Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Collision Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

010806litaedge3.jpg

Kamera w szatni Edge'a. Edge siedzi na kanapie, obok niego siedzi Lita, która głaszcze go po włosach. "Rated R Couple" ogląda końcówkę walki wieczoru z Nowhere to Hide. Oczywiście Edge trzyma w rękach WCE Undisputed Championship...

Zaczyna mnie to powoli irytować. Zachowanie niektórych osób jest po prostu irracjonalne. Irracjonalne...? Nie, to zbyt ładnie powiedziane. Zachowanie niektórych osób jest...poniżej poziomu krytyki...? Tak...tak można powiedzieć. Oczywiście mówię tutaj o gościu, który chyba nigdy nie zrozumie, że jest najniżej w hierarchii Wrestle Championship Entertaiment. Booker...nie spotkałem nigdy tak upartego a zarazem tak żałosnego człowieka jak ty. Ile razy jeszcze chcesz dostać ode mnie łomot...?! Ile jeszcze razy będziesz błagał o walkę ze mną...?! Po co ci to, głupcze...?! Po co ci kolejne upokorzenie...?! Jesteś beznadziejny tak samo jak te twoje powiedzonka. Prawda jest taka, że potrafisz tylko gadać, a w tym też nie jesteś lepszy ode mnie. Pokonałem cię dawno temu jeszcze na Our World. Była to walka o miano pretendenta do WCE Championship. To miała być nasza ostatnia walka. Nie masz za grosz honoru a tym bardziej szacunku do mnie! Jak śmiesz prosić mnie o kolejną walkę...?! Chyba coś ci się pomieszało w główce podczas naszej walki na Our World, he? Zbyt mocno upadłeś na matę po moim końcowym ruchu? Booker...twoje słowa nie robią na mnie żadnego wrażenia, możesz gadać co chcesz, możesz się wygłupiać przed tymi debilami na widowni, jak dla mnie możesz nawet zacząć skakać po drzewach i zrywać banany, nie zrobi to na mnie najmniejszego wrażenia. Spójrz gdzie teraz jestem ja a gdzie ty. Walczyliśmy wiele razy jeszcze na CrashDay, byliśmy praktycznie na równi, obydwaj zaczynaliśmy w tej federacji od początku i co? Spójrz gdzie jestem ja a gdzie ty! Ja jestem teraz mistrzem tej federacji, jestem pierwszym w historii "Rated R WCE Champem" a ty...? Kim ty jesteś, Booker?! Spadłeś na najniższe miejsce w hierarchii! Teraz wyprzedzają cię jacyś frajerzy biegający w kuloodpornych kamizelkach, czy też fagasy biegające w futrach i udające gwiazdy porno! Spadłeś w moich oczach jeszcze bardziej niż przed kilkoma miesiącami. Nie zasługujesz na szansę walki z mistrzem. Nie zasługujesz nawet na to, żeby stanąć obok mnie! Ba! Nie zasługujesz nawet na to, żeby zmywać moje naczynia! Ktoś taki jak ty nie zasługuje na nic! Na tym świecie jest istotny podział, Booker. Są ludzie tacy jak ja, ludzie którym się usługuje, ludzie którzy mają wszystko - sławę, pieniądze, wszystko co najlepsze. Oraz są ludzie tacy jak ty...ludzie, którzy usługują takim jak ja! Od samego początku byłem skazany na sukces, kiedy tylko przyszedłem na świat wszyscy wiedzieli, że urodziłem się pod szczęśliwą gwiazdą i będę kimś! I co? Sprawdziło się? Jak najbardziej!

Lita wstaje z kanapy, idzie za nią i zaczyna masować Edge'a...

Oooo yeah...na czym to ja skończyłem...? A tak...Booker...pozwól, że powiem to wprost gdyż jak do tej pory mogłeś tego nie zrozumieć. Nigdy nie dostaniesz szansy na walkę o mój pas! WCE Undisputed Championship należy do mnie! Wyobrażasz sobie siebie jako mistrza tej federacji...?! Bo ja nie. Jak dla mnie jesteś skończonym frajerem, który na siłę próbuje się wybić, dostać się na szczyt. Nigdy nie zajmiesz mojego miejsca, słyszysz...?! Nigdy! Możesz zapomnieć o walce ze mną na Super Summer Events. Ta gala to wielkie wydarzenie, jeszcze większe niż Nowhere to Hide, dlatego nie zasługujesz na to żeby tam być. Ja pojawie się na SSE dlatego, że jestem mistrzem! Pojawie się tam dlatego, że jestem największą gwiazdą tej federacji. Co przemawia za tobą? Nie masz nawet połowy tego co ja. Spójrz na mnie...jestem młody, silny, przystojny, wysportowany...ty nie masz żadnej z tych cech. Na twoim miejscu zmieniłbym profesję i zajął się czyszczeniem klatek w zoo, tam na pewno byś się sprawdził. Zrozum, że już dawno znudziłeś się ludziom! Zrozum, że oni mają ciebie dość, nie chcą cię oglądać! Mam nadzieje, że po tym co powiedziałem odechce ci się walki ze mną na Super Summer Events. You hear it, bitch...?! I hope so!

Znowu ty, Tuptuś...?! No od bidy niech będzie. Ostatni post dzisiaj :P

  • Odpowiedzi 581
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    44

  • Clown.

    34

  • T0meq

    33

  • Mr. Underson

    28

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jako, że są wakacje: chęci stają się coraz mniejsze, coraz więcej osób wyjeżdża.. mamy dla Was idealne wyjście. Nasz pomysł wygląda następująco. Gala odbędzie się dopiero TRZECIEGO SIERPNIA! Dodatkowo, każdy do tej pory będzie mógł napisać TRZY POSTY. Liczą się wszystkie napisane po PPV. (tych napisanych między zakończeniem NtH a dzisiaj nie wliczamy w 'złotą trójkę!') Myślę, że spodoba się Wam ten pomysł. Poniżej karta, a później newsy które max pojawią się do końca tygodnia.



 

___________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

mick1_133252a.jpg

 

Mr. Anderson vs Chris Jericho

Dwie nowe gwiazdy WCE rozpoczną i rozgrzeją publiczność na następnej gali. Obaj zrobili spore wrażenie na zarządzie, co zagwarantowało im miejsce w karcie na to mocno obsadzone show. Który z nich udowodni, że jest za dobry by występować tylko w openerach?

 

Zack Ryder vs John Cena

Mr. Woo Woo Woo był blisko wygranej na PPV jednak jak często w jego karierze, nie powiodło się. Na Collision będzie miał szansę zmierzyć się z jego 'broskim' z czasów WWE, czy teraz losy się odwrócą?

 

Sting vs Carlito

BREAKING NEWS! Nasz GM, Mick Foley dopatrzył się na PPV błędu sędziowskiego i dopiero co wprowadzone pasy tag team zostały dziś zwakatowane poprzez jednogłośną decyzję zarządu. Głodne złota Wolfpack ma dziś szansę walki z byłymi już mistrzami.

 

Triple H vs The Miz

BREAKING NEWS! Nasz GM, Mick Foley dopatrzył się na PPV błędu sędziowskiego i dopiero co wprowadzone pasy tag team zostały dziś zwakatowane poprzez jednogłośną decyzję zarządu. Głodne złota Wolfpack ma dziś szansę walki z byłymi już mistrzami.

 

CM Punk vs AeroBoy

(Non-title match) - Świeżo upieczony International Champion będzie miał szansę na pierwszy występ jako mistrz. Jego rywalem będzie jeden z uczestników championship scramble'a - AeroBoy! Młody luchador cały czas pnie się w górę, czy pokaże klasę z tak mocnym rywalem?

 

Alberto del Rio vs Booker T

Pechowy przegrany z Nowhere to Hide ma szansę na odkupienie. Zmierzy się z przyjacielem tego, który zaatakował go na PPV - również członkiem Elite Mafii. Czy spełni się jego PRZEZNACZENIE, a może Booker pokaże mu, gdzie suckas zimują.

 

+

Powrót Cutting Edge!

Edge jako świeżo upieczony WCE Undisputed Champion wraca ze swoim niezapomnianym show. Pierwszy gość, który napewno będzie jego gościem to.. tak, Mick Foley! Jednak wiemy, że nie będzie to jedyna zaproszona osoba. Drugim gościem będzie bowiem The Undertaker! Spodziewajcie się niespodziewanego.

 

 

BANG! BANG! BANG!

EDIT W KARCIE!

