Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  8
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A ja mam już dość ciągłego oglądania Uso jako mistrzów. No ile można. Miz i Mizdow powinni je zachować.

Przydałby się jakiś heel-turn, któregoś z braci, chociaż to trochę powielenie schematu sytuacji sióstr Bella. (wcześniej)

Romek nadal terminator, a Rollins przegrywa z takim drewnem. Jeden z największych talentów w WWE. Aż szkoda oglądać.

Reszta wyników satysfakcjonująca.

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie będę się w całości wypowiadał bo obejrzałem sobie tylko pierwszy i ostatni segment. Trochę się to pozmieniało wszystko. Rzucono nowe światło na walkę o pas WWE wagi ciężkiej na Royal Rumble.

Pierwszy segment generalnie bez rewelacji. Dużo było czegoś takiego, ale to co władza ustaliła podczas jego trwania jest dość istotna.

Wraz z dodaniem Seth'a do walki jestem w stanie napisać, że być może zmieni się nam posiadacz pasa.

Lesnar obijany przez mega wypromowane gwiazdy może paść. Seth i Cena bardzo wiarygodnie imo potrafią wykończyć mistrza, zmęczyć go żeby później finalnie Seth wykorzystał walizkę.

Ostatni segment w porządku całkiem. Zajebiści Steph z Hunterem - jak zwykle z resztą. Ale strasznie irytowała mnie publika - cicho niesamowicie. Wiem, że to zdarza się bardzo często, ale na przykład w ostatnim segmencie jak Hunter wywoływał kolejno: Ryback'a, Rowan'a i Ziggler'a - nie było absolutnie żadnej reakcji. Coś nieprawdopodobnego. :8

Co do Rumble matchu - mam mieszane uczucia bo nadal może to być Romek, ale w większym stopniu może to być jednak Orton, na którego liczę.

Zobaczymy jak to będzie.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Pierwszy segment generalnie bez rewelacji.

Nie zgodzę się. Pierwszy segment to była rewelacja. Pierwszy segment RAW, (które z uwagi na wolny dzień sobie załączyłem) pokazał jakie MEGA dysproporcje są w kontekście mic-skillsów między Triple H'em i całą resztą rosteru z SuperJohn'em na czele.

Już się bałem, że będzie łzawe one-man-show. Cały roster się patrzy i oczywiście Janek w centrum. Strasznie mi się podoba to co Triple robią z Rollinsem. To się nazywa promocja - nie zaś rozbijanie się z Big Show'ami - bardzo wolne rozbijanie się.

Polecam wejście Romana do ringu. Po zbliżeniu kamery mamy po lewej stronie gościa z transparentem: Roman Reigns is the only Samoan I don't Like =))

W kwestii mic-skillsów jeszcze będąc - w dawnego składu Tarczy jednak Ambrose > Rollins > Reigns (> Cena =)) ). Wszyscy trzej mieli okazje powiedzieć kilka słów. Reigns ćwiczył swoje chyba cały sylwester, bo nawet się nie przejęzyczył. Kuzyn Rocky pożyczył mu nawet machanie ręką do kamery. Człowiek potężniejszy niż Lokomotywa? Brawo kreatiwy! =)) Jeśli chodziło o Polskie PKP to się Romek nie pochwalił.

Idąc dalej - swoją drogą powinni jednak zastosować wobec Ambroza taki gimmick Ledger'owego Jokera. Wywalić te jego przerysowane machania językiem. Facet ma mimikę, która aż się prosi o taki charakter niezrównoważonego geniusza ringowej psychologii ;)

Jestem zły na match Rowana z Harperem. Powinni dać chłopakom więcej czasu. Obaj są solidnymi powerami. No ale tutaj większymi gwiazdami było 140 kg Noble'a i Mercury'ego. Throw out bullshit ,clap,clap>!

Propo wieczoru John'a Ceny i pierwszego promo. Pokazali Kurt'a Angle'a i Taker'a w gimmicku Big Evil... aż miło zobaczyć takie wyjście z Tabu :)

Ambulancje przewinięty.

Adam Rose z Big E na dole karty, tylko po to, żeby przerwał mu Cesaro z Kidem... plz...

