Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Collision Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

collisiondm.png

 

 

Wszystko wiadomo? Miłej zabawy. :)
  • Odpowiedzi 581
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    44

  • Clown.

    34

  • T0meq

    33

  • Mr. Underson

    28

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Booker-T-wrestling-superstar-21.jpg

 

Don't Hate The Playa! Hate The Game!

 

Boooooooooooooooooooya! Co tu się k***a dzieje?! Biore chwile urlopu, wiem ze Edge jest pretendentem do WCE title i co?! Nothig! Nic! Federacje kupuje Shane McMahon! "Starzy" odchodzą i co?! I NIC! O główny pas WCE biją się dwie miernoty, jakiś złoty cwel i ten no... Maszyna do odklepywania? Co tu sie dzieje?! Shane! Mój stary kumplu, dobrze wiem ze masz mnie teraz w dupie i wiesz co? WZAJEMNIE! Dałeś walke o pas WCE jakimś dwóm miernotą i w tym jednemu białasowi... Co jest z tobą nie tak he? Dobra nie ważne... Edge... Siemasz stary! Co tam słychać? Znów Cie oszukali? No niestety takie życie... Chociaż wiesz co? NIE! Dobrze! Dobrze Ci tak! Byłeś białym gnojem i nim pozostaniesz, miałeś jakiegoś głupiego farta i myślisz że zostanie Ci to wybaczone Ooooooooooooh! Helllllllllllllllllllll NO! To nie jest takie proste, myślisz że co? Że się schowałem? Odpuściłem? No nie bądźmy śmieszni, wziąłem mały urlopik ale wróciłem! O tak! Wróciłem na dobre! Twardszy! Silniejszy! Mocniejszy! I bardziej przystojny... A ty co? Żyłeś tym że dostałeś walke o pas i......... NIE MASZ JEJ! Zniknęła! O tak! Już jej nie ma... Jak mi przykro... Eh... No cóż, skoro nie jesteś już Pretendentem do WCE Title to co powiesz na walke? Taki rewanżyk... Tylko o co? Moze jakaś specjalna stypulacja? hmmm...? Ten wybór zostawiam tobie, myślę iż się zgodzisz, chyba że będzie płacz, syf, kiła i mogiła! Heh... Właśnie! Mogiła... Twoja mogiła już się grzeje bo nie ważne czy będzie to nasza walka czy nie, ja i tak Cie dopadne! Nie wazne czy będzie to najbliższe Collision czy jakieś głupie PPV, nie wazne... Wazne jest tylko jedno! Jedna pieprzona sprawa! Poniżyłeś mnie! Pokonałeś mnie na Our World i poniżyłeś przed MOIMI Ludźmi... Nie ma żadnych Edge Heads! Żadnych Peeps, żadnych people's ! Żadnych k***a żadnych ludzi, którzy mogli by Cię wesprzeć, choć nie! Czekaj! Ale się zapędziłem.... Przecież jest twoja stara babka! Jak ona się tam nazywa? Etna? Nie to wulkan. Emma? Nie to ta młoda aktorka? Edna? Chyba coś w ten deseń, ale to nie ważne, ważne jest to że słuchasz się jakieś staruchy i masz jakiegoś głupiego farta... Weź mi powiedz ona czaruje? Jest jakąś czarownicą czy co? No nie wiem, walcząc z tobą czułem jakąś pieprzoną blokadę! No po prostu nie mogłem! Nawet moi nigga's nie wiedzieli co się dzieje...Byłem nawet u lekarza i powiedział że wszystko jest w porządku, byłem u znachora! I też to gówno dało... Wniosek jest tylko jeden... Ta twoja babka to czarownica, ale wiem jak to obejść, jeżeli dojdzie do naszej walki to będę gotowy w stu procentach i nie ręczę za to co Ci zrobię więc może spiszemy umowe he? Wiesz nie chce mieć potem jakiś nie przyjemności... Aha! Jeszcze jedno! Czekam na Twóją odpowiedź i myślę że się zgodzisz oraz wymyślisz o co i w jakiej stypulacji się zmierzymy... [booker spogląda na listę i szyderczo się uśmiecha] He! Hehe! Hahahahahahahah! Shelton! Caaaaaaaaaaan Yooooooooooooou Diiiiiiiiiiiiiiiiiiiiig It Suckaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!? Koleś! Co ty bierzesz? Jesteś CZARNY! Nie jesteś złoty! Jesteś czarny i powinieneś być z tego dumny, a Ty co? Uważasz że jesteś złotym standardem... Wiesz co? Skoro jesteś taki złoty to może zostań złotnikiem he? Złotnik Benjamin i jego pozłacane buciki... Nawet dobre... Mam do Ciebie jedną sprawę, jedną pieprzoną sprawę... Wygrasz pas nie masz życia! To samo tyczy się Ciebie Bryan... Chociaż nie... To tyczy się każdego kto stanie mi na drodze...

 

Dooooooooooooooooooon't HATE The Playa! HATE THE GAAAAAAAAAAAAAAME!

Ps. To taki post żeby pokazać że żyje i jeżeli coś się rozkręci i będę znał kartę (o ile w niej będę) to oczywiście pojawi się bardziej treściwie.

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

4ZRd.jpeg

 

Shelton Benjamin vs Bryan Danielson - 2 out of 3 falls match (single, first blood, stretcher match) for the WCE Championship.

Walka ta wyłoni pierwszego, niekwestionowanego mistrza WCE! Obaj zawodnicy królowali w swoim brandach jednak teraz nadszedł czas na prawdziwą kolizję! Złoty Standard czy Amerykański Smok? Były zawodnik Crashday czy Showtime? Poznamy zwycięzce, ale najpierw jeden z nich będzie musiał przypiąć/wygrać z przeciwnikiem dwa razy! Krew? Nosze? To wszystko w Main Evencie!

 

Kofi Kingston © vs King Sheamus © - Ladder match for the Unified WCE TV Champion.

CI panowie ścierali się już wcześniej, jednak teraz będzie to ladder match! Kolejna walka, która wyłoni nowego/starego mistrza. Czy Sheamus będzie w stanie utrzymać swoją dopiero co zdobytą dominację? Czy Kofi nadal będzie mistrzem i doliczy kolejne dni do długiego dość panowania? Wszystko w środę!

 

_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

WCE INTERNATIONAL CHAMPIONSHIP TOURNAMENT:

 

Booker T vs Carlito

 

John Cena vs Alberto del Rio

 

Edge vs The Rock

 

Wade Barrett vs CM Punk vs The Undertaker vs Kane

 

Każda z tych walk będzie niezwykła. Wszyscy z nich chcą być pierwszym w historii WCE International Championem. Kto zostanie półfinalistą? Booker T ze swoim - Can you dig it Sucka? Carlito - because that would be cool! John Cena - because he never gives up? Alberto del Rio - but you already know that! Edge - you think you know him? The Rock - can you smell what he's cookin? Wade Barrett - he'll be your end of days. CM Punk - because he's better than you! Czy może któryś z braci destrukcji, którzy po prostu rzutem na taśmę zakwalifikowali się do turnieju. We'll see.

_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

 

Sting/HHH vs HBK/Big Show

Starcie tych teamów pokaże kto jest obecnie najmocniejszą siłą dywizji tag team. Jest to wielka szansa, ponieważ chodzą pogłoski, że zarząd, a m.in. - FanDonald chce przywrócić tytuły tag team. Ciekawe czy to odpowiednio zmotywuje drużyny?

 

15.06.11!

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

alebrtodelrio78k.png

 

[Widzimy szatnię Alberto Del Rio, w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio włącza telewizję, kieruje się w stronę kamery i zaczyna mówić:]

 

