Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE mnie tym RAW dobiło kompletnie. Zawsze ich broniłem, ale teraz nie mogę. Nie posiadam absolutnie żadnych argumentów. Nie wierzę, że można zniżyć się do takiego poziomu. Powinni oddać tym wszystkim biednym ludziom kasę za bilety, bo takiego gówna nie widziałem odkąd ich oglądam (a przecież w przeciągu ostatnich lat były momenty, które wołały o pomstę do nieba). Nawet nie wiem od czego się zaczęło. Od słynnego oświadczenia Ceny, czy może jeszcze wcześniej? Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie z prostego powodu - nie pamiętam, co się działo wcześniej. A pamięć mam dobrą, zapewniam. Ostatnio nawet naszła mnie ochota na obejrzenie iMPACT!, a to się nie zdarza często, bo - przepraszam - nienawidzę federacji Dixie Carter z całego serca. Szkoda słów. Jak sobie przypomnę, że rok temu o tej porze myślałem tylko o jednym - o walce CM Punka z Ceną, a teraz Money in the Bank miał głęboko w dupie, no to ja nie wiem. Była nadzieja w postaci feudu Punka z Bryanem. Ale po tym RAW nawet na to już nie mam ochoty, kolejna telenowela. Mam nadzieję, że coś się zmieni 23 lipca, ale chyba gorzej już być nie może. Chociaż w sumie, Vincent lubi zaskakiwać.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak jak mówi Sebu, sytuacja Daniela, Punka i AJ mnie nie rusza. Rok temu oglądając Money in the Bank live o mało co nie spadłem z krzesła podczas Main Eventu, a teraz? Teraz i tak nie będę w stanie jej obejrzeć, ale nawet tego nie żałuję.

Pierwszy i ostatni segment podsumuję razem. Nie było w tym nic ciekawego, a zachowanie AJ jest trochę dziwne i ma nas trzymać w niepewności podczas PPV. Ale tu mamy właściwie powtórkę ze Smacka. Daniel okłamuje AJ na temat Punka, a ta nic sobie z tego nie robi i radośnie kica, krzycząc "YES".

Pierwsza walka mnie załamała. Mówię tu o poziomie. Swaggera nie lubię i cieszy mnie, że spada do poziomu jobbera. Zapewne niedługo pożegna się z WWE. Walka to zapychacz.

Tag Team Match nie zachwycił poziomem. Widzimy zaostrzający się konflikt Kidd - Tensai, ale szkoda, że znów Tyson jest tym gorszym.

Nie będę komentował "walki" Claya...

Przemowa Jaśka nic nie wniosła, a walka była najlepszą gali. Nie było jednak, spośród czego wybierać. Każdy z tej czwórki ma szanse na wygraną, ale dziwne, że będzie to walka 4-osobowa.

Cara awansował do MitB, ale walki nie ma co komentować. Z kolei Backlund otrzymał dość duży pop. Jak dla mnie było to nic specjalnego.

Cole vs Lawler pominę... A to co działo się po walce, czyli odkrycie GM'a to dramat. Jak można było tak zJ***ć całą sytuację? WWE naprawdę nie miało pomysłu, jak to rozwiązać? Musieli dać tego małego dziada, aby dzieci się ucieszyły? Ten segment podsumował całą galę - Absolutne DNO.

Poziomu walki Main Eventu nie będę komentował, gdyż było to tak słabe, jak pozostałe walki.

Jedno z najgorszych RAW, jakie kiedykolwiek widziałem. Aż nie chciało mi się z tego pisać raportu (widać to po godzinie dodania)...


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Bardzo dupne Raw które o dziwo zbiera pozytywne głosy za oceanem. To pokazuje jak bardzo różni się nasz target od tamtych. Story AJ/Punk/Bryan przekroczyło niestety pewne granice dopuszczalnego szaleństwa. O ile jeszcze w poprzednich tygodniach było to wciągające tak rozpoczynający segment powalił mnie swoim bezsensem. Reszta była tak denna że od wczoraj kiedy to oglądałem nie pamiętam absolutnie nic. Tak jak w poprzednich tygodniach były jakieś przebłyski, ciekawsze momenty, tak teraz dojebali nonsensem... Nonsens, o! To słówko przypomniało mi coś z tego Raw - anonimowego gm'a raw... Gdy wcześniej usłyszałem że mają ujawnic kto stał za tym wszystkim cieszyłem się, liczyłem na coś z pomysłem, może nawet na Flera który dołączyłby do WWE. Jednak gdy okazało się że tym który będzie go szukał został Santino nie spodziewałem się niczego wielkiego... I dostałem karła. Brawo WWE, właśnie zeszliście poniżej TNA.


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwszy raz od dawna mogę napisać, że RAW stało na całkiem przyzwoitym poziomie. Co prawda mogli sobie darować tę szopkę z Bryanem i AJ po walce (trzeba to będzie jakość za tydzień przeboleć, chociaż może nie będzie tak źle), a Cenaminator mógł wykorzystać walizkę już teraz (nie widzę w tym nic złego, ładnie przeprosiłby za tydzień i umówił się z Punkiem na SummerSlam), ale cała reszta mi się podobała. Z większych plusów - powrót Rikishiego, prawdopodobny face-turn Jericho i fajny segment z Dolphem, i - o dziwo - powrót Mysterio. Stęskniłem się za karzełkiem, może dlatego że Sin Cara okazał się niewypałem i brakowało federacji kogoś takiego. Za tydzień już 1000 RAW, czesto takie odcinki nie wychodza, mam nadzieję że w tym przypadku odpowiednie osoby zepną poślady i stworzą świetne show.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Potwierdzam - jestem bardzo zaskoczony poziomem RAW. Nawet nie oglądałem tygodniówki z zeszłego tygodnia, bo poziom RAW spadał coraz niżej, a tu proszę. Było kilka mocnych elementów. Jadąc od początku:

Zwykle nie lubię niczego związanego z Big Showem, jednak ta wymiana zdań z Punkiem wyszła przyzwoicie.

