Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Collision Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeff-Hardy-with-Maria-Kanellis.jpg

Może tak... A nie mówiłem?! Widzicie, co mam na ramieniu? Jednak to co mam w sumie mnie nie interesuje, ale bardziej mnie interesuje gdzie są teraz tacy ludzie, jak Morrison? Sheamus? Uciekli! Pogrążyłem ich, doprowadziłem do końca ich kariery, więc co dalej mi nie wierzycie? Miz? Sheamus też mi nie wierzył i powiedz mi, jak skończył? Wychodzi na to Orton, że WCE ma dwóch killerów. Nie rozumiem czemu nie walczę z kimś wartym uwagi tylko muszę stawać w ringu z zadufanym, KOLEJNYM! Zadufanym w sobie chłopcu, który staje do ringu ze mną, a skończy na odziale z Sheamus'em i Morrison'em. Jednak to Twój wybór, kolejna nie miła sprawa nie chciałem tutaj być dzisiaj, ale musiałem, bo ktoś musiał mi przerwać moją libację to znaczy wakacje, członek zarządu fanatyk idiota, groził mi zwolnieniem, ale Miz niestety jestem tutaj, co automatycznie oznacza, iż zostaję w federacji. Czekałem na ten pas dość sporo, ale kiedy go mam odszedł w sumie jedyny na tyle "twardy" zawodnik mowa o Sheamusie, jednak ja go zgładziłem, a to o czymś świadczy! Niedługo zostanę zawodnikiem, który trzyma swój pas najdłużej, ale kogo to interesuje? Miz, słuchaj sobie nie koniecznie chcę niszczyć kolejnego zawodnika, ale niestety muszę. Wiesz, że jestem stworzony do "większych rzeczy" jesteś przewidywalnym człowieczkiem, który nie może mnie niczym zaskoczyć i tylko mnie w tym utwierdzisz wchodząc w ten sam sposób, jaki wchodzisz przez kilka lat do ringu, próbujesz mnie zniszczyć clothesline'm, ale to też tym razem nie przejdzie, nawet nie wiesz, jak te niektore lekarstwa działają na ludzi. Martwi mnie jedno to, że publicznie ciągle mówisz, że przyjdziesz, pojawisz się tu, a Ciebie, jak nie było tak nie ma, dlaczego? Strach Cię obleciał? Szukasz futra dla swojej dziewczyny Morrisona? Czy będziesz tak, jak nasz ukochany Del Rio przyjdzieszos, pokrzyczosz, że zniszczos Elitos Mafiosos, ale bycios za słabos i bacios się bados assos! Ej, Truflok! Ty znowu cały zjarany?! Nie widzisz, że to ja Twój ziomek, a Ty mi tu coś majaczysz, śmiem rzec... HELLO! Walczyć też z Tobą nie będę i zapomnij, że oddam Ci ten pas w rozliczeniu za lekrstwa! Chyba, że jakiś drug contest? Moi rywale... KONSPIRACJA!

Krótko, ale Miz obiecuje, że napisze, a nie napisał, a chcą mnie okraść z Dżeffa, aha i od teraz wożę się z Marią.;*

  • Odpowiedzi 581
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    44

  • Clown.

    34

  • T0meq

    33

  • Mr. Underson

    28

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

photo2_large.jpg

 

[W klubie trwa impreza z okazji zdobycia przez Jeff'a pasa TV i zwycięstwa Undertakera]

 

Undertaker: Ciiiiiiiiiiiiiicho! Booker będzie mówił!

 

Chce wznieść toast za Jeffrey'a i jego pas television oraz za zwycięstwo Undertaker'a nad mistrzem WCE i nowego nabytku naszej grupy! Panie i Panowie! THE ROCK! Dobra ale dośc tego zdrowie!

 

Jeff: PRZEGRAŁEŚ BOOK!

 

TFU!Takie śmieszne?! Dobra nie ważne! Del Rio! Brawo chłopcze brawo! Jesteś zajebisty! Tak! Chociaż czekaj nie! Jakim k***a cudem dostaniesz walke z Edge'm? Co prawda Tag Team ale zawsze, z resztą nie ważne. Masz szczęście i tyle, ja obrałem nowy cel, cel który wymyślił sam STONE COLD! Wow! Nie stać Cię już na walke? W sumie sie nie dziwie, ale kogo to ja dostałem? Prosze, prosze! Sam Sting! Skorpionek! Wow! Pamiętasz mnie jeszcze Sting? Pamiętasz jak Cię niszczyłem? Jak rozbijałem twoje marzenia? Pewnie że pamiętasz, doskonale wiesz co to znaczy być FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! AND THE BOOK MEANS FIVEEEEEEEEEEEEEE TIMEE! WCW Championem. Dobrze wiesz co to znaczy być mistrzem WCW a co dopiero pięciokrotnym mistrzem WCW! Eh... Dobre czasy, zobacz co się z nami stało, pas International, nie powiem fajny ten pas i prestiż niezły ale spójrzmy prawdzie w oczy, nie jesteśmy już tacy sami ale jedno się nie zmieniło... O tak! Jedno się nie zmieniło, jedna bardzo istotna rzecz... BYŁEM! JESTEM! I BĘDĘ! Zawsze będę lepszy od Ciebie! Nic tego nie zmieni, nawet twoje marne Wolfpack! Gdzie są wasze pasy Tag Team?! Zawieszone?! Tak myślałem, nie zasługujecie na nie! Ale wiesz co mam propozycje! Kiedy tylko Rock wróci z wakacji, to Ty i ten twój przydupas Triple H, kontra FIVE TIME WCW CHAMPION Booker T! i The Brahma Bull! The Rock o pasy Tag Team! Co Ty na to he? Dobrze wiem że tego właśnie chcesz a ja Ci to udostępnie... Ale pierw zdobędę to co mi zaproponowano czyli International Championship.

 

Jednak na drodze mam jeszcze dwóch... Pierwszym z nich jest niejaki Triple H... Wielki "The Game", "King Of Kings"! Długo mógłbym wymieniać jak Cie nazywają, jednak ja będę Cię po prostu nazywał po imieniu... Słuchaj Paul szczerze to najgorszy to Ty nie jesteś ale spójrz prawdzie w oczy, czego Ty tutaj szukasz? Miałeś wygrzane miejsce w swoim domku zwanym WWE, twój teść chciał oddać Ci wszystko a Ty go po prostu zrobiłeś w konia, masz w dupie cały ten biznes i zmieniasz federacje mimo że miałeś tam jak w raju! Nie to co ja, mistrz WCW poniżany w świecie WWE, taki ktoś jak Ja zasługuje na coś więcej niż marne United States Championship. Dobrze wiem że Ty stałeś za tym wszystkim, ale przyszedł czas zemsty, tym razem nie oszukasz mnie jak na wrestlemani 19. O nie! Nie dam się tak załatwić! Skopie Ci dupsko jak na Raw tuż przed Wrestlemanią. Powiesz że to było kiedyś a dziś jest dziś? Tutaj masz racje! To jest prawda ale dziś jestem jeszcze silniejszy! Szybszy i przystojniejszy! Wiek kształtuje człowieka i jego charakter, wiele ludzi starzeje się ale nie ja! Ja ciągle jestem w spaniałej formie AND I CAN GIVE YOU A SCISSORS KICK SO QUICK! Zrobie to tak szybko że nie zdążysz jej przeczytać a książka się zakończy! The Book can be ended! Księga zamknie się wraz z moją śmiercią, a gra skończy się już na czwartym Collision... Twoja gra skończy się w tym samym miejscu i o tym samym czasie jak czas skorpiona, który nigdy więcej nie ukąsi i małego chłopca lotnika, który już nigdy więcej nie rozwinie swoich skrzydeł...

 

Właśnie, jeżeli o tobie mowa AeroBoy. To już raz stawaliśmy w ringu! Było to na poprzednik PPV pamiętasz? Pewnie tak, chyba nawet posiadłeś chwile pas za co dla Ciebie wielki szacunek. Dobrze wiem że lotnicy tacy jak Ty, czyli mali drobni Suckas, są cholernie szybcy i niebezpieczni, jednak dla mnie to żadne zmartwienie bo jak już mówiłem I Can Give You A Scissors Kick So Quick! Zrobie to tak szybko że nawet nie dasz rady tego zobaczyć... Jak to będzie wyglądać? Proste, Hell Kick! Book End! Scissors Kick! THE ASS WHOOPIN! ONE! TWO THREE! BOOKER WINS! O tak! Żadnych pobocznych chłopców. Nie będzie tez nikogo ode mnie, nie będzie Undertakera, nie będzie Jeff'a który będzie siedział z Marią i oglądał to co nieuniknione! Będzie oglądał zwycięstwo FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVE TIME! FIVEEEEEEEEE TIMEEEEEEEE! WCW CHAMPION'A SUCKAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

 

[booker wychodzi z pokoju i udaje się na salę gdzie impreza dopiero się zaczyna]

 

KOLEJKA DLA WSZYSTKICH! SUCKAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

702 słowa :)

