Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Collision Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rtruthincivilwarclothes.jpg

Z gabinetu Shane'a McMahona słychać jego rozmowe z jakimś mężczyzną, który po chwili wychodzi . . . to R-Truth! Szuka czegoś po kieszenia po czym wyciąga paczke papierosów i podpala go na środku korytarza tuż przed pokojem z, którego wyszedł. . . kamerzysta pochodzi do niego . . .

The Truth Shall Set You Free!

Stop! Nie nagrywaj tego imbecylu! To miało być zaskoczenie dla wszystkich, a Ty to spieprzyłeś jak zawsze ludzie robią mi na złość, ale nie będę się wyrzywał na takim niedobitku, który w WCE robi za kamerzyste i niejakiego ciecia! Lataj za wszystkimi i rób za wafla! To jest Twoja praca i to jest Twoje przeznaczenie! Tak, tak, tak wiem, że takim ludziom ciężko jest w życiu coś osiągnąć, zbliżyć się ponad swoje wyżyny, ale wież mi, że dla mnie to jest wpełni osiągalne dlatego tu jestem i tu zostane! Będę zapamiętany przez wszystkich za każde osiągnięcie, ale i również za każdą rzecz, która dla tej bandy debili na trubunach wydawałaby się śmieszna, ale właśnie o to chodzi by z głupich ludzi robić jeszcze głupszych poprzez robienie im wody z mózgu! Odbiegłem trochę od tematu, ale i tak jesteś śmierdzącym i zawszonym cieciem z kamerką i sam się z tego cieszysz baranie tępy, ale mniejsza z tym. Prosiłem już samego Shane'a, który zresztą uciekł od swojego tatusia z WWE i kupił tą malutką federacje i myśli, że jest wielkim chairmanem! No proszę, proszę czyżby synek się rozkręcił w końcu? No nie ładnie Shane, Twój staruszek będzie zły, że w taki sposób olewasz jego prace i robisz mu w dodatku konkurencje. Tak się nie robi musisz na siebie poważnie uważać bo kto wie kogo na Ciebie jeszcze naśle. W tym momencie Rrrrrrrr-Truth przybywa do WCE i odrazu prosi, albo nawet domaga się walki z byle jakim jamniczkiem, który odważy się stanąć do walki. Czyżby nie było widać odważnych, no śmiało niech się ktoś zgłosi, nie ma ochotników? No trudno, poczekam aż dostane do walki jakiegoś tchórza, któremu skopie tyłek!

R-Truth gasi papierosa na koszuli kamerzysty. . .

Sorrrrrry nie obraź się i tak ta koszula kosztowała z 10 $ i kupiłeś ją w sklepie odzieży używanej czy może dostałeś od pomocy harytatywnej haha. No przecież się śmieje, ale i tak jesteś zjeb bo stoisz i się gabisz na mnie jak jakiś pedałek, oragnij dupe człowieku bo ta praca nie robi Ci za dobrze, ale w sumie dla każdego coś lepszego i jakoś Ci się to znudzi ciulku. Ilu tu jeszcze idiotów w tym całym WCE jest? Odpowiedź pewnie każdego zastanawia, albo może inaczej kto jest idiotą niech wyzwie mnie do walki, albo nie to był żart bo i tak mam was w dupie zasrane snoby i nieudaczniki społeczne. Wszyscy jesteście zawodnikami niegodnymi żadnego pasa w WCE, ale ok nie wtrącam się w to, nie na mnie wpada ta cała krytyka ludzi, którzy muszą oglądać pseudo gwiazdeczki w ringu pokazujące gówno nie wrestling i robiące z siebie debili na każdym roku i w każdym miejscu. Czy to backstage czy cotygodniowa gala czy nawet samo PPV to i tak jest jedno i to samo czyli totalna nuda wiejąca na kilometr, albo i 2! Rrrrrrr-Truth przybył tu i zmieni to zanim się obejrzycie głupki rąbane w głowe drewnianą dechą haha! Zresztą spływam stąd bo śmierdzi od Ciebie jakimś zdechłym szczurem, pewnie to jakaś zaraza przenoszona przez jakieś zwierzęta, albo robaki. Ciekawe kto takim czyściochem jest tutaj haha! Wypad ziomek bo zawracasz mi dupe gorzej niż ten tłum przed budynkiem co niemal każdy się spuszcza na widok Ortona czy innych frajerów! Nara gościu!

R-Truth zapala kolejnego papierosa, zaciąga się i dmucha dymek w kamerzyste po czym trąca kamere ręką, a ta spada na ziemie i obraz kończy się po paru sekundach . . .

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 

  • Odpowiedzi 581
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    44

  • Clown.

    34

  • T0meq

    33

  • Mr. Underson

    28

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Shelton-Benjamin-image.jpg

 

(Shelton siedzi z pasem na ramieniu w szatni i mowi)

 

Hmmm, prawie zawsze uczucie zirytowania i zdenerwowania potrafi doslownie zapanowac nad ludzkim umyslem i kazac mu robic rzeczy, ktorych o zdrowym rozsadku by nie wykonal lecz nie kazdy daje sie poniesc emocjom i kims takim jestem ja... Edge, wiesz, powoli zaczynasz mi grac na nerwach niczym nagi grajek na swoim instrumencie ale spoko wodza, Mr WCE jest niewatpliwie gosciem, ktorego no, niemalze nie da sie wyprowadzic z rownowagi. Ty, tak poza tym, zasluzone...powtorze... ZASLUZONE ksywki mi przypisane przyprawiaja cie o bol dupska, co? Zal musi ci zoladek sciskac... Mr WCE, Mr High Stakes, The Gold Standard, The GOD, to wszystko jest czyms, na co niesamowicie harowalem, ciezej niz wszyscy w tej federacji razem wzieci oraz czyms, co niestety podrzedny gosc, ktoremu niestety nie wychodzi nie moze miec! Jedyne co taki ktos twojego pokroju moze miec to bezuzasadnione pretensje do wszystkich wokol. Nie ma to jak zrzucic wszystko na widza gdy sie nie potrafi dojsc tam gdzie sie chce bedac przy tym dodatkowo oportunista i wielokrotnym mistrzem swiata. Twoje niby podkladanie sie dla przyjemnosci fanow bylo niczym innym, a aktem bzradnosci z twojej strony kiedy to nie dawales rady normalnie pojedynkowac sie z elita. A ty, bedac w sytuacji, z ktorej mozna wyjsc z honorem wybrales droge na skroty, ktora tak czy siak poprowadzila twoje szanowne cztery litery do slepej uliczki... Ty wybrales bycie przeciwniestwem prawdziwego faceta z duzymi cojones, ktory ze swoja odwaga potrafi przyjac caly karambol na klate czyli bycie tchorzem, ktory obwinia caly swiat za swoja durnote... Wiesz, moze kiedys jakos mozna bylo cie szanowac, byc twoim idolem, dopingowac cie na dobre i nza zle lecz tego typu zagrywki poprostu nie sa przyjemne do ogladania z boku. Tyle lat w tym biznesie a ty popelniasz ten koszmarny blad, ktory wielu wrestlerom zabral wazne lata rozwoju w tym biznesie. Jedynie co to szczescie moze pomoc takim osoba w osiagnieciu czegokolwiek. Kazdemu moze sie fart przytraficz takze, choc od strony teoretycznej stroisz na straconej pozycji, nie skreslam cie calkowicie lecz mam dwa cele, do ktorych teraz bede dazyc a sa nimi obrona mojego pasa oraz upewnienie sie, ze los dla ciebie Adam bedzie mienil sie tylko i wylacznie w ciemnych barwach. Cacuszko na moim ramieniu nie bedzie dla ciebie jasnym swiatelkiem w przyciemnionym tunelu koncowki twojej kariery, poniewaz The Gold Standard dopilnuje aby trafilo ono w niepowolane rece... Well, that's what I always aim to do because that's...how I roll... Overrated R Anti-Superstar, the end of your lucky days are coming to an end which will take place at next Collision and there are only two things you can do about it... You already know them... WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!

 

Na koniec mam pare slow do kogos innego, a mianowicie do ludzi zwanych Randy Orton oraz AJ Styles... Nie bede mowic do kazdego z osobna, bo szkoda mojego czasu... Mam jedno zasadnicze pytanie, nad ktorym glowie sie juz chwileczke... Kim wy do jasnej ciesnej szparki w zawiasach drzwi starego Jelcza jestescie? Kurcze, nawet bedac tutejszym Bogiem nie wiem kim wy jestescie... Nie no, sorry mam wiecej pytan... Skad wy do siwtlistej cholery pochodzicie i dlaczego z federacji, w ktorych wam sie nie udalo?... No i ostatnie pytanie... Kto wam pozwolil wymawiac nazwe mojego pasa oraz mowic, ze bedziecie ze mna w przyszlosci walczyc o niego?... Dobra, wystarczy tego dobrwgo, bo teraz nadchodzi koniec gadania oraz jedna rada dla was - zanim cokolwiek do mnie powiecie nauczcie sie to robic w odpowiedni sposob, bo nawet nie zauwazylem, ze cokolwiek do mnie powiedzieliscie... Takze, papa, milego dnia, WOOOOOOOOO!...

