Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Collision Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jeffhardy52cutoutbycran.png

 

Jeff stoi oparty o ścianę paląc papierosa. Zaczepia go kamerzysta, który chce, by powiedział coś do kamery. Ten zgadza się i zaczyna mówić.

 

Tak, stało się. W końcu musiałem stracić ten pas. Wcześniej czy później i tak, to by się stało. Ale szczęśliwie, że wcześniej, ponieważ teraz będę mógł uczestniczyć w walce o pretendenta do pasa International, a pas TV zostawmy. Po tej walce na Collision byłem strasznie poobijany. Jednak wiecie co? Lubię takie ryzyko. Lubię robić coś, co i tak wiem, że potem będzie mnie dużo kosztowało. Tym razem straciłem tylko tytuł, ale mogło być gorzej. Ale najgorsze jest to, że mógłbym tam leżeć przez cały czas, dopóki nie skończono walki. To jest właśnie do dupy. Jedyne słowa, które mam do powiedzenia Steve'owi Corino, to to, że gdybyś nie uciekł, to byś nie miał teraz tego pasa. Najprawdopodobniej byś był w stanie gorszym niż ja. Ja mam tylko mocno poobijane żebra, które nie pozwalają mi na razie wznowić treningów, ale co z tego. Na następnym Collision pokaże Angle'owi, gdzie jego miejsce. Pokaże każdemu niedowiarkowi, że umiem wygrywać nawet z kontuzją. A ci najwierniejsi fani? Oni nawet się ode mnie odwrócili. Wszyscy mają mnie w dupie, tak samo ja i mam ich. Nie obchodzi mnie czy fanki płakały, czy nie. Tu walczę na swoją korzyść. Mimo, że byłem w Elite Mafii, to i tak tam byłem najlepszy, przez prawie cały czas miałem pas TV, ale nie ma co wspominać przeszłości. To co było już nie wróci. Undertaker okazał się sprzedajną pizdunią i to już się nie zmieni. Trzeba patrzeć do przodu i iść przed siebie. Bo nowe wyzwania czekają. Jak wspomniałem kilka zdań wcześniej... Collision już szóste za tydzień, ponad tydzień, a ja mam się tam zmierzyć z Kurtem Angle w turnieju o pretendenta do pasa International. Pewnie wiele osób nie wierzy w moje możliwości, po tym trefnym skoku na poprzednim CL. Kurt, na tym Collision nie będę miał żadnej litości, dla nikogo. Byłem i zawsze będę taki. Zawsze wierzący w swoje umiejętności. Może i Ty byłeś tym złotym medalistą na igrzyskach, ale to nie ważne w walce w ringu. Wiem, że łatwo się nie poddajesz, że łatwo nie dajesz za wygraną, ale ja Cię zmuszę do tego, byś przegrał. Zrobię wszystko, by tylko sędzia doliczył do trzech i podniósł moją rękę w geście zwycięstwa nad Tobą. Jestem inny niż kiedykolwiek. Jestem innym człowiekiem. Nie jestem już kolesiem z Elite Mafii, jestem inną osobą. Jestem antychrystem profesjonalnego wrestlingu. Po tym, jak skopię Tobie dupę, Angle.. czeka mnie jeszcze jedno wyzwanie. Miz albo Styles na drodze.. Oni też może są przeszkodą, ale taką przeszkodą, którą można łatwo pokonać. Dla mnie tak naprawdę, to nie ma przeszkód. Wszystko da się przejść.. wszystko można przetrwać. Tylko po prostu trzeba mieć większe jaja, niż każdy. Po prostu musisz być najlepszym, w tym co robisz, a potem pójdzie ci gładko. Wracając do Angle'a. Nie widziałem go przez ostatnie dni na backstage'u. Nie wiem, czy się gdzieś zaszył i nie wychodzi na światło dzienne, czy po prostu się boi. Ale tak naprawdę to mam na niego wyjebane. Najważniejsze, to to, żeby się pojawił na Collision, a nie stchórzył, a potem wymyślał głupie wymówki. Czekam, aż coś powiesz Kurt, o mnie. O antychryście. Także czekam na Collision, które zbiera się wielkimi krokami, czekam aż stanie się rzecz wielka. The Anti-christ of pro wrestling pokonuje złotego medalistę z olimpiady, a następnie Miza lub Styles'a i zostaje nowym pretendentem do pasa International. Toż to pięknie, by wyglądało...

 

Hardy wyrzuca papierosa, a nagle uderza kamerzystę, i do kamery szepcze "Another me...", po czym odchodzi, a obraz kamery urywa się.

Jak na pierwszy post Hardy'm, to wg mnie całkiem, całkiem wyszło.

  • Odpowiedzi 581
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    44

  • Clown.

    34

  • T0meq

    33

  • Mr. Underson

    28

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 492
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kurt%20Angle%20001.png

[Kurt wchodzi do jakiegoś pomieszczenia, włącza kamerę i zaczyna coś do niej mówić]

 

Jesteśmy już po Collision niestety przegrałem walkę, i nie zgarnąłem tej kasy, wielka szkoda. Ale nie będę się tłumaczył swoją przegraną, że to przez kogoś przegrałem, że to było ustawione że ja tej walki na pewno nie wygram, nie tak nie jest, tak jest prawda że przyczyna mojej porażki była taka że w ogóle, nie przygotowywałem się do tej walki, i nie miałem szans jej wygrać, cieszy mnie to że nie zostałem wyeliminowany jako pierwszy, tylko jako trzeci ale z drugiej strony smutno mi że mój Tag Team partner został wyeliminowany jako pierwszy. Ale dziwi mnie fakt że taki kurdupel jak Rey Mysterio wyeliminował mnie, przecież to nie możliwe ale niestety się stało, ale ja sobie przysiągłem że jeszcze się kiedyś spotkamy w ringu, jeden na jednego i wtedy ci pokaże gdzie raki zimują, pokonam cię i postaram się o to żebyś nawet doznał kontuzji, bo ty myślisz że nikt cię nie pokona, Goldberg udowodnił to na Collison na udowodnię to jak się kiedyś spotkamy w ringu. Przed chwilą się dowiedziałem, że mój przyjaciel Booker T kończy swoją karierę w tej federacji, z jednej strony jestem lekko zaskoczony bo myślałem, że będziemy najlepszy Tag Teamem w tej federacji, i w końcu zdobędziemy pasy TT, ale niestety teraz to już nie możliwe bo ja sam nie dam rady wygrać tych pasów. Jako iż Booker odszedł, przemyślałem to wszystko i doszedłem do wniosku, że rozpadnięcie Tag Teamu, to nie jest koniec świata, idę dalej i zacząłem rozpącząć wszystko od nowa, i zaczyna solową karierę w tej właśnie federacji. Przed chwilą spoglądałem na walki której odbędą się na Collision #6. Będę walczył w turniej który wyłoni pretendenta do International Championship, raczej tu jest pewne że zwycięscą tego turniej będę ja, no proszę was jakich ja mam przeciwników, i myślicie że któryś z nim da mi rady i ma szanse na wygraną, no chyba nie to raczej ja zdominuje ten cały turniej pokonam wszystkich i zostanę pretendentem do pasa International Championship, który też z pewnością wygram na PPV, i będzie to mój pierwszy pas w tej federacji. Zacznę od mojego przeciwnika którym jest Jeff Hardy. No muszę przyznać godny rywal dla mnie z którym mogę mieć problemy wygrać, ale ja tam wymyśle jakąś taktykę na niego i spokojnie wygram z tobą. Wiele razy już się spotykaliśmy w ringu, wiele razy walczyliśmy, jak i w federacji WWE jak i też w federacji TNA i niech ja sobie przypomnę kto więcej razy wygrywał, no chyba nie ty oczywiście że ja. Nie że jestem taki pewien tej wygrany tan tobą, ale taka prawda że ty mnie nie możesz pokonam, mógłbym rzez że nawet nie wiesz jak mnie można pokonać. Nie pozwolę na to że taki ćpun czy inny narkoman, żeby mnie pokonał. Nie ma innego wyjścia ja muszę wygrać ten pojedynek i wygram cały turniej. Może dla innych jesteś wielkim mistrzem, ale na Collision po naszej walce wszyscy zmienią tą opinie, będzie wielki przegranym której w tej federacji nic nie zdobył lub osiągnął i już nigdy więcej nic nie osiągnie. Postaram się o to żeby po naszym pojedynku, który oczywiście wygram, sprawię żebyś doznał takiej kontuzji, żebyś wylądował na wózku, i nigdy nie wrócił jako czyny wrestler. Teraz o mich innych przeciwnikach z którymi mogę walczyć w finale tego turnieju. Mnie to jest obojętne z kim będę walczył, bo i tak wszystkich pokonam, tak pokonam każdego żeby dostać szansę na walkę o jakiś pas. Na Collision zdarzy się cudowna rzec, wygram swoją kolejną walkę, to znaczy już drugą lub trzecią, wygram swój pierwszy turniej w życiu, i po raz drugi raz szansę na zdobycie pasa mistrzowskiego. I na koniec wspomne jeszcze o Jeffie, nie wiem jak to możliwe że ty będziesz walczył ze mną, dla ciebie jest to chyba zaszczyt, że będziesz walczył z tak wybitną osobą jak ja. Ale z góry jesteś skazany na przegraną, bo ty jesteś wielkim przegranym, nikt ci tego nie mówił żeby cię nie obrazić ale ja to powiem, bo się nie boje tego powiedzieć i mam jaja. Ty lepiej weś się za odwyk i rzuć ten narkotyki w cholersto, bo ja chcę żebyś przyszedł na tą walkę i walczył że mną normalnie, a nie jak na Victory Road gdzie przyszedłeś na walkę, kompletnie naćpany, i nie chcę żeby tak samo przydarzyło się na Collision, bo ja chcę cię pokonać w normalny sposób, po przez pin, a nie że ty nie możesz walczyć i tak po prostu oddasz mi walkę, i postaraj się żeby tak nie było na Collision.

