Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

1 Match



Intercontinental Championship Match

Ezekiel Jackson© pokonał Ted'a DiBiase

 

2 Match

Cody Rhodes pokonał Daniel'a Bryan'a

 

3 Match

Sin Cara pokonał Sheamus'a

 

4 Match

Non-Title Match

Kelly Kelly pokonała Rosa Mendes

 

5 Match

Justin Gabriel pokonał Heath'a Slater'a

 

6 Match

Non-Title Match

Kane pokonał Randy'ego Orton'a via Count Out

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg

  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SweetChinMusic

    2

  • Yo

    1

  • Hacjend

    1

  • Ulicznik Xeb

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Naprawdę podoba mi się prowadzenie Marka, obecnie nawet Truth przy nim wymięka (z którego - tak swoją drogą - chcą zrobić chyba jakiegoś komediowego heela). Nie bojący się nikogo (nawet Big Showa, a to w tej federacji nowość) skurwysyn, który nawet nie wie czego chce - byle coś po drodze zniszczyć. Mimo, że nie jestem fanem walk takich gigantów (i pewnie nie tylko ja), to na ten pojedynek czekam z niecierpliwością, by sprawdzić jak rozwinie się rywalizacja między nimi (stawiam, że to jeszcze nie koniec, chyba, że dadzą Henrykowi title shota po PPV). Jak już jesteśmy przy pasie, to w chwili obecnej wolałbym z nim dużo bardziej Henry'ego, niż nudnego Christiana (heel-turn to jednak nie był trafiony pomysł moim zdaniem). Sam segment między wielkoludami bardzo mi się podobał, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że był on najlepszy na gali (świetny końcowy tekst Big Showa, coś w stylu - nie czekajmy na Money in The Bank, bierz swoje dupsko i chodź tu). Dobrze jednak, że nie doszło do jakiegoś brawlu i poczekają z tym do PPV.

Szkoda, że podłożyli Sheamusa. Według mnie powinien teraz powygrywać kilka pojedynków i za miesiąc, może dwa, startować do głównego tytułu w niebieskim brandzie. Tydzień temu nawet Kane przed nim uciekał, a teraz niszczy go Sin Cara (dołączam się do tych, którym ten pan już się znudził). Walizki z pewnością nie zdobędzie (teraz mam trzech faworytów - Rhodes, Barrett i.. o tym niżej), jest mu ona raczej niepotrzebna (dwukrotny WWE Champion chyba potrafi sobie "załatwić" pojedynek o pas, bez żadnego kontraktu). Na począktu jego przygody z WWE za nim nie przepadałem (był nawet jednym z najbardziej znienawidzonych przeze mnie wrestlerów), a teraz według mnie jest jednym z najlepszych złych w federacji, niezły w ringu, wystarczająco dobry za mikrofonem - zdecydowanie materiał na mistrza.

Co tam dalej - Christian/Orton - nuuudaaa. Totalnie spieprzyli dobrze zapowiadający się feud i mam nadzieję, że to już koniec tego programu. Nie mogę znieść Christiana - cipki (może dlatego, że przyzwyczaiłem się już do tego dobrego zapałki, który dopiero co gonił Del Rio, a teraz sam się w niego bawi i ucieka gdzie popadnie). Nie daje mu najmniejszych szans na zwycięstwo w niedziele, a na samą walkę czekam mniej niż na match, który opisałem wyżej. Dopiero końcówka SD ciekawa, dzieki której zaczynam wierzyć w to, że Kane drugi raz sięgnie po walizkę. Drugi raz w przeciągu tygodnia zostaje wypowiedziane "you son of a bitch". Nieładnie Vincent, niech się żonka dowie a powrócimy do guest hostów i entertainmentu na najwyższym poziomie, Chris Masters w Mam Talent czy coś w ten deseń.

SmackDown nawet mi się podobało, jedno z lepszych w ostatnim czasie - 4-/6.

PS: Epickie promo walki Punk/Cena.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Plusy:

- Segmenty Cody'ego i wygrana Cody'ego.

