Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Collision Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  99
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

10023812.jpg

[Triple H wchodzi do budynku WCE po swoim debiucie zauważa kamerzystę któremu każe załączyć kamerę , a po chwili zaczyna coś do niej mówić]

Wrong Side of Hell już za nami odbyło się tamtej nocy naprawdę dużo ekscytacjach walk bilety zostały wykupione do ostatniego jednakże zostały wykupione nie tylko ze względu na walki , lecz na to ze wszyscy dobrze wiedzieli kto zadebiutuje na tej gali i chodzi tu oczywiście o mnie. Mark może i wykonałeś na mnie swój finisher , ale nie zapominaj o tym ze chwile później również dostałeś ode mnie pedigree po którym ledwo się ruszałeś.Mark ciągle poruszasz sprawę mojego ślubu ze Stephanie i o tym ze dzięki temu zdobywałem swoje pasy , tłumaczyłem Ci to już wcześniej i nie mam zamiaru znów tego robić chociaż podam Ci jeden powód to WCE a nie WWE nie zapominaj o tym.Undertaker tak pokonałeś mnie na najważniejszej gali w WWE ale czasy się zmieniły to już nie ta sama federacja co dawniej ale WCE w której gra dopiero się rozpoczyna schlebia mi to że mówisz o tym iż ze mną stworzyłeś walkę która przejdzie do historii , a walka z Henrym to tylko przerywnik w twojej karierze to mile z twojej strony , a co do Ciebie Mark poruszyłeś kwestie lizania mi dupy przez Undertakera mogłeś to ująć inaczej mianowicie tak że po prostu jesteś zły o to iż to ja stoczyłem bardziej wyrównaną , ekscytującą oraz pełną dynamiki walkę z Phenomenem niż ty zresztą co to w ogolę za zdziwienie.Co do samego PPV najbardziej ciesze się z wygranej w pełni zasłużonej i godnej szacunku osoby jaka jest Kurt Angle ta walka poszła po prostu po twojej myśli wszystko układało się tak jak chciałeś i tak właśnie było udało Ci się pokonać 3 rywali za co wielkie gratulacje i powodzenia w dalszej karierze.Teraz mam sprawę do innej osoby a jest nią Cm Punk który rzucił wyzwanie Markowi Henremu o walkę na najbliższym Collision stypulacje wybrał jako No Hold Barred Match , a Mark przyjął to wyzwanie myśląc tylko o tym ze będzie mógł obić Punka rożnymi przedmiotami takimi jak krzesełko.Punk w WWE udało nam się dojść do porozumienia i chciałbym stanąć w twoim narożniku podczas tej walki , aby pokazać na co nas stać i że nawet najsilniejszy człowiek na świecie nie jest w stanie pokonać na pozór słabszych od siebie zawodników.Mark pamiętaj ze nie tylko Punk jest twoim wrogiem , ale tez i ja co czyni z Ciebie od razu przegranego zawodnika na WSoH poczułeś tylko cząstkę mojej siły jaka zaserwuje Ci podczas naszego starcia wiedz o tym Mark że potrafię sobie radzić z przeciwnikami większymi i cięższymi ode mnie bo ich masa zamienia się w ich wroga i tak samo będzie z tobą już nie mogę się doczekać kiedy dostane Cie w swoje łapy i zrobię z tobą to co już powinienem na początku zmiażdżę wszystkie twoje kości wyeliminuje Cie na długie miesiące z WCE zostaniesz kontuzjowany i może już nigdy nie zdołasz stanąć w ringu po tym co Ci zrobię i jeszcze jedno Mark w walce No Holds Barred Match nie ma czegoś takiego jak dyskwalifikacja poprzez atak osób z zewnątrz , wiec nawet sobie jeszcze nie zdajesz sprawy w co się już wpakowałeś i zapewniam Cie ze już z tego nie wyjdziesz jak szybko podpisałeś z ta federacja kontrakt tak szybko będziesz wprost błagał o zwolnienie bo nie będziesz mógł wytrzymać tego bólu fizycznego jak i psychicznego który otrzymasz ode mnie bo tylko ja w tej federacji umiem doprowadzać do stałych kontuzji ktore eliminują zawodników z ich dalszej kariery przez co mój plan staje się prostszy i łatwiejszy do wykonania dzięki moim umiejętnością oczyszczę sobie drogę do sławy , pieniędzy i pasa mistrzowskiego jak to zrobiłem w WWE bo tu chodzi o grę i o to jak w nią zagrasz , a nie zapominajcie o tym że to ja stanowię te grę bo jestem Triple H The Game.

[Hunter powoli oddala się od kamery obraz zaczyna się rozmazywać udało się tylko zobaczyć to że Hunter do kogoś zadzwonił po tym obraz się urywa]

693018174e7a0df5464cd.jpg

  • Odpowiedzi 581
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    44

  • Clown.

    34

  • T0meq

    33

  • Mr. Underson

    28

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bigshow.jpg

[ Kamerzysta chodzi po korytarzu, gdy nagle ktoś, go szturcha, momentalnie się odwraca i widzi potężną postać ! To Big Show !!

Ach...ależ wspaniałe uczucie...dawno tego nie czułem...Pewnie większość z was zastanawia się co tu robię, he. To nie jest ważne, nie mam zamiaru wam na to odpowiadać, powinniście jedynie wiedzieć, że Big Show nie jest już ''dobrym chłopcem''. Nie powróciłem do federacji by się zaznajamiać, nie jestem tu po to by zdobywać partnerów, jestem tu jedynie po to, by walczyć, a dokładniej, by...DOMINOWAĆ ! Jeszcze przed moją kontuzją, gdy tu byłem, to byłem jedynie wykorzystywany przez zarząd, nikt, powtarzam nikt mnie nie szanował ! Ale to się skończyło. Powróciłem silniejszy, większy i jeszcze bardziej groźny, będę zadawał ból każdej osobie, która choć źle na mnie spojrzy. Będę delektował się każdym ciosem, jękiem moich rywali, nic tak nie zadowoli mnie jak zgrzyt kości. Będę zadawał prawdziwy ból, nie tylko fizyczny, ale i emocjonalny ! Pokażę do czego tak na prawdę zdolny jest Big Man. Nikt już więcej nie zrobi ze mnie głupca. Nikt nie uchroni się przed bólem...co ja mówię, przed tym nie ma ucieczki ! Nie ważne jakiej broni użyjesz, nie ważne jak silną będziesz posiadał tarczę, nikt nie obroni się przed tym ! [show pokazuje swoją pięść]. Widzicie to, to jest prawdziwa broń. Ta pięść zadała tyle bólu, wylała tyle krwi, że jest gotowa na nowe wrażenia. Gdyby tylko była tu osoba na, której mógłbym wyładować złość. [Kamerzysta nie co się oddala]. Spokojnie, spokojnie gdybym miał Cię znokautować już leżał byś na ziemi ! O...cóż to ?! [big Show podchodzi do kartonu z wizerunkiem Johna Ceny, przez chwilę na niego patrzy i...uderza ! Show jednym potężnym uderzeniem zniszczył karton !]. Widzisz, to czeka każdą osobę, która wejdzie ze mną do ringu. Osoba ta nie będzie dała rady opuścić ringu o własnych siłach. Jeśli jednak jest osoba, która nie wierzy mym słowom, niech tylko spojrzy na twarz Ceny, mimo, że to tylko karton...Szkoda, że to nie w realu ! Nieważne ! Jak już mówiłem jeśli jest ktoś



kto wątpi w me słowa to może przyjść i mi to powiedzieć prosto w twarz ! Albo może ruszyć swój tyłek do ringu i pokazać swoją dumę i odwagę naprzeciwko Największego Atlety Świata ! Taaa, rzucam wyzwanie ! Wyzwanie dowolnej gwieździe WCE, która jest zainteresowana ! Jednak jeśli nie znajdą się chętni to się nie zdziwię. W końcu kto by chciał walczyć z 200

kilogramowym olbrzymem mającym ponad 2 metry ! Mimo tego wierzę w to, że jednak ktoś się pojawi i zaakceptuje mój Big Man Chalenge, bym mógł zadać ból...ból osobie, która spojrzy w ringu na mnie z pogardą, nonszalancją i tak jak by był lepszy o de mnie, a zapewniam...nikt, absolutnie nikt nie może mnie pokonać, gdyby tak nie było nie rzucałbym swojego

wyzwania ! Może mówię to z typową pogardą, ale tak nie jest. Jestem pewny swego zwycięstwa ...zresztą co ja będę mówił to komuś takiemu jak wy. Jesteście jedynie słabymi istotami żywiącymi się bólem innych ! Nigdy nie zrozumiecie co to ból dopóty nie nie poczujecie prawdziwego bólu ! Tak, więc domniemane gwiazdki tej federacji, jest ktoś gotowy by poznać ból ??

