Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Smackdown 12/08/2011 - wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

1 Match



Sheamus pokonał Christian'a via Count-Out

 

2 Match

Divas Tag Team Match

Beth Phoenix & Natalya pokonały Kaitlyn & AJ

 

3 Match

Sin Cara pokonał Tyson'a Kidd'a

 

4 Match

Alberto Del Rio pokonał Daniel'a Bryan'a

 

5 Match

WWE Intercontinental Championship Match

Cody Rhodes pokonał Ezekiel'a Jackson'a©

NOWY WWE Intercontinental Champion: CODY RHODES!!!

 

6 Match

Mark Henry pokonał Johnny'ego Curtis'a

 

7 Match

Randy orton pokonał The Great Khali'ego

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Hacjend

    1

  • Deep

    1

  • Nathan1674325991

    1

  • Yoonior96

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

SD ! obejrzane, a więc pora je skomentować !

Na początek już chyba tradycyjnie show rozpoczyna COO. Powiedział o dzisiejszych pojedynkach, o walce o pas WWE, ogólnie podobało mi się to. Oczywiście nie mogło zabraknąć CC. WC powspominał coś o firmie (?) (Nie znam się dobrze na angielskim, więc mogę się mylić), Hunter go trochę po obrażał; tak, więc humorek był i ogólnie obydwóch się dobrze słuchało. Zatem przejdźmy do pierwsze walki. Co mogę powiedzieć o samej walce ? No cóż...na pewno toczona była w szybkim tempie. Nie było nudy, tak więc pojedynek mógł się podobać. Jednak zdecydowany minus to długość ! Ten pojedynek mógł potrwać nieco dłużej, a po za tym...kolejne głupie zwycięstwo. CC po raz kolejny udowadnia, że jest taką cipką i rola heela mu nie leży. Troszczy się bardziej o pas niż o sam wynik walki. Za chwilę wszystkie jego pojedynki będą takie same; czyli ''walka mi wisi tytuł jest ważniejszy'' ! Mam nadzieję, że na SS będziemy mieli choć trochę ciekawą walkę o pas (w co wątpię :(), a co do Rudego; myślę, że po pokonaniu Heńka na SS powinien spokojnie startować do pasa WC ! Druga walka; czyli panie w akcji; tym razem jednak oglądałem DIVY ! Musze przyznać, że chyba nie potrzebnie; walka jeszcze krótsza niż poprzednie (walki pań), trwała około minuty (?). Oczywiście Beth i Natalya pokazały swoją siłę; a tak na marginesie fajnie się dobrały - bliźniaczki :P. A więc plan wyeliminowania słodkich DIV jest bardzo realny, ale zawsze znajdzie się bohater; w tym przypadku bohaterka, która uratuje całą sytuacje. Kolejna walka, tym razem powracającego SIN CARY/HUNICO i Tysona Kidda. Najpierw co do luchadora. Widać trochę zmianę postury, jak wbiegał do ringu to również inaczej, a do tego ta trampolina; inny skok niż ten prawdziwy Cary. A co do walki. Pojedynek nie był zły, szybkie tempo, oczywiście krótki/bardzo; Hunico się jeszcze widać nie przystosował do WWE ponieważ zauważyłem kilka wahań i botchy przy akcjach. Po za tym jakby trochę inny styl walki; na pewno nie styl Cary. Było kilka akcji amerykańskiego stylu: jak na przykład ten ala...powerbomb (?). Kolejna walka to starcie zwycięzców MITB. Sama walka była dobra, ale oczywiście za krótka; było parę fajnych akcji, ale myślę, że gdyby dostali 10/15 minut na PPV mogli by stworzyć coś świetnego. Myślę, że ADL zasłużenie wygrał bo ostatnio był trochę upokarzany z tymi szansami wykorzystania walizki; na darmo. Teraz mu to ładnie zrekompensowali. Nadal czekam na te więcej submissionów od Daniela ! Co do jego feudu z Wadem...ten program powinien być kontynuowany bo jak na razie jest krótki. Myślę, że na następnej gali powinna być na szali walizka Bryana ! No i znowu te walki z przeszłości. Już się o tym wypowiadałem, ale powtórzę jeszcze raz; tym razem krótko. Jest to zabieranie czasu ! Dajcie jakieś walki w to miejsce ! Dobra przejdźmy do walki o pas IC. Jestem zadowolony z wyniku. Nareszcie Cody zdobył pas; Jackson był strasznie słaby. Sama walka również taka była. Żadnej fajnej akcji; Big Zeke wykonał tylko te swoje kombo, a i tak przegrał i to szybko ! Myślę, że teraz walki o pas IC będą trzymały jakiś poziom, ponieważ Cody jest dobrym zawodnikiem w ringu i potrafi wycisnąć dużo z przeciwników; zależy dokładnie z jakich. Z Jacksonem nie wyszło. Co do niego to być może dostanie rewanż na SS, albo po nim, a potem pewnie znowu zniknie ! Tak na marginesie; Booker się w końcu wkurzy za te torby i dostaniemy feud Codiego z nim ! Następnym pojedynkiem jest walka WSM i Curtisa, który doczekał się debiutu ! Nareszcie ! ale zapewne nie tak chciał, aby to wyglądało. Walka to oczywiście pokaz dominacji Henrego i zajobbowanie kolejnej osoby. Szkoda, że padło na niego. Powinni dać mu się wykazać przed publicznością i dać mu wykorzystać umiejętności, które ma. Po walce bohaterski Sheamus wbiega i ratuje Johnniego, a Mark ucieka co jest dziwne. Na PPV nie będzie ucieczki i będzie musiał walczyć na serio ! No i w Main Evencie Orton (co nikogo chyba nie dziwi) i Khali ! co jest kompletną pomyłka ! Dwaj najbardziej kaleczni ze sobą w ringu i to w ME ? Na serio ? Zamiast Khaliego wolałbym tego Mahala by zobaczeń jego możliwości ringowe. Co tu dużo mówić walka ssała na maksa, nic się nie działo i to nie powinien być ME !

