Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   994
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Raw z Manchesteru pociśnięte. Od dawna myślę nad wypadem do UK na w końcu jakiś taping Raw czy SmackDown i tym razem było nie inaczej... może skończyło się jak zwykle, ale przynajmniej z racji, że to co się tam działo było bardziej w zasięgu - a nie gdzieś za oceanem... - to ciekawiej mi się to oglądało.

Interesowało mnie to, jak zaadresują tę całą sytuację z Sethem Rollinsem. Otwarcie oczywiście przez Authority, ale z powodu wyjątkowej okazji odeszli w końcu od nudnej jak flaki z olejem formuły i Hunter ogarnął jedną z lepszych przemów tego roku. Był bardzo przekonujący w tym, co mówił i świetnie powiązał nową sytuację ze starym wyłamem The Shield i propozycją zajęcia miejsca Rollinsa przez Reignsa. Super otwarcie.

Turniej? hm, po co aż 16 uczestników, gdzie 70% z nich to zwykli midcarderzy? Acha, roster WWE obecnie jedynie midcardem stoi... oO Kalisto, ORLY?

Przestając narzekać - trzeba docenić walkę Cesaro vs. Sheamus. Goście świetnie pracują razem i nie pierwszy raz odwalili kawał dobrego show. Dla mnie to jedna z lepszych walk TV ostatnim czasem. Cesaro poszalał i zgarnął zwycięstwo, co cieszy - szkoda, że tylko po to, by jobbnąć Romkowi za tydzień. oO

Segment z Wyatts i BoD dobry, chociaż mogli im aż tak nie dopierdalać. Powinno się to zachować na Survivor Series.

Ogółem ok, ale poprzednie edycje lepsze. Chyba za bardzo przyzwyczaiłem się do Rollinsa. :P

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Też ogarnąłem ostatnie RAW zaciekawiony jak prezentują się moje ulubione dziadki destrukcji ;)

Otwarcie mocno szablonowe i przewidywalne, wciąż jednak lepsze niż standardowe otwarcia w wykonaniu Huntera. Pomysł dobry, wykonanie obu panów też dobre, szkoda tylko, że cała sprawa do bólu przewidywalna i Romana kreowanie na nowego Cenę ciąg dalszy. Po co te pierdolety o dochodzeniu do wszystkiego sam i ta heroiczna postawa? Hunter wyciąga rękę po swojej płomiennej przemowie - drętwe spojrzenie Romana - rzut okiem w prawo, w lewo i szybki strzał w ryj. To czego tygryski chca najbardziej. Kreatywni w dablju wolą jednak na siłę udowodnić, że z gimmick 'John Reigns" to dobry pomysł. Spieprzyli właśnie świetny segment nie potrzebnie dodając jak to pisał Myers kiedyś "O mój Rozmarynie". Mam nadzieję, że nie będą kazali biegać Reignsowi z flagą USA, sprzedawać czapki dziecięce bo to będzie koniec chłopaka.

Duży minus za niepotrzebny "Cenoizm".

Sam turniej jak pisał IIL przeładowany postaciami, które nic nie wnoszą. Kto to układał ? Jury Voice of Poland ? Miz ? Ziggler ?

Btw. Roman vs. Big Show - para która ma bilans chyba 100-2 dla Romka. Prędzej uwierzyłbym w obietnice wyborcze niż w to, że Show ma tu jakiekolwiek szanse. Zero interwencji ze strony authority. Zero niczego - prosty win. A miało być tak pięknie.

Końcowy segment ?

Ogólnie fajnie, dziadka Calaway'a wysmarowali jak kulturystę przed pokazem ;) Samoopalacz pierwsza klasa, prima sort.

Co mnie uderzyło, że znów obaj wchodzą przy theme grabarza. Nie było wstawek theme Kane'a. Drażni mnie to. Potem mi coś dailymotion cięło.