[ Show miał odchodzić, gdy nagle...KO Punch dla ściany. Obraz się urywa !

Sorka za te odstępy czasami, ale nie dało się już poprawić. Jeśli ktoś by mógł to był bym wdzięczny :roll:

Zmieniłem ostatnią linijkę, nie ma bicia mi kamerzysty! // Xeb

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cmpunk2011cutoutbyjibune.png

 

Kamerzysta podchodzi do pokoju gdzie jest napisane. Best In The World CM Punk ! Wchodzi. Punk akurat robi coś na laptopie. Patrzy na kamerzyste i zaprasza go żeby usiadł. Zamyka laptopa, siada po turecku i zaczyna mówić.

 

Ladies and Gentelmen my name is CM Punk. Czy już przykułem waszą uwagę ?! Dwadzieścia cztery godziny temu na Wrong Side of Hell miałem swój debiut… wszystko było bardzo dobrze dopóki nie pokazały się dwie inne osoby które przerwały mi. Nie za bardzo mi się to podobało… nie przewidziałem tego w żadnym wypadku. No, ale stało się. Na początku wszedł Hunter… trochę pogadał… jednym słowem spełnił swoje marzenie… później przyszedł ten… drugi jak mu tam było ? A już wiem Henry… Tak samo jak Triple pogadał i w tym momencie stało się coś niesamowitego za co chciałem podziękować Triple’owi. Właściwie można powiedzieć że wyprzedził mój czyn który był taki sam… walną Henry’ego. Gratuluję i dziękuję CI za to. Uciszyłeś go. Rozumiem że jesteś po tej samej stronie. Bo o ile się nie mylę to zadeklarowałeś się stanąć w moim narożniku podczas walki na Collision. Mam pewien pomysł. Na początek wyeliminujmy tego gościa na dobre, żeby była pewność żeby nam się nie wtrącił. A później zajmijmy się dokończeniem innych spraw. A może się zgodzisz i nasza współ praca nie będzie polegała tylko na wykończeniu naszego przeciwnika i założymy tag team. Odpowiedź pozostawiam tylko i wyłącznie tobie. Ale wróćmy do Henry’ego. Który chyba nie dostał tego co chciał, bo po gali wydaje mi się że Mark nie miał miny spełnionego człowieka… czyli już wiemy czego tak naprawdę on chce. Ten gościu zasługuje a właściwie domaga się czegoś co jest w takich przypadkach nie uniknione czyli skopania dupy tak żeby nie mógł się ruszać…. Henry sprawię że po Collision będziesz musiał opuścić halę na noszach… ups moja pomyłka… opuścisz galę na specjalnym samochodzie do przewożenia wielkich kup tłuszczu. Nie będziesz w stanie się ruszyć, a twoje Hall of Pain zostanie wyśmiane przez wszystkich ludzi na hali oraz przed telewizorami… twoje Hall of Pain stanie się głównym motywem żartów opowiadanych przez ludzi podczas przerwy w pracy. Każdy będzie o tym wiedział bez wyjątku. Czy mały czy duży… nie będzie żadnego wyjątku. Może to teraz brzmi dziwnie, ale jak przyjdzie co do czego to będzie z tobą naprawdę źle. Wczoraj na gali razem z Hunterem nie pokazaliśmy tego na co nas stać… te twoje World Strongest Slam było całkowitym wypadkiem przy pracy, co następnym razem nie ma prawa się powtórzyć. Widzisz, na Collision zostaniesz zupełnie zniszczony. Każda twoja część ciała będzie zmasakrowana. Bez wyjątku. Aż w końcu sam upadniesz na kolana i będziesz błagał mnie o litość. Na pewno nie będziesz tak twardy jak w poprzedniej federacji bo tutaj nie ma kogoś takiego jak tam, że mówił Ci tylko to co ty chciałeś słyszeć, czyli to że jesteś najlepszy. Tam właśnie dzięki temu twoja psychika stała na wysokim poziome. Tutaj wykończę, a właściwie wykończymy Cię fizycznie jaki psychicznie ! Niestety ale nie pozostawiasz nam żadnego wyboru. My mamy zamiar piąć się coraz wyżej, a nie tak jak ty spadać coraz niżej… Może ty postrzegasz sytuację inaczej, ale ja przedstawiłem Ci całkowitą prawdę na twój temat. Chciałbym żebyś to sobie dokładnie zanotował w swoim pustym łbie. Nie wiem jak wam, ale według mnie wczorajsza gala udała się pod każdym względem. Tylko popatrzcie. Zadebiutowałem. Wyszedłem zwycięską ręką z tej opresji jaka ciążyła na naszej trójce. Jeżeli ktoś powie, że przegrałem tą konfrontacje to raczę mu przypomnieć, że muzyki przegranego z reguły nie puszczają… ale to mały szczegół. Nie rozumiem takich ludzi jak Mark, którzy łudzą się, że coś im się uda osiągnąć. Ty przychodząc tutaj jesteś skazany na kompletne dno. Nie ma dla ciebie szansy tutaj. Ty już się wyładowałeś nie masz możliwości ponownego naładowania się. Jesteś bezużytecznym śmieciem, który trzeba jak najszybciej wyrzucić na wysypisko. I ja razem z The Game’m to załatwimy raz a porządnie. My zajmiemy się wyeliminowaniem. I to ty znajdziesz się w swoim Hall of Pain. Ty będziesz ofiarą tego, a nie tak jak bezsensownie gadasz każdy z kim staniesz w ringu. Jeżeli mi wytłumaczysz że ty jesteś najlepszy to zwrócę honor. Jednak nie za bardzo w to wierze i mam pewne wątpliwości co do tego, że nie wystraszysz się mnie. A póki co mam nadzieję, że wiesz z kim się zadajesz oraz słuchałeś uważnie tego co miałem Ci do powiedzienia.

My name is CM Punk, and I’m The Best In The World

 

Punk podchodzi do kamerzysty, bierze mazak i składa swój autograf na obiektywie kamery, CM siada na kanapie i otwiera laptopa. Uśmiecha się do kamery.

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mark_Henry_Et_Tony_Atlas_03.jpg

Mark siedzi w swojej szatni rozmawiając ze swoim nowym menadżerem Tonym Atlasem !

No cóż muszę przyznać że myślałem że tak szybko nie stchórzycie, Punk wiesz co najpierw dajesz mi wyzwanie na Collision w stypulacji No Hold Bared mecz a następnie prosisz o pomoc Triple H ?! Co to w ogóle znaczy ? Udowodniłeś jedynie jakim jesteś tchórzem, wiesz o tym że nie dał byś mi rady ! Jednak z pomocą Triple H liczysz na cień szansy ? Przykro mi Punk jesteś po prostu żałosny najpierw wyzywasz Huntera a następnie prosisz go aby ci pomógł w naszej walce ! Wiesz co jesteś żałosny spodziewałem się że nie będzie po mojej myśli ale żeby brać sobie pomocnika bo sam wiesz że nie dasz mi rady ! ŻAŁOSNE ! Na prawdę straciłeś właśnie teraz uznanie w oczach twoich fanów. Myślisz że będą zadowoleni z tego że boisz się mnie ? Po prostu cię wygwiżdżą ! Jeżeli tak chcesz ze mną postępować więc zdradzę ci że też przygotowałem dla ciebie niespodziankę, nie powiem ci jeszcze na czym ona polega ale na twoim miejscu bardzo bym się martwił ! Punk jesteś pierwszą osobą która pokazała że się mnie boi wcale ci za to nie mam za złe bo za pewne nie ostatni boi się ze mną wyjść do ringu 1 vs 1 ! Cóż teraz kilka słów do Huntera który tak samo zrobił z siebie pośmiewisko najpierw chcę walki z Punkiem i ze mną a po jakimś czasie zmienia zdanie i chcę pomóc Punkowi oznacza to że tak samo jak Punk się mnie boisz ! Nie wiem jednak dlaczego chcesz pomagać temu nieudacznikowi ? No tak przecież ty jesteś takim samym nieudacznikiem jak on ! Nie myśl sobie Hunter że ciebie też ominie moja niespodzianka, przygotowałem ją dla was obojga ! Hunter mówisz że stoczyłeś bardziej wyrównany pojedynek z Undertakerem na WM jeżeli jest to prawda to dlaczego go nie pokonałeś ? Ja w tamtych czasach byłem innym człowiekiem, nie miałem problemów z opanowywaniem swojej agresji jednak teraz mam i na pewno gdybym się spotkał teraz z Undertakerem za pewne bym wygrał ! Mam dla was wiadomość że również nie będę sam ponieważ nie dawno spotkałem się z Tonym Atlasem który ponownie chcę ze mną pracować wcale mu się nie dziwie w końcu jestem ten najlepszy ! Na Collision załatwię was obu a następnie zajmę się walką o pretendenta do pas TV ! Punk jeszcze kilka słów do ciebie mówisz że wyszedłeś zwycięsko z naszego segmentu jednak ja całkowicie się z tobą nie zgadzam w końcu otrzymałeś ode mnie World Strongest Slam ! Przez 10 minut w ogóle nie kontaktowałeś to samo stanie się z tobą na Collision ! W ostatnim zdaniu swojej wypowiedzi powiedziałeś że jeżeli okażę się lepszy niż ty to zwrócisz mi honor ! No cóż no to radzę się już przygotowywać Punk bo nie zostało ci dużo czasu ! Do zobaczenia Punk już nie długo na własnej skórze przekonasz się co to znaczy dostać porządny ............ !

