Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Cena, który później zamiast gonić i skopać mistrza WWE to stoi i się paczy

Co jeszcze dziwniejsze Cena zamiast wspiąć się po klatce gdy przybiegł na pomoc to wolał czekać aż wszystko odepną i uniosą klatkę co zajęło masę czasu i biedny Jerry obrywał przez cały czas. Czy może jest jakaś zasada wg której tylko heelowie mogą w ten sposób dostać się do klatki w ten sposób podczas jakiś interwencji?

Jedynie zastanawiam się co kreatywni widzą w ciągnięciu "story" z Aksaną i Marrelą

To akurat proste - trzeba przekonać widza że tak naprawdę to Marella jest niesamowitym kozakiem który niczym nie ustępuje takiemu chociażby Sheamusowi, a swój pas US stracił tylko przez miłość kobry do Aksany. W normalnych warunkach ten beznadziejny Szwajcar nie wytrzymał by nawet 30 sekund z genialnym Włochem.

Obsesja Bryan'a jest kontynuowana i jest to zdecydowanie najlepszy pomysł na jaki mogli wpaść. (...) Zastanawiam się co Kane tam robi,

Potwierdzam słowa o Danielu. Od kilku miesięcy jest na fali i naprawdę aż chce się go oglądać. Mam nadzieję że jakoś pociągną jego story z Kanem, ale nie naprzeciw siebie, tylko ramię w ramię. Co by nie mówić, ale tego typu tag byłby więcej warty niż cała obecna dywizja razem wzięta. Co prawda tag kompletnie z dupy, ale i tak warty więcej niż jakikolwiek inny dziś. Bo chyba naprawdę nie chcemy utknąć przy Prawdzie i Jamajczyku z Ghany.

Cała przemowa oczywiście wzruszająca.

Chyba wynudzająca. Nie dałem rady przesłuchać tego w całości bo to było takie okropne zawodzenie że szok. Poza tym nie oszukujmy się Hunter nie przechodzi na emeryturę. Gdyby to robił to nie poprzez speech w środku gali. Musiałyby być konfetti, miśki z przyjaciółmi, jakieś głębokie przemowy HBK'a... To dziś to tylko tak na zabicie czasu.

Co do Raw - kariera Jacka Swaggera ostatecznie umarła. Była w potwornej agonii już parę tygodni temu, ale teraz oficjalnie zniknął z mid-cardu i dołączył do zaszczytnego grona osób zatrudnionych chociaż zapomnianych którym przewodzi JTG, a zasiadają tam m.in. Curt Hawkins, Hunico i jego kolega Kabanos oraz wielu innych wybitnych których zapomniałem. Poza tym sama szmira. Od kiedy mają trzy godzinny slot ciężko powiedzieć coś dobrego o ich produkcie.

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na spory plus Punk wraz z Bryan/Kane. Jedyne rzeczy, które na prawdę chce się oglądać. Reszta bardzo marna.

Cesaro odbiera pas US, ale nie ma go nawet na RAW.. bullshit. Przestałbym też go traktować jako stereotypowego obcokrajowca co to wie wszystko najlepiej itd. Aksana może zostać, ale zróbcie coś z nim! Ryback nadal pokonuje tych samych oponentów - czas na kogoś porządnego i może jakiś speech. Ale myślę, że jeżeli coś takiego się stanie to na PPV. Cesaro vs Ryback? Jak dla mnie całkiem spoko. Trajpel całkowicie do przewinięcia. Ten speech, to niby drugie złamanie w tak długim czasie.. przecież to wszystko jest tak naciągane.

Punk bardzo fajnie. Dopiero teraz przekonał mnie do siebie jako heela. Szkoda, że potrzebny był do tego Jerry Lawler, który oczywiście z mistrzami WWE do ostatniej chwili walczy jak równy z równym. Nowy fryz też robi dobre wrażenie, oby obronił pas na NoC. He's freakin best in the world.

Segment z terapią bardzo okej. Szczególnie speech Kane'a. Muszę go sobie puścić jeszcze raz. Warto dodać, że czarnoskóry kolega D.Bryana i Kane'a to Mason Andrews z TNA, a.k.a. Scorpio Sky np. z PWG. Jaka z niego dz1wka! :D

PS. Ryder wygrywa na RAW!


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

WWE RAW 27/08/2012



Pierwszy segment z Jerry Lawlerem i Punkiem

Otwarcie na plus. Kontynuacja z końcówki ostatniego RAW.Fajnie że to pociągnęli i wreszcie przeprowadzają ten heel turn Punka. Jednak mam nadzieje iż program Lawler-Punk nie będzie za długo ciągnięty gdyż czasy Lawlera już dawno,dawno temu minęły i każda jego kolejna "walka" jest nudna. Mimo to segment na duży plus głównie dzięki Punkowi.

Ryback vs Jack Swagger

Fajnie że Ryback dostaje już lepszych rywali jednak moim zdaniem w walce ze Swaggerem powinien mieć większe problemy a pokonał go jak zwykłego jobbera. Gdyby walka była dłuższa i bardziej zacięta to byłbym zadowolony i byłby to jakiś sposób na wypromowanie Rybacka.A tak to lipa.

Layla vs Natalya

Walka jak na divy nawet dobra. Ogólnie lubię oglądać walki Layly gdyż ma całkiem niezłe umiejętności, Natalya też jest nie najgorsza. Do tego jeszcze interwencja Vicki w tej walce była swego rodzaju urozmaiceniem i oglądało się to dobrze.

