Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Impact Wrestling - ogólne dyskusje, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Dzisiejsza gala zaczęła się bardzo fajnie. Fajne promo Bully Raya i odpowiedzi Parka. Być może i feudowanie Josephem to spadek Raya w hierarchii TNA jednak nie ma co narzekać do puki TNA ma na niego pomysł bo wiemy co się dzieje z dobrymi wrestlerami w TNA jak brak na nich pomysłu.W segmencie dowiedzieliśmy się że na Destination X walka będzie bez dyskwalifikacji moim zdaniem dobry ruch ze strony TNA bo nie wiem kto by chciało oglądać ich w normal matchu a tak przynajmniej się po okładają jakimiś "zabaweczkami" i będzie dało się obejrzeć.Devon vs Crimson walka dosyć słaba i niczym mnie nie zaskoczyła liczyłem że może Crimsonowi uda się odebrać pas bo Devon jako mistrz jest strasznie nudny. Madison pokazuje swoją miłość którą jest sędzia?! WTF :shock: Kto to bookował. A propos czy tylko mi się wydawało że Madison wchodząc na ring zachowywała się podobnie do AJ Lee? Coś czuje że TNA po raz kolejny chce troche po kopiować dablju. No i mamy promo Sabin który mówił że wrestling był jego marzeniem a teraz nie może go dalej uprawiać bo ma kontuzje... smutne :cry: Jednak na szczęście dostaliśmy interwencje Roode i atak na Sabina po krótkim speache a więc oczywiste było że zaraz wpadnie Aries i tak się stało. W sumie dobrze że zrobili takie coś zawsze to jakaś podbudowa pod nadchodzące PPV.Dakota Darsow vs Flip Casanowa o tak turniej dywizji X. Na takie walki właśnie czekałem oglądając na żywo ten iMPACT! Z początku stawiałem na Dakotę gdyż widziałem kilka jego walk w indy i bardzo polubiłem tego wrestlera i nadal uważam że świetnie by pasował do TNA jednak Casanowa okazał się lepszy.Filip pokazał świetne akcje w locie. Cała walka ogólnie dobra,krew była więc każdy powinien być zadowolony :twisted: . Później walka Knockouts czyli nic specjalnego zwykła walka Pań w TNA, kiedyś tą dywizję oglądało się bardzo przyjemnie teraz niestety poziom dorównuje powoli divom z WWE.Następnie dostaliśmy segment z Hoganem który dostał tajemniczy list w którym były karty i napis chyba A88A. Od razu mi na myśl przyszedł feud ze Stingiem albo debiut tej stajni co go zaatakowała. Potem kolejna walka turnieju dywizji X Kenny King vs Lars Only równie dobra jak poprzednia a moze nawet lepsza. Świetnie spisał się Larys Only bardzo fajnie się go oglądało. No i Main Even czyli Hardy vs Storm w BfG Series.Tutaj nie będę za wiele mówił gdyż szczerze mówiąc przy tej walce trochę przysypiałem i całej za dobrze nie pamiętam. Jednak zła nie była. No i na koniec segment z Hoganem,Ariesem i Bobbym. Oczywiście solidna ostatnia już podbudowa pod PPV która spełniła swoje zadanie i już nie mogę się doczekać tej gali. Impact zdecydowanie na plus,dobrze się to ogląda i mam nadzieje że dalej będzie emitowane live gdyż świetnie im to wychodzi.Dobra robota TNA.

#SmartFanZone
  • Odpowiedzi 70
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Brem

    15

  • IIL

    6

  • Yao

    6

  • DonCarlos

    5

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gale zaczęliśmy segmentem na linii Ray/Park. Panowie pogadali i dowiedzieliśmy się, że ich pojedynek na kolejnym Impact będzie w NO DQ Matchu co na pewno jest dobrym pomysłem. Wyjdzie to na dobre tej walce. Mam tylko nadzieje, że ten program się już zakończy, bo wszystko jest już nudne i monotonne. Czyżby TNA naprawdę myślało, że nikt jeszcze nie wpadł na to, że Park to tak naprawdę Abyss? Szkoda mi w tym wszystkim Raya, bo to doprawdy świetny zawodnik, póki co najlepszy heel w TNA, na głowę przebija obecnego Championa i zamiast zmierzać po pas musi uczestniczyć w durnym story. Teraz do tego wystartowało BFG Series i zamiast dać mu tą szanse on póki co nie zdobył żadnego punktu i nie zanosi się na to by miał tutaj coś ugrać. Gdy wyjdzie na jaw kim tak naprawdę jest Park to Bully pofeuduje z Abyss'em i tak zleci jego udział w tym turnieju. Walka o pas TV. Obaj do utalentowanych nie należą, tak naprawdę w ringu to totalne drewna. Nie podoba mi się to jak robią z Devon'a terminatora. Widać, że TNA chyba nie ma już pomysłu na Crimson'a po tym jak przerwali jego serię zwycięstw. Mimo, że niezbyt za nim przepadam to mam nadzieje, że nie będą robić z niego zapychacza i kolesia, który będzie musiał się teraz podkładać, bo przy tym co prezentował wcześniej nie zasłużył na to. Przydał by się jakiś ciekawy program z jego udziałem. Najlepiej jakby namieszał coś w turnieju, kontuzjując jakiegoś zawodnika (w tym wypadku upatrywał bym tu Storma, który zakończył jego streak i obecnie prowadzi w tabeli). Akcję z Madison pozwolę sobie zostawić bez komentarza. Nie mam zielonego pojęcia o co w tym wszystkim chodzi, ale mam nadzieje, że nie będą chcieli wpakować Hebnera do jakiegoś większego story ... Szkoda mi Sabina. Na pewno jest to duża strata może nie dla całej federacji, ale dla dywizji X! Przecież nie tak dawno powracał po kontuzji, a teraz znowu zniknie i szczerze to już wątpię czy powróci do TNA! I tak już nie uda mu się nic ugrać, bo jedynie miał szanse na sukcesy w Teamie, ale jako, że jego partnera też nie ma to jego kariera w organizacji jest chyba skończona. Dobrze zrobiło by mu przeniesienie do ROH, gdzie mógłby się wybić. Booby zagrał porządnego heela na jakiego od początku był kreowany i dobrze to zabookowali, ale jednak nie potrzebnie ciągle robią z niego cipkę, która ucieka przed rywalem. Tak było i w tym wypadku, chociaż tutaj może jednak dobrze, że się z tym powstrzymali. Sądziłem, że skoro Darsow nie dostał szansy w zeszłym roku to w tym ją dostanie, ale tak się nie stało. Przyznam szczerze, że nie spotkałem się nigdy z nazwiskiem Cassanova, ale chłopak pokazał swoje umiejętności i zdecydowanie w tej walce był lepszy, także zasłużył sobie na szansę walki o pas, jednak dla Dakoty to nie koniec, bowiem ma ostatnią szanse na pas, musi tylko wygrać na PPV walkę ''przegranych'' i wskoczyć do rywalizacji o pas X'ów. To właśnie jego obstawiam jako zwycięzce i nawet jeśli nie uda mu się zgarnąć tytułu to czuje, że jeszcze o nim usłyszymy! Walka pań niczym nie zaskoczyła, była nudna i właściwie poziomem zbliżają się do Div z WWE! Brooke nigdy mnie do siebie nie przekonywała, a danie jej pasa było kompletnym nieporozumieniem. Mam nadzieje, że Gail odbierze jej ten tytuł już na najbliższym Impact! Niech oni już kończą ten program Daniels/AJ, bo zaczyna się robić nudno. Nic ciekawego z tego nie wynika, a ten cały pomysł z ciążą po prostu lipny! Na PPV zapewne wygra Chris, bo nie wyobrażam sobie zwycięstwa Styles'a. Interwencja Kaza jest nieunikniona. Tak btw. To nie rozumiem po co dodali ich do BFG Series skoro ich rywalizację porzucili na rzecz tego story. List, który dostał Hogan na 100% ma coś wspólnego z atakiem na Stinga. Pojawiły się nawet te same znaki jak to było poruszone w jednej z dyskusji. Może wyniknąć z tego coś dobrego (w sensie świetne story) i oby sobie o tym nie zapomniano! Kenny tak po prostu podpisał sobie kontrakt z TNA mimo, że należy do ROH i w dodatku jest tam jednym z mistrzów Tag Team? ... Nie zmienia to faktu, że zasłużył sobie na zwycięstwo w tej walce. Ma umiejętności, charyzmę, jest dobry przy micku i może dużo zdziałać w dywizji X! Nie tego oczekiwałem po Main Event'cie. Panowie nie pokazali pełni swoich umiejętności i walka mogła być o wiele ciekawsza gdyby miała miejsce na PPV! Tutaj dano im zbyt mało czasu na wykazanie się! Zdziwiłem się wynikiem tego starcia. W najgorszym wypadku obstawiałem remis i podzielenie się punktami, a na pewno nie wygraną Jeff'a, jednak jestem z tego powodu zadowolony, bowiem Hardy aktualnie wskoczył na podium i ma szansę na tytuł, chociaż i tak nadal stawiam na Storm'a. Chcieli po prostu zmniejszyć przewagę na rywalami. Na zakończenie dostaliśmy ostateczną konfrontacje na linii Aries/Roode. Szkoda, że dostali tak mało czasu, bo mogło to trwać trochę dłużej. Austin jest w lepszej sytuacji przed galą, ale i tak nie upatruję w nim zwycięzcy!