Po tym zdaniu Mark z uśmiechem na twarzy wznosi atrapę pasa TV Championship pokazując że nie długo zostanie mistrzem !

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  409
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

959wadebarrett.png

Korytarzem budynku WCE przechadza się tajemniczy mężczyzna. Jest on ubarny w marynarkę a w ręce trzyma czerwoną różę. Chwilę pózniej tajemnicza osoba przechodzi do bardziej oświetlonego sektora budynku a jest to Wade Barrett! Barrett has returned!



 

I'm back! Wade Barrett powrócił! Barrett in da haus! On this day ... Barrett has returned! Nikt z Was nie wierzył we mnie na początku mej kariery i tak samo nikt z Was nie wierzył że kiedyś nadejdzie taki dzień jak dziś, wspaniały dzień. Do Wrestle Championship Entertaiment powróciła niedoszła a zarazem przyszła legenda tego biznesu którym jest pro-wrestling. Powrócił człowiek który trzymał i będzie trzymał tą federację w swej garści, już wkrótcę się to ziści. Obiecuję to! Każdy z Was zapewne wie jaki jestem, lecz jeśli nie to w skrócie przybliżę sylwetkę najwspanialszego z najwspanialszycz czyli mnie. Jestem jak młody wilk który żądny jest krwii swych ofiar, tak samo ja jestem żądny sukcesów a co za tym idzie? Pasy mistrzowskiej naszej a raczej mojej federacji i szczerze mogę powiedzieć że na nie już wkrótce przyjdzie czas, bowiem głupio by to wyglądało gdyby duma Angli nie była posiadaczem jakiegoś złota, tytułu mistrzowskiego. Jak dobrze wszyscy wiecie byłem przedostatnim posiadaczem pasa kontynentalnego i dzięki temu przeszedłem do historii jako pamiętny Continetal Champion gdyż pokonałem bardzo długo panującego Daniel'a Bryan'a. Ciekawe co u niego słychać? Nie będe sobie tym zaprzątał głowy bo co mnie to obchodzi i poza tym taki śmieć jak Bryan nie jest wart mej uwagi, nie bójmy się tego powiedzieć. Pod koniec mego pierwszego pobytu w WCE zostałem prawie głównym mistrzem tej federacji, lecz mój plan na zwycięstwo nie powiódł się z takiego powodu iż nie byłem do końca w szczytowej formie, to się zdarza nawet mnie i trzeba się z tym pogodzić. Tak poza tym Edge miał więcej szczęścia ode mnie i zdobył to złoto o którym marzę od samego początku, od kąd podążam ciężką drogą, drogą mego życia która nazywa się Wrestle Championship Entertaiment. Skoro już jestem przy Edge'u, przy naszym zasranym mistrzu WCE, którego czas panowania się kończy to wypada mi zadać następujące pytanie. Adam, what's up dude? Jak Ci nosi się na swych biodrach złoto które powinno być moje?! Tak, nie przesłyszałeś się, ono winno należeć do dumy Angli Wade'a Barrett'a i już tu i teraz mogę Ci przysiąc że zrobię wszystko aby je zdobyć! Tak, jeśli kiedyś otrzymam szansę walki o ten pas to zrobię to, odbiorę je Tobie albo jakiemuś innemu pseudowrestlerowi. I must do it! Wy wszyscy musicie zrozumieć ze przeznaczone mi są wyższe cele, które wkrótce ujrzą światło dzienne i odcisną swe oraz moje piętno na wszystkich osobach zgromadzonych tej federacji. Pozwólcie iż teraz powiem kilka słów o mych dawnych przyjaciołach. Pamietacie o kim mowa? O całym The Bright Future a dokładnie o jego członkach których byłem liderem a zarazem światłem w mroku bowiem wyznaczałem im jasno określone cele które byli w stanie osiągnąc. Tak, tak dokonywali tego z cwaniackim uśmiechem na twarzy. Carlito, Sheamus Was już nie ma w tej federacji, żałuję tego iż wtedy nie wytrzymałem wywartej na mnie presji i taki a nie inny sposób musieliśmy się rozstać w taki a nie inny sposób. The Miz ... tak ten człowiek jest tu dalej i wie czego chce tak samo jak wtedy gdy współpracował ze mną i był to dla niego zaszczyt. Teraz niestety muszę stwierdzić iż Mike już nie jest tą samą osobą co dawniej, zmienił się i to diametralnie cóż mogę powiedzieć ... jest on teraz przydupasem tego, jak mu tam hmmm ... a już pamietam Wafla albo Trufla lecz mniejsza z tym ponieważ są oni teraz pionkami w wielkiej grze która rozpoczęła się w chwilą w której Wade Barrett ponownie przekroczył progi WCE. Gdy teraz pomyślę sobie o starych czasach, o TBF mogę stwierdzić że ich tu nie ma już a na ideałach osiadł kurz. Miałem wiele czasu aby przemyśleć wszystko i z przykrością stwierdzam że dawniej błądziłem, lecz teraz moja postawa także uległa zmianie, więc od dziś, od teraz nie będzie dla nikogo litości, nie będzie przebaczenia lecz smutek wymalowany na mych przyszłych oponentach i łzy które już wkrótce zbierać się będą w ich oczach. Od tej pory już nie będę o nic prosił lecz rządał tego czegoś co mi się należy więc rządam umieszczenia mnie w karcie na najbliższe Collision, w ten sposób uczynię pierwszy krok ku dominacji Barrett'a w WCE! Coż mogę powiedzieć na koniec hmmm ... już wiem, lecz te słowa powędrują do mego oponenta którego przyjdzie mi wkrótce pokonać:

 

I'm going to take you to the hell and back here!

 

Po tych słowach Barrett z cwaniackim uśmiechem na twarzy opuszcza budynek WCE.

 

532814JWPERO.png

 

WCE Bilans:

Łącznie jako Wade Barrett:

8-4-0

 

scaled.php?server=842&filename=continental.png&res=medium

 

 


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

KARTA NA COLLISION, KTÓRE ZE WZGLĘDU NA HS SMACKDOWN W POLSCE, ODBĘDZIE SIĘ DOPIERO 17.11.11.

Wade Barrett vs Big Show



Mark Henry vs Chris Jericho

Rock/Kane vs Triple H & CM Punk

The Miz vs Steve Corino

Alberto del Rio vs R-Truth

 

Na skutek kontuzji Edge'a.. pas WCE zostaje mu odebrany i pozostaje bez właściciela! Po naradach Shane McMahon i Steve Austin postanowili, że na gali odbędą się dwa półfinały, które wyłonią nowego WCE Undisputed Champa. Finaliści zmierzą się na przyszłym PPV o nazwie - Last Chance.

