Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW o wiele lepiej wypadło niż gala NoC co trochę polepszyło mi humor. Wiele jednak decyzji między innymi z pasem WWE w ogóle nie rozumiem. Najpierw dają wygrać Bryanowi a teraz pas mu zabierają od tak. Nie wiem po co ta akcja, żeby poprawić statystyki Daniela ? Trochę to głupie, bo raczej tylko pogarszają je bo co do ilości dni trzymania pasa to nie ma się czym chwalić. Randy na pewno zgarnie pas i możliwe że Bryan już go w tym feudzie nie zdobędzie. Paul i Ryback kolejna chora sytuacja, obydwoje w ogóle do siebie nie pasują. To jest menadżer czy w końcu jego partner ? Ryback obecnie bardzo dobrze jest prowadzony i jego postać stała się dużo ciekawsza ale znowu ten Paul mi nie pasuje tutaj całkowicie. Co do samych walk to nie wyszło to tak źle. Walka Zigglera i Deana wypadła nawet nieźle i dało się ją obejrzeć. Miz i Randy to było już ciekawe, Randy znowu jako heel jest bardzo ciekawy w ringu i zniszczył w nim The Miza. Miz natomiast i no patrzeć jak także przejdzie heel turn bo jego postać jest tak nudna że już nie chcę go nawet oglądać. Reszta walk średnia, chodź segmenty na gali bardzo dobrze wypadły i oby tak dalej. Jeśli poprawią jeszcze trochę poziom walk to będzie już super. :)

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  19
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW bardzo mi sie podobało. Swietne starcie Zigglera z Ambrosem, starcia Ortona i Mizanina oraz Van Dama i Sandowa były również niezłe, zwłaszcza, że w pierwszym z nich Orton pokazał, że potrafi być świetnym heelem :).

Main Event gali=świetny, wiele fajowych akcji, szkoda, że powoli się rozkręcało.

Co do segmentu Paul i Ryback, to jak Ryback zapewniał Paula, że nic mu się nie stanie mnie rozbawiło.

A właściwie to jak Paul się na niego patrzył, jak na swoją miłość życia :)).

Podsumówując

Dobre RAW :thumb:

 

http://freeminecraft.me/?ref=481068 Wejdź, popierasz w ten sposób moją akcję "Dla Kumpla":).

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Dziś bardzo krótko - zaledwie kilka słów bo nie mam czasu. RAW nie zawiodło, moim zdaniem 7.5/10, nie jaram się bo widziałem lepsze RAW w tym roku, ale nie było też wiele słabych punktów, dzięki czemu ten odcinek oglądało się dobrze. Mam nadzieje, że nie będzie jakiegoś spadku poziomu. To tyle ode mnie :t_up:

Dodano:

Dobra, RAW oglądane cały czas, więc trzeba zacząć komentować ; )

Na początek wyszedł Punk, tak naprawdę jego wypowiedź niewiele wniosła, natomiast samo to, że mówił Punk nie mogło spowodować słabego segmentu. Z tej sytuacji dostaliśmy chyba po raz pierwszy walkę Langstona z Punkiem. Za segment 6.5/10

Big E Langston vs Cm Punk- Dobra walka. Panowie dostali całkiem dużo czasu i fajnie go wykorzystali. Nie było może jakichś fajerwerków i zabójczego tempa, ale za chwile mamy PPV, więc to zrozumiałe. Langston pokazał się z dobrej strony w tej walce, i kto wie - może to on zajmie Punka, gdy ten skończy konflikt z Heymanem ; ). Za walkę 6.5/10

Fandango vs Kofi Kingston- Tutaj fajerwerków nie było, bo przez 3 minuty nie mogli nic wielkiego stworzyć. Kofi znów wygrywa, i znów z Fandango, mogliby już stworzyć nowe widowiska ; ). 3.5/10

Los Matadores vs Slater & Mahal - Na początek wejście Los. Co to było? :D. Tym razem mówię to w pozytywnym znaczeniu, bo naprawdę mi się ten ich motyw podobał. Z miejsca dostali jeden z lepszych gimmicków w WWE. A co do ich występu z 3MB - bardzo dobry. I ex Epico i ex Primo pokazali się z bardzo dobrej strony, i co lepsze fani kupili ich 'Ole', tylko co z Samim Zaynem, który chyba też tego używa. Za tą walkę 5.5/10

Następnie segment z HHH, Stephanie, a Rhodesami. Sam segment wypadł bardzo fajnie, a smaczku całej sprawie dodaje fakt, że Rhodesi zmierzą się, z Shield na PPV, no i końcowy atak Shield... całość tego oceniam 9/10, bo było naprawdę bardzo dobrze! :t_up:

R Truth vs Curt Axel- Krótka, w miarę walka, w której jednak najważniejsze jest to, że Truth wygrał. A to otwiera mu szansę dostania się do pasa IC, i myślę, że Pan Prawda go jednak zdobędzie, i będzie to dla niego ukoronowanie kariery, zawodnika, który tak wiele potrafił, ale tak mało zdobył... Za tą walkę 4.5/10.