My Name, My Name is Albertooooooo Dellll Riooooooooo!! But you … But you already know that... Collison, od teraz ja jak I każdy w WCE jest na WCE COLLISION! Dla mnie to wspaniała wiadomość, gdyż widze, że ta zmiana nazwy idealnie pasuje do mnie. CrashDay – jakieś taki nijakie! Collision! – Doskonałe określenie na to co czeka każdego, bez wyjątku kto stanie na drodze do pasa International, bo jak doskonale już wiecie mój udział w turnieju o ten pas został oficjalnie potwierdzony. Jeżeli tego nie wiedzieliście to już wiecie. Oczywiście ja wiedziałem o tym dużo wcześniej, gdyż przy mikrofonie jestem nie do przebicia, a moje umiejętności ringowe są równie świetne i kogoś takiego pominąć po prostu nie można było, dlatego nie musiałem siedzieć jak inni i modlić się o to by mnie nie pominęli. Ja jednak miałem inny, można to nazwać problem, lecz kiedy dowiedziałem się kim jest ten problem, to bardzo się rozweseliłem. Jeszcze większy śmiech wywołali u mnie pozostali uczestnicy tego turnieju: Carlito? Booker T? Are you fucking kidding me? To mają być przeciwnicy? Booker T ledwo rusza się w ringu, bo jego wiek pozwala mu już tylko na to by kłapać jadaczką, co i tak średnio mu wychodzi, bo nie ma nic, w czym mógłby chodź dorównać mnie! Jest taki jak każdy, ale póki nasze drogi się nie zejdą, a bardzo tego chcę, bo mam podwójne powody do dumy kiedy nakopię do dupy dziadkom jak ty? Rozumiesz to Sucka? Twoje dnie Sucka są mocno przekreślone, bo pewna Sucka, która stoi przed tobą wykopie Cię stąd, jeżeli tylko zdołasz przejść do przynajmniej drugiej rundy. Ale już wracam do tego co nieuniknione i do tego, co oficjalnie będzie miało miejsce! A mianowicie … Nie, jeszcze nie teraz! To ma być dla was i dla mnie wisienka na torcie, kiedy już dojdę do osoby, która znów może sobie tylko współczuć. Ale mam jeszcze jedną ważną kwestie do omówienia, bo w WCE nastały nowe czasy i na mojego przyszłego rywala przyjdzie czas, teraz parę słów znów skierowane do Bookera i do nowego Właściciela WCE – Shane’a McMahona! Po pierwsze, Booker, z choinki się urwałeś? Wcale nie jesteś wyjątkowy, a to, że masz doświadczenie to pozwoli tylko bardziej szczycić mi się moją wygraną, jeżeli doszłoby do naszego pojedynku! Shane ma gdzieś twoje gadanie, bo masz rację, że obecnie o główny pas walczą dwie miernoty, lecz jedyną osobą, która któregoś z nich mogłaby zastąpić to ktoś z charyzmą, ktoś z charakterem czyli ja! Jedyna charyzma jaka może znaleźć się w tobie to wtedy kiedy nakopię Ci jej trochę do tyłka! Shane wie, że najpierw lepiej będzie dla mnie pokonać kilku frajerów, by na Collision było mi jeszcze łatwiej i nie będę jak ta Sucka się użalał, tylko powiem jedno wielkie – DZIĘKUJĘ! Dziękuję Ci za to, że wysłałes mnie na pewna drogę po tytuł, ale my – multimiliardzerzy musimy się wspierać. Jesteśmy bardzo bogaci i nie widzę przeszkód, abyśmy w WCE równie dobrze współpracowali. Po twojej pierwszej decyzji, myślę, że nie masz nic przeciwko. Skończyłem z 46 letnimi dinozaurami i teraz przechodzę do sedna mojej wypowiedzi, to na co wszyscy czekali, czyli w tym momencie … wreszcie mogę założyć tę koszulkę! Tak, oczy was nie mylą, to czerwona koszulka – Johna Ceny! Wiem wiem, teraz pewnie skaczecie z radości, że wasz bohater stanowi centrum nawet mojej wypowiedzi, lecz to mnie w nim denerwuje. Wszędzie to on jest w centrum, lecz na Collision po kolizji jaką mu zafunduję jego los będzie dokładnie taki jak kilak miesięcy temu, kiedy po starciu 1 na 1 wysłałem go prosto do szpitala powodując przerwę w jego żałosnej karierze. Jedyne co mogę Ci przyznać to to, ze byłeś kimś wspaniałym, byłeś kimś wielkim bla tych wszystkich ludzi, również dla całego wrestlingu, ale zastanówmy się do którego momentu? Już wiem! Był to moment, kiedy pojawiłem się w federacji? Nieee, nie no o to chodzi! Chodzi o moment, kiedy nagle zadecydowałem, że ktoś kto ma tysiąc kolorowych koszulek w ciągu roku wreszcie musi obudzić się ze swojego snu! Jeżeli wgłębiać się w to jeszcze bardziej, to chodzi o ten moment, kiedy przegrałeś ze mną walkę i zostałeś odwieziony do szpitala! Możesz temu zaprzeczać, mówić, że jesteś równie świetny co wtedy, ale ja zadam Ci jedno, proste i podstawowe pytanie! Ile tytułów zdobyłeś od czasu tej wspaniałej kontuzji, kiedy to poddałem Cię jako drugi zawodnik w historii? Ta porażka i ta kontuzja była dla ciebie jak koniec, bo po niej jeszcze się nie pozbierałeś. Może i wygrywałeś te walki o pretendenta, ale zawsze w najważniejszym momencie miałeś w pamięci mnie zmuszającego Cię do odklepania! Od tamtego czasu w ważnych walkach jesteś tłem siebie sprzed lat, z tytułami i pasami! Teraz jesteś tylko słabym ogniwem w tej całej maszynce, którą napędzam ja – młoda twarz WCE – Alberto Del Rio! Ten który Cię wyeliminował na około miesiąc, ten, który znów staje na twojej drodze i ten, który znów Cię upokorzy! Kiedy jestem w dobrej formie, kiedy w grę wchodzi pas mistrzowski jestem nie do zatrzymania i Cena tym razem przekona się o tym! Tamta walka była o pietruszkę, mimo to wygrałem ją i zadałem Ci straszny ból, który pamiętasz do dziś! Widzisz co teraz trzymam w ręce? Tak, to kolejna twoja koszulka, tym razem pomarańczowa! Ricardo, podaj mi następne, fioletowa, zielona i inne – cała garderoba! Otwórz jakiś butik, bo nie ma już miejsca na twoje ubranka, które zmieniasz co kolejną galę! To nie jest wrestling, to nawet nie jest entertainment tylko wielka głupota, która świetnie się sprzedaje i nią przekupujesz fanów do siebie. Nie robisz tego co ja, czyli wyrabiasz sobie nazwiska, tylko ty je sprzedajesz. Brak słów na taką gwiazdę, pozostaje mi tylko jedno, a wiec czekać na naszą walkę, ponieważ mój fart tak chciał, że staniemy naprzeciwko siebie, mój bilans na Collision będzie wynosił 1-0 i znów otworzysz mi drogę do pasa, bo jak świetnie pamiętasz, to po twoim wyeliminowaniu stałem się posiadaczem pasa Hardcore! Teraz znajdujemy się w turnieju o pas International, drugi pas federacji i znów twoim kosztem zgarnę go! Znów Cię upokorzę, ale tym razem do przejścia pozostaną mi jeszcze dwaj zawodnicy, dlatego oświadczenie dla osób, które biorą w nim udział! SKOŃCZYCIE JAK CENA NA COLLISION! Obiecuję, że każdy doświadczy identycznego bolu, a szczególnie nastawiam się na Bookera, lecz wcześniej to Cena może zarezerwować miejsce w szpitalu! Już nie mogę się doczekać, kiedy twoje kolorowe szmatki zostaną pokonane, a ja znów wejdę na właściwe tory, po czym zdewastuję każdego co uczyni mnie International Championem!

 

[Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodząc z szatni, rozrywa czerwoną koszulkę Johna Ceny, po czym opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.]

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

carlito.jpg

Kamerzysta przechadza się nowo utworzonym backstagem Collision aby przeprowadzić wywiad z którymś z wrestlerów. Wszedł do pierwszej szatni jaką napotkał, wcześniej do niej pukając. Wchodząc do środka ujrzał człowieka ubranego w hawajską koszulę, trzymającą w ręku jabłko. Człowiek ten to oczywiście Carlito. Młody Colon zaprasza kamerzystę do siebie i zaczyna mówić : )

- No tak, dużo czasu minęło odkąd ostatnio się do was zwracałem. W tym czasie jednak nic się nie wydarzyło. WCE miało kryzys, federacja zmieniła właściciela, ogólnie nastąpiło wiele zmian. Poza tym jednak dużo się nie wydarzyło. A właściwie nie wydarzyło się nic. Dlaczego? Bo Carlito miał zaplanowaną walkę na Showtime w main evencie gali. I co się stało? Odebrano mi szansę. Spędziłem tygodnie na trenowaniu i doskonaleniu się, całymi dniami przesiadywałem na siłowni i trenowałem swoje umiejętności na macie, tylko po to, żeby skończyć z niczym. That's Not COOL! Drogi Shane, jeśli myślisz że Caribbean COOL Carlito tak łatwo zrezygnuje ze swojej szansy, to zamieniłeś się chyba na rozumy ze swoim ojcem. Mimo że zmieniłeś oprawę całej federacji, złączysz pasy i usuniesz brandy, wiedz, że Carlito Colon zawsze był, jest i będzie największą gwiazdą tej federacji. And That's COOL!. To Carlito dostarcza największy zysk WCE, ludzie oglądają gale na żywo jedynie po to by móc oglądać Carlito, a jego koszulki wciąż sprzedają się najlepiej spośród wszystkich produktów WCE. Twarz Carlito nie znika z największych telemarków w miastach całego świata, a plakaty z moją podobizną zdobią ulice każdego zakątka tego świata. A ludzie idący na ulicy dumnie skandują : "Caribbean COOL Carlito - That is COOL". A ty Shane, możesz sobie zlikwidować brandy, ale pamiętaj że WCE, Colilsion czy jak to tam, zawsze będzie MOJĄ federacją i każdy musi się tu liczyć ze słowem Caribbean COOL'a Carlito! And That is COOL!. No właśnie, Collision. Brandy zostało zlikwidowane, co za tym idzie nie ma już COOLtime! Gdzie jednak Caribbean COOL by się nie podział, to on stanowi show i zawsze jest w centrum rozrywki sprtowej. A Collision jest show Caribbean COOL'a ... właśnie. To jest moje show. Potrzebna jest więc mu nazwa, która będzie bardzo chwytliwa i będzie się kojarzyła z największą gwiazdą federacji ... Mam! Od tej pory, gala ta będzie nosiła nazwę COOLlision! And That is COOL!