Impact naprawdę zaskoczył ... Pozytywnie! PPV zapowiada się zajebiście i mam nadzieje, że takie będzie, bo z chęcią je obejrzę!

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 

  • 2 miesiące temu...

  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

TNA "Impact Wrestling" 27/09/2012

*Pierwsze segment nawet na plus. Jednak dziwnie brzmiało gdy Hogan mówił że znajdzie tą bazę A&8 która może być wszędzie. Ogólnie cała ta akcja z A&8 jest już nudna a segmenty na dzisiejszym IW były szczególnie gówniane, najbardziej to z porwaniem Hulka i Stinga wyglądało mega sztucznie. Jedynym plusem jest to że wreszcie powrócił Sting i nie będziemy musieli słuchać tylko Hulka.

*"Mega mistrz MMA" King Mo jako special enforcer w walce Roode vs Storm. Kompletnie z dupy tylko po to by wreszcie wepchać tego kogoś gdyż nawet nie wiem kto to jest i wyczuwam w nim żenadę...

*Joe wygrywa tytuł TV. W sumie to nie wiem czy to dla niego dobrze czy źle. Niby wreszcie będzie się pojawiał na IW co tydzień ale pewnie jak Devon będzie dostał jakiś jobberów i inne beztalencia będąc nadal w federacji nikim.Jednak zdecydowanie wolę co tydzień widzieć Joe niż Devona.

*Main event bardzo słaby. Nie wiem jak oni w ten sposób chcą zrobić feud Jeff-Aries... Końcówka to powtórka z zeszłego tygodnia.

*Walka Knockouts masakra...

*Gut Check czyli coś co lubie w TNA najbardziej dzisiaj mnie zawiodło. ch***jowe argumenty,ch***y zawodnik ogólnie masakra.Kiedy Taz dał na tak bałem się że ten ktoś przejdzie i będę musiał go oglądać. Co z tego że ma 18 lat? Na Indy jest mnóstwo chłopaków w jego wieku a poziomem na pewno go przerastają.

Podsumowując bardzo słaby Impact Wrestling. Po ostatniej tygodniówce byłem ciekaw kolejnego odcinka jednak to co nam zaserwowali to nieporozumienie. Oby za tydzień było lepiej.

#SmartFanZone
  • 3 miesiące temu...

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pare rzeczy z ostatniego impactu jak dla mnie było niejasnych więc czas obudzić i ta dyskujse. Po pierwsze yyy czy to miał byc heelturn AJ'a...? :thinking: Walnął jakiegos przeciętnego speecha w którym powiedział że teraz będzie myślał głównie o sobie co no jakims wielkim złem nie było. Na co Dixi na back'u reaguje okrzykiem "WHO ARE YOU?". Yyy nie wiem albo cos mi umkneło, może mrugnąłem za długo, może czegoś z jego wypowiedzi nie zrozumiałem ale jeżeli TO miał być heelturn AJ'a to ja działań tej federacji juz w ogóle nie rozumiem... Znaczy ogólnie sam pomysł heelturn ok, całe to jego pasmo porażek do tego prowadzi ale w taki sposób? To był tak emocjonujący i zaskakujący heelturn że az nie jestem pewien czy się w ogóle odbył... Juz w ogóle umre jak teraz od przyszłego tygodnia AJ od tak zacznie być wystawiany do walk z face'ami a to mozliwe :8

