Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Collision Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cmpunk79.png

Punk siedzi w hotelowym pokoju z Triple H rozmawiają o taktyce na Collision. Kamerzysta wchodzi do pokoju.

Już w tą środę zadebiutuję w ringu. Tak dobrze słyszeliście w tą środę. Razem z The Game’m pokonamy pseudo zawodników nazywanych ikonami wrestlingu na świecie. Mowa tu oczywiście o The Rocku i Kane, którzy w tej federacji wywalczyli maksimum swoich możliwości. Które są jak widać niziutkie. Ale jak kto lubi. Niektórzy po prostu nie potrafią walczyć lepiej. Nie mają jakiś specjalnych wymagań co do swojego poziomu. Także w środę zobaczycie mnie oraz Triple H zwyciężających w swoim wielkim debiucie dwójkę super zawodników. Teraz powiem do tego który jak podnosi brew zdychają miliony fanów na całym świecie. Wiesz co Rock. Według mnie ty jesteś już za stary na wrestling. Powinieneś zostać aktorem filmowym tak dobrze Ci to wychodzi. Możliwe że wyczuwasz trochę ironii, sarkazmu. Ja tylko stwierdzam prawdę. Chcesz zawsze być najlepszy. Zawsze musisz być na szczycie tak ? Czy to się zgadza? Zapytaj się każdego na ulicy odpowie Ci że to prawda. Ty nie robisz tego dla swoich fanów. Ty masz ich głęboko w swojej grubej dupie, wiesz dobrze że każdy pojedynczy fan na hali będzie stał za tobą, ale ty wolisz się wyprzeć im i robisz jak ty lubisz. Ty jesteś identyczny jak Mark Henry który robi tak samo, mimo że nie ma żadnych fanów w okolicy tysiąca kilometrów. Ty jesteś taki mocny w słowach, ale jak przyjdzie co do czego to spieprzasz jak najszybciej. Nigdy nie było inaczej. Czasy tego wspaniałego Rocka kochającego swoich fanów, oraz kopiącego w dupę Stona Colda, Vince’a McMahona minęły jakieś dziesięć lat temu i nie ma szans żebyś do nich powrócił. Jak byłem mały mówili… Co było nie wróci. Tutaj w Wrestle Championship Entertainment nie będzie czasów twojej świetności, nikt Cię nie pokocha na nowo, nikt nie będzie skandował Rocky Rocky… Gościu wbij to sobie prosto do głowy… wypaliłeś się ! I nawet nie ma szans żebyś powrócił ! W środę zostaniesz zniszczony, razem z tym twoim wspaniałym wielkim Kane’m . Przykro mi…



Kane dawno nie walczyliśmy razem w ringu. I po Collision nie zawalczymy znowu. Na następnym PPV nie będziesz miał szansy walczyć. Bo będziesz za bardzo poobijany na te sprawy. I mogę się założyć, że będziesz jednym z tych idiotów którzy będą się łudzić że nic się nie stało i wrócisz do walki. Ale niestety zobaczysz tylko jak z Triple H wznosimy pasy mistrzowskie tag team ! Nigdy ich nie zwrócimy ponieważ nikt nie dorasta nam do pięt, najwyżej może sobie pomarzyć o złocie jakim są pasy tag team ! Pokonamy Jeffa Jaretta i DDP ! Nie ma w ogóle innego scenariusza żebyśmy przegrali walkę. Będziemy najdłuższymi mistrzami tag team w historii WCE ! Nie mam nic więcej do dodania.

I’m The Best In The World !

 

CM Punk i HHH wychodzą z pokoju, kamera idzie za nim. Podają sobie ręce i rozchodzą się.

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 

  • Odpowiedzi 581
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    44

  • Clown.

    34

  • T0meq

    33

  • Mr. Underson

    28

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

KaneJulyentrance_display_image.jpg?1268284159

 

Well well well.... Collision już tuż tuż, już czuję zapach krwi która zostanie tam przelana, już widzę wielkie czerwone płomienie unoszące się nad ringiem... Już czuje smak waszej porażki... Tak czuję to wszystko, możecie mówić co chcecie, w słowach każdy jest mocny lecz czyny to już inna sprawa, i to po nich można poznać prawdziwego faceta, wy nie jesteście nawet zbliżeni do tego, dlatego już w tą środę ja oraz The Rock zostaniemy nowymi/starymi pretendentami to pasów tag Teamowych. Triple H hmm... tak wspominasz naszą walkę w której to ja sam zdjołem maskę, poprzednio kopiąc twój tyłek, Flair'a oraz Ortona... Tak tylu was trzeba było byś mogł się teraz szczycić tym że wygrałeś ze mną, lecz co to za wygrana w któej miało się najmniejszy udział? Gdyby nie tamtych dwóch leżałbyś na macie i nie podniósł byś się z niej przez długi czas. Skoro tak lubisz się chwalić takimi rzeczami to ciekawe co zrobisz już niebawem gdy wyślemy wasze tyłki na orbitę i spowrotem do piekła, do miejsca w którym rządzą rzeczy które kocham najbardziej... Ból... Strach... Poniżenie... Zapoznajcie się dobrze z tymi słowami, bo niebawem przekonacie się co oznaczają one w praktyce. Już na najbliższym PPV The Big Red Monster Kane oraz Brachma Bull The Rock pokażą że jesteście nic nie warci, że zarówno ty HHH jak i CM Punk powinniście się trzymać od nas bardzo ale to bardzo daleko ponieważ jesteście po prostu za churzi w uszah. Tak Punk, nie walczyliśmy już przeciw sobie kupę czasu lecz mylisz się mając jakie kolwiek złudzenie że jesteście w stanie pokonać nas, jak to powiedzieliście dwie Ikony Wrestlingu, nie lubie gdy ktoś tak o mnie mówi ponieważ to dobre dla starych dziadków którzy nie są w stanie już stanąć w ringu. Jak widzicie ze mną oraz z moim partnerem jest inaczej do dziś jesteśmy w bardzo dobrej kondycji, i jakoś nie widać by miało to się zminić, znamy swoje słabe oraz mocne punkty, lecz znamy i wasze, jeesteśmy dużo lepiej zgrani od was, a wiek dostarcza nam tylko i wyłącznie doświadczenia dzięki któremu wygramy z wami z najmniejszych problemów. Trple H pozwolisz ze cię zacytuję... A zresztą co ty masz do tego, taki nieudacznik jak ty powinien być w ogóle zadowolony że ktoś o nim mówi... Powiedziałeś Hunter że ja oraz the Rock jesteśmy tylko przeszkodą na waszej drodze, i tu masz cholerną rację... Lecz tej przeszkody nie da się obejść czy przeskoczyć, nie będziesz miał znów kilku ludzi do pomocy by znów jakimś cudem mnie pokonać... A nawet jak jakimś cudem ci się to uda to pamiętaj że za moimi plecami w narożniku zawsze będzie stał ktoś kto jest prawdziwą maszyną kopiącą tyłki, dlatego też wasze argumenty są co najmniej zabawne.
sig.png

  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

gal_wrestling-1.jpg

 

Ludzie mówili "Rock? Jak to się stało?"... "Rock! Dlaczego przegraliście, przecież obiecywałeś!"... "Rock... Niestety nie udało wam sie zgarnąć pasów tag team ale czy planujecie rewanż"... Czy Rock i Kane planują rewanż?! Czy ROCK I KANE! Teeeeeeeeeeeam Bring It! Czy Oni planują rewanż?! Czy to prawda, czy naprawdę są w stanie pokonać takie osobistości jak DDP i Double J?! Pytacie się czy Rock i Kane są w stanie ich pokonać?! To na Wrong Side Of Hell to mała wpadka! Rock już ich miał aż tu bam! Cios znikąd, ale to nie ważne... Rock i Kane mają stoczyć walkę na Collision, walkę która z góry jest wygrana... Szykuje się niezły trening, jednak nie teraz o tym... DDP! Od Ciebie Rock zacznie... Myślisz że twój Diamond Cutter zrobił wrażenie na The Rock'u?! Wiec jedno, nie wywarłeś najmniejszego wrażenia na Rockym... Jedyne wrażenie jakie na nim wywarłeś to może to że go przypiąłeś, nic więcej... To Tyle? Chyba tak... Rock ma nadzieje że jeszcze spotkasz się z nim na ringu because The Rock wants You at Collision bro! High Five! Teraz Ty Jeeeeeeeeeeeeeeef! Ale jesteś zajebisty! No Rock nie może uwierzyć! Ty w ogóle walczyłeś? Rock jakby nic nie odczuł, ale widać taki masz styl i tak Ci zostaje... No nic, każdy walczy jak potrafi a Ty jak i twój partner walczycie jak marni amatorzy, mający szczęście, jednak niedługo to się skończy... Mały sparing na Collision przed prawdziwą walką! Wtedy Rock i Kane pokażą wam kawał dobrego wrestlingu...