Wracająć do RAW imienia Johna Ceny. Podobało mi się to co Authority robiło werbalnie (żeby nie powiedzieć oralnie) z Ceną. Mieszanie go z błotem jako uber-hiper-face'a który przywrócił ich do władzy trafiło do mnie i przynajmniej trochę niwelowało ogólne zniesmaczenie spowodowane zjebaniem całego story z Survivor Series.

HBK zapytał mnie : "How is he?" - odpowiedziałem "He sucks" =)) Niech to ktoś zacytuje!

Generalnie dobre RAW głównie pod kątem fabuły. Gnębienie przez authority członków Team Cena bardzo mi się podobało. Do czasu, aż padło hasło o zwolnieniu. To zabiło całe momentum. No i smutny Jasio. Niestety, ale to RAW to była mieszanka momentów zajebistych i beznadziejnych...

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  11
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Beznadziejne RAW, strasznie słabe to wszystko było, od publiki, po same rozpisywanie poszczególnych walk i segmentów. Zacznę od początku, a mianowicie od Barreta, jako IC. Czułem ,że jak wróci , to zacznie się kręcenie jego osoby w okół pasa i co? Nie myliłem się. To jest tak przewidywalne, że szok. Kolejna zmiana mistrza IC i to w niedługim odstępie czasowy. Za niedługo Barret, Miz i Ziggler będą mieli więcej tytułów IC niż Cena tytułów mistrza WWE. No cóż, jednak jest też pozytywny aspekt tej kwestii, a mianowicie heelowy Barret, tyle dobrze, bo on na face'a się nie nadaje. Kolejna kwestia, która mnie strasznie drażni ,to jobbowanie Ambrose'a. Na litość boską, rozumiem, że Wyatt ma być potencjalnym rywalem Takera, ale czemu muszą go tak kreować kosztem Ambrose'a? Jak ma być wiarygodny Ambrose w RR matchu, skoro ze wszystkich starć w tym feudzie, wygrał tylko raz i to na nic nie znaczącym evencie dla żołnierzy? Myślałem, że dadzą mu wygrać, a finalnie zakończą walkę na RR. Jeżeli dalej będą ciągnąć ten feud, to niestety, ale Ambrose spada do midcardu, a szkoda, bo jego interakcja z publiką i postać, jest zdecydowanie świeższa i więcej warta, niż na przykład tak nachalnie promowanego Rollinsa, czy Reignsa. I teraz pytanie, co z RR matchem. Po za Reignsem jedynymi wiarygodnymi zwycięzcami mogą zostać Bryan, Orton lub Wyatt. Reszta jest niestety szmacona i nie wiem, ale jeśli wygra RR match Orton, to może będzie to najrozsądniejsze, bo jako jedyny z tej trójki potrafił utrzymać swoją wysoką pozycję przez tyle lat, a Roman... no cóż zobaczymy, ale nie wróżę mu dużej kariery. Jednak zasmuca mnie aspekt,że nie będzie zwycięzcy który mnie oczaruje, jedyne, co mnie na prawdę mogło by zaskoczyć, to zdobycie Pasa przez Rollinsa. No i ewentualnie ale to czysta fikcja, wygranie RR matchu przez Stinga.

Koniec końców, walki chaotyczne, ambulance match średni, jedynie Authority za mikrofonem dawali radę. Aczkolwiek i tak uważam, że całe RAW było mam nadzieję najgorszym RAW w tym roku.

"Chromowane felgi, to zwycięstwo nie porażka."

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwszy segment RAW, (które z uwagi na wolny dzień sobie załączyłem) pokazał jakie MEGA dysproporcje są w kontekście mic-skillsów między Triple H'em i całą resztą rosteru z SuperJohn'em na czele.

Właśnie może dlatego mi się nie podobało.

Authority imo mieli większe pole do popisu w tym segmencie niż Jasio. Gdyby Jasio wyszedł do segmentu sam bez tej całej zgrai to może wyszłoby to lepiej i Jasiek powiedziałby COŚ WIĘCEJ. A tak to wytłumaczył się z tego co zrobił przed tygodniem, ale generalnie jakby cytował siebie samego i Rollins'a. Niczego nowego imo do sytuacji nie wniósł.

