Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

dodatkowo obrócili sie przeciw nim Orton Ryback i Sheamus więc tylko czekać na 3 vs 3 tag team match i definitywne wgniecenie tarczy w ziemie

No i właśnie tutaj się z Tobą nie zgadzam. Walka po pierwsze wypadła by może i mnie okazale niż Shield vs Hell No bo z Ortona i Sheamusa nigdy nie będzie lepszych od nich w ringu Kane'a i Bryana. Natomiast element taki - Jak wiadomo lub nie wiadomo WWE chce za wszelką cenę doprowadzić do walki na WM Sheamus vs Randy Orton. Gdzie zacząć feud jak nie w czasie walki? Nie wiem tylko kiedy. Pachnie mi tutaj chociażby zwykłym RAW bo raczej nie EC. Być moze tam dojdzie do takiej walki. Orton odwraca się od Sheamusa (jeśli ma przejść turn to musi on tutaj być tym złym) , powiedzmy wykonuje mu RKO przez co Tarcza pinuje Sheamusa , a zmęczony Ryback nie przerywa pinu. Promocja dla Tarczy zajebista, pokonanie trzech głównych tak naprawdę faceów (poza Ceną ale jego nie można bez przerwy pchać w każdą walkę) to byłby kolejny krok na przód. Za to ja nie widzę sensu przegrania przez Tarczę takiej walki. Powinni jeszcze co najmniej do WM być 'razem' i tam powiedzmy po wielkiej wojnie ringowej ulec jakiemus naprawdę zajebistemu teamowi. Lub przetrwać nawet WM a przegrać tam gdzie się 'narodzili' czyli Sur.Series. Tak to widzę...

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W sumie Twoja wizja ma sens i jest całkiem prawdopodobna. O ile nie będzie tak jak poprzednim razem. Bo co tak naprawde dało im zwycięstwo na TLC? Mogło dac im bardzo dużo ale WWE jakoś tak to olało. Shield pokonali wielkiego Ryback'a i mistrzów TT i co? Nie przypominam sobie żeby po tej walce dostali chociaż jedna okazje do jej skomentowania, do podkreślenia swojego zwycięstwa. Ogólnie po TLC strasznie o nich ucichło, atakuja bez celu, większośc ich ataków przechodzi bez echa tak po prostu o. Bez konkretnego powodu obrali sobie za cel Ortona i Sheamusa, nie wyjasniają o co im chodzi, gdzie tu ta niesprawiedliwość. Na początku jeszcze miało to ręce i nogi, każdy atak uzasadniali i na ich pokrętny sposób mozna było dostrzec w tych atakach niesprawiedliwość a teraz atakują bo tak. No i jeżeli doszło by do takiej walki to nie wiem czy nie byłoby tak samo nawet jeżeli by wygrali. No i nie wierze że daliby im w tej walce dominować, zwłaszcza jakby to była zwykła walka 6 man tag team z normalnymi zmianami. Jeżeliby wygrali to na farcie i przez jak piszesz nieporozumienia u faców i mimo że byłoby to ogromne zwycięstwo teoretcznie które mogłoby ich mega podbudowac niewiem czy WWE by tego nie zmarnowało tak jak za pierwszym razem. A tak w ogóle jaką widzicie rolę dla The Shield na WM?

 

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ymm serio? Porównując to do jego koncertu sprzed roku to to był jakiś niesmaczny żart. I co miało być? Haha Heyman jesteś gruby i masz małego penisa, haha Vickie jestes brzydka haha. -.-

Przecież on w tym koncercie sprzed roku nawet tekst mylił, więc o czym my tutaj rozmawiamy :D

Ogłoszenie Foley'a, no zasłużył sobie jak mało kto ale niech mi ktoś tu uzasadni wejście Shield?

Ja Ci wytłumacze. Nie mieli co z nimi zrobić, więc ich tam wepnchneli. To się nazywa pomysł na poprowadzenie stajni :)

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

A tak w ogóle jaką widzicie rolę dla The Shield na WM?

Szczerze ? Ja myślę że wybiorą dwóch spośród nich i będą walczyć na WM o pasy Tag Team. Ja wiem że to może brzmi trochę głupio ale Tag Teamy są teraz mocno wypromowane (o ich promocje dba także tygodniówka Main Event gdzie walki są świetne i teamy dostają dużo czasu).Tylko nie wiem przeciwko komu mieliby to bronić bo raczej nie przed RS , a Cara i Misterio pasów już nie dostaną , ewentualnie Hell No ale ciężko mi wierzyć że ten team dotrwa do Wm to przecież nie bracia Uso czy bracia Hardy. WWE będzie miało spory problem żeby pomyśleć co z nimi zrobić. Nie wiem , może na RR powróci powiedzmy Benjamin z Morrisonem , do tego doklepie się Bourna i zriobą 6 man tag team match Morrison , Bourne , Benjamin vs Shield? To byłoby niezłe ale to tylko mój pomysł i na pewno w głowach CT coś takiego się nie zrodzi. Ale Brem - propsy za to pytanie bo to rzeczywiście będzie spory ból głowy dla WWE.

