Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Collision Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Karta na Collision

;)

 

John Cena vs Gary Wolf vs Mr. Anderson vs Chris Jericho - for No.1 Contender Tv Championship Match

AJ Styles vs Rey Mysterio - Single Match

Booker T & Kurt Angle vs. Jeff Jarrett & Mystery Opponent - Tag Team Match

The Miz vs Jeff Hardy - Single Match

Alberto del Rio & Randy Orton vs Edge & The Undertaker - Tag Team Main Event Match

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 

  • Odpowiedzi 581
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    44

  • Clown.

    34

  • T0meq

    33

  • Mr. Underson

    28

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

new%20championship%20rated%20r.jpg

Woooo! Nareszcie...po dość długiej przerwie "Rated R Superstar" powraca do budynku federacji! Ten mały zastój w sumie dobrze mi zrobił. Dlaczego? Podczas mojej ostatniej walki z Undertakerem doznałem kontuzji, jednak jak na złość dla moich przeciwników wszystko jest już w porządku. Heh...z tego co widziałem karta na Collision jest taka sama, praktycznie nic się nie zmieniło. Chociaż...może zmieniło się dość dużo, ale najważniejsza walka pozostała taka jak powinna. Alberto Del Rio i Randy Orton kontra The Undertaker oraz "Rated R WCE Undisputed Champion" Edge. Gdyby nie to ostatnie nazwisko ta walka nie miałaby najmniejszego sensu, jednak ktoś taki jak ja dodaje jej animuszu. Dobra, dość tego. Co ja chciałem...a tak. Undertaker...cóż mogę powiedzieć...nie ciesz się z tego, że pokonałeś mnie na ostatnim Collision. Gdyby nie to, że najbardziej znienawidzony przez wszystkich człowiek zaatakował moją kobiete odklepałbyś conajmniej kilka razy! Taka jest prawda, stary więc wierz mi, że nie masz się z czego cieszyć. Wiesz co? Zmieniłem o tobie zdanie. Oczywiście na jeszcze gorsze. Od zawsze mówiłeś, że jesteś kimś, że możesz pokonać każdego w uczciwej walce...w uczciwej?! To miała być uczciwa walka do cholery?! Tego nie można nazwać zwycięstwem. Jesteś słaby, dude. Wygrałeś tylko dzięki Ortonowi. Taka jest prawda i nie masz prawa uważać inaczej. Jeśli jednak komuś zamami się dać ci kolejną szansę walki ze mną...drugi raz nie dam się przypiąć, możesz być tego pewny. Myślisz, że się ciebie boje? Być może kiedyś czułem przed tobą respekt, może kiedyś rzeczywiście byłeś wielkim, strasznym, koszmarem dla wszystkich, ale teraz jesteś jedynie starym i przereklamowanym koszmarem! Nikt nie szanuje kogoś takiego jak ty. Już nie! Teraz to ja jestem na szczycie, ja jestem mistrzem tej federacji i zamierzam nim być jeszcze przez bardzo długi czas! Zbliża się Super Summer Events...wierz mi, że nie chciałbyś zmierzyć się ze mną na tej gali. Największa gala tego lata, jednak z najważniejszych gal w historii Wrestle Championship Entertaiment, trybuny zapełnione po brzegi...naprawdę tak bardzo chciałbyś zostać upokorzony przy tych wszystkich ludziach? Jeśli zmierzysz się ze mną właśnie to cię czeka. Widzisz to, stary? (Edge unosi swój pas mistrzowski do góry po czym próbuje podrobić trik Undertakera z oczami) Widzisz to?! To należy do mnie! Możesz zapomnieć o tym, że kiedykolwiek zdobędziesz mój WCE Rated R Championship. Wymarz to sobie z tej chorej psychiki i zapamiętaj - WCE is Rated R...bitch! Zapomnij o tym, ale...powiem szczerze, że chcę wygrać walkę na nastepnym Collision dlatego musimy współpracować. Wiem, że nie przepadasz za Ortonem tak samo jak i ja, dlatego musimy współpracować żeby pokazać mu, że nie ma tu czego szukać! You hear it, dude...?! I hope so.



 

Edge rozsiada się wygodnie na kanapie...

 

Tak...teraz kilka słów do naszego "ulubieńca". Randy...mimo, że od ostatniego Collision minęło już trochę czasu to nie myśl, że zapomniałem co zrobiłeś Licie. Rozgryzłem cię, Randy. Tylko udajesz. Dokładnie tak, udajesz gościa, który ma wszystkich gdzieś, udajesz nieobliczalnego wariata a tak naprawdę jesteś tylko frajerem, który atakuje kobiety. Nie masz jaj ,Orton. Jak dla mnie jesteś zwykłym skurwy*****, który nie ma jaj! Jak ktoś taki jak ty mógł zaistnieć w świecie wrestlingu...!? Jak ja mogłem zadawać się z kimś takim jak ty jeszcze u konkurencji...?! Byłem młody i głupi, ale teraz widzę wyraźnie. Ty po prostu się boisz, Randy. Boisz się konfrontacji ze mną. Jednak ten dzień nadchodzi...Collision już niedługo, Orton...spójrz mi w oczy...co widzisz? Co widzisz?! Tak...to chęć zemsty...chęć zniszczenia konkretnej osoby, którą jesteś ty! Nie uciekniesz przede mną, stary. Pamiętasz jak było kiedy tylko tu przyszedłeś? Dawałem ci szanse. Chciałem żebyś odszedł, chciałem oszczędzić ci bólu i upokorzenia, ale ty się uparłeś. Fine! Będzie jak chcesz. Chciałeś mojej uwagi? Teraz ją masz. Nie obchodzi mnie Del Rio, w następnym tygodniu chcę dostać ciebie. Słyszysz to, Orton...?! Ciebie! (Edge uśmiecha się w swoim stylu po czym znowu zaczyna mówić) Taak...ten dzień nadchodzi. Słyszysz tych ludzi? Słyszysz tych ludzi skandujących "Spear, Spear, Spear" ...? Ja ich słyszę. Już widzę jak leżysz na macie a w tle rozbrzmiewa moja muzyka. To nie koniec, Randy...to dopiero początek. Szykuj się. Szykuj się na swój koniec, gdyż jest już bliski.

 

Edge zwraca się do kamerzysty...

 

A teraz wyjdź...chcę być sam...

  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

161b8le.jpg

 

AJ widząc nową kartę na Collision #4 ma do powiedzenia kilka zdań.

 

Cóż... widać, że rywale się poprostu mnie boją, a WCE nie chcąc stracić swoich zawodników zmieniło kartę, gdyż wiedzieli, jak wyglądałby cały zespół moich rywali, gdybym wszedł z nimi do ringu. Postanowili dać mi Single Match'a, więc muszę się do tego dostosować, jednak nie zapomnę o was. Mam tu na myśli Chrisa Jericho, błędnie zwanego zbawicielem oraz MVP, który huuuh... jest kryminalistą, jednak mimo wszystko nie jest groźniejszy ode mnie. Teraz będę kontuzjował każdego z was po kolei, aż wreszcie otrzymam szansę na walkę o pas Television. Nie jest to wielki tytuł, ale zawsze trzeba od czegoś zacząć i to jest mój cel na przyszłość. Jednak teraz na celowniku mam innego przeciwnika. Jest nim niejaki Rey Mysterio. Zamaskowany pseudo wrestler, który boi się pokazać swojej twarzy, tak jak to uczynił Kane. On był prawdziwy Mysterio, ty taki nie jesteś niestety. Oszukujesz całą widownie i swoich fanów. Jesteś dla mnie nikim. Rey pamiętaj o jednym. O tym co chciałeś. Pozwól, że Ci to przypomnę. Obiecałeś swoim fanom, mnie i WCE Universe, iż jeżeli przegrasz z pojedynek z jedynym fenomenalnym mną, zdejmiesz swoją maskę i ujawisz się. Mam nadzieję, że zmienię oblicze WCE ukazując im twoją bezradność i strach, który uwierz mi, pojawi się w twoich oczach, gdy tylko wejdę do ringu. Wtedy wszyscy na widowni zmienicie zdanie co do mnie i uwierzycie, że jestem tu po to, żeby wspiąć się na sam szczyt i sięgnąć po najcenniejsze złoto. Chodzi mi oczywiście o pas WCE. Dopiero po tym, jak wyeliminuje małego lucha uwierzycie w moją potęgę i zaczniecie oddawać mi hołd, jako waszemu władcy, a Edge, Undertaker i The Viper Randy Orton zaczną zwracać na mnie uwagę i będą strasznie uważać, żeby nie wejść mi w drogę, gdyż skończyłoby się to dla nich bardzo źle. Rey - nie zdajesz sobie sprawy, że każda kolejna twoja wypowiedź ośmiesza Cię. Kompromitujesz się na każdym kroku, mówiąc, że pokonasz mnie, pokonałbyś nasz świetny tag-team oraz, iż odeślesz mnie do szpitala. Na twoim miejscu modliłbym się, żeby te wszystkie rzeczy nie przytrafiły się tobie. Uwierz, że nasze starcie będzie kluczowym w mojej karierze oraz możliwe, iż będzie ważnym wydarzeniem w twoim życiu, gdyż nie obiecuję, że po Styles Clash będziesz mógł się podnieść. Mysterio nie wiem, jak to jest być traktowany, jak UnderDog, bo Ja nigdy nie byłem, nie jestem oraz nie będę traktowany, jako ten słabszy. Dziwi mnie tylko, że WCE widząc, jaka jest rażąca różnica między mną, a tobą zdecydowało się jednak ustawić nam pojedynek jeden na jednego. Widać, że WCE chce się Ciebie pozbyć, gdyż jesteś dla nich nic nie wart, lub w ogóle się tobą nie interesuje wiedząc, że nie stanowisz przyszłości tej federacji. Jednak przyznam Ci Rey, że jesteś kompletnym idiotą i nie zdajesz sobie sprawy jakie jest prawdziwe życie, ponieważ nie przestraszyłeś się mnie, tak jak MVP, który widząc moje umiejętności w ringu uciekł i zamknął się, a głos o nim zanikł. On przynajmniej ma trochę więcej rozumu od Ciebie. Zrozum Mysterio, że żeby być najlepszym w WCE, nie trzeba tylko chcieć. Trzeba też umieć, a twoje osiągnięcia nie robią na mnie żadnego wrażenia. Mimo wszystko Rey, jesteś groźniejszym rywalem niż Y2J, bo któż by się bał faceta, który przegrał swój pojedynek z kobietą. To udowadnia, na jak niskim poziomie było WWE za waszych czasów oraz, że te wasze tytuły InterContinental i inne były bardzo proste do zdobycia.

