Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Collision Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

I'm baaaaaaaaaaaaaaaaack! Czy jest się z czego cieszyć? Na miejscu Johna Ceny nie byłbym taki zadowolony. Coraz bardziej się rozkręca. Cały czas rośnie w nim nadzieja. Nadal myśli, że jest w stanie pokonać Zacka Rydera! Nie był w stanie pokonać Danielsona, nie był w stanie pokonać Del Rio i nie będzie w stanie pokonać mnie! I tak - 'on to wie'. Ukrywa tylko swoje słabości. Ukrywa swój strach ponieważ dzień jego porażki zbliża się wielkimi krokami. Może Wam się wydawać, że moja gadka jest prosta, płytka - moje teksty są sztampowe. Jednak powiem Wam jedno.. odpowiadam Johnowi Cenie?! Czego się spodziewaliście, tak?! Radziłbym wszystkim hejterom pozostanie w domu w dniu trzeciego sierpnia. Nie chcielibyście widzieć jak Wasz 'ulubieniec' pokonuje bohaterskiego Jana! Ta sytuacja jest śmieszna. Jeszcze kilka miesięcy temu to Cena był tematem żartów. To Cena był najbardziej znienawidzonym wrestlerem. Jednak niedawno wszystko obróciło się do góry nogami jak za dotknięciem magicznej różdżki. Teraz upatrzyliście sobie mnie! Zazdrościcie mi mojego sukcesu?! Nie potraficie się pogodzić z tym w jakim stylu doszedłem na szczyt! Jednak czy mnie to rusza? Czy dzięki temu jestem słabszym wrestlerem? Zdecydowanie nie. Wasz gniew, wasze uczucia - czy dzięki temu będę w stanie pokonać Johna Cenę? Nie. Pokonam go dlatego, że jestem Zackiem Ryderem. Dlatego, że zasługuję na tę wygraną. Dlatego, że mogę wszystko. Teraz mówisz, że mnie szanujesz? Teraz mi go okazujesz? Bullshit! Teraz jedynym co możesz zrobić jest ucieczka. Run as fast as you can. Dokładnie John, zarząd nie chce przegranych, z Twojej strony już było ich zbyt dużo! Na Twoim miejscu dałbym z siebie wszystko na tym Collision. Ale wiesz co.. to i tak nic nie da. I will fist-pump your face! BOOM! John z każdą kolejną wypowiedzią mnie zaskakujesz. Jednak nie jest to pozytywne zaskoczenie. Nie stoczyłem tylko jednej walki w WCE. Nie jestem przegranym. Upokorzyłem Bookera T! Dwa razy! Two time, two time! Przy moim debiucie jak i w normalnej walce - nie był w stanie mi się przeciwstawić. I to samo czeka Ciebie. Zmierzysz się z prawie.. o dosłownie tyle brakowało.. WCE International Championem. W walce na PPV również dwukrotnie byłem już mistrzem! Czy to nie wystarczająco by raz na zawsze uwierzyć, że jestem materiałem na mistrza? Czy to wciąż za mało Mick, by powiedzieć: Zack Ryder - to on w przyszłości będzie posiadaczem mistrzostwa wagi ciężkiej. Jak dla mnie.. pokazałem już wszystko. Teraz tylko pozostało utwierdzić Was w przekonaniu, że jestem w stanie dokonać jeszcze do niedawna czegoś niemożliwego - jednak na Collision to zobaczycie. Bo kto jeszcze kilka miesięcy temu powiedziałby, że pokonam Cenę? Ba - kto powiedziałby, że będę występował w TV?! I to w WCE?! Wszystkie Twoje słowa, kłamstwa, obelgi.. nie robią na mnie wrażenia. Jednak jedno zdanie obraziło mnie jak żadne inne. Jedną kwestią całkowicie się u mnie przekreśliłeś. Mówiąc, że bez Vince'a nie jestem nic wart postawiłeś kropkę nad i na swojej przegranej. Jeżeli mamy mówić o kimś, kto dzięki całowaniu tyłka Vince'owi został mistrzem to mowa tutaj tylko o Tobie! To skandal! Jak śmiałeś tak powiedzieć! Vince i ja to dwie kompletnie różne osoby. Ja i Vince nigdy nie pałaliśmy do siebie chodćby odrobiną sympatii. Jednak jak widać po wielu rozmowach z nim wyrobiłeś sobie o mnie właśnie taką opinię. Powiem Ci coś - Woo Woo Woo, you know nothing about me, bro! Już nie jestem tym samym Zackiem, który jest znany z tego, że wrzuca swoje filmiki do sieci. To było mi potrzebne.. do czasu. Teraz gdy ludzie już znają moją markę, wiedzą co potrafię.. kochają mnie bez względu na to czy jestem na twitterze, na facebooku, czy na YouTubie. Ważne jest, że jestem teraz w Wrestle Championship Entertainment! Jestem tym kim od zawsze chciałem być - profesjonalnym wrestlerem! Zaczynam brzmieć jak ktoś inny? Nawet tak nie myślcie. Jest tylko jeden Zack Ryder. Ten, którego zobaczycie na Collision, stojącego nad Ceną i śmiejącego się mu w twarz. You were a bro.. but know you'll bow down to the new hero. WOO! WOO! WOO! You know it, b*tch!

 

PS. Dla tych, którzy zastanawiają się nad moją postacią.. jestem tweenerem. Dlatego mój ton wypowiedzi jest tak zmienny.

  • Odpowiedzi 581
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    44

  • Clown.

    34

  • T0meq

    33

  • Mr. Underson

    28

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

uzytefajne.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Rio w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo!

 

My Name is Albertoooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeel Rioooooooooo! But you already know that … Jabroni, Sucka. Czemu ja natrafiam na same osoby majace nie równo pod kopuła. Ludzie, wszyscy widzieliście jak na rece The Rocka był ślad mojego Lamborghini. Wtedy tak dużo do gadania nie miał. Teraz ja mocno przepracowałem ten okres, jestem dalej niż on a ty śmiesz się w ogóle do mnie odzywac?! Powinienes wiedzieć, że ja teraz walcze o najwyższe cele. Weź sobie Punka, pas International, nie obchodzisz mnie. Ja teraz na celowniku mam Bookera T! On jest taki sam jak ty. Nie różnicie się niczym. Dwaj jednakowi little chichuaua! Rock wraca, no i co? Masz za sobą miesiąc w tyl, ja jestem już piętro wyżej. Ty nadrabiaj, ja ide w swoja strone. Oj nie bądź taki, co będziesz się gniewał za to, ze wyeliminowałem Cię na prawie miesiąc? To nic wielkiego! Ale w ogóle czemu do ciebie mówię?! Booker! Kurde nie jesteś taki głupi, bo Rock najwidoczniej nie widzi tego, że akurat jestem zajęty. Ale co to za zajęcie?! Booker?! 5 TIME WCW CHAMPION! 0 TIME WCE CHAMPION! I popatrz jakie masz osiagniecia teraz, nie jesteś nawet cieniem siebie z kiedyś. Kiedys szanowałem Cię, szanowałem i Rocka. Teraz was nie ma, nie liczycie się tu i szacunkiem objęte mam tylko dwie osoby w tej federacji! Siebie samego oraz …

 

… Edge’a! Tak tak, nie przesłyszeliście się! Masz szacunek do naszego mistrza, który obecnie nie jest moim celem numer jeden ,ale może być pewny, że niedlugo nasze drogi skrzyżują się. A wiecie czemu tego człowieka szanuje?! Bo on jedyny przypomina mnie! Ma swój charakter, ma piekną kobietę przy sobie i przede wszystkim on może pomóc mi w tym, by Elite Mafia została upokorzona już na tym Collision! Edge, proszę Cię. Masz w programie takiego leszcza, wielka mi ikonę Undertakera! jesteś od niego lepszy, a on nie wiadomo skad się tam wziął! Tam jest moje miejsce! Taker nadawałby sie do feudu z Ortonem. Dwie wielkie przereklamowane gwiazdy. Orton zawsze pupilek, wszędzie pod zielonym stolikiem pierwszy, a Taker beztalencie przy którym ktoś kiedyś sobie powiedział, ze zrobi z niego gwiazdę. I udało mu się to, 19-0 na WM, w WCE 0 sukcesów. Widzisz Taker, tu już nie ma tych ludzi, którzy wierzyli w ciebie. Tu nie masz pomocy i tu wychodzi, że jesteś w zasiegu każdego, że jesteś do pokonania i, że nie przezwyciężysz kogoś takiego jak Alberto Del Rio! Ty masz motywującą swoja serię, ja mam coś cenniejszego. Mam do wypełnienia Moje Przeznaczenie!

