Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Collision Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AJ_Styles_by_M2K_82.png

Wita was największa gwiazda WCE w historii ! Jest nią AJ Styles !

Witajcie zwodnicy WCE. Wiecie, kiedy siedziałem sobie w domu myślałem czemu się tak zachowuje ? Wiecie dlaczego ? No właśnie nikt niewie dlaczego ! Ja wam powiem ponieważ straciłem chęć bycia face ! Dalej szanuję moich fanów lecz zawodników już nie ! No może kilku tak ale reszta mnie nie obchodzi ! Jestem jedyny w swoim rodzaju, nikt nie może mi się równać. Wszyscy jesteście gorsi niż ja ! Możecie uważać jak tam chcecie ale ja i tak wiem swoje ! Już za 4 dni zmierzę się w starciu tag teamów i to właśnie wtedy wszyscy przekonają się jaki jestem wspaniały ! Ja i Randy zmieciemy Jeffa i Undertakera w proch. Jeżeli wo gule zobaczymy Jeffa bo może być tak że Jeff znowu pójdzie się naćpać i wyjdzie na galę na haju, tak jak to zrobił w TNA ! Jeff mam dla ciebie komunikat nie wiem co sobie tam uważasz ale ja wiem swoje że już w środę znikniesz na zawsze z WCE ! Twój kolega na motorku też zniknie ale dla niego przygotowałem coś fajnego. Wiesz przez tyle lat walczysz, nie przyszło ci do głowy aby dać sobie spokój ? Jeżeli tak to weź lepiej przestań bo po Collision ty i motor będą wyglądać inaczej ! Nie wierzysz ? Tuż po gali kiedy będziesz leżał nieprzytomny zniszczę ci twój motor i od razu tobie załatwię emeryturę ! Zobaczysz już w środę! Rock myślisz że boję się z tobą stanąć do walki ? Nie bądź śmieszny, powiedz tylko kiedy i gdzie udowodnię ci że wcale nie jestem małą osóbką ! Czym ty się szczycisz ? Swoją gadką która jest beznadziejna. Myślisz że pokonasz Del Rio i CM Punka no widzisz bardzo się mylisz. Nie wiem dlaczego mówisz abym się nauczył respektu do innego człowieka. Wiesz co Rock coś ci powiem ja posiadam respekt do wszystkich osób w tej federacji ale nie do ciebie ! Powiem to wszystkim tutaj na głos Rock jesteś najgorszą w historii gwiazdą WWE, WCE ! Nic nigdy nie osiągnąłeś ani nie osiągniesz zrozum to nareszcie ! Popatrz tylko na mnie !!!!!! Nie to co ty. Przyjrzyj się mi i powiedz co widzisz ? Bo ja widzę wspaniałego zawodnika który ma wielką przyszłość a kiedy spojrzę na ciebie to widzę jakiegoś jobbera który będzie tylko zapychał tygodniówki ! Co ty na to Rock ? Przekonajmy się jaki jesteś silny i zmierzmy się.Jeżeli ci to pasuje to powiedz i od razu wybierz zasady walki oraz kiedy ! AJ będzie na ciebie czekał a kiedy będziesz miał 80 lat wspomnisz jeszcze o mnie ! AJ powie teraz coś do wszystkich, Jestem największą gwiazdą tej federacji rozumiecie?



 

 

 

Edit:Fanx3: Nie wiem jak mamy do ciebie mówić. PO CO PISZESZ DO ROCKA?! NIE PSIZ DO MILIONA OSÓB NA RAZ, Z KTÓRYMI NIE MASZ NAJMNIEJSZEGO ZWIĄZKU!!!

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 

  • Odpowiedzi 581
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    44

  • Clown.

    34

  • T0meq

    33

  • Mr. Underson

    28

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

uzytefajne.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Rio w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio włącza telewizję, kieruje się w stronę kamery i zaczyna mówić:

 

My Name is Albertoooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeel Rioooooooooo! But you already know that … No więc The Rock, bo tak się chyba nazywasz nie? Dobra, Dwayne, nie będę owijał w bawełnę, że nie podoba mi się to co obecnie wyprawiasz w WCE. Nie chodzi mi nawet o to, ze obrażasz mnie, w ogóle nie chodzi o mnie. Zadam Ci jedno proste pytanie – czy ty w ogóle zamierzasz wyjść na ring na Collision i na PPV? Mi wydaje się, że nie masz takiego zamiaru, bo najwidoczniej bardzo miło feuduje Ci się z … AJ Stylesem? Nie ujmując mu, po co tracisz czas na kogoś takiego? Jesteś zwykłym idiotą, masz przeciwko sobie największe wyzwanie w życiu, ale skoro chcesz to skupiaj się na Styles’ie. Może w ogóle poproś władze, abyś miał walkę z nim, ja stocze Singles Match z Punkiem, rozwalę go i nie będę musial kopac Ci tyłka. Lepiej się zdecyduj, bo ja czekac długo nie będę, tylko przystapie do ataku bo w odróżnieniu od ciebie chce naszej walki jako Triple Threat Match, aby pokonać was i wypracować sobie cenną przewagę w głowie. Nadałem sobie przydomek „Submission Machine”, co po długim okresie wreszcie udało Ci się zrozumieć. Najwidoczniej wcześniej bardziej skupiałeś się na AJ’u. Słusznie zauważyłeś, dźwignię mam jedną, jest to Cross Armbreaker, można dodać jeszcze dźwignię na nogę, ale do czego zmierzam. Śmiejesz się ze mnie, że nadałem sobie taki przydomek i mam taki mały arsenał submissionów, ale ja odpowiem Ci inaczej – Zobacz ile osób po tym właśnie jednym finisher’ze odklepywało! 2 razy John Cena, a już niedługo 2 razy The Rock! Oczywiście nie musisz to być ty, ale możesz być pewny, ze w którejś walce ta dźwignia zawiśnie na twojej ręce i będziesz błagał o wybaczenie za swoje słowa! Wtedy przekonasz się, że nie miałeś racji i że potencjalnie skreślany – Submission Machine pokonał Cię! Nie potrzebuję pieniędzy do tego, aby ktoś odklepał, do tego mam siłę i właśnie swoje finishery, aby niszczyć takie wyrzutki społeczeństwa jak ty, podajace się za wielkie gwiazdy! W wygrażaniu jesteś przeciętny, umiesz jedynie głośno wykrzykiwać swoje powiedzonka i reklamować swoje koszulki i inne gadżety aby Ci naiwni ludzie kupowali je za wielkie pieniądze. Mi nie potrzeba koszulek, nie potrzeba mi figurek, nie potrzeba mi tych głupich pasożytów, aby wiedzieć, że jestem najlepszy w tym biznesie i potrafie zniszczyć takie osoby jak The Krok pfuuu … Rock i CM Punk. Przedsmak tego dostaniecie na Collision kiedy za wszelka cenę udowodnię wam, ze nie wiecie o mnie wszystkiego, że mylicie się co do mnie, bo jestem teraz w swoim najlepszym wieku i nikt nie przeszkodzi mi w obecnej formie w zdobyciu pasa. Możesz mówić co chcesz, ale i tak na Collision Rock, Punk, Ryder i Booker T zobaczą z kim przyjdzie im się spotkać na PPV. O kims takim jak ty Rock wiem wszystko, jesteś może tą nędzną gwiazdą, ale w tym biznesie osiagnąłes wszystko i … pokazałeś wszystko. Wiemy wszyscy co potrafisz, umiesz machać rękami i ŁOKIEĆ! ŁOKIEĆ! O nie, ale akcja! Proszę Cie, ciebie bardziej musi boleć uderzanie tymi stworzonymi z koksu mięśniami o rywala, niż twoich przeciwników. Jesteś taki przewidywalny, że nawet Punk w tej walce zleje Cię jak jakiegoś little chichuauę, bo zarówno w naszym 3 osobowym Matchu jak i w 5 osobowym starciu jesteś najsłabszym ogniwem, zapchaj dziurą. Może i inni jakoś wyróżniają się, coś umieją pokazać, ale ty jesteś zwykłą kłodą, która nie ma najmniejszych szans na wygranie walki i tylko stara się przeszkodzić innym udawajac, ze nadal jest się w formie. O nie stary, już na Our World Cena i Sheamus pokazali Ci gdzie jest twoje miejsce, teraz andszeł czas na to bym ja wykopał Cię jeszcze niżej i mam na to, aż dwie szansę! Na Collision wygrana się nie liczy, liczy się to jakie obrażenia w niej odniesiesz. To co bedzies zmiał w glowie po tej walce. Ty i CM Punk jesteście już z góry na straconej pozycji, potem pozostaje mi was tylko dobijać, aż nadejdzie moment kiedy zdobędę pas. Dla Submission Machine’a – Alberto Del Rio zanoszą się piękne wrażenia i cieszę się, że ich początkiem będzie skopanie takiej dupy jak zadek Rocka, a uwieńczeniem zdobycie pasa International!

