Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Collision Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

33%5B1%5D.jpg

 

Kogo ja widzę! Orton! Miło Cię widzieć, bo właśnie mam ocohotę się na kimś wyżyć! A tą osobą będziesz... TY! TY! TY! Wiem, że zaraz będziesz pierdo*** o tym, że znasz mnie z WWE i, że jestem kolorowym pajacem, ale muszą Cię zmartwić tu poznasz innego mnie! Nie ma już charyzmatycznej zagadki, która Cię zniszczyła w WWE, ha! Widzisz Orton.. Ironia, zniszczyłem Cię, kiedy jeszcze nie odnalazłem swojej prawdziwej drogi, kiedy wiedziałem, że dzwoni, ale nie wiedziałem gdzie! Wyobrażasz sobie co się może stać, kiedy wiem kim jestem, po co jestem! Zniszczę Cię! Zniszczę! Zdemoluję, a wiesz czemu? Bo jestem u siebie otaczają mnie moje ściany, tutaj nikt mnie nie będzie blokować tutaj nie dostanę opier*** za to, że skoczę na Ciebie z rusztowań, powiem więcej! Tutaj zostanę za to nagrodzony! Poza tym będę miał dozgonną wdzięczność innych, że Cię wyeliminował bo szczerze mówiąc kto Cię tu zaprosił?! Podaj nazwisko tego idioty, ale tutaj w głupich decyzjach specjalizuje się "nasz Hulk Hogan" znany Ci pewnie jako Mick Foley, aaa zatrzymując się przy tym pajacu to chciałbym Ci uprzejmie zawiadomić, że nie widzę się na karcie i, że rozpier*** to show, dziękuję. Or ton zaczynam polowanie na Ciebie i uwierz mi to polowanie będzie, bardzo obwite. Zniszczę Cię, najpierw zbierzesz za twarzowe, potem za Mick'a, a potem tak żeby się wyżyć, ale myślisz, że to da upust moim emocjom?! Moim nerwom?! NIE! Będę wykonywał Twist Of Fate częściej niż skakałem z narożnika, ale teraz Ci idioci na trybunach nie będą mogli oglądać już swanton bomb'u, a wiesz czemu?! Bo rezygnuję z niego! Teraz w walce nie będę sprawiał przyjemności tym tam, tylko sobie! SOBIE! Przestali się dla mnie liczyć wszyscy, lepiej nie stawajcie mi teraz na drodze, bo staniecie na drodze do destrukcji, którą ze sobą niosą Elite Mafia! Orton, głupcze miałeś w swojej karierze okres w którym wiedziałeś co robić, a teraz co się z Tobą dzieje?! Liczą się dla Ciebie Ci idioci?! Oni są nic nie farci, jak panienki z burdelu, jeden więcej jeden mnie! Co Oni Ci dają?! Myślisz, że walcząc dla nich jesteś kimś?! Też tak myślałem, ale byłem w błędzie zobaczysz, kiedy okradną Cię z walki tak jak mnie, gdzie będą Twoi fani? Gdzie? Orton świetnie chcesz wziąć udział w walce na Collision?! Mamy podobny cel! Bo ja również mam taki zamiar, więc Foley oddaj mi moją należność bookując tą walkę, a jeśli nie... Chyba wiesz co się stanie?! Tak, grożę Ci! Grożę każdmu kto stanie mi na drodze! Mój cel jest jeden, zniszczyć kilku frajerów, a potem wziąć się za pas, ale za który? Orton widzę, że głośno szczekasz, zniszczysz każdego?! Świetnie, stań ze mną do ringu! Stan z Xtreme Hardy'm! Wiesz, co w Tobie zauważyłem? Od kopania innych w głowę Tobie się już całkiem we łbie poprzestawiało! W wywiadach mówisz, że jesteś tym dobrym, ale wiesz, co? Ty chyba nie wiesz co to znaczy! Myślisz, że zdobędziesz pas? Ahahahahahahahahahhahahhaha, świetny żart na początek, ale uwierz mi nie zdobędziesz go... Another Me...
  • Odpowiedzi 581
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    44

  • Clown.

    34

  • T0meq

    33

  • Mr. Underson

    28

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

[Jakiś reporter przeprowadza z kimś wywiad w budynku federacji. Nagle podjeżdża jakiś gość na motorze, nie widać na początku twarzy, bo ma kaptur na głowie, do roweru ma przymocowaną stalową rurke. Wstaje z motoru i na pewniaka podchodzi do kamerzysty i wrestlera z którym przeprowadzany jest wywiad, po czym wyrywa mu mikrofon z ręki i rzuca nim o ściane. Wrestler gdzieś uciekł, a osoba ściąga kaptur, okazuje się nią... sam Undertaker!, który zaczyna ze stoickim spokojem mówić do mikrofonu.]

 

20 czerwiec 2011roku... Zapamiętajcie sobie ten dzień, bowiem w tym dniu do Wrestle Championship Entertaiment... nie przybyła żadna legenda. Nie przybył żaden bogaty pedałek szukający wrażeń, nie przybył żaden clown myślący, że jest fajny jak przez połowe czasu antenowego bedzie pieprzyć głupoty o jednym i tym samym, nie przybył też żaden mięśniak, który pół swojego życia spędził na siłowni i przez pół swojego życia nie widział swojego ptaszka. Dzisiejszy dzień jest dniem sądu dla wszystkich osób w tej federacji nie dlatego, że za trzy dni skonczy sie rok szkolny i dzieciaki zaczną liczniej przychodzić na gale, zaczną kupować więcej gadżetów czy bawić sie na podwórku w "wrestling" przez co zwiększy się liczba pacjentów z ciężkimi złamaniami w szpitalach za co różne durne organizacje służące "dobru społeczeństwa" będą obwiniać prezesa tej federacji niejakiego Shane'a McMahona czy jak tam woli Shane'a O'Mac'a. Dzisiejszy dzień jest dniem sądu, bowiem do federacji powróciłem Ja - The Undertaker i mam ochote skopać komuś dupsko. Ot tak sobie postanowiłem komuś wpieprzyć, przecież nikt mi tego nie zabroni... Mam tylko jeden problem... W tej federacji jest tak wielu dupków, że nie mam pojęcia od kogo zacząć, w dodatku połowe z nich już pokonałem. Kiedy zaczęła sie moja znajomość z Shane'm McMahonem... miałem go za dupka... jednak myślałem, że jest na tyle inteligentnym biznesmanem, że jest w stanie ogarnąć ten burdel zwany federacją wrestlingową. Gdy teraz patrze na niego, widze, że jest jeszcze większym durniem niż był kiedyś, w dodatku nie odziedziczył talentu po ojcu do robienia kasy i serwuje jeszcze większe gówno niż tatuś. No cóż... tym razem jabłko padłe troche dalej od jabłoni niż mogło by sie to wydawać. To widać po samych posiadaczach tytułów, bo jak gość, który nigdy w życiu nic nie osiągnął w żadnej porządnej federacji może być tutaj mistrzem? Na szczęście to sie niedługo zmieni, ponieważ Deadman is here i nie odpuści puki nie dostanie tego, co chce. Pewnie teraz sobie siedzicie wygodnie w fotelu przy piwie i zastanawiacie sie co ten stary pierdziel, który osiągnął już wszystko w swoim życiu może jeszcze chcieć i co on w ogóle tutaj robi... Otóż wiecie... ja zawsze dostaje to czego chce. To proste, mówie że chce sie napić piwa - dostaje tyle browarów ile chce. Mówie, że chce skopać komuś dupe i spuszczam komuś łomot jakiego nigdy w życiu nie dostał. Mówie, że chce być mistrzem i tym mistrzem po prostu zostaje i nikt sie nie kłóci dlaczego tak jest. Po prostu Undertaker robi to co chce, a Undertaker w tej chwili chce skopać komuś dupsko i tak też zrobie czy to sie komu podoba czy nie. Jedni mogą sie zastanawiać po co w ogóle powróciłem, ale odpowiedź na to pytanie jest tak banalna, że nawet kilkuletnie dziecko ją zna. Znikałem już wiele razy z bardzo wielu powodów, różni goście próbowali mnie załatwić, ale żadnemu sie to nie udało i nie uda, a wręcz przeciwnie - zawsze powracałem silniejszy i gość, który ze mną zadarł miał ostro przesrane i pokutował za swoje winy. Tym razem też tak jest, po raz kolejny powróciłem, po raz kolejny silniejszy z jedną różnicą. Tym razem nie mam na kim sie mścić, dlatego skopie dupsko pierwszej, lepszej napotkanej osobie. Nie pasuje to komuś? To powiedzcie mi to prosto w twarz. Odważy sie ktoś? Więc sprawa jest prosta. Za tydzień odbędzie sie drugie WCE Collision. Na tejże gali odbędzie sie jak mniemam mój debiut w tej federacji. Fani usłyszą moją muzyke, ja wejde do ringu, stane tam i będe czekać. Będe czekać tak długo, jak bedzie to konieczne, aż w końcu jakiś facecik w szatni odkryje, że ma coś między nogami i odważy sie ją opuścić i wyjść na pewniaka do ringu, po czym... skopie mu dupsko na powitanie. Nie wiem kto to będzie, czy będzie to jakaś samozwańcza legenda z którą już kiedyś walczyłem, jakiś młody pajac, który będzie próbował sie dowartościować, czy jakaś tania gwiazdeczka filmów porno, bo takich też widziałem w szatni. Jedno jest pewne, za tydzień, dla jednego z zawodników tej federacji nastąpi prawdziwy dzień sądu ostatecznego, a w role mesjasza wciele się Ja.