- No tak, ale pora przejść do rzeczy. Na następnym COOLlision, odbędzie się walką jednocząca pasy WCE i WHC. Loser vs Loser match, taką ta walka powinna mieć stypulację. Bo przy Caribbean COOL'u Carlito żaden z biorących w nim udział zawodników nie jest godzien nawet patrzeć na któryś z tych pasów. Nie ma więc znaczenia, który z nich wygra tą walkę, bo oczy całego świata będą zwrócone i tak w stronę Caribbean COOL'a Carlito And That is COOL! Tak więc już wkrótce, Carlito Colon sięgnie po to, co mu się należy. Carlito Colon, jest bowiem urodzonym mistrzem, stworzonym do tego by nosić złoto na swoim ramieniu. WCE Chamionship. Tytuł tak prestiżowy, że ciężko opisać to słowami. I mimo że ciężko to wyrazić, każdy czuje to co niesie z sobą ten pas. Pieniądze i sława. Cosić ten pas, to tak jakby stanąć na szczycie świata. Tylko najlepsi mogą walczyć o ten tytuł. I właśnie pojawił się człowiek, który zasługuje w pełni, żeby ten pas spoczął na jego talii. Człowiek, który jest wystarczająco charyzmatyczny, utalentowany, przystojny, ma wyjątkowo fajną fryzurę, świetnie czuje się przed kamerami i co najważniejsze - jest COOL! I jak już mówiłem, pas ten jest na moim celowniku. Kto by nie wygrał walki o niego, Carlito Colon jest pewny że ze swoimi umiejetonościami jest w stanie go zdetronizować. Bo każdy wie, że gdy Carlito Colon czegoś chce to zrobi wszystko by to osiągnąć.

I byłem bliski osiągnięcia swojego celu. Na COOLtime Carlito Colon miał stoczyć walkę tag teamową przeciw Danielu Bryanowi i Skipowi Sheffield'owi. Wygrana w tym pojedynku z pewnością przybliżyłaby mnie do pasa. Jednak szansa została mi zabrana. Nie mam walki, do wszystkiego muszę docierać od nowa. Zarząd powinien zachować się w porządku wobec największej gwiazdy która zarabia ciężkie pieniądze na jego utrzymanie. Do ciebie kieruję swoje słowa, Shane. Wiesz, że ludzie włączają twoje show tylko dla tego, żeby oglądać Caribbean COOL'a Carlito. Wiesz, że ludzie chcą widzieć Caribbean COOL'a Carlito z pasem na ramieniu. Wiesz, że gdy Caribbean COOL Carlito będzie miał pas federacja będzie miała ogromne zyski. I co najważniejsze, dobrze wiesz, że gdy dasz Caribbean COOL'owi Carlito walkę o pas, zrobi wszystko żeby ją wygrać. A Carlito zawsze dostaje to, czego chce. Daj więc mi szansę, której nie zdążyłem otrzymać wcześniej. Na COOLlision daj mi walkę, na którą zasługuję. Walkę, po której zwycięstwie będę mógł stawić czoła największemu mistrzowi federacji. Na COOLlision, daj mi walkę o No. 1 Cintendership fot the WCE Championship. And That is COOL! Muszę znikać, żeby zająć się swoimi sprawami, ale możecie być pewni że wkrótce mnie ujrzycie ponownie. Póki co żegna się z wami Backcrackinator, Backstabbinator, Backtalkinator, From Puerto Rico, The Best of Colons and Hawaii Machismo,The Best Attracion of COOLlision, The Face of Wrestle COOL Enertainment, The One, The Only The Carribean COOLCarrrliiitooooo!!

And That is COOOOOOL!

Ajjjć, nie zauważyłem że doszła karta. Potraktujcie moją wypowiedź, jakby pojawiła się przed pojawieniem się karty.


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

a8767fcb213a4530bfc08e695d1395a6.jpg

 

 

Kamera na backstage. Zdenerwowany Edge zmierza w stronę swojego locker roomu...

 

Stało się nieuniknione. Całkowita zmiana w Wrestle Championship Entertaiment...czy na lepsze? Oczywiście, że nie! Połączenie brandów...?! Zniszczenie Showtime i CrashDay...? What the fuck...?! Od teraz wszyscy frajerzy z Showtime i elita z CrashDay w jednym brandzie...? Coś tu jest nie tak. Jednak mniejsza o to, to akurat jest jedno z mniejszych zmartwień. Chodzi mi o coś zupełnie innego...mój title shot. Na ostatniej gali PPV zostałem pretendentem do WCE Championship i co...? Teraz po prostu zostałem okradziony z mojej szansy...?! Tak długo pracowałem na to żeby osiągnąć swój cel a teraz co...? Tyle pracy, tyle poświęcenia na marne...? Czy ktoś upadł na głowę...?! Nie, to nie może być prawda. Jak można było tak mnie potraktować...?! Mnie...?! Największą gwiazdę tej federacji, jestem ikoną Wrestle Championship Entertaiment, legendą czerwonego brandu, jestem "Rated R Superstar" i nikt nie będzie tak ze mną postępował. Czy ktoś chce mi dać jasno do zrozumienia, że mam od nowa starać się zostać pretendentem do WCE Championship...?! Niedoczekanie. Ja już nim jestem. Nie rozumiem niektórych decyzji zarządu oraz nie pogodzę się z nimi. Walka unifikacyjna pomiędzy Sheltonem Benjaminem i Bryanem Danielsonem...nie obchodzi mnie Danielson, nie obchodzi mnie ta cała unifikacja, jedyne czego chcę i czego rządam to walka o WCE Championship! Nikt nie wie ile serca, ile wysiłku włożyłem w to żeby zostać pretendentem do najważniejszego pasa w federacji. Nikt nie wie jak ważna była dla mnie walka z Sheltonem a teraz...nie wiem. Nie wiem czy ktoś kopie pode mną dołki, czy po prostu ktoś z wyższej sfery mnie nie lubi. Szczerze mam to gdzieś, jedyne czego chcę to moja walka o pas! Nikt nie zasługuje na to bardziej ode mnie, nikt słyszycie...?! Po prostu nikt! Przewyższam wszystkich z was przynajmniej i kilka poziomów, nie interesują mnie inne pasy poza WCE Championship! Heh...idioci...nawet nie zdajecie sobie sprawy jak wielki błąd popełniliście odsuwając mnie od głównego pasa. Myślicie, że zadowole się jakimś nędznym...jak ten shit sie zwie...?! Mniejsza. Jeszcze wszyscy zrozumiecie jak nisko upadliście zabrierając mi moją szanse. Uważacie, że ktokolwiek inny zasługuje na walke z Sheltonem bardziej ode mnie? Kim do cholery jest Daniel Bryan? Nikim. Ten koleś jest mistrzem świata wagi ciężkiej? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Mniejsza o niego. Nadal uważam, że rozstawienie mnie do walki o ten nędzny International Championship to jedna wielka bzdura! Nie rozumiem jak kogoś takiego jak ja można...ehh...to wszystko twoja wina Foley! Za kogo ty się uważasz?! Wiesz kim ja jestem?! Nikt nie ma prawa mną pomiatać, nikt! Czy ktokolwiek myśli, że zadowole się miejscem w tym żałosnym turnieju...?! Co to ma w ogóle być...?! Największa gwiazda tej federacji musi walczyć o miejsce w finale turnieju o...uwaga...International Championship. Śmiech na sali, cyrk i komedia w jednym. Nadejdzie pora, że wszyscy pożałują tego co mi zrobili, szczególnie ty Foley. Myślisz, że jesteś tutaj kimś? Jesteś nikim. Zwykłym, starym capem, który ma się za niewiadomo kogo, myślisz że jesteś legendą tego biznesu? Nie...jedyną legendą wrestlingu jestem ja! Wrestle Championship Entertaiment całkowicie schodzi na psy, jedyną osobą, która może jakoś uratować tą nędzną federacje jest Rated R Superstar. The Rock. Hmm...nie wiem co mógłbym o tobie powiedzieć. Ktoś taki jak ja nawet nie powinien się zniżać do poziomu kogoś takiego jak ty. Sprzedajny fagas, latający po wszystkich reżyserach i błagający o jakąś marną role w jeszcze gorszym filmie. Żałosne. Ty nazywasz się wrestlerem? Jesteś nikim. Nikim, rozumiesz? Niestety, zostaliśmy zestawieni w jednej parze i będziemy walczyć ze sobą. Obiecuje ci, że potraktuje cię ulgowo i walka zakończy się naprawdę szybko, nawet się nie zaorientujesz, kiedy będziesz leżał na macie i dogorywał. Spójrzmy prawdzie w oczy, nikt cię nie szanuje, sprzedałeś się i już nigdy, przenigdy nie wrócisz do dawnych łask. Być może kiedyś byłeś kimś znaczącym, może kiedyś coś znaczyłeś, ale teraz jesteś jedynie zerem. Nie chcę tracić więcej czasu na kogoś tak żałosnego jak ty. Na najbliższej gali zobaczysz jak wielkim błędem było twoje dołączenie do mojej federacji. Tutaj rządzę ja i przekonasz się o tym już w najbliższym czasie. You hear it...?! I hope so! Poza Rockiem w turnieju startuje jeszcze kilka innych osób takich jak Booker T, Alberto Del Rio, John Cena, Carlito, CM Punk...reszta mnie nie obchodzi. Prawdę mówiąc żaden z wyżej wymienionych nie stoi na moim poziomie, wszyscy są pode mną i choćby nie wiem co robili nigdy nie będą lepsi ode mnie. Szczególnie ty Booker. Niczego się jeszcze nie nauczyłeś? To dowodzi, że jesteś tak głupi jak wyglądasz. "Can you dig that?!" Yes, I can dig that, bitch! Słyszałeś mnie? Nawet jeśli pokonasz tego pajaca krzyczącego w kółko "That's Cool, That's Cool" to i tak w końcu trafisz na mnie, a wtedy nie będziesz miał najmniejszych szans. Powiem szczerze, że chciałbym ponownie się z tobą zmierzyć tylko po to żeby udowodnić ci kto jest prawdziwym królem wrestlingu! W sumie to nie muszę nic udowadniać komuś tak beznadziejnemu jak ty, powinieneś się w ogóle cieszyć, że poświęciłem na ciebie troche swojego jakże cennego czasu. John Cena...walczyliśmy ze sobą wiele razy i pomimo upływu lat nic się w tobie nie zmieniło. Nadal jesteś tym samym, słabym gościem, który da się posikać za swoich fanów. Wiesz co, John w sumie to troche cię rozumiem. Chcesz żeby wszyscy cię lubili, żeby wszyscy stali za tobą...też taki byłem, jednak teraz jestem inny. Zostawiłem przeszłość za sobą, teraz liczy się tylko przyszłość, nic więcej. Tobie jednak nie można już pomóc, nie ma dla ciebie ratunku. Jesteś jedną z najsłabszych jednostek w tym bagnie zwanym Wrestle Championship Entertaiment, a wszyscy dobrze wiedzą, że najsłabsze jednostki trzeba jak najszybciej wyeliminować. To wszyscy...? Tak. W sumie to nie rozumiem po co poruszam temat tych leszczy, przecież to ja powinienem być pretendentem do WCE Championship! Ja jestem pretendentem do najważniejszego pasa w tej federacji! Nie ma takiej opcji żebym zadowolił się nędznym International Championship! Dobra. Chcecie zobaczyć prawdzią perfekcje? Naprawdę tego chcecie?! Najpierw zdobędę ten żałosny International Championship a później zajme się WCE Championship! Upomne się o to co moje, prędzej niż myślicie. Wszyscy przekonacie się, że popełniliście błąd zadzierając ze mną i wrzucając mnie do tego turnieju. Wszyscy zobaczycie jak wielki popełniliście błąd. Obiecuje, że tak tego nie zostawie. You hear it bitches...?! I hope so!

