Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ten punkt odnosi się przede wszystkim do segmentu otwierającego RAW, gdzie Triple H wedle niektórych, m.in. autora artykułu, wyraźnie "skierował łopatę" w kierunku fanów. Żarty dot. NFL skierowane w sposób oczywisty do osób, które wycofały subskrypcję wwe_network były wedle autora - kapiącą z monitora pogardą. Oczywiście autor dostrzega, że takie zachowanie można tłumaczyć heelowym charakterem Hunter'a. Mamy jednak tę pseudo "Reality" erę. Czy fani wezmą to do siebie, czy potraktują jako oznaka charakteru? Autor sugeruje, że jednak opcja pierwsza.

Łopatę? To bylo świetne nawiązanie do anulowania tych subskrypcji. Jedno z wielu takich zachowań Huntera, dlaczego fani mieliby się tym przejąć? To przecież właśnie znak rozpoznawczy tej "reality ery".

Jakie mają być zamiary? Goldust kończy karierę ringową i wraca do fuchy road-agenta. Cody zostanie w rosterze. WWE powolnie buduje jakiś zalążek feudu między nimi. Dlaczego więc autor daje łapkę w dół ? Stawia bowiem tezę, iż po odejściu Goldusta, Cody zajmie pozycję "freaka" w rosterze, zamiast stać się poważnym graczem.

ŁAAAAAAAAAAAAAAAAT? :roll: Naprawdę ktoś obecnie widzi w Cody Rhodesie materiał na poważnego gracza? Ktoś by w ogóle zauważył jakby go zwolnili?

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

RAW obejrzane.

Pierwszy segment - tutaj mógłbym się podpisać pod tym co wszyscy napisali, Roman wyszedł jak cipa, ale znając logikę Vince'a kto wie, czy to nie jest jakaś zapowiedź heelturnu sensownego jak 'Buczeliście na mnie bez powodu, więc teraz będę dawał wam powód'. Akurat tutaj nie porwał mnie nikt, a najlepiej wypadł chyba Rollins. Zawiódł szczególnie Hunter, i szczerze - gówno mnie obchodzą nawiązania do NFL, nie wiem nawet co to jest, więc nie wiem po co pieprzą o tym na RAW, aczkolwiek punch 'CancelNFL' akurat udany ; ). Tak czy siak, myślałem, że coś więcej z tego wycisną.

Axel z Deanem spełnili swoją rolę, Dean fajną kwestię rzucił, aczkolwiek jako cały speech bardziej podobało mi się to co zrobił Axel. Tak czy siak, i jednemu i drugiemu jakoś przyszłości nie wróżę. A szkoda, bo o ile Axel jest mi obojętny, o tyle Deana lubię, mogliby dać mu solidnego mid cardera, a kto wie, czy nie skończy się jobberką.

Między Stardustem a Goldustem znowu dochodzi do konfliktu i tutaj akurat jestem zadowolony, chcę oglądać ich walkę, i szczerze - z przyjemnością będę oglądał ostatnią walkę w karierze Goldusta na WrestleManii : ) . Miał durny gimmick, ale wrestlerem złym nie był.

Jeden z najsłabszych speechów Ceny jakie widziałem kiedykolwiek. Na serio, dawno się tak nie wynudziłem jak słuchając tego co ma do przekazania Bezcenny. O ile ma masę dobrych speechy na mikrofonie, o tyle tutaj zanudził i zawiódł totalnie.

Zwracam uwagę na bardzo dobre starcie Rybacka z Lukiem Harperem. Jak dobierze się dwóch dobrych powerów, to potrafią naprawdę dać świetne widowisko. Ponad 6 minut, ale widziałbym ich w 10 minutowym starciu, uważam, że i jeden i drugi poradziliby sobie kondycyjnie, a mi się naprawdę dobrze oglądało ich pojedynek. Szkoda, że WWE wbija w takie feudy o nic, bo ten konflikt mógłby się zakończyć dobrą walką na Fast Lane.

Cesaro wygrał z Jimmym. Dobrze było zobaczyć Szwajcara wygrywającego, teraz przedłużą nam ten feud i zapewne dostaniemy walkę o pasy umoczoną przez Szwajcara i Kanadyjczyka. Tak czy siak bardzo dobry Tag Team, dwóch świetnych technicznie zawodników, tylko Cesaro jest jeszcze o tyle lepszy, że ma ponad naturalną siłę ; ).

Segment na backu między Mizem a Mizdowem żenujący. Tak btw, Mizdow i na mikrofonie i w ringu jest sporo lepszy od Miza.

Drugi mini segment na backu między Rowanem a Ceną też niewiele lepszy. Rowan jobber

Bardzo dobra walka Wyatta z Zigglerem. Miałem nadzieję, że Bray da jakiś speech na ringu, natomiast sama walka była miodna. Nie był to może huraganowy poziom, ale wykazali się tym, co się od zawodników wymaga. Walka była płynna, dobra, fajne kontry i ciekawe zakończenie. Dwóch zawodników, którzy powinni być w ME.