Because I'm an American BadAss and I wanna kick some ass.

 

[undertaker rzuca mikrofon na ziemie, po czym siada na motocykl i odjeżdża]

*pierwszy post, więc nie oczekujcie nie wiadomo jakiego poziomu, następne będą lepsze :)

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

albertodelrio2011cutout.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Rio w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio włącza telewizję, kieruje się w stronę kamery i zaczyna mówić:

 

My Name, My name is Alberto Del Rio! But you already know that … Jak wiecie na Collision dane mi jest zgnieść z powierzchni ziemi, tej prawdziwej ziemi, nie jakiegoś „cudownego gruntu Punka”, lecz z ziemi na której stoję dwóch mizernych zapaśników, bo nie wiem czy wrestlerami można ich nazwać. CM Punk chwilę o sobie już się nasłuchał, pomówię teraz o moim drugim rywalu, który najwidoczniej sam szuka guza, jest nim The Rock! Oj Jabroni, pierwszy błąd jaki popełniasz to to, że rozpamiętujesz stare czasy. Edge to przeszłość, Edge już ma Cię głęboko w dupie, a ty zamiast powiedzieć więcej o mnie to skupiasz się na sobie, na nim i na twoim zwycięstwie? To był zwykly roll up, nie wykonałeś nic w tej walce dla wygranej, a jedyny cholerny czyn jaki ci pomógł to wejście Foley’ego! Z rywalem zakręconym jak wtedy Edge to nawet Hornswoggle by wygrał, dlatego zamknij już się i lepiej słuchaj co ja mam Ci do powiedzenia, bo twoje słowa nie są nawet warte tego krótkiego czasu antenowego! A teraz zadam Ci jedno proste pytanie dotyczące walki o pas International. Czemu niby ty miałbyś wygrać ten pas? Miałeś mase walk o pasy, kiedyś w końcu je wygrałeś, ale tez wiele razy dostawałeś po łbie. Ja miałem 1 walke w WCE o pas i ją wygrałem. Mam druga i też ją wygram bo to właśnie jest my destiny! Ty jesteś już tylko starym dziadkiem, który w psychice ma, że nadal może podbic świat, ale tak nie jest. Jestes cieniem samego siebie sprzed kilku lat i nawet twój slang mój Jabroni nie robi z ciebie nikogo większego niż podrzędny Punk czy Ryder. W sumie można powiedzieć, że obaj z Bookerem T jesteście dwoma nieudanymi eksperymentami starych dziadków ze swoim powiedzonkiem. Jednak w wrestlingu nie chodzi czy jesteś Jabronim czy Sucką, ważne jest to by takie stare kosci jak wasze opuściły ringi WCE i na NtH postaram się zrobić wszystko by ułatwić wam to zejście jak tylko się da. Wracając już absolutnie tylko do Rocka, to też przemówił przede mna i można go przytoczyć, bo wymyślał bajki jakich mało nawet w dobranocce. Niby sprawiłeś lańsko Edge’owi? Człowieku, Spear wisiał w powietrzu, ty zbierałeś się ledwo co do wstawania, a wszystko popsuł Foley, za co mu dziękuję, bo zamiast gwiazdy w następnej rundzie mam patałacha, który sądzi, że elektryzuje ludzi tym, ze umie głośno krzyczeć do mikrofonu. Może i masz miliony fanów … na Facebooku. Proszę Cię, to nie dawne lata kiedy Cię uwielbiano, teraz ludzie popierają Cię klikając „I Like It” bo wstydzą się naprawdę popierać Cię. Potem znów musiałeś przyczepić się do mojego pochodzenia. Nie wiem czy wiesz, ale jestem Latynosem, Luchadorem z krwi i kości i w moich żyłach płynie specjalna krew, która już niedługo tak skopie Ci dupę, ze sam nie będziesz wiedział czy jesteś Amerykaninem czy jakimś pierdolonym Niemcem. Jestem dumny ze swojego pochodzenia, bo nie czyni ono mnie gorszym, lecz przez to mam dodatkową determinację do tego by udowadniać takim cwaniaczkom jak ty, który nawet nie zna całego tekstu swojego hymnu, ale podaje się za wspaniałego Amerykanina, by nabijać im do ich pustego łba, że z Meksykaninami się nie zadziera. Poczatki prawdziwej lekcji wam – narodowi idiotów, dawał ŚP. Eddie Guerrero. Jestem taki sam jak on, mam swój styl, niepodrabialny ale przede wszystkim za barwy narodowe dam się pokroić. The Rock, zadarłeś z niewłaściwym człowiekiem, który zwyczajnie jest dla ciebie za mocny. Nie przyznasz tego, bo jesteś tchórzem jak każdy Amerykanin którego mijam na ulicy, ale możesz być pewny, że w walce o pas International, a także już na najbliższym Collision za twoje słowa urządzę ci istne piekło, bo nie poznałeś jeszcze smaku Cross Armbreakera zadanego z rąk Submission Machine’a – Alberto Del Rio, ale to już niedługo będzie miało miejsce, bo mam na to dwie okazję i obie wykorzystam. Jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, że skopie dupę najbardziej elektryzującemu człowiekowi w świecie pro wrestlingu, jak o sobie mówisz, a przy okazji udowodnię całemu wielkiemu narodowi, że pas International już kiedy został wprowadzony przypisywany był do mnie, dlatego będę jego pierwszym posiadaczem! Może dla tych ludzi jesteś wielkim bohaterem, ale nie różnisz się niczym od nich, jesteś tak samo żałosny, a tacy ludzie na pewno nie zasługują na pas. Pas to wielkie wyróżnienie, na które zasługują wybrańcy i ludzie z charakterem, dlatego możecie być pewni, że zarówno przedsmak na CL jak i walka na NtH będą w moim wykonaniu na miarę mistrzostwa, które już na PPV wpadnie w moje ręce!

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.

 

 

 

No k***a :P Jak bym się nie starał to o te 30 słów za dużo. Zwiększymy limit do 740 słow?! :P No ale taka prawda, dwa pożądne zdania, a regulamin łamię w chu … bardzo :D

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Sheamus-1.jpg

[King Sheamus siedzi w domu w koszulce The Bright Future i ogląda powtórkę WCE Collision #1]

 

Ach widzieliście moją walkę na Collision #1? Widzieliście jak kolejny raz zniszczyłem Kofiego Kingstona? Heh ten marny człek myślał, że pokona Króla Sheamusa. Pomylił się. Kolejny raz udowodniłem, że jestem od niego lepszy. Tym razem zmierzyliśmy się w Ladder Matchu lecz i to nie uratowało go od sromotnej porażki. Kofi pięć dni temu spotkaliśmy się już drugi raz na ringach WCE i znów Cię pokonałem, a Ty chcesz jeszcze jednego rewanżu? No chyba jesteś śmieszny. I co? Po następnej przegranej znów będziesz żądał rewanżu i później jeszcze raz? Nie, nie, nie. Miałeś swoją szansę i jej nie wykorzystałeś. Twoja strata. Mogłeś się bardziej przygotować do naszej walki. Pfff Co Ja mówię. Nawet jakbyś się przygotował jak najlepiej możesz to i tak byś mnie nie pokonał. Why?! Because I'm King Sheamus and I'm Celtic Warrior!! Pod koniec środowej gali całe TBF zaatakowało Sheltona Benjamina. Mocno go zlaliśmy i teraz już każdy niech wie, że to The Bright Future jest najlepszą stajnią w WCE! Nasz cel jest jasny. Nasza stajnia zdominuje tą federację i całe TBF zdobędzie pasy WCE! Za dziewięć dni na Collision #2 zmierzę się z jakimś żółtodziobem. Hmmm jak mu tam było? Kinder? Jąder? Jinder? Tak Jinder. A nazwisko? Nohal?Mahal? Mahal. Kto to w ogóle jest? Niedawno przybył do WCE i już rzuca się na moje cacko? Nie wiadomo kim jest. Przybył tutaj i uważa się za jakiegoś Księcia. To Ja tutaj jestem Królem i to Ja tutaj ustalam reguły! A więc Kinder chcesz zaliczyć najgorszy debiut w WCE? Widocznie tak. Ja swój debiut w WCE wygrałem, Ty tego nie dokonasz. Dlaczego? Ponieważ Twoim przeciwnikiem będzie najwspanialszy, najznakomitszy, nazywany Dumą Europy, Celtycki Wojownik i Television Champion KING SHEAMUS!! Pokonać mnie będzie Ci bardzo ale to bardzo ciężko. W WCE dokonał tego jeden człowiek, Carlito. Udało mu się mnie pokonać lecz w następnym naszym spotkaniu to Ja wyszedłem zwycięsko z naszego pojedynku. Nawet statystyki przemawiają za mną. Zobaczmy. Staż i wyniki w WCE? 1-0 dla mnie. Siła? 2-0 dla mnie. Charyzma? 3-0 Wymieniać jeszcze? Nie nie będę już wymieniał bo nie mamy tyle czasu. Ogółem mówiąc pod każdym względem jestem od Ciebie lepszy. Widziałeś co zrobiłem z Kofim? Chcesz też tak skończyć? Wchodzisz do paszczy lwa. Myślałeś, że od razu dostaniesz walkę o mój pas? Nie, nie, nie. Nie ma tak łatwo. Najpierw będziesz musiał mnie pokonać. A to nie przyjdzie Ci z łatwością. Już od trzech walk jestem nie pokonany. Mój streak się powiększa. I 29.06 powiększy się o kolejne zwycięstwo. Myślisz, że zarząd WCE będzie chciał stracić zyski ze sprzedaży gadżetów dając Ci wygrać mój pas? Mylisz się. Myślisz, że ten goryl Khali uchroni Cię przed porażką? Kolejny raz się mylisz. Pamiętaj, że to jest walka 1 vs. 1. Musisz liczyć się z tym, że jeżeli podczas naszej walki Khali zainterweniuje to wcale to Ci nie pomoże bo po interwencji Khaliego wkroczy TBF! Więc jeśli nie chcesz być rozgnieciony to powiedz swojemu kumplowi aby nie wkraczał do tej walki. Rzuciłeś mi wyzwanie i Ja je przyjmuje. Posiadam ten tytuł już 37 dni i nie mam zamiaru stracić ten pas na rzecz jakiegoś wyrzutka z Azji. Nic tutaj nie osiągnąłeś i nie osiągniesz. Musisz tutaj trochę pobyć, a nie od razu rzucasz się na moje świecidełko. Za 9 dni zniszczę Cię Kinderze! Ale nie martw się. Nikt nie będzie się z Ciebie śmiał bo rozgromi Cię najwspanialszy, najznakomitszy, nazywany Dumą Europy, Celtycki Wojownik i Television Champion KING SHEAMUS!!

