Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Collision Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

5.jpg

Nareszcie. Nareszcie! Wiele miesięcy ciężkiej pracy nie poszło na marne i w końcu ktoś zdał sobie sprawę z tego, że to ja jestem największą gwiazdą federacji i że to ja zasługuję na najważniejszy pas Wrestle Championship Entertaiment - Undisputed Championship! Czy po ostatnim Collision ktoś jeszcze wierzy, że Shelton Benjamin jest dobrym mistrzem...?! Nie! Nie ma takiej osoby, która uważa że Shelton zasługuje na swój pas! Powiedzmy sobie szczerze, ten gość przejadł się już wszystkim. Teraz czas na nowego mistrza...teraz czas na mnie! Już niedługo, na Nowhere to Hide, "Rated R Superstar" Edge rozniesie swoich przeciwników i zostanie drugim w historii WCE Undisputed Championem! Właśnie tak! Kim są moi przeciwnicy w walce o Undisputed Championship? Oczywiście nasz obecny miistrz, Shelton Benjamin. Shelton, Shelton, Shelton...tak wiele już do ciebie powiedziałem...tak wiele czasu straciłem na ciebie, ale nie żałuje! Było warto! Na ostatnim Collision udowodniłem ci, że jestem lepszym wrestlerem od ciebie! Ba! Udowodniłem całemu światu, że jestem najlepszym wrestlerem jaki kiedykolwiek chodził po ziemi! Nie Ric Flair, nie Hulk Hogan, nie Bret Hart, ani nikt inny tylko "Rated R Superstar" Edge! Jedenastokrotny mistrz świata...podobała mi się ta ksywka, ale teraz przyjdzie czas na zmiany...już niedługo będę dwunastokrotnym mistrzem świata! Nie ma innej opcji, nie przegram na Nowhere to Hide. Zaraz, zaraz...Aaaa, racja. Jest jeszcze ktoś. Wade Barrett - nasz zamulający angol, nie potrafiący wymówić nazwy "Massachusetts". Wade...nie wiem dlaczego masz walkę o główny pas, nie wiem dlaczego tu jesteś, ale wiem jedno...na Nowhere to Hide doznasz bólu jakiego jeszcze nigdy nie doznałeś! Będziesz moją kolejną ofiarą, nie obronisz się przede mną, nie masz szans na zwycięstwo, you hear it bitch...?! I hope so! Dostałeś swoją szansę, sam nie wiem za co ale mniejsza o to. Cóż, Wade gdybyś walczył tylko z Sheltonem być może miałbyś szansę na zwycięstwo, ale nie zapominaj, że w tej walce jestem również ja! Najniebezpieczniejszy łowca w tej federacji, żywa legenda tego sportu! Osiągnąłem w tym biznesie wszystko co było do osiągnięcia, walczyłem na największych scenach tego świata, wygrywałem z najlepszymi i teraz nikt inny nie zasługuje na Undisputed Championship jak ja! Już na Nowhere to Hide poznacie nowego mistrza, którym będę ja...becouse that's how I roll!



 

Edge zdejmuje kurtkę, przewiesza ją przez ramie po czym rusza w stronę szatni, jednak pokazuje kamerzyście żeby ten szedł za nim...

 

Chciałbym poruszyć jeszcze jeden temat. Niedawno dowiedziałem się, że pewna osoba zaproponowała mi połączenie sił i reaktywację najlepszego tag teamu w historii wrestlingu. Tą osobą jest Randy Orton. Randy...ktoś taki jak ja nie potrzebuje pleców, ktoś taki jak ja nie potrzebuje wsparcia ani pomocy. Jestem samowystarczalny, jestem najbardziej niebezpiecznym łowcą w tej federacji. Nie potrzebuje...chociaż z drugiej strony...hmm...dlaczego by nie? Obecnie moim celem jest Undisputed Championship, a później...później być może będę potrzebował pomocnika. Po połączeniu sił moja dominacja byłaby jeszcze większa...wiesz co, Randy? Wchodzę w to. Razem zniszczymy naszych wrogów, ale mam jeden warunek. To ja jestem szefem. Już niedługo zostanę Undisputed Championem i to ja będę rozdawał karty! Musisz pogodzić się jeszcze z jedną rzeczą. Jeśli naprawdę chcesz żebym wziął cię pod swoje skrzydła...musisz postawić poprzeczkę o wiele wyżej niż teraz. JTG? Czy ty żartujesz...?! Kim ty do cholery jesteś, Orton...?! Jeszcze u konkurencji byłeś jedną z największych gwiazd, byłeś cały czas na topie a tutaj zajmujesz się jakimś pseudo gangsterem...?! Nie żartuj. Jeśli chcesz dorównać mi kroku musisz mierzyć wyżej. Chcę żebyś zakończył swoje sprawy z tym śmieciem i zajął się poważniejszymi planami. Chcę żebyś zdobył International Championship! Będziemy się wspierać wzajemnie, ale nie dopuszczam do siebie myśli żeby mój partner zajmował się takimi pajacami jak JTG! Oczekuję, że zakręcisz się wokół International Championship...ba! Chcę żebyś zdobył ten pas! Jeśli odpowiadają ci moje warunki nie widzę przeszkód w reaktywacji Rated-Rko. Przemyśl to, Randy. Dałem ci szansę, nie zapsuj tego.

Dzisiaj wyjątkowo dwa posty w ciągu jednego dnia, ale były ważne sprawy do poruszenia ;)

  • Odpowiedzi 581
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    44

  • Clown.

    34

  • T0meq

    33

  • Mr. Underson

    28

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jomio.jpg

 

Morrison siedzi w pokoju z Meliną. Oglądają wczorajsze Collison, moment gdzie JoMo wykonuje Starship Pain i przypina Miza. Kamera wchodzi pokazuje na telewizor, później na Johna i Meline. John bierze mikrofon i zaczyna mówić.

 

Witam. Ależ to był wieczór. Najpierw dowiaduje się, że zwycięzca mojej walki dostaje mecz o no.1 contender do tytułu TV. A później zwyciężam walkę w pięknym stylu. I co Miz. Gdzie twoja grupka. Miała przyjść i mi spuścić lanie… podobno. Masz na to jakieś wytłumaczenie co się stało…? Nie zmęczyłeś się ?.... No dobrze ciebie na razie zostawiam… Mr. Suprise dostał nowego przeciwnika którym jest JTG który tak samo jak ja zwyciężył w swojej walce. JTG. W pełni się z tobą zgadzam. Jesteś niesamowitym zawodnikiem. Powinienem powiedzieć jesteśmy. Ale ty nie masz tego co ja posiadam i doskonale potrafię to wykorzystać… Kontra. Miz już się na to nadział i przez tą bardzo cenną i bardzo trudną umiejętność przegrał z debiutantem. I mam nadzieję, że ty będziesz następną ofiarą mojej kontry i starship pain. Bo to ja mam zamiar wygrać… Muszę ci powiedzieć. Nie nadajesz się na ten pas. Zdecydowanie powinieneś obrać sobie inny cel. Trudniejszy ale zarazem cenniejszy. Jakim jest główne mistrzostwo Wrestle Entertainment Championship. Bo wtedy będziesz rozchwytywany przez wszystkie inne mniej ważne federacje. A ten pas Telewizyjny nic ci nie da. Jeżeli chcesz osiągnąć taki poziom jak ja to daj mi wygrać tą walkę i zajmij się ważniejszym pasem… Nigdy nie odpuszczę ci w ringu, ale również po za nim. I nie zdziw się jak podczas walki tak jak Miz poczujesz ból odklepanie 1..2..3. i usłyszysz here is your winner and no.1 contender for television championsip John Morrison… Zaraz mi powiesz, że już to kiedyś mówiłem… ale to jest naprawdę skuteczne. Bo nie najważniejsza jest walka fizyczna tylko psychiczna przyjacielu. Jeżeli masz słabą psychikę zapomnij o zwycięstwie. Co z tego że wygrałeś tamtą walkę. Michaels już myślał o wakacjach bo od razu po walce wyjeżdżał. A Hernandez… to szkoda gadać… nic nie pokazał. I już na Nowhere To Hide zobaczysz co znaczy przegrać. Obaj będziemy walczyć zacięcie ponieważ nie chcemy przegrać po zwycięskim debiucie. Ja wygrałem z człowiekiem który w tej federacji zamiata podłoge już prawie pół roku, a ty… ty walczyłeś z równymi sobie mieli takie same umiejętności jak ty. A ja musiałem przezwyciężyć wyższość Miza. I jakoś temu podołałem... ty nie musiałeś się wysilić. No ale nie będę już się wywyższał. Po prostu byłem lepszy wykorzystałem szanse i wygrałem… To jest jednak prawdziwa satysfakcja wygrać z kimś o kilka poziomów lepszym w swoim debiucie. Coś niesamowitego. Później dostać walkę na PPV. W WWE to nie było takie proste dostać się na pay per view. Trzeba było przechodzić pełno kwalifikacji. A tutaj wystarczył zwykły świstek papieru od Micka. Teraz wyjeżdżam na prawie dwa tygodnie i wrócę przed samą galą. Ale powinienem się pokazywać i przesyłać materiały do telewizji więc szukajcie mnie. A jak nie to będę pisał codziennie na twiterze. I JTG miej się na baczności. Mr. Suprise uderzy już nie długo. Za 18 dni będzie dzień prawdy. Później zmierzę się ze zwycięzcą walki Sheamus/Hardy. Więc czekam na twoją odpowiedź JTG. A wy szukajcie mnie na twiterze oraz w internecie. Adios.

