Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Impact Wrestling - ogólne dyskusje, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Może taka forma tematu Was rozrusza, bo w wynikach praktycznie nikt nie pisze.



 

Zasady: Komentujemy ostatnie impacty i dyskutujemy o wydarzeniach na nich lub o tym co może zdarzyć się na następnych edycjach tego show. Nie spoilerujemy wynikami tapingów! Ogólnie - WSZYSTKO O IMPACT WRESTLING!

 

P.s. Proszę o powstrzymanie się od złośliwych komentarzy. :twisted:

 

 



Odnośnie ostatniego impact:

Powiem coś o tym IMPACT z perspektywy fana oglądającego ten czwartkowy show od 6 lat non stop:

 

1) Niezmiernie cieszy mnie push dla Roode'a (notabene sporo spóźniony), ale martwi mnie fakt, że promocja jego osoby dopiero teraz na dobre się rozpoczyna.

2) Wygrana Joe raczej dziwi niż cieszy.

3) Rozpad Fortune jest bardziej niż pewny. Dobrze. I tak byli grupą tylko na papierze i od dłuższego czasu nie było na nich pomysłów.

4) Kiedy w końcu Styles odzyska należne mu miejsce w main eventach? Kiedy się pytam?

5) Walkę Stinga z Flairem przewinąłem w ramach protestu. W dupie to mam.

 

 

 

 

Komentować nowy impacT!

 

16476371734edf391100c30.jpg

  • Odpowiedzi 70
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Brem

    15

  • IIL

    6

  • Yao

    6

  • DonCarlos

    5

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  214
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

IMPACT WRESTLING 22.09.11.

Plusy:

- Boby podnoszący pas TNA WHC.

- AJ STYLES VS Christopher Daniels LIKE THIS :thumb: .

- Brak w ME Hulka i Stinga.

- Wiem że z du*y wzięty ten gimick i title shot dla Jesse Sorensena ale widać , że TNA chce go wypromować i za to leci plus.

- Brawl Mexican American z ink inc.

- Segment z Beer money i Kurtem Anglem.

Minusy:

- Feud na lini Stinga i Hulka kompletna zlewka nie interesuje mnie to, maskra ta walka bedzie na słabym poziomie przecież teraz Hulkster to nawet pożądnie nie może uderzyć a co dopiero walczyć. :t_down: .

- Bez sensu Jeff Hardy i jego przeprosiny.

- Jerry Lynn w ringu ok ale w feudzie z RVD :t_down: .Brak pomysłu.

- KAZ broniący Fortune.

To już pewne AJ VS DANIELS.Fajnie jak by była jakaś dobra stypulacja.


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Mimo tego, że Daniels vs Styles to odgrzewany kotlet na potęgę to i tak to łykam. Widać, że obaj wkładają w ten scenariusz dużo pasji. Poza tym wszystko co mówi Chris to prawda. Zawsze był w cieniu Styles'a. Zwalniany kilkakrotnie z federacji itd. Fortune od dłuższego czasu i tak istniało tylko na papierze. Ich całkowity rozpad to tylko kwestia czasu.

Sting vs Hogan? Mam nadzieję, że nie dojdzie do tej walki, bo seryjnie będę się bał o zdrowie Hulka. Nie chciałbym, żeby skończył na wózku. A ta zapowiedź Hogana, że za tydzień walnie bombę, która odwróci ten biznes do góry nogami jedynie wywołała u mnie krzywy uśmiech na twarzy.

Z przykrością stwierdzam, że Storm prezentuje się lepiej niż Roode. Głównie ze względu na kiepski booking i słabe podbudowanie przez B4G tego drugiego.

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

IMPACT WRESTLING 22.09.11.

Tak mi sie nie chciało oglądać tego Impektu, że to poezja.

-Lecz trzeba przyznać, że feud na lini Hogan - Sting. Rozkręca się na dobre i może z tego coś dobrego wyjść, a wypowiadając te słowa, chodzi mi o piękne ciśnięcie ze strony Stinga, on na pewno pokaże klase w segmentach, bo co do Hogana to ja go po prostu nie trawię. Jego walki teraz są strasznie denne, do tego jak pokazuje się w ringu od razu mi jest nie dobrze, i palce tylko chcą klikać przycisk służacy do przewijania.