Dalej - b. lubię Prime Time Players. AW dobrze sprawuje rolę managera, jednak mogliby mu zabrać ten mikrofon. Szkoda, że nie dali im szansy potrzymania pasów. Chociaż do SS. Ale ok - przynajmniej teraz przypomnieli sobie o tag teamach i robią coś z mistrzami.

Powrót Mysterio? Super! Feud z Del Rio? To już nie jest takie oczywiste. Nie wiem czy chcę to oglądać poraz kolejny. Chociaż z drugiej strony to mogła być po prostu obrona słabego Rydera. Zobaczymy za tydzień.

Rikishi bez formy, ale zawsze miło jest go zobaczyć. Bardziej wolałbym zobaczyć taniec ze Scottym, niż z jego synami, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

Ślub AJ i Bryana, wszystko pięknie ładnie, ale.. co dalej? AJ będzie po prostu menagerką Bryana. Czy może za tydzień na ceremonię wkroczy Punk? Jest wiele rozwiązań i mogą z tego zrobić coś mega słabego lub wykazać się inwencją twórczą. Liczę na to drugie.

Fajnie, że Ryback dostaje kogoś mocniejszego ale tym razem przesadzili. Swagger wykonuje 3 swoje signature movesy, a Ryback wstaje i wywala go z ringu. Hawkins z Reksem potrafili kontrolować go dłużej. Czekam na jego porządną walkę na SummerSlam.

Brodus przewinięty, bez kitu nie cierpię go.

Bardzo dobry występ Zigglera. W końcu wypowiedział się tak jak rasowy Main Eventer. Mówił o czymś innym niż popisówkach i bardzo ładnie opisał Jericho. Mógł tylko jeszcze powiedzieć, że on sam jest ulepszoną wersją Y2J'a i wtedy dostać Codebreakera. Y2J vs Ziggler o pas WHC? Hell yes.

Wiadomo było, że Cena nie wykorzysta walizki tak jak każdy. Chociaż z drugiej strony zrobienie czegoś takiego byłoby idealną okazją do heel turnu. Pomyślcie sobie. Po tym jak ogłasza, ze zrobi to na 1000 odcinku.. uderza walizką Punka i zmienia zdanie. Publika nagle całkowicie zmienia swoje nastawienie do Jana, ten zostaje mistrzem i pokazuje że pas jest dla niego najważniejszy. Tia.. marzenia..


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mi tam powrót Mysterio jest bardzo obojętny, jednak nie cieszy mnie styl w jakim wrócił, bo czy naprawdę co chwila muszą się spotykać z Del Rio? Dla mnie to już strasznie nudne, osobiście liczyłem na to, że Mysterio ma w pamięci jak Cena odebrał mu pas, kiedy miał go z godzine i jakoś pomoże Punkowi przed zrealizowaniem walizki, ale nie... znowu musiał zniszczyć Del Rio, który ostatnio dewastował każdego, a wpadł karzełek i go w minutke rozpykał. Dla mnie powrót słabo pomyślany bo widzimy to czwarty raz. . .

Co do plusów oczywiście powrót do ringu Rikishi'ego oraz to co po jego walce, czyli pojawienie się Usos. Akurat ten powrocik bardzo trafiony jak na 1 odcinek przed 1000 Raw, bo tylko zaostrza apetyt przed tym wydarzeniem. Dla mnie również na plus wreszcie coś ciekawego wokół AJ, coś co przewidywałem i na co czekałem, czyli powrót w ręce Bryana. Sam segment może denny, aczkolwiek dość ważny i myślę, że Bryan z AJ u boku będą mogli się starać o to by zaistnieć i powalczyć o pas Johna Ceny!

No właśnie. Pas Johna Ceny. mam dokładnie takie samo zdanie co Sebu, że wykorzystanie walizki na Punku wcale nie musiałoby dla Ceny się skończyć hejtem ze strony publiki, on jednak honorowo mówi, że inkasuje walizkę za tydzień w normalnej walce. Ja Pierdole, jak ja mu życzę aby stracił tę walizkę :P Wbija Big Show, DQ i po sprawie. Wątpię aby tak było, ale gdyby tak było to dla mnie hard, w dodatku, że Jan jako pierwszy nie wykorzystuje walizki. Jak brał mikrofon było wiadome co się święci i, że nie zrealizuje kontraktu, a zwali z ringu Showa. Tak do całej oceny można dodac jeszcze segment Jericho-Ziggler, w sumie trochę z niczego, ale może on jak napisał Sebu święcić face turn Jericho, który jak dla mnie powinien dzisiaj inkasować walizkę. Raw dużo lepsze od poprzednich epizodów, ten tysięczny zapowiada się fajnie, ale czy tak będzie zobaczymy.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fajnie, że Ryback dostaje kogoś mocniejszego ale tym razem przesadzili. Swagger wykonuje 3 swoje signature movesy, a Ryback wstaje i wywala go z ringu.

Gdy Swagger wchodził na ring to nie myślałem, że będzie walczył z Ryback'iem. Widać, że kreatywni szukają dla niego mocniejszych zawodników, ale robienie z niego drugiego terminatora jest jak dla mnie niepotrzebne. Zobaczymy co będzie później, bo może się okazać, że to Ryback niedługo zawalczy o pas WWE (nie wierzę w to, że to napisałem :shock: )

Y2J vs Ziggler o pas WHC? Hell yes.