Czekam na decyzję odnośnie SS.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Też ogarnąłem ostatnie RAW zaciekawiony jak prezentują się moje ulubione dziadki destrukcji

To przy okazji obczaj Smack'a, bo - jak na narzucony poziom tej tygodniówki - segment naszego dziadka z Barretem według mnie epicki :D Troszkę wiek dał mu wolniejsze ruchy, ale i tak sam speech Wade'a do Umarlaka rządzi swoim pomysłem :D

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

:arrow: Wow. Od zapoczątkowania programu na linii The Wyatt's/BoD minęło trochę czasu, a oni dopiero tydzień przed walką potrafili zrobić segment, który rzeczywiście był segmentem.

Zacznę od tego, że podobała mi się wejściówka Takera. To znaczy podobał mi się ten chórek kościelny przed ich oficjalnym wejściem czyli gong + ta gówniana muzyka później. Ten chórek zawsze robił na mnie wrażenie, bo jest cholernie klimatyczny.

Sama przemowa obu panów absolutnie mnie nie powaliła. Może dlatego, że ten program od początku mi się nie podoba, bo wydaje się kierowany jest w nie tę stronę finalną co trzeba, może dlatego że to ja - ten który nie lubi wszystkiego, albo może dlatego że ta przemowa była skierowana wyłącznie dla młodych fanów i tych którzy są ogromnymi fanami Undertakera bez względu na to czy w segmencie zatańczy z królikiem czy zatańczy na lodzie - nie wiem. Mnie się speech nie podobał.

Gdzie jest ten dawny Wyatt panie i panowie? Pamiętacie może taki segment, w którym facet opowiadał o swojej Teacher Lady? O ile ten spicz był całkiem niezły, o tyle cholera szkoda, że nie pozwolą mu się po prostu rozkręcić. Piszę to zupełnie osobiście, bo personalnie nie kupuję tych kwazi-enigmatycznych przerw w spiczach, zamyśleń przesadnych czy wreszcie BoD'owskich "evilllll", "heellll" - i tego typu przeciągań. Na mnie to niestety nie działa.

Później zaś te owce - które chyba już finalnie pokazały, że Bray z chłopakami nie mają szans tego wygrać. To znaczy ja nie pomyślałem nawet przez chwilę, że te owce mogą stawić jakikolwiek opór, ale można było obstawić "je" wokół ringu żeby Taker z Kanem mieli jakikolwiek problem? Tymczasem zdaje się, że emeryci ze związanymi rękami z tyłu poradziliby sobie bez żadnego problemu.

:arrow: Turniej? Niestety, ale wszystko do przewidzenia. Mam wątpliwości wyłącznie co do niedzielnej gali i walki Ambrose/Owens, a tak to nic zaskakującego.

:arrow: Czyli to jednak nie gimmnick...

Charlotte jest po prostu ch***jowa, cóż poradzisz? Nic, o ile rzeczywiście jest dobra w ringu, to poza tym nie prezentuje raczej nic. Niestety, bo szczerze mówiąc początkowo myślałem, że musi tak grać - chyba się pomyliłem. Przecież ten spicz chyba jeszcze bardziej ją pogrążył. Opowiastki o zmarłym bracie nie tworzą z tego programu czegoś bardziej emocjonalnego, nie pomagają absolutnie nikomu - napiszę więcej - nawet ją pogrążają. Puknijcie się w łeb wszyscy Ci, którzy myślą zupełnie inaczej. Brakowało tam tylko Flaira Rica.

Paige - jak zwykle dobrze. Co prawda nie mogła jakoś fajnie popłynąć pod wpływem przemowy koleżanki, ale wciąż wypada zajebiście jako zimne suczywo. Dopiero teraz pasek by się jej przydał, bo przynajmniej teraz ma z kim walczyć......Ale niestety dojebała do pieca ostatnim zdaniem swojej przemowy i pewnie teraz będzie przepraszała wszystkich i nici z paska. :(

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

To znaczy, że tylko mi się wydaję, że feud Wyatt/BoD i Paige/Charlotte są dobrze prowadzone? Czy tylko Myers jak zwykle ma wąty? Już z dziebka nie ogarniam. Według mnie już długo nie było dobrze rozplanowanych feudów poza pasem WWE, serio. Przynajmniej jedno z drugim ma nogi, pomimo iż wiadomo - przy jednym na ślepo można strzelać, kto wygra.