 

John wstaje i zabiera walizki. Wychodzi z budynku, wsiada do samochodu i odjeżdża w stronę lotniska.

krótko ale zawarłem to co miałem zawrzeć. JTG powodzenia. ! ;)

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rtruthincivilwarclothes.jpg

The Truth Shall Set You Free!

Kamera ukazuje ławke przed budynkiem WCE z oddali widać nadchodzącą osobe, które siada na tej ławce. . . to R-Truth! Siada i wyciąga papierosa, podpala go i puszcza bucha przed siebie. . . kamerzysta podchodzi do niego, a ten wstaje i próbuje zgrywać kozaczka . . .

No i co teraz mały?! Chcesz dostać po głowie za te skradanie się? Zaraz Cię naucze, żeby nie zakłucać spokoju ludzi, a zwłaszcza mojego. Zrozumiałeś co do Ciebie mówie? No jak tak to zamknij twarz, trzymaj w ręku ten kawałek plastiku i nagrywaj bo mam trochę do powiedzenia. Po 1 jestem niezadowolony z przebiegu ostatniego Collision na, którym mnie nie było, ale ch** z tym bo jakoś mnie to nie ruszyło, mam większe plany, które już niedługo zaczne realizować jeśli tylko nasz zajebisty Shane zacznie zauważać gdzie powinno być moje miejsce! Gdzie jest miejsce dla R-Trutha! Gdzie jest! Pytam się! Bo zaraz rozniose wszystko wokół siebie! Shane posłuchaj chcesz mnie wyprowadzić z równowagi?! Super, że nikt nie uwzględnił mnie w karcie na Nowhere to Hide!!! No poprostu zajebiście bo czas, który teraz był dla mnie ciężki to zarząd tego nie zauważył?! Rządam walki na PPV! Beze mnie to całe gówno nie będzie miało nawet aromatu! haha Puścicie takie małpy jak JTG, Sheamus, Kingston, albo może jakieś skrzydlate elfy pokroju Aeroboy'a czy Mistico?! No weźcie ludzie ogarnijcie dupy, kto chcę patrzyć na tych frajerów?! Nikt! Nikt! I jeszcze raz nikt! Podczas ostatniego Collision byłem oczywiście na backstage'u i widziałem jakieś szkrzydlate małpy, a ta pinda Christy też mnie wkurzyła niemiłosiernie i powinna dostać po dupie za przerywanie wtedy gdy mówi RRRRR-Truth!!! Shane słuchaj, albo Foley . . . Kurde już sam nie wiem, który z was obrabia, któremu dupe, ale to wasze bolesne zmartwienia dla mnie liczy się, aby było miejsce w walce na Nowhere to Hide! Rządam tego! Rządam reakcji na ten ogromny błąd! Ma to być zrealizowane natychmiastowo! Takie PPV beze mnie to tylko strata czasu na oglądanie takiego gówna, a moja obecność uskrzydli to całe show! Wiem, że widzowie na trybunach niechętnie lubią mnie oglądać w ringu, kiedy każdym słowem wyrażam się jak najgorzej o ich ulubieńcach, ale wtedy jeszcze bardziej mam ochotę upokorzyć takiego frajerka na ich oczach. R-Truth zamierza zmienić jeszcze więcej w swojej karierze i zobaczycie, że szczyt WCE to nie jest dla mnie żaden problem! To trzeba zobaczyć, trzeba pokonać tych dupków co nie mają pojęcia o tym show i robią z siebie idiotów choć i tak już nimi są, ale ja nie będę żadnym popychadłem dla zarządu i mam zamiar pokazać na co mnie stać już na Nowhere to Hide! Jeśli zarząd nie doda mnie do walki to będzie to miało nieodwracalne skutki mojego zdenerwowania i złości jaką taka sytuacja u mnie wywoła! Patrząc na tą nieszczęsną karte na PPV, aż śmiać mi się chcę z głupoty władz tej posranej federacji! Walka o pretendenta do TV titlle. . .poprostu śmiech na sali! Ta walka powinna być usunięta, albo tytuł pretendenta z góry powinien zostać mi przyznany bo innych lepszych nie ma, ale nie ważne niech se walczą o pietruszke i cieszą swoje zacieszone mordy! Ja już swoje powiedziałem tymczasem zostawiam zarządowi ważną sprawe do przemyślenia i czy warto mi odmawiać, radzę się wam poważanie zastanowić! R-Truth musi być na Nowhere to Hide! Rządam dodania mnie do karty na tą gale! Więcej już się nie powtórze!

R-Truth wstaje z ławki i wyciąga kolejnego papierosa, podpala go po czym odchodzi od kamerzysty. . .

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

uzytefajne.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Rio w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio kieruje się w stronę kamery z plakatem Nowhere to Hide w ręce i zaczyna mówić:

 

My Name is Albertoooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeel Rioooooooooo! But you already know that … Przypaczcie się dokaldnie temu plakatowi. Tak się sklada, że jest to oficjalny plakat NtH! Nie znajduje się na nim jakiś świr jak CM Punk, nie mamy tutaj Zacka Rydera, dla którego numery dziewczyn są ważniejsze od wrestlingu, jestem na nim ja – Alberto Del Rio! Tak, władze wiedziały co robią umieszczając mnie na plakacie, wiedzą, że nie dam wyrwać sobie z rąk wygranej i że ta gala to będzie moment spełnienia mojego destiny! Punk może i by się na nim znalazł, jednak on już w swojej wypowiedzi potwierdzil, że jest zwykłym gnojkiem, który zawsze ma coś na swoje usprawiedliwienie. Zrozum, to nie był przypadek, to nie była chwilowa twoja słabość! Po prostu nie dopisujesz mi talentem, nie masz tego co potrzebne jest do sukcesu, nie masz tego co ja mam! Jesteś tchórzem i nie umiesz się przyznać, że jesteś ode mnie gorszy, zacisnąłem ci cholernie mocny cross armbreaker, odklepałeś bo nie miałeś wyjścia! Jak w ogóle możesz mowić, że się do walki nie przykładałeś? Robisz z siebie tylko jeszcze większego idiotę. Nie dość, że odklepałeś to teraz wymyślasz jakieś historyjki na swoje usprawiedliwienia? No naprawdę Punk, ty jesteś jakiś chory! Proszę Cię czas potępienia? Fakt potępiłem Cię na CL i zrobię to jeszcze raz, a nie wiem na co ty liczysz zakładajac taką koszulkę. I znowu widać, że przed wypowiedzią chyba się naćpałeś. Mówisz, że pokonasz nie tylko mnie, ale i ROCKA i innych. Człowieku z jakiej ty się planety urwałeś? Rock lezy teraz z szpitalu z pokaleczoną ręką bo wyeliminowałem go, a ty mówisz, że go pokonasz. No miej litość człowieku, bo naprawdę zastanawiam się czy ty jesteś zwyczajnie glupi czy na jakimś koksie czy coś. I kolejny raz, szczycisz się bilansem w WCE 2-2? Człowieku, ja bilans na Collision mam 2-0, nie odniosłem żadnej porażki i na PVP również nie odniosę. 3-0, u ciebie 2-3. Ja stoczyłem tu chyba z 15 walk, ty masz 4 i tak streak jest dla ciebie czymś do przechwałek? Jedno z czym mogę się zgodzić z twojej wypowiedzi to to, że twoja droga na szczyt jest dluga i kreta. Jest taka bo natrafiłeś na mnie, wybrałeś złe tory i nie przebijesz się nigdy do tego pasa, bo zawsze natrafisz na mnie, na człowieka który nawet kiedy będziesz pretendentem skopię ci twój candy ass i spuści na same dno! Co ty znowu gadasz, oczyścisz WCE z wyrzutków? To według ciebie to chyba tyko ty byś został w tym rosterze, bo dla ciebie nikt nie jest wyjątkowo wspaniały taki jak ty. Oj daruj sobie, może w RoH na twoje przemowy księdza Ci pozwalali, tu mamy WCE, tu masz swojego wroga, który ma za zadanie drugi raz zmusić Cię do odklepania i do tego, aby wreszcie zatkac Ci tę gębę, którą głosisz swoje przesłania. Wszyscy mają ciebie dość, wszyscy już wiemy, że w ringu walczysz na poziomie mojego little chichuaua’y. No coż, przy tylu nieudacznikach jesteś w tej walce, a szkoda bo na pas nie masz najmniejszych szans. International Championem nie może zostać ktoś taki jak ty, ktoś kto z wszystkiego robi złe rzeczy, ktoś kto nawet nie wie, że jego rywal w walce został wyeliminowany! Powiedziałes, że stanie się tak bo powiedział tak Straight Edge Warrior. No co to jest? Ty jesteś jakimś Mojzeszem, prorokiem czy po prostu masz zdrowo narąbane w głowie bo już nie wiem co mam o takim wariacie jak ty myśleć! To wy musicie czuć przede mną respekt, to wy wiecie, że jesteście na straconej drodze i nie macie szans na pas. Kto miałby mnie zatrzymać? Ty Punk? TY? Naprawdę sadzisz, że twoje słowa o tym, że robiłeś sobie jaja w ringu sa prawdziwe? Odklepaleś! To się liczy! Rock już jest w szpitalu, teraz wyślę tam ciebie! Mamy przed sobą 25 minut wielkiej, historycznej walki! Historycznej bo po nie będziecie mówić na mnie Pierwszy International Champion! Nie zmienia tego ani słowa Punka, ani zawodnika, którego jeszcze wyłoni zarząd! Plakat nie klamie, to ja zostanę gwiazda tej gali i to będzie moment mojej wielkiej wygranej! Wygranej Submission Machine’a – Albertooooooooooooooooooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeel Riiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiioooooooooooooooooo!