- Świetny segment pomiędzy Markiem i Showem, naprawdę coraz ciekawszy jest ich feud mam nadzieję, że walka na MitB będzie znośna, chociaż dla nich lepiej by było dać im jakąś klatkę, Czekam aż Henry i Sheamus będą siedzieć w ME SD z pasem. :P

- Kolejny tajemniczy segment z Curtis'em, powiem Wam, że to może mieć jakieś ciekawe rozwiązanie, bo te tajemnicze segmenty dla mnie, jak najbardziej na plus. :)

Minusy:

- Wygrana Cary, ciągły push dla niego! Ileż można? Obecnie jest to dla mnie obok Bryana jeden z zawodników, których mam ochotę przewinąć.

- Przegrana Sheamus'a, w końcu to dwukrotny WWE CHAMPION! A przegrywa z żółtodziobem bądź, co bądź. Porażka.

- Christian, ile razy jeszcze będziemy oglądać w WWE pomalowane/poniszczone autka? Kolejny raz nuda.

- Christian! Christian! Christian!

Inne:

- Brakowało mi czegoś w tej edycji SD, może jakiegoś jeszcze podbudowania spotkania w ringu członków MitB? Bo, jakoś w cieniu było, a przecież to też ważna walka.


  • Posty:  67
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Smackdown w tym tygodniu było według mnie całkiem przeciętne. Ba, więcej naliczyłem minusów, aniżeli plusów, więc WWE ma ode mnie klapsa :).

Plusy:

- Podobały mi się segmenty z udziałem Christiana. Mam nadzieję, że jutro zgarnie pas, na który zasłużył sobie chyba, jak nikt inny.

- Wygrana Rhodes'a - generalnie się cieszę, szkoda jednak, że kosztem Bryan'a. Mam nadzieję, że na następnym PPV po Money in the Bank odbędzie się mecz Bryan vs Rhodes. Może jeszcze w jakiejś ciekawszej stypulacji :thinking:

- Pogawędka Showa i Henry'ego. Mark jest znacznie lepszy w roli heela.

Minusy:

- Wygrana Cary; przegrana Shemusa. Szkoda, bo cenię rudzielca i jest on jednym z moich faworytów na SD, a w tym tygodniu musiał podłożyć się Carze :/

- Rozpad TT Gabriel'a i Slater'a to beznadziejny pomysł + wzięty z tyłka. Liczę na face turn Gabriela.

- Ja tam segmentów z Curtistem nie lubię. Mogliby oficjalnie wprowadzić go do rosteru.

- Myślałem, że po walce div - Fox wbije na ring i wykona przynajmniej jakiś Axe Kick, a ona... biła Kelly brawo o_O Jobbowania Rosy ciąg dalszy.

I jeszcze jedno: Big Show i Kane teraz występują jako face'owie? Czy może raczej tacy tweenerzy?


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I jeszcze jedno: Big Show i Kane teraz występują jako face'owie? Czy może raczej tacy tweenerzy?

Kane podchodzi raczej pod tweenera, wywnioskować to można po tym, że atakuje i face'a (Orton) i heela (Christian), ale z pewnością przejdzie 20 w swojej karierze turn. A Big Show? Big Show to nadal face, jednak wychodzący już trochę po za bariery PG (chodzi mi o to, ze nie jest już takim "cukiereczkiem" a olbrzymem, który nie lubi jak się go wkurwia. Świadczyć mogą o tym słowa do Heńka podczas segmentu między nimi; "bierz swoją dupę i chodź tutaj" czy jakoś tak. ;)