 

Sheamus © vs Jeff Hardy vs John Morrison

Dodatkowa walka! Po ogłsozeniu karty, zarząd zebrał isę ejszcze raz i na prośbę Morrisona realizuje on swój title shot, a Hardy dostaje rewanż za zremisowaną walkę na PPV! Sheamus ma nie lada okazję aby pokazać, że jest mistzrem z prawdziwego zdarzenia, ale i tym razem wyjątkowo musi martwić się o pas. I nie chodzi o to, że stane na przeciwko dwoch wspaniałych zawodników - Triple Threat Elimination No Disqualification Television Championship Match! O tak, to jest to. Syzkujcie sie na mocne przeżycia!

  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

5.jpg

[Kamerzysta puka do szatni The Miza, po czym wchodzi i prosi o chwilę wywiadu, Miz kończy oglądać pojedynek Tag Team z Nowhere To Hide i zaczyna mówić]

 

Well.. sporo czasu mnie tu nie było.. jesteśmy po gali PPV - Nowhere To Hide gdzie razem z moim kumplem - Caribbean COOL Carlito skopaliśmy tyłki tym meksykańskim frajerom. Mistico i Wagner.. chyba nie myśleliście, że uda wam się wygrać z niesamowitym Mizem oraz Carlito? The Bright Future to przyszłość tej federacji i lepiej, żebyście zrozumieli to już teraz, wasz Tag Team jest gówno warty i wy jesteście gówno warci.. wielcy luchadorzy z Meksyku, chcecie podbić świat? O nie! Nie w federacji, której twarzą i wizytówką jest The Miz i The Bright Future! Popatrzcie, jesteście miernotami, My mamy w teamie samych utalentowanych ludzi i to My będziemy święcić triumfy. Robicie z siebie wielkie gwiazdy, a tak naprawdę jesteście zwykłymi pajacami skaczącymi po ringu jak małpy, wracajcie do tego swojego kraju, a tą federację zostawcie pod władzę Amerykanów. Jak się potem okazało pasy zostały nam zabrane, co to ma być? Ale nie o tym teraz mowa, ale o tym co stało się po walce.. co to do cholery miało być?! Pokaz dominacji tej marnej stajni ? Really!? Really!?, Triple H jesteś tak słaby, że musisz używać młotka jako broni? Tylko na tyle cię stać? Masz czelność atakować mnie? Niesamowitego Miza?! I to jeszcze po walce? Jednak The Miz został dostrzeżony przez bookerów i zarząd i otrzymał szansę zemsty na tym marnym wrestlerze. Coś ci powiem i lepiej dla ciebie, żebyś to zapamiętał, bo nie będę się powtarzał, nie wiem na co liczyłeś tym atakiem, ale podczas następnej gali zostaniesz zniszczony! Rozumiesz?! Nikt nie będzie mi przeszkadzał w dążeniu do osiągnięcia najwyższych celów, jakim jest pas. Strzeż się, bo podczas walki będziesz w wielkich opałach i nawet twój cholerny młotek w niczym Ci nie pomoże, to samo tyczy się tego twojego koleszki - Stinga, widzę, że masz nieźle narąbane pod sufitem, żeby malować sobie twarz, boisz pokazać się prawdziwego oblicza? Jak widzicie ja niczego takiego nie potrzebuję, a ludzie napawają się blaskiem mojej niesamowitej twarzy, postury, osobowości, to ja jestem najlepszym przykładem dążenia do celu i to dzięki swojemu sprytowi i bycia niesamowitym zdobędę wszystko czego zapragnę. Jeśli Sting odważy się zaatakować mnie, nie licz na brak reakcji, Alex Riley oraz członkowie The Bright Future stoją za mną murem i w razie potrzeby zniszczą was obu raz na zawsze! Triple H będzie to najcięższy pojedynek z jakim przyjdzie ci się zmierzyć więc lepiej już teraz szykuj się, szykuj się na blamaż i destrukcję z mojej strony, raz na zawszę ja i Carlito pogrążymy tą waszą durną stajnię Wolfpack, a w szczególności ja pogrążę ciebie!..

 

BECAUSE I'M THE MIZ! AND I'M AWEESOMEEEEEE!

[Miz opuszcza szatnię, a obraz z kamery urywa się]

Na początek myslę starczy, powoli się wkręcę ;)

akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

uzytefajne.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Riow której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo!

 

My Name is Albertoooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeel Rioooooooooo! But you already know that … Taaaak! Nastąpił moment, w którym Elite Mafia zaczyna wychodzi z obiegu. Nie dośc, że Taker jest na mojej liscie sław do wyeliminowania to w dodatku karta i zarząd daja mi szansę na wyeliminowanie praktycznie całej tej hołoty! Booker T! Szykuj się, bo mimo, że to tygodniówka, mimo, że ta walka nie ma większego znaczenia to możesz być pewny, że nie odpuszczę jej, że nie dam Ci szans na wygranie tej walki i, że po tej walce będziesz, żałował, ze znalazłeś się w Scramble Match i, że po nim natrafiłeś na mnie! Jeszcze w LWO mieliśmy spotka się z wami 3 Sierpnia. Tych nieudaczników już przy mnie nie ma co nie broni mi i tak skopa Ci twój candy ass! O tak, tak gadał Rock! Teraz leży w szpitalu ze złamaną ręką i nadal ma na niej ślad mojego Lamborghini! Wolisz Porsche czy Ferrari? Ale wracając do tematu walki, a nie twojego wyeliminowania to już na Collision #2 miałeś szczęście, że trafiłeś na Rydera, a nie do walki ze mna. Człowieku módl się do Allaha, czy innej małpy w którą wierzysz za to, ze dał Ci te kilka dni dłużej pożyc w zdrowiu, bo zapewniam Cię, że jak będziesz opuszczał halę nie będziesz mógł zrobi tego o własnych siłach. Jeżeli coś kochasz to rób to za wszelką cenę. O mnie można tak powiedzie, o tobie na razie też, lecz po Collision nie będziesz mógł walczyc, chociaz dla ciebie to i tak jest obojętne. W ogóle, nie rozumiem zarządu. Chciałeś Edge’a trafiłeś na mnie! Zapewne oni już wiedzą, że Elite Mafia jest niewypałem i dlatego dają jedyną osobę która rozbije was do walki z tobą! Lecz czemu ja mam Cię pokonywa? Nie mógł zrobi tego jakis Cena, znowu zostałby bohaterem?! Nie chodzi mi, że nie chce z tobą walczyc bo bardzo chcę Ci dokopac i zrobię to! Jednak spójrz na siebie, ty mała małpeczko! Sam robisz z siebie tylko idiotę przed kamerami. Chcesz tego banana?

 

Ricardo podaje w ręce Del Rio Banana oraz dośc dużą pluszową małpę

 

Bardzo proszę, ale lepiej pomyśl, czy na pewno chcesz wychodzi ze mną do ringu. A masz tego banana, walnę Cię nim teraz prosto w głowę i to samo zrobie na Collision kiedy będziesz leżał już pokonany! O tak, nie tylko pokonam Cię, ale i upokorzę po walce! Jesteś jakimś zwykłym pajacem, nadajesz się do cyrku a nie do profesjonalnego wrestlingu! 5 TIME WCW CHAMPION! Naprawdę piękne osiągnięcie, ale z końcem WCW powinien nastąpi twój koniec, lecz ty nie potrzebnie pchasz się jeszcze tu, ale trafiłeś na kogoś za dobrego. Pokazałeś to na PPV, kiedy musiałeś prosi Takera aby wyeliminował mnie, najlepsze ogniwo! Teraz mi za to zapłacisz! Odebrałeś mi szansę na mój pas, teraz już tego nie odwrócimy. Trudno! Pozostaje mi pogratulowac twojego planu, który i tak zjebałeś bo Punk wygrał tę walke. Nie dośc, że nie wygrałeś do znalazłeś rywala, który ma za zadanie zakończy działalnośc Elite Mafii! Ten człowiek wcześniej wyeliminował już od was jedna osobę. Teraz macie nowy skład, dla mnie to nie problem! I tak pokarzę Ci, że stanąłeś w ringu z niewłaściwą osobą dla ciebie. Z osobą z wyższej półki niż ty! To ciekawe, że niektórzy stawiają mnie na równi z Bookerem czy Undertakerem. Oni są legendami, ale ja udowodniam w czasie swojej kariery, że przebijam ich popularnością. Jestem największym zawodnikiem w historii sportu. Nie wierzycie? Sprawdźcie stan mojego konta! Tak, wiem, ze pieniądze nie są tu najważniejsze, lecz mam już Dos porównywania z tymi nieudacznikami! Oni wiedzieli co robią, wiedzieli, że w WCE nie mają osiągnię i nie mają na nie szansy dlatego zaatakowali kogoś, kto tutaj jest Bogiem! Zaatakowali mnie! Booker idę po ciebie! Jeżeli jesteś prawdziwym mężczyzną, to chyba na czas naszej walki zapomnisz o swojej stajni i nikt w naszej walce nie zainterweniuje?! Lepiej abyś zgodził sie na taki warunek, bo inaczej będę zmuszony sięgnąc po coś, co dobije ciebie oraz twoją stajnię! W naszej walce nie będę matką Teresą, będę niczym Mike Tyson i zwycięstwo nad tobą pozwoli mi udowodnic, że Elite Mafia to zwyczajna banda! Banda nieudaczników pokonana przez Submission Machine’a – Albertoooooooooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeeeeeeeeel Riiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiioooooooooo!