 

[Kurt wyłącza kamerę i obraz się urywa]
lig48.jpg

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

delrio21.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Rio w której znajduje się ten wrestler z pasem mistrzowskim na ramieniu, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo!

 

My Name is Albertooooooooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeel Rioooooooooo and I'm your new WCE International Champiooooon! But you already know that … Jestesmy po piątym w histori Collisioooon! Odkąd tygodniówka nazywa się właśnie tak odnioslem 5 zwycięstw oraz zanotowałem 2 porażki. Nikt nie może poszczycic sie takim bilansem! To ja nabrałem wody w żagle, to ja zdobyłem pas i to ja teraz mogę święcić taki a nie inny rekord! Co do tego co miało miejsce na Collision to chwilę jeszcze poświęcę Edge'owi! Wiem, że mnie nie szanujesz, jednak ja wiem, że skoro wypowiadasz się o mnie, ze robię postępy to napewno nie mozesz czuć się pewny, bo widziałeś, że nie koniecznie ty musisz byc lepszy ode mnie, bo masz głowny pas! Nie wiesz czy się jeszcze zmienię. ja jestem nieprzewidywalne. Za to zawsze będzie waidomo, że ty pozostaniesz zwykłym Kanadyjskim leniem, który wszystko będzie zawdzięczał pomocy innych oraz szcześciu! Po mnie nikt nie spodziewa się standardu, każda walka, kazda wypowiedź to nowa historia. Tak bylo i u nas w walce m.in kiedy to powaliłem Cie Spear'em na poczatku walki. Zdziwiony? I nie bądź taki pewien, że taka zmiana jaką dokonałem może być moją ostatnia w życiu, bo ja w odróznieniu od siebie potrafię przyznać sied o błedu i kiedy nie idzie coś zmienić. Ty powinieneś zastanowić się nad tym samym bo spadasz na dół. Ja już tam prawie byłem i zobacz gdzie jestem teraz dzięki pomocy tych wszystkich ludzi, z którymi teraz przybijam piątki! I co? Straciłem auta, majątek?! Nie! Zyskałem tylko wasze uwielbienie oraz to, co teraz trzymam na ramieniu - pas International!

 

W sumie przyjemne jest widzieć to, że nikt nie chce stawać z tobą do walki. Sam zarząd musi tylk owypychać 4 nieudaczników do walki, wiedząc, że i tak najwiękzą gwiazdą będę ja przy stole komentatorskim. W końcu nie bez powodu turniej nazwano Fiesta Del Rio! ma być to tylko uczta dla moich oczu i wyłonienie zawodnika który będzie skazany na dopisanie do mojej listy pokonanych. Żałuje tylko, że nie będę mógł stanąć w ringu podczas tej gali! Nie cierpię tego! Mam patrzeć jak inni robią to co kocham, a ja nie będę mógł znów zatriumfować. Jednak jestem pewien, że zwycięsca tego turnieju od razu pożałuje swojego sukcesu. Reszta będzie rolna, ale ta jedna osoba na Wrong Side of Hell będzie musiała stanąć ze mną w metalowej klatce z której nie ma wyjścia! Będzie musiała walczyc ze mną, aż wprowadzę ją do piekła i obronię swój pas International! Ta gala bedzie tylko kolejnym przystankiem w drodze mojego wielkiego triumfu,, który rozpoczał się w momencie odebrania pasa CM Punkowi! Po Wrong Side of Hell znów będziecie mogli wykrzyczeć, że It's another big victory for Alberto Del Rio! Ja jednak bardzo cieszę się na myśl o tym PPV. Otóż październik to mój 12 miesiąc w WCE! Tak jestem tu już rok! Najdłużej spośród wszytskich zawodników. I powiedzcie mi, co taki Kurt Angle moze wiedzieć to tej federacji, o tej gali oraz o przeznaczeniu, którego zatrzymac nie można? Nie wie nic, dlatego w turnieju o pas jest jasno skleślony. Nie pozostaje nic innego jak pożegnać się z wami. Czekajcie na Collision! To będzie cos wielkiego oglądać moją dalszą Fiestę na ringach WCE! Bedziecie widzieć dalej triumfującego i jedynego w swoim rozdzaju, Submission Machine'a – Albertoooooooooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeeeeeeeeel Riiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiioooooooooo!

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni, opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rtruthsmokingdisplayima.jpg

[ Kamera ukazuje więzienie w Michigan, przed głównym wejściem czeka nie kto inny jak The Miz, po chwili zza drzwi wychodzi R-Truth kłucący się jeszcze ze strażnikiem więziennym, który wyrzuca go na glebe. Trufl wstaje otrzepuje się, poprawia swoją NY i kopie w drzwi, nagle zauważa Miza i wita się z nim, wyjmuje papierosy i częstuje go 1. . . ]

WTF?! Kurde ziomek co to za szajs?! Weź wyjmuj towar i kręcimy bata! No, ale najpierw muszę się policzyć z tymi mendami z WCE! Sprzedali mnie jak prosiaka na jarmarku! Zapłacą mi za to parszywe mendy! Najbardziej jednak Stone Cold! Całą resztą zajme się potem. Teraz czas na relax i trochę wygody bo w pierdlu tak kolorowo nie jest, ale co mi tam trzeba jakoś żyć, może i już nie mam takich wysokich postanowień wobec kariery w WCE, ale zrobie wszystko, aby odegrać się na każdym, kto mi zalazł za skóre. Miz czy Ty słuchasz co mówie?! Czas na konspiracje! Stone Cold strzeż się bo musimy sobie pogadać! Kiedy to było gdy miałem szanse na TV Championship, ale teraz mam bardziej konkretne cele i nie poddam się dopóki ich nie wykonam! Kurde nie ma gdzie usiąść i spokojnie skręcić gibona, Miz weź lookaj czy lodówa nie jedzie bo chyba chcesz odlecieć w kosmos? No, tak myślałem. Dobra zabieraj to bo te łajzy się kręcą tutaj! Wsiadaj do samochodu i jedziemy do Stefana!

[ Miz i Truth wsiadają do samochodu i odjeżdżają spod więzienia . . . mija 20 minut gdy dojeżdżają, przed budynkien stoi cały roster WCE, R-Truth wysiada z blanten i mówi. . . ]

No i na co się gapicie?! Lizodupy Stefana Austina? Co gryzie was dupa jak tak mówie? Bo taka jest prawda! Każdy z was jest nic nie warty! Z drogi ciamajdy! Wypad! No nareszcie tu jestem, teraz tylko znajdę tą mendę, która zarząda tym bajzrem. Miz chodź szybciej bo zaraz się przewrócisz, pewnie jebnęło Cię? Pokaż oczy. . . no i tak ma być, jesteś morda! Pospieszmy się bo ten zaraz się zawinie do domu, do tej swojej lady piękności. Steve otwieraj drzwi! Natychmiast! Wytłumacz mi co Ci przeszakdzało moje palenie i wolne życie w tej federacji, myślisz, że muszę tutaj robić jak wół skoro reszta też się obija jak świnie w chlewie! Może i głupie porównanie, ale nie chcę mi się myśleć nad mądrzejszym stwierdzeniem, a Ty i tak ze wsi więc po wiejsku trzeba do Ciebie mówić. Szybciej to chyba dociera co nie? Tylko szkoda, że rozmawiam z drzwami bo pewnie schowałeś się pod biurkiem i nie chcesz zamienić kilku słów w 4 oczy choć może nawet w 6 bo Miz jest ze mną i też chętnie by Ci zasadził kopa w dupe! Dobra spadamy stąd bo ta menda nie otworzy drzwi! Sijonara czopy!