 

Ale Taker na razie jest daleko ode mnie, jest znacznie za wysoko i Edge mam nadzieję, ze zbije go daleko w dół. Za to na Collision stocze walkę z Bookerem, o którym już wiele razy mówiłem, dlatego teraz odpuszczę sobie. Nie będę odpowiadał na twoje bzdury, nie będę Cię teraz prowokował bo i tak to wszystko bedzie miało miejsce na gali i na niej dojdzie do ostatecznych rozstrzygnięć. Ale ja wiem jedno. Niezależnie jakim wynikiem zakończy się nasza walka, ja na Super Summer Event chcę czegoś wielkiego! Niech słyszy to każdy w tej federacji, bo na każdego mogę natrafić! Ja jestem w stu procentach gotowy, ja jestem zmobilizowany i pewny siebie. Teraz wygrywając z Bookerem pokarze, ze moje miejsce jest w Main Event’cie tej gali. Wiem, ze zarząd mnie tam nie widzi, widzi tam Ortona. Ale ja nie dopuszczę, by jakiś estupido robil taki szum w federacji. Ja nie pozwolę, by on triumfował moim kosztem. Ja przeszkodzę mu, zniszczę go i wtedy pokarzę, że moje miejsce jest tam, gdzie Foley i McMahon mnie nie widza, czyli przy pasie WCE! Tak Randall, ty miałeś szczęście, bo Edge odpowiedział na twoje zaczepki. Chwilę poupokarzałeś siebie sam i federacja chce zrobić z ciebie gwiazde! Pamiętaj, że możesz nia być, ale tylko wtedy jeżeli nie natrafisz na mnie, a twój los skierował Ciebie w moja strone już na początku. Od razu mówię, pilnuj się już teraz bo do PPV mało czasu, a ja na nim pokarzę, że te wszystkie miesiące w federacji nie były zmarnowane! Wypełnie Przeznaczenie Submission Machine’a – Albertoooooooooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeeeeeeeeel Riiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiioooooooooo!

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  106
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Montel_Vontavious_Porter_-_Antonio_Banks_07-2.JPG

Kamerzysta przechadzając się po backstage'u zauważył na hali sportowej, że ktoś świetnie gra w koszykówkę. Okazało się, że to... M...V...P

No chodź, chodź. Witajce WCE Universe! Nazywam się MVP. Z resztą pamiętacie mnie, prawda? No. Widziałem kartę na Collision. Niestety nie ma tam mnie. Ale o tym później. Czy wiecie, że powstała nowa stajnia w WCE? Tak! To Dirt Sheet, w której są osoby, które osiągnęły cokolwiek w swojej karierze. Dobra, teraz przejdźmy do rywali Johna Morrisona. Otóż są nimi hmm... człowiek, który boi się solarium i człowiek, który lata na miotle. Zacznę od championa. Witaj Sheamus. Jak samopoczucie? Wiesz, że stracisz pas na rzecz Johna Morrisona, prawda? Prawda! Wiesz, powiedziałem Ci to, żebyś później nie miał niespodzianki. Żaden Hardy, tylko John Morrison. Ty Sheamus trzymasz pas już dość długo. Czas to zmienić, prawda? Zamiast wozić się z pasem po korytarzu idź na plażę lub do solarium. Z drugiej strony rozumiem Cię. Chcesz spędzić resztę swoich dni z pasem, tak? Dobrze zrozumiałem? Chyba tak. Na PPV obroniłeś się remisem. To było żałosne. Wiedziałeś, że Jeff Cię pokona. Teraz to Morrison zdobędzie pas. Rozumiesz?! Nie obronisz mistrzostwa. To mogę Ci zagwarantować. W sumie to powinieneś oddać swój pas, ponieważ w ringu kompromitujesz federację i Europę. Przykro mi, ale Twoje dni zostały policzone. Pas Television trafi na ramiona założyciela naszej stajni. Czyli wiesz kogo, prawda? No chyba, że jesteś tak głupi i zapomniałeś. W razie czego Ci przypomnę. To John Morrison odbierze Ci ten pas, rozumiesz? Brudne zagrywki z Twojej strony nic Ci nie dadzą, ponieważ to ja stanę w narożniku Johna i będę pilnował, czy żaden z was nie próbował zagrać nieczysto. W sumie to wy za każdym razem próbujecie tak zagrać, ale nie tym razem. Tym razem będzie uczciwie i przekonamy się kto tak naprawdę jest lepszy. W sumie dobry w tej walce jest tylko John Morrison. Dobra, koniec o Tobie Sheamus. Ostatnie słowa: Pożegnaj się z tytułem! Drugi przeciwnik jest nietypowy... Jeff, miałeś swoją szansę na pas. Niestety nie wykorzystałeś jej. To teraz dlaczego niby masz walczyć znów? Bo przegrałeś? To nie fair. Chociaż i tak nie będziesz liczyć się w walce, ponieważ jesteś jeszcze słabszy niż Sheamus. Chwalisz się, że masz dobrego dilera. No i co z tego? Nikt nie chce brać tego świństwa co Ty. Kiedyś miałem przez to problemy. Teraz też chcesz mieć? Znalazłeś. Ten problem nazywa się John Morrison. Najlepiej wiesz co zrób? Nie wychodź do tej walki, bo to tylko formalność, kiedy John Morrison zostanie Television Championem. Później czas przyjdzie na pas WCE. W końcu ja zdobędę ten pas, kiedy Ty, Jeffrey, będziesz leżał zaćpany na dworcu. Tak, wiem. To Twoje życie, ale ja Tobie tylko mówię. Do niczego Cię to nie zaprowadzi. Mówisz, że wygrasz, tak? To ja Ci mówię otwarcie: Zmień dilera! Może daje Ci za mocny towar, czy coś? Nie wiem, nie mieszam się. Nie mieszam się do Twoich spraw, ale wiedz, że na pewno zamieszam w walce. Będę wspierał Johna, a Ciebie Twoi przyjaciele. Ale będą w szatni, bo chyba nie wyjdziesz do ringu ze strzykawką? Nie wiem czego można się po Tobie spodziewać. Zmieniłeś się i to bardzo. Kiedyś zamieniałeś słowa w czyny, a teraz rzucasz słowa na wiatr. Daleko nie zajedziesz mówiąc, że zwyciężysz. Weź się za treningi, a nie za bieganie za swym dilerem. Jak mówiłem wcześniej. Żadna nieczysta akcja nie będzie miała miejsca, ponieważ to ja stanę w narożniku. Jeżeli będzie coś nieczystego, od razu powiem sędziemu. Możesz uznać mnie za konfidenta. Nie przejmę się tym, ponieważ to świadczy o Tobie, że nie potrafisz czysto zwyciężyć. Prawda jest taka, że nic Ci nie pomoże w zwycięstwie. Morrison ma mnie i WCE Universe, Ty masz namiary na dilera, a Sheamus egzotyczną opaleniznę. Hahha! Wiesz co? Wracam do treningów, ponieważ nie chcę mówić o narkomanie. Więc do zobaczenia, WCE Universe. Na mnie też przyjdzie pora na pas

Because MVP is Ballin!


  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

W02660Bzm.jpg

 

[King Sheamus wchodzi do budynku WCE. Nagle podbiega do niego tłum reporterów i zadają mu pytania. Po chwili Sheamus karze im się zamknąć i sam zaczyna przemawiać]

 