 

AJ milczy przez chwilę, po czym wypowiada jeszcze jedno, ale bardzo ważne zdanie.

 

Ladies, Gentlemen and You - Rey Mysterio - Are you ready to fly?!

 

AJ uśmiecha się, oddaje mikrofon kamerzyście, jakby zupełnie zmienił swój wizerunek

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

uzytefajne.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Rio w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo!

 

My Name is Albertoooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeel Rioooooooooo! But you already know that … Burdelos! Chaosos! Dobra, nie będę udawał paru marnych aktorów jakich mamy w szatni. Tak, to co dzieje się w tej federacji powoli przestaje mi się podobać. Oczywiście wasz wielki super bohater Edge, nie wspomni o tym, bo przecież ma pas i musi trzymać język za zębami. Mnie nic nie stoi na przeszkodzie by o tym mówić. Austin i ludzie rozpowiadający newsy WCE są wręcz genialni. Udałem się do naszego GM’ka i jedyne co usłyszałem to to, ze mam czekać. Czekam już 10 miesięcy, zawsze czekał na decyzję takich estupidos jak ty! Zawsze czekałem! Niepotrzebnie! Teraz coś do mnie dotarło, doszła wiadomość, że na was trzeba po prostu zamknąć oczy i robić swoje. Jestem w Main Event’cie Collision! Mam walkę przeciwko mistrzowi! Przeciwko osobie, na której tydzień temu zapiąłem Cross Armbreaker! A co słyszę w naszych do jasnej cholery oficjalnych newsach?! Del Rio ma być mistrzem! Dostanę szansę! Tak, jest, wszystko śpiewa, gra, fiesta rozpoczeta i dowiaduje się, że macie zamiar zaangażować mnie na poziom … CM Punka?! Ludzie, ręce opadają. Charowałem i zasłużyłem sobie na Main Event, a kiedy już w nim jestem wy już knujecie jak rzucić mi kłody pod nogi! Nie chce tutaj nikomu kraść tekstów, dlatego zamiast słowa Konspiracja użyję słów Wielka Pomyłka! Wielka pomyłka z waszej strony, bo nie wiecie co tracicie, dlatego zapewniam was, że po Collision, po jego Main Event’cie i po tym co w nim dokonam zmienicie swoje zdanie co do mnie, bo ja będę zwycięzcą i pokarzę, że zasługuję na to, aby znaleźć się w Main Event’cie SSE! Znaleźć się w walce o pas WCE Undisputed! Ale co tym czasem słyszę? Mowi się, że nasza walka Tag Team ma być starciem o pretendenta Takera i Ortona? W takim razie, ja rezygnuję z tego Main Eventu. Orton w końcu jest taką postacią, że poradzi sobie sam. Mam dość tej federacji, mam dość tych waszych gierek w zarządzie. Chcecie mnie znowu zepchnąć w dół? Róbcie co chcecie, ale skoro ja w moim Main Event’cie nie mam po co być to chcę CM Punka! Łaskawie się zastanówcie co chcecie ze mna zrobić! Ja nie będę czekał. Niech pan Orton Wspaniały, niech Pan Orton, którego po tygodniu cenicie wyżej niż największa gwiazde Pro-Wrestlingu to już wasza sprawa, ale na pewno nie zakończy się ona dla Ortona dobrze. Ja nie ide na taki układ, ni będę pomagał komuś takiemu. Skoro nie chcecie mnie w Main Event’cie, to ja sam z niego zrezygnuję. Za to żądam, abym na Collision stoczył walkę z tym wierzącym w Pepsi CM Punkiem. Ale po co ja się męcze? Austin nigdy nie miał czegos takiego co ma ja. On zawsze był nic nie wartym wyrzutkiem, którym wszyscy pomiatali. Teraz chce zrobić to samo ze mną i zmarnować mi karierę! Jednak skoro Orton mógł wyeliminować Micka to ja mogę zrobić to samo z tobą. W końcu Austin ledwo wtacza nam się na arenę i od piwa nie może już wiązac butów. Biedaczek. Jednak ja mam gdzies to, że przez cale życie był nieudacznikiem! Mam gdzieś co chce ze mną zrobić, a widzę, że po prostu chce moim kosztem zrobić z Ortona swojego wymarzonego mistrza. Tak być nie będzie! Nie moim kosztem. Szukaj sobie frajera pokroju Undertakera, by swojego chłopca wybić. Akurat on by pasował do takeij roli, tempy osiłek i nic. Ja nie będę taki. Mam klasę i honor, dlatego nie pozwolę, aby jakiś gruby, leniwy dziadek na emeryturze władał mną jak marionetka. CM PUNK! VS! ALBERTO DEL RIO! Tego chcę! Chociaż ty narkomanie pokaż, że masz odrobinę zimnej krwi, bo na razie w tej federacji przez te pierdzielone 10 miesiecy napodkiwalem samych ludzi nie wartych uwagi. Ja jestem ozdobą tej federacji. Najpierw jakiś byle Booker i Taker odebrali mi pas International i Punk powinien mi dziękować za to, że od razu nie chciałem dorwać go w moje ręce. Teraz jednak odpracuję to! Powodzenia Orton, ale na mnie nie licz. Punk. Ruszaj dupę i czekam na twoja odpowiedź oraz na natychmiastowy edit w karcie. Hardy mógł, a ja nie mogę, proszę was. Żałosne. Teraz ja robię co chcę, a nic mnie nie przekona do pomocy Ortonowi. Pas International i Punk, szykujcie się. Czekajcie na przyszłego International Championa, Submission Machine’a – Albertoooooooooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeeeeeeeeel Riiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiioooooooooo!

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.

 

 

*Post pisany zrozumieniem newsów przez Pile’a :P Następny będzie w trochę innej formie już. Ale róbcie co chcecie z tym co powiedziałem w poscie, mi to obojętne :D

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

987johncena.png

 

Do pokoju wchodzi wkurzony Cena. Zrywa z siebie koszulkę i rzuca na kanapę. Włącza kamere i po chwili zaczyna mówić.

