Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Langston dostał pierwszą szanse na dłuższy pojedynek i źle nie było, oczywiście nie były to fajerwerki ale solidne starcie technika i powera. Zakończenie dobre bo pewnie będą chcieli pociągnąć jakis czas motyw z niepokonanym a właściwie nieprzypiętym Langstonem bo WWE lubi jak tacy wielcy kolesie są przez jakiś czas niepokonani. Div tym razem nie przewijałem, byłem ciekawy jak AJ się odnajdzie w takiej normalnej walce z tym gimmnickiem i było bardzo dobrze, pozytywne zaskoczenie. No i co najwazniejsze dostała finisher na dodatek submissionowy i taki który pasuje do niej i przy jej gabarytach wygląda wiarygodnie co jest dużym plusem bo chyba pierwszy raz nie wygrała walki przez roll up. Zastanawia mnie tylko ciągły brak ich walki w karcie, obawiam się że się nie zmieściła po prostu i zobaczymy ją na raw.

Kurde boje się że ten Big E Langston zdobędzie jeszcze w tym roku pas WHC, dostał on swoją szanse której nie wykorzystał, za pewnie kiedyś będzie chciał ją wykorzystać. Słyszałem plotki że Big E to Johna Cena projket, już się boje że w tym roku zgarnie z najważniejszych pasów, jeszcze Vince go lubi, czy WWE na prawdę musi lubić tylko samych mieśniaków, czarno skóry mógł by zdobyć w końcu pas, ale Langston jest nudny strasznie nudny, w NXT chociaż coś tam pokazuje bo jest pod nadzorem Triple H'a ale obecny charakter tego zawodnika w WWE jest kompletnie do niczego i jest kompletnie do kitu czyli nudny, jeszcze tak będzie że Dolph Ziggler przejdzie face turn po powrocie a na Paybacku zmierzy się z Big E Langstonem jeszcze tak będzie.

Co do RAW, tygodniówka miał swojej momenty, jednak gdzie nie gdzie był mega luki że spać się chciało, fajny opener może za bardzo pajacują z tym tańcem ale podobała mi się atak Fandango na Chrisa, najlepsza końcówka z tej drewnianej podłogi w prosto w Chrisa dobre podostrzenie tego feud, Rae nigdy mnie przekonywała mam nadzieje że jak wyjdzie na solową karierę to za haczy o AJ Lee a do tańca przyłączy się Paige i diwizja staje jakoś na nogi bo obecnie słabo, Natalya jest szmacona, Kaitlyn stoi w miejscu szukając swego nie znajomego wielbiciela, Dean Ambrose rusza po pas US jednak wydaję mi się że go nie zgarnie, dostanie szanse ale go nie wygra, będzie DQ bo Kofiego Shield zaatakują, mogli by dodać jakaś ciekawą stypulacje no nie wiem Ladder Match może, Ambrose dał by czadu z Kofim a walka była by przepiękna znając umiejetności Deana i Kofiego panowie by odwalili kawał dobrej roboty, jednak uważam że pasa nie zgarnie niestety, Tag Team Championship zgarną Rollins and Regins albo Ambrose wygrywa a Regins i Rollins przegrywają, dziś widziałem pierwszy raz Ambrose i Cena sole przez 2 min, chętnie widział bym ich starcie o pas WWE Championship jednak obecnie jest to nie możliwe, walka na RAW była spoko tylko szkoda że DQ na końcu było;( mogli by wygrać te starcie, później atakujący Ryback okłada krzesłem nogę Ceny, wiedziałem że na Extreme Rules pół walki będziemy oglądać jak to Ryback maltretuje nogę Johna no niestety, Dolpha Ziggler zabraknie na Extreme Rules, no cóż może to dobrze? chociaż pasa nie straci, za to dostaniemy I Quit Match podoba mi się takiego rozwiązanie, mam nadzieje że Del Rio i Swagger odwalą kawał dobrej roboty na tej gali i zobaczymy parę Hardcorowych akcji w końcu rozwiążą swój konflikt One on One, za to nie będzie już powtórki na Paybacku! na końcówka najlepsza RAW, krótki ciekawy speeche Triple H jaki Brocka Lesnara, no i później Brock się wkurzył bo usłyszał od Triple H '' ty suko czy coś w tym stylu '' nie patrząc na sędzi ani na Paula, wszedł sobie do ringu i zaczął się naparzać z Triple H'em już w pewnym momencie myślałem że Brock wyjdzie zwycięsko z tego brawlu, jednak nie Triple H się nie poddaje i w starej dobrej formie roznosi Brocka na łopatki, najlepsza akcja to ta na końcu atakujący Triple H wypycha Brocka prosto przez drzwi klatki, a przy tym jeszcze obrywa Paul Heyman, ciekawy segment końcowy dawno takiego nie było z którego zwycięsko wychodzi przyszły COO WWE.

Return The Miz mnie nawet nie ucieszył jaki fanów, zerowa reakacja na tego Wrestler co mnie bardzo zdziwiło, no i kompletna dupna walka na Extreme Rules czyli Rhodes vs The Miz, podobno The Miz znowu ma rywalizować z Wade, boże oni nie mogą kogoś innego dopuścić do tego pasa, na przykład Damiena Sandowa który powoli schodzi do Jobberki razem z Codym.

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Trudne do oceny RAW, przyznaję. Ringowo wyszło słabo to prawda, jednak segmentami nadrobili w sposób nieprawdopodobny. Szczególnie ostatni był mistrzowski, wydaje mi się że trzeba pamiętać obrazek w którym HHH wygrywa gdyż myślę że na ER nie będzie już dla niego tak kolorowo ; ).

Nie będę po kolei omawiał każdej walki bo uważam że nie specjalnie na to zasługują. Denerwuje mnie jednak tylko jedna rzecz i milczeć nie będę. Po co nam znów Cena Terminator? Czyżby już szykowali go jako wiarygodnego przeciwnika dla Undertakera na WM? No bo w pojedynkę rozprawił się z całym Shield i to w dodatku z kontuzjowaną nogą, bez jaj Panowie ; ).

To tyle ode mnie, RAW 6/10, niestety nie spodobało mi się ; ).


  • Posty:  59
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Vince musi pokładać duże nadzieje w Fandango jak i tym, że ten segment wypali dając go do openera gali. Pomysł był ciekawy, innowacyjny i dla Curtisa było to wręcz idealne rozwiązanie jednak nie był to tak idealny segment. Segment nieco się dłużył a i publiczność się nie wykazała. Szkoda jedynie Edyty bo wyglądała tak jakby sama nie wiedziała co tam robi ograniczając się tylko do statystowania. Chętnie zobaczyłbym jak Y2J radzi sobie w ringu. Jeżeli przyjmiemy słynną już zasadę to zwycięsko z niedzielnej gali powinien wyjść Jericho.

Dziwnie został rozegrany feud Rybacka i Ceny podczas ostatniej gali przed PPV. Z jednej strony Cena dostaje walkę z The Shield, z drugiej Ryback obija Rydera co tak naprawdę nic mu nie daje. Mimo, że były spojrzenia i Ryback stojący nad obitym Jaśkiem ale brakowało bezpośredniej konfrontacji i ostatecznej podbudowy przed walką.

Brakowało mi Zigglera podczas tej gali. Doszedł do pasa, zapowiadała się świetna walka na ER aż tutaj nagle kontuzja. Ladder Match miał bardzo duży potencjał nawet na 4,5 gwiazdki. I Quit Match również nie jest złym rozwiązaniem ale z pewnością nie jest to to na co czekają fani. Powoli zaczyna się z tego robić kolejny tasiemiec niczym del Rio vs Sheamus. I Quit match czyli stypulacja dopasowana pod obu panów, może byc ciekawie ale zdecydowanie lepiej byłoby z Zigglerem.

Fajnie było wrócić do wspomnień. Ciesze się, że zobaczyliśmy urywki walki Guerrero z JBL'em. Jeżeli chodzi o obecny feud. Po tej tygodniówce nie mam wątpliwości, że to Henry wyjdzie z tego zwycięsko, no chyba, że po Smackdown się coś zmieni. Henry pokazuje siłę w każdym segmencie, że jest silonym zawodnikiem, w końcu przesuwanie ciężarówek to nie byle co ale w bezpośrednich starciach z Rudym wychodzi na frajera. Porównałbym go do Lesnara. Jest kreowany na monstera, niszczy jobberów ale strarciach z mocniejszym zawodnikiem typu HHH okazuje się, że jest tylko zwykłą plotką. Przez większość czasu to Sheamus upokarzał Marka. Czy to w siłowaniu na rękee czy przeciąganiu liny, na PPV musi to sobie odbić.