Del Rio teraz skupi się na Mysterio, Ziggler zainkasuje walizkę na Sheamus'ie i wtedy jest szansa, że taka walka się odbędzie, ale czy rudy tak szybko odejdzie od tego pasa? Wątpię, choć Y2J vs. Ziggler vs. Sheamus? ;)

Sam segment może denny, aczkolwiek dość ważny i myślę, że Bryan z AJ u boku będą mogli się starać o to by zaistnieć i powalczyć o pas Johna Ceny!

Bryan klęka tym razem z pierścionkiem i prosi o rękę AJ. Ślub za tydzień na RAW i coś nie wydaje mi się, aby to zakończyło się happy end'em. Albo AJ coś wykombinuje albo Kane wprosi się na ceremonię i "odbije" swą kobietę :lol

wykorzystanie walizki na Punku wcale nie musiałoby dla Ceny się skończyć hejtem ze strony publiki, on jednak honorowo mówi, że inkasuje walizkę za tydzień w normalnej walce. Ja Pierdole, jak ja mu życzę aby stracił tę walizkę

No dokładnie. John w tej sytuacji okazał się dupą wołową i to wszystko wyglądało tak jakby nie wiedział na czym polega ta cała walizka.... Pewnie już zapomniał jak Edge przez taką interwencję zdobył WWE Championship.

Chciałbym jeszcze pochwalić postawę TT, gdyż na dzisiejszym RAW wykręcili całkiem dobrą walkę, co w tej kategorii nie jest zbyt częstym widokiem. Ogólnie to RAW jak na poprzednie tygodnie było dobrą odskocznią i 1000 odcinek RAW zapowiada się znakomicie :P


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to panowie jedziemy z tysięcznym RAW.

Najpierw co do oprawy: wszystko jest na prawdę fajnie zrobione. Przypomina mi trochę styl UFC, które też nie tak dawno zafundowało sobie nowy look, ale nie czepiajmy się. Intra itd. są bardzo fajne, szczególnie ten hip-hopowy theme song, który był grany podczas prezentowania karty na RAW.

Segment z DX przyjemny. Nic szczególnego, ale mimo wszystko miło było zobaczyć te mniej lub bardziej znane twarze. X-Pac ledwo mówi i nadal wygląda jak najarany ale spoko. : )

Kompletnie nie kupiłem tego ślubu. Nic ciekawego. Nikt nie przerwał ceremonii, AJ nagle sama sobie rezygnuje nabijając Bryana w butelkę, ale to jeszcze nic.. AJ jako GM? Nie no, to już jest jakaś pomyłka. Mogli wybrać każdego, please.. f'n Stephanie! Zdecydowanie byłbym na tak. Ale na szczęście ujrzeliśmy później konfrontację z Rockiem. Bryan pośród tej trójki wyszedł na jobbera, ale w sumie należało go tak pokazać w takiej sytuacji.

Miz jako IC Champ. Niech będzie. Nie było kompletnie pomysłu na Christiana, nawet publika była bardziej za Mizaninem. Ciekawe co dalej.. czy Miz też będzie po prostu trzymał ten pas bez żadnych feudów, czy może w końcu ujrzymy jakąś poważną rywalizację o ten pas.

Fajna konfrontacja n/t starcia HHH vs Lesnar. Znów Stephanie bardzo dobrze się spisała, podobnie Heyman. Co do walki na SummerSlam - serio boję sięo Triple H'a. Brock na serio zapomniał, że nie jest już w UFC i jest niebezpieczny dla swojego przeciwnika. Z Ceną o mało sam prawie się nie zabił, tutaj też kilka ciosów poszło dość serio.

Bardzo fajne spotkanie legend. Lita? Jasne fajnie. APA? Hell yeah. Rozumiem, że otrzymanie finishera od każdego byłoby trochę nierealistyczne, ale ja chciałbym to zobaczyć. : D

Nawet Taker zaszczycił nas swoją obecnością, na prawdę wow. Wiadomo, że nie za bardzo można ocenić jego formę po takim występie, ale zawsze fajnie go zobaczyć. Dodatkowo reunion Brothers of Destruction i każdy jest zadowolony.

Main Event nie porwał poziomem. Zakończenie również było dość przewidywalne. Fajnie jednak, że po walce zaczęło się coś dziać. Clothesline Punka był epicki! Tak się ucieszyłem, że szok. To będzie ten Punk, którego uwielbiałem. Cieszyłem się gdy Cena cisnął Rockowi.. co dopiero gdy będzie to Punk! Mam tylko jedną wątpliwość. Nie chcę zobaczyć Punka przegrywającego z Rockiem! Jeżeli tak to ma się zakończyć to już chyba wolę by Punk szybciej stracił pas..


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Taka ciekawostka - spojrzałem na twittera CM Punka i oto co widzę.

mr4u4i.jpg

Więc tak, po pierwsze opis profilu wspominający o Batmanie. Po drugie trzeci od góry wpis kończący się "watch me rise". Jak się nazywa ostatni film z Batmanem? The Dark Knight Rises... Czyli powstanie mrocznego rycerza. W pewien sposób Punk sam zaspoilerował wydarzenia które kończyły Raw :P Teraz tylko ciekawe czy pozostanie takim Batmanem który jednak jest postacią pozytywną, może jednak nie przejdzie wbrew wszelkim przewidywaniom pełnego heel turnu, tylko będzie zgrabnie balansował między dobrem a złem? Chociaż nie pamiętam kiedy ostatnio komuś w WWE się to udało.

Parę uwag o Raw

- Steph wygląda bosko. Podniosła z kolan żenujący segment Trypla który widzieliśmy już 132543532 razy.

- W kolejnych tygodniach Jack Swagger przeniesie się na Supersars, a pod koniec roku pewnie WWE będzie mu życzyć powodzenia w dalszej karierze.