Ogólnie gala była udana; miała swoje plusy jak i minusy, których chyba było troszkę więcej, ale mimo to SD! wypadło dobrze i mogę dać 4-/6 ! Dziękuje :t_up:

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kamilos nie zgodzę się, gdyż tradycyjnie galę niebieskiego brandu rozpoczyna THE Viper Randy Orton, ale dobrze, że pojawił się HHH i powiedział co nas czeka na gali. Pierwsza walka była ciekawa, ale nie wiem czy fakt, że Christian przegrał via Count-Out nie oznacza co czeka nas na SummerSlam. Tam nie będzie Count-out, dyskwalifikacji i innych sposobów na wygranie walki niż pin i give up, więc wydaje mi się, że Christian niedługo straci pas, a szkoda, bo znudził mi się Viper, jako face i mógłby przejść ponownie heel turn. Divas Tag Team Match. Co tu powiedzieć. Walka, jak na Divy przystała bardzo krótka, ale było kilka efektownych akcji. Wynik też chyba nie dziwi, skoro są one teraz "SIOSTRAMI". Jeszcze atak po walce, już trochę za dużo tego. Walka "Hunico"..., a nie Sin Cary przepraszam. Nie wiem, jak go teraz nazywać. Widać różnice w masie między tymi dwoma panami i nie rozumiem, jak te dzieci w Ameryce, które siedzą na widowni nie widzą jej. I don't understand! Moim zdaniem, to Hunico ma trochę lepszy move-set niż miał stary Sin Cara. Prawda, ściąga akcje, bo takie ma zadanie, żeby naśladować Sin'a, ale mimo wszystko finisher i niektóre akcje bardziej mi się podobały w jego wykonaniu, a najbardziej fakt, iż nie było żadnego both'a. Walki Alberto coraz bardziej mnie przynudzają. Zaczyna się często powtarzać i nie dodaje nic nowego od siebie. Zwycięstwo i nowy mistrz Intercontinental. To co się przyda, czyli wreszcie zmiana posiadacza, na kogoś kto ma ring skill'a, no i nieprzeciętnego mic skill'a, dzięki któremu może wypromuje trochę ten pas. Wiadome było, że Ted nie stoi tam tylko po to, aby pooglądać walkę. Dwa czy trzy razy wplątał się, ale po walce oberwało mu się za to, a Cody nawet nie zareagował. Widać po co Cody'emu jest Di Biase. Gra on teraz kogoś w stylu Riley dla Miza. No chyba nie powiecie mi, że wynik szóstej walki był zaskoczeniem. Debiutujący, przybył tylko po to, by być pośrednikiem w walce Sheamus vs Henry na Summerslam i tylko po to, aby Mark mógł pokazać, co niby stanie się na największym wydarzeniu lata. Ciesze się jedynie, że Johnny nie otrzymał splash'a z narożnika, który wykluczyłby go na jakieś dwa miesiące. Ostatnia walka była nudna, nawet bardzo. Było tam kilka akcji, ale nic ciekawego. To obkopywanie, jak nie to jakieś punch'e. Tylko RKO mi się podobało, bo myślałem, że The Viper będzie musiał użyć swojego kopniaka w czaszkę by wygrać pojedynek, ale się myliłem.