[ Miz z R-Truthem zaczynają się śmiać po czym znikają w oddali korytarza. . . ]

Użycie Miza za zgodą Bułki

:lol

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kane.jpg

 

Kane wychodzi z swojej szatni gdzie spotyka reportera który prosi go o mały wywiad, Kane spogląda tylko w jego stronę po czym wyrywa mu mikrofon ...

 

Zniknij mi z oczu nie chcę cie tu widzieć... Nie ty ty zostań tu z tą kamerą, mam kilka słów do powiedzenia. Otóż już niebawem odbędzie się kolejne Collision, podobno to już któreś z kolei...Lecz... Lecz można nazwać je Numerem pierwszym a to dlatego że zadebiutuje na nim najbardziej przerażający potwór w tej organizacji jak i w całej tej branży. Już niebawem ktoś przekona się co oznacza słowo BÓL w pełnym znaczeniu tego słowa, kto to będzie? Opcji jest tak wiele jak wielki jest Roster WCE, lecz słyszałem że ma odbyć się turniej o miano pretendenta do prasa International, myślę że to całkiem niezła rozgrzewka przed tym co naprawdę mam zamiar zrobić w tej federacji, moich ofiar będzie całe mnóstwo, lecz czy Steve Austin będzie miał na tyle jaj by dodać mnie do niego? To już jego sprawa, może przestraszy się o swoje gwiazdki i nie doda mnie do tej walki? Cóż mało mnie to obchodzi, prędzej czy później i tak trafi się jakiś głupiec który nadepnie mi na odcisk co będzie oznaczało koniec jego kariery.

 

Kane, wchodzi do do szatni, Kamerzysta za nim, Zawodnik szuka czegoś w szafce... W tym momencie słychać pukanie do drzwi... Kane Otwiera i zamiera w bezruchu, Kamerzysta zbliża się ostrożnie do drzwi,ggdy jest już blisko Kane wybucha demonicznym śmiechem i wpuszcza postać do środka, okazuje się że ów osobnikiem był Paul Barrer

 

Tak to jedyna osoba której się boje, mój ojciec. Nie podziewałem się że spotkam go w tej federacji, ale jednak przed nim nie ma ucieczki.. Lecz skoro już tu jesteś ojcze wejdź, czas odnowić nasz pakt... Teraz już jestem pewny że już nikt nie będzie w stanie mnie pokonać, jestem Devsastator'em, kimś kto niszczy wszystkich na swej drodze ku wygranej nie zmierzając na to z iloma przeciwnikami przyjdzie mi się zmierzyć, w jakim miejscu, oraz w jakiej stypulacji... To... to oczywiste że i tak wygra silniejszy, wygra, ogień, wygra ten który jest po prostu najlepszy... A znajdziecie kogoś bardziej pasującego do tego opisu niż ja? Wątpię... Oraz ostatnia sprawa która wcale nie jest najważniejsza, to tylko błachostka jak wszystko w tej organizacji INVASION Tak z tymi ludźmi mam wiele wspólnego lecz to właśnie ich zguba, już niebawem ten cały DDP oraz Jeff Jarret zdają sobie sprawę ze znaczenia słowa DEWASTACJA... Jesteście pierwsi na mojej krwawej liście, Jeśli któryś z was wychyli się na najbliższym Collission możecie liczyć tylko na Ból. A teraz Wyjdź!! Bo jak nie to....

 

Kane poprawia rękawice, Kamerzysta oddala się nie odwracając się plecami do zapaśnika, po czym ostrożnie wychodzi, w tym momencie obraz się urywa

jeśli jest możliwośc to prosiłbym o dodawanie przy moim wejściu Paula Barrera

sig.png

  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

25slcg1.jpg

Heh, dobre myśleliście, że jestem sam w tej federacji?! Dobre, dobre, jestem z moim bro Truthem, którego jak zwykle dopadli Ci gnoje z CONSPIRACY! Jak mogliście go wyrzucić?! Wszyscy po kolei za to zapłacicie! Zawsze będę gotów mu pomóc i mam w dupie czy Wam to pasuje, czy też nie. W sumie można by spalić tą budę, ale Truthowi ogień potrzebny. Mój rywal postąpił słusznie i się tu już nie pojawia! Hah, tak powinno być zawsze, co się będę z pasożytami męczył, wystarczy, że muszę patrzeć na tych świetnych mistrzów w tej wielkiej... CONSPIRACY! Los debiutos po powrotos i skopios śmierdzielos from TNAsos.



 

[ Truth dziwnie patrz się na Miz i mówi... Mizariachii, chyba zmieniamy dostawcę... ]

 

Spodziewałem się jednak jakiejś inicjatywy, walki? Jednak ta łajza, nie chce się ze mną zmierzyć, ja się prosić nie będę, tak jak Austin mnie oto abym podpisał kontrakt. W sumie, co ja mam mówić do tej kamery? Miałem być na imprezie, a muszę stać z jakimś śmierdzącym kamerzystą, po co mi to? Wystarczy mi świetnie dobrany rywal, który nie ma odwagi pojawić się na backstage, jednak siegając głebiej to sam bym nie chciał ze mną stawać do jednego ringu, sądzę, że On też się nie pojawi, a jak się pojawi to z Truthem już go ufarszujemy. Cała ta federacja, to jedno wielkie gówno w, którym się taplacie, ale ja jestem ponad to! Kiedy powróciłem stwierdziłem, że Styles będzie schodkiem, popełniłem błąd On był wycieraczką przed tym schodkiem, mam zacząć analizować szanse na dotknięcie mnie podczas walki finałowej? Tylko z kim będzie mi dane się zmierzyć, w sumie jest mi to obojętne, a czemu? Bo jednego i drugiego zniszczę, a jak przypadkiem będę w gorszej formie, to chętnie mi ktoś pomoże. Hardy, Angle apeluję bezpośrednio do Was, może zastanówcie się, czy warto ze mną walczyć, weźcie przykład z takiego Stylowego Ja i odpuście sobie, bo walka ze mną może być początkiem końca Waszych marnych karierek, złoty medalista olimpijski, starcze wracaj na matę, niech Ci połamią kark, będę miał mniej roboty, a z Jeffem, z Jeffem sprawa jest inna, bowiem z nim to ja sobie mogę coś poskręcać, nie Jeff? Ty przećpany mózgu? Innego mnie, innego mnie, Ty chłopie co pięć minut masz fazę życia, rozwalasz mnie po prostu, naćpany nienagannie. No i finał zdaje się oczywisty, moja wygrana jest pewna? Pewna toż to mało powiedziane, Ona jest już z góry przesądzona, bo czy ktoś sobie wyobraża tego przepoconego starca, czy człowieka, który jest naćpany bez niczego z pasem mistrzowskim? Pff, w walkach o pas mistrzowski? Poza tym to ja jestem prawdziwym przeznaczonym w tej federacji i nikt nie śmie mnie tego zaprzeczyć! Kto był członkiem Destination?! Nikt z obecnych tutaj! A to jest powód do dumy, kiedy będzie WCE Hall Of Fame, kiedy mnie tam wprowadzicie?! Mnie i resztę tej wspaniałej ekipy, przecież to my tworzyliśmy historię tej federacji, wtedy Ona niszczyła wszystko, a teraz? Edge, pff. REALLY?! Del Rio? Really?! Żeby jakiś meksykaniec nosił pas w WCE, czy ktoś by o tym pomyślał rok temu? Kiedy Ci cali luchadorzy zbierali epickie wpierdole? To było piękne, a zarazem właściwe, a nie jakiś pieprzony imigrant z żóltymi, jak sztabki złota zębami będzie pas nosił, żeby nosić pas trzeba być kimś! JESTEM! Trzeba jakoś wyglądać! WYGLĄDAM, a więc zdobycie przeze mnie pasa, kwestia czasu, z takimi rywalami, hah. Tymczasem ma dość patrzenia na Was i żegnam... IM THE MIZ AND IM AWEEEEEESOOOOOOOOOOOOMEEEEEEEEEEEEEEEEE!