Segment z Vickie i AJ

Vicki nagle z dupy zaczyna najeżdżać na AJ że naudużywa władzy i takie tam. Myślałem iż AJ wpadnie i będzie pieprzyła też jakieś głupoty jednak dostaliśmy atak na Vicki. W sumie szału niema jednak i tak na plus gdyż zawsze jak w segmencie ktoś dostaje w mordę to jest fajnie ;)

Video z terapii Bryana(wszystkie które pojawiły się na RAW

Wielu osobą może się ten materiał jednak mi bardzo przypadł do gustu. Dosyć zabawne scenki które miło zapchały czas antenowy. Tak więc zdecydowanie na plus byle za długo ich nie ciągnęli na przyszłych galach gdyż mogą zrobić się nudne.

Jerry przyjmuje wyzwanie CM Punka

To było oczywiste...

The Miz vs John Cena

Walka zapowiedziana była na początku i już wiedziałem że będzie nudna. Co prawda Miz nawet nieźle sobie radził ale ci Panowie nigdy nie potrafili razem nic dobrego skleić. Strasznie monotonna i przewidywalna walka.

Steel Cage Match w Main Evencie!

W sumie było oczywiste że fani wybiorą właśnie tą stypulacje. Fajnie że jakieś urozmaicenie dostaliśmy gdyż nie wyobrażam sobie ich w normalnej walce.

Heath Slater vs Santino Marella

Co to k***a ma być?! Antonio wreszcie zdobył pas na PPV a WWE kogo promuje? Dalej tego pseudo-comedy wrestlera... Walka bardzo słaba wręcz żałosna. Na koniec jeszcze dalej cyrk z kobrą.. Mam nadzieje iż WWE przejrzy na oczy i zacznie promować Claudio.

Brodus Clay & Sin Cara vs Damien Sandow & Cody Rhodes

Kompletna porażka. W tej walce nikt nic nie pokazał nawet Cara który robi za małpkę od spotów. Kilka akcji i koniec walki które nawet nic nie wniosła do feudu Cara-Cody gdyż po walce Mistico zaczął tańczyć... Mogli dać zamiast tej walki już jakiś segment na backstagu.

Daniel Bryan vs R-Truth

Walka z dupy i praktycznie jej nie było. Jednak WWE starało się jakoś nawiązać do tej terapii co była w segmentach i jestem w stanie zrozumieć to co się działo w tej "walce". Zdecydowanie lepiej to się oglądało od walki Cary. Pod koniec jeszcze epickie przekrzykiwanie się na zmianę Daniela z kibicem. Zdecydowanie na plus byle za długo nie ciągneli tego motywu z terapią.

Przemówienie Triple H'a

Wszyscy chyba spodziewaliśmy się iż to przemówienie doprowadzi do jakiegoś feudu jednak Hunter zaczął gadać o wszystkim i o niczym. Nic to nie wniosło do storyline, nie wiem jaki sens był by gadać przez 7 minut tylko po to by podziękować fanom.Jeszcze na dodatek te flashbacki z jego kariery przed tym przemówienie które zapowiadały iż Hunter może powiedzieć coś ciekawego. Mocno się zawiodłem.

Dolph Ziggler & Alberto Del Rio (w. Ricardo Rodriguez) vs Sheamus & Randy Orton



Jedna wielka nuda... Nie polecam nikomu tego oglądać.. Booooooooring!

Zack Ryder – David Otunga

Kolejna nieudana krótka walka. Zack się wypalił chyba przez to iż WWE zaczęło samo mocno go kreować na siłę. Kiedy Zack kreował swój gimmick na własną rękę oglądało się to bardzo fajnie a teraz przesłodzona postać jest już nudna. Jedyne co zapamiętałem w tej walce to to że Kane zaatakował Otungę. Dlaczego? A kogo to obchodzi :D

AJ ogłasza przed walką że na kolejnym PPV, Punk zawalczy z Ceną

To nas kur*a zaskoczyła :o

CM Punk – Jerry Lawler

Walka sama w sobie żałosna. Nie rozumiem po co Lawler pcha się do ringu, wątpie by zarząd tak bardzo chciał go tam dawać. Co prawda wiele osób się jara że była tam krew... Jednak mam w dupie tą krew skoro walka była tak nudna że nie dało się tego obejrzeć. Wolę oglądać pojedynek gdzie nawet niema zadrapania ale poziom jest wysoki niż takie gówno z krwią. Po walce atak na Lawlera i zamknięcie się w klatce.Wyglądało to strasznie sztucznie szczególnie jak Cena wpadł i powiedział by ją podnieśli a oni ją podnosili z 4 minuty. Ten zamiast tam wejść od góry to czeka a ludzie odpowiedzialni za to przed walką potrafili dać klatę w kilka sekund a teraz zajeło im to z 3 minuty. Gdyby nie ta końcówka zapewne każdy by powiedział iż to RAW było żałosne.

 

Podsumowując jak na RAW nie było źle jednak jak można zauważyć na tej gali najciekawsze były segmenty. Walki jak zawsze były żałosne. Gdyby WWE się postarało i zamiast 2 minutowych walk Zacka,Cary itp dało więcej czasu innym to może coś by z tego wyszło. 4/10
#SmartFanZone

  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak co tydzień Punk potwierdza swoją wyższość na innymi. Najpierw na BS niszczy Lawler'a, a następnie sprzeciwia się AJ i opuszcza budynek. To wszystko jak najbardziej mi się podoba, a zwłaszcza, że kierowcą auta, którym CM Punk "odjechał" z RAW był Paul Heyman! Ostatnio Paul wyznał, że z chęcią współpracowałby z Punk'iem, ale nie myślałem, że to wszystko tak szybko się potoczy. Lekko się zdziwiłem, gdy w oknie pojawił się Paul, no ale wkońcu coś się dzieje ciekawego na tym RAW.