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  101
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Witam! Podzielę się z wami moimi odczuciami, co do ostatniego epizodu Smackdown. Galę rozpoczyna nie kto inny jak Randy Orton a przerywa mu nie kto inny jak Christian, WWE to lubi zaskakiwać. Trochę się zdziwiłem, że Kapitan Charyzma w tak mocnych słowach nawiązał do ojca Randy'ego. Od początku zszokowała mnie walka o pas Interkontynentalny. Nie mam nic przeciwko Tedd'owi i wcale bym nie narzekał, gdyby to on posiadał tenże pas. Ale ten title shot to czysty żart...Posłuchajcie jak to brzmi: ''DiBiase otrzymuję szanse na walkę o tytuł mistrzowski, ponieważ tydzień temu podczas walki drużynowej przypiął obecnego posiadacza pasa'' Moim zdaniem coś tu jest nie tak. Nie ma co się rozwodzić nad przebiegiem tego pojedynku, bo polegał ona na obijani Tedd'a, który wszystkie chwyty Ezekiela starał się kontrować pod Dream Street. Jackson obronił pas, ale chyba każdy od początku był tego pewien. Następnie milioner zebrał słowa krytyki od swojego mentora(?) i został poinformowany, że jego następna porażka będzie oznaczać torbę na jego głowie. Zauważyliście jak Booker kolekcjonuje te torby, konsekwentnie dostaje je co tydzień a Cole cały czas mu dogryza :). Rhodes vs Bryan, to starcie było już sporo lepsze, aczkolwiek moim zdaniem ci dwaj panowie stoczyli ze sobą już za dużo walk, w związku z czym są one bardzo przewidywalne. Omawiając następną walkę można by zacytować bardzo słynny tekst z kwejka: ''Gdy Sheamus przegrywa z Sin Carą, to wiedz, że coś się dzieje!''. Nasz kolorowy przyjaciel faktycznie ostatnie stał się odrobinę nudny, ale według mnie powodem tego jest brak jakiegoś storyline'u z nim. Praktycznie odkąd przybył do WWE cały czas walczy ''o nic'' bez żadnego motywu, no pomijając oczywiście krótki program z Chavo. Czy przegrana Sheamusa to była dla nas jasna wskazówka, że Celtycki Wojownik jest bez szans w walce Money in the Bank, czy może tylko ''podpucha'', żeby jego potencjalna niedzielna wiktoria była bardziej zaskakująca? Po walce dobrze zaprezentował się też Barrett- niby takie ''nic'' a wypadł ciekawie. Ja nie miałbym nic przeciwko takiemu Europejskiemu feud'owi, powiem więcej- mógłby on się nawet toczyć o to, co na Smackdown najważniejsze- tytuł mistrz świata wagi ciężkiej. Krótki segment z Mahal'em i Khali'm wyraźnie pokazuje, że to Jinder jest tym ''ważniejszym'' a olbrzym nie dorasta mu do pięt, ojoj dziwnie zabrzmiało. Widać gołym okiem, że wszystko kręci się wokół Mahal'a, natomiast Khali jest tylko pionkiem w tej grze- tak trzymać! Kelly Kelly pokonała Rose, nie chcę się chwalić, ale trafnie przewidziałem wynik tej walki :applause::applause:- no zgoda, wielkiego sukcesu nie odniosłem. A tak swoją drogą to czemu Alicia Fox co tydzień eskortuje inną divę do ringu i stoi dzielnie w jej narożniku? Nie chcę się bawić w detektywa, ale wrodzony instynkt podpowiada mi, że to wszystko do czegoś prowadzi... choć mało mnie to obchodzi. Konfrontacja między Big Show'em i Markiem Henry wypadła bardzo pozytywnie i choć jestem przekonany, że ta walka nie ''skradnie'' niedzielnego show, to promowana jest w genialny sposób. Zbliżamy się powoli do końca i zatrzymujemy się przy batalii pomiędzy Justin'em Gabriel'em i Heath'em Sleater'em. Jestem miło zaskoczony, bo obaj dzisiaj spisali się dobrze, jak dla mnie oni mogliby stanowić mocny mid-card, ale do tej pory byli blokowani przez Barrett'a, bo to on był kreowany na ojca wszystkich sukcesów The Corre. Pokazali sporo techniki połączonej z akrobatyką, co w ogólnym rozrachunku można ocenić pozytywnie, nawet Sleater pokazał akcję wysokiego ryzyka hoho... Teraz wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na face turn Gabriel'a i ja jak najbardziej popieram ten pomysł. Nadszedł czas na walkę wieczoru!! Kane powinien się cieszyć, dostąpił takiego zaszczytu, przecież każdy chciałby się znaleźć w jednym ringu z prawdziwym mężczyzną, który jest jednocześnie żmiją- Randy'm Orton'em, wyczuliście żart... prawda? Kane prowadził walkę, cały czas obijał Randy'ego i ta walka mogła być całkiem niezła ale pojawił się człowiek, który niedawno postanowił zaufać twierdzeniu: ''Hit the Switch''- Christian! I ten oklepany sposób kończenia pojedynku wyliczeniem ringowym- żenada. Ale za to końcowym gongu były emocje, tylko dlaczego znów triumfujący mistrz jest ostatnim widokiem, który widzimy przed zejściem ''Niebieskiej gali'' z anteny?. Ja jako człowiek przewidujący, opierający się dokładnej dedukcji, mam dziwne wrażenie, że Christian może zgarnąć pas w niedziele. Moim zdaniem nie bez powodu dodana jest ta stypulacja i to może być ta ''furtka'' dla Captaina Charismy. Czekam z niecierpliwością na Money in the Bank a tymczasem żegnam się z wami wszystkimi śląc gorące pozdrowienia i życząc dobrej nocy.

