Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Głupi pomysł z tą walką był od samego początku

Od samego początku to aż taki zły nie był. Fakt, że pokonać Ryback'a jest trudno, nawet w trójkę, ale widok Rybaka okładanego przez innych bardzo pozytywny. Niepotrzebnie wbiegł Sheamus, a później Orton, ale po 1. jakoś musieli zapowiedzieć powrót Randy'ego, a po 2. coś się miedzy nimi święci. Pojedynek na RR? Teraz na stówę byłby wygrany.

Co prawda po tej wypowiedzi spodziewałem się więcej bo w sumie Jasio nic konkretnego nie powiedział no ale niech będzie że maja to odchaczone.

W pewnym stopniu to Cena zmienił MizTV w swoje show. Gospodarz powinien trzymać nad tym piecze, a Jasio przyszedł i tym zawładnął. Czekałem na porządny pocisk w stronę John'a, choć wiedziałem, że z tym może być bardzo trudno.

Segmenty z imprezy całkiem pozytywne aczkolwiek zdecydowanie motyw z Mae Young gruuubo przesadzony.

154111.gif?st=IgD2QH5Zlxqwz7dkfAvlPA&e=1357335138

No i końcówka czyli Dolph AJ toast

Dowód, że chwilowa niedyspozycja Punk'a daje szanse innym. Dolph w pełni wykorzystał swoją szansę i przy Cenie jego występ w ME jest niezagrożony. Idealne podsumowanie osiągnięć tych zawodników, choć jest mały niedosyt w tym iż Cena mógł zabrać się za ostry fight :D

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Kolejne RAW już za nami ? Jak wypadło ? (cały tekst spoiler)

Na początek dostaliśmy Johna Cene. Jasiek sobie pogadał , przyszli także Ziggler , Langston i Aj. Ogólnie nic ciekawego .

1. John Cena vs Dolph Ziggler - Fantastyczna walka. Bardzo mało ostatnio tak kapitalnych walk. Życzyłbym wszystkim abyśmy oglądali takie znacznie częściej. Gryzie w oczy tylko jedno - Cena skikoutował po 3157384 akcji Zigglera , a po czym kick out zrobił Ziggler ? TO jest wielki minus no i na koniec Jasiek pozbył się buta ; ). Walkę oceniam 8.5/10

2. Divy przewinąłem

3.Hell No vs Rhodes Scholars - walka bardzo dobra , Panowie nie dali nam chyba nigdy słabego starcia , bardzo się cieszę że tak wyszła ta walka. Na pewno dostaniemy jakiś rewanż o pasy , pewnie na ME gdzie większość matchy to walki Tag Teamowe. Panowie nie zawiedli a Kane dał śmiesznego botcha gdy nie mógł wejść na liny ; ). Walka 7/10

4. Randy Orton vs Heath Slater - squash dla Ortona i nic więcej , naprawdę niewiele pokazali ale trudno tego oczekiwać - Orton to chyba jeszcze Main Eventer , Heath próbuje uciec od jobbowania dlatego nic innego nie można było się tutaj spodziewać a na pewno nie innego wyniku ; ). 3/10

5. Wade Barret vs Santino Marella - również nic ciekawego , nie ma co się jarać tą walką chyba jedynym plusem jest tutaj obecność Steambota . 2/10

6. The Great Khali vs Antonio Cesaro - przyzwoita całkiem walka. Naprawdę Cesaro wygląda fantastycznie a przy Khalim może jeszcze lepiej udowodnić swoje możliwości , brakuje mi tylko takiego błysku Antonio , mógłby stworzyć jeszcze lepsze widowisko tylko z nieco bardziej podobnym do niego przeciwnikiem np z Rybackiem . Walka 3.5/10

7.Sheamus vs Jinder Mahal - kilka niezłych akcji zobaczyliśmy ; ). Szkoda że Jinder nie walczy tak jak na NXT no ale tam dostaje ponad 10 minut i innych rywali , tutaj może mieć problemy bo Sheamus jest wiecznie promowany tak naprawdę nie wiadomo dlaczego. 4/10