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

490cmpunk.png

[CM Punk znajduje się w swojej szatni. Przed sobą ma wielką tablicę na której wisi plakat Nowhere To Hide. Punk wpatruje się w plakat i zaczyna mówić.]

A więc to tak. Alberto Del Rio jest twarzą kolejnej gali PPV spod szyldu WCE. Co może myśleć każdy znawca wrestlingu przychodzący na taką galę? Otóż każdy szanujący się fan prawdziwego wrestlingu będzie miał w dupie takie widowisko. Zauważy jakiegoś pożal się boże luchadora z zapchlonego Meksyku i będzie myślał że WCE to jakieś skupisko nieudaczników z faveli. Kto wpadł na tak idiotyczny pomysł żeby taka krzywa morda jak Del Rio był na plakacie? Mało tego, ten pyskaty pies Alberto chwali się z tego powodu i uważa że jest odpowiednim człowiekiem na odpowiednim miejscu. Wybacz Alberto ale na tym plakacie powinien być człowiek który dokona czegoś historycznego na tej gali. Człowiek który za nic ma twoje zaczepki i w dupie ma twoje porównania. Na tym plakacie powinien widnieć wizerunek CM Punka. Del Rio zauważyłem że dokładnie śledzisz każdą moją wypowiedź. Dlatego też słuchaj uważnie bo nie będę tego powtarzał. Jesteś dla mnie tylko jednym, małym, nic nie wartym pachołkiem którego bardzo szybko usunę ze swojej drogi. Jak myślisz dlaczego akurat ja dostałem szansę walki z tobą i resztą nic nie wartych nieudaczników? Myślisz że zostałem do walki na podstawie mojego Streaku który jak sam dobrze zauważyłeś nie jest niesamowity. Myślisz że dostałem szansę walki o pas bo nie było kogo tam wepchnąć ? Zapewne ty znajdziesz jeszcze inne rozwiązanie ale ja wytłumaczę ci to powoli i tak jak powinno tłumaczyć się to głupim Meksykanom. Zarząd dobrze zna moje możliwości, dobrze wie na co mnie stać w przeciwieństwie do ciebie. Naprawdę myślisz że twoja wygrana udowodniła twoją wyższość ? Powiedz mi jakie znaczenie miało to zwycięstwo ? Przybliżyło cię do celu którym jest mistrzostwo ? Dobrze wiesz że tak nie jest. Nic w moich działaniach nie jest bezcelowe i tak samo było na Collision. Masz rację że Rocka już nie ma w naszej walce ale nie jest to zasługa twoich ciosów. Może skończyło się kontuzją rocka po twoim ciosie ale dzieło od podstaw tworzyłem ja. Ty miałeś jedynie szczęście i zasługa przypadła tobie. Bowiem to moje ciosy są destrukcyjne. Obydwoje wiemy że w walce o pas będziemy liczyli się tylko my. Ryder? Booker? Oni będą w tle naszego show. Jestem pewien tego że obydwaj chcemy stworzyć coś historycznego tylko na uwagę zasługuję jeden fakt. Ta historia od początku do końca będzie pisana przeze mnie. To ja wyśle cię w krainę snu i zostane mistrzem. Nasza walka będzie Scramble Matchem więc nie wiadomo w jakiej kolejności będziemy pojawiać się w ringu. Ja mam jednak nadzieję że pojawię się w nim na samym początku razem z tobą i razem z tobą zostanę w nim na koniec. Dopiero wtedy pod koniec tego wspaniałego widowiska przekonamy się kto jest wspanialszy i kto zasługuje na miano króla WCE. Każdy w tej federacji wie że tego wieczora nie będzie liczył się żaden inny pojedynek. Blask mojej chwały przyćmi nawet walkę o WCE Undisputed Championship. Jest jeszcze jedna kwestia której nie rozumiesz. Właśnie to czyni cie głupim i głuchym na moje słowa. Porównujesz mnie do jakiś proroków i innych mitycznych postaci ? Kim oni byli ? Czego dokonali? Gdzie są dowody ich działalności? Odpowiedz nasuwa się sama. Ja jestem spełniającym się cudem. Każdy na własne oczy może zobaczyć jak postępuje ktoś idealny. Zapewne po tych słowach Alberto znów nazwie mnie jakimś wyrzutkiem na narkotykach ale przecież to twój wybór Del Rio. Możesz mnie lekceważyć i uważać za niezrównoważonego świra ale ja i tak nie zwrócę na to uwagi. Nie zmienię tego co tworze od dłuższego czasu, nie załamiesz mnie i nie wystraszysz. Będę tu do końca istnienia tej federacji. Bezustannie będę nękał cię i walczył o to co mi się należy. Być może na Nowhere To Hide przeznaczenie zdecyduje inaczej i to właśnie ty zdobędziesz mistrzostwo. Ale wiedz że nie zatrzymasz go zbyt długo. Stanie się tak bo powiedział to Straight Edge Warrior!!

[Po tych słowach w szatni zapada ciemność.]

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  236
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

JTG-6.png

[JTG pije Pepsi i zaczyna mówić.]