Otwierająca galę walka była całkiem ładna. Ostatnio na RAW nie widziałem takiej walki i już byłem blisko osądu, że Orton może to wygrać, ale na szczęście Dolph zdołał sprytem przeciągnąć szalę na swoją stronę. Coraz więcej kreatywni stawiają na TT Mysterio & Cara. Osobno raczej żadnego popytu nie mieli by, ale jako team niedługo może powalczą o pasy, choć na razie dla WWE jest to mniej ważna rzecz. Kane z Danielem raczej zakończyli już zabawę z terapeutą i zapewne zobaczymy ich walkę na NoC, bo powtórki z rozrywki czyli z przytulania się raczej nie będzie, choć kto wie... kto wie :lol

Od AJ odchodzą zawodnicy i tak jak kiedyś pisał Brem, Vickie będzie starała się o posadę GM'a. AJ od początku była psychiczna, lecz tym zachowaniem na RAW wszystko się potwierdziło. Zobaczymy co z tego wyniknie, choć nie powinniśmy spodziewać się czegoś wielkiego.

Walka wieczoru jak na Falls Count Anywhere wg mnie powinna wyjść lepiej, ale mam dwa argumenty na obronę całego tego wydarzenia: 1. John Cena brał w niej udział, a 2. odbyło się to na RAW.. Jeśli chodzi o spełnienie stypulacji to oczywiście wszystko było przeciętnie, ale myślałem, że to może być coś o wiele lepszego. Wiem, że Cena lubi odpocząć w walce, ale to co wyprawiał wręcz zachęcało do zakończenia oglądania.. W końcowej fazie pojawia się Punk, który znokautował Cenę i cały ten feud widziałbym w takich barwach jak niespodziewane ataki czy to w ringu czy to poza nim. Dajcie normalne RAW, czyli 1,5h, a nie pełno w nim zapchajdziur, takich jak walka o US Title....


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to Punk już nie może absoutnie twierdzić że jest jakims tweenerem, jest 100%owym heel'em i nie ma co do tego wątpliwości, atak na Lawler'a na backu do tego jego póxniejsze zachowanie, no nie ma żadnych watpliwości a trochę szkoda w sumie, jako tweener blizszy tej złej stronie ale nie do końca ciekawe jakby to pociagnął. No ale mniejsza, pierwszy segment między mistrzami bardzo dobry, mega się ucieszyłem jak Punk to przerwał bo jak wszedł Rudy i zaczął mówić jaki to Del Rio jest GUPI to no byłem bardzo zły że tak wygląda rozpoczącie Raw. Ostatecznie wyszło fajnie, pogadali sobie o szacunku, wejście AJ, zapowiedziane fajne i ciekawe ME, wszystko jak najbardziej na plus. Opener troche przewijałem bo Orton jakos naprawde po powrocie wybitnie mnie nie bawi więc wielki plus że po raz kolejny przegrał w czysty sposób. Miz przy stole? O tak!

Dalej walka teamow, trochę ni jaka i ni z tego ni z owego tam Tensai sie pojawił ale kolejny plus że meksykańców coraz częściej wystawiają razem, razem byliby bardzo fajnym teamem, szybcy dynamiczni, Cara by się przy Reya podszkolił w systemie działania WWE, Rey by za nich mówił, wszystko fajnie tylko R- Boom musza stracic pasy zeby meksykańce mogły rozpocząc feud o nie zapewne z PTP. Dalej mamy kontynuacje terapi, jak najbardziej znów udanej i śmiesznej. No i Punk ze swoim dniem wolnym. Fajnie to wyszło zwłaszcza że co jest dla mnie absurdem WHC i WWEC mieli walczyć w połowie gali a pretendenci w ME... -.- Punk dobrze zrobił że to olał i sobie poszedł. No i AJ powoli traci panowanie. Swagger, szybkie jobbnięcie i tez sobie idzie odwracając się od AJ. Jedno mi tu tylko niepasuje jak narazie. Czemu robia takie wielki halo z tego bkicka dla Ricardo? Który zresztą był przypadkowo. A bo to raz juz dostał od Sheamusa i to wcale nie przypadkowo? Bo to jedno AA czy RKO zaliczył? Ogólnie bez sensu afera i nie wiem do czego ma doprowadzić. No i Otunga jako przedstawiciel Del Rio tez mi zupełnie nie leży, Albercik ma juz jednego chłopca do bicia, nie potrzebuje kolejnego.

Po co ciągnął ten niby feud Rybacka z Mahalem jak jest on totalnie jednostronny i nic z niego nie wynika...? No i akcja przytulaski, hmm trochę za długo to trwało jak dla mnie ale juz się nie będe czepiał. No i zakończenie niewiem czy mnie cieszy, ten feud trwa juz bardzo długo, będzie kolejna taka sama walka na NoC chociaż myslę że zakończy się w jakiś nieregularny sposób i może jednak panowie stworza team "NO ANGER". O walce o pas US powiem tyle że się bardzo ciesze że sie odbyła teraz a nie na NoC i że Cesaro moze dostanie jakiegos konkretnego przeciwnika i coś z tym pasem się zadzieje. I koljenej walce nie powiem nic bo była ona bardziej zbędna niż reklamy. Feud AJ Vickie się rozwija ale czy to dobrze? Juz chyba wole nijaką AJ na tym stanowisku niż wkurzającą Vickie. AJ pokazuje że jednak wszyscy mieli racje że nie jest zbytnio zrównowaażona, z czasem wszyscy się od niej odwrócą, będzie musiała porzucic stanowisko oby jak najszycbciej i oby nie zastąpiła jej Vickie. ME całkiem niezły, walka godna ME tygodniówki. Punk wraca, Cena przegrywa nooo iiii no właśnie... Punk i Heyman. Bardzo ciekawe połączenie, ciekawe co z tego wyniknie ale z drugiej strony Punk nie potrzebuje żeby ktoś mówił w jego imieniu, a wręcz wole słuchac Punka niz Heymana więc nie wiem do końca jaki to ma cel ale poczekamy zobaczymy ;) Raw niby z tego co pisze wyszło nieźle aczkolwiek było ogólnie jakies takie nijakie trochę.