 

Co to do cholery jasnej ma być ?! Te całe zawirowania wokół WCE. A przed chwilą dowiedziałem się, że mój przeciwnik na czwartą galę Collision został zwolniony ! Nie rozumiem tego, przecież miałem zostać mistrzem i podbić całą federacje. Teraz powstała nowa karta, twórca mówi że tylko trochę się zmieniło, nie prawda. Będę musiał walczyć z trójką innych zawodników w tym moim partnerem Chrisem Jericho ! What ?! Jak może walczyć partner przeciwko partnerowi. To zupełnie nie ma żadnego sensu. Po za tym on jeszcze nie rozwiązał sprawy z tym całym Kennedy’m… to zupełnie nie trzyma się kupy. No, ale co zostało postanowione już się nie odwróci. Po tych wszystkich zawirowaniach… Będzie nowy John Cena. Nie obchodzą mnie już żadne dzieciaki, mam ich głęboko w… nie będę mówił bo ogląd …co mnie to obchodzi mam ich głęboko w dupie co o mnie myślą. Nowy John Cena równa się lepszy John Cena. Zaczyna się nowa era w moim życiu, era Terminatora, który niszczy wszystko i wszystkich. A teraz zaczne od pierwszego zawodnika jakim jest… Gary Wolf. Gary… chciałem zaproponować Ci Tag team, ale zobaczyłem tą kartę i się trochę zdenerwowałem. No ale trudno mam godnego następcę. To chyba będzie twoja pierwsza walka w tej federacji, więc będzie trzeba powitać, nie będzie to na pewno miłe powitanie. Chociaż stoisz zarówno jak i my stoimy przed ogromną szansą na minimalne chociaż przybliżenie się do pasa telewizyjnego. Ale ty będziesz miał do niego bardzo daleko, ponieważ swojej walki nie skończysz jako zwycięzca, tylko jako ten najbardziej przegrany. Bowiem może wiesz może nie, pod ringiem znajdują się krzesła. Po tym jak gong zadzwoni nie będzie to skończona walka dla ciebie. Będziesz miał jednego przeciwnika. Mnie ! Jako że John ‘Terminator’ Cena nie wyeliminował nikogo to zawsze musi być ten pierwszy raz co nie? No właśnie i ty będziesz pierwszym wyeliminowanym nie tylko na kilka dni, ale na kilka gali ! Nawet jeżeli ja przegram to któryś z was dwóch mówię o tobie i Andersonie zostaniecie mocno poturbowani. A jeżeli ktoś będzie próbował mnie zatrzymać wyeliminuje również jego… Ty jesteś Pitbull czy mi się zdaje… Dobre sobie *śmiech* Gary Wolf jako ktoś kto potrafi wszystkich zniszczyć pod niesamowitym pseudonimem Pitbull… To w końcu Pitbull czy wilk ? Słyszałem, że masz podobno ambicje na jakiś pas i wspaniałe plany co do niego, czy to prawda. To ja już mogę Ci przepowiedzieć jeden ważny plan… Twoje marzenia pozostaną tylko w głowie bo, jak już zdobędę pas telewizyjny nie pozwolę sobie go odebrać szczególnie tobie, o nie zapomnij o tym. Wkurzają mnie ludzie którzy mają jakiekolwiek plany co do swojej i innych przyszłości. Nienawidzę tego… Co skłania ciebie do tego żeby nazywać się przyszłym mistrzem federacji ?! Chyba tylko twoje głupie wymysły oraz beznadziejne chociaż ty je uważasz za wspaniałe umiejętności ringowe. Wiesz co znam identyczną osobę jak ty w tej federacji nazywa się The Miz…. W ogóle ty nie jesteś już trochę za stary na walki ? Masz 44 lata. Nie zmęczysz się? Bo mam pewne wątpliwości co do tego. Będzie trzeba walczyć bardzo powoli, żeby pan Gary nadążył. Czy może chcesz walczyć na moich zasadach… Szybko i brutalnie. Jeżeli jesteś pewny, że będzie tak samo jak w WWE, że tylko zapowiedzi, że będę tym złym, a później nic. To się grubo mylisz tutaj będzie zupełnie inaczej. Tutaj mam zamiar być bezwzględny dla wszystkich. Będę walczył z Chrisem Jericho, mam nadzieję, że on też wybierze tą ciemną lepszą stronę mocy… a jeżeli nie to on też zostanie wyeliminowany. Zobaczymy. Gala odbędzie się dopiero za dwa tygodnie więc może zdarzyć się bardzo dużo. Nie oczekujcie, że zmienię zdanie co do swojego zachowania. John Cena zmienił się na dobre i nie mam żadnego zamiaru być tym dobrym za którym dzieciaki latają, żeby przybić piątkę. Tobie jeżeli chcesz Gary mogę przybić, ale co innego i nie będzie to na pewno miłe uczucie. Już nie mogę się doczekać tego co zrobię w środę za dwa tygodnie… A na koniec będę to robił po każdej swojej wypowiedzi. Niektórym może się to nie spodobać, ale mnie to za bardzo nie obchodzi.

 

Cena podnosi zdjętą koszulkę, wyjmuje zapalniczkę i podpala. Rzuca na ziemie i patrzy się w kamere robiąc z szyderczym uśmiechem You Can't See Me. Kamera pokazuje płonącą koszulkę, po chwili obraz kamery znika.

______________

John Cena w WWE jako heel nie możliwe, ale w WCE wszystko możliwe :)

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2urtf02.jpg

Aj wychodzi z szatni i widzi kamerzystę. Chce, aby ten nagrał jego wypowiedź, bo ma coś do powiedzenia.

 

Widać Rey, że stchórzyłeś, ale szczerze mówiąc spodziewałem się tego po tobie. Ty nigdy nie byłeś taki, jak Ja, ponieważ między nami jest pewna różnica. Ja akceptuję każde wyzwanie i, kiedy je podejmuje to rzadko w nich polegam. Tak będzie i w twoim przypadku. Ale czekaj. Przecież ty w ogóle nie masz zamiaru wyjść do ringu, gdyż się mnie boisz. Rey masz jeszcze szansę przyznać, że przerastam Cię moimi umiejętnościami i zajmę się szukaniem innego przeciwnika, jednak w tej organizacji nie znajdę nikogo na moim poziomie. W mojej poprzedniej wypowiedzi mówiłem, że nie masz za grosz rozumu, ponieważ chcesz wyjść ze mną na ring wiedząc, jak się to dla Ciebie skończy, a tym czasem Ty uciekłeś. To było jedyne twoje dobre posunięcie od czasu dołączenia do WCE. Zadzierałeś z takimi ludźmi, jak Randy Orton, a nawet miałeś sporo do powiedzenia na temat Edge'a, ale najgorsze co uczyniłeś od czasu twoich narodzin było wejście mi, jedynemu i fenomenalnemu, latającemu wyżej niż Rey Mysterio i najwyżej na całym świecie. Przyznam Rey, iż z początku trochę się Ciebie obawiałem, ale miałem dużo więcej odwagi niż ty - mały lucha. Mimo wszystko chciałem wyjść naprzeciwko Ciebie i nadal chcę, ale zrozumiałem, że ty nie dorastasz mi do pięt i nie ma sensu, żebym marnował swój talent w pojedynkach przeciwko takim lichym rywalom, jak Ty. Przecież Ja mam być nowym TV Champion'em, a tymczasem wyobraź sobię, jak będę wyglądał w oczach Undertaker'a bądź Edge'a, któremu wkrótce odbiorę pas i panowanie w Collision. Przecież oni widząc, iż w przeszłości miałem konflikt z tobą Rey, po prostu mnie wyśmieją i dopiero w ringu, pokażę im na co mnie tak naprawdę stać. Lecz wiesz co Mysterio, Może i wkrótce Ci podziękuję za ten konflikt, ponieważ po nim będę traktowany niepoważnie i dzięki temu będę miał przewagę w ringu. W pojedynku z tobą Rey nie mam zamiaru się silić na sto procent możliwości, bo mógłbym doznać, jakiejś głupiej kontuzji, która wykluczyłaby mnie z wykonywania zawodu, który jest całym moim życiem. Nie obchodzi mnie czy mnie lubicie czy nie, lecz musicie wiedzieć, że zawsze zwrócicie na mnie uwagę, gdyż moje pojedynki będę zamieniał w wielkie show. Walka z tobą Rey może i nie będzie pięciogwiazdkowa, ale to głównie z twojej winy, gdyż jesteś już stary i będziesz strasznie forsował tempo. Mimo to, mogę i uczynię to. Mogę wam obiecać - WCE Universe. To będzie przedstawienie na wysokim poziomie i nawet, iż karta na tą galę jest żałosna. Mam tu na myśli Main Event, w którym udział biorą niewartościowi ludzie, którzy są już przeszłościa tej federacji. Warto kupić bilet tylko po to, żeby zobaczyć, jak was wódz triumfuje nad Rey'em Mysterio i zaczyna wspinać się w górę, bo obiecuję wam, że już niedługo będziecie widywali mnie z pasem. Rey, pragnę Ci przedstawić, jak będzie wyglądał koniec naszego pojedynku i mam nadzieję, że uświadomisz sobie, iż nie masz ze mną żadnych szans.

 

2mhye7a.jpg

 

Teraz Aj przestaje myśleć o swoim pojedynku i zaczyna inny temat

 

John Cena widząc, że pozbyłeś się swoich fanów wiem już na pewno, że tego pojedynku nie wygrasz. Ty istniałeś tylko, gdy Oni Ci pomagali. Teraz jesteś bezwartościowy. Śmiesz obrażać Gary'ego Wolf'a tak? On osiągnął w życiu dużo więcej od Ciebie, więc stul pysk i unikaj kompromitacji, bo przynoszą Ci ją każde twoje żałosny wypowiedzi. Oglądając Cię w ringu, nie rozumiem, jak mogłeś wygrywać pas WWE. Przecież ty nie pokazujesz w pierścieniu nic ciekawego. Wszystkie twoje akcje się powtarzają i wyglądają, tak samo żałośnie, jak ty sam.