Yo, yo, yo, yo! Witam Was, ludzie! Przed Wami niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju, The Young Superstar, Man of Brooklyn, J... T... G! Ostatnio słyszałem, że na mój temat wypowiadał się mój przeciwnik na najbliższym PPV, John Morrison. John, może i umiesz kontrować i przyznam, że jesteś w tym naprawdę dobry, ale kontra to tylko malutki element tej całej układanki, jaką jest wrestling. W tym sporcie przede wszystkim liczy się szybkość i technika. Rozumiesz, ziom? Samą kontrą nic nie zdziałasz. Ty możesz mieć nadzieję, że będę następną ofiarą Twojej kontry, lecz się bardzo na tym zawiedziesz. Bo prawda jest taka, że jestem dla Ciebie za szybki, nie zdołasz mnie skontrować. Słuchaj. Ja Ci powiem tak. Ja wolę najpierw zdobyć mniej prestiżowy pas, a dopiero później dobierać się do cenniejszych mistrzostw. Krok po kroku. Nie wszystko naraz. I ja mam zamiar najpierw zdobyć pas Television. Nieważne czy będę musiał o niego zawalczyć z Sheamusem czy z Jeffem Hardym. Ważne jest to, że to ja wygram ten pojedynek. Ty chcesz, żebym się poddał? Nie, nie, nie. Ze mną nie jest tak łatwo. Za wszelką cenę postaram się wygrać tą walkę z Tobą, a następnie zdobyć pas TV! Jak to co z tego, że wygrałem tamten Triple Threat Elimination Match? Spójrz na moich rywali. A zwłaszcza na Shawna Michaelsa. Legendę, Heart Break Kida, Showstoppera, The Main Event. Pomimo tych jego wielu ksywek ja się z nim uporałem i wysłałem go na urlop. Tam pewnie będzie musiał leczyć tą swoją kontuzję. A Ty Mizowi nic nie zrobiłeś. Nic mu nie jest w przeciwieństwie do Michaelsa. Zgodzę się z Tobą, że Shawn Hernandez nic nie pokazał, ale z legendą, czyli Michaelsem było ciężko. Dopiero po drugim Shout Oucie wygrałem. Ale wygrałem i to się liczy! Nie zgadzam się z Tobą, Morrison, że HBK i Hernandez mają takie same umiejętności, co ja. Oni są ode mnie gorsi, co pokazałem na ostatnim Collision. Kto wie, czy w ogóle Shawn Michaels będzie jeszcze walczył? Kto wie, czy nie będzie musiał jeździć na wózku inwalidzkim? Ja nie musiałem się wysilić? Co Ty pleciesz? Ten Triple Threat Elimination Match był jednym z dłuższych walk tej gali. I długo musiałem się męczyć, aby móc pokonać Shawna. Był on twardy i dość długo wytrzymał. Także Ty chyba, John, nie wiesz, co mówisz. Chciałbym Ci życzyć miłych wakacji pomimo tego, że będziesz moim rywalem na Nowhere to Hide. Wypoczywaj i jak najlepiej przygotuj się do walki ze mną. Bo z JTG nie będzie wcale tak łatwo. Solidnie przygotowuję się do tej walki, więc bój się mnie, Morrison. Teraz coś do Randy'ego Ortona. Tak dla Twojej wiadomości, to dziwką mogą być tylko kobiety, a nie faceci. Więc kolejne nietrafione określenie. Powiem Ci, że widać, że zazdrościsz mi zwycięstwa. Ty przegrałeś i musisz się na kimś wyżyć. Padło na mnie, bo ja wygrałem swój pojedynek. Najbardziej jednak pewnie zazdrościsz mi walki i #1 contendera do pasa Television. Bo Ty nigdy nie osiągniesz takiego poziomu! I powiedz mi jeszcze, skąd Ty możesz wiedzieć, że ja chodzę na dziwki, co? Może Twoja żonka Ci powiedziała? Ty chcesz walczyć z Sheamusem o pas TV? Hahaha! Teraz to dopiero się uśmiałem. Oświeć mnie, Randy, co Ty niby takiego zrobiłeś we Wrestle Championship Entertainment, że chcesz walczyć o mistrzostwo Television? Co? Nic! Przegrałeś swoją pierwszą walkę. Do tego jeszcze winisz AJ Stylesa za to, że przegraliście. Mogłeś się bardziej postarać, to byście wygrali, a nie... Chcesz mieć Tag Team z Edgem, bo na karierę solową jesteś za słaby i teraz podlizujesz się Adamowi po to, aby się zgodził na odnowienie Rated-RKO. Pewnie i tak Edge wykonywałby za Ciebie czarną robotę, a Ty byś nic nie robił tylko się obijał. Bo prawda jest taka, że Ty sam nie potrafisz nic zdziałać. Przegrałeś swoją pierwszą walkę i od razu szukasz pomocy w osobie Edge'a. To nie jest dobre. Z czasem się o tym przekonasz. Ty w WCE nic nie osiągniesz z takim podejściem. OK, starczy na dziś. Do usłyszenia, drodzy WCE Universe!

[Kamerzysta przestaje nagrywać.]


  • Posty:  106
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

687px-Randy_Orton_at_the_2010_Washington_Auto_Show_large.jpg

[Randy siedzi w domu w koszulce Rated-RKO]

Edge, zgadzam się na wszystko! Chcę mieć z Tobą Tag Team i nie będę marnował czasu na takich meneli. Masz rację Adam. Wiem już, że nie będę miał Title Shotu na pas Television. Żądam od właścicieli tego całego burdelu, aby dali mi pas International. Nieważne jakiego będę miał rywala, ważne, że pokonam go. Kogo mi dacie? Nygusa Kofiego, którego złamałem w WWE? Może tego, który nie potrafi oderwać się od papierosa, R-Trutha? Powiedzcie mi, dlaczego Wy mnie szmacicie? Uważacie, że nie mam potencjału? Skoro największa gwiazda tej federacji zgodziła się mieć ze mną Tag Team, to oznacza, że muszę być dobry. Będę pierwszym posiadaczem tego pasa w historii. Żaden cieć mi nie może podskoczyć. Żaden Kofi, żaden R-Truth i każdy inny frajer nie ma prawa do tego pasa. Od początku bytu w tej federacji wiedziałem, że dużo osiągnę. Nie moja wina, że Mick Foley, nasz ustawiony GM dał mi za Tag partnera AJ Stylesa. Widzieliście co zrobiłem ze Stylesem w środę? Widzieli to wszyscy. Na Nowhere to Hide kopnę mojego rywala w głowę, przypnę go i zdobędę pas International. Żądam tej walki! Rozumiesz? Wszyscy to wiedzą. Ci frajerzy na trybunach także, którzy tylko opychają się ciastkami, chipsami i tylko gwiżdżą na tych, którzy się od nich wyzwolili. Mick, dasz mi tą szansę, czy nie? Ja jestem tutaj w centrum zainteresowania. Nie mówiąc o Edge'u rzecz jasna. Mam jeszcze coś do powiedzenia. Irytuje mnie, że nie mam jeszcze ustalonej walki na PPV. To kto będzie moim przeciwnikiem o pas International? Jakiego dasz mi idiotę? Może AeroBoya? Hmm? Nie wiem. Nie obchodzi mnie to. Mówię jeszcze raz. Daj mi walkę o pas, jeżeli jesteś choć na tyle mądry.

-----

Nie moja wina, że nie mam walki. I o czym ja mam pisać?


  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Sheamus-.jpg

[Parking przed budynkiem WCE. King Sheamus wysiada z samochodu z pasem na ramieniu. Nagle podbiega do niego tłum fanów. Proszą oni o autografy i zdjęcia lecz Sheamus nie zwraca na nich uwagi. Przechodzi obok fanów jakby ich nie widział. Po chwili wchodzi do budynku WCE. Na korytarzu zauważa błąkającego się kamerzystę. King woła go do siebie i zaczyna mówić

 

Ahh... Jak było wspaniale. Przed chwilą wróciłem z urlopu. Dostałem urlop od zarządu więc postanowiłem ten czas dobrze spożytkować. Byłem w swojej ojczyźnie Irlandii. Dużo odpocząłem przez te dwa tygodnie. Nabrałem dużo siły i teraz jestem jeszcze lepszy niż przed wyjazdem. W Irlandii oglądałem Collision #2. Walki na tej gali były dobre. Dobre dlatego, że mnie tam nie było. Ponieważ zawsze gdy King Sheamus wchodzi do ringu walka jest świetna. Zawsze fani krzyczą z zachwytu, a komentatorzy za nie mawiają z wrażenia. Przed chwilą dostałem informacje, że na najbliższym WCE PPV Nowhere to Hide w walce o moje cacko walczę z Jeffem Hardym. Jeff co Ty w ogóle chcesz od mojego pasa? W ogóle nie wiem dlaczego to właśnie Ty ze mną zawalczysz. Przecież nie wygrałeś jakieś walki o miano walki ze mną. Eh.. nie ważne. Czy Ty w ogóle wiesz kim Ja jestem? Pff.. Pewnie, że wiesz. To Ja jestem w WCE na topie przez ostatnie półtora miesiąca. Od ponad półtora miesiąca to Ja tutaj rozdaję karty i to Ja jestem najlepszym, najwspanialszym i najznakomitszym mistrzem w tej federacji! I nic ani nikt tego nie zmieni. Odkąd tutaj przybyłem uważano mnie za niewyobrażalny talent i tak właśnie jest. Ja tutaj jestem mistrzem TV, a Ty? Ty jesteś nikim. Nic tutaj nie osiągnąłeś i rzucasz się na moje złoto. O nie. Chcesz mnie pokonać? Ha,ha nie przyjdzie Ci to z łatwością. Dlaczego? Because I'm King Sheamus and I'm Celtic Warrior. Jestem w tej federacji nie od wczoraj i do tej pory pokonałem już kilku zawodników takich jak Kofi, Carlito, Sting czy też The Rock. 17 lipca Ty będziesz moją kolejną ofiarą. Zniszczę Cię i pójdziesz w niepamięć. Widzisz te mięśnie? Widzisz? W tych mięśniach jest wielka siła, która Cię zniszczy. Już wkrótce zderzysz się z pędzącym pociągiem zwanym Celtycki Wojownik. Jesteś pewien, że chcesz ze mną walczyć? Uprzedzam, że podczas naszej walki spotka Cię ból, którego jeszcze nigdy nie doznałeś. Ty już w TNA byłeś wyrzutkiem. Teraz też nim jesteś. Co? Nie zgadzasz się ze mną? Heh. Przekonasz się o tym 17 lipca. Wtedy pokażę Ci gdzie Twoje miejsce. Rozgniotę Cię jak robaka. Ale nie martw się. To nie wstyd przegrać z najlepszym zawodnikiem tej federacji. Będziesz miał zaszczyt spotkać się ze mną w ringu. Pewnie będziesz gadał co Ty osiągnąłeś w WWE i TNA. A co mnie to do cholery jasnej obchodzi? Nic! Tutaj jest WCE, a nie jakieś WWE. Tutaj jest nowa federacja i tutaj nie liczy się co zdobyłeś w poprzednich federacjach. Nie mam do Ciebie jakiegokolwiek szacunku. Ty śmiesz nazywać się wrestlerem? A Czy wrestler bierze prochy? Co? Nie słyszę. Nie! nie bierze. Wrestlerowi nie potrzebne są żadne proszki do zwycięstwa. Spójrz na mnie. Ja nie biorę żadnych prochów, a jestem najlepszym wrestlerem tej federacji. Bierz ze mnie przykład nieudaczniku. Oddaj pokłon Królowi niewierny. To Ja tutaj jestem Królem i to Ja ustalam tutaj reguły. Sprzeciwisz się mi, zostaniesz za to surowo ukarany. Nie wierzysz? Przekonasz się na PPV. Dam Ci dobrą radę. Nie wchodź mi w drogę bo to się źle skończy. Zostaniesz potężnie obity aż odechce Ci się zdobyć mój pas. Teraz śpieszę się na siłownie. A i jeszcze jedno. Pamiętaj Jeff zniszczę Cię słyszysz? Zniszczę!