 

 

 

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra Raw całkiem ciekawe więc wypowiedzieć się należe ale może tym razem trochę inaczej, żeby ruszyć Was do dyskusji zarzuce parę moim zdaniem najciekawszych i najbarwniejszych tematów z nadzieją że się wypowiecie chcoaiż na ich temat:

Na pierwszy ogień dam segment Brodus'a i Truth'a bo mam co do tego mieszane odczucia i stawiam pytanie: Śmieszne czy żenujące? Jakby nie patrzeć Fankosaurus robi sie już trochę nudny i to chyba nie tylko ja tak uważam skoro niedawno przegrał z Cesaro w około minute i to całkowicie czyściutko. Obłąkany Truth jest jak dla mnie jedna z najsmieszniejszych postaci WWE i miliard razy bardziej bawi mnie on niż Marella. No ale sam segment, hmm dwóch typów którzy mają walczyć tańczy w ringu, do tego dwie divy i wyimaginowany chłopiec. Napewno jak dla mnie całość strasznie uratowali komentatorzy, w ogóle JBL wypowiadający się na temat Little Jimmiego i Cole go borniący to majstersztyk ("Look at LJ moves! This is awesom! :8 ). Ale sam w sobie segment był strasznie głupawy i jak dla mnie kariera Brodusa w tym wcieleniu powinna sie zakończyć, co myślicie?

Cesaro rozwala kolejnego jobbera. Jestem bardzo za tym zawodnikiem ale jak nie zrobia z nim czegoś konkretnego nic z tego nie będzie. Jest dobrym mistrzem, jest w stanie podnieśc prestiż tego pasa ale kurde nie w taki sposób. Spodziewałem się pożądnego programu z Brodusem, jednak postanowili szybko go zakończyć już wyżej wspomnianą walką po której pomyslałem oho skoro rozwala Fankosaurusa w taki sposób szykuje sie cos wiekszego. Ale zamiast tego mamy kolejne nic nie znaczące walki z jobberami. Do czego ma to dobrowadzić? Jak dla mnie powinien szybko dostac jakiś feud zanim zrobi się nudny tylko z kim? JA bym postawił np na R- Truth'a na rozgrzewkę tylko żeby był to feud a nie pojedyńcze walki. No i czy Aksana odeszła na dobre czy wróci tym razem obracając się przeciw Antonio?

Dalej warte przedyskutowania jest Larry King Show a właściwie nie samo show tylko zawodnicy bioracy w nim udział. I aż chce się powiedzieć: REALLY? Kofi? REALLY? Kurcze jeżeli teraz dadza do pasa IC Kofiego będzie to najgorsze co moga zrobić. Wszystko co zrobił z tym pasem Rhodes pójdzie w zapomnienie. Zresztą juz Christian to popsuł, Miz jako tako ogarnia ale to i tak nie to samo a teraz jak zacznie feud z Kofim i nie daj bóg Kofi go zdobędzie to wszystko wróci do punktu wyjścia. Serio mogliby się bardziej postarać, chociaz pewnie zostało to wymyślone na szybko gdy zdecydowano o wplątaniu Ryback'a w feud o WWEC bo przecież wcześniej miał zatarg i wygrana walkę z Mizem. IC zatacza koło?

Zanim do najwazniejszego to szybko inne ciekawsze momemnty:

- Cena po tygodniowej nieobecności wita się jakby go nie było z miesiąc conajmniej... zenada trochę...

- Turniej TT z finałem jaki raczej więskzość z nas przewidziała czyż nie?

- Bardzo dobry segment Punk'a z McMahonem, brawo!

- Brakowało mi jakiejś konfrontacji McMahona z AJ

No i końcówka, nie będe opisywał bo wdzieliście. Generalnie bardzo nie podobają mi się akcje kiedy to mistrz WWE obrywa od starszych panów. No ale niech będzie, taka rola heel'a niestety i tak nie było tak źle jak z Hart'em miesiąc temu. Najwazniejsze że ostatecznie Punk zdominował Vinca i na ratunek musiał przybyc Ryback. No i własnie na koljenym Raw Punk jak zadecydował Vince ma wybrac sobie przeciwnika. John Cena lub Ryback, jak dla mnie sytuacja mega ciekawa i wszyscy na tym skorzystają a najbardziej Ryback którego raczej Punk nie wybierze bo wszyscy spodziewają sie walki z Ceną a jego kontuzja będzie pewnie powodem dla którego zostanie wybrany więc może i Ryback nie stanie w ringu walcząc o pas WWE ale za to wyjdzie na to że mistrz bardziej boi się spotkania z nim niż z samym Ceną. Co myślicie? Co zrobi Punk?

 

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na początek dostajemy Big Show'a przy mikrofonie. Nie było to najlepsze otwarcie gali, gdyż gigant w tych sprawach nie jest najlepszy, ale jak na swój poziom to chyba może być zadowolony. Walka z Bryan'em także nie była mistrzowska, ale to, że Kane stanął w obronie swojego TT partnera było poniekąd słodkie :5 Trochę nie rozumiem tych walk z Striker'em. Chcą wykończyć kolejnego pracownika? Nie mają zawodników za kulisami? Ale beznadzieja.. A Kane w tym wszystkim wychodzi za słabe drewno, które maltretuje słabszych...