Następnie segment na zapleczu między Heymanem, Rybackiem i Axelem, ja mam tylko jedno pytanie - Czy oni chcą doprowadzić do ślubu Heymana z Rybackiem? =)) . 5/10

Zack Ryder vs Alberto Del Rio - Krótka, w miarę przyzwoita walka. Jednak wynik był za bardzo do przewidzenia, nie było możliwości by Zack wygrał ten pojedynek. 3.5/10

Segment z Punkiem, Heymanem, Axelem i Rybackiem wypadł również bardzo dobrze, jakieś urozmaicenie mamy ; ). 7.5/10.

The Shield vs The Uso & Ziggler - Bardzo, bardzo dobry pojedynek. Mały przestój w środku, ale reszta całkiem do zaakceptowania. Fantastyczny Spear od Romana dla Dolpha, świetne to było. 8/10

Antonio Cesaro vs Santino Marella - Bardzo to głupie, że Santino znów pokonał Antonio, i jest to wielki minus dla WWE, jak sama ta walka. 2/10

No i na koniec. Randy Orton twarzą w twarz z Danielem Bryanem. Orton, tym razem bez niczyjej pomocy zniszczył Daniela i to z dużą łatwością. Sam segment wypadł bardzo dobrze, a zwieńczeniem tego było RKO przez stół, który się rozje, który uległ zniszczeniu! 9/10

Ogólna ocena walk/segmentów. 5.87

Podsumowanie - Bardzo dobre show. Dostaliśmy podbudowy feudów, dowiedzieliśmy się o nowych walkach, a te które dostaliśmy na RAW w większości nas nie zawiodły. Na koniec dostaliśmy świetny segment między Ortonem a Bryanem, i całość show oceniam 8.5/10

To tyle ode mnie :t_up:


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z ostatniego RAW zapamiętałem jedynie dwie, może trzy rzeczy.

Dużo różowego koloru, który gdzieś tam sprytnie został powplatany w tygodniówkę, a to kolory lin, a to w logo koszulki Ortona, a to generalnie kolory koszulek zawodników. Śmiem wątpić, że to w jakikolwiek sposób kobietom pomoże, ale co ja tam się znam co jest best for business.

Na segmencie Orton - Bella - Bella pięknie widać która z sióstr zrobiła sobie cycki. Dzięki Carlos za info.

Kapitalny, choć to może za duże słowo, segment z Rhodes'ami oraz Hunterem i Stephanie. Najbardziej zaimponował mi tutaj Dusty i jego staredown z HHH oraz "mów do ręki" w kierunku Stephanie. Naprawdę było klimatycznie.

Na koniec gejowej telenoweli ciąg dalszy, czyli Heyman klęka i prosi Rybacka, aby ten został "Paul Heyman guy". Boże, widzisz i nie grzmisz.


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

A ja się znowu z Daimonem nie zgodzę - segment rodzinny był o kant dupy potłuc. Wychodzą spięci na poważnie, wszystko takie na serio, to już nie biznes, to sprawa prywatna i Dustin wypierdala sobie w makijażu. No k***a, to przecież Sting będąc poważnym mafiozem odpuszczał sobie makeup, tylko wkładał ciemne okulary. Już tydzień temu nie rozumiałem dlaczego skoro bracia R chcą wpaść przez publikę z zaskoczenia to ten idiota maluje sobie twarz na złoto. Gdzieś tam czytałem że może chodzić o to że WWE boi się że Dustin Rhodes nie sprzeda się tak jak Goldust... Przecież Goldust też był jobberem, a zrobili mu przed walką z Ortonem tą serie prom i ludzie uwierzyli że to jakaś wielka gwiazda wraca. Do tego wielki hejt za brak słów ze strony Cody'ego - bo chyba w tym wszystkim chodzi o jego przyszłość i to z niego mają zrobić jakąś gwiazdę, a wygląda na to że spadł na drugi plan znowu.