Zamknijcie się! Teraz mówi wasz Król więc wyciszcie się. Nie było mnie kilka dni ponieważ byłem na wycieczce z rodziną. Po obronie pasa postanowiłem poświęcić więcej czasu swoim bliskim. Teraz wróciłem wypoczęty. Potrzebowałem trochę odpoczynku bo Jeff nieźle mnie wy testował pod względem wytrzymałości. Przyznam szczerze było mi bardzo ciężko go pokonać na ostatniej gali. Nie udało się, był remis, pas został przy mnie. Jestem nadal mistrzem i teraz nie mam zamiaru oddać pasa. Tym razem będzie to Triple Threat Elimination No Disqualification Match! Wielkie wyzwanie. Jeff i John świetnie radzą sobie w powietrzu, Ja natomiast jestem bardzo silny i nie oddam pasa tak łatwo. Mimo, że to moi rywale będą mieli przewagę w tej walce to nie pozwolę na stratę mojego mistrzostwa, na które tak ciężko pracowałem. Nasza walka będzie walką gali! Co Ja mówię? Ta walka będzie najlepszą walką tego roku! Skoki moich rywali i moja siła stworzy takie show jakiego nikt nie zapomni. Nie mam zamiaru oddać swojego mistrzostwa tak łatwo. Wiem, że I Jeff i John mają wielką ochotę na zdobycie tego tytułu ale będą musieli jeszcze poczekać. To będzie najważniejsza walka w mojej karierze! Musze ją wygrać! Zrobię wszystko aby po raz kolejny usłyszeć Here is the winner: TV Champion King Sheamus! Mimo iż Hardy w jakiś sposób "zniszczył" mnie to i tak obszedł się smakiem i nie zdobył tego złota, które nadal jest na moim ramieniu. John jestem pod wrażeniem, że zdobyłem miano pretendenta do mojego pasa ale Twoja gwiazda będzie musiała szybko zgasnąć i poczekać na swój czas. Jak też wam wszystkim wiadomo The Bridge Future przestało istnieć. Dla niektórych to lepiej dla niektórych gorzej. Wade i Carlito opuścili federację. Wade był bardzo dobrym liderem ale nie wykorzystał swojej życiowej szansy. Trochę szkoda bo mógł być świetnym mistrzem. Carlito był początkowo moim wrogiem ale potem przerwałem jego streak i zdobyłem pas TV. Po jakimś czasie staliśmy się kumplami ze stajni. Wade, Carlito bardzo dobrze się z wami pracowało. Ale teraz już nie ma TBF, teraz każdy radzi sobie sam. Ja, King Sheamus też będę musiał sobie poradzić z dwoma rywalami. A więc na najbliższym Collision zmierzę się z gostkiem w piórkowej kurteczce i dużych goglach i Jeffrey'em. Co do umiejętności Herdy'ego to zdążyłem się o nich przekonać na poprzedniej gali. A co do tego Szamana to nie wiem co on umie ale i tak on nie zdobędzie mojego pasa. Już od 2 miesięcy w internecie pojawiają się sondy na temat ile jeszcze będę trzymał moje złoto. Większość nawet nie wytypowała, że do dzisiejszego dnia będę mistrzem, a tu proszę. Jestem mistrzem i będę nim nawet po CL#3. Jestem na fali, która jeszcze się nie skończyła. Because I am King Sheamus and I'm the best TV Champion in WCE history! Dobra koniec gadania o moich rywalach. Mam jeszcze kilka słów do tego BOBKA, Montela. MVP Co Ty do mnie masz?! Ciągle liżesz dupę Morrisonowi. Mówisz, że on wygra i pierdu pierdu. Myślisz, że jeżeli powiesz kilka złych słów na mój temat to mnie ruszy? Nie. JA nie przejmuję się takimi bobami jak Ty. Uuu który to Ja raz słyszę teksty na temat mojej karnacji. Weź wymyśl coś lepszego bo to mnie już nie rusza. A wiec kompromituję Europę? Pff Ale Ty jesteś śmieszny. Widzisz to złoto na mym ramieniu?! Widzisz! To nie jest kompromitacja, to jest powód do dumy. Nigdy nie zdobyłeś takiego pasa i nigdy go nie zdobędziesz więc jeśli nie wiesz jak to jest mistrzem to się nie odzywaj śmieciu.

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 


  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

346udlk.jpg

 

Aj Styles siedzi w swoim locker roomie, gdy widzi na korytarzu kamerzystę i przywołuje go do siebie, chcąc przekazać wiadomość.

 

Chodź tu! Mam dziś wiele do powiedzenia i masz to nagrać. Przed państwem najlepszy lotnik w historii WCE - The Phenomenal AJ STYLES!. Pewnie się powtarzam, ale to jest dla was wielką atrakcją, a jak wiemy Ja lubię robić show. Rey - mówisz, że przyszedłeś do WCE i będziesz walczyć dla fanów. Ale dlaczego odszedłeś z WWE. Prawda jest taka, że jesteś już za stary i WWE Cię wyrzuciło. Nie wiem dlaczego szefostwo WCE Cię przyjęło i mam do nich o to wielki żal. Przecież ty jesteś nikim. Nie masz serca do walki co pokazujesz z resztą w każdych swoich pojedynkach, walczysz tylko dla pieniędzy, a zwodzenie wiernych kibiców jest tylko przykrywką. Twój termin przydatności minął Ryjku i czas zastąpić Cię kimś innym, a przysięgam, że po naszej walce tak się stanie, gdyż nie będziesz mógł stanąć i będziesz potrzebował opieki medycznej przez dwa tygodnie. Już nie mogę się doczekać chwili, gdy wykonam na tobie Styles clash, a później wejdę na narożnik, popatrzę jaki ból odczuwasz i dołożę Spiral Tap. Widziałem, że próbujesz zaatakować samego Randy'ego. On jest o dwie klasy lepszy od Ciebie tak jak i ode mnie, ale niedługo będę już nad nim i zostanę WCE Undisputed Champion, pokonując Edge. Wiem, że mierzę bardzo wysoko, ale każdy sportowiec musi ustalić sobie drogę do przejścia i ją pokonać, a tobie Ryjku pokażę drogę do... wyjścia. Zbliża się tygodniówka, która nie przypada mi do gustu. WCE popełniło wiele błędów ustalając ją, gdyż zapomnieli o mnie. Nie wiem, jak to możliwe. Może dlatego, że walczyć miałem tylko z tobą, a ty jesteś zerowcem? Wiem, że w trakcie naszej walki będę słyszał z trybun Six-one-nine, lub Let's go Rey, ale dla mnie liczy się tylko wynik walki i widok, który będę po naszej walce oglądał tygodniami w powtórkach, a mianowicie to jak sędzia podnosi moją rękę, a ty leżysz wtedy nieprzytomny na macie i nie wiesz co się tak dokładnie stało. Zapewniam wszystkich fanów, że będzie to niesamowite, gdyż Ja jestem zjawiskowy. Ladies and Gentlemen! ARE YOU READY TO FLY??!!

 

Aj otwiera wtedy puszkę z napojem, bierze łyk i wypowiada w stronę kamerzysty "Wynoś się, nie mam już nic więcej do powiedzenia", a kamerzysta odwraca się i obraz się urywa.

  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1490themiz.png

 

[The Miz siedzi w szatni i ogląda wypowiedź Triple H'a, po czym zaczyna mówić:]

 

Well.. czas po raz kolejny odnieść się do wypowiedzi mojego przeciwnika na najbliższej gali.. Triple H! Bardzo się cieszę, że nie kończysz teraz kariery, będziesz mógł to zrobić po dotkliwej porażce, którą zaznasz już niebawem, ten pojedynek pokaże twoją życiową formę, zostaniesz obnażony jako nieudacznik, a to będzie dopiero początek, początek końca, po naszej walce będę mógł śmiało powiedzieć : Game Over! Gra będzie dla ciebie ostatecznie skończona, odejdziesz w zapomnienie, bo tutaj nie ma miejsca dla takich beztalenci ja ty! Hunter nie wiem czy wiesz ale nigdzie się nie wybieram, a decyzję moich kumpli z Bright Future szanuję, lecz ja nie zamierzam iść w ich ślady, jak już wspomniałem to ty będziesz potrzebował ucieczki od rzeczywistości a nie ja. Możecie sobie święcić te wasze triumfy w tym beznadziejnym Wolfpack, gówno mnie to obchodzi i mam was gdzieś, choć jak mniemam po naszym pojedynku Sting zostanie osamotniony, a co to oznacza? Rozpad waszej kretyńskiej stajni. Nie wiem co kierowało zarządem, który podjął decyzję i zawieszeniu pasów, ale na pewno nie była to decyzja w oparciu o naszą stajnię, to my dominowaliśmy i to my byliśmy przyszłością, rozumiesz słowo DOMINACJA?! Wątpię. Myślisz, że atakując kogoś po walce, uzyskacie to co chcecie? Prawda jest dla was bolesna, bo w ringu nie pokazujecie nic, jesteście zwykłymi śmieciami, ty jesteś śmieciem, którego wyrzucę do kosza, niszcząc cię na przyszłej gali. Możesz sobie snuć teorię co do rozpadu The Bright Future, dowartościuj się tymi gówno wartami słowami, wedle których myślisz, że jesteście lepsi, koniec gry zbliża się nieustannie, już niedługo przekonasz się o tym na własnej skórze. Zaniżamy poziom federacji? How dare you!? Carlito już z nami nie ma, a ty śmiesz jego, co tam jego, śmiesz mnie tak nazwywać, tak obrażać? W takich razie kim wy jesteście i co prezentujecie? Popatrz na siebie, beztalencie, a ten twój kumpel? Koleś którego zdrowo pogięło, żeby malować sobie twarz farbami, jak jakieś małe dziecko, uważasz, że dla bandy takich kretynów i pajaców jak wy jest tutaj miejsce? Nie rozśmieszaj mnie! Really?! Nazywasz siebie legendą?! Really?! Nie widzisz co się w okół ciebie dzieje? Przegrywasz pojedynki, jesteś nic nie znaczącą postacią i ty nazywasz siebie legendą? Aby być legendą, należy sporo osiągnąć, lecz ty już nic nie osiągniesz, po naszym pojedynku przyjdzie ci jedynie jobbować prawdziwym i niesamowitym osobowością, komuś kto ma talent, komuś takiemu jak - The Miz! Haha, jak widzisz ja zostałem dostrzeżony w programie Tough Enough i dzięki mojemu talentowi i wysiłkowi wspinam się na wyżyny! Uważasz, że ten występ w tym programie to hańba? Nic bardziej mylnego! Tam właśnie ktoś taki jak ja, ktoś niesamowity, jeśli zostanie dostrzeżony ma szansę osiągnąć bardzo dużo w tym biznesie i kimś takim jestem właśnie ja! Czy ty nigdy nie zmądrzejesz? Popatrz na siebie, czas emerytury zbliża się wielkimi krokami, czasu nie oszukasz, jesteś już za stary na wrestling, w ringu poruszasz się jak żółw, czas postawić na młodszych i silniejszych, takich jak - The Miz! Czyżby? Myślisz, że nie wiem co to znaczy kariera solowa? Przed wstąpienie do The Bright Future odnosiłem śmiałe sukcesy, więc nie pierdol mi tu czym jest solowa kariera! Ja nigdy nie rzucam słow na wiatr w przeciwieństwie do ciebie, przekonasz się o tym podczas pojedynku i po nim kiedy to spiker wykrzyczy, że zwycięzcą walki jest The Awesome One - The MIZ! Jak się wtedy zachowasz? Zmuszę cię żebyś odszczekał te wszystkie brednie jakie wygadujesz o mnie i o TBF. Spełni się twoje przeznaczenie i będziesz mógł od nowa szukać sobie pracodawcy albo innej branży. Tak, tak każdy ma wady i zalety, lecz nie każdy potrafi te wady maskować, ja niestety dla ciebie posiadam praktycznie same zalety, jestem niesamowity, pora abyś w końcu to zrozumiał. Bardzo ładnie opisałeś ewentualny twój dalszy pobyt w tej federacji - jobbowanie! Tak wspinaczka na Mount Everest bez odpowiednich umiejętności i sprzętu jest bardzo trudna, ja jednak posiadam umiejętności, posiadam talent i to ja zdobędę wszystkie szczyty o których przyjdzie mi pomyśleć. Po raz kolejny gadasz głupoty o legendzie i o cierpieniu? Już nie mam zamiaru tego wysłuchiwać, tych pieprzonych głupot, już nie mogę się doczekać pojedynku, gdzie pokażę ci miejsce w szeregu, będziesz konał na środku ringu a publiczność będzie po tej walce skandować tylko jedno - AWESOME!...