  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

edge7.jpg

Edge idzie przez korytarz wraz z Litą. W pewnym momencie zatrzymuje go kamerzysta...

Well, well, well...już w tą środę czeka mnie kolejna walka drużynowa. Dziwne...czy "Stone Cold" jest na tyle głupi? Czy jest gotów poświęcić jednego ze swoich największych ulubieńców? Randy Orton już i tak jest stracony, a walka na następnym Collision będzie dla niego czymś czego na pewno nie chce Austin...Randy...nie spodziewałem się, że staniemy w ringu jeszcze przed Wrong Side of Hell...widocznie się myliłem. Whatever...czy zapomniałeś co zdarzyło się na ostatnim Collision?! Czy zapomniałeś jak zmasakrowałem cię po twojej walce z Rockiem? Nie...nie da się zapomnieć czegoś takiego. Wrzeszczałeś z bólu! Ryczałeś jak mała dziewczynka, której ktoś zabrał lizaka! Myślałeś, że Spear jest moją najgroźniejszą bronią? Myliłeś się, Randy. Czy nadal uważasz, że możesz mnie pokonać? Czy nadal uważasz, że jesteś lepszy ode mnie?! Po co czekać do Wrong Side of Hell...już na następnym Collision ponownie poczujesz ból! To co działo się ostatnio było tylko przedsmakiem...teraz czas na główne danie. Pozwól, że ci coś wytłumacze Randy...wiesz dlaczego nie możesz mnie pokonać? Wiesz dlaczego nie możesz zostać mistrzem? To proste...przez całe życie miałeś wszystko podane na tacy, miałeś wszystko czego chciałeś...i to cię zniszczyło. Przyszedłeś do tej federacji i od razu uwziąłeś się na mnie, od razu chciałeś mi zabrać moje dziedzictwo - "Rated R" Undisputed Championship! Widzisz gdybyś przeszedł przez to co ja, na pewno teraz inaczej patrzyłbyś na świat. Tatuś, który ma kontakty u kilku wpływowych osób załatwił ci sukcesy...przykre. Ja do wszystkiego dochodziłem sam! Wiesz dlaczego chciałem zostać gwiazdą wrestlingu? Nie tylko dlatego, że kocham ten sport, o nie...w Orangeville większość ludzi kończy w tamtejszej fabryce. Znałem wielu ludzi, którzy mieli wielkie ambicje, którzy mieli marzenia, a skończyli jako zwykli pracownicy...nieliczni, którym jako tako się powiodło przenieśli się do Toronto i tam do dziś są nudnymi adwokatami czy lekarzami. Ja nie chciałem takiego życia...od początku wiedziałem co chcę robić, wszystkie wolne chwile poświęcałem na treningi, zaniedbywałem przyjaciół, rodzinę, tylko po to żeby do czegoś dojść! Nigdy tego nie zrozumiesz...ty miałeś wszystko podane na złotej tacy. Dlatego nigdy nie będziesz prawdziwym mistrzem, Randy. Nie obchodzi mnie ile do tej pory zdobyłeś pasów mistrzowskich, to nie ma znaczenia. Po wielu latach jestem na szczycie. Nigdy nie żałowałem lat poświęconych treningowi. Teraz opanowałem wszystko do perfekcji...jestem perfekcją. Ty w porównaniu ze mną jesteś nikim...zwykłym zerem...zerem...wszyscy ludzie, którzy skandują twoje imie i leją po ścianach na sam twój widok przekonają się, że popierali nie odpowiedniego człowieka. Wszyscy uświadomią sobie, że tylko ja jestem tym, który zasługuje na to, żeby nosić ten pas! Nikt nie będzie miał żadnych wątpliwości...po Wrong Side of Hell twoja przygoda z moją federacją dobiegnie końca...jak dotąd łaskawie pozwalałem ci tutaj przebywać, ale teraz wszystko skończone, Randy. Decyzja zapadła. Na Wrong Side of Hell wszyscy zobaczą jak "Rated R Superstar" odcina łeb żmij...kiedy będziemy zamknięci w celi nie będzie drogi ucieczki...ani dla ciebie ani dla mnie...wszystko się rozstrzygnie. Wszystko będzie jasne. To będzie koniec. Do ciebie tyle, Randy. Czas zmienić temat...czas na mojego tag team partnera na następne Collision...Cody Rhodes...były przydupas mojego przeciwnika na Wrong Side of Hell...były pachołek człowieka, który tak utrudnia mi życie...posłuchaj uważnie Cody...wiem, że mnie nie lubisz, zresztą ja też za tobą nie przepadam. Nie przekonują mnie te wszystkie torby czy też sztywna gadka o tym jak to zmienisz cały świat...to po prostu żałosne, ale mniejsza o to. Ty masz problem z Benjaminem, ja z Ortonem...na następnym Collision musimy współpracować. Musimy pokazać tej dwójce, że nie mają tu czego szukać. Ty i ja razem możemy dać im przedsmak tego co czeka ich w przyszłości...razem możemy ich zniszczyć, posłać na wcześniejszą emeryturę. Obydwaj mamy w tym biznes, ty chcesz upokorzyć Benjamina, a ja chcę żeby Orton cierpiał...ty na pewno również masz mu coś do udowodnienia, przecież jesteś od niego lepszy...uczeń już dawno przerósł mistrza. Dwóch największych wojowników w tej federacji w jednej drużynie...to może być coś...przemyśl to co ci powiedziałem, Cody. Nie chciałbyś żebym się na tobie zawiódł...nie chciałbyś odczuć na sobie mojego gniewu...wierz mi...nie chciałbyś...

Moim zdaniem chyba najlepszy post od kilku dobrych tygodni :D


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

SheltonBenjaminPortrait3.jpg

 

No no no, widze, ze zabawa powoli zaczyna nabierac rozmachu i juz za niedlugo przyjdzie czas na ostra jazde, a glownym jej aktorem bedzie ktos, kto bezpodstawnie stara sie zbeszczescic dobre imie pewnego czlowieka. Cody Rhodes... Pozwole przez chwile sobie mowic z odrobina, moze, spokoju, falszywej inteligencji, niczym wlasnie ten pan... Jakze wielki potencjal w nim bije lecz ten na opak wszystko robi, nie wiedziec czemu oczywiscie. Niewiadoma jest rowniez przyczyna jego jakze bolesnej i zostawiajacej uraz na psychice kontuzji twarzy, przez ktora zadecydowal sie oskarzac wszystkich wokol, palac nienawiscia tych, ktorzy patrza na niego jak na blazna, ktory daremnie probuje zachwycic publike. Bezpodstawne oszczerstwa rzucane w strone wrestlerow, ktorzy robia to co kochaja, nie tyle dla pieniedzy, co dla bycia kims znanym, lubianym i co ja uwielbiam najbardziej, tym, ktory ma przyjemnosc slyszec co tydzien swoje imie skandowane przez rzesze ludzi chcacych wciaz ogladac zmagania nasze... Z toba, drogi cierpiacy na problemy psychiczne, bylo za pewne dokladnie tak samo, tylko twa obecna mentalnosc i racja bytu poprostu to nieskuteczni zakrywa, tak jak twoja maska, dzieki ktorej mozesz wreszcie mozesz lupac orzechy bez uzycia dziadka... A teraz czas na styl mowy typowy dla The Gold Standard'a Shelton'a Benjmain'a!...Chcesz ujawnic gola prawde o nas moim Goldmaniacs?!? Chcesz pokazac dlaczego jestesmy kim jestesmy oraz dlaczego to robimy?!? Poprostu pokaz im jak bardzo uwielbiasz wystepowac przed milionami ludzi obserwujacymi nasze zmagania! Pokaz, ze tak na prawde dobra kaska to jedynie dobry dodatek i niezla premia za to, co dostajemy od nich w zamian! Pokaz, ze chcialbys slyszec twoje imie chantowane przez tysiace ludzi na arenie! WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO! Uczucie, ze sie zyje chwila jest bezcenne, gwarancja ode mnie, profesjonlnego wrestler'a, ktory moze pokazac kazdemu, doslownie KAZDEMU, iz jest poprostu swietny... Kiedys bylem podobny do ciebie, oszukiwalem samego siebie, ze na niczym innym mi nie zalezy tylko na kasie, zdobyciach oraz nienawisci u wszystkich... Mialem co chcialem, choc nie mialem z tego super satysfakcji... Prawdziwy Shelton sie ujawnil! Teraz obserwujemy czy prawdziwy Rhodes kiedyz ujrzy swiatlo dzienne. Jesli nie, jesli dalej bedzie tym samym zaklamanym, oszukujacym sie daremnym kawalkiem malpiego odchodu, to krzyzyk ci na droge oraz niepowodzenia w przyszlosci, ktore moge ci zafundowac... A na nadchodzacym Collision, wlasnymi zlotymi rekami, udowodnie ci, ze ja slowa przemieniam na czyny a te czyny czesto bola tych, ktorzy na bol zasluguja! Nie ma ratunku dla ciebie Cody, nie pomoze ci Edge, nie pomoze ci stary partner z Legacy... WOOOOOOOOOOOOOOOOOOO! And you ain't no stoppin me... NOOOOOOOOW!