Tymczasem Heyman/Ryback robi się coraz lepsze. Oświadczyny i propozycja zostania człowiekiem Paula to przecież sztos jakich mało. Dobra beczka z tego się robi, a co najważniejsze Ryberg może na tym układzie wiele zyskać, i kto wie może jeszcze będą z niego ludzie. Co prawda liczę że sam program z Punkiem skończy się szybko, bo ile można ciągnąc to samo, ale oby współpraca Paula z Skipem trwała jak najdłużej. A i całe szczęście że Michael McGiligili ogranicza się do jobbowania, szkoda tylko że pewno jego pas przejmie jakiś randomowy R-Truth.

ps. tumblr_mu0j1eqBgV1qgvr4ko1_250.gif


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Oglądam RAW i już tradycyjnie je komentuje w tym samym momencie, dlatego nie będzie żadnych słów wstępu, bo nie wiem jak to wypadnie

Segment między Stephanie a Big Showem - cud, miód i orzeszki ; ). Dawno nie wiedziałem tak dobrego segmentu, aż szkoda, że storylinowo Big Show poleciał, bo teraz możemy go trochę nie widzieć, a dawno nie było z nim tak ciekawego programu jak teraz. Segment nie za długi a rzeczowy ; ). I coraz ostrze słowa dopuszczalne w WWE :). 9/10

Dolph Ziggler pokonał Damiena Sandowa - Dość dobre starcie, to znaczy początek nijaki, ale czym dalej w to starcie tym lepiej. Publika nawet w niektórych momentach fajnie reagowała, tylko szkoda, że Damien nie wygrał. Lubię Dolpha, ale zwycięstwo nad nim byłoby dla Sandowa ogromnym kopem i postępem, a tutaj nie dość, że przegrał, to jeszcze przez Fameasser, a nie pamiętam kiedy ostatnio Dolph wygrał przez tą akcję. Za walkę 6.5/10

Los Matadores pokonali Jindera Mahala & Drew McIntyera - Krótka, przeciętna walka, tym razem bez szału jeśli chodzi o matadorów. 2/10

Cm Punk i R - Truth pokonali Rybacka i Curta Axela - Bardzo dobra walka. Naprawdę każdy z zawodników pokazał się z dobrej strony, każdy dorzucił coś od siebie, raczej bez przestojów, dobrze wykorzystany czas. Ode mnie 7/10

Randy Orton pokonał Kofiego Kingstona - Bardzo dobra walka. Obaj panowie pokazali się ze świetnej strony. Orton znów niszczy, i tylko szkoda mi tego Kofiego, ponieważ on jest świetny w ringu. Szkoda, że musi jobbować, ale w końcu zajobbował pewnie przyszłemu mistrzowi WWE. Plus za świetne DDT z bandy i atak Bryana . Za całość 8.5/10

Ricardo Rodriguez pokonał Alberto Del Rio - Bez walki bo to praktycznie segment mający na celu oznajmienie, że John Cena wraca już na HIAC i stanie oko w oko z Alberto Del Rio, czyli chyba wiem kiedy Sandow wykorzysta walizkę. Mam nadzieję, że właśnie na powracającym Cenie ; ). A sama walka oczywiście bez specjalnej oceny, dodać jeszcze ten segment po walce to może 2/10

Fandango pokonał Zacka Rydera- Niewiele można tutaj ocenić. 1.5/10

The Real Americans pokonali The Greata Khaliego i Santino Marelle- Przeciętniactwo niestety. 3/10

The Shield pokonało Daniela Bryana, Goldusta i Cody Rhodesa. - Bardzo dobra walka, ale fenomenalne jest to co się wydarzyło po niej. Tego jeszcze nie było. Show nie pracuje już dla HHH, więc może sobie pozwolić na takie rzeczy :). 9.5/10

Ogólna ocena walk i segmentów 5.44

Podsumowanie - Bardzo dobre RAW proszę państwa. Najlepsze od pewnego czasu i to nie ulega wątpliwości. Story z Korporacją nabiera coraz to większych rumieńców, a i walki dziś nie ssały ; ). Jak dla mnie 8/10. To tyle ode mnie :t_up:


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to czas skomentować wczorajsze Raw które średnio mi się podobało. Parę niespodzianek było ale walki jakoś nie zachwyciły. Ogólnie rzecz biorą Raw cienko w tym tygodniu, wiadomo że są tuż po gali PPV ale mogli się nie co bardziej postarać. Na pewno informacja o tym że Alberto Del Rio i John Cena zmierzą się na Hell in a Cell o pas WHC zaciekawiła i nie co zdziwiła bo przerwa Cena miała trwać o wiele dłużej a tu nagle powrót ! Wiedziałem że jak wyjdzie Vickie to będzie coś ciekawego no ale jednak takiej informacji to raczej nikt się nie spodziewał no ale to może oznaczać tylko jedno mamy nowego mistrza ! Kolejna ciekawostka czyli walka Daniela Bryana i Randy Ortona o pas WWE i specjalny sędzia w walce... Shawn Michaels ! Wow, naprawdę taka informacja może się podobać. Ciekawe tylko czy namiesza w tej walce czy po prostu po sędziuje tak jak powinien i tyle. Co do samych walk to naprawdę żenada, żadna walka jakoś super się nie zaprezentowała. Jedynie co to mogła się podobać walka tag teamowa R-Truth i Punk vs Ryback i Curtis Axel. Poziom nawet niezły, dużo w tej walce dał Punk który odwalił kawał dobrej roboty między innymi w końcówce. Bardzo fajnie wyglądał High Kick dla Rybacka. Main Event akurat też nawet udany, poziom niezły. Zwycięstwo Rhodesów i Bryana a za chwilę wznowienie walki przez Huntera to dodało trochę klimatu no i było już pewne że walkę wygrają The Shield. Pod sumując w tym tygodniu Raw słabe, walki w ogóle nie zachwyciły jedynie co mogło cieszyć to dwie ciekawe informacje na temat Hell in Cell. No może jeszcze walka Kofiego i Ortona bo Kofi tutaj odwalił dobrą robotę i najgorzej to nie wypadło. No i trzeba na pewno poruszyć temat pierwszego segmentu Big Showa i Stephanie bo naprawdę to akurat wypadło super i dawno tak dobrego nie widziałem. Sam nie wiem, walki jakoś nie zachwyciły ale ten segment super no i te zaskakujące informacje no to w sumie mogę dać 7/10 :t_up:

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dopiero dziś udało mi się obejrzeć Raw, jednak nie był to zupełnie czas stracony, odcinek wypadł całkiem pozytywnie z kilku powodów, o których nizej, ale były tez dziwne decyzje, zaczynajac od tego, że PRZYSZŁY MISTRZ WAGI CIĘŻKIEJ (Chyba, że k***a nie wykorzysta walizki...) - Damien Sandow juz drugi raz przegrywa walkę na PPV i rewanż na Raw również!!! To jest dla mnie nie pojete! Jak on niby ma zyskac w naszych oczach jak przegrywa po dwa razy walki z tą samą osobą i nawet w nic nie znaczącej walce na Raw nie moze sie odkuć!!! Chore... Ale tak na marginesie, znów czuję niedosyt postaci Zigglera, bo jego walki dalej są zajebiste. Dalej debiut Loooos Matadoooores! Bardzo udany. Zawsze coś nowego. Ich charakterki raczej nie pozwalaja by postawic stwierdzenie, że na topie utrzymaja sie bardzo ługo, ale w pierwszej swojej chwili robią w WWE bardzo dobre wrażenie. Oby szybko ich nie odstawili w kąt. Swoją drogą zajebista nam się wytworzyła dywizja Tag Team, ale o tym moze napisze w innym temaciku. Kolejna walka to Tag Team Match, w którym Geje Paula Heymana przegrywaja... Obecnosć R-Trutha w tym meczu raczej tylko mnie zasmuciła i powodowała, że myślałem, że drużyna Punka to przegra, stało się inaczej, to nigga zakończył walkę i chyba na dłuzej zagosci jako pretendent do IC, ehhh. Orton z Kingstonem swego czasu potrafili wykręcić dość ciekawy, epizodyczny feud, kiedy Kofi mógł sobie pozwolić na troche wiecej - szkoda, że tym razem wyszło strasznie słabo... Dalej ogłoszenie pretendenta do WHC... nim Cena... aha... O tym pisałem juz w OD. Sam fakt wygranej i kontuzjowania Ricardo jest dobry - ten w obecnej sytuacji jest zupełnie nie potrzebny. Dalej godny poświecenia uwagi był dopiero Main Event, w którym wiele sie działo, walka znów dynamiczna, spoko zabookowana, ciekawie, z restartem, po którym mozna sie było spodziewać zupełnie innego rezultatu, ale to co po walce było meeega. Pierwszy raz tak ciekawiła mnie sytuacja z Big Showem, jego zwolnienie było oczywistym sygnałem, że traz moze zrobić co chce, bo zupełnie nie przejął się decyzją Steph. Rozwalił Shield chyba aż trochę za łatwo i KO Punch dla Tryplaka! Mamy kolejny pewniak na Hell In A Cell i oby w tej stypulacji, bo szykuje się dobra wojna. Może wolna, ale z dużą liczbą przedmiotów i klimatyczna, co uwielbiam!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Raw oglądane, więc czas je ocenić.

Pierwszy segment między HBK a Ortonem wypadł bardzo dobrze, żaden z nich nie odpuszczał, szkoda, że nie było ani tego RKO ani tego SCM : ). 7.5/10

Randy Orton pokonał The Miza - Średnie starcie obu panów (JAK NA NICH) , pokazywali już więcej. Miz pokazał się z i tak lepszej strony niż Orton. Jak dla mnie 6/10

Fandango pokonał Santino Marelle - Krótka walka, słaba, nic ciekawego. 2/10

Los Matadores pokonali Heatha Slatera i Drew McIntyera (3MB). Bez szału, ile razy można oglądać takie same zestawienie. 4/10

Segment pomiędzy Stephanie, HHH, Bryanem i Del Rio również wypadł bardzo fajnie, tylko, że tak Stephcia mnie jednak na micu nie przekonuję, wolę tam słuchać Huntera ; ). 7/10

