Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

US mainstream - 10 najlepszych walk z pierwszego półrocza


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jest to mój tekst do Wrestlezinu "2", który z różnych powodów nie ujrzy światła dziennego. Pomyślałem, że moja praca nie powinna się zmarnować i wrzucam go również tutaj. Czytania nie jest zbyt wiele, więc mam nadzieję, że większość się o to pokusi:

Walka – najważniejsza rzecz pro-wrestlingu, bez której „sport” ten nie miałby sensu istnienia. W końcu zazwyczaj to poprzez walkę, a nie segment, wyjaśnia się wszystkie spory między wrestlerami. W dwóch największych amerykańskich federacjach, czyli w WWE i TNA – nie oszukujmy się – poziom pojedynków w większości nie jest zadowalający. Na szczęście, zawsze znajdą się tak zwane perełki, choć w ostatnich sześciu miesiącach nie było ich zbyt wiele. Postanowiłem jednak wyszukać te najlepsze (niekoniecznie tylko pod względem ringowym) i sporządzić subiektywną listę, składającą się z dziesięciu najlepszych starć z pierwszego półrocza. Do dzieła:

10. The Miz© vs John Morrisom – WWE Championship:

Pierwsza walka spod szyldu WWE w tym roku, jak najbardziej zasłużyła na to, by umieścić ją na tej liście. John Morrisom po zdobyciu title shota, postanowił wykorzystać go już dwa tygodnie później, w Falls Caunt Anywhere Matchu. Jak wszyscy wiedzą, The Miz wirtuozem ringowym nie jest, ale zgodnie z zasadą „JoMo wyciągnie z rywala ile się da”, tutaj dał z siebie wszystko. Jak na dzisiejsze standardy, było w tej walce trochę hardcoru, popisów Morrisona i choć zwycięzca był z góry znany – emocji w końcówce. Zdecydowanie dobre rozpoczęcie roku.

9. Rey Mysterio vs Alberto Del Rio vs Cm Punk – 1# Contender’s Match:

Pojedynek do którego doszło nie tak dawno, bo tylko niecałe dwa miesiące temu. Jest to pierwszy tak dobrze zabookowany triple threat, od niepamiętnych czasów. Trwał może trochę ponad dziesięć minut, przez które ciągle coś się działo – zmiany przewag, świetne akcje, dużo near falli i brak znanego już wszystkim schematu „dwóch się bije, trzeci leży za ringiem”. Tak właśnie powinny wyglądać trzyosobowe walki w federacji Vince’a McMahona.

8. Matt Bentley vs. Jimmy Yang vs. Low Ki:

Zwycięzca tego pojedynku zapewniał sobie udział w walce o kontrakt na Destination X. Genialne, bardzo szybkie choć trochę za krótkie starcie. Popis umiejętności ringowych, szczególnie nie tak dawno zwolnionego przez WWE Low Ki oraz Jimmy Yanga, który pokazał kilka kapitalnych akcji i – moim subiektywnym zdaniem – niezasłużenie przegrał.

7. 40 Man Royal Rumble Match:

Czyli walka zapowiadana jako „największy Royal Rumble w historii”. Czy taki był? Największy, ze względu na liczbę wrestlerów tak, najlepszy chyba jednak nie. Nie zmienia to faktu, że było naprawdę nieźle (lepiej niż rok i dwa lata temu). Trochę wrestlingu na najwyższym poziomie z początku (kiedy w ringu był Daniel Bryan, CM Punk i William Regal), popisów Morrisona (skok na bandy by uniknąć odpadnięcia), entertainmentu (Hornswoggle), no i powrotów (Booker T i Diesel). Jeden z największych plusów tego pojedynku to młody zwycięzca – heel. Zabrakło jednak tej charakterystycznej już kopaniny, która – przynajmniej mi – bardzo się podoba.