No więc to były moje ''luźnie'' przemyślenia na temat piątkowego Smackdown, pozwoliłem sobie na nutkę humory, gdyż dzisiaj cały dzień towarzyszy mi dobry humor. Mam nadzieję, że ten sposób pisania nikogo nie zirytuję i każdy choć raz się uśmiechnie podczas czytanie tego posta. Ocenkę wystawiam 4/6 i idę spać. Dobranoc! :t_up:

Twitter: dLusik

 

''For the hundreds of fans who tell me to go to WWE every week, this is for you... COME TO IMPACT WRESTLING MOTHERFUCKERS! Thursdays on SPIKE!''- Rob Van Dam.


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Plusy:

-Początkowy segment pomiędzy Ortonem i CC był dobry,ale ten feud już jest nudny.Mam nadzieję,że Christian po przegranej opuści sobie pas WHC i zwolni miejsce komuś nowemu(Rhodes,Barret,Sheamus).

-Ted i TITLE SHOT o pas IC.Szkoda,że przegrał,ale nie jest wystarczająco promowany na tytuł.Mam nadzieje,że po MITB szykują dla niego jakiś porządny feudzik.

-Ciąg dalszy promowania Rhodesa tuż przed MITB.Kandydat do zdobycia walizki(ja obstawiam Sheamusa)pokonuje Bryana.Powinni zakończyć już ten feud najlepiej na SS i Rhodes powinien iść do ME.

-Naprawdę dobry segment w wykonaniu wielkoludów.Ich feud jest świetny,a na ich walkę czekam z niecierpliwością.Z pewnością nie będzie epicka,ale na pewno będzie dało się ją oglądnąć,szkoda że nie ma stypulacji;najlepiej tables match.

-Rozpad teamu Gabriel/Slater.Cieszy mnie to,ponieważ nareszcie Gabriel może przejść face turn i zasiąść porządnie w mid cardzie,bowiem ma umiejętności(przydałoby się podszkolić jeszcze trochę przy miku).A co do Slatera...Powinni się z nim pożegnać bo ten pan w ogóle się do WWE nie nadaje.Nie wiem co on w ogóle robi w MITB SD!

-Wygrana Kane w ME i to z Apexem!Normalnie szok.Nie ważne w jaki sposób,ważne że Orton poległ.Po walce było widać,że Kane stał się heelem(?)co mnie cieszy bo w końcu jest to potwór i powinien niszczyć rywali.

Minusy:

-Jak wspomniałem feud na lini Orton/CC już jest nuuudny.Pewnie Orton wygra,a CC powinien odsunąć się od pasa i zwolnić komuś miejsce.Najlepiej trzem panom,których wymieniłem ma górze.

-Przegrana Teda(kolejna)i to o pas;Jackson nadal mistrzem.Szkoda mi tego pana,ale na niego już nie ma pomysłu.Jest on już taki nijaki.Może turn ożywił by tą postać i jakiś dobry feudzik.Co do Jacksona to on nie na daje się na mistrza i ktoś powinien mu ten pas odebrać(Bryan,Ted).

-Przegrana Sheamusa z Sin Carą.Mój faworyt do zdobycia walizki musiał się podłożyć Sinowi(który już jest nudny).Dziwne,że CC pokonał Carę tydzień temu,a Sheamus z nim przegrał.Mimo to rudy powinien wygrać walizkę(zwłaszcza po tym co się stało tydzień temu;rozgromił cały skład MITB SD!) i odebrać pas Ortonowi bo na to zasługuje.

-Te segmenty z Curtisem mnie denerwują.Niech,go już wprowadzą do głównego brandu,a nie tracą czas na głupoty.

-Orton kończy SD! uśmiechnięty.Mimo,że przegrał to i tak nie odbyło się bez RKO.Mimo,że dostał speara to nie dostał krzesłem i tamten(CC) musiał uciekać co mnie denerwuje.

SD! ogólnie dobre,więcej naliczyłem + niż - i ocenka to :4/6

Z niecierpliwością czekam na MITB!

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...