Ryback pokonał R -Trutha - Średnia walka, za bardzo było tego motywu czasowego, przez co Truth długo uciekał a Ryback przypinał go po prawie każdej akcji. 4/10

The Real Americans pokonali Tons Of Funk - I ta walka akurat była bardzo fajna. Podobało mi się to co panowie pokazali, w szczególności Cesaro, a mówię tutaj szczególnie o tym świetnym Neutralizerze. Naprawdę Antek jest niesamowity, i chociaż uważam Swaggera za dobrego zawodnika, to ustępuje wiele Szwajcarowi. 5.5/10

Cm Punk pokonał Curta Axela - Dobra walka. Tutaj dostałem fajną, szybką walkę czyli to co po tej dwójce mogłem oczekiwać. Było szybko, ale zaskoczenia nie było, wiadomo od początku kto tutaj miał wygrać, kwestia tylko czy pobije Rybacka, i się udało. 6/10

Alberto Del Rio pokonał Daniela Bryana przez wyliczenie - Świetna walka. Panowie jeszcze nie pokazali pełni swoich możliwości, ale daleko jestem od stwierdzenia, że zawiedli. Spisali się naprawdę świetnie, i to bardzo ważne zwycięstwo dla Del Rio, a Daniel na tej porażce nic nie stracił, bo zostawił nieprzytomnego rywala w ringu ; ). 8.5/10

Goldust & Cody Rhodes pokonali The Shield i zdobyli pasy Tag Teamowe - Ależ fenomenalna walka! Każdy z panów dał z siebie 100% i jeszcze mieliśmy interwencje z zewnątrz ; ). No i zmiana pasów ; ). Nie mam wiele więcej do powiedzenia. 10/10

Średnia ocena walk/segmentów 6.05

Podsumowując - RAW dzisiaj przypominało sinusoidę, raz było bardzo fajnie, innym razem źle, ogólnie jak dla mnie troszkę gorzej niż w zeszłym tygodniu, ale ostatnia godzina ze wspaniałym Main Eventem wyciągnęła ocenę tego RAW. 7.5/10


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No cóż obejrzałem więc czas skomentować no to tak pierwszy segment naprawdę fajnie wypadł bo obaj panowie przy mikrofonie radzą sobie spoko ale tak jak UndertakerFan napisał że brakło trochę na sam koniec jakiegoś finishera od panów chodź się nie doczekaliśmy to segment spoko.

Pierwsza walka nawet fajna, jak na Miza i Ortona to dobre starcie, obaj panowie nieźle się pokazali i starcie nie było takie najgorsze. Oczywiście zwycięzca było do początku wiadomy. Ocena 6,5/10

Druga walka to oczywiście jakaś parodia ale czego można było się spodziewać w końcu był tam Santino. Walka krótka i poziom żenujący, cieszy mnie fakt że chociaż wygrał Fandango. Ocena 2/10

Kolejna walka tych tag teamów pomiędzy sobą i robi się to bardzo nudne i ciężko się to ogląda. Ocena 3/10

Drugi segment fajnie wypadł podobnie jak pierwszy, bardzo dobre zestawienie bo pretendenci do mistrzostwa i szef z szefową. Troszeczkę szkoda że nic nie gadał Hunter bo obecnie fajnie się go słucha. Stephanie nie najlepiej, ale nie narzekam.

Ryback pokonał R-Trutha i to żadna dla mnie niespodzianka nie jest, starcie nawet dało się obejrzeć ale rewelacji nie było. Ocena 3,5/10

Kolejne starcie które nieźle wypadło na pewno podobać się mogła postawa Antonio który już nie pierwszy raz wykręca dobry pojedynek, sam Jack także nie najgorzej co może cieszyć. Ocena 5/10

Kolejna walka panów już nie da się tego oglądać, za nudne to wszystko jest chodź w ringu są naprawdę dobrzy to jednak po jakimś czasie nie da się oglądać takiego samego starcia co tydzień. Ocena 4/10

Przedostatnia walka naprawdę fajna, to akurat dało się obejrzeć panowie w ringu na pewno sprawdzają się dobrze i to dobre połączenie tych panów, sam chętnie zobaczyłbym ich starcie na jakimś PPV. Fajnie że Del Rio wygrał, a Daniel na pewno po tej przegranej nie spadnie. Ocena 8/10

No i walka ME która wypadła świetnie ! To naprawdę było starcie które super się oglądało aż chcę się więcej takich walka na RAW. Panowie pokazali że dywizja tag teamów robi się co raz lepsza i oby tak dalej. Super starcie 9,5/10

Podsumowanie : W tym tygodniu Raw naprawdę super, aż miło się je oglądało czego od dawna nie mogę powiedzieć. Wreszcie Vince się postarał i oby tak zostało bo jeśli takie galę będą kręcić co tydzień to ratingi na pewno pójdą w górę. Na pewno ME i walka Del Rio i Bryana podniosły dużo poziom tej gali, jedynie takie starcie nie do obejrzenia to walka nr 2 a tak to dało się przeboleć więc ocena 8/10 ;)

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Faktycznie ten tydzień wypadł bardzo dobrze, takie Raw mi się podoba! Co prawda segmenty takie sobie, nie było ich dużo i jakies ciekawe nie były, oprócz dość nowych ataków jak Del Rio na Bryana, czy Miza na Ortona, no i poczatku z Michaelsem - ale wreszcie dało się patrzeć na walki i ich poziom nie był beznadziejny. Znów omówię jedynie najciekawsze momenty.