Walka Del Rio z Brodusem raczej była dla zabicia antenowego czasu niż pokazania swoich umiejętności. Na miejscu WWE pokazałbym kogoś innego w takich walkach (chociaż przegranych). Ryback znowu zwycięża w walce przeciwko dwóm rywalom, choć tym razem jest to przyszły mistrz wagi ciężkiej Dolph Ziggler oraz termos Otunga. Całe szczęście w tym, że Dolph uciekł, bo tego bym już nie zniósł.

Dobrym pojedynkiem okazał się Sheamus vs. Wade Barrett. Oczywiście należy pochwalić tego drugiego, bo cóż miał więcej zrobić w pojedynku z istnym zwycięzcą? Powoli wraca do formy i niedługo zapewne zobaczymy go w lepszej roli niż teraz. Niezbyt podoba mi się ta akcja niszczycielska Rudego. Show jest od niego większy, silniejszy i to on powinien dominować, chociaż w tym początkowym feudzie, a tu znowu dostajemy Sheamus'a, który kona swojego przeciwnika, a jednocześnie wywala grubego z ringu. Od pewnego czasu wolę obejrzeć całą walkę pięknych div niż mistrza wagi ciężkiej.

Kolejny segment to CM Punk. Miał ogłosić swojego przeciwnika, ale do końca sam był niezdecydowany. Jedną z największych niespodzianek było dla mnie pojawienie się Vincenta. Po prostu nie spodziewałem się, że zobaczymy go "po raz kolejny" na RAW. Skoro Punk nie mógł się spiąć i wybrać przeciwnika to Vince wziął to w swoje ręce i zapowiedział nam ME na podpisywanie kontraktu, w którym zobaczyliśmy Cenę, Rybacka i Punka w rolach głównych. Automatycznie skomentuję to co miało miejsce później. Wydarzenie to było dla mnie lekkim zdziwieniem. John Cena skandujący Feed Me More i odpuszczający walkę o pas WWE może świadczyć, że nie jest zdrowy i sprawny w 100%. Na pewno w najbliższych dniach ponownie dostanie szansę na ten pas, bo wątpię, aby to Ryback miał przerwać ten wielki streak Punka. To będzie pierwsza walka o pas Rybacka w WWE i pierwsza w klatce, więc mam nadzieję, że chłopak pokaże to co potrafi, a nie to co pokazywał na RAW. Mocnym akcentem zakończyliśmy poniedziałkowe show iż widok mistrza WWE leżącego rozłożonego na ringu to niecodzienny widok.

Najciekawszy jest następny segment z Punkiem, gdzie znajduje się w szatni. Rozmawia ze swoim managerem, bla bla bla, później przechodzą kilka kroków w bok i na wieszaku wisi strój wejściowy Rhodesa :lol A no tak. Zapomniałbym. Cena na prezydenta! :)

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  10
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.11.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy John Cena nadal jest w federacji RAW? Czy coś się zmieniło od poprzedniego roku? Niestety nie mam ostatnio możliwości oglądania tego sportu i jestem całkowicie do tyłu ze wszelkimi nowinkami i wszytskim innym związanym z tym sportem.


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy John Cena nadal jest w federacji RAW? Czy coś się zmieniło od poprzedniego roku? Niestety nie mam ostatnio możliwości oglądania tego sportu i jestem całkowicie do tyłu ze wszelkimi nowinkami i wszytskim innym związanym z tym sportem.

Owszem, John Cena nadal znajduje się w brandzie RAW, choć dzisiaj takich praktycznych podziałów zawodników na brandy to nie ma. Czy coś się zmieniło? Trudno jest tak odpowiedzieć w kilku zdaniach, ale jeśli Ci to pomoże to RAW zmieniło czas antenowy do prawie 3h, przeważnie jego poziom jest niski, a ogóle ciężko o dobre walki :)


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwsze raw po SS, spodziewałem się troche więcej szczerze mówiąc, spodziewałem się więcej o ataku zawodników NXT i przede wszystkim spodziewałem się zdecydowanie więcej po rocznicy Punka, całe raw powinno się kręcic wokół tego wydarzenia a oni dali mu 10min segmencik na koniec, przerwany przez Ryback'ai w sumie tyle. Heyman chodził i gadał kto to jest zaproszony, kto nie jest zaproszony a i tak zostali tam stojąc we dwóch i gadali. No ale od początku.

Otwarcie show przez Ryback'a, mam wrażenie że jako Skip Sheffield lepiej radził sobie on przy micu, teraz jako wypowiedzi sa takie jakby przerysowane. No i kurde czemu cały czas zarzucają ga jobberami?! Albo jest MErem i walczy z Punkiem o pas albo wciąz bawi się z jobberami jak Tensai, po co? Krótki, typowy squash. Barrett zmierza w kierunku IC. Hmm w sumie bardziej widziałbym go przy głównym pasie ale z drugiej strony obecnie nie ma miejsca ani przy jednym ani przy drugim a coś musi robic więc chyba to nie głupi pomysł a pas IC napewno skorzysta jak go będzie miał Wade a nie Kofi. Fajnie że feud Trutha z Cesaro zostanie pociągnięty tylko szkoda że ogranicza się do siedzenia przy stoliku komentatorskim. No i jak widać Clay podzielił los Tensai'a i został kolejnym dużym jobberem. Może heelturn i TT?

Segment z serii 'kolejne dowody', troche to już nudne, występ tych 'świadków' był wręcz żałosny i jak zwykle toczy się to tym samym schematem, wychadzi Vickie, przerywa ja AJ, Vickie ją ciśnie aż w końcu przychodzi Cena ciśnie Vickie i kończy się bójką z Zigglerem. Tym razem jeszcze doszedł do tego pocałunek który w sumie mógłby zakończyć to story no i co w tym wszystkim najciekawsze kontuzja Ceny. Story czy prawdziwa kontuza? W sumie wyglądało to jakby naprawde źle stanął i coś mu tak mogła pójść ale z drugiej storny jakby to sie stało niespodziewanie to skąd tyle segmentów na ten temat, raczej tak na szybko nie rozbudowaliby tak tego wątku. Zresztą chyba jakby to miała byc prawdziwa kontuzja byłoby o tym głosniej.

