Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

UFC Hall Of Famers 4: Mark 'The Hammer' Coleman


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

DFDB5D67-ED21-E414-A8B792B9D3440228.jpg

Mark 'The Hammer' Coleman

 

Mark Coleman (urodzony 20 grudnia 1964) - Amerykański zawodnik mieszanych sztuk walki. Jest również byłym pro wrestlerem oraz zapaśnikiem. Na swoim koncie miał również występy olimpijskie jako amatorski zapaśnik. Podczas swojej przygody z MMA występował na ringach takich organizacji jak UFC, Pride czy Bushido. Podczas pobytu w UFC odniósł zwycięztwo w turniejach UFC 10 oraz 11. Był pierwszym mistrzem Ultimate Fighting Championship Heavyweight oraz mistrzem Pride Fighting Championships 2000 Open Weight Grand Prix.

 

Do sekcji UFC Hall Of Fame, Mark Coleman został wprowadzony podczas trwania gali UFC 82 mającej miejsce 1 marca 2008 roku w Columbus w stanie Ohio. Podczas tej gali walczyli chociażby Chris Leben, Yushin Okami, czy chociażby Andrei Arlovski.

 

Coleman jest uważany za jednego z najbardziej dominujących zapaśników w historii mieszanych sztuk walki. Jest również jednym z pierwszych zawodników, którzy skutecznie stosowali strategię ground-and-pound. Tak został nazwany 'Ojcem ground-and-pound'. Mark już jako nastolatek rozpoczął trenowanie wolnych zapasów. Jako reprezentant Miami University był mistrzem konferencji środkowo amerykańskiej. Po przeniesieniu się do Ohio State University zdobył mistrzostwo NCAA przez co został uhonorowany miejscem w kadrze narodowej do stu kilogramów. W 1991 roku reprezentował swój kraj podczas serii FILA Wrestling World Championships w Bułgarii oraz Letnich Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie w 1992 roku.

 

01.jpg

Przygoda z MMA

 

Po odpuszczeniu kariery amatorskiego zapaśnika, Coleman przeniósł się na stronę mieszanych sztuk walki. Już na początku jego przygody z MMA zwyciężył w dwóch istotnych turniejach, UFC 10 oraz UFC 11 stając się pierwszym w historii mistrzem UFC Heavyweight po poddaniu Dana Severna na UFC 12. Okazję do swojej pierwszej obrony Mark zyskał już na gali UFC 14 walcząc przeciwko Maurico'wi Smith. Po dwóch dogrywkach, przez decyzję sędziowską stracił pas na rzecz przeciwnika, co zostało uznane za jedno z największych rozczarowań tamtych czasów. Wszyscy liczyli na obronę pasa przez dominującego amerykana.

 

Po trwającej prawie rok przerwie 'The Hummer' powrócił na gali UFC 17. Pierwotnie był zapowiedziany do starcia przeciwko Randy'emu Couture'owi, aktualnemu mistrzowi wagi ciężkiej, lecz ten podczas treningu nabawił się kontuzji i został zmuszony wycofać się z walki. Zamiast tego zmierzył się z Petem Williamsem i po niespełna dziesięciu minutach już opadł z sił. Williams wykazał się wyczuciem chwili i kopiąc Marka w głowę zmusił go do odklepania, co również źle zapisało się w karcie Colemana. Po tej szokującej przegranej, Mark podjął się treningów z Kenem Shamrockiem aby stanąć do walki na UFC 18 przeciwko Pedro Rizzo. Był to półfinał turnieju o pas wagi ciężkiej. Pozostałymi zawodnikami w stawce byli Bas Rutten oraz Tsuyoshi Kosaka, który wyszedł z turnieju zwycięsko. Coleman przegrał swoją walkę po decyzji sędziowskiej z czym ewidentnie nie mógł się pogodzić.

 

W latach 1999-2006, Coleman kontynuował swoją karierę w japońskiej promocji Pride Fighting Championships. Jednocześnie Mark związał się również z pro wrestlingiem występując w HUSTLE Wrestling.