Optymizm w stosunku to Cesaro był jednak nieco przesadzony. Widać, że w dalszym ciągu nie mają na niego pomysłu. Miałem nadzieję, że podciągnął dalej wyzywanie kolejnych przeciwników co pozwoliłoby umocnić jego rolę w drodze do MitB. Swoją drogą kompletnie nie rozumiem bookowania walki Cesaro z Ortonem. Pojedynek miałby sens tylko wtedy gdyby walka zbliżyła się chociaż na troche poziomem do tej z ME a wyszedł z tego dłuższy squash. Niby dominował przez większość tej walki ale jedno RKO zrobiło swoje.

Świetna był ten six man elimination tag team match. Walkę w takim składzie już widzieliśmy ale elimination match dodał tej walce kolorytu. Każdy z zawodników pokazał się z dobrej strony a eliminacje odbywały się w taki sposób aby żaden z zawodników niczego po tej walce nie stracił. Jeżeli chodzi o sam wynik, powiem tak: Pierwsza przegrana Shield (jeżeli wogóle możemy o niej mówić) musiała kiedyś nastąpić i bardzo dobrze, że miało to miejsce właśnie w taki sposób. Cena jak zawsze przyterminatorzył ale sam wynik walki był konsekwencją nieprzemyślanych decyzji Tarczy.

Steel Cage match, który widzieliśmy na tej gali to niamiastka tego co możemy zobaczyć na Extreme Rules. Segment wypadł bardzo dobrze a rzucenie jego na sam koniec gali może świadczyć również o tym, że walka zamknie całe PPV. Liczę na starcie lepsze od tej, którą widzieliśmy na WMce.

Podsumowując: Ostatnie Raw przed Extreme Rules wypadło tylko średnio. Niby dostaliśmy podbudowę pod główne walki i te już dodane ale tak jak to zwykle bywa dostaliśmy niepotrzebne walki czy segmenty. To co spokojnie można sobie odpuścić to squashe Rybacka, Ortona, Kingstona czy walka PTP z Clayem i Tensaiem. Jaśniejszymi punktami gali był opener, zakończenie gali oraz świetna walka The Shield z Hell No + Cena.

Warto zwrócić uwagę również na powrót Miza, który odbił się bez większego echa oraz fajnie prezentujący się submission AJ.


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Spoiler z Exteme Rules poniżej

Właśnie sobie teraz czytam te artykuły na B/R i się zastanawiam, czy Vince nie ma niczego zanadrzu, może faktycznie coś się za tym kryję no chodzi mi o dzisiejszą akcje Rybacka, WWE.com poddaje że John Cena skręcił lub uszkodził kark, no i o to jest pytanie? może w ten sposób Vince McMahon chce ściągnąć CM Punka na dzisiejsze RAW, na internecie też jest napisane że Vince może namówić także Batiste do powrotu tylko czy za ta kontuzją się coś kryje? według mnie wiele może się zadrzyć w ciągu tego miesiąca jeśli chodzi o RAW i o Cena, wiadomo kontuzja to storyline jednak co się za tym kryje, wiadomo uwiarygodnili Rybacka jako mocnego Heela jednak ten też za pewnie nie będzie do końca sprawny, jednak kto wypełni pustkę za pewnie dziś dowiemy się na RAW, jednak może Randy Orton się przyplącze do pasa WWE Championship a za nim kto Christian! nie chce wymyślać czy coś ale spekulacja może być, w końcu te promo Payback musi coś oznaczać, nie zdziwię się że w tą całą sprawe wtrąci się Randy Orton który w jakiś tam sposób przejdzie Heel Turn a Christian zaliczy powrót starając się o pas WWE Championship, no ciekawa ta cała sytuacja jeżeli Cena ma coś z karkiem to co z pasem? dzisiejszy ocinek daje nam dużo do myślenia.

Dodano:

RAW już obejrzane, więc relacje trzeba zdać początek RAW było całkiem przyzwoity jak na WWE wszyscy już myśleli, że z karetki pogotowia wyskoczy John Cena a wskoczył Ryback, który wspiął się na szczyt karetki i przemówił swojej najlepsze promo dotychczas w WWE cieszy mnie to, jak prowadzą jego postać dobrze, że nie robią z niego cipo monster heela, bo to, by głupio wyglądało kontuzjował John Cena teraz jeszcze szaleje na RAW na przykład atak na Zack Rydera dobra promocja dla Rybacka i mogę już stwierdzić, że zobaczymy walkę Cena i Rybacka o pas WWE Championship z pewnością na gali Payback.

Druga rzecz The Shield, szkoda nie prowadzą ich bardziej w te główne szczeble zdobyli pas i jak, by to powiedzieć zawładli mid-cardem pokazując jak mają siłe i, że nikt ich nie powstrzyma za pewnie dostaniemy The Shield vs Hell No ponownie na Paybacku jednak nie jestem pewny co do Ambrose vs Kingston faktycznie panowie wykręcili nie złą walkę na Extreme Rules jednak, po co drugi raz mogli, by dać Ambrose jakiegoś solidnego przeciwnika na przykład The Miza lub mogli ściagnąć kogoś z NXT, żeby było bardziej interesująco świetną walkę dali na Monday Night RAW oczywiście wygrali i dobra promocja nadal trwa dobrze, że promują tą stajnie w ten sposób jednak śmierdzi tu już mid-cardem, a nie Main Event niestety.

Nowy członkiem Paul Heyman Guys jest??? młody Mr.Perfect normalnie spadłem z krzesła jak to zobaczyłem nigdy bym się tego nie spodziewał! widać, że Triple H coś wskórał i chce wypromować swojego ulubienica w ten sposób no brawo! wszyscy tu wymieniali RVD ja obstawiałem Randy Ortona a tu młody Perfect nie spodziewał się tego nie, którzy za pewnie z tej informacji nie są zadowoleni, bo za pewnie będą marudzić, że wolą Kassuis Ohno w Paul Heyman Guys, że wolą Graves jednak oni jeszcze dużo nie osiągnęli a jak widać Heyman patrzy na to, co ma dany zawodnik wczoraj sam wymienił, że Mr.Axel to syn św. Mr.Prefecta itd., więc teraz przyszła pora wypromować młodego cieszę się z tego powodu, że dali młodemu szanse w końcu długo na nią pracował. Co do całego RAW nie było tak źle oczywiście pas wagi ciężkiej gdzieś się zapodział ze Zigglerem końcówka RAW za pewnie wykluczy Triple H z występów w ringu no i na bank za tydzień powróci CM Punk, który rzuci wyzwanie nowemu Paul Heyman Guy, czyli Mr.Axelowi, szczerze chętnie ich walkę obejrzę może Axel powróci do przeszłości jak to był w New Nexusie Punka kolejny odcinek zapowiada się dość interesującą.

RAW: 6/10

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  59
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ryback, który wspiął się na szczyt karetki i przemówił swojej najlepsze promo dotychczas w WWE cieszy mnie to

Serio to było dla ciebie jego najlepsze promo?

Owszem, pierwszy segment wypadł dobrze ale tylko do pewnego momentu. Ryback skończył z mechanicznym tonem głosu, sapaniem i długimi przerwami między zdaniami ale dalej to pozostawiało dużo do życzenia. Zdobył bardzo duży heat ale trzeba czytać między wierszami, nie czekać tylko na reakcje jakie zbiera ale patrzeć na co tak naprawde mówił.Vince musi dalej w niego mocno wierzyć wrzucając go do openera gali ale prawda jest taka, ze Ryback na mian event nie zasługuje, nie w tym momencie. Speech brzmiał tylko do momentu w którym opisywał swój konlikt z Ceną, później było już coraz gorzej. Zaczęło się od Ceny, po obrażaniu ludzi po głoszenie haseł politycznych. Nie wiem czy ktoś mu pisał tą przemowę czy sam rozkminiał ale miałem wrażenie jakby sam nie wiedział o czym mówi, przedłużając segment w nieskończoność.

Kolejnym przeciwnikiem Fandango będzie Miz? Aż się boje kto może być zwycięzcą. Teoretycznie jako pupilek Vince'a górą powinien być Curtis, jednak boje się, że to Miz wyjdzie obronną ręką.