 

Właśnie Rock by zapomniał... Collision... Team Bring It vs. Cm Punk & Triple H.... Wszystko jasne, jednak The Rock'a dręczy jedno... Who In The Blue Hell Is CM Punk?! Kim jest gość zwany CM Punk?! Chicago Made?! Kogo obchodzi Chicago!? Czy jest Chicago? Chicago Made Punk?! Czy ktoś wie o co tu chodzi? Best In The World? Kto do cholery tym rządzi? Tak wiele pytań i jest jedna odpowiedź... BULLSHIT! Best In The World? Come On Punk, co takiego zrobiłeś dla wrestlingu? Gdzie twoje mistrzostwa? Gdzie twoi people's?! Jesteś nikim Punk, zwykłym Jabroni, który mówi "Jesteś za stary na wrestling Rock!" Really?! Czy tak jest na prawdę? Rock już nie raz w WCE pokazywał że jest coś wart! COŚ?! Małe przejęzyczenie! Rock był WCE Championem, rozumiesz to? WRESTLE ENTERTAINMENT CHAMPION! Rozumiesz to?! Największa chwałą, prestiż i inne duperele, a Ty mówisz "Rock jesteś za stary na wrestling"?! Nie ma People's?! Really?! Powiedz Punk w takim razie kto skandował Let's Go Rocky na Wrong Side Of Hell!? Okej, DDP przypiął The Rock'a, jednak to o niczym nie świadczy! Zwykły szkolny błąd i tyle. Twierdzisz Punk że Rock ma fanów w Dupie?! Wiedz jedno, rok 2004 się nie powtórzy! Już nie będzie "Toronto Smells by The Millions and Millions of your candy ass'es!" Czasy się zmieniają! Rock jest starszy, dużo starszy od Ciebie, to samo z jego partnerem, jednak jest tego pewien plus... DOŚWIADCZENIE! SZACUNEK! Rozumiesz to słowa Jabroni?! To jest coś czego nigdy nie bedziesz miał, dla Ciebie liczy się tylko kasa i jakiś głupi pas... Jednak spójrzmy kto jest twoim tag team partnerem!

 

Tosz to sam Triple H! Hunter, stary... "druhu"... Co Ty tutaj robisz?! Powiedz nie dobrze było Ci w WWE?! Byłeś przecież panem COO! God Damn It! Przecież zawsze o tym marzyłeś... Rock nie rozumie twojej decyzji, choć pewnie znów chcesz stanąć na przeciwko Rock'a... Szczerze to Rock nie jest zdziwiony, jesteś starym gnojem, ale znasz się na tym fachu i nie raz udowadniałeś że jesteś w stanie pokonać The Rock'a, jednak nie teraz, to nie twój czas... Może i Rock miał ostatnio swój słabszy okres, ale to nie znaczy że masz jakiekolwiek szanse w bezpośrednim starciu! Co prawda to walka Tag Team, ale Rock na pewno nie zapomni o tobie i kiedy tylko Kane'owi znudzi się lanie was po waszych Roody Poo Candy Ass'ach to Rock wkroczy do akcji! Clothesline! Clothesline! OMG! Spinebuster... Damn Man! The Rock is gooooooooi' for the... ROCK! BOTTOM! ROCK BOTTOM! Triple H is down! One! Two! Three! It's Over! Team Bring It Wins! It's Damn True! Jakaż piękna historia i na wasze nieszczęście prawdziwa! Rock i Kane to dwie osobistości, Rock i Kane coś tutaj znaczą a wy?! Nowy Tag Team i tyle?! To chyba wszystko, nie macie nawet zadnej walki na swoim koncie w WCE... Rock jest tutaj juz drugi Rock i czuje sie jak nowo narodzony, a Ty Triple H zobaczysz że bez HBK nie jesteś nic w stanie zrobić a Team Bring It to po prostu klasyka sama w sobie, Rock nie raz razem z Kane'm walczył w jednej druzynie a teraz to tylko kwestia czasu jak dawna forma powróci albo juz nie powróciła... Rock powie wam tylko coś o czym nie macie pojęcia! Mówicie że wam przykro jak Kane i Rock polegną?! Zobaczymy komu będzie przykro jak... Rock i Kane! TEEEEEEEEEEEEEEEAM BRING IT! Troszkę zmienią wasze buźki a później staną sie mistrzami tag team....

 

Jeszcze jedno Pytanie... HOW'S YOUR LIPS?! The Rock wants to know HOW'S YOUR FUCKIN' LIPS!? YA DON'T KNOW? SO THE ROCK TELL YOU HOW'S YOUR LIPS... THEY'RE SLAPPED ON YOUR FACE!

 

IF YA SMELALALALALALALALALALALALAU! WHAT THE ROCK IS COOKIN'!

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

39406540.jpg

**Chris Jericho udaje sie w kierunki siłowni, zatrzymuje go dziennikarz, który chce mu zadać pytanie, jednak zanim zdążył cokolwiek powiedzieć Chris zabrał mu mikrofon**

 

Tak tak tak, doskonale wiem, że wkrótce mam walke z Markiem Henrym i zdaje sobie sprawe z tego, że musze się częściej pojawiać, by dostarczyć fanom Wrestle Championship Entertaiment prawdziwej rozrywki jaką jest Chris Y2J Jericho! Musicie mi jednak wybaczyć, ponieważ rozumiecie, przyjście do nowej federacji, sprawy papierkowe i takie tam duperele... nieważne. Wkrótce gala, więc wypada się pojawić i odpowiedzieć Markowi, by miał nad czym myśleć do konca tego tygodnia. Nadszedł czas na Jericho! Zanim jednak przejde do swojego monologu i zaczne ośmieszać swojego przeciwnika, musze jednak zapytać, czy was też ten gość zanudzał tak jak mnie? Wiecie... to zabawne ale tego gościa nie trzeba ośmieszać, bo świetnie daje sobie sam rade... Mark Henry nagle wyciąga całą moją przeszłość na wierzch... Nie chodzi o sam fakt, że nigdy nie mieliśmy ze sobą wiele wspólnego i nigdy mnie w żaden sposób nie poniżył, ale zarzuca mi, że nagle zacząłem sie interesować fanami. Wiesz Junior... ludzie sie zmieniają, nie było mnie tutaj całkiem spory kawałek czasu, i stęskniłem się za tymi okrzykami, a jak na mnie reagują to ich sprawa. Fakt, nie zawsze byłem tym dobrym i w żadnym stopniu tego nie żałuje, przyznam, że nawet podobało mi sie, kiedy cała hala reagowała buczeniem na sam dźwięk mojego imienia. Teraz jednak jest inaczej, bo teraz gdy wszyscy słyszą słowa "Chris Jericho" myślą tylko o tym, że nareszcie ktoś skopie Twój durny, wielki, obrzydliwy, zakompleksiony tyłek! Zostały Ci cztery dni i radziłbym Ci sie oszczędzać przez ten czas. Wiesz Mark... ja w przeciwieństwie do Ciebie nie musze wymieniać swoich wszystkich osiągnięć by mieć szacunek wśród tych ludzi... Nie musze wspominać o tym, że byłem pierwszym w historii WWF Undisputed Championem, nie musze wspominać o tym, że najwięcej razy w historii posiadałem tytuł mistrza interkontynentalnego, nie musze wspominać o tym, że jestem wielokrotnym mistrzem świata, ze byłem grand slam championem i o tych wszystkich nagrodach dla najlepszego wrestlera które otrzymałem! Miewałem już w karierze także dłuższe przerwy niż ta i wiesz co? Po każdej zdobywałem kolejne tytuły. Słuchając tych Twoich opowiadań mam jednak wrażenie, że moje osiągnięcia są niczym przy Twoich prawda? Mówiłeś, że nawet masz swoją "halę bólu" tylko że... ona jest pusta, tak samo z resztą jak zawartość Twojej czaszki. Zdobyłeś tytuł mistrza wagi ciężkiej, jeszcze raz wielkie gratulacje za to, tylko że... co to ma ze mną wspólnego skoro mnie wtedy już nie było, bo byłem dawno w trasie koncertowej? Może jeszcze zaczniesz wmawiać nam wszystkim, że zdobyłeś ten tytuł pokonując mnie w czystej walce? Wiesz Mark... lepiej będzie jak sie zamkniesz bo tylko sie ośmieszasz, siebie i tych wszystkich ludzi, którzy zostali przez ciebie w jakiś sposób pokonani... Grozisz mi, mówisz że trafie do jakiejś Hall of Pain, cokolwiek to jest... Może nie wiem wszystkiego, ale na pewno wiem jedno. Mark Henry will never... ever... eeeeeever... eeeeeeeeeeeeeeeeever can beat Y2J! Więc na najbliższym Collision wejde na ring i powiem Ci prosto w twarz to co o Tobie myśle, po czym sprawie że cała hala, wszyscy Ci fani, którzy zasiądą na trybunach, wszystkie osoby, które będą wtedy w budynku, wszyscy fani, którzy będą oglądać gale przed telewizorem wybuchną euforią, kiedy zobaczą Chrisa Jericho przypinającego Marka Henrego i sędziego, który będzie odliczał... jeden... dwa... trzy i dobranoc Junior... walka sie skonczy, a pierwszą osobą która wstąpi do tego Twojego "Hall of Pain" będzie nie kto inny jak Ty... Junior.