Ktoś tam napisał bardzo mądre zdanie - po co tyle tych wstawek o Ortonie na backu? Cała magia jego powrotu upada, to tak jakby Hunter rzucił 'Kurcze, ten Wyatt jest lepszy od Undertakera, który gdyby się tutaj pojawił na przykład na RAW po Fast Lane to nie miałby czego szukać'. Jawny spoiler bez daty -'Nie wiem kiedy Orton wróci, ale to już za chwile, nie czujcie się zaskoczeni'. Mogli go jeszcze zapowiedzieć jak Batiste na RR.

Sin Cara pokonał The Miza. Witamy Mizanin w jobberlandzie. Walka mocno przeciętna, z botchem w ich wykonaniu, ale akurat Carę lubię, więc ok.

Naprawdę klimatyczne, dobre promo na backu od Wyatta. To co on tam zapodał jest świetne i nawiązuje do Takera. Czy są tego przeciwnicy czy nie - 90%, żę takie starcie się odbędzie. Ja tam się jaram, jestem fanem obu zawodników (choć markuję Takerowi, i mam nadzieję, że on wygra)

Oł jee, cóż za wiadomość dla Johna Ceny - jego wróg Rusev pokonał typa, który przegrywa wszystko jak leci. Świetna wiadomość, lepiej, żeby Cena na nią nie odpowiadał, bo znowu pół rosteru będzie podłożone.

Niezła pogawędka Bryana i Reignsa, Roman tam na backu ma trochę większy luz. Tak czy siak Danielson szans nie ma.

No i walka wieczoru. Bardzo dobre starcie, w którym do końca nie wiedziałem kto wygra. A i gdyby zamiast Big Showa stał w tym miejscu Ziggler, to mielibyśmy chyba najlepszy Spear jaki kiedykolwiek widziałem. Roman wykonuje go świetnie, Ziggler świetnie sprzedaje każdą akcję. Tak czy siak - Spear to jeden z największych atutów Romka. Dużo lepszy od Edge'a. A jeszcze co do tej walki - bardzo dobrze, że dali im trochę czasu. Rollins oberwał Superman Punch, tak więc jakoś pokrzywdzony nie został. Przez chwile myślałem, że Reigns jednak kropnie Setha na oczach sędziego, co miałoby prowadzić do jego heelturnu, bo Daniel by przez to przegrał, ale lepiej, że stało się jak się stało.

Podsumowując - Dobrze mi się to RAW oglądało i nie zgadzam się z opiniami, że słabe. Jak kogoś jednak nie jara poziom walk na tygodniówkach, ma to w dupie, a tylko interesuje się ciągnięciem feudów itd, to faktycznie może czuć niedosyt, ale RAW składa się i z feudów i z segmentów i z walk. Te ostatnie stały na bardzo dobrym poziomie, segmenty na niezłym, natomiast co do feudów to chyba na kolejnym RAW ruszymy, patrząc na Romka z Danielem. Ciekawi mnie jak to będzie wyglądać. Ode mnie za dziś. 8/10


  • Posty:  390
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W punktach, tak mi najłatwiej.

  1. I to ma być to wielkie ogłoszenie? Kurczę, spodziewałem się jednak czegoś lepszego.
    Walka Rollinsa z Bryanem bardzo dobra, w sumie nawet mi się podobała, bo obaj mają ring skille. Wpadnięcie Reignsa też na plus, wreszcie pokazał, że ma jaja, no i te speary wyglądały świetnie, idealnie sprzedane z dobrą szybkością. Oznacza to chyba pewną wygraną Romana na Fast Lane mimo wszystko, mam tylko nadzieję, że żaden nie przejdzie do tego czasu żadnego heel turnu...
  2. Za to walki zwycięzcy Royal Rumble z Big Showem mnie już za bardzo nudzą, nie wiem ile można wałkować to samo, powinni wreszcie z tym skończyć. Moim zdaniem sam fakt, że Reigns przegrał jest niekorzystny, nawet po interwencji. Sorki, ale wątpię, by Lesnar przegrał w tak głupi sposób, a jeśli chcemy zrobić dla niego godnego rywala, to i Roman z takiej walki powinien wyjść jako zwycięzca, nawet jeśli miałby przyterminatorzyć bardziej niż Cena.
  3. Rozpad Mizów coraz bliższy, czekam na dalszy rozwój sytuacji i moment, w którym Mizdow nie wytrzyma po raz pierwszy, czyli pewnie na najbliższym RAW. :)
  4. Ambrose! I jak tu nie kochać gościa, który ma wszystkie zadatki na main event? Nie dość, że bawi, to w dodatku walczyć umie. Szkoda tylko, że musi startować po Intercontinental Championship, które zostało "zbesztane" reignem BNB. Sorki, ale przez okres, gdzie pas był naprawdę mocno podbudowany(Ziggler) nagle spadł do poziomu gówna dzięki Anglikowi. I jakoś średnio chciałbym, żeby teraz dzięki Deanowi wrócił wyżej w hierarchii, bo potem pewnie znów dostanie go ktoś, kto nie powinien.
  5. Robią z Ruseva koksa, który bije przyjaciół Ceny. :lol: To nie powinno iść w tę stronę, nie wiem, po co robią z Rowana na siłę baby face'a. To jest świetny materiał na tweenera, a w segmencie przed brawlem z Rosjaninem wyszedł na pizdusia w moich oczach.
    Tak w ogóle - ta flaga to przypadkowo się cała nie rozwiesiła, co? :D W sumie zaśmiałem reakcję Lany, pięknie to wyszło, a jak fani zaczęli wytykać to palcami, to w ogóle miałem beczkę. :D

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwszy segment obejrzany. Pierwszy segment, który z jednej strony był niezły - brak Authority.

