Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

rozpierdzieliło mnie to, jak Justin Roberts zapowiedział Iron Man Match 60 minutowy ja takie oczy ;o

O ile się nie mylę Justin ogłosił 15 minutowy Iron Man Match ; ).

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  59
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Do tej pory za najlepsze Raw w tym roku uważałem to bezpośrednio po Wrestlemanii. Dzisiaj spokojnie mogę stwierdzić, że do zbliżyło się do tego poziomu. Jeżeli chodzi o publiczność to tak genialnie nie było ale aspekt ringowy czy storyline'owy stał napewno na wyższym poziomie. Nie wiem jaka jest tego przyczyna, być może ma to związek z niezadowoleniem pracy kreatywnych ale widać znaczną poprawę, nie ma głupich, nielogicznych pomysłów i widać, że mają pewną koncpecję której się trzymają. Gala to mix kilku dobrych walk, spechy z których jeden był lepszy od drugiego a całość doprawiona kilkoma anglami, które zostawiają nam otwartą furtkę. Nie zabrakło głupich momentów ale przy takiej ilości czasu do zagospodarowania było to nie do uniknięcia.

Double turn to bardzo dobra decyzja. Zdziwiła mnie tak nagłe podjęcie decyzji o turnie ADR. Byłem pewny, że potrzymają nas w niepewności, będą zwlekać z tym jeszcze jakiś czas po czym finalnie dojdzie do turnu. Alberto jako face się nie sprawdził jednak jako heel z drugim podejściem licze na to, że wypadnie lepiej. Również face turn Punka i Zigglera staje się faktem. Punk wyrażający szacunek Zigglera i broniący jego interesów to jasny znak turnu tej dwójki. Było dużo znaków niezadowolenia z powodu dania pasa del Rio jednak story z face'owym Zigglerem może to zrekompensować.

Powraca Christian. Normalnie z tego faktu byłbym zadowolony gdyby nie to, że tak naprawdę nic dla niego nie mają. Przygotowywali dla niego wielki feud a okazało się, że czeka go walka z anglikiem. Nie zdziwie się jeżeli dadzą mu program z Curtisem co w jego przypadku będzie oznaczało regres a nawet pozycję jaką miał przed odejściem. Ponownie IC...

Nie rozumiem kompletnie co miała nam pokazać walka Sheamusa z Rhodes Scholars? W niedzielę Sandow walczy z Rudym jak równy z równym by teraz męczyć się w handicapie. Całe szczęscie WWE nie podjęło decyzji o udupieniu Sandowa.

Nie wiem czy przerwanie walki Ortona z DB było elementem storyline'u było elementem story czy prawdziwą kontuzją ale ogłoszenie Bryana na piątek może wskazywać na to pierwsze. Nie widze tutaj większego powodu takiej decyzji ale prawdopodobnie ma to na celu zachamowanie nieco postaci Bryana. Jego miejsce zajął Henry a przy nieobecności Henry'ego będzie mógł zająć się zemstą na The Shield.

Zobaczymy czy segment div to nie będzie jednorazowy wyskok. Jednym segmentem AJ, Stephanie i Kaitlyn zrobili więcej niż w ciągu ostatnich kilku miesięcy i nie, nie chodzi tutaj o sutek kulturystki :D

AJ przy pasie może nam zagwarantować, że tak szybko o paniach nie zapomną i dostaniemy normalny program, tym bardziej, że co tydzień daje rade i spełnia pokładane w niej nadzieje. Ziggler jest już praktycznie facem, AJ heelem i ciekawi mnie jak to rozwiążą. Rozpad tej dwójki czy może chory związek złożony z dwóch całkowicie innych osób.?

Pod względem psychologii walka Cesaro z Regalem była bardzo dobra ale nie ma się czemu dziwić, w końcu to Regal. szkoda, że nie podciągneli tego kilka minut dłużej. Colter włączający do siebie Cesaro to nie była żadna niespodzianka bo na to już się zapowiadało i zobaczymy jak on i Swagger będą potrafili współpracować. Colter to jedyna osoba, która w tym momencie może uratować Cesaro i oby tym razem się udało.

Odcinek należał do Henry'ego. Dał fajne promo z dobrą grą aktorską. Publiczność szalała niemal cały czas, dali się ponieść emocjom i w 100 % kupili jego odejście na emeryturę. Myślę, że nawet po tym WSS do końca nie wiedzieli co się stało chantując "you still got it" czy "thank you". Początkowo rzeczywiście wszystko wyglądało na zakończenie kariery ale im dalej w las można było przypuszczać co się stanie. Nie zmienia to faktu, że Henry'emu bliżej końca i liczę na to, że nie podłożą go Cenie. Nie po tym co się stało na tej tygodniówce.

Punk oddziela się od Heymana w pokojowych stosunkach ale było niemal pewne, że prędzej czy później dojdzie do interwencji Lesnara. Byłem pewny, że dojdzie do tego później dlatego jego powrót był małym zaskoczeniem. Wątpie, że dojdzie do ich walki na Money in the Bank a czy nie jest jeszcze za wcześnie by budować ich walkę na Summerslam?

Konflikt pomiędzy Vincem a HHH przenosi się z osobistych konfiktów na pole zawodowe i próbę udowodnienia swojej wyższości, tego kto posiada większą moc w federacji, Dołącza do nich Steph. Rzeczywiście Vickie podczas tego jednego odcinka zrobiła więcej niż przez cały swój okres rządzenia ale to tylko ze względu na story Triple H i Vince. Vickie jest tutaj produktem ubocznym grającym drugie skrzypce.


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wreszcie! Po długich tygodniach patrzenia jak dajecie oceny 7/10 odcinkom Raw, które były beznadziejne, nic nie wnosiły i zasługiwały najwyzej na 2/10, można powiedzieć, ze dostaliśmy coś godnego uwagi! Nie wiem czemu WWE ma taki jakiś ostatnio nawyk by wszelkie powroty robić na dzień po PPV. Nie wiem czy nie zdają sobie sprawy z tego, że te powroty podniosłyby ogladalność i ogółem podniosły rangę PPV, a tu nie. Na Payback nie dostajemy nic po za promem RVD, a noc później aż trzy powroty. Trochę mija się to z logiką, bo spoko, że element zaskoczenia, ale jednocześnie odbieraja ten element głównym galom.

