Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zniszczyły mnie słowa McMahona : "This is not a bloodsport, this is a family show"

Ciekawe te słowa ciekawe jednak tu widzę coś większego być może Vince i Stephanie zmuszą Triple H'a do odejścia z ringu, ale ten będzie chciał może przejąć federacje?, kto wie?, bo widać pomiędzy, nim a Stephanie i Vince spięcie może zmuszą go do odejścia, ale ten przejmie fedreacje wiecie co?, jeżeli Era PG miał, by się zakończyć to tylko wtedy kiedy tą federację Triple H przejmie same słowa Vince to dziś udowodniły i widać jakby WWE funkcjonowało jak, by HHH przeją federację mi się wydaję, że będzie z tego większy dym.

w promie zobaczyliśmy panią, którą okazała się być zwolniona jakiś czas temu Audrey Marie.

Wyatt Family się powiększy widać to na tym promie widać, że są tam 4 osoby no i ta tajemnicza Diva i nie żadna Audrey Marie tylko Bayley, która jest podobna do Audrey Marie! zauważyłem to po tym stroju Bayley ma podobny strój taki jak ma na jednym zdjęciu na stronie NXT, więc to na bank ona tak chcieli ją zwolnić a widać, że się przydała, jeżeli to ona, to bardzo dobra decyzja, ale ta kolejna dwójka, która klekała przed Wyattem to ja nie wiem kompletnie nie mam pojęcia najwyżej mogę postrzelać, że to Kunckles Madsen, J Bronson, Baron Corbin mogę tak wymieniać i wymieniać, ale jedno wiem tą divę jest oczywiście Bayley nie ma żadnych przeciw skazań! może cie się ze mną nie zgadzać, ale na bank to ona i jedno jest pewne rodzinka Wyattów się powiększy od wie osoby, dojdą kuzyni : d bracia są, guru wujek Bray Wyatt jest to jeszcze ciotka czy kuzynka będzie potrzebna oczywiście Bayley.

Co do RAW było one dobre i fajnie mi się je oglądało.Początkowy segment Stephanie Im Back krótki speeche później dołączy do tego Vince McMahona, żeby rozruszać ten Angle, który zapowiadali. Ok do ringu zbliża się The Shield już myślałem, że to jakiś atak na Vincenta jednak nie ruszają oni do walki z Randy Ortonem i Hell No oczywiście wygrana Shield! co mnie bardzo ucieszyło, bo to świetnie patrzeć jak talenty wygrywają i się promują Team Hell No przegrali przez Ortona walka szybka i ciekawa polecam godna uwagi. Później na Backstage te spiecie pomiędzy Vince'em a Triple H'em chyba jakis feud z tego wyniknie no i na końcu Triple H opuszcza RAW. Usos wraca na szczyt : O czym ja mam omamy i dobrze w końcu i mam nadzieje, że jakiś solidny push dostaną świetnie walczyli nawet z takim drewniakami jak PTP se poradzili świetna miła walka dla oka i nawet długa czasowo polecam. Kłótnia Bryan z Kane i Ortonem wydaje mi się, że na Payback zobaczymy Orton vs Bryan któryś z nich przejdzie Heel Turn i myślę, że będzie to Randy, bo było widać powoli agresje w jego oczach na RAW. Ryback vs Daniel Bryan walka skradła Show normalnie skradła Daniel Bryan dostał tyle czasu, że się w głowie nie mieści i wykręcił mega walkę z takim klockiem jak Ryback normalnie aż miło się oglądało tą walkę mam nadzieje, że Daniel Bryan ruszy po pas WWE Championship było, by to solidne rozwiązanie świetnie go bookują na gali bardzo mi się podobała ta walka najlepsza walka na wczorajszy RAW. Podpisanie kontraktu przez Jericho i Heymana niby Punk pojawił się na Payback jednak ja tu widzę większą zgadkę patrzcie na to niby na miejsce CM Punka wskakuje Curtis Axel a na końcu walki powraca Punk, który atakuje Axela przy czym pomaga wygrać Chris'owi! i mamy face turn w odpowiedni miejscu i w odpowiednim czasie, czyli w rodzinnym mieście CM Punka. Ryback znowu dominuje!, czyli niszczy Cena, który wyjdzie bohatersko na Payback niestety! fajnie prowadzą Rybacka jest on teraz takim terminatorem, którego miło się ogląda poszły 2 stoły na RAW i chyba komentatorski, jeżeli się nie mylę Axel też nie źle się spisał w ringu i znowu wygrał walkę co jest dobrą decyzją w końcu, jeżeli ma wygrać walizkę to niech się promuje wyjdzie mu to na dobre co do całego show było one dobre i tak tragicznie nie było jednak większą i tak oglądała mecz z tego co czytałem.

