Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Collision Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  106
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

308780_6f641032-9b84-40c8-9bb6-a585b9448f46-mvp3.jpg

MVP siedzi w swojej szatni

Witajcie WCE Universe! My name is MVP! Obiecałem wam, że pojawię się na gali. Tak się stało. Teraz obiecuję, że pokonam tą całą trójkę. Od kogo by tu zacząć? No dobra. Zaczynamy od Zigglera. Dolph, nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale to ja będę Twoim rywalem! Ty masz jeszcze Andersona i Stylesa. Kit z nimi. Liczy się to, że Ballin Superstar pokona perfekcyjnego idiotę. Mówię Ci, że żaden z Twoich ''zabijaków'' nie dorówna naszej trójce. Pamiętasz czasy WWE? Ta pedalska fryzura wciąż z Tobą jest. Ehh, przykre. Jednak nie wygrywa ten, co ma lepszą fryzurę. Wygrywa ten, który potrafi pokonać lepszych od siebie. Niestety Ci to nie wyjdzie, ponieważ Montel nie ma zamiaru odpuszczać. Ziggler, jeszcze nic nie pokazałeś w ringu. Ja nie muszę udowadniać, że potrafię pokonywać tych gigantów, którym niestety nie jesteś. Jeżeli oglądałeś Collision, wiesz, że to praktycznie ja ustawiłem tą walkę. Skołowałem Ci dwie osoby, żebyś nie płakał, kiedy otrzymasz 3-0-5! Nie obchodzi mnie, czy uważasz się za zwycięzcę. Możesz uważać, że wygrasz, ale prawda Cię dosięgnie. Przekonasz się, że nie jesteś taki perfekcyjny za jakiego się podajesz, tylko tutaj bez przerwy nadajesz! Nie wiem, dlaczego uważasz się za najlepszego, lecz nie pokonałbyś nawet jednego. Starcie trzech na trzech zawsze dostarczało emocji, jednak kiedy jesteś w składzie, zaniżasz ratingi. Nie masz fanów, nie masz nawet przyjaciół. Wmawiasz sobie przed lustrem, że potrafisz pokonać każdego, lecz tak ktoś jak MVP pokrzyżuje Twoje plany. MVP, Y2J i Rey Mysterio. Nasza trójka jest lepsza od tego waszego gangu. Jak mówił Austin, przegrani mogą się skreślać, więc na co czekasz, huh?! Żaden z was, a w szczególności Ty nie dorównasz żadnej anty gwieździe tej federacji. Tfu! Wypluwam te słowa. Wasza trójka jest anty gwiazdami, lecz o Twoich koleżkach nie chcę teraz mówić. Pomówię o nich innym razem, a teraz skupię się na Tobie. Wiesz co? W ringu prezentujesz się mizernie. Prawda jest naga - w ringu jesteś bardzo, ale to bardzo drewniany. Czasami jak na Ciebie patrzę, trochę mi Cię szkoda. W ringu jesteś słaby, a przed mikrofonem kłamiesz. Wiesz, do tego trzema mieć talent, a Ty masz talent do kłamstw. Okłamujesz każdą osobę, mówiąc, że jesteś najlepszy. Warto mieć marzenia, ale żeby być najlepszym, musisz pokonać najlepszych. W tym przypadku mój team jest lepszy od Twojego, a więc żeby nie skreślił Cię Austin, idź na siłownie i skończ szopkę z tymi kłamstwami. Nie wiem, kto nauczył Cię takich nawyków, ale MVP Cię ich oduczy. Ja jestem twardzielem. Spędziłem dziewięć lat w ciężkim więzieniu. Wiesz co to znaczy siedzieć przez dziewięć w tym samym pomieszczeniu? Nie! Kiedy ja przeżywałem trudy więzienia, Ty jak gdyby nigdy nic kłamałeś. Okazałeś się zwykłą szują. Tobie nie można ufać, więc nie wiem, dlaczego Twoi tag partnerzy się jeszcze Ciebie nie wyrzekli, ponieważ ja zrobiłbym to od razu. Myślę, że moi koledzy także by to potwierdzili. Myślę, że Twoi też, ale nie chcą tego mówić, żeby ich perfekcyjny lider się nie obraził. Zobaczysz, że po Collision nie będzie tak łatwo. W WWE żeby dostać push trzeba było robić wiesz co. Dlatego odszedłem. Teraz udowodnię Ci, że nie potrafisz wykonać zwykłej akcji. Kiedy robisz jakąś akcję, robisz to albo z trudem, albo źle. Taka jest prawda, a mówić mi się już nie chce o Tobie. Tak więc Adolph, do zobaczenia na Collision! Uwierz mi, że łatwo nie będzie

Because MVP is Ballin!

  • Odpowiedzi 581
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    44

  • Clown.

    34

  • T0meq

    33

  • Mr. Underson

    28

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rey-mysterio-wants-to-catch-u1.jpg

Booyaka Booyaka 619 ! Rey Mysterio !]



 

[Rey siedzi w swojej szatni na kanapie i ogląda ostatnie Collision.

 

No nie jak można było dopuścić do tego aby tak zawodnik jak Randy Orton był główną postacią gali i do tego pozwolić aby kopnął Mick Foley`a w głowę. Dobra dość gadania o Ortonie ale czas zacząć rozmawiać o sobie pewnie zastanawiacie się dlaczego nie pojawiłem się na ostatniej gali no cóż muszę przyznać że nie było sensu aby się tam pokazywać. Jednak teraz okazało się że jest zaplanowana walka tag teamów w której ja biorę udział. No cóż nie ma wątpliwości że nasza drużyna czyli ja, MVP i Chris Jericho wygramy tą walkę. Nie wiem co sądzą nasi rywale ale jestem pewien że w moim debiucie wygram. Moich partnerów oczywiście znam z WWE no i muszę przyznać że z MVP dobrze się dogadywałem zawsze byliśmy kumplami a co do Y2J no to prawda że nigdy się nie lubiliśmy ale jednak czas zakończyć naszą wojnę i zacząć współpracę bo wam pewnie też się życzy abyś mi wygrali. Ostatnio jednak usłyszałem rozmowę AJ Stylesa który obrażał mnie mogę powiedzieć tylko tyle że nie obchodzi mnie co o mnie myślisz ja wiem tyle że to ja razem z drużyną wygramy z wami. No bo powiedz mi za kogo ty się uważasz ? Nie ma pojęcia jakich się filmów naoglądałeś ale wiem że nigdy nie potrafiłeś w życiu do czego dojść. Teraz powiem coś o zawodniku o którym mówię już wiele czasu o Zigglerze który nie mam pojęcia jak to możliwe ale dostał się do tej federacji ? Chyba miałeś szczęście ty wo gule całe życie liczysz na szczęście ale tym razem szczęście ci nie dopisze i to nasza drużyna wygra a wam zostanie jedynie co to zachować resztki godności i zejść z ringu pokonani. Kolejnym naszym rywalem będzie Mr. Anderson no cóż to prawda debiut zaliczyłeś do udanych ale czas jednak ponieść swoją pierwszą porażkę. Jesteś typem człowieka który uważa że jedno zwycięstwo daje mu prawo do uważania się za lepszego niestety ale ja nie miałem jeszcze debiutu w WCE ale mój debiut będzie udany. Zastanawia mnie tylko co zrobicie gdy poniesiecie porażkę ? Odejdziecie z WCE ? Może będziecie chcieli rewanżu ? Nie mam pojęcia co wy macie w swoich głowach ale jestem pewien że macie za mało rozumu aby pokonać mnie i moich partnerów. Teraz mam jeszcze parę słów do powiedzenia AJ Styles. Słuchaj twoja wypowiedź pokazuje jasno że mnie nie lubisz proszę bardzo ale nie pozwolę abyś mnie obrażał. Od dłuższego czasu mówisz że chcesz się ze mną zmierzyć proszę bardzo ale to nie ja tutaj żądze i nie ustalam reguł a więc jak na razie musimy poczekać na naszą walkę ale wiec że jeżeli Steve Austin zapowie naszą walkę to będę gotowy. Jednak jeszcze nie skończyłem rozmowy powiadasz że zostałem wyrzucony przez WWE bo jestem za stary to prawda mam już swój wiek ale to nie znaczy że słabo walczę bo akurat ciebie pokonał bym wieku 80 lat siedząc na wózku inwalidzkim. Wiesz a po drugie to nie zostałem z niego wyrzucony tylko sam odszedłem, WWE nigdy by mnie nie zwolniło bo dzięki mnie zarabiali pełno kasy bo dzieciaki kupowali moje ubrania oraz zabawki. WCE też może być szczęśliwe że to właśnie tutaj podpisałem kontrakt bo ze mną wzbogacą się jak z nikim innym ! Wiesz nigdy nie walczyłem dla pieniędzy ponieważ wrestling to nie tylko mój zawód ale i również pasja bez tego moje życie straciło by sens. Jednak w swojej wypowiedzi miałeś rację w jednym zdaniu w którym to mówiłeś że są lepsi ode mnie tak to prawda ale nie jesteś to ty ! Jeszcze mnie masz czelność straszyć że po naszej walce nie będę mógł się podnieść proszę cie nie rozśmieszaj mnie. Jeszcze do tego masz plany na przyszłość aby zdobyć najważniejszy pas WCE ! ? Czy ty sam siebie słyszysz to przecież jest nie możliwe zapamiętaj to sobie.