Dodano:

Kolejne RAW za nami! Jak wypadło ? (cały tekst spoiler)

Na początku dostaliśmy tradycyjnie już ZA DŁUGI segment tym razem Vickie Guerrero , Heyman i Rock.Właściwie The Rock uratował ten segment.

1. Randy Orton vs Antonio Cesaro (Orton win). Dobra walka. Dobrze rozpoczęło się to RAW. Nie dostaliśmy co prawda tak fantastycznego pojedynku jak na ME , jednak tutaj Panowie dostali dużo czasu i nie było na co narzekać , na pewno. Wynik nie zaskoczył chociaż czyste przegrane miały być powodem heelturnu Randego. Się nam przedłuży. Ocena tej walki 6.5/10

2. Big Show vs Zack Ryder (Show win). Nie ma co komentować , to jest to czego nie cierpię w WWE. Squashe 1/10

3. Ryback vs Heath Slater (Ryback win) . Daje 1.5/10 tylko dlatego że walka trwała trochę dłużej. Wydaje mi się że na Rybacka nie ma w tej chwili żadnego pomysłu.

Potem popis Punka przy mikrofonie , bardzo solidne to było ;)

4.Dolph Ziggler vs The Miz (Ziggler win) . Świetna walka. Taki poziom chciałbym oglądać. W chwili obecnej walki się powtarzają i mamy przesyt ale wolę oglądać 31542 walkę Zigglera z Mizem niż squashe. Z tej walki Panowie wyciągnęli niemal wszystko , do całokształtu zabrakło chyba tylko kickoutów po finisherach . 7/10

Segment DR Shelby , Kane i Bryan po prostu rozwalił mnie po całości , geniusz , mam nadzieje że Shelby na dłużej bedzie w WWE :)

5. Kaitlyn vs ALicja Flox - Divy oceniam trochę łagnodniej , także nie było źle 3/10

Potem atak Shield na Rocka , mam nadzieje że krwawienie z ust było storylinem a nie urazem wewnętrznym , bo Rock bardzo kiepsko wyglądał w czasie tego ataku.

6. Sheamus vs Wade Barret - Można się przyzwyczaić do ich starc ;D. Niewiele ciekawego przyznam szczerze , nie walczyli na 100% . Dam 5.5/10

7.ADR vs Tensai - trochę ciekawszy squash 3/10

Ogólny poziom walk 3.92

Podsumowując - RAW zassało w tym tygodniu. Dostaliśmy dobre walki jedynie przy zawodnikach gdzie te walki widzieliśmy już sto razy. Brakuje mi obecnie w WWE walk Main Eventowych. Naprawde jeśli Main Eventem jest starcie ADR vs Tensai które może wypaść bardzo dobrze ale nie przy takim czasie to ja nie mam więcej pytań. Squash walką wieczoru? -.-. Zbyt wiele squashy. Rozbijając to jeszcze bardziej

Plusy

-The Rock - był , powiedział swoje , rozśmieszył lud.

-The Shield - ich ataki to zawsze jakieś urozmaicenie

- Segment DR Shelby z Hell No.

Minusy

- Squashe

-Powtarzanie wiele razy tych samych walk

- Ujawnienie większosci zawodników z RR

- Słaby ogólnie poziom ringowy

Całośc show oceniam 5/10 , ale jest to strasznie naciągana ocena. RAW zawiodło w tym tygodniu , po SD z racji RR nie spodziewam się także zbyt dużo.


  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Więc RAW takie fajne nie aż fajne , nie zajebist** , nie urywające jaja przy samej dupie tylko dobre , Więc początek nawet dobry jak na CT dobrze rozpracowany,fajnie że pojawił się The Rock i zaczął gadać jaki to on jest Pepole's Champion do ochroniarzy segment się skończył uszło jakoś , walka Cesaro z Ortonem na serio świetna chyba najlepsza walka na RAW Cesaro pokazał że jako Heel jest dobry rozpierdalaczem ale wiadomo Randy musi wygrać , później tam segmenty i walki które nie był niczym wielkim , dobra segment Rocka z Punkiem o wiele wiele wiele wiele lepszy feud ! od Rock vs Cena , chociaż w tym feudle co się dzieje cały czas po chwili atak The Shield ! krew co mnie trochę ucieszyło fajny feud , tylko jeden głupi pomysł Vince The Shield nie może zainterweniować we walce Punka z Rockiem eeh ! ale Taker wróci to będzie jeden plus tej walki ^^. Okej fajny zakończający segment każdy z przeciwników coś powiedział i to mnie ucieszyło czuć było klimat RR w powietrzu no i na końcu wielki brawl pomiędzy zawodnikami no i terminator Sheamus znowu dominował co mnie wkur** wszystkich wypychał eeh boje się winnera RR !

RAW Dobre Wynik : 6.5 ..