Dwa yyy czy ktoś zrozumiął argumentacje Ariesa? Ok fajnie, jeszcze sama argumentacje hhelturnu kumam i nawet całkiem z tego wybrneli, Aries stał w pierwszym rzedzie w walce z Asami, nawet w imieniu całej federacji walczył z nimi na No Surrender a Hulk go olał bo Hardy jest fajniejszy, ok kumam. Ale o co chodziło z tym przekupieniem Asów? Z tego co zrozumiałem to nie pomogli oni Roode'owi zdobyc pas na FR mimo że ten za to zapłacił bo Aries zapłacił więcej tak? Ale yyy po co to zrobił? Żeby Hardy nie stracił pasa? No to w sumie Jeffro powinien mu być wdzięczny... A obić Jeff'a po walce teoretycznie mógł sam zresztą pewnie i tak by się mu dostało skoro miały tam Asy tak czy siak interweniować... Nie rozumiem... A juz w ogóle sama końcówka... Aries zamiast się cieszyc że Hardy od tak chce mu dac titleshota mówi ze nie będzie walczył przy publice Jeff'a... To gdzie by chciał walczyć skoro wszystkie gale się odbywają w tym samym miejscu...? Już mi nawet przeszło przez mysl że może by chciali zrobić empty arena match ale raczej nie... To chyba tak głebokiego podłoża nie miało, po prostu nie miało mieć żadnego sensu...

Samoa Joe, myślałem że dając mu pas TNA chce wypromowac ten pas przy pomocy tak konkretnego zawodnika, że on tez dostanie swoja szanse z tym pasem własnie by się troche wzbić. Ale nie... Nawet nie dostanie rewanżu bo za tydzień o pas ma walczyć Angle... Czad! Z kolei mam wrażenie że w tym całym stroylinie Hoganów i Bulliego, z tym calym faceturnem, romansem to TNA się zaraz bardzo zgubi i zaraz juz nikt nie będzie wiedział kto chce co od kogo tam...

Na plus pozytywnie zaskoczył mnie Gordez w walce z Bullym, nie spodziewałem się aż takiego zrywu po tym jak Bully klepna Tare.

Dodano:

Tym razem impact był niezły chociaż początek powiedzieć ze był słaby to mało... Jak jeszcze na początku mieli jakiś pomysł na to story z romansem Hoganów to teraz jak Aries zajął się czymś innym robi sie to naprawde żenujące a Bully jest cholernie poszkodowany przez ten syf. Opener- wychodzi Bully i woła Hogana, Hogana nie ma ale wychodzi Brook i przez dwie minuty szepcą sobie coś w ringu, mikrofon wyłapuje co drugie słowo, ona twierdzi że Hulk wie o nich, Bully że nie ma o czym wiedzieć i skąd ma wiedzieć. Yyy może dlatego że ostatni impact skończył się jak się lizaliście na parkingu na oczach tatusia? -.- Po czym Buully wychodzi cały czas twierdząc że nic między nimi nie ma i ogólnie z całego tego segentu nic nie wynikneło. A bez Aries'a to serio sie telenowela z tego zrobiła bo nawet nie ma jak zrobiłć walki tutaj no chyba że Hogan zrobi wielki comeback i będzie miał swojego kandydata na zięcia...

Dalej fajnie że Joe tez dalej siedzi w story z Asami a nie został zapomniany no i szykuje się zdemaskowania Knox'a za tydzień raczej. Ale i do tej walki mam małe ale. Asy zawsze atakują pod koniec walki gdy ktoś się nawet szykuje do finishera albo coś a tutaj Joe przez ponad minute trzymał sleeper hold a Asy grzecznie poczekały aż sędzie zakończy walke by wkroczyć... No ale zostając jeszcze w temacie Asów i chyba głównym temacie dotyczącym nich obecnie. Anderson dołącza do Asów. Mam mieszane uczucia, z jednej strony fajnie że znaleźli mu jakąś rolę, no i napewno będzie dla Asów mocnym zasileniem ale z drugiej obawiam się że skńczy się jak z jego wielkim dołączeniem do Immortals na miesiąc... Może zrobili to zeby miec kogoś kogo mogą wystawić do głównego pasa i w sumie fajnie ale myślę że znalazłbym lepszych kandydatów a feud Anderson Hardy widzieliśmy nie raz nie dwa i nigdy nie był on specjalnie wybitny.

Co do reszty, fajnie że promuja York'a na coś w stylu największego odkrycia gutchecka tylko szkoda że tak często zdarza mu się botchować. Kenny King się też rozkręcił i nie jest już nijaki. Za to sama idea open fight night troche mam wrażenie że przestała być ciekawa tak samo jak championship thursday, jak coś jest za często to przestaje byc ciekawe i już nie mają co tu wymyslać skoro wychodzi Gail Kim która sobie własniee przypomniała że poł roku temu Tessmacher odebrała jej pas i chce zemsty teraz... Za to bardzo na plus segment z Robbimi i Jessim ;D Się nawet zaśmiałem pare razy a końcówka w wykonaniu Terrego i miny pozostałej dwójki mega ;D Dobry solidny ME i raczej na genesis zapowiada nam się triple threat i oby Hardy stracił pas bo jest już to niesmaczne, fragment jak w czasie walki pokazali go jak siedzi na widowni i myśłi na głos... Ani to nie jest klimatyczne, ani mroczne, ani ciekawe pomijając treśc tych myśli któa była totalnie bez sensu... No i oczywiście jak zawsze segment Daniels Kaz na plus, panowie są świetni tylko szkoda że później musieli jobbnąć meksykańcom. Ostatni impact roku 2012 uważam za udany.

 

 

 

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  214
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Spoiler co do walki Hardy vs Daniels :applause: . Jeśli nie chcesz nie otwieraj nie psuj sobie zabawy.

Jak wiemy Hardy po sprawie z narkotykami nie może wyjechać ze stanów a co za tym idzie TNA wpadło na pomysł, aby kontuzjować HARDEGO po ataku jednego członka asów & ósemek. Czyli Daniels nie wykorzysta title shota (ale czy były jakieś szanse? raczej wątpię :( .

Dodano:

Impact oglądałem rano więc spróbuję napisać jak najwięcej pamietam.

Na początek wbiją na ring asy & ósemki jak wiadomo każdy czekał jak wytłumaczy się Taz, dlaczego przeszedł do nich. I tu TAZ chyba po skradał zmysły doszedł do nich, ponieważ jest to dominująca stajnia w TNA. Przechwalał ich, a tak naprawdę to oprócz TV Title ta stajnia nie ma zupełnie nic do zaoferowania. A co do TAZA po tylu latach daję radę na majku.

Velvet znowu ogarnęła dobre wdzianko.

MR Anderson vs Kurt Angle w stalowej klatce to na pewno będzie ciekawe ale coś czuje, że do tej walki nie dojdzie albo Ken wygra jakimś przekrętem i zobaczymy znowu ich walkę ale już na PPV a pamiętając ich walkę z 2010 roku to się nie obrażę jak to powtórzą.