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2yorf2w.jpg

( Kamerzysta przechodzi się po budynku WCE szukając kogoś z kim mógłby przeprowadzić wywiad. Zniechęcony kieruje się w strunę parkingu, gdy w końcu zauważył Caribbean COOL'a Carlito wychodzącego z bufetu ze swoją dziewczyną. Kamerzysta zmierza w ich kierunku i prosi Carlito o wypowiedź. Ten zgadza się, czeka aż kamerzysta odpali sprzęt, po czym mówi : )

- Która jest godzina? Nie ważne, ważne że nadeszła pora by miliony fanów na całym świecie wysłuchało, co Caribbean COOL Carlito ma do powiedzenia. Cóż mógłbym powiedzieć tobie Wade, który to z zazdrością patrzysz się w telewizor razem ze wszystkimi moimi fanami na mnie – Caribbean COOL’a Carlito – największą gwiazdę w WCE, najlepszego, najprzystojniejszego i najbardziej utalentowanego zawodnika tej federacji, jak również najbardziej rozpoznawalnego człowieka w całej historii rozrywki sportowej oraz na moją Torrie, najpiękniejszą kobietę na całym świecie. I czy tego chcecie czy nie, wszyscy razem i każdy z was osobno wie, że właśnie patrzycie na przyszłego niekwestionowanego mistrza WCE. And That is COOL! Spójrzcie po prostu na moje ciało, pas mistrzowski wprost idealnie komponuje się z moim ciałem. Dla tego właśnie zostałem stworzony, ja jestem jednym z tych ludzi przeznaczonych do wyższych celów, by dominować i dawać przykład innym, mądrym ludziom którzy w przyszłości będą szli moimi śladami i osiągną sukces. Ty Wade, jednak postanowiłeś wyrzec się wszystkich oznak inteligencji i stanąć na mojej drodze działając na pohybel sobie i własnemu bezpieczeństwu. Ciekaw jestem Wade, czy pomyślałeś, co mogłoby się stać, gdybyś nie wtrącał się miedzy wódkę a zakąskę i po prostu pozwolił mi wyciągnąć rękę po to co mi się prawnie należy – The Ultimate Prize of WCE, a co dla ciebie jest nieosiągalne i pozostaje jedynie w sferze marzeń. Moglibyśmy zdziałać tak wiele, ty u boku największego w historii WCE Championa, wprowadzilibyśmy nowy reżim w całej rozrywce sportowej, całe TBF przeżywałoby chwile tryumfu a wszyscy leżeliby u naszych stóp. Ty jednak wolisz być tym pseudo cwaniakiem myślącym że jest w stanie przechytrzyć los, że do ringu zstąpi jakaś niewyobrażalna Boska moc która pozwoli Ci pokonać najlepszego, najzdolniejszego, najbardziej utalentowanego i rozpoznawalnego, przyszłego WCE Undisputed Championa Caribbean COOL’a Carlito. That’s NOT COOL! Już wkrótce przekonasz się o czym mówię i padniesz na kolana razem z tymi wszystkimi szarymi ludźmi i uznasz nowego, największego mistrza w historii WCE. I mimo że twoje słowa owiane są obłudą, to co do jednego muszę Ci przyznać rację. Wewnątrz tego wspaniałego ciała Carlito, kryje się wiele osobowości, które dają o sobie znać w różnych sytuacjach. Czasem Carlito staje się szarmanckim kobieciarzem, czasem jest po prostu największą gwiazdą światowego show biznesu, a gdy bierze do ręki mikrofon staje się charyzmatycznym Caribbean COOL’em. Dlatego czasem czuję, jakby moja twarz stawała się maską, pod którą kryje się wiele tajemnic. Jednak już wkrótce, zapoznam Cię z tą częścią mnie, jakiej jeszcze nikt nie widział i jaka jeszcze do tej pory nie ukazała się światu. Na następnym COOLlision, staniesz twarzą w twarz z mroczną stroną mnie, Cartlio – bezwzględnym i rozpędzonym do granic Puerto Ricańskim Ferrari. Już 29.06.2011 otworzę przed tobą bramy piekieł i uwolnię najstraszniejszego demona jakiego widział ten świat. Tenże demon skąpie twoje ciało w morzu twojej własnej krwi, a zamiast zapowiadanego wiatru zmian, jedynym wiatrem jaki powieje będzie ten niosący jabłko z moich ust wprost w kierunku twojej twarzy. Because I’m The Caribbean COOL Carlito, and I spit to face of people who don’t wanna be COOL. A właśnie Wade, poczekaj chwilkę .

( Carlito wchodzi do swojej szatni, a następnie opuszcza ja trzymając w jednej ręce szachownicę, a w drugiej jabłko. Podchodzi do stojącego na korytarzu stolika, rozkłada na nim szachownicę, po czym mówi. )

- Widzisz Wade, , wyobraź sobie że ta szachownica to WCE. Te figury przedstawiają zawodników, którzy ścierają się ze sobą, wzajemnie się eliminują i tak do końca. Zauważcie tylko, że figury szachowe nie maja wolnej woli, są uzależnione od ludzi siedzących za szachownicą, manipulujących przebiegiem gry i ustalających reguły. Caribbean COOL Carlito już dawno wyrwał się z tej szachownicy i jako że to on przynosi firmie największe zyski i bez niego WCE dawno by upadło z powodu braku oglądalności, on ma tu najwięcej do powiedzenia i pociąga za te wszystkie sznureczki. Jeden mój ruch, skinienie palcem może sprawić Wade, ze zostaniesz wyeliminowany, bo stałeś się zwykłym pionkiem w mojej grze z którym mogę zrobić co mi się żywnie podoba, manipuluję tobą jak zwykła szarą marionetką, a gdy wypuszczę Cię z ręki stoczysz się na sam dół. A wiedz, że już tylko parę dni dzieli mnie od wypowiedzenia słów szach – mat, i sięgnięcia po to, co jest mi przeznaczone. Dlaczego? Dlatego że pas mistrzowski WCE jest największym i najbardziej prestiżowym tytułem w WCE i może go nosić tylko najwspanialszy zawodnik w WCE Caribbean COOL Carlito. And That is COOL! And.. do you know what the COOL is? You’re looking at him. A już wkrótce rękę w geście zwycięstwa uniesie Backcrackinator, Backstabbinator, Backtalkinator, From Puerto Rico, The Best of Colons and Hawaii Machismo,The Best Attracion of COOLlision, The Face of Wrestle COOL Enertainment, The One, The Only The Carribean COOL Carrrliiitooooo!!

(Carlito szybko odgryza kawał jabłka I pluje nim prosto w kamerę. Zdezorientowany kamerzysta nie wie co się dzieje, a Carlito krzyczy prosto w jego kierunku : )

And That is COOOOOOL!


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Edge_16_2.png

 

Kamera w szatni Edge'a. "Rated R Superstar" stoi tyłem do kamery i patrzy w telewizor. Po chwili odwraca się, poprawia włosy, wychodzi na korytarz. Po chwili pokazuje ręką kamerzyście żeby ten szedł za nim...

