Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jakieś źródło co do tego Russo? Bo poza tym że sam VR chciałby bardzo pracować dla WWE to stanowisko VKM było zawsze lekko ujmując chłodne. Sam gdzieś napisałem że ten bookerski geniusz nie załapałby się dzisiaj do roboty jako woźny dla McMahonów, a co dopiero jako booker. Poza tym nie było żadnego pojedynku "...on the pole", więc nie widać ani krzty Russo w ostatnim odcinku.

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Jakieś źródło co do tego Russo? Bo poza tym że sam VR chciałby bardzo pracować dla WWE to stanowisko VKM było zawsze lekko ujmując chłodne. Sam gdzieś napisałem że ten bookerski geniusz nie załapałby się dzisiaj do roboty jako woźny dla McMahonów, a co dopiero jako booker. Poza tym nie było żadnego pojedynku "...on the pole", więc nie widać ani krzty Russo w ostatnim odcinku.

Właśnie mimo braku newsów potwierdzających obecność tego człowieka w WWE, w komentarzach pod newsami na kilku portalach już widziałem mega podjarkę, że Russo jest już szefem CT a na dniach ma zostać to potwierdzone. Podobno do takiej sytuacji zmusiły Vince'a ratingi i chęć odświeżenia CT, ale poczekajmy na ofiszjal, bo nie mam zamiaru tworzyć tutaj anonimusa z Russo :D


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A może po prostu Trypel zagadał do Vince'a i powiedział coś typu: "słuchaj, może na tę okazję zamiast ściągać emerytów, zabukujmy wartościowych młodziaków i dajmy im więcej niż siedem minut, hmm? I ja mogę to rozpisać, bo Ty robisz to ch***jowo."?

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

"słuchaj, może na tę okazję zamiast ściągać emerytów, zabukujmy wartościowych młodziaków i dajmy im więcej niż siedem minut, hmm? I ja mogę to rozpisać, bo Ty robisz to ch***jowo."?

Już widzę, jak Vincent błaga Stefcie o rozwód z nim :D

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   994
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Oglądnąłem opener, segment z O'Neilem celebrującym kampanię Rise Above Cancer i main event. Podobało mi się. Może i Authority w segmencie otwierającym nuży coraz bardziej, ale przynajmniej w końcu nie było standardowej paplaniny, że Rollins musi coś udowadniać, tylko w końcu przyznano mu należne zaszczyty. Wyłonienie pretendenta przez turniej w składzie zwycięzców HiaC? Zero innowacji, takie proste i... zarazem świetne. Rozpoczęcie rywalizacji od takiego momentu ma ręce, nogi i przede wszystkim - sens.

Rollins na majku był świetny, natomiast Romek jest w o wiele lepszym miejscu, niż przed WM 31. Walka wieczoru była przednia - ostatni moment w którym Reigns stał za ringiem i wpatrywał się w Owensa bezcenny. Publika uderzająca o barierki jak na galach indys, prawdziwy doping publiki, a nie main streamowe ścierwochanty i ta wymiana w z pawerbomba w superman punch + spear, to majstersztyk! Czuć potencjał i myślę, że gdyby sklecono w przyszłości feud Owens/Reigns to byłoby na co popatrzeć. Co dziwi, bo przed tą walką myślałbym, że nie pasowaliby do siebie w ringu.


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na RAW zapowiadani oficjalnie przez WWE.com są: Roman Reigns, Bray Wyatt, Seth Rollins, Dean Ambrose, Randy Orton, Braun Strowman i Luke Harper

Punkty zapowiadane przez WWE.com:

:arrow: Rywalizacji między rodzeństwem — Roman Reigns wygrywając Fatal-4-Way match na poprzednim RAW zapewnił sobie walkę o tytuł WWE ze swoim dawnym bratem Sethem Rollinsem, jednak kiedy to spotkanie nastąpi? Na pewno dowiemy się więcej o nadchodzącej bitwie Reignsa i Rollinsa podczas RAW.