 

[Po tych słowach King Sheamus wychodzi z pokoju, a obraz się urywa]

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

207albertodelrio.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Rio w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio włącza telewizję, kieruje się w stronę kamery i zaczyna mówić:

 

My Name, My name is Alberto Del Rio! But you already know that … Spotykamy się kolejny raz, tym razem mam zamiar omówić dwóch półgłówków, którzy zmierza się ze sobą na Collision, ale za to na Nowhere to Hide staną naprzeciw mnie i będą częścią mojego wielkiego popisu, co w efekcie przyniesie mi pas International! Punk i Rock te lebiegi, boją się coś powiedzieć po słowach ode mnie, dlatego spróbuję do dwóch innych ludzi, którzy może tym razem okażą się odważni i chociaż szybko mi odpowiedzą. Zack Ryder, bo to jego pierwszego bierzemy pod lupę niedawno tu zadebiutował. Ryder w sumie nie jest taki zły, tak jak ja najeżdżał na Bookera, zaatakował go i teraz ma z nim walkę. Nie różni nas wiele, lecz coś staje pomiędzy nami. To coś stanie się moją własnością po Nth! Mowa o pasie International! Zack, jesteś tu nowa twarzą i możesz jeszcze czegoś nie wiedzieć. Jeżeli czegos chcę to to dostaje! Tak było kilka miesięcy temu, jeszcze na Showtime, kiedy od tak wdarłem się do walki o pas Hardcore i zdobyłem go! Tak samo jest i teraz i byle gość ze swoim Woo Woo Woo, nie zabierze mi mojego destiny! To, że lubisz się popisywac i nie jesteś taki zly w gadce, chodź i tak mi nie dorastasz do pięt, to wiemy, ale by zaistnieć tu musisz sobie zapracować na ten pas. Nie wejdziesz od tak i nie trafisz do ME, bo jesteś za cienki w uszach, kilka gwiazd ze mną na czele przerasta Cie o klasę jeżeli nie o więcej, więc w naszej walce na PPV nawet nie licz na zwycięstwo, bo ono jest już zarezerwowane przez Meksykańską Gwiazdę. Lepiej jeżeli tu jesteś to skup się na solidnym łomocie dla Bookera i osłab go jak tylko bedzies zmógł. Zrob to, a po moim zwycięstwie na PPV możesz liczyć na pomoc z mojej strony, bo szczerze? Po za tym, że na wstępie wpakowałeś się na moją trasę to nic do ciebie nie mam. Za to jest jeden człowiek, którego wyjątkowo nie lubię – jest to członek Elite mafia, wcześniej już wspominany – Booker T! Ten czarnoskóry starzec myśli, ze pozjadał wszystkie rozumy i, że mając staż w ringach całego świata ma nad nami przewagę. Uwierz, ze nie ważne czy walczyłeś w WCW, czy byłeś tam mistrzem czy nie to nie ma nic do rzeczy! Ważna jest teraźniejszość i to czego dokonałeś w WCE, tutaj! Twoja lista może być bardzo długa jak i bardzo krótka, bo i tak na niej nic nie będzie. Ryder to nowicjusz, więc trzeba dac mu czas, by zobaczyć na co go stać, chodź wiadomym jest, ze nie zrobisz tak szybkiej kariery jak ja. Za to Booker jest tu nie tak długo, szlajał się po tych różnych federacjach, by wykonywać Spin A Roonie, by gadać swoje słowa po 100 razy w kółko i w kółko i tam to działało! Tam byłeś Bogiem, bo nie było kogoś, kto byłby od ciebie dużo lepszy. Tu taką osoba jestem ja, osoba przy której prezentujesz się jak little chichuaua, który jest bezradny i którego trzeba szybko pokonać w drodze do pasa! Przez wiele lat nauczyłeś się wiele, teraz nauczysz się, że nie wchodzi się w drogę komuś takiemu jak ja, bo skończy się to dla ciebie bardzo boleśnie. 5 Time WCW Champion będzie musiał uznac wyższość, tego, który spełnia tylko swoje przeznaczenie. Booka, nie wiem czemu Cię tak nie lubie, może to przez twoje zachowania, to, że starasz się zachowywać jakbyś był młody, a naprawdę ledwo co stajesz na nogi. Po naszej walce na PPV na pewno nie będzie Ci latwo nawet sturlać się na backstage, ale to tyczy się każdego! Tak samo Ryder nie może liczyc na taryfe ulgową, jesteś nowy i porządny łomot dobrze Ci zrobi, zobaczysz chociaż jak możesz skończyć, jeżeli nie wybierzesz łagodnej dla ciebie kary, bo mimo, że chcę być dla ciebie przyjacielsko nastawiony po naszej walce, to nie znaczy, że będziesz traktowany inaczej podczas konfrontacji. Na Collision rozpocznie się droga do finalu turnieju o pas, pierwsza runda i częściowe rozłożenie Elite Mafii było dla mnie łatwym zadaniem, teraz mam naprzeciw dwóch, a potem czterech rywali, lecz bądźcie pewni, że czegoś tak potężnego jak my destiny, nawet taka ilość rywali nie zatrzyma!

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodząc z szatni, rozrywa czerwoną koszulkę Johna Ceny, po czym opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.

 

 

 

No wreszcie, równo 700 słów :D

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

johnmorrisonjohnmorriso.jpg

 

http://www.youtube.com/watch?v=52yq33rBBUQ&feature=player_embedded

 

John siedzi w szatni. Za nim stoi jego nowa menedżerka Melina. Kamerzysta został poproszony o włączenie kamery.

 

Miz wiesz co miernoto. Ja nie przyszedłem do WCE za tobą. Tylko za swoimi fanami. W WWE nie było już dla kogo walczyć. Na pewno nie jestem tutaj dlatego, że jakiś nie wiadomo kto jest tutaj. O nie. Niektórzy ludzie nie są tacy jak ty. Że jeżeli coś im nie wyjdzie to od razu rzucają i nigdy do tego nie wracają. Ty do tych co zostawiają wszystko bo im nie wychodzi właśnie należysz Mike. A ja jestem przeciwnością ciebie. Chcę się na tobie odegrać. A wiesz czemu zawsze od ciebie dostawałem. Bo był przy tobie Riley. I zauważyłem, że teraz też będzie. To zwiększa szanse na twoje zwycięstwo. Ale zaraz je wyrównam. Może nie zauważyłeś kto jest tutaj ze mną. Od teraz przy moim narożniku zawsze będzie stać Melina. I chyba twój chłoptaś nie uderzy kobiety. Czyż nie ? A jeżeli tak zrobi…to będzie naprawdę nie dobrze dla ciebie i dla niego. Ale zostawmy Meline. Powiedziałeś, że nie ma wyjścia żeby The Bright Future nie pokazało się przy ringu… tak ? Tak. No i co oni zrobią. Zaatakują mnie ? O dziękuję bardzo. Zostaniesz zdyskwalifikowany przez co ja wygram. Dziękuję. Naprawdę Ci dziękuję. Wątpię, żebyś był aż taki głupi, żeby przez coś takiego przegrać. Wiesz co. Muszę Ci przyznać. Jesteś jedną z największych gwiazd w WCE. Tak przyznaje to. A ja nic nie znacze. Tu też się zgadzam. A czemu ? Bo ja nie miałem jeszcze ani jednej walki, a ty jesteś już tutaj pół roku tak nie myle się ? A ja jestem tu ledwie drugi tydzień. Ale już w następną środę udowodnię Ci, że to ja powinienem należeć do tych najlepszych. A ty zostaniesz zepchnięty na dalszy plan. Ja jestem Szamanem Sexu? Ja. A myślisz, że kto jest tym Szamanem ? Bo na pewno nie ty kolego. Tutaj niestety nie jesteś najlepszy tak jak ty się uważasz. W ogóle kto dał Ci prawo nazywania się wspaniałym ? Co? Wytłumacz mi bo tego nie rozumiem za bardzo. Jeżeli twoi koledzy uważają, że jesteś super niesamowity. To mają do tego prawo. Ale jeżeli ty uważasz tak… to się grubo mylisz. Jeżeli podejdę do każdego człowieka na widowni i zapytam się czy Miz jest awesome… każdy mogę ci to zagwarantować że każdy mały dzieciak i najstarsza osoba powie że Miz jest awful. Po za twoimi kolegami. Teraz przejdźmy do tego jakie mamy szanse na zwycięstwo w tej walce. Zacznę od siebie. Hmm pomyślmy. Jestem zwinny, mądry, i potrafię przewidzieć kolejny ruch. Teraz ty. Masz te swoje The Bright Future i… no tak i tu jest problem. Nic więcej. Na nic więcej Cie nie stać. I co kto tutaj jest niesamowity. Jeżeli miałbym wybierać pomiędzy mną a tobą. Na pewno w tym przypadku ja jestem lepszy. A jeszcze wracając do twojego ‘’kolegi’’ zwanego Alex Riley. Powiedziałeś, że był on wykorzystywany w swoich celach. Czyli… przypomnijmy sobie. Wszystko Ci przynosił. Łaził za tobą jak człowiek który ciągle coś chce. I przede wszystkim nosił tą twoją ukochaną walizeczkę. A czemu on. Przecież to posiadacz powinien nosić nie służba czyż się nie myle. To on powinien ją wykorzystać. Nie ty. I on powinien zostać WWE Championem. Posiadacz walizki nosi sam. Jeszcze muszę ci przypomnieć. Że nie staż w fachu który się wykonuje jest najważniejszy, a umiejętności które się posiada. Ty swój debiut miałeś w 2001 roku ja dwa lata później. Ale za to ja jestem bardziej doświadczony. Ja miałem więcej pasów. To też się liczy pamiętaj. Dobrze, a ty zaraz powiesz. Że nie ważne jest doświadczenie staż itp. Ty powiesz że bycie w grupie jest najważniejsze. Wiesz co też potrafię zebrać sobie kilku gości i żeby za mną latali. Żeby każdego bili jak komuś coś się stanie. To co ty robisz jest żałosne. I wcale nie mówię tego że się boję. Chce po prostu pokazać Ci jak beznadziejną osobą potrafisz być. Trzy lata temu świetnie się dogadywaliśmy. Byliśmy zgraną grupą. A teraz zrobiłeś się perfidnym oszustem. Który samemu nie potrafi nic zrobić. Proszę powiedz mi jaką walkę wygrałeś sam bez niczyjej pomocy ? To będzie bardzo trudne co nie ? Już Ci odpowiadam. Żadnej walki nie wygrałeś. Ponieważ zawsze za tobą stał Riley który czyhał na przeciwnika z walizeczką. Załatwiał swoje i ciach przypinasz. Dobra muszę kończyć. A na razie mam do ciebie tylko jedną ważną wiadomość.