RAW: 7/10.

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  19
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.01.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raw jak najbardziej na plus. Walki stały na dość wysokim poziomie, jak koledzy już wcześniej wspomnieli Di Brajan robi dobrą robote z tarczą za co się go ceni. Ryback też ostatnio pokazuje, że potrafi się ruszać, a nie jest drugim Khalim. Ciągle odczuwalny jest brak Punka w postaci ratingów, miejmy nadzieje że w najbliższym czasie go ujrzymy :). Raw oceniam na 6.5/10


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po Raw mam bardzo mieszane odczucia. Po pierwsze to ta cala szopka z Triple Hem, Stephanie i Vince'm. Może coś pociagną dalej w ten deseń, ale jak na razie mamy sprawę jakby rozgrzebaną, która jakoś pozytywnie nie wpłyneła na korzyść gali a zajęła pierwszy, otwierający, długi segment.

Dalej martwi mnie troszkę to, że Shield w kółko toczą walki z Ortonem i Hell No. Dostajemy juz bodajze od miesiąca ciagle to samo, czy na Raw czy na SmackDown, ciagle z podobnym bilansem czasowym, podobnymi akcjami w ringu i szczerze to mocno się to juz wszystko przejadło, z wyjątkiem Bryana, który od tygodnia kiedy wchodzi to zamiata wszystkich w ringu i poza nim, przy czym jest totalnie zajebisty i swoimi poczynaniami przekonuje mnie, że moze być kandydatem do walizki na MitB.

Dalej długie przewijanie, co mnie Rudy obchodzi czy 5 walka del Rio z Langstonem. Ciekawi wreszcie feud o pas IC w którym znów jednak mistrz w końcowym rozrachunku wypada najsłabiej. Fandango pierw dostał lanie od Khalasa, ale potem tańcząc rozproszył Barretta. Szkoda, że znów mistrz odklepuje, ale nie ma co się oszukiwać, ze po Payback Wade raczej juz nim nie bedzie.

Dalej podpisanie kontraktu na walkę Jericho-Punk. Oczekiwania w miarę spełnione, Chris ładnie to pociągnął, jednak nadal nie dochodzi do konfrontacji i tym bardziej ta walka wydaje się być jakimiś grubymi nićmi szyta, ale się zobaczy jak to będzie. Z jednej strony publicznosć w Chicago wielbiąca Punka w każdej postaci, z drugiej dobra opcja do face turnu, albo po prostu coś z Curtisem Axelem, o którym potem.

Znów przewijando aż do walki Rybacka i Bryana, która wygladała tak jak myślałem i zakończyła się tak jak myślałem po wczesniejszej rozmowie Kane'a z Danielem. U Bryana widać, ze będzie próbował w pojedynkę wybić się na głęboką wodę, ze swoim szybkim, dynamicznym i czasem spontanicznym stylem rozwalania zawodników, przy czym bawi publikę - wszystko co powinien mieć mistrz. Ryback wyraźnie nastawiony na podbudowę feudu z Ceną, tę walkę zakończył jak poprzednią ze SmackDown z Kingstonem pokazując Cenie, że Stage 2 jest jego. Spoko.

Main Event szczerze mówiac to nie podobał mi się. Nie dość, że No Disqualification to używali ciągle tylko krzesła, stół przez 15 minut jawnie czekał na Rybacka. Sam Axel w ringu nawet nawet, ale w połaczeniu z Ceną to czasem mocno przynudzali, wolałbym raczej Huntera w Main Event'cie, bo jako tako mi sie widzi póki co mieszanie Curtisa do walk z Ceną, jak ten co tydzień kończy tak samo poskładany przez Rybacka, a na PPV i tak go rozwali :x

Ogółem wszystko jakoś bez fajerwerków, niczym nie zaskoczylo i można odnotować, że Raw się odbyło, ale jakichś konkretów przed Payback prócz podpisania kontraktu no i może poczatek czegoś z Hunterem, to nie zobaczyliśmy. Ocenił bym na ledwo 5/10.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  149
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kolejne dobre Raw. Coś się dzieje. Akcja na szczycie z Triplem H, w której nie do końca coś się konkretnego dzieje, a właściwie nic, ale sama obecność rodzinki Mcmahonów i Huntera podnosi poziom. Do tego arcyciekawy wątek z D.Bryanem i jego niestabilnością psychiczną, ale to co on wyprawia w ringu...