8. Cm Punk vs Ryback - Dobry poziom. Nic ponad to ale dobry poziom tej walki wystarczył. Zawiodła mnie tak naprawdę końcówka liczyłem na interwencje The Rocka a tu znów The Shield no ale jakoś tych Shieldów trzeba wykorzystywać , mam nadzieje że będą walczyć na Royal Rumble , wtedy udowodnią swoją wartość także solo. Walka dobra 7/10

9. Big Show vs Kofi Kingston - 1/10.

Segmenty - Skomentuje tylko ostatni - speeche wręcz niewiarygodne. Punk z Rockiem potrafią zrobić coś fantastycznego , tylko ten Rock Bottom trochę kiepsko na końcu wypadł , tak naprawdę potrzeba dużo czasu żeby wykonać Rock Bottom , RKO w takich sytuacjach jest bardziej wiarygodne

Podsumowując - RAW miało być kapitalne - wyszło pompowanie balona gdyż ja osobiście uważam że to RAW było solidne - nawet dobre. Ale nic poza tym. Mam nadzieje że kolejne będzie miało jeszcze większą pompę bo na to się zapowiada. Dzisiejsze RAW tak naprawdę utrzymało poziom ostatniego. Nieźle wygląda to RAW w 2013 , fantastyczna walka Ceny z Zigglerem , mówiąc krótko - Cena jak dostanie dobrego rywala potrafi wyciągnąć z siebie 150%. Ogólna ocena to jak dla mnie 7.5/10.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo solidne rozpoczęcie raw, kolejny dobry segment na linii Cena Dolph plus świetna walka godna pierwszej walki roku na raw. Co prawda zdecydowanie wolałbym zeby Cena się nie podniusł po ataku Langstona i przegrał no ale juz trudno. W końcu to pierwsza walka roku, niech się cieszą. No i w sumie ciekawi mnie jak to dalej pociagnął i czy w ogóle bo generalnie brakuje tu teraz trochę hmm celu tego feudu. Co do div to raczej przejęcie pasa przez Kaitlyn jest juz tylko kwestią czasu i na RR powinniśmy je zobaczyć. Dominuje Eve juz kawał czasu, mistrzyni nie jest w stanie z nią wygrac i po raz kolejny ucieka. Pewnie na RR dodadzą jakąś stypulacje np ze Eve traci pas równierz przez dq czy count out.

Jeśli chodzi o walke jak i całą sytuacje pasów TT to czegoś tu nie rozumiem... RS zostali pretendentami na TLC, zresztą nie pierwszy raz bo już wcześniej nimi byli. Więc czemu teraz walczą w nontitle matchu a o ich walce o pasy wciąż cisza? Co prawda wygrali ale to znajac WWE tylko oddala ich od pasów. Zwycięstwo w nontitle matchu zazwyczaj kończy się porażką w walce o pasy. Ortona i Slatera przewinąłem bo na żadnego z nich patrzeć nie mogę. Tu może od razu nawiąże do późniejszej walki Sheamus Mahal bo generalnie oba te starcia miały na celu jedynie podpromowanie ich konfliktu który zapewne skończy się feudem tylko kwestia czy o pas czy nie. Fajnie że pokazał się Steamboat ale czemu przy Santino... Trochę to było bez sensu. Walka Cesaro z Khalim obejżałem tylko z ciekawości jak Cesaro ją zakończy bo szczerze mówiąc wątpiłem że wykona Neutralizer na Khalim ale ponownie szwajcar imponuje.

Nie rozumiem trochę miejsca w karcie walki o pas WWE... Zwłaszcza że po niej odbyła się 30sekundowa walka Big Show Kofi -.- No ale trudno, sama walka była całkiem dobra aczkolwiek nie wysilili się jeśli o zakończenie chodzi. Fajnei zobaczyć Punk'a w dobrej formie i mimo że w zwycięstwo Punka nie wątpiłem ani przech chwilę trochę się zestresowałem jak Ryback stał juz na szczycie drabiny i nic się nie działo. Co do Shield to mam wrażenie że troszkę hmm skończył się na nich pomysł i jakby cofneli się troche w swojej pozycji bo nie robia nic nowego, nie robia nic właśnego, zrobili się troche nudnawi i po prostu sa używani jak trzeba zakończyc jakąkolwiek walkę przez DQ.