- Jeff Hardy przepraszająco denerwujacy zaczyna mnie po woli denerwować. Wiem, że on musi najpierw się zapytać o różne tegot ypu przeprosiny i inne shity, feud w jaki się wda też potrzebuje czasu na to aby coś z tego wyszło, ale bez przesady. Ja chcę zobaczyć Jeff'a w akcji i w jakimś dobrym segmencie, np. coś w stylu tego segmentu z Kurt'em, w którym to Jeff powiedział, że Angel sie go obawia. Coś takiego było jak na początek dobre, ale ja chcę więcej. Więcej Jeff'a.

- Co do walk to je przewijałem i zbytnio nie wiem, co tu okazało się znośnie, ale wydaje mi sie, że walka o pas dywizji zapewn była dobra, bo jak ostatnio wiadomo X Dywizja przyćmiewa wszystko, co teraz się dzieje w TNA, więc teraz zapewne było tak samo.

-Powrót INK Inc. czy jakoś tak, już nawet nie pamiętam jak to się piszę, aż tak dawno ich nie było. Ogólnie dobry pomysł, bo zapewne wzmocni dywizję tagów, która ostatnio w TNA jest beznadziejna, a właśnie w tym TNA górowało cały czas nad WWE. Ja muszę sobię poczekać na takie czasy, w których znowu powrócą takie teamy jak British Invasion oraz Motor City Machine Guns, wtedy napewno dywizja by odrzyła, bo jak mam patrzeć na Mexican America, to ja już mogę podziękować.

- Widać, że Fortune się rozpada. Ogólnie była to moja ulubiona stajnia w TNA, ale przecież nic nie może trwać wiecznie, poza tym oni ogólnie zssali. Co to miała być za stajnia, która w ogóle nie ogarniała pasów, nic nie robiła, żadnych kroków nie podejmowała do tego aby stać na czele tej federacji, każdy robił to co chciał dla siebie, a większość gostków ze stajni w ogóle pushu nie dostawała, więc nie dziwię sie, że akurat się rozpadają. Za to walka Daniels vs Styles znowu na B4G, dobra mogę to jeszcze łyknąć i obejrzeć, ale ja sie pytam gdzie znajduje się Monster's Ball Match?!

- Feud Angle - Roode idzie w dobrym kierunku i sądzę, że dostaniemy piękna walkę na Bound For Glory, na której to po raz pierwszy główny pas federacji TNA będzie mógł podnieść do góry nie kto inny, jak Bobby Roode, który jak mało kto na ten tytuł zasługuje.

- Minus Impactu? Gdzie do cholery podziewa się Eric Young i jego śmiechowe segmenty?

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powracajacy Tag Ink Inc.

Nareszcie mamy kandydatow do feudu z Mexican America. Oczywiscie jestem za jesli chodzi o zdobycie przez nich tytolow tagowych. Potrafia ladne walki rozkrecic, gadac tez w sumie potrafia, wiec dlaczego nie?

Hogan vs Sting

Hulk poprostu nie mogl sie powstrzymac i ponownie chce byc wazna czescia wszystkiego. Od poczatku jestem przeciw, nbie trawie tego samoluba, a tytm bardziej jesli ma po raz kolejny ostatni raz walczyc. On sie chyba az prosi, zeby wreszcie wyladowal na wozku... A Sting, z drugiej manki, pokazuje, ze wciaz ma to "cos". W ringu moze nie ma szalenstwa ale jego speech'e to poezja. Jest tak charyzmatyczny, ze chetnie widzialbym go gadajacego co tydzien :) . NA BFG niech ten zmarszczony siusiak Hoan przegra i mamy go wreszcie z glowy.

Bobby Roode

Cieszy mnie feud dla niego ale musi jeszcze troche popracowac nad speech'ami bo, tak jak u AJ Styles'a, mam odrobine dosc tego ciaglego gadania, ze w biznesie jest tyle i tyle lat, ze zasluguje, ze szanuje itp. itd. ltd. ... NIech nas zaszczyci jakas gadka gdzie pokrzyczy, zjedzie odrobine rywala i ozywi sytuacje, wiem, ze potrafi.