 

[Rey wyłącza telewizor a następnie kładzie się spać]

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

stone-cold-steve-austin.jpg

 

These DAMN bitches! Wiedzcie, że nie ja pisałem tę wiadomość i ogłaszam wszystkim, że zaszła pomyłka! Oficjalna data gali to..

 

17.08.2011

  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

-

Oh, Tonight is the night is everybody was waiting for. Oczy całego świata są zwrócone w moim kierunku by zobaczyć powrót największej gwiazdy w historii profesjonalnego wrestlingu. Shawn Michaels? No way! Randy Orton? Are you serious?! Edge? Are tou F*CKIN' KIDDIN' ME?! Nie, gwarantuję że żaden z waszych ulubieńców sie nie pojawi, zamiast tego każdy z was zostanie oślepiony moim blaskiem. Żeby dłużej nie przeciągać : Ladies and Gentlemen, Welcome To Planet Jarret. Welcome to MY WORLD! I dla informacji tych którzy mnie nie znają i nie wiedzą na co mnie stać, tym właśnie stanie się wasze WCE. Nie przyszedem tu jednak by zanudzać was wszystkich prostą gadką niezwykłego człowieka, jestem tu by skierować swoje słowa do was, WCE Universe, do zawodników z którymi przyjdzie mi się ścierać, no i oczywiście, do zarządu. Dla waszej informacji, na scenę wkroczył gość, któremu przyświeca jeden jedyny cel, to na co wszyscy polujemy. Myslę że każdy z was dobrze wie o czym mówię. Ten mały złoty pas, wygląda niepozornie, a jednak symbolizuje coś do czego wszyscy dążymy. WCE Championship - symbol władzy. Jednak nie każdy jest godzien chociażby patrzeć na to wyróżnienie i tu pora uśmiechnąć się do moich rywali. Czy myślicie że ci goście są w stanie zrobić cokolwiek by spełnić swoje marzenia? Odpowiedź brzmi nie, bo są słabi jak małe jelonki i ich jedynym celem jest przetrwanie. Dla waszej informacji - do tej dżungli właśnie wszedł lew ze złotą grzywą by zasiąść na tronie - ktoś z was chciałby mnei zatrzymać? Chętnie dam któremuś z was lekcję, dlaczego Jeff'owi Jarret'owi nie wchodzi sie w drogę. Zwróćcie proszę was wzrok w kierunku mojej twarzy - jestem przystojny, utalentowany, heh, co tu duzo mówić - unikatowy, a to są cechy które definiują mistrzów i które są moimi znakami rozpoznawalnymi, co świadczy o tym że jestem lepszy od was wszystkich i od każdego z osobna, dlatego nie liczy się to, kto będzie moim pierwszym przeciwnikiem, lecz to co się z nim stanie gdy już spotkamy się w kwadratowym pierścieniu. Tak, tak, wiem co sobie myślcie. Kolejny koleś przychodzi sobie jakby nigdy nic i myśli że od razu dostanie walkę o pas. Nie jestem idiotą, wiem jak to działa. Dostaję walkę, wygrywam, idę dalej. Pokonując w ten sposób po kolei każdy stopień, wierzę że uda mi się dojść tam, gdzie w tej chwili stoi Edge, na szczyt.. Wbrew pozorom droga tam wcale nie jest taka wyboista i trudna, wystarczy skopać tyłek paru idiotom i ty, Edge, tak samo jak Orton będziecie czuli za swoimi plecami nowe zagrożenie - That's me, Jeff Jarret, The King of The Mountain, The Future WCE Champion. Nie uważacie, że to mały paradoks że Edge jest właśnie tam gdzie jest? Edge, kanadyjczyk, betonowy słup który ze swoją charyzmą nie jest w stanie zainteresować sobą kilkuletniego dziecka, nie mówiąc juz o pobudzaniu tłumów i nieustannym oddziaływaniu na publikę. Nie musisz nic mówić, bo wierzę że nasze drogi nieraz się jeszcze zejdą. Póki co nie mam na swoim koncie żadnych zwycięstw, gwarantuję wam jednak, że to się bardzo, ale to bardzo szybko zmieni. Drogi Micku, bo chyba mogę tak do ciebie mówić, proszę .... nie, chwila moment .... ŻĄDAM uwzględnienia mnie w karcie na kolejna galę. Nie ważne z kim, nie ważna jest stypulacja, ważne jest to, że juz wkrótce ja, King ofd The Mountain, wystąpię przed wami wszystkimi, nie ważne co o tym myślicie, czy wam się to podoba czy nie, ważne jest to, że będziecie musieli ten fakt zaakceptować, a ja wam gwarantuję że zobaczycie walkę na najwyższym poziomie. Ahh, mi pozostaje jedynie czekać, kogo mi przydzielicie, co? No dobra, będę czekał cierpliwie. Nie myślcie jednak, że dam wam tak po prostu o sobie zapomnieć ...

You've been all up in my face



Out of line and out of place

Blurring views, distortng facts

Every time I turn my back!

  • Posty:  101
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mr-anderson-2.jpg

Mister Anderson przechadza się triumfalnie po zapleczu, podchodzi do niego człowiek odpowiedzialny za wywiady i pyta go jak czuje się po swoim debiucie.