Od dosyć dawna mówiło się o pushu dla Mcgillicutiego znaczy Axela i wreszcie się doczekaliśmy. Wspominanie o przeszłości wrestlerskiej ojca i dziadka, wrzucenie go do Heymana świadczy o tym, że raczej szybko z niego nie zrezygnują. I bardzo dobrze bo chłopak ma naprawde duży potencjał. Z jednej strony walka z taką osobą jak Triple H to żadna ujma. HHH zniszczył go w początkowym segmencie, uderzył go w policzek co było nieco poniżające na co ten nawet nie odpowiedział, wystarczy sobie wyobrazić co w tym momencie zrobiły chociażby Lesnar. Sama walka ciekawa nie była, Axel nie pokazał dużo a wszystko kręciło się wokół Nochala. Dobra wiadomość jest taka, że nie uwalili go już na samym starcie. Wygrana nawet przez DQ to zawsze wygrana.

6 Man Tag Team Match był świetny! Dlaczego takiej walki nie zobaczyliśmy na PPV. Gdyby ten pojedynek wrzucili do Extreme Rules byłby to według mnie najlepszy pojedynek tej gali. Świetnie im to wyszło. Początek nie zapowiadał tak długiego i dobrego pojedynku ale ogólnie wyszło świetnie. Zawsze to Ambrose błyszczy, nie dzięki swoim ring skillom ale dzięki całej otoczce jednak w ta walka należała do Rollinsa i Bryana, od jego wejścia publiczność zaczęła żyć. Podobają mi się momenty walki w których czy to Rollins czy Ambrose wręcz upokarzają lub naśladują swoich przeciwników. Mała rzecz a cieszy. Wygrywają The Shield i streak świetnych walk trwa w dalszym ciągu.

dobrze, że promują tą stajnie w ten sposób jednak śmierdzi tu już mid-cardem, a nie Main Event niestety

Masz nieco za wysokie wymagania względem tej grupy. WWE już niejednokrotnie pokazało, ze zbyt szybka promocja i szybkie wejście do main eventu nie służy zawodnikom i tak może być też w tym przypadku. Narazie niech zbierają doświadczenie niżej a z takimi możliwościami do main eventu nie będzie im trudno dojść. Potrzeba tylko czasu.

O dziwo podobała mi się walka Ortona ze Swwagerem. Oczywiście nie było to jakieś genialne starcie ale jak na taką dwójke i walkę na tygodniówce wypadło dobrze. Swagger oparł całą walkę o obijanie nogi Ortona natomiast ten bardzo dobrze to sprzedawał. Po raz kolejny jednak można mieć pretensje do końcówki i patriot locka. Swagger trzyma w nim Ortona bardzo długo a ten nic sobie z tego nie robi, nawet nie przeszło mu przez myśl aby odklepać.

Ani na Barretta ani na Rydera ani na Rhodesa nie ma żadnego pomysłu. Pierwszy z nich dostaje już kolejny nie wiem, który theme song. Zamiast zmieniać mu theme powinny wymyślić dla niego porządne story. Gimmick z FCW już nie raz pokazał, że może okazać się przydatny tylko należy go odpowiednio wypromować. IC cały czas traci na wartości a zmian nie widać. Drugi z nich czyli Ryder to już jobberka, jest jednym z tych któremu bliżej do zwolnienia niż jakiegokolwiek pushu. Niby dokonuje się bardzo powolna zmiana jego gimmicku ale mam nadzieje, że wrzucenie go do karetki będzie symbolem jego końca, bądź też radykalnej zmiany. O Rhodesie nie warto mówić. Jest tak nisko w hierarchii WWE jak jeszcze nigdy w życiu nie był. Po stracie pasa IC to równia pochyła, do tego niepotrzebne wrzucenie do Rhodes Scholars. Wydaje się, że jedynym ratunkiem dla niego może być story z Kaithlyn chociaż sam nie wiem czy kreatywni są przekonani do stworzenia z nich pary. WWE już nie raz pokazało, że jeżeli nie mamy z daną osobą co robić to najlepiej wrzucić go do telenoweli lub zafundować turn.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raw bardzo dobre, może nawet sie pokusze o świetne. I to pierwszy raz od dawna połączyli batrdzo wysoki poziom ringowy i segmentowy. Do tego wiele się wydarzyło merytorycznie więc no musiało byc dobrze.

Serio to było dla ciebie jego najlepsze promo?

Tu się zdecydowanie zgodze z Arabem, to było najlepsze promo Ryback'a ever. I to w sensie że najlepsze z najgorszych, ono moim zdaniem było bardzo dobre po prostu. Nie będę pisał po raz kolejny jaki to zrobił postęp przy micu bo pisze o tym chyba co tydzień od heelturnu ale faktem jest że z tygodnia na tydzień jest lepiej. Jak napisał Randa, pozbył sie mechanicznej mowy, mechaniczengo i sztucznego ruchu ręką przy mówieniu no i w ogóle stał sie naturalny. Widocznie po prostu lepiej się czuje jako heel. Wejście miał mocne, rewanż oczywisty no i teraz wydaje mi się że pas Ryback dostanie i dobrze. Walka nr 1 czyli tag nie zły ale bez szału, taki przeićtny, Jericho najwięcej pokazał zdecydowanie. No i to co mi się baaardzo nie podoba. Wade Barrett... Dostał nowy theme no i super a jak się kończy walka? Wade klepie Mizowi ale wszyscy to mają gdzies to cała uwaga jest na Fandango i ma to na celu tylko podpromowanie jego gimmnicku... Nie widze tu żadnego sensu ale chętnie bym zobaczył Fatal Four o pas w takim skladzie, jak juz nie mają pomysłu na Wade'a to niech może lepiej mu zabiora ten pas. Niech juz nawet zgarnie go Sin Cara na tym ME co zapowiadali a potem jak wróci Dolph i AJ zdobędzie pas div niech zgrabnie przejdzie on w ręce Langstona bo Sin Cara też nic ciekawego z nim nie zrobi.

O dziwo Sheamus i Titus zrobili całkiem niezłą walke w dobrym tempie. Nastawiałem się na przeiwjanie a tu niespodzianka. O dziwo dwa Langston przypina Del Rio. Skoro pretendent do WHC przegrywa z bodyguardem mistrza oznacza to jedynie że ten bodyguard już nie długo pozostanie bodyguardem. Dla Langstona się zdecydowanie coś szykuje, moze nawet coś większogo, nie będe w szoku jak zobaczymy tarcia niedługo ktore ostatecznie doprowadzą do faceturnu i feudu z Dolphem. Nawet nie koniecznie o pas ale później chociaż kto wie. AJ ma super ten nowy finisher, mega do niej pasuje no i to klepanie... ;P Dobrze że Cody wygrał bo się aż obawiałem mimo że nie jestem jego fanem że upadł tak nisko by jobbować Ryderowi... A swoją drogą Ryder drugi raz staje się ofiarą feudu Ceny tyle że tym razem może to go kosztować koniec przygoty w WWE.

Shield vs ex champs no po prostu wow. Zczęło się od świetnego proma nowych mistrzów a skończyło na genialnej walce. Spokojnie mogli tą walke puścić na gali nawet w formie rewanżu połączonego. Wszyscy pokazli się ze świetnej storny. Bryan, Rollins, Kofi no ringowo mistrzostwo, Ambrose tak samo plus ta wyżej wspomniana otoczka, Roman też nie jest zły, dobrze spełnia role powera no i nawet Kane mi się podobał, nie było go za dużo w ringu, wszedł pod koniec zrobił totalny rozpierdziel i został przypięty. Super walka, super rozplanowana po prostu super.

na Paybacku jednak nie jestem pewny co do Ambrose vs Kingston faktycznie panowie wykręcili nie złą walkę na Extreme Rules jednak, po co drugi raz mogli, by dać Ambrose jakiegoś solidnego przeciwnika na przykład The Miza lub mogli ściagnąć kogoś z NX

Zapowiedzieli juz na raw że rewanż się odbędzie na najbliższym SD więc raczej nie będą tego przeciągać na Payback no i też jestem ciekaw co dalej. Nikt z NXT nie wchodzi w gre, Amrose sam się musi podbudować jako mistrz a nie promować nowicjuszy. A żeby to zrobić musi powygrywac troche z jakimiś konkretnymi przeciwnikami. I mam nadzieje że nie będą to Gabriele czy inne takie ale bardziej właśnie Mizy czy Jericha. Może ewentualnie powracający Kidd by się nadał?