 

BECAUSE I'M THE MIZ! AND I'M AWEEESOMEEEE!

 

[Miz szybkim krokiem wychodzi z szatni, a obraz powoli zanika]

702 słowa ;)

akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  101
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mr-anderson.jpg

Mr. Anderson ma coś do powiedzenia przed swoim ringowym debiutem na Collison. W tym celu sam szuka kamerzysty, aby się wypowiedzieć. Gdy już go znajduje, to woła go aby poszedł do jego szatni. Gdy są już w środku siada na krześle i zaczyna mówić.

No daj spokój... możesz usiąść. A teraz włącz kamerę i nagrywaj słowo w słowo to co powiem. Jeszcze 2 dni do tak długo wyczekiwanego Collision. Każdy wiąże z tą galą jakieś oczekiwania i każdy chce odnieść sukces. Nie myślałem, że to powiem, ale chyba muszę podziękować Jericho, bo jego głupota i brak rozsądku sprawił, że właśnie pojutrze jest mój wielki dzień! W tej całej słownej wymianie ciosów z Chris'em jakoś nie dotarło do mnie to, że On jest po prostu nieświadomy tego co robi. Cały czas zastanawiałem się jaki taki ''ktoś'' a raczej taki ''nikt'' może chcieć wejść ze mną do ringu? Ale teraz przejrzałem na oczy... On nie wie co robi, nie jest świadomy konsekwencji jakie mogą, baa muszą wyniknąć z naszej walki! Wiecie dlaczego On tak ślepo dąży do czegoś wielkiego i chce dokonać czegoś co jest poza jego zasięgiem? Tak jak już kiedyś mówiłem Chris czuje, że jego czas powoli przemija, tak to prawda! Widać, że zaczyna zajmować się czymś innym. Ma własny zespół i próbował ''tańczyć z gwiazdami'' a wszystko dlatego, że nie jest w stanie bez przerwy być czynnym zawodnikiem. Brakuje mu sił i on na pewno ma tego świadomość, ale mimo wszystko próbuje oszukiwać i zwodzić swoich naiwnych fanów, że czuje się świetnie i zamierza ''łamać'' kolejne kody... Mówi, że jest najlepszy na świecie w tym co robi- paradoks! W tym co robi? A co on tak naprawdę robi? Jest muzykiem? Tancerzem? Czy wrestlerem? W której z tych dziedzin jest najlepszy? Bo moim zdaniem w żadnej! Jest zwykłym nieudacznikiem, który nigdy nie był i już nigdy nie będzie najlepszy! O byciu najlepszy Chris może tylko i wyłącznie pomarzyć, ale ta nadzieja na bycie na szczycie wygaśnie 3 sierpnia. Nie jestem złośliwy i nie jestem człowiekiem, któremu sprawia przyjemność niszczenie komuś marzeń. Jestem po prostu realistą, który zna swoje możliwości i wiem, że Jericho nie jest w stanie mnie pokonać. Im bliżej do Collision tym dni wydają mi się coraz dłuższe, nie mogę się doczekać tego wieczoru, bo wrestling to coś co uwielbiam i każdy dzień bez niego uważam za stracony. Jericho żyje w nieświadomości, nie wie co może przynieść mu starcie ze mną.. A teraz chciałbym wygłosić małe przesłanie do reszty zapaśników w rosterze WCE. Radzę wam bacznie przyglądać się najbliższej gali, bo to stanie się z tym... tym... Kanadyjczykiem, stanie się z każdym kto postanowi wejść mi w drogą, bądź w jakikolwiek sposób mi się sprzeciwić. Y2J zmusza mnie do tego czego nie lubię robić, On zmusza mnie do powtarzania się, bo mimo moich wielu pouczeń On nadal robi to samo. Zapamiętaj to Chris i zapamiętajcie to wszyscy: Od tej pory gramy na moich zasadach! Na zasadach największego dupka w historii wrestlingu! Dupek ten pochodzi z... GREEEEENNN BAAAAAYY, WIIISSSSCCCOOONNNSINNN AND HE IS FUTURE UNDISPUTED CHAMPION MIIIIIIIIIIISSSSSTTTTTEEEEERRR ANNNNNNDDDDEEEERRRRSSSSOOOOONNN!!!!!!!!!! Dobranoc dupki! A ty.... ''człowieku z kamerą'' od dzisiaj też jesteś moim dupkiem...

Anderson daje mu pamiątkową koszulkę z napisem ''Wrestling is real, people are fake'', podaje mu rękę, wychodzą z szatni i Ken udaje się na parking do swojego samochodu.

Twitter: dLusik

 

''For the hundreds of fans who tell me to go to WWE every week, this is for you... COME TO IMPACT WRESTLING MOTHERFUCKERS! Thursdays on SPIKE!''- Rob Van Dam.


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

triple-h2.jpg

[Triple H jest w swojej szatni i ogląda przemowę Miz'a. Kiedy kończy ja oglądać zabiera się za przemowę]