6. RAW Elimination Chamber Match:

Gdyby ktoś zapytał mnie, dlaczego na tej liście znajduję się EC z czerwonego brandu, a z niebieskiego już nie, odpowiem – nie wiem. Być może dlatego, że troszkę bardziej przypadł mi do gustu. Wspaniałe popisy Morrisona (skok ze szczytu konstrukcji zostanie z pewnością nominowany do „extreme moment of the year”), dość szybkie wyeliminowanie Randy Ortona i nadzieje, ze jakimś cudem John Cena nie wygra tej walki. Było inaczej, ale na poziom nie ma absolutnie co narzekać.

5. AJ Styles vs Bully Ray – Last Man Standing Match:

Match, do którego doszło na Slammiversary wręcz nie mógł się komuś nie spodobać. Co prawda z początku panowie nie pokazywali niczego wielkiego, zwyczajne obijanie się w ringu i wokół niego, ale końcówka absolutnie zrekompensowała dosłownie wszystko. Masa dramaturgii (a o to w tej stypulacji dość trudno), krwi na twarzy Raya no i fantastyczny skok Stylesa na stół. Tylko zwycięzca nie ten…

4. Fortune vs Immortal – Lethal Lockdown:

Zdarzały się oczywiście lepsze pojedynki w tej stypulacji (jak na przykład te z 2007 I 2008), ale to i tak czołówka jeśli chodzi o te półrocze. Pełno krwi (raczej nie zwracam na nią większej uwagi, ale jednak w walkach klatce powinna się pojawiać), hardcoru i popisu umiejętności niektórych wrestlerów (między innymi Daniels i jego świetne crossbody ze szczytu klatki). Jedyny minus tego wszystkiego to sytuacja z Flairem i nie, nie dlatego, że go nie lubię. Po prostu mam dość (i pewnie nie tylko ja), kiedy Ric zawsze wychodzi na tego który oberwie najbardziej (jak już im tak na tym zależy, to w granicach rozsądku, rozbierać go nie trzeba…). Warto zanotować też, że w czasie walki po kontuzji powrócił AJ Styles, który pomógł Fortune w zwycięstwie.

3. Randy Orton vs Christian – Word Heavyweight Championship:

Walkę tą można byłoby opisać w dwóch słowach – niesamowite zaskoczenie. Dlaczego? Bo chyba nikt nie spodziewał się tego, że dwójka ta (a szczególnie Orton), stworzą tak dobre widowisko. Żaden wrestler w przeciągu ostatnich dwóch, trzech lat, nie potrafił „wycisnąć” z RKO tyle, ile zrobił to Captain Charisma. Bardzo dobre show, nowe akcje w wykonaniu Ortona, wiele emocji, near falli. Warto napisać też o dobrym pomyśle z „przypomnieniem” sobie przez Christiana pojedynku, który odbył się trzy tygodnie wcześniej (wyskok z narożnika i RKO) i uniknięcie tej akcji poprzez zatrzymanie się na linach. Druga najlepsza walka wyprodukowana przez WWE w tym roku, choć może pod koniec roku zmienię zdanie i nazwę ją tą najlepszą?

Kurt Angle vs Jeff Jarrett – Two out of Three Fallls steel cage match:

Prawdopodobnie gdyby nie głupoty w bookingu (odliczanie przez sędziego do trzech, kiedy aktualną stypulacją był submission match, czy zabronienie Karen Jarrett przebywać przy ringu, a gdy się tam znalazła – nie zwrócenie na to uwagi i wiele, wiele więcej), byłoby to starcie tego półrocza (wrestlingowo raczej na pewno takie jest). Świetne widowisko, ze świetnymi spotami (w niektórych przypadkach nie do końca udanymi), niesamowitym poświęceniem Kurta Angle’a (między innymi moonsault ze szczytu klatki) i całkiem niezłą postawą Jaffa Jarretta. Kurt kolejny raz udowadnia, że jest jednym z najlepszych na tej planecie i nie ważne jakiego przeciwnika dostanie – i tak stworzy niezapomniane widowisko.