Jeff Junky

Dobra, czas wreszcie na jakis porzadny segment, gdzie nie ma przepraszania tylko sa konkrety. Najlepiej jakby bral w nim udzial ktos z gory, nie wiem, Bichoff moze. NIe chcialem aby wracal, jest niestabilny i nie wiadomo czy wykreci jakis numer ale jak juz jest to niech cos sie zacznie dziac...

Styles vs Daniels

Niech bedzie i poraz kolejny. Nie chce aby z AJ'em nic sie nie dzialo i ten feud przynajmniej da jemu i Daniels'owi cos do roboty. Ich walki zawsze sa swietne wiec na BFG dobrze bedzie jesli ponownie zawalcza. Chetnie bym jeszcze ujrzal tam Joe'ya ale to raczej malo prawdopodobne.

X Division

Tak jak na ostatnim Impact'ie, tak na najblizszym PPV chcialbym ujrzec Sorensen vs Aries gdzie oczywiscie Aries wygrywa i pas zatrzymuje no i moze jakis pojedynek Ultimate X o miano nr 1 contendera i podarowaniiu wygranej jakiemus super atlecie, moze temu Zima Xion czy jak mu tam... Albo ten chudziutki, ktory wrecz kapitalnie walczyl w jakims pojedynku kilka tygodni temu tylko nie wiem jak on sie nazywa...

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  79
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A ja wypowiem się tylko o zakończeniu kariery w TNA przez Hulkster'a. Gdy dołączył do TNA wszyscy fani bardzo się z tego powodu cieszyli, ale teraz jest wręcz odwrotnie. Zlekwidowanie wyjść dla helli i faców to byłu już przegięcie dla TNA Ultras, ale zmiana heksagonicznego ringu zostanie zapamiętana Hulkowi do końca życia. Jego największym błędem było to, że z TNA chciał zrobić drugie WWE. Jestem pewien, że gdyby federacja została taka sama jak kiedyś ratingi byłyby większe. A co wy o tym sądzicie?

Baby you know you're judas and I'm your priest

I am perfection


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i stalo sie... Hulk, po obejrzeniu nagrania z ukrytej kamery, ktorego Sting poprosil o puszzenie, wreszcie potwierdzil ich walke na BfG. Byl to bardzo fajny angle, z przyjemnoscia mi sie go ogladalo. A odnosnie zwyciescy ich starcia, juz nie jestem taki pewien wyniku. Niby wydawal mi sie to koniec Hulka w Impact Wrestling, jego kontrakt chyba nie dawno mial wygasnac czyli mialby przegrac i oddac organizacje spowrotem do niekompetentnej Dixie. Lecz podpisal on nowa umowe (nie wiadomo do kiedy, moze dlugoterminowa, moze do najwazniejszego PPV roku) wiec mozliwe on wciaz pozostanie na stolku. Do tego bedzie to NoDQ wiec interwencja Immortalsow bedzie nieunikniona (jesli tak sie stanie to chyba bedzie odzew od face'ow, ktorzy na nich naskocza)...

Dalej Crimson. Pokonal Joe'ya, zadna niespodzianka. Jego streak przetrwa chyba dluzej niz od Samoanskiego zapasnika. W ogole mam wrazenie, ze robia odrobine z niego drugiego Goldberg'a. Oby dobrze wykorzystali jego passe...

Brak podbudowania feuduow miedzy Inkami i Meksykancami, RDV i Jerrym oraz Styles'em i Danielsem (choc oni potrzebuja juz mniej bo juz po raz kolejny mamy szanse ujrzec ich w akcji. No ale feud to feud...).

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Co Joe robił w walce o nr 1 contender tego zrozumieć za Chiny Ludowe nie mogę. Gdzie Morgan, Crimson, Anderson, AJ, RVD itd. ? Można było to na pewno lepiej rozwiązać.

Do tego ta szopka na koniec z synem... Ogólnie - nudaaa. I coraz mniej mnie już pociąga ten impact. Fajnie, że wróciła Gail Kim :) i to ładniejsza niż poprzednio.

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bischoff na sile push***je swojego synalka wsadzajac go do segmentu konczacego Impact'a. Nie mialem nic przeciwko by ten sie odwrocil od starego lecz mozna bylo caly angle rozegrac gdzies na srodku, a tak to cala glownym watkiem tygodniowki bylo wlasnie to...