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

01_Triple%20H.png

A więc stało się. The Miz został przeze mnie i Stinga zdemolowany ! Jedyne co mogło go uchronić to właśnie zwycięstwo poprzez dyskwalifikację. To, że nie wygrałem tej walki nie ma znaczenia. Najważniejsze było pokazać dominację i to zrobiliśmy. Przez 2/3 walki dominowałem, a tą 1/3 kiedy dominował Miz ja odpoczywałem. Miz nie miał nic do powiedzenia, końcówka to po prostu masakra. Ale to już przeszłość, czas porozmawiać o tym co stanie się w najbliższym czasie. Na pewno wiecie o co chodzi. Na Collision #4 zostanę pretendentem do pasa International i... go zdobędę. To będzie mój pierwszy tytuł w WCE i dzięki mnie stanie się on najważniejszym, bo to ja jestem największą legendą tego sportu. W walce na czwartym Collision zmierzę się z moim Tag Team partnerem, Sting'iem. Sting, mogę ci powiedzieć tylko tyle, że będziesz dla mnie jedynym godnym rywalem w tej walce. Niech wygra lepszy, niech zwycięży jedna z nawiększych legend wrestlingu. A po za tym zmierzę się w tej walce z niejakim AeroBoy'em oraz staruszkiem Booker'em T. Zacznijmy od tego drugiego. Jeśli pozwolisz... albo nie, nie musisz mi pozwaliać, bo ja mogę wszystko. Uważasz nasze Wolfpack za marne ?! W takim razie coś jest z tobą nie tak. Wiesz dlaczego pasy TT są zawieszone ? Z obawy przed nami. Tak, zarząd boi sie, że ktoś kto chciałby walczyć z nami o te pasy zostałby zniszczony, a w ten sposób roster naszej federacji znacznie by się zmniejszym, bo nie ma takiego team'u, który mógłby pokonać wielkie Wolfpack ! Nie jest to również wasza Elite Mafia, wasza marna stajnia. Nie możecie się z nami równać. Ale nie o tym chciałem mówić. Booker T, była "gwiazda" WWE teraz dorabia sobie w WCE. Myślisz, że możesz nas pokonać ? Hahaha, dobry żart. Nie dziwię się, że nie byłeś ważną postacią w WWE, bo żeby nią być trzeba być mną. Tak, masz rację. Powiem, że to co działo się na WM'ce 19 było kiedyś. Wtedy nie byłem jeszcze w takiej formie, ale teraz przekonasz się o mojej sile ! Chcesz powtórki z Wrestlemanii 19 ? No to będziesz ją miał, ale w zdecydowanie gorszym wydaniu. Zniszczę cię tak samo i tak The Miz'a i będzie żałował, że stanąłeś na mojej drodze ku chwale. Wiesz dlaczego nie chciałem objąć posady prezesa WWE i mieć ułożonego życia ? Nie dlatego, że bałem się tej nowej roli, bo dla mnie stworzona jest każda rola lecz dlatego, że to jeszcze nie czas abym siedział w fotelu z założonymi rękami i patrzył jak inni zdobywają tytuły, bo sam jestem w stanie jest zdobywać. Jeszcze przez długi, długi czas jestem wstanie walczyć najwyższym poziomie i być najlepszym wrestler'em. Ciesz się, że byłeś chociaż United States Champion'em, bo tak naprawde to nawet na to nie zasługujesz. Yyyhy... usprawiedliwiaj się tym, że to przeze mnie, bo tylko to ci pozostało. Ciesz się, że mogłeś kiedyś trzymać pas w rękach, bo już nigdy nie dostąpisz tego zaszczytu. Jeśli już wspominasz coś o książkach to przemyśl to czy po końcu kariery nie chcesz zostaać pisarzem. Zapewniam cię, że nie zostało ci dużo czasu, bo już na następnym Collision ja i Sting między sobą rozstrzygniemy to, który z nas będzie walczył o pas International, a ty będziesz mógł przyglądać się temu z Backstage'u, bo zostaniesz wyeliminowany i to będzie dla ciebie koniec gry ! Suck it !



 

No i został mi jeszcze Oreo...nie, AeroBoyNie dziwię się, że nie pojawisz się w federacji, bo w twojej sytuacji też bym się bał konfrontacji z takim kimś jak ja. Ale niestety muszę cię rozczarować, bo do niej tak czy siak dojdzie, a stanie się to już 17 sierpnia. Tego dnia staniesz się kolejnym marnym meksykański luchador'em, którego zniszczę. Słyszysz ? Zniszczę cię. Nie poskaczesz sobie długo w ringu. W sumie to nie znam cię za dobrze, ale sądzę że jesteś taki jak ta cała reszta luchador'ów, czyli po prostu słaby. To tyle co chciałem ci powiedzieć. W tej grze polegniesz najszybciej ! 17 sierpnia zostanę No.1 contender do pasa International co rozpocznię moją drogę na szczyt w tej federacji ! To jest nieuniknione. Czas zacząć grę !
ksgj.png

 

 


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1nssexy.jpg

( Jeff Jarrett podchodzi do kamerzysty i rozpoczyna wypowiedź : )

-

Welcome back, my people, to Planet Jarrett. Coż za to widzę? Roster zawodników WCE jest pełny cwaniaczków którzy jak widać są mocni tylko w gębie. Wiecie co się stało? Rzuciłem wyzwanie któremukolwiek z tych tchórzy, powiedziałem że czekam na wyzwanie, jeśli ktoś jest na tyle odważny może stanąć na przeciwko mnie w kwadratowym pierścieniu i pokazać na co go stać. I co? Proszę bardzo, oto macie tu swoich bohaterów. Zgłosił się tylko jeden. Tylko jeden! I to kto? Angle?! Is this a JOKE?! Pokonałem tego gościa tyle razem że brakuje mi palców dłoni by pokazać mu to prosto w twarz. Myślałem że zostało ci trochę oleju w głowie, ale do twojej listy przydomków spokojnie możesz sobie dopisać tytuł samobójcy. Mówiłeś że długo zastanawiałeś się nad przyjęciem mojej oferty, rozważałeś za i przeciw i takie tam pierdzielenie, a teraz ja stoję tu i mówię Ci, że podejmując moje wyzwanie popełniłeś największy błąd swojego życia. Nie wiem co przygotowałeś na nasze spotkanie na następne Collision i szczerze mówiąc mało mnie to obchodzi, bo jestem święcie przekonany, że będę od ciebie o krok do przodu. Tak było zawsze Kurt, gdzie byś nie wszedł, ja zawsze byłem już wyżej od ciebie, prześcigałem cie we wszystkim, kupiłbyś sobie skuter, ja siedziałbym na motorze, kupujesz Mercedesa, ja siedzę w najnowszym modelu Ferrari, kupujesz helikopter, a ja w tym czasie latam swoim prywatnym samolotem. Nie myśl że na Collision będzie inaczej, chociaż w sumie możesz żyć tą nic nie wartą nadzieją aż do samego końca, aż wejdziemy razem do ringu i dam ci lekcję życia której długo nie zapomnisz, aż będziesz się bezradnie przyglądał gdy odbieram ci tak upragnione szanse na zwycięstwo, aż sprawię ,że będziesz cierpiał. Radzę ci uwierz mi, nie będę miał żadnych skrupułów czy zahamowań przed tym by Cię wykończyć, sprawi mi to taką samą przyjemność jak zawsze. Nie bardzo mnie obchodzi czy wyjdziesz na ring pewny siebie, czy będziesz sie czołgał jak pies z podkulonym ogonem, czy będziesz wymachiwał swoją flagą, czy też będziesz podniecał się swoim medalem, co by się nie stało, dla mnie zawsze będziesz tym samym, małym, nic nie wartym i przegranym Angle'em. Nie liczy się kim byłeś kiedyś i w cieniu jakiego olimpijczyka z przeszłości teraz jesteś. Liczą się fakty, a fakty są takie że kiedy staje się w ringu ze mną wynik jest z góry przesądzony, nie będzie to Kurt Angle, Shawn Michaels czy inny Randy Orton, zwycięzca moze być tylko jeden - 2J - Jeff Jarrett, and as long as you are in MY WORLD, You are under MY RULES. A warto wiedzieć że zasada jest tylko jedna - nie wchodzić mi w drogę. Kurt, wpadłeś w moją pułapkę, nie masz teraz drogi odwrotu, jesteś w moich sidłach i pozostaniesz tam do 18 sierpnia. Ten dzień zaznacz sobie w kalendarzu, podkreśl grubą linią i podpisz - mój dzień sądu. Ale ty o tym wiesz, co dude? Kiedy słucham twojej wypowiedzi, dostrzegam nutkę niepewności. Nie jesteś do końca przekonany czy podjąłeś słuszna decyzje. Widzę po tym jak mówisz, po tym jak patrzysz i po tym jak się ruszasz, że nie masz pewności w tym co mówisz, boisz się. Jesteś rozdarty, na twoim lewym ramieniu siedzi diabełek, który szepcze ci że powinieneś się ze mną zmierzyć, tak nakazuje Ci honor, a na drugim ramieniu siedzi aniołek i odradza ci przyjmowania mojej propozycji, bo jest mądry i wie co może ci się stać gdy spotkasz się w ringu ze mną. Kierujesz się chorymi zapędami i dlatego posłuchałeś diabełka, wiedz jednak że była to jedna wielka głupota i błąd którego niestety dla cieibie i na szczęście dla mnie już nie zdążysz naprawić. Ale jak to mówią, wszyscy uczymy się na błędach ... no może wszyscy oprócz mnie dude, bo mi się nie zdarza ich popełniać. Błędy są dla takich kretynów jak .... hmm, tak, znowu mówię o tobie Kurt. Ironia losu co? Powinieneś się cieszyć że tyle myślę o tobie. Ahh, wygląda na to że muszę kończyć bo cała ta gadka źle na mnei działa, jeszcze przyśnisz mi się w nocy czy coś , a taki widok nie należy do najprzyjemniejszych, nawet w czasie snu, gdy przenoszę się do mojego świata. A gdy już pokonam Kurta Angle'a, mój świat zaistnieje tutaj, w WCE i każdy z was będzie musiał przyznać, że zasłużyłem na tytuł King of the Mountain, jak i zasłużyłem na to by być na szczycie, by być mistrzem. Przemyślcie to sobie dobrze i prześpijcie się z tym, a na razie Jeff Jarrett opuszcza budynek.