 

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  399
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

johncenaprzedszatni.jpg

***John siedzi przed swoją szatnią. Siedzi wokół torb ze swoimi rzeczami. Kamerzysta podchodzi i włącza nagrywanie***

Witaj, chodź nie bój się. Nadszedł czas na moją pierwszą od czasu kontuzji walkę. Mam fajnego przeciwnika. Zack Ryder. Znam tego gościa już długi czas, ale to ja osiągnąłem coś więcej. Osiągnąłem wasz szacunek! Dla mnie pasy, to tylko uwiecznienie, uhonorowanie mojej pracy, ale poza tym wszystko robię dla was, moi Cenation!On jest ofermą która prawie nic nie osiągnęła. Jest mistrzem internetu, ale czy to jest coś wartę? Tutaj w prawdziwym wrestlingu liczy się tylko jak dobrze potrafisz walczyć, jakie masz warunki! Całe życie pracowałem na to, aby przystosować moje ciało do walk! Gdy już osiągnąłem to, co chciałem, wstąpiłem do WWE. To były moje pierwsze lata z wrestlingiem. Bardzo dobrze je pamiętam, a ty? Twoja pierwsza walka? Odbyła się nie tak dawno. Niedawno zadebiutowałeś i od razu dostałeś walkę o pas. Nie wiem co zrobiłeś aby skłonić zarząd do tego, ale coś Jest nie w porządku. Ja zawsze jeżeli tylko potrafię, to staram się dojść do wszystkiego sprawiedliwie! A ty? Kiedy ostatnio wygrałeś walkę? Ale cieszę się że moja debiutująca walka odbędzie się z tobą.

***Cena wstaje i wchodzi do szatni. Kamerzysta podąża za nim. John Bierze łyka wody, siada na kanapie i kontynuuje***

W karcie znalazłem się ja wraz z tobą. To mój debiut po kontuzji więc nie wiem czy będę w stanie walczyć jak przedtem, ale jak zwykle dam z siebie 110 procent. Jak już powiedziałem, to mój debiut i będę chciał wygrać mimo wszystko. A wy, moi Cenation pomożecie mi w tym. Taką mam nadzieję. W ogóle nie tęsknie za domem, ponieważ WCE to mój dom! I nic tego nie zmieni! A wy możecie mnie kochać lub nienawidzić, ale nie zmieni to faktu iż jestem w CENTRUM rozrywki sportowej! A Zack Ryder już niedługo się o tym przekona! Ja na Collision zrobię to, co robię najlepiej, czyli zwyciężę z Ryderem po niesamowitej walce! Mr. Woo woo woo, niedługo przekona się że nie warto stawać na drodze rozpędzonemu Cenie! A jeżeli mi nie wierzysz to powiem ci jedną rzecz

You Can't See Me

***Cena pokazuje do kamery swoje słynne "You Can't See Me" Po czym obraz się urywa***

 

1.jpg

 

 

 

 

Iluzja.....

 

 


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

beznazwy2sck.png

[Kamera ukazuje CM Punka z pasem WCE International Championship. Jest uśmiechnięty. Zakłada pas na ramię i zaczyna mówić.]

Czy każdy z was niedowiarkowie widzi to złoto? Widzicie moje mistrzostwo?! Tak jestem pewien że teraz większość z wątpiących chce spalić się ze wstydu. Zresztą macie racje. Jednym człowiekiem który dla mnie stał się, a w sumie od dawna był pośmiewiskiem to Alberto Del Rio. Czyż to nie ja miałem przyczynić się do zdobycia przez ciebie pasa ? Zaraz zaraz jak to on mówił? Stanie się tak jak na Collision? A jednak Del Rio. To ja zaskoczyłem wszystkich, nawet ciebie wykonaniem Pepsi Pluge. Nikt nie spodziewał się takiego ruchu z mojej strony. Ale ostrzegałem każdego z osobna że jestem nieobliczalny. Ale wystarczy o tym co było. W przeciwieństwie do Del Rio ja nie żyję przeszłością. Przede mną trudny okres. Wszystkie hieny w tej federacji rzucają się na mój pas. Ale dopóki ja jestem posiadaczem tego pasa nikt nie położy na nim swoich łap. Wiecie w sumie to jestem zażenowany. Pokonałem czterech rywali i co dostaje na kolejnej gali?! Powinienem walczyć z Edgem by udowodnić kto jest lepszym mistrzem ! Tymczasem ktoś taki jak Aeroboy będzie próbował mnie pokonać. To będzie dla mnie jakaś rozgrzewka czy jak? Przecież on nie dorasta mi do pięt ! Swoją drogą to po NtH całe LWO niby najlepsza stajnia stała się jedną wielką kupą nieudaczników. Aeroboy który rzekomo miał pomóc wygrać Del Rio odwrócił się od niego. No proszę. Cóż powiem jedno. Walka na Collision nie jest o tytuł to oczywiste. Aczkolwiek wiecie po co będzie mi ta wygrana? Moim celem jest stworzenie niezniszczalnego streaku a ten mały gnojek mi w tym pomoże. Dla mnie jesteś jednym, małym i kolejnym oczkiem które będzie dodane do moich wygranych. W moich oczach zawsze będziesz skreślony z jednego i najpoważniejszego powodu. Jesteś z tej samej krwi co ten baran Alberto. Wszyscy tworzycie jedną zasraną inwazje na Amerykę. Luchador? Meksykaniec? Gardzę wami. I co teraz zrobisz mi zamaskowany dupku? Zbijesz mnie? Skoczysz na mnie? Błagam was. Aeroboy pójdzie spać jeszcze zanim wejdzie na ring. Ale wiecie co, zauważyłem ostatnio ze jest ktoś który uważa że może odebrać mi moje mistrzostwo. Gdy to usłyszałem oplułem swój telewizor płatkami. Chrissss Jericho powrócił do federacji, w pierwszej walce podjął wyzwanie piejącego koguta i myśli że tym samym zdoła wejść na ten sam szczebel na którym ja się znajduje. Jesteś śmieszny Chris. Ja jestem na szczycie. Przez kolejne tygodnię nie odniosę żadnej porażki a tym bardziej z tobą. Dobrze ci radzę oglądaj moją walkę z Aeroboyem na Collision. Zobaczysz tam próbkę moich umiejętności i jeśli to cie nie przerazi i nadal będziesz chciał stawić mi czoło to proszę bardzo. Zostaniesz upokorzony bo jesteś jeszcze niczym w tej federacji. Myślisz że wejdziesz do tej federacji przebojem? Błąd. Ja by osiągnąć to co mam teraz musiałem wykazać się wieloma umiejętnościami których ty po prostu nie masz. Wielu pyta mnie czy nie chciałbym zmienić nazwy mojego mistrzostwa na Straight Edge Championship. Myślałem nad tym wielokrotnie i nie zdecyduje się na taki ruch. Wiele razy w historii wrestlingu różne tytuły zostały kradzione przez nieudaczników którzy normalnie nie potrafili ich wywalczyć. Coś takiego byłoby poniżeniem całej idei Straight Edge a do tego nie mogę dopuścić. Na koniec powiem tylko jedno tym wszystkim którzy aktualnie to oglądają. Razem z moim pasem dokonam rzeczy wielkich i niepojętych dla waszych tępych mózgów. WCE stanie się najświetniejszą federacją na całym świecie za sprawą swojego niepowtarzalnego mistrza CM Punka. Przeznaczenie zaczęło się wypełniać. Kurde Alberto ale chyba coś idzie nie po twojej myśli. A ty nawet nie chcesz rewanżu? Ej twoje Destiny cie oszukało? Do zobaczenia niebawem Aeroboy, Chris, Alberto. Nasyćcie się widokiem mistrzostwa którego nigdy nie dostaniecie !