 

[King Sheamus odpycha kamerzystę po czym wchodzi na siłownie i zamyka za sobą drzwi]

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

carlito_02.jpg

( Carlito oraz The Miz siedzą w barze i piją piwo. Podchodzi do nich kamerzysta prosząc by któryś z nich wypowiedziałsię odnośnie ich walki. Panowi po cichu coś omawaiają, po czym Carlito wstaje i zaczyna mówić : )

„We are young, we are one, born In this Word as it All falls apart, We are strong, we don’t belong, born in this Word as it all falls apart… ”

- Widzę, że zarząd poszedł w końcu po rozum do głowy i nie chce sobie robić we mnie wroga. That' COOL. That's REALLY COOL! Każdy członek TBF ma walkę na PPV, co jest oznaką dominacji i poziomu jaki wspólnie trzymamy. Zwycięstwa jakie odniesiemy będą zalewie początkiem nowej ery, ery świetlanej przyszłości która wkrótce nastanie w WCE, której blask rzuci na kolana każdego który stanie na naszej drodze. Ale zacznijmy od początku. Wade Barret wystąpi w Triple Threat Matchu przeciwko Edge’owi i Sheltonowi o pas WCE. Wiecie co to oznacza? Wade będzie mógł uderzyć ich krzesłem, drewnianą pałką, deską do prasowania czy nawet starą oponą od malucha. Ale to oznacza również, że każdy z nas może zrobić to samo. Jeżeli zajdzie konieczność, cała trójka zejdzie do ringu by zagarnąć to co się nam należy – The Ultimate Price of WCE. Heh, widzicie to? Scena z COOlison #1, całe TBF stoi nad bezwładnie leżącym ciałem Sheltona, wspólnie trzymając pas mistrzowski w górze na znak tego, co reprezentujemy, czyli siły jaką niesie ze sobą duch młodości. Nie ma jednak co bujać w obłokach, co za dużo to nie zdrowo. Wade, przygotowuje się do swojej walki, ja i Miz musimy się przygotować do swojej, bo stawka jest wysoka. W grę wchodzi zdobycie złota i nie możemy niczego pozostawiać przypadkowi, wyznaczyliśmy sobie jasny cel – musimy dominować, a dominacje osiągniemy poprzez zdobycie pasów mistrzowskich. Czyż to nie piękne? Każdy członek TBF trzymający swój złoty pas, każdy zasiada na swoim tronie. To nie bajka ze szczęśliwym zakończeniem, to wizja niedalekiej przyszłości, świetlanej przyszłości która nadejdzie już wkrótce. And That is COOL! Zanim jednak to nastąpi, przyjdzie nam zmierzyć się z niejakimi Grande Pajace del Mexico – LWO. Latynoski porządek świata – czy to nie brzmi śmiesznie? Porządek nacjonalistycznych faszystów w obcisłych piżamkach kryjących swoją twarz przed światem, uważających się za ludzi lepszych od innych bo narodzili się w kraju różniących się od innych skomercjalizowanych nacji jedynie tym, że można się tam nieźle opalić. Oh oh, ten egoizm, ta zadziorność – „Jesteśmy, los meksykanos z Meksykos, dumnos patriotos, jedzos dużo pasztetos żeby mocnos wygibasos i wysokos skaczos” – That’s NOT COOL! Tym właśnie się staliście, pośmiewiskiem. Patrzycie się właśnie na ucieleśnienia perfekcji, władzy i dominacji, grupę ludzi młodych i nie złomnych, dążących do osiągnięcia swoich celów wszelkimi dostępnymi środkami i wykorzystujących wszystkie swoje umiejętności. Nie potrzebujemy żadnych wyrzeczeń, dlatego śmiejemy się z was i mówię wam to prosto w oczy. Gdy wygramy walkę, całą kasę wydamy na alkohol, dziwki i zioło i urządzimy najhuczniejszą imprezę w całym mieście. Brzydzicie się komercji, a to właśnie ona daje władzę i siłę do działania, wystarczy spojrzeć na nas. Posłuże się swoim przykładem – Caribbean COOL Carlito, były mistrz TV, najchętniej oglądana osoba w całej telewizji, moja twarz widnieje na największych telemarkach i telebimach na świecie. Nie schodzimy z wielkich scen, chętnie pokazujemy swoje twarze, bo jesteśmy dumni z tego kim jesteśmy i z tego co ze sobą wnosimy do tego biznesu. Na Nowhere to Hide damy wam najbardziej surową lekcję życia o jakiej wam się nie śniło i zgotujemy wam cierpienie z piekła rodem, albo federacja poniesie ogromne straty. Dlaczego? Bo na szali jest coś więcej niż pasy Tag Teamowe. Nie, Carlito dokłada coś od siebie. Jeżeli nie uda nam się wygrać, Carlito opuszcza WCE. Długo nad tym myślałem i moja decyzja jest ostateczna i nieodwołalna. Na PPV dostaniecie najwspanialszych w historii mistrzów Tag Team w postaci Caribbean COOL’a Carlito i Awesome One’a The Miza, albo stracicie najzdolniejszego, najbardziej utalentowanego i najprzystojniejszego zawodnika federacji, co prędko doprowadzi do zmniejszenia ratingu i w rezultacie bankructwa WCE. Obiecuję jednak, że dam z siebie wszystko by podołać wyzwaniom jakie na mnie czekają i już wkrótce barki każdego z nas przyozdobi złoty pas. Because He is King Sheamus and He is The Celtic Warrior, he is The Miz and he is Awesome, he is Wade Barret, and he is going to take you to hell and back here, and because I am Caribbean COOL Carlito, and I spit to face of people who don’t wanna be COOL! Przygotujcie się więc na noc pełną niespodzianek które szykuje dla was Backcrackinator, Backstabbinator, Backtalkinator, From Puerto Rico, The Best of Colons and Hawaii Machismo,The Best Attracion of COOLlision, The Face of Wrestle COOL Enertainment, The One, The Only The Carribean COOL Carrrliiitooooo!!

And That is COOOOOOL!


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jeffhardy2.jpg

 

Co chcę od Twojego pasa? Nic, chcę tylko upokorzyć kolejnego idiotę, bo jak widzę kto tu nosi pasy to rzygać mnie się chcę, ale mam też inny cel niszczyć! Wiem kim jesteś zwykłym Irlandczykiem, Irlandia kraj do którego przeciętni ludzie jadą zarabiać, a kim Ty jesteś? W sumie mi to wisi. Ważne jest to, że po tym, jak Cię zniszczę to będę mistrzem. Tak najjakiś tam wrestler nie pojawia się na galach, Sheamus kogo Ty chcesz oszukać? Wmawiaj sobie co tam chcesz, ale ten urlop to nie nagroda tylko kara, myślisz, że kto chciałby Cię oglądać? Tak, Ty wszędzie jesteś talentem, a tak naprawdę nigdzie nie jesteś długo, a wiesz czemu? Bo stawiać na Ciebie to błąd, wielki błąd, więc nie wiem o czym rozmawiamy. Twój czas powoli przemija i w WCE, to nie WWE gdzie można siedzieć w ME bez niczego kilka lat, tu trzeba ciągłych zmian, a powiedz mi czy ja tego nie gwarantuję? Tylko, że u mnie działa to w ten sposób, że robię to tylko dla siebie, bo uważam, że tak wyjdzie mi na plus, a nie zrobię gorzej, ale tak, że wszyscy się bardziej ucieszą, jakie miałem korzyści z tego, że skakałem ze 1000m? Żadne! Jakie mam korzyści, że szybko wykonam twist of fate? WIELKIE! Tak samo będzie na pierwszym PPV, po małych problemach w WCE, więc miej się na wodzy Sheamus, bo możesz obudzić diabła. Nic nie osiągnąłem? Jestem wielokrotnym no #1 conteder'em do pasa continental i pasa hardcore czy masz coś jeszcze do powiedzenia? Byłem tu nawet mistrzem, więc stul dziób, bo co Ty możesz wiedzieć o prawdziwych osiągnięciach w WCE? Tyle co nic! Ty mi wyliczasz kogo pokonałeś? No to sam tego chciałeś w WCE mogę się poszczycić pokonaniem: AJ Styles'a x2, a na pierwszym ShowTime w historii walczyłem w ME! Evan'a Bourne'a i wielu, wielu innych, ale nie będę tu siedział tak jak Ty i wyliczał jak dzieciak w przedszkolu, ja zjadłem tyle, a jutro zjem tyle. Sheamus powiedz mi gdzie będzie Twoja siła, kiedy będę Cię dwa razy przypinał? To Cię tylko spowalnia, a wiec, że ja każdy Twój błąd wykorzystam, a wtedy nie będzie z Tobą dobrze. Spotykał mnie ból już wiele razy, ale od czego są leki przeciwbólowe? Od pomagania ludziom, więc dla mnie ból nie jest straszny i uwierz mi Ciebie spotka większy, a wtedy będziesz wiedział, że zadarłeś z niewłaściwą osobą. Wrestler? Bierze i to dużo sam bierzesz przed walką. Pokłon Tobie? Nigdy! Za nic! Nie klękam przed byle ścierwem... Hardy is new TV champion! Another Me... Another Me...