No i wisienka na torcie. Przemowa Punk'a po prostu świetna, widać że chcieli zbliżyć się do jego shoot proma sprzed 1,5 roku i w jakims stopniu im sie udało. Punk pokazał że mimo iż jest mistrzem ponad rok dalej przy mikrofonie potrafi wbudzic emocje jak nikt. Co więcej treść jego proma znów bardzo kontrowersyjna, mówił o konkretnych zawonikach którzy są marnowani przez WWE no i fanów czyli generalnie nas nie pamiętam żeby ktoś tak konkretnie pocisnął. No i pojawił się Rock. No i ich segment był dobry ale jak dla mnie nie było fajerwerków, spodziewałem się więcej, Punk na za wiele mu pozwolił przez co w moim mniemaniu wyszedł pokonany z tego starcia i to nie tylko dlatego że otrzymał Rock Bottom. Hmm no ale powiedzmy że muszą się dotrzeć, jak narazie nie widze między nimi takiej 'chemii' jak w feudach Rock Cena czy Punk Cena.

 

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Można wnioskować, że WWE mocno zaczęło z realizacją postanowień noworocznych, bo rzeczywiście pierwsze Raw w tym roku wypadło bardzo dobrze! Znów zaczął Cena z Zigglerem i tym razem zobaczyliśmy kawał świetnej walki, spokojnie walka na 4 gwiazdeczki, była dramaturgia, tylko jak zwykle wynik mało zaskakujący i to, że Cena po Big Ending za dosłownie 10 sekund się podrywa i kończy walkę jak gdyby nigdy nic i wyszło na to, że finisher Langstona tak naprawdę nie jest niczym wielkim...

Dalej kolejna rywalizacja uczonych z Hell No, moim zdaniem trzeba pociągnąć długą rywalizację tych dwóch tagów, oba są świetne i oba są warte tych pasów, po okresie szalonych dni Hell No kiedy byli na fali teraz nadal trzymają poziom, jednak mając na uwadze to co robi Rhodes & Sandow samo nasuwa się, żeby te dwie drużyny w końcu zaczęły stałe, regularne walki. W końcu Cody wrócił po kontuzji, z wąsem i teraz nic tylko to ciągnąć, wracając do Raw to była to kolejna dobra walka, która podniosła poziom Raw.

Potem mieliśmy okres dość dziwnych walk, wszystkie bez dramaturgii, wszystkie bez polotu, swoją chwilę dostali face'owie, Cesaro i Barrett czyli mistrzowie, jednak zdecydowanie zabrakło tutaj czasu, bo żadna z tych walk nie pokazała nic, ani nie wprowadziła rywalizacji przed Royal Rumble na wyższy poziom.

Następnie to co już Brem pisal, czyli umiejscowienie w karcie walki o pas WWE. Jak to k***a możliwe, że nie byłto ME, a została nim 30 sekundowa walka Mistrza Wagi Ciężkiej z człowiekiem pokroju Kingstona, który po stracie pasa zaczyna wręcz wyśmienicie. Wgl. jego znalezienie się w walce z mistrzem zamiast rozkręcania nowego programu z Del Rio... Wracając do starcia o najważniejszy pas federacji to jest to kolejna walka, która może gdyby była dłuższa to zasługiwałaby na ocenę ponad 4 gwiazdową. Nie było to nudne uciekanie, granie ról przez wrestlerów, lecz bardzo spoko wymiana ciosów, istna bitwa toczona przez zawodników, jednak niestety znów z powtarzającą się końcówką, czyli Shield, które z początku zostaje rozłożone na łopatki, jednak potem decyduje o wyniku walki. Szczerze powiedziawszy przed ich atakiem we mnie zrodziła się myśl, że teraz Ryback zdejmie ten pas. Punk jednak nadal ciągnie swój title run, który w perspektywie ostatniego segmentu wydaje się być zagrożony, bo to, że do WM straci pas obecnie jest raczej pewne, jednak zapewne wiele się zmieni. Co do tego segmentu to gadka Punka, konkretnie ta, którą Carlos przetłumaczył w "And I Quote" była wręcz genialna, nie wiem czy jej sens nie był nawet na poziomie Pipe Bomb, gdyż w moim mniemaniu Rock w tamtym momencie został potalnie wysłany na pożarcie. Fakt faktem jest taki, że Rock dostaje szansę na pas i jeżeli miałby się nie włączać bardziej niż na tej gali, jeżeli nie zdobyłby pasa i show miałoby wyglądać tak jak wygladało w tym tygodniu to nie mam nic przeciwko, żeby przez 2 miesiące przy tym pasie sobie był, o niego powalczył i zajmował komuś miejsce...