 

Edge rozbija kamerę o podłogę i opuszcza swój pokój trzaskając drzwiami...

Pff...International Championship....


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sting przechadza się po zapleczu z kijem baseballowym w ręku gdy nagle spotyka kamerzystę...



 

Sting-returns-in-red.jpg

 

Oh my GOOOOD.... Collision?? Kto wymyslił taką nazwę?? W ogóle kto dopuścił by najlepsza federacja świata trafiła do kogoś kto nazywa się Mcmahon?? Tyle zmian w tak małym czasie i co najważniejsze nikt nie przedyskutował tego z zawodnikami.... Zresztą mało mnie obchodzą inni lecz JA ORAZ HHH Dwie największe gwiazdy tego show powinniśmy wiedzieć wszystko.... Lecz zobaczmy co nam Mick skręcił na powitanie nowej tygodniówki.... Największa Ikona tego biznesu Stinger oraz The King Of Kings HHH w jednym ringu?? Żeby tego było mało w jednej drużynie?? Mick już cię lubię stary.... Lecz skopałeś jedną drobna rzecz.... Ku uciesze tych nieudaczników którzy zgromadzą się na sali mógłbyś dać nam bardziej wymagających przeciwników niż Ci dwaj... Stone Cold Steve Austin... alkoholik, nieudacznik, człowiek który jedyne swoje tytuły zdobył w WWF/E w WCW był zwykłym popychadłem, i tutaj będzie podobnie... Steve ty ledwo co się ruszasz, ledwo co dajesz radę otworzyć kolejna puszkę z piwem a chcesz walczyć z największymi legendami tego sportu?? Całkiem już alkohol ci mózg przeżarł?? Za kogo ty się masz śmieciu Na Showtime doszłeś do kilku innych nieudaczników zwanych NWO nie wiem czy jeszcze w ogóle ta grupa przetrwa teraz gdy konkurencja znacznie wzrosła... A co najważniejsze Steve czy ty dasz sobie w niej radę.... Popatrz na fakty podobnie jak ja nie jesteś już najmłodszym zawodnikiem, podobnie jak twój wielki i tłusty partner... Lecz o nim później Lecz w odróżnieniu ode mnie czy też HHH jesteś bez formy, bez jakichkolwiek szans na wybicie się z lowcardu, zostaniesz głównym jobberem tej federacji i po co ci to?? Nie lepiej się wycofać?? Dać sobie spokój?? Idź na AA może to ci pomoże albo zapij się na śmierć, ale daj sobie spokój z wrestlingiem... Chodzisz na dwóch stabilizatorach na kolanach, i popatrz ... Skoro Ja już o tym wiem myślisz że będę miał jakie kolwiek skrupuły by to wykorzystać?? OCZYWIŚCIE ŻE NIE Nawet gdybym musiał zagrać nieczysto co wcale nie jest dla mnie problemem Połamię ci kolanka tak że stabilizatory to już będzie za mało, zostaną ci kule bądź też wózek, i co warto?? Potrzebne ci to?? Nie dość że wiecznie będziesz pijany to jeszcze zostaniesz kaleką i będziesz miał olbrzymie kłopoty by i iść do biedronki po najtańsze piwo, i każdy będzie miał cię gdzieś żeby iść za ciebie, a wiesz czemu?? Bo te pasożyty zgromadzone na widowni i przed telewizorami pamiętają tylko gdy wygrywasz... A gdy nie wygrasz, nawet z nietwojej winy odwracają się od ciebie... Tak jak to tłumaczyłem The Rockowi oni nie są warci tego by się nimi przejmować.... Lecz tY Stevie my little son of the bith Jesteś pewnie tak samo w nich wpatrzony jak tępy Rock....

 

Sting wchodzi do swojej szatni, czyta szczegóły nowego kontraktu, chwilę się zastanawia po czym podpisuje go. Chwilę zajmuje mu poukładania wszystkiego w szafkach, po czym zauważa na ścianie Zdjęcie nowego właściciela federacji, bierze kij i rozwala je na dobry mak...

 

Szlak mnie bierze, nie chciałem walczyć w WWE to młody McMahon wykupił WCE FU^K.... Dobra spokojnie.... O czym to ja miałem??.... A tak Nasz drugi przeciwnik.... Wielki, Gruby, ociężały Big Show.... Człowiek który w WCW wzbudzał strach, grozę, a teraz co najwyżej śmiech i uczucie litości.... Show nie będzie litości na pierwszym w historii Collision, Jesteś taką samą sprzedajną dziwką jak The Rock.... A może i jeszcze większą, on przynajmniej grał niedorozwiniętego hokeistę a Ty?? Ty chyba poprostu grałeś samego siebie, Naprawdę w rzeczywistości jesteś taki jak w Filmie "Knucklehead"?? Naprawdę taki jesteś?? Gdzie podział się ten olbrzym który dominował nad każdym?? Where is he... On zniknoł, wraz z twoim przejściem do WWE, teraz jesteś tylko nieporadnym grubasem, prawie niczym nie różnisz się od tych tłuściochów którzy będą oglądali naszą walkę, Rozejrzyj się każdy się z ciebie smieje, Jeszcze bardziej niż z The Rocka, Ponieważ on czasem na tych filmach coś zarobił, stał się sławny a ty?? Ty stałeś się żałosny, Co z tego że dalej jesteś wielki i że masz ten twój K.O. Punch skoro jesteś zbyt powolny by nim trafić kogoś takiego jak ja bądź HHH w tej walce go nie wykorzystasz, a to jedyna woja skuteczna broń. Też wstąpiłeś ponownie do NWO co było kolejnym błędęm w twojej karierze, wiedziałeś pewnie nawet nim tam wstąpiłeś jak bardzo nienawidzę NWO i że nie zostawię was w spokoju.... Tylko pytanie czy wy jeszcze w ogóle istniejecie?? Gdzie wasz godny pożałowania lier, oraz wasz przydupas JTG?? Coś ucichli HAHAHA. Ok starczy tego na dziś, Muszę zobaczyć twoją biografię Big Show, tak się składa że na wyposażeniu dostałem Film Knocklehead... to będzie zabawne... Ok zmykaj już z tąd bo nie mam czasu.