Zaczeliśmy mocno, bo jak zobaczyłem wychodzącego Del Rio to od razu wiedziałem, że szykuje się jego ostateczny heel turn i faktycznie, wygłosił promo po którym nikt nie ma złudzeń. Ciekawie nam sie zrobiło wokół tego pasa, bo wiadomo, że jest przy nim Ziggler, sensacyjnie ten pasek stracił, a del Rio wiadomo, że zaczynał jako heel i ja zawsze wolałbym go kojarzyć jako tego złego.

Potem powrót Christiana, którego nigdy nie lubiłem i szczerze to cieszę sie z tego miejsca jakie pewnie jest dla niego szykowane koło Curtisa Axla. Christian będzie dobrym pachołkiem do niszczenia, a pewnie na Money In The Bank jeszcze się załapie do walki o walizkę w której również będzie w roli statysty.

Dalej Handicap w którym gdyby Rudy wygrał to chyba bym walnął głową w stół... Masakra... Walka Ortona z Bryanem raczej dziwna, bo Daniel doznal kontuzji w No DQ Matchu, a tak naprawdę to jakieś brutalnosci w tej walce nie było... Kolejna raczej storyline'owa kontuzja, która tylko ma podbuzować postać Daniela by była jeszcze bardziej zdesperowana. Walki typu Axel-Cara nie bedę komentował bo nie ma co, a opinię o Axelu wyrażę w temacie o pasie IC. To samo tyczy sie Regala z Cesaro, raczej nic ciekawego, ale chociaz dobrze, że Antonio zaczyna wygrywać i zajął miejsce u boku Zeba, który mam nadzieję, że bedzie dla niego receptą na sukces.

Przechodze do rzeczy ważnych czyli ostatnich dwóch momentów tej gali. Pojawienie się Marka Henry'ego było przewidywalne, że nie zakończy on jeszcze kariery. Dodatkowo mnie w tym utwierdzało jak Henry prosił, by Cena został przy ringu. Mark pokazał dosyć spoko umiejętnosci aktorskie i w moich oczach przy mikrofonie trochę zyskał. Trochę szkoda, że jako pretendenta mieliśmy dostać super ekstra technicznego Bryana, który by Cenę pociagnął do dobrej walki, a dostaliśmy super mega grubego, wielkiego, nie wiadomo w jakiej formie Henry'ego, no ale cóż...

No i ostatnie czyli Main Event i to co po nim. Del Rio juz w pierwszej walce jako mistrz ucieka, a szkoda, bo ta walka momentami wypadała całkiem spoko. Ale pojawia się Ziggler i jest miodzio. Szczerze to nie oczekiwałem ataku Lesnara na Punka, myślałem, że na bójce Dolpha i Alberto się skończy, a tu jeszcze druga konfrontacja. Akurat to, że Brock gadał nie będzie to było pewne tylko od razu wymierzy egzekucje. Kroi nam się mocny, ciekawy program z dobrą wreszcie podbudową, ale znów... Punk opuszcza Heymana dzień po PPV, czyli w sumie wszystko dzieje sie na tygodniówce, a na PPV dostalismy zwykłe walki i zwykłe rozstrzygniecia. No trudno.

Raw w porównaniu do ostatnich to był kosmos! Świetny odcinek, były w nim powroty, różne ataki, turny zawodników, poczatki nowych programów z których bardzo się cieszę. Super!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Potem powrót Christiana, którego nigdy nie lubiłem i szczerze to cieszę sie z tego miejsca jakie pewnie jest dla niego szykowane koło Curtisa Axla. Christian będzie dobrym pachołkiem do niszczenia, a pewnie na Money In The Bank jeszcze się załapie do walki o walizkę w której również będzie w roli statysty.

Widać, że nie lubisz Christiana, bo nie uwzględniłeś jego powrotu w wynikach z RAW : ). Kapitalne RAW, jak dla mnie najlepsze w tym roku, geniusz, brak minusów jak dla mnie. No, może jeden - nie powrócił Undertaker ; ). Ale jaram się już walką Punk vs Lesnar. Brawo WWE za ten epizod!


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Potem powrót Christiana, którego nigdy nie lubiłem i szczerze to cieszę sie z tego miejsca jakie pewnie jest dla niego szykowane koło Curtisa Axla. Christian będzie dobrym pachołkiem do niszczenia, a pewnie na Money In The Bank jeszcze się załapie do walki o walizkę w której również będzie w roli statysty.

Widać, że nie lubisz Christiana, bo nie uwzględniłeś jego powrotu w wynikach z RAW : ). Kapitalne RAW, jak dla mnie najlepsze w tym roku, geniusz, brak minusów jak dla mnie. No, może jeden - nie powrócił Undertaker ; ). Ale jaram się już walką Punk vs Lesnar. Brawo WWE za ten epizod!

Faktem jest, że go nie lubię bo dla mnie jest bezpłciowy od paru lat. A w wynikach go nie uwzględniłem bo brał udział w walce i w wynikach juz się znajdował, a ani Henry ani Lesnar do walki nie stawali dlatego ich uwzględniłem a jego nie.

Undertaker nie powrócił pewnie dlatego, że był już spory przepych gwiazd, a wiadomo, że na Money In The Bank i tak by do ringu nie stanął, dlatego nie wrócił. W dodatku do czasu MitB wyjasnić sie powinno wszystko ostatecznie z Hell No i wtedy wróci Andrzej ratując brata znając życie przed kontuzją spowodowana atakiem Shield, rozwali ich i na SummerSlam juz będzie do walki.