1. Triple H vs The Undertaker – No Holds Barred Match:

Dla niektórych przereklamowane starcie, dla innych najlepsza walka Triple H’a od kilku, a może i kilkunastu lat. Nie muszę wspominać, do jakiej grupy ja należę? Dwie ostatnie WrestleManie to blisko pięciogwiazdkowe pojedynki między Shawnem Michaelsem i Undertakerem, jeżeli ktoś tak wielkich nadziei w tegoroczny match nie pokładał – nie zawiódł się. Od pierwszej sekundy coś się działo – spot za spotem, rozwalone schody, pomieszczenie Michaela Cole’a, stół komentatorski. Potem nadszedł czas na akcję w ringu, near fall za near fallem, pełno psychologii, czyli tego czego można było oczekiwać po starciu takich „tytanów” jak HHH i Undertaker. Zwycięzca był znany, a i tak niejeden raz wstawałem z miejsca (szczególnie przy Tombstone Piledriver dla niesamowicie osłabionego już Grabarza). Skończyło się jak miało się skończyć – streak nie zostaje przerwany, choć The Game był tego bardzo bliski.

Być może półrocze te przyniosło nam lepsze walki i niektóre z wyżej umieszczonych nie zasłużył na tak wysokie miejsce, ale moja pamięć też nie jest idealna. Zapraszam do komentowania.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg

  • Odpowiedzi 13
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SweetChinMusic

    2

  • Deep

    1

  • Clown.

    1

  • fanfanfan

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Osobiście oglądając ten ranking nie mam żadnych zastrzeżeń, czytając opisy też nie. ;) Szkoda, że nie zobaczymy tego tam gdzie było nam dane, ale dobra robota Sebu. :)


  • Posty:  52
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo ładnie to wszystko opisałeś... Lubię czytać takie rzeczy, wiec dam Ci plus do reputacji...


  • Posty:  12
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Całkiem fajne opisane, dodałbym pare innych pojedynków, zwłaszcza Cm punk vs John cena, nie wiem czemu ten pojedynek tu sie nie znalazł.


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak zgadzam się z Masterzz'em. Szkoda, że nie dałeś walki Punka z Ceną z MtiB. A tak to całkowicie zgadzam się z twoim wyborem :)

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Artykuł dotyczy pierwszego półrocza, pewnie był napisany jeszcze przed MiTB, ale tak czy siak gala w Chicago odbyła się już w drugiej części roku dlatego też nie ma tutaj walki Ceny z Punkiem i pewnie któregoś z MiTB Ladder Matchów. Co do rankingu wszystko ładnie opisane, miejsca też są w porządku, zaskoczyło mnie to, że znalazła sie tu walka Miza z Morrisonem, chociaż gdyby liczyła sie też koncówka poprzedniego roku Morrison pewnie pojawiał by sie tutaj częściej. Co mnie zdziwiło to to, że te lista jest zdominowana przez WWE, a to przecież TNA jest tą federacją w której stawia sie na walki, ale spodziewałem sie tego po części bo to w końcu ranking Sebu ;) Z resztą nie oglądam Hogana więc nie wiem, może rzeczywiście w TNA w tym roku nie było zbyt wielu dobrych walk... Nie wiem, nie znam sie, całość wyszła Ci dobrze no i tyle.

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie ma Cena/Punk (które juz ma zarezerwowane u mnie pierwsze miejsce ;)), gdyż pisałem to jeszcze przed MitB. Poza tym, walka ta odbyła się już w drugim półroczu (liczyłem od stycznia do czerwca). Dzięki za komentarze.