 

Sting rozsiada się na kanapie i zaczyna oglądać Film, kamerzysta po cichutku opuszcza szatnię, obraz urywa się.

tak wiem nic specjalnego, ale na początek starczy

sig.png

  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hbknwo_display_image.jpg?1275534681

Shawn siedzi na kanapie

Witajcie, WCE Universe. Nastąpiły wielkie zmiany w WCE. Showtime i Crashday przestało istnieć, nowym właścicielem WCE jest Shane Mcmachon. Szczerze mówiąc, nie obchodzi mnie kto jest tutaj szefem, NWO zapanuje nad Collision, obecnie jedynym brandem WCE. Sting, Sting, Sting.... Ty idioto... Czy naprawdę jesteś taki głupi, czy ci za to płacą? Triple H leży w SZPITALU, dzięki nam, NWO! Niestety, nie będzie mógł wziąć udziału w walce, chyba że na wózku jako twój przydupas. Zaproponowałem ci walkę, jeden na jeden, No Holds Barred, a ty... bierzesz coś jeszcze gorszego?! Dołączasz do walki Big Showa?! Naprawdę jesteś debilem!!! Triple H nie będzie nawet zdrowy w 100% i po jednym Sweet Chin Music wypadnie z gry, a wtedy... zostaniemy ty, ja i mój kolega Big Show... A co zrobisz wtedy? Będziesz musiał uciekać... NWO będzie pierwszą stajnią w historii WCE, która będzie miała w posiadaniu WSZYSTKIE pasy Collsion. Rzucam wyzwanie, dla ciebie najlepsze z możliwych, a ty chcesz, żebyśmy upokorzyli cię podwójnie?! Dla mnie jest to na rękę, niestety, będziesz miał inwalidę w swojej drużynie, chociaż ty też nim jesteś. Możecie się nazwać InwalidyPack. Sting, dobrze usłyszałeś, ty i Triple H jesteście po prostu inwalidami... Chciałem dać wam szansę, próbowałem nawiązać kontakt, i teraz zrozumiałem, że to był błąd, sam jestem silniejszy niż wy oboje naraz!Tak się składa, że NWO lubi grać o dużą stawkę. Jeżeli przegracie.... Jeden z was dołączy do NWO, i będzie nam wierny, inaczej, zostanie zwolniony.What would you say, big man? Nadal jesteś taki pewny, staruszku? Spokojnie, tylko żartowałem. Nigdy nie przyjąłbym do rodziny kogoś tak beznadziejnego jak ty. Wiesz, Sting, tak się składa, że nie mogłeś dołączyć do WWE, nie dlatego, że tak chciałeś, że zawsze liczył się u ciebie wrestling. Nie chcieli cię tam, ponieważ nie masz za grosz charyzmy, lub umiejętności ringowych. Kto, do cholery, kto bierze za ruch kończący Reversed DDT?! Już lepiej było wziąć sobie leg-dropa jak jakiś Hogan.... Albo jakąś karmę dla psa... Chappy? Nie... Pedigree! Finisher nazwany chyba od przysmaku jego właściciela.Po Collision, po Superkick'u ode mnie, KO Punch'u od Big Showa, oraz Stunnerze od Stone Cold'a będziesz obolały i upokorzony, dobrze ci radzę, zastanów się dobrze, czy chcesz walczyć z najlepszą grupą w historii wrestlingu, New World Order!!! Boisz się mnie, i NWO, klownie. Naucz się jednego, nigdy z nami nie zadzieraj, bo tak się składa że, kiedy będziesz szedł korytarzem w WCE, radzę ci, uważaj, nie wiesz czy stoję za tobą, czy przed tobą, ale pamiętaj że się pojawię! Mogę wyrosnąć z pod ziemi, mogę zjechać z dachu, i ... Bang!!! Sweet Chin Music!Superkick! Sting i HHH, wiecie jaką muzykę wy usłyszycie, when me and NWO gonna kick your teeth down your throats?!

Szkoda, że matka cię nie nauczyła, jak się czyta, Sting. Napisane jest, że to JA zmierzę się z tobą i twoim napakowanym sterydami kolesiem, jak mu tam było.... WTF? Nie... HHH. Chcę z wami walczyć, chcę was upokorzyć, ale myślę, że zwykła walka nie wystarczy. Będzie to Street Fight!!! Każdy z naszej czwórki zgodzi się, że jest to niezbędna stypulacja. Tak wogóle, ja już wiem jak ta walka się zakończy. Sweet Chin Music!!! 1...2...3!!! Ladies and gentelman, here are your winners, Shawn Michaels and Big Show, NWO!!!Sting, może i kiedyś byłeś niezły, ale niestety, zestarzałeś się. Wracaj do TNA, może tam ciebie potrzebują, bo tutaj oferm niestety, nie potrzebujemy. Fajnego masz partnera, Sting. Koleś, któremu podoba się Chyna... Jezu... Aż przechodzą mnie dreszcze jak o niej myślę... Big Show to 250 kilogramów dominacji, którą poczujesz na Collision, gdzie zderzą się dwie grupy, Dinozaury i Legendy wrestlingu, NWO, a kiedy do walki dołączy się Heart-break Kid Shawn Michaels, The Icon, The Mainevent....Masz rację Sting, it's gonna a showtime, WOOOO!!! Nie mogę się doczekać, żeby skopać kilka starych tyłków!!!

Shawn wychodzi

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 


  • Posty:  106
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1563_Big_Show.png

[big Show boksuje w worek treningowy. Po jednym uderzeniu od Showa w worku robi się dziura i Big Show zaczyna mówić]

W WCE nastąpiły wielkie zmiany. Nie ma już ShowTime i CrashDay, tylko jest Collision! Federację przejął Shane McMahon. Nic do niego nie mam. Ej, Sting! Skończyłeś już? Jesteś tak głupi, że już nie wiesz co masz powiedzieć i wjechałeś na mój wygląd. Co z tego, że jestem gruby? Ty jesteś brzydki bo malujesz morde. W jeden sprawie muszę się z Tobą zgodzić. Nie będzie litości! Powiedz mi, czy Ty jesteś pijany? Czy Ty żartujesz sobie z nas? Czy Ty naprawdę bierzesz sobie za partnera Triple H? Tego dziadka? W sumie obaj jesteście starzy, a Ty Sting kup sobie wózek inwalidzki, jeżeli posiadasz fundusze. Chciałbym Ci powiedzieć, że nie jestem taki jak w filmie ''Knucklehead''. Ja wolę grać debila w telewizji niż być takim debilem jakim jesteś Ty. Przynajmniej nie musisz tego udawać, ani nam udowadniać, gdyż każdy wie, że jesteś debilem. Uważasz, że KO Punch to moja jedyna broń? Mylisz się. Mam różnego typu akcje np. Chokeslam, czy Spear. Nie wiem, czy wiesz, ale ja dalej sieję postrach na backstage'u WCE. Powiedz mi mój szanowny kolego, kto się Ciebie boi? Jesteś taki jak Triple H. Nie macie kolegów. Przyjacielem Game'a jest młot, a Twoim kij baseballowy. Ze mnie nikt się nie śmieje. Wskaż jedną osobę, która tak uważa. Uważasz, że ja jestem wolny? Jeszcze nie wiesz w jakiej ja jestem formie. Błąd w karierze dołączyć do New World Order? Hahhahahahahha! Wiesz, kiedy Ty się wypowiadasz zawsze się pośmieję. To jest właśnie przełom w mojej karierze. To Ty zrobiłeś życiowy błąd, że nie zgodziłeś się na naszą propozycję. Stinger, nie bój się. Użyję KO Punch, oj użyję. Pamiętaj, że nie walczysz tylko ze mną. Jest jeszcze Shawn Michaels. Wykona Ci i Twojemu pieskowi Sweet Chin Music i jest już po was i będzie wielka szansa, że na nasze ramiona trafią tytuły mistrzów Tag Teamów w WCE. Uważasz, że nie jestem sławny? Wiem, że mówisz, że jestem debilem, ponieważ zazdrościsz mi roli w filmach. Ty nie masz żadnych umiejętności aktorskich. A więc teraz powiem o Twoim piesku, z którym chodzisz na spacery codziennie rano. Triple H, czy Ciebie poje***o? Zgadzasz się na walke Tag Teamową z New World Order i na dodatek będziesz w tym samym narożniku ze Stingiem. Ehh... Co się z Ciebie zrobiło? Jesteś jak Mariusz Pudzianowski. Wpakowałeś w siebie pełno sterydów i się dziwisz, że jesteś zmęczony po błahych akcjach. Myślisz, że my odpuścimy? Kiedy Ty w końcu zrozumiesz, że Sting to łajza, a NWO to potęga. New World Order było potęgą na ShowTime i będzie na Collison. Shawn, zgadzam się na stypulację Street Fight. Kiedy stypulację są ekstremalne zamieniam się w bestię. W bestię, której nie zatrzyma nikt. Po walce na Collsion będziecie w cieniu NWO, because I'm World Largest Athlety, The Big Show. Co się z Tobą stało? Zgadzasz się na Tag Team ze Stingiem? Chyba naprawdę New World Order za mocno Cię uderzyło w główkę. Pozwól, że udzielę Ci rady. Skończ z wrestlingiem. Tak samo Ty Sting. Twoje czasy już minęły. Pogódź się z tym. Teraz jest era Big Showa. Era NWO. Te, JTG. Szkoda, że się nie zmierzymy, no ale trudno. Wiesz co Ci powiem, mój przyjacielu? Zaczynasz mnie denerwować. Piszesz, że trenujesz, a efektów nie widać. To wiadome, że każdy chce się odpowiednio przygotować do walki, ale Ty nie musisz nam tego pisać. Każdy trenuje. Nie wiem, czy byłeś dobry z angielskiego, ale ciągle się powtarzasz. ''Ciągle trenuję, ciągle trenuję''... To już zaczyna mnie denerwować. Nie musisz się chwalić, że masz wstęp na siłownie. Nie denerwuj się za to, ale musiałem powiedzieć kilka słów prawdy do Ciebie. Uwierz mi, że tak naprawdę jest. Stone Cold Steve Austin, czy Ty w ogóle żyjesz? Nie pojawiasz się w ogóle na backstage'u. Może jesteś cały czas zachlany, co? Cały czas tylko pijesz te browary. Jeżeli chcesz być dobrym wrestlerem, godnym na NWO skończ z chlaniem i zacznij się udzielać, bo powiem szczerze trochę mnie to irytuje. Edge, wcale nieprawda, że jesteś jedyną legendą tej federacji. Jest jeszcze The Rock, Shawn Michaels, Ja i ktoś kogo nie lubię, ale nie można się oszukiwać, jest nią Sting. Drogi Stingu. Zobaczymy się na Collision. Do zobaczenia. Aha i jeszcze jedno. Nie zapomnij ubrać kagańca Game'owi, ponieważ trochę jedzie mu z ryja. To jak Shawn, skopiemy staruchom tyłki?