 

Podczas trwania gali UFC 82, Mark Coleman stał się piątym członkiem UFC Hall Of Fame. Na gali Coleman zapowiedział, że nie ma zamiaru kończyć kariery i 9 sierpnia na gali UFC 87 ma zamiar zmierzyć się z Brockiem Lesnarem. Marka wykluczyła jednak kontuzja co spowodowało, że jego zastępcą podczas tego starcia stał się Heath Herring.

 

Na UFC 109 Mark nareszcie dostał okazję pokonania innego UFC Hall Of Famera - Randy'ego Couture'a. Przypomnę, że do walki miało dojść już dwanaście lat temu, kiedy to Couture doznał kontuzji podczas jednego ze swoich treningów. Coleman został zmuszony do poddania już w pierwszej minucie drugiej rundy. Była to pierwsza walka dwóch UFC HOF podczas gali tejże federacji. Była to jego dziesiąta przegrana na gali spod szyldu UFC co poskutowało zwolnieniu 'The Hummera'.

 

Życie prywatne

 

Mark Coleman ma dwie córki. Zagrał w filmie dokumentalnym The Smashing Machine: The Life and Times of Mark Kerr jako jeden z kolegów Marka Kerra. W czerwcu 2006 roku, 'The Hummer' stał się jednym z trenerów Międzynarodowej Ligi Walk jednak przez to, że nie mógł zebrać swojej drużyny został zastąpiony przez Kena Shamrocka.

 

mark-coleman_288x288.jpg

Tytuły i osiągnięcia

 

PRIDE Fighting Championships

Pride 2000 Grand Prix Openweight Tournament - zwycięzca

 

Ultimate Fighting Championship

UFC 10 Tournament - zwycięzca

UFC 11 Tournament - zwycięzca

1x UFC Heavyweight Championship - jako pierwszy

UFC Hall of Fame

UFC Viewer's Choice Award

 

Wrestling Observer Newsletter

Walka roku 1997 - przeciwko Maurice'owi Smith

 

© Wszekie prawa zastrzeżone

Zakaz kopiowania bez zgody autora - Prototype
  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Hacjend

    1

  • TadziuU

    1

  • Zaq123

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 150
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Artykuł przeczytany więc skomciam. Coleman to świetny zawodnik i jak dla mnie i na pewno nie tylko dla mnie jedna z największych gwiazd w historii MMA i zasługiwał na wejście do UFC Hall Of Fame. Jako pierwszy został mistrzem UFC Heavyweight co jest wyczynem i to nie małym. Co do osiągnięć to ma ich nie za dużo ale też nie mało ale osiągnięcia są wielkie. Dzięki za artykuł i myślę że już nie długo pojawi się nowa biografia z jeszcze większą legendą MMA ;) .


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Mark Coleman wg mnie wybitnym zawodnikiem nie był (chodzi mi o umiejętności), ale zdecydowanie zasłużył sobie na miejsce w UFC HoF. Tak zdeterminowanego, twardego i charyzmatycznego zawodnika rzadko się spotyka. Mark prezentował "typowy" styl walki dla amerykanów, czyli w parter i tam zniszczyć rywala wielką ilością ciosów. Początki Marka w UFC wróżyły naprawdę wielką karierę - końcu pokonywał znakomitych zwodników jak Frye, Severn czy Goodrigde. Jego jedynym i wielkim minusem była kondycja. Przez nią przedwwszystkim przegrywał legendarne już walki z Maurice'm Smith'em czy Pete Williams'em. W pamieci amm szczególnie ten pojedynek z Petem. 3 rundy napieprzania i mamy dogrywkę. Coleman jest totalnie wyczerpany, za to Williams jest nadal pełny sił i wigoru. To kolano co przyjął Coleman an twarz zmiotło by nie jednego twardziela, ale nie Colenama, ale na kopnięcie w twarz siły już nie było i Mark padł na deski. To co udawało się Markowi w UFC jednak nie bardzo chciało mu wychodzić w PRIDE FC. Mimo debiutu z wielkim impetem i wygraniu GP w 2000 roku (co wielu uważało za sensację), w przyszłości nie było już tak kolorowo. Zdarzało się wiecej porazek niż zwycięstw, ale patrząc na to z kim przegrywał (Cro-Cop, Minotauro, Fedor) dziwić się tym porażkom nie można. Jednak najbardziej pamietna akcja miała miejsce na PRIDE 31, gdzie Mark miał walczyć z Mauricio Rua. Coleman na samym początku chciał sprowadzić Shoguna do parteru, co poskutkowało złamaniem i przemieszczeniem łokcia. Sędzia chciał przerwać walkę, ale Mark będąc "na fali" zadał jeszcze 2 ciosy Shogunowi. Wszystko skończyło się wielkim brawlem między "Chute Boxe"a "Team Hammer House", gdzie interweniowali jeszcze sędziowie, organizatorzy, promotorzy, menadżerowie i ochrona.