Joseph Park promujący impact w UK i mówiący że kogoś wyzwie na pojedynek, ponieważ będziemy mieli open fight night(wiadomo że chodzi tu o kogoś z aces & eight i szkoda że, tak nie udaną walką będą karmić głodnych hardkoru anglików, chyba że przemiana w abyssa będzie).

Bully Ray w końcu ogarną i gdy był wkurzony od razu lepiej się oglądało to tylko zapowiada że na ppv zobaczymy walkę lethal lockdown z przypuszczalnymi

drużynami asami vs team bully & Hogan i może jeszcze dorzucą Hoganównę.

Małpki nie wiem po co wam w tej dywizji RVD i York, którzy spowalniają całą walkę mam nadzieję że te walki na tygodniówkach doprowadzą do walki 4 rywali z udziałem Kinga i zemy i powyżej wymienionych przeszczepów.

Segment oczywiście z Danielsem i Kazem rozwalił przydarłem jak małe dziecko do monitora gdy z teczki Kaz wyjął appletini.

Oczywiście walka wieczoru czyli Terminator vs Generał. Walka była dobra jak na impact nawet ładnie rozpisali Danielsa chyba tam Kaz tylko raz obił Hardego za ringiem. Ale niestety Daniels przegrał mam nadzieję że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Na koniec atak Hardego nie dosyć że raz dostał z młotka to jeszcze tak słabo to sprzedał jak go ma nie być miesiąc to trzeba było Hardaska nie oszczędzać.

Pisane z nutką ironii czy jak kto woli sarkazmu ale już nie wytrzymałem napięcia. :D

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szczerze ja po przewinięciu Impactu z wczoraj nie widzę praktycznie pozytywów (takowe były 2 o których napiszę na końcu). Sytuacja Aces&Eights obecnie jest tak nudna, że to się w głowie nie mieści. Stajnia, program który skupia w sobie główne postacie federacji jak Sting, Bully, Kurt czy Samoa Joe powinien to wszystko ciągnąć i napędzać. Jak jest w rzeczywistości? Tak, owszem 2/3 czasu na gali to właśnie ten program, jednak dostajemy z tygodnia na tydzień to samo. Pierwszy segment należy albo do Asow albo do Hulka/Stinga/Raya. W dodatku wkurwia mnie już to całe piszczenie Brooke i to, że wgl. pojawia się w tym całym programie. Dodatkowo raz jest atak ze strony Asów, za tydzień odwet i brak ataku. Za następny tydzień znowu atak i potem znowu obrona. Nie wiem czy oni chcą podgrzać emocje, prowadzić wyrównany feud - nie wiem co mają na celu, ale robią to cholernie beznadziejnie. Już od 4 miesięcy było wiadomo, że Garrett & Wes są częścią A&8s i czekaliśmy na ich dołączenie. Może by to coś zmieniło. Co robi TNA? Po 4 miesiącach daje ich do stajni... Wow, cóż za zaskoczenie, kreatywność i totalny brak wyczucia czasu, bo szczerze dla mnie pomysł już przechodzony zostaje wcielony w życie. W dodatku co te dwie... nie nazwę ich gwiazdami... co Ci dwaj mają tam dać? O ile Taz będzie mógł to trzymać od strony mikrofonu i jakby mial pojawić się w ringu to proszę bardzo, ale Ci dwaj są tutaj zbędni.

Teraz pozytywy. Pierwsza walka, w pierwszej chwili jak Daniels przegrał to złapałem się za głowę, że taki zawodnik, którego ostatnio dali nawet Hardasowi do walki odpada w pierwszej rundzie... Po zastanowieniu zobaczyłem, że chociaż pokonał go Magnus, człowiek, którego można by podpromować, spróbować coś z niego zrobić, a przebrnięcie pierwszego etapu turnieju może dawać podstawy by twierdzić, że coś takiego zobaczymy. Oby. Jeśli za tydzień wygra, to możecie spodziewać się dyskusji o nim.

Ostatni pozytyw, cholernie pozytywny, który napędza Impact, dla którego wgl. to oglądam. Aries & Roode. Gdyby dostali jeszcze więcej czasu na ten "Comedy Match" to by było jeszcze lepiej. Nie zmienia to faktu, że Ci dwaj tworzą obecnie coś bardzo podobnego do Hell No, są mistrzami Tag Team i oboje maja chore ambicje by sięgnąć po World Title. Czego chcieć więcej? Proste, genialne, przynoszące najwięcej ciekawych rzeczy w TNA, na nich się czeka, by ich zobaczyć, takie dwie świetne osoby i przyćmiewają dla mnie strasznie drętwy już program Aces&Eights.

Podsumowując, o tych dwóch plusach może ujrzycie dyskusje - pod warunkiem, że zobaczę jakiś odzew w przestrzeni tygodnia, zobaczę, że ktoś tutaj jeszcze TNA ogląda i czy warto wgl. się fatygować.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  10
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do ostatniego odcinka Impact który obejrzałem wczoraj, to bardzo mi się spodobało, jak wiemy tydzień ostatnio, na pierwszej gali w Anglii, powrócił Magnus i chyba widać że go chcą promować nawet poza jego Hometown'em, co by nie było złym pomysłem, skoro wcześniej feudował lekko z Joe, o pas TV, to czemu nie mógłby go podpierdzielić od Devona, taka zemsta za atak? Nie byłaby zła. Ogółem walki zapowiedziane przez Hogana nie były wcale takie najgorsze, jednak wiecie co? Skoro tym bardziej Hardas nie może opuścić Stanów, to weźcie go odczepcie od tego pasa WHC, ja tam w nim najlepszego mistrza nie widzę, dobrym mistrzem właśnie by był Daniels, liczyłam na wygraną Fallen Angel'a, na jednym z Impact gdzie walczył o mistrzostwo Enigmy, no i niestety przegrał, a liczyłem na co innego. A przed ujawnieniem się Bischoffa oraz Briscoe jako członkowie Asów, wiedziałem że oni należą już do tej grupy, szkoda że sobie zaspoilerowałem, tak bym szczene otworzył że ja wole już nie myśleć, jednak walka Angle oraz Joe, bardzo mi się nawet spodobała, interwencja tez nie była najgorsza, jednak niewiadomo jaki brawl, to to nie był, kilka uderzeń i już uciekają, widzę takie wyjście Lockdown Bischoff & Brisco vs. Joe & Angle i jeżeli Joe oraz Angle przegrają dołączają do Asów, to by było naprawde ciekawe rozwiązanie. Ten cały Party Marty i Rockman jakiś tam, nie zaimponowali mi, jednak te bliźniaczki, uwielbiam! Do głównego rosteru, natychmiast! Okazało się jeszcze że Stinger jest kapitanem drużyny Impact Wrestling przeciwko Aces & Eights, w sumie to chyba najlepsze rozwiązanie, tuż przed Bully'm, który wg mnie buduje się na takiego Triple H'a w WWE, ożenił się z córką GM'a, i teraz jest taki terminator że ja pierdzieleż, ale i tak nawet przed tym, był przecudnym Heel'em, jednak nie, trzeba zrobić face turn... RVD oraz Storm, przynudzali nieco, ale i tak cieszy mnie wygrana Kowboja. Roode oraz Aries po prostu poezja, uwielbiam tych obu w rolach jakich są, jednak Chavo oraz Hernandez zostali wybuczeni jak wchodzili, co aż mnie zdziwiło, zabawna sytuacja z count-out'em, ciekawe co będzie dalej z nimi, bo jak będzie rewanż na Lockdown Los Mexicanos przeciwko Roode & Aries, którzy powinni mieć nazwę jakąś Tag Team'ową, to ja się zdenerwuję, Hernandez oraz Chavo powinni pofeudować, a Heelem powinien zostać Hernandez, amen.