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1838albertodelrio.png

 

[Widzimy szatnię Alberto Del Rio, w której znajduje się ten wrestler, a koło niego stoi Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie jedynego, który jest … najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"... Aaaalbertoooooo ... Deeeeeelllll Riiiiiiioooooo! Kiedy Rodriguez kończy, Del Rio włącza telewizję, kieruje się w stronę kamery i zaczyna mówić:]

 

My Name, My Name is Albertooooooo Dellll Riooooooooo!! But you … But you already know that... Nie dawno została ogłoszona karta na pierwsza w historii gale Collision! Oczywiście nie zabrakło mnie w niej, ale taką kwestię poruszałem już w poprzedniej wypowiedzi, dlatego teraz nie będę na wstępie tracił czasu na to co nieuniknione, bo mocno zastanawiałem się nad jedną kwestią, która w obecnej chwili jakoś nie bardzo ma ze mną związek, ale już niedługo może być wcielone. Chcialem pomówić o … Kofim Kingstonie! Każdy zastanawia się co on ma do mnie po przejściu z CrashDay i Showtime na Collision? No tak, lecz widać, że myślę sto razy szybciej od was, dlatego wytlumacze wam tę sprawę. Otóż Kingston już na tygodniówce może albo stać się mistrzem TV, albo stać się nikim, podczas kiedy ja, znów wejdę na sam szczyt i zostanę mistrzem International, ten pas jest dużo bardziej prestiżowy niż pas Television i bardzo dobrze, że przestałem mierzyć w tamten pas, bo nie chciałbym znów być posiadaczem pasa bezwartościowego. Chce tylko krótko dodać, że znów mogę podziękować losowi, który znowu obdarzył mnie szansą, by nie być na samym dnie, ale aby wspinać się ku samej górze! Jednak teraz nie jest ważne czy Kingston zostanie mistrzem, bo wszystko kręci się wokół mnie i ważny jestem ja, mój przyszły pas i turniej o pas International! W tym turnieju są osoby, które mają jedna rzecz, w której mogą ze mną rywalizować, bez ryzykowania zdrowia, a mianowicie przemowy! Mamy tez kilka osób które nawet w tym elemencie nie dorastają mi do pięt, a jednym z nich jest Booker T! Ta Sucka myśli, że ma styl, że ma swój slogan i dzięki niemu czuje się jak 20 letni mężczyzna. Prawda jest jednak bardzo bolesna i może przy swoim gadaniu czuje się młody, lecz w rzeczywistości i na antenie wychodzi jak zwykły błaźniący się dziadek, któremu mocno poprzewracało się w głowie! To samo tyczy się m.in. The Rocka, który swoim powiedzonkiem zelektryzował cały wrestling nie ma żadnych szans na pas przy moim udziale w tym turnieju, ale póki co na niego nie będę tracił czasu, bo obrałem dwa cele: Pierwszy to już 15.06 po raz drugi w historii upokorzyć Cenę, a potem stanąć oko w oko z Bookerem T, o ile ten dziadek poradzi sobie z kimś kto wcale nie jest Cool, ale ma o sobie takie mniemanie. Mowa jednak o tym dziadku, który niestety chyba zesrał się w gatki, no chyba, że nie ma siły podnieść się i powiedzieć czegoś do kamery?! Myślę, że Booker po prostu się boi, dlatego nie zajmuje mi mojego czasu antenowego, lecz jeżeli jakimś cudem wygra swoją walkę i trafi na mnie, to już ja skopię mu dupę i ruszę go z miejsca wysyłając do do miejsca, gdzie będziesz przykuty do łóżka i będzie żałował, że do głowy wszedł mi plan wyeliminowania kolejnego pchającego się na siłę do pro-wrestlingu dziadka! WCE to miejsce dla młodzieży, dla kogoś takiego jak ja, a nie do szalonych psycholi! Ale znów ten temat trzeba odłożyć na bok, bo tym razem zmieniam kwestię, a w moja rękę już wędruje fioletowa koszulka Johna Ceny! Tak, już chyba nie aktualna, ale kto by nadążał nad tym w czym dziś chodzi taki clown jak ty! Nie różnisz się od niego niczym, macie podobne ubrania i umiejętności ringowe. Jedyne co mogłoby Cię wyróżniać to to, że niby jesteś bardzo związany z armią i żołnierzami. Tak naprawdę jest to tylko kolejny chwyt marketingowy z twojej strony, wykorzystywany po to by te twoje śmieszne szmatki w których się pokazujesz sprzedawały się jeszcze lepiej. Nie masz nic wspólnego z armia, może i w niej byłeś, może salutujesz przy każdym swoim wejściu, nosisz nieśmiertelnik na swojej szyi, ale gówno wiesz o sprawach wojen i tym podobne! Ja również nie mam z wojskiem nic wspólnego, ale chociaż nie wciskam ludziom tandetnego kitu! Jesteś zwykłym oszustem, a oszustów w WCE trzeba przepędzać, by na pierwszym planie stał wrestling, a nie koszulki Johna Ceny! Wiem, że na pewno połowa osób słuchających mnie myśli, że mówię bzdury, ale taka jest prawda, wasz bohater – John Cena jest jednym wielkim przekrętem udawającym bohatera jakim nie jest! Cena wiele mówi, wiele udaje, ale w głębi siebie nadal pamięta wycisk i ból po jego kontuzji! Teraz to powtórzę! Nie jestem facetem owijającym w bawełnę, dlatego od razu powiem, że pokonanie Ceny nie będzie nagrodą dla mnie, lecz dla was! Dla was, bo wreszcie zobaczycie oblicze swojego ulubieńca pokonywanego po raz kolejny, a ja znów będę u góry, znów będę triumfował i awansuje do kolejnego etapu! Nie jestem wybredny, bo dostałem wspaniałą okazję od losu i nie będę się użalał jak jakiś Edge! Co z tego, że wywalczyłeś miano pretendenta? Ja niszczyłem Kofi’ego przez 2 miesiące i tu też musze zaczynać od zera, a że ty jesteś zwykłym patałachem i hipokrytą, który myśli tylko o sobie. Spear! Spear! Spear! Chłopie, to staje się już mocno nudne tak jak cała twoja denna postać w tej federacji. Na CrashDay byleś długo, dlatego wreszcie ktoś z litości dał Cię do Main Eventu, ale to szybko zostało odwołane. Teraz mam na celowniku Cenę, lecz każdy mój następny przeciwnik już z góry musi szykować się na istne piekło jakie mu zgotuję, co w efekcie przypłacę wielkim sukcesem i zostanę PIERWSZYM INTERNATIONAL CHAMPIONEM!

 

[Alberto mruga okiem do kamery, Ricardo Rodgriguez zaczyna krzyczeć nazwisko swojego „pana”, a w tym czasie Del Rio wychodząc z szatni, rozrywa fioletową koszulkę Johna Ceny, po czym opuszcza pomieszczenie i chwilę potem obraz zanika.]