 

Shelton Benjamin vs Kurt Angle

Randy Orton vs Cody Rhodes

Już poprawiłem błąd Pietrka. // Xeb


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

RAW_935_Photo_106.jpg

 

Ludzie mówią że nie można wygrać pojedynku Hell In A Cell, ludzie mówią że można go tylko przetrwać. Ja go przetrwałem. Wszedłem do tej piekielnej konstrukcji razem z Edgem... Wszedłem i doznałem najprawdopodobniej najgorszej porażki w moim życiu. Długo się do tego przygotowywałem, długo starałem się wejść na szczyt, a gdy byłem już tak blisko... Gdy byłem już tak blisko, szczęście odwróciło się ode mnie. W ostatniej chwili straciłem tą wielką szansę. To było potworne rozczarowanie. Przeanalizowałem każdy mój ruch, znalazłem swoje błędy, wiedziałem co zrobiłem źle... Jednak to mi nie wystarczyło. To wszystko co stało się w klatce... Nie tak to miało wyglądać... Ale przetrwałem... Zrobiłem to co było opcją minimum, wyszedłem z piekła... Może nie z podniesioną głową, może nie z pasem mistrzowskim w ręku, ale wyszedłem... Jednak to mi nie wystarczyło. Wiedziałem co muszę zrobić. Wiedziałem że to nie może się tak skończyć... I to się tak nie skończyło. Wiedziałem co zrobi Edge, wiedziałem że zacznie świętować. Powinien zapamiętać moje słowa... Wyraźnie powiedziałem mu że by wygrać, musi mnie zabić. Wyraźnie powiedziałem mu że nie wystarczy mnie spinowac, czy zmusić do odklepania... Wiedział o tym, a pomimo tego zadowolił się tym co dostał. Popełnił wiele błędów poza zostawieniem mnie przy życiu... Jednym z nich była Lita... To ona sama przyszła do mnie oferując wystawienie mi go... To ona sama stała za tym co stało się po gali... Obydwoje chcieliśmy zemsty, obydwoje mieliśmy w tym swój interes... Edge połknął haczyk razem z całą wędką, nie spodziewał się że Lita, która przez lata była mu tak oddana zdecyduje się na taki krok... Pamiętasz Edge... Odgłosem Twojego upadku, będzie odgłos mojego buta zderzającego się z Twoją czaszką... Przychodząc tutaj miałem dwa cele... Zostać mistrzem i wyeliminować Ciebie... Jedno zrobione, jedno do zrobienia. Gdy wrócisz Edge, jeśli wrócisz przyjacielu... Będę na Ciebie czekał, nie, to nie to o czym myślisz... Nie chodzi mi o mistrzostwo... Będę na Ciebie czekał, by po raz kolejny wysłać Cię do szpitala, by po raz kolejny kopnąć Cię w czaszkę z całych sił... Pamiętam o tym...

 

Tymczasem, gdy Ciebie nie ma czeka mnie inne zadanie. Po Naszej ostatniej walce, wielu we mnie zwątpiło, wielu uznało że nie jestem w stanie pokonać Cię i zdobyć mistrzostwa tej federacji. To błąd. Wszyscy powinni wiedzieć że jestem w stanie to zrobić i zrobię to. Zrobię to, bo jestem do tego stworzony. Ludzie mówią, że jeśli nie możesz kogoś pokonać, powinieneś się do niego przyłączyć. Ja mówię - jeśli nie możesz kogoś pokonać, zniszcz go. Zniszczyłem Edga, i zniszczę każdego kto stanie na mojej drodze. Pierwszy na liście jest nie kto inny jak mój były pomocnik. Nie kto inny jak człowiek który nie tak dawno temu nosił moje torby. Tak, mówię o Tobie Rhodes... Pamiętasz Cody jedno z Naszych pierwszych spotkań? To było zaraz po tym jak pokonałem Twojego ojca. To było chwilę przed tym jak miałem kopnąć go w czaszkę. Pamiętam jak wybiegłeś wtedy z backstagu, i rzuciłeś się między mnie a Twojego ojca. Trzymając w ręku krowi dzwonek patrzyłeś na mnie z przerażeniem w oczach i zapewne w myślach modliłeś się do swojego boga o łaskę. Ja to pamiętam bardzo dobrze. Twoje oczy Cody... Od tamtej pory zawsze gdy na mnie patrzyłeś kryłeś w nich przerażenie. Pamiętam też Twoją reakcję gdy na Twoich oczach wykonałem Twojemu ojcu RKO... Nic nie zrobiłeś... Zostawiłeś go leżącego w środku ringu... To był test Cody, to był test który oblałeś. Powinieneś skoczyć mi do gardła, powinieneś coś z tym zrobić. A Ty? Nie zrobiłeś nic, już wtedy wiedziałem że Legacy się skończy. Już wtedy wiedziałem że ten strach, że to przerażenie w Twoich oczach będzie Ci towarzyszyć zawsze. Już wtedy wiedziałem że jesteś bezwartościowy. Dziś nie zmieniło się nic. Ten sam strach, to samo przerażenie widziałem przed PPV, gdy walczyłeś u boku Edga. To samo zobaczę na kolejnej gali gdzie przyjdzie nam się zmierzyc. I skończy się jak zwykle, nie zrobisz nic. Jak zawsze zawiedziesz siebie i swoich bliskich. Jak zawsze dowiedziesz tego że nie jesteś priceless, tylko worthless...

  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

253853_136858723055009_100001926454557_255490_6179483_n.jpg

 

Oh My...! Co tam się działo! Czyżby to moje pierwsze PPV, było już za mną? No kurczę, tak, bo na poprzednim zostałem zawieszony, ale pieprzyć to, i tak to już za mną. Lecz muszę przyznać, że gładko mi poszło z "Panem Luchadorem". Co to miało być Rey? Mówiłem, że Lucha Libre to jeden wielki shit, a nie wrestling. Teraz się już o tym przekonałeś, więc zakończ swoją nudną karierę i nie odzywaj sie już do mnie. Crik...crik... Zostałeś wymazany. Nie ma Cię, a ja jestem nadal WCE Television Championem. Ahh...nie ma to jak być mistrzem, lecz co to?! Jakiś liczny tłum się znalazł, ma chrapkę na mój pas? Mój pas?! Really?! Nawet nie zgadniecie to teraz odpowiem... a więc, dziękuje... Wreszcie są ludzie, którzy tłoczą się przy mnie, co oznacza, że jestem w centrum uwagi, patrzycie się na mnie, gadacie o mnie, wyzywacie mnie, co również oznacza, że mnie kochacie! Jestem w centrum waszej uwagi, pożądacie mnie tak samo jak tego pasa. Podoba mi sie to, wreszcie będę miał większą ilość tyłków do skopania. The King of Old School, wreszcie będzie mógł się zaprezentować w jakiejś bardziej emocjonującej walce. Kogo my tu mamy...Mark Henry, Johnny Nitro i ktoś jeszcze? Nie wiem, nie chce mi się śledzić. Jak na razie mam dwójeczkę, ale niech będzie ich i więcej, lecz nie każdy Johnny może się ze mną zmierzyć, co powiecie na najlepszego i najbardziej egoistycznego, chamksiego wrestlera, z tym marnych pretendentów. Takiego właśnie chce, a więc walczcie, rzuczcie się na miano pretendenta na ten pas. Chcę widzieć ból i poświęcenie, ciekawe jaki zwyrodnialec spróbuje wygrać tą walkę. To będzie ciekawe.

 

***Steve łapie się za wąsy i zaczyna je pocierać, następnie przechodzi do omówienia jego przeciwnika na najbliższe Collision.***

 

Czekajcie...The Miz?! Czy ja już z tobą walczyłem, czy ja Cię przypadkiem już kiedyś nie pokonałem, szczerze sam nie pamiętam tego, może byłeś za mało charyzmatycznym dupkiem, aby pozostać na dłużej w mojej pamięci. W ogóle pieprzyć Cię. Screw U! Pokonałem Ciebie już wcześniej zapewne w Triple Treahie, więc raczej nie będzie problemu pokonać Cię i w normalnym pojedynku jeden kontra jeden. Przecież wiesz, kim ja jestem. Prawdziwą, żyjącą legendą, posiadaczem tego jakże poharatanego złota, które już trochę mało dla mnie znaczy oraz przyszłego Main Eventera tej federacji, jak i przyszłego posiadacza najważniejszego pasa tej federacji. Jak widzisz każdy sie mnie obawia, sam to dobrze wiesz, bo kiedyś też sie bałeś, i sądzę, że teraz ten strach jest nawet większy, a zgadnij kto? Ale co kto, zapytasz? A mówię tu o Edge! Kontuzjowanym mistrzu tej federacji, ten imbecyl sam się kontuzjował, udał tą kontuzję, bo ja zażądałem jego złota, ważniejszej części życia, a ona jak każdy tchórz sie przestraszył i co się stało, skaleczył się. I takim to sposobem ty stałeś się moim przeciwnikiem na Collsion, rozumiesz mnie, nie?! Haha... Pewnie twoja twarz podczas oglądanie tego filmiku wygląda jak jeden wielki, żabki znak zapytania. Pewnie ta twoja Awesome'owość nie pozwala Ci wychwycić tego co do ciebie mówię, lecz spokojnie... Ja za to wiem, co ty mówisz do mnie. Żeby Ci to przypomnieć, sam powtórzę całą kwestię. "...because I'm the Miz and I'm know, that's The King of Old School Steve Corino is better than me, and his so awesome, as I will never be!" Tak wiem...piękne słowa, aż tak piękne, że uroniłem łezkę. Dziekuję Ci, że jesteś taki miły dla mnie...ale to nie zmienia faktu, że skopię Ci ten twój chudy tyłek! Zobaczysz, poczujesz i się sam przekonasz na własnej skórze, można nawet rzec, jak kiedyś..., że Steve Corino jest po prostu nie pokonany, nikt mnie powstrzyma. Moja technika jest po prostu doskonała w każdym calu, nie ma u mnie dziur! Jakiś braków...! Ja po prostu jestem Awesome...