The Pain will come! in a few years,My name is Avanger!.

Youtube : http://www.youtube.com/user/SecondWWE?feature=mhee

2085937588509986e5c7819.jpg


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

ale Taker wróci to będzie jeden plus tej walki ^^

Czym dłużej myślę tym bardziej sie skłaniam do tego co napisałeś Artur. Przecież walka Takera z Punkiem jest walkę niemalże pewną. WWE nie da Takerowi Brocka Lesnara ze względu na styl walki Brocka i wiek Takera. Cena będzie walczył z Rockiem o pas WWE wiec Cm Punk będzie walczył z Takerem na WM. Bardzo to prawdopodobne co napisałes , pozdro ;)


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Więc RAW takie fajne nie aż fajne , nie zajebist** , nie urywające jaja przy samej dupie tylko dobre

To wreszcie fajnie,nie fajne czy jednak dobre? Bo się pogubiłem :(

Co do RAW to rzeczywiście mogło się podobać. O wiele lepiej oglądało się to niż 20 rocznicę federacji która okazała się klapą. Początek nie najgorszy, Vickie i Paul razem w ringu, w sumie nie najgorsze połączenie, widać że po odejściu Dolpha na Vickie kreatywni nie mają żadnego konkretnego pomysłu i pchają ją tam gdzie się da, jednak po co mieszać ją w konflikt z Rockiem? Tego nie rozumiem. Również na plus pomysł z policją która nie chce wpuścić na halę Rocka, niestety już zakończenie go w momencie gdy Rock wbija z biletem było żałosne. Byłem bardzo zaskoczony pierwszą walką pomiędzy Ortonem a Cesaro. Spodziewałem się łatwej wygranej Vipera, jednak stypulacja Beat the Clock wymusiła po prostu by ta walka była długa i wyszło świetnie. Dawno nie oglądałem na tygodniówce WWE tak dobrej walki, do końca trzymała napięcie i miło mi się ją oglądało. WWE powinno robić więcej takich walk.Potem dostaliśmy dwa squashe które na celu miały tylko do tego by najpierw przemówił Big Show a zaraz potem Ryback. WWE kompromituje się robiąc takie kilku sekundowe walki. Już lepiej by to wyglądało gdyby wrestler wchodził wygłaszał promo i po prostu wychodził niż żeby wchodzi,pokonywał jobbera i gadał. Potem dostaliśmy tradycjnie dobre promo od Punka a zaraz po nim świetną walkę między Dolphem Zigglerem a The Mizem. Znowu dostaliśmy długie starcie i znowu sukces. Ta walka była jeszcze lepsze niż poprzednia. Takie walki powinny być co tydzień a nie raz na pół roku. Niedawno czytałem że ktoś powiedział że Team Heel No już nie śmieszy. Oczywiście to absurd gdyż chłopaki nadal świetnie bawią publikę i segment z dyplomami ukończenia kursu po prostu to potwierdził ;). Świetny segment. Zaraz po tym dostaliśmy segment z Heymanem gdzie wtargnął Rock. Co ciekawe po nim zaatakowało go The Shield. WWE ewidentnie nie może się zdecydować jak dalej ciągnąć tą stajnie. The Shield już mało kogo interesuje,taka prawda. Lepiej żeby szybko coś zrobili z nimi bo nie długo może być to kolejny nie udany projekt.Sheamus vs Wade Barret nie najgorzej ale szału niema. Potem squash z Albertem. No i na koniec denne przemówienie Ceny i tradycyjna bijatyka przed Royal Roumble. W sumie nie zaskoczyli mnie końcówką. Spodziewałem się czegoś mocniejszego przed tak ważnym PPV.

Plusy:

-Dobre walki w stypulacji Beat the Clock

-Segment z Team Heel No

Minusy:

-Za dużo squashy

-Słaby pomysł na końcówkę

#SmartFanZone

  • Posty:  149
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Całkiem niezłe RAW (lepsze od RR), najfajniejszy był segment z Jericho oczywiście. I jak tu nie być Jerichocolikiem, wymiata zarówno jako heel, jak i face. Mam nadzieje na rozwinięcie tego programu z Zigglerem i nie tylko, WWE mogłoby powrócić do wspaniałej formuły RAW IS JERICHOOOOO. Mam wrażenie taka żywa legenda jak Y2J, zbierająca taki pop, jest o szczebel za nisko. Dawać go do Undertakera na WM. Drugi wielki plus to powrót Lesnara, na następnym RAW przyjdzie wkurzony Triple H za atak na teściu i mamy początek feudu zmierzającego do walki na WM, nie wiem dlaczego tak nad tym płaczecie, mi akurat taki dobór się podoba i chętnie bym tych panów w akcji obejrzał, może nawet w stypulacji hiac, a co, żeby było ciekawiej. To tyle dobrych rzeczy, reszta słabe, a nawet dno, powrót Rocka to jedno wielkie gówno, JEDNO WIELKIE GÓWNO powtarzam. Po jaką cholerę on się do tego pasa pchał, no dobra, Vince niezłą kasę na tym trzepie, ale jak poziom spadł, żenująca końcówka walki na RR, a teraz brak pasa w komorze eliminacji :cry:

Big Show sponiewierał Del Rio, żeby trochę odbudować swoją pozycję, bo z taką stratą pasa na tygodniówce i porażki z przyklejonymi nogami do liny jego wiarygodność szybko by spadła i by się nie obejrzał, a już by siedział w mid-cardzie. No właśnie, tylko co teraz z nim? Pewnie obejrzymy go na WM w walce z jakimś... no nie wiem np. Rybackiem.