  • Posty:  254
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

aeroboy.jpg

[Kamerzysta spotyka AeroBoy'a siedzącego samotnie w kącie siłowni]

A to ty. Chcesz abym coś powiedział ? Mam dziś taki dobry dzień... Już po CL #2 ! Zmiażdżyłem Kofiego i świetnie się z tym czuję. Nikt nie stawiał na mnie bo jestem "świeżakiem", młodym niedoświadczonym lwem ale ten lew może pokazać pazur w każdej chwili. Ten lew może być także zabójczy i niespodziewanie szybki. Tak Kofi nie przypuszczał, że mogę być tak niebezpieczny. Nie myślał także o tym, iż ktoś może być szybszy i zwinniejszy od niego. Zlekceważył mnie i za to spotkała go kara. Cóż Kofi spadasz w dół we hierarchii. Tak jak to już mówiłem pakuj się póki czas. Nikt już tu na ciebie nie liczy. Jesteś nikim ... zerem !!! Mam też sprawę do GM CL. Mick widzisz pokonałem Kofiego ! Pokonałem byłego mistrza. Zamiotłem nim ring a ty dalej boisz się wystawić mnie do walki o pas !!! Boisz się, że mały meksykanin może pokonać twoje "wielkie" amerykańskie gwiazdeczki. Udowodniłem tobie i całemu WCE, że

mogę i potrafię walczyć z doświadczonymi i dużo lepszymi zawodnikami. To dlaczego do cholery nie mogę zawalczyć o pas ? Ba nawet o NR. 1 CONTENDER do pasu TV. Nie wiem czy nie chcesz dostrzec mojego talentu czy po prostu masz mnie głęboko w dupie. Ale ja nie poprzestanę. Będę walczył abyś ty przejrzał na oczy. Nie zasłaniaj się także moim wiekiem. Jestem na tyle silny aby skopać te marne amerykańskie dupy. Na tyle silny aby zawalczyć o pas IC. Mick wiedz, że jestem już gotowy i chce zawalczyć na WCE PPV - Nowhere to Hide 2011 !

I gówno mnie obchodzą twoje wymówki. AeroBoy musi znaleźć się w karcie na PPV.

[Aero podchodzi do sklepiku przy siłowni. Kupuje butelkę wody, podciąga maskę i nabiera dużego łyka napoju]

Tfuu jaka ohyda. Tu wszystko jest przesiąknięte Ameryką. Gdziekolwiek się nie obejrzysz to wszystko żyje rytmem ameryki.Zero spokoju i porządku. Dobrze, że w WCE jest stajnia która nazywa się LWO. Grupa która trzęsie tą budą i stawia wszystko do pionu. Zauważyliście już jak dominujemy ? Ja wygrałem swoją walkę i spuściłem łomot Kofiemu, Mistico&Wagner również pokazali jak jesteśmy silni. Alberto po raz kolejny dominuje i wszystko jest tak jak należy. LWO zapamiętajcie tą nazwę bo być może za niedługo będziecie błagać nas abyśmy dali wam spokój. A wiecie dzięki czemu zawdzięczamy taką siłę ? To wszystko dzięki zgraniu, jeden za wszystkich-wszyscy za jednego, jeden uzupełnia drugiego, każdy widzi w każdym brata. To dzięki naszej silne możemy tu przetrwać i zaprowadzić Nowy Porządek Świata. Latynoski porządek. Wielu uważa nas za pajacy i dziwaków poprzebieranych w maskach. Ale nie zdziwcie się gdy będziecie błagać nas abyśmy przestali. Już niedługo to my tu będziemy stanowić Alfę&Omegę. Niedługo nauczymy was co to pokora i porządek. Tak Carlito śmiej się póki możesz. Tylko nie popłacz się jak będziesz później NOT COOL!

Ostatnia sprawa to niejaki J-T-G. Człowiek który ma ryj jak koński klocek. Nie wiem skąd cie wytrzasnęli i lepiej abym nie wiedział. Nie masz tu co szukać. Brak ci jakichkolwiek umiejętności. Nie pokazujesz nic co może stanowić o twojej sile. Nie zasługujesz też na walkę o #1 contendera do pasa TV. Już niedługo poczujesz nowy porządek.

Viva Lucha Libre!! Viva LWO!! Viva Mexico Cabrones!!

de pronto usted sabrá que todo lo que dije era cierto ...

[AeroBoy odchodzi zadowolony a kamerzysta przestaje nagrywać]

alexisy.png

 

 


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

490cmpunk.png

[CM Punk siedzi w swoim domu. Kończy rozmawiać przez telefon i zaczyna mówić.]

Well, well, well. A więc to tak poczyna sobie zarząd WCE. Od dzisiaj każdy kto chce być w Main Eventach, każdy kto będzie chciał walczyć o najwyższe stawki, każdy kto będzie chciał zrobić coś zapamiętanego będzie musiał dać trochę kasy każdemu z członków zarządu i pocałować ich po kolei w dupę. Gwarantuję wam że takie działania przyniosą skutek bo chyba nikt z was bezmózgi nie wierzy w to że teoria z wykazaniem się jakiegokolwiek zawodnika w celu umieszczenia go w karcie na PPV nie jest prawdziwa. Najepsze jest jednak to że ci młodzi, czasem nawet ci zdawać by się mogło doświadczeni zawodnicy idą na takie układy. Ciekaw jestem kto w tej federacji jest w tym najlepszy. Być może do naszej…Mojej ! walki o pas International zostanie dodany John Cena! Ruszajcie się rządzący WCE, ponowne zatrudnienie Ceny i dodanie go do walki o pas w swoim debiucie ! Mało tego, Cena wygra ten pas w swoim debiucie! Pomyślcie tylko, przecież jego mali fani posrają się ze szczęścia ! WCE spójrzcie na tą wizję, kasa lecąca z rąk tych małych zagubionych dzieci którzy czym prędzej chcą kupić koszulkę najlepszego wrestlera na świecie. Ale wiecie, mimo wszystko Cena nie jest najlepszy w podlizywaniu się rządzącym. Jest w tej federacji jeden człowiek który zajmuje w tej kategorii pierwsze miejsce i wątpie by znalazł się ktoś lepszy od niego w tej profesji. A jest nim nie kto inny jak Alberto Del Riooooo!! Ale przecież wy chyba już o tym wiecie ! Moim zdaniem WCE powinno wprowadzić nowy pas na cześć Del Rio pod nazwą Mistrz LizoDup. Oczywiście Alberto byłby dożywotnim posiadaczem tego pasa. Wiecie dlaczego o tym mówie? Zapewne nie, bo każdy słuchający mnie idiota płacze teraz bo obrażam ich superhero. Łatwo domyślić się dlaczego stawiam takie oskarżenia Del Rio. Dlaczego znajduję się w walce o pas International? Nie lada osiągnięcie prawda? Ale jak Del Rio tego dokonał? Nie była to droga trudna taka jak moja. Ja wywalczyłem to miejsce i od początku mojego pobytu w WCE na nie zasługiwałem. Nie ma nikogo innego któremu należałby się ten pas tak bardzo jak mi! Aczkolwiek Del Rio poszedł na łatwiznę i swoje układe czyli zrobił to co robi zawsze. Pokonał Cene ale czy było to spowodowane tym że jest lepszy od niego? Wspomnijmy to że Cena po przegranej odszedł a jak myślicie dlaczego? Bo Del Rio zajął miejsce przydupaska zarządu WCE. Cena wiedział że tutaj już nic nie wskóra więc wrócił na stare śmieci do swoich dzieciaczków. Zauważmy fakt że każdy z moich przeciwników pokonał jednego rywala. Natomiast CM Punk poradził sobie z trzema. Oczywiście żaden z nieudaczników nie potrafi tego docenić. Tak samo można wytłumaczyć i uzasadnić wygraną Del Rio na poprzednim Collision. I do wiadomości Alberto ja nie usprawiedliwiam w ten sposób swojej przegranej bo faktem jest że przegrałem z systemem podlizywania się i odniosłem porażkę. Ale to już nie ma znaczenia. To jest przeszłość a ja żyję tylko i wyłącznie przyszłością i przeznaczeniem. Wielkimi krokami zbliża się gala PPV Nowhere to Hide. Nie znam jeszcze jednego rywala z którym przyjdzie mi się zmierzyć ale jakoś mnie to nie martwi. Zapewne będzie to ktoś pokroju Del Rio tylko taki Junior w tym co robi. Odpadnie pierwszy i nie ma co marzyć o zdobyciu pasa. Interesujące jest jednak to że ktoś taki jak Wade Barrett będzie mierzył się z aktualnym mistrzem i Edgem o główny pas WCE. Jak to możliwe że w tej walce jest Wade Barret którego pokonałem na pierwszym Collision? Przecież są to fakty które jednoznacznie wskazują na to że w WCE panuje konspiracja ! Zaraz zaraz a może sposobem na walkę o główny pas jest pokonanie Carlito bo chyba jest to jedyna rzecz której dokonał wielmożny Wade Barrett. Jeśli tak to apeluję do skorumpowanego zarządu tej federacji aby to właśnie Carlito został dodany do mojej walki o pas International. Pokonam go i dostanę awans do Main Eventu. Wiem że ci zasrani biurowcy którzy biorą kase za moje show rozważą tą opcję. Alberto, gdzieś mi zniknąłeś ale pamiętaj że ja zawsze i wszędzie będę czekał na ciebie. Wszystko to jest prawdą, bo powiedział to Straight Edge Warrior!

