Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Smackdown 19/08/2011 - wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

1 Match



WWE Intercontinental Championship Match

Cody Rhodes pokonał Ezekiel'a Jackson'a

 

2 Match

Justin Gabriel pokonał Tyson'a Kidd'a

 

3 Match

Non-Title Match

Alberto Del Rio pokonał Daniel'a Bryan'a

 

4 Match

Divas Tag Team Match

Kelly Kelly & AJ pokonały Alicia Fox & Natalya

 

5 Match

WHC Championship #1 Contendership 20 man Battle Royal

Zwycięzca: MARK HENRY!!!

 

Dark Match Main Event

Tag Team Match

Randy Orton & Sheamus pokonali Alberta Del Rio & Christian'a

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg

  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SweetChinMusic

    1

  • Hacjend

    1

  • Nathan1674325991

    1

  • perfect1674326002

    1


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przepraszam za slownictwo, ale.. jak mnie ten Orton wku*wia. Nie dość, że ukradl Del Rio pol jakże kreatywnego catchphrase'a (kogo obchodzi jak Ty masz chlopie na imię? ) , to w dodatku tymi swoimi chorymi uśmieszkami w stronę fanow doprowadza mnie do kurwicy. Nawet Cody Rhodes nie byl w stanie uratować tego segmentu, brakowalo jeszcze tylko ściągnięcia koszulki, tulenia się z publicznością i wygadywania pierdol na temat tego, jak ten Randall ich nie kocha. Przez takie chwile odechciewa mi się oglądać SmackDown. Ten koleś jest tak nudny na mikrofonie, gada takie pierdoly, że ja do teraz nie rozumiem czym on sobie zapracowal na taką pozycję w federacji, w ktorej mic-skille są bardzo ważną rzeczą. Jego byly pachol zjada go na mikrofonie, bez dwoch zdań. Boję się tylko tego, że do czasu następnego draftu (w końcu WWE Championship jest cenniejszy), na każdym PPV o WHC walczyć będzie on, zmieniali będą się jedynie jego rywala, jeszcze trochę i nie będę potrafil wyborazić sobie starcia na PPV o pas, w ktorym udzialu nie będzie bral Orton.

Najgorsze jest jednak to, że jego rywalem na Night Of Champions będzie Mark Henry. Nie, żebym coś do Marka mial, ale przecież to będzie sleeper jakich malo. Orton, żeby stworzyć dobrą walkę musi dostać dobrego przeciwnika, z Heńkiem to on może co najwyżej powymieniać się pięściami, poleżeć, powymieniać się pięściami, zrobić predator-combo, odliczyć po RKO i uniesć pas ku usiesze fanow (nie wiem co w nim takiego, że 3/4 hali podnieca się tym co on robi, nie probujcie mi tego tlumaczyc...).

Przykro mi to mowić, ale druga tygodniowka WWE wlaśnie upada na samo dno, a kiedy już się tak stanie - prędko się nie podniesie, skoro jej glowną twarzą jest osoba, ktora nawet nie myśli o tym, by odpocząć od zlota na dwa miesiące, jej glowny heel jest totalną ciotą nie potrafiącą wygrać czysto z nikim (no, tutaj można polemizować na temat glownego heela, bo jednak Heniek ostatnio szaleje), a feudy są tak nudne (a tak wlaściwie to w ogole ich nie ma), że w najbliższym czasie trzeba będzie od tego gowna odpocząć. Nieprawdopodobne jest to, co stalo się z niegdyś uwielbianym przeze mnie SD. Kiedyś byly dobre waki, zajebiste feudy (Hardy/Punk, Punk/Mysterio, czy też fajny storyline z Undertakerem w poprzednim roku), a teraz? Ciekawa rywalizacja face vs face, z czasem zamienia się w wielkie gowno, ktore jedynie najwięksi fani tej dwojki mogli przelknąć. Oprocz tego nie prowadzone są żadne feudy i wychodzi na to, że najciekawszą postacią jest osoba, ktorej pol roku temu większość życzyla zwolnienia. Za tydzień wroci Christian, zapragnie dziesiątego rewanżu, pozwie wszystkich do sądu, Randolf sprzeda mu RKO, wejdzie Heniek, zrobi śmieszną minę, przestraszy się Ortona, poprzeklina, Randy też. Tadzik ustawi triple sleeper threata tylko po to, by Henry nie zostal odliczony, Christian znowu straci szansę, po czym Henryk powie, że to nie on zostal odliczony. Tadzik więc ustawi im wakę na Hell in a Cell, Mark przegra, do TV wroci za trzy miesiące jak wrocą pomysly, Christian przypomni sobie, że mial wszystkich pozwać do sądu, znowu będzie chcial walki i tak w kolko. Nie tak mialo być po drafcie.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie ma co ukrywac, wiekszosc racji mozna ci przypisac. Orton w chwili obecnej jest nie do ogladania lecz on sam mysli, ze jako face jest cool i tak ma byc. Jest sukinkot ustawiony, posiada status zlotego lewego jadra w torbie Vince'a i praktycznie caly czas bedziemy go widziec w Main Evencie wszystkiego choc dobrze wiedza wszyscy, ze on sie nie sprawdza jako czlowiek ciagnacy brand, nie ma wiekszych ratingow, SD! poprostu nie idzie do przodu. Oby zrozumieli, ze droga donikad jest Randall jako terminator. Co jak co ale mysle, ze Christian (hmm albo Sheamus ale wole bardziej Chrystka) winien byc nr 1 face. Show byloby ciekawsze a jako, ze jest on lubiany, o wiele wiecej by na tym zyskala federacja...