  • Posty:  24
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeśli chodzi o ostatni IMPACT to początek mnie wogole nie zdziwił,taki jak w ostatnich odcinkach,troche juz nudno sie robi ale niewazne. Przejdźmy dalej: walka Danielsa i Magnusa,ogolnie wyszlo niezle ale końcówka mogła być troche lepsza ale ogólnie była wiadoma wygrana Magnusa,wkoncu Anglia :) ale mogl z nim zawalczyc na przykład Kaz...

Następnie walka z dziewczynkami,blizniaczki masz racje są super...lepsze od bella twins :) ale tutaj nie komentuje bo wogóle mnie to nie interesuje.

Walka Kurta i Joe musiala być dobra i byla chociaz czegos zabraklo ale byla na wysokim poziomie .Na koniec interwencja chłopaczków z ósemek,niezle wyszlo ,dobrą mine robi Briscoe ,wyglada na obłąkanego i pasuje.

RVD i Storm zrobili dobry poziom walki i cieszę się że Storm zwycięża ale narazie nic mu to nie daje,bardzo go lubie i musi wrocić do pasa,przynajmniej przy nim się kręcic,bo nalezy mu sie.

Na koniec walka Ariesa i Rooda,bardzo obydwu lubię i super się wywiązują ze swoich ról,naprawdę wszystko im się wyśmienicie udało w tym meczu,naprawdę dobrzy aktorzy i jeszcze lepsi wrestlerzy,oni obaj tworzą super atmosferę. Potem wejście meksykanów,szczerze powiem że niepotrzebne,ale ogólnie może byc.

Cały impact oceniam na 6/10 ,tak bardzo mi się nie nudził,ale wiadomo mogło być lepiej.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dopiero obejrzałem impact z ostatniego czwartku ale się wypowiem krótko bo naprawde nie rozumiem co sie tam dzieje... Pierwszy segment i juz bzdura totalna. W zeszłym tygodniu Hulk zapowiada że organizuje 4 walki i spośród tych 8 zawodników wybierze pretendenta. Nie robi tego bo przyrywają mu Asy. Teraz się pojawia by powiedziec to czego nie powiedział ostatnio i wybiera... Bully Rey'a... Który nie brał udziału w walkach z zeszłego tygodnia -.- Mało tego że nie brał udziału jak oni sobie wyobrażają ta walke? ME Lockdown będzie Hardy vs Bully czyli dwa obecnie mega facy? Oderwane na dodatek to jest od czegokolwiek no chyba że Bully stwierdzi że rezygnuje z titleshota bo woli wspomóc Sting'a w walce w klatce z Asami, wtedy to by miało sens obecnie nie ma żadnego... 8man tag team nijaki, typowa zapchajdziura i zajęcie czasu 8 zawodnikom którzy się pokazać jakos musieli. Walka knockout's i ni z tego ni z owego zmiana mistrzyni. Może i dobrze bo Tara już trochę nudziła ale i tak najbardziej w tym wszystkim interesuje mnie sytuacja między Gail a Tarell. Iskrzy między nimi juz od jakiegoś czasu ale po tej akcji z końcówki walki Gail napewno tego tak nie zostawi i mam nadzieje że Tarell awansuje z sędziny na pełnoprawną knockouts.

Rob Terry ostatnio barrdzo dobrze sobie radzi w tej troche komediowej sytuacji no i raczej Robowie się rozejdą zaraz tylko nie wiem po co wmieszali w to tego małego knypka co niby wygrał ten ichni reality show. Z ciekawostek po raz kolejny puszczają promo przypominające o istnieniu AJ'a ale AJ się nie pokazuje... Angle vs Brisco na Lockdown... Hmm... Ta walka świadczy w 100% o fakcie że TNA do tego stopnia wszystko zaczeło kręcić wokół Asów że nagle uświadomili sobie że nie mają czym zapełnić karty na Lockdown i mamy takie oto twory. Ciekawi mnie za to kto wystapi u boku Sting'a bo i Angle i Bully byli moimi pewniakami w tej walce a tak... Delikatnie zaczynam się obawiać że znajdzie się miejce dla Hulk'a... A ta dzisiejsza sytuacja że niby miał walczyć była wprowadzeniem wpłaśnie do tego... Co do wspomnianej sytuacji... Sama walka słabiutka ale najbardziej rozwaliła mnie końcówka jak Asy całą ekipą obijały Stinga w ringu a Bully sobie kucał przez jakieś 2 minuty przy Hulku i rozmawiał z Brooke co jakiś czas spoglądając co się dzieje w ringu... -.- Impact nie najlepszy, sporo bezsensowności a wizja Hulk'a w ringu mnie przeraża...

 

 

 


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

W końcu nadrobiłem TNA i jestem przerażony tym co się tam wyprawia. Zacznę może od jedynej pozytywnej strony TNA, a mianowicie tag team champions, Aries i Roode to aktualnie najlepsi zawodnicy TNA( można by było jeszcze zaliczyć Danielsa i Kaza), najlepsi zawodnicy pod względem umiejętności ringowych jak i przy mikrofonie. Połączenie ich było dobrym pomysłem, ale coraz bardziej przypomina mi to Hell No, mimo tego są jednym z głównych powodów dla których oglądam jeszcze TNA, ale o tym wypowiem się w innej dyskusji.