Bardzo dobry artykuł Pro, ale brakowało mi właśnie nieco historii Marka gdy walczył w PRIDE FC. Mark Coleman zasłużył jak najbardziej na miejsce w UFC HOF. Mówi, że chce jeszcze walczyć. Moim zdaniem zrobiłby wielki błąd, ponieważ jego leganda zaczynała by upadać, tak jak było z Chuck'iem Liddell'em. Thank You Mark.

dop Prototype: Wiesz, obecnie pisząc o Galerii Sław UFC skupiam się na przebiegu kariery zawodników w tej właśnie federacji. Może kiedyś zobaczę kto tam brylował w PRIDE, czy Strikeforce i napiszę niejeden artykuł. Dzięki za komentarze.

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Kaczy316
      Dziękuję, te raporty to tak w sumie przypadkowo mi wychodzą, staram się bardziej wyrazić opinię, ale do tego też staram się opisać co się działo, żeby było wiadomo skąd taka opinia, ale cieszę się, że dzięki temu pomagam w śledzeniu produktu i byciu na bieżąco  
    • StuPH
      W ramach grupowej pochwały dla kol. @ Kaczy316 dodam od siebie, że odkąd usunąłem instagram z telefonu, to dzięki jego postom, wiem co dzieje się w WWETKO. Zajebiste raporty - krótko mówiąc. 
    • Kaczy316
      Dziękuję Panowie, miło być podziwianym, z pasji człowiek różne rzeczy potrafi przetrwać, a u mnie WWE to na dobre i na złe, jedynie 2019-2021 to były u mnie lata, co gal praktycznie nie oglądałem, 2019 to był dla mnie straszny rok pod prawie każdym względem, a jak w 2020 się poprawiało i chciałem wrócić to pandemia i era Thunderdome wszystko zepsuła, że człowiekowi się nie chciało oglądać tego bez publiki i jedynie wyniki śledziłem i sprawdzałem co się dzieję, ale oglądać nie oglądałem, na AEW s
    • VictorV2
      To mnie trochę zdziwiło...sczerze, spodziewałem się że Kelani wygra tutaj, wygra na GAB, będzie kontynuować swój rozwój a Lola pójdzie do głównego rosteru. O ile Lola Vs Kendall powinno być dobre, to nie do końca wiem jaki jest dalszy plan. Nie wiem czy Kendall jest gotowa na ten moment być mistrzynią, nie wiem z kim Lola miałaby pracować jeśli utrzyma tytuł...trochę desperacja się wkrada chyba, obym się mylił. Za to jeśli chodzi o NA title, to mam więcej nadziei - Drake powinien wygrać z T
    • VictorV2
      //Po nieprzewidzianej przerwie, wracamy do działalności ^^'   Valkyries #8 / Strike #40   Po Intro Valkyries, widzimy nagranie z wcześniej tego dnia, gdzie Ashley, Mary McKnee i Raze przybyli do budynku razem - tym razem Raze mógł wejść do środka bez problemów. Później na podzielonym ekranie widzimy Sarę, która ma na sobie swoją białą kurtkę i pas mistrzowski na ramieniu, oraz Gemini, również odstawioną i z okularami przeciwsłonecznymi na nosie. Obie zawodniczki podpiszą dziś
×
×
  • Dodaj nową pozycję...