:arrow: Zagubione dusze – Undertakera oraz Kane’a od czasu porwania przez Wyatt Family nie widziano. Sam Easter of Worlds na Smackdown ogłosił, że odebrał im dusze i wchłania ich moc. Jeśli tak jest to czy siła Brothers of Destruction zrobi z The Wyatt Family niezniszczalnych? Kto może stanąć naprzeciw Nowego Oblicza Strachu i trójce jego przerażających potworów bagiennych?

:arrow: Jeden naród pod przewodnictwem Zeba — W WWE wszystko jest możliwe, dawni wrogowi, czyli Alberto del Rio i Zeb Colter nie tylko są teraz po tej samej stronie, ale i są pierwszymi obywatelami „MexAmericany”. Czy przeznaczeniem tego kraju jest dominacja na RAW?

:arrow: „ZŁE” wieści dla Natalyi – „Królowa Serc” na Smackdown poczuła siłę Teamu B.A.D. za to, że według nich niesłusznie oskarżyła ich o atak na nią. Teraz wydaje się, że Nattie będzie jeszcze bardziej przyglądać się poczynaniom Taminy, Naomi i Boss, jednak czy pojawi się w tym tygodniu by wykonać swój Sharpshooter na Sashy?

:arrow: Dość irytujące — Tyler Breeze zawsze był narcyzem co udowadnia także w głównym rosterze, gdzie wyładowuje na Dolphie Zigglerze swoją desperacje pokazania się. Jednak jaki jest tego powód? Czy to tylko zazdrość, czy może chce on udowodnić, iż tylko jeden jaskrawy blondyn zasługuje na bycie w rosterze? Ziggler na pewno odpowie na te ataki i ucierpieć może na tym także sekcja „VIP”.

Inne informacje dotyczące RAW oraz spodziewane/zapowiedziane walki i segmenty [MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY]:

:arrow: Bardzo prawdopodobna jest walka Sasha Banks vs. Natalya oraz możliwy pojedynek z udziałem Tylera Breeze’a.

:arrow: Po RAW na WWE Network wyemitowany zostanie kolejny epizod WWE Breaking Ground.

:arrow: Brak zapowiedzianego dark matchu

źródło: http://www.wwepolska.pl

________________________________________________________________________________________________________________

:arrow: Byłoby coś ze mną nie tak gdyby napisał, że spicz Romana był ch***y. Nie był to spicz zły - powiem(napiszę) więcej - był to jeden z tych jego najlepszych przemów, dlaczego? Dlatego, że obyło się bez zbędnych uśmieszków i absurdalnie głupich min czy gestów. Bodajże przed tygodniem była taka sytuacja (ale nie tylko) gdzie Roman zastosował combo - poważna mina plus wyluzowany uśmieszek swojego elektryzującego kuzyna. Wyszło z tego coś takiego:

MY0LwvA.png

...jeżeli Wy - kreatiwy - na poważnie chcecie tego gościa na mistrza i twarz fedki - nigdy więcej czegoś takiego. :lol

Wracając do segmentu - tak jak napisałem, Roman źle nie wypadł, ale wciąż brakuje w rozpisywaniu mu przemów jakichś konkretów. Czegoś co zapadnie w pamięć, jakiejś trafnej ciętej riposty czy czegoś takiego.

Rollins mam wrażenie od dawna nie ma szans zachwycić na majku, bo tydzień w tydzień wychodzi i prawi praktycznie to samo. Aczkolwiek ten jego śmiech jest absolutnie fenomenalny.

Authority - standard.

:arrow: Fajny speech Wyatt'a, aczkolwiek nie podoba mi się jego obecne położenie w federacji. To jest materiał na mistrza, a kreatywni - litując się nad Strowmanem - bukują właśnie po to żeby gościa wypromować, ponieważ każdy wie, że Showman solo rady sobie niestety nie da. O ile Harper z Rowanem to wyraziste postaci, którzy już dawno powinni dzierżyć złoto, o tyle Showman to na chwilę obecną brodaty Khali, któremu wydaje się wbito ch***j czy bolec w krzyż i dlatego tak sztywno i niepewnie stoi. Tyle na chwilę obecną jestem w stanie o nim napisać.