Gnębienie przez authority członków Team Cena bardzo mi się podobało. Do czasu, aż padło hasło o zwolnieniu. To zabiło całe momentum. No i smutny Jasio.

Powiem szczerze, że jak włączyli tą muzykę dla Jasia na końcu i pokazali kamerką na Authority to nawet się zaśmiałem. Zgodzę się z tym, że John wyszedł w tym wszystkim idiotycznie. Jego granie twarzą było tak straszne i kompletnie nieadekwatne do sytuacji, że szok. Pierw smutny, głowa spuszczona. Potem wkurzony patrzył na władzę, a na końcu zdziwiony zwolnieniem patrząc na kolegów w ringu. I to wszystko owiane tak nieumiejętną i tak nie potrafiącą się dostosować mimiką twarzy John'a Cena. :(

Jak ma być wiarygodny Ambrose w RR matchu, skoro ze wszystkich starć w tym feudzie, wygrał tylko raz i to na nic nie znaczącym evencie dla żołnierzy?

Co to znaczy wiarygodnym w RR matchu? Podejrzewam, że to będzie jedna z tych osób, którą ukradkiem dopiszą do karty. Poza tym ten cały feud to niewypał od pierwszych prom przed ich pierwszym straciem na PPV. Ten ich program serio bez żadnej rewelacji był, a myślałem że dadzą radę.

I teraz pytanie, co z RR matchem. Po za Reignsem jedynymi wiarygodnymi zwycięzcami mogą zostać Bryan, Orton lub Wyatt. Reszta jest niestety szmacona i nie wiem, ale jeśli wygra RR match Orton, to może będzie to najrozsądniejsze, bo jako jedyny z tej trójki potrafił utrzymać swoją wysoką pozycję przez tyle lat, a Roman... no cóż zobaczymy, ale nie wróżę mu dużej kariery. Jednak zasmuca mnie aspekt,że nie będzie zwycięzcy który mnie oczaruje, jedyne, co mnie na prawdę mogło by zaskoczyć, to zdobycie Pasa przez Rollinsa. No i ewentualnie ale to czysta fikcja, wygranie RR matchu przez Stinga.

Czterech potencjalnych kandydatów do wygrania Rumble to i tak sporo. Osobiście wyeliminowałbym Wyatt'a bo to raczej niemożliwe żeby wygrał, więc zostaje trójka.

Pisałem, że Rumble może wygrać Orton i będę się tego trzymał, zwłaszcza że do walki o pas WWE wagi ciężkiej doszedł Seth, z którym Orton ma feudować (przynajmniej są takie plany :8 ).

Wierzę w opcję gdzie poobijany Lesnar albo Cena dostaje walizką gdzieś tam z boku, następnie ze dwa finishe od Seth'a i mamy czempiona.

No i w walce wieczoru Randy WRACA na Rumble (imo jeżeli scenariusz mój miałby się spełnić - chciałbym żeby Randy wrócił dopiero na Rumble) i wygrywa ten pojedynek.

Ale pytanie brzmi - czy to też nie będzie takie zagranie po łatwiźnie? :thinking:

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Reigns ćwiczył swoje chyba cały sylwester, bo nawet się nie przejęzyczył.

Ano, wypadł w tym wywiadzie nieźle, ale imo odjebał trochę Ambrose'a. Tak samo jak Dean starał się sprzedać to promo zbyt mocno, wymachiwanie łapami, za bardzo się starał. Imo wypadłby naprawdę świetnie gdyby po prostu powiedział to samo ale w stylu "jestem twardy i cała reszta gówno mnie obchodzi". Swoją drogą ktoś musi mu powiedzieć żeby odpuścił sobie ten gest masturbatora przy zakończeniu speechu. Wygląda to chyba jeszcze gorzej niż machanie Johna.

No cóż, jednak jest też pozytywny aspekt tej kwestii, a mianowicie heelowy Barret, tyle dobrze, bo on na face'a się nie nadaje.