 

AJ przerywa, po czym bardzo głośno wymawia

 

Ladies and Gentlemen - Are you ready to fly and the biggest show in WCE history?

 

Aj odchodzi w stronę wyjścia, aby udać się do rodzinnego domu.

  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

05.jpg

Welcome to Planet Jarrett!

( Jeff Jarrett wychodzi ze swojej szatni, podchodzi do kamerzysty i zaczyna wypowiedź. )

-

Zgadnijcie kto wrócił?? Tak, tu wasz najgorszy koszmar ... Stęskniliście się? Ja też nie, dlatego nie jestem tutaj by mówić do was, by bezmyślnie rzucać grochem o ścianę. Nie, jestem tu bo mam coś ważnego do powiedzenia moim przeciwnikom, a jest o czym mówić po ostatnich zawirowaniach. Cóż, całkowite przemeblowanie karty ... chociaż pomimo wszelkich zmian jakie zaszły wciąż będę mógł się spotkać z moim przyjacielem Kurt'em. Cieszysz się Kurt? Mam wielką nadzieję że tak, w końcu nie codziennie masz okazje spotkać się ze starym przyjacielem. Będziemy mogli pogadać o starych czasach, o tym upokorzeniu którego doznawałeś stając w ringu ze mną, o bólu jaki wtedy czułeś i który jeszcze Cię czeka. Muszę jednak przyznać że nieco mnie zaniepokoiłeś. Dawno Cię nie widziałem, nie odpowiadałeś na moje zaczepki, nie krzątałeś się po budynku, nie odpisujesz na moje sms'y. Stary, serio zaczynam się o Ciebie martwić? Wszystko z tobą w porządku? Mam nadzieję że strach Cię nie obleciał. Nic nie musisz mówić, doskonale wiem o czym myślisz, po tylu latach znajomości mogę spokojnie stwierdzić że rozumiemy się bez słów. Rozumiem że skopanie twojego patriotycznego dupska na oczach całego świata może być dla ciebie nieco kłopotliwe i niezręczne, ale bądźmy do siebie szczerzy - który to już raz? Na mój gust mógłbyś do tego nieco przywyknąć, bo w sumie ja już pomału wpadam w rutynę i muszę przyznać że całkiem mi z tym dobrze. Może i jestem typem zimnego drania który lubi zadawać ból, szczerze przyznam ze sprawia mi to wielką przyjemność i daje ogromną satysfakcję, ale jeśli chodzi o Ciebie Kurt, sprawy mają się nieco inaczej. Sprawianie Cie bólu, powodowanie że cierpisz staje się dla mnie swojego rodzaju sportem. To tak jakbym walczył z workiem treningowym, zero emocji, zero polotu, to tak jakby gra do jednej bramki, jakby grać z niemowlakiem w szachy, muszę jednak przyznać że smak zwycięstwa i widok twojego ciała leżącego na macie jest wciąż słodki, mimo upływu czasu. Dla innych ludzi może wydawać się to nieco nudne. Z biznesowego punktu widzenia przydałoby się pewne urozmaicenie. Może dlatego do twojej drużyny dołączył Booker? Dobrze zgadłem? Kolejny stary znajomy ... może po prostu warto zrobić coś w rodzaju zjazdu przyjacielskiego, od razu skopię dupę każdemu z tych starych przygłupów nie marnując czasu żeby ustawiali się do mnie w kolejce i jedni po drugim cały czas dopisywali swoje nazwiska do mojej listy ofiar. I ciekaw jestem po co się tu pchasz Booker? Nie wiesz, że to niegrzeczne wtykać nos w nie swoje sprawy? Skoro matka nie zdążyła Cię tego nauczyć, to mi przypadnie rola nauczenia Cię kultury i dobrego smaku. He ... ironia losu, można powiedzieć że będę twoim nauczycielem, ale uprzedzam Cię że będę bardzo surowy a twoja lekcja będzie bardzo bolesna i zostanie Ci w pamięci niedługo. Bo widzisz ... ja również mam coś w zanadrzu. Tak samo jak ty Kurt, ja też mam swojego Tag Team Partnera. To prawdziwy as, bardzo długo czekałem by wyjąć go z rękawa. Czas ujawnienia tajemnicy jeszcze nie nadszedł, mogę wam tylko zagwarantować, że będzie to legenda którą wszyscy znacie. Nie nadszedł jeszcze czas by ujawnić jego tożsamość, będzie to dla was niespodzianka, mógłbym powiedzieć panowie, że szykuję dla was spóźniony prezent bożonarodzeniowy. Na pewno bardzo się cieszycie, szczególnie ty Booker .. ahh wprost nie mogę się doczekać kiedy wyjdziesz na ten ring z bananem na twarzy i zaczniesz swoją wypowiedź - Sucka! Sucka! Sucka! Już teraz to słyszę, ten wigor i ta energia, ta inteligencja pijanego siedmiolatka - cały Booker T. Prawda boli? W twoim małym czarnym sercu pojawiło się kłucie? Masz ochotę krzyczeć - "Mamo, mamo, ten wielki zły białas chce mi zrobić krzywdę?" Oto wiadomość z ostatniej chwili, dla Bookera i jego przyjaciela Kurta, to dopiero początek, przedsmak tego, co dopiero nastąpi. Radzę wam przygotować się na nadejście prawdziwego bólu, bo przyjdzie on równie szybko, jak przysną wasze marzenia o zwycięstwie, czy jakkolwiek równej rywalizacji. Radzę wam się przygotować na ten dzień, na który ja czekam z tak wielką niecierpliwością, na dzień kiedy po raz pierwszy w historii tej cholernej federacji odniosę zwycięstwo. Dzień, w którym zrobię pierwszy krok w kierunku osiągnięcia swoich celów. SWOICH celów o których nie zamierzam nikomu mówić, przynajmniej na razie. Póki co czeka na mnie gorąca kąpiel, więc wyłączaj tą kamerę i zajmij się czymś bardziej kreatywnym.

( Jeff wchodzi do swojej szatni. )

Welcome to My World!


  • Posty:  136
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

SheamusHinton1.png

[sheamus siedzi w szatni, a kamerzysta zaczyna nagrywać.]

Witam. I am The Celtic Warrior, King Sheamus. Jestem także najlepszym wrestlerem na całym globie i nikt nie jest w stanie mi dorównać. Słyszałem, że Tag Team chce założyć ze mną niejaki Dolph Ziggler. OK, Dolph. Zgadzam się na Twoją propozycję. Ja również myślę, że razem stworzymy najlepszy Tag Team na całym świecie. Wolfpack to nikt w porównaniu do nas. Pozwól jednak, Ziggler, że najpierw spróbuję zdobyć mój upragniony pas Television, bo ja uważam, że na niego zasługuję. Wracając do naszego Tag Teamu, trzeba ustalić jego nazwę... Co powiesz na Perfection Warriors lub Kings of Perfection? Wybierz nazwę, która Ci bardziej odpowiada. Mi to naprawdę nie robi żadnej różnicy. Wybór pozostawiam Tobie, mój drogi przyjacielu. To wszystko co chciałem Ci dziś powiedzieć. Powiem jeszcze kilka słów do Cody'ego Rhodesa. Chłopie! Twoim zdaniem Dolph Ziggler jest beztalenciem? Powiem Ci, że się grubo mylisz! Razem z Dolphem jesteśmy najlepszymi zawodnikami na całym globie! Pogódź się z tym. Co Ty masz do laski Zigglera? Według mnie Nikki Bella jest piękną kobietą i nie wiem, co Ty od niej chcesz. Dolph, nie bądź zazdrosny. Nie mam zamiaru podrywać Twojej dziewczyny. Powracając do Ciebie, Rhodes... Dolph Ziggler nie tworzy stajni dlatego, że boi się walczyć w pojedynkę. To tylko świadczy o tym, że on ma przyjaciół, a Ty nie. Nikt Cię nie lubi, Cody. Taka jest bolesna prawda. Ja oraz Dolph Ziggler możemy się z Tobą zmierzyć. Z miłą chęcią pokażemy Ci, że to my jesteśmy lepsi od Ciebie. Nie udawaj, Rhodes, że nie wiesz, kim ja jestem. Ja jestem Twoim królem i właśnie tak powinieneś się do mnie zwracać. Jeśli nie będziesz oddawał mi honoru, trafisz do szpitala. Co z tego, że mam rude włosy? Każdy ma swój styl. To moje życie i to moje zasady. Mogę mieć kolor włosów, jaki tylko sobie wymarzę i Ty nie będziesz mi go wybierał. Ja sam decyduję o swoim życiu, a nie Ty. Ty sam musisz nosić maskę, bo jesteś taki brzydki, że szkoda gadać... Ostatnio czytałem sobie kartę na najbliższe Collision i powiem szczerze, że jestem zszokowany tym, że nie ma mnie w karcie. Jak to możliwe ja się pytam?! Jak to jest możliwe, żeby najlepszy wrestler na świecie nie został umieszczony w karcie na najbliższe Collision?! Naprawdę nie rozumiem decyzji zarządu Wrestle Championship Entertainment. Natychmiast żądam wstawienia mnie do karty na Collision! Sheamus słyszał także, że być może będzie przeciwnikiem Jeffa Hardego na Super Summer Events w walce o pas Television. Wow! Nareszcie ktoś z zarządu zauważył niezwykły talent i umiejętności King Sheamusa! Z tego się cieszę. Cieszę się także z tego, że wystąpię na najbliższej gali PPV na 100%. Pytanie tylko, z kim zawalczę? Mam nadzieję, że z Jeffem Hardym, a na szali znajdzie się Television Championship. Chyba to wszystko, co chciałem dzisiaj powiedzieć. Żegnam.