Jaki sens miała gala z przed 3 tygodni, na której to Hulk zorganizował 4 walki, które miały pokazać kto zasługuje na title shota? Walki się odbyły, a pretendentem został Bully czyli osoba, która nie brała udziału w walkach WTF? Jestem wielkim fanem Bullego i ciesze się z faktu, że w końcu zawalczy o pas, który mu się należy od jakiś 2 lat, ale po cholerę cała szopka z tymi walkami? Już nie mają innych pomysłów na organizowanie walk, a na dodatek Magnus wygrywa z Danielsem, no ja rozumiem, że to jego rodzinny kraj, ale to niech walczy z Garrettem! Po raz kolejny TNA zapomniało, że zaczęło coś z Morganem, ale on może poczekać nieważne przecież i tak kiedyś będzie championem ma czas....

Kurt Angle vs. Wes Brisco na 2 najważniejszej gali w TNA no gratulacje jak Angle ma zamiar w ostatnich latach swojej kariery walczyć z takimi osobami to niech już kończy karierę. Wiem, że piszę troszkę chaotycznie, ale pisze to co mi się przypomni sorki.

Team TNA vs. ACE'y łuhu kto by się spodziewał :| Podobnie jak Brem myślałem, że w teamie Stinga będzie Bully i Angle, ale skoro oni mają swoje matche to team Stinga zasilą takie osoby jak Samoa Joe, Joseph Park i może Kał Boj czyli same niespodzianki !

Ogólnie bardzo nie podoba mi się TNA, wiele rzeczy aktualnie nie ma tam sensu jak np pasy X division i Television można by jeszcze wymienić kilka innych rzeczy, ale główną przyczyną złych czasów jest ten, który miał pomóc TNA nieśmiertelny Hulk Hogan :applause:


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To jak klasowo TNA krótko mówiąc poleciało sobie w c*uja ze Stormem i Magnusem, którzy byli w nastepnej rundzie turnieju to mistrzostwo. Hulkster ma w dupie turniej i daje shota na pas Ray'owi. Gdzie tu jest k***a jakakolwiek logika? Ja nie widzę absolutnie żadnej i chyba nigdy nie pojmę tej decyzji. Ja rozumiem ,ze Ray jest najważniejszym face'em w obecnej chwili, sam go lubię, ale podczas kiedy prowadzi on feud z Aces&Eights, ma dojść do kolejnej walki Teamu Stinga z nimi, to jego Hulk daje nagle drugiemu face'owi wielkiemu, Hardy'emu, którego z kolei od 4 tygodni nie widzieliśmy i zobaczymy tylko na tydzień czy tam 2 przed PPV. Jeżeli na PPV nie zobaczymy zmiany posiadacza pasa co będzie jasnym sygnałem dla A&E, żeby atakować ten pas to ja zupełnie stracę pojecie w tej całej sytuacji. Bezsens, zagmatwanie i totalny chaos, a inne wyjscie niż to które przedstawiłem dwie linijki wyzej będzie wręcz idiotyczne.

Odnosnie ostatniego impactu który dopiero udało mi się obejrzeć to zaczynając od pierwszej walki nie rozumiem TNA. Nie dość, że składem face'ów pokazują, że 4 ciężko znaleźć dlatego walczyć musi ten bezsensowny Park! Dalej to szkoda połaczenia w tej walce Ariesa&Roode'a z Kazem&Danielsem. Mimo, że oba teamy są złe, to licyzłem na ich konflikt bo są to dwa najlepsze teamy chyba nawet od ok. 2 lat w TNA (po rozpadzie Beer Money oraz MCMG, od kiedy nie ma już żadnych normalnych Tag Teamów, tylko wszystko z przypadku). No trudno, w dodatku heel'owie dostają po dupie, trudno...

Dalej trochę nudy, m.in. rzeczy malo mnie interesujacych jak ta nowa gwiazdka w TNA pokonująca Robbie E i jego odłączenie od Robbie T czy też na odwrót. Bardzo dobra walka Knockouts i spodziewana zmiana mistrzyni na Velvet, co nie zmienia faktu, ze dywizja pań w TNA ciągle trzyma bardzo dobry solidny poziom ringowy. Walka Garretta na którego sie nie da patrzeć i Samoa Joe. Dobrze to Rejden napisał, bo skoro tacy ludzie jak Kurt no i Samoa rywalizują z Bischoffem i Brisco to ręce opadają. Kolejna kwestia to to, ze to walenie głową w mur Kenny Kinga i Zema Iona w drodze do X-Division Title jest już żenujące. RVD to żaden mistrz dla mnie, obecnie niczym nie porywa a mimo to czlowiek jak King już po raz enty dostaje z nim po dupie. Nie zrozumcie mnie źle, bo RVD to niewątpliwie świetny technicznie zawodnik nadający się do tej dywizji, jednak jego title run nie powoduje żadnych emocji i pas trzyma zwyczajnie za długo.

W ME nie mogło się obyć bez walki A&E i Sting oraz Ray - z tygodnia na tydzień to samo, zupełnie nie próbują nas zaskoczyć tym feudem, zero jakiegoś podgrzania emocji przed walką na PPV, dają im co tydzien to samo, bo jak widac u Hogana nie ma przysłowia Co za dużo to nie zdrowo. Jak zwykle Hogan zostaje ofiarą, pojawia sie Brooke, no ludzie. Żeby ona chociaz była ładna, taka jak na fotografii gdy ją zapowiadali, czyli taką z photoshopa -80kilo! 8) Szczerze mówiąc ten ME w TNA już jest męczący aż do wyrzygania.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hmmm to może końcu ja się wypowiem cała ta sytuacja wokół A&E już powoli mnie przerasta mam nadzieje że po spierdolonym do granic możliwości Lockdown odsłonią lidera którym oby okazał się ktoś z dwójki JJ Albo Bishof, tak wiem posturą żaden nie pasuje ale pomażyć można, innaczej kto Wspomniany Abyss? Nie nie, nie pasuje to w ogóle, Park to Abyss co TNa usilnie pokazuje nam przy każdej okazji gdy Joseph krwawi, według mnie na Locjdown własnie Park założy maskę i później będzie zgrywał człowieka o dwóch twarzach.

Next Thing... Jak dla mnie cala sytuacja z Bullym i jego Title shotem po ostatniej tygodówce zaczyna nabierać ciekawy wręcz czarnych barw, popatrzmy w ten sposób, Asy objają stinga ten amiast pomóc pomaga żonce przy tatusiu co wkurwia Stingera i każe mu wybierać albo jego TAg team partner i walka z asami albo title shot, Bully oczywiście wybiera walkę o mistrzostwo i wraz z małzonką przechodzi heelturn to by miało sens w końcu Brooke namawiała Hogana by dał mu szansę.