Podpisanie kontraktu oczywiście dobre, bo przemawiał Jericho, coś czuje że na Payback będzie zajebisty kocioł na widowni podczas tej walki.

Dalej martwi mnie troszkę to, że Shield w kółko toczą walki z Ortonem i Hell No. Dostajemy juz bodajze od miesiąca ciagle to samo, czy na Raw czy na SmackDown, ciagle z podobnym bilansem czasowym, podobnymi akcjami w ringu i szczerze to mocno się to juz wszystko przejadło,

Tu się nie zgodzę, mi się to absolutnie nie przejadło, a The Shield ringowo mocno podnosi poziom obu tygodniówek. Walki są ciekawe, a scenariusze walk się różnią. No i oczywiście fenomenalny Bryan.

To co na minus to zdecydowanie ME, czyli Cena- Axel. Nie działo się tam nic, powolna walka i nudna, już chyba lepsza była 69 walka między Del Rio i Langstonem, naprawdę dało się to oglądać i tutaj również każda walka między nimi jest inna, tylko że to do niczego nie prowadzi, zrobiła się straszna pustka bez WHczempiona. To co zasługuje na zauważenie to zwycięstwo braci Uso i to na raw! Sam fakt, że się w tv pokazali i jeszcze wygrali, no no. Przypadek? Nie sądze, chyba coś dla nich szykują.

Podsumowując Raw dobre, oby utrzymać taki poziom i jeszcze to trochę urozmaicić.

iBzvb2JSpQNRM.gif

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Krótki komentarz bo RAW nie jest tego warte. Tak widząc pierwszy całkiem niezły segment myślałem że będzie nieźle, ale jak zobaczyłem 5 raz z rzędu walkę Del Rio vs Langston przestałem to oglądać i spojrzałem w spoilery a po ich przeczytaniu... wyłączyłem RAW. Jeśli dalej będzie to samo to ratingi polecą w dół. Chcieli utrzymać na 3.0, w zeszły tygodniu było 2.82 i Vince się zdenerwował, a co powie teraz? Rating wynosi 2.66. W Main Evencie jest Axel, fajnie, ale oprócz tego Cena który jest od lat w tym Main Evencie. Można by raz odejść od sztampu i zrobić powiedzmy walkę heel vs heel Antonio Cesaro vs Jack Swagger i już wypadłoby to lepiej. Ale nie, lepiej dać Cene. To tyle, RAW nie oceniam bo widziałem tylko niewielki fragment.


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Krótki komentarz bo RAW nie jest tego warte. Tak widząc pierwszy całkiem niezły segment myślałem że będzie nieźle, ale jak zobaczyłem 5 raz z rzędu walkę Del Rio vs Langston przestałem to oglądać i spojrzałem w spoilery a po ich przeczytaniu... wyłączyłem RAW. Jeśli dalej będzie to samo to ratingi polecą w dół. Chcieli utrzymać na 3.0, w zeszły tygodniu było 2.82 i Vince się zdenerwował, a co powie teraz? Rating wynosi 2.66. W Main Evencie jest Axel, fajnie, ale oprócz tego Cena który jest od lat w tym Main Evencie. Można by raz odejść od sztampu i zrobić powiedzmy walkę heel vs heel Antonio Cesaro vs Jack Swagger i już wypadłoby to lepiej. Ale nie, lepiej dać Cene. To tyle, RAW nie oceniam bo widziałem tylko niewielki fragment.

Tu nie chodzi! o Del Rio vs Langston, bo za pewnie większość tą walkę przełączyła, najważniejszy jest opener Main Event Opener uszedł w toku i był nawet spoko i nie przynudzał jednak Main Event! troszkę dał dupy, bo panowie przynudzali na końcu Ryback coś zdziałał wbił Cena w stół i tradycyjna końcówka już za pewnie każdy wie, że Cena na bank zniszczy Rybacka na Payback. Wyatt Family, jeżeli oni wbiją i Wyatt zacznie mieszać to od razu Ratingi ruszą w górę jeszcze powrót CM Punka jest potrzebny, ale to za pewnie zobaczymy na Payback, na którym za pewnie przejdzie na stronę dobra. Raz są dobre dni raz są złe mi się osobiście RAW nawet podobało.