  • Posty:  2 492
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i na początku mamy już Tripel H można było się go spodziewać, jak by na początku Raw to czemu miałby nie być na początku Smackdown. No jeśli Tripel mówił że będzie sędzią specjalnym pojedynky Punk vs. Cena i do tego mówił że ten o tym pojedynku, no zapowiada nam się na SS ciekawy pojedynek. I do tego jeszcze zapowiada te 3 walki na dziśjejszym Smackdown, czyli walka o pas IC, i tu miałem wielką nadzieje że Cody wygra ten pojedynek i wygra IC, walka tegorocznych zwycięsców MITB też zapowiadała się ciekawie, co do ME to jeśli znajdował się w nim Great Khali to na pewno ta walka będzie nudna nawet jak będzie trwała z 10 minut, i ostatnia walka która Tripel miał mówić ale przyszedł Cristian, w bardzo dobrym monecie. Trochę nie poczebne było to że Cristian posądzi WWE do sądu, to prawda że Orton jest niebezpiecznym człowiekiem, ale za to ich walka na SS i ta stypulacji, ta walka może wyjść znakomicie. No i na koniec przeciwnik dla Cristiana, myślałem że to będzie na przykład Johnny Curtis a był to Sheamus, czyli jakby takie przygotowanie do feud oby panów, czyli zapowiadała się nam ciekawa walka. Walka jak walka nie zachwyciła, ale przynajmniej nie była nudna i dało się ją oglądać, tylko mnie trochę dziwi że Cristian miał lekką przewagę i przecież nadział Sheamusa na liny to czemu uciekł z pasem może się po prostu bał się Sheamusa, cała walka fajna tylko końcówka jakaś dziwna. Następna walka Div, tu była wiadomo że walka będzie krótka jak na Tag Team, i wiadomo było że wygrają Hellki. Kolejna walka czyli Sin Cary/Hunicu i Tyson mogli dać mu innego przeciwnika a nie Tyson przecież już z nim kiedyś walczyć, a nie druga raz takiego samego przeciwnika. Prawie przez cały czas tego pojedynku przeważał, było na pewno kilka fajnych akcji ze strony Sin Cary/Hunico na pewno najlepsze na końcu, te 2 skoki z lin magia. I następna walka czyli zwycięzców walizek MiTB czyli walka nam się zapowiada się ciekawa, i chyba zobaczymy dużo submissionów. Tylko szkoda że walka była dość krótka a nie odrobinę dłusza, było ciekawych akcji ze strony Daniela, tylko szkoda że Bryan odklepał do paru sekundach. No i na koniec zjawia się Wade i obija Bryana, i wykonuje na nim swoje finishera, czyli mamy kolejną walkę na SS, która może wyjść dobrze albo nawet świetnie. No i walka o pas IC, no jeśli jest taka walka o pas to zapowiada się ciekawie. No ale niestety walka trwała z pięć minut i czasami przynudzała mogli im dać z dziesięć minut, cieszy wygrana Cody'ego i wygrywa pas IC, teraz zobaczymy ile go potrzyma, pewnie Ezekiel będzie chciał rewanżu, pewnie stanie się tak na SS, jak dla mnie Cody na razie nie straci pas, i możliwe że będzie feudował z Tedem o ten właśnie pas. I na koniec ta torebka na głowę Ezekiela, w ogóle nie była poczebna, bo i ta potem łomot dostał Ted. I przed ostatnia walka, cieszy to że Johnny zadebiutował w ringu i będzie walczył, ale z kim, od razu jest skazany na przegraną. Walka trwałą z 1 minute i była beznadziejna, dobrze że tym razem Sheamus, zainterweniował i nie pozwolił Markowi zrobić to co zrobił Kaneowi czy Koslovowi. Nawet już myślałem że Mark wejdzie do ringu i będzie się bił z Sheamusem ale tak się nie stało, i to co zrobił Curtisowi, też było zbędne. I ostatnia walka. No walka była nudna tylko dlatego że był w niej Great Khali i do tego walka bardzo krótka chyba z 4 minuty. Było można zauważyć że przez cały czas dominował w tej walce The Great Khali ale i tak wygrał Orton. No i do tego Great Khali zaplątał się w liny i Orton mógł z nim zrobić co chciał, tylko nie tak żeby przegrał przez DQ. No i na koniec świetne RKO i jeszcze pod koniec Cristian, no jeśli on mówi że się nie może doczekać SS i ich walki czy ich walka zapowiada się ciekawie i może świetnie wyjść.