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

To znaczy, że tylko mi się wydaję, że feud Wyatt/BoD i Paige/Charlotte są dobrze prowadzone? Czy tylko Myers jak zwykle ma wąty?

Jeden rabin powie tak, a inny rabin powie nie.

Jeśli chodzi o ten śmieszny program Braciaków i Rodzinki to sprawy mają się tak że cała historia jest do kitu, feud nie ma kompletnie żadnych fundamentów, zero podstaw, jest prowadzony na oślep i do tego z bardzo kiepskim, anty-klimatycznym finałem. Bo, na moje oko całą historię może uratować dobre zakończenie, problem w tym że WWE zamknęło sobie te drzwi w momencie kiedy postanowili że zwieńczeniem będzie tag match. Tag match. 25 rocznica Takera na Survivor Series. Tag match. Powtórzę jeszcze raz. Tag match. Serio? Okej, rozumiem, nie ma w WWE wielu charakterów które mogłyby dołączyć w jakiś sposób do potencjalnej drużyny Umarlaka w SS. Tak to jest gdy bookuje się na 3 dni do przodu bez żadnych konsekwencji. Bo gdyby ktoś pomyślał o tym wcześniej, można by było taki team bez problemu stworzyć. Tydzień czy dwa temu pisałem o parze Sting/Balor, ale pójdźmy w inną stronę - Ascension. Lekkie przepakowanie, koniec z papugowaniem LoD, wracamy do tego lżejszego gimmicku z NXT, po prostu dwóch twardych gości w mrocznym klimacie. Nie muszą koniecznie iść na pasy, po prostu są gdzieś tam trochę w tle, wyraźnie dominują rywali począwszy od 3D przez Toreadorów na PTP skończywszy. Zbierają prawdziwy heat do publiki i właśnie w tym momencie podczas jednego z ataków Wyattów na Braci decydują się pomóc staruszkom. Każdy kto zbije piątkę z Takerem z miejsca jest lubiany przez publikę, więc z reakcją na nich nie będzie problemu. Przy okazji łatwiej też o wynik - Rodzinka eliminuje po ciężkiej i zaciętej walce obu braci, a sami kończą jako przekąska dla Ascetów. Swoiste przekazanie pałeczki dla "new face of darkness" czy cuś. Wszyscy wychodzą z twarzą, a i z miejsca mamy pretendentów dla New Day.

Co do Charlotte i Paige - jest różnie. To znaczy Angielka robi co może, a może dużo bo dali jej sporo luzu by wreszcie mogła zostać antydivą, tymczasem Flairówna jest trzymana w ryzach i nie wychodzi poza puste gadki o szacunku, miłości i ciężkiej pracy. Powiem szczerze że dzisiejszy segment był bardzo odważny. To znaczy - WWE mocno zaryzykowało dając dziewczynom zamknąć show i nie wiem czy do końca na tym wygrali. Bo o ile cały ten dramat ze "zdradzonym zaufaniem" da się przełknąć, tak pierdolenie o zmarłym braciszku, szacunku, ciężkiej pracy, szacunku, ciężkiej pracy, szacunku... Bawh god. Somebody stop the damn segment. W moich oczach na całej tej sytuacji mocno zyskuje Paige która ma okazję jechać po bandzie i ocierać się o pipe bomby prawie jak "Eddie is in hell", tymczasem z Charlotte na siłę robią córeczkę tatusia która ma dziedzictwo które musi spełnić. Ciekawi mnie zakończenie, bo to Szarlota wyszła zwycięsko z tego brawlu, czyżby ktoś z kreatywnych zobaczył że Panie w chwili obecnej dzieli kilka półek i spełnią się moje marzenia o szybkim Paige vs. Sasha o tytuł? :)

Roman na majku?

giphy.gif

Turniej wciąż trwa i ten tydzień w którym nie było absolutnie żadnych zaskoczeń jest tylko potwierdzeniem że 16 osób to o przynajmniej 8 za dużo. Podobają mi się za to te podchody Huntera, obecnie wydaje się że mimo wszystko Romano znowu zostanie wydymany ze swojej szansy, chyba że postawią na jego turn.