 

Hej Asshole! Jak się czuję? Jak zwycięzca! Ale czekaj czekaj... dlaczego czuje się jak zwycięzca? Ohh right przecież pokonałem Chrisa Jericho! Widzicie Chris Jericho znów zawiódł. Kiedy przypominam sobie jak przed naszą walką próbował oszukiwać tych swoich naiwnych fanów, że ''wyśle mnie do szpitala'' i ''złamie mną ścianę'', to robi mi się żal tego Kanadyjczyka. Mam nadzieję, że to co stało się na Collision nauczyło go czegoś pożytecznego, ale nie tyczy się to tylko Jego! To był wyraźny znak, że musicie się ze mną liczyć, bo powoli nastaje mój czas! Przed naszym starciem przekonywałem Y2J, że nie ma żadnych szans z usobieniem charyzmy, czyli po prostu ze mną. Ludzie uczą się na błędach prawda? Ale ile błędów musi jeszcze popełnić Chris, żeby w końcu zejść mi z drogi? Dwa dni temu zrobiłem to, co obiecałem moim dupkom, od momentu mojego pojawienia się tutaj... Miałem rację? Oceńcie sami! Jak podkreślam od dawna, temu wyrzutkowi brak zdrowego rozsądku! Jak wytłumaczycie to, że chce ze mną znów wejść do ringu? Bo ja nie rozumiem jego toku myślenia, ale On jako prosty człowiek ma prawo do takiej bezmyślności, jest zupełnie taki sam jak jego ''fanatycy'', którym obiecuje zbawienie. Chętnie dam mu kolejną nauczkę, ale dlaczego muszę współpracować z innymi ludźmi skoro w pojedynkę daję sobie świetnie radę! To już jednak ustalone i mam 3on3 Tag Team Match... And who are my freakin' partners? Ziggler! Styles! Po co mi oni? Teraz pewnie myślicie wszyscy, że jesteśmy skazani na porażkę, bo ja jestem typem samotnika? Mam współpracować z tymi.. ludźmi? Wiecie co? Zrobię to! Tak, zrobię to, ale nie dlatego, że chcę im pomóc, ale dlatego, że chcę wygrywać! Na następnym Collision będę najlepszym TT partnerem jakiego Ci ludzi kiedykolwiek widzieli! Poświęcę własne zdrowie, by tylko móc cieszyć się wygraną! AJ i Dolph... nie będę was obrażał, poniżał ani dyskryminował, bo wiem, że mam misję do wykonania! I właśnie teraz chciałbym oficjalnie ogłosić się kapitanem tej drużyny i lepiej nie próbujcie podważać mojej decyzji! Pokażmy tym frajerom, kto tu rządzi! Więc jako kapitan czuję się zobowiązany do wymyślenia nazwy dla naszej drużyny na ten jeden wieczór... Więc Panie i Panowie, Dolph i AJ nasz team nazwałem.... Perfection and Phenomenal Assholes!!!! Podoba wam się? Nie macie wyboru, bo gracie na moich zasadach! To ja jestem tym najbardziej doświadczonym i obeznanym w tym biznesie. Jeżeli będziecie zgodnie wykonywać moje polecenia, to na następnej gali będziecie mogli cieszyć się swoją pierwszą wygraną... Przemyślcie to! Przy mnie jesteście skazani na sukces i dobrze wam radzę skorzystajcie z szansy, którą wam daję! Ale idźmy dalej... who are our freakin' opponents?! Jericho, ale to już wiece... Weźmy na tapetę Rey'a Mysterio. Hmmm jakoś nie mam czasu zaprzątać sobie głowy tym pseudo luchadorem... Hej... wyobraźcie sobie coś takiego: Rey zostaje twarzą federacji WCE... i co wtedy? Cholerny paradoks! TWARZĄ federacji byłby ktoś kto na dobrą sprawę nie ma TWARZY? Nie, nie, nie nie będę o nim nawet myślał, wydaje mi się, że AJ Styles będzie wiedział jak zająć się naszym małym kolegą. I ostatni członek, czyli Panie i Panowie największy kryminalista w całej federacji... MVP! Dokładnie tak! Ohhh my... dobrze, że to nie jest steel cage match, bo klatka, to prawie cela huh? A tam czułbyś się bardzo dobrze... Cholera jakim jesteśmy pieprzonymi szczęściarzami, że nikt nie wpadł na pomysł, aby dodać taką stypulacje. Obiecuje wam to już ostatnie słowa o tej ''bandzie'', bo naprawdę gardzę nimi. Pamiętajcie wszyscy: Jeżeli dodacie do siebie trzy zera to wynik nadal będzie zerowy... i po tej krótkiej lekcji matematyki macie wyraźny obraz naszych przeciwników. Ohh byłbym zapomniał mam jeszcze jedną ważną wiadomość dla naszego szanownego Pana konferansjera... Jeżeli jeszcze raz spróbujesz wypowiedzieć moje nazwisko, to obiecuję Ci, że nic dobrego z tego nie wyniknie, więc masz już temat na wieczorną refleksje. A teraz czy mógłbym Cię prosić, abyś zabrał swój mikrofon, bo chciałbym to zrobić po swojemu ok? Noo dzieki asshole! LADIES AND GENTELMAN MIIIISTEEEERRR AAANNND...... PERFECTION AND PHENOMENAL ASSSSSSSSSSSSSSSSSSHHHHHHHHHHHOOOOOOOOOOLLLLLLLLLLLEEEEEEEEEEESSSSSS!!!!!! AJ! Dolph! Będziemy w kontakcie!

 

Anderson grzecznie dziękuje swojemu ''dupkowi'' za wywiad i wręcza mu bilet na następne Collision, aby mógł zobaczyć jego kolejny sukces

Twitter: dLusik

 

''For the hundreds of fans who tell me to go to WWE every week, this is for you... COME TO IMPACT WRESTLING MOTHERFUCKERS! Thursdays on SPIKE!''- Rob Van Dam.


  • Posty:  2 492
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

200px-Kurt_Angle_2005-08-21.jpg

[Kurt czyści swój złoty medal żeby błyszczał, odstawia go włącza kamerę i zaczyna do niej mówić coś]



 

Kurt Angle właśnie podpisał kontrakt z WCE, to był dobre posunięcie ze strony tej federacji, zasilił ją prawdziwa profesjonalnym wrestler czyli ja. Radze zapamiętać moje imię i nazwisko, bo możliwe że kiedyś będę walczył z jednym z was i nawet nie będziecie wiedzieć kim ja jestem. Byłem w takich federacjach jak IWGP, PPW, WWE czy nawet TNA. Jednak z tej ostatniej federacji odszedłem,i nie jak inni gadali że sami mnie zwolnili bo nie mieli na mnie żadnego pomysłu bo jest bzdura, sam odszedłem bo mnie po prostu szmacili tam, ciągle jobbowałem, już nie pamiętam kiedy ostatni raz wygrałem jakąś walkę, nawet nie pamiętam kiedy ostatnio walczyłem na tygodniówce, nawet ostatnio w ogóle nie pojawiałem się w ogóle na backstage, to czemu nie miałem odejść z tej federacji i tak czy prędzej czy później, z kończył by mi się kontrakt z nimi i pewnie by mnie zwolnili i podziękowali za lata spędzona w tej federacji. Ale jak wiadomo jak odejdzie się z jakieś federacji to trzeba czekać 90-dni żeby można była podpisać kontrakt z inna federacją i w niej walczyć. I tak więc po 90-dniach doszedłem do WCE. Mam nadzieje że w tej federacji dużo osiągnę, zdobędę jakieś pasy, stoczę bardzo dobre pojedynki z innymi które będę po wrażeniem zarządu tej federacji i mam nadzieje że zrobi ze mnie gwiazdę tej federacji która będzie maszyna do zarabiania pieniędzy. Przez to mogę przecież o oczach federacji być przyszłością tej federacji i mogę się dostać w bardzo szybkim czasie do nawet ME, nie być jobberem, bo tego chyba nikt nim nie chciał być. No ale też jeśli się nie będę starał to nawet po paru miesiącach spędzonych w tej federacji ona może mnie pożegnać dla tego że ja np nie mam talentu a to akurat posiadam i umiem wykorzystywać podczas walki. Sami możecie się przekonać obejrzeć moje starsze walki gdy byłem w TNA czy WWE zawsze jak z kimś walczyłem dawałem z siebie 100% nawet gdy każdy mi mówił że ja nie mam potencjału, że nie umiem walczyć, tylko ruszam się w ringu jak ślimak, że przy mikrofonie jestem beznadziejny to nie była prawda. To jak to możliwe że zdobyłem tak dużo tyle pasów, tyle nagród, nawet złoty medal chyba jak jedyny wrestler dokonałem tego czynu i nikt raczej bo już nie powtórzy, chyba nawet nikt tyle nie zdobył niż ja tak więc ja mam potencjał i nawet jak walczę ze słabszym rywalem i każdy będzie myślał że nasz walka będzie bardzo nudna i nie jest warta obejrzenie, to ja mogę rozkręcić tak tą walkę żeby każdemu się podobała i byli oni zachwycenie moją postawa w niej. Teraz chciałbym zwrócić się do Edge, może pamiętasz nasz pojedynek na Judgment Day w 2002 roku, był to dzień 19 maja i był to mój najgorszy dzień w moim całym życiu. Mieliśmy walkę na której na szali były nasze włosy to znaczy kto przegrał tej pojedynek to przeciwnik golił mu głowę no i nie stety albo stety ja przegrałem tą walkę no i niestety zgoliłeś mi głowę i byłem łysy nie mogłem pogodzić się z tą myślą ale się jakoś udało i przysiągłem sobie że pewnego dnia zemszczę się i ja ci zgolę głowę i ten dzień właśnie nastał.