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Początek wręcz istne marzenie. Świetna walka i aż dziwne, że to Cena otwierał galę i walczył w pierwszym pojedynku.. Choć w zasadzie to nie ma się czemu dziwić, gdyż wszystkie oczy były tak naprawdę skierowane na powrót Rock'a, a w ME już na Jasia, a przynajmniej teraz miejsca nie ma. Dużo akcji technicznych, spore emocje i tylko szkoda, że Dolph przegrał, ale obaj zawodnicy w tym roku najprawdopodobniej staną się mistrzami, więc faktycznie trudno było wybrać zwycięzcę.

Następnie to co już Brem pisal, czyli umiejscowienie w karcie walki o pas WWE. Jak to k&*%$a możliwe, że nie byłto ME

Takie walki rzeczywiście powinny być w ME, ale wiele aspektów przemawiało za tym, że w tym tygodniu coś takiego w życiu nie byłoby ME. Punk miał przed sobą jeszcze spory segment z Rock'iem, w którym musiał być w miarę wypoczęty, a powrót Rock'a był tym głównym wydarzeniem całej federacji, więc to raczej było normalne. Walka w sumie była dobra, choć spodziewałem się czegoś więcej. Tempo tego pojedynku niby było w miarę ok, ale jakoś tego nie odczułem. Pierwsza walka jest najwyżej, a ta jest druga :)

Można wnioskować, że WWE mocno zaczęło z realizacją postanowień noworocznych

No tak. Widać, że Vincentowi zależy na dobrych ratingach. Na RAW widzimy TLC Match, a później

na SD Last Man Standing, gdzie Del Rio zostaje nowym mistrzem Wagi Ciężkiej

. Jeszcze kilka tygodni temu zmiana posiadacza pasa na zwykłej tygodniówce czy też pojedynku o specjalnej stypulacji nie było, wręcz WWE uciekało od takich decyzji/pomysłów. Rok zaczął się dość dobrze. Jedyne co nam zostało to życzyć powodzenia. Oby tak dalej!


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

W paru krótkich słowach:

- Alberto Del Rio prawdopodobnie pierwszy raz w swojej karierze zebrał jakąkolwiek reakcję poza granicami Meksyku. Nie wiem czy to obecność zawsze spoko Vinca, czy może nie najgorsza publika z Houston sprawiła że ADR pierwszy raz od debiutu w WWE był bardziej over z publiką niż Ricardo. Pomimo tego cudu, sam fakt jego udziału w pierwszym segmencie razem z Big Showem to jakieś kolosalne nieporozumienie.

- Powrót doktora Shelby'ego nie wypadł tak dobrze jak oczekiwałem, ale ten segment to i tak najciekawsza rzecz którą dostaliśmy na Raw. Szkoda że prawdopodobnie tag Daniela i Kane'a chyli się ku upadkowi, jednak zawsze może to oznaczać jakąś solo promocję Bryana. W końcu Vince podobno jest jego fanem.

- Tarcza rozjechana już któryś raz z rzędu. Zdążyłem już zapomnieć czemu ludzie się nimi jarali. :waving:

- Kaitlyn wykonała speara lepiej niż Edge i Kapitan Kaczka kiedykolwiek razem wzięci. Ogólnie spoko że dadzą jej szansę, zawsze miło odejść od marazmu barbie.

- Czy tylko mi wydaje się że tym przedmeczowym wywiadem w którym Clay stwierdził że funkuje bo lubi, zabito jego postać jeszcze bardziej? Spoko że Punk go poskładał w miarę szybko, bałem się jakiegoś głupiego dq. Całkiem w miarę też speech po walce.