Masz nieco za wysokie wymagania względem tej grupy. WWE już niejednokrotnie pokazało, ze zbyt szybka promocja i szybkie wejście do main eventu nie służy zawodnikom i tak może być też w tym przypadku. Narazie niech zbierają doświadczenie niżej a z takimi możliwościami do main eventu nie będzie im trudno dojść. Potrzeba tylko czasu.

I tu się chyba zgodze. Nexus dostało od razu ME a teraz wszyscy jobbują łącznie z Barrettem no poza Rybackiem ale on tam długo nie pobył. Widać tutaj chyba polityke Triplaka i to o cym czesto piszą że nie chce on robić nic pochopnie żeby za pare miesięcy nie mieć pomysłu co dalej. Po tym raw mam nadzieje że pasy bardzo skorzystają ale nie cofną pozycji Shield. A do ich straty może się wmieszac nawet Taker. Gasną światła w czasie walk, Shield znokoutowane, pasy traca i w ten sposób nie ucierpi ich wizerunek w ogóle mimo strat a co lepsze z bomby idą w góre bo do feudu z Takerem i jego ekipą.

Swagger vs Orton mnie nie porwali, nie zapachniało heelturnem, kopnięcie z ER może w takim układzie nic nie znaczyć a walka przeciętna. Swagger się kończy, teraz będzie pełnił tylko taką funkcjje, ewentualne zwycięstwa na SS czy ME z jobberami. No i na koniec zostawiłem cały motyw z Heymanem. No hmm ja się skrzywiiłem jak zobaczyłem kto to. Nigdy Micheala nie lubiłem, już w NXT2 wydawał mi się mega przepushowany (w kategoriach NXT), nie widziałem w nim nic ciekawego a potem wcale nie hyło lepiej. W Nexus był najbardziej bezbarwną postacią a potem zniknął. Ale nie skreslam go. Bryana też bardzo długo strasznie hejtowałem i byłem jego mega przeciwnikiem a teraz go mega lubie więc zobaczymy. Można się było spodziewać pushu dla niego po ostatnich róznych newsach no i się doczekaliśmy. Z Heymanem napewno nie zginie aczkolwiek nie za bardzo widze gdzie miałby teraz uderzyć. Wielkie wyróżnienie na pocżątek bo walka z Triple H który nie walczył na tygodniówce od lat. W ringu nic nie pokazał no ale może za tydzień dostanie przeciwnika z którym będzie w stanie pokazać czy się czegoś nauczył ostatnio ciekawego. Końcówka napewno oznacza przerwe Triplaka i nie jestem pewien czy nie zapowiada że na WM30 zobaczymy ostatnia jego walke. Mam nadzieje że nie z Axelem...

No i jeszcze jedno spostrzeżenie na koniec. Chyba szykują się awanse do głównego rosteru bo robią troche czystki i miejsce. I to nie tylko wśród jobberów, w całym rosterze. Nie mówie od razu o zwolnieniach no ale patrzcie. Triple H, Lesnar, Punk, Taker przerwa. Cena no moze nie przerwa ale jakis czas ta kontuzje będzie sprzedawał więc w ringu go nie będzie. Big Show nie wiadomo kiedy wróci bo kopniak w głowe od Ortona zazwyczaj oznaczał conajmniej dłuższa przerwe. Henry poszedł do domu jak powiedział. Ryder myslę że już nie wróci po tej przejażdżce w karetce i dobrze bo się rzuca jakby nie wiadomo kim był. Wszystkie te postacie poza Ryderem w ostatnim czasie razem zapełniały sporą częśc czasu antenowego. No i kurcze będzie trzeba chyba kims ten czas zapełnić czyż nie?

 

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Ależ RAW Holly Shit! W życiu nie spodziewałbym się takiego poziomu po Extreme Rules! 24 godziny wcześniej oni wszyscy fantastycznie spisali się na ER a teraz na RAW dali nam tak dużą niespodziankę! Poziom ringowy jak powiedział Brem poszedł w parze ze znakomitymi Segmentami. I oto RAW zaskoczyło in plus ; ).

Na początku Ryback i jego segment z karetką, co tu dużo mówić, zgadzam się z Arabem, chyba jego najlepsze promo, nie stoi w dobrej sytuacji przed Ambulance Matchem bo Cena w takowej walce już uczestniczył i nawet wygrał a dla Rybacka będzie to debiut w tej stypulacji ale liczę że da radę wygrać owy pas.

Walka Nr.1: Fandango (w/Summer Rae) & Intercontinental Champion Wade Barrett vs The Miz & Chris Jericho - Sama walka była średnia, cała uwaga skupiła się na Fandango, w ringu szalał Chris Jericho, ale sama walka przeciętna bo Miz z Barretem już nic nie pokazali. Swoją drogą Brem zaciekawiłeś mnie tym fatal 4 wayem o ten pas. Byłaby to dobra promocja dla samego pasa oraz dla mistrza (myślę że nowego, oby nie Miz). Także jak dla mnie to świetny pomysł, chętnie zobaczyłbym Jericho po raz kolejny z tym pasem, Fandango też by mi nie przeszkodził ; ). Brak pomysłu na Barreta, ten pas go chroni przed jobbowaniem Marelli : ). Za walkę 3.5/10

Wow to dali wybór na przeciwnika dla Swaggera

- Khali, face a dostał wręcz heat na trybunach, nikt nie chce oglądać drewna

- Truth - Na niego też dawno nie ma pomysłu, też ledwo co pop się przebijał

- Orton, wiadomo, największy pop.

Ktoś miał wątpliwości kogo wybiorą?

Walka Nr.2: Titus O'Neil (w/Darren Young) vs Sheamus - Zaskoczenie in plus ; ). Spodziewałem się ze Titus sprzeda jakiegoś Headlocka, poobija Sheamusa i dostanie Brouge Kick, półtorej minuty, do widzenia. A tutaj zaskoczenie, Panowie dostali 6 minut, wykręcili bardzo dobrą walkę, owszem, trochę zbyt duża przewaga Sheamusa w akcjach siłowych, bo raczej Titus siłą mu nie ustępuje, jeśli nie jest silniejszy, a WWE zdominowało to Sheamusem. Zwycięzca był wiadomy i znany już przed walką, ale przynajmniej Titus spisał się lepiej z Sheamusem niż Young z innym terminatorem - Ceną tuż przed WM : ). Za walkę 6/10 ; )

Paul Heyman ogłasza swojego nowego klienta no bo co innego ma robić. Lesnar teraz tak szybko sie nie pojawi, Punk raczej też, trzeba miec kogoś nowego, Curt Axel. Jakby powiedział ten ringname przed tym jak już pojawił sie na tutranionie powiedziałbym że nowa twarz, ale to nowa-stara twarz. Michaela McGuilocetego (tego się nie da napisać) wszyscy kojarzą. Teraz w końcu dostał normalny ringname, nie trzeba sobie łamać języka i klawiatury żeby to pisać. Axel czyli nowy gimmick się szykuje. No i spory push, w końcu walka z HHH to duże wyróżnienie.

Walka Nr.3: Alberto Del Rio (w/Ricardo Rodriguez) vs Big E Langston (w/AJ) - Del Rio przegrywa z Big E Langstonem, szok ; ). Swagger odpada, Del Rio odpada, pewnie dostaniemy starcie Langston vs Orton no i jeśli Randy wygra to już wiem z kim zmierzy się Dolph w walce o pas WHC o ile go do tego czasu nie straci. Sama walka dobra, ale krótka. Cieszy mnie wygrana Big E bo jest dobrze promowany, wygrywa z gwiazdami a nie nołnejmami jak Ryback vs ... i ... w Handicapach Smackdown ; ). Sama walka 4.5/10 bo króciutka.

Divy przewinięte.

Walka Nr.5: Cody Rhodes vs Zack Ryder - Krótka, niezła walka, dobre zwycięstwo dla Codego, Zack pewnie niedługo zakończy swoja przygodę z WWE, dla niego to już 8 porażka z rzędu, ogólnie wygrał tylko 10 ze swoich ostatnich 50 walk. Wygranie raz na pięć walk to nic specjalnego, nie powinno go już być w WWE, nie wiem dlaczego nadal tam siedzi, zresztą nie wydaje mi się by miał takie umiejętności by poradzić sobie gdziekolwiek indziej. Stracił nawet poparcie publiki. Sama walka 3.5/10.

Po walce znów pojawił się Ryback i przeprowadził masakrę na Zacku pakując go do karetki. Jak dla mnie Ryder może już tam zostać i nie wracać ; ).