( Jarrett znika za rogiem )


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

undertakeramericanbadas.jpg

Undertaker idzie szybkim krokiem wściekły do mechaników, w ręce trzyma czarną, stalową rurkę i wściekły uderza we wszystkie ściany, demoluje cały warsztat, jest wściekły na nich. Który sukinsyn pozwolił temu dupkowi tknąć mój motor?! Przyznawać sie, który to był! To Ty? Czy może Ty? Pamiętajcie, jeśli to sie jeszcze raz powtórzy nogi z dupy powyrywam!Nagle zauważa kamerzyste, który to wszystko nagrywa. A ty czego tu szukasz? W sumie dobrze, że jesteś, daj ten mikrofon bo musze coś przekazać Del Rio.

 

Albercik za bardzo sobie pogrywasz cwaniaku. Nikt nie ma prawa dotykać mojego motoru, rozumiesz? Nikt! Zrób to jeszcze raz to gorzko tego pożałujesz, z resztą już masz przesrane. Za dwa tygodnie w koncu dostane Ciebie w swoje ręce, w końcu bede mógł spuścić Ci manto i nie zamierzam sie hamować. Mówiłem Ci, byś nie robił żadnych głupstw na Collision, a Ty co zrobiłeś? Głupstwo... Chcesz tego? Tak bardzo chciałeś tej pieprzonej walki ze mną? No to teraz ją masz, ale nie czuj sie zbyt pewnie, bo nie jesteś wcale pierwszy, było paru gości przed Tobą, którzy sie potem niemiło rozczarowali... Ciągle pieprzysz o tym swoim przeznaczeniu jedno i to samo i ciągle żadnych efektów. Cieszysz sie jak małe dziecko, że udało Ci sie załozyć mi armbreakera z zaskoczenia, kiedy tak na prawde gówno Ci to dało. Ani razu nie uderzyłem w mate i spokojnie mogłem sie z tego uchwytu uwolnić, ale ty wiesz swoje. Wiesz Alberto... wykonał Ci ktoś kiedyś Last Ride? albo Tombstone Piledriver? Może czułeś kiedyś ten okropny ból, kiedy ktoś ci zapina Hell's Gate? Nie? Na Collision bedziesz miał okazje to poczuć, zobaczymy czy wtedy bedziesz taki cwany jak teraz. Narazie jesteś tylko mocny w gębie, w ringu póki co niewiele pokazałeś. Ja odkąd zadebiutowałem w tej federacji jestem niepokonany, pokonałem żmije, pokonałem nawet Undisputed Championa... Ty nawet nie byłeś w stanie zdobyć tytułu International. Zrozum to Albercik, że jesteś tylko nic nie znaczącym pionkiem w tej grze i odpadniesz przy pierwszej, lepszej okazji. Po prostu to nie Twoja liga. Wiesz... z całej tej trójki, która będzie oprócz mnie w tej walce, tylko Tobie nie miałem okazji spuścić łomotu... Na Collision pokonałeś Bookera... nie ma co, gratulacje, udało Ci sie... Jednak Elite Mafia to nie tylko Booker T, Elite Mafia to także Jeff Hardy, to także The Rock czy American Bad Ass, jest nas czterech, ty jesteś sam. Na prawde wierzysz, że te Twoje przeznaczenie uchroni Twój pieprzony meksykański tyłek przed Elitą tego biznesu? Powiem Ci coś. Ja nie wierze w przeznaczenie i właśnie dlatego za tydzień Ty i Randall pożałujecie tego, że próbujecie mi stanąć na drodze.

 

No tak, Main Event przyszłego Collision i nowy General Menager. Austin... Edge, Orton... sami starzy znajomi. Zmieniając federacje liczyłem raczej na nowe wyzwania niż na odnawianie starych znajomości i kopanie non stop tych samych dupków przez całe życie. Mamy jeszcze Bookera, Rocka i Jeffa, więc można robić impreze... Skoro już wspomniałem o Randallu... Podczas Twojej ostatniej wypowiedzi Randy, nazwałeś mnie kłamcą, człowiekiem nie dotrzymującym obietnic... Powiedz mi Randy, a kim Ty do diabła jestes? Tyle razy obiecałeś, że mnie pokonasz, obiecałeś, że będziesz tym jedynym, wybranym, który przerwie moją serie... skonczyłeś jak wszyscy, więc skoro ja jestem kłamcą to kim Ty?... Musze Ci jednak przyznać racje w jednej rzeczy. Musiałeś przeze mnie zrezygnować z miana Legend Killera. Jednak wiesz dlaczego tak na prawde musiałeś z tego przydomku zrezygnować? Bo pokonałeś wiele legend tego biznesu, ale w walce z tą największą... skonczyłeś jak wszyscy. Taka jest prawda Randal, jaki z Ciebie Legend Killer skoro nie byłeś w stanie pokonać Undertakera? W WCE nadchodzi Age of Orton powiadasz... powiem Ci coś. W świecie wrestlingu od ponad dwudziestu lat panuje już jedna era i ty jej nie zakonczysz. To era Undertakera, rozpoczęła sie na WrestleMani 7, a jej pierwszą ofiarą padł Jimmy Snuka, Ty też padałeś ofiarą mojej ery i to nie raz. Ostatnią ofiarą był Edge na ostatnim Collision, a za tydzień kolejną ofiarą mojej ery padniesz Ty i Albercik.

 

Jeszcze pare słówek do naszego nowego menagera... Posłuchaj mnie Austin, nie wiem w jakie gierki grasz i co zamierzasz osiągnąć, ale nie uda Ci sie to. Na Collision pokonałem Edge'a, pokonałem go uczciwie, bez niczyjej pomocy. Jako że pokonałem mistrza, przysługuje mi prawo walki o jego pas i nie interesuje mnie co sobie myślisz Austin. Na Super Summer Events chce Edge'a, nie interesuje mnie żaden Orton czy inny Del Rio, oni są nic nie warci. Edge, rzuciłeś mi wyzwanie na Collision. Chciałeś mnie poniżyć w Cutting Edge, a jedyne co Ci sie udało to mnie wkurzyć. Ja zrobiłem to co obiecywałem. Udowodniłem, że nie zasługujesz na bycie mistrzem. Po raz kolejny Cie odliczyłem. Teraz jasno określam swój cel. Mówiłem, że nie pozwole by taka menda jak Ty mogła nazywać siebie lepszym od Undertakera tylko dlatego, że masz tytuł o który nawet nie miałem jeszcze okazji zawalczyć. Jesteś zwykłym śmieciem, nie zasługujesz na to. Ktoś zaraz wyskoczy z głupim tekstem, że wygrałem dzięki pomocy Ortona, ale to tylko głupia wymówka. Orton nie zaatakował żadnego z nas, więc nie pomógł ani mi, ani Edge'owi i nie wciskajcie mi bajeczek, że ta menda bała sie o swoją dziewczyne. Jedyną osobą o którą Edge sie martwi jest on sam, fakt że Orton to najzwyklejsza cipka i tylko kobiety potrafi atakować i zamiast wejść do ringu, podczas mojej walki z Edgem zaatakował tylko Lite, Edge wykorzystał by mieć wymówke, że przegrał przez Randala, ale to gówno prawda. Prawda jest taka Edge, że nigdy nie pokonałes mnie w czystej walce i nigdy nie pokonasz... Widzimy sie na Collision.

 

Taker wsiada na motor i odjeżdża.

*wiem że długie, ale i tak musiałem go bardzo skracać, bo zanim zacząłem pisać o Ortonie, którego potem wkleiłem do środka, miałem ponad 700 słów i generalnie spokojnie mogłem napisać 200 słów więcej, ale limit... Xeb powiedział że mi zaliczy.

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

uzytefajne.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Rio w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo!

 

My Name is Albertoooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeel Rioooooooooo! But you already know that … Wiecie, że nie lubię odkopywać spraw z przeszłości, jednak znowu muszę to zrobić. Tym razem przez niejakiego CM Punka! Ten chłopaczyna, chyba ostatnio ma ze sobą jakieś problemy. Nie lapie się do karty, bo po zdobyciu pasa wyraźnie spada w dół, a kiedy brak go w karcie nagle zaczyna się użalać nad całym światem! Człowieku, tu panuje KONSPIRACJA, jednak ty dziękuj Bogu, ze temu debilowi Undertaker’owi strzeliło do głowy by mnie powstrzymać, bo w innym wypadku pas wisiałby na moim ramieniu! Ty za to, wielki mi zauroczony w Pepsi mistrz skarży nam się, że brak go w karcie. No przepraszamy, ale Dzień Dziecka już się skończył, koniec prezentów dla Ciebie i bierz się poważnie do roboty bo chyba widzisz, że jeżeli nikt Ci nie pomaga i nikt nie wychodzi od tak z ringu to jesteś zupełnym zerem i w tej federacji nie liczysz się, za czym idzie brak miejsca w kartach! Spójrz na mnie! Nie pokonałem Cię tylko przez Elite Mafię, ale teraz mogę im tylko dziękować, bo gdyby nie oni zapewne dalej byłbym gdzieś z tobą w katach tej federacji! Teraz jestem jej twarzą, SSE będzie promowalo moje nazwisko i moja walka w Main Event’cie o pas WCE, a nie ty! Dobra, skończ już to użalanie, zajmij się wdychaniem bąbelków w Pepsi i siedź cicho, bo właśnie rozgrywają się losy całego W…C…E…!