 

[Kurt wznawia czyścić swój złoty medal, następnie wyłącza on kamerę i obraz się nagle urywa]
lig48.jpg

 

 


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

86hj.jpg

( Zdenerwowany JJ wychodzi z szatni, podchodzi do kamerzysty i zaczyna wypowiedź : )

-

Jak widać nie musieliście długo czekać by mnie ponownie ujrzeć. Mnie - Jeffa Jarretta, pominiętego w karcie na Collision. Pominiętego, zapomnianego, potraktowanego bez okazania należytego szacunku. Aż chce mi się drzeć - ARE YOU F***IN' KIDDIN' ME?! ARE YOU SERIOUS?! Alex Riley?! Gary Wolf?! Posłuchajcie mnie uważnie, bo nie mam zamiaru się powtarzać, a dobrze radzę aby nie umknęło wam ani jedno moje słowo. Radzę zacząć traktować mnie poważnie, bo naprawdę nie potrzeba wiele by moja gitara wylądowała na każdej z waszych pustych głów, słuchaj uważnie co mówię Stone Cold, bo te słowa kieruję miedzy innymi do ciebie. Powiem ci na czym polega stworzenie dobrego show. Zatrudniasz pary charyzmatycznych gości, którzy wchodzą razem do ringu, gadają o sobie parę słów a potem dają z siebie wszystko by spodobać się ludziom i osiągnąć zwycięstwo. W nagrodę otrzymują trochę kasy, a najlepsi mogą liczyć na specjalne wyróżnienia - pasy mistrzowskie. Prostym ludziom takim jak wy trzeba tłumaczyć to ten sposób - chociaż ja widzę tu coś więcej - widzę tu sens życia i nie wyobrżam sobie Jeffa Jarretta w jakiejkolwiek innej pracy, niż tu w WCE dostarczając rozrywki tłumom ludzi na trybunach i przed telewizorami. Dla ciebie Steve, służymy jednak jako środki dochodu, dzięki nam zbijasz fortunę, a ja wcale nie chcę wiele. Chcę po prostu być jednym z tych gości którzy walczą ze sobą na śmierć i życie, dzięki którym ty zbijasz kasę. To co osiągnąłem mówi samo za siebie, dlatego stoję tu i teraz i mówię do was, drodzy zawodnicy WCE - come to Planet Jarrett. Wyzywam któregokolwiek z was do walki, open challenge, ja vs którykolwiek z was. Chwilowo posłużę jako przynęta, lecz obiecuję wam, że ten który się zgodzi posłuży mi jako świeże mięso. Jeśli ktoś jest na tyle odważny by stanąć naprzeciw mnie, niech powie mi to prosto w twarz, a ja nie będę miał żadnych skrupułów by wysłać was na przedwczesna emeryturę. Póki co odchodzę i będę czekać, ale możecie być pewni że wkrótce się pojawię ...



( Jeff znika w swojej szatni )

Open Challenge - jeśli ktoś odpowie na moje wyzwanie, ma duże szanse na znalezienie się w karcie na następne Collision. Czekam na odpowiedź. Post nie liczy się jako oficjalny przed galą. Wszystko przedyskutowane z Pietrkiem.


  • Posty:  2 492
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

200px-Kurt_Angle_2005-08-21.jpg

 

[Kurt zaczyna robić pompki, w pewnym momencie ktoś go zaczepia jest nim kamerzysta, Kurt kończy robić pompki, kamera się włącza i on zaczyna do niej coś mówić]

 

Myślałem nad tą sprawą prawie cały dzień nie mogłem się zdecydować, kiedy już byłem na tak, sumienie mówiło mi nie rób tego, i w końcu dotarło do mnie że jeśli przyjmę wyzwanie Jeffa to po raz pierwszy zawalczę w ringu i zadebiutuje w WCE, ale też z drugiej strony jak zawalczę to mogę niestety przegrać i będę w oczach zarządu nikim który w tej federacji nic nie osiągnie bo po prostu nie mam on w ogóle potencjału. Ale jednak moja decyzja jest taka że podejmuje wyzwanie od Jaretta, co mi tam jak się mówi raz kozie śmierć, przegram cóż przecież nic się nie stanie, wygram to może federacji da mi trochę pushu i może potem zawalczę z innymi lepszymi niż taki Jeff Jarett. Teraz chciałbym zwrócić właśnie do ciebie Jeff, po wiem ci jedno masz wielkie kłopoty, jeszcze gdy nie doszedłem do WCE, w innych federacjach chyba z dziesięć rzucało mnie wyzwanie i za każdy razem ja wychodziłem zwycięski ze wszystkich wyzwań. To że cię pominęli w karcie to ja nie widzę z jakiego powodu ty się dziwisz przecież kim ty jesteś po prostu nikim, ty powinieneś się dziwić faktem że ja Kurt Angle żywa legenda wrestling została pominięta z karcie na czwarte Collision, no muszę się z tobą niestety zgodzić dlaczego my zostaliśmy ominięci a tacy Alex Riley i Gary Wolf znajdują się w tej karcie przecież co to mam być, to chyba jakiś żart, ale do tego nie śmieszny no ale przynajmniej raczej chyba w ostatniej chwili nasz walka Open Challenge zostanie dodana do karty i z tego się bardzo ciesze jeśli to będzie prawda. I ty myślisz że jesteś tak dobry że z kim będziesz walczyć to i tak ty i tylko ty wygrasz i do tego poślesz kogoś na wsześniejszą emeryturę jestem w wielki błędzie, jeżeli ze mną będziesz walczył to gwarantuje cię że nasz pojedynek będzie walką której nikt jeszcze nigdy nie widział, nasz walka będzie najlepsza z najlepszych i będzie mogła nawet mieć 5 gwiazdek, albo nawet ze przyćmi ona walkę wieczoru, któż wie może z naszej walki będą bardzo zadowoleni zarząd WCE, co ja mówię z naszej walki przecież ty nie potrafisz walczyć, to ja zawsze jak walczę ze słabszym przeciwnikiem od siebie ciągnie swoją walkę do końca że ta walka jest warta obejrzenia i warto wydać sporą kasę żeby obejrzeć moją walkę tym razem z Jeffem Jarettem. Tak więc przygotuj się do naszej walki na Collision, o tak ci powiem potrenuj trochę kondycję bo boję się że podczas naszej walki nie wyczymasz mojego tempa i będziesz tak zmęczony że nie dasz rady kontunuować naszego pojedynku, ty mi po prostu nie dorastasz do pięnt. jak ja walczyłem już w ringu, już jako profesjonalny wrestler, to ty w tym czasie obiadałeś się hamburgerami tak więc przygotuj się do naszej walki Collision jeśli chcesz w jakiś sposób wygrać ze mną.