[Obraz się urywa.]

 

valence.png

 

 

 

 

WCE STREAK:

Zwycięstwa: 0

Remisy: 0

Porażki: 0

 

 


  • Posty:  2 492
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

KURT-ANGLE-1-psd13419.png

 

[Kurt przegląda kartę na najbliższe, włącza kamerę i zaczyna do niej coś mówić]

 

Może zacznę od tego, że może dziwi was fakt że będę walczył razem w drużynie z Bookerem, ale przecież on jest w stajni EM, a ja nie jestem, a ja właśnie to nie jest prawda, jeszcze parę dni temu Booker T zaproponował mi żeby doszedł do tej właśnie stajni, zastanowiłem się chwile i jednak podjąłem decyzje, że dołączę do stajni EM, teraz muszę przyznać że podjąłem słuszną decyzje, przy okazji stworzyliśmy razem z Bookerem TT, nazwy naszego TT niestety, nie będę zdradzał, bo po prostu nie mogę, no i razem z Bookerem mamy walkę TT na Collision, czyli 9 września 2011 roku, nawet specjalnie zakreśliłem czerwonym pisakiem, ten dzień na moim kalendarzu, bo w tym dniu zwyciężę razem z Bookerem, w naszej walce, a ta walka, tylko nas przybliży do walki o pasy TT, które są naszymi marzeniami, i wkrótce mogę się spełnić, ale trzeba wygrań tą walkę, dla nas to nie będzie trudne, wręcz bardzo łatwe, bo przy takich przeciwnikach, to byłby wstyd przegrać, więc musimy się zmobilizować i wygrać tą walkę, no i zrobić dobre wrażenie na zarządzie WCE, żeby dali nam szanse na walkę o pasy TT, no i damy z siebie wszystko jeśli dacie nam szanse na pasy TT, i wtedy pokażemy wam, z siebie na pewno 100% albo i nawet więcej. Może teraz wspomnę i moim TT partnerze, na pewno razem z nim stworzyliśmy świetny TT, można nawet powiedzieć że będzie on najlepszych z najlepszych, taka jest prawa że takie TT jak Edge & Christian czy nawet Kane & Big Show, chowają się przy nas, my pokarzemy że zasługujemy na miano najlepszego TT na świecie i ujrzycie próbkę naszego talentu już na Collision, i z tego miejsce mogę was zapewnić, że ta walka będzie najlepsza, jako ujrzyliście dotychczas, i oczywiście będzie najlepszą walką na Collision. Jeff ale powiedz mi szczerze kim ty jesteś, no kim śmieciem, nikim innym, no ale w końcu zmierzę się z tobą, niestety nie będzie to pojedynek 1vs1 czyli ty kontra ja tylko, walka TT, ja ci powiem że to dla mnie jest obojętne, czy to będzie walka 1vs1, czy walka TT, czy nawet fatal 4 way i tak cię pokonam, nie ma innego wyjścia, ja z Bookerem wygramy ten pojedynek, i będzie się cieszyć po walce, ze zwycięstwa. No może myślisz, że jestem tak pewny siebie, że wygram, a tak się nie stanie, właśnie się tak stanie, nie ma innej opcji, ty mnie nie możesz pokonać dlaczego, odpowiedz jest prosta, nie ma takiej siły, żebyś mnie pokonał, nawet jeśli miałbyś do dyspozycji, krzesła, kosze czy kije do kendo, nawet jeśli miałbyś to i mógł wykorzystać w walce, to i tak nic to nie da, a wiesz czemu bo ja nie czuje bólu, uderzysz mocno krzesłem, ja nic nie czuje, ta więc raczej mnie nie pokonasz, tylko zostaniesz po walce, zniesiony z ringu na noszach, po tym jak masakrycznie cię potraktujemy w walce, taka jest prawda że po walce, własna rodzona matka cię nie pozna, jeśli oczywiście ją masz, ale raczej nie. No i twój TT partner Mystery Opponent, to może być każdy, ale kto to jest bardzo ciekawe pytanie, na pewno, kto to będzie, mnie to nie obchodzi, bo i tak, my wygramy ten pojedynek. Szczerze może to być nawet Hornswoggle, tak nie przesłyszaliśćie się, bo z nim tworzylibyście bardzo fajny TT Jeff, taki mały i głupi, połączenie tego, mamy beznadziejny i najgorszy TT w historii. Może to być nawet sam SCSA, i tak nie zdoła nas pokonać, powtórzę to jeszcze raz i ostatnia i Jeff, radze ci to zapamiętać, może być to każdy mały, duży, gruby czy nawet chudy, może być to twój ojciec, brat, kolega czy nawet twój mąż, mi to i Bookerowi obojętne, komu dokopiemy, ale z drugiej strony nie obojętne, bo przecież nie może być to każdy, no musi on umieć walczyć, bo z kalekami nie walczymy i nie będziemy walczyć, taka zasada u nas zobowiązuje. I zapamiętaj on musi umieć walczyć, a nie wezmiesz jakiegoś z ulicy, no bo chcemy się wykazać w tej walce, i pokazać z siebie wszystko, no bo my razem z Bookerem umiemy, razem wykręcić bardzo fajną walkę. Tak więc Jeff pamiętaj, obojętnie z kim będziesz razem z TT, to i tak nie dasz nam rady, bo my jesteśmy najlepsi i nikt od nas nie jest lepszy, tak więc zapamiętaj to sobie, i najlepiej napisz sobie to gdzieś, choćby na czole.

 

[Kurt wyłącza kamerę, i obraz się urywa]
lig48.jpg

 

 


  • Posty:  67
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

10720.jpg

Kamerzysta przechadzając się koło siłowni zobaczył zawodnika, który ciężko trenuje

No i co się patrzysz? No dobra, chodź tu. Ciesz się, że poświęciłem Ci choć chwilę czasu, ale w sumie gdyby nie dzięki taki frajer jak Ty nie mógłbym powiedzieć coś o innych, którzy tutaj nazywają się wrestlerami. My name is Batista. Wróciłem tu, aby zdominować federację swoją siłą, która nie zna granic. I wpływu na to nie ma żaden z was. Przybyłem tu, aby zdobyć moje przeznaczenie. Przybyłem tu, aby nosić pas WCE! Na ramieniu ma go niejaki Edge, a więc zdobycie go jest dziecinnie proste, ale może na samym początku pas Television. Pas ma jakiś narkoman Jeff Hardy. Wiesz co? To co nazywasz, że jest Twoje, już niedługo będzie moje. Kto taki jak Ty mógł zdobyć pas? Ale z drugiej strony jakich Ty rywali miałeś? Sheamus i Batista? Proszę Cię, to nie są żadni rywale. Ja jestem rywalem godnym wszystkich. Każdy się mnie boi. Hardy, wiem, że bałbyś się postawić pas na szali w walce ze mną. Wiem, że nie potrafisz się z tym pogodzić, ale tak to już jest, kiedy jeden jest lepszy od drugiego. Wyzywam Cię na walkę, byle gdzie wyzywam Cię. Mogę bić się nawet tutaj, na siłowni. Tak czy inaczej pokonałbym Cię. Wiem, ze jesteś słaby. Wymieniane nazwiska to Sheamus, Miz i R-Truth? O Boże, co za jobberka w tej federacji. Dobrze, że tu przybyłem, ponieważ ratingi tej federacji muszą być naprawdę bardzo niskie. Żądam walki o pas Television! Bez różnicy kogo, Steve'a Austina czy McMahona! Mam gdzieś kiedy i gdzie, ważne, żeby ta walka się odbyła, i żebyś Ty stracił ten swój pas, Jeff. Ile go nosisz? Huh? Prawie miesiąc. Wow, cóż za iście wielkie osiągnięcie. Tak czy inaczej pas stracisz na rzecz najlepszego w tym biznesie. Stracisz pas na rzecz mnie. Hardy, weź swój zaćpany tyłek i idź stąd, ponieważ tylko blokujesz pas. No i w dodatku przez Ciebie są takie mało prestiżowe nazwiska do pasa. Wszystko Twoja wina, ale dzięki mnie wzrośnie poziom i popyt na ten pas. Sam dobrze wiesz, że nie potrafisz go obronić przeciw mnie i pewnie przemilczysz tą kwestię, ale znając Ciebie Twój chory umysł powie Ci, że masz mówić co ślina przyniesie Ci na język. Mam co do Ciebie dwa zastrzeżenia. Pierwsze to jak taki ktoś jak Ty może mieć pas? A drugie to dlaczego nazywasz się wrestlerem, skoro jesteś tylko podróbką. Ciebie idzie łatwo podrobić, próbował już Twój brat. Wystarczy pofarbować sobie włosy i będę drugim Jeffem! Wow! Cóż za zaszczyt być jednym z największych narkomanów wrestlingu. Naprawdę, pozazdrościć. Wszyscy powinni zazdrościć mnie, ponieważ najlepszy jest tylko jeden i właśnie mówi do Ciebie, Hardy. Powinieneś czuć się zaszczycony tym, że taka osobistość jak ja poświęciła czas zwykłemu ćpunowi, który chwali się, że ma jakiś pas. Ciesz się, ciesz, ponieważ już niedługo ta ja go zdobędę, a nie jakiś Sheamus, Miz, czy R-Truth. Nazwiska młode, prawie ich nie znam, a oni są jeszcze wymieniani na pretendentów? Prawdziwa legenda wrestlingu powinna być wymieniana jako pretendent do każdego pasa. Poszedłem na pas Television, ponieważ chce zniszczyć tego narkomana i to stanie się całkiem niedługo, ponieważ zarząd wie, jakim jestem talentem. Mimo swojego wieku miewam się świetnie i każde Batista Bomb jest lepsze od poprzedniego. Ale na Tobie, Hardy będzie jeszcze bardziej bolesne, ponieważ z początkiem mojego powrotu mam zamiar wyżyć się na Tobie i na nikim innym. Nawet jeżeli trzeba będzie pokonać tych frajerów, którzy są pretendentami. Zrobię to ponieważ chcę zabrać się za Ciebie. Mogę nawet jechać po trupach, mogę zniszczyć prezesa, wszystkich za kim będziesz się bronił, a ja i tak dopadnę Cię. Rozumiesz to, ćpunie? Dopadnę Cię. Już nie mogę się doczekać, kiedy to wykonam Ci moje Batista Bomb, później dorzucę Speara, wyliczę i zdobędę pas Television. Dobra, koniec tego dobrego. Czas najlepszego na świecie się skończył. Do usłyszenia. Hardy, widzimy się w ringu.