Taa...znów jestem w tym obskurnym budynku. Być może ktoś inny byłby szczęśliwy z tego powodu, że przebywa w głównym budynku jednej z największych federacji w świecie wrestlingu, ale nie ja. Dla mnie to codzienność. Każdego dnia obracam się w gronie biznesmanów, pięknych modelek oraz celebrytów. Spójrzcie na mnie i zapamiętajcie to co mam do powiedzenia...powoli się do mnie przyzwyczajcie, gdyż już niedługo zdobędę Undisputed Championship! Właśnie tak! Jestem pewny, że kiedy już pokonam Sheltona na najbliższym CrashDay w non-title match'u to dostanę swoją szansę na Nowhere to Hide. Wtedy nie będzie to walka o nic...podczas walki na PPV dostanę swoją szansę...nareszcie nadszedł mój czas, czuję to...moja determinacja i głód sukcesu sprawiły, że jestem już bardzo blisko mojego celu. Czuję, że już niedługo odzyskam to co utraciłem po połączeniu brandów. Jeszcze na CrashDay zostałem pretendentem do WCE Championship, stoczyłem cholernie ciężką walkę z Bookerem T i co...? Po połączeniu zostałem okradziony ze swojego title shot'u. Czy to było fair...? Nie wydaje mi się, ale mniejsza o to. Mój czas nadchodzi! You hear it, bitches...?! I hope so! Już jakiś czas nie widziałem tutaj mojego przeciwnika. Co się z nim dzieje? Hmm...czyżbyś się mnie przestraszył Shelton ? Gdzie się podziewasz, dude? Wszystko w porządku? Tak naprawdę lata mi to co się z tobą dzieje, w obecnej chwili liczę się tylko ja. Być może w końcu zrozumiałeś, że próby pokonania mnie i oddalenia od mojego marzenia są utopią...? Nie odbierzesz mi mojej szansy, Shelton. Zrobię wszystko żeby pokonać cię na Collision, a następnie stanę na głowie żeby spotkać się z tobą w ringu ponownie, tym razem na Nowhere to Hide! Shelton nie chcę tego powtarzać jeszcze raz, ale...twój czas mija. Ba...już jesteś skończony! Ktoś tak naiwny, ktoś tak ufający ludziom nie może być dobrym mistrzem. W naszym świecie nie ma przyjaźni, nie ma sensu szukać sprzymierzeńców, do wszystkiego trzeba dochodzić samemu, rozumiesz to?! Zapewne powiesz mi, że przez wiele lat trzymałem z Christianem, że razem zdobyliśmy siedem razy mistrzostwo tag team...cóż...racja, Christian jest jedną z nielicznych osób z którymi się liczę. Przyjaźń...? To za dużo powiedziane. Układ...właśnie tak...ale mniejsza o to. Jednak z drugiej strony nie mogę mieć do ciebie pretensji, co? W końcu jestem mistrzem manipulacji, zakręciłem cię dookoła palca, po prostu jadłeś mi z ręki. Myślałeś, że ktoś taki jak ja naprawdę może szanować kogoś takiego jak ty...?! Ja, legenda tego sportu, jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w historii mam mieć szacunek do takiego zera jak ty...?! Nie rozśmieszaj mnie, Shelton. Obudź się i otwórz w końcu oczy, to nie jest zabawa, to nie jest gra tylko prawdziwe życie! Życie, w którym nie ma miejsca dla słabych. Najsłabsze jednostki zostaną wyeliminowane, przez jednostki najsilniejsze...takie jak ja! Śmiej się póki możesz, już niedługo nie będzie ci do śmiechu. Zobaczysz, że przemieniam słowa w czyny i już na najbliższym Collision dowiesz się jak wielki popełniłeś błąd sprzeciwiając mi się. Mogłeś po prostu oddać mi swój pas, mogłeś uznać mnie za lepszego od siebie i wszystko byłoby w porządku. Być może nawet przyjąłbym cię pod swoje skrzydła, kto wie? Niestety, ty wolisz udawać twardziela...szkoda, wielka szkoda, być może przy mnie stałbyś się kimś, być może przy mnie zrozumiałbyś jak wielki błąd popełniasz podlizując się tym grubasom na widowni! Nędzni amerykanie...W moim kraju, w mojej Kanadzie gardzimy takimi jak oni! A ja gardzę tobą, Shelton...jestem od ciebie lepszy...już niedługo będziesz miał dowód na potwierdzenie moich słów...już niedługo przekonasz się jak walczy prawdziwy mistrz, już niedługo...już niedługo stracisz WCE Undisputed Championship. "Mr. WCE" ...hmm...ksywka całkiem niezła, ale po naszej walce ludzie będą pamiętać tylko o jednej..."Rated R Superstar"! You hear it, bitch...?! I hope so!

Edge odpycha kamerzystę i opuszcza budynek zakładając po drodze ciemne okulary i zabierając piwo jednemu z pracowników...


  • Posty:  399
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hernandezts.jpg

[Kamerzysta wchodzi do szatni Hernandeza. Siedzi on na kanapie i ogląda wypowiedź Shawna Michaelsa, po czym zaczyna się głośno śmiać]

Człowieku jesteś bardzo nie zdecydowany, wiesz? Najpierw wyganiasz ze swojej szatni kamerzystę który tak poświęca się tej federacji przebywając z tobą w jednym pomieszczeniu, a potem prosisz go żeby został. Słuchaj, nikt nie będzie ci robił łaski, robiąc z tobą wywiad. Powinieneś dziękować Kamerzyście, że w ogóle chciał przyjść do ciebie. Nie wiem, czy wy się mnie aż tak boicie, że tak mają o mnie mówicie? Hehe, zrymowało mi się to. Ale przejdźmy dalej. Tylko o czym ja mam mówić, skoro nie mówicie prawie nic o mnie. Tylko się powtarzacie, że wygracie i takie tam, a ja nie będę o tym mówił, ponieważ nie jestem taki jak wy. Teraz nadszedł czas skupienia. Nadszedł czas powrotu dominacji SuperMex'a, Hernandez znów zacznie dominować, a dobrze wiecie, że robię to dla was moi kochani fani. Możecie mnie lubić, możecie mnie nienawidzić, ale nic mnie nie powstrzyma, żeby zniszczyć ludzi, którzy szczególnie zasłużyli na lanie. JTG w ogóle jest w innym świecie. Nie interesuje go ta walka. Coś tam kręci tylko z AJ Styles'em, nie skupiając się na walce. To będzie przełom, już nie mogę się doczekać. Hernandez jest świetnie przygotowany do tej walki... Psychicznie....i fizycznie.... A najlepsze jest to, że wy Shawn i JTG nic z tym nie możecie zrobić. A co do mojej nieobecności przez ostatnie dni, to bardzo chcę przeprosić Shawna i JTG, że nie odpowiadałem, ponieważ musiałem pilnie wyjechać do mojej rodziny. TO mi bardzo pomogło. Jestem zmotywowany i wypoczęty do tej walki. Cześć!

[Hernandez kończy wypowiedź, a obraz się urywa]

______________

Jak ja mam do diaska pisać dużo, jak moi "koledzy" z feudu

piszą na mój temat po 2-3 linie?

 

1.jpg

 

 

 

 

Iluzja.....

 

 


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Shelton-Benjamin-image.jpg

 

Hmmm, widze, ze robi sie coraz ciekawiej... Czas plynie nieublagalnie do najblizszego Collision... Edge, tak pewny zwyciestwa, tak pewny, ze jeszcze kiedys zasmakuje glowniego pasa kolejnej federacji dla ktorej pracuje. Wiesz co, nie mowie, ze tego nie dokonasz lecz dopoki ja jestem tam, gdzie od zawsze winienem byc, ty raczej na pewno bedziesz czolgac sie za moimi plecami i nigdy przede mna. Dla twojej wiadomosci, moj czas nie przemija, on trwa i trwac bedzie, gdyz, pewnie ku twojemu zdziwieniu, moje checi jak najbardziej plyna w moich zylach i nigdzie sie stamtad nie wybieraja. Lecz same checi nie tworza ze mnie mistrza, ktory nie potrzebuje niczego ani nikogo by sie dostac na szczyt. Najwazniejsze to miec to "cos", jesli wiesz o czym mowie... Jesli nie, niedziwie ci sie, bo by to zrozumiec w stu procentach, trzeba to posiadac, ja udowodnilem wszystkim, ze to "cos" posiadam... NIe wiem jak z toba ale musze ci powiedziec, iz ogladajac kiedys twoje poczyniania w naszym starym dobrym WWE nigdy nie zauwazalem niczego w tobie specjalnego, przez co mogles byc uwazany za wrestlera o klase lepszego od calej stawki... Fakt, jestes dobrym graczem, potrafisz w miare niezle zmanipulowac ludzmi lecz jak dla mnie nie jest to dar, ktory mozna posiadac tylko i wylacznie od urodzenia... Dla mnie kazdy jest zdolny do tego, by uzyc odpowiednich slow i zachowywac sie w taki sposob, ze ludzie zaczynaja ci slepo ufac, po czym otwiera sie szansa na wykiwanie... Ja popelnilem takowy ale tylko jeden blad w przeszlosci, jeszcze za czasow moej pierwszej stajni w WCE... Od tamtej pory pilnowalem sie i wyszlo mi to na dobre. Edge, poprostu zrozum... Ja juz nie jestem czlowiekiem, ktorego mozna zmanipulowac badz w jakikolwiek sposob zlamac. Od tamtej pory jestem innym czlowiekiem, ktory moze swobodnie pomykac sobie wszedzie niczym zajaczek po wypiciu litra napoju "Adrenaline", a to dlatego, ze mam oczy dookola glowy i, co ponownie moze ie mocno zaskoczyc, znam ludzi na wylot, wiem jacy sa... Mozesz slepo wierzyc w to, ze twoje daremne gierki na mnie dzialaja ale ja cie z miejsca uprzedzam - NIE DZIALAJA! Bogaty w doswiadczenia zyciowe zawodnik jest conajmniej dwa razy lepszym i dwa razy bardziej przygotowanym czlowiekiem na ciezkie chwile niz stado swiezakow, ktorym wydaje sie, ze sa gotowi na wszystko. Mozliwe, ze ty cos o tym wiesz... Ja wiem doskonale, bo juz nie raz takim wytyczalem ich owy blad, ktory popelniali, a jednym z nich jest Daniel Bryan, byly mistrz wagi ciezkiej WCE. Doswiadczonych tez pokonywalem, nie raz nie dwa... Triple H'a na przyklad... Moge walczyc z kazdym, wygrac z kazdym, nawet z toba... Przekonasz sie o tym...