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  59
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak widząc pierwszy całkiem niezły segment myślałem że będzie nieźle, ale jak zobaczyłem 5 raz z rzędu walkę Del Rio vs Langston przestałem to oglądać i spojrzałem w spoilery a po ich przeczytaniu... wyłączyłem RAW. Jeśli dalej będzie to samo to ratingi polecą w dół

Nie rozumiem kompletnie takiego podejścia. Jak po przeczytanych spoilerach i obejrzeniu jakieś 20 minut gali można ocenić czy była ona dobra czy nie? Samo przeczytanie spoilerów zabija tą niepewność i element zaskoczenia. Oglądanie gali po przeczytaniu spoilerów nigdy nie jest takie samo. Poza tym kilka razy miałem tak, że przeczytałem spoilery a po obejrzeniu gali wcale nie okazywała się taka zła.

Jasne samo Raw jakieś genialne nie było ale było naprawdę solidne. I nie należy kierować sie ratingami akurat w przypadku tego odcinka bo to, że rating będzie słaby było wiadome od początku.


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Tak widząc pierwszy całkiem niezły segment myślałem że będzie nieźle, ale jak zobaczyłem 5 raz z rzędu walkę Del Rio vs Langston przestałem to oglądać i spojrzałem w spoilery a po ich przeczytaniu... wyłączyłem RAW. Jeśli dalej będzie to samo to ratingi polecą w dół

Nie rozumiem kompletnie takiego podejścia. Jak po przeczytanych spoilerach i obejrzeniu jakieś 20 minut gali można ocenić czy była ona dobra czy nie? Samo przeczytanie spoilerów zabija tą niepewność i element zaskoczenia. Oglądanie gali po przeczytaniu spoilerów nigdy nie jest takie samo. Poza tym kilka razy miałem tak, że przeczytałem spoilery a po obejrzeniu gali wcale nie okazywała się taka zła.

Jasne samo Raw jakieś genialne nie było ale było naprawdę solidne. I nie należy kierować sie ratingami akurat w przypadku tego odcinka bo to, że rating będzie słaby było wiadome od początku.

Krótki komentarz bo RAW nie jest tego warte. Tak widząc pierwszy całkiem niezły segment myślałem że będzie nieźle, ale jak zobaczyłem 5 raz z rzędu walkę Del Rio vs Langston przestałem to oglądać i spojrzałem w spoilery a po ich przeczytaniu... wyłączyłem RAW. Jeśli dalej będzie to samo to ratingi polecą w dół. Chcieli utrzymać na 3.0, w zeszły tygodniu było 2.82 i Vince się zdenerwował, a co powie teraz? Rating wynosi 2.66. W Main Evencie jest Axel, fajnie, ale oprócz tego Cena który jest od lat w tym Main Evencie. Można by raz odejść od sztampu i zrobić powiedzmy walkę heel vs heel Antonio Cesaro vs Jack Swagger i już wypadłoby to lepiej. Ale nie, lepiej dać Cene. To tyle, RAW nie oceniam bo widziałem tylko niewielki fragment.

Tu nie chodzi! o Del Rio vs Langston, bo za pewnie większość tą walkę przełączyła, najważniejszy jest opener Main Event Opener uszedł w toku i był nawet spoko i nie przynudzał jednak Main Event! troszkę dał dupy, bo panowie przynudzali na końcu Ryback coś zdziałał wbił Cena w stół i tradycyjna końcówka już za pewnie każdy wie, że Cena na bank zniszczy Rybacka na Payback. Wyatt Family, jeżeli oni wbiją i Wyatt zacznie mieszać to od razu Ratingi ruszą w górę jeszcze powrót CM Punka jest potrzebny, ale to za pewnie zobaczymy na Payback, na którym za pewnie przejdzie na stronę dobra. Raz są dobre dni raz są złe mi się osobiście RAW nawet podobało.

Tak bronicie tego RAW a ja uważam że było słabe w ch***j i tego będę się trzymał. Fajnie to może być na SD bo z tego co słyszałem zrezygnowano z upychania 7 pojedynków i będzie 4 lub 5 także o poziom się nie martwie. Ale na RAW najbardziej wkurza mnie to że dostajemy takie słabe zapychacze. Zamiast dać ew Gabriel vs Cesaro to mamy po raz 3256476564 Del Rio vs Langston i Khali vs Faaan Daaaan Goooo. Żenua.


  • Posty:  59
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak bronicie tego RAW a ja uważam że było słabe w ch***j i tego będę się trzymał. Fajnie to może być na SD bo z tego co słyszałem zrezygnowano z upychania 7 pojedynków i będzie 4 lub 5 także o poziom się nie martwie. Ale na RAW najbardziej wkurza mnie to że dostajemy takie słabe zapychacze. Zamiast dać ew Gabriel vs Cesaro to mamy po raz 3256476564 Del Rio vs Langston i Khali vs Faaan Daaaan Goooo. Żenua.