[Punk pokazuje pas przed kamerą po czym odchodzi a obraz urywa się.]

Edytowane przez Gość

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

d0031151_47b127f622f94.png

 

Widzimy ciemne pomieszczenie, w nim siedzi osoba,która ma zasłoniętą twarz kapturem,po chwili go ściąga,podnosi twarz w stronę kamery...to DANIELS!!!

 

Witajcie WCE Universe!!!Możecie być zaskoczeniu i możecie nie dowierzać,ale to co widzicie to nie żadna iluzja.Do WCE przybył jedyny w swoim rodzaju,najlepszy z najlepszych THE FALLEN ANGEL...JEST TUTAJ!!!Właściwie to powróciłem bo na samym początku istnienia tej federacji byłem tutaj,ale tylko przez chwile,wolałem opuścić to miejsce i powróciłem do mojego domu do ORLANDO!!A więc dlaczego tam nie pozostałem?Proste...kto by chciał pracować z kimś takim jak Hogan?!Nikt,a na pewno nie ja!Dlatego odszedłem i teraz jestem tutaj!Teraz to WCE jest moim domem i zamierzam tu pozostać jak najdłużej!ale od razu was zapewnię,że nie przyszedłem tu popijać kawkę,a tym bardziej nie jestem tu dla was!Nie jestem tu dla was,nie jestem tu by zdobywać przyjaciół,jestem tu po to by dominować i wygrywać!W skrócie:Jestem tu dla pasów mistrzowskich!W TNA było zupełnie inaczej.Byłem tam dla fanów,cieszyłem się gdy mnie wspierali,cieszyłem się bo miałem przyjaciół.W sumie to jednego najlepszego,był nim...AJ STYLES!!Tak zgadza się...AJ.Teraz Ci mogę coś powiedzieć AJ,to co zawsze chciałem abyś o de mnie usłyszał!FUCK YOU STYLES!!!Pieprz się słyszysz pieprz się,wy również się pieprzcie!!!Już mnie nie interesujecie.Jestem tu dla kasy,wypłaty,a wypłata w moim języku oznacza...pasy mistrzowskie.Zdobędę je wszystkie!Nie ważne jak tego dokonam,nawet jeśli będę musiał iść na szczyt po trupach i tak osiągnę sukces.Nic mnie nie powstrzyma przed zostaniem mistrzem WCE!!!Nic.A jeśli ktoś wejdzie mi w drogę to go załatwię!...WCE Wrestlers....WELCOME TO MY WORLD...WELCOME TO HELL!!!

Daniels po tych słowach zarzuca kaptur na głowę i siedzi.Po chwili obraz się urywa

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

[Na ekranie pojawia się Undertaker w ciemnych okularach, siedzi na motorze i coś w nim kręci z manetką. Podchodzi do niego reporter z pytaniem o "incydent" na Nowhere to Hide". Undertaker jakby od niechcenia bierze mikrofon i zaczyna mówić.]

 

Wielu ludzi zadaje sobie pytanie o to co sie stało na Nowhere to Hide. Co niektórzy, bardziej rozgarnięci ludzie doskonale wiedzą o co chodzi, jednak niektórych nadal dziwi fakt, że podczas Scramble Matchu o International Championship w ringu pojawił się Undertaker i zrobił rozpierduche w ringu. Miałem ku temu swoje powody, ale w żadnym wypadku nie był tym powodem tytul, który był stawką tego meczu. Nie interesuje mnie ten kawałek złomu, ale miałem inne dwa powody. W tej walce brał udział mój serdeczny przyjaciel Booker T i oczywistą sprawą było, że musze mu pomóc, więc tak też zrobiłem. Co prawda Booker nie zdobył pasa, ale to już nie moja wina. Ja zrobiłem swoje, a że on spieprzył sprawe to już jego problem, jednak był jeden zasadniczy powód, przez który ofiara ataku nie była przypadkowa. Ostatnio Alberto Del Rio wyżalał się przy wszystkich jak mała ciota, że to on został zaatakowany przez złego Undertakera i jak mu to źle, bo nie zdobył pasa i takie tam duperele. Pamiętasz Albercik jak jakiś czas temu nazwałeś mnie "chłopczykiem na motorze"? Na Nowhere to Hide ten chłopczyk na motorze skopał Ci tyłek. Nie masz sie co martwić, to nie pierwsze manto jakie sprawi Ci w życiu Elite Mafia. Za dwa tygodnie następny łomot spuści Ci Booker T. Nie rozumiem cie Albercik, opuścili Cie, czy jak Ty to ostatnio mówiłeś to Ty opuściłeś swoich meksykańskich kumpli i Ty jeszcze nam grozisz?! Kim do cholery jest Alberto Del Rio?! Powiedzieć wam kim? Pieprzoną meksykańską, bogatą szmatą, która nigdy w życiu nie dostała prawdziwego łomotu, ale to sie wkrótce zmieni! Spójrz na siebie Alberto, wyglądasz jak zwykły żelowy pedałek, szczerzysz sie ciągle jak debil, aż sie prosisz, żeby Ci te ząbki powybijać... kiedy patrze na Ciebie i słysze co wygadujesz ogarnia mnie śmiech. Popatrz na mnie, dwu metrowy motocyklista, od razu wiadomo, że z tym gościem nie warto zadzierać, bo to sie może źle skonczyć. Stwierdziłeś nawet że osiągnąłem statut legendy bo kopałem dupków, kiedy ty robiłeś w pieluchę?! Po raz kolejny Ci to powtórze Albercik, skopałem w swojej karierze większych i silniejszych niż ty kiedykolwiek będziesz, nie przestraszy mnie taki dureń jak Ty. Cztery tygodnie temu zadebiutowałem w tej federacji, stoczyliśmy wraz z Jeffem Hardym walke tag teamową przeciwko AJ Stylesowi i Randyemu Ortonowi. Podczas tej walki skopaliśmy im tyłki tak mocno, że wkrótce po tym obaj złożyli Shane'owi wymówienia kontraktu i odeszli z federacji. Jeśli myślisz, że jesteś inny to mam dla Ciebie złą wiadomość, nie jesteś, a wiesz dlaczego? Because You Suck! Koniec marnowania czasu na ciebie durna pało, czas przejść do na prawde poważnych spraw. Mick Foley poinformował mnie ostatnio o "zaszczycie" jakiego dostąpie na Collision i będę gościem w Cutting Edge! Przede wszystkim chciałbym pogratulować Tobie Edge. Na prawde nie spodziewałem sie tego i jestem pod wielkim wrażeniem. Na prawde, wielkie gratulacje. Spodziewałem się tego, że po Nowhere to Hide zobacze Cie z pasem na ramieniu, ale nie spodziewałem się tego, że można upaść aż tak nisko i szczycić sie tytułem, który sie zdobyło dzięki... dziewczynie! W końcu to Lita ci pomagała przez całą walkę i to tak na prawde ona zdobyła ten tytuł dla Ciebie. Gdybym to Ja był na Twoim miejscu zapadł bym sie ze wstydu pod ziemie i zapewne każdy inny mężczyzna by tak zrobił, lecz Ty jak zwykle zaprzeczasz wszelkim prawom fizyki i masz sie za prawdziwego mistrza. Wiesz Adam, ze wszystkich dupków jakich skopałem w swoim życiu Ty jesteś najbardziej żałosny. Tu już nie chodzi o to, że masz kawałek złomu na ramieniu przy którego zdobyciu pomogła Ci kobieta i sie nim chwalisz. Tak na prawde większość swoich tytułów zawdzięczasz kobietom, jak nie Licie to Vickie, byłeś w stanie nawet ożenić sie z tym orangutanem dla tytułów. Ty sie masz za prawdziwego mężczyznę? Wiesz co? Sprawdźmy to, tak dobrze słyszysz, wyzywam cie! Albo nie. Wiesz co? Zrobimy to po mojemu! Cokolwiek sie nie stanie, jedno wiem na pewno. Podczas Cutting Edge będzie sie działo. Pamiętaj Edge, Deadman Walking!