 

Teraz przejdźmy do Randalla. Posłuchaj mnie uważnie! Ja nie nazywam się Mick Foley ani Edge, że będę składał Ci pokłony i łatwo dam wyprowadzić się z równowagi. Ty moje stanowisko już znasz. Ja mam do wypełnienia My Destiny, ty jesteś chłopcem z ulicy wziętym do sprzedawania koszulek. Teraz spotykamy się w jednym Team’ie i to, że za przeciwników mamy Jacka i Placka naszej federacji może przemówi Ci do rozsądku. Jeżeli jeszcze nie zrozumiałeś to ja chcę współpracy, bo miedzy naszymi rywalami iskrzy, między nami różowo nie jest, lecz dla mnie liczy się tylko wygrana nad tymi prostakami i bilecik do Main Eventu PPV mamy zapewnione. Więc postaraj się, aby twoja głowa wytrzymała bez jakiś skoków napięcia, bo sam mówiłeś, że do końca normalny to ty nie jesteś. Ale na okres Collision #4 traktuję Cie jak mojego … No niech będzie, Przy…jaciela! Ledwo mi to przez gardło przeszło, dajcie mi wody…

 

Undertaker! Chciałeś mnie, wiec mnie masz. 17 Sierpnia spotkamy się w jednym ringu i stoczymy przepisową walkę. Jednak ona rozpoczyna się już teraz, szkoda, że jak zwykle nie za bardzo chcesz czegoś bronić. Twój partner Edge wcina teraz śmierdzące sery i gra w hokeja i zostawia Ciebie samego na pożarcie przeze mnie i Ortona! Tak ta walka tylko pokaże, że Elite Mafia to zgraja nieudaczników, których miejsce jest w mid cardzie, przy pasie TV, International, Internet, ale nie w Main Event’cie, nie przy pasie WCE, ani nie na tak wysokim poziomie jak mój! Proszę Cię, robisz za twardziela a głaszczesz swój motorek. Dla mnie auta są wielką kasą i piękną ozdobą, która wozi taką osobowość jak moja! Wsiadłem na twój motorek, gość który mi go dał leży teraz na Karaibach. Kilka wycieczek już zamówionych, a tobie radziłbym kupować nówkę. Nie miałem okazji poczuć twoich finisherow i niestety nie będę miał tej przyjemności. Ty za to mój finisher już zainkasowałeś i chyba każdy widział jak mdlałeś w ringu! Możesz być pewny, że powtórze to! Ja z tej gry nie odpadam przez dobre 10 miesięcy, zawsze coś dzieje się wokół mnie, zawsze ja jestem w centrum uwagi. Pomyśl, że nie straszny Undertaker tylko wlasnie ja! Pewnie znowu zaczniesz mówić, że to przypadek?! Lepiej daruj sobie, bo do Deadmana, Undertakera z dobrych lat jest Ci bardzo daleko, nie nadążasz, nie masz pomysłu na siebie. Chcesz straszyć sukcesami i motorkiem, nic po za tym. Ale liczy się to co tu i teraz, a tu i teraz nad wszystkim górować bedzię My Destiny i chęć jego wypełnienia!

 

Ale ta Elite Mafia agresywna, no naprawdę. Hardy, Rock, Booker… Wszyscy atakują mnie. Ale to nie dziwne, że najlepsi są najbardziej rozchwytywani przez tych najsłabszych. Jesteście wszyscy godni siebie, szkoda tylko, że trzęsiecie, ale mid cardem. Niedlugo spadnie do was Undertaker! A w tym czasie najlepszy z najlepszych stanie się mistrzem WCE! Zatriumfuje Submission Machine – Albertoooooooooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeeeeeeeeel Riiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiioooooooooo!

 

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcR7kJHb1TsXGxznCrvuy1VErtLF8h2LPGWJvi1M8Vk44EDmxuLR

 

Well...Well...Well... Jesteśmy po kolejnym Collision gdzie po raz kolejny zwyciężyłem mojego rywala... y źle ja go rozgromiłem, pokazałem że podczas walki ze mną nie można dać z siebie mniej niż 120% a i to czasem jest za mało, Carlito dowiedział się o tym w bardzo bolesny sposób, lecz to przeszłość, czas skupić się na tym co będzie teraz, a więc Collision#4 gdzie zostanę pretendentem do pasa International... Tak wiem miałem wraz z Triple H'em zostać mistrzem Tag Teamowym lecz... No właśnie jest jedno LECZ... Młody O' Mac przestraszył się że może nie być na nas mocnych w tej dywizji i że jego przydupasy z Elite Mafii mogą nie mieć szans na zdobycie tytułu i dlatego je zawiesił... Tak pewnie tak był, ale kogo to obchodzi ale moment... Obchodzi to Mnie!!! Ale w tej całej zagmatwanej aferze jest jeden plus... Już na Collision #4 Wolfpack stanie w Ringu z Aeroboyem oraz UWAGA UWAGA... Teraz najlepsza część... Bookerem T... Jednym z wyżej wymienionych przydupasów Hahaha to będzie naprawdę niezłe Booker, czy ty wiesz na co ty się porywasz?? bądź sobie i tym Five tie WCW Championem, tutaj to się nie liczy, tutaj panuje jedna zasada, Nasza zasada... Nigdy, i to przenigdy nie odwracaj się plecami do Wolfpack, i radzę ci się do tego zastosować, w innym wypadku staniesz się po prostu kolejną naszą ofiarą... Ale Ale Alee.... Czy... Czy ty... czy ty na prawdę oszalałeś?? chcesz naprawdę walczyć o pasy Tag WOOO Teamowe?? Naprawdę, i kto będzie twoim partnerem? Mr VIA Satelite?? Naprawdę?? Serio serio??!!

You Want It You Got it !! leć teraz do twojego szefa O' Maca i powiedz mu że macie szansę zdobyć coś w tej waszej małej biednej stajni, i może już odblokować pasy Tag Teamowe WOOOO.... Już to widzę, już się boję. Hahaha jestem wręcz przerażony... tym co ci zrobimy na najbliższym Coolision Booker...

Ok dość o tym człowieku. w końcu mam jeszcze dwóch przeciwników... Aero Boy? dobrze powiedziałem? Tylko co ja mam o tobie powiedzieć, pierwszy raz o tobie słyszę, nie znam cię, nie wiem nic o tobie po za tym że jesteś szybki i skoczny, i pochodzisz z tego Cholernego Meksyku... chcesz podzielić los Doctora Wagnera? Nie to uważaj na siebie. No i na koniec mój przyjaciel, Druga połowa Wolfpack TRIIIIPPPLLLLEEEE WOOOO Hsłuchaj stary, szczerze nie interesuje mnie mi to który z nas zdobędzie miano No contendera dla mnie liczy się jedno a mianowicie Zemsta na Elite Mafii, nie widzisz co się dziej?? To wszystko ich wina, oni wiedzą jacy dobrzy jesteśmy, i jak już wspomniałem to pewnie oni wybłagali u młodego McMahona żeby zawiesił pasy... nasze Pasy... Lecz to wszystko nie zmienia faktu że dam z siebie wszystko, i bedę starał zdobyc miano pretendenta do tytułu International, nie po to nazywają mnie Ikoną tego biznesu... Lecz mój cel nadrzędny w tej walce?? Skopać dupsko pewnemu członkowi tej nędznej stajni.. WOOO And it's gonna be a showtime !!!!
sig.png

  • Posty:  2 492
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kurt_Angle_074.png

 

[Kurt zaczepia kamerzysta i prosi go i kilka słów, Kurt zgadza się, kamerzysta włącza kamerę i on mówi coś do niej]

 