Shield nam się pojawili no i wykręcili całkiem fajny monolog, są jednością i to jest fajne, troszke ten Reings odstaje, jest w cieniu, nie walczy solo, ale jest powerem a taki jest potrzebny w dobrej stajni ; )

Walka Nr.6: Team Hell No & Kofi Kingston vs The Shield (US Champion Dean Ambrose & WWE Tag Team Champions Roman Reigns & Seth Rollins) - 6-Man Tag Team Match - Walka gali. Prawie 20 minut niesamowitej akcji, trochę przestój nam zrobił Reigns, ale cała walka wypadła fantastycznie, poziom godny PPV, ba.. godny nawet WrestleManii! Bardzo podobała mi się ta walka, Bryan widać swietnie się czuje walcząc z członkami Tarczy ; ). Odnajduje się w tym, Ci ludzie to jego wrestling, walczy w tych pojedynkach świetnie ; ). Za samą walkę 9/10!

Walka Nr.7: Jack Swagger (w/Zeb Colter) vs Randy Orton - Dobra walka, muszę przyznać że także mi sie podobała, Orton nie nudził, Swagger ciągnął ale to Randy zwyciężył i boję sie że Swagg może stracić cały push który dostał po powrocie. Oby teraz nie dostał karencji za swój występek z przed walki z WM. Sama walka dobra 7.5/10.

Main Event: Triple H vs Curtis Axel (w/Paul Heyman) - Dopóki Panowie walczyli nie było złe, końcówka to już jednak story z zasłabnięciem HHH. Całość tej walki oceniam 6/10.

Ogólna ocena walk 5.7

Podsumowując- Znakomite RAW, segmenty, walki itd, jak na RAW od razu po tak wyczerpującej gali jak ER PPV to naprawdę Panowie się postarali. W dodatku HHH walczyl na RAW pierwszy raz od 3 lat, chociaż akurat dla niego najlepiej się nie skończyło ; ). Ogólna ocena RAW 8/10

Akcja RAW Ogłoszenie przez Paula Heymana jako nowego podopiecznego Curtisa Axela


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy to rzeczywiście było najlepsze promo Rybacka? Śmiem w to wątpić. Oczywiście na plus tak jak mówicie porzucenie tej mechanicznej mowy i unoszenie i opuszczanie ręki przy każdym zdaniu. Ale to tyle. Przed Rybackiem jeszcze nadal sporo pracy na micku by można było nazwać, go mistrzem. Pogadał o Cenie o tym jaką zrobi mu krzywdę, ale to już było. Chcę czegoś nowego. W zasadzie odniosłem wrażenie, że Wędkarz sam nie do końca wiedział co mówi i momentami zdawał się w tym wszystkim gubić. Propozycja Ambulance Matchu na PPV i oficjalne ustalenie tej walki. Po tym co zobaczyłem na ER moje oczekiwania wzrosły. A więc wiadomo dlaczego na PPV była taka, a nie inna końcówka. Wszystko miało nawiązać do umieszczenia w karetce, ale czy ktoś wierzy, że tym gościem będzie Jasiu? Po za tym ni jak tego typu stypulacja walki nie nadaje się na zmianę mistrza.

Zamiast co miesiąc zmieniać theme song mogliby pokusić się o jakieś konkretne story dla Barretta, bo nie tylko on, ale przede wszystkim pas sporo na tym cierpi. Widać również jak WWE ma, go głęboko w dupie. Zamiast skupić się na tym co było w ringu kamery pokazały nam Dango, który totalnie olał walkę, a w tym czasie nasz mistrz sobie odklepywał. Może lepiej zmienić posiadacza tego tytułu? Może w końcu zaczęłoby dziać się z nim coś sensownego. Co do ewentualnego feudu na linii Dango/Miz. Mam nadzieje, że Mizanin, go poskłada i szybko skończy się ta moda na tancerza. O dziwo Titus całkiem dobrze zaprezentował się podczas walki z Celtem. Szkoda, że PTP nie dostali pasów wcześniej, bo wtedy na to zasługiwali, a tak zanim Shield je stracą Young/O'Neil zapewne się rozpadną.

Paul Heyman przedstawił nam swojego nowego klienta, którym okazał się być Curtis Axel ex. Michael McGillicutty. Szczerze powiedziawszy nie podjarałem się tym jak większość, bo niby czemu? Nigdy mnie do siebie nie przekonywał (chociaż potrafił stworzyć niezłą walkę) i poza NXT i New Nexus (gdzie był najbardziej bezpłciową osobą) nigdzie indziej nie zaistniał, zniknął i nagle z miejsca dostaje spory push. Być może to tylko chwilowe, aby zająć czymś Paula pod nieobecność swoich pupilków, ale raczej szybko z tego pomysłu nie zrezygnują, bo gdyby mieli to robić to równie dobrze daliby tu innego gościa pokroju Miza czy Kingstona. Zapewne jakiś pomysł na niego mają o czym świadczy walka z samym Triple H'em. Co prawda nie było rozstrzygnięcia, ale porażki również nie zaliczył. Ciekawe co dla niego planują, ale skłaniam się ku jego feudowi z Punkiem, który w tym wypadku wraca jako face. Jednak oby nie chcieli wybić, go kosztem Phila. Co do końcówki walki. Z tego co słyszałem ma to być początek anglu, w którym rodzinka Huntera będzie namawiać, go do zakończenia kariery z obawy o jego zdrowie.

Langston pokonuje pretendenta do pasa WH. Widać informacje o wspomnianym pushu zaczynają się sprawdzać. Już niedługo pewnie zgarnie jakiś pas. Z początku spekulowano o US, ale tego ma Ambrose, więc raczej ich feud z wiadomych przyczyn jest niemożliwy. Ale spokojnie może przejąć pas IC. Wystarczy poczekać aż przejmie, go jakiś face po czym po paru miechach będziemy oglądać Big E latającego z tytułem. A po ewentualnym odłączeniu się od Dolpha śmiało może przejść turn i rozpocząć z nim batalię nawet o jego złoto. Ale zapewne trochę na to poczekamy ... Już obawiałem się, że Cody wdupi z Ryderem, ale na szczęście zachowali resztki przyzwoitości. Ale co z tego skoro i tak Cody coraz bardziej spada na dno i nie widać, aby w najbliższym czasie miało się coś ku temu zmienić. Ale tak to jest, gdy spieprzyli świetną postać opierając jego gimmnick na wąsach ... Co do Rydera. Mam nadzieje, że wrzucenie, go do karetki to oznaka jego końca bądź efekt jakiejś zmiany na lepsze, chociaż mało to możliwe. Z niego i tak już nic nie będzie, dano mu szansę jako mistrzowi US, ale tak naprawdę wszystko dzięki fanom i tego, że przez program na Youtube stał się mega popularny ... W obecnej takiej sytuacji jest Dango.

Shield daje nam świetne promo i pokazuje, że danie im tytułów nie było błędem i poza genialnymi walkami potrafią skleić promo, którego da się słuchać, a co ważniejsze przykuwa uwagę i w porównaniu do Rybacka wiadomo o co chodzi i o czym mówią. A co do tych walk. To było mega! Aż się żałuje, że nie dostaliśmy tego na PPV. Zrekompensowali nam to, że zamiast połączyć ich razem to dali nam ich walki oddzielnie. Dostaliśmy to teraz, szkoda że nie o pasy, bo byłoby więcej emocji i smaczku. 20 minutowa walka pełna świetnych spotów, akcji. Genialna psychologia i cała ta otoczka, którą wywoływał Ambrose. Każdy idealnie wykonał swoje zadanie. Bryan/Seth - widowisko, Ambrose - psychologia i otoczka, Kane/Reigns - siła. Wszystko grało jak w zegarku i mimo, że ciągle widzimy te same walki to aż chce się ich więcej, bo naprawdę są coraz lepsze. Widać również jakieś przełamy w Hell No. Zapewne na Payback dostaną rewanż i po klęsce powinni się już rozpaść. D.Bryan niech rusza po pas IC. Niezła walka Jacka z Ortonem, ale tylko niezła. Nie było widać, chociażby jakiejkolwiek zmiany na lepsze u Ortona i tak jakby Punt Kick nic tu nie znaczył. Ciekawe co dalej ze Swaggerem, bo z tego co wiem WWE nie ma do niego żadnych pretensji o spowodowanie tej kontuzji na Zigglerze także nie ma przeszkód do kontynuowania tego co rozpoczęli. Nadal powinien pokręcić się wokół ME.