Druga sprawa to taka, że nie bardzo podoba mi się prowadzenie tego programu. Bo generalnie to Wyatt wybiera skład Taker'a (jeżeli dojdzie do 5v5 na SS). Chyba, że zrobią z tego jakiś tag, gdzie BoD staną w szranki z dwoma wybranymi potworami Bray'a, a sam Bray niestety robi jako menago.

:arrow: Podoba mi się w jaki sposób rozstrzygają pretendentkę u dziewczyn. Wydawać by się mogło, że Paige jest tą kandydatką murowaną, ponieważ zaatakowała swoje koleżanki i generalnie zachowaniem najbardziej pcha się pod nóż, ale według mnie świetnie postąpili, że jednak "kazali" jej się wykazać i udowodnić, że jest tą pretendentką na 100%.

Zaraz będzie ból dupy, że czemu nie Sasha itp, itd - na Saszkę też przyjdzie czas, spokojnie. Ona jest na tyle samodzielną dziewczyną, że generalnie raz wyjdzie do segmentu, rozpierdoli, później ewentualna walka o pretendenta - jak w przypadku Paige - żeby podkreślić ewentualne chanty "u deserved" i wszystko gra i buczy.

Jest dobrze, mniej "zdupnych" podbitek po pasek i dywizja pań pójdzie w odpowiednim kierunku. ;)

:arrow: Walki wieczoru nie oglądałem, aczkolwiek na pewno nadrobię.

Kilka słów - powrót braci Uso? Who cares. Dlaczego nie wystawili na przykład Cesaro i jeszcze kogoś, gdzie ten pierwszy ma większy sens przy bukowaniu w stylu "rywal vs. rywal" (na takiej zasadzie dobierają składy SS)?

...resztę walki wieczoru opiszę później.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  39
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Według mnie, wstawienie Usos jako naturalnych rywali dla New Day miało więcej sensu niż wstawienie Cesaro i.... no właśnie, on przecież toczy jakieś randomowe walki. Podobnie zresztą jak Ambrose, ale Dean jako sidekick Romana po prostu musiał się tam znaleźć :D

Dobre RAW, zwłaszcza ME. Na początku mnie raziło wciskanie New Day kolejny raz do teamu z Rollinsem, ale jakoś dali radę. Otwierający speech Romka oczywiście drewniany, ale co poradzisz, przynajmniej w ringu złapał wyjątkową świeżość i przyjemnie się go ogląda.


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Ja zwykle nie oglądam segmentów/walk, ale gdy wyczytałam "przywołanie Woods'a na styl jednorożca", to musiałam to zobaczyć. Załamany Rollins + kabaretowi New Daysi wyszło świetnie :D

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Dlaczego nie wystawili na przykład Cesaro i jeszcze kogoś, gdzie ten pierwszy ma większy sens przy bukowaniu w stylu "rywal vs. rywal" (na takiej zasadzie dobierają składy SS)?

A gdzie tam niby ten Czarek tak pasuje? Jak napisał Polk - Usos to kolejni pretendenci do pasów tag, więc ich obecność ma dużo więcej sensu niż randomowy jobber pokroju Szwajcara. Jasne, można byłoby go wstawić za tego Ryberga który swoją przygodę z Owensem już skończył, ale widać że planują jakiś program na linii Cesaro/Stardust który będzie odbywał się pewno na Superstars. Więc po co to wszystko tak mieszać? Mógł tam być równie dobrze Zack Ryder czy inny Big Show nikomu nie zrobiłoby to różnicy.