Po jakże kiepskim wystąpieniu Reings'a (serio k***a mać, może jestem dziwny, ale po prostu nie potrafię słuchać tego typa) i w błagalnym oczekiwaniu na kogoś kto przerwie mu tą fatalną gadkę mimo wszystko miałem nadzieję, że to nie będzie Authority.

Pojawił się Bryan, który szedł nieźle i słychać było, że chłopaki się rozkręcają. Gołym okiem było widać, że zaraz coś wybuchnie, szczególnie po słowach - "...i'm better wrestler than u".

Pierwszy raz muszę napisać, że trochę ch***jowo, że Hunter im przerwał, zwłaszcza że kompletnie nie porwał. Mam wrażenie, że musieli wystąpić, aczkolwiek chcieli dać dużo większe pole do popisu chłopakom.

Plus dla Reings'a za zmiany w swojej postawie. Chłopak zaczął splatać ręce!

Niestety jednak widać, że przy zestawieniu go np. w tym przypadku z Bryan'em, brakuje mu luzu. Cały czas spięty.

Na koniec oczywiście standard.

Jobber-Show poskarżył się władzy, że za często cholera przegrywa i dostał do pomocy drugiego jobbera-Kane'a i tym razem zawalczyli w tagu. Brawo, cóż za zmiany. :)

Fajny segment Hunter/Sting.

Speech Huntera dobry i te późniejsze sygnalizowanie położenia Sting'a w różnych miejscach na trybunach. Świetny ten motyw z filmikiem i modyfikacjami twarzy Hunter'a podczas wywiadu. Plus końcowe "I accept".

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Fajny segment Hunter/Sting.

Imo tragedia z tym filmem i zupełnie niepotrzebny segment. Bo przecież Hunter praktycznie zapowiedział wszystko co ma zamiar powiedzieć na Fastlane, więc czemu nie mógł tego zrobić dzisiaj? Jedyna różnica jest taka że zamiast gadać sam do siebie, będzie gadał do stojącego obok Stinga. Absolutna strata czasu i tylko wkurwienie publiki która liczyła że Stinger się pojawi. Swoją drogą mogli znaleźć kogoś lepszego do roli stunt-double, bo nawet przez tą sekundę kiedy typek stał w ringu to widać z daleka że to jakaś szalona mieszanka anonymusa z kucem Korwina a nie ktoś chociażby trochę podobny do Bordena.

Ogólnie rzecz biorąc słabe Raw pod dyktandem miernych segmentów. Nawet Heyman nie potrafił mnie wciągnąć do uważnego słuchania, dużo gadania o niczym i zapełniania czasu przed jak widać niepotrzebnym ppv. Imo, za rok powinni spróbować przejść bezpośrednio z RR do WM. Byłoby więcej czasu na podkręcenie najistotniejszych starć, a nie jakieś pierdoły z cyklu Show/Kane vs. Roman/Daniel. Serio, kto chce coś takiego oglądać?

A i skończcie z tym Axelem. Można to było zrobić raz, było zabawnie i do widzenia.

ps - Bryan wspominający Katie Vick. Bezcenne :lol


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Imo tragedia z tym filmem i zupełnie niepotrzebny segment. Bo przecież Hunter praktycznie zapowiedział wszystko co ma zamiar powiedzieć na Fastlane, więc czemu nie mógł tego zrobić dzisiaj? Jedyna różnica jest taka że zamiast gadać sam do siebie, będzie gadał do stojącego obok Stinga.

Hunter wspomniał o WCW, wymienił jakieś liczby i tyle w sumie. Nic takiego nadzwyczajnego nie zdradził. Zwłaszcza, że bez jakichkolwiek segmentów przed PPV i tak każdy wie co tam się wydarzy.

Na Fastlane Hunter będzie mógł zapytać Sting'a czemu interweniował w walkę wieczoru SS i później w walkę wieczoru RAW. Następnie jakiś brawl pewnie i booking ich walki na Wuemce. :lol

Obie strony będą mogły się wypowiedzieć i to co się wydarzyło na dzisiejszym RAW imo jakieś tragiczne nie było. Zawsze lepiej zobaczyć ten jeden segment więcej niż kolejną z rzędu walkę jakichś królików. Fani przynajmniej się podjarali na moment.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Co do RAW.

Pierwszy segment pokazał, że Roman ma całkiem spory potencjał, tylko trzeba go jakoś inaczej ukierunkować, być może heelturn byłby jakimś rozwiązaniem, tam przecież nie musiałby kupować publiki, która jest do niego coraz bardziej negatywnie nastawiona.