O czym chciałbym jeszcze wspomnieć to Tensai paradujący w damskiej bieliźnie. To niewyobrażalne jak ten człowiek został poniżony, nigdy gościa nie lubiłem, nawet w poprzednich wcieleniach, ale teraz aż mi się go szkoda zrobiło, pewnie mu się finansowo opłaca, skoro siedzi w WWE i się daje tak poniżać. Taki Tensai czy Santino czy patałachy z 3MB (no poza Slaterem) dostają miejsce w RRM, a o R-trucie, który jeszcze rok z hakiem temu walczył z samym wielkim mistrzem jego wysokością Dwaynem "The Rockiem" Johnsonem to już nikt nie pamięta. Smutne...

iBzvb2JSpQNRM.gif

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raw zdecydowanie poziomem zniszczyło 20rocznice, troche mnie dziwi że jedyna jak na razie słaba tygodniówką WWE (licząc raw i SD) była własnie ta rocznicowa, chyba po prostu nie mieli na nia żadngeo pomysłu poza puszczaniem urywków z przeszłości. No ale mniejsza już o to skupmy się na tym co lepsze. Segmant otwierający bardzo dobry i trafny, Vickie z Heymanem potrafią zrobic dobry speech a do tego Rock przed budynkiem z policjantami też pokazał co potrafi. Jedynie rozwiązanie tej sytuacji póxniej było totalnie bez sensu... Co z tego że dostał bilet? Dostał zakaz wchodzenia na arene co za różnica czy z biletem czy nie? Pomijając fakt że wyszło na to że bilet upoważnia do pchania się na ring z mikrofonem, każdy fan posiadający bilet ma do tego prawo rozumiem? No nie było to za mąrde ale mniejsza. Usprawiedliwia ich fakt że zrobili to po to zeby Rock dostał wpierdziel od Shield co było plusem tylko po co się tak obslinił leżąc na tym ringu? To może już zakończe cały ten watek zanim pójde dalej. Stypulacja Vince hmm generalnie bez sensu bardzo jak dla mnie... Jeszcze rozumiem jakby został na tym że Punk poniesie konsekwencje to ok, ale pozbawianie go pasa to przegięcie. (Już pomijając fakt że Vincu zbochował tą wypowiedz i powiedział że jeżeli Punk zainterweniuje w walke na RR to zostanie pozbawiony pasa :8 ) No i speech Punk'a jak zwykle świetny.

Spodziewałem się łatwej wygranej Vipera

To była 3 czy nawet 4 walka tych panów przez ostatnie tygodnie i pierwsza czysta wygrana Ortona. Widać że WWE docenia Cesaro i nie podkłada go tak po prostu nawet w walkach z Ortonem czy Sheamusem. No a walka znów była dobra, Cesaro bez żadnych wątpliwości osiągnie wiele w tym biznesie, moze nawet w tym roku. Jak straci pas na rzecz Swagger'a spokojnie widze go jako zdobywce walizki. Dalej mieliśmy zbędne squashe Show'a i Ryback'a. Swoją drogą niewiem czemu Ryback nie brał udziału w Beat the Clock Challenge podobnie jak Cena no ale nie można rozumieć wszystkiego. Plusem tych squashy była zapowiedź Showa że walka o WHC będzie kolejnym Last Man Standing Matchem, dzięki temu walka wyjdzie o wiele lepiej no i daje więcej mozliwości żeby zakończyć ją na korzyśc Alberto bez wielkiej krzywdy dla Showa. Kolejna walka Beat The Clock i kolejne dobre starcie, cieszy zwycięstwo Dolph, bałem się że go znowu podłożą żeby promować nowy finisher Miza tylko szkoda że Ziggler nie wygrywa walk samodzielnie. Segment z rozdaniem dyplomów bardzo fajny, myślę że było to podsumowanie całej ich historii i na RR strata pasów jest raczej pewna. Walka wyspiarzy zdecydowanie najgorsza z całej trójki. Dlaej mamy kolejny squash no i coś co mi się bardzo nie podobała czyli ponowne zrobienie z Dolpha kretyna. Niestety to na co zapracował pod koniec roku powoli zaczyna tracić i robią z nich taka stajenka której nic nie wychodzi, AJ tupie nózkami, Langston pociąga nosem, Dolph rzuca walizką. No i końcówka czyli segment Ceny... Po pierwsze z jakiej racji Cena gadający że wygra RR był ME gali? Po drugie jego speech był słaby, nudny i nic z niego nie wynikało. Tyle że niestety obawiam się że rzeczywiście jest on najbardziej prawdopodobnym zwycięscą RR. No i końcowka standardowa jak na ostatnie raw przed RR, nic specjalnego.