[CM Punk z uśmiechem znika z obrazu kamery.]

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

uzytefajne.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Rio w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio kieruje się w stronę kamery z plakatem Nowhere to Hide w ręce i zaczyna mówić:

 

My Name is Albertoooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeel Rioooooooooo! But you already know that … Tak, znowu w rękach mam plakat. Plakat który pokazuje to, że zwycięzca Scramble Matchu jest już przesądzony. Na pewno nie będzie tak jak wygaduje to mój odwieczny rywal, którego pokonałem już raz na Collision - CM Punk! Mówisz, ze kiedy ktoś widzi ten plakat to nie chce przyjść na PPV? Otóż jest zupełnie inaczej! Myslisz, że czemu ja jestem na plakacie a nie ty? Bo to we mnie pokładane są wielkie nadzieje, to ja będę gwiazdą tej walki i to ja opuszczę ring z pasem mistrzowskim! To ciebie nie ma na plakacie, bo to ty odstraszasz ludzi, swoim wyglądem, swoimi przekonaniami i swoim brakiem talentu! Skoro jestem tylko osobą, którą szybko pokonasz to powiedz mi czemu odklepałeś na Collision! I nie pierdziel, że nie walczyłeś tam na serio, bo za takie słowa powinieneś być wyrzucony z federacji! Jak można się do walki nie przyłożyć?! Do tak ważnej walki! Udowodniłem Ci jakim rezultatem skończy się walka na PPV, Rocka już nie ma w tej walce za to jest jedno wolne miejsce. I ty mówisz, ze nie jesteś w tej walce przez przypadek, łut szczęścia?! Proszę Cię, Wade Barrett mógł zniszczyć Cię w każdym momencie, ale on wolał awansować gdzieś wyżej. I ty się jeszcze chwalisz taką wygraną? Przez to, że jedyny człowiek, który mógł Ci w tej walce zagrozić zwyczajnie wyszedł z ringu. Co ja mówię, mógł Ci zagrozić? On zmiótł by Cię z powierzchni ziemi, jemu się nie chciało tego zrobić, za to ja na Collision już raz to zrobiłem! Zrobię to jeszcze raz na NtH! Może ta wygrana na Collision nie daje mi większej przewagi, zwyczajnie pokazałem, że jestem lepszy i teraz na PPV dobiję pieczątkę do mojego sukcesu. Ty przypisujesz sobie wyeliminowanie Rocka? Człowieku, twoje ciosy miały połamać mu rękę? Uszkodziły go? Ja w życiu do czegoś takiego nie posunąłbym się, aby przywłaszczać sobie czyjeś dzieło. Moje lamborghini przejechało po ręce Rocka uwięzionej w krześle! Ty nie miałeś z tym nic wspólnego, więc proszę zamknij się już nieudaczniku, bo gadasz wielkie głupoty i znowu wymyślasz sobie historię, że to oczywiście ty wspaniałym stylu wygrałeś półfinał turnieju, że to ty wyeliminowałeś Rocka! Oj twoje słowa będą bardzo bolały w ostatecznym rozrachunku kiedy spotkamy się na następnej gali! Taka jest prawda, jesteś zwykłym kłamcą, który od czasu kiedy jest w WCE jest cieniem samego siebie! Nie masz sukcesów, nie możesz się szczycić swoim streak’iem, który jest beznadziejny, nie masz podstaw do przechwałek dlatego przywłaszczasz sobie m.in. moje czyny! Haniebne! Ale co to dla ciebie, zaraz wysłuchasz mnie, wyślesz się do swojej bajecznej krainy gdzie w myślach pewnie mnie pobijesz. Oj powyżywaj się na mnie w myślach, bo na ringu nie będziesz miał do tego okazji! To ja jestem w tej walce po to by stać się jej gwiazdą, po to by ludzie kupili na tę galę bilety i po to aby mój wielki triumf zdominował całą galę! Jedyne z czym mogę się z tobą zgodzić to to, że Ryder czy Booker oraz osoba której jeszcze nie znamy nie ma jak mi zagrozić! Pewnie dodadzą do tej walki jakiegoś cieniasa, który będzie myślał, że wejdzie i wyjdzie z pasem. Oj nie, każdego z was czeka mocna lekcja, a twoja kraina snu pojawi Ci się przed oczami kiedy drugi raz w historii odklepiesz po Cross Armbreaker’ze! Ale zapomniałem, przecież to wielki „Straigh Edge Warrior” powiedział, więc tak musi się stać. Wiem, że w głowie masz ostro narąbane, ale wybacz, że w twoje słowa nie będę wierzył, bo pleciesz same głupoty! Ja w przeciwieństwie do ciebie mogę być pewny, że największa gwiazda tej walki wejdzie jako ostatnia, tylko po to aby przetrzepać wam wasze candy ass’y i po to by odliczyć kogoś na sekundy przed zakończeniem walki! Wtedy zobaczycie kto jest najlepszy, zobaczycie kto miał rację w swoich wypowiedziach! I to różni Cię od reszty ludzi, oni rozumieją swoje błędy, ty widzisz tylko siebie, swój świat i swój brak dokonań, ale nawet tym się chwalisz. Czekam już na naszą wojnę na PPV, bo raz Cie pokonałem, ty nadal gadasz głupoty, dlatego jeszcze raz nakopie Ci do tyłka Submission Machine - Albertoooooooooooooooo Deeeeeeeeeeel Riiiiiiiiiiiiioooooooooooooo!

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.

 

 

 

Odpowiedź na poprzedni post Hunico, miałem go napisanego ale net był słaby bardzo i nie miałem jak wysłać.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  277
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

774themiz.png

 