My name is John Morrison and I am the Guru of Greatness !

 

Razem z Meliną JoMo wychodzi z pokoju. Udają się w stronę wyjścia z budynku. Wsiadają do samochodu i odjeżdżają. Kamera wyłączona.

_________

od teraz Melina jest moją menedżerką i podczas walk jest przy moim narożniku

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

BookerT024.jpg

 

[booker T siedzi na titantronie i obserwuje jak budowniczy składają ring na kolejne Collsion]

 

Well... Well...Well... Zack Ryder... WELCOME! In The Federation! Heh! Cześć kochasiu, widze ze przyprowadziłeś swoją panią, w sumie nie jest ona taka zła na jaką wygląda. Ale nie o niej mialem rozmawiać. Co Ty sobie myślisz?! WHO THE HELL THINK YOU ARE?! Za kogo Ty sie masz he? Myślisz że możesz robic tak jak na ostatnim Collision?! ooooh hell no! NIE MOŻESZ! Czlowieku, co to było? Wygrałem walke, okej, dobrze wiedzialem ze tak sie stanie choc nawet sie nie przyłożyłem, ale tyle wystarczy na tego cieniaszka Carlito, potem pojawiłeś się Ty... Mister Woo Woo Woo You Know Why I'm Suck! Zack Ryder. Brak mi słów, ale jakoś to muszę wyrazic. Zrobiłeś coś, czego się nie robi, coś czego nie bede w stanie nigdy Ci zapomnieć sucka! Co do jednego się zgodzę, nadal jestem, jednym z najlepszych... yyy... NIE! Ja jestem bogiem tego biznesu rozumiesz?! Wpieprzasz się do nie swojej walki Ryder! I ty chcesz żebym przekazał Ci pałeczke zwycięzcy?! Ha! Twoje niedoczekanie Dude! Sądzisz że fani przychodzą by oglądać Ciebie z tym swoim Woo Woo Woo?! Ooh Hell NO! Ludzie przychodzą oglądać mnie i moje Spin - A - Roonie! Ta twoja rewolucja?! Gdzie się zaczyna?! Na czym polega?! Chociaż czekaj, głupio pytam... NIE MA ŻADNEJ rewolucji! Uświadom to sobie dziecinko! Nie ma żadnej głupiej pieprzonej rewolucji! Chcesz mnie widzieć w swoim show?! Mam zostać Broski Of The Week?! Masz to jak w banku snyku, gdyż na Collision skopie Ci twoje dupsko, spójrz no tylko tam [booker wskazuje na ring, który jest w stanie budowy]... To tam polegniesz, tam na tym ringu, którzy stawiają Ci mili panowie... To nie będzie żadna gra wideo czy jakiś plastikowy ring i figurki... To będzie prawdziwy pojedynek, nie będę się oszczędzał jak w walce z tym Afro Manem... Czekaj, czekaj co to! Nooooo tak! Przecież to! Plastikowy Zack Ryder! Usiądź sobie chłopcze i poczekaj na zakończenie Show. Dobra, wracając do tego prawdziwego Zacka to mam takie pytanie koleś, mówisz że od dziecka miałeś mikrofon?! Nie chce pytać co jeszcze, ale pewnie coś bardziej patologicznego, lecz nie wnikajmy. Twoje umiejętności w ringu?! Nie chcialbym ich sprawdzać?! Wow! Wow! Wow! WOW! Czekaj! Myślisz że się boję? Czekaj jak ty to śpiewałeś? "I'm Not Afraid! I'm Not Afraid! To Get Retain! To Get Retain! Everybody! Everybody! KNOWS I'M THE MAN!" Good Song! Good Song... Jednak twoje wykonanie już nie Sucka! Eh... Nudno tu z tobą koleś, ale jak trzeba to trzeba co nie? No t wróćmy do tematu! Tak jestem z Houston! Pochodzę z Houston, Texas! I jestem z tego dumny sucka! Nie wywodze się z pospulstwa jak ty... Wielki Long Island Iced Z! Woo! Woo! Woo! You Know It! Spike Your Hair And Take Care... SHUT Your Mouth! Jestem normalnym czarnym gościem, a ty jesteś kolejnym białasem, który staje na mojej drodze do chwały, nie mówie tutaj o International Championship! Chcesz? A bierz, mogę nawet oddać Ci miejsce w tej pieprzonej walce, chociaż nie... czekaj! To będzie kolejna okazja żeby skopać Ci dupe! To kolejna okazja żeby skopać dupsko Tobie! Punkowi! Temu meksykańskiemu cieciowi Del Rio i kolejna okazja żeby stanąć twarzą w twarz z The Rockiem. Sam nie wiem co będzie przyjemniejsze, skopanie Ci dupska czy tej twojej głupiej fryzury, nie jestem pewien o co bardziej dbasz, ale znając Ciebie to pewnie, dbasz tylko o ten marny fryz, który wygląda jak... Eh... Jak... Nie wykrztusze tego z siebie i to chyba nawet lepiej... Masz wybor Ryder, w tym ringu, w tej hali polegniesz, spotkamy się w ringu... Alberto Del Rio. What's Up! I Already Know That! Widzę że masz jakiś problem, co powiesz na walke he?! Ty i Ci twoi ziomkowie z LWO, kontra czysta mafia, jedna rodzina Booker T, Jeff Hardy i... THE UNDERTAKER! Heh! Coś taki zdziwiony?! Nie mowiłem? Wiedzialem że o czymś zapomniałem, no cóż trudno, zdarza się... Dobra lece bo już późno...

 

Can You Dig It?! Suckaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!

 

[booker wykonuje Spin - A - Roonie, ku uciesze robotników, po czym mówi żeby nie pracowali za długo i wychodzi.]

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2v92g6c.png

AJ Styles wychodzi do swoich fanów i mówi im że po ostatniej wypowiedzi Ortona zrozumiał że nie będzie tu tak jak się wydawało.



Randy Orton myśli że jest nie do pokonania a tu się straszliwie myli, wielu tak mówiło a z ringu wychodził z kopanym tyłkiem.

Uważasz że jesteś żmiją, nie rozśmieszaj mnie. To co powiedziałeś oznacza wojnę, a ja tak łatwo nie odpuszczam dlatego chcę ci

coś zaproponować ty i ja na następnym WCE Collision w jednym ringu co ty na to ? Czekam na twoją odpowiedź i pamiętaj że wcale

się nie boje twojego ukąszenia a wiesz dlaczego ? Bo jesteś cienki spodziewałem się że nie będę kogoś lubił ale myślałem że ktoś

kto jest porządny a nie ty który straszy swoich rywali że jest żmiją. Myślisz że mnie pokonasz jesteś zabawny powiem ci coś i

słuchaj uważnie wcale się ciebie nie boje i mam ci coś do powiedzenia ja będę pierwszym który cie pokona a wiesz dlaczego ?

Bo ja nie dostanę od ciebie kopniaka w głowę a nawet jeśli dostanę to się podniosę. Ty mówisz że ja jestem śmieszny popatrz

na siebie ja mam fanów którzy mnie uwielbiają a ty kogo masz ? No właśnie. Widzisz ja szanuje każdego tutaj zawodnika ale

nie ciebie. Wiesz po co pojawiłem się WCE ? Po to aby pokonać takich jak ty i pójść dalej aby zdobyć najważniejszy pas WCE.