 

[Kurt wznawia robić pompki, kamerzysta dziękuje mu że powiedział coś do kamery, wyłącza ją i obraz się teraz urywa]
lig48.jpg

 

 


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rtruthsmokingdisplayima.jpg

[ R-Truth siedzi w parku znajdującym się tuż przed siedzibą WCE. . .starannie skręca blanta po czym podpala go i łapie bucha . . . wypuszcza dym po czym



odpręża się i zaczyna mówić . . . ]

Jimmy! Jimmy! Jimmy!. . . Fucking Jimmy! Jimmy suck my dick! Jimmy it's fucking bitch! . . . What's?! Co Ty k***a robisz cipo?! Nie nagrywaj tego! Zabawiasz się w kapusia i sprzedawczyka?! Przyznaj się! Bo może Ty też jestes w tej pokręconej KONSPIRACJI! Przez ten cały bajzer w WCE musiałem wziąć dłuższy urlop i wypoczywam przed moim powrotem, zresztą sam widzisz w jak przyjemny dla mnie sposób. . . nieprawdaż? Hmmm. . . w sumie to co Ty możesz wiedzieć o takich rzeczach! Gówno w życiu widziałes i tyle samo osiągnąłes chodząc z tą swoją zabytkową kamerą. . . normalnie jakbym widział elektryczny złom! Robisz za ciecia, ale to był Twój wybór koczkodanie z farmy w Texasie! Dobra, dobra ja tu gadu gadu, a samo się nie skręci co nie?! Eh. . . czasem tak patrząc na innych ludzi tak jak na Ciebie teraz zastanawiam się czy nie mówie do jakiegos słupa, albo drewnianej deski . . . Żal mi takich frajerów i cipek, które nawet wysłowić się nie umieją i są mocni tylko w monologu ze swoją osobą! Poprostu żenada jakby nie patrzyć, choć nie ma na co zbytnio co nie?! Panie niemowa, że tak powiem skoro przywlekłes swoją dupe do tego parku gdzie w nocy bys nie wyszedł z tak zacisniętą. . . hahahaha, ale Ty głupi jestes, ale widocznie zostałes tak pokarany przez siły najwyższe, czyli przez swoją matke i starego! hahaha. . . dobra Joseph nie denerwuj się tak bo to urodzie szkodzi, choć nie wiem czy zaskodzić by mogło, ale jakby nie patrzyć zawsze może być gorzej. Więc jak już tu jestes to może powiedz mi co tam słychać w siedzibie KONSPIRACJI! W-C-E! Czy nadal te pluskwy biją się o byle gówno?! Trochę tego nie rozumiem w jaki sposób taki płaz jak Jeff Hardy, który razem ze mną wciąga koks na rurkach betonowych dostał pas TV?! WTF?! Jeff Ty zaćpana szmato dobrze wiesz, że procent za ostatni towar został już naliczony i z każdym dniem cena jest coraz wyższa, więc lepiej pospiesz się ze spłatą długu bo jak nie to będzie musiał płacić dupą, żeby spłacić ten dług no chyba, że dla takiego magika jak Ty to żaden problem to już inaczej możemy rozmawiać. . . Poprostu przyznaj się, że jestes gejozą, albo homoseksualistą i za grama tabaki zrobisz wszystko, nawet jakby Ci dali zamiast tego majeranek, albo oranżadke w proszku! hahaha. . . Jak taka oferma i zakała narodu mogła zdobyć pas TV, majonez też niczym nie zachwycał, ale żeby dać go Tobie? Lepiej było go zawiesić i poczekać na mnie i wręczyć mi go bez żadnej walki, ale na to jeszcze przyjdzie czas! Jeff lepiej zbierz się jak najszybciej z oddaniem towaru, albo kasy bo mówie Ci, ale będziesz zmuszony do płacenia dupą w przeciwnym razie niczym dziwka spod latarni! Zapamiętaj sobie te przestrogi raz na zawsze bo dobrze wiesz, że nikt Ci nie pomoże w żadnym wypadku. . .Zrozumiałes?! Powiedzmy, że może tak, ale któż to wie ile Ci z tego mózgu pozostało skoro już gorzej być nie może na Twoje szczęscie lub nieszczescie! No i jeszcze 1! Szukuj się na oddanie pasa TV i to jak najszybciej zaćpany siurku no i jeszcze raz powtarzam oddawaj towar, albo kase! Jeff szujo! Czekam na odezw z Twojej zaćpanej strony jesli się nie boisz oczywiscie!

[ R-truth wstaje z ławki zasłania kamere ręką po czym obraz urywa się . . . ]

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

v67xb5.jpg

 

AJ wychodzi z locker room'u, w celu poszukiwania kamerzysty. Po chwili znajduje go i nakazuje mu włączyć kamerę, gdyż chce powiedzieć kilka słów na temat walki jaka ma się odbyć na Collision #4

 

Na Collision#3 wydarzyło się wiele rzeczy, które nie powinny mieć nigdy miejsca w tej doskonałej federacji. Po pierwsze, nie było mnie na niej. Po drugie, niejaki MVP pozwolił sobie obrazić mnie i największego dupka, ale nie bójcie się WCE Universe, pokażemy mu, iż nie powinien rzucać słów na wiatr oraz fakt, iż WCE ustaliło walkę bez mojej zgody i mam walczyć w tag-team match'u.COOO? Ja mam z kimś współpracować? To są chyba jakieś żarty. Wiecie przecież, że nie potrzebuje nikogo by wygrywać, sam potrafię to uczynić. Uhhhh, ale zgadzam się. Wiecie dlaczego? Gdyż naprzeciwko mnie stanie ten mały człowiek z maską. Rey szykuj się na swoją pierwszą porażkę w nowej federacji. Mam nadzieję, że po tej surowej porażce nie będziesz już zasłaniał oczu swoim fanom, mowiąc że będziesz mistrzem WCE.MVP sądzisz, że nasz tag-team jest mizerny? Naprawdę? Najprawdopodbniej nie oglądałeś WCE Collision #3, kiedy to jeden z twoich partnerów otrzymał Green Bay Plunge od Mr. Andersona i nie mógł się już później samodzielnie podnieść... Mówisz, że do kłamania trzeba mieć talent, a kto ma mieć niby ten talent, jak nie kryminalista?. Obiecuję, że będę współpracował z moimi partnerami, ale tylko na tej jednej gali, gdyż mnie interesują tylko zwycięstwa, a z nimi mam to pewne. Mamy wszystko czego doskonały tag-team potrzebuje. Mamy perfekcję, mamy high-fly'ing i mamy... charyzmę. Właśnie Anderson, doceniam twoją wygraną na ostatniej gali i cieszę się, że to właśnie ty będziesz naszym liderem i pomożesz nam osiągnąć naszą pierwszą wygraną. Widziałem twoją walkę, na Collision i wiem, że możesz zajść daleko, ale do tego potrzebujesz znajomych...Widzę w tobie WCE Champion'a, ale musisz wiedzieć, że po naszym meczu 3on3 będę wspinał się co raz wyżej, a gdy już będę bardzo wysoko, nie zawaham się zepchnąć Cię ze szczytu i odebrać Ci najcenniejszy pas naszej federacji. Wrócę jeszcze do Underdog'a. Cały czas w swoim wywiadzie powtarzałeś "Wygramy". Otóż pamiętaj po gali, iż waszą przegraną dedykuję twoim fanom, aby wiedzieli, że Rey Mysterio jest po prostu zwykłym kłamcą. Przecież ty nigdy nie mówisz prawdy... Rey mnie nie obchodzi to ile pieniędzy będzie miała z Ciebie federacja, tylko to co pokazujesz w ringu, a wygląda to naprawdę mizernie. Myślisz, że to my będziemy chcieli rewanżu. Niestety chciałbym Ci powiedzieć, że nie będziemy mieli do tego powodu. Zapewne po naszej wygranej będziesz chciał za wszelką cenę udowodnić, a może okłamać publiczność, że jesteś lepszy, jednak nie wiem czy po tym pojedynku będziesz wstanie wyjść na ring bez pomocy. Jeszcze do tag-team'u dodali wam Y2J Chris'a Jericho... również dobrze mogli by wam dać za niego kukłę, gdyż widziałem w jakim stanie jest po walce z The Biggest Asshole in Pro Wrestling i nie zazdroszczę wam tego. Widząc, jak próbujecie oszukać swoich fanów jest mi ich po prostu żal. MVP mówi, iż on nie umie kłamać, a jest kryminalistą i nigdy się do tego nie przyznał. Chris Jericho sądził, że pokona WCE Undisputed Champion, a tymczasem przegrał. No i człowiek bez maski sądzi, że jest lepszy ode mnie. Otóż WCE Universe oglądajcie następne Collision, gdyż obiecuję, że będzie się wiele działo. To ja jestem tym fenomenalnym i udowodnię wam moją wyższość nad wszystkimi członkami biorącymi udział w mojej walce. Ladies and Gentlemen! ARE YOU READY TO FLY?