Sorki, że tak krótko, ale nie pisał nikt, a wena jakoś była :P A no i jeszcze jedno: NO RUSZAĆ DUPSKA NA TEN BS!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wwe-superstar-shelton-benjamin-12.jpg

 

(Shelton wychodzi z pomieszczenia, w ktorym odbywala sie konferencja prasowa. Zaraz po tym zaczal mowic...)

 

No i jednak sie stalo. Jednak finalnie doszlo do unifikacji brandow co przynioslo za soba zmiany w sekcjach typu grupie ludzi zatrudnionych, ktorej czesc niestety musiala sie pozegnac z posada oraz w pasach, gdyz wszystkie zostaly, a raczej zostana polaczone na najblizszej tygodniowce, ktora zwie sie Collision. Ogolnie, ostatnie wydarzenia staly sie przelomowymi dla calej federacji. Nie da sie tego ukryc, bylismy w glebokim kryzysie kiedy odeszli czolowi bookerzy oraz wlasciciel, ktrzoy trzymali kapitalny poziom oraz ogolnie nasza federacje na topie. Lecz nie zalamalismy sie, wciaz dalej przemy do przodu. Poczatkiem bylo przejecie Wrestle Championship Entertainment przez Shane McMahon'a, ktory teraz bedzie kierowal ta federacja i mam nadzieje, ze bedzie to robil rownie dobrze, jak jego poprzednik. W sumie juz zanotowal bardzo dobry start, podjal kilka slusznych decyzji. Jak wiemy, Shane juz dlugi czas siedzi w tym biznesie i wie o co biega. Do tego dochodzi zatrudnienie czlowieka, ktory na pewno bedzie doskonala osoba na wlasciwym miejscu, a mowa tu o Mick'u Foley'u, najlepszym w historii WCE Hardcore Champion'em. Pozycja General Manager'a jest kluczowa jesli chodzi o generalna prezencje gali oraz fakt tego, co sie na niej odbedzie, a jako, ze on nie jest byle kim, mozemy sie spodziewac na prawde ciekawych codow-nie widow. Osobiscie ciesze sie z zatrudnienia Don'a West'a czyli mojego ulubionego komentatora. Ten czlowiek zawsze mial jedna, powazna przewage nad cala reszta jego kumpli po fachu. Otoz jego okazywanie emocji podczas toczenia sie jakiegokolwiek pojedynku zawsze dawalo przyjemne uczucie tego uniesienia i niepowtarzalnej radosci z ogladania. Byl niedoceniany w TNA, oraz wycyckany przez wtedy jego przyjaciela Mike Tenay'a. Bardzo dobrze, ze ktos taki jak on bedzie mial zapewnione miejsce w federacji, ktorej nie musi sie obawiac, ze zostanie pogrzebany... Musze powiedziec, ze jak narazie wyglada to wszystko bardzo przyjemnie i nawet lepiej, niz sie spodziewalem, kiedy jeszcze te wszystkie afery byly gorrrrace.

 

Ale teraz dosc o tym, czas sie zajac tym, co sie wydarzy we wtorek za dwa tygodnie...Glownym watkiem gali bedzie nic innego, jak unifikacja pasow. Kolizja miedzy zawodnikami bedzie niesamowita. Ladder match for WCE TV Title, WCE Intercontinental Title Tournament, w ktorym wystapi az dziesieciu zawodnikow, Tag Team match legend oraz rzecz jasna niewatpliwie glowna walka, ktora wyloni tego prawdziwego champion'a federacji. Mr WCE, Mr High Stakes, The Gold Standard Shelton Benjamin zmierzy sie z ostatnim posiadaczem pasa WHC, Daniel'em Bryan'em. Niewatpliwie bedzie to jeden z najtrudniejszych sprawdzianow w mojej calej karierze. Kazdy wie jak dobry jest owy zawodnik, a to glownie zasluga swietnego trenera, kapitalnego technicznie zawodnika William'a Regal'a. Rady oraz pomoc trenera, jak mozna bylo dostrzegac podczas, gdy Bryan pial sie na szczyt, nie poszly w ogole na marne. Na pewno jest dumny z tego jak daleko jego uczen siegnal... Daniel, obserowowalem twoje poczynania, kiedy opuscilem ShowTime na rzecz CrashDay i musze przynac, ze bylem pod wrazeniem. Dokonales czegos, czego ja nie dokonalem czyli przerwales streak Sheffield'owi, gratulacje. Dokonales tego po niesamowitej, wyniszczajacej walce. Ciezko bylo, nieprawdasz? Wiem, nie musisz odpowiadac. Ogladajac wasze zmagania mozna bylo wywnioskowac, iz to byla cholerna jazda bez trzymanki...Teraz wyobraz sobie, iz to samo sie wydarzy za dwa tygodnie, tylko z malym drobiazgiem - owa walka bedzie dwa razy ciezsza, trudniejsza, bardziej niebezpieczna oraz o znacznie wyzsza stawke. Zero przelewek, zadnej dziecinady nie bedzie. To, o co bedziemy sie zmagac jest czyms, o czym niektorzy niestety moga tylko pomarzyc, gdyz tak wielka wartosc to posiada. Zunifikowany pas WCE Championship jest czyms, na co sie pracuje dluuuugo i cholernie mozolnie bez odpoczynku, na pelnych obrotach. Ja wiem jak smakuje ta nutka bycia na szczycie, ten fakt posiadania WCE Championship i musze ci powiedziec, ze jest to boskie i chce poczuc to spowrotem, choc tak na prawde tego tytulu nikt mi nie odebral a tylko wyzsza koniecznoscia bylo postawienie go na szali... Do you wanna feel how's it when you're the undisputed champion? Do you wanna know what the feeling's like? Do you wanna do what's difficult to get done, I mean, to beat me? Yes? I'll be waiting...WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!...I'll be waiting...

 

Na koniec mam pare slow do pewnych dwoch ziomkow. Pierwszy z nich to moj niedoszly rywal na Nowhere To Hide... Edge, przykro mi, ze nie udalo ci sie ze mna zmierzyc. Ale nie zalamuj sie, pamietaj, co sie odwlecze to nie uciecze. Masz czas, wciaz jestes na silach, by walczyc na wysokim poziomie wiec wiem, ze w przyszlosci jeszcze damy rade zapodac super pojedynek. Narazie jest jak jest, a jest to poczatek wiec luz w gaciach, chlapnij piwko i sie zrelaksuj...Kolejny gosc jest oczywiscie kims, kto zawsze prosi sie o solidne skopanie mordy za jezdzenie nia w nie ten sposob co trzeba... Booker T, musze sie zgodzic z tym, co lata temu powiedzial The Rock o tobie. Masz niski iloraz inteligencji, masz problemy z trzezwym mysleniem oraz nie potrafisz sie opanowac, a to zle, gdyz spokoj wzmacnia czlowieka jak nie wiem. Ale czego ja sie spodziewam, skoro gadam w tej chwili do neandertala zywiacym sie starymi glanami postarzalych matalowcow cierpiacych na grzybice stop. You better watch your freakin mouth as Stylin' and profilin', always shinnin', your GOOOOD whether you LIKE IT OR NOOOT will finally get you! And the only two things you'll be able to do about it are NOTHING and LIKE IT! WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO! Kurcze, ale mi sie humor poprawil...

 

(Benjamin z usmiechem na twarzy zaklada okulary przeciwslonczne i wychodzi z budynku, po czym wsiada do auta i odjazdza.)

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Carlito_wwe002.jpg

( Kamerzysta przechodzi się korytarzem i szuka ludzi z którymi mógłby przeprowadzić wywiad. Po drodze napotyka wałęsającego się po BS Collision Carlito Colona. Ten zgadza się na wypowiedzenie się przed kamerą i rozpoczyna :