 

***Ostatnie zdanie zostało wypowiedziane z uczuciem, trochę dumy w tym było, jak i płaczu, następnie Steve wybucha śmiechem i wyłącza kamerkę.***

 

Tak to było to. Haha... ten dureń nawet nie wie co go znowu czeka. Pewnie teraz wyklina cały zarząd za to, że znowu dostał mnie jako swojego przeciwnika. No, cóż muszą być jacyś losserzy na tym świecie, a taki Miz do nich należy. Miz... Mike Mizanin, we wrestlingu znalazł się dzięki jakiemuś popularnemu show, nawet go nie wygrał, ale mu się udało zaistnieć w tym pięknym świecie. Haha... Dobry idiota, jak widać w gadce jest mocny, potrafi coś z siebie wykrzesać, ale w ringu to jest po prostu pokraką jakich mało. Czas chyba na jakąś konspirację z Truflem. Hej popatrzcie, czarny z białym się zgadali i tworzą konspiracyjny duet. Haha! Tego jeszcze nie było. Dobra na razie, ja spadam.

 

***Steve wychodzi rozbawiony z pokoju, mówiąc sobie pod nosem "Konspiracja...haha!...konspiracje to ty zaraz będziesz miał...***

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

SheltonBenjaminPortrait3.jpg

 

I... I FEEL SO ALIVE! FOR THE VERY FIRST TIME! YOU CANNOT DINY THAT! WOOOOOOOOOOOOOOOOO! Hello everybody! I'm hoping you're all fine, just like me today! Let me say my little poem that I invented just a second ago to prove it!... "When temperature grows up quickly... You hear very noisy crash... Do you know what you hear?... It's Gold Standard kickin Cody Rhodes's ass!" WOOOOOOOOOO!. Jak sami widzicie jest sie z czego cieszyc, gdyz stalo sie to, co zapowiadalem wczesniej czyli nie bede tym, ktory bedzie pierwsza ofiara szalonego Rhodes'a. Choc z drugiej strony nie jest dokonca tak, jak byc powinno. Cody nie pokonal mnie ale sam fakt, ze walczyl ze mna pomogl mu sie dostac do eliminacji o wolny w tej chwili pas Unisputed, ktorego bylem pierwszym posiadaczem. No to sie nazywa byc dzieckiem szczescia...

 

Ale odstawmy ten temat na chwile, chcialem na poczatek powrocic do Wrong Side of Hell, podczas ktorego byly niezle jaja. Najpierw powracajacy do WCE Shawn Michaels, ktory teraz bedzie prowadzil notowania listy najlepszych zawodnikow w danym momencie w federacji. Hehe, gratuluje roboty i musze przyznac, ze dobrze jest miec darmowy tuning szczeki zafundowany przez legende tego sportu a nie przez jakiegos podrzednego ziomka z tuningowanym nosem. Welcome back, fella'!... Ale to nie jedyna rozrywkowa rzecz, ktora mozna byla obejrzec podczas owego PPV. Kluczowym momentem byl moj zimny prysznic dla samej mojej glowy. Podczas ogladania powtorki tego zdarzenia, non stop tarzam sie ze smiechu na panelach u siebie w domu niczym prosiak w blocie u siebie w korytku. Trzeba przyznac Rhodes'owi, ze dokonal czegos czego nie dokonal nikt nigdy... Za to mozna cie wychwalic. I nawet nie przeszkodzily mi twoje tepe odzywki na poziomie innych bezmozgow, na ktore sie swoja droga uodpornilem. Ten "czarnuch" przetrzepal twoje tylnie policzki i zrobi to za kazdym razem gdy sytuacja sie powtorzy, WOOOOOOOOOOOO, a ty wtedy nic z tym nie zrobisz!

 

Ta walka nie tylko dala duzo radosci lecz wygranie jej udostepnila mi cos jeszcze... Otoz stary dobry, zawsze zwarty i gotowy, zawsze znikad sie pojawi, ze szczerego zlota, a nie papierowy, The Gold Standard Shelton Benjamin wraca na wlasciwe tory czyli prosta droga do zdobycia oraz drugi pasa WCE Undisputed Championship czyli po raz 4 glownego pasa federacji! Oh yeah, baby! Zacznie sie czas ciezkiej pracy, oblewania sukcesow, ktorych uwienczeniem bedzie gigantyczna impreza, gdy w koncu wroci do mnie moje cudenko. Szampanska zabawa z dobrymi trunkami super laskami, ktore sie dowiedza jak to jest byc z dlugodystansowcem z Poludniowej Karoliny!...

 

Ale do tego jeszcze kawalek czasu i calkiem dluga droga, gdyz w polfinalach do pasa sa trzej grozni rywale. Jest Randy Orton... Jest rowniez wlasnie Cody, nie wiem jakim cudem swoja droga... Ale i jest tez osoba, ktora znam od dawna, ktorzy moi GOLDEN FANS kiedys wrecz uwielbiali, moj byly mentor Kurt Angle. A legend, an icon... A has-been! Kurt, wiessz, szanuje to kim jestes, co zdobyles, i tak dalej, lecz, heh, no co to duzo mowic, wydaje mi sie, ze main event WCE to troche za wysoka polka jak dla ciebie. Lata swojej swietnosci masz juz za soba i raczej znajac zycie nie wroca one juz nigdy. Moze poradzisz sobie na nizszych poziomach walczac np. o pas International, na ktorego masz juz nawet kontrakt. W tym przypadku masz duze szanse ugryzc tego suchara... A widzisz, glowny pas Wrestle Championship Entertainment to juz inna strona opakowania. Walka o ten cel jest wyczerpujaca niesamowicie, cos o tym wiem, juz 4 raz startuje i twoje cialo i zdrowie moze tego poprostu nie zniesc. Nie mowie zebys sie podlozyl czy cos w tym stylu, nie... Chcialem cie tylko poinformowac, ze moze to byc najciezsza, i mozliwe, ostatnia twoja walka tutaj. Jestem na fali, ochloniecie w klozecie dalo mi jeszcze wiecej motywacji i sily, i ty bedziesz pierwsza osoba, ktora poczuje to na wlasnej skorze. And... you ain't stoppin me now... from doing that... WOOOOOOOOOO!

ps Exer, dlugosc nie ma znaczenia ;) . 2 moje krotkie posty vs twoj jeden, jak widac, sa w stanie wygrac :P

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

annetakerbike.jpg

 

Undertaker ogląda video z przemowy Henry'ego

 