 

**Chris oddaje mikrofon i udaje sie na trening**

kurde, dobrym Chrisem pisze sie znacznie ciężej niż myślałem, ale dam rade, a jak nie to najwyżej przejde turn, póki co bede walczył :)

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

annetakerbike.jpg

 

Za dwa dni wielki dzień. Za dwa dni Collision. Za dwa dni nadejdzie to, na co wszyscy czekają. Za dwa dni "wielki dominator" Mark Henry będzie spoczywał w pokoju. Możecie zastanawiać się, czemu to mówię, skoro nie mam z nim walki. Właściwie, z nikim teraz na walczę, co nie do końca mnie zadowala, lecz i tak Mark poczuje ból. Tak więc, czemu to zapowiadam? To proste. Mark uważa, że mimo wszystkich zwycięstw, jakie nad nim odniosłem, on jest ode mnie lepszy. Nie sądziłem, że Mark tak się przeje, że jego rozumowanie przejdzie do aż takiego stopnia. Mark, ja nie pokonywałem cię tylko na Wrestlemanii. Wspominam tylko o tym pojedynku, bo chętnie mówię o tym, jak wrzuca kogoś do trumny. A pamiętasz, co wtedy mi mówiłeś? Pamiętasz to? Błagałeś mnie o litość, kiedy wykonywałem ci Tombstone Piledriver. Twoje: "Taker, please!" do tej pory mam w uszach. A ty wzbiłeś się na szczyt federacji. Przypomnę ci, że ja w tej samej federacji króluję od 20 lat. 20 lat!!! A ty wciąż powtarzasz o tych swoich 15 latach, z których 14 byłeś nic nie znaczącym zawodnikiem. Powiem teraz to, co każdy po cichu mówił o tobie: Byłeś tam śmieciem. Traktowano cię, jak wielką plamę, przechadzająca się po budynku. Pas mistrzowski to nagroda za te twoje poniżenia, ale, czy warto było, Mark? Czy warto było znosić te wszystkie obelgi na twój temat, czy warto było grać miłego misia tylko po to, aby mieć ten pas? Pamiętaj, 14 lat byłeś traktowany, jak powietrze... No dobrze, przesadziłem, bo ciebie nie da się traktować, jak powietrze. Ale wróćmy do tematu. 14 lat dla każdego byłeś nikim, a właściwie byłeś odkurzaczem, a kilka miesięcy trzymania pasa nie nadrobi tego straconego czasu. Utraciłeś ten czas bezpowrotnie. Nie wiem, czemu zdecydowałeś się to wszystko znosić. Przecież TNA czekało otworem i inne federacje. Przecież, gdy Santino Marella przybył do federacji był popularniejszy niż ty, zawodnik, który spędził w WWE 15 lat. Zapewne on też za 15 lat dostanie swój moment, o ile go wcześniej nie zwolnią, ale na twoim miejscu dawno bym się wycofał. Ja sam miałem łatwiej. Vince McMahon uznał, że ktoś musi być tym jedynym, niepokonanym. Tym kimś jestem ja, ale zapewniam cię, że gdybym miał paradować w śmiesznych amerykańskich ciuszkach i dopiero po 15 latach ciężkiej pracy zdobyć pas, powiedziałbym "dość". Ty nie miałeś jaj, żeby tak rzec, więc teraz musisz tylko żałować. Ale już nie mówmy o tym, co było. Mówmy o tym, co jest teraz, a teraz obaj jesteśmy w WCE. Ty i twój pogromca, jesteśmy tu razem. Próbujesz udowodnić wszystkim, że zasługiwałeś na więcej, ale powtarzam - teraz jest za późno. To było i nie wróci. Może w następnym wcieleniu, Mark... Na Wrong Side of Hell udało ci się, nie ma tu, co zaprzeczać, ale od tego czasu już trochę minęło. Teraz ja tu jestem. Wrócił twój koszmar z Wrestlemanii 22. Marku Henry, honor straciłeś dawno temu, a jego resztki 5 lat temu, gdy leżałeś w trumnie. Straconego honoru już nie odzyskasz i sam dobrze o tym wiesz, dlatego próbujesz umieścić tych wszystkich ludzi w twoim śmiesznym Hall of Pain. Jeśli nadal uważasz, że jesteś ode mnie lepszy, to poczekaj te 2 dni. 17 listopada, Collision, Mark Henry vs Chris Jericho. Gasną światła i pojawia się koszmar Marka Henry'ego. Pojawiam się ja! Pojawia się The Undertaker! Uświadomię ci, że w WCE nie osiągniesz nic! Wiem, że na początku idę na skróty i zaczynam od tych najsłabszych, ale wybaczcie mi, zamierzam pokonać każdego i udowodnić, że jestem tym samym he Undertakerem, co kilkanaście lat temu. Mark, mam nadzieję, że będziesz gotowy za 2 dni, bo wtedy...

BĘDZIESZ SPOCZYWAŁ W POKOJU!!!

  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

punk9.png

 

Kamera znajduje się przed pokojem z napisem na drzwiach Voice of the Game ! Wchodzi do pokoju. W środku na kanapie siedzą Punk oraz Hunter. Rozmawiają i oglądają telewizję. Punk widzi kamerzystę, wyłącza TV i zaczyna mówić.

 

Welcome ya. Rocky ah ten wiecznie wmawiający sobie jedno Rocky. Jesteś naprawdę żałosny. Nie mówiąc już o twoim wielkim rozdętym ego. Jestem trochę wystraszony tym co powiedziałeś. Ty naprawdę nie potrafisz zauważyć, że ktoś po za tobą istnieje na tym świecie ? Mam wrażenie że nawet zapomniałeś o swoim tag team partnerem. Wiesz jak on się nazywa ? Wątpię, ale jeżeli tak bardzo lubisz się wywyższać. To może ja po prostu będę stał i przytakiwał Ci. Nie będę stwarzał pozorów że Cię słucham, że Cię szanuję… Będę to robił tylko dlatego żeby tobie wspaniałemu wrestlerowi The Rockowi było miło. Czekaj czekaj, wspominałeś coś o tym że byłeś mistrzem całego wspaniałego WCE tak ? Co się stało ? Wypadek przy pracy ? Czemu nie jesteś już mistrzem i spadłeś do takiego poziomu jak ja, Triple H oraz Kane ? Czyżby coś poszło nie po twojej myśli ? Co Rock ? Ja tylko pytam ponieważ nigdy z tobą nie miałem okazji spotkać się oko w oko. Ale też ja znam na wszystko odpowiedzi, może ty nie jesteś tych odpowiedzi pytań, ale wiem że Voice of The Game zna na twoje marne gadanie odpowiedź ! Mam nadzieję, że znajdziesz jeszcze czas żeby ruszyć dupę przed kamery i odpowiedzieć mi na to ponieważ jestem bardzo ciekawy wszystkiego ! Przypominam że już w czwartek odbędzie się gala Collision na której zostaniesz pokonany oraz doszczętnie znienawidzony przez wszystkich twoich fanów. Którzy myślą, że wstaniesz i powiesz nic się nie stało następnym razem będzie lepiej. Następnego razu nie będzie przyjacielu. O nie masz nawet takich szans. Nie będzie żadnego rewanżu. Niezależnie od wyniku nie zgadzam się ! Mam dobry pomysł. Może na tej gali ogłosisz zakończenie swojej wspaniałej kariery i oznajmisz że nie będziesz zbliżał się do ringu ! Co to taki dobry pomysł. Po za tym nikt nie będzie po tobie płakał. Jestem stu procentowo pewny tego że żaden szczyl nie uroni nawet łezki za tobą. A ty będziesz pewny że każdy będzie histeryzował że kochany mistrz publiczności odszedł. Odszedł z kretesem pokonany ! Ale czekaj… Przecież małe dzieci mogą oglądać Cię w filmach. Bym zapomniał. Twoje filmy są wspaniałe. Zajmij się tym a nie zaśmiecaj ludziom czas gadając że ociekasz świetnością w ringu jaki po za nim. Kto Cię przypiął na PPV Wrong Side of Hell ? DDP ? Kto to jest. Jakiś jabroni który tylko myśli o jednym ? Nie. Według mnie to jest bohater narodowy który powinien być czczony przez wszystkich. Bo w końcu zatrzymał tego wspaniałego Rock’a. Którego nie ma kilka lat w interesie i później nagle zjawia się i uważa, że może wszystko bo jest tutaj super vipem. Wiesz co gdyby tak każdy cię kochał to został być Hall of Famer’em ale po co. Bo ty na to nie zasługujesz. Każdy szanujący się zawodnik to powie. Uważam że każdy chce stanąć z tobą twarzą w twarz w ringu na hali gdzie są tysiące fanów. I każdy ma ochotę dać Ci w twarz. Najmocniej jak potrafi. Nigdy o tym nie marzyłem, ale teraz mam nadzieję że to marzenie się spełni. Bo w czwartek dam Ci w twarz. A później zakończę panowanie Rocka oraz Kane’a w tej federacji !