Oooo co moje piękne oczy widzą ? Nareszcie się pokazałeś Miz. Więc jednak postanowiłeś się pokazać przed naszą walką po tym jak się zamnknąłeś w szatni ? Powiem ci, że to był błąd, bo jeszcze bardziej mnie rozwścieczyłeś. Ale przejdźmy do rzeczy. Do drugiego Collision zostały dwa dni. Jeden dzień do mojego wielkiego zwycięstwa, a twojej klęski. Nawet jeśli nie chcesz uczynić tego co twoi kumple z Brigh Future to i tak będziesz do tego zmuszony. Bo spójrz, twoja porażka jest nieukniniona i już samo to, że przegras cię pogrąży. A w dodatku sprawę ci taki ból, że nie będziesz potrafił się ruszyć, nię będziesz mógł przez długi czas walczyć i dlatego zakończysz swoją marną karierę w WCE. Wtedy gra zostanie dla ciebie zakończona i będę mógł spojrzeć co prosto w oczy i powiedzieć "For you the game is over because i'm awesome !". To będą ostatnie słowa jakie usłyszysz będąc w ringu, bo już nigdy do niego nie wrócicz chyba, że na wózku inwalidzkim razem z moimi następnymi przeciwnikami. Sting ma zostać po naszym pojedynku osomotniony, a nasza stajnie się rozpadnie. Ciekawa teoria tyle, że nie edzie ona zgodna z prawdą. Prorokiem byłbyś marnym, bo nie potrafisz przewidzieć swojej porażki. Przyjmij w końcu do wiadomości, że to ja wygram ten pojedynek, a tobie pozostanie po tym tylko myśleć o swoich błędach, ale ze świadomością, że już nigdy nie będziesz miał okazji ich naprawić. Miz, nie obrażam cię tylko mówię prawdę i przyjmij to do wiadomości choć wiem, że prawda boli szczególnie tak, która trafia w samo sedno. Pytasz co reprezentujemy ? Chętnie ci odpowiem. Wolfpack prezentuję to o czym ty nigdy nawet nie mogłeś pomarzyć. Jesteśmy najlepsi w tym fachu i trudno ci się z tym pogodzić. Mówiłeś coś na Sting'a ?! Powiedziałeś, że go pogięło ?! Przegiąłeś szczeniaku ! Nie masz prawa go obrażać, bo nie dorastasz mu nawet do pięt. Ani jemu ani nikomu innemu, bo jesteś przy każdym zawodniku, nawet tak słabym jak Santino Marella jak bakteria, którą można dostrzec tylko dzięki mikroskopowi. Tak nazywam siebie legendą, bo mam do tego pełne prawo. Osiągnąłem już w życiu wszystko i spokojnie mógłbym teraz być na emeryturze leżeć na kanapie przed telewizorem z gazetą i piwem. Ale wiesz czemu tego nie robią ? Bo żali mi dupe ściska jak patrzę na takich ludzi jak ty, którzy nic nie potrafią i myślą, że są super. Którzy osiągnęli coś dzięki wielkiemu szczęściu, a nie ciężkiej pracy. Ja podnoszę poziom całego tego sportu. Gdyby było więcej takich ludzi jak ja ten sport nie schodził by na psy, bo tak się dzieje kiedy władzę w nim przejmują takie kolesie jak ty ! I dlatego w środę pokażę ci, że to nie miejsce dla ciebie. Że lepiej było pójść na studia i zostać profesorkiem. Miał byś wszystko czego chcesz, a od jutra będziesz miał spieprzone życie i to dzięki mnie, co da mi ogromną satysfakcję ! Zrobię to nie tylko po to aby wygrać i cie pogrążyć, ale też po to aby uświadomić ci, że nie masz tu czego szukać i lepeij dla ciebie abyś z tym skończyłe. Zajmij się lepiej występowaniem w Reality Show, bo to ci najlepiej wychodzi. Robienie z siebie pajaca przed całym krajem. Masz już wprawę dzięki tym marnym walkom z twoim udziałem więc wiesz już co będziesz robić kiedy skończę z tobą. Wygrane w tym marnym show Tough Enough to żadne osiągnięcie i uświadom to sobie. Nie takie samo jak bycie największą legendą wrestlingu ani najlepszym wrestler'em. Jeśli w to nie wierzysz to udowodnię ci to w środę. Już w środę pokażę ci, że nie jestem tym kim myślisz. Nie jestem dziadkiem, który nie potrafi się ruszać. Jestem nadal młody i w ringu mogę czynić wiele więcej od ciebie. Przekonasz się o tym ! W środę nasza gra zostanie zakończona a jej zwycięzcą zostanę ja - The King of Kings, The Game, Tripleeee HHHH !

[Hunter bierze swoją kurtkę i wychodzi z szatni, a obraz się urywa]

ksgj.png

 

 


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

undertakeramericanbadas.jpg

Na ekranie widzimy pusty korytarz, po chwili przyjeżdża jakiś gość na motorze, oczywiście okazuje sie nim Undertaker. Wstaje, sciąga kask i wiesza go na kierownicy, po czym siada wygodnie na motorze i zaczyna mówić.

 

My name is American Bad Ass, but You... ech choćbym nie wiem co zrobił i tak nie wykrztusze z siebie takiego cieniutkiego, pedalskiego głosiku jak ten cały Del Rio... Serio, nie nudzi was już to? Ciągle to samo, pokazuje sie ten dupek i jego prywatny clown i zaczynają show, za każdym razem pieprzą o jednym i tym samym, jestem tu raptem półtora miesiąca a już zaczyna mnie to nudzić. Tak Albercik, wszyscy wiedzą kim jesteś. Wszyscy wiedzą, że jesteś meksykańskim dupkiem, któremu nic w życiu poza majątkiem rodziców nie wychodzi. Wszyscy tutaj wiedzą kim jest Alberto Del Rio i wszyscy mają to głęboko w dupie. Dam ci jednak dobrą rade na przyszłość, która może Ci sie kiedyś przydać. Zanim zaczniesz uderzać do dużych chłopców, przejdź może najpierw mutacje głosu... Nie budzisz strachu Albercik, nie budzisz respektu, nie potrafisz wzbudzić nawet litości... jedyne co wzbudzasz swoją durną gadką to śmiech... Wiesz w ogóle co to 19:0? Czy w tym waszym meksyku ktokolwiek zbliżył sie do takiego osiągnięcia? Ty nawet nie dostałeś walki ze mną, a wiesz dlaczego? Bo jesteś za słaby. Pojawiłem sie jak dotąd tylko na jednym Collision, odkąd jestem w tej federacji tylko jedna tygodniówka sie odbyła, na tej tygodniówce skopałem Randyego Ortona i AJ Stylesa, powiedz mi jak mogłem cokolwiek osiągnąć skoro dostaliśmy z Jeffem takie miernoty za przeciwników? Ty jesteś tutaj prawie rok i może mam coś ze wzrokiem, ale na Twoim ramieniu tez żadnego kawałka metalu nie widze... Więc Albercik, przestań pieprzyć głupoty i zabierz sie do roboty, bo pustymi słowami niewiele wskórasz. Spójrz prawdzie w oczy, nie dorastasz mi do pięt, ani Ty, ani Edge, ani ktokolwiek inny w tej federacji. Świadczy o tym nie tylko moja seria, nie tylko moja cała kariera, nie tylko to że pseudo twarz federacji nigdy w życiu nie pokonała mnie w czystej walce czy to, że pięć tygodni temu pokonałem Randyego Ortona i AJ Stylesa. Może świadczyć o tym fakt, że Ty nie możesz sie poszczycić ani jedną z wymienionych przeze mnie rzeczy. Nawet nie byłeś w stanie pokonać czysto Edge'a. Nie jesteś mocny Albercik, jesteś żałosny, jesteś żałosny równie bardzo jak Adam. Pamiętam jak jakiś czas temu mówiłeś że nie potrzebujesz LWO, że sam bez problemu poradzisz sobie z Elite Mafią, a teraz szukasz wsparcia u Edge'a? Ktoś tu miesza w zeznaniach... Wiesz Alberto, dam ci jeszcze jedną dobrą radę na przyszłość. Czasem idąc drogą mijasz gościa, którego nie warto wk*****ć... To Ja jestem tym gościem. W środę masz walke z Bookerem, ja walcze z Edgem. Dobrze ci radze Alberto, nie próbuj robić żadnych głupstw na Collision. Jeśli zrobisz choć jedno głupstwo, połamie Ci nogi i skopie tyłek tak mocno, że nigdy w życiu tego manta nie zapomnisz.

 

Teraz Ty mnie posłuchaj Booker. Nic do Ciebie nie mam, jesteśmy kumplami, tworzymy Elite Mafie i zawsze możecie na mnie liczyć. Skopie każdego dupka, który krzywo na nas spojrzy, spuszcze łomot każdemu kto zadrze z którymś z nas. W środe masz walke z Albercikiem i licze na to, że skopiesz mu ten meksykański zadek. Ja mam w środe walke z Edgem i też skopie mu tyłek sam. Bez niczyjej pomocy. Skopie każdego kto z nami zadrze, ale kiedy Ja sobie wybiore jakąś ofiare, chce mieć go na wyłączność. Rozumiesz Book? Edge jest mój, to ja mu spuszcze łomot, a Ty sie zajmij Albercikiem i każdy będzie zawodolony. Mam nadzieje, że nie będzie z tym problemów.

 

Właśnie apropo Adama. Coś ostatnio siedzisz cicho. Nic dziwnego z resztą, w końcu Shane miał dość słuchania Twoich głupot i znalazł sposób jak Cie uciszyć, ograniczając liczbę wypowiedzi do trzech. Wiesz... zastanawia mnie tylko gdzie jest ten wielki, łamiący wszelkie reguły i zasady, także moralne, mistrz ciętej riposty Rrrrrrrrrrrrejted aRrrrrrrrrrrrrr Ssssssupertsaaaaaar? Zastanawia mnie, jak ktoś, kto przecież nikogo sie nie boi, kto właściwie rządzi tą federacją dał sie tak zaszufladkować i stosuje sie do nakazu? A może to tylko Twoja kolejna sztuczka? No dalej, wyjdź tutaj i skop i tyłek tak jak obiecałeś... zaraz zaraz, przecież przecież to Ty. Zapomniałem, że przecież mówie do Edge'a, który tylko nigdy w życiu nie wygrał czysto walki, bo jest zwykłym słabym tchórzem. Wiesz co mnie jeszcze zastanawia? Zastanawia mnie to, jak sie będziesz tłumaczyć w środę po Collision, kiedy po raz kolejny spuszcze Ci łomot i udowodnie, że nie zasługujesz na tytuł mistrzowski. Kiedy Ci wszyscy ludzie po raz kolejny zobaczą, że wielki Edge to tak naprawde zwykła miernota, która sie nic nie zmieniła od czasu swojego pobytu u konkurencji, kiedy przegrywała na WrestleMani stając się piętnastym numerem, na liście moich ofiar. Możesz sobie wmawiać, że to nieprawda i że to Ty masz ten kawałek złomu na ramieniu, ale pamiętaj jedno Edge, Nice guy's It's said They always finish last, but Bad Asses are always kicking Assholes ass.