RAW dobre. Dostaliśmy dwie długie walki, przyzwoite segmenty, którym poświęcono dużo czasu. Były emocje, zaskoczenia. Wszystko to mnie zadowoliło. Także po dobrym PPV nadal trzymają poziom.

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Paul Heyman przedstawił nam swojego nowego klienta, którym okazał się być Curtis Axel ex. Michael McGillicutty. Szczerze powiedziawszy nie podjarałem się tym jak większość, bo niby czemu? Nigdy mnie do siebie nie przekonywał (chociaż potrafił stworzyć niezłą walkę) i poza NXT i New Nexus (gdzie był najbardziej bezpłciową osobą) nigdzie indziej nie zaistniał, zniknął i nagle z miejsca dostaje spory push. Być może to tylko chwilowe, aby zająć czymś Paula pod nieobecność swoich pupilków, ale raczej szybko z tego pomysłu nie zrezygnują, bo gdyby mieli to robić to równie dobrze daliby tu innego gościa pokroju Miza czy Kingstona. Zapewne jakiś pomysł na niego mają o czym świadczy walka z samym Triple H'em. Co prawda nie było rozstrzygnięcia, ale porażki również nie zaliczył. Ciekawe co dla niego planują, ale skłaniam się ku jego feudowi z Punkiem, który w tym wypadku wraca jako face. Jednak oby nie chcieli wybić, go kosztem Phila. Co do końcówki walki. Z tego co słyszałem ma to być początek anglu, w którym rodzinka Huntera będzie namawiać, go do zakończenia kariery z obawy o jego zdrowie.

Ja już chyba wiem nawet jaki pomysł na niego mają parę dni temu trąbili w różnych newsach, że CM Punk ma wrócić na poniedziałkowe RAW te co teraz będzie, więc teraz jest wielka okazja na Face Turn Punka i odcięcie się od Paul Heyman Guys chodzi mi o feud Curtisa Axela z CM Punkiem oczywiście finał na Paybacku a zwycięsko wychodzi CM Punk, bo wątpię, żeby CM Punk przegrał swoim rodzinnym mieście oczywiście masz racje to wielka zasługa Huntera, że Axel dostał push, bo to za pewnie Hunter od roku cisnął Vince'owi, żeby młody Perfect stał się w końcu kimś w tej federacji oczywiście uważam, że jak, by młody Perfect był, by, im obojętny to oczywiście zwolnili, by go po tych 2 latach przez, które w cale nie walczył teraz dostał nowe ring name i może się wozić po ringu za mikrofonem nie jest idealny jednak po to dali mu Paul Heymana, który za pewnie będzie cały czas za niego gadał co jeszcze do feud Curtisa myślę, że już za tydzień jak pisałem wcześniej powróci CM Punk zaczepi Axela, że był kiedyś w jego stajni, czyli w New Nexusie po wspomina parę rzeczy na temat Curtisa Axela i od tego rozpocznie się program CM Punk go zaatakuje wyprze się Heymana i mamy walkę Curtisa z Punkiem na Paybacku! oczywiście ja też nie jestem jego mega fanem, ale należał mu się ten push jego ojciec też nie był wielkim mówcą przy mikrofonie, ale walki umiał wykręcić nie złe w tym przypadku jest podobnie z Axelem.

Co do końcówki też o tym słyszałem, ale za pewnie Stephanie się wtrącić do tego jeszcze Vincent! to tylko tyle z rodziny McMahonów, bo za pewnie Shane nie wróci, bo, po co najwyżej jak Brock zrobił, by coś Stephanie to może wkurzony Shane, by wrócił i rzucił wyzwanie bydlakowi Linda też za pewnie się nie pokaże wątpię, żeby Hunter zakończył karierę Wrestlera od tak najwyżej pożegnalna walka na SummerSlam w co wątpię, bo już w tam tym roku była oczywiście Hunter nie odszedł według mnie te story. z problem zdrowia Huntera będzie strasznie nudne i blade i nic ciekawego z tego nie wyjdzie.

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A ja zupełnie nie widze feudu Punk vs Axel. Bo niby z jakiej racji i na jakiej podstawie? Co Punkowi miałoby przeszkadzać że Paul ma nowego klienta? Jak chodził razem z nim i z Lesnarem to ani jeden ani drugi nie miał ku temu żadnych obiekcji. Zwłaszcza że Paul nie zastąpił Punk'a Curtisem, Punk sobie poszedł i jak wróci to dalej po prostu Heyman może rezprezentować dwie osoby. Jeżeli miałoby dojść do czegoś takiego to tylko pod pretekstem feudu Punk'a nie z Axelem a z Heymanem. Musiałby wrócić jako face, Heyman by się ucieszył, chciał go dalej reprezentować, Punk by kazał mu spieprzać, ten by się wkurzył i tak mogłoby się to rozegrać. Aczkolwiek ja i tak jestem na nie bo Punk przechodził już 2 turny w przęciągu 2 lat a takie kręcenie się w kółko nie jest dobre dla zawodnika.

 

 

 


  • Posty:  59
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo dobrze, że stypulacja z amublance match została zmieniona na 3 stages of heel. Co prawda i tak wszystko zakończy się w karetce ale takiej stypulacji nie ogląda się często. O tej stypulacji mówiło się już w kontekście walki Lesnara z HHH. Stypulacja jest ciekawsza, pozwalana kilka możliwości finishu, wprowadzi dramaturgię i pozwoli zakryć braki obu zawodników. Segment wypadł dosyć przeciętnie bo miał tylko charakter informacyjny ale dobrze, że Cena przypomniał na jakich zasadach odbędzie się ta walka.

Nie rozumiem dlaczego pomiędzy dwoma zawodnikami czuć chemię i robią dobrą walkę to trzeba ich od razu dawać co tydzień w takich samych walakch. Każda następna walka jest gorsza i powoli zaczyna nudzić. Big E o dziwo bardzo szybko przegrywa a winą mozna obarczać AJ. Spodziewałem się, że jeżeli dojdzie do turnu Langstona to nastapi to nieco później ale widać kreatywni są przekonani w stosunku do jego postaci.

Segment Hell No znowu mozna zaliczyć do jednego z bardziej udanych i plasuje go w czołówce tego Raw. Bryan niby nie powiedział niczego wielkiego ale z jego ust brzmi to genialnie. Podobny przebieg miała sama walka. The Shield nie schodzą poniżej pewnego poziomu i po raz kolejny robią walkę godną PPV. Juz tradycyjnie kozacko zabookowani byli Bryan oraz Rollins. Licze, że po rozpadzie Hell No, który powinien nastąpić niebawem Bryan pójdzie po główny pas bo zdecydowanie jest na niego gotowy.

Podobny przebieg miała walka Ambrose'a z Kofim. Mimo krótkiego pojedynku to przyjemnie się ją oglądało. Kofi dominował przez większość pojedynku, natomiast Ambrose uaktywnił się dopiero pod koniec walki. Swoją drogą ten neckbreaker Ambrose'a wypadł świetnie.

Promo zapowiadające Wyatt Family to jedna z lepszych rzeczy jaka pojawiła się na tym Raw. Jeżeli oglądamy ich proma to ich debiutu można spodziewać się niebawem. Cieszy to, że zachowają gimmick z NXT, podobają mi się takie klimatyczne proma. Cieszy mnie również to, że nie zadebiutuje sam Wyatt a dołączą do niego Rowan i Harper. Kontynuacja stajni to bardzo dobry pomysł. Powinni zadebiutować jako heelowie ale naturalną rzeczą jest, że prędzej czy później natkną się na Sprawiedliwych.

Raw można z pewnością zaliczyc do udanych. Nie licząc głupich segmentów z Khalim i Hornswogglem oraz walki Cetlic Vaipers z Rhodes Scholar reszta Raw jest do obejrzenia. Wspomnieć można o Sheamusie i Ortonie, którzy nie skończyli z The Shield i nie zdziwiłbym się gdyby to oni dostali shota na pasy.

Miza jako face'a da się oglądać jednak irytuje mnie to, że idzie w stronę face'owego Sheamusa. Wiecznie uśmiechniętego chłopczyka, żartującego sobie z wszystkiego i strojącego głupkowate miny. Sama walka wypadła słabo, z tej walki zapamiętam jedynie Summer odliczającą Fandango. Triple Threat Match będzie dobrym rozwiązaniem, jeżeli teraz nie dojdzie zdobycia pasa przez Fandango raczej więcej go nie zdobędzie. Sin Cara jakiś czas temu wygrał title shota i ciekawie wyglądałby Fatal 4 Way o ten pas. Już na NoC bodajże doszło do tego typu sytuacji i nie wypadło to najgorzej.