Na początek Jeff coś ci muszę wytłumaczyć jak to mówiłeś było tyle cwaniaków, a jedyny co się zgłosił to ja Kurt Angle, bo na prawdę ja jestem tylko godzien z tobą walczyć, to ja mam tylko szanse żeby cię pokonać, bo nikt inny by tego nie uczynił i raczej już nigdy nie uczyni, ja nie jest mocny w gębie, ja słowa zamieniam w czyny czyli jak mówię że cię pokonam i zmiażdże cię ślimaka i to właśnie zrobię na Collision w naszej walce, nawet z tego miejsca mogę ci przysiąść że po naszej walce na Collision własna Matka cie nie pozna jeśli oczywiście ją masz. Do mojej listy przydomków można dopisać samobójca, bo co bo dlatego że ja rzuciłem tobie wyzwanie, no muszę być samobójcą, to powinieneś się cieszyć że ktoś w ogóle przyjął to twoje wyzwanie na Open Challenge, powinieneś mi dziękować że ja Kurt Angel przyjął to wyzwanie, rywal godny pojedynkowania się z tobą, powinieneś mnie całować po rękach i nogach że ja przyjąłem twoje wyzwanie, i tak się powinieneś cieszyć, bo po prostu w naszej walce dam ci fory, bo gdybym był w szczytowej formie, to parę minut i było by po naszym pojedynku i ja bym go wygrał, ale ostatnio nie trenowałem i po prostu zaniedbałem się, ale pracuje nad tym żeby być w mojej optymalnej formie na naszą walkę, nawet jeśli będę musiał ćwiczyć połowę dnia czy nawet cały dzień to i tak będę ćwiczył żeby być gotowy na nasz pojedynek. Co ja popełniłem błąd to chyba raczej ty że wyzywałeś kogoś obojętnie kogo, pewnie wiedziałeś że ja przyjmę to wyzwanie, może specjalnie to powiedziałeś żeby ja się zgłosił, może chciałeś się zemścić na mnie, ale sam nie wiem na czym, po pierwsze to nie jest błąd, nawet jakbym wygrał tą walkę, to przecież zarząd pewnie widziałby tą walkę i byłby zadowolony z mojej postawy w tej walkę, może dali by mi szansę na jakiś pas, bo zobaczyli by że ja mam potencjał, a ciebie zobaczyli że po prostu nie umiesz walczyć, i by cię zwolnili prędzej czy póżniej. Ale co ty nawiązujesz do tego że ja kupuje skuter a ty motor, powiec mi co ma jedno spólnego z drugim jakiś skuter do naszej walka, przecież w naszej walce będzie się liczyło to i tylko to kto jest lepszy, kto umie lepiej walczyć to zadecyduje kto wygra w naszej walce a nie jakiś pieprzony skuter czy jakiś tam motor. No to jak tak mówisz Jeff to spróbuj mnie wykończyć na Collision, z tego miejsca ci mogę powiedzieć że nie dam się dam z siebie wszystko żeby wygrać tą walkę, no ale Jeff ja przynajmniej mam medal, i do tego złoty, a ty no co ty osiągnąłeś w tej swojej marnej karierze nic, kompletne zero i tak zostanie do końca, zapowiadam ci że w WCE, też nic nie osiągniesz ja ci to zapowiadam, nigdy już nie zdobędziesz żadnego pas, dosłownie żadnego. Ja jestem olimpijczykiem i jestem z tego dumny, będę wymachywać swoją flagą czy flagą Stanów Zjednoczonych bo jestem prawdziwym patriotom, nie co to ty. Zaraz zaraz do mnie możesz mówić że ja przegram z tobą, nasz pojedynek, ale pewnie tak się nie stanie, ale nie pozwolę obrażać Shawna Michaelsa które jest moim dobrym znajomym, i nie pozwolę żebyś tak do mówił, do Ortona możesz tak mówić, bo powiecmy sobie szczerze że on jest nikim. Ale zawsze jest wyjście z czegoś, tym razem w twojej pułapki, a ja właśnie wiem jak wyjdę z twoich sidł i pokarze to 18 sierpnia, bo tego dnia to będzie moja pierwsza walka w tej federacji i do tego wygram ją, zadebiutuje i wygram, to będzie świetny początek mojej kariery w tej federacji. W twojej wypowiedzi można wywnioskować że jesteś pewny siebie, że ty i tylko ty wygrasz ze mną, rozwalisz mnie, ale ja powtórzę to jeszcze raz ja się ciebie nie boje, bo czym ty możesz mnie wystraszyć sobą, proszę nie rozśmieszaj mnie, tylko nie masz ze mną szans żadnych szans, nawet jeśli by ci ktoś pomógł w tej walce, to i tak dam mu rade, już się nie mogę doczekać jak po naszym pojedynku jak Tony Chimel mówi A zwycięzcą walki jest.. Kurt Angle!!!. I na koniec lepiej przygotuj się na nasz pojedynek bo ja jestem gotowy na niego ale nie wiem czy ty jesteś.

 

[Kurt kończy swoją wypowiedź, kamerzysta wyłącza kamerę i obraz się urywa]
lig48.jpg

 

 


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

abgezau9rtj0a0gr.jpg

 

Chris Jericho wychodzi z pokoju, w którym miał zebranie z Reyem Mysterio i MVP i wchodzi do swojej szatni.

 

Na ostatnim Collision przegrałem i to jest fakt. Jak podejrzewałem, MISTEEEEEEEEEEEEEEERRRRRR AAAAANDDDEEEEEEEERSOOOOOOON będzie się tym chwalić. Nie dziwię się, sam pewnie też bym mu to wypominał. A tak na marginesie. Nie wiem, czy mówić do ciebie Ken, czy może And? Niech będzie And. Dziwi mnie jedna sprawa. Jak możesz być zachwycony niesprawiedliwym zwycięstwem? Wiesz dobrze, o czym mówię... Wszyscy dobrze wiedzą. Ale jeśli twoja pamięć szwankuje, to ci przypomnę. Zapraszam się na seans.

Chris puszcza materiał z ostatniego Collision, kiedy to podczas ich walki, Anderson za ringiem wykonał Low Blow.

Teraz już ci przypomniałem? Ja nie zamierzam kłócić się z federacją, że to ja jestem zwycięzcą, bo nie wiadomo, czy i tak bym wygrał. Mógłbym zażądać zmiany zwycięzcy, ale co by mi to dało? Wolę już na następnym Collision razem z moją drużyną skopać ci twój amerykański tyłek! To, co przed niedawno powiedziałeś, poszło na marne, bo ja nie uważam ciebie za zwycięzcę i wszyscy fani, każdy w WCE oprócz ciebie, uważa tak samo, jak ja. Przez 2 najbliższe tygodnie możesz uważać się za lepszego, ale WCE Universe wie, że tak nie jest. Cieszę się, że mam okazję na rewanż, bo na niego zasługuje. Szkoda, że nie załatwimy tego osobiście, ale twoi dwaj przydupasy nic ci nie pomogą. Nie rozumiem, jak możesz pysznić się oszustwem. Możesz mówić, co chcesz, że i tym razem nie będę miał szans, ale tym razem nie będę sam. Rey Mysterio i MVP dopilnują, abyś nic w tej walce nielegalnego nie zrobił. I wiesz co? Nie zamieniłem słów w czyny. Niestety. Więc myślę sobie, że powinienem zmienić to na: ZAMIENIAM SŁOWA W CZYNY, JEŚLI ŻADEN DUPEK ANDERSON NIE OSZUKUJE!!! Może być? Gdybyśmy mieli się zmierzyć w walce 1 na 1 znów bałbym się, jakie oszustwo teraz wywiniesz. Być może zdzieliłbyś mnie krzesłem, a ten ślepy sędzia znowu by tego nie zauważył. Nie cofniesz się przed niczym, aby osiągnąć swój cel i teraz już to rozumiem, ale pamiętaj, że wszystko, co wysyłasz, wraca do ciebie w podwójnej sile! Dlatego na Collision wrócę do ciebie 2 razy silniejszy! Domyślam się, że mnie teraz wyśmiejesz i nic nie mogę na to poradzić, ale na Collision nie będziesz już miał powodu do śmiechu! I jeszcze jedno. Nie chcę powtarzać tego, co mówiłem 3 tygodnie temu, kiedy zapowiadałem, że wyślę cię do szpitala, złamię ścianę i inne moje zapowiedzi. Zrobię te rzeczy już 17 sierpnia, bo w walce 3 na 3 nie będzie miejsca na twoje oszustwa, na twoje Low Blowy. Mój team i ja dopilnujemy tego, abyś nawet palcem nie kiwnął, gdy sędzia nie będzie patrzył.

Razem ze mną w teamie będą Rey Mysterio i mój kolega z Dirt Sheet, MVP. Po drugiej stronie mamy Anda, AJ Lee... Sorki, AJ Stylesa i Adolfa Zigglera. Weźmy pod uwagę całą naszą szóstkę. Na przykład sukcesy. Ja, Rey i Montel bijemy na głowę w ilości pasów drużynę tych nieudaczników. AJ to High Flyer od siedmiu boleści, a Adolf tylko chodzi z tą swoją fryzurką na żelu. Mają jeszcze jeden baaardzo słaby punkt. Żaden z nich nie chce współpracować. Nawet z uśmiechem na twarzy słucham ich słów: "Mam być w drużynie z nimi!?" To chyba oczywiste, że z takim nastawieniem nie mają z naszym teamem najmniejszych szans! Kennedy uważa się za najlepszego w ich drużynie... Hm... Wiesz, co And, twoje przydupasy trochę poczekają na swoje pierwsze zwycięstwo, bo to nasz team będzie górą, a ostatnią porażkę będę mógł wymazać z czystym sumieniem. Natomiast twój bilans będzie wynosił 1-1. Powiedziałeś trochę za dużo o MVP i dobrze o tym wiesz. MVP zrozumiał swoje błędy i już nigdy nie wróci za kratki. Za twój ostatni czyn to właśnie TY powinieneś być teraz ubrany w strój w biało-czarne paski! Ale wiesz co? Nie zależy mi na tym, nie zamierzam kwestionować wyniku. Zamierzam po prostu nauczyć się, że jeśli zadrzesz ze mną raz, to drugi raz nie wyjdziesz z tego cało!!! I niech twoi kumple, czyli pseudo High-Flyer i koleś z szambem zamiast żelem na włosach nie próbują tego, co ty 3 sierpnia!

To, co teraz powiedziałem to prawda. And i jego kolesie muszą się bać, ponieważ ja...

ZAMIENIAM SŁOWA W CZYNY, JEŚLI ŻADEN DUPEK ANDERSON NIE OSZUKUJE!!!

  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2zqhm45.jpg

 

Aj Styles usłyszawszy wypowiedź MVP wydaje się być bardzo zdenerwowany i ma mu bardzo wiele do powiedzenia.