576151_457416570942915_2049367033_n.jpg

- Nie mam nic przeciwko Mizowi jako mistrzowi IC. Jednak biorąc pod uwagę że drugim kolesiem trzymającym pas drugiej kategorii jest Marella to jego wymieniłbym dużo chętniej niż tego Christiana.

- Heath Slater zapewne skończył już swoje boje z legendami. Nie miałbym nic przeciwko gdyby skończył też swoje występy w tv. Było zabawnie, ale bez przesady.

- O ile Ziggler to mistrz sellingu, tak Rock wyglądający na sparaliżowanego po przyjęciu ciosów od Punka wyglądał zwyczajnie śmiesznie. Szkoda że jego wrzuty na Bryana nie było w połowie tak zabawne. I szkoda że na 99% zobaczymy go z pasem na początku przyszłego roku zapewne aż do WM.

- Nie pojmuje logiki WWE które najpierw umieszcza Showa w ankiecie dotyczącej przeciwnika dla Rocka na RR(czyli jednocześnie mistrza WWE) dając do zrozumienia jakby Show był uwiązany w program o pas, a potem pełnego zdziwienia komentatorów podczas jego interwencji w walce o pas :roll:


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Karton napisał, że Stephanie wygląda bosko. Co więcej, Lita, Trish i wlasnie Stefcia, im wszystkim wiek służy, bo wszystkie 3 Panie jakie nam się pokazały wyglądały kozacko.

Spodziewałem się, że w większej ilości walk będą legendy WWE, segment z DX zawsze spoko, pogadali, fajne wmieszanie w to Sandowa, chcial postawic sie starszemu pokoleniu, ale nie pykło - chociaż długo reklam nie było. Pierwsza walka raczej mało ciekawa, krótka a każdy i tak wiedział do czego to prowadzi. Następne 10 sekund walki i Dude Love! No i Socko, czyli Spoko!

Potem ślubik. Pewniak był, że się nie odbędzie jak normalny, chwila zawachania, po theme'ie Vince'a (wynikało, że jego kocha xD) i ta feralna decyzja. Sam segment dobrze obmyślany, szkoda mi troche jedynie Bryana, bo z AJ mógłby coś zdziałać i też by się dało z tego zrobić coś fajnego. Tak zapewne pooglądamy jego upokorzenia i tyle. Ślub wypadl lepiej niż wiele segmentów podczas tego całego love story, także nie najgorzej. Potem jeszcze bulwers Bryana, miny Punka, kiedy Rock nawija tylko do Danielka - epic. Wszystko fajnie, pogadali, Rock będzie mistrzem na Royal Rumble, ale to wszystko było za przewidywalne, bo chyba każdy wiedział, że sie skonczy na Rock Bottom dla Bryana.

Potem walka o pas IC! Miz! Od razu jak wszedł to krzyczałem! Nowy mistrz! Nowy mistrz! To nieee... I jest nowy mistrz! Christian z pasem nie zrobił absolutnie nic, dawanie mu go jest glupotą, bo sorry, ale ten człowiek obecnie nic nie prezentuje i w przy tym gimmicku nic sobą nie zaprezentuje już. Za to Miz?! Wrócił ze zdwojoną energią, po przerwie da się go oglądać, widać, że dorósł i spokojnie mógłby teraz latać z czymś pokroju pasa Wagi Ciężkiej. Ale pas IC? Również spoko! Kto jak kto, ale Miz co do niego dochodził potrafił coś, może małe coś, ale coś dodać i z nim nigdy nie jest tak nudno! Czekamy na feudzik, bo chyba po 2 latach o pas musi w końcu ktoś walczyć...? No i Miz na SmackDown, niech wraca Nitro i ch***j! :D

Potem Stephanie i jak pisze Carlos uratowała to, bo do SS pewnie jeszcze takie cos 2 razy zobaczymy. Potem nuda nuda, SLEJTER! I druga fajna trzęsąca sie dupcia, tym razem Lita! Pokazane w walce 3 fajne akcje, a i tak przebiła o 300% walke Brodusa xD

Potem dwie bardzo spoko rzeczy. W ogóle od pasa IC i od pojawienia się Stephanie to show szlo tylko w górę, bo początek (prócz DX) nie porywał. Pierwsza fajna rzecz, czyli Cena i Rock, a druga Kane w ringu i... NOWY NEXUS! :8 My z Tupakiem przejęci, że to to wielkie boom, ale na szczęście wbił Andrzej i brackiemu dupę uratował. Braci się nie traci, dobrze, że nie próbują ich kłócić na koniec.

No i ostatni punkt gali, Main Event znów przewidywalny, chodź wszystko co negatywne wokół Ceny to podejrzane. Tym razem wszystko spoko, po za... heel turnem Punka! Mnie to bardzo cieszy, jako face'a go nie kupowałem do konca, a jako heel może być naprawdę epicki. Szkoda tylko, że gdzie nie spojrzy teraz to ma Rocka. W sumie z drugiej strony też szkoda powrotu Cena vs. Show, bo szczerze mówiąc nudziło to już. Mało mamy wyjaśnień, ale do SummerSlam jeszcze czas. 1000 Raw wypadło naprawdę bardzo spoko, mimo dobrego początkowego segmentu potrzebowało czasu na rozkręcenie sie, ale dobrze chociaż, ze sie rozkreciło na dobre.