Pierwsza walka niezła, ale wiadomo, główne zainteresowanie wzbudził Dropkick Daniela na Romanie, gdzie już mogliśmy zobaczyć jakiś zalążek turnowania Romka.

Szkoda, że Rybackowi i Sethowi nie dano się wykazać, obaj mają bardzo duży potencjał no i to jest kolejna porażka Rollinsa, to trzeba dodać, Seth przegrywa ostatnio coraz częściej, jakoś siada powoli niestety ta jego promocja.

Piękna walka Wyatta z Zigglerem. Co ta dwójka robi to jest dla mnie naprawdę świetne. Oglądam tą dwójkę z przyjemnością, ale Wyatt to człowiek - feud. On żyje feudami bo potrafi je kręcić świetnie. Tylko do tego naprawdę potrzebuje odpowiedniego rywala. Zbliża się takowy na horyzoncie, ksywy podawać nie trzeba.

Bodajże Carlos o tym pisał - słabo wypadł Heyman. To jest prawie niemożliwe, ale tym razem to prawda. Nie udało mu się jakoś porwać publiki tym speechem, nic z niego nie zapamiętałem, a to się rzadko zdarza Paulowi.

Goldust i Stardust powinni się rozpaść, ileż można oglądać ich porażki bez poważnych konsekwencji. Kłócą się jak w małżeństwie, Cody się focha, że Goldi nazwał go 'Codym' i sobie idzie....Litości.

Niezła walka Tagowa, kto wie czy czasami Kidd i Cesaro nie przejmą pasów, bardzo bym tego chciał, są naprawdę sensownym teamem. Tylko szkoda, że tag - Swagger & Cesaro też był sensowny, a wyszło z tego...niewiele

Cara pokonał Mizdowa. Na tym mini feudzie póki co traci zarówno Miz jak i Mizdow a zyskuje Cara, który do teraz pojechał obu rywali czyściutko.

Powinni zakończyć tą szopkę z Axelem. To już nie jest zabawne, no ale chociaż Axel ma teraz swoje 30 sekund w TV

Walka wieczoru przeciętna, nie jestem fanem Handicapów, one zupełnie zabijają tempo walk, no ale fajnie jest zobaczyć Reignsa w tej bardziej agresywnej postaci, kto wie, może jeśli nie heel to chociaż tweener?

Podsumowując - Niezbyt imponujące RAW, niewiele wyszło tutaj, walki średnie, segmenty słabe. Nie polecam za bardzo. 5.5/10


  • Posty:  390
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

  • Wreszcie mamy jakąś zmianę na otwarcie show i nie było kolejnego speechu Authority.
    Dokładnie, aż zaskoczony tym trochę byłem. No i od początku speecha Romana czułem ten heel turn w kościach, mówił arogancko i zbyt pewnie siebie. Dobra odskocznia od ostatnich rozpoczęć RAW, ale prędzej czy później Authority pojawić się musiało.
     
     
  • Ryback pokonuje Setha i zachowuje się trochę jak bestia. :D Mnie to cieszy, Rollins sobie z nim pomóc nie mógł, co jeszcze kilka tygodni temu byłoby niemożliwe. Ryback walczy samemu, więc prawdopodobnie tag-team sprzed tygodnia z Zigglerem to był jednorazowy przypadek, choć bardzo możliwe, że jeszcze co najmniej kilka razy razem zawalczą.
     
     
  • Obejrzałem pojedynek Brie i nie jestem zażenowany poziomem. :shock: Nawet się fajnie oglądało tę walkę, w sumie wygląda mi to tak, jakby Paige miała zdobyć pas już na najbliższym Special Evencie.
     
     
  • Ziggler nie wyszedł na jobbera, jak to bywało kilkanaście miesięcy temu. Przegrał wprawdzie, ale pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie, przez chwilę Bray świetnie sprzedawał swój strach. :D Pojedynek miły, muszę powiedzieć, że poziom ringowy wzrósł w porównaniu z ostatnimi czerwonymi tygodniówkami. Trzeba się przyzwyczaić do wygranych Wyatta, już mamy niepodważalne dowody na to, że czeka na niego Undertaker, tylko ile można na niego czekać?!
     
     
  • Dali półtora minuty, by dowieść rychłego rozpadu Dustów. Trochę słabo, wolałbym segment za kulisami.
     
     
  • Cara pokonał Mizdowa. Na tym mini feudzie póki co traci zarówno Miz jak i Mizdow a zyskuje Cara, który do teraz pojechał obu rywali czyściutko.
     
    Dokładnie, średnio mi się podoba to, w jaką stronę to zmierza. Wiadomo z góry, że Sin Cara i tak się z Mid Cardu nie wybije, a liczyłem, że któryś z Mizów dostanie chociaż mały push, szczególnie mam tu na myśli Damiena.
     