To wszystko nie ma najmniejszego sensu. Mark, pokonałem cię na Wrestlemanii, umieściłem cię w trumnie. Ty masz mało. Jeśli chcesz, możesz tam trafić po raz kolejny. I nie obchodzi mnie to, czy masz dla mnie czas, czy nie. Jeśli ty do mnie nie przyjdziesz, to ja cię znajdę! Nie chodzi tu o to, że ja liżę dupę Hunterowi i Punkowi... Ja stwierdzam fakty - Oni są lepsi od ciebie. Pokonywali cię wielokrotnie, a najlepsze jest to, że ty w tym czasie grałeś przytluaśnego misia. Nigdy nie byłeś prawdziwym wrestlerem. Marny pas ECW to jedyne, czym możesz się poszczycić, bo pas WHC, który dano ci z litości, nic nie znaczy. Nie jestem przyjacielem Huntera, ale nie jestem też jego wrogiem. Nasze drogi skrzyżował HBK Shawn Michaels, a teraz nic do siebie nie mamy. Streak pozostał święty. Teraz Hunter i ja zachowujemy się, jakby się nic nie stało. Jednak czasem wydarzają się rzeczy, które wymagają połączenia sił. Trzeba ci pokazać, że w WWE nie znaczyłeś nic i tak samo będzie w WCE! Kiedy staliśmy w ringu na WM 22 widziałem, że co chwilę spoglądałeś na trumnę i wiem, że się wtedy bałeś. Bałeś się tego, że za 10 minut tam wylądujesz i tak się stało. Hall of Pain to historia. Każdy wie, czemu zachowujesz się z tym swoim Hall of Pain tak, a nie inaczej. Ukrywasz swój strach. To jest strach przede mną! Prawda jest taka, że w Hall of Pain jest jeszcze jedno wolne miejsce i to właśnie ty tam trafisz! Twoja durna sztanga jest również historią. Twój rekord został pobity! Jest ktoś silniejszy od ciebie! Natomiast nie ma zawodnika, który poszczyciłby się wynikiem 19-0 na Wrestlemanii! Chciałbym również z tego miejsca podziękować CM Punkowi, bo zaproponował on No Holds Barred Match. Walka bez zasad... Pięknie. To daje również MI wiele możliwości. Ja nie grożę ci, Mark, że coś ci zrobię na Collision, chociaż nie ma mnie w karcie. Ja cię tylko ostrzegam, że ataku z mojej strony musisz bać się w każdym momencie. Mark, nie obchodzi mnie to, czy ruszysz po pas TV, bo i tak na przeszkodzie stanę ci ja. Nigdy nie miałem do ciebie szacunku. Wiem, że WWE po prostu cię szmaciło, ale ty po prostu nie miałeś jaj, aby powiedzieć "dosyć". Teraz jesteś już stary tak, jak ja. Tylko, że jeśli mi się coś nie podobało, mówiłem to i jak widać udawało mi się to. Gdybym tego nie zrobił, pewnie też przegrywałbym walkę za walką tak, jak ty. Gdy ktoś powie: "Undertaker" wszystkim od razu na myśl nasuwa się moja seria zwycięstw, a gdy mówią Mark Henry, myślą o kupie tłuszczu, która nigdy nic nie osiągnęła, poza pasem otrzymanym z litości. A najlepsze jest to, że gdy przegrywałeś sromotnie swoje pojedynki, ludzie nazywali to świniobiciem i na pewno coś w tym było. Już wspominałem, że jesteś moim numerem 14. Jednak to było za czasów WWE. Teraz mogę śmiało powiedzieć, że staniesz się moim numerem 1 w WCE. Dla ciebie powinien to być zaszczyt. Dostać łomot od zawodnika niepokonanego na najważniejszej gali roku. Na koniec nawiążę do sytuacji z Wrong Side of Hell. Co prawda twoje kupa tłuszczu okazała się lepsza od umiejętności Punka i Huntera i wykonałeś im World Strongest Slam, ale uwielbiam moment, który nastał chwilę potem. Mógłbym to oglądać w kółko i w kółko. Pedigree dla grubaska. Jak to przystało na tchórza, od razu zacząłeś się tłumaczyć, że stałeś obrócony i nic nie widziałeś. W sumie to cię rozumiem... Nie łatwo się obrócić takiemu ciężarowi, więc HHH powinien kulturalnie te kilkanaście minut zaczekać, aż wreszcie będziesz w stanie na niego patrzeć. Już skończę to obrażanie ciebie, bo to do niczego nie doprowadzi. Już niedługo nie będziemy się komunikować poprzez video. Staniemy twarzą w twarz w jednym ringu i wtedy moje słowa się potwierdzą:

BĘDZIESZ SPOCZYWAŁ W POKOJU!

  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

KaneJulyentrance_display_image.jpg?1268284159

Tak więc stało się, jakimś cudem ja oraz The Rock przegraliśmy z Invasion, muszę przyznać że ci podstarzali ludzi jednak coś z sobą prezentują, a może po prostu mieli szczęście? Hmmm bardzo możliwe, ale nie teraz czas na głupie wykręcanie się stało się jak się stało, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, spotkamy się z Invasion już niebawem lecz najpierw rozgrzewka... Triple H oraz CM Punk znam ich bardzo dobrze, walczyłem z nimi wiele razy, i co najważniejsze pokonywałem ich wiele razy. Teraz, inna federacja lecz cel ten sam, zdominowanie każdego kto wejdzie mi w drogę, tym razem znów padło na was, i znów polegniecie...



 

CM Punk- Człowiek który ma się za najlepszego na świecie, lecz niestety jesteś w olbrzymim błędzie, jest wielu ludzi którzy są od ciebie lepsi w każdym calu. Tak właściwie Punk co ty zdobyłeś w swej nędznej karierze, 2x WWE WHC? po wygraniu walizki? LAtałeś z tą walizką jak wariat czekając tylko na osłabionego przeciwnika, Fakt ja zrobiłem to samo lecz wiesz co różni mnie od ciebie? Ja wykorzystałem tą walizkę na tej samej gali, odczuwając tak samo jak mój przeciwnik trudy walki, to jedna z wielu rzeczy która czyni mnie lepszym od ciebie, o reszcie przekonasz się już niebawem gdy ja oraz The Rock skopiemy was tak że wyjście z ringu o własnych siłach będzie dla was wygraną samą w sobie.

 

Triple H- Powiedz mi Hunter... Hhat the hell are you doing here, miałeś bardzo dobrze ustawione życie,miałeś zostać następcą Vincenta Kennediego McMahona, mogłeś spać spokojnie na kupie forsy, nie dbać o nic i dożyć sędziwego wieku... A ty pchasz się prosto do piekła, zmieniasz fedrację, i ku twojej zgubie trafiasz na dwóch rozwścieczonych ludzi, i co najgorsze jednym z tych ludzi jestem ja Big Red Monster, Ile razy już cię pokonywałem Hunter? A ty ciągle w kółko wracasz po więcej, nie wiem już czy jesteś taki wytrwały czy po prostu głupi. Jednego możesz być pewny po tej walce nic nie będzie takie samo jak przed nią, a już na pewno nie stan twojego zdrowia, ponieważ Jaoraz The Rock jesteśmy gotowi na wszystko, dosłownie na wszystko by znów stać się pretendentami do pasów drurzynowych. A ty i twój koleżka Punk jesteście naszą pierwszą przeszkodą którą trzeba zniszczyć.

 

Jeszcze macie czas, jeszcze możecie uciec, jeszcze możecie zrezygnować, jeśli tego nie zrobicie wasze życie zamieni się w piekło na ziemi, nie będziecie mogli spać po nocach ponieważ jedyną rzeczą jaka wam się będzie śniła to wasza klęska. To będzie proproctwo tego co czeka was na najbliższym Collision. Już niebawem obydwaj poczujecie co to znaczy cierpienie, krew, łzy...
sig.png

  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

z159620818.jpg

Szatnia Big Show' a

Zapewne zastanawiacie się dlaczego jestem taki szczęśliwy... to proste... tydzień temu rzuciłem swoje wyzwanie dowolnej gwieździe tej federacji, rzuciłem Big Man Chalenge, czekałem na odpowiedź od kogokolwiek, ale w głębi swojej duszy wiedziałem, że nikt nie będzie chciał mieć do czynienia z kimś takim jak ja ! Czekałem na jakikolwiek znak od którejś z gwiazd i co ? Długo nie musiałem czekać, bowiem zarząd wystawił mi przeciwnika, z którym zmierzę się już 17 Października na Coolison... Wade Barrett. Muszę powiedzieć, że nie wyobrażałem sobie lepszego przeciwnika do mojej pierwszej walki po powrocie... Wade z nikim innym nie chcę tak walczyć jak z tobą ! Dlaczego ? Ponieważ chcę, abyś poznał prawdziwy ból, ból jakiego jeszcze nigdy nie doznałeś ! Zemszczę się za to co stało się w federacji WWE ! Pamiętasz ?! Wraz ze swoją grupką przyjaciół z Corre... nie będę wymieniał ich nazwisk, bo wiesz kogo mam na myśli... Ty i twoja grupa weszliście na ring i... zniszczyliście mnie ! To prawda, przyznaje... nigdy nie czułem takiego bólu jak wtedy... nigdy nie miałem również szansy się na tobie zemścić i to tak porządnie ! Ale teraz jesteśmy w WCE, tu jest inna bajka Barrett, tutaj nie masz przydupasów za, którymi mógłbyś się schować, nikt nie może Ci pomóc, jesteś sam, w ringu również będziemy sami. Zobaczysz jak to jest porządnie oberwać, poczujesz prawdziwy ból i to nie taki jaki zadałeś mi, lecz o wiele, wiele większy. Ból, którego nie będziesz mógł pojąć. Będę tobą rzucał, tarzał po całej macie ringowej. Nie przestanę Cię katować dopóki nie złamią Ci się wszystkie kości ! Ale i to nie będzie koniec, podniosę Cię z ringu i zakończę twoje cierpienia moim KO Punchem. Tydzień temu mówiłem, że przed tym nie można się obronić, nie obronisz się przed bólem jaki na Ciebie czeka. Mam nadzieje, że w tej żałosnej Anglii, z której pochodzisz nauczyłeś się czegokolwiek. Nie chcę kończyć walki zbyt wcześnie, dlatego mam nadzieje, że nie upadniesz zbyt szybko po moich ciosach... mam nadzieje, że będę bawił się choć trochę . A skoro jesteśmy już przy twojej Anglii, nie przedłużaj swojej wizy, ponieważ wyślę Cię tam skąd przybyłeś. Tam będziesz mógł mówić jak to w końcu poczułeś ból, będziesz mógł żalić się swoim przyjaciołom siedząc w knajpie i popijając piwo jak to Big Show wykopał Cię z federacji na dobre, będziesz mówił, że już tu nie powrócisz ponieważ obawiasz się 200-kilogramowego potwora... tak, jestem twoim nowym koszmarem Barrett. Na Coolison dowiemy się czyja pięść jest mocniejsza, Wade to będzie walka, której nie przetrwasz... poznasz prawdziwy ból !