A ja szczerze mówiąc chciałbym go zobaczyć jako tego dobrego. Gimmick badnews sprzedaje się całkiem nieźle, fani podchwytują powiedzonko, można by to wykorzystać i zobaczyć co z tego wyjdzie. Bo jeśli mnie pamięć nie zawodzi to Wade chyba od początku swojej przygody w głównym rosterze jest heelem. Przydałoby się go trochę odświeżyć. No cóż, może chociaż dołączą go do Authority. Wziąć jeszcze kogoś na miejsce Kane'a i byłaby całkiem fajna stajnia.

Jak ma być wiarygodny Ambrose w RR matchu,

A kto powiedział że Ambroży ma być jakkolwiek wiarygodny? Absolutnie nie znajduje się w gronie faworytów, i nic tego nie zmieni. Dean to obecnie mid-carder którego głównym zadaniem będzie podkładanie się ludziom których chcemy pchnąć wyżej. To że zaliczył tam dwa main-eventy ppv nigdy nie było zamierzone. Dostał swoje 5 minut ze względu na brak Pięknego Romana, ale to już się skończyło. Musiał spakować swoje zabawki i wrócić do roli ekskluzywnego jobbera.

Jego granie twarzą było tak straszne i kompletnie nieadekwatne do sytuacji, że szok. Pierw smutny, głowa spuszczona. Potem wkurzony patrzył na władzę, a na końcu zdziwiony zwolnieniem patrząc na kolegów w ringu. I to wszystko owiane tak nieumiejętną i tak nie potrafiącą się dostosować mimiką twarzy John'a Cena. :(

A ja uważam że wypadł świetnie. Wyglądał na autentycznie załamanego faktem że przełożył Edga nad swoich ziomków którym obiecał ratunek przed Hunterem i Stefką. Cały końcowy segment wypadł świetnie, nawet pomimo martwej publiki. Rozumiem że show nie powalało samo w sobie, ale na ten moment mogli się obudzić. Wypadłoby to dużo lepiej gdyby publika jakoś reagowała.

ps. John podczas finału

tumblr_nhqmn4geoc1u7pz1xo1_400.gif


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Ano, wypadł w tym wywiadzie nieźle, ale imo odjebał trochę Ambrose'a. Tak samo jak Dean starał się sprzedać to promo zbyt mocno, wymachiwanie łapami, za bardzo się starał. Imo wypadłby naprawdę świetnie gdyby po prostu powiedział to samo ale w stylu "jestem twardy i cała reszta gówno mnie obchodzi". Swoją drogą ktoś musi mu powiedzieć żeby odpuścił sobie ten gest masturbatora przy zakończeniu speechu. Wygląda to chyba jeszcze gorzej niż machanie Johna.

Szkoda tylko, że na kilometr widać, że przemówienia dalej piszą im na kartkach i każą się uczyć.

Po pierwsze dajmy chłopakom tylko wytyczne, ale samą wypowiedź zostawmy dla nich. Po drugie, istnieje chyba jakiś logiczny ciąg promocyjny od początkującego, przez jakiś mid-card, przez main-eventera do statusu legendy. Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że speech low-card'era na ogół jest bardziej mówiony. Czyli coś w rodzaju, na ostatnim RAW pokonałem Kowalskiego, jestem świetny, patrzcie na mnie, a za tydzień pokonam Nowaka itd..Speech main-eventera to na ogół odezwa do publiki, ale temat jest ten sam z uwzględnieniem reakcji publiki. Speech legendy jest totalnie inny. Speech legendy to "karmienie" publiki swoimi catch-phrase'ami, żeby sikała w getry i powtarzała razem za swoim idolem. Sens wypowiedzi, czy aktorstwo jest tu mniej ważne. Speech może nawet nie mieć adresata. Wychodzi sobie Undertaker mówi, że nikogo się nie boi i rzuca, że wszyscy prędzej czy później will "Rest in Peace". A publika moczopędna w ciągu 2 sekund.

Nawiązując do powyższego uważam, że zbyt wcześnie chcą początkującym main eventerom narzucić speech legend. Kończenie każdego speecha catch-phrasem i przesadna gestykulacja nie służy dobrej ocenie zawodnika - niestety.