 

Na koniec chcialbym odniesc sie do pewnych dwoch kwestii, o ktorych wspomniales ostatnio... Podlizywanie sie publicznosci oraz udawanie twardziela... Na ogol moga wydawac sie zwyklymi sprawami, ktore sa poruszane przez zazdrosnego oraz wypalonego desperata chcacego powiedziec cokolwiek, co moze mnie wyprowadzic z rownowagi, lecz tym razem jest to ciekawe co powiedziales. Zacznijmy tak... Batista, John Morrision, Triple H, Daniel Bryan czy inna cholota raczej nie powie, ze udaje twardziela. Ty, po jednym zwyciestwie nade mna lekcewazysz mnie, a to zla taktyka... Tacy zawsze zle koncza, i ty rowniez podzielisz losy tej grupy... Co do publicznosci, ja zdalem sobie sprawe, ze znienawidzenie ludzi na sile nie pomaga w niczym, tylko nie potrzebnie przestawia umysl w inna strone... Lubie slyszec, ze moje imie badz moja ksywka jest skandowana lecz to nie znaczy, ze bede sie komus podlizywal. Nigdy tego nie robilem, nie robie i robic nie bede i chyba dlatego zawsze bylem niedoceniany. Ty te swoje 11 mistrzostw powninienes chyba zawdzeczac podlizywaniu sie zarzadowi by otrzymywac szanse walk o pasy... Tutaj tak nie jest, tutaj sa ludze z trzezwym umyslem wiec na wiele nie powinienes liczyc... I'll make you realise that... Mr WCE, Mr High Stakes, The GOD, The Undisputed WCE Champion The Gold Standard Shelton Benjamin will make you realise that... bitch! And the only two things you can do about it are... NOTHING... and LIKE IT! WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  236
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

4JTG2.jpg

[JTG siedzi w swoim domu, a po chwili zaczyna mówić.]

Yo, yo, yo, yo! To znowu ja, The Young Superstar, Man of Brooklyn, J... T... G! Trochę mnie tu nie było, ale wróciłem! Co my tu mamy? Niejaki AJ Styles ogłosił, że po najbliższej walce na Collision odchodzi z Wrestle Championship Entertainment. Hahaha. A wiecie, dlaczego? Bo on się przestraszył mnie. Przestraszył się walki ze mną. A zresztą mu się nie dziwię. Strach w walce ze mną jest nieunikniony. Styles i tak by ze mną przegrał, więc nie chciał się kompromitować i zwyczajnie się poddał. Co za tchórz. Ja chciałem pokazać mu, gdzie jego miejsce, no ale w takie sytuacji nici z tego. No trudno. Nic na to nie poradzę. AJ, powiedzmy sobie szczerze: nie sprawdziłeś się w tej federacji. Nie wytrzymałeś presji i odszedłeś. Jesteś za słaby na WCE. Pewnie teraz pójdziesz do jakiejś słabej federacyjki albo w ogóle zakończysz karierę. Dobra, dość o Tobie. Teraz coś do Shawna Hernandeza. Chłopie! Kto niby tu się Ciebie boi? Jesteś zwyczajnym pośmiewiskiem! Nie pokazujesz w ringu nic! Dosłownie nic! Oglądałem Twoją ostatnią walkę na CrashDay z AeroBoyem i stwierdziłem, że nie masz wcale umiejętności, a więc powinieneś stąd odejść. Nikt o Tobie prawie nic nie mówi, bo na to nie zasługujesz. Jesteś za słaby. Prawie nikt Cię nie zna. Nie powiesz, że jutro wygrasz, bo zwyczajnie w to nie wierzysz. I taka jest prawda! Na co Ci to skupienie? Aby móc wygrać tą walkę jutro na Collision, trzeba dużo ćwiczyć i trenować. A Ty zwyczajnie się obijasz i nic nie robisz, aby zwyciężyć w tym Triple Threat Matchu. Trening to podstawa. Powiedz mi, kiedy Ty niby dominowałeś? Zawsze byłeś słabym i głupim wrestlerem. Ja przynajmniej występowałem w World Wrestling Entertainment, a Ty co? Ty pewnie mi zazdrościsz, że byłem w WWE. Mnie interesuje ta walka?! Że co proszę?! Mnie ten pojedynek bardzo interesuje, tylko musiałem powiedzieć parę gorzkich słów prawdy AJ Stylesowi. Tyle. To będzie moja pierwsza walka we Wrestle Championship Entertainment, więc w przeciwieństwie do Ciebie dużo się do niej przygotowuję. Jakim cudem masz być świetnie przygotowany do tej walki fizycznie, skoro prawie w ogóle nie trenujesz, hmm? Nie pojmuję tego, ziom. Shawn Michaels, a Ty co znów tak ucichłeś? Collision już jutro, a Ty nic nie gadasz. Weź się, chłopie, w garść i zacznij się wypowiadać, no ale i tak nie masz szans w Triple Threat Matchu, więc po co tracić, czas, nie? To tyle. Do zobaczenia jutro na Collision, drodzy WCE Universe!

[Obraz się urywa.]


  • Posty:  399
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hernandeztsr.jpg

[Hernandez idzie Roześmiany przez korytarz. Napotyka kamerzystę i prosi go o włączenie kamery]

Cześć wszystkim! Hehe, wiesz JTG? Doszedłem do wniosku, że tylko ty i ja najbardziej liczymy się w tej walce. Wiesz czemu? Ponieważ przez ostatnie kilka dni obserwuje cię i sądzę że masz to coś, czego nie ma prawie nikt w WCE. Tę rzecz posiadam również ja, ale nie o mnie chcę tutaj mówić. Mamy CHARYZMĘ. To jest klucz do wszystkiego. Bez niej jesteś nikim, jak Shawn Michaels, ale z nią potrafisz działać cuda. Wiem że to dziwne że narzucam ci komplement, ale nie umiem patrzeć na swoje zalety. Może i mnie nie lubisz, ale to w niczym ci nie pomoże. Jutro nie będzie błagania. Jutro się przekonasz, że nie warto było mówić złych rzeczy na mój temat. Ja zanim zacznę cię ośmieszać przed tymi ludźmi, to wolę na prawdę się przekonać, czy jesteś lepszy ode mnie, jak wnioskujesz. Teraz przejdźmy do twojej wypowiedzi. Tak, dobrze wiemy że urodziłeś się w tej biednej dzielnicy i że spałeś na ulicy, ale co z tego? W niczym ci to nie pomogło. Ja ci powiem kto się mnie boi... Ty i niejaki Shawn Michaels, może i przed kamerą wykazujecie swoje aktorskie talenty, ale w ringu nie okłamiecie mnie, widzów i samych siebie. Stary, tak, przegrałem z AeroBoy'em, ale jak już mówiłem, nie patrzy się w przeszłość, tylko w przyszłość, ok? Bo w przyszłości, czyli jutro, pokonam dwójkę Amerykanów, którzy dawno nie zebrali lania. Meksykański młot pokarze wam gdzie jest wasze miejsce. Powinienem z tond odejść tak? Pewnie dlatego, że nie chcesz ze mną stoczyć walki, bo się mnie boisz. Chcesz abym zrezygnował z tej walki. Ale tak się nie stanie. Jak już coś powiedziałeś to dokończ, ok? Wiesz, ty zasłużyłeś twoją nad mądrością i megatalentem do pakowania się w kłopoty, aby mówiło się o tobie. Tak, tak. Siedzę jem cały czas chipsy i rapuję w swojej szatni. Nie, samym treningiem nie wygrasz walki, bez skupienia zostaniesz pokonany. Wiesz, nie chcę żebyś skończył jak Shawn Michaels, ale nie pozostawiasz mi wyboru. A i jeszcze jedno. Nigdy nie wystąpię w WWE. Wiesz czemu? Ponieważ Kocham Pro Wrestling, a nie Entertainment! Dzięki!

[Hernandez puszcza oczko do kamery, a obraz się urywa]

 

1.jpg

 

 

 

 

Iluzja.....