Bardzo dobre Highlight Reel w wykonaniu Jericho i Heymana. Starają się nawiązać do ich feudu sprzed roku jednak tym razem to Punk ma byc heelem. O ile sam pomysł jest bardzo dobry to argumentacja Jericho wyciągnięta nieco z dupy.

Niby mamy Chicago ale wbrew pozorom nie musi to oznaczać powrotu Punka. Wszystko można rozegrać na kilka sposobów a według mnie wszystko to doprowadzi do jego turnu.

Promo Wyatt Family to jedna z lepszych rzeczy jaka pojawiła się na Raw. Lubie takie klimatyczne filmiki i cieszy mnie to, że kontynuują gimmick z NXT. Cieszy mnie też, że kontynuują prowadzenie stajni, Wyatt nie powinien debiutować sma bo wtedy traci swój potencjał. Oczywistą rzeczą jest, że panowie powinni zadebiutować jako heelowie ale prędzej czy później będą musieli natknąc się na SPRAWIEDLIWYCH.

Nie licząc głupkowatych segmentów z Khalim, Hornswogglem, div oraz walki Sheamusa, Ortona z Rhodes Scholars Raw było przyzwoite i napewno warte obejrzenia. Warto wspomnbieć właśnie o Sheamusie i Ortonie, którzy pokazali, że jeszcze nie skończyli z The Shield i nie zdziwiłbym się gdyby to oni dostali shota na pasy.


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

A więc kolejne RAW za nami. Było to bardzo porządne RAW.

Zaczęliśmy od segmentu. Cena wyszedł na ring, nie było za ciekawie, było za to zbyt długo, ale efekt bardzo fajny, aż trzy walki ze stypulacją w jednym ; ). Lumberjack to raczej po to żeby Ryback poterminatorzył, poobijał trochę pewnie także drwali ;).

Walka Nr.1: Alberto Del Rio (w/Ricardo Rodriguez) vs Big E Langston (w/AJ) - Nic specjalnego jak dla mnie ; ). Panowie walczą ze sobą już któryś raz a to z tego co wiem jeszcze nie koniec ;). Sama walka jak wspomniałem nie specjalna ;). Panowie wypruli z siebie już cały move set i teraz to tylko powtórki ; ). 3.5/10.

Segment między Hartem, Kanem a Bryanem oczywiście miazga, zawsze wypadają świetnie, tak było i tym razem ;).

Walka Nr.2: Dean Ambrose (Champion) vs Kofi Kingston - United States Championship Match - Całkiem przyjemna walka ;). Szkoda że nie dostali jeszcze kilka minut, ale to fajny feud o coś, fajny feud o pas US, który podobnie jak pas IC dostał w końcu jakiś normalny program ;). Sama walka bardzo dobra, i fajny finisher Ambrosa ;). 5/10 ;)

Walka Nr.3: Roman Reigns & Seth Rollins (Champions) vs Team Hell No - WWE Tag Team Championship Match - GENIUSZ. Absolutny geniusz dostaliśmy w tej walce. Kwintesencja wrestlingu. Jakby tak Bryan vs Rollins? 20 minutowa walka dostałaby chyba co najmniej 4 star ;). Sama ta walka była niewiarygodna, publiczność nagrodziła ją chantami This Is Awesome, szalał Bryan, wychodził z siebie w tej walce, dla mnie zasługuje na pas ME :). No i cóż.. chyba pierwsza taka moja ocena walki na tygodniówce. 10/10.

Walka Nr.4: IC Champion Wade Barrett vs Fandango - Non Title Match with The Miz as Special Guest Referee - Niepotrzebna walka i kolejna porażka Wade'a Barreta. Szkoda, mogli z tego zrobić segment, brawl a nie walkę, zresztą samo wejście Fandango było chyba dwa razy dłuższe ;). 1/10

HBK i jego króciutki segment z Ceną wypadł bardzo fajnie ;). Shawn już siwieje na brodzie, ale cóż... starość nie radość :t_up:

Walka Nr.5: Tons of Funk & The Great Khali (w/Natalya, Naomi, Cameron & Hornswoggle) vs The 3MB - Durny powód tej walki, ale prawdopodobnie nigdy nie ujrzymy już pojedynku w takim składzie więc walka tylko na potrzeby tego RAW. I nic specjalnego 2.5/10.

Highlight Reel - Bardzo duży plus tej gali. W końcu znów ujrzymy dawno nie widziany pojedynek Punka z Jericho który na pewno znów będzie trzymał fantastyczny poziom, godny PPV, bardzo dobrego PPV na które zaczyna zapowiadać się Payback, dawno nie widziałem już słabego PPV w wykonaniu WWE, chyba od czasów HIAC. Oby tak dalej. Jericho przy micu miażdży :D

Walka Nr.7: Sheamus & Randy Orton vs The Rhodes Scholars - Przyzwoita walka, aczkolwiek spodziewałem sie czegoś więcej, np elementu zaskoczenia w postaci zwycięstwa Rhodes Scholars. I tutaj nasuwa się pytanie- co z nimi będzie? Walczą okazyjnie w teamie, Damien zaczyna feud z Sheamusem, czyżby dla Codego szykował się angle z Ortonem? Za samą walkę 6.5/10.

Main Event: WWE Champion John Cena vs Curtis Axel (w/Paul Heyman) - Non Title Match - Średniej jakości Main Event, liczyłem na coś więcej, fajerwerków nie było, w dodatku wszystko popsuła bójka na trybunach przez co Axel w nieskończoność trzymał swój chwyt ;). Za walkę 6/10.

Ogólna ocena walk 4.9/10

Podsumowując - RAW było bardzo udane jak dla mnie pod względem segmentów, podobały mi się, szczególnie to Kane-Bryan-Hart. Co do walk, bywało lepiej, ale gorzej już też. Moim zdaniem WWE powinno bardziej skupić się na Maib Evencie, walki muszą być dłuższe ;). Całość oceniam 7.5/10.

Moment RAW - Segment Bryan-Kane-Hart.

To tyle ode mnie :t_up:


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przed wczoraj obejrzałem RAW jednak zapomniałem napisać jak tam wrażenia po tygodniówce z Kanady.

Pierwszy segment nawet spoko podoba mi się rola Ryback, który nadal twierdzi, że jest Extreme oczywiście dzielny John Cena musiał trochę pojeździć Rybacka, który i tak uważa się za Rules parę tam słów odnośnie tej akcji na Extreme Rules Ryback na mikrofonie jakoś uchodzi po przejściu Heel Turn nawet jest spoko i da rade go oglądać później miła niespodzianka na rampę w chodzi Paul Heyman, który oczywiście przedstawia swojego nowego członak Curtisa Axela, który ma chrapkę na Cena i oczywiście na dzisiejszym RAW John Cena vs Curtis Axel okej zobaczymy jak walka wypadnie, segment wypadł dobrze i nie był aż taki nudny jak na opener przyzwoity i miły do obejrzenia.

Ok później Walka Kofi Kingstona z Dean Ambrosem o pas Stanów Zjednoczonych widać, że to był ostatni rematch tej dwójki i dobrze wypadł Dean Ambrose znowu czysto pojechał Kofi Kingstona Dean Ambrose jak na Heela jest bardzo pushowany i widać, że nie robią z niego cipy i śmiało wszystkich jedzie panowie wykonali parę ciekawych akcji podoba mi się, jak Ambrose wykonuje swojego Finishera tak ładnie i czysto lepiej od MVP cieszy mnie to, że Dean Ambrose odbudowuje rangę pasa US Championship nie dawno ten pas był na dnie a dzięki The Shield stanie znowu na nogi panowie dostali dosyć czasu, żeby wykręcić dobrą walkę polecam, chociaż były 3 walki z ich udziałem, ale na prawdę ta też była fajna, jeśli ktoś chce zobaczyć porządny ciekawy Wrestling.

Ok Next Match, czyli Roman Regins and Seth Rollins Rematch o pas Tag Team z Hell No szczerze mówiąc bardzo ciekawa walka i chyba walka wieczoru RAW panowie wykręcili bardzo przyjemne starcie dla oka piękny spear jak Daniel Bryan leciał na Roman Reginsa później świetnie Seth Rollins pojechał Kane i wykonał mu akcje kończącą bardzo ciekawe starcie dwizja Tag Team stanęła na nogi i co mnie bardzo cieszy jeszcze jak dojdą inne tag teamy z NXT to będzie jeszcze ciekawiej dobrze, że The Shield prowadzą wszystkie swoje pasy w odpowiednią stronę wprowadzają nowy styl walki do tego odbudowują rangę pasów lepszej promocji Shield nie mogło sobie wymarzyć mam nadzieje, że dostaną godnych rywali na Paybacku i będziemy mieli miłą ciekawą walkę dla oka.