Już opener i to, że Miz przed walką postanowił odkuć się na Ortonie to było dość szkoujące i niespodziewane. Walka taka średniawa, ale tez raczej do minusów bym ich nie zaliczył, była solidnym rozpocząciem. Marella przewinięty. Potem kolejna walka Los Matadores, w której nie pokazali nic nowego, mogliby im dać chociaż PTP do walki, a nie 3MB... Dalej to znów ciekawy, w ostatnich czasach rzadki pomysł z Beat the Clock Challenge o to, kto wybierze stypulkę na PPV. Zawsze taka rywalizacja spoko, jednak raczej z góry przesądzona była wygrana w niej Punka, wybór stypulacji opróćz dodania Heymana też nie dziwny, ale chociaz bedziemy mieli wiecej HiaC Matchy na tej gali. Amerykanie przewinięci, Divy przewinięte. Na koniec dostaliśmy dwa super pojedynki, pierwszy taki na 4, drugi na 5 w skali szkolnej. Już Bryan z Del Rio wykręcili dobrą walkę, ingerencja Ortona i wparowanie do pokoju z Bellaskami wydawało mi się takie sobie, raczej było wiadomo, że Orton sie przyczai i spowoduje tylko przegraną Daniela - można było jakoś ciekawiej to rozwiązać, troszkę zbyt proste i okrepane. Main Event był po prostu ekstra! Jestem pod wrażeniem jak obecnie wychodzą walki Tag Team'owe, w których przeciez nie walczą jacyś technicy, a mimo wszystko stwarzają świetne widowiska i sprawiaja, że Goldust na stare lata staje sie ciekawy, a na mięśniaka Reignsa, stypulacja No DQ przez całą walkę wykorzystywana słabo, ale w koncówce zadecydowała, pojawienie sie Big Showa, które daje pasy Rhodesom! Ciesze się z tego rozwiazania, na pewno dla Cody'ego moze to być dobra reklama i moment na lepsze wypromowanie swojej postaci przy pomocy Goldusta. Wiecej bedzie w temacie o Tagach. Podsumowując Raw wyszło bardzo dobrze, jestem zadowolony i takie odcinki mogłyby być częściej!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Kolejne RAW oglądane, zaczynamy...

Pierwszy segment pomiędzy HHH, Stephanie i Big Showem wypadł bardzo dobrze, oby to była zapowiedź pojedynku obu panów w dobrej stypulacji. PS - o takim pojedynku mówi się tylko w kuluarach, a już jest lepiej podbudowany niż każda walka TNA na BFG : ). Za segment 7/10

Daniel Bryan pokonał Deana Ambrosa - Walka była dość dobra, choć bez fajerwerków, a jej obraz popsuł ten całkiem duży botch. Raczej wina leży po obu stronach tutaj. Reszta walki utrzymała dobre choć nie rewelacyjne tempo i całość zasłużyła moim zdaniem na ocenę 7.5/10

Segment a właściwie speech Punka - nic odkrywczego, każdy speech w tym feudzie niestety nie wnosi wiele więcej. 6.5/10

Santino Marella pokonał Heath Slatera - Marzyłem by zobaczyć tą walkę... sama walka to dno, a i końcówka gówniana , bo ta Cobra bardzo średnio trafiona. 2/10

Randy Orton pokonał Dolpha Zigglera - Wracamy na właściwy poziom gali, bo ta walka naprawdę go trzymała. Bardzo dziwny T - Bone Suplex od Ortona, którym mógl poważnie uszkodzić Dolpha, ale całość wyszła naprawdę dobrze, szczególnie ten ostatni, końcowy zryw Dolpha, i fenomenalnie wyglądające RKO. 7.5/10

Wyatt Family pokonali The Miza & Kofi Kingstona - Walka porównywalna do tej ze Smacka. Aczkolwiek moim zdaniem odrobinę gorsza. Końcówka była naprawdę dobra, ale te momenty dominacji Wyattów są strasznie nudne. I całkowicie zmasakrowany został Miz, który nie miał okazji pokazać dosłownie nic. Ponownie Kofi był od niego lepszy w tym Tag Teamie. Za walkę 5/10

