Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rudzielcu, który może i umiejętności ma, ale charyzmatyczny to jest tak między Rose'm a Big E.

A co ma wspólnego charyzma z umiejętnościami ringowymi? Szejmas jest bardziej charyzmatycznym zawodnikiem sto razy niż Big E i Adam razem wzięci. :waving:

Potem Tag Team match, i kto wie, czy Sandow czasami nie przejdzie na dobrą stronę mocy i nie pogrzebie do reszty Miza. Wcale mi się to takie nierealne nie wydaje szczerze powiedziawszy. Dziś Miz kilka razy sprowokował Sandowa, i jakby nie zwracał na niego uwagi. Kto wie, ich walka może być całkiem zjadliwa.

Chłopaki generalnie dopiero się zaczęli i szczerze mówiąc chciałbym ich jeszcze pooglądać w duecie bo czasem to serio uśmiecham się tylko na ich widok. Zawsze jakiś tam zapychacz na te nudne RAW'y i SD'y.

I Walka Wieczoru, czyli starcie w którym John Cena pokonał Rybacka przez dyskwalifikacje i stało się to co miało prawo się stać - Wędkarz potwierdził swój udział w drużynie Johna Ceny niszcząc każdego ze swojego 'teamu'. W takim układzie ja wielkiej przyszłości Authority nie wróżę.

Jeżeli do Authority miałby dołączyć Harper'a to nie wiem kto może to wygrać. Postawiłbym osobiście na Authority, ale chyba za dużo razy ostatnimi czasy wygrywali :8 Gdzie Cesaro? Po co Rusek? Dać go do rewanżu z Szejmasem i mamy po slocie wolnym dla Cesaro np i jakiegoś tam face'owego zawodnika.

I dodatkowo lepiej byłoby imo gdyby Ryback nie opowiedział się za żadną ze stron. Chyba chcą wracać do face'owego, nabitego, dyszącego do mikrofonu mięśniaka, który ratuje wszystkich z opresji. :8

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

W takim układzie ja wielkiej przyszłości Authority nie wróżę.

Po tym jaką dominację zaliczają na ostatnich tygodniówkach i jak naprawdę mocno wygląda ich skład jestem w 100% przekonany o zwycięstwie Jaśka. Authority zapewne zostanie pogrążone przez własnych zawodników - Rusev wepchnięty trochę pod przymusem, nie zdziwię się jak wyjdzie po prostu podczas walki, Henry zapewne uwikła się w jakieś double dq z Showem żeby jeszcze trochę pociągnąć ich program, Kane to jobber, a nawet mocarny Seth nie stawi czoła Jaśkowi. Nie chciałbym też żeby Ryback dołączył do którejkolwiek z drużyn - w chwili obecnej mamy szansę zobaczyć pierwszego tweenera od stu lat w federacji. Stawiałbym jeszcze na jakiegoś randomowego Cesaro w Authority(teraz sobie przypomniałem że jest Harper, no cóż może Rusev przed walką się wycofa) i może Ortona(chociaż nie wiem jak tam prace przy filmie idą) u Johna.

nie mieliśmy Rhodesów, Uso's, Cesaro, ale i bez nich dało się zrobić dobre walki i show.

Lepszy brak Rhodesów i Usosów niż ich 50503532 walka na Raw.

W sumie może być tak, że Ziggler się wycofa, bo nie wytrzyma psychicznie.

Dla mnie jedynym zagraniem wartym funta kłaków z Zigglerem byłoby przeturnowanie go podczas SS. Zostaje on i Cena na przeciwko Rollinsa, Jasiek w ringu, Dolph zakrada się od tyłu, serwuje mu finisher, Seth dobija swoim, pin, Ziggler z uśmiechem podkłada się pod kolejny pin i Authority zostaje u władzy. Aczkolwiek sama ich wygrana bardzo wątpliwa, więc raczej nic z tego.

Ogólnie fajne Raw. Żywa publika robi różnicę.


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak zwykle przewijałem po całości, ale zostawałem przy jakichś tam ważnych momentach związanych z samą nadchodzącą galą.

Zaczęliśmy od petardy - czyli walki o pas interkontynentalny i przyznam szczerze, że jestem na maksa zadowolony. Walkę przewinąłem od razu na koniec żeby zobaczyć kto wygrał i zaskoczyłem się.

Postanowili dać Harper'owi szansę na solowe występy i to od razu z grubej rury. Nie kupuje Dolph'a, więc może jakimś urozmaiceniem (a na pewno takim będzie) będzie Luke z pasem IC.

Bardzo fajną sprawą jest również to, że postanowili zostawić mu ten prze-kozacki, imo najlepszy theme song Wyatt'ów. Super.

Program Wyatt'a z Dean'em, za który tak mocno trzyma się kciuki i który tak zajebiście z góry się zapowiadał - na tę chwilę jest bardzo przeciętny. Nie ma jakichś specjalnie dobrych i przełomowych segmentów. Nie ma porywająco dobrych speech'y, które sam Bray potrafi serwować. Mam wrażenie, że jest to po prostu rzekoma "cisza przed burzą" i zarząd nie chce wyczerpać całego potencjału w programie na jedną walkę.

