Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Kendrick- dalej przeciwko Immortals?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  101
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Witam wszystkich użytkowników, pomyślałem że skoro jestem już jobberem to może czas zdecydować się na rozpoczęcie dyskusji dotyczącej jednego z moich ulubionych wrestlerów w federacji Dixie Carter- Brian'a Kendricka. Do założenia tej dyskusji skłoniły mnie wydarzenia z ostatniej gali PPV- Destination X, na której wspomniany wcześniej Kendrick zdobył pas X divison, o który tak długo walczył.

Jednak dla mnie ważniejsze są wydarzenia mające miejsce w trakcie tego pojedynku. Każdy kto oglądał galę wie, że podczas walki w ringu pojawił się poddenerwowany Eric Bischoff. Podszedł do Briana i zaczął na niego krzyczeć, mocno przy tym gestykulując. Choć Eric nie miał mikrofonu, to z jego ust dwukrotnie można było usłyszeć wyraźne: ''I fire you!!'' w tym samym momencie wskazywał na rampę, jakby nakazywał BK opuścić arenę. Pozwoliłem sobie nawet poprzeć moje rozmyślenia screenami.

d37c27a4afd6aa9f.jpg

Kendrick lekko zirytowany stał i słuchał wszystkiego co miał mu do powiedzenia Bishoff, lecz w pewnym momencie nie wytrzymał i znokautował go!

d74da096724d9e58.jpg

Niedługo trzeba było czekać na interwencje Immortals, którzy stanęli w obronie Erica, na szczęście zawodnicy Dywizji X nie pozostali bierni i sukcesywnie wyrzucili Immortals z ringu, na dokładkę Victory Roll Pin od Briana i mamy mistrza z prawdziwego zdarzenia! Teraz mogłoby się wydawać, że to początek pięknego rozkwitu X diviosion i od tej pory będą ze sobą rywalizować wyłącznie prawdziwi zawodnicy X divison, ale przecież nie ma takiej możliwości, żeby Bishoff i spółka tak po prostu odpuścili, Kendrick upokorzył swojego szefa. W związku z tym warto podyskutować. Dla ułatwienie dodaję pytania pomocnicze.

-Co dalej z dywizją X?

-Co dalej z Kendriciek?

-Czy Abbys będzie chciał odzyskać pas?

-Czy storyline ze zwolnieniem Briana będzie kontynuowany?

-Gdzie w tym wszystkim znajdzie się czas na title shot Shelley'ego?

-Czy to dalsze losy konfliktu między dywizją X i Immortals?

-Czy Mick Foley powróci by bronić X'ów?

-I jak będzie wyglądać krajobraz X division po Destination X?

-Czy jednak Bishoff puści to w niepamięć i ten feud definitywnie się zakończy?

Dyskusja może nie jest specjalnie dobra, ale to dopiero mój pierwszy raz, więc proszę o wyrozumiałość i jeżeli to możliwe- czynny udział w dyskusji.

Twitter: dLusik

 

''For the hundreds of fans who tell me to go to WWE every week, this is for you... COME TO IMPACT WRESTLING MOTHERFUCKERS! Thursdays on SPIKE!''- Rob Van Dam.

  • Odpowiedzi 5
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Yao

    2

  • Lusik

    2

  • fanfanfan

    1

  • perfect1674326002

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Ta sytuacja akurat wydaje mi się prosta. Gdy dowiedziałem się o tym że Kendrick będzie walczył o pas z Abyssem na DX wiedziałem że go wygra. Storylinee nie był może i za długi ale dał nieco emocji,nerwów(pamiętam jak się dowiedziałem że Abyss wygrał tytuł) no i skończył się w bardzo ładnym stylu na DX. Nie widzę sensu by go kontynuować. Abyss w tym wszystkim był tylko ozdobą którą bookerzy musieli dać nie ze względu na jego umiejętności,styl lecz z tego powodu że kompletnie nie pasował do tego tytułu. Teraz dywizja X powinna wrócić do formy, pierwsze tygodniówki na pewno będą z nią mocno związane tylko ciekawe jak długo. Mam nadzieje że teraz x dywizja powróciła na dobre a nie na chwilkę. Myślę że Kendrick będzie teraz toczył program właśnie z Alexem ale znając TNA Immortals na pewno się w tym storylinee pojawią tylko nie wiem w jakiej formie. Mimo tego mam duże nadzieje że te kilka miesięcy będą dobrym czasem dla dywizji X i zobaczymy kilka dobrych pojedynków. Kto wie czy i Aries w to wszystko nie będzie zamieszany gdyż wątpie żeby taka gwiazda jobbowała w TNA, tym bardziej że kontrakt na pewno na porządny. Dzięki za napisanie dyskusji :t_up:

#SmartFanZone

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No ja oczywiście aabsolutnie się zgadzam z Yao, Abbys jako, ze jest traktowany jako największy potwór w TNA to zostal poprostu wykorzystany do odrodzenia tej dywizji. Jak widzieliśmy caa dywizja zleciała sie, pomogła Kendrick'owi wygrać pas i dobrze, bo wreszcie ma go ktoś, kto pasuje do tej dywizji. Abbys swoje zadanie już skończył i od pasa zostanie odunięty. To, ze Bischoff na DX otrzymał cios od Kendricka myslę, że na Impact'cie może być jakis chociaz segment dt. tego zajścia, ale Erica zaatakuje Sting i bedzie cisza, kazdy pójdzie w swoją stronę. Immortals w swoja, Brian w swoją. Abbys niby prawo rewanżu ma, ale bezsensownym będzie dawanie mu go, szczególnie, ze Shelley wygrał pretendenta i może on na HJ weźmie title shota, a Abbysa wmieszaja w coś nowego i po sprawie. Czyli moje stanowisko końcowe: Koniec wszystkiego, wspominamy jeszcze na Impact'cie, ale Shelley bierze title shota na PPV, Abbys nie bierze rewanżu i git. Dzieki za dyskusje, mimo, że TNA nie cierpie 8)