Samoa Joe dostal tego title shot'a z dobroci, bo jak pamietamy, ten chcial odejsc i chyba wciaz ta opcje rozwaza. A co listy contenderow, ktora wymieniles to akurat kazdy z nich jest facem wiec nie do konca bylby sens wsadzac ktoregokolwiek z nich.

Debiut Gail byl kwestia czasu ale szczerze, nie spodziewalem sie, iz powroci jako heel. Lecz to nie znaczy, ze bylo to bledem, bo tak sie sklada, ze posuniecie bylo dobre, gdyz jej feud z Velvet moze byc na prawde ciekawy. I fakt, ladnie wygladala :) .

Edit kurde///

Zapomnialem wspomniec O Eric'u Young'u. Gosc jest fantastyczny i potrzebuje dostawac wiecej czasu antenowego. Feud z Robbiem Zenua bedzie mysle dobrym posunieciem :) .

Edytowane przez Gość

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do Joe w walce o #1 contendera to hmm... z jednej strony fajnie, że Joe pokazał się w ME, zdecydowanie zasługuje na to by być tam stałym bywalcem no ale... z jakiej racji walke o #1 contendera dostał ktoś kto od jakichś 4 miesięcy, konkretnie od początku BfG series wygrał walke raz. I to dlatego że był to submission match... Remach z Morgan'em na impactcie po No Surrender a wcześniej to chyba wygrał walke jak feudował z Pope'm... No troche bez sensu jakby nie patrzeć. Jak powiedział Pablo jest Crimson który no wciąż jest niepokonany i gdyby nie Joe pewnie wygrałby BfG Series, jest Morgan, RVD, Anderson a jeżeli chodzi o heel'i to też by się znalazł ktoś z mocniejszą pozycją jak choćby np Bully Rey czy rzeczywiście gorzej jest ;P Tak czy siak szkoda że był to jednorazowy wyskok z tym ME.

Co do story z Bishoofem i jego synkiem to jak dla mnie żenda. Może jeszcze by mi to jakoś strasznie nie przeszkadzało gdyby odbyło się w środku impactu i tam się zakończyło a tak jak powiedział Edziu zrobili z tego główny wątek... Na dodatek ten cały Gary czy jak mu tam jest tak tragicznym aktorem że brak słów... Jego miny to po prostu mistrzostwo świata. Generalnie mam to gdzieś, Bishoff i Flair z walki o włądze w federacji przeszli do przepychanek rodzinnych...

Powrót Gail Kim na plus, czułem że jak Karren zacznie rządzić to w dywizji pań zrobi się ciekawiej i miałem racje. Tak trzymać. Gail jako heel jak narazie bez szału, jej speech średnio przekonujący.

No i jeszcze pare słów o "feudzie" o pas TV. Fajnie że w ogóle coś się dzieje bo nasz "fighting champ" który swoją drogą wygląda teraz jak bezdomny nie prowadzi od miesięcy żadnego feudu i jedyne czym się zajmował to śmieszne filmiki, fajne ale prestiż pasa obecnie jest równy zeru. Niech dostanie pożądny feud, pożądne walki a nie 2 minuty zakończone rollupem...

 

 

 


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Tak jak przypuszczałem (i ofkoz po natrafieniu na przypadkowe spoilery) Roode przechodzi heelturn i zabiera pas Stormowi po uderzeniu piwskiem. Osobiście uważam, że lepszym heelem byłby Storm (stare czasy), ale cóż TNA wolało tak.

Szkoda, że ta walka nie odbyła się na PPV.

Reszta iMPACT - w większości przewinięta.

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To że Roode zdobędzie pas wiedziałem bo niestety się na spoilery natknąłem ale tego że przy okazji przejdzie heelturn już nie wiedziałem i byłoby to dla mnie zaskoczenie. Kurcze no, od momemtu gdy Roode wygrał BfG Series bralismy pod uwage że ktoś z BM przejdzie na złą strone. No i niestety tak się stało. Koniec BM, koniec Fortune, bardzo nie fajnie. No i szkoda Storme... Zapewne dostanie rematch i to będzie na tyle a szczerze mówiąc on początku tego całego pushu BM Storme jak dla mnie wypada lepiej, przynajmniej przy micu, jest bardziej wyrazisty i ogólnie chętnie bym go dłużej oglądał w rali mistrza. No i ciekawe jak Roode poradzi sobie w roli tego złego.