Zmiana mistrzyni Knockout, jak dla mnie na plus, Tara już zanudzała na maxa, jej terminatroski Gimnikck skończył się wraz z pojawieniem się jej chłopaka czyli dosyć dawno. Velvet dostaje drugie mistrzostwo w karierz które absolutnie jej się należy za całokształt

sig.png

  • Posty:  1 623
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Segment z udziałem Bully'ego i Hardy'ego mi się podobał. Faktycznie ten title shot dla Ray'a jest mocno z dupy, bo przecież były 4 walki, z których Hulkster miał wybrać przeciwnika dla Hardy'ego, a wybrał kogoś całkiem innego. Hardy nadal nie poprawił mic skilla... Charyzma nie polega na wykrzykiwaniu ostatnich sylab wyrazu...

Gdy na ring przyszli Bad Influence było tylko lepiej. Pomysł z wypluciem appletini, a następnie oblanie nim Danielsa wyszło całkiem fajnie. Takiego Bully'ego lubię oglądać.

Magnus coraz bardziej przekonuje do siebie. Mam nadzieje, że ten jego push nie zakończy się zbyt szybko tylko pójdzie za ciosem i zdobędzie jakiś pas. Aktualnie najbardziej prawdopodobnym wydaje się być TV Title. Może, gdy on go będzie miał to z tym pasem będzie się coś działo? I gdzie jest ta zasada Hulka, że walka o pas TV będzie na każdym Impactcie?

Walka KO niestety na słabym poziomie. Widać, że TNA szykuje Terrell do walki w ringu.

Aries na początku fajnie wkręcony w pojedynek z Hernandezem. Sama walka również źle nie wypadła. Mimo tego krótkiego czasu to panowie pokazali kilka ciekawych akcji. Dobrze, że wygrał Aries. Już nie mogę się doczekać walki o pasy TT na LockDown, bo zapowiada się naprawde zacnie.

Walka Xów pozytywnie mnie zaskoczyła. Już myślałem, że trzeba będzie postawić krzyżyk na tej dywizji, ale Kenny King może podniesie jej poziom. Chciałbym, aby powalczył troszkę z Rockstar Spud'em i może z Joey Ryan'em, który ostatnio gdzieś zaginął. On z Morganem i tak nic nie osiągnie, bo Morgan powinien być takim samotnikiem, a Ryan w X Division by się przydał. Nie spodobało mi się zakończenie walki, bo widać było, że walka została przypadkowo przedłużona. Gdyby tego było mało to RVD jakoś specjalnie nie pomógł Kingowi, aby to zakończenie wyszło dobrze.

Devon nie może uwierzyć, że Sting stworzy ekipę, która ich pokona? Przecież sam Sting ich rozwalał.... Team Stinga wygląda całkiem dobrze mimo tego, że brakuje tam Kurta. Dobrze, że Sting wybrał Magnusa, ale troszke dziwnie wyglądał obok Joe, z którym to miał feud i bez żadnych wyjaśnień wrócił jako face. Eric Young jest sporym zaskoczeniem, ale ostatnio pojawiły się takie informacje o tym, że to właśnie Eric może być ostatnim członkiem Team TNA.

Gut Check mi się podobał. Dużo lepsze wrażenie na mnie zrobiła Ivelisse Velez, która widać, że potrafi walczyć. Tapa przy niej wyglądała jak jakiś mutant. :D Mam nadzieję, że TNA wybierze właśnie Velez, bo z chęcią widziałbym ją w TNA.

AJ Styles wygląda jak jakiś menel... Nie wiem do czego to prowadzi, ale oby nie do kolejnej walki z Danielsem.

Bro Off wypadło średnio, ale ich walka na LockDown jest prawie pewna. W sumie wolę, aby ta walka pojawiła się na LD niż coś co w ogóle nie jest poparte żadną historią.

ME na dobrym poziomie. Widać, że nie będzie żadnych spięć na lini Hardy - Ray i w sumie dobrze. Wolę obejrzeć walkę dwóch face'ów zamiast na siłe szukać jakieś zaczepki. Mam wielką nadzieję, że to właśnie Bully wyjdzie z klatki z pasem.

Jestem bardzo ciekaw kim okaże się być VP. Cały czas byłem przekonany, że jest to D-Lo Brown, bo nawet podczas jednego segmentu wykonał jego ruchy, ale tutaj było widać biały nadgarstek. Nie mam pojęcia kim może być VP.

1 miejsce w typerze TNA w 2011 r

 

http://total-nonstop-action.blogspot.com/ --> najlepszy blog o TNA

 

Fan wrestlingu od 25.02.2005r

 

Reprezentant TNA Originals


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Jestem w szoku ! W końcu podobała mi się tygodniówka TNA :shock: , ale żeby nie było tak kolorowo to powiem też co mi się nie podobało, a konkretnie mój ulubieniec Bully Ray, który aktualnie zrobił się tak ch***ym facem, że aż przykro patrzeć : ( gdzie ten Bully, który co galę pokazywał swoje nóżki, gdzie ten Bully, który doprowadzał Christy Hemme do płaczu. Mam nadzieje, że zdobędzie pas i wypnie się na rodzinę Hoganów i znowu będzie 100 % gnojem :roll: . Segment z Jeffem bardzo przeciętny za dużo słodzenia sobie, a przecież w feudach nie o to chodzi. Panie oczywiście przewinąłem jak zawsze, bo nie widzę aktualnie nic ciekawego w tej dywizji. Teraz napisze coś o sytuacji, która najbardziej podobała mi się na tej gali, Sting ogłasza swój dream team na lockdown! Joe spoko, Kał Boj ujdzie, Magnus who? Ale wszystko uratował IŁAJ, na którego widok aż się uśmiechnąłem i uznałem, że to dobra gala :D jak mi niewiele do szczęścia potrzeba :) ME całkiem całkiem, ale bez szału, jak na taki skład to panowie powinni wykręcić coś lepszego. Materiał o AJ, który z tego co można wywnioskować mieszka w buszu od 2 miesięcy i ma dosyć TNA jak i całego wrestlingu nie wiem co o tym myśleć, ale TNA zawsze miało głupie pomysły, nie zdziwię się jak AJ wróci na LockDown czy jakieś innej gali PPV żeby pomóc TNA . I koniec był dość mocno naciągany, bo wbija sam Kurt, który w kilka sekund niszczy Andersona i Devona, a później w pół minuty pokonuje największego członka asów i ściąga mu maskę hmmmmm no trochę tego nie kupuje, ale ciesze się, że w końcu poznamy kolejnego członka asów. Podsumowując kilka rzeczy pozytywnych i troszkę mniej negatywnych, więc patrząc ostatnio na TNA można śmiało powiedzieć, że była to dobra tygodniówka :)