Story Lesnar vs. Punk moze być nawet jeszcze lepsze niż z Undertakerem, bo to ma chociaż jakies sensowne podłoże.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Obejrzałem RAW i jestem pozytywnie zaskoczony i bardzo miło mi się oglądało tą galę chyba najlepsza gala w tym roku według mnie. Opener fajniutki Alberto Del Rio! domaga się respektu ze strony fanów speeche oczywiście przerywa mu CM Punk, który oczywiście broni Ziggler'a stawiając się za nim! a Alberto Del Rio przechodzi 100% Heel Turn CM Punk rzuca wyzwanie Del Rio a walka odbędzie się we walce wieczoru pozytywny i miły segment dla oka. Wade Barrett domaga się rewanżu Vickie w pewnym stopniu zachowywał się jako Face Manger wbiła i przekazał Wade'owi, że ma dla niego niespodziankę ja patrzę, patrzę! i w duchu sobie powiedziałem "chyba wiem jak to niespodzianka" bum Christian! skąd ja to wiedziałem?, bo przeważnie Christian jest wielką zapowiedzianą niespodzianką panowie dali nie złą walkę Christian w świetnej kondycji jest wykonywał świetne akcje pokazując, że być może ruszy po walizkę do tego dobra reakcja publiki walka była miła dla oka a powrót Christian bardzo dobry tylko szkoda, że bez pomysłu znowu. Cieszy mnie to, że przed samym Money In The Bank chcą podpromować Damien'a Sandow'a, ale mam nadzieje, że we walce o walizkę nie zjawi się jakiś Sheamus przypadkiem, bo się chyba zastrzelę walka była tak sobie Handpic Match co jakiś czas dostajemy taki match, ale jest totalny nieład taki sobie ten match chodziło ty tylko, żeby podbudować postać Damiena Sandowa. Daniel Bryan vs Randy Orton - musze przyznać, że Randy ma świetne gatki w ringu zachowywał się jako ten zły do tego świetnie dogadywał się z Bryanem, ale końcówka fajna już nie była nie wiem po co Triple H przerywał walkę? mam nadzieje, że wyniknie z tego gruba afera może jakiś Pipe Bomb? w stronę McMahonów i Triple H'a przydał, by się jakiś porządny shoot! CM Punk strzelił Shoota i teraz jest drugim ważnym ogniwem po Cena to Bryan mógł, by też strzelić shoota i było, by okej walka była długa, ale dupne zakończenie. Kane vs Ambrose rewanż a nic nadzwyczajnego było to wiadomo, że do ringu wbije The Shield obecnie tylko czysto bronią pasów na jakiś galach tak na tygodniówkach sobie atakują walka była dobra, ale krótka chyba kontynuacja feud Ambrose z Kane'em. Segment Div do tego na czele stanęła Stephanie : o chyba zapowiada nam się feud szefowej z desperowną AJ Lee byc może nawet o pas, ale bym się śmiał później zdesperowana Kaitlyn wbiła na rampę z resztą Div... Stephanie powiedziała Kate., że nie ma jej przerywać, jeżeli ma coś ważnego do powiedzenia później tradycyjnie atak, który wyszedł bardzo dobrze podobał mi się to jak Kate. wypadł sutek haha. John Cena wbija do ringu pierdzieli, że zdominował Rybacka tak na prawde nic mu nie zrobił później do ringu wbija Mark Henry zawodowo odegrał role, że odchodzi zaczął płakać i wszyscy w to uwierzyli aż na końcu jak powiedział, że chce się porzegnać z Johnem Ceną to było wiadomo uścisk zamienił sięza w potężne WSS! świetny segment, który przykuł uwagę widzów świetnie to odegrali Mark Henry vs John Cena już na Money In The Bank. Antonio Cesaro w Zeb Colter stajni nie wiem, co o tym myśleć wydaje mi się, że kryje się za tym Face Turn Jacka Swagger'a a Antonio w końcu ruszy po walizkę i być może zaistnieje przy pasie Wagi Ciężkiej. Vince i HHH i Stephanie segment nic ciekawego typowe odgrywanie nudziarskiego angel mam nadzieje, że, chociaż z tego feud wyjdzie walka HHH vs Vince na SummerSlam. Walka Alberto Del Rio vs CM Punk chyba najlepszy punkt gali Alberto Del Rio wrócił do roli Heela uciekając CM Punkowi z ringu a CM Punk zamienił się w totalnego Baby Face na końcu atak Dolph'a Ziggler, który też przechodzi na stronę dobra wszyscy co się dzieje! trzy turny jednego dnia wkurwiony Ziggler zaczął okładać Del Rio aż ten spieprzył za kulisy. CM Punk spojrzał się na sędzie czy wygrał a wygrał! CM Punk zadowolona mina itd. publika się cieszy ja też, że odniósł zwycięstwo patrzę w monitor aż w głośnikach zabrzmiał Theme Brocka Lesnara co się dzieje? nie za wcześnie na powrót! Brock Lesnar wbija na rampę ze zadowoloną miną i rusza jako bestia do ringu zabrał mikrofon chciał coś powiedzieć, ale ja już sam wiedziałem co ona ma do powiedzenia atak i F5! aż CM Punk się odbił chyba jego najlepsze F5! od powrotu :>! boje się, że CM Punk będzie obijany cały czas przez Brocka Lesnara, bo coś mi się nie wydaje, żeby taki CM Punk, który waży mniej od Brocka wykonał GTS na, nim za pewnie CM Punk zawsze będzie go atakował krzesłem z czego wyniknie jakiś No DQ match na SummerSlam, ale jedno wiem CM Punk zniszczy Brocka Lesnara za mikrofonem jaki i zarazem Heymana, który będzie się wykręcał, że nie ma nic wspólnego z atakiem Lesnara.

Odcinek roku w końcu Creative Team się postarał takie galę mógł bym oglądać co poniedziałek. A i jeszcze głos Jerry'ego! <33 aaa! jak Brock złapał CM Punka. Oczywiście RAW oceniam w skali 8/10 bez żadnego Hardcore może wywinąć nie złą galę za pewnie wszyscy cieszyli się, że RAW było takie dobre.

tumblr_inline_mokj65Md2c1qz4rgp.gif

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Co tu dużo mówić, segmenty na RAW są ostatnimi czasy mistrzowskie, co przekłada się na fantastyczną tygodniówkę jaka zresztą była po raz kolejny.

Pierwszy segment wypadł dobrze, może nie kapitalnie, ale wypadł całkiem całkiem, gale znów otwarli Bryan z Ortonem i doczekaliśmy się openera.

Walka Nr.1: Daniel Bryan vs Randy Orton - Nie ma co oceniać, ale skoro walka oficjalna to trzeba. Panowie nic nie pokazali, wpadli we wściekły brawl zakończony dyskwalifikacją. Szczerze po tej walce, myślałem, że zostanie ustalona walka pomiędzy nimi na MITB, ale rzeczywistość okazała się trochę inna. No za ten pojedynek 1/10, ale nikogo to nie dziwi.