Big Show uśmiechnięty odchodzi, a obraz z kamery się urywa

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  409
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

959wadebarrett.png

Wade Barrett siedzi w swej szatni i rozmyśla, w pewnym momencie do pomieszczenia wchodzi kamerzysta po czym prosi Anglika o wywiad. Wade z wielką chcęcią się zgadza i zaczyna mówić:



 

Tak, tak i jeszcze raz tak! Jesteśmy już po mojej pierwszej wypowiedzi która odbiła się wielkim echem po całym budynku WCE, i szczerze mówiąc mogę powiedzieć że jestem z siebie bardzo dumny ponieważ dzięki temu zaczęła się skupiać na mnie uwaga wszystkich ludzi. Tak, Wasza uwaga WCE Universe oraz uwaga naszego za przeproszeniem zasranego zarządu który kilka miesięcy temu popełnił wielce kardylny błąd, lecz mogę zauważyć że zaczyna on poprawiać swój wizerunek w mych oczach. Zarząd zmierza w dobrą stronę aby pozysakać sobie moje zaufanie oraz aby nie ściągnąć na siebie nieprzyjemności z mej strony, ze strony dumy Anglii Wade'a Barrett'a! Nasz zarząd robi aby przyszła legenda tego biznesu była zadowolona a co za tym idzie? Już mówię. Zostałem dodany do karty na nadchodzące Collision i dzięki temu udowodnię wszystki niedowiarką że dalej jestem tym samym człowiekiem co dawniej, udowodnię wszystkim że ktoś taki jak ja może "góry przenosić" , ale jest jeden warunek aby tego dokonać. Jaki? Zapewne to Was wszystkich ciekawi. Dobra, dobra nie będe zwlekał i już za kilka minut będziecie mogli mi podziękować że z łaski swojej uchyliłem Wam rąbka tajemnicy. Przechodzę do rzeczy. Trzeba mieć godnego siebie przeciwnika i zadbać o to aby pokazać się z jak najlepszej strony, zapewniam Was że ja to robię. Lecz pozwólcie iż przejdę do tematu mego oponenta na nadchodzące show a jest nim? Właśnie kto nim jest? Mark Henry? Nie! Święty Mikołaj? Nie! Big Show? Tak, to właśnie on jest mym oponentem na nadchodzcę Collision. Jak mogę się domyśleć, to zapewne na myśl przychodzi Wam jedno lecz ważne pytanie ... Jak taki człowiek pokroju Big Show'a może mieć szansę w starciu z przyszłą legendą tego biznesu?! Ogólnie mówiąc ja sam też nie wiem, ale mogę stwierdzić że będzie to prawdziwa kolizja i to dosłownie. I promise it! Show mój widzę iż poczyniłeś już pierwsze kroki ku przygotowaniu się pod względem psychicznym przed naszą walką. Cieszy mnie ten fakt, ale to jednak za mało z Twej strony ponieważ nie przyszło Ci na myśl aby zacząć się oswajać z możliwością Twej przegranej w naszym pojedynku. Przepraszam, gadam głupoty lecz już szybko się poprawiam. Zamiast słowa "możliwość" powieniem użyć jakiegoś stwierdzenia bowiem ono byłoby bardziej na miejscu w zaistniałej sytuacji, więc panie Duży przygotuj się na sromotną klęskę, ponieważ jest ona równie pewna jak fakt taki iż jutro będzie nowy dzień. Zrozum to! Barrett nie daje za wygraną, ja nie ustępuję nikomu to inni ustępują mi! Nie wierzysz? To uwierz a jeśli potrzebujesz jakiegoś kokretnego dowodu to spytaj mych dawny rywali lecz to będzie ciężkie do wykonania bowiem na chwilę obecną nie ma tu żadnego z nich. Żadne nie zdołał się pondnieć i stanąć na nogi po klęsce ze mną i tak samo będzie z Tobą Paul'u. Zrozumiano? Mam nadzieję że tak bo nie lubię się powtarzać a nawet nie miałbym zamiaru tego robić po raz kolejny. W chwili obecnej sam nie wiem co mam zrobić ... śmiać widząc głupotę która emanuje od Twej osoby czy płakać widząc Twą bezradność, która próbujesz "ubrać" w słowa które są Ci zupełnie obce. To co mówię jest prawdą i musisz się ze mną zgodzić, wiem że to boli ale z czasem przywykniesz do tego bo sam dobrze wiesz jaki jestem, jaki jest Wade Barrett. Przyjacielu ... myślę że mogę się tak do Ciebie zwracać, pewnie że tak bo kto niby mi zabroni? Ty? Dobre żarty. Uśmiałem się jak nigdy w życiu gdy pomyślałem o sprzeciwie z Twej strony. Zauważyłem że grozisz mi, lecz wiedz że nie wywarło to na mnie żadnego wrażenia, zupełnie żadnego. Mogę powiedzieć że Twa próba zakończyła się fiaskiem i nie bójmy się tego powiedzieć. Wiesz Show czasami od siły fizycznej i pięści bardziej rani słowo i tak się to pięknie składa bowiem ja mam ich kilka ze sobą. Mam nadzięję że wkrótce na Twej obrzydliwej twarzy wymaluje się przerażenie, lęk a zarazem fobia na myśl o mnie, na myśl o dumie Anglii Wade'dzie Barrett'cie! Już wkrótce zabiorę Cię w podróż do piekła i z powrotem, a mogę Cię zapewnić że to nie będzię jakiś tam spacerek lecz prawdziwa szkoła przetrwania. Niestety muszę już kończyć mą wypowiedz ponieważ mam coś jeszcze do załatwienia, a Ty Big Show zacznij rozważać zdanie które w wyśmienity sposób określa Twą przyszłość a brzmi ono następująco:

 

I'm going to take you to the hell and back here!

 

Wade Barrett karze wyłączyc kamerę i tak się dzieje. Kamerzysta dziękuje Anglikowi za możliwość nagrania, po czym obaj opuszczają pomieszczenie i każdy idzie we własną stronę.

 

532814JWPERO.png

 

WCE Bilans:

Łącznie jako Wade Barrett:

8-4-0

 

scaled.php?server=842&filename=continental.png&res=medium

 

 


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcQg0XuxmGusTebb-N-JebWbA_SuQ2eEtsJGamLYxM1sSkOHBDDNU1Pm99601w