 

(Benjamin opuszcza szatnie i kieruje sie na silownie)

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

29-4.png

( Kamerzysta chodzi po budynku Collision szukając kogoś z kim mógłby przeprowadzić wywiad. Wchodzi do jednej z szatni, w której rozbrzmiewa muzyka. rozgląda się, po czym zauważa mężczyzne leżącego na kanapie z jakąś kobietą i oglądającego coś w telewizji. Z głośników wydobywają się hawajskie rytmy. Okazuje się że tym mężczyzną jest Caribbean COOL Carlito. Gdy zauważył on kamerzystę, podchodzi bliżej z siedzącą wcześniej koło niego kobietą, wita się z operatorem, czeka na włączenie sprzętu po czym mówi : )

- Heellooo My Universe, dzisiaj jest wasz ulubiony dzień tygodnia, czyli dzień, w którym możecie oglądać jedynego w swoim rodzaju Caribbean COOL’a Carlito! And That’s pretty COOL! And … do you know exactly what the COOL is?! You’re looking at him … wiem, wiem, wy wszyscy i każdy z osobna chciałby teraz posłuchać wywodu o Caribbean COOL'u, ale dzisiaj to nie możliwe. Skrócili nam czas antenowy, więc Carlito musi się streszczać. No więc właśnie … What's up Wade! Mój ty przyjacielu! Stary brachu! Mój ty mały wylizany angielski piesku! Słyszałem jak ostatnio do mnie szczekałeś … cięty język stary, nie wiem czy tam z skąd pochodzisz za takie słowa dają ci kości. Ale właściwie Who the F*UCK Cares? Powiem Ci coś Wade … możesz sobie skomleć i pluć własnymi zębami do woli, ale co z tego, skoro wszyscy mają Cię głęboko w otworze analnym. Każde, powtarzam, każde twoje słowo ginie po drodze, bo jest zagłuszane przez tłum ludzi, moich, kochających mnie fanów czekających aż ich ulubiona gwiazda – Caribbean COOL Carlito pokaże się w telewizji, dumnie krzycząc – Caribbean COOL is COOL! … albo inaczej – Caribbean COOL is your Bright Future! A teraz słuchaj uważnie, bo prawda może zaboleć - tu gdzie jesteśmy, gdzie stawka jest niewyobrażalnie wysoka, tu nie ma NAS. Tutaj nie ma przyjaźni i układów, jesteśmy tylko ty, ja, ring i szansa jaka przed nami stoi. I na twoim miejscu modliłbym się do jakiejś boskiej mocy żeby zabrała cię z tego miejsca, nieważne gdzie, byle jak najdalej od Caribbean COOL'a. Wbij sobie w końcu do głowy Wade że to Carlito, z pasem czy bez stoi na szczycie tego biznesu, jest największym byłym mistrzem w historii tej firmy, najlepiej sprzedającym się jej produktem, więc to ja ustalam tutaj reguły! A ty pewnie już zauważyłeś „stary” że stałeś się małym szczurem wśród wielkich ludzi czekających aż staniesz się jeszcze mniejszą rozdeptaną plamą. Mam do Ciebie szacunek, wiem że to my stanowimy Bright Future, gdyby była taka możliwość przeciąłbym ten pas na pół i sprawiedliwie byśmy się nim podzielili, ale obaj wiemy że mistrz może być tylko jeden. Wiedz jednak, że gdy Carlito ma szansę na spełnienie swoich marzeń, staje się niepowstrzymany i zrobię wszystko żeby dopiąć swego. I nie myśl sobie że masz jakikolwiek wpływ na to, co osiągnąłem i kim teraz jestem. Może i jesteś tu dłużej ode mnie, ale to tylko dowód na to, że aby dojść na szczyt potrzebowałem mniej czasu od Ciebie. Dobrze wiesz, że to ja jestem filarem podtrzymującym poziom TBF, i gdyby nie ja ta stajenka by się posypała prędzej niż zdążyłbyś powiedzieć – That’s COOL! Wszystko to co osiągnąłem uzyskałem tylko i wyłącznie dzięki swojemu talentowi, urodzie, no i szczęściu, ale pamiętaj że szczęście uśmiecha się tylko do najlepszych. Tak samo jak tymi rękoma uniosłem w górę pas TV, tak teraz zdominuję was wszystkich i będziecie musieli uznać nowego WCE Undisputed Championa. Because I am Carribean COOL Carlito, and I spit to face of people who don't wanna be COOL! A to, że wrestling jest twoją pasją nie czyni Cię nikim więcej niż głupcem który próbuje oszukać samego siebie wpajając sobie do głowy że te nic nie warte słowa uczynią Cię mistrzem. Bo ani to, ani nic innego nie daje Ci przewagi nad najprzystojniejszym, najbardziej utalentowanym, uzdolnionym i uwielbianym zawodnikiem WCE jak Caribbean COOL Carlito. To są cechy definiujące mistrza, które sprawią że już na kolejnym Collision The Miz uniesie moją rękę i ogłosi mnie zwycięzcą, a ja będę stał nad tym co z Ciebie zostanie, Wade. Pozostanie Ci tylko patrzeć na moje osiągnięcie tym swoim smutnym wzrokiem kundla błagającego o litość. Przykro mi, ale tak właśnie jest, gdy staje się w szranki z największą i najbardziej rozpoznawalną ikoną rozrywki sportowej. And That is COOL! Już tak niewiele brakuje ”The Bright Future” do osiągnięcia pełnej dominacji. I już wkrótce sprawię, że świetlana przyszłość nastanie w WCE, dokładnie z chwila przejęcia przez Carlito pasa WCE Undisputed Champioship. Bo jedyną osobą godną nosić tak prestiżowy tytuł jest Caribbean COOL Carlito, więc już wkrótce przy jego sylwetce na telemarkach i telebimach największych miast na świecie pojawi się mistrzowski pas. Tym samym żegna się z wami Backcrackinator, Backstabbinator, Backtalkinator, From Puerto Rico, The Best of Colons and Hawaii Machismo,The Best Attracion of COOLlision, The Face of Wrestle COOL Enertainment, The One, The Only The Carribean COOL Carrrliiitooooo!!

And That is COOOOOOL!

Kilkanaście słów za dużo, gdyby nie moja końcówka zmieściłbym się w limicie. I zmieniłem kolor tekstu żeby mniej dawał po oczach :P


  • Posty:  106
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

randy-orton1.jpg

[Randy Orton siedzi w barze i popija piwo.]

Mick, Are You Fucking Kidding Me?! Randy Orton and AJ Styles? Fuck! Ok, do rzeczy. AJ, na pewien czas musimy zakopać topór wojenny. Różnie było pomiędzy nami, ale będziemy musieli się powstrzymać od jakichkolwiek docinków lub ataków. To jak AJ, zgoda? Mam nadzieję, że tak. Jeff, narkomanie. Nie waż się tknąć Samanthy. Jeżeli spadnie jej włos z głowy, zajebię całą Twoją rodzinę. Rozumiesz, gnoju?! Na Collision się na Tobie wyżyję. Tak w ogóle nie boję się konfrontacji z Tobą. Po prostu nie chcę zrobić Tobie krzywdy, a jeżeli potrzebujesz się wyżyć, usiądź na klopie. Na pewno Ci ulży, albo zapal blanta. To najprostszy sposób na to. Już za kilka dni pokażę Ci, co to znaczy słowo ból. To jest niesprawiedliwe. Ty, Jeff, masz dobrego Tag partnera, a ja? Co powiesz na to, abyśmy zmierzyli się na PPV? Tylko nas dwóch. Nikt inny. Dobra, wybiegam za daleko w przyszłość. Przyznam, że wasze szanse są nikłe. Jeff Hardy and The Undertaker. Narkoman i człowiek z mądrą gadką, który tak naprawdę jest głupi. Ja i mój Tag partner, AJ Styles, zniszczymy was. Chociaż ciężko przechodzi mi to przez gardło, ale ja i AJ będziemy współpracować i rozwalimy was dwóch, kretyni. Z jakiej racji mówisz, że Randy Orton przegra? Ja i AJ Styles zaczynamy ostre treningi. Dużo trenujemy. Na pewno ten trening da nam coś, a Ty i Taker nie robicie nic. Ty cały czas palisz, a on tankuje motocykl. Tak czy inaczej obaj jesteście w zanieczyszczonym środowisku. Odbije się to na walce. Zobaczycie, że dam z siebie wszystko i zrobię wszystko, aby wygrać. Koniec o Tobie, geju. Przypomnę Ci jeszcze raz. Nie tykaj mojej żony, jeśli jest Ci życie miłe. Fuck You! Undertaker, American BadAss. Ten nasz feud i Twój powrót w 2004r. pamiętasz? Pamiętasz mój wyraz twarzy na Survivor Series? To tylko gra aktorska, jaką Vincent kazał mi zagrać. Tak naprawdę nie bałem i nie boję się Ciebie. Jesteś zwykłym śmieciem. Wjeżdżasz na jakimś pedalskim motorze i świecisz. Moim zdaniem nogi bolą Cię od chodzenia po browary do lodówki. Coraz bardziej tyjesz. Zróbże coś ze sobą. W WWE przed WrestleManią dopiero wracałeś, a przez większą część roku piłeś tylko piwo. Nie jesteś żadnym dobrym wrestlerem. Jesteś tylko starym capem. Na Collision otrzymasz taki wpierdol, że Twoja kariera dobiegnie końca. Wykonam Ci RKO, wtedy wyliczę i ku uciesze fanów opuszczę halę z pierwszym zwycięstwem na koncie. Undertaker, na Collision Ty i ten narkoman dowiecie się, co to jest Punt Kick i RKO. Do usłyszenia, cwele. Teraz coś do tego Konia. Chcesz zostać pobity? Ok, może masz dobre relacje. Przesadziłem. I'm sorry. Powiedz, zdenerwowałbyś się, gdyby ktoś wyzywał osobę, która jest dla Ciebie najważniejsza? Sorry, ale wjazd na żonę to był cios poniżej pasa. Ja jestem wrestlerem, a nie ona. Do koni nic nie mam, nawet moja córeczka kocha na nich jeździć. Szkoda, że Ty tak wyglądasz. Gnoju, wiesz dlaczego John Morrision się wycofał? Bo kto by chciał być w teamie z koniem? Jesteś głupi, przegrasz z Shawnem Michaelsem. Wszyscy mnie wyzywają? Pięć osób to wszyscy? Pogięło Cię? Po co chcesz ze mną walczyć? Nie masz ze mną szans. Nie chcesz dziewczyny? Chyba one nie chcą Ciebie. Posłuchaj, koniu. Nigdy więcej nie wcinaj się w moje życie i nie mów nic o mojej żonie, wścibski pedale. Jeżeli chcesz walczyć, to na trzecim Collision. Randy Orton vs. JTG. Jak frajerze? Może być? Koniec Horse. Shelton, nie wiesz kim jestem? Nie wiesz kim jest Randy Orton? A chcesz się o tym przekonać? Nie prowokuj mnie ku temu. Kiedy Edge Cię zniszczy, ja Ci poprawię. Rozumiesz? Mam gdzieś co o mnie myślisz. Ważne, że interesuje mnie Twoje złoto. Teraz to mam na celu, a nie gadanie z Tobą przy herbatce. Jeżeli chcesz rozmawiać, zadzwoń do Radia Maryja. Ty tutaj jesteś Bogiem? Śmieszne. Bogiem tutaj jest Shane McMahon, a nie jakaś gwiazda. Zobaczymy, czy jesteś bogiem. Za równy tydzień otrzymasz Speara i zostaniesz wyliczony! Rozumiesz? Kończę, bo nie chcę tracić czasu na Ciebie. A więc do usłyszenia Ćpunie i łajzo na motorze. Koniu, wyczyść sobie kopyta. WCE Universe, Legend Killer pokaże co to jest prawdziwy wrestling. Już za siedem dni!

