Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA "Impact Wrestling "30/06/2011 - Wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny



Match 1

Samoa Joe pokonał Brother Devon

 

Match 2

X Division Tournament

Triple Threat Match

Low Ki pokonał Matt Bentley & Jimmy Wang

 

Match 3

Mickie James & Tara & Miss Tessmacher pokonały Madison Rayne & Winter & Angelinę Love

 

Match 4

Sting pokonał Scotta Steinera

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    2

  • SweetChinMusic

    1

  • Hacjend

    1

  • Lusik

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Plusy:

- Pierwszy segment najlepszy od bardzo dawna, Sting jako Joker jest rewelacyjny, genialny pomysł z tą zmianą gimmicku. Szkoda tylko, że Steiner nie dostał mikrofonu do ręki, choć nie powiem - Ray również spisał się dobrze.

- "Skakajki" znów spisali się świetnie, ale moim zdaniem (i pewnie tylko moim...), na zwycięstwo zasłuzył nie Low-Ki, a Jimmy Wang Yang (epicki był ten skok nad trzecią liną). Kaval z miejsca wyrasta na faworyta, ale wolałbym zwycięstwa Ariesa bądź też pana, który miejsce w walce na DX zagwarantuje sobie za tydzień.

- Brawo za świetne proma najbliższego PPV, lipiec będzie najlepszym miesiącem jeśli chodzi o te gale w tym roku (najpierw świetnie zapowiadające się DX, a tydzień później MITB spod szyldu WWE).

Minusy:

- AJ Stylesie, czym zawiniłeś, że przegrywać z czymś takim musisz? Taki push dla tego beztalencia to serio niesmaczny żart.

- Hogan mógłby już sobie darować, na samą myśl o jego walce ze Stingiem (do której na 99% dojdzie), zbiera mnie na wymioty. Przecież on nawet ciosu sprzedać teraz nie potrafi i ledwo się rusza. Będzie źle, oj będzie...

Inne:

- Pope to face czy heel w końcu, bo się pogubiłem?

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  101
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To co dzieje się ostatnio wokół Stinga, jest świetne, wszystkie segmenty z jego udziałem są bardzo dobre, bo jako ten ''psychol'' radzi sobie doskonale, mam nadzieję, że ten feud z Immortal jeszcze trochę potrwa, bo jest całkiem dobry. Walki w tym tygodniu może nie były jakieś świetne, ale trzymały poziom:

Walka Devona z Joe nie bardzo mi się podobała, Joe każdą akcję sprowadzał do submissionu i to trochę nudziło i szkoda, że Joe, który kiedyś przez dłuższy czas był niepokonany w TNA, teraz kiedy walczy to przegrywa... Walka X division całkiem fajna, lecz nie tak dobra jak poprzednie. Cieszy mnie zwycięstwo Low Ki'ego, widać było, że publika była za nim, ale ja i tak twierdzę, że wczoraj nie pokazał pełni swoich możliwości, co zapewne uczyni na DX. Walka Knocouts dobra a Mickie po raz kolejny udowadnia, że jest wspaniała w ringu i zasługuje w stu procentach na pas Knockouts. Dobrze, że dochodzi do jakichś nieporozumień między Winter i Angeliną, bo już nie mogę na nie patrzeć razem, czekam na face turn Angeliny. Segment z podpisywaniem kontraktu też mi się podobał, to musi być coś wielkiego co tydzień mówią, że to nie jest nic osobistego, że tę walkę stoczą dla dobra X Division, żeby dać fanom to, co kochają najbardziej- liczę na niezapomnianą walkę. No i następnie ta nieszczęsna walka, kiedy to AJ przegrywa z Gunnerem i to jak dla mnie co najmniej żałosne. Gunnera wręcz nie cierpię, w ringu potrafi mało i ogólnie ta jego postać jest nudna jak flaki z olejem, więc czemu ostatnio na Impactach przypina największe gwiazdy federacji? To jest niestety kolejny zmarnowany push. Co do walki, no to AJ trochę pokazał, on ciągnął tę walkę, choć była krótka, Gunner wykonał tylko finishera i przypiął. Był jeszcze segment z Mexican America i British Invasion, segment wypadł okay, choć nienawidzę słuchać Hernandeza, gdy on coś mówi mam ochotę wyłączyć komputer. No i ten tekst o prostytutce mnie zniszczył :t_up: . Nadszedł czas na Main Event. Takiej walki można było się spodziewać, skończyła się dosyć szybko i wygrał Sting. Po walce nastąpił czas dla Hulka, by odegrać się na stingu, Pojawił się Kurt uratował Stinga i pachnie mi to jakimś TT matchem za tydzień

Impact 4/6

Twitter: dLusik

 

''For the hundreds of fans who tell me to go to WWE every week, this is for you... COME TO IMPACT WRESTLING MOTHERFUCKERS! Thursdays on SPIKE!''- Rob Van Dam.