     
  • Słowo daję, Kidd i Cesaro to jak na razie największe zaskoczenie roku i do WMki pewnie ich nikt nie przebije. Okazuje się, że - jak już powtarzałem przynajmniej dwa tysiące osiemset trzydzieści cztery razy - pas TT jest w ich zasięgu blisko jak nigdy. Kolejna wygrana nad Usosami tylko to potwierdza! Co lepsze, czuję, że pasy zdobędą na WMce. Wszyscy narzekali, że Cesaro jest niedoceniany z rosterze. Wrzucili mu więc Kidda i teraz main eventują w walkach tag teamowych. Szwajcar znalazł tutaj swoje miejsce, a partnerstwo z Kiddem się udaje, bo obaj są świetnymi wrestlerami, każda ich walka to coś nowego.
     
     
  • btw. Main Event Fast Lane do zobaczenia na najbliższym SmackDown! xD Nie trzeba czekać do 22 lutego. #Logic.
     
    Wątpię, nie są na tyle głupi, by tak wcześnie szykować tę walkę. A jeśli faktycznie do niej dojdzie, to wygra ją Reigns, by potem przegrać na Special Evencie. Wygląda na to, że Vince faktycznie zmiękł, dowodzi tego zresztą heel turn Romana. Szkoda, okazuje się, że WWE Universe faktycznie ma decydujący głos w niektórych sprawach.
     
     
  • A i skończcie z tym Axelem. Można to było zrobić raz, było zabawnie i do widzenia.
     
    Tyle tylko, że Dean nie ma tak naprawdę z kim się bić w obecnym momencie, a tak przy okazji dadzą choć trochę wątków "komediowych". Mimo wszystko przejadło się to już na ostatnim Smackdown.

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do wspominanego segmentu Tripla, nie był zły, możliwe że miał pewnić funkcje informacyjną dla jak sądze licznej grupy odbiorców która nie za bardzo wie kim jest ten starszy pan z pomalowaną twarzą. Ogólnie w całym tym segmencie na FL jak i w całym tym story najważniejszą i podstawową rzeczą będzie wytłumaczenie Sting'a o co mu w ogóle chodzi, po cholere się wtrąca i dlaczego w ogóle się pojawił. Mam nadzieje że się wysilą i nie zafundują nam czegoś z stylu 'nie mogłem patrzeć co robicie z wrestlingu który kocham'. Od tego zależy w ogóle sens pojawienia się Stinga.

Co do reszty raw nic ciekawego w sumie. Zaczęli bardzo ostro promować Wyatt'a i dobrze w sumie bo musi jakoś się prezentować przy Takerze. Szkoda że kosztem Ziggler'a który niedawno sam wygrywał SurvivorSeries no ale trudno, kwestia przyzwyczajenia. Proma Bray'a mocarne i w sumie trochę się zaczynam nakręcać na ten program. W sumie bardziej niż na walkę samą w sobie. No i nie tylko Wyatt'a ostro podbudowują ale i Rusev prezentuje się coraz mocniej. Jeszcze niedawno miał zagranie typowego cipoheela, 'uciekam z ringu i będziemy się bić kiedy nadejdzie na to czas' a teraz nie tylko ruszył na Jasia ale i wyszedł z tego brawlu zwycięsko. I dobrze bo on też podobnie jjak Wyatt, jakoś musi w tym ringu na WM wyglądać. Fajnie by było jeszcze jakby na FL wygrał z Ceną, niech będzie nieczysto, niech będzie przez nieuwagę sędziego ale niech go przypnie a nie przegra przez DQ czy CO, wtedy na WM ich starcie będzie miało więcej sensu.

Nie kojarze więcej istotnych faktów więc może na koniec o 'głównym programie'. Po pierwszym segmencie wydawało mi się że rozgryzłem o co chodzi z walką Roman vs Daniel i jaki ona ma cel. Otoż w segmentach tej dwójki Romek nie wypada wcale słabo a nawet sprawia wrażenie niezłego na micu. No ale końcówka już trochę mnie zmieszała. Nie wiem jak odbierać atak na Bryan'a po walce. Nie ma raczej sensu go heelować bo jak wtedy będzie wyglądac walka z Lesnarem ale przecież wiedzieli że za spear'a na maskotce publiki zgarnie mega heat. Może stwierdzili że sprzedawanie go jako Jasia dwa nie wypali, jako Rocka 2 nie wypali tymbardziej nawet przy pomocy Rocka a że ludzie lubią teraz ostrzejsze postacie to zrobią z niego własnie coś w stylu tweenra. Niekoniecznie lubianego przez fanów, nie grającego pod publike tylko twardo idącego do celu. Ma to w sumie jakiś sens.

Walka na WM Rhodesów już pewna i może wyjść całkiem fajnie, Goldust będzie chciał przywrócić w bracie Codiego ale sam obudził w nim wczesniej potwora, może wyjśc z tego fajny midcardowy programik godnie kończący kariere starszego z braci Rhodes. A Cody zajmie jego miejsce spaczonego psychola z midcardu. Miz vs Mizdow za to przynajmniej dla mnie zapowiada się strasznie Mizernie. No i to tyle w sumie, a i może jeszcze nie za bardzo czaje po co zmarnowali jedno z nielicznych wystąpień Lesnara by postał chwilę w ringu nie wypowiadając słowa i nie robiąc nic. Już mogli go wsadzić do segmentu z Romanem i Bryanem bo ten segment który przestał z identycznym skutkiem Heyman mógł zrobić sam.