 

Undertaker ubiera kask, zapala motor i odjeżdża. Obraz sie urywa.

motors.jpg

* 789 słów, wiem że troche dużo, ale w połowie posta miałem zanik weny jak było 550 słów, potem zacząłem pisać o Edge'u i musiałem skracać, ale bardziej sie nie dało, mam nadzieje, że mi wybaczycie i uznacie tego posta.

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1490themiz.png

 

[The Miz siedzi w szatni i ogląda wypowiedź Triple H'a, po czym zaczyna mówić:]

 

Well... Tak Triple H!, po chwilowej przerwie znów się pokazałem i teraz będę pokazywał się jeszcze częściej, a to dlatego, że po wspaniałym zwycięstwie nad tobą będę co raz wyżej w rankingach, aż w końcu osiągnę to do czego dążę - pas. Hunter.. hunter kogo obchodzi, że cię rozwścieczyłem? I bardzo dobrze, w furii podczas walki nie pokażesz nic ciekawego, będziesz miotał się po ringu a ja to perfidnie wykorzystam i zniszczę cię, jak obiecywałem. O nie koleszko, chyba się nie rozumiemy, to ja zwyciężę na jutrzejszym Collision, to ja zmuszę cię abyś opuścił tą wspaniałą federację. Prawda jest bolesna co Triple? Być może kiedyś, w innych federacjach był taki czas kiedy święciłeś triumfy, lecz popatrz, teraz jesteś już stary, słaby, podczas walki szybko wymiękasz, ktoś taki ma zostać gwiazdą tej federacji? How dare you? Śmiesz nazywać siebie niesamowitym? Really?! Tylko mnie należy się to określenie, ponieważ to ja jestem utalentowany, to ja jestem najlepszy i to ja jestem awesome! To słowo "awesome" wypowiedziane przez ciebie jest gówno warte, tylko The Miz może używać tego stwierdzenia w określeniu swojej osoby lub czynów które dokonuje, ty możesz jedynie bacznie wysłuchiwać jak inni są lepsi od ciebie i od tej waszej pieprzonej stajni Wolfpack. Nie mów o czymś, czego nie będziesz w stanie zrobić, ból, cierpienie? Nie boję się tego, lecz na twoim miejscu bym uważał, jesteś już stary, twoje ciało również, nie trudno o jakąś kontuzję nieprawdaż? Nie zdziw się kiedy to właśnie ty będziesz musiał opuszczać ring na noszach, czy przy pomocy sanitariuszy. Nie Triple, prorokiem jestem świetnym to co przewiduję sprawdzi się w stu procentach, będziesz tego świadkiem na najbliższym Collision, będziesz jedynym powodem przez który wasza durna stajnia rozpadnie się a ten malowany pajac nie będzie miał co ze sobą zrobić i z chęcią zobaczę jak opuszcza WCE bądź jobbuje komuś lepszemu. Nie Hunter.. to ty zrozum to w końcu, nie ma co się oszukiwać, gra którą zapoczątkowałeś zakończy się dla ciebie podczas jutrzejszej gali. Jasne, że prawda boli, szkoda, że ty wciąż łżesz jak pies i to co o mnie mówisz i to co mówisz o naszym pojedynku to gówno prawda, same kłamstwa, które obrócą się przeciwko tobie. Jak widać nie podałeś sensownych argumentów na to, kim jesteście i co reprezentujecie, tak jak myślałem nie jesteście nic warci jako Tag Team i nie jesteście nic warci jako pojedyncze jednostki. Tak powiedziałem o Stingu to i owo i chętnie jeszcze mu nawrzucam, ale co to? Bronisz go? To on nawet nie potrafi już mówić, aby powiedzieć mi prosto w oczy co o mnie sądzi? Gratuluję w takim razie Tag Team partnera, świetnie się dobraliście. Ja szczeniakiem? Słuchaj koleś, szczeniakiem to ty zostaniesz po naszej walce, kiedy nie będziesz dorastał mi do pięt. Swoją drogą jestem pewien, że Santino ma dużo większe umiejętności od was obu i nie mówię tutaj o umiejętnościach komika, lecz prawdziwym talencie. Mówisz, że osiągnąłem wszystko dzięki szczęściu? Poważnie? W życiu trzeba mieć trochę szczęścia, ale jak widać i nawet tego nie masz, wiecznie tylko użalasz się nad sobą i nad swoją gówno wartą ciężką pracą, ja natomiast nie patrzę na przeszłość, żyję dniem dzisiejszym i tym co wydarzy się jutro i za kilka dni, miesięcy, żyję wydarzeniami w obliczu których będę święcił same zwycięstwa, które zaniosą mnie na szczyt WCE. Blaa, blaaa, blaa skończ już tą gadaninę o swojej wygranej, której nie osiągniesz, to staję się nudne.. Spieprzone życie brachu to będziesz miał ty, dzięki mnie wszyscy zapomną o mianie legendy jaką się nazywasz, lecz zapamiętają cię jako nieudacznika i beztalencie. Jak sądzę ty nie wygrałeś żadnego programu? A zastanawiałeś się dlaczego? To ja ci odpowiem, jesteś zwykłym, przeciętnym wrestlerów, którego nikt nie chce w sławnych programach czy reality show, jesteś na to za słaby, tylko ktoś taki jak ja, ktoś niesamowity ma szansę wybić się w tym świecie. Więć Hunter szykuj się na blamaż i wielkie show w moim wykonaniu. Już jutro na koniec pojedynku usłyszysz - Game Over!...

 

BECAUSE I'M THE MIZ AND I'M AWEEESOMEEE!

 

[Miz wychodzi z szatni a obraz urywa się]

Wedle regulaminu 3 post.

akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  415
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ANGEL+DE+ORO.JPG

Angel siedzi w swojej szatni i zaczyna mówić.

Hola. Yo soy único y no encontró Angel de Oro.

Jestem nowym zawodnikiem WCE i niedługo będę najbardziej rozpoznawalną gwiazdą tego show. Nie muszę mówić o moich zdolnościach, ponieważ niedługo sami się o tym przekonacię.Jestem taki jak Mistico czy Rey Mysterio. Soy LUCHA LIBRE.Moim zadaniem jest dostać duży push i być największą gwiazdą na świecie.Co ja mogę Wam w tej chwili jeszcze powiedzieć.O moim stylu i charakterze przekonacie się już niedługoooo. Swoją pierwszą walkę chciałbym stoczyć z Mistico i przekonać się który z Nas jest lepszych Luchadorem. Czekam na jakiekolwiek wyzwanie i ten który wyzwie mnie. Gorzko tego pożałuje. Adios Estado !!


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

StoneCold_2.jpg

 

HELL YEAH!

 

WIta was nowy General Manager Collision – Stone Cold Steve Austin! Jak wiecie Collision stało się moim nowym domem, a na poprzednim show pierwszą moją decyzją było wyznaczenie Main Eventu najbliższej gali. Przedstawię wam go tradycyjnie na końcu, jednak mam kolejne sugestie. JEDNAK NIE ZOSTANĄ WPROWADZONE PASY TAG TEAM! Pierwotny plan mówił aby je wprowadzić, jednak jest to cholernie głupi pomysł! W nagrodę STING ORAZ TRIPLE H,którzy byli jedynymi i głównymi kandydatami do tych pasów ZOSTAJĄ GUEST HOSTAMI COLLISION #4! O tak, to będzie coś! Po konsultacji z nimi przedstawię wam kartę na to zdarzenie!:

 

Mr. Anderson, AJ Styles & Dolph Ziggler vs Chris Jericho, Rey Mysterio & MVP

Walka dopiero wchodzacych do federacji, Anderson i Jericho pokazali się już z dobrej strony. Góra był ten pierwszy, ale Y2J ma szansę do rewanżu. Co do reszty to każdy nie będzie tu słabym ogniwem i zapewne bardzo zależy im na dobrym wejściu w federacje! Kto mocno nie wejdzie w federacje może powoli skreślać swoje szanse.

 

 

Booker T vs AeroBoy vs Sting vs Triple H – No.1 Contender’s Match for WCE International Championship – Elimination Match

O tak! Nasi Guest Host’ci nie pomineli siebie! AeroBoy ma szanse na odbudowę po porażce z mistrzem International na poprzedniej gali, Booker po sromotnym laniu od Alberto Del Rio musi pozbierać dumę z ziemi, a Sting & Triple H chcą udowodnić, że zarówno solo jak i w teamie sa świetni. Walka jest eliminacyjna, za to nagroda warta powalczenia! Match z CM Punk’iem o jego pas na Super Summer Event!