Dt. tego co w ME i po nim: /viewtopic.php?p=268781#p268781

Dt. nowego GMa: /viewtopic.php?f=73&t=37507

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1001 Raw wyszło całkiem przyzowicie i było warte uwagi, w ogóle Raw ostatnio zdecydowanie trzyma poziom w przeciwieństwie do SD które ostatnio chciałem skomentować ale stwierdziłem że nie ma o czym tam pisać. No ale do rzeczy. Na poczatek dostalismy od razu Punk'a z wyjaśnieniem swojego zachowania. Heelturn jest już raczej pewny aczkolwiek nie będzie on raczej takim typowym heelem bo w sytuacjach takich jak między nim a Show'em publika zawsze będzie po jego stronie. Zresztą w sytuacjach z Ceną też. Ogolnie przemówienie bardzo dobre, no ale nie ma co się dziwić, Punk pokazał Lawlerowi gdzie jego miejsce i że w nowej roli bedzie sprawdzał się równie dobrze. AJ i jej pierwsza decyzja w roli GM, yhh no ogólnie wszystko ok, walka o pretendenta, spoko, na miejscu ale i tak ten kto wymyślił żeby robić z AJ GM'a powinien zostac zwolniony.

Pierwsza walka kompletnie z dupy wzięta na dodatek powtórka z rozrywki, nie wiadomo po co, chyba tylko i wyłącznie żeby te 3h zapchać. Alberto nie będzie walczył aż do SS, hmm trochę dziwne i mam nadzieje że się okaże o co chodzi. Dalej mamy segmencik taneczny, nie wiem czego tam chciała Vickie ale bardzo mnie ucieszyło wkroczenie Sandow'a. Mam nadzieje że pójdzie to w jakimś dobrym kierunku bo pomysł na feud tej dwójki mega trafiony. Dwaj nowi zawodnicy, niepokonani i na dodatek gimmnickami wprost stworzeni do feudu. Licze na dobry feud zakończony walką o pretendenta do jakiegoś midcardowego pasa, najlepiej US bo trzymanie Santino przy tym pasie tak długo jest delikatnie mówiąc żałosne. Jest tylko nowych, zdolnych zawodników którzy mogliby się przy tym pasie wyrabiać a oni nic z nim nie robią. Spinka Daniela z AJ, nic zaskakującego aczkolwiek na plus wyjasnienie po co Daniel chciał się ożenić z AJ bo to było takie trochę dziwne ta jego nagła zmiana a tak wszystko jasne i żadnego faceturnu tu na szczęście nie będzie.

Walka Sheamus Bryan, szczerze mówiąc przewijałem troche bo ile mozna oglądac to samo, smaczku dodała stypulacja i ogólnie jak zawsze w ich wykonaniu była to dobra walka. Nie wiem co mistrzowie TT mieli wspólnego z Bryanem ale segmencik wyszedł całkiem przyzwoicie. Walka Kofi Tytus, krótka ale nie zła. Slater... Błagam niech oni przestaną dawać mu mikrofon, co oni widza w tym człowieku, zupełnie tego nie rozumiem, wiele zdolnych zawodników się marnuje a on pojawia się co tydzień... No i hmm wielki powrót... Widać że Orton się naraził bardzo bo raz że nie dali mu wystapić na 1000 raw mimo że jak się okazuje była to kwestia tygodnia a po drugie no jego powrót nie był jakiś spektakularny... Walka ze Slaterem... No brawo. Walka TT niezła, Jericho przeszedł jakiś niespodziewany i niewidoczny faceturn trochę dziwny. Walka z Zigglerem już raczej pewna na SS tylko jedno mi w tym wszystkim przeszkadza. Po jaką cholere Jericho wylazł te dwa tygodnie temu na Raw przerwać Zigglerowi? Powinno to być jakos wyjasnione. Tyson Tensai, nuda, zapchajdziura.

Filimiki Bryan'a z psychiatra całkiem spoko. A i dodam jeszcze że promo feudu HHH- Lesnar no po prostu ge- nia- lne, uwielbiam takie proma. ME nudny ale na wielki plus Punk przy stoliku, w sumie był to jedyny powód dla którego tego starcia nie przewijałem, uwielbiam po prostu jeg utarczki słowne z komenatatorami. Wynik też przewidywalny i AJ ze swoim podsumowaniem równierz bynajmniej nie zaskoczyła. Na minus za to zachowania Punk'a na końcu. Ok niech będzie heel'em ale heel'em z prawdziwego zdarzenia a takim jak każdy inny co to ma pretensje że musi walczyć i bronić pasa... Ogólnie Raw bardzo fajne aczkolwiek mam nadzieje że te 3h się nie przyjma i to zmienią szybko bo co za dużo to nie zdrowo. Za dużo zapchajdziur ktore raczej ratingów nie podnoszą ale za to dłuższe walki chociaz nie wiem czy na tygodniówkach to jest potrzebne.

 

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Heelturn jest już raczej pewny aczkolwiek nie będzie on raczej takim typowym heelem bo w sytuacjach takich jak między nim a Show'em publika zawsze będzie po jego stronie. Zresztą w sytuacjach z Ceną też.

Dokładnie. Jakby Punk centralnie pokazał dupę publiczności to i tak oni będą w niego wierzyć i po jego tekstach czy uderzeniach wiwatować. Mam nadzieję, że ten prawdziwy heel jeszcze z niego będzie i po stracie WWE Championship zacznie się demolka :)

ale i tak ten kto wymyślił żeby robić z AJ GM'a powinien zostac zwolniony.

yourock

Dalej mamy segmencik taneczny, nie wiem czego tam chciała Vickie ale bardzo mnie ucieszyło wkroczenie Sandow'a.

Kolejne dobre wejście Sandała. Niby wydaje się niepotrzebne, ale jak już zaczęło się coś dziać to można było się ucieszyć z porażki Brodus'a i ta walka na pewno będzie miała ciąg dalszy, a to dlatego, że Sandow zerwał naszyjnik Clay'a...