[Randy Orton dopija piwo i obraz się powoli urywa...]


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

[undertaker parkuje swój motocykl w budynku federacji, daje kluczyki jednemu z portierów -Masz go pilnowac jak oka w głowie, pamiętaj, jeśli na motorze pojawi sie choć jedna rysa, z Twoją twarzą stanie sie to samo -Tak jest ser - odpowiedział portier. Do Undertakera podchodzi dziennikarz z kamerzystą i pytają o to, o czym ostatnio mówił Mick Foley i Booker T, tzn. Czy rzeczywiście jest członkiem Elite Mafii. Undertaker bierze mikrofon i zaczyna mówić]



Skoro już wszyscy wiedzą to nie ma sensu trzymać tego w jakiejś tajemnicy, więc tak, przedwczoraj po moim pojawieniu się w budynku federacji zadzwonił do Mnie Booker T z propozycją nie do odrzucenia. Zaproponował mi skopanie kilku dupków, a jako że nie miałem nigdy żadnych poważniejszych zatargów z Bookerem, więc sie zgodziłem. Nie znam tutaj wszystkich osób w szatni, niektóre osoby nie są mi jeszcze znane, jednak dowiedziałem się, że jakiś bogaty, "żelowy" latynos z pedalskim, piskliwym głosikiem nazwał mnie "chłopczykiem na motorze". Posłuchaj mnie Del Siro czy jak Ci tam. W swojej karierze skopałem więcej dupków niż ty widziałeś na oczy, osiągnąłem więcej niż ty możesz sobie wyobrazić, zakonczyłem więcej legendarnych karier niż ty kiedykolwiek widziałeś, na WrestleMani mam największą serie w historii. Odezwij sie do mnie jeszcze raz w ten sposób, a tych Twoich ząbków, które tak ciągle szczerzysz będziesz szukał po całym budynku. Z resztą z tego co słyszałem to Twoja sytuacja nie jest za wesoła, podobno ludzie już ustawiają się w kolejce, żeby Ci dokopać, a właśnie załatwiłeś sobie kolejną osobe do tej kolejki. Straszysz nas jakimiś zamaskowanymi pajacami? A co to jest, cyrk czy federacja wrestlingowa? Tu sie walczy, nie robi z siebie durnia. Twierdzisz, że nic nas ze sobą w Elite Mafii nie łączy, jednak łączy nas więcej niż Ci sie wydaje. Każdy z nas jest uznaną, światową marką, należymy do elity najlepszych wrestlerów na świecie. Każdy z nas osiągnął więcej od Ciebie i każdy z nas skopie Ci dupsko przy pierwszej nadarzającej sie okazji. Jeszcze sie nie rozpoczęło jedno Collision, a ty masz już walki zaplanowane na dwa kolejne, jednak myślisz, że wystarczy mi fakt, że booker obije Ci morde za trzy tygodnie? Nie! Prędzej czy później dojdzie także do naszej walki. Słyszałeś, dziwko?! Ja i Ty, już wkrótce! Zasłaniasz sie kumplami jak ostatnia ciota, myślisz, że Ci pomogą? Jakaś durna banda gości z zadupia, która szuka rozgłosu w stanach? Powiem wam tylko jedno. Wrócicie do tego swojego meksyku szybciej niż wam sie wydaje.

 

[undertaker oddaje mikrofon, bierze jakąś czarną, stalową rure i odchodzi. Po Chwili jednak wraca i kontynuuje wypowiedź]

 

Dzisiaj zadzwonił do mnie Mick Foley, poinformował mnie, że swój debiut zalicze już na najbliższym Collision. Ucieszyła mnie ta wiadomość, bo w końcu będe mógł kogoś zlać. Walcze w Tag Teamie spoko, moim partnerem będzie Jeff Hardy, nie ma problemu, ale k***a dlaczego moimi przeciwnikami nie są ci durni meksykanie tylko Randy Orton i chłopiec, który za bardzo kłapie dziobem AJ Styles? Posłuchaj mnie i ty szczeniaku. Jesteś kolejnym gościem o którym nigdy w życiu nie słyszałem, a który do mnie zaczyna. Nie interesują mnie Twoje relacje z Randym Ortonem. W dupie mam to czy sie lubicie czy nie, ale czy to wam sie podoba, czy nie, za tydzień walczycie ze mną i Jeffem. Wspomniałeś ostatnio, że tu zacytuje ciebie "Undertaker uważa, że ktoś sie go boi". Podsumujmy to, nigdy w życiu ze mną nie walczyłeś, nigdy w życiu nie stałeś obok mnie, widziałeś mnie tylko w telewizji, a w dodatku nie wiesz nawet jak wyglądam... Jeśli to jest Twoje rozeznanie o mnie, to życze Ci powodzenia. Słuchaj, walczyłem z silniejszymi, pokonywałem silniejszych i niszczyłem marzenia silniejszych od Ciebie. Ci wszyscy goście, którzy spuszczali Ci łomot w TNA wczesniej dostali jeszcze większy ode mnie. Za tydzień wyjdziemy do ringu, staniemy naprzeciw siebie, a ja skopie Ci tyłek tak mocno, że przez miesiąc na nim nie usiądziesz. You hear it? Bitch!

Jest jeszcze jedna osoba, która ma coś do Undertakera, wy wiecie jak sie nazywa, ba, widzieliście jak pare lat temu uciekał ze strachu przede mną, jak poległ na WrestleMani 23, ale on nadal wie swoje. Randy, kiedy następnym razem wejdziesz do budynku tej federacji rozejrzyj sie po nim bardzo dobrze. Przeglądnij każdy zakamarek z zarządem włącznie. Co zobaczysz? W tej federacji nie ma Twojego ojca, który dzięki swoim wtykom ustawiał Ci walki o tytuły w Twojej poprzedniej federacji. Gdy sie dobrze przyjrzysz, zobaczysz także, że nie ma tutaj Twojego tatusia, który Ci pomoże, kiedy będziesz ze strachu robił w majtki. Spotkałem na swojej drodze tak wielu dupków, że ciężko zapamiętać ich wszystkich, skopałem tyle tyłków, że straciłem rachube. Ty jesteś tylko jednym z wielu, którzy próbowali sie dowartościować atakując mnie i którzy później gożko tego żałowali, ale nazwij mnie jeszcze raz łajzą, a osobiście Cie odwiedze i załatwie Ci kilkomiesięczną przerwe od Wrestlingu... łajzo!

Nice guy's it's said they always finish last, but bad asses are always kicking assholes ass

 

[undertaker zarzuca rurke na ramie i odchodzi w strone siłowni, obraz sie urywa]

1193082971f.jpg

*o dziwo sam tekst ma coś kolo 710 słów

**kurde nie jest lekko, strasznie opornie mi to idzie, ale mam nadzieje, że sie przełamie.

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hardy1_crop_340x234.jpg?1300122777

Randy, kolego "zajebię" czy takie słowa przystają bohaterowi tych idiotów na trybunach? Ty mnie grozisz? Uwierz mi, że kiedy chcę mogę jej "coś" zrobić, a nawet wtedy, kiedy będziesz z nią spał, myślisz, że się Ciebie wystraszę? Za mną stoi cała elite mafia, więc niczego się nie boję, a na pewno nie Twoich gróźb kierowanych w moim kierunku. Orton widzę, że się zdenerwowałeś o to mi chodziło, pokaż jaki naprawdę jesteś, a nie udajesz, że kochasz tych pajaców z kawałkiem papieru i napisem "Viper :* <33" no chyba, że Cię to podnieca, ale to tylko świadczy o Twojej żonie. Orton wyzywasz mnie na PPV?! Umowa stoi! Jesteś mój dziwko! Wydałeś na siebie wyrok, a jakby to powiedział mój przyjaciel, Taker: Orton, Rest In Peace! Ty z AJ mówisz, że mnie zniszczysz? Kogo oszukujesz? Siebie? Swoich fanów na czele z żonką? Po pierwsze to cały czas, kłócisz się z tym idiotą Styles'em, ale chyba to takie Wasze końskie zaloty, ech panowie ile Wy macie lat? Wiesz, Orton Twój "wielki" TT partner, kiedy tylko przyszedłem do TNA stał w moim cieniu zawsze, zdobyłem tam najważniejszy pas i zepchnąłem go na boczny tor, a w WCE nie muszę go spychać bo On zawsze będzie z boku. Orton myślałem, że jesteś mądrzejszy, ale Ty naprawdę myślisz, że wygrasz? To jest bardziej niż śmieszne to jest żałosne.Zawsze wiedziałem, że jesteś głupim człowiekiem, nie myślącym, ale teraz mnie w tym utwierdziłeś, mówisz, że mnie pokonasz bo ćwiczysz bla bla bla, typowa gadka dla Was dla idiotów! A co powiesz po przegranej walce? Powiesz, że to wypadek? Nie rozśmieszaj mnie. Randall, Randall nie jesteś żmiją Ty możesz być co najwyżej padalcem, a ja smokiem, który Cię zdmucha z powierzchni Ziemi i skończcie mi mówić jak mam żyć co mam pić, co mam brać czego nie brać bo jak już wspomniałem raz MY LIFE MY RULES!