rhodes.png

 

 


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

stevecorino.jpg

 

***Widnieje przed nami nowa twarz federacji, która zaraz wypowie tu pierwsze swoje słowa. ***

 

Kamerka włączona? Ok, let's do it! Steven!!! Steve Corino is in the house! Witam wszystkich niedowiarków i innych dzieciaczków, którzy niedługo będą mogli zobaczyć taką osobowość jak ja w telewizji. Lecz, jeśli tu mowa o telewizji, to słyszałem, że panowie wyżsi w tej federacji, chcą mnie wplątać w walkę o pas TV? Really? Really? Czy wy kiedykolwiek przeglądaliście moje dokonania? Ha! Czy tam choć raz pisało TV Champ? Odpowiedź brzmi nie! Ja zawsze byłem Heavyweight Championem w federacji, i w tej zamierzam powtórzyć ten wyczyn, a nie się bawić w jakieś niższe standardy. Lecz jeśli naprawdę macie, aż tak zapchaną tą kartę, to po co mnie zapraszaliście do tej federacji, co wy myślicie, że ja jestem taki jak Punk. Tyle ludzi już mnie do niego porównywało, ale ja powiadam nie! Ja nie jestem lepszy, niż on. Mam na imię Steve Corino, nie Punk, a moim priorytetem w tej federacji jest bycie na samym szycie, a nie w jakimś rynsztoku.

 

***Corino bierze kamerkę w dłoń i idzie razem z nią do kuchni, gdzie siada przy stole. Na stole znajdują się winogrona i jedna pomarańcz. Chwila ciszy...westchnięcie i Steve zaczyna dalej się nakręcać.***

 

Tak, jak Ci moi marni przeciwnicy! Oni są nikim w tej federacji, jeśli mają zamiar walczyć o taki pas! Chyba widzicie, co ja tu mam na tym stole. Pyszne winogrona i jedną soczystą pomarańcze. Luknijcie na to, zrywam trzy winogrona, które po kolei od prawej sytuują moich rywali. Pierwszy z nich to, człowiek który prawie dorównuje mi w osiągnięciach. Nasz bohater John Cena! Tak, wielki mistrz jednej federacji, osoba, która jest najbardziej rozpoznawalna w wrestlingu. Co za zaszczyt się spotkać z taką osobą w ringu i rozłożyć ją na łopatki, ukazując przy tym swoją skuteczność. Lecz, tak jak mówię Janusz to jedynie pionek na mojej drodze do sławy. Symbolizuje go to winogronku, które zaraz wyląduje w moim brzuchu.

 

***Hap. Corino połyka pierwsze winogorno i zabiera się za następne.***

 

O proszę państwa, mamy następnego wielkiego maniaka. Chris Jericho. Utytułowany, normalnie jak sam Cena, czy też ja, lecz do mnie to temu jeszcze bardziej brakuje. Jericho jest taki pazerny na te tytuły, jak nie jedna osoba, a w przy mikrofonie wymiata, jak nie wiadomo kto. Czasami tak potrafisz zdenerwować człowieka, tym swoim bełkoczeniem, że trzeba Ci będzie przytrzeć ten nosek. Trzeba będzie Ci pokazać kto tu rządzi, kto zaprowadzi tutaj nowy porządek, zwany starym, Old Schoolem! Może coś wiesz na ten temat Chris, ale twoja główka jest pewnie zapchana tym gównem, które zbierasz po swojej drodze, a mowa tu o... tych doświadczeniach, które udało Ci się zebrać w tych beznadziejnych federacjach, w których byłeś. Ośmieszali Cię, gnębili i nie wiadomo co jeszcze robili. Przez to Chris stałeś się słaby, tak słaby, że pokonanie Ciebie w tym Fatal 4 Way matchu będzie pestką! Hm...pestką? Można rzec, że sam nią jesteś. To winogrono obrazuje ciebie, a co w środku niego jest? Oczywiście, że pestka, a ta mała pestka zaraz zniknie w otchłani. Bye, bye Chris. Welcome to my stomach.

 

***Steve bierze drugie winogrono i zjada je.***

 

I zostało, już tylko jedno, ostatnie. To zatem obrazuje mojego ostatniego, wygadanego, lecz tam samo głupiego, jak i dupkowatego przeciwnika. Jest nim...Mrrrrrrr. Anderson? Czy też Kennedy? Sam nie wiem, zmieniasz te nazwy jak baba ciuchy. Jednego dnia jestem tym, a już za godzinkę możesz być drugim. Chcesz być takim nieuchwytnym co? Haha! Nie uda Ci się to przy mnie. Steve ma na wszystkich oko, i powiadam Ci, że nic mi nie ujdzie, ale to nic! A ty mój "panie", wreszcie się stoczysz, tak, jak jeszcze nigdy. Jesteś jak każdy inny człowiek, jesteś belką na mojej drodze do sławy, różnisz się od innych jedynie opakowaniem. Ten jest czarny, tamten nie. Ten ma coś z twarzą, tamten nie ma ręki. It's no matter, who you are... I will beat you... Nastanie wtedy znowu era Old Schoolu! A ty Andero-Kenie, lecisz do mojego brzuszka.

 

***Corino zjada ostatnie winogrono, które obrazowało jego przeciwników.***

 

I po moich rywalach. Lecz wypada i siebie przedstawić. Ja jestem...pomarańczą! Nie da mnie się tak szybko załatwić, tak jak zjeść pomarańczę. Nie jestem tak blady jak reszta, lecz bardziej opalony. Do tego zanim się do mnie dobierzesz to, tym prędzej ja Cię zniszczę, i na tym się kończy twoja zabawa ze mną. Powtórzę jeszcze raz mój priorytet, z którym przyszedłem do tej federacji, jestem tu po to, aby wspiąć się na szczyt, a inni wrestlerzy to tylko pachołki na mojej drodze! That's like a... money is a money, grape is a grape...and Steve Corino it's a...! The King of Old School! Your Fucking God!

 

*** Steve kończy swoją wypowiedź wykrzykując różne słowa do kamery. Widać, że jest pewny siebie i łatwo nie da się odsunąć od jego planów, co do tej federacji***

Panowie równe 700 słów!