Cause I’m Chicago Made, Best In the World CM Punk !

 

Punk wychodzi z pokoju razem z Triple H, wsiadają do limuzyny i odjeżdżają na lotnisko

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  409
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wadebarrett2011cutoutby.png

 

Wade Barrett siedzi w swej szatni i rozmyśla, kilka minut pózniej spokój Anglika zostaje przerwany bowiem do jego pomieszczenia wchodzi reporter z chęcią przeprowadzenia krótkiego nagrania. Wade przez chwilę się nad tym zastanawia po czym z cwaniackim uśmiechem na twarzy zgadza się i zaczyna mówić.

 

Gościu dobrze że wpadłeś bo właśnie miałem Cię szukać, lecz Ty sam dobrze wiedziałeś co musisz zrobić, a mianowicie poprosić o wypowiedz przyszłą ledgendę tej federacji, przyszłą legendę tego biznesu. Stało się to o czym marzyłeś, zgodziłem się powiedzieć kilka zdań więc do dzieła bowiem nie mam zbyt dużo czasu, gdyż mam inne równie ważne zajęcia. Nie było mnie tu przez kilka dni a to poniosło za sobą konsekwencje a mianowicie niejaki Big Show ... dobrze mówię? Big Show? Chyba tak, raczył się tu pojawić. Lecz czemu robi to tylko podczas mej nieobecności? Czemu? Czy naprawdę się mnie boi a może ma inne sprawy do załatwienia? Szczerze mówiąc nic mnie to nie obchodzi jak i zapewne Was WCE Universe. Muszę zrobić to co należy i już dokładnie omówię postawę mego rywala. Paul jak to Paul przyszedł, pogadał o niczym i poszedł. Mam rację? Pewnie że tak, gdyż Wade Barrett ma ją zawsze. Ten grubas znowu mi się odgrażał, ponownie opowiadał co zrobi mi podczas walki lecz ja znam na pamięć tą jego "wiązankę" grózb i szczerze mówiąc to nie robi ona na mnie żadnego wrażenia gdzyż wypowiadając to Paul rzucał słowa na wiatr, z resztą jak zawsze lecz nie powinien tego robić gdyż słowo ma wielką wartość ale on nie zdaje sobie z tego sprawy. Słowo ma wielką moc gdy wypowiadane jest przez osoby mego pokroju, przez osoby poprostu lepsze a raczej powinienem to ująć najlepsze. Mój drogi Gigancie wiedz że słowo potrafi zadać olbrzymie rany na psychice człowieka, mogą mu zrujnować życie a poza tym takie uszczerbki na psychice mogą leczyć się przez wiele, wiele lat. Natomiast Ty odgrażasz się tylko siłą fizyczną lecz ona jest niczym w porównaniu ze słowe. Obrażenia fizyczne goją się szybko, nie potrzeba zbyt dużej ilości czasu aby wyleczyć takie rany. Paul Ty nie zdajesz sobie zasadniczej różnicy między słowem a siłą i to jest Twój wielki błąd gdyż to co Ty tam sobie bełkoczesz pod swym zasmarkanym nosem jest niczym w porównaniu z tym co mówi najbardziej charyzmatyczny zawodnik WCE ... Wade Barrett! Big zrozum że czasami lepsza jest siła argumentu niż argument siły, lecz jest to chyba zbyt ciężkie do pojęcia przez Ciebie. W moim przypadku ja potrafię się posługiwać słowami, bawić się nimi oraz ranić lecz to nie wyklucza wielkiej siły która we mnie drzemie i pojutrze się o tym przekonasz na własnej skórze. Natomiast co Ty możesz o sobie powiedzieć? Chyba nic i nie boję się tego powiedzieć, ja nie boję się nikogo ani niczego a Tym bardziej Ciebie i ludzi tobie podobnych.

 

Wade Barrett bierze ze stolika napój po czym pije tylko łyk i zaczyna kontynuować swą wypowiedz.

 

Na czym to ja skończyłem? Aha, na mym "drogim" rywalu którym jest sam Big Show. Paul nasza walka będzie czymś zupełnie innym gdyż o ilę się nie mylę uważasz się za giganta któremu nie jest straszny żaden przeciwnik. Tylko zrozum taki tok rozumowaniu którym się posługujesz jest błędny i ku niczemu nie prowadzi a podarzając Twa logiką na swej drodze można napotkać same przeszkody, bariery i szczerze mówiąc już jedną spotkałeś a nazywa się ona Wade Barrett! Ja Ciebie również w sumie mogę uznać jako barierę, mur na mej drodze do chwały która różami usłana nie jest. Ja poradzę sobie z każdą przeszkodą, własnoręcznie zniszczę każdy mur. Dokonam tego za wszelką cenę! Gdy już z Tobą skończę będziesz mógł się wszystkim pochwalić że zostałeś pokonany przez przyszłą legendę tego niewdzięcznego biznesu którą jestem ja we własnej osobie ... Wade Barrett! Paul nadążasz czy mam mówić wolniej? Wydaje mi się że dajesz radę i moge kontynuować a jakże inaczej. Pozwólcie iż na moment wrócę do mej walki. Będzie to tak jakby starcie Dawida z Goliatem i wynik tego starcia nie ulegnie zmianie. Mimo trochę mniejszych gabarytów od Big Show'a mogę wszystko i to dosłownie. Collision nadchodzi i to mnie bardzo cieszy gdyż tego dnia Show przejdzie to haniebnej historii naszej federacji a po pewnym czasie przejdzie w niepamięć i właśnie takie coś mnie bardzo usatysfakcjonuje. Podczas najbliższej gali rozgorzeje piekło i nie dzięki Kane'owi lecz dzięki mnie! Żar zawarty we mnie, w mym sercu, w mej duszy rozpali to show którego wyznacznikiem jakości jestem ja ... duma Anglii ... Wade Barrett. To już niestety koniec mej wypowiedzi i standardowo powinienem powiedzieć że zabiorę Big Show'a w podróż do piekła i z powrotem ale to już dla mnie stało się nude więc w zanadżu mam coś innego.

 

Big Show ... I'll see you in hell!

 

Wade Barrett kończy swą wypowiedz za którą dziękuje mu reporter po czym obaj wychodzą z szatni i każdy idzie we własną stronę.