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

uzytefajne.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Rio w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio włącza telewizję, kieruje się w stronę kamery i zaczyna mówić:

 

My Name is Albertoooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeel Rioooooooooo! But you already know that … Tak zrobiłem to! Tak, nie mylicie się, patrzycie na przyszłego International Championa! To co zobaczyliście na Collision to przedsmak tego co zobaczycie na NtH! To była rozgrzewka w której bez problemu rozwaliłem i CM Punka i The Rocka! CM Punk ostatnio miał mi mniej do powiedzenia, Rock za to nie szczędził sobie słów i nawet po tym jak pokonałem go miał coś do powiedzenia. Zobaczył jak kończy się zadarcie z Najwspanialszym z Najwspanialszych! Moje Lamborghini, jego ręka wplątana w krzesło! Tak, to prawda – WYELIMINOWAŁEM THE ROCKA! To kolejna legenda, która przekonała się o sile Submission Machine’a – Alberto Del Rio! Skresliłem już jednego, pozostało mi 3! Zacznę dziś od CM Punk’a, który w walce nie miał wyboru i odklepał! Punk, udowodniłem CI kto jest lepszy, kto był i kto będzie górą! Ty już o tym wiesz, dlatego o tobie krótko. Cross Armbreaker zawisnął na twojej ręce, oddałeś mi coś cholernie ważnego – przewagę psychiczną. To co zobaczyliście na Collision będzie miało swoje ostateczne spełnienie na NtH! To samo zobaczycie na PPV, może walka nie będzie się tak układac, może będzie. Ważne jest to, że znowu usłyszycie słowa Ricardo oznajmiające, że macie nowego, wspaniałego mistrza International! Ale nie jesteśmy tu tylko po to by gadać o osobie wieżącej w Pepsi, bo Coca Cola ma za dużo bąbelków. Przechodzimy dalej do kogos, kto również jak Rock był w słowach dość fajny, potrafił cos powiedzieć, a … jednak przegrał. No popatrzcie co tu się dzieję, nasze slangowe dziadki przegrywają? No nie, co za historia. The Rock jest już na traconej pozycji, kontuzja i jak nic PPV z głowy. W końcu Lamborghini to nie jakaś leciutka zabaweczka. Nie ma co ukrywać, po jego eliminacji i przy takich przeciwnikach jestem zdecydowanym faworytem, tak samo było na Collision i nie zawiodłem was. Teraz uczynię to samo. Jeszcze Booker T musi zobaczyć co to prawdziwy ból, co to znaczy wejść do ringu z Alberto Del Rio! Nie miałeś okazji zmierzyć się ze mną, ale na PPV ja skopię CI twój candy ass jak mawiał jeden pokaleczony w tym momencie idiota. Co do Bookera, zrobił on to swoje Spin A Roonie, ludzie zsikali się w gacie, po czym został odliczony. Przez kogo? Debiutującego Zacka Rydera! CM Punk może nie chodizc z podłamaną głową, odklepał po tym jak Submission Machine bezlitośnie potraktował go tym co ma najlepsze, Cross Armbreaker’em! On może mówić, że pokonal go ktoś, kto ma coś do zrobienia w tej federacji, ktoś kto jest skazany na sukces. Bookera pokonał byle debiutant. Championship Scramble Match to walka w której zapewne każdy z nas powinien zostać mistrzem, gdyż mamy dużo minut by wykończyć się. Lecz liczy się ten pierwszy i ostatni! Pierwszy jest skazany na zapisanie w księdze sław, jako pierwszy posiadacz pasa. Obiecuję, ze zrobię wszystko by w rubryce: Pierwszy Mistrz International, znalazło się moje nazwisko! To jest mój cel bycie pierwszym, który wykona pin, ale cel mam jeszcze jeden! Odliczenie kogoś do 3 i zostanie po tej walce, po upłynięciu czasu mistrzem International i opuszczenie hali z pasem w dloni! CM Punk to istny tchórz, ma to swoje stowarzyszenie, czy fan klub czy co to on reprezentuje i wychodzi na ring jakby był jakimś bogiem. Może w tym swoim świecie, który tworzy i opowiada nam o nim przed kamerami jest kimś więcej niż człowiekiem, tu jest pasożytem, który polegnie drugi raz na PPV! Ostateczny wynik walki jest już znany, u bukmacherow można stawiać wszystkie pieniądze na moją wygrana. Moment PPV to moment wypełnienia mojego destiny! Pierwsza jego cześcią było zniszczenie 2 rywali na Collision, a rock przezył istną kolizję z moim autem i został wyeliminowany z PPV. Teraz mam was 3, wszystkich 3 zniszczę i wszyscy trzej uznają wyższość Submission Machine’a. Bilans obecnych wygranych nie kłamie, 2-0. Jako jeden z nielicznych odniosłem 2 zwycięstwa na arenach Collision! Teraz czas na PPV! PPV dominacji, kontynuacji mojego streak’u i pierwszych rozstrzygnięć na korzyść Submission Machine’a, Albertooooooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeel Riiiiiiiiiiiiooooooooooooooooooooo!

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  236
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

JTG-psd32280.png

[JTG siedzi w szatni i zaczyna swoją przemowę.]

Yo, yo, yo, yo! I am The Young Superstar, Man of Brooklyn, J... T... G! A nie mówiłem, że wygram ten Triple Threat Match na Collision? Shawn Michaels i Hernandez byli dla mnie za słabi. Musiałem zniżyć się do ich poziomu. Mam nadzieję, że teraz zrozumieli, gdzie ich miejsce. Ciekaw jestem, jakie oni teraz mają miny. Od samego początku do końca walki byłem pewny swojego zwycięstwa. Co prawda może na początku nie przeważałem, ale chciałem dać fory moim rywalom, a później postanowiłem walczyć już na 100% i zwyciężyłem! W dodatku jeszcze okazało się, że Shawn Michael ma kontuzję i to za moją sprawą. Very good! Nienawidzę tego cwaniaczka. Ta wygrana daje mi bardzo dużo możliwości. Teraz na najbliższym PPV zawalczę z Johnem Morrisonem o miano #1 contendera do pasa Television. Wow! Wreszcie ktoś docenił moje starania. Cieszę się też z tego, że mój debiut jest bardzo udany, a więc moja kariera we Wrestle Championship Entertainment zaczęła się od zwycięstwa. To bardzo dobrze rokuje na przyszłość! Nie mógłbym również zapomnieć o moich fanach, którzy przez cały pojedynek dzielnie mnie wspierali krzycząc JTG! JTG! Dziękuję Wam za to, że jesteście. To dla mnie bardzo ważne. Mam nadzieję, że mnie nigdy nie opuścicie. Co do tych typków z byłego NWO, to jestem ciekawy jak dalej potoczy się ich kariera. Nie przejmuję się jednak zbytnio tym, ponieważ ja patrzę tylko i wyłącznie na swoją karierę i tylko to mnie interesuje! A co do mojej najbliższej walki na Nowhere to Hide... Uważam, że mój rywal nie jest wcale taki słaby. Na pewno jest lepszy niż Michaels i Shawn Hernandez. Jednak ja jestem pewny, że jestem w stanie pokonać Morrisona. Owszem, to mój dobry kolega, ale w ringu nie będzie przebacz. Nie będzie przyjaźni, John! Do tej walki przygotuję się jeszcze lepiej niż do tego Triple Threat Elimination Matchu i bądź pewien, że w ringu nie odpuszczę! Jak pewnie zdążyłeś już zauważyć, z dnia na dzień staję się coraz lepszym wrestlerem. Mam coraz więcej charyzmy, umiejętności i doświadczenia, a te cechy są najważniejsze w świecie wrestlingu. Nie mówię, że Ty ich nie masz, ale moim zdaniem jesteś gorszy ode mnie. Obaj jesteśmy świetni technicznie, obaj jesteśmy młodzi, ale ja jestem od Ciebie szybszy i postaram się to wykorzystać. Jeszcze niedawno mieliśmy mieć Tag Team, a tymczasem staniemy naprzeciwko siebie na PPV. Nie popuszczę Ci, ponieważ bardzo chcę zostać #1 contenderem do pasa TV i zrobię wszystko, aby tak się stało. Będę trenował od rana do nocy po to, aby Cię pokonać, bo wiem, że jestem do tego zdolny! Morrison, mam zamiar zrobić z Tobą to samo, co z HBK Shawnem Michaelsem. A wszystko po to, aby być bliżej upragnionego pasa Television. JoMo, przygotuj się na nasz pojedynek! Przy okazji chciałbym Ci też pogratulować wygranej z The Mizem, ale musisz wiedzieć, że ja jestem od niego 100 razy lepszy i ze mną nie będzie wcale tak łatwo! Zapamiętaj to sobie! Powiem Ci jeszcze jedno. Nie jestem byle lepszym raperem spod ulicy. Ja jestem wspaniałym zawodnikiem, który pokonał legendę HBK Shawna Michaelsa orz Shawna Hernandeza. Rozumiesz? AeroBoy, a Ty co się tak dziwisz, że ja walczę z Johnem Morrisonem i miano #1 contendera do pasa TV? Uważasz, że na to nie zasługuję? Mylisz się. Ja na to zasługuję jak nikt inny, za to Ty nie i nie masz nawet szans na pas Television. Musisz się z tym pogodzić. Powiem jeszcze kilka słów o Randy Ortonie. Moja przepowiednia co do Twojej walki również się sprawdziła. Razem z AJ Stylesem nie mieliście nawet szans w pojedynku z The Undertakerem i Jeffem Hardym. Nie rozumiem tylko jednego. Po co Ty po walce zaatakowałeś Stylesa? Ja rozumiem, że on Ci przeszkodził, ale nie bije się swojego tag partnera! Tym zachowaniem pokazałeś, że nie umiesz przegrywać. Dobrze przynajmniej, że po tej porażce się nie popłakałeś. Ahh, szkoda mi słów na Ciebie, Randy. To by było na tyle. Jeszcze raz dziękuję Wam, WCE Universe, za ten wspaniały doping na ostatnim Collision. Do usłyszenia!