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rey_Mysterio25_2.png

Booyaka Booyaka 619 ! Rey Mysterio !

Witajcie moi fani WCE, dzisiaj chciałbym powiedzieć parę słów do kilku osób które ostatnio wypowiedziały się na mój temat. No to może zacznę od Kurta Angle który przekonał się na własne oczy że ze mną nie ma żartów, przed walką nagadał się że wyrzuci mnie jako pierwszego oraz zrobi na mnie 619 ! Stało się inaczej nie dość że wykonałem na nim moje niezawodnie 619 ! To jeszcze WYRZUCIŁEM GO Z RINGU ! Co teraz ma do powiedzenia ? Nic, teraz mówi że w pojedynku 1 na 1 by mnie pokonał bez żadnego problemu i znowu jest w błędzie. Teraz wypowiem się o niejakim Christianie który mówi że nie mam żadnego honoru gdy wiele razy zdejmowałem już swoją maskę jednak honor polega na tym że dotrzymałem słowa i gdy była umowa że mam ściągnąć maskę to ją ściągnąłem ! Ja mam honor za to ty nie masz kiedy to straciłeś pas w WWE to płakałeś jak baba i prosiłeś o kolejne szansy jednak żadnej z nich nie wykorzystałeś bo po prostu jesteś za słaby na WWE a co dopiero na WCE ! Jeszcze to opowiadasz że twoi przyjaciele cię zostawili to nie prawda to ty ich zostawiłeś swoim zachowaniem ich tak denerwowałeś że wreszcie cię olali i dobrze zrobili ! Wcale się nie dziwię że Edge cię zostawił to właśnie dzięki niemu świat o tobie usłyszał a ty jeszcze miałeś czelność go obrażać ! No i czas na mojego rywala o którym ślad zaginął a to dlaczego ? Pewnie jego kondycja i zdrowie daje o sobie znać dlatego go nie ma i nawet nie odpowiedział. Odkąd wygrał to 100 tysięcy nikt o nim nie słyszał a ja chyba wiem dlaczego, po prostu Goldberg poszedł się zabawić a na Collision się nie pojawi bo będzie leżał w łóżku i będzie miał kaca. Ciekawi mnie co teraz myśli Goldberg ? Chcecie wiedzieć ? Ja wam powiem co on myśli. Uważa że jeśli się nie pojawi na Collision to oszczędzi sobie przegranej ze mną ! Jednak wiesz co Goldberg uważałem cie za lepszego zawodnika a nie takiego który po prostu się boi. Sam mówiłeś że jest to nie możliwe aby taki mały karzeł jak ja cię pokonał. Jak widać ty się boisz tego karła i wiesz co myślę że po Collision oznajmisz zakończenie kariery. Ciekawi mnie jak to możliwe że taka legenda jak ty zwiała przede mną. Dalej jednak liczę na to abyś wreszcie się odezwał i pojawił się na Collision bo chcę z tobą wygrać prawidłowo przez Pin Fall a nie dzięki temu że cię nie będzie !

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

delrio21.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Rio w której znajduje się ten wrestler z pasem mistrzowskim na ramieniu, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo!

 

My Name is Albertooooooooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeel Rioooooooooo and I'm ... AWEEEEEEEEEEEEEEEEEEEESOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOME! Też tak potrafię, krzyknąć na pół korytarza i uważac się za wspaniałego. Teksty rodem z poprawczaka, zero klasy ani szacunku dla kogoś kto przewyższa Cię o kilka klas. To wszystko cech***je niejakiego Pana The Miza. Przepraszam, na Pana trzeba mieć chodź trochę klasy, wyglad i pieniądze. Ty nie masz nic, za to wszystkie te epitety definiują Alberto Del Rio! Nie wierzysz? Spytaj tych wszystkich ludzi, moich amigos, którzy teraz patrzą na mnie i oklaskują mnie! Może ktos taki jak AJ Styles nie stanie Ci na drodze, ale mogę założyć sie, że ktos taki, z niewyparzoną gębą nie da rady wygrać mojej Fiesty! Ale nie martw się nieuniknioną porażką, tai nieudacznik jak ty ejszcze nie raz w swoim zyciu przegra, dlatego mozesz być pewny, ze uczucie kiedy będziesz leżał po walce na macie bez ruchu będzie Ci towarzyszyło jeszcze wiele razy! I wtedy nie pomoze Ci to, że kiedyś byłeś mistrzem WCE, nie pomoże Ci to, że przy mikrofonie potrafisz obrazić nie jednego osiłka, jednak przy mnie nie masz nawet tu przewagi. Ja jestem arystokratą! Kims kto takimi wyrzutkami jak ty pomiata, ale za to dobrych ludzi jak moich fanów szanuję! Ty jesteś zwykłym śmieciem! A na potwierdzenie moich słow, że na takich jak ty mogę się tylko śmiać jest to, że to ja obecnie trzymam pas International na ramieniu nie ty! I zapewniam Cię, że prędko sie to nie zmieni, bo ja jestem w świetnej formie i nigdzie sie nie wybieram! Ale w sumie czemu ja w ogóle do Ciebie mówię? Masz równe szanse co jakis AJ Styles na zostanie pretendentem. Ty musisz teraz walczyć o to by w ogóle znaleźć się na Wrong Side of Hell! Ja pobyt tam mam zapewniony i nie musze się o nic martwić. Dlatego powodzenia w turnieju, chętnie obiję CI twarz zaraz po finale turnieju jezeli tam dojdziesz oraz jeżeli uda Ci się wygrać to na Wrong Side of Hell!

 

W sumie nie, Miz zaczął kopać sobie dołek z którego bedzie mu cholernie ciężko wyjść to kontynuujmy to. Niech ten estupido zrozumie, że zadarł z Meksykaninem o wyjątkowym temperamencie! Jednak Miza szanuje za jedną jego decyzję. Za odejscie w porę z WCE, jednak teraz wraca. Nie wiadomo po co skoro i trak nie ma tu ani nigdzie indziej dla nigo miejsca. Ale co do odejscia pamietam, że nastąpiło ono niedługo po PPV CrashTime! Pamietasz co tam sie wydarzyło? Ja pamietam doskonale! Debiutując na PPV wyeliminowałem Ciebie, wtedy mistrza WCE z rywalizacji między brandowej! To było coś nieprawdaż? Zaraz potem starciłeś pas i uciekłeś. Taki jesteś! To nie był przypadek, że wtedy w swojej bodajze drugiej walce na PPV wyeliminowałem samego wielkiego nieudczanika, mistrza WCE - The Miza! Nie był to przypadek, a pokażę Ci, że potrafię Cię przypiać, a co wiecej potrafię to powtarzać non stop! Pokażę Ci, że wtedy to był poczatek tego co dzieje się teraz czyli mojej domiancji i Fiesty na ringach Wrestle! Championship! Entertainment!

 

Oczywiscie jeżeli juz skupiam sie na tobie to przeciez masz swojego chłopaka w federacji! Człowieka, który właśnie wyszedł z tamtąd gdzie jest jego jedyna przyszlość, podobnie jak twoja. Wyszedl z więzienia! Moze Ciebie i R-Trutha, bo o nim mowa bawi siedzenie za kratami i handlowanie prochami w kiciu. Dla mnie takich pasożytów jak wy powinno się wyrzucać z takiego pieknego kraju jak USA do wielkich wiezień w których dostalibyście lekcje. Niedługo tam zapewne wrócicie, jednak teraz natrafilisćie na mistrza! A mistrz ma obowiazek poniżać takich jak wy na oczach porzadnych, oklaskujacych mnie ludzi! Jesteście tacy sami. Dwa wielkie błazny hańbiące się brakiem umiejętności. wy naprawdę myslicie, ze wszystkie wasze porażki, które zdarzają się coraz częściej to jakaś ... Konspiracja? Nikt nie spiskuje przeciw wam, a wy tylko szukacie wymówek. Nie wiem jak mozna cos takiego robić, trzeba byc naprawdę pozbawionym jakiejkolwiek dumy oraz honoru! Brak mi słów. Naszczęście Miz juz niedlugo spotkamy się, przejdź ten turniej i na Wrong Side of Hell, w wielkiej klatce wyślę Cię do piekła, w którym juz od dawna powinieneś siedzieć!

