Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Match 1



#1 Contender's Match

Mickie James pokonała Madison Rayne

 

Match 2

X Division Championship

Brian Kendrick pokonał Robbie'go E

 

Match 3

Bound For Glory Series Match

Beer Money pokonali AJ Styles'a & Rob'a Van Dam'a i Brother'a Devon'a & The Pope'a

 

Match 4

Miss Tessmacher i Tara pokonały ODB i Miss Jackie

 

Match 5

Bound For Glory Series Match

Fatal Four-Way Match

Crimson pokonał Bully'ego Ray'a, Scott'a Steiner'a i Gunner'a

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 

  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Yao

    1

  • Luba

    1

  • perfect1674326002

    1

  • Lusik

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  101
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gale rozpoczęło jak zwykle Immortal i od początku było wiadomo, że musi dojść do następnej konfrontacji między Ray'em i Anderson'em. Szkoda, że mikrofonu do ręki nie dostał właśnie Anderson, bo segment mógłby być jeszcze lepsze, ale i tak Bully świetnie sobie poradził. Face turn Andersona wydaj się być niemal pewny i to w sumie chyba lepiej dla niego. Dostał ''łomot'' od Immortal i to już koniec Ken'a w tej grupie, co dziwne po około miesiącu od jego dołączenia do ''Nieśmiertelnych''. Walka o miano pretendentki do tytułu nie zachwyciła, bo Madison Rayne to prawdziwe beztalencie w ringu i tylko dzięki Mickie ta walka nie zakończyła się tragedią. Zwycięstwo James było jedynym racjonalnym rozwiązaniem i bardzo dobrze, że wygrała. I czas na rozczarowanie całego Impact'u, czyli o dziwo walkę dywizji X. Od początku jak zobaczyłem w ringu Robbi'ego to wiedziałem, że nie stanie się nic dobrego i niestety się nie myliłem. Walka wyszła fatalnie, Robbie E nie pokazał kompletnie nic i jeszcze bardziej stracił w moich oczach. Cieszy jedynie wynik, czyli wygrana Brian'a po slice bredzie. Dodam tylko, że Kendrick'owi pasuje ten gimmick a na pewno jest lepiej niż było. Aries pojawił się przy stole komentatorskim, to dla mnie wyraźne przesłanie, że to właśnie on zostanie następnym mistrzem, to dla mnie prawie pewne, lecz nie wykluczam pomyłki. Następnie mieliśmy dobrą walkę toczoną w szybkim tempie, czyli walka w której udział wzięły 3 team'y. Jedyne do czego można się przyczepić, to do jej długości, mogli dostać trochę więcej czasu. Zwycięża Beer Money i jej członkowie są już bardzo wysoko w tabelii BfG. Ciekawe czy Pope z Devonem dojdą w końcu do porozumienia i stworzą jakąś drużynę, która bardzo przydałaby się, ponieważ ta dywizja ostatnio słabnie w TNA. Segment ''odmienionego'' Kurt'a bardzo mi się podobał, widać, że ten turn może bardzo odświeżyć jego postać. To pewne, że Angle zasili szeregi Immortal, no zobaczymy co z tego wyjdzie. Później dostaliśmy walkę TT Pań, która była przyzwoita. Cały czas zachwycam się move setem Tary. Jej akcje są bardzo różnorodne, że jej walki zawsze miło mi się ogląda. Zwycięża drużyna Tary, oczywiście po roll pin'ie :). Następnie widzimy zebranie zawodników X-division w biurze Bishoff'a. Oczywiście nie obyło się bez skarcenia Abbys'a, za przegraną na DX. I moim zdaniem on też jest pierwszym kandydatem do opuszczenia grupy Hogan'a w najbliższym czasie. Świetna wiadomość, że zobaczymy tylu ''X'ów'' w ringu za tydzień, już nie mogę się doczekać... Austin zaczyna coś kręcić z Bishoff'em(bez skojarzeń :P ) i zobaczymy do czego to doprowadzi. i teraz segment, który dał mi sporo do myślenia, czyli ''powrót'' Państwa Jarrett. Nie byłoby w nim nic dziwnego, gdyby nie Ci dwaj dziwni ludzie z Meksyku i to nawiązanie do rodziny Guerrero. Pierwsze co przyszło mi do głowy po tym jak Hector pośpieszył z pomocą swoim rodakom, to że zwiastuje to przybycie Chavo do TNA... a wy jak myślicie? I doszliśmy do main eventu, czyli bardzie 3on1 handicap matchu niż 4corners matchu. Nie dziwi wygrana Crimson'a, bo musiał podtrzymać streak. Angle jako heel już mi się podoba mimo, że dopiero od dziś się ''zmienił'', to już myślę, że jest to zmiana na lepsze. Z przyjemnością czekam na następny epizod a dzisiaj daję 4,5/6, bo sporo się działo! :t_up:

Twitter: dLusik

 

''For the hundreds of fans who tell me to go to WWE every week, this is for you... COME TO IMPACT WRESTLING MOTHERFUCKERS! Thursdays on SPIKE!''- Rob Van Dam.