Odnosnie Henry'ego to musze powiedziec, ze jedynym powodem jego push'u jest jego zblizajacy sie koniec w WWE. Mysle, ze zaliczy swoj pierwszy i ostatni world title run, po czym droga prosta na emeryture. Szczerze, nie mam nic przeciwko aby to sie wydarzylo po jest wiarygody jak cholera.

Taki sobie nedzny poscik ;) .

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  26
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Macie rację Orton jako Hell jest sto razy lepszy ciekaw jestem jak długo potrzyma ten pas widać,że to będzie 2 Cena tylko na Smackdown.Swoją drogą popatrzcie na przemianę jaką przeszedł Mark Henry śmiać mi się niekiedy chciało jak prawie 200 kg potwór w czerwonym kostiumie przybijał piątki z przedszkolakami na RAW,moim zdaniem Mark powinien odebrać pas Ortonowi i kontynuować feud z Rudym,a Randal i tak odbierze kiedyś to co do niego należy.Dobrym rozwiązaniem było powrócić do tego złego i zimnego Ortona ale z kim on by wtedy walczył:)


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

SD ! obejrzane, więc skomentuje !

Na początek GM SD ! Teddy Long zapowiedział nowego mistrza WC Ortona, który w gadaniu już jest tak strasznie nudny, że szkoda gadać ! Uroku temu segmentowi dodali Cody i Ted; fajnie było znowu zobaczyć Legacy w jednym ringu, szkoda że nie po tej samej stronie. Cały czas podoba mi się ten gimmnick Rhodesa z tym wysokim głosem; fanie to brzmi. Mimo, że Randy nie walczył to i tak musiał się pokazać wykonując RKO. Relacje pomiędzy Tedem, a Codym to jak wcześniejsze relacje Miza i Rileya; mistrz i uczeń. Kwestią czasu jest kiedy Dibiase się w końcu zbuntuje i przejdzie wreszcie face turn i odbierze pas Codiemu. Pierwsza walka o pas IC. W moim odczuciu lepsza niż ta z poprzedniego tygodnia. Jackson lepiej się spisał. Co do zwycięzcy; było to wiadome, za pewne Cody trochę czasu potrzyma ten pas i walki o niego będą dużo lepsze niż te z Big Zikiem. Przejdźmy do drugiej walki. Widać, że publiczność dobrze reaguje na Justina; być może coś z niego będzie. Sama walka była dobra, podobała mi się. Moim zdaniem najlepszy pojedynek gali (nie liczę Battle Royal). Panowie popisali się kilkoma fajnymi akcjami i aż szkoda, że nie mają feudu na Smackdown, który mógł by się skończyć na następnym PPV. Co do backu. Widać jakieś zgrzyty u Hindusów i mam nadzieje, że się nie rozpadną bo wtedy Khali mógł by znowu przejść turn i ponownie wróciłby do zapychaczy, a tak to niech sobie siedzi w tym teamie i pomaga swojemu panu :P . Segment z Alberto wypadł pozytywnie. Wcześniej Del Rio nie co przynudzał swoimi speachami, ale po zdobyciu pasa widać, że się poprawił i wrócił do formy; choć wolałem jak Daniel mówił by więcej, a nie tylko 2 zdania ! Pojedynek tych panów był dobry, ale potrzebowali trochę czasu na rozkręcenie się i początek strasznie nudny, ale później można było ujrzeć kilka ładnych akcji po obu stronach ! Zwycięzca raczej był pewny od samego początku. W końcu Del Rio ma pas i musi podtrzymać swoją wiarygodność jako championa, a Danielowi taka porażka nic nie zrobi. Co do Cary; widać, że to już ten 'prawdziwy :D . Walka pań...przewinięta. Dziwi mnie to, że AJ w parze z Natalyą przegrywała, a w parze z K2 nagle ma wygraną ! Ale czemu się dziwić ? Kelly to żeński John Cena. 20 osobowy Battle Royal. Cieszy fakt, że wygrał Henry i mam nadzieje, że na NoC pokona Ortona i będzie miał choć jeden w swojej karierze run z tym złotem, a Orton i tak go znowu odzyska :(