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni - opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jeffhardy52cutoutbycran.png

 

Jeff chodzi sobie po konstrukcji budynku WCE. Ma coś ze sobą - to kamera. Siada sobie na krzesełku, które przyniósł ze sobą, włącza kamerę i zaczyna mówić.

 

Kurt... Kurt... Kurt... tak może i kilka razy się mierzyliśmy w ringu, nasz bilans jest na Twoją stronę, ale to nie ma znaczenia, co się działo w innych federacjach, co było w TNA czy w WWE. Nie obchodzi mnie przeszłość, obchodzi mnie tylko przyszłość, to co się stanie na Collision, na Wrong Side of Hell i tak dalej, i tak dalej. Mam gdzieś przeszłość, co się działo ze mną tydzień temu, co się działo pół roku temu. Jestem Jeff Hardy... Antychryst profesjonalnego wrestlingu. Żyję chwilą, momentem, w którym mogę pokazać każdemu niedowiarkowi, że nie jestem tylko ćpunem, który jest mocny w gębie. Ludzie we mnie nie wierzą po tym, co się stało na Victory Road... ale to było ponad pół roku temu... chciałbym zapytać Was, co Wy robiliście pół roku temu?! Jakie wtedy błędy popełniliście! Ja akurat popełniłem poważny błąd, ale się z niego wywinąłem i nadal jestem taki sam jak przedtem. Jestem enigmą, jestem antychrystem. Nie będę ukrywał tego, że tak naprawdę Ci najwierniejsi fani mojej osoby są mi niepotrzebni. Jestem samowystarczalny. Nikt mi nie jest potrzebny do zdobycia pasa, czy czegokolwiek. Zawsze musiałem przez wszystko przejść sam. Nigdy nie miałem żadnej pomocy od nikogo. Nawet mój rodzony brat miał mnie w dupie, kiedy byłem na odwyku. Ale wracając do Angle'a... Ty tylko chwalisz się "wygram, bo jestem najlepszy".. pierdolenie.. Ja mogę Ci pokazać, kto tu rządzi, kto tu jest naprawdę najlepszy. I to ja. Nie tylko jestem najlepszy, ale także potrafię to pokazać. Już za niedługo, bo w tą środę okażę się, że jestem lepszy od Ciebie we wszystkim. Tu poza ringiem, kiedy mówię i tam w ringu, kiedy staniemy oko w oko. Nigdy nie miałem zastrzeżeń do nikogo, dopóki ludzie sami się zaczęli mnie czepiać o różne gówna.. O to, że ćpam, o to, że czasami jestem zbyt wulgarny, o to, że jestem czasami po prostu szczery. Człowiek może się do wszystkiego doczepić. I to mnie wkurza. W takich momentach chciałbym komuś przywalić, ale nie mogę, bo wiem, że potem tego będą konsekwencje. Dużo ludzi mówi złe rzeczy o mnie... jednak mnie to nie obchodzi. Taki na przykładzie Miz. Pan Niesamowity. Hah, Mike, osiągnąłeś coś przez to, że powiedziałeś o mnie "ćpun"? Bo mnie tym nie wzruszyłeś. Ja już się uodporniłem na to pieprzenie, że jestem ćpunem. Dokładniej, to nie obchodzi mnie to co myślisz o mnie. Słyszałem, że Twój rywal został zwolniony. Masz łatwiejszą drogę do bycia tym pretendentem do pasa International. Ale za to ja.. ja muszę pokonać jeszcze Angle'a, by potem stanąć do walki z Tobą i skopać Ci tą "wspaniałą" dupę... Ja mam fazę, co pięć minut? Ty jednak jesteś głupi... Przecież to nie ja biegam po całym budynku WCE krzycząc "I'm awesome! I'm awesome!" i dostając orgazmu przy każdym razie, kiedy powiem "awesome". Jesteś przeznaczonym w tej federacji... do dostawania wpierdolu... do przegrywania. Kiedyś, rok temu może i byłeś WCE Champem, może i byłeś w Destination, ale to jest przeszłość. To już nie wróci, tego już nie da się powtórzyć. Za to przyszłość jest przed nami. Collision jest przed nami. Ta "Fiesta" jest przed nami, którą wygram ja. Bo któż inny? Taki... Miz? On będzie miał szansę, kiedy przestanie się podniecać tym, że jest niesamowicie zajebisty i w ogóle. Mike, zmień swój styl patrzenia na świat. Angle? To przestarzały dziadek, który już ma wyliczone dni do emerytury. Nie ma innego człowieka oprócz mnie, który nie wygrał by tego turnieju, a potem pokonał tego dupka - Del Rio... Nie ma innego człowieka.. nie ma.. Inny ja, to coś czego nigdy nie było wcześniej... Another me...

 

Jeff jeszcze raz szepcze do kamery "Another me...", a potem wyłącza ją i obraz znika.

  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

908.jpg

 

Oh, cut the crap Edge... Zmasakrowałeś mnie? Chyba mnie z kimś mylisz, bo z tego co pamiętam to na sam koniec ja stałem na środku ringu wyzywając Cię do walki, a Ty uciekałeś właśnie na backstage... Pomimo tego wszystkiego co mi zrobiłeś, pomimo tego jak bardzo mnie "zmasakrowałeś" byłem w stanie wstać i zmusić Cię do ucieczki. Pomimo tego jak bardzo mnie "zdominowałeś" to ja ponownie byłem górą. Więc jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia to najlepiej się nie odzywaj. Bo z Twoich ust wciąż wypada jakiś potok słów które nie mają nic wspólnego z prawdą. Stoją za mną fakty Edge... Do tej pory udało Ci się zyskać przewagę nade mną tylko raz... Tylko raz przed poprzednim ppv, kiedy razem z Undertakerem pokonaliście mnie i Del Rio. Hej, nie wstydzę się tego. Nie była to moja pierwsza porażka w karierze i zapewne nie ostatnia. Widzisz tym się różnimy. Ja potrafię spojrzeć na świat takim jaki jest. Wtedy poległem, jednak po tym nikt nie był w stanie mnie zatrzymać. Nikt z pojedynku o prawo walki z jakimkolwiek mistrzem, chociaż byli tam świetni zawodnicy, nie był w stanie zatrzymać mnie Twój sługus Rock, ani Ty... Żyjesz w jakimś dziwnym świecie iluzji którą sam sobie stworzyłeś. Widzisz tylko to co chcesz widziec. Co powiesz gdy pokonam Cię w Hell In A Cell? Że pomógł mi ojciec? Że mnie zmasakrowałeś? Że jesteś mentalnym zwycięzcą? Że pomimo faktu że spinowałem Cię po RKO to wciąż jesteś mistrzem? A może powiesz że to nie fair? Że to nie Twoja walka? Że nigdy nie pokonałbym Cię w solowym pojedynku? Że nigdy nie dałbym Ci rady choćby w Ladder Matchu? Wiesz co? Obiecuję Ci że gdy już Cię pokonam, i zdobędę to co mi przeznaczone, gdy już zostanę mistrzem... Wtedy do swojego rewanżu będziesz mógł wybrać jakąkolwiek stypulacje. Serio, nie ma dla mnie znaczenia czy będzie to Tables, Ladder and Chairs, czy będzie to Lumberjack, czy będzie to pillow fight... Nie robi mi różnicy, bo wiem że jestem w stanie Cię pokonać kiedykolwiek, gdziekolwiek i w jakiejkolwiek stypulacji... Ten rewanż który otrzymasz będzie tylko formalnością. Wyjdę do niego, pokonam Cię i wtedy, obiecuję... Nigdy więcej nie dostaniesz szansy na ten pas. To będzie Twoja jedyna szansa na odzyskanie tego co stracisz... Hej, mam pomysł... Zaproszę nawet mojego ojca żeby Twoje bzdurne gadanie nabrało sensu. Będziesz mógł wtedy chodzić i płakać że wygrałem dzięki niemu. Nie ma za co Edge - dam Ci każdą wymówkę jaką chcesz. Jedno tylko się nie zmieni - wciąż będę lepszy, wciąż to ja będę w kręgu zainteresowań... To już niedługo Edge...