No i na szybko jeszcze sprawa na którą zwróciłem uwagę to walka Cesaro z Rybackiem. Wiadome, że trzeba teraz tego drugiego promować, ale dlaczego akurat kosztem Szwajcara? Nie rozumiem kompletnie takiego zabiegu. Zdaje sobie sprawę z tego, że zawodnicy na których Ryback mógłby wiarygodnie utrzymać tę pozycję terminatora mieli już swój czas na tym show, ale podkładanie mu zawodnika w którym drzemie taki potencjał - Cesaro, to lekka przesada. Notabene nieporozumieniem jest to, że nie obsadzili go w którymś składzie SS. :applause:

No i segment ostatni, który wypadł jak zwykle w takich podpisaniach kontraktu, aczkolwiek nie zabrakło w sumie szokującego momentu jak np. Rowan po face'owej stronie. Mina Harper'a w momencie gdy wybiła muzyka Eric'a podczas prezentacji fejsowych składów - miazga. Swoją drogą chyba najlepsza decyzja, która może zatrzyma Eric'a w federacji i będzie zbierał jakąś reakcję na ten start solowej kariery.

No i następnie występ Cesaro, który już myślałem że zostanie wpisany do karty czy coś, ale nie. Pomyślałem również przez moment, że to rzeczywiście przejście na stronę fejsową, ale Cesaro ma tak w zwyczaju, że drwi z zawodników (podawanie ręki swoim rywalom np).

No i ostatnie zaklepane miejsce dla Ryback'a. Do końca myślałem, że Skip nie opowie się za żadną stroną no ale niestety...

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.04.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Push dla Cesaro przestał istnieć po jobbnięciu dla Rybacka :die:

85470364654a3ea1bb931f.jpg


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

RAW oczywiście trzeba ocenić pozytywnie. Zajebista walka Rybacka z Cesaro, która naprawdę osiągnęła zajebisty poziom, dwóch świetnych zawodników, Cesaro sporo lepszy technicznie, Ryback sporo silniejszy, ale technicznie już też nadrabia, no czego tutaj chcieć więcej, chyba tylko jeszcze szybszej walki ; ).

Show z Sheamusem zamulali maksymalnie, ale swoje i tak powiedzieli, również nie ucieszyłem się widząc, że skończy się interwencją Marka i Ruseva, ale niestety, i tak nie chodziło tutaj o wynik

Harper pokonał Delfina, osobiście podobała mi się ta walka, zderzenie dobrego silnego brawlera ze świetnym technicznie i szybkim Zigglerem, kilka dobrych akcji, i wygrana Harpera, dla którego jest to pierwszy pas w WWE i chyba 20 w karierze licząc inne fedki. Ma już 34 lata, więc czas najwyższy by zdobywał laury solo w WWE. Oby toczył o ten pas jakieś fajne feudy, a osobiście oczywiście nie obrażę się na pojedynek z Dolphem na TLC.

Dwie mniej ważne walki czyli Kidd pokonujący Rose'a, dla mnie to bardzo fajny wynik, lubię Tysona, który przecież powoli także nie jest już zawodnikiem młodym, natomiast Adama nie trawię. To co po walce zrobił mu królik przemilczę. Rusev pokonał Slatera, w 33 sekundowej walce, chociaż speech Heatha był dłuższy, który dostał mikrofon do ręki ; d

I w końcu ostatni segment, segment bardzo dobry, byłem naprawdę zaskoczony pojawieniem się Rowana, a także Cesaro. W sumie fajnie byłoby zobaczyć Cesaro jako face'a, ale wiadomo było, że jest trochę za wąski na tą walkę, względem teamu rywali. Ryback? Podobnie jak kolega wyżej miałem nadzieję, na to, że Wędkarz zostanie pełnoprawnym tweenerem, natomiast wolę go jako face'a, w dodatku lubię go również jako zawodnika, tak więc jestem zadowolone z jego dołączenia do teamu Ceny

Podsumowując - Naprawdę bardzo dobre RAW, nie nudziłem się ani na chwilę oglądając show zaserwowane od WWE. Po serii słabych RAW jeszcze przed NOC tutaj widać, że WWE chce to naprostować i daje coraz to lepsze walki, zarówno na RAW jak i na SD. Największy minus tej gali? To co powiedział Myers, Wyatt z Ambrose'm potrafią na micu dać petardę, a tutaj takie delikatne podchody. Pewnie feud będzie kontynuowany, w końcu Wyatt walczy rzadko, ale seriami ; ). Ode mnie za dziś 8.5/10


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Program Wyatt'a z Dean'em, za który tak mocno trzyma się kciuki i który tak zajebiście z góry się zapowiadał - na tę chwilę jest bardzo przeciętny

Wydaje mi się że między nimi po prostu nie ma chemii. Wyatt dał świetne promo samo w sobie, ale kompletnie nie czuje tego klimatu walki z Deanem. Tak samo Ambrose zaprezentował się całkiem nieźle, ale kompletnie nie wpływa to na story. Wielka szkoda że dwóch tak utalentowanych zawodników po prostu nie potrafi się odnaleźć w swoim towarzystwie. Mam tylko nadzieję że WWE widzi że z tego nic nie będzie i jak najszybciej pośle ich w różne strony.

walka Cesaro z Rybackiem. Wiadome, że trzeba teraz tego drugiego promować, ale dlaczego akurat kosztem Szwajcara?
Push dla Cesaro przestał istnieć po jobbnięciu dla Rybacka