Dodano:

Pierwsze Raw po RR i to Raw Roulette mimo paru minusów (niektórych nawet ogromnych) wypadło nieźle, przynajmniej druga połowa gali trzymała wysoki poziom pod wieloma względami. Początek dobry, Punk powiedział co miał powiedzieć ale była to tylko rozgrzewka przed późniejszym segmentem. Pierwsza walka... Troche przewijałem bo ponownie mamy tysięczną powtórke a Miz nie wiele w walke wniósł poza dołożeniem czegos od siebie po niej. No hmm dalej ten segment czy jakkolwiek to określić między Rybackiem a PTP... Hmm no nie do końca zrozumiałem idee tego czegoś i w ogóle nawet się nie będe zastanawiał ani jaki to miało cel ani czemu Ryback wgniótł w ziemie Strikera. No i dalej jeden z dwóch największych kretynizmów całej gali który mnie osobiście bardzo zirytował czy Bo Dallas wygrywający z Barrett'em -.- Yyy... Nie no super promocja mistrza, gratulacje WWE, Barrett który ma predyspozycje do ME przegrywa z nijakim rookiem z NXT w troche ponad 2 min -.- Ręcę opadają zwłaszcza że Dallas jest beznadziejny.

Dalej squash dla Ceny i jego speech który mi się skojarzył z Longiem czy Bookerem zapowiadającymi ME TT Match! Znów Shield atakuje i swoja drogą cały czas jestem pod wrazeniem jak Shield są bookowani w tych brawlach. Cena rozwalał sam całe Nexus, tutaj dostał łomot od 3, mało tego wpada Sheamus a oni dalej sobie radzą, mało tego wpada Ryback a oni dalej sobie radzą! I jeszcze są w stnie obić wszystkich i wykonac finisher na Cenie! No brawo chociaż teraz pewnie do czasu zakończenia story Punk Rock Cena zdąży ich poskładać. Dalej mamy coś o czym chce zapomnieć i wyprzeć to z mojej pamięci i świadomości, tego nie było... Tensai please kill yourselfe... Zemsta Big Show'a bardzo konkretna i bardzo dobrze, ten w sumie chyba bardziej segment niż walka wypadł fajnie i przekonująco, Big Show dostał jakąś konkretną rekompensate ale nie wątpie że to nie koniec ich konfliktu bo Del Rio napewno tego tak nie zostawi. Dalej mamy Rocka ze sztampowymi gadkami triumfującego face ale wchodzi Punk i robi się naprawde solidnie, bardzo fajnie wypadli, widać że panowie zaczynają się docierać bo ich starcia (oczywiście te słowne) wypadają coraz lepiej tylko szkoda że teraz to już tylko formalność.

Dalej całkiem dobry Tables Match, chyba najlepsza walka tego raw. Kolejna rzecz o której chce zapomniec czyli Khali śpiewający Sexy Boy... Świetny segment Jericho Ziggler i walka na poziomie tylko tu mam wielkie ale... Gdzie był jakis segment z Hell No?! Po tym co sie stało podczas RR matchu spodziewałem sie jakiegos prześwietnego segmenciku z ich udziałem a tu nawet wzmianki nie było... Duży minus. No i końcówka po prostu świetnie podsumowała show. Wyjaśniły się wszystkie niedomówienia, wszystko jest juz jasne, Maddox, Shield, Heyman. No i generalnie spodziewałem się że się z Poulem pozegnamy bo w sumie Punk stracił pas, ustapi miejsca na szczycie federacji więc i Heyman nie jest mu juz zbytnio potrzebny, zwolnienie przez McMahon'a miałoby sens a tu kolejna niespodzianka. Powrót Lesnara! Ponownie jego powrót wypadł świetnie, ponownie w niespodziewanym momencie a Heyman błagający go by tego nie robił też majstersztyk. Ogólnie caly końcówy segment był świetny i dzięki niemu pozostało mi pozytywne wrażenie po tym raw mimo Barrett'owi przegrywającemu z Dallasem, Tensaiowi tańczącemu w halce i Khalemu śpiewającemu że jest sexi boyem...