 

Collision to tylko prolog tej historii. Collision to tylko nic nie znaczący wstęp do The Age Of Orton... Karty historii zostaną zapisane na PPV, gdzie zdobędę pas mistrzowski. Uniosę go nad Twoim nieprzytomnym ciałem, będzie mnie oślepiał błysk fleszy, pot będzie powoli spływał z mojego ciała... Tymczasem Ty będziesz leżał zmasakrowany, i nie tak "zmasakrowany" jak ja na ostatniej gali, ale tak naprawdę. Będziesz cierpiał jak nigdy w swoim życiu. Wrong Side Of Hell... Wrong, zapamiętaj to słowo... Bo walką ze mną to największa pomyłka Twojego życia...

 

Collision zapisze się w Twoim życiu jako moment w którym zaczniesz to dostrzegać, zaczniesz się zastanawiać... To będzie moment w którym Twoja iluzja zacznie tracić kolory. Gdy zejdziesz przegrany z ringu gdy już zgasną światła, gdy Ty i Rhodes polegniecie, zaczniesz rozumiec... Oczywiście będziesz się bronił, obwinisz swojego partnera, powiesz że to jego wina. Powiesz że to On przegrał i to nic nie znaczy... Czytam w Tobie jak w otwartej księdze Edge... Ty i Rhodes przegracie. Ja i Benjamin będziemy tryumfować. Przykro mi. To jest życie, to jest prawdzie życie w którym każdy błąd kosztuje bardzo dużo. To jest życie w którym lepszy zawsze wygra z gorszym. To jest życie w którym porządek musi zostać zachowany... To nie jest Twoja iluzja...

  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

tumblr_lpsyd8Gpah1qjs0sw.jpg

Ej, czy Ty krytykujesz darcie ryja, kim to się nie jest, powiem Ci coś My Name Is The Miz, But You Allready Know That. Coś Ci to przypomina, czy też nie? Nie mam nic? Nic?! Really?! Stary, jesteś w tej federacji tyle czasu, a trzymasz swój drugi pas i to też kilka dni, a ile trzymałeś pas hardcore? Dzień? Dwa? Mam Ci przypomnieć z kim rozmawiasz? MAM?! WHERE IS RESPECT FOR FORMER WCE CHAMPION?! FOR DESTINATION MEMBER?! FOR UNIFIED TAG TEAM CHAMPION?! WHERE?! Nie obchodzi mnie kim jesteś, bo ważniejsze w tej chwili jest to kim jestem ja! THE MIZ! MIKE MIZANIN! Chłopczyku, gdzie nie byłem tam odniosłem sukces i nie zaprzeczysz temu, Twoi amigos, co mnie obchodzi co mówi Twoja sprzątaczka i tak dalej? Na Collision ludzie chętni do jeszcze Twojego pasa będą musieli, będą musieli zmierzyć się z rozpędzoną lokomotywą, której nie da się zatrzymać! Fani, fani, fani nie mam takiego słowa w moim słowniku, są tylko głupcy na trybunach, którzy zapychają się pop cornem i oglądają zmagania takich herosów, jak ja, jak R-Truth i są też głupcy, którzy przchodzą popatrzeć na jakiegoś chłopca, który nie odwiedził logopety, czy arrrrrrrrystokrrrrracie wypada mieć prrrrrroblemy z wymową? Toż to żenujące. Wrong Side Of Hell, powiedzieć Ci, co robiłem,a właściwie czego dokonałem rok temu na tej gali?! Walczyłem o pas WCE, a Ty gdzie wtedy byłeś? Nie było Cię nawet w karcie, więc jak Ty śmiesz się wywyższać przemawiając do mnie, jak śmiesz? W moich kręgach jesteś nikim, Twoje nazwisko szczerze mówiąc nic mi nie mówi i to nie wada jakiś niedouczeń, czy coś innego, wiem, że jobbnąłeś ikonie - Michaelsowi, dostałeś sweet chin music, nic więcej o Tobie nie wiem. Niedługo po CrashTime?! Really?! Odszedłem w lutym, a Ty mówisz o zdarzeniu z przed 5 miesięcy, jesteś niesamowitym zjawiskiem Alberto, jednak wiec, że to, że mnie przypiąłeś nie pamiętam tego, ale to było CONSPIRACY! Tak, to już wtedy się zaczęło! Poza tym, z tej gali pamiętam tylko imprezę po ZDOBYCIU WCE CHAMPIONSHIP! ORAZ POKONANIU SHOWTIME Z ALBERTO DEL RIO W SKŁADZIE. Słuchaj ta Twoja gówniana fiesta, zamieni się w wielką bibę w stylu, stylu dawnego WIELKIEGO DESTINATION! Beacuse Im The Miz And IM AWEEEEEEEEEEESOOOOOOOOOOOOOOOOMEEEEEEEEEEEE, but you allready know that... Chłopaka, pff. Możesz marzyć żeby spać, koło takich kobiet, jak Maryse - MARZYĆ, więc Twoje orientacyjne żarciki, skwituje to słowem, które będzie Cię dręczyć po spotkaniu się ze mną - ŻENADA. Well, well, well co Ty powiedziałeś imigrancie? Wyrzucać? Powiedział człowiek, który jest tu tylko bo ma coś w portfelu, haha, jak śmiesz tak mówić do prawdziwego Amerykanina, Ty pieprzony meksykańcu! Po walce ze mną, będziesz musiał ponownie udać się do Meksyku, ponownie ubrać na siebie maskę i próbować sił. Piekło, w piekle znajdziesz się za to, co powiedziałeś, uwierz mi Truth i ja nie zostawimy tego od tak. Od teraz każdy Twój dzień, będzie tylko gorszy, odliczaj dni do utraty pasa, haha. Jeffreyu, czy Ty naprawdę wierzysz, że ze mną wygrasz? Naprawdę myślisz, iż pokonanie mnie będzie możliwe? Mam zacząć wymieniać głupców w tej federacji, którzy myśleli podobnie? Zejdź poziom niżej do tego marnego TV Championship i bij się z jakimiś Corinami, czy innymi no name'ami, bo ze mną nie masz czego próbować, jestem po prostu dla Ciebie za dobry, jestem dla Ciebie nieosiągalny, mój poziom, to taki poziom o, którym możesz tylko marzyć, już rozumiem dlaczego jesteś uodporniony od tych proszków, dlatego, iż bierzesz przenosisz się w świat w, którym możesz przez pięć minut być takim, jak ja, a to marzenie wszystkich, w tym budynku i nie tylko, WSZYSTKICH WSZĘDZIE! Beacuse IM THE MIZ AND IM AWEEEEEEEEEEEEEEESOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOMEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE! But you allready know that...

Ostatni post z, którego mogłem skorzystać, ale myślę, że jest coraz lepiej i zmierzam na właściwe tory. ;)


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

awesometeaser.jpg

[ W holu kamera ukazuje Miza i tańczącego R-Trutha trzymającego papierosa w ręku, który głośno krzyczy. . . ]

Conspiracy! Conspiracy! Conspiracy! Kto nie jest z nami ten ma przerąbane! Czyli każdy! hahaha. . . Miz ostatnio wspominałeś coś o tym nadętym szczurem rodem z meksyku, któremu Stefan kupuje drogie auta za lizanie dupy po godzinach, no wiesz co Albert po Tobie bym się tego nie spodziewał jak to się mówi cicha woda brzegi rwie, a Tobie to nawet dupe rzecz jasna razem ze Stefanem. Najeżdżasz na Miza, który jest tutaj o wiele dłużej od Ciebie marny koczkodanie z El Czupakabry! Twoi amigos to Ci żebracy chodzący bez butów w Twoim rodzinnym mieście? No, no to już jakiś postęp cywilizacji nastąpił w tej dziurze? Poprostu jestem w szoku, pewnie Ty też co nie Miz? Tak wiem, Tobie to aż brak słów na tą nadętą i przechwalającą się podróbkę gwiazdy ulicznej. Del Rio czy Ty jesteś naprawdę taki głupi i myślisz, że ludzie będą Ci klaskać za klepanie biedy w meksyku bo gdybyś tutaj nie trafił za lizanie dupy Stefanowi to nie miałbyś nawet złamanego pensa! Chcesz Fiesty Cabany?! To Ci ją zrobię jak się spotkamy normalnie Ci sos z nosa pójdzie i przestaniesz być "Panienką" dla swojego sługusa Ricardo Picardo, któremu przydałaby się dieta odżywcza, choć może nie bo nie będziesz miał na kim trenować hahaha. Ty jesteś arysto. . . czym?