  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kto rozpoczyna galę? Oczywiście Immortal, które chciało zapowiedzieć Main Event no i przy okazji pobić Andersona. Cieszy mnie, że Anderson nie należy do tej lipnej grupki, bo może wyniknąć z tego fajny konflikt. Wynik pierwszego pojedynku chyba nie dziwi? To było pewne... Walka nie była jakaś specjalna, może trochę przykrótka, ale i tak wiele lepiej się ogląda niż Div w WWE. W drugiej walce podobało mi się rozstrzygnięcie i jego sposób, przez który Cookie się chyba rozstanie z Roobie'm, co widać na backstage'u, gdzie usłyszała sporo niemiłych słów na jej temat. Zwycięstwa Beer Money i ich miejsca w rankingu BfG Series mogą wywołać konflikt i rozpad tego świetnego tag-team'u, bo nie wierzę, że mogą jeszcze długo przetrwać, zwracając uwagę na ich indywidualne wyniki. Walka czwarta była jedną z lepszych, jakie oglądałem w Knockouts, ale nie najlepszą. Podobał mi się ten SuperPlex z narożnika w wykonaniu Tary. Widać, że narasta konflikt między tymi team'ami i na No Surrender najprawdopodobniej będziemy mogli zobaczyć to starcie. Segment z Angle'm był ciekawy, ale to zapewne dlatego, iż Kurt przeszedł heel turn i chciałem zobaczyć jaki będzie po nim. Jeszcze ten atak HH na Stinga. Oczywiście cieszy wynik Fatal Four Way Match'u i seria zwycięstw bez porażki Crimsona. Sposób wygranej - roll pin był chyba jedynym możliwym, bo to był przecież handicap match. Po walce jeszcze widzieliśmy atak Kurta, który moim zdaniem wskazuje, kto będzie pretendentem na Bound For Glory! Mam nadzieję, że Crimson już wkrótce będzie TNA WORLD HEAVYWEIGHT CHAMPION"EM. Galę uważam za ciekawą i muszę pochwalić TNA za świetne scenariusze podczas ostatnich tygodniówek.


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Ogólnie Impact wypadł bardzo udanie. Obejrzałem cały bez przewijania a to się rzadko zdarza. Wiele ciekawych segmentów od samego początku. Atak na Andersona był wiadomy od początku jednak i tak wypadł pozytywnie. Ogólnie ten feud Rey-Anderson przypadł mi bardzo do gustu i spodziewam się czegoś dobrego. Kurt w roli heela również sprawuje się nie najgorzej jednak nie mogę się jeszcze przyzwyczaić do roli tego złego Kurta. Coś ostatnio za bardzo mu pomaga Hulk co mi się niezbyt podoba jednak mniejsza z tym. Segment z Jarretami z początku jak zwykle żałosny. Zmiana wyglądu pasa na wycięty z bloku technicznego to głupota,jednak jeszcze większą głupotą jest cenzurowanie oryginalnego tytułu AAA z gali Verano de Escandalo 2011. Po co to cenzurują przecież mają współpracę z tą federacją. To czysta głupota. Miło było podczas tego segmentu posłuchać sobie speachy po hiszpańsku to nadało życie temu segmentowi jeszcze ten atak Hectora! Czuje że Chavo może niedługo zjawić się w TNA gdyż do lucha się nie nadaje. Walki również stały na niezłym poziomie ale niczym szczególnym nie zaskoczyły. Kłótnia Robbie'go E z Cookie niezbyt mi się podoba gdyż ta para bez siebie razem w TNA stanie się bez barwna i skończy jak wielu innych wrestlerów po rozpadzie tag teamów itp(pozdro Bucksi :waving: ) . Ogólnie gala dobra i chyba sprawdzę kolejny Impact gdyż ostatnio o wiele ciekawiej ogląda się TNA od WWE. Przynajmniej mamy tu różnorodność a nie co tydzień te samy ciosy Ortona ;). Gala na plus.

#SmartFanZone

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Big E rozumie, dlaczego fani tak ostro krytykowali rozwój wydarzeń po jego rozstaniu z The New Day. W grudniu 2024 roku doszło do angle'a, w którym Kofi Kingston i Xavier Woods zdradzili Big E i wyrzucili go z New Day. Fani liczyli, że ten wątek doprowadzi do czegoś więcej, ale nie doczekali się znaczącej kontynuacji, bo Big E nie może wracać na ring po złamaniu szyi w 2022 roku. Big E, w rozmowie z The Takedown on SI, przyznał, że wziął udział w tym wątku, mimo że zdawał sobie sprawę, iż pr
    • Grok
      Dralistico jest bliski powrotu po kontuzji, która wyłączyła go z akcji od końca 2023 roku. W grudniu Dralistico ogłosił, że przeszedł nieujawnioną operację. Próbował występować mimo urazów ucha, ale pod koniec października został wycofany z akcji, a jego ostatnim meczem była walka trzyosobowa, w której La Faccion Ingobernable przegrała z Komanderem, Markiem Briscoe i Roderickiem Strongiem. Od tego występu minęły cztery miesiące, ale nasz Bryan Alvarez donosi, że zawodnik dostał zielone światło
    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...