 

532814JWPERO.png

 

WCE Bilans:

Łącznie jako Wade Barrett:

8-4-0

 

scaled.php?server=842&filename=continental.png&res=medium

 

 


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

big_show

[ Kamerzysta przechadza się po siłowni, gdy nagle zauważa Show' a. Ten widząc, go karze nagrywać. ]

Za pewne jak i wszyscy słyszałeś ostatnią wypowiedź Barrett' a, cóż... widzę, że ciągle lubisz gadać Wade. Zawsze tak było. W tej kwestii się ani trochę nie zmieniłeś. Jadaczka nigdy Ci się nie zamykała. To chyba twoja największa wada. Co ja mówię twoich wad się nie da zliczyć. Mówisz tylko o tym, że jestem gruby, to twój sens wypowiedzi, ale lepiej spójrz na Siebie. Jesteś tchórzem ! Tym właśnie się różnimy przyjacielu. Ja w przeciwieństwie do Ciebie nigdy nie miałem problemów z podjęciem wyzwania, jakiegokolwiek wyzwania. Chodzi mi tu o spotkanie twarzą w twarz ! Ty mi mówisz, że boję się powiedzieć Ci co o Tobie myślę prosto w twarz ?! Chyba mówisz o Sobie. Barrett, prawda jest taka, że zwracasz się poprzez obraźliwe słowa skierowane w mą osobę, a tak naprawdę boisz się powiedzieć to w twarz. Zgadza się ! Myślisz, że teksty typu ''Grubas'' działają na moją psychikę ? Nie, wręcz przeciwnie, dzięki temu jestem silniejszy ! W zasadzie powinienem Ci podziękować, ponieważ te ''hasła'' sprawiły, że moja pięść jest gotowa poczuć ból ! I to taki prawdziwy ból. Więc... dziękuje !! Ale powinieneś martwić się przez to o siebie, ponieważ wykopałeś sobie dół. Dół do, którego będziesz wrzucony, a następnie zasypany ! Będziesz w nim tkwił tyle czasu, aż nie skończy ci się powietrze, a wtedy może Cię wykopię, ale Twoja buzia już na zawsze będzie zamknięta !

[ Show schodzi ze swojego stanowiska ćwiczeń i podchodzi do następnego.]

Zgadza się. Zanim Cię znokautuje lub wykonam Ci MÓJ potężny Chokeslam upewnię się, że już nie będziesz mógł nic powiedzieć. Nawet jeśli miałbym się powstrzymać mogę nie dać rady, ponieważ to wymaga koncentracji, by nie zdeptać małego robala, dlatego chcę byś wiedział co Cię na prawdę czeka ! Moje poprzednie wypowiedzi, przyznam miały Cię przestraszyć, nie wiem czy osiągnąłem cel, przekonamy się już w Czwartek. Natomiast ta wypowiedź ma bardziej charakter ogólny, chyba wiesz o czym mówię. Sprawię Ci tą przyjemność i powiem Ci, chodzi o to... krótko, chodzi o ból i cierpienie, którego doznasz na Collision. Wówczas przekonamy się czy Twoje gadki do czegoś prowadzą czy są tylko pustymi słowami, a zapewniam, że to drugie. Wade, ciągle proklamujesz się legendą tego sportu, ale prawda jest taka, że nie masz pojęcia co to jest być na szczycie ! Nigdy tam nie byłeś i nie będziesz, więc dla własnego dobra skończ zwać się legendą, bo do niczego Cię to nie doprowadzi, a jedynie na tym ucierpisz ! Przyznaję, że nie uważam się za najlepszego zawodnika na świecie, uważam, że jestem najlepszym zawodnikiem obecnie, a to wielka różnica. Ja w porównaniu do Ciebie szanuję te legendy i wiem co zrobiły by ludzie tacy jak ja i ty mogli się tu znaleźć, więc przestań w końcu pieprzyć o byciu legendą, ponieważ nie masz pojęcia, że Ci goście utorowali Ci drogę, a ty poprzez swoją osobę plujesz im w twarz ! Barrett być może kiedyś będziesz mógł być porównywalny z najlepszymi, ale teraz jesteś tylko zwykłym robakiem, którego trzeba zgnieść nie okazując żadnej litości, żadnej ! Ten robak pozna czym jest cierpienie... czym jest ból... pokażę Ci prawdziwą siłę... dominacje. Tak się zastanawiam. Jak dokładnie mam Ci pokazać dominacje ? Jak mam okazać Ci szacunek ? Czy odpowiednie będzie rzucenie Cię na stół ?! A może sprawię, że nie będziesz mógł dalej chodzić łamiąc Ci kostkę ?! Po głowie chodzi mi wiele spekulacji, ale nie mogę się zdecydować. Daj mi jeden dzień, a wtedy okaże Ci szacunek w należyty sposób. Zobaczymy czy będziesz w stanie zniszczyć ten duży mur, a zapewniam, że ja nie będę miał z tym kłopotów. Po Collision Duma Anglii Wade Barrett, będzie znany jako zakała Anglii Wade Barrett !



THIS ... IS ... YOUR ... FATE !!

[ Show wraca do ćwiczeń, a kamerzysta odchodzi. ]

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2face_front.jpg

 

Ludzie mowia, iz milczenie jest zlotem a mowa jest srebrem. To do konca nie zgadza sie z moimi przekonaniami. Ja wyznaje zasade, iz milczenie jest srebrem, mowa jest zlotem, a platyna jest stosunek plciowy z ladna kobietka. Czy kazdy moj fan od osiemnastki wzwyz sie ze mna zgadza? Pewnie tak... Ale pozostawmy to, i skupmy sie na milczeniu oraz mowie. Kurt Angle, wiesz, wydaje mi sie... albo nie... DOSKONALE WIEM, iz nalezysz do grony zwyklych ludzi, ktorzy mysla, ze milczenie jest zlotem. W sumie w normalnym zyciu normalnych ludzi czasem dobrze jest zamknac sie i nie mowic nic, bo cena za slowa nieodpowiednie moze byc na prawde wysoka. W wrestlingu jest troche inaczej. Im wiecej gadasz tym lepiej dla ciebie... Tutaj mowa jest ponad wszystko. Federacje wrestlingowe bazuja na fanach a ci bez watpienia lubia, gdy zawodnicy zachwycaja ich swoja charyzma. I nie jest inaczej z Wrestle Championship Entertainment. Nasi fani uwielbiaja nasze slowne potyczki, co tydzien wypelniaja trybuny podczas gal Collision, by swoj czas spedzic jak najlepiej ogladajac cos ciekawego. Moze to byc elektryzujace, jak to potrafi robic The Rock, moze to byc cos zupelnie innego niz cicha przechadzka spokojna ulica, jak to potrafi robic Chris Jericho, moze to byc powazne badz smieszne, poukladane badz ekscytujace, jak to potrafi robic Gold Standard... Pamietaj, iz utrzymujemy sie glownie dzieki naszym fanom i jesli nie ogladaja tego, czego chca, jestesmy w dupie, a jak jestesmy w dupie, to...jestesmy w dupie! Poprostu... Fakt, moze slowa twojego pojedynku nie wygraja ale jesli chcesz, by nasza konfrontacja przyniosla rowniez korzysci pieniezne czyli cos, w co ty, Kurt Angle, od zawsze celowales, nie badz przede wszystkim cicho. Powiedz cos, daj mi pretekst, bym cie zjechal, bym mogl dac moim fanow duzy powod by sie z ciebie smiali! O to w tym wlasnie chodzi! O zabawe! O entertainment!... Kurt, gala tuz tuz, ja sie przygotowywuje, mam nadzieje, ze ty, gdzies tam rowniez starasz sie pdwyzszyc swoje standardy by moc wojowac z tym najwyzszym, standardem zlota... WOOOOOOOOOOOOOOOOOOO! See you soon...

Taki post z niczego, bo troche susza na BS po tym cholernym HS...

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

10616_141336519564_141328324564_2526557_1083366_n.jpg

 

Yyy what?! ... Co ty sobie wymyślasz. Znowu sala gimnastyczna, gówno warte federacje, inne tego typu duperele, pokemony oraz jakaś obraza w moją stronę? Really?! Jak ty to powiadasz. Może teraz miałaby publiczność wymawiać do słów razem ze mną abym się poczuł doceniony i niby mocny w gadce, taki z integrowany z publiką. Nie ośmieszaj się Miz. Powiedziałeś już za dużo, za wiele. Tyle gaf popełniłeś, że ze wstydu powinieneś się schować pod Ziemię i nie mów mi tu co jest warty pas na gali gimnastycznej, czy w szkole, czy nawet w jakieś większej federacji. Mam gdzieś to co mówisz, bo przecież jest taka fraza, jak " Od zera do bohatera ", czy to może mnie dotyczyć? Oczywiście. Teraz słuchaj uważnie, przyznaje się do tego, że byłem nikim, na początku tego biznesu byłem zwykłym szarakiem, takim jak ty jesteś, no może nie do końca, bo ty wolisz sobie jeszcze poszczekać do kamerki. Ja jednak preferuje kulturalniejsze podejście, ale nie okłamujmy się, co ty byś uczynił, poza swoim szczekaniem. Sam sobie przyznałeś, że jesteś beznadziejny w ringu. Czy mam Cię zacytować? Oczywiście, juz mówię "...Jestem głupi, marny, nie potrafię walczyć to wszystko już wiem, jednak...". No właśnie jednak sam sobie zaprzeczyłeś tego, że jesteś Awesome One, dałeś się tak podejść jak każda osoba z którą rozmawiał Sofokles? Znasz tego pana? Nie? Spokojnie, ja też go ledwo kojarzę, ale wiem, że nie jedną osobę wychu**ł, tak samo, ja ciebie zrobiłem. Zaprzeczyłeś sam sobie, sam swojej świetności. Jaka szkoda, jaki wstyd.

