Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA Hardcore Justice 07/08/2011 - wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

TNA-Hardcore-Justice-2011-Poster.png

 

Match 1

TNA X-Division Championship

Brian Kendrick© pokonał Alex'a Shelley'a i Austin'a Aries'a

 

Match 2

TNA Knockouts Tag Team Championship

Tara & Miss Tessmacher© pokonały Rositę & Saritę

 

Match 3

Bound for Glory Series

D'Angelo Dinero pokonał Devon'a

 

Match 4

TNA Knockouts Chamoionship

Winter pokonała Mickie James©

New TNA Knockouts Champion: Winter!!!

 

Match 5

Bound for Glory Series

Crimson pokonał Rob'a Van Dam'a via DQ

 

Match 6

Fortune pokonali Immortals

 

Match 7

Challenge Match

Bully Ray pokonał Mr. Anderson'a

 

Match 8

TNA Tag Team Championship

Beer Money© pokonali Mexican America

 

Match 9

TNA World Heavyweight Championship

Kurt Angle pokonał Sting'a©

New TNA World Heavyweight Champion: Kurt Angle!!!

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Luba

    1

  • Blazi

    1

  • perfect1674326002

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak, to trzeba przyznać, że gala wypadła dość słabo. Myślałem, że TNA nas tylko zwodzi tym, że nie będziemy mieli żadnych stypulacji w walkach, sądziłem, że dadzą nam je na samym PPV, a tu nawet tego nie ma. :/ Rozumiem, że chcą się upodobnić do WWE, i Hulk Hogan tam szaleje ile się tylko da, ale bez przesady, jak w WWE jest Extreme Rules to mamy tam stypulacje, a Ci nawet tego nam nie mogą zapewnić. Do tego kolejny minus to ilość walk, na cholerę pchać tam, aż dziewięć walk, skoro czas na to nie pozwala, i przez taką głupotę walki nie mogą się rozkręcić, tylko po jakiś 10 minutach, jak nie mniej się kończą. Beznadzieja, ale przejdę lepiej do omawiania tych lepszych walk.

Opener! Chyba najlepsza walka tego PPV, choć mnie i tak zbytnio nie zaskoczyła, z dwóch normalnych powodów. Pierwszy to zachowanie Aries'a, bookerzy chcą go zrobić na jakiegoś cwaniaczka, który tylko oportunistycznie szuka szansy na zwycięstwo?! Dziękuje nie kupuje tego, zamiast widzieć go w ringu to przez prawie całą walkę widzieliśmy go poza nim, chodzącego w około i do tego przeszkadzającego w stworzeniu dobrej walki. Nie no, oni nawet to mogą spiepszyć. Zamiast pokazać te jego umiejętności, jak dobrze pamiętam, to chyba nawet w tej walce Aries wykonał Moonsault odbijając się od lin. Pięknie to wyglądało i mogło by być nawet więcej takich akcji, gdyby nie ten głupi booking, bo tak ogólnie walka była średnia. Zwycięstwo Kendricka mile widziane, dobra robota.

Następna walka która była, no nie powiem, że godna zobaczenia, lecz ważny był w niej wynik, a było to oczywiście spotkanie się dwóch terminatorów. Rob Van Dam ze swoim kumplem Jerry'm Linn'em który się zmierzył z Crimson'em. Powiem tak...gdzieś miałem to co oni pokażą w ringu, bo nie trawię zarówno kalecznego Crimson'a, jak i tym razem RVD'ego który mi się już dawno przejadł. Sądziłem, że RVD wskoczy na pierwsze miejsce i bardzo możliwe będzie to, iż zobaczymy kolejny rematch, czyli Sting vs RVD, ale jak już wiem to nie możliwe z dwóch porstych powodów. RVD przegrał, ale nie tak zywkle przegrał, walka zakończyła się DQ?! No, nie! Nie dość, że RVD traci 10 pointów, co oznacza, że jest już raczej wykluczony z wygrania Bound 4 Glory Series, to do tego do DQ przyczynił się Lynn, czy to musi oznaczać znowu ich feud? Przecież jedna walka tych panów już wystarczyła, po co to powtażać, może bookerzy nie mają już pomysłów na RVD...może... Za to Crimson jest na szczycie, z dorobkiem 43 punktów, więc kto teraz może mu zagrozić? James Storm, Devon?! Nie nie widzę ich tam, więc raczej muszę się z tym pogodzić i zobaczyć Crimson'a w Main Evencie BfG!