Ogólnie SD ! nie było złe, nawet jedno z lepszych; przyzwoita tygodniówka, której mogę wystawić 4/6 :t_up:

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Randy, Randy, Randy, Randy, Randy.... i jeszcze raz Randy. Ile to może trwać. Na dodatek Christian został już odsunięty od WHC Championship i takie drewno, jak Mark Henry jest pretendentem. Po prostu nie mogę się doczekać walki na Night of Champion. Dobrze, że chociaż RAW jest teraz na wysokim poziomie, bo inaczej bym się załamał. Oczywiście nie obyło się bez RKO. Chyba codzienność. Ale i tak widzę poprawę. W tym tygodniu było tylko jedno. Walka o pas jest openerem. No to już mnie dobiło. Ten pas zszedł na psy. Walka Gabriel vs Kidd miała tylko zajmować czas antenowy. Tylko mi nie mówcie, że teraz Del Rio co tydzień będzie walczył z Bryan'em. Dobrze, że już zrealizował ten kontrakt.


  • Posty:  2 492
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i na początku Orton, i można było się spodziewać że będzie to nudne i właśnie takie było, ten speech Ortona, był bardzo słaby, i to tego My Name is Randy Orton, jakie to jest wkurzające, mówił to jak został prze draftowany na SD, to po co mówił teraz. Ogólnie ten speech Ortona był bardzo nudny. I do tego Long zapowiada 20 men Battle Royal, no zapowiadało się ciekawie Smackdown. No i mamy przypomnienie Legacy, bo mamy mieliśmy ich cała ekipy w ringu, fajnie że Cody przypomniał o tym, ale szkoda że już tej stajni nie ma. Ogólnie speech Cody'ego był fajna, natomiast Ted, lekko przynudzał. No i pierwsza walka, trochę mnie dziwi bo chyba Jackson dostał rewanż, przez to że na ostatnim SD, stracił pas, jak dla mnie to trochę mnie dziwi, że Ezekiel no dostał rewanż, ale dlaczego dla SD, a nie na NOC, bo i tak pewnie spotkają się na tej gali o pas IC. Jak można było się spodziewać walka była krótka i nudna, było wiadomo że Cody obroni pas bo raczej by go nie stracił po 7 dniach, teraz tylko czekać aż ich walkę ujrzymy na NOC, może tym razem będzie o wiele lepsza niż ich walki ze SD. I kolejna walka wyszła bardzo fajnie, jak dotychczas najlepsza walka na SD, widać że Justin pokazał z siebie 100% w tym pojedynku, tylko dzięki jemu ta walka była taka świetna, było kilka ciekawych akcji ze strony Justina, to skoki z lin cudo. I Del Rio, fajnie że WWE Champion pojawi się na SD, może częściej będzie się pojawiał na SD. Speech Alberto wyszedł mu bardzo fajnie, dało się go słuchać do końca. I było pewne jak powiedział Del Rio kto chce się z nim zmierzyć to przyjdzie Bryan, i mamy rewanż za ostatnie SD, ja tu myślałem że wygra Daniel ale się myliłem. No i krótki speech Bryan który wyszedł mu nawet dobrze. Walka długo i do tego bardzo ciekawa, jak na razie najlepsza jaka była dotychczas. No i znów wygrywa Del Rio, no jeśli chcą promować Bryan i ma on zostać ME to nie może przegrywać taki pojedynków. No i pojawienie się po walce Sin Cary to trochę dziwi, ale dobrze że pomógł Bryanowi, no może przedsmak feud między Del Rio i Sin Cara za jakiś czas, ale jakoś chyba nie możliwe. I walka div trwała niecałe 4 minuty i było nawet dobra, choć jak wiemy walka div nie zachwyca. No i po walce chyba nie potrzebne to co zrobiła Natayla przynajmniej Kelly Kelly mogła jej pomóc a tu nic. No i ostatnia walka czyli Battle Royal które wyszło bardzo fajnie, trochę dziwi wygrana Mark'a, bo ja liczyłem na Sheamusa, no zobaczymy jak wyjdzie ich walka o pas WHC, jak dla mnie dobrej walki nie zrobią i będzie ona po prostu nudna. SD było całkiem dobre kilka dobrych walka i jedna bardzo dobra czyli Battle Royal, SD oceniam an 4+/6.

lig48.jpg

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...