 

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

A więc powiem tak - RAW tym razem zdecydowanie na plus. Zaczęliśmy od zdenerwowanego Punka który wypadł arcy przekonywująco. Dawno nie wiedziałem tak dobrego speechu po przegranej walce. Następnie otrzymaliśmy starcie Antonio Cesaro z Randym Ortonem . Nie miał szans wygrać tutaj Antonio , miał jeszcze Mizanina przeciw sobie. Walka była dobra ale to już kolejna ich w krótkim odstępie czasowym. Później Ryback zniszczył PTP a potem zaatakował jeszcze Strikera , co pokazuje że tak naprawdę nie sprawdziło się to co mówił Vince że zrobi z Rybacka baby face'a. Jest on raczej w tej chwili tweenerem , reakcja na jego osobę także jest mieszana z przewagą popu , gdyż u niego w tej mieszance heel/face przeważa także to drugie ; ). Później Bo Dallas pokonał Wade'a Barreta i to pokazuje że z niego może coś być , tak mi przypomina trochę Tylera Reksa tylko że ten drugi miał w sobie więcej z brawlera. Co do samej walki nie zachwyciła ani jeden ani drugi nic nie pokazali , debiut BO czyli armdrag , dropkick i Powerslam chowa się do debiutu Ceny przeciw Anglowi. Następnie kompletnie nic nie wnoszący squash dla Ceny w starciu z Codym ale teraz raczej Cena przegrywać walk nie będzie , nie wypada wygranemu RR... -.-

Potem Cena , Ryback i Sheamus nie dali sobie rady z Shieldami no cóż , zdziwiło mnie to , trzech największych terminatorów poległo , tak naprawdę największą robotę zrobił Roman Reigns , bo Seth z Deanem już latali przez liny jak Wędkarz wszedł ale Roman go zastopował przez co zniszczyli terminatorów. To co później było z Tensaiem ... no czegoś takiego to nie widziałem dawno. Ile musieli zapłacić Tensaiowi żeby się tak zeszmacił ? : D. No po Brodusie to się tego spodziewałem bo on to robi co tydzień ale Tensai ? ; p. Potem coś co mi się bardzo podobało czyli Big Show niszczący Del Rio i Rodrigueza , muszę przyznać że cały ten segment wypadł fantastycznie i mocno przekonywująco. Następnie divy a potem The Rock. No i niestety któryś raz z rzędu kiepsko wypadł , Punk w tej chwili jest od niego lepszy. Następnie walka Sheamusa z Damienem Sandowem która wypadła bardzo bardzo dobrze tylko irytuje mnie to że Rudy wygrywa wszystko jak leci. Owszem chłop ma dużo akcji w move secie , ale przy micu jest zerem totalnym w dodatku gimmick który kompletnie do nie pasuje , ja go nie mogę już oglądać. Następnie kompletne zeszmacenie Khaliego i theme Shawna Michaelsa i na tym zakończę komentarz co do tego segmentu. Potem Chris Jericho powiedział swoje i doszło do walki ze składem marzenie. 10 minut i kapitalna walka. Nie dostali jednak nic nic i absolutnie ta walka nie powinna mieć miejsca bo to jest zmarnowanie jej potencjału . No i Heyman - okazało się się że jest zdrajcą i kłamcą a powrót Brocka Lesnara był kapitalny , mam nadzieje że będzie w WWE na dłużej i nie będzie przegrywał z zawodnikami pokroju Ceny.

Podsumowując

Plusy

+ Brock Lesnar

+ Walka Sandowa z Sheamusem

+ Big Show rozwalający ADR i Ricardo

+ Pojedynek na majku Punk vs Rock

Minusy

- Segmenty z Khalim i Tensaiem

- Squash dla Ceny i Team Hell No

Ogólne RAW było jak dla mnie bardzo dobre i zrobiło na mnie duże wrażenie , rating 3.7 także potwierdza potencjał tego RAW. Oceniam RAW w tym tygodniu 8/10.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ogólne wrażenia po raw- nijakie. Pare dobrych segmentów mieliśmy, pare niezłych walk ale ogólnie czy cokolwiek to raw do czegokolwiek wniosło? Niestety nie. N apoczątek dostalismy znów Punk'a i znów dał bardzo dobry speech i wciąż slucha się go z zaciekaweiniem i przyjemnością. Chociaż generalnie mówienie że skoro go nie ma nagraniu to nie ma z tym nic współnego jest trochę wypięciem się na Heymana w moim odczuciu przynjamniej. Booker jak zwykle z mega 'emocjonującą' nowiną... Dalej kolejna walka Rybacka z Cesaro, tym razem szwajcar nie zdołał uciec. Dalej szybki squash dla Swaggera w ramach wyrównania rachunków, nie jestem pewien czy był to dobry ruch bo tylko przez to przypomnieli że Jack ostatnie miesiące przed przerwą głównie jobbował Santino... No ale po powrocie prezentuje się o wiele lepiej zarówno w ringu jak i pod względem wizerunku. Tylko zastanawia mnie co dla niego szykują po jak podbudowują go tylko pod EC a potem o nim zapomną to słabo. Wolałbym go jako face'a i do feudu z Cesaro. No ale może jeszcze nic straconego. Dalej kolejny squash dla Alberto, Cody raczej nie wyjdzie najlepiej na tym rozpadzie coś czuje. Jedyne co go może czekać tdobrego to feud z Goldustem, jeżeli do niego nie dojdzie Codi spada w hierarchii. Segmenty z Big Showem w hotelu trochę słabe zwłaswzcza że ponownie wychodzi na cipe. Fajny segment Hell No i całkiem niezła walka Bryan Mysterio ale co najważniejsze całkiem fajny i niespodziewany powrót Henrego. Mam nadzieje że ten atak nie doprowadzi do feudu z Myterio bo napewno Henry na nim dobrze by nie wyszedł.