Myślisz że masz szansę na jakikolwiek pas w WCE. Mylisz się uważasz że jesteś straszny ? Też się mylisz i powiem ci jeszcze

że pod każdym względem jestem od ciebie lepszy. Ty chcesz być legendą tej federacji no teraz to mnie rozbawiłeś na całego.

Wiesz co znaczy legenda to zawodnik który osiągnął niesamowite rzeczy w jakiejś federacji a tobie to nie grozi. Mówisz

że jestem idiotą i że jestem pusty. Uważasz też że trzeba mieć rozum, ale jednak jak dostaniesz ode mnie to już się nie

podniesiesz. A co ci da rozum kiedy otrzymasz ode mnie w twarz ? Wcale nie boje się że otrzymam od ciebie RKO. Ani że

skończę na wózku inwalidzkim a wiesz dlaczego ? Bo to ty skończysz na wózku kiedy stoczysz ze mną walkę. Wiesz widziałem

twoje występy w WWE i muszę przyznać że byłeś niezły ale to było WWE a teraz jesteś w całkiem innej federacji oraz będziesz

się mierzył z innymi zawodnikami. Zdenerwowałeś mnie tym co powiedziałeś pamiętaj jednak że będę na ciebie czekał i że nie

będziesz nawet wiedział kiedy otrzymasz ode mnie w twarz. Dobra na dzisiaj to na tyle do usłyszenia.

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

uzytefajne.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Rio w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio włącza telewizję, kieruje się w stronę kamery i zaczyna mówić:

 

My Name, My name is Alberto Del Rio! But you already know that … Booker T, bo od ciebie zacznę. Dziękuje Ci, że miałeś odwagę wreszcie ruszyc to swoje leniwe dupsko i stanąć przed kamera. Druga wiadomość do ciebie, to to, że widzimy się na Collision #3, Collision po NtH! Tak, dobrze słyszysz, przyjmuje twoje wyzwanie Sucka! Nie ma taryfy ulgowej, sam to zaproponowałeś, bo najwidoczniej łomot jaki zbierzesz na PPV to dla ciebie za mało i prosisz się o kolejne tortury – dostaniesz je! Mistico, Dr. Wagner – Po PPV już mistrzowie Tag Team oraz Alberto Del Rio – mistrz International kontra banda patałachów, wasza mafia? Really? Kogo tu się bać, Jeff nie wiadomo czy będzie w stanie wyjść na ring, chłopiec na motorze Undertaker i … i ty. Proszę, może wyjasnij mi, co ma mnie w was przestraszyć. LWO o siła razem jak i osobno. Osobno jesteśmy pojedynczymi jednostkami prezentującymi wspaniałą technikę i moc, jako team jesteśmy zgraną paczką, której nikt nie rozwali, a wy? Każdy pies z innej budy! Nie pasujecie do siebie, nie jesteście zgrani i nie macie czekos co by was motywowało. Mnie dostatecznie motywuje chęć obicia twojej facjaty, ale jeszcze bardziej mnie cieszy, że będę mógł zrobić to z kolegami z mojego kraju który kocham i walczę właśnie ku jego chwale. Ty nie masz nic motywującego, obojętnie skąd będziesz, bo i tak jesteś cienki! Rozumiesz to dude? Nowhere to Hide – PPV – czas twojego pokonania i strata szansy na pas! Następne Collision po twoim pierwszym upokorzeniu – kolejna porażka, tym razem ucierpi cala twoja „Mafia” i zobaczycie w jakim miejscu jesteście, to miejsce jest, ale na pewno nie w ringach WCE! Pas jest dla mnie wszystkim, lecz nasza walka jest czymś równie ważnym i zrobię wszystko żeby do niej doszło, bo w niej wszyscy zobaczycie jaką siłę maja Meksykanie! Pas jest najważniejszy i na PPV trafia w moje ręce! Jednym z argumentów jest to, kto stanie naprzeciw mnie: CM Punk – on zawalczy w swoim świecie i z klapkami na oczach zostanie łatwo pokonany, Zack Ryder - nowy, przechwałki ma takie sobie i jego Woo Woo Woo może Rosie się podoba, lecz na mnie nie robi żadnego wrażenia, The Rock - ten dziadek, identyczny jak ty Booka, który nie może niczym zaskoczyć, I ty - Booker T. Człowiek który w swoim słowniku ma 5 słów, używa ich na okrągło i sądzi, że mimo jakiś z 45 lat na karku umie latać, fruwać i podbije cały świat. W skrócie każdy z was nie wiadomo jakim fartem wdarł się do tej stawki. A to roll up po odwróceniu uwagi, a to wyjście najlepszego zawodnika, a to wbicie się do walki przez jeden atak! Co ja mam powiedzieć? Musiałem długimi minutami dewastować Cenę, zmusiłem go do poddania, odklepania i wyeliminowałem ci człowieka z tej twojej śmiesznej stajni! To nie to samo co LWO, gdzie przy ringu nie zostawiamy się na pożarcie, jesteśmy zawsze gotowi pomóc naszemu członkowi, to charakteryzuje prawdziwy Team! Jest jednak jeden warunek naszej walki, który zapewne zostanie spełniony, ale chce abys potem nie miał powodów, żeby cieszyć tą swoja facjatkę. Do walki dojdzie, jeżeli LWO zdobędzie wszystkie pasy o jakie będzie walczyć na PPV! Ja chcę bardzo walki z wami, ale nie chcę narażać szansy na wielkie sukcesy naszej stajni z powodu jakiś 3 frajerów, którym nagle w głowie nawiedził się plan walki z nami. Poczekaj do PPB, poczekaj az Cię zniszczę i potem po PPV zaczniemy dalej gadać o walce. Zobaczymy jak wszystko się potoczy, lecz wszyscy jesteśmy w takiej dyspozycji, że pasy TT i pas International po PPV znajdą się w naszych szatniach! W dywizji Tag Team nie ma nikogo lepszego od moich partnerów, za to pas International nie będzie mógł mieć lepszego posiadacza niż mnie! Ryder, Punk, Booker, Rock to wasza pierwsza walka o pas odkąd jesteśmy na Collision, moja również, ale mam nadzieję, ze już przekonaliście się o wynik tej walki jak i o wyniku walki na CL. Zwycięzca jest jeden, jestem nim ja! Oferta przyjęta Booka, wygrywam po kolei na CL, zgarniam pas na PPV, a potem pozostaje mi już tylko skopanie 3 wielkich dup – Elite Mafii! Pas International początkiem mojej wielkiej kariery, on już czeka na mnie jak ja na niego. Viva LWO! Viva Mexico!

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodząc z szatni, rozrywa czerwoną koszulkę Johna Ceny, po czym opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.

 

2 SŁOWA! - Za dużo :(

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

mistico+rudo2_vicbc.jpg

"Doświadczyć wiele nie oznacza jeszcze, iż ma się doświadczenie."

Marie von Ebner-Eschenbach

Hola. Po ciężkim treningu powracam. Powracam by zrobić porządek! Nowy Porządek! Latynoski porządek… Świata! Już za dziewięć dni będzie kolejna tygodniówka WCE. Na tym evencie razem z moim najlepszym przyjacielem Dr.Wagnerem zrobię porządek z zakompleksionymi staruchami jakimi są Sting i Triple H. New World Order Wolfpack! Wiecie co oznacza ta nazwa?! Chcecie zrobić nowy porządek? Na świecie! Jak nie macie pojęcia o tym co się dzieje dookoła. Też kiedyś taki byłem. Jednak gdy miałem 13 lat poznałem El Caneka. Był jednym z moich idoli. Do dziś pamiętam jego walkę z Andre El Gigante. To było coś. Jednak udało mi się go osobiście poznać, wierzyłem we wszystko co mi dookoła mówiono. W każdą głupotę i bujdę. Raz wydałem całe zarobione pieniądze na menagera który miał mi pomóc dostać się na szczyt. Niestety po odebraniu gotówki zniknął. Canek wyjaśnił mi co i jak robić w tym biznesie by nie wyjść na osła. Te lekcje są bardzo ważne i jeżeli mnie słyszysz Canek!! Dziękuje ci za nie! One pomogą mi wyjść z obecnej bitwy zwycięsko. Mam zamiar razem z moim LwO zniszczyć wszystkie grupy które chcą zniszczyć tą federacje. Taką mam misje. Pierwsze na mojej liście jest Wolfpack jednak Hardy pamiętaj ty i twoja „Mafia” będzie następna. Hhaha Mafia co ty chłopcze wiesz o Mafii?? Te wasze mafie i gangi robicie tutaj jakiś cyrk. Na oglądaliście się za dużo filmów akcji i świrujecie pawia. Inaczej by było gdybyście się wychowali przy gangach i Mafii. Wy teraz siedzicie sobie w domu i oglądacie TV. Tacy z was Gangsterzy. Prawdziwi gangsterzy giną k***a teraz za kawałek pierdolonej koki. Tak tak oczywiście kłamie wasz pogląd na świat jest prawdziwy. Cała Ameryka wierzy w gówno. W telewizje która was hipnotyzuje. Zamiast żyć własnym życiem oglądacie takich idiotów jak Sting. Który mimo starości udaje że jest młody. Stinger czasu się nie da cofnąć, uwierz to nie możliwe. Jesteś coraz wolniejszy i chyba również głupszy gdyż nie wiesz na co się porywasz. Jednak nie myśl że chcę cię sprowokować czy obrazić. Nie nie tak nie zachowuje się luchador. Chcę cię tylko zachęcić do walki gdyż z tego co widzę nie pokazujesz się a wątpię żebyś ciężko ćwiczył gdyż twoje zdrowie już nawet na intensywny trening nie pomaga. Jednak zobaczymy to wszystko wyjdzie na najbliższej tygodniówce. Wieże w mojego przyjaciel Wagnera. Mimo iż również nie jest najmłodszy to i tak zjada całą federacje. Jego doświadczenie jest bez cenne. Jest on obecnie najlepszym technikiem w federacji. Razem z nim jestem w stanie pokonać każdego. Mam nadzieje że dotrzymacie nam kroku. Wasz porządek świata się kończy co ja mówie on się nie zaczął nawet. I zrozumcie to że nadchodzi Latino Word Order i każda Mafia,Budka Suflera czy inne głupie organizacje która na celu mają ogłupić społecznictwo. Możecie w to wierzyć lub nie ale nikt nas nie pokona bo my jesteśmy szybsi, silniejsi i mądrzejsi. Pyzatym w porównaniu do was wierzymy w Boga a nie dolara. I to Bóg poprowadzi nas do zwycięstwa. Alberto del Rio masz duży potencjał i musisz go wykorzystać. Musisz zdobyć pas i dąż do tego tak jak każdy w naszej stajni. Musicie godnie ją reprezentować i walczyć o tytuły. Chcę by każdy miał jakiś tytuł. Pamiętajcie że do Puki jesteście z nami nic wam nie grozi i jeżeli będzie trzeba pomożemy wam osiągnąć każdy cel. Viva LwO!!! Viva Mexico!!