[Kamerzysta przestaje nagrywać.]


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

carlito.jpg

( Kamerzysta przechadza się po Backstage'u, szukając jakiejś gwiazdy z którą można by było przeprowadzić wywiad. Wpada na niego Carlito Colon. Widać że jest nieco zdenerwowany. Każe kamerzyście włączyć kamerę i zaczyna mówić : )

- Tak o to jesteśmy po drugim już COOLlision. Drugim. Drugim z rzędu na którym Caribbean COOL odniósł porażkę. Ironia losu? Nie sądzę. Ale zanim Carlito przejdzie do rzeczy, musi poruszyć pewna bardzo ważną kwestię. Wade - mój przyjacielu - serdeczne gratulacje. Pokonałeś mnie w uczciwej walce i mimo że utrata szansy jaka przede mną stała była bardzo bolesnym przeżyciem, chcę żebyś wiedział że walka z tobą była dla mnie zaszczytem i nigdy jej nie zapomnę. Nie mam do Ciebie żalu, stawka byłą wysoka i obaj daliśmy z siebie wszystko, dlatego też muszę przyznać że wygrał po prostu lepszy. Życzę Ci powodzenia w starciu z Sheltonem, jeżeli będziesz kiedykolwiek potrzebował pomocy Carlito, wiedz że zawsze możesz na nią liczyć, bo co by się nie stało wciąż stanowimy The Bright Future i jesteśmy tu by wprowadzać nowe zasady, zwyciężać oraz co najważniejsze - dominować. A teraz radzę wam, tłustym cielakom w garniturach z zarządu uważnie słuchać co mam do powiedzenia, bo Caribbean COOL nie ma zamiaru się powtarzać. W tym momencie jestem tu i teraz by realizować cele The Bright Future, a przypomnę wam, że w aktualnie jest to najszybciej rozwijająca się stania w całej federacji. Jak wczoraj pamiętam, gdy wstępowałem w jej szeregi i widziałem ludzi mających potencjał, ale niegotowych na to by sprostać wyzwaniom jakie przed nimi stoją. Dzisiaj patrząc na nas widzę mistrza TV Sheamusa, a także pretendenta do najważniejszego pasa federacji. Bycie członkiem tej grupy zobowiązuje do pewnych rzeczy, do nieustannego stawiania sobie nowych celów, do pokazywania się z najlepszej strony, by dominować i sprawić by wszyscy członkowie tego śmiesznego posteru padli przed nami na kolana. And That’s pretty COOL! Ale to, co się tu dzieje określiłbym nie inaczej, niż anarchia. Widzicie, Caribbean COOL Carlito, odkąd utracił swój pas TV, jego bilans wynosi 3 porażki, 0 zwycięstwa. I wiecie co?! That’s NOT COOL! Beze mnie ta firma nie ma prawa istnieć, Carlito przynosi jej największe zyski, ja jestem filarem podtrzymującym ten szajs zwanym „federacją” przed zawaleniem się i podzieleniem losu WCW. Jeżeli myślicie, że beze mnie ta firma przetrwałaby dłużej niż zdążylibyście powiedzieć That’s COOL – to jesteście w dużym błędzie a ja wam to udowodnię. To jakaś cholerna konspiracja tak?! Myślicie, że możecie mną manipulować jak jakąś kolorową marionetką, że możecie mnie przeżuć i wypluć gdzie wam się tylko podoba a ja i tak będę dla was tańczył jak mi zagracie. Koniec tego ciągłego poniżenia! Gwarantuję wam że się bardzo grubo mylicie i już wkrótce poniesiecie poważne konsekwencję swojej bezdennej głupoty, bo ja Caribbean COOL Carlito jestem najjaśniejszą gwiazdą ego biznesu a mój blask świeci wam wszystkim w oczy i pluje wam w twarz, because I spit to face of people who don’t wanna be COOL! Dlatego proszę was .. chociaż nie, nie mam zamiaru nikogo o nic prosić. ŻĄDAM umieszczenia mnie w karcie na PPV. Nie ważny jest zawodnik z którym się zmierzę, nie ważna jest stypulacja, ważne jest to czego dokonam i to, że już wkrótce wy, brudne świnie w garniturach gorzko pożałujecie tego, co zrobiliście z Caribbean COOL’em. Jeżeli nie spełnicie moich warunków, dopilnuję żeby ta wasza nic nie warta firma legła w gruzach. Chcecie wyjaśnień? Już wkrótce dowiecie się o czym mówię i dostaniecie odpowiedzi na swoje pytania. Nie zapominajcie, że ten z którym zadarliście to nikt inny jak Backcrackinator, Backstabbinator, Backtalkinator, From Puerto Rico, The Best of Colons and Hawaii Machismo,The Best Attracion of COOLlision, The Face of Wrestle COOL Enertainment, The One, The Only The Carribean COOL Carrrliiitooooo!!

And That is COOOOOOL!


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

edge-wwe.jpg

Szatnia Edge'a. Copeland siedzi na kanapie i ogląda swoją wczorajszą walkę z Sheltonem Benjaminem. W chwili odliczenia Sheltona, Edge zrywa się z kanapy i zaczyna mówić do kamery...

 

Tak, tak, tak...jesteśmy już po drugim w historii Collision. Spójrzcie na mnie. Spójrzcie na tego, który pokonał obecnego mistrza tej federacji! To była dobra walka, w której cały czas przeważałem. Wielu pewnie uważało, że wygram przez oszustwo, racja? Cóż, niestety nie chciałem was rozczarować, ale...Shelton był na tyle łatwym przeciwnikiem, że nie było najmniejszej potrzeby szukać pomocy w jakimś oszustwie. Taka jest prawda, wasz mistrz jest słaby, drodzi fani Wrestle Championship Entertaiment! I co teraz powiedz, Shelton? Dalej jesteś taki pewny siebie? Dalej uważasz, że wygrałem przez przypadek? O nie, stary...pokonałem cię już drugi raz! Drugi raz, rozumiesz to...?! Najpierw przez porażkę ze mną zostałem przeniesiony na CrashDay, a teraz...teraz pokonałem cię ponownie. Jak się z tym czujesz? Czy w końcu przyznasz otwarcie, przy wszystkich, że jestem lepszy od ciebie...?! W sumie to nie musisz, teraz wszyscy to wiedzą! Wiedzą to twoi fani, wiedzą to moi Edgeheads i przede wszystkim wiedzą o tym członkowie zarządu! Jak się teraz czują takie osoby jak Foley czy nasz szanowny właściciel Shane McMahon?! Zatkało? Wcale się nie dziwie. Wszyscy teraz się zastanawiają kto dał pas komuś takiemu jak ty, Shelton! Wszyscy dopiero teraz zdali sobie sprawę jak wielkim jesteś niedojdą, nigdy nie zasługiwałeś na najwyższe zaszczyty, słyszysz to...?! Nigdy! Po naszej ostatniej walce dalej śmiesz się nazywać Mr. WCE lub Mr. High Stakes? Być może jedna porażka cię nie przekreśla, ale...ale ty przegrałeś ze mną już drugi raz! Wygrałem uczciwie, Shelton. W tej walce nie było żadnego nieczystego zagrania. Po prostu jestem lepszy od ciebie i musisz się z tym pogodzić. Aha i jeszcze jedno...myślisz, że po tym co się stało podczas naszego ostatniego spotkania w ringu odpuszczę...? Nigdy. To jeszcze bardziej mnie zmotywowało, teraz jestem pewien, że mogę zostać drugim w historii Undisputed Championem! Właśnie tak! Po naszej walce dobrze wiesz, że nie powinieneś obawiać się Barretta tylko mnie. Mnie! Mnie, najgroźniejszego łowcy z byłego czerwonego brandu, największej legendy tej federacji! Mimo, że oficjalnie nie jestem pretendentem do twojego pasa to jednak wiem, że kilka osób zrozumiało, że zasługuje na ponowną walkę z tobą...tym razem o Undisputed WCE Championship! You hear it, dude...?! I hope so! Pamiętasz co ci mówiłem jeszcze niedawno, stary? Powiedziałem, że twój czas się kończy. Nadchodzi zmierzch bogów, a ja będę tym, który zrzuci cię z tronu! To ja zajmę twoje miejsce, Shelton i to ja będę godnie reprezentował tą federację jako jej jedyny mistrz! That's how I roll! Co będzie dalej? Narazie nie wiem czy zawalczę na gali PPV, ale wiem jedno...na pewno kilka osób nareszcie zrozumiało jak wielki popełnili błąd, kiedy jeszcze na początku próbowali wepchnąć mnie do turnieju o nędzny International Championship. Ktoś taki jak ja zasługuje na największe zaszczyty! Jestem oportunistą, nie zadowalam się byle czym! Teraz, kiedy pokonałem mistrza całej federacji, w czystej walce...kto zasługuje na shot na jego pas jak nie ja...?! Czy ktoś woli oglądać w ringu zamulającego Angola ode mnie...?! "Rated R Superstar" Edge od zawsze przyciągał przed odbiorniki niezliczone liczby widzów! Właśnie...Edge a nie Wade Barrett czy Shelton Benjamin! Oni nie stoją na tym stopniu doświadczenia co ja i nigdy nie będą stali. Jestem jedenastokrotnym mistrzem świata! Jedenastokrotnym! Czy nie zasługuję na kolejny pas...?! Czy nie zasługuję na WCE Championship...?! Owpoeidź jest prosta - oczywiście, że zasługuję! Jeśli nie dostanę się do walki o WCE Championship na następnym PPV...heh...Mick Foley, nasz generalny manager przekonał się już o tym jaki potrafię być, kiedy coś idzie po mojej myśli. Po tamtej akcji Mick siedzi cicho, nie udziela się! Nie przeszkodził mi w walce z Sheltonem i mam przeczucie, że teraz również nie będzie mi przeszkadzał w spełnieniu mojego marzenia. Zapamiętajcie moje słowa...wszyscy! Już niedługo poznacie nowego mistrza Wrestle Championship Entertaiment. Tym mistrzem nie będzie ani Wade Barrett, ani Carlito, ani Randy Orton tylko..."Rated R Superstar", "The Master Manipulator", "Ultimate Opportunist" Edge! Właśnie tak! Już niedługo zostanę drugim w historii Undisputed Championem! Już teraz dominuję w tej federacji, ale po zdobyciu pasa zobaczycie jak wygląda CAŁKOWITA dominacja...becouse that's how I roll! You hear it, bitches...?! I hope so!