 

 

Alex Riley vs Gary Wolf

Walka dwóch debiutantów. Gary Wolf to mało znana postać, debiutująca na arenie WCE, jednak zarząd już teraz widzi w nim gwiazdę. Polecał go sam były GM – Mick Foley! Za to Riley to młodość, przebojowość i przede wszystkim praca, która już niedługo może wynieść go na samą gorę.

 

 

Zack Ryder vs ??? - WCE Internet Championship

Hell Yeah! Nowy pas wprowadzony, obowiazuje przy nim zasada 24/7, czyli gdzie tylko jest mistrz z sedzia, można go przypiąć i łatwo stać się mistrzem. W tej walce może znaleźć się kilka osob, może jedna. Zdecyduje wasza postawa, a Zack wreszcie doczekał się swojego pasa. Teraz musi pokazać, że zarząd nie na darmo go wprowadzał.

 

The Miz vs Jeff Hardy – Non Title Match

Nowy mistrz Television jeszcze leczy rany po No Disqualification Matchu, z którego wyszedł zwycięsko. Tym czasem Miz po pierwszej wygranej przez DQ jest na fali wznoszącej i chcę zobaczyć jak sprawdzi się w starciu z obecnym mistrzem. Kto wie, może wygrana Miza zaprowadzi go do powtórnej walki na SSE?! Najpeirw poczekajmy jak się sprawdzi.

 

Randy Orton & Alberto Del Rio vs Edge & The Undertaker

No I wisienka na torcie. Sama smietanka. WCE Undisputed Champion – Edge! Randy Orton – zdominowanie poprzedniej gali! Undertaker – Legenda, pokonał mistrza na poprzedniej gali. Alberto Del Rio – Może okazac się dzikim koniem. Pokonał Bookera, zapiał Cross Armbreaker na Taker’ze i teraz za pełne 10 miesięcy pracy może otrzymać nagrodę. W tych teamach na pewno będzie mocno iskrzyc! Każdy chce znaleźć się w ME SSE, a ta walka może wiele przesądzić. Każdy nie odpsuzcza!

Wiecej nie trzeba mówić, to trzeba zobaczyć!

 

14.08.2011!!!

NADAL OBOWIAZUJE LIMIT 3 POSTÓW OD MOMENTU KARTY DO MOMENTU GALI!!!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

12.jpg

 

***Gary siedzi sobie w swoim domu na kanapie i ogląda ostatnią galę WCE Collision. Nagle dzwoni do niego telefon od zarządu WCE. On odbiera... Rozmawiają ze sobą i Wolf dzięki tej rozmowie dowiaduje się dwóch rzeczy. Po zakończeniu rozmowy wstaje i idzie do sypialni, tam włącza kamerę i zaczyna nagrywać swoją wiadomość dla całego WCE.***

 

Witam wszystkim, pewnie mnie prawie nikt nie pamięta...co ja plotę! Przecież nikt mnie nie zna. Może jedynie jacyś fani z ECW, ale to już jest mało istotne. Można było mnie usłyszeć w False Count Radio, ale kto z was go słucha... No właśnie! Nie bez interesownie nagrywam tę wiadomość. Jak pewnie jeszcze nie wiecie, to ja! "The Pitbull"! Gary! Wolf! Jestem nowiutkim nabytkiem WCE. Tak właśnie podpisałem z nimi kontrakt. Pewnie więkoszść z was już się mnie obawia, i powiem wam, że to dobrze. Lecz są pewnie i Ci głupcy którzy myślą tylko jedno. Gary Wolf? Who?...a ja takim idiotom odpowiadam proszę włączyć starą galę ECW i zobaczyć co ja wyprawiałem ze swoimi przeciwnikami. To przekraczało ludzie pojęcie, ale teraz pewnie sądzicie, gość się zestarzał, więc co on teraz może? Hahaha! Co ja teraz mogę!? Dowie się jedynie ten kto odwarzy się mnie wyzywać, wtedy się ta głupiutka osoba przekona co ja mogę!

 

Lecz nie chciałem lać wody na pohybel, więc opowiem o czymś innym, a mianowicie o moim rywalu na najbliższe Collsion. OK. Rozumiem, ja jestem debiutantem i on również, ale czy na serio musze marnować swój czas na walkę z takim młodziakiem, początkującym? Ja jestem jednym z najbardziej doświadczonych wrestlerów w tej federacji! Polecił mnie sam Mick Foley! Do tego moja data debiutu to późne lata osiemdziesiąte, a nie ten rok który mamy, więc porszę was, czy ja na serio muszę walczyć z takim żółtodziobem? Dobra...nie będę się sprzeczał z zarządem...przerpaszam, raczej ze Steve'em. Hi Steve,stary druchu, pamiętam twoje początki w ECW. Lecz, ok, Alex Riley na Collsion będzie zniszczony tak jak sobie tego życzysz Steve, udowodnię Ci, że "The Pitbull" jeszcze potrafi coś zdziałać w tym biznesie! Alex Riley?! Bój się tego co nadejdzie!

 

Po udanym debiucie moim zadaniem będzie...tak! Moim zadaniem jest zdobycie przynajmniej dwóch pasów mistrzowskich. I wtedy będę się chwalił i mówił na każdej gali, właśnie ten tekst: "See, this guy sitting front right here with his Shop-Zone replic a championship title belt. See, what you have, what you have is a belt. What I have is a Championship tittles! No one tittle, but two tittles! Hahaha!" Już widzę te czasy w których to ja jestem numerem jeden. Wiedźcie, że one napewno nadejdą, już sam Steve o nich myśli.

 

Dobrze, ale lepiej przejdźmy do czynów, niż tylko do słów rzucanych na wiatr. Jest wiele wrestlerów w tej federacji którzy tak robią, ale ja będę inny. Moim pierwszym celem musi być jakiś mistrz. Hm...kogo by tu wybrać, to nie może być byle kto, lecz osoba... Dobra mam, taki miły Pitbull jak ja obierze sobie za cel CM Punk i ten jego Internationalny pas federacji. Pociesz się tym pasem zdobytym na Nowhere to Hide, bo teraz masz ogromny problem jakim jest "The Pitbull" Gary Wolf! Pewnie sobie myślisz, co on może zdziałać bez swojego kumpla Pitbull'a #2? Sądzisz, że bez niego jestem bezużytecznym śmeciem, który nawet nie poradzi sobie w zdobyciu singlowego pasu? To wiedz, że błędnie myślisz, bo ja nie dość, że swietnie walczę w team'owych walkach, to do tego równie dobrze radzę sobie w walkach singlowych. Mogą o tym świadczyć takie osiągnięcia jak Television Title w federacji ECW, czy też głowny pas federacji Pro-Pain Pro Wrestling. Te osiągnięcia chyba mogą świadczyć o tym, że naprawdę dobry jestem w tym biznesie. Aaa, jeśli już mowa o "biznesie". Tak wiem, mogę teraz zabrzmieć jak Mick Foley, ale trochę się tym zaraziłem do niego. To tak...ehm...moim biznesem aktualnie jest zdobycie pasa mistrzowskiego, a ten pas jest w posiadaniu CM Punk'a. Punk gra się właśnie rozpoczęła, lecz to wszystko zależy od ciebie. Dam Ci szansę wyjścia z tej sytuacji. Chcę wiedzieć, czy to właśnie ty zgodzisz się na rozpoczęcie gry o ten pas. Czy to właśnie ty będziesz chciał rozpoczać ten ból, który napewno odczujesz podczas naszych starć. Masz ogromne szczęście, że daje Ci szansę na wybór! Jak ci pewnie nie wiadomo, ja jeszcze nikmou nie dałem szansy. Wiedź, że Cię jeszcze jakoś szanuje. Ciesz sie to chwilą, bo długo ona nie potrwa. Warunek jest taki! Daje Ci zaledwie trzy dni na odpowiedź, po nich to ja dokonam wyboru za ciebie. Więc się spiesz, bo The Pitbull Gary Wolf is coming 4 you, 4 your championship tittle!

 

***Gary wypowiadając te ostatnie groźne słowa, przybliża swoją twarz do kamery, żeby Punk mógł poczuć, co niedługo się stanie. Twarz Wolf'a nagle znika, a sam Gary powiada: "To teraz czas, aby dokończyć to WCE Collison". Następnym razem to ja tam będę...***

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

uzytefajne.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Rio w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo!