Przecież jego push umarł śmiercią naturalną gdzieś w czasie gdy prowadzał się z Heymanem. W chwili obecnej gdy nie mają na niego żadnego pomysłu i tak dobrze że w ogóle pokazują go w tv i to jeszcze nie w najgorszej roli. Toczy wyrównane pojedynki z mocno promowanymi typkami. Mogło być gorzej, jeszcze nie rzucili go na pożarcie Rusevowi, jeszcze nie został kolejnym członkiem orientalnego pociągu Rose'a, odbija się co prawda od Zigglera, Sheamusa czy Rybacka, ale chyba WWE wciąż ma jakiś długofalowy plan dla niego. To chyba jedyne logiczne wytłumaczenie jego obecnej pozycji.

byłem naprawdę zaskoczony pojawieniem się Rowana, a także Cesaro. W sumie fajnie byłoby zobaczyć Cesaro jako face'a, ale wiadomo było, że jest trochę za wąski na tą walkę, względem teamu rywali.

Za wąski? Fizycznie? Jest przecież Rollins :lol Storylinowo? Harper i Rowan kompletnie odstają od reszty swoich drużyn chyba jeszcze bardziej niż Szwajcar. Serio liczyłem na to że te przepowiednie faceturnu Cesaro sprzed paru miesięcy wreszcie stały się faktem, ale nie. Dalej będzie tkwił uwięziony jako najsilniejszy jobber midcardu.

Ogólnie śmieszy mnie trochę ta akcja z Rybackiem. Przecież kilka miechów temu był naczelnym jobberem w dywizji tagów, a teraz nagle wrócili z jego wizerunkiem dominatora. No cóż, to WWE, logiki tutaj brak. Tak czy inaczej w takiej roli Skip sprzedaje się najlepiej, fajnie też sprzedali jego rozmowę z Bezcennym tak że nie dołącza on do drużyny przez miłość do fanów, przyjaźń Johna, tylko we własnym interesie bo chce grać w najwyższej lidze. Mogli by to też podciągnąć i nie wrzucać go do świętowania z drużyną. Kiedy chłopaki chcą go poklepać po tyłku i wznieść ręce w powietrze trzeba było zrobić grubą kreskę i odmówić "sorry chłopaki, ja tutaj jestem z przyczyn biznesowych, nie piszę się na wspólne czytanie książek i leżakowanie".

Moment gali

tumblr_nf7vtcrzc41rnjfjfo1_r1_250.gif


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Przecież jego push umarł śmiercią naturalną gdzieś w czasie gdy prowadzał się z Heymanem. W chwili obecnej gdy nie mają na niego żadnego pomysłu i tak dobrze że w ogóle pokazują go w tv i to jeszcze nie w najgorszej roli. Toczy wyrównane pojedynki z mocno promowanymi typkami. Mogło być gorzej, jeszcze nie rzucili go na pożarcie Rusevowi, jeszcze nie został kolejnym członkiem orientalnego pociągu Rose'a, odbija się co prawda od Zigglera, Sheamusa czy Rybacka, ale chyba WWE wciąż ma jakiś długofalowy plan dla niego. To chyba jedyne logiczne wytłumaczenie jego obecnej pozycji.

Zawsze może zostać CesaMizem, który jako Damien Pizdow 2 będzie biegał za Mizem i naśladował jego i tak kiepską fizjognomię. Ostatecznie mogą ubrać go w wielkiego kuraka i odnowić GobledyGooker'a.

Ja a propos zachytów nad Wyattami. Pisałem już podobne wymysły po rozpadzie Shieldów. Koniec występowania jako TagTeam, powinien oznacza obranie nowej drogi. Początek solowej kariery, gdy rozpoczynało się ją w tagu powinien oznaczać potężne zmiany gimmickowe oraz wyraźne sygnały "all by myself this time". Dziwiłem się podwójnie, gdy Rollins dostał zmianę image'u i rolę w authority. Dean'owi zmienili image i próbuja stworzyć mu jakiś program. Romuś tkwi jako jednoosobowe shield - podczas gdy to właśnie u niego zmiany powinny być najwyraźniejsze i najbardziej radykalne.

Tutaj jest podobnie. Rodzina Wyatt'ów się rozpada. Chłopaki będą karierować solo. O ile gimmick Bray'a był podstawą stajni i jestem skłonny zrozumieć czemu jego nie ruszą (chociaż powinni), o tyle Rowan i Harper jeśli są co do nich jakieś plany - powinni koniecznie przejść tuning. Harper nie może moim zdaniem, jako mistrz, który ma teraz bronić mistrzostwa jechać cały czas na historycznym teamowym wizerunku.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raw moim zdaniem było dobre, na szczęście Show i Ziggler stawili się na końcu bo już miałem mega hejtować że sprzedają zwykłe finishery jako coś co eliminuje gościa na tydzień z akcji (i tak już tak zrobili ze Swagger'em). Sheamus'a przeboleje, 1 na 3 może się wydarzyć chociaż wolbał tam jego niż Rowana no ale przynajmniej zaskoczenie było. I swoją drogą to bardzo dziwne posunięcie. Byłem pewien że będą stawiac całkowicie na Harpera a Rowan pójdzie własnie do jakichś komediowych segmentów jak to robił do tej poru a tu wsadzają do w ME ppv. Mam tylko nadzieje że nie będą chcieli zrobić feudu byłych partnerów o IC title ale niestety to prawdopodobne. Ryback był pewniakiem (ale przynajmniej fajnie jego decyzje wytłumaczyli tym segmentem z Jasiem). Chociaż przyznam że z tym Cesaro udało im się mnie nabrać, już mi się oczy zaświeciły na myśl o jego turnie i wreszcie zasłużonym pushu a tu troll. Ale myślę tak jak pisaliście wyżej, że jego moment w końcu nadejdzie, niby wszystko przegrywa ale nie przegrywa byle czego i byle jak, dostaje solidnych przeciników i przede wszystkich jego walki są odpowiednio długie, daleko mu do squashowania Rusevowi np. Zreszta WWE wie jaki on ma potencjał i wie że fani czekaja na ten moment co udawadnia chociażby własnie ta sytuacja z końcówki raw czy chęć zestawienia go z Heymanem i ten moment nadejdzie. Walka na SS zapowiada się fajnie (przynajmniej na ten moment...).