Ryback & Axel obijają Langstona, z pomocą nadbiega Punk - Od momentu, gdy Ryback zaatakował Langstona, można było mieć pewność, że wbije Punk i pomoże Big E w ramach rewanżu za Smackdown. I tak tez się stało, ale bardzo podobał mi się sam brawl, Langston długo sam stawiał opór dwóm zawodnikom, i choć ostatecznie poległ, to Punk przybył mu z pomocą. Bardzo fajny segmen/walka. 7.5/10

Big E Langston & Cm Punk pokonali Rybacka & Curta Axela - Klasyczna walka, w której dużo pokazał Langston, widać, że po face turnie dostaje coraz poważniejszych rywali, i że współpraca z Cm Punkiem mu służy. Do tego przypiął IC Championa, więc myślę, że już niedługo możemy spodziewać się Tittle Shota na ten pas dla niego, kto wie, być może już na HIAC? Za pojedynek 6/10

The Real Americans pokonali Tons Of Funk - Sama walka krótka, więc nie mogę jej za wysoko ocenić, ale dawno nie widziałem Patriotic Locku w wykonaniu Swaggera, i chyba pierwsza walka, w której Clay klepał ; ). Za pojedynek 3.5/10

The Uso vs The Shield No Contest - Świetna walka, i świetne zakończenie, sprowokowane przez osobę, która z pasami Tag Team nie ma nic wspólnego, mianowicie Deana Ambrosa. Całość wyszła jednak bardzo, bardzo dobrze, jak każda walka Shield z Usosami. 8/10

Ostatni segment między HHH, Ortonem, HBK, Stephanie i Bryanem to już po prostu coś świetnego, od początku do końca czułem emocje, zastanawiałem się, czy nie będzie Pedigree dla HBK'a, a na końcu jeszcze ta ciężarówka ; D. 9/10

Ogólna ocena walk/ segmentów 6.31

Podsumowując - Świetne RAW. Były praktycznie dwie słabsze walki, ale reszta była fenomenalna. Dodatkowo każdy segment pokazywał TNA jak należy podbudowywać walki, jak należy poprowadzić storyline, żeby po 3 miesiącach dalej porywał publikę. Było dziś naprawdę świetnie, i to RAW dostaje ode mnie ocenę 8.5/10.


  • Posty:  19
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.01.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W moim odczuciu bardzo dobre raw. Miejmy nadzieje że poziom się nie zmieni a i ratingi pójdą w górę :). Cd poprzedniego postu to pamiętam że Clay klepał już dla panka w okolicach RR :). Podsumowując 8/10


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Achh jak ja tęskniłem za momentem, gdy Cena otwiera galę ; ))..

Cena powiedział niewiele ciekawego, jednak po chwili przyszedł Sandow, i jak gdyby nigdy nic, po prostu poskładał Cene, co było naprawdę bardzo dziwne... i pozytywne ; ). 8/10 za segment.

John Cena pokonał Damiena Sandowa i zachował pas WHC. - Nieprawdopodobne. Damien stracił swoją walizkę, co jest bardzo niepoważne, i jestem tym mocno rozczarowany... Sama walka była jednak fantastyczna, a chanty 'This Is Awesome' , tylko to potwierdzają. 8.5/10

Big E Langston pokonał Dean'a Ambrosa, przez DQ, Dean zatrzymał pas - Słaba walka, mająca na celu tylko doprowadzenie do DQ. 1.5/10

The Shield pokonali The Uso's & Big E Langstona - Świetna walka, zresztą każda walka z udziałem Shield i Uso jest fantastyczna. Ta, chociaż nie było przesadnie dużo czasu, także obfitowała we wspaniałe akcje, zwieńczone Double Spearem, czego dawno nie widziałem, nie pamiętam tej akcji nawet u Edga ; ). Świetnie spisał się każdy w tej walce, a szczególnie Uso's i Rollins. Daję spokojnie 8/10. Świetnie, że pozycja Uso jest znacznie lepsza niż np rok temu.

Segment między Bryanem a HBK.... HOLLY SHIT! Czy on... nie... on...on naprawdę założył Michaelsowi Yes Lock, i Michaels odklepał ; OO. Być może ma to na celu stworzenie walki pomiędzy HBK a Bryanem, co byłoby dla mnie niewiarygodnym widowiskiem. 9.5/10 !

Los Matadores pokonali cały skład 3MB - Czyli obniżenie poziomu RAW, cała walka bardzo słaba, ale motyw z podbierakiem i gaśnicą dobry :D. Mimo to, trochę nudno już w tym mini feudzie, mogli chociaż raz dać wygrać Megabajtom. 3.5/10

Divy pominąłem.