Nie bronie tego Raw, bo napewno nie jest to to czego się oczekuje od flagowej tygodniówki WWE i rzeczywiście mozna narzekać na to co się dzieje wokół ADR i Langstona ale poza tą walką oraz szopką z divami reszta walk jak na ta tygodniówkę nie była taka zła.

Nie bronie Raw, nie neguje twojego zdania bo każdy może miec inne ale nie lubie takiego toku myślenia : "Obejrzałem walkę która już tyle razy się powtarzała, przeczytałem spoilery - to napewno będzie słaba gala".


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak bronicie tego RAW a ja uważam że było słabe w ch***j i tego będę się trzymał. Fajnie to może być na SD bo z tego co słyszałem zrezygnowano z upychania 7 pojedynków i będzie 4 lub 5 także o poziom się nie martwie. Ale na RAW najbardziej wkurza mnie to że dostajemy takie słabe zapychacze. Zamiast dać ew Gabriel vs Cesaro to mamy po raz 3256476564 Del Rio vs Langston i Khali vs Faaan Daaaan Goooo. Żenua.

A ja skumałem tą całą logikę WWE na serio patrz czy Antonio Cesaro vs Justin Gabriel czy WWE na tym coś zyska no powiedz zyska? Justin mam nie jaki gmmick wiadomo w ringu wymiata, ale może publika go nie kupuje w obecnym gmmicku?, a może połącz go w Tag Team na pewno go nie zwolnią, bo znajdzie się na niego jeszcze pomysł, ale dawanie walki Cesaro vs Gabriel jest nie na miejscu sorry. Del Rio vs Langston wiesz szczerze mówiąc wiadomo było to ich już chyba 6 starcie, ale kogo mają dać Del Rio, jeżeli to Langston jest najbliżej pasa i Zigglera? co Del Rio ma walczyć z AJ Lee no za bardzo to nie widzę, bo PG era jest Fandango dostanie swoje momentu, ale na Payback, bo za pewnie przejmie pas IC i jestem tego niemal pewny. Poczekaj Garrett Dylan dojdzie, Bayley, Harper, Erick, Wyatt to nie będziesz miał taniego zapychacza jeszcze jak Ohno i Graves dojdą to będzie perfekcyjnie ;p zapychacza najgorszy nie będzie obecnie jest dlatego, że bardziej skupiają się na Shield niż na jakimś zesranym zapychaczu.

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  59
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rating tygodniówki z tym, że w dalszym ciągu nie wiem w jaki sposób mozna zakończyć to story. Cieszy napewno to, że Vince jest tutaj tym złym. Zły Vince to lepszy Vince i to było widać chociażby w początkowym segmencie. Szczególnie momenty w którym z wyrazem triumfu przerywał Tryplakowi.

Walki Miza z Codym równie dobrze można było nie puszczać w telewizji, nie rozumiem takiego bookingu walki. Rhodes dominuje większość czasu po czym dostaje figure four leg lock z nikąd. Jeżeli chodzi o zamianę Fandango z Axelem to jestem na tak. I ringowo powinno być lepiej i jako mistrz Axel powinien osiągnąć zdecydowanie więcej. Ael skazany jest na Heymana bo pomimo, że ograniczył się do krótkiej wypowiedzi to nie wypadł dobrze.

Słowo o wejściówce Cesar. Widziałem to już na main event, Antek wchodzi na ring tak jakby się skradał, wygina ciało w dziwny sposób, niestety pojawia się to także na Raw. Liczę na to, że nie włączy tego na stałe. Walka Cesaro z Sin Carą jak na tak krótką wypadła dobrze, nie po raz pierwszy widać chemię pomiędzy nimi. Najlepszym momentem tej walki był oczywiście komentarz Coltera. Licze, że jego pojawienie się za stołem komentatorskim to nie obranie kolejnego celu dla Swagger jakim ma być Cara, ale przejście Coltera właśnie do Cesaro. Jeżeli to ma być nowy plan na szwajcara to jestem na tak. Co prawda przejście Coltera do Antonio będzie nieco naciągane ale z tym nie powinno być problemu.

O ile walka Reignsa z ortonem była tylko przeciętna to kolejna walka Rollinsa z Bryanem to jeden z lepszych momentów gali. Panowie pokazali to co mają najlepsze i napewno taka walka ubarwiła by każde PPV. Nie ograniczali się do standardowych akcji ale także włączyli kilka akcji. Zdecydowanie warta obejrzenia.

liczyłem na singlową walkę Bryana z Ortonem na PPV ale tag team również nie jest złm pomysłem, napewno pozwoli pociągnąć story dalej.