Zgadzam się z Karolem. Lepiej gdyby darował sobie te zapożyczenia z The Rocka/Ambroza czy kogokolwiek innego. Niech wypracuje swój styl twardziela i się go trzyma.

Wracając jeszcze do finału RAW i twarzy Johna. Tak się zastanawiam co by było gdyby Cena fucktycznie sturnował się na heela. Z tym misiowatym wyrazem twarzy to byłby najgorszy heel od niepamiętnych czasów. Przecież ten facet ma facjatę stworzoną do uśmieszków i salutowania. Wyrazy twarzy towarzyszące smutkowi i wściekłości są mu obce. . .

tumblr_lvhxq1EYsm1ql2xqt.gif

PS. W kulminacyjnym momencie możemy zmienić gimmick Romana i pociągnać dalej story jako UMAGA. W końcu pamiętamy jak Vince kochał Uuumagę.

romanReigns3.jpg

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zmiażdżyła mnie z początku reakcja Stephanie na buczenie publiki, to było coś w stylu: "ale ja przecież jeszcze nic nie powiedziałam" :lol Szkoda, że później (któryś już tydzień z rzędu) zasysali mocno.

Początkowy segment solidny ze względu na genialnego Nochala. Zaskakująca decyzja o dodaniu Rollinsa do walki, ale jakoś trzeba promować pojedynek, skoro mistrz WWE pojawia się na co czwartej tygodniówce. Nie zdziwie się, jesli Cena wygra na Royal Rumble, a później Seth jeszcze wykorzysta na nim walizkę. W kazdym razie wydaje mi sie, że skończy z pasem. No chyba, że nie będą go chcieli wrzucać na głęboką wodę już teraz, ale to IMO najlepiej promowany wrestler od dawien dawna i ma już w tym momencie taką pozycję, że mógłby spokojnie śmigać po WrestleManii z pasem. Gorszym mistrzem od klocka Lesnara nie był w historii nikt i wątpie, by Rollinsowi udało się go przebić.

Później jeszcze fajna walka Barretta z Zigglerem (i niezly myk ze zmianą stypulacji. Dzięki temu niewiele na tej porażce Dolph stracił. Wade jako mistrz zawsze spoko, dla mnie facet jest materiałem na Main Eventera, mógłby rzeczywiście dołączyć do Trypla), ale później nudno aż do ostatniego segmentu.

Motyw ze zwolnieniami słaby i mało wiarygodny, ale już to konfetti na koniec - mistrzostwo świata :lol

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  11
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.01.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Otwierający segment wypadł średnio, spodziewałem się czegoś więcej po nim aczkolwiek nie będę narzekał ze względu na to że Triple H zrobił dobrą robotę za mikrofonem.

Wierzę w opcję gdzie poobijany Lesnar albo Cena dostaje walizką gdzieś tam z boku, następnie ze dwa finishe od Seth'a i mamy czempiona. [...] Ale pytanie brzmi - czy to też nie będzie takie zagranie po łatwiźnie?

To samo przyszło mi na myśl gdy Seth został dodany do tej walki. Jeżeli zrezygnowali z Romka (w co wątpię) to faktycznie opcja z Ortonem byłaby jak najbardziej prawdopodobna. Jeżeli Roman wygra Royal Rumble Match to nie ma możliwości żeby Seth opuścił RR z pasem. Ta decyzja podobała mi się ze względu na to, że było wyraźne wskazanie na Setha jako człowieka Authority bo poza tym, że praktycznie na tacy dostał walizkę, nie przypominam sobie momentu gdzie Hunter i Steph tak wyraźnie mu pomogli.

Wade (starym) nowym mistrzem IC - fakt że zdobył ten pas po raz piąty świadczy tylko o tym, że koło tego tytułu od kilku lat kręcą się te same twarze. Ktoś musiał przejąć po Kofim miano osoby która co chwile lata z pasem IC. Teraz tak patrząc na to wszystko widać, że decyzja o "oddaniu" tytułu na TLC Zigglerowi była zła. Był to przecież Ladder Match i Dolph mógł przegrać nie tracąc na wiarygodności, wtedy pas wciąż miałby Harper co równoznaczne jest z tym, że zapewne po powrocie nie przejął by go BNB. Nie byłoby takiego zamieszania wokół tego tytułu. Chociaż chyba lepsze to niż Swagger próbujący co chwilę pokonać Ruseva i odebrać mu pas.