 

AJ rzuca mikrofon i opuszcza backstage.
Edytowane przez Gość

  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

biojohncena.png

 

Cena wchodzi do budynku WCE. Ignoruje wszystkich reporterów. Przeciska się przez tłum ludzi. Którzy skandują ‘Cena Cena Cena.’ Wchodzi do gabinetu chairmana WCE. I po chwili wychodzi z szyderczym uśmiechem.

 

Po raz kolejny zostałem zaproszony do WCE przez pewną bardzo znaną wam gwiazde tej federacji. Ona została zwolniona i poprosiła mnie o kontynuowanie i zakończenie niektórych spraw. Może przybliże wam tą postać bo może nie wiecie o kim mówie. Wygrał trzy walki przegrał jedną najważniejszą walkę. Był wschodzącą gwiazdą tej federacji. Miał wszystkie umiejętności godne mistrza. Mowa oczywiście o Shamanie Sexu Johnie Morrisonie. Napisał do mnie list, a ja z chęcią przyjąłem. Byłem już tutaj kilka razy ale bez powodzenia. Zwalniali mnie bo nie mieli na mnie pomysłu, ale teraz będzie zupełnie inaczej. Razem z The Dirt Sheet. Zapanujemy tą federacją. Dirt Sheet co to w ogóle za gówniana nazwa ?! Trzeba to zmienić. Tylko nie za bardzo wiem na jaką. Może Jericho albo MVP coś wymyślą. Jedno jest pewne. Już nie długo my zdobędziemy pasy Tag teamowe jeżeli zostaną wprowadzone. A jeżeli nie. To razem będziemy eliminować wszystkich zawodników. Widziałem kartę. I zobaczyłem pewną lukę. Nie jaki Zack Ryder. Nie ma jeszcze dla siebie przeciwnika na Collision. A będzie to walka WCE Internet Championship. Pas jest niby najnowszym w tej federacji, ale Ryder posiada go już prawie od roku. Miał go jeszcze przecież w WWE i chodził z nim po korytarzu. Pamiętam jak nawet zrobiłem sobie zdjęcie z tym pajacem. Wiem tylko jedno. Że on nie zasługuje na ten pas. Mimo to nadal go posiada. A to nie jest jakieś bardzo fajne jak byle zawodnik dostaje pas. Prawda? Dobrym tego przykładem są dwie postaci w WCE. Zack Ryder oraz Jeff Hardy, ale tego ćpuna zostawmy w spokoju. Co z tego, że pokonał Morrisona. Jego już nie ma w tej federacji. Teraz jest Cena. ! I to ja zawładne tą federacją. Wiec Zacku Ryderze wyzywam cię na pojedynek o twój pas mistrza Internetu. I muszę cie ostrzec, że jeżeli przyjmiesz wyzwanie to będziesz musiał się wziąć ostro do roboty. A jeżeli nie przyjmiesz. To wyjdziesz na zwykłego tchórza który boi się zmierzyć z lepszym zawodnikiem od siebie. To jak przyjmujesz….?! Już po Collision będę mógł spokojnie powiedzieć The Champ Is Here !. Na razie muszę kończyć i brać się za trening. Odezwę się jak ten Zack się odezwie. A teraz. Coś do Zack’a. Woo Woo Woo You Lose Your Belt, You Know It !. A teraz do reszty ludzi w tej federacji. Jeżeli coś chcesz to przyjdź i sobie weź !. Do widzenia.

 

Cena robi You Can’t See Me do kamery i udaje się w kierunku wyjścia. Kamera idzie za nim. John wsiada do limuzyny i odjeżdża, przez okno pokazuje swój gest OK. Obraz kamery urywa się.

na początek krótko, poczekam aż odpisze Ryder.

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

03864792399149142030.jpg

 

To co wszyscy mieliście okazję zobaczyć to był pokaz siły. Potrzebowałem zaledwie paru chwili by przewrócić całą federację do góry nogami. Ten głupiec Mick Foley stanął na mojej drodze. Powiedział że póki On jest generalnym menagerem ja nigdy nie zostanę mistrzem tej federacji. Spójrzcie... Gdzie teraz jest Foley? Zapewne leży w szpitalu z kołnierzem na karku. Pierwsza przeszkoda na mojej drodze na szczyt wyeliminowana. pierwszy krok w drodze do tytułu został zrobiony. Cała federacja, każdy z zawodników i każdy z widzów miał okazję być świadkiem rozpoczęcia Ery Randy'ego Ortona...

 

Zamiast tego głupca pojawił się ktoś nowy. Pojawił się Stone Cold Steve Austin. Mam nadzieję że w przeciwieństwie do swojego poprzednika nie będzie chciał stanąć mi na drodze. Widzisz... To nie jest tak że kopnąłem Foleya w głowę bo go nie lubię... Oczywiście to prawda - nie lubię go. Jednak kopnąłem go tylko ze względów biznesowych. To był czysty interes, nic osobistego. I widzisz Steve pomimo faktu że mam Cię za skończonego śmiecia mam nadzieję że będziesz mądrzejszy niż Mick. Zobaczysz to co powinni zobaczyć wszyscy. Zobaczysz mnie na szczycie. Nie postąpisz jak ostatni idiota i nie staniesz mi na drodze. Zajmij się swoją robotą, ja zajmę się swoją. I wtedy nikomu nic się nie stanie.

 

Z resztą widać że Austin nie jest kretynem. Dał mi walkę. Walkę wieczoru. Dostałem dokładnie to czego chciałem... Chociaż, może nie do końca, ale zostawmy to. To ma być walka tag team. Moim partnerem ma być Alberto Del Rio... Widzisz drogi kolego, mam naprawdę gdzieś to co o mnie wygadujesz. Gówno mnie obchodzi Twoje przeznaczenie i ogólnie jak dla mnie mógłbyś nie istnieć. Jeśli jednak już musisz brać udział w mojej walce. Jeśli już naprawdę musisz tam być to proszę Cię o jedno. Nie próbuj żadnych sztuczek. Jeśli tylko do tej Twojej wypacykowanej główki wpadnie pomysł by spróbować mnie wyrolować... Obiecuję Ci... Twoja głowa znajdzie się tuż pomiędzy jednym z Twoich pięknych aut a moim butem. Alberto jeśli tylko będziesz chciał coś mi udowodnić staniesz się kolejnym na liście. Jasno określiłem swoje cele. Chce Edga. Chce tego mistrzostwa. Nie interesujesz mnie Ty, nie interesuje mnie Taker... Nie psuj tego Alberto, nie psuj...