Well, Well, Well minęło dużo czasu odkąd ostatnim razem The Miz do was przemawiał. Tęskniliście? Ja też nie ... ale taka praca, najlepsi ludzie w tym biznesie muszą nieustannie obcować z gorszymi od siebie, pasożytami i pijawkami społecznymi żerującymi na cudzych autorytetach. Takimi ludźmi jesteście wy, wszyscy siedzący przed telewizorami oraz te meksykańskie pokraki LWO. A zaszczyt eksterminacji tych pasożytów przypadł reprezentantom "świetlanej przyszłości" tej federacji - mi - niesamowitemu Mizowi oraz mojemu przyjacielowi - Caribbean COOL'owi Carlito. But it doesn't matter! Ważne jest to, czego już wkrótce dokonamy, ukażemy wyższość nas, Amerykanów i Portorykańczyków nad cwaniaczkami zakładającymi maski i udającymi Zorro. Oni myślą że jak pokażą się raz komuś na oczy i wykonają te swoje La Salta to zdobędą cały świat. Otóż nie drogie panie. Wy jesteście tylko wyrzutkami z ulic którzy przyszli do WCE sprzątać szatnie ale szukali właśnie takich pedałków do Joobowania to wzięli was. I teraz dali was do walki byśmy my Najlepszy Tag Team skopali wam te meksykańskie tyłki i unieśli jako pierwsi reaktywowane pasy Tag Team. Ale przejdźmy do rzeczy. W czasie karnawału każdy z nas lubi zakładać kolorowe stroje, ubiera się jak pajac, robi z siebie pośmiewisko dla zabawy. Nie wiem jednak jaką korzyść wy czerpiecie z robienia z siebie idiotów 24/h na dobę i 7 dni w tygodniu. Normalni ludzi nie ubierają się jak kolorowa kukła, piniata, pisrata czy jak wy to tam nazywacie, a na pewno już nie zakładają jakiegoś klubu wielbicieli obcisłych piżamek. Bo właśnie tym dla nas jesteście. Bandą psycholi z przedziwnymi fetyszami wyglądających jak wychudzone choinki bożonarodzeniowe. Nie bójcie się jednak przyjaciele, z Carlito dopilnujemy, żebyście po naszej walce trafili na jakiegoś dobrego psychiatrę. Hmmm, chociaż nie po tym co z wami zrobimy bardziej potrzebny wam będzie ortopeda i chirurg plastyczny. Przyjmijcie do wiadomości że kwestia dni jest gdy władzę przejmie The Bright Future. W naszej walce liczyć będę się tylko ja i Carlito. I żaden zamaskowany pajac nie ma szans z dwoma największymi gwiazdami w WCE! Na ostatniej gali fuksem pokonaliście dziadków ale tylko dlatego że byli oni tak zmęczeni że już nie mieli siły nawet zrobić kroku. Ale już w pojedynku z dwoma gwiazdami przyszłego pokolenia nie macie szans. Wgnieciemy te wasze maski w ring. Ale jeszcze przedtem pozbawimy was ich. Upokorzymy was do końca. Będziecie przeklinać ten dzień kiedy stanęliście z nami w ringu. I będziecie przez całe życie płakać u psychiatry jak to ten zły Miz i jeszcze gorszy Carlito zrujnowali wasze życie. Zaraz pewnie posypią się gromy że już tak mówiłem i przegrałem. Ale dla mnie morrison to nie był przeciwnik. Walka z nim to tylko była rozgrzewka przed zdobyciem pasów. Dla mnie liczy się tylko The Bright future oraz więź łącząca nas wszystkich. My jesteśmy przyszłością wrestlingu. W jednym słowie ta stajnia jest Awesome. Ale moi przeciwnicy już nie są awesome. Oni ze sobą w ogóle nie współgrają. Każdy leci na pałę aby być w centrum. Nie ważne czy to on kogoś biję czy on dostaję. Te całe LWO cieszy się jeśli ktoś zwróci na nich uwagę. Ale jedynymi gwiazdami w tym pojedynku będziemy My! Najwspanialszy Tag Team na świecie. Tamci będą zbierać swoje szczątki przez jeszcze długi czas a my będziemy cieszyć się z pasów. I będziemy najdłużej panującym tag teamem w całym wrestlingu. Żadne NWO, wolfpack oraz inne miernoty nie będą nam mogły nic zrobić. Dla nich pasy to całe życie dla nas codzienność. Bo my jesteśmy Prawdziwymi gwiazdami. A potwierdza to że całe TBF mają walki o pas. Każdy bez wyjątku. Po tym PPV The Bright Future udowodni ze jest jedyną dominującą stajnią. I każdy powinien się liczyć z nami. Żaden edge, del rio oraz nawet taki shelton któremu skopaliśmy tyłek nie będzie mógł nam nic zrobić. Bo moc tkwi w jedności. A ta stajnia to jedność. Tylko w niej są prawdziwe gwiazdy. A w tym LWO? Nikt! Są to marni ludzie z ulicy którzy nic nie potrafią. A wiecie czemu to mówię?

 

 

Beacause I'm The Miz..... And I'm Awesomeeeeeeeeeeeeeeeeeeee

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

uzytefajne.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Rio w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio kieruje się w stronę kamery z plakatem Nowhere to Hide w ręce i zaczyna mówić:

 

My Name is Albertoooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeel Rioooooooooo! But you already know that … CM Punk, bez owijania w bawełnę można powiedzieć, ze jest to największa zakała tej federacji. Co ty gadasz o John’ie Cena’ie? On nawet jeszcze nie jest zakontraktowany a po za tym czy sądzisz, ze wroci, aby znowu musieć robic sobie ponad miesięczna przerwę? Dwa razy odesłałem go na takie przerwy i wiem, ze teraz boi się mnie i nie zrobi kolejnego takiego samego błędu, nie będzie szukał olejnej przerwy nawet gdyby zarząd pchal go do tej walki! Ty będziesz czul taki sam lęk kiedy już skończę z tobą drugi raz. Tobie też będzie potrzebna intensywna pomoc medyczna, bo to co zrobi z tobą Alberto Del Rio teraz nie mieści Ci się w tym twoim malym mózgu. Naprawde sadzisz, ze taki pas LizoDup jak to nazwałeś pasowalby do mnie? Powiem Ci tak, ja nikomu za swój sukces nie musze płacić łapówek a mógłbym to robic, bo pieniądze mam! Nie musze mieć poparcia tych pasożytów na widowni i nie musze mieć gadżetów na które oni powydają wielkie pieniądze, ja na swój sukces pracuję i tylko dzięki walce, mojemu talentowi i celowi jaki sobie postawiłem jestem taką wielka gwiazdą! Może dla ciebie stworzono by jakiś pas, może wreszcie miałbyś jakiś realny powód do przechwałek, nie musiałbyś już ich wymyślać. I kolejny powód, dlaczego nie jesteś godzien by stawać w tym samym ringu co mi. Powiedziałeś, że ja miałem łatwą drogę do pasa a ty nie. Nie no proszę, dajcie mi tu jakiegoś przeciwnika, który nie będzie wymyślał bajek na dobranoc, bo ten gość to jakaś pomyłka! Tobie rywal wyszedł z ringu, bo wolał pas WCE, ja drugi raz wyeliminowałem Cenę, ja go pokonałem i to mi należy się ten pas za to, ze na Collision jeszcze nie znaleźli na mnie mocnych. Ani ty, ani Rock nie okazaliście się godnymi rywalami dla mnie, pokonałem was i zrobię to jeszcze raz, bo takie jest moje destiny! Wbij to sobie do głowy, bo nie mam zamiaru robić tego co ty i powtarzać się po 100 razy na wypowiedź, ani nie mam zamiaru atakować zarządu ani Johna Ceny, który obecnie nawet nie jest w federacji, najwidoczniej to ważne tylko dla siebie, bo już szukasz wymówek co będziesz mógł powiedzieć jak przegrasz! Ja jestem przydupasem zarządu? Proszę nie ośmieszaj się. Jestes zazdrosny o ten plakat, o to, że WCE wreszcie dostrzegło mój wielki talent i to, że oni już wiedzą i wiedzieli przed walką, że to ja będę najlepszy i, ze to ja wygram to nie moja wina. Zarząd po prostu widzi, że jakiś czterech nieudaczników nie może mi zagrozić, dlatego rozgłaszają tę galę ze mna w roli głównej bo wiedza, ze zdominuję tę galę. Ty wszędzie widzisz spisek, Barretta może i pokonałeś ale walka walce nierówna, teraz nie jesteś już Punk’iem nawet sprzed miesiąca, bo wtedy muszę przyznać, że twoja walka z Barrettem nie jest zła, ale potem on pokazał Ci, że jesteś zwykłym frajerem i żebyś sobie walczył o ten pas! Ja jestem skazany na głowny pas, ale obecnie to International Championship jest dla mnie najważniejszy! Nie przeszkodzi mi w zdobyciu go żaden z was! Zdecydowanie chciałbym aby w tej walce występował AeroBoy! Ten chłopak ma talent, jest członkiem LWO i wiem, że w tej walce moglibyśmy stworzyć coś ciekawego. Życzę mu wejścia do tej walki i wtedy będziemy mogli pokazać, że LWO i Lucha Libre to potężne siły w tej federacji! Nie mam zamiaru odpuszczać, ale mam nadzieje ze dla was słuchanie tego wariata jest tak samo trudne jak dla mnie. Carlito w tej walce to by było coś, ale mówiłem już Ci, że to, że wygrałeś z kimś to nie czyni z ciebie jakiegoś Boga! Udało Ci się wygrać, ale ty lepiej nie gadaj tu, że jesteś bardzo skrzywdzony, bo tak nie jest. Spójrz na swój streak, spójrz na to co zdarzyło się na ostatnim Collision, a nie będziesz tu gadał, ze mógłbyś być WCE Undisputed Champion’em, bo tak nie jest! Nie zdobędziesz nawet pasa International, a ty mówisz, ze jesteś godny głównego pasa? Zapamiętaj, że to PPV to moment spełnienia mojego przeznaczenia i moment triumfu Submission Machine’a – Albertoooooooooooooooo Deeeeeeeeeeeeeel Riiiiiiiiiiiiiiiiiiiooooooooooooooooooooooooo!

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.

 

Odpowiadam na drugi post Hunico ;)

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
×
×
  • Dodaj nową pozycję...