 

 

[undertaker oddaje mikrofon, dokręca manetke, po czym odpala silnik, "pali gumę" i odjeżdża w kłębach dymu.]

motorjn.jpg

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcSPK0f5J23qZIAPqaEDyLaFRe1iRiBVZ-2VSIrIcV-5V5Hh4yRX&t=1

 

Chris Jericho w swojej szatni

 

Wszystko już ustalone! Wiem z kim walczę na Collision i nawet wiem kto wygra, ale nie czas o tym. Właśnie powstaje historia w WCE, ponieważ Chris Jericho, John Morrison, MVP są od teraz znani jako Dirt Sheet. O tak! John postara się już niedługo zdobyć Television Championship, a ja spróbuję wywalczyć International Championship, pokonując CM Punka, kiedy tylko nadarzy się okazja. Ale nie czas o tym. Nie czas nawet o tym, by pomówić o Andersonie, bo pomówimy sobie na Collision. W naszej stajni znajdują się zawodnicy, którzy mają wystarczające umiejętności, aby osiągnąć sukces w WCE. John Morrison może to uczynić już na najbliższym Collision. Mam nadzieję, że pomoże mu w tym MVP. Nasza stajnia ma ogromne perspektywy i możliwości. John Morrison z pasem już 3 sierpnia, ja mam nadzieję odniosę pierwszą wygraną po powrocie do WCE. John Morrison - mówiłem o nim już wcześniej. Ma znakomitą i świetlaną przyszłość przed sobą i zasłużenie zdobył title shota na pas TV. Kto oglądał WWE wie, co potrafi JoMo, a w WCE jest jeszcze lepszy. Na dodatek nie będzie sam walczył o pas. Są obok niego również Jeff Hardy i Sheamus, ale nie będę nic o nich mówił, ponieważ mam swoich rywali, a z tymi John poradzi sobie bez problemu. Jestem pewien, że John ten pas zdobędzie, bo stajnia we trójkę podjęła decyzję, żeby John nie był sam w tej walce. Dlatego, w jego narożniku stanie MVP. On nie jest po to, aby pomóc Johnowi, tak nie jest. On jest po to, aby zapobiec oszustwom innych. MVP nie będzie u nas na szarym końcu. Każdy jest u nas równy, a to, że MVP na następnym Collision nie będzie miał wielkiej roli, nie oznacza, że będzie tak na zawsze. Teraz jest jego kolej, później przyjdzie moja, lub Johna. A być może jakiś czwarty zawodnik będzie TT partnerem MVP...? A może po prostu zostanie tak, jak jest, bo na razie jest dobrze. Mógłbym bardzo dużo mówić o Johnie, ale jestem wręcz przekonany, że John zdobędzie pas i o to się nie martwię.

Martwię się za to inną rzeczą. Martwię się tym, że nasz pseudo mistrz, CM Punk nie dopuszcza do siebie myśli, że może stracić pas, który będzie mój. Jestem absolutnie poważny, Punk. Nigdy nie byłem tak poważny, bo gdy w grę wchodzi taka stawka staję się poważny, skupiam się i daję z siebie 100%, by moje wysiłki na treningach opłaciły się. Dla trzymania pasa na swoich barkach warto żyć. Niestety nie wejdę na szczebel, na którym ty się znajdujesz, Punk, bo jestem pewien, że wejdę jeszcze wyżej! Wiem na co cię stać, ale też nie boję się wielkiego wyzwania, którym niewątpliwie jesteś. Jednak popełniasz jeden poważny błąd w swoim rozumowaniu - samym kłapaniem jadaczką niczego nie osiągniesz! Do tej pory to gadanie bez końca przynosiły ci szczęście, ale wiedz, że gdy staniemy w ringu oko w oko, już nie będziesz mógł nic powiedzieć. Moich osiągnięć jest dużo, żebyś jednak je poznał, zapraszam na wikipedię, gdzie masz wszystko od A do Z. Wiem, że również masz sukcesy i umiejętności, ale one zgasną przy mnie. Zrozum, gdybym chciał przebojem wbijać się do WCE od razu naskoczyłbym na Edge'a, ale jesteś o wiele bardziej wartościowym rywalem, a na szczyt zamierzam wejść szczebel po szczeblu. Pierwszy szczebel pokonany - stajnia. Drugim jest pierwsze zwycięstwo, o które mam szanse już niebawem i postaram się nie zawieść widzów. Trzeci szczebel to właśnie twój pas. Nie jestem typem zawodnika, który pnie się w górę nie patrząc na innych i będąc aroganckim. Kiedyś taki byłem, ale zmieniłem się pozytywnie. Szkoda, że tego samego nie mogę powiedzieć o tobie i po prostu nie dajesz mi wyboru. Muszę cię pokonać, aby udowodnić ci, że jestem czymś więcej niż tylko Kanadyjczykiem z wieloma tytułami z WWE i innych federacji. Polowanie na tytuły WCE wraz z moją stajnią czas zacząć!

To, co teraz tu powiedziałem to prawda. Moi rywale powinni mieć się na baczności, ponieważ ja...

Zamieniam słowa w czyny!!!

  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

carrierlp-65559342581-098-2.jpg

 

Sting siedzi w swojej szatni... na szafce na ubrania i śpiewa sobie pod nosem.... W tym momencie wchodzi kamerzysta.

 

(Śpiew)Pomalowane na czerwono,na biało, ile farbek mi zostało (koniec śpiewu) HAHAAHA no co jest, nie widziałeś nigdy spiewającego Stingera?? Hahaha widziałeś jak ładnie pomalowałem te dwie namiastki wrestlerów?? Hahaha to mi na prawdę sprawiło przyjemność dla tego mam nadzieję że to nie ostatni raz, a w sumie.... To na pewno nie ostatni raz ponieważ teraz nasz drogi Mick Folley polecił mnie oraz mojemu partnerowi walczyć.... Oddzielnie?? No daj spokój Mick to tak nie działa, Tg Team to Tag Team, tego się nie rozbija no ale co ja tam wiem HAHAHA dostałem walkę z kolesiem który już wie jak smakują moje plakatówki, lecz w sumie pasuje mi to bo nie pomalowałem mu jeszcze jego pieknej lwiej grzywy HAHAHA oj tak, to będzie super zabawa, nie dośc że po raz kolejny upokorzę kolejną stajnię w WCE to jeeszcze sobie pomaluje... To będzie piękne lecz jakiej farbki tym razem użyć hmmm.... Białej??.... Czarnej??... A może czerwonej no sam do jasnej cholery nie wiem, ale cóż, słyszałem ostatnio kilka komentarzy że mi odbiło, że tak rasowy zawodnik nie powinien tak się zachowywać, Ale jak zachowuje się prawdziwy zawodnik?? Lata z fryzurą z lat 70'ych i pyta czy to jest fajne czy nie fajne?? A może lata i krzyczy im awsome?? I Dont Think So!!! Hahahaa takich palantów trzeba ośmieszać, ponieważ to oni ośmieszają ten sport. I Wracamy do punktu wyjścia czy mi odbiło Hmmm... No nie wiem mi to pasuje, od lat tak dobrze się nie bawiłem...

 

W tym momencie Sting zeskakuje z szafki, bierze farbki i maluje na drzwiach wielkiego, czerwonego wilka. po czym mysli chwilkę podchodzi do szatni Carlito miesza farbki w dłoni i rozmazuje je na drzwiach jego szatni.

 

O tak Carlito tak będzie wyglądała twoja buźka po tym jak z tobą skończę, po co mam się ograniczać do jednego koloru skoro mogę mieć wszystkie HAHAHA. Taaaak to dzieło przemawia do mnie lepiej niż co kolwiek. Widzisz Carlito ty i twój koleżka nawet nie potraficie porządnie wygrać pojedynku, skoro już Mick dopatrzył się błędu sędziowskiego to znaczy że jesteście zwykłymi niedorajdami które nie mają prawa nosić pasów Tag Teamowych. jesteście co najmniej o piec półek niżej niż My, My nie pozwolilibyśmy sobie na żaden bład a wy?? Zachowaliście się jak zwykli amatorzy którzy nie znają podstaw tego sportu... Ale wasze nędzne zachowanie już niedługo będzie mieć kres zwłaszcza twoje Carlito gdy dopadnę cię w ringu i rozszarpię tak jak wilk roszarpuje biedną sarenkę... (śpiew)Więc Chodź pomaluje ci twarz na biało i na czerwonooo(koniec śpiewu)

 

Sting z piosenką na ustach przeplataną z chaotycznym śpiewem udaje się spowrotem do szatni Wolfpack.
sig.png

  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zack-Ryder-93.jpg

Nowhere to Hide.. Nie ukrywałem się.. Byłem przez chwilę upragnionym mistrzem! Jednak nie udało się. Nie warto już o tym myśleć. Należy patrzeć w przyszłość, to ja jestem przyszłością! Muszę utrzymać formę, podnieść głowę, nie przejmować się, postawić włosy i brnąć dalej. W końcu nazywam się Zack Ryder! Ale zaraz zaraz, kto będzie moim przeciwnikiem na najbliższej gali.. WOW!