Promo Wyata Perfect lepszej go proma nie widziałem od dawna normalnie piękność już oczekuje ich Debiutu kolejny Tag Team, który za pewnie ruszy po pasy i mam nadzieje, że ich rola w rosterze będzie godna podziwu, bo Wyatt ma świetny gmmick, który za pewnie wciągnie połowe widzów przed ekrany telewizorów mam nadzieje, że ich rola będzie taka jak na tapingach NXT, że Wyatt chce i ma.

No i oczywiście Main Event, czyli Axel vs Cena no miałem nadzieje, że panowie wykręcą lepszą walkę, chociaż nie było tak źle Curtis Axel znowu wygrywa a Cena bije mu brawa aż się zdziwiłem no walka była dobra, ale nie była godna Main Eventu RAW końcówka przyjemna dla oka Ryback chce znowu John Cena wepchnąć wpyro technikę mi tam podoba, że dali 3 Hell Stages Match w koncu dostaniemy ciekawą miłą walkę dla oka za pewnie parę stołów pójdzie na Paybacku i mi się podoba, że końcową stypulacją będzie Ambulance Match boje się, że Ryback przegra a mógł, by przejąć pas nie źle się wypromował po tej akcji z Extreme Rules i śmiało mógł, by przejąć to złoto, chociaż wiadomo to Cena mu się pasa nie zabiera po 2 miesiącach w 2009 roku było solidnie posiadacz zmieniał się co miesiąc albo co dwa miesiące a teraz trzeba czekać 6 miesięcy albo i więcej, ale dobra miła końcówka podgrzanie atmosfery przed kolejną Extreme Galą.

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  149
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobre Raw, takie show to ja rozumiem. Dobrze ringowo, segmenty również fajne. Bardzo podobała mi się walka The Shield vs Hell No, oczywiście Danielson ciągnął całą walkę, ale świetny był też Rollins i ten submission, który ukradł Bryanowi, walka super tylko zakończenie za słabe jak na takie widowisko, Kane stał i czekał na kolano w facjate.

Powiem co mi się jeszcze podobało, a było to Highlight Reel - wypadło świetnie, Jericho przy micu miażdży i za to go kochamy. WWE chciało ściągnąć Punka do Chicago, żeby podnieść ratingi, dlatego taka walka z dupy... no ale cóż, przynajmniej obsada walki świetna, co zwiastuje dobre widowisko. Y2Jobber w końcu dostał przeciwnika godnego siebie, ale raczej na 99% tę walkę przegra, a szkoda, bo gdyby ją wygrał to byłby dobry push, żeby pójść w stronę głównego pasa. Chociaż Chris nie potrzebuje pushu, żeby walczyć o pas, mimo iż jest podkładany jego obecna pozycja jest ogromna. A swoje lata ma, także ja bym chętnie go zobaczył jeszcze jeden raz w tej głównej roli mistrza.

Obecność takich legend jak Bret Hart i HBK tylko uświetniła show.

Nie żebym się rozpływał z zachwytu, ale jak na RAW naprawdę dobrze.

iBzvb2JSpQNRM.gif

 

 


  • Posty:  59
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po tych wszystkich newsach zapowiadających pojawienie się rodziniki Triple H widok Stephanie i Vince'a nie zaskoczył mnie tak bardzo ale jednak pewne zaskoczenie było. Byłem przekonany, że wrócą do tego storyline'u za jakiś czas a tutaj zaczynają to budować już po 2 tygodniach. Widać jednak obawę przed słabymi ratingami. Pojawienie się rodzinki miało na celu podbicie ratingu ale z tego co się czyta na zagranicznych forach duża część osób wybrała jednak NBA. Jeżeli chodzi o samo story to może być ono bardzo ciekawe tylko nie widzę kierunku w jaki ma się udać. Teoretycznie powinno to się zakończyć albo odejściem Triple H albo walką z jednym z zawodników tylko nie widzę żadnej takiej osoby na horyzoncie. Zniszczyły mnie słowa McMahona : "This is not a bloodsport, this is a family show" - smutne ale prawdziwe.

The Shield dostają jeden z większych popów dnia? Ciekawe. O samej walce Hell No i Ortona z The Shield tak naprawde nie ma co wspominać. The Shield co tydzień imponują a w połączeniu z DB dają świetne widowisko. Każda ich walka może się zakończyć na PPV i nad każdą walką można się rozpływać. Na dłużej zatrzymać mozna się tylko przy Bryanie - trzeba im (kreatywnym) naprawdę pogratulować za to w jaki sposób bookują Bryana. Od momentu straty pasa jest nie do zatrzymana i na każdej gali to on jest najjaśniejszym punktem. Niby to on został spinowany ale był to tylko pretekst do podgrzania rozpadu Hell No. Wydaje się, że Bryan będzie turnowany na heela ale mimo to o reakcję na niego można byc spokojnym. Najdziwniejsze jest to, że w tym story to Bryan jest tym złym natomiast Kane jest głosem rozsądku.

To samo można powiedzieć przy walce Bryana z Rybackiem. Każdy inny zawodnik postury dragona byłby skazany na pożarcie w kilka minut natomiast jemu dają monstrualny booking. Nie dość, że przeciwwstawia się Rybackowi to jeszcze dominuje przez niemal cały pojedynek. Druga jego walka i jszcze lepsza niż ta z The Shield i jeszcze lepsza niż ich ostatnia walka na Smackdown.

Gdyby to były pierwsze walki del Rio z Big E to nie miałbym nic przeciwko, ale jaki jest sens dawania kolejnej już piątek takiej samej walki? W rosterze nie ma innych pracowników? Big E wreszcie odklepuje i liczę, że była to ich ostatnia walka.

Tak jak pisałem jakiś czas temu, Usosi prawdopodobnie wracają do łask.Dostali nowy element czyli pomalowane twarze, wygrywają z PTP, odgryzają się The Shield a co najważniejsze dostają reakcę. Jedyny problem to wiarygodność. Trudno będzie zrobić team, który z tak bookowanymi tarczownikami będzie miał jakiekolwiek szanse.

Walka Codiego z Sheamusem nie była tragiczna. Po tej walce raczej nie można mieć wątpliwości, że dojdzie do walki Sheamusa z Sandowem. Rudy jako face jest tragiczny, cały czas niszczy Damiena...i pewnie zniszczy go także na PPV.

Walka div to jeden z gorszych momentów gali. Nie dość, że walka była słaba to jeszcze walczyły przy niemal zerowej reakcji, nic, kompletna cisza.

Promo Wyatt Family to kolejne świetne promo i bardzo mocny punkt programu. Nie mogę się doczekać ich debiutu i cały czas zastanawiam się jaki będzie ich pierwszy cel. Słyszałem pogłoski o feudzie z Bryanem, tylko czy naprawde to jest to czego oczekujemy od Bryana? Co ciekawe w promie zobaczyliśmy panią, którą okazała się być zwolniona jakiś czas temu Audrey Marie.

Main Event nie był zły jednak po No Disqualification spodziewałem się nieco więcej. Od kiedy w walkach typu No Dq istnieje Count out? Jakby nie było, jest to kolejna, trzecia już wygrana Curtisa. Zobaczymy jak potoczą się jego losy. Myśle, że jednak wplączął go w feud z Punkiem. Podpisywanie kontraktu Jericho z Heymanem nie wypadło źle bo obaj potrafią rozmawiać. Segment starał się nas utwierdzić w przekonaniu, że Punk na 100% pojawi się jednak na gali ale ja dalej sądze, że zostanie zastąpiony przez Axela.

Podsumowując: Nie było to genialne show, nie było to bardzo dobre show ale napewno bardzo solidne. Dostaliśmy 3 bardzo długie i dobre walki, główne storyline'y idą do przodu. Z samych walk nie da się stworzyć dobrej gali, ale ja ciesze się, że stawiają także na pojedynki czym zaczynają przypominać Smackdown. No ale wychodzi długa ilość czasu którą trzeba zapełnić. Osobiście wolę oglądać dłuższą ilość walk niż walki z udziałem div czy comey segmenty z udziałem Hornswoggle'a i Khaliego (których ostatnimi czasy jest naprawdę mało).

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...