Kane Sheamus już tak różowo nie było, nuda no i nie rozumiem do końca wtargnięcia Bryana. To że Hell No się kończy nie ulega już wątpliwości mimo że ja zupełnie nie widzę dla nich pretendentów gondych odebrania im pasów. MizTv jak zwykle bardzo na plus zwałszcza z takim składem no ale Miz zgrywający twardziela przy wejście Lesnara nie wypadł wiarygodnie. Orton Barrett przewinąłem bo nie będe w kółko oglądał tego samego. Barrett zdobył pas i od tego czasu jest totalnie szmacony. Tak sobie myśle że może ta cała sytuacja z Rotundą i to co się z nim ostatnio dzieje to kara za to że napisał na twitterze przed RR żeby się spodziewać PapaShango a WWE bardzo ukrywało pojawienie się Godfathera z tego co wiem i był to jeden jedyny przciek który mógłby to sugerować więc WWE zapewne się to nie spodobało. Dalej kolejne bardzo dobre starcie Punk Jericho ale no to tyle na ten temat.

No i końcówka. Nie wiem za bardzo o co chodziło z Maddoxem, znaczy rozumiem że wypuścili go tam żeby wyjaśnic skąd Vincu miał nagranie ale tego dlaczego potem wzywał i prowokował Shield już niezbyt. Koleś jest chyba troche masochistą. Wejście Ceny Rybacka i Shemusa, hmm ok fajnie wszystko no ale yyy... coś z tego wyniknęło? Nic i to było bardzo słabe bo skoro było to zakończenie raw spodziewałem się czegoś, czegokolwiek chociaż zapowiedzi walki a tu nic... Poza tym wyszło to sztucznie bo skoro Cena chciał ich wzywać do ringu to czemu wyszedł z widowni? No ale mniejsza... Raw nijakie niestety bardzo i jak już pisałem nic nie wniosło do czegokolwiek. Powrót Henrego najbardziej emocjonującym momentem gali. No i MizTV na plus duży.

 

 

 


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak, po raz kolejny powiem, że najzwyczajniej w świecie szkoda mi Punka. Segmenty z jego udziałem należą chyba do najciekawszych momentów każdego RAW, a niestety sam nic nie udźwignie, brakuje cholernie jakiegoś dobrego oponenta, żeby Punk miał się przy kim wykazać. Gdzie jest Rocky? Oczywiście go nie ma, standardowo.

W piątek mieliśmy wielki-fatalny powrót Swaggera, który jest jeszcze słabszy niż przed przerwą, natomiast w poniedziałek kolejny wielki powrót - seksualny kloc powraca. Ciekawe co miałby wnieść na dzień dzisiejszy, bo Hall of Pain ver.2.0 jakoś mi się nie widzi. Chyba, że Henry będzie co rok odnawiał - Hall of Pain 2012, to teraz Hall of Pain 2013 :D


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raw spada coraz to niżej. Walki na tej gali były takie, że spokojnie ich totalny brak byłby nieodczuwalny. Jedyna walka, która jakoś się prezentowała to starcie Mysterio i Bryana, a mimo to była cholernie za krótka, druga, która była bardzo solidna poziomem to Main Event, który wreszcie nie zawiódł, bo ostatnimi czasy bywało, że były nim zwykłe squashe. Jak zwykle Raw kręci się jakimiś segmentami, Punk otwiera, daje dobry początek, ale nawet nie ma kto do niego wyjść powykłucać sie i musi to robić Booker T, który obecnie traci w oczach fanów naprawdę sporo, bo niczym nie różni się od Teddy'ego.

Big Show kolejny bawiący się w feud via satellite, Rocka nawet nie było, chociaż z drugiej strony może to i lepiej, szkoda, że cierpi na tym pas oraz Punk. Powrót Marka Henryka jakoś jaj nie urwał, wszedł, pozamiatał maluchami, Bryan poleciał na raz, potem Rey i Sin Cara i tak naprawdę nie wiemy w jakim kierunku Mareczek będzie się chciał kręcić, chodź pewnie i tak wepchną go do komory, jak zapewne i Swaggera, który jest chyba bardziej bezbarwny niż wcześniej.

Bryan z Kane'em dali nam swój standard czyli totalne niezrozumienie w współpracy i OK. Heyman w MizTV, wpada Vickie i to płaszczenie się w obawie o dalszy los... Masakra. Wbija Lesnar, jednak pozostaje pytanie czy oni nie mogą zrobić czegoś innego? Lesnar wpadł, połamał Miza, za tydzień pewnie też wpadnie i zaatakuje kogoś pokroju Ortona, potem może jeszcze ktoś i w sumie tez nic po za tym, że Brock jest, bo jest, a i tak do czasu powrotu McMahona będzie w martwym punkcie.