- Patrząc na segment Flaira i Miza naprawdę nie dziwię się że Bret Hart nie chciał pojawić się na Raw mówiąc że kreatywni mieli na jego powrót ch***jowe pomysły. Tej szopki nie dźwignął z dna nawet niezły Cesaro. Swoją drogą nie oglądam Smacków, więc mogłem przegapić, ale podoba mi się ten nowy pomysł żeby Antonio wpadał z flagą w ręce i na gatkach.

- Nie rozumiem czemu po niezłej serii na ppv pod koniec roku Ziggler teraz musi moczyć z Januszem wszystko co się da w najgorszy sposób. Dajcie mu już lepiej program z Kofim Kingstonem i zapomnijcie o walizce, bo jak patrzę na to co dzieje się obecnie to witki opadają.

- Koncert Dwayne'a to już tylko dopełnienie marności tego epizodu. Pojazdy na Paula czy Vickie chyba nawet poniżej zwykłego gimnazjalnego poziomu Johnsona. Na całe szczęście nie postanowili jeszcze kompletnie uJ***ć Punka i skończyło się na brawlu.

Składają wszystko do kupy - bardzo słabe Raw. Zupełnie nie czuło się że to 20 rocznica. Jak przypominam sobie co zrobili 5 lat temu na 15 to niebo a ziemia. Jeśli świat jest sprawiedliwy rating nie powinien przekroczyć 1.0.


  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Eeh to miało by 20-lecie ? , intro na początku RAW tylko mnie rozgromiło nic więcej , początek taki sobie ale jedno mnie cieszy że Alberto Del Rio został w końcu odświeżoną postacią to mi się podoba i nie jest złym pomysłem wręcz przeciwnie bardzo dobrym,dobrze że dali mu pas,chociaż to jest dobrym posunięciem ze strony WWE,później nudna walka Ortona z Wade która była kiepską walką,później atak The Shield !,wiedziałem że tak będzie , Foley wstanie w ringu wejdzie Ambrose , Rollins i Regins , już są w ringu aż tu Feed Me More ! ręce opadły , później kochany Randall Keith Orton ze super power'em ale też go poskładali,aż tu po chwili magiczny Sheamus który ratuje swoich ludzików przed tarczą ! ,śmiać mi się chciało , no i Finisher od Rybacka dla Ambrose , pierdol** w stolik jak to zobaczyłem (już se wyobrażam jak ta trójka skończy , (Ambrose jako Jobber , Regins jako Khali , aa Rollins jako Trent Barrett'a),śmiech na sali haha .Publika chociaż nie nudziła to jeden plus , walka Zigglerka vs Cena ,po h*j mu walizka ? ?,robią z niego ciote a nie zawodnika taka prawda żeby czysto pokonać Cena to ciąglę albo walizeczką musi go rypnąć albo Big E ! pomaga to była dupa anie walka że tak się wyrażę ,no i ten durn koncert spałem przy tym The Rock od filmów całkiem dziwny się zrobił że rzygać się chce,ten jego koncert był po** w piz **,CM Punk pokazał Rockowi że nie jest pipką i dobrze że pokazał mu jakim jest brawel menem, RAW koszmar a nie 20-lecie haha Miz TV było wyjebiste .

Jedno tylko powiem Ambrose wracaj do CZW bo trochę też nudą tam wieje bez twoich promo , Rollins wraca do RoH i zostań znowu Roh World Championem , Regins wracaj do futbollu , Sami i Cole nie róbcie głupoty zostańcie tam gdzie jesteście tak moja rada na przyszłość ale za pewnie do kasy będzie ich ściągnęło ale wolałbym zarabiać mniej niż ku* robić z siebie pajaca , nie zdziwie się jeżeli Rating będzie tragiczny ale za pewnie ten elektro pan The Rock przyciągnie ludzi do TV -.-.

The Pain will come! in a few years,My name is Avanger!.