 

Lecz powiadasz również, idioto, walka z tobą, to dopiero moja druga walka w tej federacji. Dobrze, rozumiem, ale chyba po przerwie, bo czy ty tego nie pamiętasz? Może za mocno Cię kopnąłem, aż tak bolał ten Old School Kick?! No trudno, to powinieneś się już przyzwyczajać do tego uczucia, bo to samo nastąpi jutro, czy pojutrze... Dostaniesz kopniaka, twoje oczka się zamglą, upadniesz, a ja wygram walkę. Lecz wróćmy. Znaczy się wróć! Walczyłeś ze mną jeszcze wcześniej o ten tytuł, którego teraz nie chcesz, z prostej przyczyny, za dobry jestem, abyś mnie pokonał i tak samo nie chce znowu ponieść porażki, ale to jest nie uniknione i w końcu padniesz ofiarą. Zostałeś pokonany przez Steve'a, przez to odszedłeś i świat o tobie zapomniał. Już sie skończyło, twoje migoczące światełko sławy i chwały, aż tu znowu powróciłeś, no trzeba przyznać, że w nie za dobrym stylu i... i... czego żądasz? Sam nie mogę się domyśleć. Znowu trafiłeś do mnie i sądzisz, że uda Ci się coś wynieść. Hmm... Tytułu nie wyniesiesz, bo to nie jest walka o tytuł, poza tym i tak go już nie chcesz, chwały również nie otrzymasz, bo za pewne zagrasz jak to ty, swoją głupotą i nieuczciwą walka, które jak i ja nie pogardzę. Ta nieuczciwa walka to nawet dobra rzecz. Dwóch kombinatorów się spotka w ringu, dwóch jakże niezłych oportunistów, lecz jeden jak widać jest głupszy, a drugi mądrzejszy... Tak! Zgadłeś ja jestem tym mądrzejszym. Czyli The True King of Old School kontra jak to ty powiadasz The Awesome One? Seriously!? One, not two, three, four or five. Must be the one?! Why?! Just tell me why, you said goodbye for our WCE Universe. Nie bój się Miz powiedz, czemu to zrobiłeś?

 

I co ty teraz oczekujesz, sądzisz, że dam Ci tak po prostu wygrać, abyś ty mógł się znowu nie popłakać i tym razem nie odejść stąd? O nie, kochany! Ja się nie dam, na zwykłą skruchę na mnie nie polecisz, ten pas mam, nie bez powodu, on oznacza, że jestem tutaj jednym z lepszych wrestlerów, więc powinienem sie godnie zachowywać, jak na mistrza przystało i równie godnie przestrzegać dwóch zasad. Pierwsza nie ulegać konspiracji, fuck this! Druga, to skopać Ci ten twój żabi tyłek!!! Tak, chłopak pochodzący z sali gimnastycznej, przeszedł na wyższy poziom, na większą salę gimnastyczną, którą jak to ty nazywasz halą. Do tego tak na koniec dla wyjaśnienia, to, że miałem pas w mniejszej federacji, czy w większej nie oznacza, że jestem jakiś gorszy od kogoś, lecz to, że byłem najlepszy ze wszystkich wrestlerów tamtej federacji, i to akurat mi należał się ten pas. Dziękuje za uwagę. Pozwól, że jeszcze dodam twoje słowa: "...because I'm the Miz and I'm know, that's The King of Old School Steve Corino is better than me, and his so awesome, as I will never be!".

 

***Jak zawsze uśmiechnięty Corino wyłącza kamerę i zaczyna się szykować do wyjścia na salę gimnastyczną.***

Według mnie słabo wyszło, ale musiałem coś rzucić.

:P

Rzucił... Ja niestety nie zdążę odpisać, dziś gala, więc jest to fizycznie nie realne. // Xeb

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

gal_wrestling-1.jpg

 

If Ya Smelalalalalalau! What THE ROCK! Is! Cookin'!

 

Punk...Punk...Punk... CM PUNK! Czy Ty słyszysz co mówisz? Czy słyszysz jakie wyrazy wymawia twoja żuchwa? Przytakiwał? Chcesz przytakiwać The Rock'owi? Proszę bardzo, jeżeli to jedyne co potrafisz to śmiało, nie krępuj się, Rock sobie pogada a na koniec spuści ci sowity candy ass whoopin'! Jesteś naprawdę śmiały gnojkiem, Rock nie spodziewał się kogoś takiego jak on... Kogoś takiego jak Stone Cold! Jesteś tak samo zarozumiałym gnojkiem jak ten łysy cwaniak! Brakuje tylko klasycznego Hell Yeah! I całe piekło rusza... Myślisz Punk że Rock wybrał tag team z Kane'm bo nie miał wyboru? Bo tylko to zostało dla kogoś takiego jak The Rock? Nie bądź śmieszny Punk, czy może Rock ma Ci mówić TWO TIMES WWE CHAMPION!? Rock wybrał tag team z Kane'm gdyż to jego stary dobry kumpel i miał propozycję skopania kilku candy ass manów na raz! Rozumiesz?! NA RAZ! Nie po kolei... Rhodes... Orton... Edge tylko za jednym zamachem! DDP i Jarrett... Punk I Triple H! God Damn It! Dalej twierdzisz że Rock spadł do twojego poziomu? Że się sprzedał dla filmu słabej klasy? Że nie jest w stanie skopać Ci dupska?! No powiedz Punk dalej tak myślisz? Rock myśli że przejrzałeś na oczy, chociaż jak Rock mówił jeżeli jesteś jak Austin to tylko jakaś stara blond baba jest w stanie przemówić Ci do rozsądku... Chcesz żeby Rock zakończył karierę? Chcesz żeby Rock zakończył karierę po przegranej z WAMI!? Zacznij od tego Punk że Rock i Kane nie przegrają, jednak jeżeli taki przypadek zdarzyłby się to Rock na pewno nie zakończy kariery, o nie... Rock ma jeszcze kilka rachunków do wyrównania... Jedną z tych osób jest twój tag partner wspaniały Triple H! Hunter Hearst Helmsley czy jak to się mówi... Coś się Hunter nie pokazuje, no nic widać ma w dupie Ciebie i ten wasz cały team zwany "Voice Of The Game"... W ogóle za nazwa, kto ją wam wymyślał? Big Dick Johnson? Dobrze wiecie że jest to słabe jak Chavo Guerrero w walce z moim partnerem a jednak tego używacie... Team Bring It! To jest nazwa dla prawdziwej drużyny, dla prawdziwego dominującego tag teamu! ... [Rock bierze łyk wody] ... Myślisz Punk że jak Rock odejdzie to wszystko będzie takie samo? Pozwól że Rock Ci coś wyjaśni... Rock już raz skończył z wrestlingiem na 7 lat! I jaki to miało skutek? Ktoś taki jak Randy Orton, John Cena a nawet TY biegały z pasem WWE? heh... Rock niestety ale nie może do tego dopuścić po raz drugi... Jeżeli Rock odejdzie to z myślą że ma swojego następce... To musi być ktoś wyjątkowy i Rock zapewnia Cię że to na pewno nie Ty... Co do twoich bohaterów narodowych to The Rock nie chciałby się wypowiadać bo jeżeli osoba zwana Diamond Dallas Page jest dla Ciebie bohaterem narodowym to potwierdza się teza Team Bring It... Wy naprawdę macie nasrane w głowach! Najpierw ta nazwa waszej druzyny a teraz? People's nie są zadowoleni Jabroni... Hall Of Fame... Hall Of Fame... Marzenie każdego wrestlera... Marzenie każdego człowieka na ziemi... Twoje marzenie Punk ... Wiesz co Punk? Może i dostaniesz się do Hall Of Fame, ale nie zrobi to z Ciebie kogoś wielkiego... Jeżeli chcesz być wielki to przejrzyj na oczy Punk! Zobacz co dookoła się dzieje, gdzie jesteś, kim jesteś... Rock przybliży Ci sytuację żebyś nie musiał tyle myśleć... Jesteś w Wrestle Championship Entertainment, jesteś na terenie Team Bring It. A kim jesteś? Nikim... To proste i łatwo przyswajalne, powtarzaj to sobie a zobaczysz że przyswoisz to lepiej niż jamnik, który ma się słuchać... Co do czwartku jabroni to The Rock się nie zgadza... Myślisz że Rock i Kane ulegną Voice of Jabroni? Ha... Ha...Hahaha... Naprawdę świetny żart... Rock coś Ci wyjaśni... The Rock will take your head and then turn that sum bitch side wase and stick it straight up your candy ass! Kane na pewno też doda coś od Siebie i tak...