Co do walk - serio tych Hoganowskich mało w tym roku było, co tylko pokazuje, jak ta federacja upadła pod względem walk. :)

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ogólnie nie mam większych zastrzeżeń do pierwszej 6, jednak później zaczynają się już niesnaski. Przede wszystkim wywaliłbym Royal Rumble, bo trudno taki pojedynek oceniać z 1 vs. 1. Dalej wywaliłbym Mysterio vs. DelRio vs. Punk - walka była faktycznie dobra, ale nie aż tak, żeby znalazła się na tej liście. Zamiast tych dwóch pojedynku wstawiłbym walkę Christiana z DelRio (Extreme Rules PPV) oraz (i tu mam dylemat) albo Steel Cage triple threat o pas WWE z ER, albo DelRio/Kingston z Elimination Chamber. Powiedzmy, że JoMo/miz i triple threat z Impactu mogą zostać. Ogólnie to pierwsza część tego roku było o niebo lepsza od zeszłorocznej pierwszej połówki. Zobaczymy jaka będzie druga część roku, ale mam nadzieję, że nie będzie gorsza.

DEAD MAN WALKING

  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nic dodać nic ująć. Zestawienie odpowiednie i bardzo dobre. Zgodzę się z tym że mało walk z TNA nie oznacza faworyzowania WWE, a kompletne osłabienie poziomu walk w tej federacji. Szkoda że tak cenny tekst nie zostanie wykorzystany na większej płaszczyźnie. Dzięki za prace jaką wykonałeś :applause:

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Bardzo fajny artykuł. Miałem przyjemność go wcześniej przeczytać w lepszej oprawie graficznej(WrstleZin) i muszę przyznać że fajnie się to czyta. W sumie do walk nie mam zastrzeżeń oprócz tego że walka z TNA gdzie był Ki oraz Jimmy Young jest tak nisko. Dzięki za wrzucenie go na BGZ ;)

#SmartFanZone

  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Artykuł bardzo mi się podobał, tutaj z każdym miejscem się z tobą zgadzam. Fajnie że jest tu parę walk z TNA bo taka walka AJ Stylesa

i Bull Raya na to zasłużyła. 1 miejsce dla mnie jest prawidłowe, może niektórzy chcieli więcej ale nie zapominajmy że oni mają już po

40 lat a nawet więcej. Artykuł oczywiście na :t_up:

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to nadszedł i czas na mój komentarz :) Fajnie, że piszesz te felietony bo są one bardzo ciekawe, no i jak dla mnie pokazują jaką ciężką prace robisz dla nas, by wybrać nawet te 10 pojedynków z półrocza. Szkoda, że ten artykuł nie znajdzie się w WrestleZin'ie, ale tylko magazyn traci ;) Miz vs Morrison, walka była bardzo dobra, pierwsza w tym roku i od razu świetna ale zapewne gdyby zestawienie było robione po MitB napewno nie znalazła by sie tu. Potem Punk vs Del Rio vs Mysterio, ta walka zdecydowanie zasługuje na miejsce tu, ona mi podobała się bardzo i cieszę sie ,ze ją tu umieściłeś. Potem trochę dziwna decyzja, walka z Impactu która naprawde dała się podobać, Low Ki skakał, latał, wygrał, a mimo to Jimmy Wang Yang zrobił na nas najwieksze wrażenie i szkoda, ż eto nie jemu przypadło bycie w TNA, a chciażby w walce na PPV, ale czemu jest tu ta walka a nie ma walki z DX właśnie o ten kontrakt? Nie wiem, nie chciałeś umieszczać walk z DX, czy co, bo ta na PPV w moim mniemaniu nadawałaby się bardziej do tej stawki. Koeljne co bym zmienił, to zamienił pozycjami walki Royal Rumble oraz Raw Elimination Chamber. Był w tym roku pierwszy 40 osobowy RR Match i myśle ze mogłeś dać go wyżej chociażby o tę pozycje. Potem 5 miejsce walk iz niedawnego Impactu która byłą świetna, jedynie jej zakończenie do dupy trochę, no ale nic. Zasłużone miejsce. I potem kolejna roszada jaką bym wprowadził. Orton vs Christian na 4, Fortune vs Immortals na 3. ta walka na Lockdown była prawie idealna, mnóstwo akcji, krwi i mogłeś dać ją na pudło. Ostatnie 2 miejsca bezkonkurencyjne, oba na nie zasługują i właśnie w takiej kolejności. Dzięki wielkie za felieton/zestawienie, czekam na twoje nastepne notowanie/felieton i to co napisałem u góry to tylko moje sugestie, każdy ma inny gust i broń boże nie zarzucam Ci ,ze w zestawieniu popełniłes mase błędów bo tal nie było :)