 

Słyszałeś, co ten nic nie znaczący w WCE członek powiedział o mnie. Nie rozumiem czy on chciał się wypromować, ale musi wiedzieć, że niedługo zostanie skarcony i to właśnie my pokażemy mu, gdzie jest jego miejsce w szeregu. Montel zaczynasz się robić żałosny i nudny. Mówisz, że nic nie osiągnąłem w życiu? Chyba nie za dobrze znasz fenomenalnego Aj Styles'a! Wymień mi twoje ważne tytuły, które zdobyłeś będąc w WWE. United States Champion? To jest sukces? I ty śmiesz mi zarzucać, że nic w życiu nie osiągnąłem? Byłem czterokrotnym posiadaczem pasa TNA World Heavyweight Championship, sześciokrotnym X-Division Champion'em... mam wymieniać dalej czy wystarzczy Ci to? Mówisz, że nie kłamiesz przed publicznością i jesteś kulturalny. To pewnie wyjaśnisz nam co w twoim języku oznacza słowo pies. Pewnie coś bardzo kulturalnego. Jednego Underdog'a masz w drużynie, więc to raczej do niego powinieneś kierować te słowa. Sądzisz,że Ja cały czas ćpie i piję oraz, że narkotyki nigdy nie były Ci potrzebne, to zapewne wyjaśnisz dlaczego za handel nimi siedziałeś sporo czasu w więzieniu? Wracaj sobie do swoich kumplów z ulicy, bo to jest jedyne miejsce, w którym możesz czuć się bezpiecznie. Taka jest prawda. Występowałeś w WWE, ale nic tam nie znaczyłeś i dlatego zostałeś wywalony z tej federacji. Rapujesz, ale tak naprawdę jesteś nijakim raperem z resztą tak samo jak wrestlerem. Jakoś nigdy nie słyszałem, żadnej twojej ciekawej piosenki. Ty próbujesz brać udział we wszystkim, ale w niczym nie możesz zaistnieć i nie jesteś nawet średniakiem. Śmiesz mówić, że nasz lider jest żałosny i słaby? Masz rację on nie pokona Ciebie tylko was wszystkich. Tak naprawdę to ja nie potrzebuję ani jego, ani perfekcjonisty Dolph'a, żeby was pokonać, ale skoro Stone Cold Steve Austin ustalił nam tag-team match to na ten jeden wieczór staniemy się najlepszym tag-team'em w historii WCE, tylko po to by was upokorzyć i odnieść triumf. Mówisz, że nie znasz człowieka, który jest lepszym wrestlerem ode mnie. Wreszcie powiedziałeś prawdę i to jest jedyne prawdziwe zdanie, jakie wypłynęło z twoich ust od wstąpienia do tej organizacji. Jesteśmy tragiczni? To się okaże.Pytałeś się dlaczego nie zostanę aktorem, a więc Ci odpowiem. Jestem jednym z nielicznych, którzy są prawdziwi. Mówię to co naprawdę myślę i nie interesuje mnie to czy dzieci na widowni mnie uwielbiają, czy wręcz przeciwnie! Ja wiem, że Ci moi prawdziwi fani są już po mojej stronie i nie potrzebuje tych fałszywych dzieci. Masz rację, kiedyś będę musiał się nauczyć przegrywać, ale to jeszcze nie jest ten czas. Najpierw muszę poczuć smak wygranej, a dzięki moim tag-team partnerom oraz mizernym przeciwnikom, mam tu na myśli oczywiście Ciebie i małego lucha. TNA, mówiąc w tej chwili prawdę było na wiele wyższym poziomie niż ta, nic nie warta federacja Vince'a, w której 7/8 publiczności zawsze stanowiły kid'y krzyczące Let's Go Cena! Dziecinne zachowanie? Serio? Naprawdę? Myślisz, że zachowanie The Biggest Asshole'a in Pro Wrestling jest dziecinne? Przynajmniej on nie oszukuje swoich dupków i nie próbuje nikogo przeciągać na swoją stronę. Uważam, że z waszej trójki najgroźniejszy może być Y2J, ale Mr. będzie już wiedział jak się z nim rozprawić, w końcu wygrał z nim na ostatnim Collision, a ty sądzisz, że jest na poziomie zerowym? To teraz zastanów się na jakim poziomie jesteś TY. Nie mogłeś się odnaleźć w WWE, a nawet nie mogłeś nic wygrać w Japońskiej federacji. Przyznaj się Montel, że stoczyłeś się na samo dno, a teraz wykorzystujesz tą federację, żeby spowrotem się odbić. Niestety nie uda Ci się, a głównym tego powodem będę JA! Chciałbym przekazać WCE Universe ważną notkę z twojego życia. Jedynym powodem, dla którego nie siedzisz teraz w więziennej celi jest twój ojciec. Tak to prawda. Przyznaj się, że miałeś ojca policjanta, który załatwił Ci zwolnienie z więzienia oraz ukrywał Cię, kiedy w wieku czternastu lat popadłeś w narkotyki. Teraz przejdźmy do Chrisa, który widać nie zmądrzał i nadal uważa, iż zbawi wszystkich wygrywając z Andersonem, ale mam dla Ciebie wiadomość. TO CI SIĘ NIE UDA! Wiesz czemu? Ponieważ tego wieczoru staniemy się najlepszym tag-team'em w historii i dopilnujemy, aby to Anderson Cię przypiął. Zrozumiałeś? Uważasz, że jesteś w stanie pokonać każdego od czasu, gdy wygrałeś Elimination Chamber. Pokazałeś w jaki sposób Anderson pokonał Ciebie, więc nie będziesz miał mi za złe, jeśli pokażę Ci w jaki sposób zdobyłeś WHC w WWE.

(AJ Styles pokazuje wtedy nagranie)

http://www.youtube.com/watch?v=CwRUDgW7rwI

Tak jest WCE Universe! To jest prawdziwy Y2J, który stara się was "Zbawić". Ale na czym ma polegać to zbawienie? Na oszukiwania was - WCE Universe, naiwnych ludzi, którzy wierzą, że przyjdzie ten jedyny zbawiciel, na którego tak długo czekają? Niestety, Chris nim nie jest! Jednak powinienem zacząć się Ciebie bać Christy, bo to twoim długim pobycie w Tańcu z Gwiazdami masz lepszą koordynację ruchową. HAHAHA!

 

Aj robi chwilę przerwy, po której wypowiada kilka słów

 

WCE Universe! I"M THE PHENOMENAL ONE, AND I HAVE ONE AND ONLY QUESTION - ARE YOU READY TO FLY?!

 

AJ odchodzi z uśmiechem na twarzy, a obraz urywa się!

Przepraszam wyszło mi trochę więcej niż 700 słów, ale zaliczcie mi to. Następny będzie krótszy.


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

12.jpg

 

***Pitbull jest proszony przez kamerzyste, aby wypowiedział się na temat swoich rywalowi, podczas audycji w False Count Radio, lecz Gary negatwynie zaareagował na tą wiadomość i powiedział, aby ten kamerzysta zaczekał na niego przed budynkiem radia. Po skończeniu audycji Pitbull wychodzi, spotyka gościa z kamerą i zaczyna się dziać.***

 

Co to ma być! Myślisz, że możesz sobie przychodzić do mojego radia kiedy Ci się żywnie podoba, nawet nie odpowiadaj! Powiem tak, jeśli jeszcze raz Cię tam zobaczę, to krucho z tobą będzie chłopie. Teraz mogę powiedzieć coś na temat tych moim "niby rywali". Zarówno CM Punk, jak i ten drugi, jak mu tam, a już wiem młoda krew Alex Riley. Oni oboje robią mnie za przeproszeniem w ch*ja. Tak dobrze usłyszałeś i masz mi tego słowa nie wycinać, bo ECW była wolność słowa, więc to samo tutaj oczekuje. Zacznę może od większego wytłumaczenia moich słów na tym Riley'u. Dzieciak, głupi szczeniak, dają mu walkę z taką gwiazdą jak ja, a on co robi? Za przeproszeniem olewa mnie, ma gdzieś to co ja do niego mówię, woli sobie jeszcze pooglądać bajki w telewizji, niż stanąć w oko w oko z "Pitbull'em"! Pokazuje mi wielki brak szacunku, tym, że wcale, a to wcale się nie odzywa. W takim to też razie ja zmienię koncepcje podchodzenia do niego. Powiem tak, Riley?! Właśnie zasłużyłeś sobie na mocnego kopa w dupę! Po raz ostatni mówi Ci, pokaż się na backstage'u, powiedz mi to, co miałeś mi powiedzieć. Jeśli tego nie zrobisz, to wiec, że zajmie się tobą jedna legend ECW, zgniotę Cię jak robaka. Więc jeśli nie zobaczę Cię w przeciągu tego tygodnia, z twoją głupią mordą, to powiem tyle...widzimy się na Collsion! "The Wednesday Night will be your last night, you'll dead on this episode number four!"

 

Czas teraz powiedzieć sobie coś do tego drugiego tchórza. Panowie i panie! Mamy w tej federacji dwóch tchórzów! Już dwie osoby przestraszyły się takiej osobowości, jak "The Pitbull"! Gary! Wolf! Jednak to, co się robiło w przeszłości, zostawia ślady na przyszłość. Ciekawe jaki jeszcze "bohater" przestarszy sie takiej osoby jak ja. Haha! Niedługo to ujrzymy, lecz poczekajcie...przestraszył się mnie dzieciak, początkujący, on dopiero zaczyna w tej federacji, więc czysz nie lepiej było by mu to wybaczyć. Hmm...może kiedyś. Za to druga osoba, tym razem człowiek który te pięć minut swojej sławy dopiero zdobył. Jeszcze jest w jej blasku, tą osobą jest CM Punk! International Champion! Osoba której to powinno się bać w tej marnej budzie, osoba która powinna dawać przykłąd innym młodym, czy też starszym mniej doświadczonym wrestlerem. Ale nie! Ta osoba, ten "Punk" właśnie się przestraszył mnie! Matko, Steve jakich wy tu macie mistrzów, no, ale dobrze. Wiesz przecież, co już. No tak zgadłeś! Daj mi szansę, po tym jak zniszczę Riley'a, daj mi szansę zawalczyć o ten pas. Give me one little title shot!? No, co ty na to Steve, chyba nie odmówisz swojemu kumplowi z branży. Liczę, że mnie wysłuchasz, a na pewno to zrobić jak zobaczyć to, co się stanie z tym błaznem Alex'em Riley'em. Kto wtedy będzie dominował? Ja? Nie, to jeszcze nie mój czas, jak zdobędę pas, to dopiero zacznie się mój czas, moje pięć minut chwły.