Slater... Błagam niech oni przestaną dawać mu mikrofon, co oni widza w tym człowieku, zupełnie tego nie rozumiem, wiele zdolnych zawodników się marnuje a on pojawia się co tydzień...

No jak, co w nim widzą? The One Man Band, Beybeeee!!

Z Bryan'a robią świra, z Punk'a pół na pół złego i dają w ME walkę Cena, Show. Niby RAW dobre, ale tak jak Brem wspomniał te zapchajdziury są niepotrzebne i wolę show, które trwa 1,5h niż 3h....

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kolejne 3 godzinne raw za nami i utiwerdzam się w przekonaniu że t za długo i nie potrzebnie aczkolwiek nie powiem żeby show było złe bo była to kolejna solidna gala. No to po kolei, otwarcie bardzie dobre, Punk zdecydowanie nie jest cipoheel'em a AJ pokazuje że nie jest tylko figurką na stanowisku i że to ona rządzi. Dobrze aczkolwiek i tak w tym wszystkim jest jak dla mnie mało przekonująca. Opener solidny, dobra walka jak każda jaką pamiętam w wykonaniu tej dwójki a trochę ich było. Del Rio vs Christian za to zwykły zapychacz #1. Na plus kradziesz samochodu, wreszcie się w tym feudzie coś dzieje poza wzajemnym obijaniem.

Orton vs Show, trochę przeiwjałem, końcówka jak najbardziej do przzewidzenia, Show jako pretendent nie może sobie pozwolić na porażke o pietruszke a Orton nie może sobie pozwolić na porażke booo... no bo to Orton... Dlaej powtórka z rozrywki, kolejny raz Ryback pokonuje ta samą dwójke, trochę zaczyna przynudzać, niech mu dadzą coś konkretnego do roboty zanim będzie za późno. Walka Teamów dobra tylko kurcze czemu znów PTP przegrywają z latynosami. Obawiam się że pasów mogą nie zdobyć i że się rozpadną bo w pojedynke walki wygrywają, w dwójkę przegrywają nawet z Primo i Epico i to któryś raz więc gdzie im do mistrzów. No ale jednak trzymam kciuki że pasy zdobędą bo są fajnym odświerzzeniem w dywizji TT. Bardzo cieszy mnie że feud Sanow'a i Brodus'a jest ciągnięty bo jest to strzał w dziesiątke. Spodziewam się ich starcie na SS tylko mam nadzieje że nie będzie to preshow a jest taka mozliwość Obaj niepokonani, ktoś pierwszy raz zostanie przypięty. No i pytanie kto to będzie? I jest to bardzo trudne pytanie. Najlepiej żeby jeszcze ich walka była o miano pretendenta do jakiegos pasa midcardu.

Kelly wróciła woooow... Fantastycznie... Napewno nieziemsko ten powrót podniesie dywizje div z grobu... A nie czekaj... Nic to nie zmieni... No i jak dla mnie perełka całego Raw czyli segment HBK, Lesnar, HHH. Uwielbiam ten feud, uwielbiam napięcie między nimi, buzującą brutalność. No i HBK chyba raczej nie doczego SS w jednym kawałku ale za to jego obecnośc przy ringu napewno podnosi szanse HHH'a. Ziggler, Riley nic takiego ale za to Jericho przy stoliku odwalił kawał dobrej roboty, zakończenie świetnie zabookowane, walka na SS będzie bardzo dobra i jest dobrze podbudowywana, tylko wciąz mnie nurtuje pytanie kiedy Jericho przeszedł faceturn i czemu wtedy na pierwszym raw po MitB przyszedł na ring przerwać Zigglerowi. No i brawa dla Rileya!!! Wygrał pierwszą walkę od x czasu i to nie z byle kim! Szkoda że nic mu to nie da.

Miz Kane, typowa zapchajdziura #2. ME dobry, zakończenie na mega plus szkoda że walka o nic i zwycięzca oczywisty. No i zakończenie bardzo dobre. Punk wkracza by po raz kolejny to on z podniesionym pasem będzie zamykac raw, pokazuje że nie ma juz n ajmniejszej wątpliwości że jest heelem atakując Cene po tym jak ten go odepchnął przed Show'em. No i jednak Show kończy show, bardzo dobrze bo pierwszy raz pokazał że on tez tu się liczy i też ma tu sporo do powiedzenia. Raw zaliczam do udanych, 2, no w sumie 3 zapchajdziury licząc z Rybackiem ale ogólnie całośc na plus! Ciekawe jak długą będa dawać rade robić dobre 3 godzinny show?

Edit/

LUUUUUDKI, OGLĄDACIE TYGODNIÓWKI? TO COKOLWIEK NAPISAĆ BY WYPADAŁO CO? OŻYJCIE!!!