Promo Romka... widać że robi postępy aczkolwiek zawsze może być lepiej. To wciąż nie jest poziom Main Eventera i obawiam się że nigdy nie będzie. Już sobie wyobrażam Romka z pasem WWE i jego jakieś promo 3-4 minutowe brr...

Dali wygrać znowu Brayowi, po średnim nawet jak na tygodniówkę pojedynku. Dean wciąż zbiera niezłą reakcje (nawet przy martwej publice która się wczoraj trafiła) a mimo wszystko przegrywa z Brayem prawie każdy match, skoro zamierzali go podłożyć Wyattowi już wcześniej w Ambulance Matchu to mogli dać mu chociaż wygraną na świątecznym RAW. Problem w tym feudzie jest taki że kreatywni chyba sami się już w nim zagubili. Nie jara mnie już nawet i nie przekonuje myśl w stylu "obaj to szaleńcy i mogą zrobić piekło w ringu" bo to już jest męczące. Nie wykorzystali potencjału tego programu, bo taki na początku był. Poza tym... oni nie mogą pogrzebać znowu Wyatta po tym jak zniknął on po programie z Jasiem. A jeżeli przegra feud z Deanem to przegra kolejną rywalizacje i dla mnie osobiście stanie się mało wiarygodny przy kolejnym potencjalnym programie. Nie mówię że Bray ma iść na Takera, bo jestem przeciwnikiem tego żeby Undertaker wracał na kolejną walkę ale wypadałoby żeby Wyatt na WM był na jakiejś fali wznoszącej, publika już jednak tak na niego nie reaguje (a może to tylko złudzenie wczorajszej gali) jak za czasów feudu z Ceną. Dean reakcje zbiera dlatego podkładają go Brayowi żeby pokazać jaki to Wyatt jest niebezpieczny.

Strasznie mało czasu dostali Rowan z Harperem można było dać im te kilka minut więcej i nikt by nie płakał.

Cesaro i Kidd ponoć mają dostać jakiś push jednak jeżeli on ma tak wyglądać... to nie wiem gdzie to zajdzie bo na pewno nie do żadnego pojedynku o pasy Tag Team.

Ostatni segment był zdumiewająco dobry, gdyby nie akcja ze zwolnieniem powiedziałbym nawet że był to jeden z lepszych segmentów kończących RAW jaki ostatnio mieliśmy okazję oglądać. To jak zostało pokazane tutaj Authority wypadło na plus. Kupili mnie tym i jeżeli ma to tak wyglądać (na takim poziomie) do pokazania się Stinga to jestem za i może wybaczę im zepsucie całego story z listopada.

HBK zapytał mnie : "How is he?" - odpowiedziałem "He sucks"

Świetne to było i nie sądziłem że kiedykolwiek Cena zostanie tak zmieszany z błotem w ringu jako twarz WWE po story z CM Punkiem.

Ogólnie RAW bardzo średnie, w ringu jak zwykle bardzo słabo ale to co robiło Authority troszkę uratowało tą galę i była znośna.


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.04.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cesaro i Kidd ponoć mają dostać jakiś push jednak jeżeli on ma tak wyglądać... to nie wiem gdzie to zajdzie bo na pewno nie do żadnego pojedynku o pasy Tag Team.

Ważne że dostali jakikolwiek push :lol

85470364654a3ea1bb931f.jpg


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Niezłe RAW, naprawdę niezłe. Tragedii nie odczułem.

Naprawdę cieszę się, że Hunter wraca. Jego umiejętności za mikrofonem są świetnie, pięknie się go słucha jak długo by nie mówił. Opener dobry, i wygrana Barreta, który jest chyba skazany na pas IC : ). I dobrze, bo szczerze jestem przyzwyczajony do tego, że Wade ten pas dzierży. Na kolejny ciekawy moment trzeba poczekać do walki Ryback vs Rollins & Kane. Chętnie zobaczyłbym starcie Rybacka z Rollinsem w większym wymiarze czasowym. Taki dobry Power House oraz świetny szybkościowiec to mogłoby odpalić, tylko Ryback raczej nie wytrzymałby tego tempa.