 

Lecz wróćmy jeszcze do bojącego się mistrza. Punk jeśli myślisz, że ja kłamałem z tym tekstem "The Pitbull Gary Wolf is coming 4 you, 4 your championship tittle!", to chyba po prostu śnisz teraz na jawie. Ja idę po ciebie, niedługo Cię dopadnę! Zobaczysz to i sam się również przekonasz! Gary Wolf będzie tą osobą która Cię zrzuci z jednego ze szczytów. Twoje pięć minut chwły się skończy i wreszcie nastanie chwila, w której to ja będę dominował. Punk niedługo będziesz już przeszłością i niczym innym, nie wybaczę tobie tego olania mnie, czy też nie okazanie żadnego szacunku. Jesteś śmieciem, a nie mistrzem i się już niedługo o tym przekonasz, oddasz mi swoje złoto! To ramię, już na nie czeka i uwierz, że się doczeka. Gary Wolf is going to kick your ass!

 

Niedługo jak już zdobędę ten tytuł! Wtedy, będzie trzeba poszukać drugiego, tak jak mówiłem. Drugim moim osiągnięciem będzie zdobycie Internet Championship, jak na razie pas jest w posiadaniu Ryder'a, ale niedługo to Cena przejmie ten tytuł i wtedy to jemu będę mógł skopać tyłek. Hahaha! Przygotujcie się na...jak to Mick Foley powiadał, na moją dominacje. Niedługo udowodnię wam, że to co mówił Foley, to nie była czysta reklama, czy też słowa rzucone na wiatr, lecz szczera prawda! Gary Wolf will be the best in this freakin company!

 

***Wolf mówi kamerzycie, że to koniec nagrania, ten odchodzi na parę kroków i nadal zaczyna filmować Wolf'a. Gary wraca do budynku False Count Radio. Po co? Nie wiadomo, ale nasz obraz się właśnie wtedy urywa.***

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

03864792399149142030.jpg

 

Oh, oh, oh... Pochylam głowę i zginam przed Tobą kark... Hahaha... Wiesz co Taker? Masz rację, miałem być wybranym. Miałem przerwać Twoją wielką serię. Nie udało się. Pokonałeś mnie choć wspiąłem się na wyżyny. Pokonałeś mnie choć zrobiłem wszystko by wtedy zakończyć to wszystko. Mogę śmiało przyznać - na Wrestlemanii nie masz sobie równych. Nikt, absolutnie nikt nie jest w stanie Cię tam pokonać. To jedyne co trzyma Cię przy życiu. To jedyne czego możesz jeszcze bronić. Nie zostało Ci nic, poza tym streakiem. Jednak przypomnij sobie inne Nasze spotkania. Pamiętasz? Pokonałem Cię nie raz. Byłem lepszy nawet w Twojej stypulacji. Tak Taker... Pokonałem Cię w meczu w trumnami, z resztą nie tylko. Pokonałem Cię tyle razy że aż straciłem już rachubę. Ty pokonałeś mnie raz... Pamiętaj... Tu nie ma Wrestlemanii... Tu nie ma serii... Tu nie ma Ciebie...

 

Tutaj jest zupełnie inaczej. Spójrz, potrzebowałem chwili by wszystko zmieniło swój porządek. Nawet Ty nie dałeś rady stanąć mi na drodze. Taker Twój czas dobiega końca. Musisz się z tym pogodzić. Teraz nadchodzi nowa era, nadchodzą nowe czasy. I nikt nie jest w stanie tego powstrzymać. Ani Ty, ani Edge. Swoją drogą - co tam u was? Ostatnio mieliście szansę. Mieliście szansę mnie powstrzymać. Zgubiło Was ego. To wielkie ego które sprawiło że zaczęliście walczyć między sobą. Ja jestem człowiekiem rozumnym. Wiem że DelRio to śmieć, jednak mam nadzieję że umie oddzielić biznes od spraw prywatnych. Bo gdy na następnej gali wyjdę do ringu, będę z nim współpracować, choć tak naprawdę mam wielką ochotę kopnąć go w głowę. No cóż, najwyżej poczekam z tym do końca walki. A wy? Będziecie potrafili współpracować?

 

Wydaje mi się że tak. Pomimo wszystkiego staniecie do walki ramię w ramię. Pytanie - na jak długo. Obydwaj jesteście strasznie porywczy. Obydwaj macie ochotę zniszczyć swoich przeciwników. Każdy z was będzie chciał udowodnić że jest lepszy. I to jest zasadnicza różnica. Ja nie muszę niczego udowadniać. Wszyscy bez wyjątku wiedzą że jestem najlepszych z całej tej czwórki. Wszyscy wiedzą że dałbym wam radę sam. Wszyscy wiedzą że DelRio mogłoby nie być, a i tak faworyt byłby jasny. Ja nie muszę niczego. Wy tymczasem po ostatniej gali jesteście wściekli. Wielki mistrz Edge i "legenda" biznesu Undertaker pobici przez Ortona i DelRio. Jak to się stało? Z zaskoczenia? Nie... Przecież Was uprzedzałem. Dobrowolnie wystawiliście się na celownik. Przecież wyraźnie zapowiedziałem że zniszczę wszystko co stanie mi na drodze do pasa. Trzeba było ustąpić...

 

Teraz jednak jest już za późno. Wyrok zapadł. Ława przysięgłych nie miała wątpliwości. Zarówno Edge jak i Ty zostaliście uznani za winnych bezgranicznej głupoty. Zapytasz jaki wyrok? Wyrok to upokorzenie. Wyrok to porażka. Wyrok to walka ze mną. Egzekucja już nie długo. Na kolejnej gali. Teraz pomyśl... Nie można było tego uniknąć? Skoro siedzisz w tym biznesie tyle lat to nie zwróciłeś uwagi na to wszystko? Nie zauważyłeś że Randy Orton powrócił parokrotnie silniejszy i dużo bardziej zmotywowany? Nie zauważyłeś że jesteś słabszy? Nie zauważyłeś że pchasz się pod rozpędzony pociąg? Rozumiem Edga bo to zwykły idiota który teraz zapewne obmyśla jak z tego wszystkiego uciec... Zapewne zastanawia się jak wrócić do czasów gdy nie miał godnych przeciwników. Zapewne zastanawia się jak wrócić do czasów gdy nie było mnie. Uważaj Taker... Bo jeszcze zostaniesz w tym starciu sam.

 

A i jeszcze jedna sprawa Undertaker... Może się przesłyszałem, może coś źle zrozumiałem... Ale czy Ty ostatnio nie nazwałeś mnie cipką? Serio... cipką? Wielki Undertaker, "legenda" biznesu, American Bad Ass, Phenom, Deadman nazywa swojego przeciwnika "cipką"? What? Od kiedy to zamieniłeś się mózgami z 13 latkiem? He? Jesteś żałosny Taker... Ostatnio powiedziałem że jesteś cieniem samego siebie, jednak widzę że się myliłem. Ty jesteś jakimś pieprzonym żartem. Obrażasz wszystkich którzy stali za Tobą przez te wszystkie lata. Nie wiesz kiedy przestać, nie zauważasz zmian... Jesteś zaciętym trybem w maszynie... Trzeba Cię wyeliminować... Dla Twojego dobra, dla dobra wszystkich... Dla dobra wszystkich którym przyjdzie żyć w nowych czasach... W nowej erze... W The Age Of Orton... Pogódź się z tym...

  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

abgezau9rtj0a0gr.jpg

 