#SmartFanZone

  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

therockz.png

 

[Rock siedzi w szatni zamyślony. Nagle kamera się włącza, a ten zaczyna mówić.]

 

Tak to znów najbardziej elektryzujący człowiek na tej planecie. The Great One, The People’s Champ, The Brahma Bull.. po prostu The Rock! Znów Rock chce wam coś powiedzieć. Coś bardzo ważnego. Może ten jak mu tam.. CM Punk myśli, że Rock się go boi, ale przecież każdy wie, że tak nie jest, co nie? Chyba każdy by się zgodził, że Rock nikogo się nie boi. Więc, Punk, myśl sobie co chcesz, ale następne Collision nadchodzi wielkimi krokami i twoje ass whoopin’ tak samo. Każdy na tej planecie wie, że Rock skopie nie tylko tyłek CM Punkowi, ale też Alberto Del Rio, ale o tym zakochanym w sobie Meksykańcu Rock powie potem. Punk, Punk, Punk… powiedziałeś, a raczej ciągle wmawiasz, że jesteś najlepszy i czysty. Wiesz, Rock myśli inaczej… Ma w dupie twoją wiarę i wiedz, że pod żadnym pozorem jej nie przyjmie, ani nie będzie tolerował. Może ty i tam nie pijesz, nie palisz i nie bierzesz używek czy coś w ten deseń, ale Rock tak nie uznaje świata. Może i to uzależnia, ale czasami warto się wyluzować przy piwku. Czasami po prostu lepiej zapalić, by się odstresować. Więc przestań pier**** o swoim powalonym Straight Edge, bo nadchodzi czas potępienia! Ale dla ciebie! Nadchodzi czas, w którym Rock będzie kopał tyłki i to nie na żarty! A ten czas już się zaczął! The Rock rozpoczął to pokonując Edge’a, a teraz pokona was dwóch miernoty i będzie pierwszym Intercontinental Championem! I nic mu nie stanie na drodze! Rozumiesz?! Nic! Żaden jabroni, który będzie w finale nie pokona Rock’a! Zack Ryder?! Who?! Booker T?! Aa.. ten jabroni, który cwaniaczył przed Rock’iem, ale skończył na ziemi. Ale wracając do ciebie, Punk. Chodź sobie w jakich chcesz koszulkach, rób co chcesz… Rock’a to gówno obchodzi co ty robisz teraz albo co będziesz robił za tydzień albo co robiłeś 5 minut temu. Nikogo nie obchodzi, co ty chcesz osiągnąć albo co ty chcesz zrobić! Każdy ma tu w dupie twoje zdanie! W WCE liczą się tylko osoby, które są najlepsze! A ty się do takich na zaliczasz.. i nigdy w niej nie będziesz. Jesteś zwykłą miernotą, która chce się wybić, bo w WWE nic dużego nie osiągnął. Rock zna wielu takich. Są zwykłymi loserami, którzy myślą, że są kimś… a tak naprawdę są nikim. Zerem! Podniecaj się nadal swoją koszuleczką z napisem „potępienie” i dalej pierdziel trzy po trzy o tym swoim wiejskim Straight Edge. Punk, już nigdy się nie zmienisz. Zawsze będziesz takim samym jabroni i to się nie zmieni. Przez wieki… O kim jeszcze Rock miał wspomnieć? Roberto? Roberto Del Rio? Niee... Alberto Del Rio.. tak, ten jabroni, który chwali się swoimi wypożyczonymi samochodami i ten, który chodzi w tych kobiecych szaliczkach. Alberto, Rock nie żartuje. Zmień swój styl i przestań chodzić w swoim szaliczku, którym sobie podcierasz nosek i zacznij być mężczyzną. Pokaż, że masz jaja, a nie tylko podniecasz się Meksykiem i jaki on nie jest świetny. Bo nie jest! Ameryka jest w porównaniu z Meksykiem o wiele, wiele lepsza! Ale nie będę wspominał o tym miernym kraju, tylko o twojej osóbce. Ciągle mówisz jedno słowo... destiny... Rock mówi, że każdemu to słowo już się znudziło i każdy wie, że twoim przeznaczeniem jest dostanie lańska na Collision! It’s The Rock destiny to kick Alberto Del Rio’s candy ass! To przeznaczenie Rock’a by ci skopać tą candy ass! Potrzebujesz czegoś nowego, bo jesteś nudny jak odgrzewany kotlet, Alberto. Zacznij być kimś, a nie zwykłym cwaniaczkiem, zwykłym jabroni, których Rock nie lubi. Wiesz, Rock nawet cię polubił za to co robiłeś w WWE. Jednak tu w WCE jesteś nikim, stałeś się jabroni. Kimś komu Great One skopie dupę. Nazywasz Rock’a staruszkiem? Dziadkiem? Wiesz, Del Rio... dla Rock’a nigdy nie będziesz tak wyglądał na swój wiek jak Rock. Będziesz wyglądał jak Arnold Schwarzenegger teraz... Sam Booker T mówi, że Rock ci skopie tyłek i to jest prawda. Cała prawda. Wiesz, Alberto? Idź lepiej na siłownię, poćwicz trochę. Może przypakuj, bo łydka Rock’a ma większy obwód niż twój biceps. To była dobra rada... nie jesteś ani silny, ani szybki. Jesteś nędznym wrestlerem. Może powrócisz do MMA? Bo Rock słyszał, że walczyłeś w MMA i byłeś całkiem dobry, ale stałeś się słaby. Dobra, czas kończyć tą zabawę.. czyli czas na najbardziej elektryzującą linijkę w historii wrestlingu...

 

IF YOU SMELALALALALALALALALALALALALALALALALALAALALALALALALALALALALALALALALAU...

WHAT THE ROCK.. IS COOKIN?!

 

[Rock podnosi brew i obraz kamery się urywa.]

710 słów.. forma wraca...

Edytowane przez Gość

  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Shelton-Benjamin-image.jpg

 

(Kamera ukazuje Sheltona stojacego w swojej szatni i ogladajacego przemowe Edge'a. Po zakonczeniu smieje sie i mowi)

 

Haha, to bylo takie przewidywalne, takie pewne... Powrocil nasz stary i przewidywalny Overrated R Anti-Superstar Edge. Musze ci sie przyznac, ze przez chwile myslalem, ze te faktycznie mozesz byc czlowiekiem potrafiacym pogrywac sobie w miare fair ale wiesz, mozliwie, ze ku twojemu zdziwieniu, jak ci to juz w sumie wczesniej powiedzialem, bylem gotowy na wszystko, na kazdy ruch z twojej strony. Zycie nauczylo mnie, ze przyjaciol nie ma jesli w gre wchodza wysokie stawki do zdobycia i wlasnie ta mentalnosc byla jednym z czynnikow, ktory doprowadzil mnie na sam szczyt. Wszystkich potencjalnych "dobrych znajomych" trzymalem w swojej rezerwie "dobrych znajomych" i wiedz, ze czlowiekiem nalezacym do tego grona byles ty. Postanowilem poczekac na twoje dalsze kroki i sprawdzic czy mozesz nadawac sie na awans z owej strefy. Jako, ze ty jestes oportunista i w przeszlosci juz nie raz, nie dwa udowodniles, iz odrobina zaufania nalozona na ciebie jest droga w jedna strone, rezultat mogl byc tylko i wylacznie jeden... I wiesz co, o dziwo splynelo to po mnie niczym nasienie po twarzy prostytutki... Doslownie gowno mnie obchodzi to, ze w ten sposob postapiles. W sumie nie ja na tym stracilem tylko ty i wylacznie ty. Trzeba bylo byc ze mna "cool", trzeba bylo zarabiac na moj pelny szacunek, co swoja droga jest rzecza niemalze awykonalna anizeli starac sie tepic slownie goscia, ktorego sie nie da zlamac... W chwili obecnej jakze pieknie i idealnie trafiasz na pozycje numer jeden na mojej czarnej liscie a to oznacza, ze w jakiejkolwiek z walk miedzy nami bede staral sie podowjnie by wyrzadzic ci jak najwieksza krzywde, by pokazac ci, choc nie musze, iz ksywka Mr WCE jest jak najbardziej na miejscu oraz by zaznac smak zwyciestwa po ciezkiej walce, jak niewatpliwe nasza bedzie... Ale poza tym z jedna rzecza musze sie po czesci zgodzic - zaluje, ze nie ma stypulacji... Nawet nie wiesz jaki szczesliwy bym byl, gdybym widzial ciebie lezacego w gruzach stolu komentatorskiego po wykonaniu 450 splash prosto na ciebie z drabiny stojacej w ringu. A to twoje gadanie, ze staraja siie mnie ochronic przed urazami jest kompletnie wyssane z malego paluszka u lewej stopy. Myslisz, ze zarzad moglby byc na tyle durny by nie wiedziec, ze jestem najtwardszym gosciem tutaj? To jest World Championship Entertainment, tutaj oczekuje sie najlepszych rzeczy a nie najgorszych... Powinienes o tym wiedziec... Jesli nie wiesz to sie na najblizszym Collision przekonasz, ze owe slowa rzucone w twoja strone sa prawda i raczej na pewno tylko i wylacznie prawda. Believe what has been said by the jet flyin', limousine ridin', all loosers beatin', maybe sometimes cheatin', never tappin', your face slappin', GOOOOOOOD bein', I never liked skiin', women kissin' and there's nothing missin', The Gold Standard Shelton Benjamin, You'll never make me get rid of my Mr High Stakes title, it will live forever!! And listen to me bitch, the only two things you can do about it are NOTHING and LIKE IT! Get it? Got it? GOOD! WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!