 

[ Jeff po tych słowach zapala papierosa i mocno się zaciąga, po czym wypuszcza dym i zaczyna mówić. ]

 

Orton czepiam się Ciebie czemu wybrałeś życie gada, a nie człowieka? Styles czepiam się Ciebie czemu wolisz być helikopterem, a nie człowiekiem? Więc odwalcie się od mojego życia i może w końcu zejdziecie na ścieżkę wrestlingową bo albo mnie się zdaję albo jesteśmy tu w takim celu. Orton, Styles wiecie, że zawiedziecie swoich fanów w Waszym debiucie na Collision, a moi fani, ach fani jak to pięknie brzmi, będą czekać na to co kochają na swanton bomb, ale się nie doczekają, a ja będę sypał twist of fate, w pewnym momencie walki będziecie rezygnować, a wtedy spadnie na Was mrok! Mrok, który przynosi za sobą mój wielki, legendarny partner The Undertaker, demon, ale demon jest też we mnie demon, którego będę mógł uwolnić na galI! Nawet nie macie pojęcia jak bardzo cieszę się, że w moim debiucie trafili mnie się typowi podkładacze do zniszczenia, jobberzy! Orton boli to, że nie masz tu swoich pleców? Musisz sobie sam radzić? Ach, jakie to straszne, bo się popłaczę. Another Me, Another Me, Another Me,Another Me...

 

[ Jeff puszcza dym ze swojego papierosa w kamerę i wychodzi.. ]

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

uzytefajne.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Rio w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio włącza telewizję, kieruje się w stronę kamery i zaczyna mówić:

 

My Name, My name is Alberto Del Rio! But you already know that … Tak się sklada, że zawsze Ci najlepsi maja zapchany grafik I każdy chce z nimi walczyć. Ja harmonogram mam napięty, bo tak się skalda, że kiedy stocze wszystkie moje zaplanowane już pojedynki mój bilans będzie wynosił 4-0. Swoimi bilansami szczyci się m.in. The Amercina BadAss – The Undertaker! Jako, że moi bardziej przyszli rywale siedzieli cicho to teraz cały swój czas poświęcę temu złu. Mówisz, że jesteś zły, że jesteś niepokonany i, że nikt nie ma z tobą szans. Oj proszę Cię, wymyśl chociaż cos oryginalnego, bo tak może powiedzieć każdy, nawet mój little chichuaua i co, mam się go bać? Tak samo jest z tobą, powiesz kilka słów i co, myślisz, że będę płakał? O nie, do naszej konfrontacji jeszcze dużo czasu, więc nie myśl, że będę rzucał wszystko dla złego Takera! Nie jesteś tu najważniejszy, to wokół mnie kręcą się wszystkie fakty, to ode mnie rozpoczyna się planowanie kart na gale i to nie jest byle przypadek. Przyszedłeś tu … no i co? Będziesz mi groził? Jestes jak ta cała twoja Elite Mafia, jest tak żałosna, że jeżeli nie wygram, bądź ktoś z LWO nie wygra pasa, to rezygnujemy z waszego wyzwania, bo przecież każdy wie, że i tak nam nie dorastacie do pięt. Jesteś identyczny jak każdy w tej federacji, potrafisz tylko obrażać moją ojczyznę, bo nie masz nam nic ciekawego do powiedzenia. Potrafisz tylko ględzić tą jadaczką, niby masz przepaskę na czole, lecz powinieneś sobie ja zawiesić na ustach bo gadasz same bzdury. Alberto Del Rio! Zapamiętaj sobie dobrze to nazwisko, bo to ono będzie Cie dręczyć przez długie dni. To to nazwisko rozwali ta twoją całą Mafię i wraz z LWO zaprowadzimy tu nasz Meksykański porządek. Skopałeś paru dupków, lecz mnie nie uda Ci się pokonać, bo zwyczajnie jesteś na to za cienki. Byłeś kiedyś dla mnie autorytetem, ale zmieniło się to od momentu kiedy przeszedłeś do WCE! Widać, że tu pchasz się na siłę, nie masz już sił ani żadnego planu na karierę. To, że powiesz, że będziesz dominowa czy niszczył każdego nie znaczy, że tak będzie siedziało. Stanie na twojej drodze byle Styles z Ortonem i Elite Mafia notuje na swoim koncie 1 porażkę! Takich porażek będzie masa, kolejną jaką odniesiecie to na Collision #3, kiedy zdewastujemy was i po mafii zostanie tych proch, bo u was nie ma żadnej więzi i po kilku porażkach posypiecie się. Wtedy wyjdzie, ze to znowu ja miałem rację, że to znowu ja doprowadziłem do rozwalenia kolejnej stajni i że to LWO zatriumfuje! Takie cwaniaczki jak Undertaker nie będą już cieszyć gęby, takie cwaniaczki usiada w domu i zobaczą na siebie co zrobił z nim Alberto Del Rio! Collision – mój pierwszy moment chwały i moment w którym udowodnię dwóm frajerom, że 10 Lipca nie mają ze mną szans, a właśnie 10 Lipca – na PPV postawię kropkę nad „i”, a pas International powędruje w moje rece! Będzie to moment kiedy my destiny zostanie spełnione i kiedy moja ciężka praca zaprocentuje. A gdzie wtedy będzie Taker? Będzie lezał w gabinecie lekarza i będzie opłakiwał ból jaki zadali mu … Styles i Orton? Zobacz gdzie ty jesteś obecnie, jesteś na początku gal mimo, że to twoja pierwsza walka. Ja od razu awansowałem do ME! Moje pierwsze PPV i kolejny ME. Ja na ten sukces zapracowałem, ale również byłem na niego skazany bo władze już kiedy podpisałem z nimi kontrakt wiedziały co robią. Z toba jest inaczej, podpisałeś kontrakt i co? I żenada! Zamiast skupic się na Stylesie szukasz kolejnego guza? To dobrze Ci rade, wpierw pokonaj ludzi pokroju Stylesa czy Ortona, a potem możesz gadać ze mną, bo jestem o kilka półek nad nimi i nie mam zamiaru tracić swojego cennego czasu dla ludzi, którzy nie są na moim poziomie. Ty w głowie masz zapisane trzy zdania i nich się trzymasz. Jesteś zwykłym neandertalczykiem, który przychodzi tu z byle rurką i udaje kogoś kim nie jest. Takich ludzi wyjątkowo nie lubię, a wiele takich ludzi tutaj. No Taker, trzymaj kciuki aby cale moje LWO powygrywało wszystkie pasy, bo wtedy dojdzie do naszej walki i będę mógł Ci spokojnie skopać dupę jak małemu dzieciakowi jakim mimo dużej postury jesteś i zawsze pozostaniesz! Ja jestem maszyną do wygrywania i trzy wygrane jakie mnie czekają tylko to potwierdza. Bójcie się bo Submission Machine – Alberto Del Rio już na Collision potwierdza swoją wyższość!

 