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Naprawdę świetny artykuł.Widać,że włożyłeś w to dużo pracy i szkoda,że nie będzie można ujrzeć tego felietonu w WrestleZinie,ale cóż mówi się trudno.Co do samego zestawienia to wszystko jest na swoim miejscu,aczkolwiek czegoś mi brakowało.Mianowicie walki o kontrakt z DX bowiem ta walka powinna się tu znaleźć.Dałbym ją na miejscu 4,a potem każda walka szłaby o stopień w górę(Fortune vs Immortal-miejsce 5,Bully Ray vs Aj-miejsce 6 i tak do końca)z czego odpadła by walka Morrisona z Mizem.Oczywiście nikt nie musi się ze mną zgadzać,ja tylko napisałem to co myślę.Artykuł/felieton na... :t_up:Czekam na zestawienie drugiego półrocza US ME.Dzięki.Dam ci punkcik reputacji bo ci się należy!

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  42
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo mi się podoba w jaki sposób to wszystko opisałeś :) Mam nadzieje że zrobisz także najlepszych walk 2 półrocza i najlepsze walki roku :) .

Pozdrawiam :thumb:

Matheo

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Sam wypadłem trochę z obiegu przez to, że swego czasu gale freakowe były non-stop.
    • Bastian
      Vengeance Day nadrobiony, zdań kilka... Blake Monroe kontra Jaida Parker - nawet jak na plastikowy hardkor od WWE szału nie było. Największym plusem była stylówka Blake  Ciekaw jestem, co dalej z obiema paniami. Dla Monroe powoli brakuje trochę wyzwań. Z kolei Parker brak zwycięstw z mocnymi rywalkami.  Tony D'Angelo kontra Dion Lennox - i tutaj czuć było wzajemną niechęć i wielkie parcie do bitki. Fajny motyw z brawlem jeszcze na parkingu. W ringu było równie dobrze. D'Angelo znów gór
    • IIL
      Femi mógłby rozwalić Lesnara w kilka sekund jak to było z Goldbergiem na Survivor Series 2016. Od razu zrobiliby z niego gwiazdę i jest potencjał na rewanże w przyszłości. Od kiedy Mania zajmuje cały weekend za szybko nabijają się te liczniki :p 
    • Grok
      Partnerstwo między WWE a TNA Wrestling może pozwolić Bayley spełnić marzenie z dzieciństwa. W trakcie niedawnego wywiadu w Busted Open Radio Bayley zdradziła, że marzeniem z czasów dorastania było dla niej osiągnięcie wszystkiego, co możliwe w WWE — od budowania gimmicku, przez świetne mecze, po zabawne segmenty w stylu toru przeszkód. Pragnęła też pewnego dnia zawalczyć w TNA, bo uwielbiała dywizję Knockouts w jej złotej erze. Partnerstwo WWE-TNA do tej pory skupiało się głównie na NXT, c
    • MattDevitto
      Oglądałem wczoraj ten mecz na żywo i w jego czasie miałem nadzieję, że Sochan złapie choć parę minut na koniec jak będzie pozamiatane - niestety dla niego Knicks na koniec trochę się zbliżyli i tyle go widzieliśmy na parkiecie. Na dziś nie wygląda to ciekawie, bo on nawet nie znajduje się w stałej rotacji. Jakieś minuty pewnie będzie łapał, ale jak ktoś liczył, że się odbuduje to chyba raczej nie w Nowym Jorku i nie w tym sezonie. Za mało argumentów by grać regularnie w czołowej drużynie wschodu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...