Langston w ciągu tych kilku miesięcy zrobił niewiarygodny postęp. Przyjemnie się go słuchało. Początkowo śmiałem się bo był jeszcze gorszy od Rybacka ale teraz bije Wędkarza na głowę. Sam segment z ogłoszeniem wielbiciela to najlepszy moment gali. AJ dała świetnie promo natomiast mimika Kaitlyn jest....tragiczna. Rzadko to się zdarza ale divy były dzisiaj w centrum uwagi. AJ zbliża się do pasa.

Jeżeli face zostaje wybuczany na samym początku to wiedz, że coś się dzieje. Nie najlepiej to świadczy o Sheamusie. Zdziwiłem się, że akurat ta walka będzie na pre-show ale to stwarza podstawy aby coraz poważniej mysleć o zwycięstwie Sandowa?

Segment końcowy wypadł wg mnie bardzo słabo. O ile Cena wypadł w swoim stylu to Ryback był tylko przeciętny. Nie potrafiłem skupić się na segmencie i nie zauważyłbym gdyby obaj panowie nie pojawili się na gali. Nie brakowało mi ich do tej pory. Obecnie zdecydowanie wyżej cenię sagę z McMahonami czy rozpad Hell No i konflikt z The Shield.

Podsumowując, gala była przeciętna. W tym odcinku postawili nie na walki ale segmenty. Na uwagę zasługuje pierwszy segment, walka Bryana z Rollinsem, która była najlepszym momentem gali oraz segment z ogłoszeniem wielbiciela AJ. Reszta spokojnie do przewinięcia.


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Storyline z rodzinką McMahonów coraz bardziej nabiera rumieńców. Widać chcą tym sposobem podnieść ratingi by ponownie skoczyły one na poziom 3.0. Vince gra w całej tej szopce tego złego co na pewno idzie na plus temu konfliktowi, bo Chairman zawsze świetnie odgrywał rolę hella. Aż przypominają mi się stare czasy, w których panowie mięli ze sobą wielokrotnie na pieńku. Jedyne co zaczyna mnie denerwować to Stephanie. Zdecydowanie zaczyna być jej za dużo co będzie przekładać się na cnotliwe segmenty.

Cody obecnie upadł tak nisko, że z takiego dołka tylko cud może, go wyciągnąć. Mówiło się o sporym pushu dla niego, a tym czasem robi za zwykłe popychadło podczas konfliktów wrestlerów. Co z tego, że niemal całą walkę przeważał nad Mizaninem skoro ten zapiął czwórkę i momentalnie, go poddał. Fandango oficjalnie został wyłączony z walki o pas na PPV z powodu kontuzji. Cieszę się, że nie zrezygnowali z koncepcji Triple Threath Matchu, bo nie chciał bym oglądać Barretta i Miza w singlu, a tak mamy zastępstwo w postaci Axela. Curtis w ringu naprawdę daje radę także walka powinna uzyskać miano ''dobra''. Axel oczywiście ze swoim obecnym pushem pas spokojnie przejmie. Nie wiem czy to nie za szybko, ale na pewno dalej powinien pozostawać u boku Heymana, bo przy micku jeszcze musi się podszkolić. Ciekawe w takim razie co z Curtisem, gdy powróci. Jego fani mogą być niezadowoleni, bo skoro teraz w tak ważnym dla siebie momencie został ''odsunięty'' to pasa może nigdy już nie zdobyć.

Widać Cesaro ponownie wraca do łask, ale błagam ... Niech oni zmienią mu tą wejściówkę! Cały czas eksperymentują z jego gimmickiem, ale zawsze Antonio wychodzi w tym na gorsze. Walka z Carą mimo krótkiego czasu jaki otrzymała wypadła przyzwoicie, ale tak naprawdę chyba głównie dzięki wstawką Coltera przy stole komentatorskim. Właśnie, czy oni chcą połączyć ich w jakiś zespół? Na pewno dobrze to wróży Cesaro, bo Zeb jest dobrym mówcą i zawsze w tym aspekcie może pomagać swojemu podopiecznemu, ale co w takim wypadku ze Swaggerem? Liczę na to, że Jack nadal będzie kręcił się wokół Coltera i niewykluczone, że Szwajcar i Amerykanin zostaną połączeni w jedną drużynę, bowiem ostatnio dużo mówi się o ''naprawieniu'' dywizji Tag Team.