 

Hello?! Gdy dowiedziałem się kto jest moim przeciwnikiem na następnym Collision, te słowa same cisnęły mi się na usta - ARE YOU SERIOUS BRO?! John Cena? Do niedawna byliśmy ziomkami, champami, fist-pumpowaliśmy razem jak szaleni. Ale jak jest teraz.. po tym co zobaczyłem co wygaduje na mnie na backstage'u musiałem powiedzieć to jeszcze głośniej - ARE YOU SERIOUS BRO?! To nie jest ten sam John! Jednak należy zadać pytanie, czy mi to przeszkadza.. tak z grubsza.. to nie! Przynajmniej będę mógł bez żadnych skrupułów pokazać mu gdzie jego miejsce! Jak możesz teraz nazywać mnie ofermą! Takimi słowami tylko pogarszasz swoją sytuację. Widać, że Twoja pamięć jest bardzo krótka i bardzo ulotna. i wiesz co masz rację.. masz rację John. W tym biznesie, a zwłaszcza w WCE liczy się to jak dobry jesteś w ringu. A uwierz mi.. jeszcze nigdy nie byłeś ze mną w ringu, jednak pod koniec sierpnia.. Twoje błędne mniemania o mojej osobie rozwieją się z mgnieniu oka. Kiedy uderzę z Rough Ryderem.. boom! One, two, three i ten John, którego fani znają od bardzo dawna odejdzie w niepamięć. Bo w końcu kto kiedyś myślałby, że wielki, niepokonany, idol wielu.. wieeeeelu ludzi John Cena przegrywa z.. Zackiem Ryderem. Ja nigdy nie podważałem tego faktu, że jestem lepszy od Ciebie! Tylko jeszcze ludzie się o tym nie przekonali. Dziwi mnie to, że chwalisz się swoimi umiejętnościami w ringu, bo jeżeli się nie mylę to zwykle mówiłeś o trzech słowach: Hustle, Loyalty, Respect. Widać, że coś z Tobą nie tak. Ja chcę walczyć na Collision z tym starym Johnem! Chcę się zmierzyć z osobą, która da z siebie wszystko kiedy to oczekuje. Bo największą satysfakcję da mi pokonanie silniejszego rywala. Tylko wtedy będę wiedział, że takie walki to dla mnie zdecydowanie za mało. Dziwisz się dlaczego od razu po swoim debiucie dostałem walkę o pas? Należała mi się! O tak! Wiesz dlaczego? WCE.. to moja praca - ale i tak daję z siebie wszystko. Pasy mistrzowskie? Prędzej czy później przyjdą - jednak ja cały czas pozostaję szczery! Nie jestem jak Ty - gdy już miałem walkę o pas na wyciągnięcie ręki.. opuściłeś federację. A Ty teraz wracasz i nazywasz to miejsce swoim domem. Może jeszcze powiesz, że nigdy nie odejdziesz? Wtedy jeszcze bardziej staniesz się tym kogo tak bardzo nienawidzisz.. Dwaynem. Twoi.. 'Cenation' ile razy ich okłamałeś? Ile razy mówiłeś im to czego chcieli usłyszeć, zamiast tego co było szczere i prawdziwe. Chcesz ich uszczęśliwić jednak tak naprawdę sprawiasz im wielką krzywdę. Krzywda.. to coś co spotyka nas bardzo często. Szczególnie przy naszej pracy. Ale na najbliższej gali.. skrzywdzę Cię John. I zrobię to na serio. Stanę Ci na drodzę! Przeszkodzę w drodze na szczyt! Dlaczego? Bo mam taki kaprys? Bo sprawi mi to przyjemność? Bo od dawna chciałem Ci pokazać, że jestem od Ciebie lepszy? Napewno tak, ale w szczególności dlatego, że.. MOGĘ! A więc teraz, Take Care.. Spike your Hair - WOO WOO WOO! YOU KNOW IT, BRO!

  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

edge7.jpg

Ciemne pomieszczenie. Po chwili na środku pokoju zapala się światło, dzięki któremu możemy zobaczyć dwie postaci. To WCE Champion Edge oraz Lita...

To znowu ja. Pierwszy w historii "Rated R Undisputed Champion" ! Heel yeah! Stęskniliście się...? Szczerze, to nic mnie to nie obchodzi. Wczorajsza impreza daje mi się jeszcze we znaki, ale musiałem tu przybyć. Musiałem ponieważ dowiedziałem się, że pewien gość ma do mnie widocznie jakiś problem. Tym gościem jest wielki, straszny The Undertaker. Wielki, straszny, lubiący mrok, praktycznie nie wychodzący na słońce...hmm...coś mi tu nie pasuje. Undertaker...jak wszyscy wiedzą będziesz jednym z gości w najlepszym programie w historii wrestlingu. Będziesz gościem w moim autorskim programie - legendarnym "Cutting Edge". Jak się z tym czujesz? Powinieneś czuć się zaszczycony. Nie każdego spotkał taki zaszczyt jak ciebie w tej chwili. Mniejsza o to...mówisz, że na Cutting Edge będzie się działo? Mówisz, że będzie tam jakaś akcja? Heh...ciekawe co ktoś tak beznadziejny jak ty może zrobić komuś tak doskonałemu jak ja. No co mi zrobisz, Taker? Przyssiesz mi się do szyi i wypijesz moją krew? No bez jaj...zarzucasz mi, że to Lita zdobyła za mnie WCE Undisputed Championship...ja zupełnie tak nie uważam. Racja, moja słodka Lita pomogła mi w tej walce, ale...tylko pomogła. Nic więcej. Nawet nie wiesz przez co przeszedłem żeby być w tym miejscu, w którym teraz jestem...na szczycie! Teraz ja siedzę na tronie, teraz to ja jestem mistrzem tej federacji, Ja! Nie wiesz ile przeszkód musiałem pokonać, nawet nie masz pojęcia ilu rzeczy musiałem się wyrzec...ale opłaciło się. Przykro mi, że uważasz, że jestem żałosny. Naprawdę mi przykro, dude. Nie widać tego po mnie? Według ciebie mogę być żałosny, ale prawda jest taka, że...to ja jestem mistrzem WCE, a nie ty. Jak się z tym czujesz? Nie odpowiadaj, nic mnie to nie obchodzi. Zresztą jakim prawem zarzucasz mi, że jestem jak to powiedziałeś...żałosny? Spójrz w lustro, dude. Skóra, chusta na głowie, ciemne okulary, motocykl...być może kiedyś to robiło wrażenie, ale nie teraz. Teraz czasy się zmieniły, jednak ty pozostałeś w tamtej erze. W twojej erze, która minęła już wieki temu. Teraz żeby zrobić na kimś wrażenie trzeba być takim jak ja...przystojnym, inteligentnym, utalentowanym...ty nie masz żadnej z tych cech. Straciłeś wszystko, teraz jesteś jedynie cieniem samego siebie sprzed kilku lat! Prawda w oczy kole, co...?! Być może kiedyś czułem przed tobą respekt, może nawet troche się ciebie bałem, ale kiedy stanąłem z tobą w ringu...strach zniknął! Stanąłem z tobą twarzą w twarz i teraz wiem, że niczym nie możesz mnie zaskoczyć. Teraz jesteś dla mnie jedynie starym, spruchniałym dziadem gadającym od rzeczy. Chcesz ze mną walczyć? Chcesz dostać szansę walki o WCE Undisputed Championship? Hmm...pomyślmy...na pewno jesteś ciekawszym rozwiązaniem niż ten frajer Booker T...Hmm...ok. Przemyślałem to wszystko i wiesz co? Moja odpowiedź to...nie! Tego się nie spodziewałeś, co? Koniec końców musiałeś się liczyć z odmową, co? Nie myśl sobie, że się ciebie boję czy coś z tych rzeczy. Po prostu jesteś dla mnie zbyt malutki, ktoś taki jak ty nie powinien nawet patrzeć na WCE Undisputed Championship. Na twoim miejscu pomyślałbym nad zmianą profesji...sam nie wiem...mógłbyś sprzątać w metrze, albo coś...sam nie wiem. Świat wrestlingu, który znasz to przeszłość, stary. Przyszłością jestem ja...przyszłość to mój świat! Świat, w którym rządzę ja, świat w którym to ja jestem mistrzem! You hear it, bitch...?! I hope so! Nawet jeśli Mick Foley spróbuje w jakiś sposób sprowokować walkę między nami to wiedz, że nie ucieknę przed tobą z ringu! Nie będę jak Shelton Benjamin, nigdy nie przyniosę wstydu tej federacji! Do ciebie tyle, Taker. Przemyśl to co ci powiedziałem i wysłuchaj ostatniej rady, a zarazem prośby. Odpuść sobie, stary. Po co ci to upokorzenie? Po co ci ten ból? Jeśli ponownie wyzwiesz mnie do walki nic mnie nie powstrzyma od zrobienia ci krzywdy. Poczujesz ból jakiego jeszcze nigdy nie poczułeś...you hear it...?! Tym razem jeszcze ci odpuściłem, ale następnym razem nie będę aż tak miły...Na mnie...na nas już czas. Do zobaczenia, Taker. Do zobaczenia na Cutting Edge!