Kane pokonał The Miza - Nie ma co tutaj wiele oceniać, squash, witamy Kane z powrotem! ; ). 2/10

Cm Punk pokonał Rybacka - No niestety, nie wyszło to tak jak myślałem. Słaba i krótka walka ; ). 4/10

The Real Americans pokonali Rhodes Familly - Ale niespodzianka ; ). Ale całkiem pozytywna, oby RA dostali w końcu szanse na pasy. 5.5/10

Divy pominięte

Ostatni segment był po prostu fenomenalny, i zasługuje tylko i wyłącznie na pełną skale ; ). 10/10

Średnia ocen walk/segmentów 6.05

Podsumowanie - Kapitalnie to wszystko wyszło. Takie RAW, po którym można powiedzieć, że było niemalże idealne, przepełnione akcją od początku do końca, i w dodatku zapachniało mi tu 'One more matchem' HBK'a ; ). 9.5/10


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Genialne raw. Świetne walki, pełno emocji, fajne segmenty i mnóstwo dziwnych momentów i zwrotów akcji. Zdecydowanie jedno z lespzych raw tego roku. A że chciałbym wprowadzić w życie pewien mój plan nie ma lepszego momentu. Chciałbym żeby dyskusje tygodniówkowe troche bardziej ożyły i bardziej przypominały dyskusję. Ekipa zajmująca się tym działem robi świetną robote, każda tygodniówka jest komentowana ale sami nie stworzą dyskusji, do tego portrzeba więcej użytkowników. I postaram się to osiągnąć poprzez lekką zmianę sposobu komentowania tygodniówki. Będę starał się o ile czas mi pozwoli nie tyle opisywać całą gale punkt po punkcie a wyciągać z niej tematy warte dyskusji tak by każdy mógł się wypowiedzieć nie koniecznie pisząc wielki ani nie koniecznie go musieć czytac bo wiem że przy stopniu lenistwa naszych użytkowników to zniechęca. Zobaczymy co z tego wyjdzie mam nadzieje że uaktywnią się nie tylko członkowie ekipy dyskusji (aczkolwiek na Was też bardzo liczę) a i pozostali użytkownicy.

Na pierwszy ogień pójdą dziwne wydarzenia związane z Wyatt Family i Kanem. No właśnie, czy powinniśmy omawiac to razem czy raczej osobno? Bardzo dziwna sytuacja. Kane, wrócił, zaliczył szybki squash z Mizem ale nie to jest tu istotne. Po walce kompletnie nie wiedzieć czemu wywołał do ringu Stephani, walnął ciekawy speech kończąc go słowami 'This monster is yours' i symbolicznie oddając jej maske. WTF? Jaki interes Kane może mieć na chwilę obecną do Stephani? I czy ma to jakiś związek z Wyattami? No właśnie, apropo Wyattów na tym raw zdecydowanie podwyższyli sobie poprzeczkę. Przestali obijąc midcarderów a ich celami stali się czołowi facowie WWE czyli Bryan i Punk. Dodatkowo Bray zmienił swój tekścik z 'pądąrzajcie za myszołowem' na 'diabeł kazał mi to zrobić'. Diabeł? Czy tym diabłem jest Kane? A może jest tylko łącznikiem z diabłem? A może diabłem jest Stephani? A może te dwa wątki nie mają ze sobą nic wspólnego?

Mój temat nr dwa na dziś czyli tłumaczenie Micheals'a. Czyli jednak postawili na delikatny heelturn bo chyba nie może inaczej określić tekstów w stylu 'jestem Shawn Micheals, A+ player jak śmiesz nie podać mi ręki'. No może dobrze bo jednak tłumaczenie w sensie to 'mój najbliższy przyjaciel, zawsze mogłem na niego liczyć, teraz on potrzebował mnie więc zrobiłem co należało i mam nadzieje że to zrozumiesz' jest sensowaniejsze niż to czego się obawiałem czyli 'skrzywdziłeś go więc Ci za niego oddałem'. No i jak wspomniał wyżej UF czy to była zapowiedź ich walki na WM XXX? Dla mnie to ma sens, kiedyś Michaels wypowiadał się że jakby miał jeszcze stoczyć ostatnia walkę wolałby kogoś młodego, kogoś kto ma wszystko przed sobą niż kogoś ze swojego pokolenia. Wtedy pamiętam że mówiło się o Zigglerze ale kto może być lepszy niż własny uczeń? Moim zdaniem bardzo prawdopodobna opcja.

Pytania dodatkowe:

Czy po segmencie Shield i minach byłych TT Championów gdy Ambrose mówił że został ostatnim mistrzem w Shield i on wykona swoje zadanie można się obawiać że oczywiście powoli tarcze dążą do rozpadu?

Jaki sens miała porażka Real Americans na HitC z matadorami skoro dzień później pokonali czysto niepokononanych dotychczas mistrzów? No i jeżeli to miała być zapowiedź jakiegoś programu między nimi (no bo titleshot im się teraz należy) to co dalej z matadorami którzy generalnie nie licząc walki na ppv walczą tylko i wyłacznie z 3MB chyba już z 10ty raz?

 

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...