Dobrze było zobaczyć po powrocie Zigglera, jednak cała uwaga w większości została skupiona na Jericho, który wygłosił bardzo dobre promo przed Payback PPV. Widać Big E coraz bardziej jest promowany najpierw wygrywając z pretendentem do pasa (swoją drogą mam nadzieje, że skoro Dolph już powrócił to już koniec ich walk, bo mimo, że były dobre to jak się mówi - Co za dużo to nie zdrowo), a teraz tworząc wyrównane i całkiem niezłe starcie z Y2J-ejem. Poczynił on również kolosalne postępy jeśli chodzi o umiejętności mikrofonowe. Kiedyś po prostu nie dało się, go słuchać, ale odkąd znalazł się w głównym rosterze to całkiem nieźle sobie poczyna co można było zauważyć podczas segmentu z cichym wielbicielem Kaitlyn. A jeśli jesteśmy już przy tym segmencie. Brawo! Bezapelacyjnie był to moment całej gali! Rzadko się zdarza, że panie są w głównym centrum zainteresowania, ale trzeba przyznać, że wszystko dzięki genialnej postaci AJ. Ależ ona jest świetną mówczynią! Wygłosiła bardzo dobre promo i pokazała, że na PPV prawdopodobnie zgarnie pas Div.

Walka Romana z Ortonem była dobra, ale zdecydowanie za dużo przestojów przez co czasami wiało nudą. Kane z Deanem - Tutaj było już lepiej, ale również stać ich na lepsze pojedynki co pokazali już na SD. Natomiast jeśli chodzi o Daniel vs Seth. This is Wrestling! Panowie pokazali co to jest prawdziwa walka. Od samego początku były niesamowite emocje, bowiem ci panowie mają ze sobą niesłychaną chemię ringową. Wystarczy chociażby zobaczyć ich starcie z RHO, bodajże sprzed 5 lat. Postać Bryana jest obecnie najbarwniejszą postacią i po PPV powinien na dobre opuścić dywizję TT i skupić się na karierze solowej i przymiarkach do głównego tytułu. Co do Ortona. Na PPV będzie idealny moment na przejście upragnionego turnu, bo jeśli teraz tego nie zrobi to już nigdy do tego nie dojdzie.

Dziwi mnie to, że Sheamus dostanie walkę jedynie w Pre Showie. Jest to o tyle niezrozumiała decyzja, że walka nie jest wzięta z dupy, ale panowie mieli ze sobą zatargi czego zwieńczeniem były różnorakie segmenty. Może jednak jest to żmudna szansa dla Sandowa, bo być może WWE nie chce swojego czołowego face'a wdupić w TV, a ''jedynie'' przed publicznością na arenie.

Spodziewałem się czegoś więcej po ostatniej konfrontacji przed PPV Rybacka z Ceną. Segment był co tu dużo mówić - słaby! Większą uwagę przykuwali drwale poza ringiem aniżeli sami główni bohaterowie. O tyle o ile Cena wypadł standardowo na swoim przyzwoitym poziomie, to Ryback pokazał, że jeszcze nie zasłużył na główny pas. Wypadł raptem przeciętnie, a przecież wcześniej pokazywał się z o wiele lepszej strony.

W tym tygodniu Raw stało na przeciętnym poziomie. Skupiono się w dużej mierze na segmentach i ostatecznych konfrontacjach przed PPV. Na uwagę zasłużyły walki z Shield, Jericho/Langston i segment z cichym wielbicielem. Reszta ujdzie w tłoku bądź do przewinięcia.

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Bardzo przyzwoite RAW, przede wszystkim walka Bryan vs Rollins niesamowicie się wyróżniła, czekałem na ich starcie solo i w końcu się doczekałem, czas się przyzwyczaić, że chłopaki z The Shield solo zrobią zdecydowanie więcej niż Ci z Nexusa, chociaż moim zdaniem z WWE opadnie Reigns.

Storyline na linii McMahoni - Vince jest bardzo ciekawy, w końcu mamy okazję zobaczyć samego Chairmana w jakimś ciekawym programie spod szyldu WWE, ja bym jeszcze chętnie zobaczył w tym wszystkim Laurinaitisa, ale ten pewnie już w WWE się nie pokaże.

Rating osiągnał 3.02, najwyższy od kilku tygodni, a więc tylko się cieszyć. Jak dla mnie RAW 7.5/10.


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Początek Raw dobry, choć raczej spodziewałem się segemntu przed PPV, a tu walka, którą bezwzględnie przerwał Vince, a Curtis Axel po raz kolejny wyszedł z morderczej batalii zwycięsko. Jestem ciekaw jak rozkręcą to wszystko z Hunterem, a Axel idzie raczej pewnie po pas IC.