Ostatni segment, czyli zwiastun tego, że dla Shield zaczyna się mniej kolorowe życie - oby tylko na Elimination Chamber dano im wygrać, co na obecną chwilę wydaje sie mało realne. Ogółem po takim Raw z przyjemnością wrócę od tego tygodnia do oglądania Impactu, bo to co się dzieje na Raw, ogólnie w WWE zupełnie nie zwiastuje lepszego jutra.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW 4/2/12 - Było bardzo średnie,nie wiem czemu podłożyli The Miza Lesnarowi,bez sens taka prawda nic nadzwyczajnego.

Opener jeden z najlepszych w ostatnich tygodniach,świetne promo CM Punka,który tryska energią przed WrestleManią.

Walki był dość średnie,powrót Mark Henrego był jedynym plusem tej gali,wszystkich rozgromił w ringu i pokazał jakim jest terminatorem,widać że przed zakończeniem kariery Mark może dostać ostatniego Title-Shota w Karierze,bo z pewnością te World Strong Slam na wszystkich zawodnikach było oznaką że otwiera ponownie swoje słynne hall of pain,świetnie że powrócił jako Heelowy Terminator podoba mi się chociaż ten pomysł WWE.

Main Event mnie przygniótł do stolika,Maddox w Main Evenecie RAW aż się zdziwiłem,Ambrose dostał mikrofon ? czy mnie oczy nie mylą chociaż to jedyny dobry pozytyw,no i później Cena Terminator razem ze swoimi ziomkami -.-,na The Shield,już sie boję ogladać EC,The Shield pokonane przez Team Cena,Cena przypina Ambrose(załamka).

RAW było bardzo średnie i mało zaskakujące,Vince znowu robi wszystko na odpiernicz i nie bierze Creativu w garść,chyba zapomniał co anonim Superstars mu powiedział? na backstage'u,jedno jest pewne Vince boi się TNA,jeżeli federacja Dixie zacznie dobrze myśleć to mogą śmiało zniszczyć obecne WWE,tylko trzeba wzmocnić Main Event sam Aries,Hardy,Storm czy Bobby Rode nie zdziałają,przydał by się ktoś świeży taka prawda,Sting też nie te lata więc może niech TNA sprowadzi jakąś bardzo znajomą gwiazdę no nie wiem Goldberga,wtedy to wiekszość fanów WWE przerzuci się na TNA,przeważnie to fani oczekują Goldberga na każdej gali WWE na darmo w przestrzeni nie słychać Chant (Goldberg),jeżeli TNA by podsunęło odpowiednią sume i dobry kontrakt dla Goldberg to ten z pewnością by się zgodził i by zadebiutował w TNA np : jako boss Asów i Ósemek z pewnością to by było wielkie rozczarowanie,Dixie musi po prostu złapać haczyk! czyli musi znaleść odpowiednia gwiazdę która wypromuje TNA,no sam Jeff Hardy nie przyciągnie fanów,faktycznie to połowa fanów go hejtuje (mają go za drugie Cena bo jest wielkim terminatorem w TNA jak Cena w WWE),TNA nie jest aż takie złe jak by dobry Storyline wykombinowali to z pewnością mogli by wbić się do 2.0 albo i więcej,po prostu muszą wymyślić odpowiednie story. które przyciągnie większość fanów,rating wyszedł w dobrą strone obecnie więc uważam że powinni zaszokować jeszcze bardziej żeby Vince zaczął się bać!,taka prawda jeżeli Vince nie zacznie się bać to będziemy ciągle dostawać taki marny produkt co RAW,a jeżeli ktoś odpowiednio z kosi Vince na ratingach,to Vince wymięknie i podostrzy chociaż trochę produkt,niestety obecnie Road To WrestleMania zapowiada się cienko.

(pisałem pomału nie wiem czy są jakieś rezultaty ale się staram)

The Pain will come! in a few years,My name is Avanger!.

Youtube : http://www.youtube.com/user/SecondWWE?feature=mhee

2085937588509986e5c7819.jpg


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

(pisałem pomału nie wiem czy są jakieś rezultaty ale się staram)

Moim zdaniem wyszło znacznie lepiej ;). Co do samego RAW już tak krótko zgadzam się. Wyszło kiepsko , jedyna jak dla mnie dobra walka to Bryan vs Mysterio ale nie mogło być inaczej , Rey zasłużony luchador , Bryan talent z ROH który wiele w życiu walczył. Oprócz tego bestia Lesnar który zniszczył Miza , Ryback który 'zjadł' Cesaro no i powrót Marka Henrego który

na SD ogłosił powrót HOP

. Także można upatrywać plusów niemniej jednak RAW mocno przewidywalne podobnie jak ostatnie PPV. Musi wrócić jakiś element zaskoczenia , myślę tutaj chociażby o Deadmanie ; ).

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...