 

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Kolejny odcinek o którym ciężko coś napisać. Droga na Fastlane to chyba seria najgorszych story od długich miesięcy. Nie jestem zainteresowany absolutnie niczym co próbuje nam sprzedać WWE. Cena tydzień temu lata bez oka, dzisiaj wciąga Ruska nosem, wypluwa i podciera nim sobie dupę. Hunter w celu promocji Stinga przekomarza się z Nature Boyem(który swoją drogą zachowywał się jakby sobie coś chlapnął przed wyjściem). Romano i Daniel kontynuują swoje programy z jobberami, na koniec serwując nam dosyć siermiężny brwal. Swoją drogą uwielbiam motyw z tym jak Bryan rozpraszał Reignsa namawiając publikę do chantów, a w odwecie Samoańczyk poszedł robić sobie fotki z fanami. Świetny pomysł żeby pokazać kto jest over. Tylko że wy chyba chcecie promować tego drugiego.

Na plus - Rollins i tekst o karierze Dolpha oraz nowy outfit Paige. Swoją drogą w tym jej speechu gdzie powiedziała że nie musi się stroić żeby wyglądać dobrze w przeciwieństwie do Nikki, zabrakło mi wspomnienia o sylikonowych zderzakach. Just sayin... z8cpv1X.png

Cieszę się że za tydzień zaczną prawdziwą podbudowę na WM bo serio nie ma co oglądać.

a i jeszcze - sposób na promowanie Ascencion, wpierdol od emerytów był, teraz wpierdol od powracających jobberów :waving:


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zgadzam się Carlosem. Raw jak Raw w ostatnich miesiącach. Było średnio ciekawie bo i tak wiadomo, że nic zaskakującego się przed Fastlane nie wydarzy. Bryan i Romek coraz bardziej się pospinają. Cody i Goldust i tak się nie pogodzą. Ambrose i tak skołuje sobie walke z BNB. No można powiedzieć, że ostatnio w wwe ciekawa jest tylko sytuacja The Authority, a reszta to nudne zapychacze. Z 9 walk 8 trwa po 2 minuty i są wykorzystywane do takich celów jak ,,Adam Rose sobie szybko przegra, żeby znowu pobić kilku swoich tancerzy''. ,,Axel w 30 sekund przegra, żeby Ambrose coś powiedział o BNB''. Źle to wygląda, mam nadzieje......w sumie nie mam wiary, że się to poprawi. Serio Divy na tym Raw były ciekawsze i pomysł ze strojem Paige.

a i jeszcze - sposób na promowanie Ascencion, wpierdol od emerytów był, teraz wpierdol od powracających jobberów

To jest po nich. Wprowadzili ich jako rozpierdzielaczy lokalnych, więc zapowiadało się na wejście w top tag teamów. Po segmencie ze starszymi, była możliwość ich końca, ale wygrali na RR. A teraz na Raw dostają w pyte od Younga i Titusa? To jest koniec dla nich :lol Była nadzieja na jakichś porządnych TT Champów, ale chyba wybrali Cesaro z Kiddem, a Ascencion mają w dupie.


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak swoją drogą - czy tylko ja mam wrażenie, że między Bryan'em, a Reings'em nie ma absolutnie żadnej chemii? Mam wrażenie, że oglądam jakieś przepychanki dwóch pajaców, a nie celowanie do pretendentki do najważniejszego mistrzostwa. :waving:

Kompletnie karta nadchodzącej gali nie grzeje i chyba tylko przewinę na koniec żeby zobaczyć kto to wygrał.

Wuemka zapowiada się ch***jawo z takim rosterem. Trzydziestka była niezła, ale chyba na tym poprzestaną. Wracamy do rzeczywistości i serwowania gal takich jak chociażby WM29. :(

Tak na marginesie - jak Romcio zgarnie pas i Rollins nie interweniuje - albo nie daj Boże, straci kontrakt cash***jąc Reings'a - przestanę oglądać rywalizację o główne złoto. :(

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raw jak Raw średnie ,,always was and still is''. Fajnie, że Randy wrócił, ale nigdy nie byłem jakoś do niego przekonany. Zaczynają rozgrywać to powoli, bo myślałem, że szybki feudzik i walka z Rollinsem na WM, a tu niby pogodzenie i w teamie razem w main evencie. Byłem przekonany, że w trakcie albo po walce i tak Orton szybko wróci na jasną stronę mocy, ale jednak jeszcze chwile potrzymają w niepewności. HHH nawet jak się nie odezwie przez całą gale, to i tak jest mistrzem :)

W końcu jakiś pomysł ciekawy. Nie będzie triple threat o wwe, to niech będzie o Inercontinental. Ambrose z Zigglerem potraktowali się barkami, jak gimbusy w szkole. Ja chętnie bym zobaczył triple threat na wrestelmanii, albo fatal 4-way bo tam jest R-truth siedział. Po co znowu one vs one jak w trzech czy czterech coś ciekawszego wykręcą.