Co do reszty raw, nieunikniemy feudu Rose'a z Króliczkiem ale oby wiązał się on ze zdemaskowaniem i wprowadzeniem nowej postaci z NXT. Myślę że na pewno się z tym wiąże bo komentatorzy nie bez powodu bez przerwy się kłócą że to nie kroliczek tylko 'utalentowany zawodnik'. Tylko kwestia kto to będzie i co może osiągnąć po takim debiucie... Feud o pas Div moim zdaniem zasluguje na pochwałę, jest jakiś, ma sens i myślę że nie uniknione jest przejęcia pasa przez Nikki i feud bliźniaczek już o pas. Pewnie Brie pomoże wygrać pas Nikki po czym ją zaatakuje bo miesiąc minął. A no i jeszcze jedna kwestia, fakt że przypomniałem sobie o tym na końcu już o czymś świadczy.

Program Wyatt'a z Dean'em, za który tak mocno trzyma się kciuki i który tak zajebiście z góry się zapowiadał - na tę chwilę jest bardzo przeciętny. Nie ma jakichś specjalnie dobrych i przełomowych segmentów. Nie ma porywająco dobrych speech'y, które sam Bray potrafi serwować. Mam wrażenie, że jest to po prostu rzekoma "cisza przed burzą" i zarząd nie chce wyczerpać całego potencjału w programie na jedną walkę.
Wydaje mi się że między nimi po prostu nie ma chemii. Wyatt dał świetne promo samo w sobie, ale kompletnie nie czuje tego klimatu walki z Deanem. Tak samo Ambrose zaprezentował się całkiem nieźle, ale kompletnie nie wpływa to na story.

Ja mam za to spore obawy czy to nie wynika pop prostu z tego ze gimmnick Bray'a jest zbyt jednowymiarowy. Pomysł świetny, wykonanie mistrzowskie ale kwestia jak długo można jechać na jednym motywie? Bo to już drugi feud Bray'a z conajmniej dorównującym mu mikrofonem i charyzmą przecinikiem który wbrew wielkim oczekiwaniom wypada mega blado. Bo czy nie przerabialismy dokładnie tego samego z Jericho? Miały być fajerwerki a ja szczerze mówiąc nic już z tego feudu nie pamiętam poza tym że był. No i fakt że przez pare miesięcy nie było na niego pomysłu też o czymś świadczy. Nie wiem, może jak napisać Myers nie chcą za szybko wyczeprać feudu i się jeszcze rozkręci ale jeżeli nie to bym się o przyszłośc Bray'a zaczął martwić.

Dobre raw, najlepiej podbudowany 5v5 od lat i swietnie bo o to chodzi w tym ppv. Wielka szkoda że na SD wszystko zniszczą.

 

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Zanim jeszcze rozpocznę dyskusję, chciałbym pogratulować osobiście temu, który wczoraj w dyskusji w SSeries przewidział niemalże co do słowa jak dziś na RAW będzie tłumaczyć się Big Show, ze swojego turnu : )

Więc tak, RAW jak na to po PPV bardzo przyjemne ; ). Pożegnaliśmy Authority, co oczywiście trochę nie jest mi na rękę, bo każde story z ich udziałem było znakomite (btw, Bryan i Reigns nie dali rady władzy, Cena oczywiście dał). W pierwszej walce Ryback dostał pożywkę w postaci Marka, pewnie za wczoraj, za to, że został wyeliminowany tak bardzo szybko.

Powrót Bryana oczywiście na plus, chociaż mistrzem mikro chyba nadal nie został (ale bez przesady, najgorzej pod tym względem też się nie prezentuje).

Walka o pas IC na świetnym poziomie, nikt przy zdrowych zmysłach nawet nie myślał o odebraniu pasa Harperowi, natomiast byłem ciekaw, czy Ambrose zostanie doliczony czy też nie. Okazało się to niekonieczne, a po walce Wyatt wziął sobie jeszcze taki mini rewanż ; ).

Gwiazda filmowa i Sandow obronili pasy, bardzo fajna walka, spokojne 7 minut, i tym razem to Miz uratował skórę Sandow'owi, muszę przyznać, że świetnie mi się ich ogląda, w ringu co prawda Damien tylko sporo potrafi, natomiast w segmentach dają nieprawdopodobną frajdę z ich oglądania.