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Troche po niewczasie wiem ale dopiero wczoraj obejrzałem impact a uwazam że jest warty skomentowania bo jak napisal Rejden po raz pierwszy od bardzo dawna moge powiedzieć że impact mi się podobał. Pierwszy segment pół na pół, słodzenie sobie Hardego i Bulliego byla żałosne, jeszcze pare miesięcy temu skakali sobie do gardeł a teraz 'jestes wspaniałym mistrzem', 'sam wybrałbym Ciebie na pretendenta' bleeee. No ale wszystko uratowali oczywiście Kaz i Daniels mimo że skończyło się to zupełnie inaczej niz bym sobie życzył. Generalnie segment zacząl się od tego że Rey mówił że nie chce dostac titleshota w taki sposób, że chce na niego zasłużyć a nie dostawać w prezencie od teścia. No i super, swięta racja, tylko czekałem aż zrezygnuje z titleshota i powie że woli nakopac Asom, Daniels go zastepuje (tak wiem, tygodniowa podbudowa przed ppv ale w sumie obecna na dobrą sprawe zaczęła się w też na ostatnim impactie) taak to by było świetne i czekam i czekam i czekam i jakoś tak Bully sobie z biegiem tej rozmowy zapomniał że nie chciał titleshota... Mało tego, ok Daniels nie zastępuje Bulliego trudno ale może chociaż zostanie dodany do tej walki? Nieee, nie zostanie po prostu ktoś musiał jobbnąć w ME -.-

Mam nadzieje, że zdobędzie pas i wypnie się na rodzinę Hoganów i znowu będzie 100 % gnojem

Jest to jedyna opcja ratowania tego story i postaci Bulliego. Niech się okaże że Bully wszystko to robił by zdobyc pas, wykorzystał Brooke, Hogana, zdobywa pas i wraca do swojego gimmnicku. Nawet przełkne jakby Brook razem z nim przeszła ten turn, niech to nawet będzie jej plan zemsty na tatusiu za niewiem co ale coś sie napewno bez problemu wymysli, niech nawet się okaże że sa oni w Asach, no wszystko tylko nie to co jest teraz.

Co do reszty impactu. Aries chodzący i mącący między Hardym a Bullym, majstersztyk :D Segment z Robbami, kolejny fajny w ich wykonaniu tylko na co liczył Robbie E waląc Terrego papierowym plakatem w głowe? :thinking: No nic prawdopodobnie doatniemy walkę między nimi na Lockdown bo karta uboga a opcji mało, RT zniszczy RE i będzie to zakończenie ich konfliktu.

i, Sting ogłasza swój dream team na lockdown! Joe spoko, Kał Boj ujdzie, Magnus who? Ale wszystko uratował IŁAJ, na którego widok aż się uśmiechnąłem i uznałem, że to dobra gala

Powiedziałbym że tak i nie jeżeli o Younga chodzi. Z jednej strony też go uwielbiam oglądać, jest świetny i niezrównany w swoim stylu ale... walka z Asami to nie jest comedy match, to ma byc podsumowanie półrocznego feudu (nie mylic z zakończeniem) i jakoś średnio tam widzę Erica zdejmującego spodnie i atakującego sędziego. A średnio widze go też w tak brutalnej i krwawej stypulacji. No i kim on był przed przerwą? Biegał z ODB i w sumie walczył w dywizji div... A teraz Sting wybiera go do tak ważnej walki? No niestety ale mam mieszane uczucia co do jego osoby w tej walce. Co do reszty nie mam zastrzeżeń, co prawdo Storm nic nie ma wspólnego z Asami i znalazł się tu tylko dlatego że nie było kogo tam wsadzić a on nie ma nic do roboty no a Magnus przechodzi turny z tygodnia na tydzień w zalezności od potrzeby (i tak dobrze że nie wrócił w angli jako face a po powrocie do US nie był znowu heelem bo tego się spodziewałem w sumie po TNA) no ale ogólnie ekipa prezentuje się dobrze. Starzec, grubasek, alkoholik, angol i osoba z zaburzeniami psychicznymi, dream team ;D Ale na wielki plus fakt że nie wstawili tam Parka bo tego też się spodziewałem.

Co do końcówki z Anglem, pomińmy fakt że club asów był tajnym miejscem od miesięcy a teraz się okazuje że wystarczyło iść za nimi i to jeszcze ciągnąć ze sobą kamerzyste... Szkoda że nikt na to nie wpadł jak przetrzymywali Park przez miesiąc :applause: Ok Angle zdemaskował lidera Asów, teraz tylko kwestia czy będzie miał okazje podzielić się tą wiadomością. Bo jest opcja że Asy go tak po prostu nie wypuszczą. Myślę że na najbliższym impactcie się nie dowiemy jeszcze kto był pod maską a dowiwemy się na Lockdown dopiero. No i właśnie kwstia kto? Angle się zszokował, wyraźnie znał dobrze osobe pod maską. No i jak pisałem juz wczześniej a teraz było to wyraźnie widać jest on biały więc D'Lo Brown odpada. Kto o takich gabarytach może to być? Abyss? Po pierwsze chyba ta postać jest bardziej elokwencta i inteligenta niz potwór z psychiatryka a po drugie pod maską miałby miać maskę? Chyba że zakręcą to jeszcze bardziej i będzie tam Park i się okaże że udawał tylko popierdółke. Innych pomysłów nie mam a Wy?

 

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • -Raven-
      „Miejsce pod słońcem”
    • Bastian
      Bohater filmu "Zeroville", grany przez Jamesa Franco, ma swój jeden ulubiony film. Podaj jego polski tytuł.
    • MattDevitto
    • -Raven-
      Tak jest.
    • VictorV2
      Wyobraźmy sobie sytuację w której musimy robić nic, żeby być chwalonymi za dobry produkt.  I zamiast tego, wysilić się i zrobić wszystko żeby to zjebać. Randy wygrywa EC, atakując znienacka Cody'ego. Idzie na WMke, gdzie pomaga podbudować Drew. W międzyczasie Cody i Jacob kontynuują swój feud. Drew wygrywa z Randy'm, Jacob z Cody'm. Jacob i Drew wracają do swojego programu rozpoczętego X miesięcu temu kiedy Drew kosztował Jacob'a jego match o WWE title, Randy i Cody wracają do sytuacji
×
×
  • Dodaj nową pozycję...