Youtube : http://www.youtube.com/user/SecondWWE?feature=mhee

2085937588509986e5c7819.jpg


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Kolejne RAW już za nami. Jak wypadło ? (Cały tekst spoiler)

Na początek dostaliśmy Vinca . Trochę pogadał , powiedział że jest geniuszem i przyszedł Big Show. Vince poobrażał Showa więc przyszedł Del Rio . Cały segment wypadł dobrze chociaż był zbyt długi

1.Wade Barret vs Randy Orton. Niezbyt ciekawa była ta walka. Dostaliśmy tylko kilka fajnych akcji , prócz tego dominacja Randalla , ale na plus zwycięstwo Wadea. 5/10

Potem świetny segment z Dr Shelbym , to mi się podobało

2. Kane vs Damien Sandow - niezłe starcie. Mimo tak naprawdę rozbudowanego squashu szczególnie Kane pokazał sie z dobrej strony 4.5/10

No i Foley , Shield , Ryback , Orton i Sheamus. Całość wypadła kiepsko bo tarcza znów dostała wciry. Początek końca jak dla mnie lub zapowiedź walki co nie byłoby wcale takie złe. Orton i Sheamus mają rozpocząć swój feud co do WM więc mogliby się pokłócić , pobic w trakcie walki a Shield mogłoby taką walkę wygrać znów przypominając że są bardzo dobrzy w ringu.

3. Eve vs Kaitlyn - pozytywne zaskoczenie tej gali , nawet by spear :D 5/10

4. Brodus Clay vs Cm Punk - Co prawda fajerwerków nie było , jednak walka ringowo nie wypadła wcale źle. Moim zdaniem Brodus jako heel prezentowałby sie znacznie lepiej i może jednak warto spróbować go w takiej roli. Panowie mogli dostać jednak troszkę więcej czasu. 5.5/10

Segment między Rockiem i Foleyem bardzo dobry dopóki nie przyszła Vickie :D

5. Sheamus vs 3MB - kiepski poziom ringowy , ważne jednak że przegrali obaj 'terminatorzy' czyli Sheamus i Orton , bo trzeci swoją walke wygrał. Jednak i tak nie sądzę by 3MB było jakkolwiek wypromowane , lepiej w tej walce i tak wypadł Sheamus , a plusem ostatni Brogue Kick. 4/10

Miz TV - no miało swoje lepsze wejścia nie ukrywam , powiało nudą , trochę sytuacje uratował Cesaro

6. Bryan vs Cody Rhodes - po raz pierwszy tak nisko oceniam walkę tych panów. Mogli już dać po raz kolejny walkę Tag Teamową , nie obraziłbym się , chociaż widzieliśmy Hell No vs RS już 5236324 razy to prosze mi pokazać ich walkę która była słaba. Co do tej omawianej - Cody atakował , Daniel wygrał. 2.5/10

7. John Cena vs Dolph Ziggler (klatka) . Dobra walka - dużo emocji , Panowie współpracowali bardzo dobrze. Martwi tylko kolejna porażka Dolpha , pod koniec roku wygrywał niemal wszystko a teraz już druga porażka z Ceną pod rząd , w dodatku Jaś znów kreowany jest na terminatora , dostawał przez całą walkę a wygrał. Minusem tej walki było to że była ona chaotyczna . 6.5/10

Ogólna ocena poziomu walk 4.7/10

Podsumowując - RAW wypadło kiepsko , moją ocenę zawyżają segmenty które wcale nie wypadły źle. Mam nadzieje że kolejne tygodniówki wypadną o wiele lepiej , bo RAW było na poziomie bardzo dobrym a dzisiejsze co najwyżej przeciętne . Ode mnie 5/10.


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Carlos akurat nie znosi Dwayne'a, więc nie sugerowałbym się tutaj jego hejtowaniem piosenki. Może nie powalała, ale ja miałem akurat ubaw z utworu z "Bijacz" w refrenie. Do tego jak zwykle przyjemny/przyjemne segmenty z Bryanem i Kane'm. Na tym pozytywy tego Raw się kończą, pomijając filmiki sprzed lat, kompletnie nie było czuć atmosfery 20tej rocznicy. Spodziewałem się jakichś powrotów, kogoś więcej z HoF może, jak podczas Slammy's, a tu kompletna klapa.