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Sting jako Psychol nie mający żadnej kontroli, grający świra i psychomaniaka jest poprostu mega wyjebany w kosmos. Idealnie odgrywa swoją rolę i co najlepsze wszyscy go kupują. Ten segment otwierający był fenomenalny. Walka Joe z Devon'em słabiutka - no i dodatkowo Joe jeszcze dostaje wpierdol - nie mam nic do Devon'a, ale pokonanie Joe to i tak wielkie osiągnięcie dla niego. Natomiast Joe - no strasznie szkoda chłopa. Yang, Ki i Bentley - poraz kolejny dawni członkowie dywizji X robią zajebistą walkę. Ale muszę się zgodzić z Sebem, że to jednak Yang bardziej zasłużył na zwycięstwo. Ten skok nad trzecią liną naprawdę piękny - mało brakowało, a wylądowałby na własnych nogach, co chyba było w zamierzeniu. Pozatym miło było znowu usłyszeć theme Low kiego, który jest jednym z najlepszych themów jakie słyszałem. Jednak dla tego theme'u Low-Ki powinien wrócić do gimmnicku Senshi. Laski w sumie najgorzej nie wypadły - Tara i Tessmacher wyglądały bardzo ostro i sexy. Walka sama w sobie jak mówiłem niezła, tylko przebieg taki trochę dziwny. Gunner pokonuje Styles'a - co takiego AJ zrobił że musi jobbować temu komuś. Gość jest lipny, słaby i bez niczego. Dlaczego Gunner dostaje push i co oni wogóle w nim widzą ?? Brak słów. ME to lipa i nic pozatym i na koniec niespodziewanie spodziwane obicie Sting'a. Nic więcej do powiedzenia w tej kwestii nie mam.

Impact był w sumie niezły i można go ocenić na 4. Dzieks

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Plusy:

- Początkowy segment.

- Sting jako psychol :) Bardzo podoba mi sie ta cała akcja z nim, Bishoffem, Hoganem i całym Immortals. Dobrze, że konsekwentnie tydzien w tydzien poniza tych dwoch panów i wyjdzie mu to tylko na dobre, za to nam nie! (Sting vs Hogan :evil: )

- Walka X Division'ów! Jak dla mnie fajna szybka akcja, wiele akcji dynamicznych i z przebiegu walki bardziej bylbym zadowolony przy wygranej Jimmy Yanga, ale Low Ki to większa gwiazda, co było słychać po tym co robila publika i on musiał wygrać.

- Teraz pierwszy raz zobaczyłem jakieś takie fajne proma Destination X! Good Job :t_up:

- Samoa Joe i jego przegrane, a potem atak na BS. Widać, że jest zdesperowany, rzadko wygrywa i dobrze, bo wreszcie zaatakuje kogoś może na poziomie i chociaż feud złapie :D

- Wygrana Gunnera, ja tam do niego nic nie mam, chce aby może dostał sie do ME na jakiś czas, szkoda tylko, że w tej walce kosztem takiej osoby jak AJ!

Minusy:

- Steiner w ME. Ja tam go nie lubie, nie widze w nim, ani w jego gimmicku mięśniaka nie widzacego nic po za koksem i mięśniami w ogole mnie nie przekonuje i mam nadzieje ze skonczy on pomagac Immortalsom, bo sie nie nadaje do nich, ani nawet przy nich.

- Atak Andersona na Stinga po ME. Po Co tam On jak ma Kurta na pretendenta, niech go już na dobre odsuną od Stinga bo tak w sumie może ten Sting sie utrzyma przy pasie, moze nie i nie wiadomo kurde no :P

- To co po ME z Hoganem. Niech bije go jego Immortals, a nie on bo jego w ringach nie chcemy widzieć (ale niestety będziemy mysieli :evil: )

Ocena Impactu dość dobra, daje 4+/6

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Nialler
      Damian Priest admits the WWE locker room is NOT happy with Pat McAfee’s involvement In WrestleMania 42: “It s——. Not a fan. Thats not my taste. I don’t think it helps anything. He didn’t need it. So for me, and, you know, I’m sure a lot of people aren’t going to be happy that I said that, but in the locker room specifically, like a lot of us weren’t happy backstage and that’s real. Like I was asked by some of the younger talent, like, what did I think? And I thought it was bull. We’re a P
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL/Furia Promotions Noche de Glamour Data: 09.04.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Event Lokalizacja: Mazatlan, Sinaloa, Meksyk Arena: Cancha German Evers Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • HeymanGuy
      A co powiedział?
    • Robespierre
      Z wielką radością donoszę, że po 11 (słownie: jedenastu) latach oczekiwania gala już jest. Zapraszam do czytania. Dziękuję wszystkim współpracownikom, którzy przyczynili się do jej powstania. Nie pamiętam już dokładnie, kto w tym 2015 roku pomagał w pisaniu walk, ale z całego serca, dziękuję. Jak zawsze zachęcam do aktywnego komentowania, bo bez komentarzy i recenzji, chęć do pisania spada.   EWF HD „Apartheid”   No dobra, winny jestem trochę wyjaśnień, gdyż wszyscy, którzy t
    • Grins
      Bo to jest tak jak z wódką mimo że cie skrzywdzi spowoduje na drugi dzień paraliż, rzygi, sraje to i tak dalej ją pijesz, tak jest z tym zjebanym WWE że musisz odpalić zobaczyć jakie gówno wymajstrowali  tak to właśnie działa.  Poza tym ciekawe czy ukażą Priesta za to co dziś powiedział o Pacie i całym produkcie. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...