Potem segment między Maddoxem, Vickie i Bryanem, hah, zaskoczyła mnie pozytywnie ta Vickie, bo już myślałem, że dostaniemy fatalny zapychacz między Braddem a Danielem, ale jednak nie ; )

Walka Nr.2: Sheamus & Christian def The Rhodes Scholars - Walka bez większej historii, można powiedzieć dłuższy squash, owszem Cody trochę podominował nad Christianem, jednak nic z tego nie wynikło, bo wszedł Sheamus i rozwalił wszystko co było na jego drodzę. Głupia porażka Scholarsów, poprzez nieporozumienie. Może doprowadzi to do faceturnu Rhodesa? Za walkę 3.5/10

Divy przewinięte

Walka Nr.4: Chris Jericho def Alberto Del Rio - Świetna walka. Panowie już na SD pokazali dużą próbkę możliwości, ale teraz na RAW to już dali naprawdę mistrzostwo, a co by było, przy jeszcze dłuższym czasie ich pojedynku? No właśnie. Chris mimo upływu lat nadal czuje się świetnie w ringu i ma dobrą chemię z Chrisem. Za tą walkę spokojnie 8/10

Następnie atak Dolpha Zigglera, którego dziś jest na wierzchu ;).

Trochę słabo wypadła ta prezentacja gry, uważam niepotrzebny przerywnik w show. No i The Rock... :t_down:

Ryback def The Great Khali - Khali wypadł chyba najlepiej w 2013, a i tak nie było dobrze, Ryback się oszczędzał, no ale co mogą zrobić w takim czasie. Zresztą Khali nigdy już nie zrobi dobrej walki, nie wiem kto musiałby go pociągnąć w pojednku. ShellShocked wypadł bardzo imponująco, nie jest łatwo wykonać JAKIKOLWIEK finisher na Khalim ; ). 3/10

Całkiem przyjemny speech Ceny, w końcu coś ciekawego miał do powiedzenia, zawsze dobrze sobie radził w speechach gdy trzeba było komuś pojechać, ale tutaj też wypadł bardzo dobrze ;).

The Usos def 3MB & Tons Of Funk - W ogóle żadnej reakcji nie było publiczności na to, a szkoda. Już się bałem, że to 3MB dostanie tittle shota, ale na szczęście dostali bracia. I bardzo dobrze, bo walka pewnie będzie świetna. Za tą na RAW 2.5/10

Segment między Punkiem a Heymanem fantastyczny. Długi, dobry, dużo wnoszący i dobre zakończenie.

Cm Punk def Darren Young - No całkiem przyzwoita walka, klasa Punka to akurat znana, ale Darren też coś potrafi, o tym można było się przekonać dużo wcześniej. Za walkę 5/10

Lista MITB jest najlepsza od lat, zobaczymy jak ciekawa walka z tego wyniknie.

Henry dał również dobry speech, poprawił Mick Skille wciągu ostatnich 3-4 lat.

Daniel Bryan def Randy Orton - No i na końcu cudowny ME. Świetnie pokazał się Bryan, ale znakomicie także Orton, co dla mnie było niespodzianką, bo nie odstawał, ale on od lat udowadnia, że w pojedynkach typu NO DQ, Street Fight jest nie do zatrzymania i wykręca świetne walki, czy to z Kanem, czy z Bryanem czy z Del Rio. Dziś przegrał, bo Daniel był po prostu lepszy. 9/10 z czystym sumieniem.

Ogólna ocena walk 4.7/10

Podsumowując- Przyzwoite w miarę walki jeśli chodzi o całość i znakomite segmenty, dały po prostu kolejny raz świetne show. Normalnie cieszyłem się oglądając tą tygodniówkę, zresztą podobnie jak tydzień temu ; ). Z czystym sumieniem 8.5/10

Moment RAW - Powerbomb od Bryana dla Ortona na stół.

To tyle ode mnie i czekam na raport :t_up:


  • Posty:  59
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raw nie mogło dorównać do tego z zeszłego tygodnia. Można powiedzieć więcej, na tle zeszłotygodniowego Raw to dzisiejsze wypadło tylko słabo jednak w dalszym ciągu trzyma swój poziom. Warto dodać, ze w tym odcinku skupili się głownie na walkach, których dostaliśmy sporą ilość. Podbudowie uległy również główne wątki ajk promocja Bryana, Punk vs Heyman oraz coraz częsciej przebijające się na czoło divy.

Coraz bardziej zaczynam się przekonywać do tego, że dla Christiana nie ma żadnego planu. W tamtym tygodniu walka z Barrettem, teraz walka w zapychaczu razem z Rudym. Gdyby nie zbliżające się PPV, jego powrót przeszedłby bez większego echa. Nie rozumiem też po co w dalszym ciągu brną w feud Sheamusa z Sandowem. Pierwszy już jest dodany do walki więc licze na to, że wszystko się wyjaśni na Smackdown.

Divy po raz kolejny według mnie kradną show. Jeżeli w poprzednim tygodniu AJ upokorzyła Kaitlyn to w tym wręcz ją zmiażdżyła. Świetny kostium, świetna gra twarzą i genialny speech. Big E również wypadł przyzwoicie. Dziwne jest tylko to, że do tej pory besztana jest tylko Kaitlyn, kiedy nastąpi odwrót?

Walka Jericho z del Rio była dobra i jest niemal kopią z zeszłotygodniowego SD!. Walka idealnie pokazuje, że najlepszym możliwym rozwiązaniem dla Jericho byłby Triple Threat Match, zbędny był w tym momencie Ryback, który mógł sobie spokojnie zrobić dłuższą przerwę. Jego powrót spowodował, że nie ma na niego pomysłu i trzeba mu komuś wcisnąć. TTM był fajną perspektywą ale jak widać mają inne plany.

Warto zauważyć, że oba turny przebiegają w wolnym tempie. Alberto mimo, że jest już niemal heelem to w dalszym ciągu zbierał fajną reakcję, szczególnie na początku.

Dolph mimo, że jest już niemal facem dalej posiada tą iskrę, zacięcie. Spodziewałem się uścisku dłoni a tutaj ZigZag.

Usosi wygrywają walkę o pretendentów czyli nic nowego. Brakuje mi tutaj promocji samoańczyków bo ten czas pomiędzy kolejnymi galami można było spokojnie lepiej wykorzystać. Obecnie nie są wiarygodnymi przeciwnikami dla The Shield.

Zaskoczył mnie w pewnym stopniu segment z Heymanem i Punkiem. Spodziewałem się całkowitego odejścia Puunka i podsumowania jego face turnu jednak przez fakt, że gala odbędzie się na SS ciągną to powoli. Punk mimo, że jest już facem w dalszym ciągu chce zgody z Pauem...jednak ten psuje to na swoje życzenie.

Zastanawia mnie ta niemoc Punka, który męczy się z Youngiem. Zobaczymy jaką rolę odegra w tym wszystkim Axel.