I mam odpowiedź, na jaką czekałem. Wiedziałem, że AJ L... AJ Styles zareaguje na moją wypowiedź i przemowę MVP. Uważasz się za fenomenalnego, ale tak nie jest, bo ty jesteś nienormalny, a nie fenomenalny i czas, żebym pokazał ci, kim tak naprawdę jeszcze jesteś. Pracowałeś w TNA i tam nie uchodziłeś za najlepszego, bo są zawodnicy o wieeeele lepsi od ciebie. Cała prawda o TNA jest taka: "Trafiają tam zawodnicy, którzy nie mają szans na pojawienie się w WWE." Ja sam miałem ofertę z TNA, ale nie jestem głupi i odrzuciłem ją szybciej, niż do mnie doszła. Twój dorobek pasów jest całkiem spory, ale... zdobycie pasa w TNA to żaden wyczyn. Tylko spójrzmy, jakich miałeś tam rywali. Ric Flair, Hulk Hogan? Cenna rada życiowa dla ciebie, Lee. Chwal się zwycięstwami, ale gdy jesteś pewien, że nikt tego wyczynu więcej nie powtórzy. Stosując się do tej rady, pochwalę się tym, że jestem 9-krotnym Intercontinental Championem i jestem pewien, że nikt tego wyniku w najbliższym czasie nie przebije, a na pewno nie ty, bo gdzie ci do WWE... Nie ma pasa, którego bym nie zdobył. Zdobyłem wszystko poza pasem Div. Swoją drogą to pas dla ciebie, bo AJ Styles to prawie, jak AJ Lee i cały czas mi się myli. Nawet z wyglądu przypominasz Divę, ale koniec tych obelg na twoim poziomie. Nie potrzebujesz żelka i Anda, żeby nas pokonać? Czyżbyś chciał zmienić ten pojedynek w Handicap Match? Rzucasz słowa na wiatr, bo mówisz, że sam byś nas pokonał, ale tak naprawdę trząsłbyś swoimi babskimi gaciami na myśl o walce 1-3. Wychwyciłem kolejny moment z twojej wypowiedzi. Zacząłeś mówić o fanach, ale co ty tam możesz wiedzieć, skoro ty nie masz fanów? A tym bardziej prawdziwych? Styles, wchodzenie na narożnik i skakanie z niego jak idiota nie czyni cię najlepszym. Styl walki High-Flyer jest dla zawodników, którzy nie dysponują siłą. Rey Mysterio jest odpowiednim zawodnikiem na HF, ale ty? Patrząc na ciebie, jako na High-Flyera przypomina mi się sytuacja, kiedy widziałem, że nastolatki bawią się na placu zabaw. Po prostu High-Flyer to nie zabawa dla ciebie. Nie jestem High-Flyerem, ale znam wiele osób, np. Rey Mysterio, które nimi są i to dzięki nim wiem, co oznacza bycie High-Flyerem. Z ich opowiadań wynika, że ty nim nie jesteś. Nie potrafisz znaleźć sobie alternatywy na twój brak siły i to jest powód, czemu "latasz". Cieszę się, że wspomniałeś o tym, jak Anderson mnie pokonał. I co tu dużo mówić, masz rację. On mnie pokonał, ale ja nie jestem zawodnikiem, który da sobie w kaszę dmuchać. Zamierzam wziąć odwet za to, co zrobił And 3 sierpnia. Inni na moim miejscu dawno schowaliby głowę w piach i cofnęli się w cień, ale ja tak tej sprawy nie zostawię, bo nie jestem tchórzem, a Anderson pożałuje tego, co zrobił tydzień temu! Powtarzasz się, Lee. Bycie teamem na jeden wieczór nic nie da, to nie jest sposób na uniknięcie lania od naszej ekipy. Przecież wy się nie lubicie i prawicie sobie słodkie komplementy jak stare małżeństwo. Co innego my. Ja i Rey w 2009 roku w WWE walczyliśmy wiele razy przeciwko sobie i wiemy, na co nas stać. Nasza trójka jest przyjaciółmi, a wy, soliści chcecie się połączyć na jedną noc, ale to jest ucieczka od przeznaczenia, którym jest nasza wygrana. Oczywiście, to będzie nieudana ucieczka. Już dawno zapomniałem o Elimination Chamber i nie chcę do tego wracać, bo to historia. Ten materiał filmowy uważasz, że wyjdzie ci na plus, ale jest wprost przeciwnie. Przez to tylko malejesz w moich oczach, ponieważ: 1) Sędzia wszystko widział. 2) To była walka bez dyskwalifikacji. 3 sierpnia Anderson wykonał Low Blow, dzięki braku tych dwóch punktów. Ale teraz nie jestem sam i moi kolesie przypilnują Anda, ciebie i żelka, aby któryś z was otrzymał Codebreaker, 619 i Ballin! To by była nawet fajna kombinacja. A ja dopilnuję, żebyś dostał ją ty i And!

To, co teraz powiedziałem to prawda. Moi rywale muszą się bać, ponieważ ja...

ZAMIENIAM SŁOWA W CZYNY, JEŚLI ŻADEN DUPEK ANDERSON I JEGO PRZYDUPASY NIE OSZUKUJĄ!!!

  • Posty:  101
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kennedy%20shirt.jpg

 

Mister Anderson stoi oparty o automat z napojami, gdy dostrzega go Kamerzysta podchodzi i pyta czy ma zamiar skomentować ostatnie słowa Chrisa Jericho

 

Witam Cię Chris! To świetnie znowu usłyszeć Twoje dziecinne wymówki, przyznam się, że trochę było mi ich brak. Na początek chciałbym Ci wyjaśnić, że Ja wcale nie oszukuję, lecz gram na swoich zasadach. Tak to prawda! Więc chyba logiczny jest fakt, że jeżeli wszedłeś mi w drogę to ty tak samo grasz na moich zasadach. Twierdzisz, że mógłbyś odwołać się do zarządu o anulowanie wyniku walki? Czy ty w ogóle rozumiesz samego siebie? To jest WRESTLING a nie jakieś pieprzone szkolne zawody w pieczeniu ciastek!! Zrozum to, że Ty wcale nie zamieniasz słów w czyny... wypowiadasz coraz więcej słów, które nie są poparte żadnymi czynami. Nie obchodzi mnie kto jest w Twojej drużynie, zresztą wyraziłem już swoje zdanie o Was. Myślicie, że jeżeli cały czas komplementujecie się nawzajem, to pomoże wam to w zwycięstwie nad nami? Tak? No właśnie nie! Co prawda nasza drużyny składa się z indywidualności, których interesuje tylko solowa kariera, ale jesteśmy profesjonalistami i jeżeli jest taka konieczność, to będziemy współpracować jak najlepsi kumple! I być może w niedługiej przyszłości będę toczył zażarty konflikt z którymś z nich, to tego wieczoru będziemy tworzyć jedność, tak na ten jeden jedyny wieczór! Widzę, że zaczynacie już narady przed naszym starciem tak? Hehe jesteście naprawdę dziecinni, myślicie że wasz absolutny brak umiejętności da się zastąpić ''współpracą''? To jest serio zabawne. Chris wiem, że pragniesz rewanżu i chcesz się odegrać za ten dewastujący Green Bay Plunge, który sprawił mi więcej przyjemności niż kiedykolwiek. Ale w Twoim wypadku jest to niemożliwe, członkowie Twojej drużyny to zwykli nieudacznicy a Tobie już pokazałem moją wyższość. Wiesz co? Nasza drużyna ma coś co pozwala nam odnieść wielki sukces... ma Mnie! Charyzmatycznego i przywódczego Mr. Anderson'a, który skazany na zwyciężanie! Teraz chciałbym podziękować Styles'owi za ukazanie tego materiału z Twoim udziałem Chris.. Bo chociaż jako jedyny i niepowtarzalny Asshole nie podoba mi się tak dziecinada, wykręcanie się nagraniami etc... to ten film pokazuje całą prawdę o Tobie. Oskarżasz mnie o coś, co sam robiłeś dużo częściej You freakin' son of a bitch! Więc przestań już mówić, zamilcz, wróć do domu, weź do ręki zwykły kalendarz, zaznacz na nim datę 17 sierpnia 2011 roku i cierpliwie czekaj na ten dzień, w którym po raz kolejny Cię upokorzę! Pozwolę sobie jeszcze raz przedstawić wasze szansę na nadchodzącym Collison... Rey może i lata wysoko, ale na pewno nie wyżej niż AJ Styles, więc 1-0 dla NAS! MVP może i siedział w więzieniu, ale nie jest, az tak groźny jak Dolph Ziggler, więc 2-0 dla NAS! A Ty.... Tobą zajmę się osobiście Y2J!

 

Anderson już chcę odchodzić, ale zawahał się na chwilę, po czym wystawił rękę w górę, za chwilę pojawia się jego mikrofon a Ken dopowiada

 

LADIES AND GENTELMAN WITH A SPECIAL DEDICATION FOR CHRIS JERICHO-- MISTTTTTEEEEEERRRRR AAANNNNNDDDEEERSSSSOOONNN..... ANDERSOON... kapitan Perfection and Phenomenal Assholes!!

 

Anderson kończy wypowiedź zostawia mikrofon, który unosi się w górę i żegna się z człowiekiem odpowiedzialnym za przeprowadzanie wywiadów, odchodzi, ale po chwili szybko wraca wyrywa mu mikrofon i jeszcze raz krzyczy

 

ANDDDDDDEEEEEEEEERRRRRSSSSSSOOOONNNN!!!!!!!

 

Po czym ostatecznie odchodzi

Twitter: dLusik

 

''For the hundreds of fans who tell me to go to WWE every week, this is for you... COME TO IMPACT WRESTLING MOTHERFUCKERS! Thursdays on SPIKE!''- Rob Van Dam.


  • Posty:  415
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Angel%2Bde%2Boro.jpg

Angel idąc spotyka kamerzystę i odrazu go zaczepia.

Witam. Dawno nie udzielałem wywiadu więc pora na to. Pewnie nie wielu mnie zna ponieważ jestem tu jednym z nowszych zawodników. Nie będe mówił o moich zdolnościach ponieważ to wszystko słyszeliście w poprzedniej rozmowie. Teraz chcę poruszyć temat wrestlerów. Również tych nowych. Na początek Mr.Anderson. Anderson jest nowym i bardzo dobrze prezentującym się zawodnikiem. Do niego nie mam żadnych zastrzerzeń. Chętnie bym z Tobą zawalczył ale ostateczny głos ma nasz chairman. Chris Jericho. Ten typek mnie denerwuje swoimi aroganckimi komentarzami wobec innych. Mam nadzieje, że zareagujesz na moją krótką ale sensowną wypowiedz o Tobie. Dobra teraz komunikat dla wszystkich zgromadzonych.... Była mowa w newsach o nowych wrestlerach. Byli wymieniani Chris Jericho, Mr Anderson, Randy Orton... Ja nie zostałem wymieniony. Owszem jestem mniej znanym wrestlerem od Nich ale pora by ANGEL DE ORO ujawnił się i pokazał na co go stać. Wyzywam każdego kto odpowie na moją przemowę. Tak jestem pewny siebie ale wiem, że osoba która się ze mną zmierzy nie wyjdzie cało z ringu. Najbardziej chciałbym zmierzyć się z Mr.Andersonem ponieważ wygląda na bardzo wymagającego więc byłbyś idealnym przeciwnikiem dla mnie.

Kamerzysta odchodzi ale Angel po chwili podbiega. Wyrywa mu mikrofon i krzyczy.

AAAAAAAAANDDDDDDDDDDDDDDDEEEEEEEEEEERRRRRRSONNNNNNNNNNNNNNNN !!!

Następnie z lekkim śmiechem oddaje mikrofon i odchodzi.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...