Potem świetna walka Ambrose'a z Wyattem. Zdecydowanie walka gali co zresztą fani docenili. Tylko i tak już bez emocji, to kolejna porażka Deana, którego właśnie Wyatt całkowicie pogrzebał. Lubie obu tych zawodników, ale w tym feudzie zdecydowanie postawili na Bray'a kosztem Deana, który stracił na tym feudzie sporo.

Kidd & Cesaro vs Ascencion w dobrym wymiarze czasowym na PPV, i ja to kupuje. Ale nie sądzę by ugrywali jakikolwiek face turn dla Szwajcara i Kanadyjczyka, którzy są przecież świetnym teamem

Potem zwolnienie Rybacka, Rowana i Zigglera, i ciekawe jak długo ich nie będzie. Swoją drogą najbardziej mi szkoda urwanego story na linii Ryback - Rusev, bo mieli bardzo fajne brawle, szykowała się ciekawa walka na Rumble, a tymczasem możemy za chwile nie dostać nawet pojedynku o pas US na Rumble. A szkoda naprawdę, Rusev i Ryback jak na swoje gabaryty sprawnie walczą, szczególnie Skip.

Podsumowując - Niezłe RAW. Powiedziałbym nawet, że dobre, cieszę się, że zabrakło jakichś głupot, i idiotycznych segmentów. Tylko, że tych segmentów w ogóle dziś coś brakowało. I gdzie jest Goldust i Stardust? Push***jcie ich, świetny team : ). 7/10


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   995
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Oglądanie Raw co tydzień przechodzi w rutynę. Jeszcze nie tak dawno temu nie mógłbym w to uwierzyć, ale gdy się wciągnie w te historie ponownie, to nawet się czeka na kolejny odcinek. Muszę przyznać, że podobało mi się i ciekawie rozwijają te storyline dalej. Segment otwierający i kończący świetny. Stephanie i Triple H bardzo dobrze się słucha. Ciekawi mnie to jak rozwiążą dalej te zwolnienia i intryguje fakt kumulowania tego wszystkiego na Johnie Cenie. Jak to wszystko rozwiąże się dalej? Cena/Lesnar/Rollins oznacza jakiś przekręt zamiast czystego wyniku. Wiadomo też, że te zwolnienia długo nie potrwają bo wkrótce Royal Rumble i będą musieli tam wystąpić. Jestem niemal pewny, że do tego odwoła się Vince McMahon. Te akcje z Ceną to już jakieś podwoje pod WrestleManię, ale gdzie go tam umieszczą, skoro to najprawdopodobniej Sting utrze nosa... Nochalowi? :D

Ziggler/Barrett dobre. Motyw z zmianą na 2 out of 3 falls przedni. Trochę jednak nuży mnie już fakt, że Dolph w każdej walce jest cały czas obijany i liczą się tylko jego comebacki. Robi to wszystko bezbłędnie i sztukę seelingu mógłby wykładać reszcie rosteru, ale z czasem robi się to trochę denerwujące. Widać też heel turn Barretta, czyżby miał dołączyć do stajni Authority?

Ambrose/Wyatt podobne jak reszta ich walk. Przyzwoite. Wynik nie dziwi, ale takie jobbowanie Bray'owi stawia Deana w coraz to gorszym świetle.

Reigns/Show średnie. Inaczej wyjść nie mogło, chociaż ta końcowa akcja z spearem była bezbłędna! Promo przed tą walką, mimo iż zwykłem bronić Romka, rozwaliło również mnie... Lokomotywa? :lol

Nikt chyba tego nie poruszył wyżej, ale czy tylko mi się wydaje, że The Ascension przekroczyli pewną barierę? Pisał o tym bodajże Lance Storm na twitterze. Jak można pojeżdżać kogoś kto nie żyje (RIP Hawk)? Sam motyw porównywania siebie do Demolition i Legion of Doom (pomijając fakt, że Demolition to też kalka LoD, którą stworzyło WWF gdy tamci byli w WCW) otwarcie pokazuje, że to tylko kopia i dwójka "wanna be". Ten kto się podpisał pod tym skryptem powinien dostać po dupie. Drużyna ta zgarnie pewnie spory heat w sieci i nie zdziwiłbym się, gdyby zarząd zdecydował się całkowicie zrezygnować z ich usług.