Feud Triple H z Vincem pozytywnie wpływa na Vickie. Od momentu rozpoczęcia programu pokazuje się częsciej niż kiedykolwiek do tej pory. Podoba mi się ten pomysł zdobywania przychylności podwładnych i zastanawiam się w jaki sposób Vickie będzie starała sie zdobyć sympatię Vince'a Triple H i Stephanie. Może to prowadzić do kuriozalnych, śmiesznych a nawet głupich decyzji.

Brakowało mi emocji w ogłoszeniu kandydatów do walki o walizkę. Wychodzi Stephanie, staje na rampie, wygłasza speech i tyle. Szkoda, że walka o czerwoną walizkę staje się coraz bardziej elitarna i nie daje nam emocji takich jak chociażby druga walka o walizkę. Skład nie jest zły, napewno lepszy niż w roku poprzednim ale widziałbym go nieco inaczej. RVD lub Christian w walce o drugą walizkę a tutaj wcisnąłbym midcardera ale nie skreślam też takiej walki bo skład nie jest zły.

-O walce Bryana z Ortonem nie będe się rozpisywał . Warto dodać, zę było to bardzo dobre jak na tygodniówkę starcie i mogło się podobać. Zaskoczył mnie ten chair shot w głowę przy suicide dive. Ciekawe było to, że Orton był over z publiką jak nigdy dotąd. Był bardziej over niż Bryan. Odklepujący Orton to bardzo rzadki widok (ostatnio dokonał tego del Rio) ale też bardzo przyjemny. Bryan miał dostać przekonywujące zwycięstwo i właśnie je dostał. Dla mnie to on będzie głównym kandydatem do zdobycia walizki. Nie wierze w nikogo innego. Jego plany może pokrzyżować tylko Orton.


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW Dobre, chociaż było to wiadome, że nie przebije tego RAW zeszłego tygodnia.

Opener otwierający a w, nim Daniel Bryan, który świetnie odegrał ten segment także Randy Orton dał rade. Późniejszy Brawl pomiędzy nimi! fajnie to wszystko wypadło, kiedy to Daniel Bryan zaczął okładać bez litośnie Randy'ego Ortona później zaczęli ich rozdzielać. Cieszy mnie to, że Daniel Bryan otworzył RAW najwidoczniej to on dostanie walizkę, ale za pewnie jego run z pasem będzie bardzo krótki, bo oczywiście John Boy będzie żądał rewanżu o pas WWE i za pewnie pokona Bryana ; ( na Night of Champions czy tam SummerSlam.

Christian w Tag Team z Sheamus'em! nie była to jakieś emocjonujące starcie wiadomo tylko, tyle że ta dwójka została dodana do MITB RAW Matchu. Zgadzam się z Randą widać, że na Christiana nie ma żadnego pomysłu może to on zdobędzie walizkę Money In The Bank RAW faktycznie łatwo nie będzie typować w typerze, kto wygra walizkę RAW jednak obstawiam nadal Daniela Bryana, chociaż Christiana nie wykluczam, ale jak na razie to Daniel Bryan ma największe szanse.

Przy Divach jest całkiem interesująco podoba mi się, jak teraz AJ Lee odgrywa rolę, chociaż za nią nie przepadam, ale widać duże zmiany w diwizji kobiet. AJ Lee upokarza Kaitlyn bardzo dobrze odegrała tą śmieszną rolę widać, że w tym feudle jest wtrącony Big E, . Ziggler to już całkiem odciął się od bodygarda jaki AJ Lee i działa na własną rękę.

Walka Alberto Del Rio z Chris'em Jericho! była bardzo fajna fajne akcje lotnicze i nie złe kontry chyba najlepsze starcie na poniedziałkowym RAW. Końcówka nawet, nawet Ricardo walną Jericho z wiaderka w plecy a później interwencja Ziggler'a, który zaczął okładać Alberto Del Rio na końcu Ziggler wykonał jeszcze Zig Zag'a na Chrisie za tego Codebreakera na Smackdown fajnie rozpisują ten cały stroyline pomiędzy Alberto a Ziggler'em.

Walka Tag Team'owa o Predentów do pasa Tag Team Championship. Fajne krótkie starcie, które wygrywają Usos i w końcu dostają szanse na pas Tag Team Championship w końcu zobaczę bardzo miłe ciekawe starcie Tag Teamowe cieszy mnie to, że w końcu Usos dostali szanse w końcu są synami Hall of Famer'a i wywodzą się z rodziny Fatu a teraz w końcu po 2 latach dostają szanse na pasy tag teamowe mam nadzieje, że mogą odebrać pasy The Shield było, by to dobre posunięciem ze strony WWE, chociaż starta dla tarczy ważne, że dostaniemy kolejne ciekawe starcie z tarczą.

Dostajemy segment Punka z Heymanem widać, że nie jest już pomiędzy nimi dobrze a Punk pomału przechodzi Face Turn. Później walka Punka z PTP oczywiście Punk wygrywa, bo PTP go zaatakowało i interwencja Axela? widać, że Punk nie był z tego powodu zadowolony czy mi się wydaje czy Heyman chce stworzyć jakaś rodzinkę albo będzie takie coś, że Axel też dostanie F5 od Brocka Lesnara, chociaż może być takie coś, że Axel i Lesnar wykiwają Punka, bo po minie Punka było widać, że nie był z tej interwencji zadowolony.

Szczerze zastanawiam się, kto może zdobyć walizkę mamy trudnych kandydatów do typowania ja i tak wstawiam na Daniel Bryana, który i tak za pewnie zdobędzie niebawem pas WWE Championship na pewno walizki nie ściągnie RVD Stephanie aż się podniecała jak wypowiedziała Rob Van Dam stawiam także na Christiana na Punka nie ma co stawiać, bo za pewnie szybko pasa WWE Championship nie odzyska nie wiadomo na kogo można typować faktycznie jedyna godna osoba to Daniel Bryana w końcu musi zdobyć pas WWE Championship.

Walka Bryana z Orton'em była bardzo fajna, bo ich starcia przykuwają uwagę i podobały mi się różne akcje ze strony Ortona i Bryana w końcu Bryana się doczekał i po summbmissionie wygrał bardzo dobry mian event fajna atmosfera przed zbliżającym się Money In The Bankiem

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W tym tygodniu przede wszystkim dobrze wypadła rywalizacja Ortona z Bryanem. Widać, że Randy prowadzony w walce za rączkę daje radę, a Bryan swietnie rozgrywa walki i co rusz zachwyca nas jakimiś ciekawymi akcjami, do których z tego odcinka można zaliczyć ten Powerbomb na stół czy poddanie z użyciem kija, które chyba jednak już się przewinęło kiedyś. Ogółem raczej na plus tak jak udział ich obu w MitB Matchu, ale o tym jeszcze potem.