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  101
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Uwierzcie Panowie naprawdę chciał, aby to była prawda, jednak ''I fire you'' - ''zwalniam cię'' to mocne słowa ze strony Erica. Właśnie dlatego obawiam się, żeby Abbys dalej nie był pionkiem w tej grze i nie chciał jakiegoś rewanż. Chyba, że tak jak pisaliście zostanie to zaniechane ze względu na sytuacje między Immortals a Stingiem. Obawiam się właśnie, że może to nie będzie koniec tego ucisku X division, jednak chciałbym się mylić. A może więzi Abyssa z immortals osłabią się, widzieliśmy małe spięcie po walce, kiedy to popchnął Ray'a. Pozostaje czekać na jutrzejszy Impact. Dzięki Panowie za wyrażenie opinii i czekam na kolejne wypwiedzi.

Twitter: dLusik

 

''For the hundreds of fans who tell me to go to WWE every week, this is for you... COME TO IMPACT WRESTLING MOTHERFUCKERS! Thursdays on SPIKE!''- Rob Van Dam.


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Uwierzcie Panowie naprawdę chciał, aby to była prawda, jednak ''I fire you'' - ''zwalniam cię'' to mocne słowa ze strony Erica. Właśnie dlatego obawiam się, żeby Abbys dalej nie był pionkiem w tej grze i nie chciał jakiegoś rewanż.

A co miał powiedzieć. O dzięki Abyss przegrałeś pas i przywróciłeś blask dywizji której nienawidzę? Myślę że bez sensu było by dawanie znowu Abyssa do storylinnu z dywizją X. Co prawda nie zdźiwie się jak dostanie rewanż przeciwko Kendrickowi i Alexowi jednak raczej na 100% go przegra. Jak dla mnie ten storylinee z Abyssem jest już skończone i TNA musi pomyśleć o jakimś o nowym. Najważniejsze jest to żeby czasem nie zapomnieli o X Dywizji, bo jak wiemy nieraz Creative Team ma krótką pamięć ;).

#SmartFanZone

  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na TNA Impact nie wrócili nic do Abyss'a i wydaje mi się, że jest już po wszystkim. Teraz Kendrick'a czeka kolejna walka (myślę, że wygra)... a Abyss wraz z Immortal zajmą się teraz Sting'iem, clown'ami (AJ, Christopher...) i co najważniejsze odzyskanie pasa TNA World Heavyweight Championship. A to "I fire you"... sądze, że miało to tak bardziej postraszyć Brian'a i zastanawiać kibiców czy to może być prawda jakaś. Mam nadzieję, że teraz, kiedy pas X-Division jest w posiadaniu Kendrick'a zaczną się prawdziwe walki X-ów. W każdym razie Abyss nie będzie już chciał walczyć o to trofeum, jeśli można tak to nazwać. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      To wyglada jak bicie Barona w LoLu.
    • MattDevitto
      A wy co pewnie nadal UFC i jakieś treningi
    • IIL
      Cody Rhodes vs Randy Orton to generalnie jedna z największych walk jaką WWE ma obecnie w arsenale i cieszy mnie fakt, że zrobią to na Wrestlemanii. Przypominają się od razu czasy Legacy i nawet kiedyś na WM 26 był mały triple threat Orton vs Rhodes vs DiBiase Jr. Ciekawe jak to poprowadzą, ale nie zdziwię się, jak zamiast single matcha dodany do tego będzie Drew McIntyre.    To w sumie książkowy booking WWE, który często akurat wychodził lepiej niż się wszyscy tego spodziewali. Mc
    • Grok
      Mance Warner i Steph De Lander wrócili do Game Changer Wrestling. Pojawili się podczas main eventu gali GCW So Alive w sobotę, łącząc siły z Second Gear Crew (AJ Gray & Matthew Justice), by odeprzeć VNDL48 (Atticus & Otis Cogar). Następnie ogłoszono six man tag match pomiędzy Second Gear Crew a Cogarami i Christianem Napierem, w którym górą była ta druga ekipa. Po gali De Lander zamieściła wideo w mediach społecznościowych, odnosząc się do ich niedawnego odejścia z TNA. „Nie pozwol
    • VictorV2
      Jeśli Vince dał mu ten gimmick, z myślą że go upokorzy bo to flopnie, nie możesz jednocześnie powiedzieć że to booking sprawił że był over z widownią. Zamysł Vince'a był dokładnie taki że on *nie* był over, pokazując go jako wyolbrzymionego, ekscentrycznego geja. To Dustin (z pomocą kilku osób typu Savio Vega) sprawił że zamiast flopnąć jako coś repulsywnego, gimmick został przyjęty przez fanów. Ale zamysłem bookingu było to żeby było odwrotnie.  Do pewnego stopnia, tak. Pamiętaj,   
×
×
  • Dodaj nową pozycję...