Nie mam pojęcia kim jest koleś, którego na rampę przyprowadził Santino Marella, natomiast muszę przyznać, że wyjątkowo nie poczułem się żenująco po obejrzeniu tego i nawet dwa razy się uśmiechnąłem ; ).

Fandango powrócił, ale jest kompletnie nie kupowany przez publiczność, wzniosły się nawet okrzyki 'Cm Punk' itd. No nie wiem co mam myśleć o tej nowej postaci Tancerza, zapewne nic ciekawego z tego nie będzie, chociaż ja osobiście uważam, że Curtis jest utalentowanym zawodnikiem, i dałoby się z niego wyciągnąć sporo więcej.

Szopkę z królikiem przewinąłem, ale wiem, że wygrał Tyson, i to jest jedynym plusem tej sytuacji, bo to 5 albo nawet 6 zwycięstwo z rzędu na tygodniówce Tysona, WWE widać widzi w nim nawet solidnego Mid Cardera

Segment między SGT a Rusevem niestety słabiuuutki, widać, że Amerykański Dziadek już nie ta młodosć ; ). Nie wiem, czy to kolejna próba ratowania Swaggera? Z jednej strony rodzi mi się w głowie taka jedna pewna mała myśl, może jednak raz jeszcze odgrzeją kotleta, i Swagger stanie do walki z Rusevem pokonując go i sprawiając, że pas US wraca 'do USA' czyli do Prawdziwego Amerykanina? Miał go Irlandczyk, ma Rosjanin, to kto wie, czy nie będa jednak chcieli postawić na Swaggera z finałowym odzyskaniem pasa. Aczkolwiek dla mnie sporo już za późno na zwycięstwo Jacka nad Rusevem.

Carlos już kiedyś pisał, że na rozpadzie Authority najbardziej straci Kane, i pewnie tak będzie, bo już teraz jest umieszczany w głupich segmentach, nie zdziwię sie jeśli niedługo ogłosi zakończenie kariery ; )

Walka wieczoru średniawka ostro, do ringu wrócili Noble z Mercurym, ale zbyt imponująco nie wyglądali : )

Podsumowując - Dobre RAW takie na szybko po PPV. Ciekaw jestem co dalej np z pasem US czy IC, oraz kogo za cel obiorą sobie nowi mistrzowie Tagów (oby nie znowu Uso, chociaż wiele na to wskazuje). Znów nie było Cesaro, a on akurat powinien jakąś walkę tutaj dostać. Ode mnie za dziś 7/10


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W przeciwieństwie do kolegi wyżej, uważam że RAW było mega słabe. Zero jakichś fajnych i ciekawych segmentów.

Odniosę się tylko i wyłącznie do tego co było istotne.

Pierwszy segment czyli pożegnanie Authority. Sam segment nie porwał kompletnie. Były jakieś żale, smuty i na koniec Daniel Bryan. Ja się w ogóle pytam, czy było z góry ustalone przez SS, że jeżeli dyrekcja przegra to władzę przejmuje Team Cena lub Bryan? Ja sobie tego kompletnie nie wyobrażam.

Mogę wrzucić tutaj Kane'a, który rzeczywiście chyba straci na wartości skoro Bryan wrzucił go do komediowych segmentów, które nie są śmieszne i zapewne w ogóle nie będą, szkoda gadać.

Jeżeli rządził będzie Bryan to zapowiadają się smutne czasy.

Kolejną sprawą jest brak Sting'a. Przydałoby się żeby się pojawił i cokolwiek powiedział bo na chwilę obecną wygląda to rzeczywiście tak jakby specjalnie pod publiczkę ściągnęli go żeby zadowolić ludzi....

...i tyle. Tylko tyle można napisać. Walk komentować nie będę bo nie czuję potrzeby.

Mamy Daniel'a Bryan'a, czekamy tylko na Romka i mamy długą stypę. :(

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zanim jeszcze rozpocznę dyskusję, chciałbym pogratulować osobiście temu, który wczoraj w dyskusji w SSeries przewidział niemalże co do słowa jak dziś na RAW będzie tłumaczyć się Big Show, ze swojego turnu : )

Dziękuje ;P Swoją drogą pisałem tam że logiczniej byłoby wystawić zamiast Jasia na przeciwnika Show'a Rybacka albo Ziggler'a ale wychodzi na no to że przeceniłem jego wartość w oczach federacji... I tak jak uważam że powyższej dwójce całkiem w tym momencie przydałby się taki feud i byłoby to dobre posunięcie to Rowan... Serio? Znaczy nie no wiadomo, promocja nowych twarzy, fajnie ale... ehh koleś nie zasługuje po prostu na push a Show nie zasługuje żeby się mu podkładać. Sto razy bardziej wolałbym tam Ziggler'a.

Ogólnie rzecz biorąc zgadzam się z Myrsem, Raw było słabiutkie, po ppv na którym tyle się wydarzyło spodziewałem się fajerwerków ale niestety. Pełno głupawych segmentów, mnóstwo niespójności logicznych bo np kto i dlaczego dał władzę nad tym raw Bryanowi? Kto dał mu uprawnienia by kazał dyrektorowi czegos tam sprzedawać popcorn? Ehhh no i juz pozostając w temacie tego kto teraz będzie rządził na raw... Really? WWE wiedząc napewno z dużym wyprzedzeniem jak się zakończy walka nie było w stanie wymyślić co dalej z raw tylko stwierdzili że najlepszym wyjściem będzie ponownie postawić tam pikający komputer ;/ Mi osobiście okres anonimowego menagera bardzo źle się kojarzy i jak to zobaczyłem poczułem niesmak... Pomijam oczywiście fakt że wtedy po jakims czasie ujawnili jego tożsamość i się okazało że to Horni siedzący pod ringiem... Ehh oby to nie trwało za długo...