  • Posty:  39
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mi też się podobają podchody Huntera, tylko dlaczego nawet one są kompletnie z czapy robione? Mamy turniej o pas, emocje rzekomo sięgają zenitu, a na zapleczu dostajemy całe dwie wstawki, gdzie najpierw Hunter podaje grabę Owensowi, a potem nawija do Cesaro speech motywacyjny. Jeszcze łudziłem się, że Szwajcar dostanie jakąś pomoc, cokolwiek, ale ostatecznie wyszło na to, że HHH po prostu tak sobie pogadał, jak do ściany, którą niewątpliwie był Cesaro przez cały czas przytakujący niczym azjatycki turysta :D

Del Rio zdejmujący przypadkiem maskę Kalisto był zabawny, podobnie dziewczęta na koniec (serio, ostatnia godzina RAW to walka Del Rio/Kalisto i podpisywanie kontraktu przez divy? SERIO?). Mizerne RAW, mało kto tam chociażby udaje, że mu zależy.


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

"Eddie is in hell"

Chyba mam ciemnicę i rozkojarzenie w głowie - to jakiś prawdziwy cytat, czy tylko takie luźne powiedzonko?

serio, ostatnia godzina RAW to walka Del Rio/Kalisto i podpisywanie kontraktu przez divy? SERIO?

Może - zważając na ratingi i rozkład oglądalności względem każdej godziny - stwierdzili, że najważniejsze wcisną na sam początek, a.k.a. pierwszą godzinę?

Edytowane przez Gość

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  145
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  19.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To znaczy, że tylko mi się wydaję, że feud Wyatt/BoD i Paige/Charlotte są dobrze prowadzone? Czy tylko Myers jak zwykle ma wąty? Już z dziebka nie ogarniam. Według mnie już długo nie było dobrze rozplanowanych feudów poza pasem WWE, serio. Przynajmniej jedno z drugim ma nogi, pomimo iż wiadomo - przy jednym na ślepo można strzelać, kto wygra.

To prawda Myers ma zawsze wąty :D ale musze się z nim zgodzić że feud Wyatt/BoD jest beznadziejnie prowadzony. Ten drugi feud to nawet nie wiem kto to jest ale to nieważne. Wgl cały ten feud wziął się z dupy. Wyatt dostał od Takera na WM i oczywiście żadnej wzmianki we współczesnym feudzie o tym nie było. Wgl postać Wyatta jest beznadziejna. Tzn ma potencjał oczywiście bo jest dobry za mikrofonem ale jest najzwyczajniej w świecie szmacony. Wyatt przegrywa każdy większy feud. Cena, Taker, Roman, i teraz najprawdopodobniej znowu przegra. Szkoda go według mnie, ale zachowanie bookerów już mnie nie zdziwi. Oczywiste jest to że Taker nie przegra na swoje 25 lecie. Myślę jednak że jest szansa dla Wyatta że nie wystąpi on wcale w tej walce. Wtedy być może nie straci tak wiele, ale straci. Gadanie Takera i Kane'a o tych ogniach piekielnych o panach ciemności, to już jest dla mnie bardzo bardzo nudne. I zaczyna mnie bawić. To już jest po prostu żenada. Feud Takera z Lesnarem jeszcze trawiłem, a nawet mi się podobał ale głównie ze względu na postać Bestii. Tego co się obecnie dzieje nie kupuje.

'Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą."


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chyba mam ciemnicę i rozkojarzenie w głowie - to jakiś prawdziwy cytat, czy tylko takie luźne powiedzonko?