 

(Shelton unosi pas do gory celebrujac owy monent, po chwili opuszcza go na dol i obraz sie urywa)

ps. TOmeq, kurna ty to jestes niesamowity z tymi swoimi postami. Takiej weny nie mialem od zalania dziejow :) .

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

edge-wwe.jpg

Kamera w szatni Edge'a. Edge wygląda na lekko poirytowanego, ale po chwili zaczyna się uśmiechać...

Wow, wow, wow, hola tygrysie..."Overrated R Anti-Superstar"...? Nice one, dude. Co jak co, ale poczucia humoru nie można ci odmówić, szkoda że po naszej walce ten żałosny uśmieszek zostanie zmazany z twojej wiecznie uśmiechniętej twarzy. Mówisz, że spodziewałeś się mojej nagłej przemiany? Cóż, widocznie znasz mnie bardzo dobrze. Jak dobrze pamiętam już raz ktoś cię zdradził, tutaj w tej federacji! Pamiętasz to, Shelton? Tak, twój dobry druh, przyjaciel, Mr. Kennedy zrobił cię w wała! Każdy ma cię za nic, każdy ma cię za frajera, którym można pomiatać! Jakim cudem zaszedłeś tak wysoko...?! To niebywałe. Jesteś pewnego rodzaju fenomenem. Teraz wszyscy zachwycają się wielkim Sheltonem Benjaminem, jedynym człowiekiem, który był zarówno WCE Champem jak i World Heavyweight Champem. Żałosne! Wiesz co? Gdyby nie ja nie byłbyś tym kim jesteś teraz. To ja załatwiłem ci przeprowadzkę na CrashDay i to głównie dzięki temu zdobyłeś WCE Championship! Mr. High Stakes...hah, dobre sobie! Mr. High Stakes, który do osiągnięcia sukcesu potrzebuje pomocy kogoś z zewnątrz. Gdyby nie ja dalej gniłbyś na Showtime. Zbyt długo byłeś na ustach wszystkich, zbyt długo byłeś na szczycie, teraz czas na kogoś innego, teraz czas na mnie! Teraz nastała moja era, teraz nastał mój czas. To ja będę przyszłym WCE Undisputed Championem! To ja będę tym, który trzy razy pokona Sheltona Benjamina! To ma sens, prawda stary? Pokonałem cię na ostatnim drafcie, pokonam cię na przyszłym Collision, a dzięki temu zwycięstu zagwarantuje sobie walkę o główny pas na Nowhere to Hide! Również z tobą! Jak byś to powiedział...Woooo...właśnie tak, Shelton. Powiedz szczerze, kim byłbyś gdyby nie ja? Czy gdyby nie ja osiągnąłbyś ten sam sukces na Showtime co na CrashDay? Wątpię. Pamiętasz, swój title run z World Heavyweight Championship? Ile to było...miesiąc? Trzymałeś pas miesiąc? Chyba tak. Jakiś młodziak z Teksasu pokazał ci gdzie jest twoje miejsce i zabrał ci pas po miesiącu! What's a shame...to musiało boleć, stary. Wierz mi, że w obecnej sytuacji będzie podobnie. Myślisz, że pozwolę ci trzymać pas niewiadomo ile czasu? Błąd! Już niedługo, kiedy tylko będę miał okazję odbiorę ci WCE Undisputed Championship! Zostanę drugim w historii Undisputed Championem! Becouse that's how I roll! Hah! A właśnie, ostatnio zadzwonił do mnie mój przyjaciel Christian. Ostatnimi czasy nie układało się między nami najlepiej, ale teraz wszystko jest już w porządku. Podczas tej rozmowy Christian uświadomił mi jak wielki popełniłem błąd i jak bardzo się myliłem. Podkładanie się i robienie z siebie frajera specjalnie dla uciechy publiczności to nie jest droga na szczyt. On sam przez to przechodził. Mr. WCE, Mr. High Stakes...żałosne. Ktoś taki jak ty zasługuje jedynie na ksywkę Mr. Loooosseeer! Po naszej walce będziesz nazywany tylko w ten sposób, Shelton! Teraz spójrz obiektywnie na swoje osiągnięcia i na moje. Ja jestem jedenastokrotnym mistrzem świata, pięciokrotnym mistrzem Interkontynentalnym oraz czternastokrotnym mistrzem tag team! Nieprędko znajdzie się kozak, który zdoła pobić moje osiągnięcia, a już na pewno nie będziesz to ty! Twój czas powoli się kończy Shelton, twoje pięć minut mija nieubłaganie. Być może mógłbyś potrzymać swój tytuł jeszcze jakiś czas, ale...twoim przeciwnikiem jestem ja. Stoisz na straconej pozycji, stary. Teraz nie ma już odwrotu, teraz Foley nie uratuje cię przede mną, teraz przyjdzie czas destrukcji. Dzień sądu nadchodzi Shelton...nadchodzi...jak narazie do ciebie tyle, dude. Spotkamy się na najbliższym Collision, jednak wtedy sobie nie porozmawiamy...chciałbym poruszyć jeszcze temat pewnej osoby...Randy Orton mój były tag team partner. Pamiętasz Rated-Rko? Na pewno pamiętasz. A teraz posłuchaj mnie uważnie. Benjamin jest mój. Jego złoto jest moje i nikt nie będzie mi się wtryniał w moje i jego sprawy, jasne? Zajmij się podlizywaniem się zarządowi, swoim fanom czy innym frajerom. Nie jesteś tą samą osobą co kiedyś, Randy. Stałeś się miękki, stałeś się zwykłym popychadłem. Nie martw się jednak...ja również taki byłem. Być może, kiedy zdobędę już mój upragniony WCE Undisputed Championship ponownie dam ci szansę stanięcia u mojego boku, jednak to narazie gdybanie. Narazie nie masz prawa chociażby wmieszać się między mnie a Sheltona. Czy to jasne? You hear it, bitch...?! I hope so! Już niedługo poznacie nowego WCE Undisputed Championa. Czy wam się to podoba czy nie, zdobędę WCE Championship! Becouse that's how I roll!

680 słów...słabo :) / Dzięki Edziu, trudno byłoby feudować dwóm face'om, a ja już dawno zapowiadałem heel turn :P


  • Posty:  106
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Randy_Orton.jpg

[Randy Orton siedzi w szatni.]