 

Skoro już mowa o Undertakerze. Powiedziałbym że miło Cię widzieć, jednak nie chcę kłamać. Widzisz, spotykaliśmy się tak wiele razy. Tak wiele razy słyszałem że w końcu spocznę w pokoju. Tak wiele razy obiecywałeś mi ból i cierpienie. Tak wiele razy kłamałeś... Nigdy nie potrafiłeś dokończyć sprawy. Nigdy nie potrafiłeś zrobić dokładnie tego co obiecywałeś. Nigdy... Teraz gdy Nasze drogi kolejny raz się krzyżują, zapewne znowu usłyszę od Ciebie te bzdury. Zapewne znowu przewrócisz oczami i swym zachrypniętym głosem będziesz coś bredzić o śmierci. Widzisz, to już nie działa. Nikt już na to nie zwraca uwagi Nikt już nie odbiera Cię na poważenie. Spójrz na siebie, to właśnie przez takich jak Ty przestałem tytułować się jako Legend Killer. Bo jeśli Ty jesteś legenda, to każdy może być Twoim pogromcą. A ja nie jestem każdy. Jestem jednym z najniebezpieczniejszych ludzi na całym świecie. Zrób więc przysługę Nam obu i postaraj się nie wchodzić mi w drogę.

 

Jest tylko jedna osoba która stoi na mojej drodze. I tylko tą osobę chcę tam widzieć. Tak Edge to Ty. Stoisz tam samotnie? Dlaczego? Ohh... Już prawie zapomniałem jak Lita przyjęła R... K... O... Ty z resztą też, trochę wcześniej, pamiętasz? Zapewne tak. A pamiętasz jak ostrzegałem Cię przed takim obrotem spraw? Pamiętasz jak mówiłem "miej oczy dookoła głowy"? Odpowiedziałeś że nie dasz się zaskoczyć. A jednak. Dwa razy, w przeciągu godziny. Jesteś głupi Edge. Popełniłeś ten sam błąd co większość ludzi. Uznałeś że jestem "typowy", że jestem jak każdy. Nie jestem. Jestem wyjątkowy, jestem jak żmija która kąsa w najmniej spodziewanym momencie. Ukąszę Cię ponownie. Na kolejnej gali będziesz musiał stanąć ze mną w ringu. Na kolejnej gali będziesz musiał stanąć oko w oko ze swoim strachem. Nie licz na pomoc Undertakera, On Cię nie ochroni. Nie licz na Litę. Nie licz na nikogo. Zostałeś kompletnie sam. Tylko Ty i Ja. Jesteś jedyną i ostatnią przeszkodą na drodze do Age Of Orton. Potrafiłem zdominować federację w parę chwil, z Tobą to nie powinno potrwać dłużej. Już nie długo Edge. Zegar powoli odlicza godziny do Naszego starcia... Do Twojej sromotnej klęski...

-----------------------

Równiutkie 700, choć wygląda na więcej : )


  • Posty:  106
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

MVP_1_576.jpg

MVP siedzi wyraźnie skupiony w swojej szatni

Witajcie WCE Universe. Nazywam się MVP. Wiem, że mnie pamiętacie, jednak grzeczność musi być, prawda? Ostatnio mówili o mnie moi rywale, a ja jestem grzeczny i im odpowiem. Anderson, ja siedziałem w celi. Nie czułbym się tak samo. Ty byś czuł się dobrze, ponieważ to Ciebie trzymali w klatce. Co z tego, że byłem w więzieniu? Nauczyłem się szkoły życia, a Ty tylko gadasz i w dodatku bez sensu. Anderson, frajerze Twe umiejętności są przy zerze! Widzisz? Gdybym chciał, to dissem bym Cię załamał. Nie tylko umiem walczyć, ale umiem także rapować. A Ty, Anderson? Czy Ty potrafisz cokolwiek dobrze zrobić?! Chyba nie, ponieważ przy mikrofonie jesteś jak Dolph Ziggler. Twoje zachowanie jest na poziomie dziecinnym. Robisz sobie wstyd mówiąc o tym, że mnie pokonasz. Mam jeszcze dwóch przyjaciół, a Ty? Tobie bezdomny naplułby w twarz, ponieważ nikt nie boi się marnego blondaska, który bez przerwy krzyczy. Ja podchodzę do życia i do wrestlingu poważnie, a Ty? Żartujesz sobie z każdego, a później tego żałujesz. Zobaczysz, że to cię zgubi, ponieważ ja znam swoją wartość i wiem, że jestem w stanie pokonać waszą trójkę po kolei. Z resztą udowodnię Tobie, że to nasza trójka wyjdzie zwycięsko. Zobaczysz Anderson, że ja nie rzucam słów na wiatr jak niektórzy. Zobaczysz, że zwyciężymy, a wy jedynie będziecie mogli skreślić swoje szanse na przyszłość w WCE. Będę walczył do końca. Wiesz, że pamiętam Cię za czasów WWE? Wtedy stałeś w moim cieniu, a tutaj chcesz udowodnić, że jesteś lepszy. To jest żałosne. Wiesz co? Tutaj jest podobnie. Będziesz stał w cieniu trzech liter. Przeznaczenie Cię dopadnie. Wtedy jednym krachem Stone Cold Steve Austin Cię skreśli i będziesz lizał dupę każdemu komu popadnie. Tak jest, Anderson. Tak się stanie może to potwierdzić Chris Jericho, Rey Mysterio i WCE Universe. Powiem Ci, że w tym całym TNA błaźniłeś siebie. Jesteś swoją własną parodią. Tutaj też robisz z siebie błazna. Dam Ci przykład. Błazenadą jest to, że uważasz, że Ty i Twoje psy pokonacie wrestlerów z życia wziętych. Wy wszyscy jesteście z bajki. Dwie łajzy z TNA i pierfekcyjny debil z WWE. Marne połączenie, jednak debile się przyciągają i to jest idealny tego przykład. Wiesz co, Anderson? Udało Ci się pokonać Jericho. Gratulacje. Niestety, ale naszej trójki nie pokonasz. Czemu nie liczę Twoich? To proste. Oni nie są nawet słabi. Oni są tragiczni i każdy może pośmiać się z ich błazenady. Anderson, do zobaczenia na Collision. Teraz czas na psa. AJ Styles, możesz wypominać mi, że byłem we więzieniu. Swoje błędy odpokutowałem, a Ty cały czas robisz te same błędy. Cały czas bierzesz i pijesz. Żenada. Mnie nie są potrzebne narkotyki, żeby być lepszym od Ciebie, chociaż nie znam człowieka, który jest od Ciebie lepszy. Nawet Ziggler prezentuje jakiś poziom. Co prawda niezbyt wysoki, ale wciąż wyższy niż Twój. Tak, uważam, że jesteście mizerni. Bo chyba nie dobrzy, bo wtedy bym skłamał, a jestem kulturalny, a nie jak wasza nieokrzesana trójka, która na siłę stara się uciec od prawdy. Niedługo wam odbije i się okaże, kto tak naprawdę jest mądrzejszy. Poza tym już za dziesięć dni zobaczysz co to jest pro wrestling, ponieważ takie udawanie jak TNA wyszło z mody. Możesz już przestać ten teatr. Zacznij być sobą, a nie zgrywasz twardziela. To jest żałosne, ale przyznać Ci muszę, że umiejętności aktorskie masz całkiem niezłe. Usłyszałeś z moich ust, że masz dobre umiejętności aktorskie. Więc dlaczego nie pójdziesz na aktorstwo, tylko tutaj robisz z siebie kretyna? No właśnie, to jest zagadka całej tej federacji. Całe WCE zastanawia się, dlaczego Ty tutaj jesteś, huh?! Już po Collision zobaczysz, że miałem rację. A do tego czasu naucz się przegrywać dzieciaczku. Do usłyszenia, WCE Universe!


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rey+Mysterio6.jpg

Booyaka Booyaka 619 ! Rey Mysterio !