Z całym szacunkiem, ale naprawdę użycie googli jest tak bardzo skomplikowane dla Ciebie? Ja na przykład również nie wiedziałem o co chodzi, ale jestem na tyle rezolutny, że postanowiłem jednak poszukać...

http://letsggl.it/?q=Eddie+is+in+hell

(serio, ostatnia godzina RAW to walka Del Rio/Kalisto i podpisywanie kontraktu przez divy? SERIO?)

Też się trochę zdziwiłem, zwłaszcza jeżeli chodzi o to pierwsze. Dali szansę Kalisto i myślałem, że jakkolwiek lepiej wykorzystają tych meksykańców, a tymczasem zrobili krótką i zwyczajną walkę. :8

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Chyba mam ciemnicę i rozkojarzenie w głowie - to jakiś prawdziwy cytat, czy tylko takie luźne powiedzonko?

:t_up:
Jeszcze łudziłem się, że Szwajcar dostanie jakąś pomoc, cokolwiek, ale ostatecznie wyszło na to, że HHH po prostu tak sobie pogadał, jak do ściany, którą niewątpliwie był Cesaro przez cały czas przytakujący niczym azjatycki turysta :D

Hunter nie będzie pomagał w ciemno. Wyraźnie już od początku tych podchodów czyli zeszłotygodniowej konfrontacji z Romanem powtarza że cechą której szuka że oportunizm, chce zobaczyć że ktoś jest w stanie przekroczyć wszelkie granice i udowodnić swoją lojalność dla nowego szefa. Innymi słowy było to kuszenie Czarka żeby pierdolnął jakiegoś low blowa i wydymał Reignsa z jego szansy ;)


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   994
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Raw 16/11/15 - Otwarcie zebraniem całego rosteru przed rampą i minuta ciszy... Nie wiem czy były edycje jakieś, ale panowała tam CAŁKOWITA cisza. Klasa za to, że odnieśli się do tego w tym programie.

Brothers of Destruction/Wyatts. Dream feud mi się zaczyna przejadać. Taker na micu niestety nigdy nie powalał i generalnie wolałem go w rolach z ostatnich lat w story z Michaelsem, czy Triple H gdzie prawie nic nie mówił... obok Demon Kane, który jeszcze niedawno był wysłany na wakacje i pokazywano jego foty w stroju kąpielowym i jakimś kapelutku... oO Fajny patent z tymi druidami zmienionymi w sługusów Wyatta. Cóż, na Survivor Series nie będę kibicował emerytom, ale wynik wiadomy.

Ogólnie muszę przyznać, że walki turniejowe pozamiatały. Owens/Neville było świetne - ten reverse frankensteiner Neville'a pozamiatał! Ambrose/Ziggler nie nudziło i Dean ogarnął dobre promo po walce. Reigns/Cesaro poezja i nie była to tylko zasługa Cesaro. Romek dobrze sprzedawał ból ramienia i mało irytował, do tego ogarnęli wiele zajebistych rewersali swoich trademarkowych movesów. Te Raw dostało zajebiste walki i można się było czuć jak podczas oglądania jakiegoś PPV. ;)

Segment Charlotte/Paige początkowo super, ale Paige poszła za daleko. Nie wiem jak można sprzedawać czymś takim walkę na ppv... Brak słów.


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na RAW zapowiadani oficjalnie przez WWE.com są: Roman Reigns, Kevin Owens, Sheamus, Dean Ambrose, Bray Wyatt, Kane, Ryback, Erick Rowan, Luke Harper i Braun Strowman

Punkty zapowiadane przez WWE.com:

:arrow: Więcej „Władzy”, więcej problemów — Sheamus na pewno pojawi się na RAW ze swoim nowym trofeum. Bez wątpienia obecny będzie także Roman Reigns, który poszuka swojej zemsty. Czy Triple H opracował kolejne sposoby na zatrzymanie Big Doga przed zdobyciem pasa WWE w niedalekiej przyszłości?

:arrow: Ćwierć wieku destrukcji — Co stanie się z Wyatt Family po porażce z Brothers of Destruction na Survivor Series? Czy „myszołowy” osiądą w Bridgestone Arena, czy jednak Undertaker i Kane zmusili ich na wygnanie, podczas którego będą planować swój kolejny ruch?