Ktoś się o mnie wypowiadał, tylko jak on miał? JGT? Nie. TGJ? Nie. Za cholerę nie mogę sobie przypomnieć. A tak. JTG. Posłuchaj śmieciu. Kim Ty jesteś, żeby mówić ''niejaki'' na mnie? Nie wiesz kim ja jestem? My name is Randy Orton. Dla Ciebie Pan Orton. Wiesz co? Chcę od razu walczyć o pas, bo nie chcę skończyć jak Ty. Jobber, którego nikt nie szanuje, walczy w walkach openerowych i na dodatek przegrywa. Jesteś ode mnie lepszy? Heh. Dobry żart. Chcesz dostać w ciry na trzecim Collision? Really? Chcesz tego? Kiedy zniszczę AJ Stylesa, Ty będziesz następny. Żmija cię pokąsi. Zobaczysz łajzo. The Viper zasługuje bardziej na tytuł mistrzowski niż Ty. Dla Ciebie to sukces, że ktoś taki jak ja odpowiada takiemu cwelowi jak Ty. Posłuchaj JTG. Zadaj sobie pytanie, czy chcesz odejść na wcześniejszą emeryturę. Myślę, że nie. Chyba, że jesteś głupi. W sumie to Ty jesteś głupi, ponieważ wypowiadasz się o mnie negatywnie. Spójrz na siebie. Jak Ty wyglądasz? Wyglądasz jak koń, pogódź się z rzeczywistością. Ty i Jola Rutowicz byście do siebie pasowali. W przeciwieństwie do Ciebie ja jestem przystojny, silny i szanowany na całym świecie, a moja żona jest piękna. A Ty co masz do zaoferowania? Nawet moja córka mówiła, że jesteś brzydki. Tym samym nie masz nic do zaoferowania. Nie mam z Tobą zadzierać? Heh, śmieszne. Jeżeli chcesz, to kopnę Cię w głowę. Jakby tego było mało RKO gratis. Championi lepsi ode mnie? Nonsens. Taki Sheamus. Ile razy ja go pokonałem? Bardzo dużo. Nawet teraz jestem gotów go rozwalić. Śmieciu, ogarnij się z wyzywaniem legend. Myślisz, że walki z legendami zapewnią Ci Main Event? Oj nie. Powiedz, co osiągnąłeś w swojej karierze. Miałeś jakikolwiek pas? Nie! Dlaczego? Bo jesteś słaby i głupi. Ja osiągnąłem wiele, walczyłem na WrestleManii kilkakrotnie, byłem posiadaczem pasa WWE Heavyweight, czy WWE. Zamknij się i nie zabieraj mi czasu, koniu. Mógłbym robić teraz wiele pożyteczniejszych rzeczy, a muszę odpowiadać takiemu pajacowi jak Ty. Mówię ostatni raz. Jeszcze raz powiesz o mnie coś negatywnego, to Cię znajdę i zrobię z Tobą porządek. Rozumiesz?! Dopadnę Cię gnoju! Nie wiem, czy weźmiesz sobie to do serca, mam to głęboko w odbycie, ale wiedz, że rozzłoszczona żmija staje się bardziej groźna niż pierwotnie. Dlaczego wpieprzasz się pomiędzy relacje moje, a moim ojcem? Ja wpieprzam się w Twoje sprawy? Gówno mnie one obchodzą. W sumie Ty nie masz żadnych, bo z rodziną się nie kontaktujesz, a z mordą konia nie znajdziesz sobie dziewczyny. Ty uważasz, że mój optymizm to głupota? Ja jestem optymistą i wiem jaką obrać drogę, aby szybko znaleźć się na szczycie. Może Ty wcielasz się w rolę Jobbera, ale Randy Orton nie ma zamiaru. Chciałbym coś jeszcze powiedzieć. Twoja ksywka to The Young Superstar? Tak? Dobrze mówię? Od dziś będziesz The Horse. Ta ksywka bardziej Ciebie podkreśl i bardziej do Ciebie pasuje. Mam nadzieję, że Ci się podoba. Więc co? Randy Orton vs. JTG na trzecim Collision? Będziesz następny, pedale. AJ Styles, w końcu odpowiedziałeś. Czekałem na to. Chcesz się ze mną zmierzyć? Naprawdę? Oh, jaki ten świat miły. Dobra, bez owijania w bawełnę. Zgadzam się na Twoje wyzwanie. Zgadzam się bo wiem, że wygram. Udowodnię Ci to. Ty mnie uderzysz w twarz? A uderz. I tak jesteś słaby i mnie to boleć nie będzie. Ja jestem cienki? Serio tak uważasz? Przekonamy się na Collision 29 czerwca. Pojawiłeś się tu, aby pokonać ludzi mojego pokroju, tak? No niestety muszę Cię zawieść, bo to właśnie Ty będziesz moją pierwszą ofiarą. Koniec o Tobie. Nie mam czasu tracić czasu na taką łajzę jak Ty. Bój się Collision pedale. Może zmienimy stypulację tej walki? Może to będzie... Hmmm. Pomyślmy. Tables Match? Nie wymiękniesz? Mam nadzieję, że nie i Ci udowodnię, że ze mną nie warto zadzierać. Kolejna osoba, która o mnie mówi, to ten narkoman Jeff Hardy. Weź zapal sobie jointa i Ci ulży. Uwierz mi. Tak, walczę dla WCE Universe, po są nimi dwie najważniejsze osoby w moim życiu. Moja żona i córka. Tobie skończył się rozum i się odwal. Obwite polowanie. Polować to możesz dżdżownice, ale nie na żmiję. Grozisz mi narkomanie? I tak Ci nie kupię marychy. Fuck You! Edge, przyjacielu, jak mógłbym zapomnieć o Rated-RKO? Ok, mów na mnie słaby, ale mnie nie denerwuj, bo stracę do Ciebie szacunek.

[Randy Orton opuszcza szatnię.]

-----

Mam nadzieję, że wybaczycie. O 7 słów za dużo

Edytowane przez Gość

  • Posty:  236
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

JTG.jpg

[JTG siedzi w swoim domu.]

Yo, yo, yo, yo! Witam Was, WCE Universe! Widzę, że znowu Randy Orton ma coś do mnie. Randy, głupku. Nawet nie wiesz, jak się nazywam. Zapamiętaj sobie raz na zawsze, że ja jestem JTG, a nie żadne JGT czy TGJ. Czaisz? Jeśli nie wiesz, to ten skrót znaczy Just That Gangsta. Nie wiesz, kim ja jestem? Ja jestem The Young Superstar, Man of Brooklyn, JTG! Nie jestem żadnym śmieciem. Tym określeniem możesz nazywać swoich kolegów z podwórka, a nie mnie. Zrozumiano?! Pan Orton? Hahaha. Śmieszne. Co niby takiego zrobiłeś we Wrestle Championship Entertainment, żebym miał tak Cię nazywać? No, powiedz. Co? Mnie nikt nie szanuje? Mylisz się. Mnie szanuje wielu ludzi. Na przykład John Morrison, który niedawno chciał założyć ze mną Tag Team, jednak w ostatniej chwili się rozmyślił, bo wolał kontynuować swoją karierę solową i pokazać temu głupkowatemu Mizowi, gdzie jego miejsce. Ty mi zazdrościsz, że zawalczę na drugim Collision, a Ty nie. To Cię boli. Tak, wiem to. Powiedz mi, co Ty jak do tej pory takiego zrobiłeś, że śmiesz mówić, że zasługujesz na tytuł mistrzowski? Nic! Kim Ty niby jesteś? Ja Cię nie darzę szacunkiem, bo nie mam ku temu powodów. Niebawem zobaczysz, że jesteś naprawdę słabym wrestlerem. Jeśli nawet wygrasz z AJ Stylesem, to ja Ci pokażę, gdzie Twoje miejsce i odeślę Cię na emeryturę. Dlaczego Ty uważasz, że ja wyglądam jak koń? Powiedz mi, dlaczego? Podaj mi choć jeden sensowny powód. Ja nie mam nic wspólnego z koniem. A tak w ogóle, to co Ty masz do koni? Ty jesteś przystojny? No chyba nie. Nikt Cię nie chce oprócz tej Twojej głupiej i brzydkiej żony. Skoro mówisz, że jesteś szanowany na całym świecie, to dlaczego tu na Backstage'u Cię wszyscy obrażają? Ja, AJ Styles, Jeff Hardy i Edge. Niebawem będziesz miał jeszcze więcej wrogów. Nikt Cię nie lubi. Ja jestem o wiele bardziej lubiany od Ciebie. Ja jestem dla Ciebie za szybki, abyś zdołał kopnąć mnie w głowę. To Twoje RKO to żadna akcja. W ogóle się tego nie boję. A zresztą Ty nawet nie zdołałbyś wykonać mi tej akcji, bo jestem od Ciebie po prostu lepszy. Pogódź się z tym. Może i wygrywałeś jeszcze w WWE z Sheamusem, ale tutaj, w WCE, nie dasz rady. A zresztą nawet jeśli wyzwałbyś go na pojedynek, to on by Cię wyśmiał. Powiedziałby, że szkoda mu czasu na walki z takimi słabeuszami jak Ty. Że niby ja wyzywam legendy? Powiedz mi, kogo z legend wyzywam poza Tobą i Michaelsem. No powiedz. Może i jak do tej pory nie miałem żadnego pasa, ale we Wrestle Championship Entertainment to się zmieni. Zobaczysz! To Ty jesteś głupi, bo przyszedłeś do tej federacji i od razu zacząłeś wszystkich obrażać. Nie czujesz przed nikim respektu i to jest Twój błąd. Przestań mnie wyzywać od koni, bo to jest niedorzeczne. Hahaha. Ty mnie dopadniesz? Już się boję. Normalnie trzęsę się ze strachu. Hehe. Ja się Ciebie nie boję, ponieważ wiem, że jestem lepszym zawodnikiem od Ciebie. Skąd Ty możesz wiedzieć, że ja nie kontaktuję się z rodziną? Wręcz przeciwnie - jestem z nimi w bardzo dobrym kontakcie. Ja na razie nie potrzebuję dziewczyny, więc przestań mi ciągle mówić, że nie mam dziewczyny. Czaisz? Kto jak kto, ale Ty na pewno nie będziesz mi wybierał pseudonimu. Sam sobie wybrałem swoją ksywkę i nie mam zamiaru jej zmieniać. OK, zgadzam się na Twoją propozycję. Do zobaczenia na trzecim Collision. Teraz coś do Was, Shawn Michaels i Shawn Hernandez. Co Wam się stało? Czemu już się nie wypowiadacie? Przestraszyliście się mnie? Nie dziwię Wam się. A zresztą rozumiem Was. Po co macie tracić czas na wypowiedzi, skoro i tak przegracie? Do Collision zostało już naprawdę niewiele, bo 8 dni. Do tej gali jestem bardzo dobrze przygotowany i pokażę Wam to już w przyszłą środę. Myślę, że to będzie na tyle. Do usłyszenia, drodzy WCE Universe!

[Kamerzysta przestaje nagrywać]

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...