Edge podaje pas Licie, po czym wystawia ręce przed siebie i parodiując chód Undertakera opuszcza pokój...

Szefu powiedział, że mogę nie wliczać tych dwóch ostatnich postów, więc jeśli nikt się nie obrazi to ten liczę jako pierwszy ;) /636 słów bez opisów...


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

triple-h2.jpg

[Triple H wychodzi ze swojej limuzyny i prosi za sobą kamerzystę. Gdy wchodzą do szatni Triple H karze nagrywać.

A więc Nowhere to Hide minęło. I poznaliśmy nowych mistrzów TT...a właściwie to ich nie poznaliśmy, bo 2 dni później odebrano im pasy. Ciekaw jestem dlaczego ? Może dlatego, że są za słabi aby być mistrzami ? A może dlatego, że te pasy są zarezerwowane dla najlepszego Tag Team'u w WCE, czyli Wolfpack. Tak, nasz atak na "nowych" mistrzów to nie był przypadek. Pokazaliśmy, że to właśnie nam należą się te pasy i zdobędziemy je prędzej czy później. Jak nazywali się ci goście co zdobyli pasy ? Chyba Carlito i jakiś The Miz. Z tym drugim to chyba nawet walczę na następnym Collision. Taaak, kojarze go. To ten gościu co cały czas gada o tym jaki on to jest niesamowity. Tak Miz. To co zdarzyło się na PPV to potwierdzenia dominacji Wolfpack i przedsmak tego co stanie się z tobą na następnym Collision. Do tego by cię pokonać nie będę potrzebował mojego Hammer'a. Zresztą potrzebuję go tylko do tego by miażdżyć rywali. Pokonać moge ich sam bez niczyjej pomocy i tak stanie się właśnie z tobą. Jeśli chcesz mogę przyjść z moim młotem, ale wtedy ty sam nie opuścisz hali tylko będą musieli cię wynosić na noszach ! Na następnym Collision udowodnię swoją wyższość nad tobą, a Sting nad Carlito. A wiesz co to będzie oznaczało ? Będzie oznaczać to kto jest najlepszym Tag Team'em w WCE. Miz, Sting nie będzie musiał interweniować w naszej walce, bo i bez jego pomocy zniszczę cię. A Riley i te całe Bright Future nie jesteście dla Wolfpack żadną przeszkodą. Nawet nie próbujcie niweczyć naszych planów, bo i tak wam się to nie udana. Zdobycie pasów TT przez Wolfpack to przeznaczenie, którego nie można zmienić. Miz, Miz, Miz. Jedyną osobą, która jest niesamowita to... ja, Triple H ! A jedynym niesamowitym Tag Team'em jest jedyne i niepowtarzalne Wolfpack. Zresztą Sting może to potwierdzić.

Triple H:Co nie Stinger ?



Sting:Ta, jesteśmy najelpsi, a ty niesamowity. Zaraz po mnie.

Triple H:Dobra, wystarczy. To moja wypowiedź, hehe.


 

[HHH bierze z lodówki piwo i siada w swoim fotelu, a obraz się urywa]

To co stanie się 3 sierpnia to nie będzie tylko zwycięstwo w moim wykonaniu. To będzie prawdziwy pogrom ! Miz, nie będziesz miał nic do powiedzenia. Zaufunduje ci tortury jakich jeszcze nigdy nie przeżyłeś ! A teraz kilka słów Carlito. Zastanawiam kto jest gorszym wrestler'em. Ty czy Miz ? Trudno to stwierdzić, bo jesteście po jednych pieniądzach i tworzycie naprawde wyrównany Tag Team. Dwie kaleki razem. Nie macie żadnych szans w walce z Wolfpack o pasy TT. Jesteśmy czystą siłą, której nie zdoła nic pokonać. A w szczególności zwycięzca jakiegoś marnego Tough Enough i jakiś jabłkożarł z Portoryko czy gdzie ty się tam urodziłeś. Swoją drogę to jesteś kolejnym imigrantem z jakieś biednego kraju. Co, tam u ciebie nie ma innych federacji ? Wiem, WCE jest najlepszą na świecie, ale nie jest na twój poziom. Ty powin ieneś walczyć w takich galach podwórkowych jakie urządzają sobie niektóre dzieci. Tak w ogóle to nie jest normalne, walczyć na podwórku, np. na piasku. Chociaż w niektórych krajach to jedyne na co można sobie pozwolić. 3 sierpnia będzie początkiem drogi Wolfpack do zostania mistrzami TT ! Zapewniam, że ta droga będzie krótka i prosta. Czas rozpocząć grę !
ksgj.png

 

 


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

MV5BMjE3NzkzMTM1NV5BMl5BanBnXkFtZTcwNzAyNTY0Mg@@._V1._SX312_SY400_.jpg

 

Chris Jericho w swojej szatni patrzy na kartę na najbliższe show

 

Już wcześniej patrzyłem na tę kartę, ale poza walką Johna, którą z pewnością wygra nasz JoMo, nie miałem czasu tego przeanalizować. Moim rywalem będzie MISTEEEEEERR ANDEEEERRSOOON! "Przybyłem do tej federacji zdobywać najważniejsze tytuły bla, bla, bla..." Tak, tak, wszyscy rozumiemy. Oczywiście, Edge to złodziej, Edge to kłamca, Edge to Kanadyjczyk i co z tego!? Kiedyś byłeś legendą WCE za czasów Destination, ale teraz ich już nie ma, a z ciebie został tylko marny wrestler błąkający się w WCE w poszukiwaniu tytułów, ale teraz już nic nie ugrasz. Trzeba było nie odchodzić. Wiesz co, teraz skojarzyłem fakty, kiedy zdobyłeś walizkę na WM 23 w 2007 roku. A co to był za dzień? Prima Aprilis, czyli dzień żartów. Żartem kalibru Karola Strasburgera było twoje zwycięstwo, ale żarty się skończyły, gdy Edge zmienił zdanie i teraz na pewno nie żałuje swojej decyzji. Kto wie, gdyby Edge nie zdecydował się na taki krok, może nie byłby teraz posiadaczem najważniejszego pasa w federacji? Każda podjęta decyzja pociąga za sobą stado konsekwencji. A wracając do ciebie, mój Misterku, odniosłeś w WWE wiele sukcesów? O ile mi wiadomo, nie uważam, żeby United States Championship i walizka Money in the Bank były jakimiś specjalnymi osiągnięciami. Szczególnie skoro walizki nawet nie miałeś okazji wykorzystać. Więc nie wiem, jakiego masz dillera, ale poproś o połowę działki, bo co za dużo, to niezdrowo. Kanadyjczycy nie są żałośni. Każdy wie, że z Kanady wywodzą się największe legendy wrestlingu. Przykładem jest Bret Hart. Ale Edge i Chris Jericho, czyli również utytułowani zawodnicy WWE, zamierzają zdominować tę federację. Nie zapomniałem oczywiście o moich przyjaciołach ze stajni. Tylko wyobraźmy sobie ten widok: Edge - Undisputed Champion, Chris Jericho - przyszły International Champion, John Morrison - przyszły TV Champion. Brzmi imponująco, prawda? Chcesz od Edge'a usłyszeć przepraszam, tak? Obawiam się niestety, że to ja będę musiał jego przeprosić, a mianowicie za to, że... A może zacytuję to, co powiem: "Edge, przepraszam stary, za to, że nie rozniosłem Misterka w 5 minut, tylko zajęło mi to aż 10. Wybaczysz mi?" Uważam, że zły MIIIIISTEEERR ANDEEEEEEERSSOOOON to... Po prostu zły Mr. Anderson. Logiczne? Myślę, że tak. Nie wiem, czy paradując ze swoim śmiesznym mikrofonikiem, gadając bez końca, że jest się najlepszym, powtarzać do znudzenia swoje imię i bezustannie przegrywając sprawisz, że Edge będzie cię przepraszał. Na jego miejscu sam bym się z ciebie śmiał. Spójrzmy na naszą konfrontację. Na początek, sukcesy w WWE: Ja - World Heavyweight Champion, Intercontinental Champion, Tag Team Champion i tak dalej i tak dalej... Oczywiście te tytuły zdobywałem po kilka razy, a ty? Anderson - zresztą już o tym mówiłem. Więc można powiedzieć, że jest 1:0 dla mnie. Czas na drugi punkt: Fani. Tego jednoznacznie określić się nie da, ponieważ jeszcze obaj się nie prezentowaliśmy przed publicznością, ale... No nie wiem, kogo będą dopingować. Zostaje 1:0, jeśli się nie pogniewasz. I czas na ostatni punkt: Przyjaciele. Ja mam po swojej stronie prawdziwych przyjaciół ze swojej stajni! Przyjaciele są tak ważni jak najwierniejsi fani. Kiedy idzie ci źle, masz moment krytyczny, to zawsze możesz liczyć na ich pomoc i wsparcie. A ty? Nie masz nikogo, na kogo mógłbyś liczyć. Więc mamy 2:0 i dziękuję. Mówisz, że fani będą mieli przyjemność z oglądania ciebie. Błąd. Będą mieli przyjemność, kiedy ujrzą, kiedy przypinam cię do trzech, lub kiedy otrzymujesz Codebraker, albo jeszcze odklepujesz po Walls of Jericho. Dlatego przestań się wychwalać, bo odbiorę ci to, co ci zostało - twoją żałosną dumę.