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

edge-1+%2816%29.jpg

Czwarte w historii Collision coraz bliżej. Taak...ten dzień już nadchodzi. Prawdę mówiąc gala, która odbędzie się siódmego września będzie dla mnie tylko ostatnim przystankiem do największej imprezy tego lata - Super Summer Events. WCE Rated R Undisputed Champion ma już zagwarantowane miejsce na tej imprezie. To jest coś, nie? Nie ukrywam, że na tej gali chciałbym się zmierzyć z jedną osobą. Z moim tag team partnerem na następnym Collision. Tą osobą jest oczywiście The Undertaker. Wszyscy wiedzą, że nie przepadam za nim, a on nie przepada za mną, dlatego ta walka może się udać. Dlatego to może wyjść, dlatego jeśli Deadman zostanie dopuszczony do walki ze mną zobaczycie niesamowite widowisko, którego nie zapomnicie przez lata. Już teraz mogę zasugerować, że to będzie walka roku. Już teraz to wiem. Zapytacie : Dlaczego Undertaker a nie Orton? Odpowiedź jest prosta. Orton nie zasługuje na to, żeby walczyć ze mną na tak wielkiej gali jaką jest Super Summer Events. Ten koleś jest najbardziej przereklamowaną...osobą, w tej federacji. Nie myśleliście chyba, że nazwę go gwiazdą. Nie. Wrestle Championship Entertaiment ma w swoich szeregach tylko jedną gwiazdę, a jestem nią ja. Rated R Superstar - Edge! Ostatnimi czasy moja skrzynka jest zapełniona po brzegi, wszyscy nędzni amerykanie wypisują mi wiadomości typu "Edge, dlaczego Orton nie pojawia się w budynku federacji, czym to jest spowodowane? Wszyscy chcemy zobaczyć jak dostajesz od niego niezły łomot i tracisz WCE Championship! " Tak. Takich wiadomości dostaję ostatnimi czasy naprawdę sporo. Głupcy...czy naprawdę myślicie, że ktoś taki jak Randy może mi zaszkodzić? Błąd! Wielki błąd. Jestem najwybitniejszą jednostką jaka kiedykolwiek kroczyła po tym budynku, jestem rewelacja, jestem oportunistą, jestem...mistrzem WCE, a to wyjaśnia wszystko.

Edge poprawia WCE Championship i zaczyna mówić dalej...

Widzisz to Undertaker ? Dobrze wiesz o tym, że chcę z tobą walczyć na Super Summer Events. Być może nie zasługujesz na to wyróżnienie, ale...chcę rewanżu. Chcę walki, w której nie przeszkodzą nam takie śmiecie jak Orton czy inni. Chcę walki bez żadnych zasad, chcę walki bez żadnych limitów. Chcę walki w stypulacji No Disqualification. Właśnie tak. Jestem stworzony do walk takiego typu, jestem współtwórcą jednej z najbardziej niebezpiecznych walk w historii tego biznesu - Tables, Ladders & Chairs. Nie boje się bólu, nie boje się extremu, nie boje się niczego! Jeśli ktoś z zarządu właśnie ogląda moją wypowiedź...chcę walczyć z tym gościem! Obiecuje, że będzie to niezapomniana walka. Obiecuje również, że ten staruch na motorze i w obleśnej skórze nareszcie pozna czym jest prawdziwy ból. Lata, kiedy wszyscy się ciebie bali są przeszłością. Teraz jesteś tylko słabym, nic nie znaczącym, rozsypującym się starcem! Spokojnie...trumna już czeka. I wierz mi...jeśli dojdzie do naszej walki...już nie wstaniesz. Tym razem grób zatrzyma twoje ciało...na wieki! You hear it, bitch...?! I hope so! Jednak...jednak na następnym CrashDay musimy współpracować. Musimy wyeliminować najsłabsze ogniwo jakim jest...

Edge uśmiecha się do kamery i zapina pas wokół bioder...

...Randy Orton. Byłeś taki pewny siebie, przyszedłeś tutaj i od razu zarządałeś walki ze mną o WCE Championship. Gdzie jesteś teraz, Randy? Schowałeś się w swojej dziurze i nawet boisz się wyściubić poza nią nosa! Widzisz, Randy? Nasza znajomość nawet nie rozpoczęła się na nowo, a ty już uciekłeś. Jesteś nikim. Potrafisz tylko gadać, poza tym...heh...być może gdyby w tej federacji byłaby dywizja kobiet miałbyś tam jakieś szanse. W czym jak w czym, ale w atakowaniu bezbronnych dziewczyn jesteś najlepszy. Widzisz problem polega na tym, że zadarłeś ze mną. Zadarłeś z najgroźniejszym myśliwym w świecie wrestlingu. Teraz nie ma odwrotu. Na Collision zobaczysz jak wielki popełniłeś błąd atakując najpierw mnie, a później Lite. Pożałujesz wszystkiego. Wierz mi, że po tej walce wszyscy zapomną o Randym Ortonie, wszyscy wyrzekną się ciebie, nie będziesz już ulubieńcem tych wszystkich ludzi. Wszyscy przejrzą na oczy i uświadomią sobie, że nic nie znaczysz. Wiesz co jest najgorsze? Nie myślisz przyszłościowo. Dawałem ci kilkakrotne szanse, uświadamiałem, że nie masz szans w tej federacji, zamiast zawiązać sojusze ty wolałeś wojować z każdym. Mogłeś obrać sobie niższy cel niż ja! Niedługo przekonasz się, że chciałem dla ciebie dobrze, Randy. Jednak teraz nie ma już odwrotu. Nie ma już drogi ucieczki. Na Collision ostatecznie pożegnasz się z twoimi marzeniami o walce ze mną na Super Summer Events.

Edge zaczyna śmiać się na głos, po czym każe kamerzyście wyjść ze swojego locker roomu...

703 słowa z opisami.

BAN!


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rtruthsmokingdisplayima.jpg

[ R-Truth stoi przed budynkiem WCE i jara skręta, w ręku trzyma WWE Magazine, zauważa kamerzyste po czym woła go do siebiei puszcza dym prosto w jego strone. . . ]

Little Jimmy!!! Smakuje Ci ten przepiękny zapach? Ta cudowna woń! Jak nie to wynos się kamerzysto za dyche! . . . Stój baławanie przecież żartowałem nie moja wina, że jestes taki tępy jak but i nie Znasz się na moich zajebistych żartach! Widziałes najnowsze WWE Magazine?! Pewnie nie bo nie dostałes wypłaty? Mniejsza z tym, a więc słuchaj uważnie koźle! Czas ponoważnie wziąć się do roboty i zdobywać najważniejsze laury w WCE! . . . Ej pałko! Kontaktujesz co do Ciebie mówie? Co za głąb z Ciebie Joseph. Pierwszym na mojej liscie największych kalek do wyeliminowania znalazł się niejaki handlarz marichuaną i kokainą Jeff Hardy! Posiadacz TV Tittle, który w jego rękach może być nazywany jako Kokaina Tittle! Fuck you Jeff! Nie zwróciłes mi nawet kasy za towar więc oddasz mi pas no i kase oczywiscie też bo Twój czas na myslenie bez mojej pomocy skończył się zanim jeszcze zorientowałes się o co mi chodzi i wogóle nawet pewnie teraz nie wiesz gdzie jestes zaćpana pało! Idź na odwyk z braciszkiem i zacznij leczyć swoją pustą głowe! Jeff, Jeff słuchaj uważnie nieważne co teraz myslisz jesli o tyle to prawdopodobne, albo co mi powiesz za pare dni. . . Wiedz jedno, że TV Tittle trafi w moje ręce niezależnie od tego ile sposobów masz, żeby go zatrzymać poprostu jestes zbyt przewidywalny i mało myslący. Gdybym chciał to Twój pas wisiałby na moim ramieniu już kilka dni po zdobyciu go przez Ciebie, ale pomyslałem sobie, a niech się diler nacieszy towarem dopóki go ma, a jak go straci to popadnie w depresji i może sobie cos zrobi. A tam kto by się tym przejmował. . . Jeff Hardy?! Kto to k***a jest Powiedzcie mi co to za cipa z Północnej Karoliny, miekszająca ze szczurami w metrze może być gwiazdą WCE?! No zastanówcie się i powiedzcie mi to bo poprostu sam nie mogę tego zrozumieć. W sumie to Jeff nie jest taki głupi oczywiscie jak spi hahaha. . . Dobra siurku z WC spływaj do kanału szczury polować, a ja w łatwy sposób wezme sobie Twój pas, poprostu go wezme, a Ty jak naćpana dziwka tego nawet nie zauważysz! Jeff szykuj się na solidny wpieprz od R-Trutha! Nie czekaj na mnie jesli się nie boisz to może załatwimy to w inny sposób! Zresztą jak wolisz, ale wiedz, że ode mnie się nie uwolnisz w najbliższym czasie i jesli będę chciał to mogę Cię zrójnować w szybkim czasie! Zapamiętaj to bo więcej się nie powtórze!