  • Posty:  106
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

orton_2_june_22.png

[Randy Orton trenuje na siłowni]

Mój debiut... ehh, nieudany. A to wszystko przez mojego Tag partnera, AJ Stylesa. Jak ja mogłem dopuścić, aby tego kretyna przypięli? Przynajmniej nie muszę już patrzeć na jego mordę. Kto go wyeliminował? Nikt inny niż Randy Ortom. Wszyscy obecni na wczorajszej gali co zrobię z każdym jobberem, który stanie mi na drodze. Mam pewne zastrzeżenie. Mianowicie, to dlaczego JTG i John Morrison będą walczyć o 1# Contendera? JTG wygrał, bo miał słabych rywali i nie wiem co on ma do tego pasa. Morrison wygrał, ponieważ pokazał skilla. Ja przegrałem, ponieważ miałem słabego Tag Partnera. Taka jest prawda. Mimo to, że przegrałem pokazałem klasę. Chcę walki kwalifikacyjnej do pasa Television. Uważam, że mi się to należy, ponieważ chcę jakiejś nagrody, za to, że musiałem być w teamie z takim człowiekiem, który w ringu jest jak powietrze. Mick wie, że mi się to należy. Mick wie, że ja mam rację. Wszyscy wiedzą, że Mick Foley specjalnie dał mi słabego Tag partnera, abym przegrał ten pojedynek. Irytuje mnie najbardziej, że w tej walce uczestniczy JTG. JTG, postanowiłem, że nie będę mówił na Ciebie koń, ponieważ po prostu wolę dziwka. Jesteś tanią dziwką i zrobisz wszystko, żeby wystąpić na gali, a tak naprawdę dajesz tutaj tylko dupy. Jesteś zwykła ścierwą, która podnieca się zwycięstwem nad tymi dwoma cieciami. Na Nowhere to Hide przegrasz z Johnem Morrisonem, ponieważ to on jest prawdziwym zawodnikiem, a nie takim jak Ty. Wymyślony przez dzieciaka, który potrafi mówić ''yo, yo, yo, yo'' i ''ziom''. Jesteś tylko raperem z dworca, który tam właśnie śpiewa swoje rymy, aby przetrwać i wlać coś do talerza. Lub jak wolisz wybierasz inny sposób, a mianowicie dajesz dupy konduktorowi. Myślisz, że Ci kretyni na trybunach o tym nie wiedzą? Jak już zarobisz, to idziesz na dziwki. Najpierw jednak musisz je upić, ponieważ nawet tania prostytutka nie chciałaby robić tego z Tobą, cwelu. Idź lepiej do tej swojej dziury pod mostem. Nie masz za grosz talentu. Walczysz o 1# Contendera, abyś nie pomyślał, że jesteś tutaj szmacony, choć prawda jest taka, że nie potrafisz zrobić prostej akcji. Gadasz tylko, że jesteś młody i zanudzasz tutaj nas wszystkich. Zawodników, zarząd. Niedługo będziesz tutaj tylko, a może aż sprzątaczką, która tyra za półdarmo. Dobra, nie chcę już gadać o Tobie, dziwko. Idź sobie na autostradę, na dworzec, pod sklep, gdziekolwiek, aby ludzie zobaczyli, jaki jesteś tani i jak bardzo lejesz wodę w swoich wypowiedziach. Mam jeszcze coś do zaproponowania General Managerowi. Otóż chcę walczyć z Sheamusem o pas Television. Należy to mi się, ponieważ rzuciłeś mnie na pożarcie w tej walce, a to nie jest fair. Mam nadzieję, że włosy nie przysłoniły Ci uszu i słyszysz, co Randy Orton do Ciebie mówi. Edge, congratulations! Piękne zwycięstwo. Udowodniłeś, że to Ty będziesz kolejnym WCE Undisputed Championem, a nie jakiś przestarzały The Rock, czy inny pedał. Wiesz co, Adam? Pomyślałem, że Ty, już jako WCE Undisputed Champion powinieneś mieć plecy. Mam dla Ciebie małą propozycję. Co Ty na to, aby najlepszy Tag Team jaki stąpał po powierzchni tego globu zaliczył powrót właśnie w tej federacji? Nie mówię o żadnym Demolition, Legion of Doom, DX, czy inne kreatury. Mówię o Rated-RKO. Pamiętasz te wspaniałe czasy, kiedy rządziliśmy WWE? Teraz możemy tutaj sprać każdego. Od Jobberów do gwiazd tej organizacji. Mielibyśmy wszystko. Pieniądze, prestiż, popularność, piękne kobiety i władzę nad tą marną federacją. Byllibyśmy terminatorami, tak samo jak WWE. Tutaj się nie rozpadniemy. Łączy nas siła, braterstwo i chęć dominacji nad wszystkim i wszystkimi. To jak Adam, chciałbyś umocnić swoją pozycję na szczycie w tym biznesie? Czekam na Twoją odpowiedź. Powiem jeszcze, że mam dość tych grubych debili na trybunach. Od dzisiaj, nie ma dobrego Randy'ego. Możecie myśleć o mnie co chcecie. Mam was głęboko w dupie!

[Randy wraca do treningów]

My name is Randy Orton, and I'm The Biggest Predator In This Federation

----

Randy jako 100% heel :t_up:


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

490cmpunk.png

[CM Punk ogląda przemowę Del Rio. Zaczyna się śmiać. Odwraca się do kamery. Jest w koszulce z napisem CZAS POTĘPIENIA.]