 

All Night Long ... BITCH!

 

IF YA SMELALALALALALALALALALAU! WHAT THE ROCK IS COOKIN'!

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

KaneJulyentrance_display_image.jpg?1268284159

 

Na tle Kominka widac tylko maskę Kane'a postawiona na jakims meblu, z oddali słychać głos...

 

Co oznacza nazwa Team Bring It, pewnie wielu z was zastanawia się nad tym jak taki potwór jak ja mógł dołaczyć do takiej drużyny, przecież to nie pasuje do mnie, to nie mój styl!?...Lecz jestescie w błędzie Hahaha Bring it, to coś co pasuje jak ulał, to cos co dzieje się odkąd Big Red Monster Kane zjawił się na ziemi, od tego czasu I Bring The Pain to this world, I bring blood, and I bring a humiliation... To właśnie znaczy dla mnie Team Bring It, jeśli jeszcze nie zrozumieliście o co mi chodzi to zobaczcie kolejne Collision na którym po raz kolejny zostaniemy pretendentami do pasów Tag Teamowych. Tak Jak powiedział The rock znamy się kupę czasu Punk, znaliśmy się gdy ty przychodziłeś na gale WWE jeszcze jako nic nie znaczący fan, nic od ciebie nie zależało a teraz popatrz zaczłeś szczekać jak mały zrozpaczony piesek, przechwalasz się kim ty to nie jesteś... Lecz chwila przypomnij mi kim jesteś, co takiego wspaniałego zrobiłeś w swojej karierze? Ja przynajmniej mam się czym pochwalić Mistrz WWF... Tak Punk fakt że jeden jedyny raz ale doświadczyłem tego, mistrzostwo WWE? Coż jest to jakieś osiągnięcie, sprowadziłem wtedy prawdziwe piekło na ta organizację, starsi fani wreszcie siadali przed telewizorami i z zaciekawieniem oglądali to co zrobię z moimi przeciwnikami... Pokonywałem w swojej karierze największe legendy tego biznesu, The Undertaker, big Show który sam pokonywał całe twoje marne SES, Rey Mysterio, HBK shawn Michaels i wielu wielu innych. A ty Punk kogo pokonałeś że śmiesz zwac się najlepszym na świecie? Jesteś nic nie znaczącą postacią w tym przedstawieniu, lecz jeszcze bardziej nieznaczacy jest twój partner...

 

w tym momencie słychać tylko głębokie oddechy tuż z za kamery...po chwili kontynuacja...

 

Huner, nie wstydź się pokaż się w końcu, widzę pozbawiłem cię argumentów, jesteś żałosny, liczyłem na to że jeszcze wychylisz swój wielki nos bym mógł ci go złamać, niestety rzeczywistość jest o wiele bardziej smutna, pewnie w tym momencie siedzisz u swojego teścia na kawce, i uzgadniasz warunki twojego powrotu... Powrotu syna marnotrawnego, tak to idealne porównanie, zdałeś sobie sprawę Hunter że nie dasz rady tutaj się przebić? wystraszyłeś się tego że nie dasz rady nam, ani nikomu innemu w tej organizacji? Gratulacje pierwsza dobra decyzja w twoim życiu. Teraz już wiem kto w waszej rodzince nosi spodnie Muahaha, Nochalu ty jesteś tylko od zarabiania kasy dla Stephannie, starcza jej chociaż na waciki czy musi iśc do taty poskarżyć jakiego to ma żałosnego męża? Nie bój nic, jeśli chce poznać prawdziwego faceta zawsze może zgłosić się do mnie, rozpalę ją do czerwoności a potem. Sam wiesz co potem będzie. Chowaj się dalej Hunter, i najlepiej nie pokazuj mi się już więcej na oczy....

 

W tym momencie z kominka buchaja błomienie, gdy ogień się uspokaja maski już nie ma.
sig.png

  • Posty:  409
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

959wadebarrett.png

W budynku WCE odbywa się konferencja prasowa której głównym "bohaterem" ma być Wade Barrett. Anglik przed nadchodzącą galą Collision chce skierować pare słów do swego oponenta. Chwilę pózniej rozbrzemiewa theme song Wade i Anglik we własnej osobie zajmuje miejsce na przygotowanym dla siebie miejscu, bierze mikrofon do ręki i zaczyn swą wypowiedz.



 

Nazywam się Wade Barrett, lecz Wy to wszyscy dobrze wiecie. Godziny dzielą nas od wielkiego wydarzenia, od Collision na którym po powrocie swą walkę stoczy "Duma Anglii" czyli ja we własnej osobie. Szczerze mówią przybyłem tu aby wypowiedzieć parę słów do mego rywala którego jak do tej pory tu nie było, tak dalej nie ma. Właśnie przez jego nieobecność zapomniałem jak się on nazywa lecz myślę że za chwilę sobię przypomnę. Tak, pamiętam czy to był Bitch Show? Nie, chyba nie ... a może jednak? Nie, a może Big Slow?! Też nie! Już wiem ... Big Show nasz gigant który potrafi się tylko odgrażać. Tylko nie jestem pewnie czy będzie w stanie zrobić to co obiecuje nam wszystkim, lecz dla mnie jest to tylko próba zamydlenia oczu zarządowi oraz wszystkim faną mojej federacji w której to właśnie ja stanowię zasady. Jakby to skromnie ująć ... My federation ... my rules! Tak, dokładnie powiedziałem jaka jest prawda lecz Wy wszyscy dobrze wiecie jaka ona jest tylko boicie się do tego przyznać. Tak samo postępuje nasz gigant. Boi się poniżenia z mej strony ale ja wiem jedno. Przed swym losem nie da się uciec bowiem nie mamy nad nim kontroli a on z naszym życiem robi co tylko zechce. W tym przypadku to ja kieruję losem Big Show'a i ten biedak jest zdany tylko i wyłącznie na mą litość, lecz Wade Barrett nie zna takiego czegoś jak litość. Takiego pojęcia nie ma w mym słowniku. Pozwólcie iż wrócę a raczej napomnę do dawnych czasów, do czasów WWE. Show powiedz co robiłeś w federacji Vinca McMahona! Powiedz gigancie! Zapomniałem ... Ciebie tu niestety nie ma, więc ja zrobię to za Ciebie. Czuj się zaszczycony. Twoje poczynania można określić trzema słowami, a dokładniej mówiąc to: "Nie robiłeś nic!". Taka jest prawda mój drogi a ona boli gdyż musi abyś dowiedział się gdzie popełniłeś błędy, a popełniłeś ich wiele i niebójmy się tego powiedzieć. Ja się nie boję. Twym najgorszym błędem było ponowne wejście w drogę przyszłej legendzie tego biznesu Wade'owi Barrett'owi. Każdy czyn niesie za sobą konsekwencje, ten także więc Show już w środę poniesiesz surową klęskę z mej strony. Ja będe końcem Twoich dni! Zrozum to. Jakie masz plany na przyszłość? Pewnie żadne. Przepraszam z tego co wiadomo będziesz leczył rany bo tym jak skopię Ci tyłek. Natomiast ja mam już przyszłość sprecyzowaną a mianowicie mam zamiar stanowczo chwycić za gardło tą federację oraz tych dupków w krawatach z zardządu i wziąć to co należy się właśnie mi! Krawaciarze popełnili wielki błąd dajac życiową szansę Orton'owi, Rhodes'owi,Benjaminowi czy Angle'owi. Na miejscu któregoś z nich powinienem być ja Wade Barrett, bo wiem że żaden z nich nie robi tego co powinien robić w tej chwili. Próbować się wykazać, lecz oni wolą się obijać i chlać piwsko. Gdzie oni teraz są? Tu ich nie ma! Jestem tylko ja! Byłem tu, jestem tu i będe bowiem WCE to mój prawdziwy dom. Wrócę do Big Show'a. Mój drogi widzimy się w piekle! Orton, Rhodes, Benjamin, Angle wiedzcie że o Was pamiętam. Obesrwuję Was gdyż jesteście na mym celowniku. Tym czasem żegnajcie bowiem mam coś jeszcze do załatwienia. Zapomniałbym ... Big Show:

 

I'm going to take you to the hell and back here!