Co do samego raw. Segment otwarcia dobry i jak juz pisałem na prawdę będzię mi brakować Authority bo ich segmenty zawsze są na poziomie. Dobra walka o pas IC, zastanawiałem się czy aby faktycznie nie wrzucą pasa IC do feud'u Wyatt'a z Ambrosem co my mega podniosło wartość pasa zwłaszcza że coś musi wisieć nad ringiem w ich TLC (oby nie powtórzyli opcji z 2012 czyli TLC bez niczego do zdjęcia z góry) no ale faktycznie może dajmy szanse Harperowi. O głupawych segmentach pisać nie będę więc tylko parę konkretów.

Fandango powrócił, ale jest kompletnie nie kupowany przez publiczność, wzniosły się nawet okrzyki 'Cm Punk' itd. No nie wiem co mam myśleć o tej nowej postaci Tancerza, zapewne nic ciekawego z tego nie będzie, chociaż ja osobiście uważam, że Curtis jest utalentowanym zawodnikiem, i dałoby się z niego wyciągnąć sporo więcej

No właśnie Fandango w nowej roli totalnie się nie sprzedał mam wrażenie. Jest to po prostu to samo co wcześniej tylko w trochę innej wersji no i przede wszystkim co za geniusz umieścił koło niego Rose ;/ O co chodzi z tą laską kto mi wytłumaczy? To jest czyjaś córka czy po prostu sypia z kims z zarządu? To są jedyne mozliwości jej zatrudnienia. Ona nie potrafi no kompletnie nic, kompromituje się w ringu, za mikrofonem, w segmentach a i nie jest jakoś totalnie wyjątkowo piękna żeby trzymać ja tyyyyyle lat ze względu na urodę. No i czemu ktoś daje taneczny gimmnicki komuś kto komletnie nie tańczy, mało tego nawet jakoś zgrabnie poruszać się nie potrafi... Że na da.

Szopkę z królikiem przewinąłem, ale wiem, że wygrał Tyson, i to jest jedynym plusem tej sytuacji, bo to 5 albo nawet 6 zwycięstwo z rzędu na tygodniówce Tysona, WWE widać widzi w nim nawet solidnego Mid Cardera

No byłbym ostrożny jeszcze z tym Tysonem bo jakby nie patrzeć dosłownie wszystkie te zwycięstwa zaliczył z jednym przeciwnikiem. No ale po drodze faktycznie znalazł się w walce o IC i pokazał się świetnie więc kto wie. Co do króliczka to mogliby juz iśc dalej z tym programem jeśli musza bo stoją w miejscu od jakiegos miesiąca.

Co do Ruseva to obawiam się że powoli rozpoczyna się jego droga do nieuniknionego czyli właśnie segmentów tego typu. Jak w końcu ktoś go przypmnie i odbierze mu pas to Rusev nie utrzyma się za długo i szybko skończy w najlepszym razie w jakims teamie a w najgorszym po prostu jako wielki jobber do promocji innych. Tylko teraz kwestia czy tym kims może być Swagger. To już było ale znając WWE to wcale niczego nie wyklucza... Pewnie wtedy uznali że rzucą mu Swagger'a jako jeden z przystanków a potem mogli stwierdzić że 'o jednak to jest ten koleś który nadawałby się do wyzwolenia ameryki' i dadzą nam ten sam feud. A to też nie jest opcja która dobrze wróży Rusevowi.

No i oczywiście brak Stinga... Puścili promo na początku iii co? To ma nam wyjasnić skąd się wziął i czemu zrobił to co zrobił? No nic, może chcieli przetrzymać trochę ludzi ale jak za tydzień się nie pojawi to juz będzie bzdura bo programy będa szły dalej i powoli wszyscy zaczną zapominać że to jakiś Sting zakończył walkę na ppv.

 

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwszy segment właściwie uratował ten odcinek. Triple H za to co w ostatnim czasie odpiernicza powinien jakiegoś Złotego Globa zgarnąć :roll: Strasznie nijakie RAW biorąc pod uwagę wydarzenia z Survivor Series, a wątek Bryana i Kane'a masakrycznie słaby i nieśmieszny, tym bardziej jeśli przypomnieć sobie czasy ich teamu (wiadomo, że to rassling i tutaj wszyscy mają słabą pamięć, ale bez przesady). Mam nadzieję, że ujrzymy kiedyś pojedynek Rollinsa z Danielsonem w jakimś Main Evencie PPV, bo to będzie poezja dla naszych oczu.

Znowu komputer jako GM? Słabe, oby to była tylko tymczasowa opcja.

btw. nie wiem jak oni chcą na nowo promować Fandango zabierając mu to co miał najlepsze - theme. Wiadomo, że to zabieg mający na celu zwrócenie naszej uwagi na samą postać, ale bez jaj - kogo obchodzi Fandango?