Stało się, już po wszystkim. Już po Collision. Tamta noc minęła bezpowrotnie. A jednak wszystko obraca się w pył i przeciwstawia się mi, najwspanialszemu z wspaniałych. CM Punk nadal jest tutaj i nie pozwoli by ktoś taki jak Del Rio triumfował ! To co stało się zeszłej nocy było wypadkiem i brakiem koncentracji ! Dobrze słyszysz Alberto i wszyscy moi przyszli przeciwnicy. Tak naprawdę nie przykładałem się do tej walki. Tak naprawdę był to dla mnie tylko sprawdzian. Oczywiście nie sprawdzałem swoich umiejętności bo ich nie trzeba sprawdzać. Wiem na co mnie stać i wiem że jestem lepszy od każdego z moich przeciwników. Walka na Collision miała pokazać na co stać moich wrogów. Tak się też stało. Alberto jesteś żałosny. Przez całą walkę próbowałeś, oczywiście nieudolnie zapiąć armbreaker i to że ci się udało było przypadkiem. Dobrze wiesz że zawdzięczasz wygraną tylko i wyłącznie wielkiemu szczęściu. Ale szczęście nie pomoże ci na PPV. Na Nowhere to Hide nie będzie roztrzepania i braku koncentracji. Na PPV usłyszymy tylko jeden, triumfalny dźwięk, a będzie to oznajmienie że pierwszym w historii mistrzem International został CM Punk. Widzisz Alberto zapewne teraz pijesz w swoim domu i zabawiasz się ze swoim Ricardo bo myślisz że masz przewagę nade mną. Nie zapominaj o tym że nie da się mieć przewagi psychicznej nad przeznaczeniem. Bo właśnie ja wiem jak radzić sobie z emocjami. Cóż popełniasz błąd który jest mi na rękę. Nie ma to jak złudzenie przewagi. Tak, możesz gadać sobie dowoli jak wspaniały jest twój subbmision i jak to CM Punk po nim odklepał ale nie masz pojęcia na co mnie stać. To co widziałeś w walce na Collision nie było niczym wyjątkowym. Widziałeś ukrytego CM Punka który uważnie śledzi każdy twój krok. Widzisz w kolejnej walce będziesz próbował rozgryźć moją taktykę ale nie będzie na to czasu. Wtedy to ja przewidzę każdy twój ruch i zniszczę cię tak samo jak Rocka, Bookera czy żółtodzioba Rydera. Jestem ciekaw co więcej może zdziałać jobber wszechczasów Zack Ryder. Przecież ty nawet nie jesteś zabawny, nie jesteś groźny. Jesteś obojętny i taki zawieszony w próżni. Dziwie się że WCE zdecydowało się na tak głupi ruch i zatrudniło cię tutaj. Ale już dość o tych wszystkich nieudacznikach. Szkoda mojego cennego czasu którego i tak nie powinienem tracić. Przecież to wszystko ogląda banda otłuszczonych, głupich i nierozumiejących żadnego z wyższych celów jakie stawiam. Nie rozumieją istoty mojego pobytu tutaj. Cóż, jestem bardziej wykształcony od tych hipokrytów wykładających pieniądze na kogoś takiego jak darmozjad Del Rio. Wasz wybór. Na koniec zostawiłem sobie wisienkę na torcie. Kilka słów ale znaczących więcej niż słowa Del Rio, Rydera i Bookera razem wzięte. Wszyscy możecie gadać o tym że nie osiągnąłem tu jeszcze nic znaczącego. Przecież mój streak aktualnie wynosi dwie wygrane i dwie przegrane. Możecie tym uzasadniać wszystko. Ale mam coś czego nie zabierze mi nikt z was ! Mam charyzmę i ducha walki. Nie obchodzi mnie buczenie żadnego z waszych zasranych fanów, nie obchodzi mnie opinia o tym że wierzę w Pepsi. To zazdrość ! Wszyscy zazdrościcie mi tego że potrafię radzić sobie bez wszystkich idei 21 wieku. Moja droga na szczyt jest trudna i kręta. Jest ciężej niż innym. Ale nagroda będzie owocna. Nagroda na szczycie będzie przewyższała wszystko i Przeznaczenie tylko na to czeka. Czas potępienia nastąpi i tylko Ja, CM Punk wiem kiedy to nastanie. A wtedy nastąpi czyste WCE bez wyrzutków i nieudaczników. Nadejdzie moje panowanie i ja będę decydował czy Del Rio zgubi się w swoich przekonaniach, czy załamie się psychicznie. Będę panem wszystkiego czy wam się to podoba czy też nie. Del Rio bitwę wygrałeś, ale wojna na Nowhere To Hide zakończy się moim triumfem. Stanie się tak bo powiedział to Straight Edge Warrior !

[Po tych słowach Punk odchodzi sprzed kamery i obraz urywa się.]

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

mistico_fp.png

Nie powinniśmy się rodzić, kiedy nie umiemy żyć.

Wiesław Myśliwski

Narodziny człowieka są uważane za początek nowego świata. Gdy widzimy nowego mieszkańca planety Ziemia czujemy często uczucie szczęścia i miłości do tej osoby. Urodzić można się podobno tylko raz.. Podobno.. Jednak człowiek fizycznie rodzi się raz ale psychicznie kilka set razy. Rodzą się w nas nowe umiejętności, poglądy, cechy. Czasami to wszystko raptownie się zmienia i mówimy że urodziliśmy się na nowo. Urodziłem się na nowo!! Tak mogę to śmiało powiedzieć.. Coś się we mnie zmieniło.. Co?? Sam nie wiem, jednak czuje się jakoś inaczej… Jakoś lepiej! Ostatnia gala Collision była czymś niesamowitym! Poczułem że po tej walce stałem się kompletnie kimś innym, kimś lepszym. Kimś kto jest wstanie doprowadzić na szczyt Latino World Order! Jestem Panem swojego życia i będę nim tak długo manipulował aż każdy Amerykanin pochyli głowę tym narodom którym zniszczył życie. Z których się wyśmiewał, wskazywał palcami jako te najgorsze. Nikt nie jest najgorszy… I już niedługo to wy obywatele Stanów Zjednoczonych będzie nazywani od najgorszych. Zobaczycie jak to jest wyśmiewać się z innych. Wasz Nowy Porządek Świata… NEW WORLD ORDER WOLFPACK!! Gdzie on jest?? Gdzie jest ten Sting i Triple H którzy byli pewni swojej wygranej. Naśmiewający się z nas, luchadorów. Sting!! Hunter gdzie wasza potęga?! Nie widzę was?? Podczas walki wasza ukochana publikia, głupi naród Amerykanów wpadł w hipnozę Latynoskiego Porządku Świata. Mimo iż wiedzieli że ich koniec jest bliski dopingowali nas…. Cóż mogę powiedzieć.. Mój przyjaciel Wagner pewnie powiedział by BIEN BIEN BIEN! Dokładnie jest dobrze a będzie jeszcze lepiej! Gdyż ta walka otworzyła nam drzwi do Nowhere to Hide!! Skąd ja znam tą galę!! Tak tak pamiętam już.. Takich rzeczy się nie zapomina to był mój debiut na PPV WCE. Rok temu walczyłem tam przeciwko Stone Coldowi w klatce!! Stawką była moja maska a jego ksywka Stone Cold!! I co się stało!! Tak pokonałem go i dziś widzicie Stone Colda!! MISTICO!! To była wielka noc.. W tym roku będzie podobnie.. Również pokaże wam że jestem najlepszy, również będę reprezentował Meksyk i wszystkich jego mieszkańców! Oczywiście osiągnę to z moim przyjacielem Dr.Wagnerem oraz z całą rodziną z Latino World Order! Kto będzie naszym kolejnym rywalem? Ahh tak Pan Hardy oraz The Undertaker. Jeff byłe kiedyś świetnym wrestlerem, pamiętam twoje wyczyny na Monady Night RAW. Miałeś potęcjał na jak wy to mówicie, bycie Superstar! Jednak w momencie gdy byłeś już tak blisko szczytu coś cię zablokowało. W obecnym momencie nie możesz się odnaleźć we własnym środowisku. Odwróciłeś się od fanów uważasz że wszystkie przegrane i smutki jakie cię dotknęły to ich wina. Jednak wgłębi serca wiesz że to ty jesteś problemem i obecnie walczysz sam ze sobą. Czyż nie jest tak?? Twój przyjaciel również wygląda na jakiegoś chorego człowieka.. Z tego co pamiętam z początku był smutnym, mrocznym grabarzem. Siał postrach wśród rywali. A teraz?! Jezdzi na motorze i zachowuje się jak 16 latek w okresie buntu? Czy to normalne? Se trata de enfermos!! Jednak ja nie jestem lekarzem i nie będę was leczył.. Chciałem wam tylko powiedzieć że w takiej formie ani żadna legenda jak Taker mnie nas nie pokona, o czym przekonaliście się wczoraj na Collision. Ani Jeff Hardy którego nałóg pokonał i teraz nie może się odnaleźć.. Dla tego nienawidzę Amerykanów jesteście tacy słabi, bierzecie jakieś gówno a potem płaczecie że jesteście uzależnieni. Proszę was sami podpisaliście kontrakt z Diabłem. My Latino World Order zawsze przestrzegamy kodeksu luchadora i nawet nam do głowy nie przyjdzie żeby ćpać rób robić inne głupie rzeczy. Jednak każdy człowiek jest kowalem swego losu.. Wracając do LWO! Aeroboy,Albertoooooo del Riooo i Dr.Wagnerze jestem z was dumny. Na Collision pokazaliśmy że nasz Latynoski Porządek Świata jest prawdziwy i już nie długo to my Meksykanie będziemy rządzić tą federacją. Viva Lucha Libre!! Viva LWO!! Viva Mexico Cabrones!!

Sorry za najazd na Takera i Hardyego ale ten mały AAAlkoholik Peri mi gadał że teraz z nimi będziemy walczyć ;D

#SmartFanZone
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
×
×
  • Dodaj nową pozycję...