:arrow: Tag, you’re it! — Nieustannie optymistyczne trio wciąż świętuje swoją pierwszą rocznice powstania pomimo porażki ostatniej nocy. Czy wykorzystają to bracia Usos i Lucha Dragons, którzy mogą zagrozić panowaniu New Day z pasami Tag Team?

:arrow: Niedokończona sprawa z Paige? — Misja Paige, aby stać się trzykrotną mistrzynią Divas jest daleka od zakończenia. Czy zobaczymy jeszcze „wybuchy” pomiędzy byłymi sojuszniczkami z PCB na Raw?

:arrow: Blond ambicja — Jak Tyler Breeze i Summer Rae będą świętować swoje zwycięstwo z Survivor Series na RAW? Co zrobi Ziggler, aby trochę przeszkodzić w tej uroczystości?

Inne informacje dotyczące RAW oraz spodziewane/zapowiedziane walki i segmenty [MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY]:

:arrow: Na RAW awizowany nie jest Undertaker, jednak możliwy jest powrót Ruseva i Lany, którzy mieszkają właśnie w Nashville oraz jak wiemy od zeszłego tygodnia, Lana ponownie wróciła do treningów w Performance Center.

:arrow: Wciąż nie wiadomo co z Cesaro, który według Jima Rossa odniósł kontuzje wykluczającą go na kilka miesięcy (od 4 do 6). Szwajcar kontuzji miał doznać w walce z Romanem Reignsem na poprzednim RAW, w międzyczasie stoczył także bardzo szybki pojedynek z Mizem na Smackdown oraz miał wystąpić na Survivor Series w 5 vs 5 Elimination Matchu, jednak jego miejsce zajął Titus O’Neil.

źródło: http://wwepolska.pl/2015/11/23/zapowiedz-wwe-raw-23112015/

______________________________________________________________________________________

:arrow: Stephanie i Hunter wychodzący do ringu i wspominający wydarzenia zeszłej nocy, to było bardzo przewidywalne. Stephanie i Hunter przedstawiający nowego mistrza, również było bardzo przewidywalne. Osobiście nie lubię ich w takim wydaniu. Zdecydowanie wolę tę dwójkę gdy dopierdala do pieca, ale cóż poradzisz? Aczkolwiek w przemowie Hunter'a fajnie podkreśla, że to jest biznes i facet daje szansę, którą mało kto wykorzystuje i później są takie, a nie inne konsekwencje.

Sheamus - serio - wypadł bardzo spoko w tym spiczu. Serio. Obyło się bez drewnianej postawy i usilnej wkurwionej i quasi-fajterskiej twarzy. A zastąpiono to całkiem wyluzowanym i cholernie heelowskim występem. Nie żartuję, podobało mi się.

Bałem się jak rozpiszą Romana. Spodziewałem się raczej tego, że ten facet otworzy galę i zacznie wymieniać osoby, które w tym biznesie wbiły mu ch***j w krzyż. Musowo oczywiście do tego nie obyłoby się bez płaczu. Na szczęście się tak nie stało. Co prawda skłamałbym, że rozpisali go dobrze, ale przynajmniej jest to lepsze niż wspomniane wcześniej płakanie na ekranie.

:arrow: Genialni New Day. To są cholera jasna gwiazdy. Wejściówka, która rozjebała łeb, a późniejszy występ był jeszcze lepszy. Bardzo się cieszę, że taka drużyna zarówno ma pasy i prowadzi roster drużyn za łeb. Szkoda, że nie wykreowano drużyny na przynajmniej minimalnie podobnym poziomie. Ale nie traćmy nadziei. Skoro udało się z trójki jobberów stworzyć coś tak zjawiskowego, to może jeszcze cokolwiek wyjdzie.

:arrow: Muszę przyznać, że jeżeli jest pogram, w którym bierze jakiś mistrz i ten program nie interesuje mnie w minimalnym nawet wymiarze - to przewijam wszystko co z nim związane jak leci. Segment na linii Swagger/Del Rio opisywać zakończę w tym momencie.