 

Rozbrzemiewa theme song Wade'a Barrett'a po czym zadowolony z siebie Anglik opuszcza halę oraz budynek WCE.

 

532814JWPERO.png

 

WCE Bilans:

Łącznie jako Wade Barrett:

8-4-0

 

scaled.php?server=842&filename=continental.png&res=medium

 

 


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

stone-cold-steve-austin.jpg

Karta na najbliższe Collision (3/12/11)

1. Kane & The Rock vs Invasion (Jeff Jarrett & DDP) - Non Title Match



 

 

Pretendenci do pasów Tag Team zmierzą się z ich obecnymi posiadaczami. Czy Jeff Jarrett i Diamond Dallas Page pokonają swoich rywali? Czy może Rock i Kane już teraz udowodnią, że walka na Final Showdown będzie tylko formalnością?

 

 

2. Big Show vs Steve Corino

 

 

Steve Corino jest mistrzem TV już od dłuższego czasu. Walka z olbrzymem będzie jak do tej pory jego największym wyzwaniem na ringach WCE. Czy do walki nie wmieszają się The Miz albo Wade Barrett...? Przekonamy się.

 

 

3. Chris Jericho vs Alberto Del Rio (w. Mark Henry) - Non Title Match

 

 

Ulubieniec publiczności Chris Jericho kontra fałszywy "El Patron" Alberto Del Rio. Obecny Continental Champion na ostatnim Collision zaatakował Y2J'a. Czy było warto? Jak wszyscy wiemy Kanadyjczyk mało komu w swojej karierze odpuścił. W narożniku Del Rio znajdzie się Mark Henry, jednak Jericho zapowiada, że również nie będzie sam...

 

 

4. Mark Henry vs The Undertaker

 

 

Starcie gigantów. Henry i Undertaker od jakiegoś czasu toczyli feud na backstage. Ostatnimi czasy sytuacja ucichła, jednak teraz Ci dwaj panowie mają szanse się wykazać. Czekamy z niecierpliwością.

 

 

5. Daniel Bryan vs Cody Rhodes

 

 

Były Continental oraz World Heavyweight Champion Daniel Bryan powrócił na ostatnim Collision do Wrestle Championship Entertaiment i na dzień doby zaatakował Cody'ego Rhodesa. W jakiej formie jest Bryan? Czy Rhodes zrehabilituje się za walkę z Randym Ortonem?

 

 

6. Randy Orton vs CM Punk

 

 

To już pewne. Randy Orton zmierzy się z Sheltonem Benjaminem o WCE Championship na Final Showdown. Na następnym Collision zmierzy się z CM Punkiem. Chodzą słuchy, że dla tego drugiego jest planowane coś dużego...czy Orton jest częścią tego planu?


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cmpunk2011cutoutbyjibun.png

 

Punk stoi na korytarzu, opiera się o ścianę. Woła kamerzystę. Kamera włączona.

Well Well Well… Na Collision przegrałem walkę, ale nie z mojej winy. Zawinił Triple H. Niestety postanowiliśmy, że Voice of The Game zakończyło swoje istnienie godzinę po gali. Trudno nie będę wracał do tego, ale trzeba patrzeć w przód. 3 grudnia czyli już za osiem dni zmierzę się z Randym Ortonem. To nie będzie zwykła walka. Randy Orton jest finalistą konkursu który ma za zadanie wyłonić nowego mistrza WCE. Gratuluję Orton, ale najpierw będziesz musiał zmierzyć się ze mną i udowodnić to, że jesteś na tyle dobrym by stanąć naprzeciw Sheltonowi. Ze wszystkich moich wiadomości wynika, że jesteś jednym z najlepszych, ale czy jesteś tym no właśnie najlepszym ? Uważam, że jeszcze musisz dorosnąć do tego żeby stać się mistrzem WCE. Mistrz musi być niepokonany… Jednak w sobotę trzeciego grudnia to się zmieni ponieważ zostaniesz pokonany przeze mnie. Popatrz to będzie moja druga walka w WCE po powrocie, wcześniej byłem mistrzem, ale uważam, że byłem mistrzem niedostatecznym. Można powiedzieć, że byłem zbyt słaby na dostanie pasa. Teraz jestem przygotowany na wszystko, zacząłem od zera ty już masz konto na którym masz zwycięstwa i porażki, ja niestety mam jedną porażkę, ale o tym trzeba zapomnieć to zresztą nie był mój błąd. Teraz tylko ja i ty będziemy w ringu. Kto jest lepszym performerem, kto jest lepszy przy mikrofonie. O tym wszystkim przekonamy się dopiero w sobotę za tydzień. Randal pozwól, że będę do ciebie tak mówił. Ty jesteś bardzo dobrym zawodnikiem, lecz często zbytnio cię ponosi i gówno z tego wychodzi co miałeś zamiar zrobić. Pamiętam naszą walkę na WrestleManii, przegrałem… ale ja byłem lepszy w każdym calu. Tą walkę potraktujmy jako rewanż mam nadzieję, że nie powtórkę walki z WrestleManii. Wszystko będzie takie same, tylko jedna rzecz będzie się różniła… zwycięzca. W tej federacji bardzo się zmieniłeś. Nie jesteś już tym kochanym, szanującym fanów i przeciwnika Randym Ortonem. Teraz masz wszystko głęboko w dupie, nic się dla ciebie nie liczy. Zapomniałeś o tych ludziach dla których jesteś idolem ? Gdzie oni się podziali ? A już wiem zmienili swojego idola, na mnie. Na CM Punka, który teraz jest szanującym gościem. Pamiętasz może jak w WWE mówiłem, że jestem głosem tych którzy go nie mają ? Tak właśnie mówiłem między innymi o fanach, którzy chcą zmienić dużo, ale ci z ‘góry’ nie reagują na to, wolą prowadzić taką politykę, że każdy ich znienawidził, teraz każdy szanujący się zawodnik musi przejść do WCE gdzie są tacy ludzie jak ja. Randy ja wciąż mówie do Ciebie nie myśl, że zmieniłem temat. Ja jestem człowiekiem który wyszedł do ludzi. A ty co zrobiłeś w tutaj dla swoich ‘fanów’ ? Chciałbym usłyszeć odpowiedź z twoich ust. Nasza walka, niezależnie od tego jak się zakończy będzie kluczem do wrót mojej kariery tutaj. Każdy chciałby walczyć z pretendentem do mistrzostwa w swojej drugiej walce i to jeszcze na dodatek w main evencie ! Słyszałem wczoraj na Collision jak ktoś mówił, o tym, że podobno po naszej walce ma się stać coś niesamowitego. Mam nadzieję, że pomożesz mi to osiągnąć. Moim największym marzeniem w tej chwili jest stanie się mistrzem WCE i zmierzenie się z tobą jeszcze raz, ale wtedy ta walka miałaby na celu włonienie nowego mistrza. Z chęcią zamieniłbym się z Sheltonem… ale wiem że to jest nierealne… Wiesz co wpadłem na pomysł. Jeżeli się oczywiście zgodzisz. Jest on niesamowity. Jeżeli wygram walkę z tobą w sobotę 3 grudnia zostanę dołączony do walki o pas. Co ty na to ? Dla mnie to wspaniały pomysł… Już nie mogę się doczekać tego jak po grudniowej walce wstanę i będę zwycięzcą walki. To będzie musiało zostać wpisane w karty historii. Nie każdy potrafi zrobić coś takiego. Jestem jedyny w swoim rodzaju. Jestem niesamowity… Anyway Orton przepraszam że nie zrobiłem tego na początku, ale zapomniałem. Gratuluję Ci zwycięstwa na Collision. Nie żebym się podlizywał czy coś takiego, ale robię to czego ty w życiu nie zrobiłeś będąc w tutaj nie okazałeś szacunku swojemu przeciwnikowi.. To jest straszne, ale niestety prawda. Mam nadzieję, że przemyślisz swoje postępowanie i zmienisz się po tym co powiedziałem, bo z takim nastawieniem daleko nie zajedziesz jako mistrz. Przykro mi to mówić… Czekam na Ciebie.



My Name is Chicago Made, CM Punk and I’m The Best In the World !



Chicago Made wchodzi do pokoju, gdzie jest napisane Best In The World CM Punk, obraz kamery znika

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...