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chyba za wcześnie zacząłem chwalić WWE. Oni doskonale wiedzą jak zachęcić widzów do oglądania, by później im się zbrzydło. Z ciężkim sercem muszę stwierdzić, że się zawiodłem. 20-lecie istnienia RAW powinno wyjść o wiele lepiej i powinno nieść z sobą wiele ekscytujących momentów. Niestety to wszystko wyglądało tak jakby show było pisane 5 minut przed galą.

Może nie powalała, ale ja miałem akurat ubaw z utworu z "Bijacz" w refrenie.

No tak. To można uznać do tych momentów udanych. Sam oglądając, zaśmiałem się jak jakiś dzieciak. Szkoda, że cały koncert nie wyszedł tak dobrze jak piosenka dla Vickie. Na szczęście to wszystko zakończyło się brawl'em, co mnie osobiście zaskoczyło. :lol

Na plus jest także stypulacja Cage Match. Sama walka nie była taka zła, ale kolejna wygrana Jana jest już bardziej deprymująca. Skoro Orton może przegrać swoją walkę to czemu Cena ciągle gra terminatora? Ziggler niech kończy ten feud, bo nic mu to nie da. Owszem, potwierdza dobrą dyspozycję, ale on potrzebuje lepszej promocji niż przegrane walki z twarzą WWE.


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

(Ambrose jako Jobber ,(...) aa Rollins jako Trent Barrett'a)

Rozumiem że różnica to fakt że jobber pojawia się w tv, a Trent Barretta kimkolwiek jest nie :8

Swoją drogą jak to jest że Sheamus feuduje naraz z dwoma stajniami(Shield oraz 3MB) i w obu przypadkach jest górą :lol


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Swoją drogą jak to jest że Sheamus feuduje naraz z dwoma stajniami(Shield oraz 3MB) i w obu przypadkach jest górą

Bo to jest rude, tego nie pomalujesz.


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja się zastanawiam, na kiego chuya podkładają Zigglera Cenaminatorowi przy każdej możliwej okazji? Tu go wszyscy chwalą, kim to on nie będzie, a potem moczy dwa razy z rzędu z człowiekiem, któremu te zwycięstwa nie są do niczego potrzebne. Gratulacje. Świetny sposób na promocje przyszłego mejn-iwentera. Swoją drogą ciekawe kiedy on ma zamiar tą walizkę wykorzystać. Nie wydaje mi się, żeby mu pozwolili na WrestleManii biegać z pasem, a po WM będzie już mało czasu. No chyba, że jej w ogóle nie wykorzysta, co nie jest wcale takie niemożliwe.

Co do koncertu Rocka, to mam mieszane uczucia. Z jednej strony nie wiem po co w to mieszać Vickie (chyba, że mają zamiar dać jej trochę wolnego), z drugiej zaś wyszło to całkiem fajnie, i jak widać po reakcji wszystkich niekoniecznie tylko dla gimnazjalistów, no ale Karton jest tak zajebiście uprzedzony do Johnsona, że czego by nie zrobił - będzie źle.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Dwayne ma akurat takie zaplecze milions & milions że nawet gdyby zamiast proma przeczytał skład proszku do pieczenia zebrałby zwalający z nóg cheer. Nie przeczę że jestem do typa uprzedzony bo po kimś promowanym jako "najbardziej elektryzujący człowiek biznesu" oczekuję czegoś więcej niż pokazuje od swojego tak zwanego powrotu przed WM 27. Od tego czasu dał radę chyba w jednym segmencie z Bezcennym zaraz po wspomnianej WM i może na upartego dałoby się przełknąc ze dwie zwrotki zeszłorocznego koncertu. No, ale cóż tak to jest - jeden hejtuje Ortona, inny kocha Great Khaliego - wszystkim nie dogodzisz :roll:


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja jestem strasznie zawiedziony tym raw. Niby 20lecie, powinna być wielka huczna gala a w sumie zrobili najsłabszą tygodniówke tego roku i to biorąc pod uwage równierz SD.