Dalej seria walk raczej mało istotnych. Rhodes Scholars kontynuujące feud z Sheamusem, który w teamie z Christianem wypadał bardzo słabo. Walka ogółem słaba, krótka, jednak to chyba lepiej bo jakbym miał dłuzej patrzeć na Christiana i Rudego to pewnie bym przewinął. Div walkę przewinałem, za to segment fajny, dobrze nakręca postać AJ jako mistrzyni i dalsze załamanie Kaitlyn. Spoko. Potem kolejna dobra walka Del Rio i Jericho, i znów trzeba stwierdzić, że ten heelowy Alberto nie jest taki zły z dobrym rywalem. Znów wbija Ziggler i potem dla mnie nieco niezrozumiała sytuacja sytuacja z Zig Zag dla Y2Ja. Rozumiem, że wyrównanie rachunków ze SmackDown, ale jaki sens wgl. maja te wzajemne ataki na siebie? Ziggler ma innego rywala, którego po każdej walce składa jak chce, z Jericho od dawna są rywalami, no ale po co to wszystko? Rozumiałbym gdyby Dolph wygrał, a Jericho zgarnał walizke, jednak na to sie nie zanosi. No ale trudno.

Później jeszcze Ryback z Khalim co również przewinąłem. Następnie spina nie wiadomo czemu w gabinecie u Vickie i wyznaczenie walki Ryback vs. Jericho na MitB. Jak ja kocham takie walki kompletnie z dupy, bo zamienili dwa zdania u GMa... Masakra, ale jakoś kartę trzeba pozapychać.

Walka o pretendentów przebiegła według mnie słabo. Dostaliśmy Triple Threat Tag Team Match, który myślałem, że przy nieobecnosci Hell No, Rhodes Scholars będzie mógł dać dobrą próbkę nizej notowanym Tag Team'om, że Usosi pokażą coś w długiej walce z wykorzystaniem 3MB, a grubasów się z ringu wykopie. Było inaczej, walka potrwała z 3 minuty no i jeszcze z oczywistym zakończeniem. Usosi sa dobrymi zapychaczami na MitB kiedy wszyscy ważni sa pakowani do walizki. Od Shield są trzy poziomy nizej no ale nic, pozostaje liczyc na dobrą walkę na Money In The Bank i czekamy na SummerSlam i BoD!

W ostatniej walce przed Main Eventem zostałem nieco zaskoczony. Najpierw trzeba napisać, że powrót Punka do Heymana, który raczej i tak nie zatrzyma Brocka przed kolejnym atakiem najpewniej w czasie MitB Ladder Matchu. Ludzie Paula Heymana wyraźnie zaczynają mieszać się ze sobą, bo Curtis przyszedł z pomocą Punk'owi, za to zniszczyc chce go Brock. Axel raczej jednorazowo pomógł Punk'owi dla dobra Heymana, trzeba pamietać, ze Axel ma pas i raczej nie bedzie się w to na dłużej angażował. Ale jednorazowy wyskok był spoko.

Na koniec powiem, że trochę szkoda mi, że nie dostajemy już walk eliminacyjnych do Money In The Bank Ladder Matchy, tylko wyjdzie sobie Steph i powie, kto ma walczyć. Przemyślenia odnośnie tej walki zostawię w OD, jednak powiem, że skład jest dosyć ciekawy z ok. 3 osobami, które mogą mocno namieszać. Jak wyjdzie to zobaczymy. Raw znów wypadło dobrze pod wzgledem segmentów i tylko niektórych walk. Dobrze, że zachowali jako tako podobny poziom do tego sprzed tygodnia i oby tak dalej.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kolejne dobre raw za nami. Na początek dostalismy segment z udziałem all stars który wypadł bardzo pozytywnie, każdy się odnazał, wszystko fajnie połączyli, zrobili dobry segment z udzialem samych faców gdzie aż buzowała wzajemna pogarda. Zabrakło pojawienia się RVD no ale raczej nie można było na to liczyć, przynajmniej o nim Punk wspomniał. Bardzo fajny segment na otwarcie. Pierwsza walka, nic specjalnego, powtórka zeSD z tym że tym razem inni zwycięzcy. The Shield nie znacza już zdecydowanie tyle co znaczyli co widac chociazby op tym że ich walka o pasy TT na MitB została zepchnięta do preshow.

Ziggler vs Mahal. Ok wszystko fajnie, Dolph jest juz 100%towym facem ale jak dla mnie zdecydowanie brakuje tu jakiegoś segmenu. Nagle zaczął się cieszył, skakać i przybijać piątki bez słowa wyjasnienia. A zawodnik który tak długo był heel'em kurcze ma na twiiterze log HEELZiggler chyba powinien jakoś swoją odmiane uargumentować czy nie? No i kolejna kwestia co z AJ i Big E? Nagle sobie wychodzic zaczął sam a oni sami. I co tak o bez słowa zostali rozdzieleni? Jeżeli tak to byłoby to ultra słabe ale licze na coś więcej tutaj. Generalnie to nie obraziłbym się gdyby Ziggler po odzyskaniu pasa rozpoczął feud z Langston'em. A właściwie z AJ, byłaby to bardzo ciekawa sytuacja w kótrej to kobieta feuduje o pas WHC oczywiście w ringu za pomocą Langstona.

Walka Kane Orton z Danielem ringowo nic ciekawego ale ogólnie fajna. Napewno to story się szybko nie zakonczy. Jeżeli Bryan wygra walizke to na SS zobaczymy starcie Kane vs Orton a jeżeli nie wygra to będzie to triple threat. Fandango strasznie stracił na tej kontuzji i zamiast byc mistrzem raczej szybko spadnie teraz na SS. Skoro na walke po powrocie rzucają go Sheamusowi. Ogólnie chłopak ma pecha. Miał byc mistrzem TT zaraz po NXT to sobie akurat wtedy wymyslili turn R- Truth'a i nic z tego. Miał byc mistrzem IC to mu się przytrafiła kontuzja, no po prostu pech.