Fortune vs Immortals, jak mnie nudzą już ich walki. Co tu można powiedzieć. Fortune to przecież AJ Styles, Kazarian i Daniels, czyli trzech świetnych wrestlerów, z bardzo dużymi umiejętnościami, którzy naprawdę potrafią stworzyć super walkę, ale co im teraz przeszkodziło? Oczywiście limit czasu, jak i ich przeciwnicy. Proszę was Immortals...mamy tu Scott Steiner? Osoba która powinna siedzieć sobie w domu i oglądać wrestling, a nie walczyć w walkach, co najwyżej byc czyimś managerem, a nie walczyć w walkach...przecie to już nie te lata i nie ta kondycha. Do tego Abyss która jest bardziej siłowym wrestlerem i do tego ma sporą masę, więc walki o szybkim tempie nie da się z nim wykręcić, on jedynie nadaje się do masakr hardcorowych, takich jak na BfG 09 z Foley'em, a nie do takich walk... Do tego Gunner który dla mnie jest starsznym drewnem, nie no masakra. Choć wygląda to wszystko kiepsko, to w walce można było zoabczyć kilka dobrych akcji ze strony Fortune, ale co z tego jak zbyt dużo czasu im nie dali...

Walka poprzedzająca Main Event, czyli starcie o pasy tag team'ów. Trzeba przyznać, że walka z prostego punktu widzenia ssała, Mexican America według mnie tak ssą, że tego nie da sie określić, lecz trzeba również przyznać, że walka gdzieś tak w 6-7 minucie się trochę rozkręcała. Beer Money pokazywali kilka swoich znanych akcji, ale co to dało...zacząłem właśnie po przewijaniu oglądać tą walkę, trzy minuty minęły. Walka cały czas się rozkręca, ale co się nagle dzieje? Pin...1, 2 i 3 koniec walki. No, ja pier***e! W sumie dobrze, że się szybko skończyła, z kilku przczyn, no ale właśnie zaczęła się rozkręcać i co, nagle koniec. Świetnie :/

Ostatnia walka Main Event. Kurt Angle i Sting. Dwie legendy TNA, chyba można tak powiedzieć. Walka ssała to również trzeba przyznać i można tak powiedzieć, ale dobraą rzeczą w niej było takie "kradnięcie" finisherów. Publiczność szalała, jak Sting wykonuje Angle Slam! Następnie zapina swojego Scorpion Deathlocka, a jak to się nie udaje to wbija z Ankle Lock'iem. Yea, chyba jedny plus walki. Potem to już wbija Hulkster i zabawia się krzesełkiem. Choć można sądzić, że niby Kurt może przejść przez to heel turn, to jak tak nie sądzę. Wywalił z ringu Hogana, dlatego, że jest face'em, więc nie chce pomocy żadnego "złego", ale jak w jego ręce trafiło się krzesełko, to trzeba je było wykorzystać, bo taka szansa może się nie powtórzyć. No, kiedy on znowu by zawalczył o ten tytuł, chyba za rok, góra za pół, a tak zdobył pas federacji, niezbyt czysto, ale po prostu wykorzysał sytuacje. Oportunistyczna wygrana, Edge by go rozgrzeszył za to...