Kolejne raw, tym razem dostaliśmy początek z grubej rury czyli Lesnara z Heymanem. Aczkolwiek niestety tak samo jak po walce sie spodziewałem więcej tak i tutaj sie spodziewałem więcej a no wgnieść mnie w fotel ten monolog Hejmana nie wgniótł. Pogadał normalnie, jak na taką sytuacje wypadało, spandardowo żeby nie powidzieć stereotypowo. Lesnar zniszczył Triplaka, jest nowym królem królów, jest niszczycielem i ogólnie jest the best i dziekujemy za uwagę. No i nad dodatek kończy po raz kolejny z WWE bo nie ma dla niego konkurencji... Jak mówił o tym braku konkurencji, o zniszczeniu spóźnizny WWE itp itd to spodziewałem się że ktoś (ze wzkazniem na Punk'a który tak się oburza że nie jest najwazniejszy a pozwala mówic takie rzeczy lub tez Cene który mógłby wspomniec że mimo wszystko to jednak on wygrał z Lesnarem na ER) się pojawi ale się nikt nie pojawił i sobie po prostu poszli. No i jeszcze jedna kwestia w tym temacie od razu odwołując się do wypowiedzi HBK'a. Yyyy czemu wszyscy mówią o końcu kariery HHH? Tak jakby ta walka miała stypulacje carrer co zresztą byłoby na plus i emocje byłyby napewno większe. Nie przypominam sobie żeby ktoś mówił coś takiego przed walką. Znaczy no Lesnar mówił że zakończy jego karierę ale w sensie że tak go zniszczy że Triplak nie będzie zdolny do jej kontynuowania no ale nic takiego sie nie wydarzyło, HHH samodzielnie opuścił ring bez większych uszczerbók i nawet chyba ręki mu ponownie nie złamal. Więc o co chodzi ogólnie? Że przegrał najbardziej osobista walkę w życiu? I w ogóle o co im chodzi z tym "zrobiłeś z tego sprawe osobistą", bo powiedzieli pare słów o rodzinie HHH i to nawet nie jakichś zbytnio obraxliwych? Bo połamał HBK'a, a bo to pierwszt raz krzywdzi się przyjaciela przeciwnika? Feud HHH z Ortonem chyba był bardziej osobisty? No niewiem, dziwne to wszystko trochę ale mniejsza już z tym idźmy dalej.

Walka teamów całkiem spoczko ale ogólnie nuda, nie wiem zbytnio o co Rhodesowi chodzi z ta maską Sin Cary, feud trochę z tyłka wziety. Powrót Otungi, w sumie obojętny ale ważne że termos jest! No i nie potrzebnie sie ogalił, stracił na tym wyrazistość ;P Feud Ryback'a z Mahal'em się rozwija i dobrze aczkolwiek mógłby się toczyć o jakichs pas podobnie jak feud Brodusa z Sandaw'em i byłoby to lepsze wyjście niz Cesaro z pasem. No i zostając od razu przy Damianie i Brodusie. Zaskakujące że tak od razu walka zakończyła się normalnie. Tym sposobem Damian pozostał niepokonany w WWE a streak Brodusa trwający z poł roku został zakończony bez wielkiego halo. Mogli to zdecydowanie pociągnąć bardziej i zrobić na ppv walkę niepokonanych ze stypulacja że musi byc zwycięsca. A tak, Brodus po prostu przegrał, w rekompensacie trochę poturbował Sandow'a i w sumie nie ma co tego ciągnąc zbytnio.

Walkę Ortona z Del Rio przewijałem, Orton jak nic nie robi w sensie nie ma żadnego story tylko sobie tak chodzi i wygrywa walki jest jeszcze bardziej nudny i beznadziejny niz normalnie. Za to feud Sheamus'a z Del Rio raczej będzie kontynuowany chociaz jeszcze kwestia co na to Booker na SD no i czy nie wmieszają w to Ortona a pewnie wmieszają, Orton zgarnie pas w triple threat i oberwie walizeczką, Ziggler pobędzie sobie mistrzem miesiąc góra dwa zanim Orton odzyska co jego iiii no własnie... Otunga zostaje na powitaniem workiem dla wściekłego giganta, nic ciekawego za to kolejna walka całkiem interesująco. Pomysł z teamami z dawnych przeciwników bardzo ciekawy i nieźle wyszło, Kane z tygodnia na tydzień coraz bardziej wściekły a Bryan wysłany na terapie panowania nad gniewem ( :thinking: ). Divas BR nic specjalnego ale ciekawa zwyciężczyni, nareszcie ktoś nowy i coś z pasem o który nikt nie walczy od kilku ppv się zadzieje aczkolwiek wątpie by miało to być coś ciekawego.

Walka o kontrakt na plus szkoda tylko że zwycięsca oczywisty. No i nie wiem czy to dobrze rozwiązali bo w sumie tak trochę bez sensu, ni z tego ni z owega AJ oznajmiła że Jericho walczy o kontrakt i ten zaraz sie żegna z federacją... Hmmm? Ale jest za to szanse że Ziggler o o ile jakos niedługo zgarnie pas potrzyma go sobie aż do powrotu Jericho i dostaniemy kontynuacje feudu tylko ze o pas z czego bym był niezmiernie uradowany. No i zakończenie. Z jednej strony można pomysleć znooowuuuuu... Ale z drugiej to co mówił Punk było bardzo trafne, Cena też mówił bardzo z sensem i walka będzie znów bardzo dobrze podbudowana. Jakby nie patrzeć Punk zdobył pas 9 miesięcy temu na Surviver Series i od tego czasu wystepował w ME ppv raz na TLC. A Cena w tym roku NIE występował w ME ppv nie licząc RR które jest specyficzne yyy raz ;P I to na SummerSlam i jakby był złosliwy mógłby powiedziec że to dlatego że wlaczył z Punkiem ;P Dlatego jak najbardziej feud na plus tylko mam nadzieje że i tym razem Punk wyjdzie z tego zwycięsko, że potrzyma pas ponad rok i że to on zmierzy sie na RR z Rockiem a nie powtórka z rozrywki którą pewnie i tak dostaniemy jak nie na RR to na WM a jak nie to triple threat napewno ;)

 

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja także spodziewałem się, że w trakcie ich gadki ktoś postanowi wkroczyć i powiedzieć parę słów prawdy, jednak niestety, nikt nie był na tyle odważny by sprzeciwić się niszczycielowi... John już za to oberwał, a więc między nimi nie mogło jeszcze raz dość do jakiś rękoczynów, ale Brem wspomniał o Punk'u, który teraz naprawdę "wozi" się jak mistrz i takiej osoby zabrakło mi na samym początku. Zebrałby pewnie spory pop od publiczności, a poza tym rating owego segmentu byłby znacznie wyższy.. A tak, co? To ja, wasz król królów, bójcie się bo nie wiecie kiedy przybędę! Noo, faktycznie, teraz jego rola się kończy, aż nie znajdą mu kolejnego rywala, chyba, że wezmą kogoś z MMA i wtedy walka murowana z UFA :8

Brodus po prostu przegrał, w rekompensacie trochę poturbował Sandow'a i w sumie nie ma co tego ciągnąc zbytnio.