W poszukiwaniu postępów Romana za mickiem część kolejna...

tumblr_nx7v30P9yh1rnjfjfo1_r1_400.gif

Nope. Nic ciekawego, spięty jak plandeka na żuku, dziwna mimika wciąż króluje w jego przedstawieniu. Myers chyba przewijał zbyt szybko by zobaczyć ten grymas

2dhb1c9.jpg

Tak czy inaczej - zero podjarki. Program ma potencjał, bo chociażby starcie w me udowodniło że można zaciekawić publikę chociażby i randomowymi wieloosobówkami, jeśli tylko są ku temu dobre powody.

Swoją drogą trochę ciężko będzie im teraz stworzyć lepszą drużynę podczas właściwego SS skoro dzisiaj polecieli po bandzie i zaserwowali nam mix New Day, Owensa i Rollinsa. Aż by się prosiło by dać sobie spokój z walką o pas podczas kolejnego ppv i dać się nam nacieszyć tym zestawieniem jeszcze przez kilka gal. Fantastyczna kombinacja charakterów, liczę że może nawet pomimo nieobecności Rollinsa pozostała czwórka pozostanie drużyną do ppv. Czuć między nimi chemię.

Ogólnie chciałem tez napisać że to interesująca kombinacja czarnych charakterów - inteligenty Owens, komediowi New Day i... no właśnie Rollins znowu puszcza nam oczko i wychodzi trochę z tego gimmicku cipka uciekającego przed walką. W końcu tym razem znowu był gotowy podjąć wyzwanie i stanąć na przeciwko Romana podczas rozpoczęcia, to Authority nie dopuściło do tego starcia. Face turn confirmed? Oby.

Pomimo przeciwnościom losu Becky wydaje się odnajdować swoje miejsce w głównym rosterze. Podobał mi się jej segment na zapleczu, wreszcie postawili na pojedyncze dziewczyny i Irlandka zaprezentowała się całkiem nieźle. Wiadomo że nie mogła jeszcze teraz wygrać, ale o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem to powinna na dobre zabezpieczyć swoją posadę. Mamy Paige/Charlotte, Sasha/Natalya i pewnie dojdzie Becky/Brie. Mogliśmy skończyć dużo gorzej...

Bray Wyatt przejmuje moce Takera i Kane'a.

1vmhbep.jpg

Dajcie spokój. Serio. Władanie piorunami i ogniem było lekko śmieszne 20 lat temu, dzisiaj to wręcz żenujące. Prawie tak samo jak doklejane błyskawice na ekranie. Nie rozumiem też wciąż dokąd zmierza ten program. Chciałoby się krzyknąć - quo vadis Bray? SS Match? Wyatt Family vs. Taker/Kane/R-Truth/Tyson Kidd? Czy może tylko Bracia vs. Rowan/Haper, Harper/ten duży, ten duży/Rowan? Hmm? Ogólnie jeśli poszliby w SS match to kto będzie towarzyszył Braciom? Fanowskie teorie mówiły o Stingu, miałoby to jakiś sens, niewielki, ale byłoby to dużo ciekawsze niż jakiś randomowy Cezary czy Ambroży. Jeśli Borden poskładał się do kupy i dałby radę zrobić zmianę na 30 sekund, czemu nie. Tylko kto na czwartego do brydża?(bo zakładam że polecą 4 vs. 4) Może jeśli idzie w mroczne klimaty, farba na twarzy i klimatyczne wejściówki to Finn Balor? Why not? Serio jak skończy się na na jakiś mid-carderach bez pomysłu to wychodzę.


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nope. Nic ciekawego, spięty jak plandeka na żuku, dziwna mimika wciąż króluje w jego przedstawieniu.

E tam pierdolisz.

W jego karierze - według mnie - wyszły mu tylko dwa spicze. Jeden na którymś RAW przed starciem z Lesnarem na Manii, a drugi właśnie ten. Mi osobiście całkiem przyjemnie się go oglądało, bo że wciąż prawi o ch***jozie - napisałem.