Ogólnie gala słabiutka, więc na taką dwójeczkę z plusem zasługuje. :)

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala zaszokowała mnie. HARDCORE JUSTICE ta nazwa sama coś oznacza, a nie widziałem nawet jednej walki ze stypulacją i jedynie jeden złamany stół w 6-man tag-team match'u to trochę za mało. Brian obronił pas i to mu się należy, bo w końcu to on stanął na czele X-Division, ale główną rolę w tej walce odgrywał Austin i niewiele brakło, aby zdobył pas. Kendrick wykonał trochę mało akcji i ten lekki botch, ale za to fajnie się walka zakończyła. Wynik Tag-Team match'u nie dziwi. Po pierwsze - Sarita musi więcej odpoczywać przez ten paraliż, a po drugie to fakt, iż Tara i Miss dopiero co zdobyły te pasy i miały by je tak szybko tracić? Bywało tak czasem, ale nie wierzyłem w inne rozstrzygnięcie. Powiem, że nie spodziewałem się takiego rezultatu. Od razu wiedziałem, że Pope będzie się podkładał, ale jak został zwyzywany przez Devon'a to w końcu rozkręcił ciekawą walkę. Walka numer cztery. TU się mogę pochwalić, że przewidziałem, iż Winter pokona Mickie, ale to była dziwna walka. Angelina wykonała finishera na ringu i próbowała nawet zrobić drugiego. Z sędziego sobie TNA po prostu zadrwiło. Match BfG Series. Rezultat mnie nie zadziwił, ale jego sposób już tak. Nie spodziewałem się, że RVD spadnie tak w rankingu. Reaktywacja RVD vs Lynn. Być może, ale to się okaże. Six-man tag-team match był bardzo ciekawy za sprawą Fortune, którzy bardzo wiele akcji w niej wykonali, ale myślałem, że będzie jakaś kłótnia między Aj'em, a Daniels'em, a tymczasem widzieliśmy wzorową współpraće obydwu panów. Walka Bully vs Anderson, gdyby nie te segmenty przy wejściu Mr.i później z tym łańcuchem nie byłaby ciekawa, a mimo wszystko to nadało jej ciekawości i przyznaję, że chętnie ją oglądałem. Cieszy wygrana Beer Money, ale myślałem, że stracą pasy po tym, jak jeden z nich skarżył się na wypadający dysk. Walka fajna, kilka akcji tag-team'owych w wykonaniu Beer Money. Main Event był niezły, ale nie najlepszy. Nie wiem jednocześnie czy fakt, że Kurt uderzył Sting'a krzesłem przyniesionym przez Hogan'a ma oznaczać heel turn. Wszystko się okaże pewnie na Impact'cie. Galę oceniam na 3/6

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Gdyby nie kontuzja Bronsona Reeda, mogło być inaczej. 
    • KyRenLo
      No cóż, może będzie ku temu okazja Elimination Chamber 2026: World Heavyweight Champion CM Punk vs. Finn Bálor: Przystanek w drodze na WM. Całkiem udany przystanek, bo względnie mi się podobało to, co zobaczyłem w ich programie. Sama walka powinna też wyjść co najmniej nieźle, więc można dać już teraz plus. Ostateczny typ: CM Punk. Women’s Intercontinental Champion Becky Lynch vs. AJ Lee: To Becky Lynch, więc powinienem jak to ja jedynie zachwalać prawda
    • Bastian
      Żegnamy AJ Stylesa i witamy w Hall of Fame. Ruch zrobiony chyba głównie po to, aby AJ'owi przypadkiem nie przyszło do głowy spróbować swoich sił w AEW. Styles szybciej w HoF niż Cena, choć koniec ich karier dzieli raptem kilka tygodni. Jasiu pewnie dostanie główne miejsce za rok lub dwa. Powiało trochę starym TNA na RAW w Atlancie, nostalgia chwyciła, ale na pewno nie zatwardziałych fanów WWE, bo ci na widok Kazariana czy Abyssa nie za bardzo chyba wiedzieli, kim się zachwycać albo scrollow
    • KyRenLo
      Fenomenalny zasłużył: Piękny widok. To teraz niech WWE ogarnie Cenę, żeby go wprowadził, bo to jest chyba najlepsza możliwa opcja.  
    • KyRenLo
      Liv wybrała rywalkę i zaskoczenia nie było, bo być nie mogło. Liv vs. Steph: Brock Lesnar też zawalczy na WM i będzie to Open Challenge. Jacyś wasi faworyci do wyboru? Ja już wspominałem, że Lesnar vs. Femi ze zwycięstwem tego drugiego to jest coś, co chcę zobaczyć i oby WWE poszło w tym kierunku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...