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Nie rozumiem jak można mieć pretensję do Ascension że dali heelowe promo? To przecież ich zadanie. Dziwne że z jednej strony ludzie narzekają że pg, że gówno, że powinni grać ostrzej, przywrócić erę attitude, a jak ktoś wspomni że tak jeden z drugim nieżyjącym ssali pałkę to wielkie oburzenie. Samo promo - meh. Jasne, parę osób w internecie się zepnie jak Storm, ale jedynym co z tego wyjdzie będzie trochę szumu który może tylko pomóc nowej drużynie. Wątpię by ktokolwiek miał za to oberwać, bo przy dzisiejszych scenariuszach pewnie ten speech musiał być zaakceptowany przez 45 osób z Vinnim na czele. Sam z resztą widzisz jak to przeszło u nas na forumie - nikt nie zwrócił większej uwagi. Już więcej poruszenia wywołał segment z umierającym Heymanem po zawale Lawlera, a też ogółem nikt za to nie beknął. I dobrze bo zarówno wtedy, jak i teraz nie ma żadnych powodów. Pojechali trochę ostrzej, nikt nie umarł, duże halo o nic.


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Mogli coś o Chrisie Benoit powiedzieć. Wywarliby lepsze wrażenie.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  1 558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Jak dla mnie pierwsze RAW w nowym roku wypadło naprawdę dobrze. Nie będe rozpisywał się nad tym wszystkim, co pisali poprzednicy. Napiszę po prostu kilka słów od siebie.

Podobało mi sie wszędobylskie Authority z Kane'm, JJ Security itp. Podczas tej gali działo się sporo, zmiany stypulacji, dodatkowi sędziowie, dołączenie Rollinsa do walki o pas RR. Wszystko elegancko. Chciałbym zaznaczyć, że jeżeli Kidd i Cesaro nie będą chodzili w tych strojach, będę szczęśliwy i kupuje ich w pełnej okazałości.

Badzo cieszy mnie zwycięstwo Wyatta w całym feudzie, wydaje mi się że była to ostatnia walka i Bray przejdzie dalej by zniszczyć kolejnego przeciwnika. Niech mi jeszcze ktoś wytłumaczy, czemu Ambulance Match został nazwany pierwszym w historii RAW? Przecież było ich więcej, nawet całkiem niedawno Cena v Kane czy Bryan v Kane. Zrozumiałbym jakby było że pierwszy Ambulance match w tym roku....to tak.

Co do końcowego segmentu, mam trochę mieszane uczucia. Wiedziałem że Hunter i Steph będą się pastwić na Johnem, ba wyszło im to genialnie, jak zresztą zawsze. ("He Sucks") Było pewne że drużyna Ceny zostanie ukarana, ba podczas gali już zostało to pokazane, że Authority nie zapomina. Ale motyw ze zwolnieniem wrestlerów jest....cóż uważam że jest nudny, zwłaszcza że za tydzień bądź dwa zostaną przywróceni do służby i zacznie nam się wyczekiwany feud HHH vs Vince.

Ogólnie całe RAW na plus

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      WWE serwuje NXT Vengeance Day dzisiejszej nocy z Performance Center w Orlando. Na karcie gali pięć starć. Joe Hendry broni NXT Championship przed Ricky Saints. Hendry celuje w drugą udaną obronę pasa, który zgarnął w ladder matchu podczas odcinka NXT z 3 lutego. Tytuł obronił już raz, pokonując Jackson Drake w odcinku z 10 lutego. Tatum Paxley rzuca wyzwanie Izzi Dame o NXT Women’s North American Championship. Dame odebrała pas Thea Hail dwa miesiące temu na New Year’s Evil i niedawno obro
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
×
×
  • Dodaj nową pozycję...