Co do reszty impactu:

- denerwuje mnie wątek Bishoffa, teraz jeszcze pchają synalka do ringu. Co prawda nie wiem czy jest on w stanie coś ciekawego w tym ringu pokazać ale szczerze mówiąc w to wątpie. No i niestety zapewne biedny Gunner będzie musiał mu zajobbować.

- totalnie bez sensowny feud RVD Daniels chyba się rozpoczyna. No tak w końcu ktoś musi zajobbować Rob'owi na ppv a nie ma za bardzo co z nim zrobić. Dodatkowo Daniels chodzący i cały czas powtarzający że z wszystkimi wygrał mimo że przegrał to jakaś żenada totalna.

- Feud Jeff'ów niestety zapowiada się bardzo nudnawo.

- Morgan vs Crimson- może z tego wyjśc coś całkiem ciekawego

 

 

 

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja tez sie wczesniej natknalem na te spoilery i musze przyznac, ze w ogole sie nie zaskoczylem. Byla nagonka na Hogan'a za ta debilna decyzje i CT musieli jakos z tego wybrnac. No i jakos im sie udalo tylko stalo sie to kosztem Storme'a, ktory no nie do konca dostal to na co zaslugiwal. MAm nadzieje, ze ich feud potrwa dluzej, bo podobno ma byc walka na PPV Roode vs Styles i to mogloby zmienic calosc. Ale mysle, ze A.J'a podloza i Beer Money'e beda kontunuowac program.

Feud Jeffow o tytul Undisputed Jeff narazie jest niczym ciekawym choc zle tez nie jest i mam nadzieje, ze bedzie lepiej.

TNT traca pas, i jest to wielka szkoda ale wydaje mi sie, ze nie pozostanie to tak bez niczego i feudowac beda wciaz. Maja nowe stroje, nazwe, do tego mieli swietny kontakt z publika, wiec mysle, ze wciaz beda walczyc o stracone pasy.

Daniels heel'em jest dobrym i mysle, ze feud z jakimkolwiek facem bedzie do ogladania. Nawet z RDV...

Feud gigantow bedzie dobry, bardzo lubie obu z nich i wiem, iz sa w stanie pokazac sie z tej lepszej strony. I ciekawi mnie czy Morgan bedzie tym, ktory zakonczy passe rudego. Wydaje mi sie, ze jest szansa, w koncu Morgan to "The best seven-foot giant in the wrestling business".

Yyyyy, ciekawi mnie gdzie do cholery byla Velvet i program z Gail Kim...

Dodano:

No, widze, ze sporo osob sie angazuje w dyskusje o Impact Wrestling. Czy wy na prawde wszyscy nie chcecie tego szajsu ogladac :8 ?

Plusy gali to niewatpliwie Knockouts. Choc szczerze spodziewalem sie pojedynku miedzy nimi. Ale i to wystarczylo... Dalej... A dalej to chyba segment miedzy Bischoff'em a Ray'em. Taki spokojny, poukladany, profesjonalny - bardzo mi sie podobal, w szczegolnosci Bully Ray, ktory championem bylby na prawde dobrym. No i jeszcze segment z Gunner'em. Demolka kilku podrzedniakow troche podbudowala jego osobe. On potrafi gadac, nawet dobrze gadac lecz gdy zaczyna mowic wolniej mocniejszym glosem zaczyna sie tandeta z filmow dla dzieci gdy ci zli smieja sie i mowia na sile jak zli. Gosc ma potencjal tylko trzeba mu troche wiecej praktyki.

Street Fight oraz walka tag team'ow byly takie sobie choc lepiej mi sie ogladalo pojedynek pan.