[Rey podnosi ciężary w swojej szatni a w tym czasie podchodzi do niego kamerzysta]

No cóż muszę przyznać że wypowiedź niejakiego AJ Stylesa dała mi do zrozumienia że nasza wygrana na Collision 4 jest już pewna.



Możecie mówić że jestem tylko zwykłym gościem z małym wzrostem ale to nie prawda bo ja słowa zamieniam w czyn a nie jak nasz

znany kolega AJ który chwali się jak to mnie zmiecie a kiedy dojdzie co do czego to będzie leżał na ringu i błagał aby nie dostać

większego łomotu. Twoje wypowiedzi robią się już pomału nudne bo cały czas mówisz o jednym jaki to jesteś niezwykły i że po

naszej walce nie będę mógł wyjść z ringu o własnych siłach prawda jest taka że dużo razy przegrywałem ale te porażki tylko mnie

umocniły ale jestem pewny że z waszą drużyną za pewne nie przegram. Obrażasz Y2J mówisz że mogliśmy by go zastąpić kukłą ?

Posłuchaj sam siebie Chris to świetny zawodnik który potrzebuje czasu aby się odnalazł w nowej federacji. To że przegrał nie

oznacza że nie ma jeszcze szans aby coś osiągnąć bo nie ma zawodnika który nie przegrał nawet ty AJ ponosiłeś upokarzające

porażki. Prawda jest taka AJ że nic w tej federacji nie osiągniesz ona jest po prostu za dobra dla ciebie i powiedzmy sobie w

prost bo twojej przegranej na Collision odejdziesz z federacji a słuch o tobie zaginie i wrócisz sobie do twojej federacji w

której coś osiągniesz czyli do TNA. Powiem ci że już nie długo twoje lata młodości też przeminą i pojawi się jakaś nowa młoda

gwiazda która będzie do ciebie mówić staruchu. Teraz ty tak mówisz o mnie tylko że ty w moim wieku to będziesz siedział w

fotelu bo nie będziesz miał siły aby wstać z niego. Teraz powiedz mi dlaczego tak obrażasz MVP ? Bo siedział w więzieniu ?

Każdy w życiu popełnia błąd ale dostaje szansę aby naprawić swój błąd i tak zrobił właśnie MVP który wyszedł na wspaniałego

człowieka a nie tak jak ty który każdego obraża powiedz mi ty wo gule masz jakiegoś przyjaciela ? Uważam nie jestem tego

pewien że ty nie masz żadnego przyjaciela a to właśnie dlatego że myślisz że nikt nie może ci dorównać ale to nie prawda.

To ty nie mogłeś dorównać jemu. Wiesz dlaczego powtarzam cały czas że ja i reszta drużyny wygra bo to całkowita prawda.

Każdy o tym wie nawet twoja drużyna tylko ty w swojej podświadomości liczysz na zwycięstwo. Powiedzmy tak jeżeli moja

drużyna przegra to zdejmę maskę przy wszystkich moich fanach i przy tobie ! Pasuje ! Jednak jeżeli wygram to ty będziesz

musiał wygłosić na głos że myliłeś się co do mnie i mnie przeprosisz ! Jak więc będzie umowa stoi ? Jeżeli tak to napisz

albo że się przestraszysz i po prostu się nie pojawisz na gali ? Dobra dość gadania czekam na odpowiedź !

[Rey zdenerwowany wyrzuca kamerzystę se swojej szatni i zatrzaskuje drzwi]

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

the-rock.jpg

 

[Rock chodzi po backstage'u uśmiechnięty od ucha do ucha. Zauważa kamerzystę i każe mu podejść do niego.]

 

Oh yeah.. Rock ma wiadomość dla wszystkich. Rock.. dołączył do Elite Mafii! Do najlepszej stajni w historii WCE! Teraz Elite Mafia ma najbardziej elektryzującego faceta na Ziemi! I co Del Rio?! Co teraz powiesz?! Gówno powiesz, bo Rock może Ci skopać dupę na wszystkie sposoby. Co do Del Rio.. ten jabroni myśli, że nadal jest cwaniaczkiem i nadal może robić co chce w WCE. Teraz już nie, panienko! Teraz jest czas Elite Mafii, a Ty gówno masz tu do gadania! Rozumiesz to?! Może i nie, bo Ty i tak nie masz żadnego oleju w głowie. Booker by Cię rozwalił w drobny mak. Bez pomocy Rock'a, bez pomocy Hardy'ego, bez pomocy żadnego! Ale Rock to wie, Rock wie, że mógłby zgładzić Ciebie, jednak woli pozostawić na kiedy indziej. I Ty nędzny jabroni pewnie zaraz wyjedziesz z tekstem "Bo się boisz Rock, nie masz odwagi na walkę z kimś takim jak ja!" Gówno prawda! Rock ma odwagę, Rock może Ci skopać tą candy ass na wszystkie sposoby. Elite Mafia nie musi mu pomagać, bo Rock wie, że może to zrobić i to zrobi. Ale niestety... Rock wyjeżdża na zasłużone wakacje i Rock nie będzie miał jak Ci skopać tego meksykańskiego dupska! Ale tam na Hawajach Rock nie będzie musiał trenować, nie będzie musiał szykować się do walki z Tobą. Bo po co? Rock to k***a wie, że jest największym kopaczem tyłków na tej planecie i wie też, że może zawojować w WCE! Jednak ludzie nie wierzą w niego. Miliony są za nimi, ale nie wierzą, że może zrobić to co kiedyś z WWF i WWE. Ludzie po tym jak Rock dołączył do Elite Mafii odwrócili się od niego, bo myślą, że jest zły? Nie! Rock nadal jest taki sam! Rock nadal elektryzuje ich jak nikt inny! Wiedzą to wszyscy ludzie na tej planecie, a nawet ufoludki z Marsa czy innych planet. Dobra, koniec tego pierdzielenia na temat tego jak bardzo Rock jest elektryzujący, bo chyba to każdy wie. Czas na przejście do konkretów, bo Rock ma mało czasu, bo się umówił z niezłą mamuśką, która lubi ciasta. Więc teraz będzie zwięźle.. Na początek Jeff Hardy. Gratulacje zdobycia pasa TV. Należał Ci się on, Jeff. Chociaż wiele ludzi mówi, że ćpasz i tego typu pierdoły - nie słuchaj ich. Idź swoją drogą, a osiągniesz sukces. Pas TV to dopiero początek. Za nie długo pewnie będziesz WCE Championem. Undertaker.. Niee, to nie ten mroczny gość chodzący w płaszczach i zachowujący się jak umarlak. Stary, Rock widzi, że masz szansę na główny pas, który jest w posiadaniu tego jabroniego.. Edge'a. Tak, Rock mówi o Tobie, panie "robię co chce, kiedy chce i jak chce". Może i zdobyłeś ten tytuł, o który tak prosiłeś, ale Rock'a byś nie pokonał. Nie zrobiłeś tego w turnieju o pas International i nie zrobiłbyś tego, teraz jako WCE Champion.

 

[Rock patrzy na zegarek i uśmiecha się arogancko do kamery]

 

A, Rock by zapomniał o linijce, której brakowało milionom jego fanów. Milionom, o mój Boże, milionom! I teraz wszyscy razem!

 

IF YOU SMELALALALALALALALALALALALALALALALALALALALALALALALALALAOU...

WHAT THE ROCK.. IS.. COOKIN'?!

 

[Rock unosi brew w swoim stylu, puszcza oczko do kamery i wychodzi z budynku WCE, a obraz kamery się urywa.]

Oczywisty heel turnik po dojściu do Elite Mafii. A post.. widać jaki post.. totalnie wyszedłem z rytmu pisania Rocky'm...

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Mr_Hardy
    • MattDevitto
    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...