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

RAW w tym tygodniu średnie, żeby nie powiedzieć 'przeciętne', natomiast, feudy wszystkie poszły do przodu i to na plus.

Seth Rollins vs John Cena w Tables Matchu? Jestem na tak, i na tą chwile wydaje mi się, że może być No Contest po interwencji Brocka co byłoby STRASZNIE GŁUPIE, bo w końcu to Tables Match, ale jeśli się mylę, to interwencja Ortona i zwycięstwo Ceny, nie widzę wygranej Setha na tą chwilę, ale jak to wszystko sie potoczy z chęcią zobaczę. Kto wie, czy Randy jeszcze nie będzie dodany do tej walki. John naprawdę dobry speech, jeden z lepszych ostatnio, a Seth ODSTAWAŁ KILOMETRY za Johnem. Musi nad tym jeszcze poćwiczyć, dziś było baaardzo słabo..

SHOW ON

TAK BTW, to bardzo fajny team mógłby być z Kidda i Cesaro, jeden szybki i dobry technicznie, drugi silny i dobry technicznie, może WWE o tym pomyśli. Kanadyjczyk i Szwajcar? Nie ma znaczenia : ). Do końca liczyłem, że to oni tutaj wygrają, ale braci Uso okazali sie zbyt mocni, a potem na szczęście nikt nie wpadł na pomysł, by ten durny królik z jeszcze gorszym Rose'm zdobyli szanse na pasy.

Potem seria słabiutkich walk, Show trzy tygodnie po tym jak demolował dzis sam wpadł pod pociąg, nabijając guza Rowanowi, ale walkę przegrywając. Notabene jeszcze tego guza brakowało Rowanowi do wyglądania jak potwór ;d.

Fandango zaliczyl najłatwiejsze zwycięstwo w karierze, bądź co bądź pokonał Jacka Swaggera ; ). No, ale poważniej mówiąc, cieszę się, że Swagger może dostać kolejną szansę w walce z Rusevem, akurat ich feud jak i ich pojedynki wspominam bardzo miło, i raz jeszcze obejrzę sobie ich odkurzone starcie, mam dziwne przeczucie, że tym razem może z innym wynikiem ; ).

Mizdow pokona Fernando, i to spory plus, może odkąd Miz (na tym mi akurat nie zależy) i Mizdow mają te pasy zaczną się lepsze dni dla Damiena, który jesg genialny w każdej postaci, w jakiej tylko się pojawia

Wyatt z problemami pokonał Trutha, ale najważniejsze to co po walce. Dzięki tym efektom specjalnym czuję, że ta część ich feudu wypada znacznie lepiej niż poprzednia, i coraz bardziej ostrze sobie zęby na tą ich walkę. Oby wypadła bardzo dobrze.

No i walka wieczoru, czyli najjaśniejszy punkt gali, i znowu to Ziggler zdobywa pin, martwi mnie tylko to, że za chwile Harper przestanie być wiarygodnym mistrzem, no bo przepraszam bardzo - przegrał wszystkie walki od momentu zdobycia pasa IC, to mu chyba nie przystoi. Może rywali miał dobrych, ale to w końcu obecny mistrz, WWE też powinno mieć to na uwadze.

Ile minęło od rozpadu Shield? A Seth dalej katowany przez fanów chantami 'sprzedałeś się', mam nadzieje, że to się nie będzie ciągnęło za nim Bóg wie jak długo, gdyż to może czasami postawić kleks na jego dalszej karierze. Podoba mi się promocja tego zawodnika, ale dziś udowodnił, że przy mikro musi poćwiczyć.

Podsumowując - Chwała WWE za to, że feudy nabierają rumieńców i idą do przodu, bo pod względem walk dzisiaj było usypiająco słabo. Ja rozumiem, ze to RAW, ale fani płacąc za bilety przyszli oglądać nie tylko segmenty ale i walki. No i kto wie, czy SCSA jakiejś roli w tym WWE nie odegra, pokazano go w TV pierwszy raz od...dawna ; ). RAW jak mówiłem dziś nie porwało, ode mnie 6/10


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

John naprawdę dobry speech, jeden z lepszych ostatnio, a Seth ODSTAWAŁ KILOMETRY za Johnem. Musi nad tym jeszcze poćwiczyć, dziś było baaardzo słabo..

E tam. Wiadomo był słabszy, bo jednak w tej materii ciężko konkurować z Januszem, ale według mnie wyszedł z tego segmentu z tarczą. Zabrakło mu trochę wsparcia publiki, bo jakże lepiej by to wszystko wyglądało gdyby po słowach Setha o tym że ludzie nie przepadają za Jankiem publika zaczęła chantować "Cena sucks". Tak czy inaczej uważam się Rollins sprawdził się co najmniej przyzwoicie.

braci Uso okazali sie zbyt mocni, a potem na szczęście nikt nie wpadł na pomysł, by ten durny królik z jeszcze gorszym Rose'm zdobyli szanse na pasy.