Main Event byl nawet wporzadku, taki poziom zwyklej tygodniowki. Ale tego nie moge powiedziec o ostatnim, segmencie, ktory nastapil na koniec. To byl czysty akt niekreatowynosci Creative Team'u IW. Jarrett pomogl w wygranej Roode'owi, za co mial zaplacic kare. Pojedynek z Jeffem na Final Resolution. Fajnie, nie mam nic przeciwko... Ale dlaczego dodali ta totalnie kretynska stypulacje, ktora z gory zaspoilerowala Genesis? Jesli Hardy przegra odchodzi a jesli wygra to dostaje number one contendera o pas wagi ciezkiej... Really? Jeff dopiero wroci, wszyscy go chwala, w newsach nie czytalem niczego negatywnego na jego temat wiec niemozliwoscia bedzie to, ze on odejdzie. Wynik jest tylko jeden a wygra walke Hardy, zostanie Undisputed Jeff'em i na Genesis bedzie walczyl o pas wagi ciezkiej. Sprawa najwazniejszej rzeczy w federacji czyli sprawa glownego pasa jest zadna tajemnica przez nastepne 2 miesiace, zadnego elemntu zaskoczenia... Brawo.

Te wszystkie filmiki z rodzinka Roode'a przewijala, bo to chyba jakis niesmieszny zart jest. Bookujcie go tak dalej...

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kolejny impact za nami i znów nic specjalnie ciekawego się nie wydarzyło na dodatek nic nie zapowiada by cokolwiek się wydarzyć ciekawego miało w najbliższym czasie. Jedynym obecnie plusem impactów ale za to dużym jest feud Storm vs Angle. Mega przyjamnie się ich słucha, feud jest bardzo dobry, fajnie ciagnięty, demolka Angle w country barze też fajnie wyszła tylko spodziewalem się że James jednak tam wpadnie i dopiero zrobi się gorąco. Tylku kurcze barkuje tu stawki i to baardzo. No i stypulacja też. Mam nadzieje że walka na Genesis do której niewątpliwie dojdzie będzie walką o #1 contender'a i Storm wreszcie przypomni sobie że Roode go wyrolował i zdradził a nie Angle.

Turniej o TT #1 contendera, pomysł ciekawy, losowe składy też całkiem fajnie no tylko kurcze ta ODB... Fajnie śmiesznie ale zeby się nie posuneli za daleko bo jeżeli ten team nie odpadnie w najbliższej rundzie to z fajnej komediowej wstawki zrobi się kompletna żenada. Ogólnie ja kibicuje team'owi Joe i Magnus, w sumie fajnie do siebie pasują i może być z tego dobry feud. Abyss i Steiner szans raczej nie mają skoro Abyss za każdym razem przy okazji niszczy też Scott'a, o Youngu i ODB już się wypowiedziałem no a Kaz i AJ fajnie ale znowu na ppv walka dwóch face'owych teamów? Nie wiem do końca na jakiej zasadzie się toczy ten turniej ale mam nadzieje że zobaczymy finał AJ i Kaz vs Joe i Magnus ze zwycięstwem tych drugich.

Hmmm czy się jeszcze coś wartego uwagi wydarzyło? Feud Devon'a i Pope'a się rozkręca w całkiem ciekawym kierunku, zobaczymy co z tego wyniknie bo jak narazie się nie moga zdecydowac czy chcą żeby ta dwójka feudowała czy żeby była TT partnerami... No i fajna walka Ion vs Neese z pewnym zakończeniem, za tydzień mam nadzieje że wygra Ion. I to by chyba było na tyle.

 

 

 

  • 5 miesięcy temu...

  • Posty:  101
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Impact 07-06-12

Show rozpoczyna Dixie Carter i zaczyna tłumaczyć się przed fanami za to co zrobiła, przy okazji trzeba dodać, że przy mikrofonie to akurat za dobrze się nie sprawdza. Na szczęście segment ratuję genialny Christopher Daniels, który mówcą jest akurat dobry. Kaz pełnił tylko funkcję dekoracyjną, zresztą on rzadko się odzywa, zawsze to Chris bierze sprawy w swoje ręce. Pojawia się AJ ratuje Dixie, chwilę później mamy męża pani prezes, który uderza AJ'a w twarz. Sam nie wiem, co myśleć o tym segmencie, taki średniak na rozpoczęcie Impact'u.