Walki raczej standardowe, ja będę się upieral, że ogladanie Shield z Hell No i Ortonem przez 2 miesiące, 2 razy w tygodniu w walkach singlowych jest trochę nudne, szczególnie, że oprócz tego tygodniowej Bryana to kończyły się one albo wygrana Shield albo DQ na korzyść face'ów. Szczególnie nudne sa długie walki Reignsa i Ortona bo obaj w ringu zanudzają, robia duze przestoje i nie wyglada to fajnie. Za to ME trzeba pochwalić, ekstra walka, szybka, dynamiczna, dlatego z tego można być bardzo zadowolonym. Za to Kane z Ambrosem dali można powiedzieć mocny przedsmak PPV ale oby dostali więcej czasu na PPV i jakoś bogato, ciekawie zabookowaną walkę bo obaj razem mogą coś ciekawego stworzyć.

Cieszy mnie wygrana Cesaro, szczególnie z takim no name'em jak Sin Cara. Początkowo nieco martwiłem się czy dadzą mu to wygrać i odetchnąłem z ulgą widząc rezultat walki. Oby to był jego stały powrót do TV bo jest on ciekawą postacią, dobrą ringowo i z pomysłem da radę zrobić z niego świetnego zawodnika. Ciekaw jestem jaki na niego jest plan, oby taki po którym zobaczymy, że stać go na wiele i zaowocuje to jakimś title shotem na główny pas.

Ogółem raw ogladałem we wtorek i więcej z niego nie pamietam, ale zapamietałem, że dostaliśmy jak zwykle dosyć stabilnie średni poziom i ocena wieksza niż 5/10 być nie może.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW obejrzałem trochę mnie rozśmieszyła pierwsza walka początek bardzo dobry, ale później muzyka McMahona i wiadomo co dalej, czyli zakończenie walki później kłótnia rozpierdzieliło mnie to, jak Justin Roberts zapowiedział Iron Man Match 15 minutowy ja takie oczy ;o i tak taka walka, by się nie odbyła, ale oczywiście jak, by się odbyła, to by było świetne widowisko a szkoda no i później McMahon zabrał mikrofon i gon i koniec walki. Walka Kane z Dean Ambrosem świetnie wypadła widać, że Big Red Monster dobrze wpływa na młodą gwarde i to mnie cieszy. Później walka Bryana z Rollinsem oczywiście walka nie porwała i nie była tą samą walka co w Ring of Honor, ale uszło jakoś Seth Rollins w Rolli Heela wypada dobrze za mikrofonem, ale ringowo to nie za bardzo nie wykonuje żadnych ciekawych skoków z narożnika itd. obcieli mu potężnie move-st, a to trochę przykre. Walka Ortona z Reginsem tu nic nadzwyczajnego krótka i mało ciekawa walka Regins nie jest mega kolesiem w ringu, ale jak chce to potrafi zrobić nie złe widowisko później Bryan i Orton się dogadali i zobaczymy Bryan and Orton vs The Shield na Payback, gdzie za pewnie Bryan przejdzie Heel Turn kolejny po pierdzielony pomysł WWE publika kupuje dragona a oni chcą z niego zrobić "bee gościa" śmieszy mnie ta sprawa oni, by mieli większy hajs na, nim niż na takim John Cena, ale Vince nie potrafi ryzykować a w takiej branży jest potrzebne ryzko i młoda krew. Późniejsza akcja z Big E i Kaitlyn hym zdziwiło mi się, że to przed walką wieczór taka akcja, ale dobra fajnie to wyglądało i świetnie sie rozwija feud pomiędzy AJ a Kaitlyn fajnie wszystko to AJ wymyśliła i wiem jedno z tego feud wyniknie bardzo ciekawa rzecz. Main Event fajne ciekawy krótki speeche John Cena później krótki speeche Rybacka, który rusza na John Cena i zaczyna się big brawl pomiędzy tą dwójka, że aż cały roster zaczął ich rozdzielać powtórka zeszłego roku, czyli segment pomiędzy Brockiem a Ceną przed Extreme Rules typowa zagrywka, ale tu Cena nie stracił, chociaż zęba. Kilka słówek na temat Proma Wyatt który za pewnie zjawi się na Smackdown tylko nie wiem w którym momencie bo te promo chyba było ostatnim promem tak mi się wydaje i na Payback nadejdą.

RAW nie było takie złe w skórcie wszystko opisałem fajnie te show nawet rozwinęli szkoda, że braci Usos nie było ;/ tak RAW na 6/10

Za tydzień powrót

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...