Mina w spoilerze mnie osobiście nie uderzyła. Chyba najnormalniejsza z jego zestawienia. ;)

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   994
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Fajnie mi się to oglądało, co ciekawe to pierwsza decyzja, którą obejrzałem w całości od dawna i to częściowo nawet na żywo podczas bezsennej nocy... Masochizm na pełnym. :P

Rollins i Reigns segment potwierdzający następnie 5 on 5 Survivor Series match na plus. Całą galę czekało się na to, kto dołączy do obu drużyn. Miło się oglądało Rollinsa biegającego po backu i kompletującego drużynę - ten motyw w której Rollins zaproponował Owensowi walkę na WrestleManii 32 w walce wieczoru title vs. title bezcenny. Kto by kiedyś pomyślał, oglądając ich nie tak dawno temu w Ring of Honor, że będzie w ogóle o czymś takim kiedyś mowa w programach WWE. Rollins/New Day na backu również na propsie. Reignsa natomiast nie pokazywano już później w ogóle, co dodawało emocji w kwestii tego, kto zasili jego ekipę. Sam main event, jak na walkę wieczoru przystało, długi i pełny akcji oraz ciekawych rozwiązań. Widać, że tknęły ich te spadające ratingi i spróbowali zbudować przez całe show coś, co będzie chciało i dało się oglądać.

Segment -Wyatts of Destruction- to majstersztyk. Często pomijam szemrane proma tej szalonej rodzinki, ale ten motyw z użyciem świateł i mocy legend sprawiał, że można było mieć gęsią skórkę. Coś czuję, że zarówno Kane jak i Taker powrócą dopiero na Survivor Series wybudzeni z... trumien jakimś grzmotem, jak już nie raz bywało, via 10 letnie już SS z 2005 roku:

Można mieć pretensje o to, że zepsuli ich magię Wyatt/Taker na WrestleManii 32, ale odnoszę wrażenie, że wciąż mogą z tego wiele wykrzesać. Nie mogę się doczekać ich wejściówek w przyciemnionej hali. :P

Od razu, gdy zobaczyłem Breeze'a w NXT, to skojarzył mi się z Dolphem Zigglerem i tak też sądziłem, że w przyszłości albo ich połącza, albo zrealizują im jakiegoś feuda i tak też się dzieje... Cóż, póki co średnio mnie te selfie jarają, ale może później z tego coś ciekawszego wyjdzie.

Cesaro vs. Miz nawet dało radę. Ogólnie poziom był dobry! :>


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Zeszłotygodniowe RAW było co prawda lepsze, ale tutaj też nie ma co narzekać. Speech w wykonaniu Romka naprawdę niezły. Co prawda bez jaranka, natomiast jest to jakiś postęp widoczny gołym uchem. Rollins wypadł przyzwoicie, mniej więcej na tym samym poziomie, dlatego, że nie może robić co tydzień dobrych speechy na jeden i ten sam temat. Authority standard

Owens vs Ziggler to walka niezła, aczkolwiek można było spodziewać się jeszcze sporo więcej. Tutaj skupiono się na kontuzjowanej nodze Dolpha co trochę wpłynęło na szybkość i intensywność walki. Zwycięzca do przewidzenia, aczkolwiek postać Tylera...strasznie mnie męczy, a to dopiero początek jego przygody z WWE.

Cesaro z Mizem nie mogli stworzyć dobrej walki, bo dobrego pojedynku z Mizaninem sie stworzyć nie da.

Świetny segment z Wyattem, po mistrzowsku oddawał klimat swoich rywali. Oglądało się to z ogromną przyjemnością

Bardzo dobry Tag Match zakończony wygraniem Lucha i to oni lub Uso staną do ringu z New Day. W sumie wolałbym Luczadorów, natomiast nie mam też nic przeciwko Uso's. Co do tej walki to Barret z Sheamusem mieli być promowani, ale chyba się komuś odwidzieli

Del Rio vs Truth to dłuższy squash, dano trochę się pokazać Truthowi, który wraca do akcji na RAW/SD po kilku tygodniach nieobecności, jednak na push nie ma raczej co liczyć

Po prostu kapitalny segment z New Day i Rollinsem. Zaskakują coraz bardziej, New Day to lepsza komedia niż Kane & Bryan niegdyś. Ogromne zaskoczenie, że z nijakich zawodników stali się mocnym punktem walk i segmentów

Nooo to kapitalny Main Event. Dali tam wszystko, różnorodność charakterów, finishery, świetne akcje... naprawdę takie walki wieczoru to chce się oglądać w nieskończoność.