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

13705.jpg

Shawn siedzi na fotelu i pije piwo

Witajcie, moi obrzydliwi fani. O którym nieudaczniku dziś pogadamy? JTG... Dowcipny jesteś... Really? Będe jeździł na wózku?!! Wooo!!! Chcę to zobaczyć! Wiesz ile osób mi mówiło, że będe jeździł na wózku?! Mówili to o wiele lepsi od ciebie A ilu się udało?! Żadnemu. Jeżeli nie dokonali tego najlepsi, napewno nie dokona tego czarnuch, który nigdy nie był mistrzem. Jeżeli ja jestem zerem, to ty jesteś na minusie. Popatrz jaką karierę mam za sobą, a jaką ty masz. Mówisz, że kiedyś byłem dobry, ale moje dni minęły. Mylisz się. Kiedyś byłem niezły, teraz jestem w szczycie formy. Nie dość że jesteś nieudacznikiem, to jeszcze nie potrafisz słuchać. NWO było porażką, przez ciebie, Fat Showa, i mojego przeciwnika na najbliższym Collision, Hernandeza. Jesteście tak samo beznadziejni jak całe to miejsce. Na szczęście jest chociaż jeden utalentowany zawodnik w tej federacji... JA. Po tym jak pokonam was na Collision, po tym jak was upokorzę, na moim celowniku znajdzie się pas w posiadaniu Celtic Warriora, Sheamusa, ale o tym później. Wracając do JTG... Od czego wogóle jest ten skrót? Jestem Tanim Głupkiem? Bardzo prawdopodobne. Spójrz na siebie. Jesteś osobą, która nigdy nie wejdzie na szczyt.Czepiasz się do wszystkich, jak rzep do psiego ogona, i próbujesz się im podlizać. A ja wiem dlaczego... Prawda jest taka, że ty wiesz, że sam sobie nie poradzisz, że sam się nie obronisz przed LEGENDĄ. Wiesz jak zakończy się nasza walka? Wezmę twoje nieprzytomne ciało, zaciągne cię do pudła, i wyślę tam gdzie twoje miejsce małpo. Zoo czeka. Możesz sobie wyobrazić, że mnie pokonujesz. Ale w realnym świecie NIGDY się tak nie stanie. Ty, i twój mały koleżka Hernandez nawet nie wiecie, na co mnie stać. Dajcie mi spokój z tym NWO, sami możecie założyć sobie stajnię: The Loosers, ale niestety nie dołącze do was. My enemies, what you're gonna do when the Heart-Break Kid won't lie down for you?! Nie umywacie się do moich talentów i moich umiejętności. Obaj jesteście nieudacznikami. Już słyszę słowa JR'a: "OMG!!! SWEET CHIN MUSIC!!! SWEET CHIN MUSIC TO JTG!!! SHAWN COVERS!!! 1....2....3!!!!" a potem słowa announcera:"Here is your winner... The Heart-Break Kid Shawn Michaels" JTG, jest jeszcze dla ciebie ratunek, dla Hernandeza zresztą też. Możecie się nie pojawić na Collision. Jestem taki łaskawy, że nie będe miał wam za złe, i nawet nie będe was ścigał, naprawdę nie będe zły. W przeciwieństwie do waszych matek, które w moich koszulkach chętnie objerzałyby mnie kopiącego wam tyłki, marząc o tym że kiedyś się z nimi zabawie. Wasze matki kochają bardziej mnie, przystojnego, idealnego, niż was, pokrzywdzone przez los dzieci, które chciałyby być w połowie tak dobrym jak ja. Każda kobieta patrząc na mnie myśli: "Człowiek sukcesu. Jaki on seksowny!" A patrząc na was? Na ciebie JTG: "Od kiedy małpy są na wolności, chyba dam mu banana." Hernandez: "Jestem ciekaw, czy wie, ile to 2+2. Umie tylko żreć sterydy" I JUST GOT TWO WORDS FOR YA, SUCK IT!!! A tak wogóle, czy dostanę jakąkolwiek nagrodę za pokonanie dwóch tępaków. Może title shot na TV Title? Tak utalentowana osoba jak ja, zasługuje na pas. JTG, Hernandez, na pewno chcecie pchać się ze mną do ringu? Wasze dni w tej federacji są policzone, może znajdzie się dla was miejsce w WWE albo TNA, ale póki oddychamy tym samym powietrzem, nigdy nie odniesiecie tu sukcesu. Tutaj nie ma dla was miejsca, to nie jest Dom Dzieci Skrzywdzonych tylko poważny biznes. Podczas naszej walki na Collision nawet się nie spocę. Pokonam was. Po jakże krótkiej walce, może nawet wypiję piwko, podczas którego policzę wszystkie wasze wybite zęby? Dobry pomysł. Me beating both of you, THAT'S THE BOTTOM LINE, WHATEVER YOU LIKE IT OR NOT, YOU SON'S OF A BITCHES

Obraz kamery się urywa

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2wdwysy.png

 

[Rock siedzi w kawiarni i popija kawę, kamerzysta podchodzi z kamerą, a The Great One każe mu ją włączyć]

 

Yea.. tu znów wasz Electrifying One.. tu znów gość, który skopie 2 tyłki na następnym Collision! Rozumiecie to? Przed wami jedyny w swoim rodzaju.. The Rock. I od razu Rock chciałby wspomnieć o tym Meksykańskim jabroni, który zwie się Alberto Del Rio. Tak, Rock chce o tobie powiedzieć i wcale nie pomylił tego jak się nazywasz. Ale wiesz? Możesz sobie mówić o Rock’u, że jest stary i takie tam, ale Rock będzie robił swoje... Będzie robił to co najlepiej robi.. a to jest... lay the smacketh’ down on your candy ass! Tak, Rock mówi o twoim tyłku, który sam The Great One nie tylko skopie, ale spuści największy wpier*** jaki tylko świat widział. Mów sobie dalej, że jesteś jedyny i takie tam pierdoły, ale to Rock jest Great One’m! Ale to tylko Rock tak elektryzuje publiczność! Nie ty, jabroni! Nie ty, Meksykańcu! Rock ma na swoim celowniku pas Intercontinental, a ty jesteś na jego drodze... tak samo jak ten wierzący w Pepsi, CM Punk... ale o nim później. Alberto, jesteś na drodze Rock’a i czeka cię lańsko i nie obchodzi tu Rock’a, że jesteś kilka razy w dniu na backstage’u, ale przygotowanie do walki. Najważniejsze są ćwiczenia i bycie najlepszym. Rock jedno wypełnia, a drugim już jest od dawna. The Rock jest People’s Champem.. ludzie go uwielbiają, kochają przychodzić na halę by popatrzeć jak kopie tyłki takim właśnie jabroni jak ty. Powiedziałeś, że się dorobiłeś fortuny... hmm... dla Rock’a nie jest najważniejsze to, że dostaje pieniądze za to, ale to, że może elektryzować ludzi. Może patrzeć na nich i widzieć, że oni są nim zachwyceni. W twoim przypadku, jabroni nie ma czegoś takiego. Ludzie się brzydzą patrząc na ciebie. Alberto, nikt nie pamięta już pasa Hardcore. Do tego nikt nie ma w pamięci jak skopałeś tyłek Cenie, bo nikt cię tu nie lubi i tyle. Nikogo nie obchodzisz, nikt nie chce cię oglądać jak się kaleczysz w ringu. Rock też miał pas.. o wiele ważniejszy pas niż ten Hardcore. Rock był WCE Championem przez ponad 60 dni! A ty przez ile, jabroni? Przez nie całe 40... więc najpierw pomyśl nad czymś, a potem tego nie mów, bo po prostu Rock jest od ciebie lepszy w każdym detalu. Nie musi mieć samochodów, pedalskich szaliczków czy złotych gatek do ringu. Rock ma za sobą gromadę, całe miliony ludzi! Więc możesz się schować chłopcze, bo i tak Rock ci skopie dupę na Collision.. i tak wraz z CM Punkiem poniesiecie porażkę, bo Rock dąży do pasa, który wcześniej czy później zdobędzie. Jak Rock wspominał.. jesteś tylko przeszkodą, którą Rock przeskoczy. Myślisz, że przez takie zachowanie.. czyli granie z siebie wielkiego cwaniaka gdzieś dojdziesz? Nie.. Rock jest kim jest.. i zobacz.. Miliony go uwielbiają. Miliony! Millions! And millions of people! A ty masz fanów? NIE! Bo jesteś zwykłym frajerkiem, który myśli, że jest fajny zadzierając z każdym gościem w tej kompani. Jednak z takim myśleniem nigdzie nie dojdziesz. Zawsze będziesz tym samy frajerem, który chodzi w pedalskich szaliczkach i podnieca się swoim budżetem.. tym, że ma fortunę. Tym, że ma samoloty, samochody i te inne pierdoły. Wiesz, nie ważne w życiu są pieniądze. Pieniądze mogą być, ale w życiu jest najważniejsze zdrowie i to, że nadal możesz być w tym ringu. Nadal możesz wylewać w nim swój pot i pokazywać ludziom, że robi się to dla nich. Jednak jeśli taki nie jesteś... to cóż... chwal się dalej.. a zobaczysz jak skończysz. Ci, którzy właśnie się tak przechwalają tym co mają kończą na ziemi... kończą pokonani przez kogoś kto ma większe doświadczenie. Rock pokazuje, że w wrestlingu nie chodzi tylko o pieniądze, ale także o to, że się to kocha. Że się kocha wrestling. Kocha się swoich fanów! Każdy wie, że Rock żyje wrestlingiem! Rock jest jedną z niewielu osób, które robią to, bo to kochają. Rock robi to, ponieważ jego dziadek.. Rocky Maivia też był wrestlerem i to nie jakim wrestlerem. Był kimś, kogo zapamiętało wiele ludzi. Ojciec Rock’a, Rocky Johnson. A ty? Twoja rodzina to banda grubasów pchających w siebie ciągle te burrito. Alberto, zrozum to.. nie jesteś, nie byłeś i nigdy nie będziesz lepszy albo chociaż na poziomie Rock’a... nigdy! Wybij sobie nawet to z głowy, bo nie ma takiej szansy, żebyś był kiedyś jak The Great One, The People’s Champ, The Most Electrifying Man in All of Sports Entertainment!

 

IF YOU SMELALALALALALALALALALALALALALALALALALAALALALALALALALALALALALALALALAU...

WHAT THE ROCK.. IS COOKIN?!


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

uzytefajne.png

 

Widzimy szatnię Alberto Del Rio w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio włącza telewizję, kieruje się w stronę kamery i zaczyna mówić:

 