lig48.jpg

 

 


  • Posty:  136
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na początku SmackDown speech Triple H-a. Myślę, że wypadł nawet nieźle. Przedstawił kartę na SmackDown, a później wszedł na ring Christian. Ogólnie obaj dobrze mówili i nie zanudzali. Po tym segmencie nastąpiła pierwsza walka, czyli Sheamus vs. Christian. Walka ta nie była ani dobra, ani słaba. Po prostu taka sobie. Myślałem, że zwycięży Christian, zaś stało się zupełnie inaczej. Kompletnie zdziwiła mnie końcówka walki, kiedy to Christian uciekł z pasem, a sędzia go wyliczył. Trochę to dziwne, no ale OK. Trochę niespodzianek zawsze się przyda. Może od tej walki zacznie się feud Sheamusa i Christiana o pas World Heavyweight? Kto wie. Mam nadzieję, że tak, bo Randy Orton mimo wszystko mi się już trochę znudził i zamiast niego wolałbym oglądać Sheamusa feudującego z World Heavyweight Championem - Christianem. Ogółem nie rozumiem decyzji co do heel turnu Christiana i face turnu Sheamusa, no ale zostawmy już to. Kolejna walka to starcie Tag Teamowe Div. Wiadomo - jak to walki Div - nic specjalnego. Był to bardzo krótki pojedynek, a zwycięzców tej walki można było się spodziewać - oczywiście zostały nimi Beth Phoenix oraz Natalya, co wróży tym, że Beth zapewne zdobędzie pas Div na SummerSlam. Kolejny pojedynek - Sin Cara, a właściwie Hunico vs. Tyson Kidd. Pojedynek nawet niezły, jednak na pierwszy rzut oka można było zauważyć, że Sin Cara to nie jest prawdziwy Sin Cara, tylko Hunico. Było to widoczne po niektórych akcjach i wzroście. Można się tylko doczepić, że ta walka była trochę za krótka. Następny pojedynek to starcie dwóch posiadaczów walizek Money in the Bank, czyli Alberto Del Rio vs. Daniel Bryan. Tutaj również przewidziałem zwycięzcę, czyli Alberto Del Rio. Bardzo dobrze, że to właśnie on wygrał, bo moim zdaniem należało mu się to. Kolejny pojedynek to walka o pas interkontynentalny, w której zmierzyli się Cody Rhodes oraz Ezekiel Jackson. Szczerze mówiąc, to tego drugiego wprost nie cierpię i moim zdaniem WWE postąpiło bardzo źle dając mu pas IC. Świetnie, że teraz posiadaczem tego pasa został Cody Rhodes, bo w tym chłopaku jest ogromny potencjał i trzeba dać mu go wykorzystać. Rhodes jest zarówno świetny w ringu, jak i przy micu. Przedostatnia walka - Mark Henry vs. Johnny Curtis. Tu też zwycięzca mógł być tylko jeden - Mark Henry. Szkoda, że WWE dało tak słaby debiut Curtisowi, bo on ma umiejętności. No ale z drugiej strony porażka Henrego byłaby niesprawiedliwa. No i w końcu Main Event, w którym zawalczyli The Great Khali oraz Randy Orton. Wiadomo - po tej walce nie można było się spodziewać niczego ciekawego. Walka była bardzo nudna i nie powinna być Main Eventem. Po prostu była za słaba. Co do zwycięzcy to było wiadome, że wygra Orton. Ogółem rzecz biorąc, SmackDown nie wypadło tak tragicznie. Ocenię je na 7/10.

 

valence.png

 

 

 

 

WCE STREAK:

Zwycięstwa: 0

Remisy: 0

Porażki: 0

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...