Rocznicową gale otwiera Vince- bardzo dobrze, tak powinno być, dołączają do nieg Big Show i Del Rio- yyy no... to było otwarcie godne przeciętnego SD a nie 20rocznicy raw... Potem nie było lepiej. Walka Orton Barrett no przede wszystkim mega zaskoczyła końcówką. Barrett pokonuje Ortona czyściutko (szkoda że jak feudowali ponad rok temu przez pare miesięcy to nie dało się tak zrobić...) iii no własnie i w sumie nic z tego nie wynika. Dziwi mnie bardzo taka pozycja Ortona ale jak najbardziej cieszy. Segment Hell No i gr Shellby no przyjemny ale spodziewałem się duzo więcej i generalnie nic z tego nie wynika. Dodatkowo dwa squashe dla Hell No poniżej 2 min kazdy chyba już definitywnie świadczą o tym że zaraz będą tracić pasy.

Ogłoszenie Foley'a, no zasłużył sobie jak mało kto ale niech mi ktoś tu uzasadni wejście Shield? Że niesprawiedliwością jest jego dołączenie do HoF? Genaralnie ta stajnie się końcy jak już wyżej zauważyliście, nie robia nic ciekawego, atakuja juz bez żadnego powodu i żadnej argumentacji, nie dostają mikrofonu, dodatkowo obrócili sie przeciw nim Orton Ryback i Sheamus więc tylko czekać na 3 vs 3 tag team match i definitywne wgniecenie tarczy w ziemie. Dużym plusem jest przejęcie pasa przez Kaitlyn, Eve już była nudna a Kaitlyn może w ringu jej nie dorównuje (chociaz i tak zrobiła duzy postęp) ale za to przy micu jest bardzo dobra i coś czuje że się szykuje feud z AJ. No i dalej, z okazji 20 rocznicy raw mistrz WWE panujący przeszło 400 dni otrzymuje... walke z Brodusem Clayem i króciutki speech... Podczas gdy Rock dostaje na wyłączność ostatnie 20 minut show... Żenada...

No i 3 najciekawsze wydarzenia. MizTV, nie powiem żeby wypadło źle ale nie powiem żeby jakos bardzo porwało. Cały dsegment miałem Miz się tak jarał że ma segment z Foleyem że troche zapomniał chyba po co tam jest. Cesaro wypadł dobrze aczkolwiek jego wejście było troche bezsasadne bo w sumie ja już sam nie wiem czy on feuduje z tym Mizem czy nie bo niby sie takie wstawki zdarzają między nimi ale generalnie nic więcej i do niczego one nie prowadzą. Walka w klatce wypadła fajnie aczkolwiek jak wszystkim nie podoba mi się strasznie jak pokazali Zigglera. Ogromny regres względem końcówki roku co do jego postaci, druga porażka z rzędu, dodatkowo tutaj miał Langstona któy biegał w okół ringu i przeszkadzał Cenie jak tylko mógł a mimo to Dolph przegrywa... No coż... Zgadzam się że chyba jednak powinni ten feud kończyć jezeli mają zamiar dalej tak to ciągnąć.

No i mamy koncert a w zasadzie "koncert".

z drugiej zaś wyszło to całkiem fajnie, i jak widać po reakcji wszystkich niekoniecznie tylko dla gimnazjalistów, no ale Karton jest tak zajebiście uprzedzony do Johnsona, że czego by nie zrobił - będzie źle.

Ymm serio? Porównując to do jego koncertu sprzed roku to to był jakiś niesmaczny żart. I co miało być? Haha Heyman jesteś gruby i masz małego penisa, haha Vickie jestes brzydka haha. -.- Okey nie mówie że ten fragmnet o Vickie mnie nie rozsmieszył bo tak ale apropo czego to było i po co? Chyba powinien się głównie skupic na Punk'u czyz nie? A nie na Heymanie i Vickie no i samym sobie... Punka w sumie zawołał żeby mu powiedzieć " Masz grubego menagera i pokonam Cię na RR!"... Po czym zaczeli się lać. Generalnie moim zdaniem cały ten segment był słaby, owszem były śmwiszne momenty ale ogólenie nic do niczego ten 'kocert' nie wniusł i to jest jego największy zarzut. Koncert z feudu z Ceną pamiętam do dziś, tego nie będę pamiętam za miesiąc. 20 rocznica raw zawiodła na cełej linii...

 

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...