Ryback też strasznie leci w dół skoro nie jest w stanie wygrać z Miz'em i w tak durny sposób zakańcza walke. Nie zdziwie się jak na MitB przegra z Jericho a wtedy będzie już powoli leciał w dół. Walke oglądałem tylko dla Jericho przy komentatorach. Kolejne bardzo dobre promo Henrego ale wciąż brakuje mi tutaj żeby wyszedł Cena i zaproponowal żeby Mareczek postawił na szali kariere. Cały ten feud toczy się pod hasłem kariery Mark'a więc spodziewałem się że będzie to do tego prowadziło.

CM Punk i Axel vs PTP, niezla walka no i widac że w feudzie Punk Lesnar podczas nieobecności tego drugiego Axel będzie pełnił role worka. Chociaż przy jego obecnym gimmnicku wygrywania wszystkiego na farcie kto wie. Divy nic ciekawego, spoko speech AJ po walce. Po drodze mieliśmy pare fajnych segmentów Hell No no i ciąg dalszy Vickie vs McMahoni. Ciekawy jestem bardzo co z nią zrobią za tydzień, albo się pokłucą w trakcie i decyzja nie zapadnie albo ją zwolnią i każdy będzie sam i po swojemu chciał prowadzić show. Dostaliśmy jeszcze walke Cezaro i Rhodes'a z dodatkowym samczkiem w postaci powrotu Swagger'a. I ewidentnie zostaną oni TT więc szanse Cesaro na walizke bardzo spadły.

No i ME strasznie przez całą gale promowany ale moim zdaniem jeden z najmniej ciekawych pkt gali. Del Rio zdobył pas dopiero co i raczej wszyscy patrza na niego jako okres przejściowy spodziewając się że Ziggler zaraz go odzyska więc napewno nie była to godna i wyrównana walka mistrz vs mistrz. Plusem natomiast końcówka, Henry zdominował ring nie robiąc praktycznie nic. Jasio się zachowywał jak przestraszony chłopiec który boi sie sięgnąć po swoją zabawke bo go pobije zły duży człowiek.

 

 

 


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW bardzo fajne i miłe dla oka wiadomo nie pobije tego RAW z przed dwóch tygodnii, ale poziom zeszłego RAW był całkiem, całkiem cieszy mnie to, że WWE zabrało do siebie, że nie trzeba robić z RAW cyrku dla dzieci tylko miły spokojny wrestling, który da radę obejrzeć i całkiem odpowiednie podbudowy przed Money In The Bank.

Pierwszy segment tak faktycznie opener rozpoczyna Daniel Bryana, który stwierdza, że jego celem jest pas WWE Championship i, że musi zdobyć po raz drugi raz w karierze walizkę Money In The Bank, ale nie Smackdown tylko RAW i stać się kimś ważnym po otwierającym promie Daniel Bryana mogę stwierdzić, że to on jest faworytem jednak do zdobycia walizki Money In The Bank jednak nie wykluczam Christiana!, który pojechał dość mocno ze swoim speeche w stronę wszystkich fanów i też jest wiargodnym kandydatem na razie Randy Orton jest pewny siebie, że zdobędzie walizkę jednak i tak jej nie zdobędzie, chociaż jest głodny zwyciestwa to i tak nie dostanie tego kontraktu taka prawda ostatnim kandydatem do zgarnięcia walizki jest oczywiście Rob Van Dam!!!, którego, chociaż nie było, ale jego liczba występów jest dość dziwna i nawet bym się nie zdziwił, jeżeli on, by ściągnął walizkę RAW, chociaż obecnie to Daniel Bryana ma na ściągnięcie tej walizki największe szanse.

Walka The Shield z Usosami uważam, że Dean Ambrose udowodnił Seth'owi, że umie w jakis tam sposób pokonać The Usos!, ale przed, nim najważniejsze zdanie zdobyć walizkę Money In The Bank Smackdown! i zostać mistrzem wagi ciężkiej, chociaż obecnie jest faworytem do zgarniecia tej walizki, bo obecnie jest najmocniej promowany cieszy mnie wygrana The Shield, bo przez chwile stali w martwym punkcie i dobrze, że w końcu się odbili z tego martwego punktu liczę na to, że w okolicach SummerSlam powróci The Undertaker i zajmie się The Shield co do prowadzi do finałowej walki na SummerSlam! i mega promocji dla tej trójki, bo sama walka z Undertaker'em dla takich młodziaków to, jak ukoronowanie licze na to, że WWE nie skreśli The Shield i dadzą, im odpowiedni ciekawy program na SummerSlam.

Promocja Dolph'a Ziggler'a w roli Baby Face'a kosztem 3MB? szczerze nie spodziewałem się tego, że w taki sposób będę promować Dolph'a Ziggler'a w roli Face'a jedno co mnie zastanawia to zerowa reakcja w stronę Ziggler'a przy wejściu normalnie taka martwa publika, że h**j, im w dupe na końcu jak Ziggler wbił na stolik i zaszalał to jakaś reakcja była cieszy mnie to, że Ziggler w taki sposób pojechał 3MB liczę na to, że Ziggler odzyska pas na Money In The Bank i ponownie zostanie mistrzem!, chociaż za bardzo mi się to nie podoba ta reakacja publiki, chociaż w Chicago i takich duży miastach fani mocno reagują na Ziggler'a, więc może go nie skręślą oby. Walka była dobra i odpowiednia promocja dla Ziggler'a.

Kontynuacja Story. z Kane'em i Bryanem, chociaż Kane'owi się nie podobała taka wygrana to już w końcu już nie wiadomo kto przechodzi Heel Turn, ale na bank ktoś z tej trójki stanie się złym i wątpię, żeby był to Bryana, który otrzymuje mega pop i zachowuje się, jak typowy baby face'a i obecnie jest bardzo lubiany w ringu jak i na widowni co do walki była ona dobra i wystarczająco długa liczę na więcej takich walk z takim podejściem.

Robią z Rybacka niby Monster'a a został tak skopany przez The Miz'a liczę na to, że na Money In The Bank w jakiś tam sposób Ryback pokona Chris'a Jericho.

Obecny program Punka z Heyman'em jest dośc interesujący jeszcze wplątanie w to Axel'a jest dobrym posunięciem widać, że Punk go nie darzy sympatią i na końcu jeszcze ta heel'owa zagrywka ze strony Axel'a już Punk dał Axel'owi na cieszyć się zycięstwem! już widzę to, jak Brock atakuje Punka na Money In The Bank wykonując na, nim F5! czuje, że na Money będzie się działo.