My Name is Albertoooooooooooooooooo Deeeeeeeeeeel Rioooooooooo! But you already know that … W szczególności wiesz to ty The Rock! Znów zadarłeś ze mną, ale zanim dojde do ciebie pasożycie! Ale zacznę od czegoś innego. Po pierwsze bardzo przepraszam was, że zanudzałem was opowieściami o jakimś nudnym Undertaker’ze, ale musicie wiedzieć, że ja nigdy nie odpuszczam konfrontacji i jeżeli jakiś kolejny spróchniały dziad chce zostać pokonany to nie odbiore sobie tej przyjemności nawet jeżeli miałbym zrobić to za miesiąc czy nawet trochę więcej. Możecie mowić, że to błędy, ze powinienem skupic się na obecnych rywalach, ale co z tego? Mam 5 rywali jeszcze jeden mi nie zaszkodzi i czy będzie to UnderTaker czy kto inny to mi już obojętne. Ale teraz nie o Takerze mowa. The Rock, jestem prawdziwym Latynosem i ten twój kraj sam prosił mnie, bym do niego przybył! Prosił mnie, abym wreszcie wniósł tu jakąś świeżość, bo wiedziano, że zaprowadzę tu swój porządek i wiedziano, ze wyzwolę ten kraj od nudy. Jestem wręcz sensem życia i pokłada się we mnie masę nadziei. Czy myślisz, ze byle Rock może przerwać coś takiego! Obrażasz moją rodzinę chwaląc się swoją. Może moi rodzice nie byli wrestlerami, ale na pewno nie mogę się ich wstydzić. Są biznesmenami, bilionerami i oni uczynili i mnie bilionerem. Mam przy sobie masę pieniędzy, stać mnie na najlepsze auta i domy, a ty śmiesz chwalić się swoim ojcem? Masz po nim geny i pewnie gdyby nie on byłbyś jakimś śmieciarzem, bo bez maski wesolutkiego wrestlera jesteś zwyczajnym śmiecie, wartym mniej od mojego little chichuaua. Spójrz na mnie, człowiek z osobowością, któremu nic nie brakuje, zupełne przeciwieństwo ciebie. Takie szczegóły składają się w jedność i ta jedność doprowadzi do tego, że na zarówno na Collision jak i na NtH dostaniesz ostry łomot i zwyczajnie polegniesz w obu tych pojedynkach! To czeka Ciebie i CM Punka, jesteście bez szans w obu starciach bo natrafiliście na przeciwnika, który jest za dobry dla was obu i dla wielu wielu więcej. Natrafiliscie na Alberto Del Rio! Jeszcze co do Rocka, może masz miliony fanów na Facebooku czy Twitter’ze, ale tak się skalda, że tak na serio Ci ludzie mają tak nawalone w mózgach, ze nie widzą jakim wielkim oszustem jesteś. Ja niczego nie ukrywam, nie mam nic sobie do zarzucenia bo jestem wspaniały. Już niedługo po 4 pojedynkach będę niepokonany! Nigdy nie będę nawet na twoim poziomie? To na Collision zobaczysz, że już dawno przerosłem Cię i teraz to ty musisz się starać aby dojść chociaż na mój poziom. To samo tyczy się Punka, który dzięki temu, ze jak słusznie Rock zauważył wierzy w Pepsi, spadł już tak nisko, że teraz wybić mu się będzie niesamowicie ciężko, wręcz niemożliwie. To samo jest z tobą, staczasz się coraz nizej i robisz coraz więcej błędów. There are a MILLLLLLLION! ways to beat you! There are a MILLLLLLLLLLION! ways of beating your ass! Ja nie potrzebuję milionów powodów, milionów szans bo zrobisz jeden błąd i twój tyłek będzie obity, za drugim razem po twoim błędzie zakończę walkę na Collision i do 10 Lipca dam Ci materiał do myślenia, abyś zdal sobie sprawę jak i inni uczestnicy starcia o pas, że zwyczajnie nie dacie rady! Szczerze mówiąc, już nie zwracam uwagi na twoje słowa, bo żadne z nich sensu nie ma, dlatego nie będę się już do nich odnosił, bo zwyczajnie szkoda czasu. Lepiej opowiedzieć o tym, że te twoje jak to nazywasz „Million peoples” zobaczą twoją porażkę na CL to odwrócą się od ciebie, bo będą wiedziały, że jest ktoś lepszy! Ktoś kto pokonał Cię i ktoś kto uczyni to drugi raz! Lecz skopanie kilku estupido nie pójdzie mi na marnę bo po NtH będziecie nazywać mnie – The Submission Machine, International Champion – Alberto Del Rio! Cross Armbreaker to jak wyrok, wyrok który dla 4 osob okaże się zmarnowaniem szansy, a dla mnie okaże się uwieńczeniem pracy co podkreślam. Ale najważniejsze jest to, że mój bilans po PPV będzie wynosił już 3-0 i będę jedynym niepokonanym zawodnikiem w WCE co potwierdzać będzie moją przewagę nad resztą leniwych Amerykan! Szczególnie nad Rockiem, czujecie co on gotuje? Fuj, znowu podpalił kurczaka – Tooo Ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii Idiota.

 

Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodzi z szatni opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2v92g6c.png

Jeff co ty do mnie mówisz ? Uważasz że mnie pokonasz ? Jesteś w wielkim błędzie. Chodź mój Tag team partner to nie jest



moje marzenie ale lepsze to niż nic. Powiem ci tak Hardy ja i Orton zniszczymy was na Collision ! Rozumiesz czy mam powtórzyć ?

Wiesz popełniłeś jeden stanowczy błąd a wiesz jaki ? Doczepiasz się do mojej żony a to był wielki błąd. Wszyscy którzy się

czepiali mojej żony leżą głęboko w ziemi. Kiedy mówię o narkotykach ty zmieniasz temat czemu ? No bo to prawda że jesteś

ćpunem i nie ukryjesz tego ! Wszyscy w tej federacji to wiedzą że brałeś narkotyki przez to właśnie wyleciałeś z TNA. Wiesz

w twojej wypowiedzi jest jeden błąd. Ja nie mam fanów a wiesz dlaczego ? Bo mam ich głęboko w dupie ! Ty chwalisz się że

wykonasz to swoje Twiste of Fate. Tylko nikt nie będzie ci po walce bił braw. Bo ty również nie masz fanów a wiesz przez co ?

Przez to że ich zawiodłeś, bo zamiast ich szanować wybrałeś iść za garaż zapalić se Gandżę !!! Dobra bo straciłem na ciebie

wystarczająco dużo tchu teraz przejdę do spraw ważniejszych. Randy pamiętaj że nasza rywalizacja się nie skończyła. Ja na

ciebie będę czekał a jeżeli dostaniemy walkę na PPV to już po tobie. Na tym Collision 29 czerwca nasza współpraca nie będzie

trwała długo. Wygramy walkę a nasze drogi się rozejdą a ja pójdę w stronę pasa WCE a ty zejdziesz na same dno po tym jak

cię pokonam na PPV. Zapamiętaj sobie coś Randy to nie ja zacząłem naszą wojnę tylko ty. To ty się do mnie dowaliłeś pierwszy

a ci którzy coś do mnie mają najczęściej dostają w :censored:. Teraz powiem to do wszystkich zawodników tej federacji !

Zastanówcie się 12 razy za nim zadrzecie z AJ ! Bo AJ już nie będzie wtedy przyjmował waszych przeprosin tylko zrobi swoje

i pójdzie dalej. Ja dalej czekam na odpowiedź Ortona czy zgadza się żeby na PPV w naszej walce obowiązywały zasady Extreme

Rules ! Jeżeli się zgadzasz to popełniłeś wielki błąd ! Najlepiej Randy wycofaj się póki jeszcze jest czas bo potem nie ma już

odwrotu. JTG to co powiedział HBK to całkowita prawda ty jesteś dnem który nigdy nie będzie na Szczycie ! Jeżeli jesteś taki

mądry i taki niesamowity to dlaczego jeszcze nic nie osiągnąłeś ? Nawet w WWE nie zdobyłeś pasa US a co dopiero coś dalej.

Widzisz wszystko wskazuje na to że jesteś gorszy od każdego tutaj ! Dlatego oznajmiam ci że po Ortonie to ty jesteś moją

następną ofiarą ! Tym razem jednak jeżeli przyjmiesz moje wyzwanie nie będę taki miły tylko będziesz pierwszą osobą która

odejdzie z WCE przeze mnie bo dowalę ci tak że będziesz do końca swojego marnego życia będziesz jeździł na wózku dla osób

niepełnosprawnych. Pamiętajcie tylko jedno że jest tylko jedna gwiazda w tej federacji a jest nią AJ Styles !!!!!!!!!

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  106
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RandyOrton12.jpg

[Randy Orton siedzi w swojej szatni.]