Czas na pierwszą walkę, czyli niepokonany Crimson próbuję utrzymać streak w starciu z Austin'em Aries'em. Chociaż bardzo lubię Crimson'a i wcześniej bardzo podobał mi się pomysł z tym, aby był niepokonany, to odkąd przeszedł na ciemną stronę, to zwyczajnie do niego nie pasuję. Człowiek, który ma streak powinien być bestią i dominować swoich rywali, tymczasem on jest bookowany na tchórza- fatalny pomysł. Lubiłem go oglądać w ringu, gdy był face'em, ale teraz po turn'ie obcieli mu move set i słabo to wygląda. Sama walka krótka, Aries cały czas w ofensywie, jednak przegrywa przez Joe i to jest początek ich feud'u, który ma potencjał.

Następnie bardzo krótki segment, gdzie Brooke wita się z Knockouts, czyli nic ciekawego, prócz tego, że dowiedzieliśmy się o walce, której stawką będzie miano pretendenta do walki z Gail KIm o pas.

Nadszedł czas Hogan'a, który miał coś ważnego do ogłoszenia, przerwał mu Bobby Roode i wręcz niesamowicie zagrał heel'owego mistrza. Bobby przez czas swojego panowania z tytułem poczynił kolosalny postęp. Na początek każdy go krytykował a teraz nikt nie ma nic przeciwko niemu, za to go podziwiam. Szkoda tylko, że znowu obrywa od Stinger'a, bo to w słabym świetle stawia mistrza.

Przyznam się, że walkę pań obejrzałem urywkami, bo trochę mi się śpieszyło a chciałem już całą galę za jednym razem obejrzeć. I z tego co widziałem, to walka była chyba solidna, szybkie tempo, nawet piękny moonsault od Tary. Liczyłem na Mickie James, bo to moja ulubiona wrestlerka, ale cóż mamy Brooke- zobaczymy jakie widowisko stworzy z Gail na Slammiversary, chociaż fajerwerków się nie spodziewam.

Joseph Park i Bully Ray, czyli podpisywanie kontraktu. Z tego co zrozumiałem, to ma to być walka bez dyskwalifikacji tak? Choć mogę się mylić. Bully Ray wymiata bez cienia wątpliwości. Świetnie wyszedł na rozstaniu z Devon'em i teraz jest dobrym materiałem na mistrza. Na ekranie pojawił się też Abbys i dowiedzieliśmy się, że będzie obecny na dziesięcioleciu TNA, nie mam pojęcia jak to rozegrają, ale zaczęło mnie to nawet trochę ciekawić.

Garret vs Robbie, to jest pomyłka, to nie powinno mieć miejsca na Impact'ie a co dopiero na PPV, nikt nie chce tego oglądać, przerwijcie to proszę! Jakby tego było mało zarząd postanowił wmieszać w to wszystko Garett'a i tym samym na Pay Per View stracimy około 10 minut na taki chłam, brawo! brawo! brawo!

Hogan nadchodzi, aby dokończyć swoje własnie ogłoszenie, tyle że tym razem przerywa mu Anderson i domaga się walki o pas, za chwile jest też RVD i na koniec Hardy, mamy 3way na PPV o miano pretendenta i mi się to podoba, walka powinna trzymać poziom.

Walka wieczoru solidna, typowy pojedynek wieloosobowy, sporo się działo, szczególnie gdy AJ wpadł i posprzątał ring, oczywiście znów Sting zmusza do poddania Roode'a, szkoda ale to znaczy, że na PPV Icon na pewno nie wygra- i dobrze.

Jeszcze odniosę się do sytuacji Ryan'a, który moim zdaniem dostanie kontrakt a to, że nie wzięli go tydzień temu, tylko po to, aby pokazać, że w Gut Check'u nie będą przyjmować wszystkich. Cieszę się, że prawdopodobnie dostanie kontrakt, bo jest ciekawą postacią, dużo ciekawszą niż Alex Silva.

Impact średni 3/6!

Twitter: dLusik

 

''For the hundreds of fans who tell me to go to WWE every week, this is for you... COME TO IMPACT WRESTLING MOTHERFUCKERS! Thursdays on SPIKE!''- Rob Van Dam.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • -Raven-
      „Miejsce pod słońcem”
×
×
  • Dodaj nową pozycję...