Feud Del Rio i Ortona jest najnudniejszym feudem od hmm ostatniego feudu Ortona? Powinni to zakończyc i to szybko. Hornswoggle come back!!! Mam nadzieje że geniusze nie wymyslą TT z Khalim ;P Miz podkreśla swój faceturn dalej w beznadziejnej walce z Otungą, Sheamus odreagowuje w średniwej walce z Sandowem. Segment w szatni bardzo fajny, Ziggler totalnie zniszczył słownie AJ której jak zwykle puściły nerwy a najbardziej ucierpiał na tym kontuzjowany Cena. Plus że Cena już chyba na dobre odsunięty został od pasa. I będzie mógł się poświęcić temu story. Walka TT całkiem niezła, marzyłby mi się ladder match o pasy TT z min 3 drużynami i mam wielka nadzieje że go zobaczymy.

No i segment, wielkiej celebracji rocznicy Punka. Bardzo mnie zawiódł, był zdecydowanie za krótki a jeżeli jakiś zawodnik osiąga rok a dzieje sie to niezwykle rzadko, 8 raz w historii to powinno to być ogromne wydarzenie a nie 10min segmencik taki w sumie dosyc przeciętny. Ryback przerywa (maksymmalny brak szacunku!), widziamy powtórke z SS czyli atak panów z NXT, Ryback ląduje na stole, Punk triumfuje, koniec. Jak dla mnie mogło byc lepiej, na SS wydarzyły się ważne rzeczy i mogli z tego raw wycisnąć więcej.

 

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwsze raw po SS, spodziewałem się troche więcej szczerze mówiąc,

A ja Ci powiem, że to RAW swoim poziomem całkiem mnie zaskoczyło. Nie mówię tu o walkach jakie się odbyły, a o całym tym zamieszaniu z "ochroną" Punk'a itd. Wreszcie coś się dzieje! Stoły są łamane, segmenty (szczególnie ten z walką w kiblu) przypominają dawne czasy. PPV wyszło całkiem dobrze, ale wszyscy wiemy, że to RAW zawsze po PPV nie jest najlepsze, więc nie powinniśmy się spodziewać fajerwerków.

Albo jest MErem i walczy z Punkiem o pas albo wciąz bawi się z jobberami jak Tensai, po co?

Albo chcą nas powoli przyzwyczajać do Ryback'a, który potrafi utrzymać ten mikrofon, coś powiedzieć, a na dodatek dobrze otworzyć galę (bez jaj =)) ) albo Ryback będzie tu i tu czyli jako jobber będzie mieszał się w sprawy ważniejszych celów. Co do tej walki to raczej była po to, by ponownie podkreślić moc Rybaka (przypomnieć ją tym, którzy już zapomnieli) i bardziej poniżyć Tensai'a, który spokojnie mógłby go pokonać.

No i jak widać Clay podzielił los Tensai'a i został kolejnym dużym jobberem. Może heelturn i TT?

Clay od samego początku miał zapisane, że będzie jobbował. W WWE jest tylko po to, by potańczyć w dzieciakami. Heel turn? Patrząc na posturę i wygląd to zły Clay byłby całkiem obiecujący, ale kto wtedy miałby zająć się lekcjami tańca?

kontuzja Ceny. Story czy prawdziwa kontuza?

Cała ta oprawa, czyli powtórki z kamer, lekarz opatrujący nogę i rozmowa z AJ wydaje się być rzeczą zamierzoną. Cena jako aktor bezwzględnie musiał pokazać to, że to zejście z ringu nie było najlepsze, przez co skręcił kostkę, jednak ludzkie oczy nie kłamią i doskonale widać było, że to udawane nie było. Na 100% noga jest nadwyrężona, ale czy można mówić tutaj o przerwie? Wątpię ;P

Feud Del Rio i Ortona jest najnudniejszym feudem od hmm ostatniego feudu Ortona?

Niby 2 out of 3 Falls Match, ale kompletnie niewykorzystany. Zakończmy to jak najszybciej!

Walka TT całkiem niezła, marzyłby mi się ladder match o pasy TT z min 3 drużynami

To byłoby spełnienie marzeń. Skład tej walki nie obfitowałby w gwiazdy formatu Ceny czy Orton'a, lecz Ladder Match jest już czymś, a dobrze napisana walka może być wisienką na torcie. Fakt czy mit?...?


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zaczne od tego że raw było nadspodziewanie dobre ringowo. Walka Ceny z Zigglerem no po prostu śwetna, nie obraziłbym się jakby tak wyglądała jakąs ich walka o główny pas w ME ppv a to była tylko zwykła walka w środku tygodniówki. Ziggler pokazuje się z coraz lepszej strony, dostaje więcej czasu przy micu i zdecydowanie sprawdza sie, do tego daje z siebie wszystko w ringu robiąc świetne walki i tymbardziej uważam że walizke powinien zrealizowac najwcześniej na EC a najlepiej na samej WM żeby był to poczatek czegoś wielkiego. I też bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła walka Sheamus, Cesaro, Cesaro też kolwjny raz pokazal się ze świetnej storny robiąc z Sheamus walke lepszą od wszystkich jego walk z Del Rio. Do tego dobre starcie Ryjka z Bryanem, nie najgorszy ME, Sandow i Ryder też dali rade, no więc ringowo napewno nie było na co nażekać.