To, co teraz powiedziałem to prawda. MIIIIISTEEEER ANDEEEERSOOOOON powinien się bać, ponieważ ja...

ZAMIENIAM SŁOWA W CZYNY!!!

Mogło być lepiej, ale post na bs skasował mi się i pisałem od początku, więc na jakości trochę stracił :(


  • Posty:  101
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

display_image.jpg?x=439004

Mister Anderson zamawia hamburgera w bufecie na backstage'u, kiedy to widzi człowieka ''od wywiadów'', którego przywołuje do siebie, aby odwołać się do obraźliwych słów ze strony Chrisa Jericho

Witam Cię... ehh nieznany człowieku, możesz być spokojny ''przyjacielu'', dzisiaj ani razu Cię nie obrażę, gdyż moja uwaga skupiona będzie na człowieku, który posiadł umiejętność łamania kodów i jeden taki kod postanowił złamać przypinając mnie przy okazji naszego najbliższego starcia- brawo Panie Jericho! Ale zanim złamiesz ten kod, mój kod, wiedź że już ''coś'' złamałeś. Złamałeś żelazną zasadę Mr. Anderson'a. Wszedłeś mi w drogę! A jak już wcześniej wspominałem, każdy kto wejdzie mi w drogę, ten będzie miał problemy! Zdobycie walizki to nie sukces huh? To bułka z masłem? O ile pamięć mnie nie zawodzi, to brałeś udział w takim starciu 3 razy i ani razu nie udało Ci się zwyciężyć, hmmmm a może raczej nie udało Ci się złamać kodu Money in the Bank? Tak to bardzo prawdopodobne! Mistrzostwo Stanów Zjednoczonych nie jest wielkim sukcesem? Tym swoim twierdzeniem obraziłeś całe Stany Zjednoczony! Ja jestem dumnym obywatelem USA i nie pozwolę w ten sposób obrażać mojego kraju? Ejjj wiem czemu to robisz? Bo jesteś kolejnym żałosnym Kanadyjczykiem!! Nie masz szacunku dla kraju, w którym pracowałeś tyle lat i w którym złamałeś tyle kodów. W ogóle jak to brzmi ''złamać kod''- skończ z tym bezwartościowym powiedzonkiem, zanim naprawdę Ci coś złamię Chris... Jednak za jedno chcę Ci bardzo podziękować Chris... Cieszę się, że znalazłeś dla mnie czas, bo niełatwo jest być jednocześnie żałosnym i wręcz śmiesznym piosenkarzem i dodatkowo wrestlerem. Przy okazji pozdrawiam Twoich przyjaciół z Fozzy!! Mam nadzieję, że znajdą czas, aby po naszej walce odwiedzić Cię w szpitalu? Mówiąc o przyjaciołach.. to twierdzisz, że masz prawdziwych przyjaciół, którzy Cię wspierają... bardzo mądrze Chris, gdybym przez tyle czasu śpiewał te okropne piosenki, też potrzebowałbym kogoś kto przywróciłby mi pełną sprawność psychiczną. Ja nie potrzebuję przyjaciół, a wiesz czemu? Bo w tym biznesie nie można pozwolić sobie na przyjaciół. Nigdy nie wiesz kiedy twój najlepszy przyjaciel może stać się twoim największym wrogiem. Ja nie mam przyjaciół? Ja mam mnóstwo przyjaciół, ale poza tym budynkiem, tutaj z nikim się nie spoufalam. Natomiast gdy opuszczę show po naszej walce, wtedy zadzwonię do moich przyjaciół i zabiorę ich na piwo i będziemy długo świętować moje zwycięstwo. Nawiązałeś do kibiców tak? Nie zdziwię się gdy dzieci podczas naszej walki będą krzyczeć: ''Let's go Jericho!!! Let's go Jericho!!! Let's go Jericho!!!'' a wiesz dlaczego? Bo jesteś lizusem! Zgrywasz miłego i dobrego gościa, który ma grupkę przyjaciół i żyje ''kolorowo''- sprytne Chris, dzieci to uwielbiają. Jednak fani zasiadający na widowni podczas naszego starcia, tacy fani, którzy wiedzą o co chodzi w tym biznesie odpowiedzą tej grupce dzieci... ''Jericho suck!!! Jericho suck!!! Jericho suck!!! Idąc dalej Chris, chciałbym Ci pogratulować poczucia humoru. Cytuję ''poddasz się po Walls of Jericho''- hahahahaha ha ha ha! Nie pamiętam kiedy ostatnio poddałeś kogoś tą akcją, w ostatnich latach bardzo straciła ona na wartości tak samo jak ty Jericho. Tak to prawda Chris, twoja pozycja w tym biznesie jest coraz słabsza i ty chyba sam to czujesz prawda? Widać, że szukasz czegoś nowego. Jesteś marnym piosenkarzem, próbowałeś swoich sił w ''tańcu z gwiazdami'' a wszystko dlatego, że zwątpiłeś w swoje możliwości i miałeś rację! A teraz? Powrót w wielkim stylu? I myślisz, że teraz wszyscy w WCE padną Ci do stóp i będą krzyczeć: ''Save Us!?'' Chris jesteś skończony... i im prędzej się z tym pogodzisz, tym lepiej dla Ciebie! Jak brzmią pierwsze słowa piosenki przy której wchodzisz do ringu? Chyba ''Break the walls prawda? Powiedz mi kiedy ostatnio złamałeś jakąś ścianę, kiedy zrobiłeś coś wielkiego? Znikasz Chris znikasz! Kiedy wejdziemy do jednego ringu, obiecuję Ci! Nie złamiesz żadnej ściany! Nie złamiesz żadnego kodu, Nie poddasz mnie! Nie przypniesz mnie, bo jesteś... skończony!!! Ja tylko to potwierdzę i pokaże Tobie i całemu światu, dlaczego nazywam się MISTEEEEEEEEEERRRRRRR ANDDDDDDEEEEEEEEEEEEERRRRSSSSSSOOOONN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Anderson oddaje mikrofon, odbiera hamburgera i udaje się w stronę wyjścia.

Twitter: dLusik

 

''For the hundreds of fans who tell me to go to WWE every week, this is for you... COME TO IMPACT WRESTLING MOTHERFUCKERS! Thursdays on SPIKE!''- Rob Van Dam.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...