Dla mnie to się robi śmieszne. Sandał, który swoimi "zbawicielskimi" wejściami mógłby zrobić coś konkretniejszego to jest włączony w feud z jakimś pedziem w obcisłych gatkach. Clay po kilku tygodniach i tak zostanie zepchnięty na Superstars. A trzeba sobie powiedzieć jasno, że Brodus wygrywa tylko po to, aby na końcu zaprosić dzieci na ring i niech sobie potańczą. Vince lubi manipulować rodzicami :lol

Ziggler pobędzie sobie mistrzem miesiąc góra dwa zanim Orton odzyska co jego iiii no własnie

I tego obawiam się najwięcej. Dolph nie powinien przegrywać z takimi jak Orton, jeśli chce zainkasować walizkę i pobyć sobie dobrym mistrzem. A co to za mistrz, który przegrywa w swoich walkach?...

Dodano:

Na sam początek dostajemy całkiem ciekawy segment, który mógł być do przewidzenia po ostatnim zakończeniu RAW. Punk domaga się szacunku praktycznie od każdego, Lawler uporczywie broni się od nazwania go Best in the World i zaczynamy zabawę od nowa... Prowokacja, prowokacją, a więc już mamy zaplanowany ME. CM Punk ściął włosy i pokazał łącznie ze swoim zachowaniem, że ten heel turn raczej przeszedł, a jak nie to ciągle go przechodzi, a to co zrobił na dzisiejszym RAW bardziej go do tego przybliżyło. Z odcinka na odcinek wykonuje swoją pracę doskonale i nikt mi nie powie, że tak nie jest, bo oprócz sztucznej gadki do WCE Universe potrafi także dobrze skopać tyłek staremu Hall of Fame'rowi. Rzecz jasna, że walka nie porwała, bo nie taki był jej cel, ale zaskoczony byłem, gdy na głowie Punk'a pojawiła się krew, co pokazuje, że stare pryki jeszcze mają moc =)) Panowie zamykają się w klatce i zaczyna się maltretowanie, a na pomoc komentatorowi wbiega nie kto inny jak Cena, który później zamiast gonić i skopać mistrza WWE to stoi i się paczy :roll:

Na gali praktycznie żadna walka nie zasłużyła na uwagę, a szczególnie po pojedynku Ryback'a z Swagger'em... Jedynie zastanawiam się co kreatywni widzą w ciągnięciu "story" z Aksaną i Marrelą. Cobra chce przelecieć divę, a Santino na to nie pozwala. Ich to bawi? Bo mnie nie.... I jak po takim czymś można mieć ochotę na dalsze oglądanie? A najważniejsze pytanie jak taka gala ma być dobra? Zapchajdziura i tyle.

Obsesja Bryan'a jest kontynuowana i jest to zdecydowanie najlepszy pomysł na jaki mogli wpaść. Przejście z Yes!Yes!Yes! na No!No!No! z podkreśleniem NO! i dodaniem do tego stanu psychicznego robi się coraz ciekawsze. Zastanawiam się co Kane tam robi, bo niby spotykają się na specjalistycznych spotkaniach, a podczas gali żaden się do siebie nie zbliży. Zapewne niedługo do tego dojdzie jeszcze AJ, ale to mnie się podoba :lol

Jakby to powiedzieć... Triple H skopie tyłek Lesnar'owi, nie zakończy kariery i do tego stworzy jeszcze kilka ładnych pojedynków :) Cała przemowa oczywiście wzruszająca.

Było kilka momentów godnych uwagi, ale i tak RAW oceniam na Niezbyt dobre.


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwszy segment, wiadomo. Kontynuacja końcówki z zeszłego tygodnia. Nikogo nie zaskoczył fakt, że panowie się zmierzą, ale ciekawe było do tego dodanie klatki. Dziwi mnie jedno. A raczej zastanawia. Jak WWE rozegrałoby akcję po Main Evencie, jeśli ludziska nie zagłosowałyby na Steel Cage Match ? :D Zapewne 3/4 głosów to pracownicy WWE...

Ryback jak to Ryback, Swagger jak to Swagger. Nudy. Co do Santino, niech mu zdejmą tę skarpetę, bo to zniechęca do oglądania, jak jakaś skarpeta na ręce leci do jakiejś pseudo-ładnej divy... Mam nadzieję, że koniec feudu Cesaro-Marella zakończy również idiotyczne story z Cobrą.

Przemowa Triple H'a była słaba, co tu dużo mówić. Wiadomo, że nie odejdzie po porażce, tylko po wygranej i nie mieli chyba jak skleić jego speech, gdyż było to strasznie zagmatwane. Wiadomo, ostatnia walka na WM 29 (ewentualnie 30), ale Hunter odejdzie na emeryturę po zwycięstwie, a nie przegranej.

Sesja terapeutyczna natomiast bardzo mi się podobała. Wygląda na to, że będą to kontynuowali i bardzo fajnie. Story Bryana z Kanem nie powala na kolana, ale mi się to całkiem fajnie oglądało. Duży plus.

W sumie RAW było słabiutkie. Ciężko doszukać się plusów poza sesją i może walką Ceny z Mizem. Dlatego również oceniam na Niezbyt dobre. Jak pomyślę, że za tydzień znów będę musiał pisać takie słabe RAW, to mi się słabo robi...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...