Mark siedzi w swojej szatni czekając na przyjście swojego menadżera

Karta na Collision już znana i muszę przyznać że nie jestem zadowolony pewnie wiecie dlaczego ? No cóż co tu więcej mówić chciałem dołożyć Punkowi i Hunterowi a tu nagle zamiast ich dostaje walkę z jakimś Y2J który zamiast zajmować się wrestlingiem jeździ ze swoim zespołem po świecie ! Powiedz mi w ogóle po co tu się pojawiłeś ? Nie rozumiem tego jeżeli na 1 miejscu u ciebie jest zespół to nie masz tu czego szukać ! Albo że prosisz się o porządny ..... od Marka Henry ! Jeżeli chcesz to ci to załatwię z przyjemnością ! Znam takich jak ty gdy tylko pojawi się okazja zarobienia kasy to od razu rzucasz wszystko i nie obchodzi cię już nic. Tutaj jest tak samo z zespołem zarobiłeś już trochę kasy jednak już nie jeździsz ze swoim zespołem więc brak ci kasy prawda ? Dlatego przyszedłeś tutaj ! Kiedy ja zdobywałem mistrzostwo świata wagi ciężkiej w WWE ciebie już tam nie było i dobrze się stało dla ciebie po skopałbym ci dupę a następnie wprowadził do mojego słynnego już Hall of Pain ! Wtedy niestety nie miałem takiej okazji jednak mam ją teraz i zapewniam ci że na pewno ją wykorzystam ! Wiem że ty będziesz mówił że to nie prawda i tak dalej jednak dużo innych również tak mówiło i co z nimi się stało ? Wiesz ? Powiem ci zakończyłem ich nic znaczące kariery ! Szkoda że nie będę mógł się zmierzyć z Punkiem i Hunterem bo chciałem ich załatwić jednak co ma się stać nie ucieknie ! Nimi również się zajmę tylko trochę później ! Za to teraz mam nowy cel, CIEBIE ! Jeszcze powiem kilka zdań o Undertakerze który chyba nie rozumie że jestem od niego lepszy. Słuchaj ty możesz się przechwalać jednak ja wiem swoje jestem lepszy od ciebie. Jestem tu po to aby zdominować całe WCE ! W tym ciebie ! Wiesz wracasz do czasów sprzed kilku lat które nikogo nie obchodzą tylko ciebie i wiem dlaczego ! Wtedy nie byłeś jeszcze tak stary oraz mogłeś się pochwalić zwycięstwami za to teraz stoczysz 3 walki i robisz sobie przerwę na pół roku to świadczy o tym jaki już jesteś bezużyteczny ! Moje Hall of Pain stało się klasyką ! Najpierw był twój brat tym razem będziesz to ty ! Będziesz kolejną moją ofiarą ! Cały czas powtarzasz o Wrestleamanii bo tylko tym możesz się pochwalić ! Pamiętam dokładnie czasy kiedy to byłem mistrzem ECW wiesz to najgorsza rzecz jaką zrobiłem nie chodzi mi o to że zostałem mistrzem lecz to jak się zachowywałem. Byłem miły ! To słowo teraz przez gardło mi nie może przejść i zapewniam że już nigdy nie ujrzycie mnie jako dobrego tatusia ! Pamiętaj Undertaker że walka pomiędzy mną a Cm Punkiem się nie odbędzie ! Za to mam innego rywala Y2J ! Twoje słowa Undertaker pokazują jakim jesteś tchórzem chcesz mnie zaatakować wtedy kiedy będę zajęty walką ! Zmierz się ze mną 1 vs 1 ! Wtedy nie będziesz miał pomocy i to ty będziesz SPOCZYWAŁ W POKOJU !

Mark widząc że Tony Atlas wchodzi do jego szatni zamyka drzwi i wyrzuca kamerzystę !

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

http://www.youtube.com/watch?v=ccebwnmQBCs

** Jakaś konferencja, federacja WCE przedstawia fanom nowych zawodników, nagle gasną światła, pojawia się titantron Chrisa Jericho na co fani reagują ogromnym POP'em gdy światłą sie zapalają na rampie stoi Chris Jericho z mikrofonem w ręce na co publika reaguje jeszcze głośniej**

 

Witam (!) na Collision is Jericho!!! To sie dzieje na prawde!, to sie dzieje tutaj, to sie dzieje teraz, to jest kolejny powrót! Jestem Y...2...J! Usiądzcie wygodnie przed telewizorami, przygotujcie popcorn, zadzwoncie po swoich przyjaciół, poinformujcie rodzine, wyślijcie maile do znajomych! To nie plotka, to fakt Chris Jericho powrócił! Od tej chwili czeka was sto procent czystych emocji, sto procent czystej rozrywki, sto procent Jericho! O tak! Nie będę sie rozczulać nad tym co było wcześniej, mam w nosie co było kiedyś. Nadszedł czas by wszyscy fani Wrestle Championship Entertaiment w koncu zobaczyli co to jest wrestling! Obiecuje wam, że od tej chwili ta federacja, ten budynek, ten kraj, ta planeta, nawet ta galaktyka... to wszystko już nigdy nie będzie takie samo! Nadszedł czas na rewolucje! Nadszedł czas na Jericho! No, może nie do konca... Wiecie dlaczego odszedłem z WWE? Zaczynało mnie to nudzić. Ciągle gdy wchodziłem do szatni widziałem te same mordy, ciągle słuchałem tych samych haseł, ciągle ta sama monotonia. Nie wiem jak was, ale mnie to zaczynało powoli męczyć, dlatego postanowiłem żyć jak gwiazda. Występowałem w różnych programach, talk showach i innych duperelach, byłem nawet z tancu z gwiazdami! Wyruszyłem w trase koncertową, nagrałem kilka krążków, wydałem kilka książek... i wiecie co? Znudziło mnie to! Nie chciałem jednak wracać do poprzedniej federacji i znowu oglądać starą twarz Vince'a McMahona, słuchać jego mądrości i nosić te głupie koszulki tylko po to, by zyski z ich sprzedarzy zapełniły głęboką kieszeń prezesa i uczyni go szczęśliwym, a ja będę mógł mieć nadzieje na to, że w koncu sie zlituje i da mi walke o pas, która mi sie należy od długiego czasu. Wczoraj po raz pierwszy chodziłem po budynku tej federacji, wszedłem do szatni i co zobaczyłem? Randyego Ortona, Edge'a, Undertakera, Kane'a, Triple H'a, CM Punka... nawet Marka Henrego z którym jak zapowiedział Stone Cold Steve Austin mam walke już za tydzień. Czym to sie różni od mojej poprzedniej federacji? Może nazwą... nieważne, bo jak widać Mark nie próżnuje i zanim jeszcze zdążyłem pojawić się w tej federacji on już zdążył nawrzucać pare słów na mnie...

 

Wiesz co Junior? Mam dla Ciebie pięć słów: Please, Shut The Hell Up! bo tylko sie ośmieszasz. Nie zdążyłem jeszcze wejść do budynku tej federacji, a Ty już uderzasz do mnie promem jakby miało to cokolwiek zmienić. Myślisz, że dzięki temu lubie przestaną się z Ciebie śmiać? Mówisz jakbyś miał kompleksy "bo on jest zły, bo zamiast walczyć jeździł po świecie i tańczył z gwiazdami blebleble..." Wiesz Mark... w przeciwieństwie do Ciebie mnie zapraszają do różnych talk showów i innych programów telewizyjnych, bo nie boją się, że pod moim ciężarem zarwie sie parkiet na hali... i nie zamierzam z tego powodu płakać. Masz racje, zdobyłeś tytuł mistrza świata kiedy odszedłem z mojej poprzedniej federacji i w sumie tytuł Mistrza Świata Wagi Ciężkiej z nazwy pasował do Ciebie jak do nikogo innego w tym biznesie, ale jak sam sobie odpowiedziałeś, dokonałeś tego, kiedy mnie już dawno tam nie było, więc nie do końca wiem czemu miała służyć ta Twoja przechwałka. Pewnie masz racje także w tym, że swoim ciężarem łamiesz innym kości i to też nie jest nic dziwnego, bo poruszasz sie niczym słoń i tak też wyglądasz... Powiem Ci jedno Junior. Nie obchodzi mnie co Ty wyczyniałeś pod moją nieobecność w poprzedniej federacji, nie obchodzi mnie co myślisz na temat mojej kariery muzycznej i nie obchodzi mnie to ile hamburgerów potrafisz zjeść w minute. Za dwa tygodnie na Collision Chris Jericho zmierzy sie z Markiem Henrym i spuści Ci lanie w imieniu tych wszystkich fanów wrestlingu, którzy musieli oglądać Twój tłusty zadek podczas mojej nie obecności, za co chciałbym ich wszystkich najmocniej przeprosić. To sie już więcej nie powtórzy, ponieważ Chris Jericho powrócił właśnie tutaj, właśnie teraz i na #7 Collision zapewni tysiącom fanów w hali i milionom fanów na całym świecie siedzących przed telewizorami przed telewizorami sto procent czystej rozrywki w postaci widoku cierpiącego Marka Henrego! Do zobaczenia już za dwa tygodnie... Junior.

 

**Chris Jericho żegna sie z fanami i opuszcza budynek**

 

*Pierwszy post po przerwie, w dodatku pierwszy raz w życiu pisze takim "pełnym" facem, pożyczyłem troche pomysłów ze starego proma Jericho, mam nadzieje, że mi wybaczycie :)

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
×
×
  • Dodaj nową pozycję...