Podsumowując: - Dobre RAW, od dwóch tygodni ten poziom zdecydowanie wzrósł, dziś mieliśmy niezłą pierwszą, średnią drugą, walke, squash w trzeciej, bardzo dobra walka Tagowa i fenomenalny Main Event. Pierwszy segment niezły, ten z Wyattem i na zapleczu to mistrzostwo świata. 7/10


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W Anglii publika zawsze jest fajna i tym razem też spełnili swoje zadanie. Obyło się od gówniany chantów via. "buuu", "yeahhh", Cena sucks/let's go Cena" czy chant, którego używa już naprawdę gówniana do potęgi publika - "you sold out".

:arrow: Po pierwszym segmencie odbyt nie spadł na ulicę.

Trypel zaprezentował świetny speech imo. Świetnie pokazał, że odgrywa rolę faceta, dla którego liczy się wyłącznie biznes i podkreślił to jeszcze bardziej proponując Romanowi miejsce w Authority.

Romana zaś źle rozpisali. Trypel gadał dobre pięć minut, kiedy Roman stał, pompował się, wydawać by się mogło, że zaraz wybuchnie - ale jeb - stał i słuchał, żeby później stanowczo odmówić. Przecież to nie było tak, że ten facet nad tym myślał. On z góry chciał mu odmówić - widać to było po nim. Dlaczego więc nie zdecydował się na przerwanie Tryplowi, w którymś momencie i zdecydowanie odmówić? Jak na moje byłoby to po prostu lepsze, podkreśliło by jakkolwiek jego postać. A tymczasem znów robią z niego przekombinowaną postać, która serio nie wiadomo w którą stronę idzie.

:arrow: Poza tym turniej wydaje się mocno przewidywalny. Odkąd dostaliśmy możliwość przeglądu tej tabelki, to wszystko jakby stało się jasne, kto wyjdzie zwycięsko ze swoich rund. I oczywiście oczywiste było to, że Roman dostanie grubą ścierę na początek - kto by się spodziewał innego rozwiązania?

Jeżeli WWE będzie chciało nas zaskoczyć to po prostu zaserwuje nam coś innego niż Ambrose/Roman na finał, co na chwilę obecną jest chyba najbardziej prawdopodobne.

:arrow: Świetni New Day! Byłem przekonany, że świetnie ich przyjmą i nie myliłem się. Moment, w którym Xavier zaczął grać na trąbce w rytm "New Day Rocks" - mega.

:arrow: Znów szkoda mi Wyatt'a, który ciągnie to wszystko, a na SurvivorSeries jobbnie dziadkom. Szkoda.

Dajcie mu kreatiwy więcej, bo na chwilę obecną - pakujecie go w te wszystkie quasi-mocne programy - a reakcja na niego wciąż byle jaka. Taker od dawna ssie jajka, a Kane'owi zeszły już strupy z zajadów - absolutnie zero jaranka. Strach pomyśleć, ale może równie dobrze być tak, że Kane z Takerem wyjdą we dwóch i podejmą wszystkich Wyattów w handicapie - gdzie Ci pierwsi wyjdą zwycięsko. :(

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  39
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zgadzam się, że speech Triple H świetny. Wręcz zbyt dobry, kiedy po drugiej stronie stał drewniany Roman i chyba żałował, że nie występuje w masce, bo zamiast tych dwóch zdań w odpowiedzi mógłby równie dobrze wzruszyć ramionami, albo odwrócić się i wyjść z ringu. Przekaz byłby taki sam, a nawet lepszy :D Liczę, że tak jak w survivor w 98' Vince cały czas kręcił się przy ringu i na zapleczu, tak teraz HHH będzie aktywny w trakcie pojedynków na gali i uprzykrzy życie Romanowi.