Prime time players jednak wrócili i dobrze, bo lepsze to niż Slater & O'Neil. The Ascension jednak nie dominatory skoro mogą przegrać z jobberami, jednak powiedzmy, że to był przypadek i szybko dadzą im pasy.

Ciekawa sprawa co dalej z Danielem bo o wwe obsadzone, Ziggler możliwe, że obsadzony. Nie wiem z kim on tam jeszcze może walczyć. Ja bym mu dał jakiś feudzik z Jericho, bo ich walka byłaby z pewnością bardzo dobra.

Cena-Rusev rewanżyk, Goldust-Stardust rewanżyk, dwa mało ciekawe pojedynki, ale co zrobisz.

Zarys walk na WM już mniej więcej mamy i jest kilka ciekawych pozycji, ale na najlepszą WM od dawna się nie zapowiada.


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fajnie, że Randy wrócił, ale nigdy nie byłem jakoś do niego przekonany. Zaczynają rozgrywać to powoli, bo myślałem, że szybki feudzik i walka z Rollinsem na WM

Tak imo to powinno wyglądać.

Sięgając wstecz pamięcią pomyślałem przez chwilę, że przed odejściem Ortona miało miejsce tylko to RKO dla Setha wtedy w tym segmencie. Przypomniałem sobie, że chyba RAW później oni na końcu zaatakowali Randy'ego.

Jak dla mnie to na Fastlane powinni rozpisać Ortona jako tego, który wpada do ringu i klepie każdemu z tej "złej strony" RKO i po sprawie. Nie ma co bawić się w podchody tylko trzeba uderzyć z grubej rury. Ich tak w main evencie to głupi pomysł był.

Ambrose z Zigglerem potraktowali się barkami, jak gimbusy w szkole. Ja chętnie bym zobaczył triple threat na wrestelmanii, albo fatal 4-way bo tam jest R-truth siedział.

O ile Ziggler jeszcze świeży po programiku przy pasie IC i spokojnie mógłbym go dorzucić do walki o pas, o tyle R-Truth to ostatni slot o którym mógłbym pomyśleć. :8

Dziwi mnie tylko, że nie postanowili przedłużyć runu Harper'owi. Nic nie zrobił z tym pasem na dobrą sprawę. :(

Prime time players jednak wrócili i dobrze, bo lepsze to niż Slater & O'Neil. The Ascension jednak nie dominatory skoro mogą przegrać z jobberami, jednak powiedzmy, że to był przypadek i szybko dadzą im pasy.

Slater & O'Neil nic ciekawego nie pokazali. Generalnie to jobbowali na potęgę. A szkoda bo Slater jest całkiem w porządku :)

Swoją drogą szkoda, że nie można edytować postów w tych twoich typowaniach bo skoro mamy reaktywację PTP to pewnie oni będą kolejnymi mistrzami. :8

Cena-Rusev rewanżyk, Goldust-Stardust rewanżyk, dwa mało ciekawe pojedynki, ale co zrobisz.

Wytłuszczone mogłoby być ciekawe gdyby to nie była Wuemka i nie walczyłby w tym pojedynku Jasiek. :lol

Szkoda bo Rusek całkiem ciekawy jest, a pewnie skończy jak Bray po programie z Ceną.

Ktoś mi powie czemu kontynuują Memoriala?

Nagroda w sumie mało warta i gdyby nie fakt, że mam dobrą pamięć to pewnie zapomniałbym zwycięzce sprzed roku (swoją droga "sprzed roku" też brzmi jakby ta walka była co najmniej #8 z kolei).

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Osobiście nie rozumiem o co chodzi z bookingiem Ortona. Facet wraca po 4 miesiącach i nagle po kilku słowach znowu jest po stronie Authority? Super, świetny pomysł, szkoda tylko że to samo przerabialiśmy przed jego odejściem. Randy i Seth nie muszą rozpoczynać programu, oni już go rozpoczęli i to w ten sam sposób który WWE wykorzystuje teraz. Znowu pojawi się kilka nieporozumień jak dziś i w końcu Orton pęknie i zafunduje Rollinsowi RKO którym oficjalnie rozpoczną program na Manię. Głupi pomysł.

Za to sam Randall na plus, wreszcie odrzucił swoją wyuczoną manierę przy speechach i da się go słuchać. Nie było to najlepsze otwarcie jakie widziałem w swoim życiu, ale zdecydowany progres w stosunku do "My name.... is..... Randy Orton". Oby tak dalej w tym kierunku i będzie dobrze.

HHH nawet jak się nie odezwie przez całą gale, to i tak jest mistrzem :)

B-lJvRZUYAE1QNN.png

:roll:

Wytłumaczy mi ktoś skąd tam ten R-Truth? Bo o ile rozumiem potencjalne wciągnięcie Zigglera w walkę o pas, tak skąd typek którego w tv widzieliśmy pewnie ze 3 razy w tym roku?