[ Miz i Truth wpadają w ironiczny śmiech po czym, R-Truth mówi dalej. . . ]

Ej Rio Bravo udało Ci się rozśmieszyć mnie, ale oczywiście swoją nadętą głupota ludzką. Człowieku zastanów się nad tym co mówisz bo ktoś nie wyrobi ze śmiechu przez Twojego znakomite "żarty". Bądź poważną osobą bo inaczej konspiracja Cię zniszczy! Słyszysz Del Rio zniszczy Cię! Zamkniesz pysk i morda w kubeł meksykański psie! Koniec żartów chcesz zobaczyć ile znaczą nasze słowa?! To się o tym przekonasz! Ten Twój pasek to najchętniej bym spalił w ringu trzymając go nad Tobą bo tak szczerze to nie zależy mi na tytułach tylko na zemście na wszystkich, którzy w tak perfidny sposób mnie upokorzyli! Ty też na to zasłużyłeś! Bo jeżeli nie jesteś z nami to jesteś przeciwko nam, a każdy kto stoi po tej 2 stronie będzie błagał o litość, a Ty możesz już teraz to zrobić jeśli chcesz być ułaskawiony! Miz pokona AJ'a i nic go nie powstrzyma, żeby odebrać Ci ten pieprzony pas, który tylko kurzy się na Twoim ramieniu, bo prawde mówiąc gówno z nim robisz, zero jakiejkolwiek prawdziwej walki o niego, tak więc po co Ci on?! No powiedz mi po co! Miz odszedł z WCE?! To chyba nie ta bajka chłopczyku z meksyku! Został potraktowany tak jak ja i wyrzucony przez władze WCE! Teraz wraca razem ze mną by nieść prawdziwe zło jakie za sobą przynosimy i nie poddamy się jakiś głupim kazaniom jednego z najgłupszych i prostackich pseudo gwiazd! Tak Del Rio stań przed lustrem i pomyśl sobie kim naprawdę jesteś! Jesteś tchórzem, który chowa się cały czas za swoim sługusem no i co Ci z tego przychodzi durniu?! Kompletne zero, bo ten pas to co to za osiągnięcie?! Może ja go nie mam, ale już swoje plany mam postanowione i nawet Twoja osoba mi tego nie utrudni!

[ R-Truth klnie na Del Rio usłyszawszy co ten mówił jeszcze na ich temat. . . ]

Fuck! Rio! Grabisz sobie! Sam zresztą nie wiesz z kim masz doczynienia i jeśli chcesz się dowiedzieć to najbliższe Collision będzie dla Ciebie koszmarem! Nie masz walki to będziemy mogli się spotkać i sobie pogadać, a wtedy się okaże kto ma więcej do powiedzenia, ale patrząc sobie prosto w oczy zobacze czy jesteś taki mocny, czy tylko przy swoim sługusie jesteś "Panem", a gdy już czujesz zagrożenie swojej osoby to zachowujesz się gorzej niż skomlący pies na łańcuchu, który nie wie co ze sobą zrobić! Mistrz własnego losu?! No tak kolejna historia debila z meksyku, która to już część?! Fuck! A kto by to liczył?! Del Rio zapamiętaj sobie, że Miz nie będzie sam i doprowadzę do Twojej klęski



robiąc z tej walki prawdziwe piekło o jakim nawet nie śniłeś!

[Truth wyciąga cygaro i podpala je po czym podaje Mizowi na pare buchów, który zadymia obraz kamery . . . ]

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  2 492
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kurt%20Angle%20001.png

 

[Kurt przechodzi się w korytarzu, podbiega do niego kamerzysta, a Kurt zaczyna mówić coś do kamery]

 

Właśnie Jeff grubo się mylisz, ja mam lekką przewagę nad tobą, wygrałem z tobą wiele razy i wiem jak wygrać z tobą na Collision, po przez te wszystkie walki z tobą zrozumiałem jedno, że ciebie jest bardzo łatwo pokonać, a nie jak inni mówią że ty jesteś nie do pokonania. Po przez ten incydent na Victory Road, ludzie po prostu od ciebie się odsuneli, wtedy miałem kilku fanów, ale po tym wyczynie nie miałeś już żadnych fanów, może przyznasz że co nasza walka ma wspólnego z fanami, a ma akurat bardzo dużo wspólnego, bo jak wiesz to może nie wiesz, ja mam mnóstwo fanów, a jak oni mnie dopingują to wiem że we mnie wierzą że jestem w stanie wygrać każda walkę i tak na prawdę to dzięki nim wygram z tobą Jeff na Collision. Jeśli uważasz że ty pokażesz w walce że ty tu rządzisz, i że ty jesteś najlepszy, to czemu tego nie pokazywałeś w dawnych federacjach w których walczyłeś, czemu nie byłeś gwiazda federacji WWE czy TNA, czemu nie byłeś w tych federacjach najlepszy ze wszystkich, no nie byłeś bo nie mogłeś, można powiedzieć że byłeś najgorszy, nikt od ciebie nie był gorszy, jesteś zwykłym zerem i nim pozostaniesz. Mówienie ci nic nie pomoże, masz rację staniemy oko w oko, i wtedy ci pokaże kto jest lepszy, bo ja zasługuje na zwycięstwo z tobą, w całym tym turnieju. Każdy cie zaczepiał, bo chciał się dowiedzieć dlaczego ty sobie niszczysz życie, dlaczego bierzesz narkotyki może ty lepiej od razu się podasz i tak po prostu oddasz mi walkę, bo nie wiem czy będziesz miał siłę żeby ze mną walczyć, ta więc przemyśl moją propozycje i daj mi znać jaka jest twoja odpowiedz. Miz właśnie się zastanowiłem i będę z tobą walczył, gdy spotkamy się w finale tego turnieju, ale powiedz mi człowieku co ty chcesz od mojego złotego medalu olimpijskiego, ja przynajmniej go zdobył i do tego jest złoty, a czy ty kiedyś coś zdobyłeś, no raczej nie i nigdy nie zdobędziesz. Czy ja jestem starcem, no może mam dużo lat, ale jest umiem walczyć w ringu, i wiem jak to się robi, nawet jeśli ty Miz jesteś taki młody, to i tak cię pokonam, chociaż może będziesz szybszy ode mnie, ale ja za to będę sprytniejszy od ciebie i pokaże to na Collision. Czy ja wiem, no może pewne jest jedno że będziesz w finale, no bo raczej pewnie wygrasz z Stylesem, ale za to będziesz już miał trudniej w finale, gdyż spotkasz się ze mną, w wtedy zobaczy kto jest lepszy, i czy wygra starzec czy ty, ale będzie leki wstyd jak ze mną przegrasz, i mogę cie zapewnić że po w naszej walce w finale, która dojdzie do skutku, postaram się o to żeby doznał jakieś kontuzji, opuścił tą federacji i nigdy już nigdy do niej nie powrócił. Wygrywając ten turniej na mojej drodze stanie Alberto Del Rio z którym powalczę o jego pas na Wrong Side of Hell. I nie zdziwię się że po tym całym turnieju, przyjdziesz na ja chętnie zapraszam, z chęcią nakopie ci, żebyś wiedział z kim będziesz walczył i jak trudno będzie ci się ze mną walczyć. Pokaże ci że jestem najlepszy ze wszystkich i odbiorę ci ten pas raz na zawsze, i nie pozwolę żebyś go mi odebrał i żebyś już nigdy nie miał przy sobie jakiegoś, obojętnie jakiego pasa mistrzowskiego. 19 września wszystko się zmieni, wygram ten turniej i po raz drugi będę miał szansę na wygrania pasa mistrzowskiego, i do tego przy okazji możliwe, że podbije rekord najdłuższy czas posiadania tego właśnie pasa czy pasa IC, będę go nawet trzymał 100 lat, czy nawet więcej, albo specjalnie stracę ten pas, kiedy pobije ten rekord, i będę się starał żeby nikt już go nie poprawił, ale i tak będzie to bardzo ciężki wyczyn. Jeff nie jestem jeszcze dziadkiem, do dziadka bardzo mi daleko jak i do emerytury, i zapamiętaj sobie albo wszyscy sobie zapamiętajcie może jestem stary ale jeszcze umiem walczyć, i pokaże wam wszystkim, na Collision pokonam każdego i wygram ten turniej. Bo nikt inny nie może wygrać tego turnieju, nie ma takiej osoby która by potrafiła mnie pokonać, może parę razy już przegrywał tutaj pojedynki, i ktoś potrafił mnie pokonać, ale tym razem będzie inaczej, przygotowałem się do tego turniej i nie ma innego wyjścia ja muszę wygrać ten turniej.

 

[Kamerzysta wyłącz kamerę i Kurt nagle znika]
lig48.jpg

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...