AJ, po co wywołujesz wojnę? Musimy teraz siebie wspierać, a Ty mnie wyzywasz. Nawet pasa US? Ja zdobywałem kilkakrotnie pas WWE i WWE Heavyweight Championship. Koniec. Na PPV ja stanę naprzeciw Jeffa Hardego. Chcę walczyć na PPV tylko z wielkimi. Wybór padł na Hardego. Jeff, oni nie są idiotami. Oni są wspaniali, a Ciebie opuścili, dlatego tak na nich mówisz. Moja żona jest świetna w łóżku, a fani mnie kochają za to, jaki jestem. Ja jestem jedyny w swoim rodzaju i nigdy nie będzie w tym biznesie drugiej takiej postaci. Co Cię obchodzą relację pomiędzy mną a Stylesem? Tak, zniszczymy waszą dwójkę. Ćpuna i hippisa na motocyklu. Mój rozum i mięśnie AJ Stylesa to mieszanka wybuchowa. Nie musisz zdawać mi raportów z TNA. Nie obchodzą mnie losy Twojej nędznej kariery. Randy Orton uważa, że was pokona. Jeżeli nawet byśmy przegrali, tzn. ja i Styles to się nie liczy. Wiadomo, że jednemu chodzi o drugiego i Tag partner może coś zniszczyć. Dlatego chcę walczyć 1 on 1. Co powiesz na stypulację Hell in a Cell? Oczywiście jak się nie boisz zostać zamknięty ze żmiją w klatce. Typowa gadka dla idiotów? Ty zawsze odpalasz papierosa i dmuchasz w kamerzystę. Kochają Swanton Bomb? Chyba kochali, bo kto by kochał Ciebie? Arogancka, głupia łajza szukająca miejsca w tym biznesie. Ja jobber? Are you kidding me? Przekonamy się śmieciu, kto tutaj jest Jobberem. Tuż po Collision i po gali PPV będziesz mi lizał dupę, żebym Ci wybaczył i nie bił więcej. Taki Ty jesteś, Hardy. Nie jesteś godzien, aby WCE Universe Ciebie oglądali, jak wychodzisz do ringu, dajesz typowy pokaz jobberki i wychodzisz z podkulonym ogonem, a raczej ze zgaszonym papierosem. Kiedy Cię pokonam na PPV i Collision, będziesz stosować takie wymówki typu ''byłem na haju'' itp. Na co mi ochroniarze? Sam potrafię sobie poradzić. Ty dostałeś Takera. On tylko jeździ na motorze i to wszystko. Dlaczego Ty jesteś taką typową suką, wyzywającą legendy? Nie widzisz, że ja jestem legendą? W sumie Ty też, ale ja bardziej zasłużyłem na to. Ty na nic nie zasłużyłeś. Jesteś zwykłym śmieciem, który ma plany, a i tak spadnie do poziomu The Horse, JTG. Wiesz co? Obiecam Ci coś. Jeżeli przregram na PPV, powiem, że jesteś najlepszym wrestlerem na świecie. Zgoda? Oczywiście działa to w dwie strony. Nie chce już gadać o takim narkomanie jak Ty. Żegnaj, cwelu. Undertaker, Alberto del Rio ma rację. Jesteś chłopczykiem na motorku, który żebra od innych, aby dali mu na paliwo, bo mu nie starcza na wjazd do ringu. Uciekałem ze strachu, bo musiałem. Jak mówiłem, to gra aktorska. Nie uważasz, że jestem świetnym aktorem? Na co mi mój ojciec? Od momentu, kiedy się pokłóciliśmy, mam go gdzieś. ''W poprzedniej federacji''. Wiesz jaka to była federacja. Byliśmy w niej razem kretynie. Nie mam nazywać Cię łajzą? A myślisz, że kim Ty niby jesteś? Ooo, Wielki American BadAss. Jasne, takie kity to wiesz komu możesz mówić. Twojej ''pięknej'' żonie, czy dziewczynie. Nie wiem kim ona lub on jest dla Ciebie. Ty nie jesteś tym Undertakerem co kiedyś. Teraz stałeś się hippisem i na dodatek jesteś łajzą. ''Kilkomiesiączną''? Kilkumiesięczną jak już. Widać, że jesteś zwykłym wieśniakiem bez wykształcenia. Robisz wstyd tej federacji. Swoim stylem, osobą i wykształceniem. Taka jest prawda. Twoje dni są policzone. Po Collision Your Carrer is REST...IN..PEACE!. The Miz, posłuchaj. Pamiętasz jak było w WWE? Ciągłe kłótnie, ataki itp. Teraz chciałbym z tym skończyć. Spójrz, mamy wspólnego rywala. Co Ty na to, abyśmy obaj go obili i pokazali, że dla Koni nie ma tutaj miejsca? Mam nadzieję, że zostaniemy przyjaciółmi, lub przynajmniej kolegami.

[Randy Orton arogancko odpala papierosa, bierze bucha i dmucha w stronę kamery.]


  • Posty:  105
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Lance2.jpg

[ Kamerzysta włącza swoją kamerę i wchodzi do pierwszej lepszej szatni. W pokoju nie jest zapalone żadne światło. Nagle kamerzysta zauważył siedzącego na sofie Vance Archer’a!!!]

Co ty tu robisz? Ktoś ci pozwolił wejść? No dobra, jak już jesteś, to tu zostań. Chciałbym coś powiedzieć wszystkim fanom WCE! Otóż Ja jeden z najlepszych wrestlerów na całym świecie, niedawno podpisałem kontrakt z najlepszą federacją, czyli WCE. Pewnie jesteście zaskoczeni, spodziewałem się tego. Mogę wam obiecać, że w miesiąc zostanę już posiadaczem obojętnie jakiego tytułu. Mogę również wam szczerze powiedzieć, że każdą swoją walkę zakończę moim finisherem, albo signature move’m. Do wyboru do koloru. Jak wam bardziej pasuje. Mi to tam jest obojętne. I tak każdą walkę wygram. Nie ważne czy pin’em, czy DQ. Ostatnio w WCE zaszło dużo zmian, jeszcze niedawno były dwa rostery. Teraz już jest tylko jeden! Czyli więcej przeciwników chętnych do zdobycia tytułu. I tak ich wszystkich pokonam. Tu nie panuje era for kids, tylko w WCE jest hardcore! Krew, krzesła, stoły i wiele więcej. W moich walkach właśnie to ja tylko wam pokaże hardcore! Zobaczycie!!! Chciałbym, żeby moja debiutancka walka to było coś wielkiego! Jak to będzie jakaś 5 minutowa walka, to zarząd WCE zobaczy jaki jestem agresywny. Nie jestem jakimś potulnym barankiem, który podlizuje się zarządowi World Championship Entertaiment! Ja jestem prawdziwym brutalnym wrestlerem. Niech tylko ktoś spróbuje ze mną zadrzeć, to zobaczy co to jest ból, bo pewnie jeszcze nigdy nie odczuli tego uczucia. Stawiam, że wiele wrestlerów w WCE jedzie na dragach itp. Myślicie, że niektórzy wrestlerzy naszej federacji ćwiczą na siłowni, żeby mieć takie muły?! To nie jest tak! Oni wszyscy jadą na sterydach. Ja swoje mięśnie wyćwiczyłem na siłowni… Nie wiem jak można brać te okropne sterydy. W końcu wszyscy od nich umrzecie. Nie łudźcie się, że kłamie. W mojej debiutanckiej walce wykonam więcej uderzeń i chwytów, niż każdy inny wrestler na tej gali. Nie wierzycie!? To zobaczycie!!! Mam jeszcze coś wam do powiedzenia. A tą sprawą jest, to że chciałbym, aby moim managerem był obecny w tym budynku Armandooooo Estradaaaa!!!

[ Do szatni wchodzi Armando Estrada i siada na sofie obok Archer’a]

OOOOO to ty! Armando myślę, że sprawdzisz się u mnie jako manager. Tylko żebym ani razu przez ciebie nie przegrał! Bo jak tak, to nie wiem czy przeżyjesz. Lepiej uważaj. I nawet się nie odzywaj, krzyczeć to będziesz w mojej debiutanckiej walce. Zobaczymy czy sobie poradzisz. No dobra, wróćmy do mojej boskiej osoby. Co ja tam wcześniej mówiłem, muszę sobie przypomnieć, żeby dwa razy o tym samym przemawiać. Po tej wypowiedzi pewnie już przybędzie mi sporo fanów, którzy będą mnie wielbić bardziej niż Boga. Bo ja jestem Bogiem całego świata wrestlingu! Uświadomcie to sobie! Pewnie będzie dużo takich ludzi, którzy nie będą mnie lubić, chyba się przez nich popłacze. A tak naprawdę to gówno obchodzi mnie ich zdanie! Możecie mnie najwyżej w dupe pocałować. Zapraszam! Tylko jak będziecie chętni. Tak ostatnio sobie myślę, czy nie założyć konta na facebook’u… Może tak, może nie. O tym powiem wam, gdy następnym razem kamerzysta będzie nagrywał moje słowa przekazane do was. Wielu innych wrestlerów, zakładając konta na różnych portalach takich jak: facebook, twitter itp. Upokarza się swoimi wpisami… Żal mi takich ludzi. Wracając do wrestlingu, czyli najlepszej rzeczy na świecie, liczę na to, że pojawię się na karcie WCE Collision #3… To wszystko zależy od zarządu WCE. Tak więc jeżeli jakaś osoba pracujące w WCE, a dokładniej w zarządzie, to ogląda, niech się postara z kartą na Collision. Bo jak nie to będzie boleć. Może nawet ktoś trafi do szpitala. Liczę na was. Albo nawet i nie! Przecież to ja Vance Archer! Najlepszy wrestler w WCE, to jest pewne, że Pojawie się na Collision #3. Czym ja się w ogóle przejmuję… Od kilku dni w Internecie spotkałem się z setkami filmików, w których fani wrestlingu mówią, że Ja podpisałem znowu kontrakt z tym marnym WWE, albo innymi federacjami takimi jak TNA… Potem te plotki zaczęły się poszerzać. Żal mi tych ludzi. Robią w Internecie z siebie tylko pośmiewisko. Tak więc to chyba wszystko z dzisiaj chciałem wam powiedzieć. Trzymajcie się i rozgłoście wszystkim, że Vance Archer podpisał kontrakt z World Championship Entertaiment!!!

[Archer karze kamerzyście wyłączyć kamerę]

695 słów - nie zabijecie mnie?

Edytowane przez Gość

  • Posty:  236
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

4JTG2.jpg

[JTG siedzi w swojej szatni, a po chwili zaczyna mówić.]