Nie jestem pewny kto czuł się gorzej - Daniel Bryan liżący odbyt Romka, czy my którzy to oglądaliśmy? Ten segment był taki kurewsko sztuczny, Bryan opowiadający o sercu Romana, potem Heyman robiący z niego supermena, brakowało mi tylko Ceny który oficjalnie przekazałby Reignsowi swoją czapkę i zestaw frotek. Podobał mi się początek przemowy Daniela, czuć było prawdziwe emocje w tej części speechu. Romano cały czas notuje małe postępy w pracy przy majku, ale powinni coś zrobić z jego reakcjami(pisałem już o tym kiedyś chyba) - typek słuchając innych wygląda jakby stał w kolejce po bułki, niech chociaż trochę sprzedaje zainteresowanie. Tak czy inaczej - tragiczny pomysł na segment.

W sumie nawet jestem ciekawy jak wyjdzie ten heel turn Natalki. Swego czasu rozpierdalała w tej roli, teraz może sprawdzić się równie dobrze u boku Cesaro i Kidda. Oby tylko jak najszybciej uporali się z Usosami i przeszli do jakiś tagów z potencjałem... Czyli trzeba czekać aż coś stworzą, albo zabiorą z NXT.

Beka z walki div gdzie Paige i Emma czekały z 5 minut w ringu jak puszczano promo Stinga. Bea03rZ.png

ps. Emmo wróć do NXT zamiast robić za mięso armatnie gwiazd realityshow.

Swoją drogą szkoda, że nie można edytować postów w tych twoich typowaniach bo skoro mamy reaktywację PTP to pewnie oni będą kolejnymi mistrzami. :8

Trzeba było myśleć - przecież reaktywowali ich z tydzień temu.

Ktoś mi powie czemu kontynuują Memoriala?

Żeby jobberzy nie mogli się przypierdalać że omija ich Mania na którą pracują cały rok, a ich miejsca są zajęte przez part-timerów. X1uFgEK.png

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Powrót Penelope Ford na ring może jeszcze trochę potrwać, według szefa AEW Tony'ego Khana. W nagraniu przed AEW Collision opublikowanym na platformie X, Khan wyjaśniał szczegóły nowego meczu na show (Toni Storm & Mina Shirakawa vs. Megan Bayne & Lena Kross), kiedy podał aktualizację na temat Ford, która również jest częścią tej grupy. Khan stwierdził: „Wygląda na to, że niestety Ford będzie poza grą z powodu kontuzji – może przez tygodnie, ale możliwe, że nawet miesiące.” Według na
    • Grok
      Dwa mecze o tytuł zostały ogłoszone na galę NXT w Houston pod koniec tego miesiąca. Na Vengeance Day Jacy Jayne wyszła i cutowała promo o swojej drodze do Women's Championship. Robert Stone przerwał jej, oznajmiając, że chodzi o wyłonienie jej następnych pretendentek. Gdy Zaria i Sol Ruca wyszły, by заявить swoje претенzje, Stone wkroczył ponownie i ogłosił triple threat match o pas na 17 marca. Później za kulisami Jayne wkurzała się na triple threat match, a reszta Fatal Influence knuła, ja
    • Grok
      Na odcinku AEW Collision z 7 marca pojawił się weteran WWE i WCW Adam Bomb, znany również jako WRATH. Znany z występów w WCW jako były dwukrotny WCW World Tag Team Champion, Adam Bomb, czyli Bryan Clark, był obecny na najnowszym odcinku Collision. RJ City z AEW opublikował zdjęcie w mediach społecznościowych z Clarkiem i napisał: Sean Ross Sapp z Fightful również potwierdził obecność Adama Bomba / WRATH-a na Collision poprzez aktualizację w mediach społecznościowych. Jego obecność na ty
    • Grok
      Do wtorkowego odcinka NXT dodano nowy match. Na NXT Vengeance Day Charlie Dempsey odrzucił propozycję dołączenia do nowej stajni Lexisa Kinga. King próbował go przekonać do zmiany zdania, przypominając, że ich ojcowie – William Regal i Brian Pillman – byli dawnymi mistrzami światowymi i utorowali im drogę do sukcesu. Wtem Tavion Heights przerwał Kingowi, po krótkiej wymianie zdań stajnia Kinga opuściła ring. Heights zasugerował Dempsey'owi reaktywację No Quarter Catch Crew na jedną noc, by roz
    • Grok
      AAA on Fox dzisiejszego wieczoru to go-home show przed przyszłotygodniowym Rey de Reyes w Puebla w Meksyku. Zaplanowano trzy pojedynki, które zostały wyemitowane w dzisiejszym odcinku. Nagrano go w zeszłym tygodniu w Showcenter Complex w Monterrey w Meksyku. Dzisiejszy odcinek zawierał finałowy qualifying four-way match do Rey de Reyes z udziałem Santos Escobar vs. Mr. Iguana vs. Psycho Clown vs. Abismo Negro. Ponadto odbył się singles match pomiędzy dwoma zawodnikami, którzy już zakwalifi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...