Co do reszty to zacznę od The Shield, wywiad mega mi się podobał, pokazali że są trzema odrębnymi, charakterystycznymi zawodnikami z który każdy jest inny a nie są jednością tak jak to było w przypadku Nexus gdzie był Barrett, Otunga i cała reszta. Jak zaczeli się zbliżać do ringu po ME serio myslałem że może rzeczywiście są tarczą sprawiedliwości i tym razem oberwie sie Punkowi za interwencje Heymana ale jednak się pomyliłem i w sumie chyba dobrze bo jako stajnie z Punkiem jako przywódcą mogą wypaśc rewelacyjnie po prostu. Wielki plus dla Ambrose'a za wywiad, jak dla mnie wypadł po prostu świetnie. Minusem gali za to był opener z Rybackiem który wypadł mega słabo. Po pierwsze mam dosyc że gale otwiera Ryback w walce z nikim istotnym, co prawda PTP to może nie takie skończone jobbery ale i tak nie mają nic wspólnego z Rybackiem i rol jobberów tu pełnili. Jego okupywanie ringu też wyszło średnio a jego dyskusja z Vickie wypadła bardzo mało przekonująco. On cós mówi starając się byc groźnym i zdecydowanym ale ze średnim skutkiem, ona się bezwolnie na wszystko godzi ładnie g prosząc o opuszczenie ringu. Dodatkowo Ryback domagający się TLC matchu? Hmm no rozumiem że taka walka to demolka ale watpie żeby wchodzenie na drobine było jego mocną stroną.

Co do skandalu AJ to już chyba to troche ciągnął na siłe. Bardzo zyskuje na tym Ziggler co jest plusem dużym tego story ale ogólnie już do nikąd to nie prowadzi. Ok Vickie pokazała dowody, oni im zaprzeczyli, potem zaczęli się ze sobą migdalić na kolejnych raw i noo co z tego ma wyniknać? Dodatkowo nie wiem w sumie co myśleć o tym ich pocałunku po walce który w przeciwieństwie do zeszłotygodniowego wypadł strasznie sztucznie i niewiem czy to miał byc storyline że Cena ma opory jednak i nie do końca chce się z nią calować czy po prostu tak nieudolnie to robił. Jeżeli opcja nr 1 to mamy dokładną powtórke z sytuacji między AJ a Punkiem i skończy sie tak samo bo napewno Cena niedługo bo przecież niedługo WM zajmie sie jakimis poważniejszymi wyzwaniami i storylineami niż skandal AJ więc będzie musiał ją spławić bo raczej nie będzie się przy nim platac podczas walki z Rockiem na WM np. Aha no i totalnie zbędna jak dla mnie jest ta szopka z nogą, po pierwsze mam wrażenie że jak pod koniec walki lekarz oglądał mu tą nogę to była to nie ta noga na której tydzień temu źle stanął a po drugie chwile wcześniej podczas walki jak Ziggler skoczył z body dropem, Cena go złapał, zrobili fikołka to Cena podniósł się trzymając na rękach Zigglera własnie na tej nodze którą żekomo ma kontuzjowaną wiec yyy bez sensu motyw.

Nie ma jeszcze raportu więc pisze z pamięci więc mogłem jakies jeszcze coś ominąc wartego uwagi ale chyba wszystko z najciekawszych zdarzeń omówiłem. Raw ogólnie bardzo dobre moim zdaniem.

 

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do reszty to zacznę od The Shield, wywiad mega mi się podobał,

Podzielam twój entuzjazm :) Niby zwykły wywiad, a grał jaśniejszą rolę na tym show. Nie ma ch***jni z grzybnią, od razu przechodzą do rzeczy. W niektórych momentach mogliby być bardziej zdecydowani, żywiołowi, ale to jest ich początek, więc mają prawo małymi krokami przebijać się w tym wszystkim. CM Punk czy Kane? Wydaje się jakby Punk z tym wszystkim nie miał nic wspólnego, ale raczej to jest złudzenie optyczne i niedługo tą owieczką może stać się Punk.

Minusem gali za to był opener z Rybackiem

To był wielki minus. Po raz kolejny mutant otwiera galę, gada sam do siebie, publiczność już nie ma powietrza w płucach, by wykrzykiwać te jego teksty, a na dodatek ochrona się go boi. Jeden z tych ochroniarzy mógłby spokojnie z nim stanąć jak równy z równym (chodzi tu o tego czarnego, który wystąpił z szeregu i został jednocześnie w ringu zmieciony).

Dodatkowo Ryback domagający się TLC matchu?

TLC Match to zdecydowanie najlepsza opcja jaka mogła się nam przytrafić, jednak Ryback wchodzący na drabinę to nie najlepszy pomysł. Już widzę jak to ściąganie pasa przez Rybaka jest słabe i nieudolne, a przy tym zaniża poziom tej walki. Mylę się? Mam nadzieję. Oby Ryback nie kombinował ze specjalną drabiną jak Show (inne gabaryty.. wjem...) :|

Motyw z kolejną kontuzją Ceny okazał się miernotą. W zeszłym tygodniu udało mu się to zajebiście odegrać.. Ok, rozumiem, chcieli to powtórzyć, ale tym razem ostro przegięli co wiąże się z tym, że to był taki mały, aczkolwiek wielki błąd tej całej walki/szopki. Trzeba z tym jak najszybciej skończyć, a Ziggler takiego promowania nie potrzebuje, choć co innego widzimy..