Trochę to wybór jak między PiS a PO. Dla Usosów będzie to 2425 walka o pasy w ciągu ostatnich paru tygodni, a z drugiej strony jest typek przebrany za królika. Serio chyba wolałbym żeby pas tag odsunęły się w cień do czasu aż znajdą kogoś kto jeszcze nie walczył o nie w ostatnich miesiącach. Niech sobie tam ciągną komedię z Sandowem, jakieś MizTv, ale bez programu z Uso który jest kompletnie zbędny. Wrzucenie do tego żony któregoś z nich wcale nie czyni tego świeżym.

i raz jeszcze obejrzę sobie ich odkurzone starcie, mam dziwne przeczucie, że tym razem może z innym wynikiem ; )

Bez szans imo. Według mnie po prostu odkurzają Swaggera bo nie ma innych wiarygodnych jobberów na zapchanie czasu Bułgarowi. Pas ma zapewne stracić na rzecz kogoś kim ct się przejmuje, i zapewne nie wcześniej niż na samej Manii czy RTWM. Po prostu wygodniej było im wystawić znowu Jacka niż nagle R-Truth miałby rapować deklarację niepodległości.

A Seth dalej katowany przez fanów chantami 'sprzedałeś się', mam nadzieje, że to się nie będzie ciągnęło za nim Bóg wie jak długo, gdyż to może czasami postawić kleks na jego dalszej karierze

Dopóki ciągną story z Authority, dopóty będzie sprzedawczykiem. Albo i jeszcze dłużej jeśli fani nie wpadną na coś innego. Tak czy inaczej nie obawiam się o jego dalszą karierę. Zbiera reakcję to się liczy. To jakbyś zapytał ile jeszcze fani będą chantować "yes" na Bryana bo to się ciągnie za długo :D

Swoją drogą o ile publika w większości martwa to dopisali z plakatami. "Can someone check my staph infection?"(nawiązanie do Punka), "We know it's Hornswoogle"(kto jest gm'em którego odkryli z rok temu, a teraz o tym zapomnieli) czy "Push that new guy - Cena" wygrywało. :lol

A, no i oficjalny debiut Noelle Foley :twisted:


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raw nijakie, mamy nowe walki, które sa tylko przeciągnięciem story z authority z tym że bez authority. No i WWE pokazało dziś nowy poziom braku pomysłu na gale. Rozpoczynać i kończyć w identyczny sposób, pogratulować kreatywności. Opener między Jasiem i Sethem dobry, liczyłem że Cena na dobre pożegna się z anonimowym GM'em i zmusi go do ujawnienia się ale no niestety jeszcze nie. Ale i tak najciekawszym momentem raw była chyba jakby nie patrzeć wypowiedź Heymana który kradnie showa nawet jak go na nim nie ma fizycznie. Koleś potrafi wiarygodnie wmówić fanom że pojawianie się mistrza WWE raz na parę miesięcy jest dobre.

TAK BTW, to bardzo fajny team mógłby być z Kidda i Cesaro, jeden szybki i dobry technicznie, drugi silny i dobry technicznie, może WWE o tym pomyśli. Kanadyjczyk i Szwajcar? Nie ma znaczenia : ). Do końca liczyłem, że to oni tutaj wygrają, ale braci Uso okazali sie zbyt mocni, a potem na szczęście nikt nie wpadł na pomysł, by ten durny królik z jeszcze gorszym Rose'm zdobyli szanse na pasy.

Zgadzam się że Cesaro z Kiddem byliby fajnym teamem tylko musieliby ich jakoś ujednolicić, dać im nazwę i w ogóle bo inaczej nie ma to sensu. Ale zawsze to jakies fajne urozmaicenie by było. I napewno lepsze niż setna walka Usosów i pasy i jak pisał Carlos dodanie do tego story Naomi nie czyni z tego czegoś nowego czy ciekawego. Ale trzeba przyznać że 'stay away from my wife!' wyszło Usosowi pierwszorzędnie.

Wyatt z problemami pokonał Trutha, ale najważniejsze to co po walce. Dzięki tym efektom specjalnym czuję, że ta część ich feudu wypada znacznie lepiej niż poprzednia, i coraz bardziej ostrze sobie zęby na tą ich walkę. Oby wypadła bardzo dobrze.

A ja dalej nie kupuje tego feudu... Walka była bardzo bardzo dobra i w TLC będzie na pewno jeszcze lepsza ale sam program prowadzony no kurcze bez sensu. Od tygodni wygląda to identycznie, jeden wali speech, przychodzi drugi, brawl, koniec eee i tyle. Nie dość że jest on dziwnie prowadzony to jeszcze wynik będzie zły obojętnie jaki będzie. Ogólny zamysł był dobry, w teorii zestawienie tych dwóch zawodników powinno być czymś naprawde wyjątkowym. Ale na dłuższa mete widać że poza pomysłem nie przemyśleli w ogole co z ty zrobić i jak to zrobić.

Nie rozumiem po co było w ogole przywracać i odświeżać Fandango... Serio nie rozumiem... A Rosa jest znośna tylko jak ją seksownie ubiorą i każą stać bez ruchu, w każdej innej sytuacji sie kompromituje.

A no i mała wisienka na torcie pt fuck logic. Niby who cares no ale kurcze to aż razi. Minął miesiąc w którym Brie miała byc asystentką Nikki... I hmmm... Czy jest jakiekolwiek chociażby totalnie głupie wytłumaczenie czemu nagle zapomniała o wszystkim co Nikki jej zrobiła, jak ją poniżała i w ogóle i zachowuje się jakby nigdy nic stojąc za nią, walcząc za nią, przytulając ją itd itp? Niech ktoś mi to jakkolwiek wytłumaczy bo to przecież przekracza wszelkie granice...

 

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...