[ R-Truth rwie strone gazety na, której widać Jeffa Hardy'ego po czym spluwa na jego twarz i z ogromnym entuzjazmen odchodzi od kamery. . . ]

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kamerzysta puka do drzwi na których widnieje czerwona głowa wilka a pod nią wielki napis WOLFPACK, ktoś krzyczy żeby wszedł lecz światło jest zgaszone, po chwili ktoś je zapala"



 

tumblr_lpxm9ktadv1qfjkvio1_500.jpg

 

Oh tak, wróciłem, i powiem wam jedno jestem jeszcze bardziej wkurzony niż ostatnio, mam jeszcze bardziej dość młodego Mc'Mahona i jego przydupasów z tej całej stajni, jak oni się zwią chwila bo zapomniałem... A mniejsza o to skoro nie pamiętam to znaczy że nie warto o nich pamiętać, jeden koleś z ADHD, drugi ćpun, trzeci robił kiedyś za grabarza na cmentarzu teraz udaje motocyklistę a czwarty gada o sobie w trzeciej osobie no nie ma co, mój psychiatra miałby z nimi niezły ubaw Uahahaha... A tak, słyszałem że niektórzy mówią że odwaliło mi na stare lata, że sfiksowałem, że zamkneli mnie w szpitalu.Mmmm to ostatnie to akurat fakt, ale jak widzicie już nic mi nie jest, przeszedłem kurację, doktor na początku nie dawał mi nadzieji na całkowite wyleczenie lecz jakoś się udało, jest tylko jeden problem... WHERE IS MY WORLD TAG TEAM CHAMIPIONCHIP?? No cholera gdzie!!!

 

Sting rozwala pałką szklany stół który znajduje się w szatni, po czym dziwnie patrzy na kamerzystę, po chwili unosi kij lecz w tym momencie kamerzysta pokazuje Stingowi gazetę z Newsami ze świata WCE, Sting czyta, uśmiecha się przez chwilę po czym siada na fotelu i kontynuuje

 

Ah jednak coś się zmieniło, O'Mac da nam walkę o pasy na najbliższym PPV nie spodziewałem się tego, lecz to nie zmienia faktu że mam to głęboko w dupie!! Te pasy powinny być nasze już dawno temu, Kogo teraz mamy rozwalić żeby pokazać że jesteśmy najlepszym Tag Teamem w tej pojechanej federacji?? Chwila co ja gadam, przecież ta Federacja to pryszcz my jesteśmy najlepsi na całym tym parszywym świecie, i nikt ani nic nie stanie nam na drodze, ciekawe kto będzie tym razem na tyle głupi by sprawdzić się z nami w /Ringu HAAHA mam nadzieje że będą to ludzie McMahona, ich tyłki lubię kopać najbardziej,jakoś tak wspomina mi się wtedy szarlotka mojej mamy, Ehhh piękne czasy, piękne Hlip Hlip... Niestety Młody McMahon by uchronić swoich chłoptasi nie pozwolił dodać nas do karty na najbliższe Collission, co nie zmienia faktu że możemy mu wywinąć małego psikusa Hahahaha jednego możecie być pewni Pasy Tag Teamowe oraz WOLFPACK pasują do siebie jak mój but do tyłka Undertakera.

 

Sting parsknoł śmiechem, tarza się po podłodze, po chwili wstaje i wyciąga Spray zza płaszcza i psika nim sobie w twarz...

 

Mmmm Miętowy, i widzicie, wystarczy że wróciłem w pobliże McMahona i jego goryli już mi odbija I NEED A DOCTOR DOCTOR!!!! Gdzie ci lekarze gdy ich potrzeba? Mniejsza o to Elite Mafia... McMahon... Spodziewajcie się niespodziewanego....

 

Post napisany tak sobie, za długa przerwę miałem, więc postanowiłem coś z tym zrobić :)
sig.png

  • Posty:  201
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

iz8aqh.png

 

Wade Barrett jest w swojej szatni. Widać, że rozpakowuje z walizki swoje rzeczy.

 

Możecie przygotować się na ten oto widok. Wade Barrett powrócił do WCE!! Po roku przerwy przybyłem tutaj, aby odpłacić się tym, którzy przeszkodzili mi w moich planach. Teraz każdy poczuje siłę Europy, siłę Anglii. Teraz Anglia zapanuje w tej federacji. Nawet nie wiecie wy Amerykańczycy jak to jest być Anglikiem, nawet nie wiecie co to jest patriotyzm. Tylko siedzicie w tym McDonaldzie i opychacie się tymi Hamburgerami. Nie dziwo, że potem wyglądacie jak postacie z komixxów. Przynajmniej jest się z czego pośmiać. My nie mamy takich nałogów. Nawet nie wiecie jak kocham ten kraj i zrobię dla niego wszystko. Reprezentuję Anglię i napewno się tego nie wstydzę. Chciałbym tutaj, w WCE, po rocznej przerwie wszystkim udowodnić, że przez ten czas nie leżałem w łóżku, czy też nie opychałem się w barach, tylko ćwiczyłem na to, aby stać tutaj w tym miejscu, w kwadratowym pierścieniu. Wiele się zmieniło od mojego ostatniego pobytu w federacji. Przybyli nowi wrestlerzy, nowa tygodniówka, nowy prezes... No, no, no. WCE wzbija się na wyżyny, chociaż każdy fan tej organizacji wie, że rok temu to tylko dzięki mnie WCE otrzymywało wysokie ratingi, to ja byłem twarzą tej federacji - o tak, Wade Barrett: twarz Wrestle Championship Enternainment. Jak to pięknie brzmi. Ahhh. Wspaniałe wspomnienia. A ty co się patrzysz? Ty nie masz żadnych wspomnień, byłeś kiedyś po drugiej stronie kamery? A no właśnie. Ty nigdy nie będziesz miał swoich pięć minut. Ja mam je cały czas, bo moje pięć minut są nieskończone, mogę robić co chcę, a i tak będę najlepszym wrestlerem w tej organizacji. Nie żaden Rated R Superstar, nie Undertaker i nikt inny, tylko "The Bare-Knuckle Brawler". Ach, popatrzmy na takiego Deadmana. Przestarzały, powoli już jego czas się kończy. I on jest tutaj wrestlerem, który chce walczyć o pas WCE? A ja? Ja jestem młodym wrestlerem i droga do pasów, i wygranych stoi do mnie otworem. Zostałem wychowany w bardzo dobrym domu, za co dziękuję moim wspaniałym rodzicom, uczyli mnie najlepszych manier już od młodego wieku. Dlatego też wyróżniam się od innych gdyż tylko ja w tej federacji, federacji Wrestle Championship Enternainment. Będę gardził każdym wrestlerem na ringu, ale niestety, a może jednak stety - rzeźnie na ringu będą mieli Ci, którzy pochodzą z Ameryki i Kanady, tych państw naprawdę nie nawidzę i będę robić wszystko by ich zgnębić, by ich pokonać, by ich wykluczyć z dalszych walk. A potem zostanę tylko ja i jacyś marni wrestlerzy z Wschodniej Europy. Jak wiadomo jestem arystokratą i każdy wie co to znaczy. A kto nie wie to jego strata. Kształtuje mnie arogancja i nonszalancja, już nie jestem taki jak przed moim odejściem. Niektórzy w tej federacji nie powinni nazywać się wrestlerami. Na siłowni spędzają kilka razy mnie ode mnie i dlatego często spotykają ich kontuzje czy jakieś drobne urazy. Tacy zawodnicy nie mają talentu i chcą na siłę zdobyć tytuł mistrzowski. Ja taki nie jestem, bo tak jak powiedziałem, wychowali mnie bardzo dobrzi rodzice i wiem, co dobre, a co złe. Postaram się nauczyć innych co znaczy prawdziwy trening, a karą za to będzie pokonanie przeze mnie każdego kogo dostanę, za wszelką cenę będę chciał, abym bez względu na sposób cały czas wygrywał, na koniec zdobywając upragniony pas. A wy? Nie będziecie mogli mnie powstrzymać, przez wygraną nad waszym idolem. Nadal nie rozumiem dlaczego wy uwielbiacie Johna Cenę. Na moje nieszczęście w WCE człowiek, który co miesiąc zmienia swoje koszulki też jest. Ale każdy uczy się na błędach i napewno z nim wygram i będziecie mogli ujrzeć to co będzie nieuniknione. To, czego dokonało wielu innych wrestlerów i ja także tego dokonam.

 

W tej chwili wyjmuje z walizki koszulkę The Corre.

 

To? To stare dzieje. Nawet nie wiem po co ja ją przywiozłem. Gdzie jest tu śmietnik? A tam! (wyrzuca) I po sprawie, o czym to ja? Aha, już pamiętam. Wielu tego dokonało, to i ja dokonam, nawet nie smucę się, że nie będę w tym pierwszy czy setny ważne, że to zrobię. Moja praca tutaj nie pójdzie na marne. Uczynię z tej federacji najlepszą na świecie. Przepraszam moi drodzy. Co ja gadam! Jacy drodzy? Niepotrzebnie oglądam waszych idoli w telewizji. A więc. Przepraszam wszystkich, ta federacja jest już najlepsza, bo Wade Barrett do niej dołączył!

 

Po czym wygania kamerzystę z szatni, a sam kontynuuje wypakowywanie walizek.

690 słów bez wyrazów pogrubionych.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...