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra, do Rybacka na tygodniówkach w openerach trzeba się chyba przyzwyczaić, nie wiem jak oni chcą to prowadzić, ze co tydzień rozwala jakiegoś jobbera na Raw, teraz kolejno na SD i Raw rozwalił po kolei Prime Time Players właśnie w walkach otwierających galę, a potem na PPV wskoczy sobie do ME. Dodatkowo WWE narzeka na gwałtowne spadki oglądalności 3 godziny Raw, ale systematycznie nie umieszcza w niej Rybacka, a galę coraz cześciej kończą segmenty, a nie ciekawa, ostatnia na show walka, co dla mnie jest raczej dziwnym rozkładem.

Następne co mi się rzuciło w oczy to to, że wreszcie przewijając galę dało się natknąć na Alberto Del Rio, widać, że Rosa Mendes niedługo może już na całego stać się jego managerką czy damą do towarzystwa, co mi bardzo by pasowało. Del Rio od zawsze lubiłem i dla mnie to jest materiał na mistrza, który z Zigglerem mógłby wreszcie powalczyć o pas Wagi Ciężkiej na dobrym, wysokim poziomie. Tutaj znów, widzimy go w drugiej walce na show pokonującego największy kawałek drewna w WWE, ale zawsze, tymczasem przed ME mamy walkę połowy Tag Teamu, bo druga połowa jest kontuzjowana i nie wiadomo kiedy wróci z wielką mega już zgaszoną gwiazdą - nie wiem, bo moze tylko ja uważam, że ta kolejność powinna być zupełnie odwrotna!

Wywiad The Shield czyli chyba jeden z najbardziej oczekiwanych momentów tego show totalnie nie zawiódł, Panowie wszyscy wypadli mega ciekawie, najbardziej rozmowny Ambrose, a i tak myślałem od początku do końca, że wszystko skończy się tym, że Cole będzie leżał na podłodze cały poobijany, jednak dobrze, że po swoich słowach konsekwentnie się trzymali tego co powiedzieli. No i Reigns na końcu można powiedzieć rozwalił i mnie swoim zachowaniem kupił, bo o ile o Ambrose'ie i Rollinsie to słyszałem i widziałem dużo, to Roman był dla mnie zupełnie obcy, ale od razu daje się zauważyć, że poziomem absolutnie nie odstaje od kolegów i pasuje to tej stajni jak ulał.

Jeszcze love story AJ i Ceny, szczerze mówiąc, które po atakach na poprzednim Raw, rzekomej kontuzji Johna, gdzie w końcu zaczęło się coś dziać, to w tym tygodniu kompletnie nie posunęło się do przodu. Jakby tego tygodnia nie było w tym programie, bo chyba kolejny pocałunek naszej zakochanej pary tylko tym razem jakby szybciej przerwany przez Cenę materiałem do komentarzu nie jest, dlatego za ten tydzień ja nie pochwalę rozwoju tego wszystkie.

Jak już chyba Brem podkreslił walka ringowo Zigglera z Ceną była wielkim plusem tego Raw, jakby dodać do tego szybką akcje z walki Mysterio i Bryana oraz Main Event, który również trochę potrwał i dał się podobać to można oceniać, że Raw nie było aż takie złe i tak też mi się wydaję, że ponad jakąś tam bardzo słabą skalę ostatnimi miesiacami wypadło przyzwoicie.

Na koniec co jest faktem co zauwazyliście - Po co Ryback zabiega o TLC Match? Przecież taka stypulacja raczej przemawia za Punkiem, a szczególnie aspekt, że aby zdobyć pas trzeba wejsć po drabinie i go zdjać zawieszonego nad ringiem. Jemu na dojście z maty na górę potrzebne jest kupa czasu, bo wskakiwać na jednej nodze w tempie Punka to raczej nie będzie.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  182
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja się odniosę tylko do 2ch walk.Nie zgadzam się z oceną Hell No vs PTP(1,75*) która w mojej opinii wypadła lepiej niż sugeruje ocena.Niemal cały czas uwaga była zwracana na The Shield. Dodatkowo pokazywali ich nam kilka razy co nieco zabiło tą walkę. Na 5* ta walka oczywiście nie zasługuje ale przy takich "przerwach" pojedynku wstawkami członków Tarczy zasłużyła wg mnie na conajmniej te 2,5* . ME(jeśli chodzi o walki!!!!!!) zdecydowanie zasłużył na swoje 3.75* jednak jak Long pokazał jeszcze przy obecnej polityce federacji(oraz pomysłom CT bo nie sądzę by pozwolili Longowi na taką walkę dobrowolnie) da się ustawić świetną walkę która mogła równie dobrze zostać pokazana na PPV. Taki F4W to całkiem miła niespodzianka.Ogólnie RAW jedno z najlepszych w tym roku.Wiadomo że nie umywa się do najlepszego RAW w tym roku(RAW 23.07) i zasługuje na TOP 5 według mnie(dobra,może lekka schiza).Walki 4 i 5 ewidentnie zostały dodane by RAW nie było tak "męczące".Humorystyczne elementy w walce Sandow-Marella(który swoją drogą jest dobrym technikiem ale jak wiele osób uważa z gównianym gimmickiem) oraz krótki i przyjemny dla oka squash w wykonaniu Ortona są tu jak najbardziej na + które mają na celu odprężenie psychiki widza,nie męczenie go tym że ciągle wszystko na wysokim poziomie i nie wiadomo jak poważne jak np walka Cena&Sheamus vs Show&Ziggler.

RAW podsumowując bardzo dobre,każdy kto obejrzy nie pożałuje tych 2h+ (czyste 3h to to nie są)

PS-jestem przekonany że gdyby WWE wróciło do polityki podczas ery AA oraz GM SD Booker T+Long jako asystent oraz GM RAW Flair/Stone Cold to obie tygodniówki ocierałyby się o 4.0 ratingi[nie ma to jak pobożne marzenie...]

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...