Co do drabinki. Jeśli nie jest planowany turn Ambrose'a w finale, to ja bym wolał żeby Romek walczył z Owensem.


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Wow. 16 osobowy turniej? Po co? Skoro obsadza się część miejsc takimi tuzami jak Kalisto, Stardust, Titus czy Miz to jest naprawdę kiepsko. Boli brak New Day, szczególnie że są bookowani mocniej niż wszyscy w/w zawodnicy i jeszcze kilku których nie uwzględniłem jak Zyga, Show, Neville czy Barrett. Ogólnie cały ten turniej można byłoby zamknąć w 8, chociaż najlepiej byłoby zejść od razu do 4. Brak jakichkolwiek zaskoczeń czy co ciekawszych zestawień, wszystko ułożone po macoszemu i zrobione po prostu na odpierdal. Szkoda, był jakiś potencjał, skończyło się na marnej drabince która do końca przebiegnie bez emocji, bo wiadomo że w finale trafią na siebie Roman i Ambroży.

A kto wygra? Patrząc po otwierającym gale segmencie zapewne nikt. To znaczy ktoś ten pas zgarnie, ale ktokolwiek by to nie był będzie to porażka dla fanów ponieważ wszystko wskazuje na to że zwycięzca będzie kolejnym pupilkiem Huntera, i to bez względu czy to Roman przełamie swoje zasady moralne siedmiolatka, czy Dean zdecyduje się wbić koledze nóż w plecy czy wreszcie Szejmo który wykorzysta walizkę. Opcja z walizką jest chyba obecnie moim #1 skoro Celt przepierdala w 1 rundzie turnieju z Cezarym.

Zawsze przy okazji bardziej "opornych" widowni które mają wywalone na statusy zawodników i cheerują kogo lubią dziwię się że WWE nie wykorzystuje tego w jakiś sposób. Uwielbiany heel koniecznie musi wtedy obrazić lokalną drużynę czy nazwać fanów głupkami. Dlaczego po prostu nie pozwolić tej anomalii żyć własnym życiem? To nie jest tak że nagle co druga publika będzie wspierać tych złych, zdarzy się to raz na pół roku i będzie miłą odmianą po zwyczajnych fanach którzy trzymają sztamę z wyznaczonymi trendami.

Nie ma chyba jednak nikogo kto chciałby cheerować duet DelRio i Colter. Spodziewałem się wiele po powrocie Alberta, ale zostałem mocno sprowadzony na ziemie. Ten program jest po prostu tak słaby że ciężko o słowa. Mam nadzieję że El Patron przy pierwszej okazji straci swój tytuł i zniknie z głównego programu na tak długo, aż zapomnimy jak fatalny run funduje mu WWE. W porównaniu z tym jego wielomiesięczna rywalizacja z Bladym parę lat temu wygląda jak kawał dobrej telewizji.

Powrócił Taker, był tam też Kane, rozwalili rodzinkę i to w sumie na tyle. No bo skoro dwóch gości bez większego trudu rozwala będących w liczebnej przewadze rywali to czy jest sens kontynuowania tego programu? Glen i Mark najwyraźniej odzyskali swoje super moce, potrafią strzelać piorunami i odpalać grilla na zawołanie, więc wszystko chyba załatwione. Miałoby to sens gdyby dzisiaj znowu zostali zepchnięci do defensywy i byli zmuszeni szukać pomocy, ale w tym wypadku? Bray i ekipa nie mają obecnie żadnych możliwości wyjścia z tego program z twarzą, więc może lepiej po prostu to przerwać...

Moment gali - heat jaki zebrała Charlotte 7He8MbM.png

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
    • MattDevitto
      Co do Reignsa zgoda, ale Cena jednak coś tam więcej potrafił - inna sprawa, że musiał zawsze wykonać swój podstawowy moveset by dziecarnia była zadowolona
×
×
  • Dodaj nową pozycję...