Yo, yo, yo, yo! AJ Styles, Ty mówisz poważnie?! Myślisz, że zgodziłbym się na Tag Team z taką łajzą jak Ty? Śmieszny jesteś. Ty jesteś za słaby. W ogóle nie umiesz walczyć. I ja niby miałbym mieć z Tobą Tag Team? Ja Cię nie broniłem, tylko powiedziałem, co myślę o Ortonie. Tyle. Co ja niby jestem jakiś Twój adwokat czy co? Nie, nie, nie. Nie będę zniżał się do Twojego poziomu, bo jesteś po prostu za słaby. Na miejscu Randy'ego ja w ogóle nie chciałbym walczyć z Tobą, bo nie masz umiejętności wrestlerskich i nie chciałbym Cię jeszcze bardziej dobijać. Powiem Ci, Styles, że się zbłaźniłeś tą propozycją. JTG and AJ Styles? Nie! Nigdy w życiu! I Ty jeszcze masz sapy do Stinga? Na co Ci to, AJ? I tak jesteś od niego 100 razy słabszy. Nie masz z nim żadnych szans, więc odpuść sobie. Widzę, że na najbliższym Collision, które odbędzie się już za tydzień, zawalczysz w Tag Teamie z tym debilem. Mowa tu oczywiście o Ortonie. Nie mówcie mi tylko, że myślicie, że wygracie tą walkę. Jeśli tak myślicie, to powiem Wam, że jesteście żałośni. The Undertaker wraz z Jeffem Hardym poradziliby sobie z Wami z palcem w dupie. A wiecie dlaczego? Bo Wy wcale nie macie skilla. Prosty powód. Teraz coś do Miza. Co Ty do mnie masz? Uważasz, że jestem marnym wrestlerem? Oj, nie, nie, nie. To Ty jesteś marny. Nikt Cię nie lubi. Ja wolę mieć przyjaciół, np. Johna Morrisona, niż nie mieć ich wcale tak jak Ty, pieprzony samotniku. Myślisz, że jesteś niesamowity. Dlaczego tak uważasz? Nic nie zrobiłeś we Wrestle Championship Entertainment, więc nie masz podstaw, żeby twierdzić, że jesteś "awesome". Jesteś zwykłym gnojem. Ja nie muszę nikomu dawać w łapę, żeby wygrać walkę. Ja gram uczciwie w przeciwieństwie do Ciebie. Mnie lubią fani, a Ciebie nie. A wiesz, dlaczego? Bo Ciebie nie da się lubić. Bo niby za co, hmm? Hernandez, wiem, że mnie cenisz. To wiadome. Tylko ja Ciebie nie. Za co mam Cię cenić? Od samego początku Twojego przybycia do WCE Cię nie lubiłem. Ty mi nie musisz pomagać. Sam dam sobie radę z Wami oboma. Ja prowadzę karierę solową. Nikt mi nie musi pomagać. Sam jestem w stanie wygrać ten pojedynek. Ty mi nie będziesz mówił, co mogę pić, a co nie. Będę pił to, czego ja sobie zażyczę, czaisz, ziom?! Pepsi to najlepszy napój, więc dlaczego mam go nie pić, co? Ty myślisz, że nie jesteś gorszy od nas? Chyba sobie kpisz. Ty w ogóle nie potrafisz walczyć. I jeszcze jedno. Ja nie przegrałem jak do tej pory żadnej walki. Przecież w tej ostatniej walce Tag Teamowej ja nie brałem w niej udziału. Uważasz, że ja nie mam życia prywatnego? Mylisz się, ziom. Ja mam życie prywatne, lecz umiem oddzielić życie prywatne od wrestlingu i mam czas na to i na to. Nie każdy ma taką umiejętność, a ja ją posiadam. A Ty tego nie masz, a więc to pokazuje, że jesteś gorszy ode mnie. Oczywiście, że nie będę ubierał kamizelki kuloodpornej. Nawet nie miałem takiego zamiaru. Randy Orton, ahh, jak ja się cieszę, że na oczach wszystkich mnie przepraszasz. Fajnie, że masz do mnie szacunek. Tego od Ciebie oczekiwałem. Mogę wyzywać Twoją żonę kiedy tylko chcę. Ty mi tego nie zabronisz. Mogę nie poprzestać na słowach. Być może posunę się także do czynów. Więc miej się na baczności, Randy. Hahaha. Mam nadzieję, że nie zrobisz w pieluchę ze strachu. Ja nie wyglądam jak koń i zrozum to w końcu. Czy znasz jeszcze kogoś, kto uważa, że wygląda jak koń? Oczywiście oprócz Twojej głupiutkiej rodzinki. Ja już Ci mówiłem, że JoMo wycofał się, bo chciał załatwić sprawę z Mizem raz na zawsze. I ja uważam, że dobrze zrobił. Zgadza się, pięć osób to nie wszyscy, ale niedługo wszyscy Cię znienawidzą za ten Twój debilny charakter. Widzę, że się boisz konfrontacji ze mną. Pękasz. Chcę z Tobą walczyć, aby pokazać Ci, gdzie Twoje miejsce. Czaisz? Zgadzam się na Twoją propozycję walki. Dam Ci fory i pozwolę Ci wybrać stypulację walki. Obojętnie jaką wybierzesz i tak ja wygram to starcie. Dobra, starczy już tego gadania.

YO, YO, YO, YO!

[JTG wychodzi z szatni.]


  • Posty:  409
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

959wadebarrett.png

I'm going to take you to the hell and back here!

[ Wade Barrett znajduje się w budynku WCE. Przemierza korytarz, mija reportera i nagle na niego spogląda. Po chwili podchodzi do niego, wydziera mu z ręki mikrofon i zaczyna mówić. Anglik ma na sobie marynarkę, a w kieszonce ma różę. ]



 

Witajcie WCE Universe, dziś nastało wielkie świętko ponieważ jestem tu i teraz a przy okazji mam do powiedzenia kilka istotnych zdań. Mam mało czasu gdyż skrócono mi czas antenoty, więc będę się streszczał. Tematem mej dzisiejszej wypowiedzi będzie pewna osoba którą jest mój przyjaciel Carlito. Człowiekowi temu już od tych jabłek poprzewracało się w głowie. On uważa się za świetlną przyszłośc tej federacji a przecież na pierwszy rzut oka widać jaki z niego pozer. Tak, tak, tacy są najgorsi. Myślą że jeśli raz się im poszczęści, że jeśli uda się im wykiwać naiwnych ludzi to będą robić tak dalej?! Oj Carlito ja się na tobie poznałem, przejrzałem Cię na wylot i już wiem wszystko ponieważ przede mną się nic nie ukryje i przyjmij to do swojej świadomości. Dear Carlito powiedz jak Ci się podoba w Stanach Zjednoczonych, bo mi bardzo. Kraj ten jest tak jakby moją drugą ojczyzną lecz Anglia jest o wiele wspanialsza lecz w tej chwili mniejsza z tym. W twych wypowiedziach zauważyłem że jest Ci tu lepiej niż w Portoryko. Tak Ci się tylko wydaje! Tak naprawdę jesteś sierotą Amerykańskiego Snu. Tak żle Ci było w swej ojczyżnie, nie byłeś tam docieniany? Prawda? Tu też nie jesteś! Uświadom to sobie, bo prawda jest bolesna. Wiedz że nigdy nic nie jest takie, jakie się wydaje bynajmniej dla Ciebie. Ameryka była dla Ciebie ziemią obiecaną i udało Ci się do niej dotrzeć, natomiast takim czymś jest dla mnie WCE Championship. Niby znam do niego drogę, lecz ciężko do niego dotrzeć. Ja podołam, dam radę, jestem już na półmetku a pokonanie Ciebie mój przyjacielu nie sprawi mi większego problemu. Rozmumiesz?! Nie interesuje mnie to czy zrozumiałeś to co powiedziałem, ale wiedz jedno już tylko dni dzięlą mnie od zostania WCE Champion'em i zrobię wszystko aby nim zostać! Muszę być na szczycie i już nie wiele mi brakuje aby się na niego wdrapać. Carlito, aktualnie znajdujemy się na tym samym szczeblu w hierarchi Wrestle Championship Entertainment, lecz Ty już wyżej wejść nie możesz, pozostało Ci tylko trzymać poziom bądż stoczyć się na samo dno. Nie obchodzi mnie co wybierzesz i wszystkich WCE Universe też nie. Obiecuję Ci jedno, gdy już za tydzień staniemy naprzeciw siebie, równi sobie to ja pomogę Ci spaść na dno bo już wtedy nie będzie odwrótu, nigdzie mi nie uciekniesz. Aktualnie podążasz drogą do zatracenia bo sam ją sobie wybrałeś upominając się o to co należy się wyłącznie mi! A mowa o miania first contedera do WCE Title. Każda Twoja decyzja ponosi zą sobą różne skutki, głównie negatywne. Hahaha ... tak staczasz się, jest już prawie po Tobie. Przyjacielu niszczysz sam siebie, zimny wiatr wieje Ci prosto w oczy. Nie unikniesz go tak jak mnie. Tym wiatrem jestem ja i przynoszę radykalne zmiany, tak właśnie tak! Jestem z tego dumny. Mówiąc jednym zdaniem : " Wind of change, are blowing! " . Carlito już wkórtce spotkamy się w jednym ringu, już nie mogę się doczekać, ale teraz nie o tym hmmm ... może potem coś jeszcze o tym wspomnę lecz teraz jest nie właściwy moment aby o tym mówić. Ostatnio miałem okazję odsłuchać Twej żałosnej wypowiedzi i powiem Ci tak hmmm ... jak Ty to mawiasz : " That's Not Cool! ". Pewnie wiesz o co mi chodzi. Oj piesku stałeś się wyszczekany ale stać Cię na więcej, tak jak i mnie. Carlito jesteś tylko słabym człowiekiem i to jest Twoja wada. Znam każdy Twój słaby punkt a masz ich wiele, nawet sam nie wiesz ile. Żal mi Cię, i to nie wiesz jak. Zadarłeś z unikatem, jedynym w swoim rodzaju Wade'm ! I to był Twój największy błąd. Ja sprawie że on zniknie, uporam się z nim i z Tobą za jednym zamachem. Nie musisz mi dziękować, zrobię to z wielką przyjemnością bo kocham to co robię i nigdy nie zmienię mej postawy w stosunku do tego co robię. Przedewszystkim Ty Carlito nie zniechęcisz mnie do tego! Do tej pory zrobiłem dużą karierę, lecz musi się ona stać bardziej wyrazista, bardziej nasycona i taka będzie gdy pokonam Cię mój przyjacielu z Portoryko a następnie na " Nowhere To Hide " pokonam tego zadufanego w sobie czarnucha Sheltona Benjamina to tylko kwestia czasu który upływa nieubłaganie. Mój czas na dziś się kończy, muszę lecie. Carlito wiedz jedno : " I'll be your end of days! " .

 

[ Wade puszcza oko do kamery, upuszcza mikrofon na podłogę i odchodzi. Nagranie się kończy. ]

I'm going to take you to the hell and back here!

 

532814JWPERO.png

 

WCE Bilans:

Łącznie jako Wade Barrett:

8-4-0

 

scaled.php?server=842&filename=continental.png&res=medium

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
×
×
  • Dodaj nową pozycję...