:arrow: Jest masa bezproduktywnych miernot-jobberów w rosterze. Jasne. Ale jest pare perełek, którzy nie wiadomo z jakiego powodu - są pomijani. Heath Slater, to jeden z tych jobberów z potencjałem. Szkoda, bo imo facet powinien się zakręcić wokół jakiegoś paska. Ma charyzmę, robi show - WWE, dlaczego nie?

Poza świetnymi New Day i przyzwoitym segmentem Sheamus'a, to lipa. Aczkolwiek dużo lepiej niż Survivor Series. :8

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  39
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mi też się podobał speech Sheamusa. Roman Empire, who looks stupid now i te rzeczy. Naprawdę można się było pobrechtać 8) Ogółem Szejmus w 3 minuty przebił 3 lata Romana na majku. Ucieszył mnie też powrót Ruseva, więc cały początek RAW bardzo pozytywny, pomimo meeeeega-wtórnych rolek Trypla i Steph ("Get the hell out of my ring" i "Twój mecz o pas będzie na następnym PPV" po raz pięćsetny).

A tak poza tym, to w zasadzie tylko main event i rewanż div warte uwagi. No i może Mark Henry walczący z Nevillem (i reklamujący hamburgery). Del Rio z pasem US najwyraźniej za główny cel ma sprawienie, żeby publika szybko zatęskniła z Ceną, bo te durne przemowy Coltera mają mniej więcej taką samą reakcję, jak reklamy, walki są mdłe, a teraz nawet przy takich brakach na zapleczu, przerzucili go na Smackdown i program ze Swaggerem. Nawet ja zaczynam nieśmiało skomleć: "Cena, wróć!".


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Za każdym razem gdy myślę sobie gorzej być nie może WWE podejmuje to wyzwanie i robi wszystko żeby wyprowadzić mnie z błędu.

Wydymany z pasa Romano którego płacząca morda kończyła galę dzień wcześniej pojawia się na Raw z bananem na ryju... Dlaczego? To Ci dopiero zagadka, może chodzi o to że od dziś nie będzie można przejawiać agresji w żaden sposób jeśli jest się babyfacem. Nie jarał mnie cały ten segment, Szejmo który na siłę stara się być śmieszny, Reigns który na siłę stara się być twardy, niestety żaden z nich nie ma zbyt wielkich zdolności aktorskich by to jakoś wiarygodnie sprzedać. Powrót Ruseva bez żadnych emocji, interwencja Barretta później w tym samym stylu. Nie jest to jakaś powalająca frakcja, raczej nadają się do obijania mid-carderów, ale cóż, chyba lepsze to niż Kane i J&J, Muszę też przyznać że rozwalili mnie zakończeniem w którym Roman w "one vs. all" i tak wychodzi obronną ręką niczym Jan I Bezcenny. Świetny pomysł, to już karły Rollinsa odnosiły większe sukcesy ;)

Bardzo mieszane uczucia jeśli chodzi o divy. Z jednej strony naprawdę dobre starcie Paige/Charlotte, a z drugiej dwójka z chyba jeszcze większym potencjałem czyli Becky/Sasha dostają 4 minuty w ringu. DivasRevolutionLol. Walka o tytuł zrobiła swoje, dała podstawy do kontynuacji programu, chociaż w dosyć dziwny sposób, bo z jakiej paki Paige zamiast wracać do ringu postanowiła zatrzymać Flairtówne przy liczeniu? Przecież nie może zgarnąć tytułu przez wyliczenie? C'mon. Logika nie boli. Podobnie jak sub wykonany na stole komentatorskim nie ma +10 do efektywności. Rozpiszcie RamPaige na stole to pogadamy.

Ogólnie rzecz biorąc poza walką Angielki z Charlotte to nie działo się nic. A, Wyattów odbudowują w kolejnym gówno wartym programie. Pewnie tylko po to żeby zaraz ich jobbnąć jakimś upper mid-carderom. :lol

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...