 

My Name is Albertoooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeel Rioooooooooo! But you already know that … Tak, jesteśmy po Collision #3. Jak wiemy podczas tej gali pokazałem moja dominację nad całą Elite Mafią! Tak, pokonałem Bookera T! Tak, zapiąłem Cross Armbreaker po fenomenalnej kontrze Undertaker’owi! Tyle, że to jeszcze nie koniec, bo pierwszą decyzją Stone Colda był Main Event następnej gali Collision! Osób w tej walce nie trzeba przedstawiać, dlatego dochodze do sedna sprawy. Randy Orton! Tak, na pierwszy ogień ty. Każdy wie, że żmija z Ciebie jak z koziej dupy trąbka… Legend Killer? Wyeliminowałes kilka gwiazd, wyprowadzałeś te swoje Punt Kick’i czy jak to tam. Teraz jesteś w WCE! Teraz jesteś tu gdzie ja, oraz stoimy na podobnej pozycji. Mam nadzieję ,ze Stone Cold okarze się mądrzejszy niż Mick i wielkie dzięki za wyeliminowanie go! Nie wiem czemu to zrobiłeś, on szybko wrzucił Cię niesłusznie do ME, a bez niego zostaniesz z niego szybko wykopany. Ale przechodźmy do sedna. Nie lubię Cię, nie cierpię takich jak ty. Jesteś zwykłym oszustem bo to, że po jednej wypowiedzi znalazłeś się w P10 śmierdzi ostro. Jednak na Collision będziesz moim partnerem. Wiedz, że mam za zadanie udowodnić Ci, że jesteś już tylko marną podrobą Killera i Vipera! Może Edge nie był na tyle silny by uniknąć twojego finishera, ale jeżeli po Collision będziemy walczyc przeciwko sobie to wiec, że ja na sobie RKO nie dam wykonać. Na CL oczekuję współpracy i pewnej wygranej nad ludźmi pokroju jeszcze niższego niż ty! To ma być łatwy spacerek w mojej drodze po Main Event Super Summer Event! Oczywiście, że cała ta gala była układana pod Ciebie Randy, gdyż Mick był skończonym idiotą i nie wiedział co dobre pchając Cię do tej federacji! Jednak to ja wyrosłem na jej największą gwiazdę! Pokonałem Bookera T! Członka Elite Mafii! Tego starego dziadka przechwalającego się! Ja wygrałem, czeka mnie ME następnej gali, a Bookerowi pozostaje życzyć miłego upadku na samo dno, o ile jeszcze tam go nie ma. A i Randy, pamiętaj, że jeżeli spróbujesz odwalic coś w naszej walce to ty staniesz się pokonanym Legend Killerem już przy pierwszej okazji!

 

Edge. Chyba słyszałeś co o tobie sądzę, słyszałeś, ze szanowałem Cię i żałuję, że nasze drogi się skrzyżowały. Znaczy, powiem inaczej. Nie żałuję, bo jestem pewny, że kiedy trafię już do MME PPV to odbiorę Ci bez skrupułów ten pas i on wreszcie zawiśnie na moim ramieniu! Chcę tylko powiedzieć, że szkoda, ze to Ciebie będę musiał pokonać i na CL i na PPV oraz przy okazji ośmieszyć, bo chyba widziałeś co potrafię robić? Tak potrafię poddawać i kontuzjować legendy. Undertaker już się o tym przekonał, Booker również, Elite Mafia nie ma już tu nic do gadania. Teraz pozostaje mi zmusić do odklepania mistrza! Przed Undertaker’em już nie musze nic udowadniać. On wie, że mogę pokonać go z zaskoczenia, nie z zaskoczenia, na backstage’u, na ringu i kiedy tylko on tego zechce! Taker to jak już mówiłem legenda, która za wszelką cenę sama wydaje sobie wyrok! Jednak moje przeznaczenie nie pozwala mu zmienić tej kary! My Destiny jest już w połowie wypełnione. Bo czego brakuje mi jeszcze do szczęścia? Pokazałem przez te 10 miesiecy, że zasługuję na ten pas jak nikt inny! Wreszcie mamy GMa z prawdziwego zdarzenia, a ja przedwczoraj pokazałem, że stać mnie na wiele więcej niż pas International czy nawet na stanie na poziomie Elite Mafii. Pokazuję, że nie groźna mi żadna legenda czy inna pierdoła. Ja jestem stworzony do wygrywania i to właśnie robię! Nie przekonałem was jeszcze?! 3-1 Streak od powstania Collision! Ludzie spójrzcie prawdzie w oczy, że na Collision w czystej walce nie jestem do pokonania! Zwyciężę każdego aż w końcu to zaprocentuje i otrzymam swoją szansę na pas i wykorzystam ją! My Destiny wreszcie zostanie spełnione! Meksyk wreszcie doczeka się godnego mistrza z naszego kraju, a Ci wszyscy ludzie jak Orton, z którym na 2 tygodnie musze pozostać w zgodzie, Edge czy Undertaker przekonają się, że ich plany były nic nie warte, bo zapomnieli o najważniejszej i najgroźniejszej osobie. Zapomnieli o przeznaczeniu, które zawsze wybiera słusznie i zawsze wybiera tych którzy zasłużyli! Zapomnieli o Submission Machine’ie – Albertoooooooooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeeeeeeeeel Riiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiioooooooooo!

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

beznazwy2sck.png

[CM Punk ze swoim pasem na ramieniu pojawia się przed kamerą. Ma dziwną minę. Zaczyna mówić.]

Tak, to ja WCE International Champion C.M. Punk. Collision #3 przeszło do historii. Co za tym idzie? Zaliczyłem kolejną, prostą wygraną. Ale pozwólcie że wam coś wyjaśnię. Collision #3 uważam za kompletną porażkę. Cała gala trwała w zachwycie Randym Ortonem. Orton to, Orton tamto. Wkurza mnie to bo ten gość jest zwykłym przegranym. Jest klockiem drewna które nawet nie miało walki a i tak każdy o nim mówi. To ja jestem mistrzem i to ja powinienem być na ustach wszystkich! Nie obchodzi mnie to czy Orton wyeliminował Foleya czy nie. Nie obchodzi mnie to jak denne decyzje podejmuje Shane. Jedyne co mnie interesuje to rywalizacja! Chce pojedynków w których mogę pokazać na co mnie stać. Na pewno nie uda mi się to z tą miernotą Aeroboyem. Ze mną nie potrafił nic zdziałać. Mimo wszystko większość z was mogła zauważyć to że inaczej walczyłem. To już kompletny powrót C.M. Punka. Wkurza mnie tylko jedna rzecz. Gdy cokolwiek mówię na gali wymagam ciszy! Tak mówię do tych wszystkich idiotów którzy próbowali mnie przekrzyczeć! Nie ma takiej możliwości. Nawet gdy wygłaszałem swoje mowy bez mikrofonu ludzie nie przekrzyczeli mnie. W sumie tak sobie myślę że w czasie moich walk też powinniście być cicho. Hmm was w ogóle nie powinno tam być! Szkoda że z tym nie mogę nic zrobić. Jest pewna sprawa która mnie wkurza. Mistrz International nie znalazł się w karcie na Collision #4. Shane, Stone Cold… I hope your parents die! Największa gwiazda nie dostaje walki na głupiej tygodniówce?! A kto w niej jest?! Alberto Del Rio?! Ten którego pokonałem?! Tak to chyba on. Z twarzy jest taki sam, najwyraźniej od czasu kiedy skopałem mu dupsko nic się nie zmienił. O zaraz zaraz Booker T?! Tak jego też pokonałem. No proszę jeszcze jeden. Aeroboy, ten którego skopałem na PPV i na ostatnim Collision! Ci wszyscy nieudacznicy będą mieli swoje walki a ja nie?! Rozumiem że Stone Cold ma poczucie humoru tak wielkie jak swój piwny brzuch ale to jest kpina! Mało tego oni będą walczyli o zaszczyt mierzenia się ze mną na kolejnym PPV. Jak to brzmi?! Pozostawiam ocenę naszemu inteligentnemu zarządowi. Wszyscy jesteście głupcami. To że trzymam pas to znaczy że już się nawalczyłem?! Ooo zaraz może najwygodniej byłoby jeśli CM Punk przeszedłby do innej federacji? A może jeszcze lepiej żeby CM Punk skończył z wrestlingiem. Tak nieźle kombinujecie. Nadal jestem największym zagrożeniem i nie pozwolę by ta zgraja bezmózgich urzędasów popsuła mi całą karierę. I nie mam na myśli tylko kolejnego Collision. Dobrze widzę co się dzieje z WCE. Ta federacja upada! No ale przecież Randy Orton w walce swojego debiutu i w ME to rozwiązanie w sam raz prawda Stone Cold? Nie dbam o to czy po tej przemowie odbierzecie mi mój pas, czy zawiesicie mnie. Mam to gdzieś. Pokaże wam że głos mistrza wiele znaczy w tej federacji! It’s Clobberin’ Time!! Nie zapominajcie o tym bo to niebawem się na was zemści.

[Zdenerwowany CM Punk rzuca pasem w kamerę. Obraz urywa się.]

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...