Mian Event przyzwoity podobało mi się to jak Ziggler wlecił i chciał przeszkodzić wygraniu Del Rio! później wystraszony John Boy boi się zabrać swoje złoto no co zrobić Heniek nie zdobędzie tego złota za chiny! i za pewnie ta walka będzie Main Event'em Money In The Bank przysnę z pewnością oby Bryan wykorzystał walizkę!

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  5
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.06.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW jako ostatnia czerwona tygodniówka przed PPV wypadło nie najgorzej.Zabrakło tylko promocji niebieskiego ladder matchu,ale to z pewnością będzie miało miejsce na Smackdown.Jako opener Vickie zaserwowała nam powtórkę z WM 28,całe szczęście,że nie trwało to 18 sekund,a i zwycięzca zaskoczył.Daniel nieźle się rozbrykał i kto by wtedy pomyślał,że będzie czysto składał topowych main eventerów.Proma puszczane kilkadziesiąt minut przed debiutem rodzinki tylko wzmagały apetyt.Muszę przyznać,że ta ,,seria'' była po prostu mistrzowska.Leśni ludzie mieszkający gdzieś na odludziu,ukazanie ich wyjątkowego lokum i atmosfera panująca wokół.To było dobre.W sumie to cały debiut wypadł nienagannie,noo pomijając te nieszczęsne chanty,które nieco sknociły atmosferę.Bray wychodzący z lampą naftową,a za nim wypłoszeni towarzysze niczym dzieci we mgle.Żal mi Vickie,mam nadzieję,że powróci na SD jako czyjaś menadżerka bo wywołuje pierwszorzędny heat. Celowo nie pomijałem walki meksykanów i na moje oko Sin Cara tym razem niczego nie spartaczył.Wielka szkoda,że przed debiutem nie podesłano go do NXT/FCW.. Mark Henry niszczy Johna i wszystkie moje nadzieje co do ostatniego panowania WSM legły w gruzach.Chris Jericho niszczący serię Curtisa nawet mnie nie rusza,przecież to żadna ujma dla mistrza interkontynentalnego. Show zamknęła walka Punk-Orton,CM wciąż nie walczy na swoim poziomie i pojedynki są dość asekuracyjne,ale mam nadzieję,że do MITB się rozkręci. Ot kolejne dobre RAW,warto poświęcić czas.

20380130025322984650.gif

  • Posty:  19
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.01.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zmiana GM RAW była do przewidzenia. Debiut Wyattów uważam za mega kiepski, spodziewałem się czegoś o niebo lepszego, to już Shield które nie było na początku promowane moim zdaniem zrobiło owiele większą furorę. Walki jedynie ciekawe rozłożone bo face vs face, i ciekawiło mnie jedynie to jak i kto wyjdzie zwycięsko, jednak tak jak myślałem postacie bardziej umocnione na ten czas w federacji wygrywały, i tak jak końcówka RAW z Dragonem pokazała tak pewnie zakończy się MITB LM RAW. Dupy nie urwało 4/10


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szkoda, że dużą część odcinka przeznaczono na ocenę pracy Vickie i na segmenty z nią związane. Jakoś niezbyt mnie one interesowały. no ale obejrzałem, ze szczególnym wyczekiwaniem pierwszy segment, kiedy Vickie weszłą na drabinę, bo czekałem, żeby Maddox ją z niej zepchnął... Niestety nie doczekałem się xD

Pierwsza walka trwała bardzo długo, widać, że mocno stawiają na Bryana, podgrzewają jego sytuacje przed MitB aby wszystko wskazywało ze wygra, co pewnie okaże się jak zwykle mylne, bo za dobrze mu przed PPV idzie. Sheamus w ringu nadal nudny. :t_up: Mam nadzieję, że grubasy nie staną się pretendentami do pasów na SUmmerSlam bo chyba się załamię, to już miliard razy wolę Shield. Ale do nich jeszcze wrócimy. Dobre starcie Jericho z Axelem, serio Curtis po zmianie gimmicku jest spoko, a w ringu od zawsze nie przynudzał i w przypadku feudu z takim Jericho byłoby ekstra. Szkoda, że pierwszy raz przegrywa, bo na pewno teraz te porażki zaczną się mnożyć. Walka Meksykanów raczej spoko, Sin Cara nawet nic nie zbotchował, widać, że z Alberto by dali radę. No ale jak od miesiaca wbija Ziggler no i bywa, dostajemy to co zwykle. Nudno raczej prowadzony ten program, nie wiem jaki chcieli efekt uzyskać, ale raczej jak chcieli to zaostrzyć czy coś to nie wyszło. Dalej starcie Kane'a z moim ulubieńcem Christianem, które raczej przewijałem, no ale chociaż cieszyła mnie wygrana Kane'a. Ale to co dalej było ważniejsze! Wyatt Family według mnie są już na wstępie na poziomie Shield, mają ciekawe osobowości i niewątpliwie spoko gimmicki, dzięki którym daleko zajdą. Tylko czemu k***a Kane?! Co on ma do nich? Może od razu rzucą im aby wypromować Brothers of Destruction! To na SummerSlam by było jak zbawienie, coś pięknego! Dlatego też sądzę, że BoD jeżeli już nie zajmą się Shield tylko Wajatami i Ci pierwsi jeszcze sporo czasu z pasami pobędą. A Wyatty po feudzie z niemal legendami byliby mocno podbudowani. Zobaczymy jakie będą następne kroki rodzinki. Divy w tym tygodniu nudne. A Main Event, z którego się w miarę ucieszyłem, Orton znów nie wypada źle, przy osobowości jak Punk. Mógłby nawet zgarnąć walizkę jak dla mnie, ale to by wypadało zmienić mistrza do czasu realizacji kontraktu przez Randalla, bo ani Cena ani Henry go daleko nie pociągną, no i zależy w jakim charakterze by występował Orton. Się zobaczy. I tak moim faworytem pozostanie Rob Van Dam, z którego wygranej będę skakał pod niebo. Jeszcze jak oglądam jak na Raw puszczają starą walkę Van Dama w której wygrywa pas z Ceną. Idealnie sytuacja pasuje by to powtórzyć, a na pewno gdyby Rob jednej nocy wrócił, wygrał walizkę i zgarnął pas to publika i wszyscy WWE Universe by oszaleli, a czy nie o to chodzi Vince'owi w tym wszystkim? Czekamy do niedzieli!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...