- Witam was wszystkich, was WCE Universe i wszyscy wrestlerzy COOLlision którzy włączyliście telewizory po to by oglądać mnie - Caribbean COOL'a Carlito Colona. Mam nadzieję że słuchacie mnie uważnie, bo będę się wyrażał jasno i klarownie i nie mam zamiaru się powtarzać. Wytężcie swój wzrok i zamieńcie się w słuch - szczególnie ty Micku Foley. Mam wrażenie, że o czymś zapomniałeś. Wy też? No właśnie Mick, to już nie te lata i nie ta pamięć. Zapewne oglądałeś ostatnie COOLtime, tak jak każdy, bo każdy chce oglądać na żywo Carlito Colona. And that is COOL! W każdym razie zapewne pamiętasz, jak Carlito wmieszał się w akcje pomiędzy największymi zawodnikami COOLtime i został zapowiedziany na Main Event następnego COOLtime. Ta gala jednak nigdy się nie odbyła i nie odbędzie. Decyzja o tym co się teraz wydarzy przeszła w twoje ręce, ty decydowałeś o karcie na COOLlision i ty decydowałeś o Main Evencie tej gali. Jak widać, twoje podejście do tego biznesu jest tak samo amatorskie jak wrestling który niegdyś tworzyłeś. Walka o WCE Championship uwzględnia zaledwie dwóch zawodników, nie godnych patrzenia, a co dopiero noszenia tego pasa. Prawdziwe gwiazdy, jak np. Caribbean COOL Carlito, umieściłeś w walkach turniejowych o pas WCE International. I wiesz co Mick ... That's NOT COOL! Przypomnę ci o czymś, przypomnę wam wszystkim, na wypadek gdybyście zapomnieli. Do niedawna, Carlito Colon nosił na swoich ramionach pas WCE Television COOL Championship. Za czasów mojego title runu, tytuł ten cieszył się niewyobrażalną popularnością. Wobec innych mistrzów całej federacji, pas ten był najbardziej wartościowym tytułem, dlatego że nosił go najbardziej utalentowany, najprzystojniejszy wrestler federacji Wrestle COOL Entertainment Carlito! And That was COOL! Każdy przeprowadzał ze mną wywyiady, ludzie odpalali telwizory żeby móc oglądać w akcji Caribbean COOL'a Carlito, stałem sie największą postacią światowej telewizji i ikoną rozrywki sportowej. Moja twarz widniała na telemarkach i telebimach na całym świecie, a moje plakaty zdobiły ulice największych miast na świecie. Byłem również najlepiej sprzedającym się produktem WCE, ludzie kupowali moje koszulki, gadżety, jabłka, bo chcieli być tacy jak Caribbean COOL Carlito. I wiecie co wam powiem? To się nie zmieniło. Mimo że musiałem oddać swój pas Television przy którym się wypromowałem, stoję tu wciąż jako doskonały i perfekcyjny Carlito Colon. And That is COOL! A moim zadaniem, jako że jestem urodzonym mistrzem, było sięgnięcie bo złoto większe i bardziej prestiżowe, co tu dużo mówić, bardziej do mnie pasujące. Gdyby Carlito zdobył pas WCE Championship, federacja miałaby większe zyski, ratingi i zdecydowanie wzrosłaby jej wartość. Nie Mick, ty jednak wolałeś iść za głosem swojego starego, nic nie wartego rozumu. Odsunęłeś Carlito od pasa, dając mu walkę w jakimś nic nie znaczącym turnieju. Odebrałeś szansę mi ... i Edge'owi. I do ciebie właśnie Edge kieruję swe słowa.

- Edge, sorry brachu, ale czy ty naprawdę pomyślałeś, że kiedy spotkaliśmy się w jednym brandzie to będziesz miał kiedykolwiek szansę na najważniejszy pas? Czy ty myślałeś, że swoją popularnością przewyższysz Carlito Colona? I czy przyszło ci do głowy, że znaczysz tu więcej niż Carlito Colon? That's NOT COOL! Pogódź się z tym Edge, że twoje szanse na pas są na zawsze pogrzebane. Będzie ci dane na niego patrzeć wzrokiem zazdrości gdy uniosę go do góry w geście zwycięstwa i wszyscy usłyszą : Ladies and Gentleman, Boys and Girls - Here is your new WCE COOL Champion - The Caribbean COOL Carlito! And That is COOL! Wiesz dlaczego twoje szanse spadają do zera? Przyjmij do wiadomości, że od teraz musisz ścierać się z zawodnikami LEPSZEGO brandu. Czemu najlepszego? Ponieważ największą gwiazdą tego brandu był nie kto inny jak tylko Caribbean COOL Carlito! And That is COOL! I to właśnie jemu, jako że jest najbardziej utalentowanym, najprzystojniejszym, najbardziej rozchwytywanym i najlepiej zarabiającym zawodnikiem w WCE, jak i również największym mistrzem w historii tej federacji, należy się noszenie tego pasa. Dlatego nie spocznę, póki nie dostanę walki o szansę konkurowania o ten pas. Stanę w szranki z każdym zawodnikiem który będzie chciał przeszkodzić w osiągnięciu mojego celu. I jeśli staniesz mi na drodze Edge, pamiętaj że przy Caribbean COOL'u Carlito zawsze będziesz "tym gorszym". co byś nei zrobił, nigdy nie wyjdziesz z mojego cienia, tak jak każdy z zawodników tego rosteru. Jesteś taki sam jak wszyscy inni, kolejnym szarym człowiekiem który marzy o sławie, chce być gwiazdą. Pamiętaj jednak, że blask wszystkich takich gwiazdek jest przyćmiewany przez słońce. A najjaśniejszym słońcem tej federacji i jedyną osobą godną by nosić jej najważniejszy tytuł jest Caribbean COOL Carlito! And That is COOL! A ty Edge, pamiętaj, że póki Caribbean COOL Carlito stoi na twojej drodze, możesz starać się co najwyżej o pasy midcardowe, albo ścierać się z tą stertą badziewia NWO. To ja stanowię tu grę, moje słowo się tu liczy i to co powiem jest świętością. A moje słowo brzmi - Edge - No Way! Osobiście dopilnuję, żebyś w kolejce o pas WCE Chamipionship, który wkrótce znajdzie się w moich rękach, zajmował zawsze ostatnie miejsce. And That ... is COOL!

( Carlito odgryza kawałek jabłka które wcześniej wyciągnął z kieszeni, przeżuwa powoli, po czym mówi : )

- OOO tak, tego mi było trzeba. Mam nadzieję że wszystko jest teraz dla was jasne i klarowne, żebym nie musiał tego powtarzać. Myślę że nikt nie będzie na tyle głupi aby stawań na mojej drodze do celu - czyli WCE Championship. Mick Foley wyrażnie zadrwił z Caribbean COOL'a Carlito i umieścił go w turnieju o jakiś nic nie warty pas - WCE International. And That's NOT COOL. Tym waszym złotem można co najwyżej myć podłogę. Zawodnicy mojego pokroju nie mogą sobie pozwolić na poniżanie się startując w takim turnieju. Zobaczymy, z kim chcecie mnie skonfrontować ( Carlito bierze kartę gali, uważnie czyta i mówi : ) Hmmmm, tych ludzi naprawdę pogięło. Czy wam się wydaje, że jestem jakimś śmieciarzem? Mam dawać wycisk zwykłym śmieciom, marnotrawstwom przestrzeni którzy jakimś cudem znaleźli się w mojej federacji? BookerT? Is it joke? Jeśli tak, to wyjątkowo nie śmieszny. Booker, mimo że, jak każdy wie, że jesteś tylko zwykłym pionkiem na mojej szachownicy, postanowiłem że na COOllision stanę z tobą do walki i pokaże kto tu naprawdę rządzi. Pokaże całemu światu, że Carlito Colon jest najwspanialszym atletą na świecie i że to właśnie jemu, a nie nikomu innemu należy się zaszczytny tytuł mistrze WCE. Kiedy już stanę z tobą twarzą w twarz uwolnię całą swoją złość i Puerto Ricańskie Ferrari zmiecie Cię z powierzchni ziemi. Tego dnia udowodnię że to ja jestem jedynym godnym pretendentem do tego pasa i to mi należy się szansa na zdobycie go. Udowodnię, że to Carlito jest urodzonym mistrzem i to na jego ramieniu powinien spocząć ten pas. Udowodnię to tobie Booker. Udowodnię to Edge'owi, rozmywając jego szanse na oglądanie jego upragnionego tytułu. I co najważniejsze, udowodnię to wam wszystkim WCE Universe. Udowodnię to wykonując Bookerowi BACKSTABBER i wgrywając te starcie. A na koniec Booker, opluję twoją twarz jabłkiem z Puerto Ricańskiego sadu. Because I spit to face of people who don't wanna be COOL! Wtedy przejrzycie na oczy i zrozumiecie, że jedynym prawdziwym mistrzem mogę być ja, i już wkrótce Carlito Colon will be WCE COOL Champion. Zobaczymy się wkrótce, póki co z kamery schodzi : Backcrackinator, Backstabbinator, Backtalkinator, From Puerto Rico, The Best of Colons and Hawaii Machismo,The Best Attracion of COOLlision, The Face of Wrestle COOL Enertainment, The One, The Only The Carribean COOLCarrrliiitooooo!!

And That is COOOOOOL!


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

therockz.png

 

[The Rock podjeżdża swoim BMW X5 pod budynek WCE. Wysiada z niego i zaraz podchodzi do niego kamerzysta. Włącza kamerę, a ten zaczyna mówić]

 

What happened with WCE? Shane McMahon kupuje WCE?! Co to ma być do cholery?! Teraz chyba każda federacja jest pod rządami McDonald... znaczy się McMahon'ów! Połączenie brandów? ShowTime razem z CrashDay na nowym brandzie, który nazywa się Collision... hmm.. Teraz wszyscy wrestlerzy w jednym brandzie?! Oho.. będzie na pewno ciekawie. Do tego nowy GM.. stary i dobry Mick Foley! Mick, dzięki ci za to, że ustaliłeś walkę Rock vs. Edge na pierwszym Collision! Właśnie.. Edge. To ty nie na emeryturze?! Przecież gdzieś tam w WWE ogłosiłeś, że kończysz karierę, bo chciałeś, żeby twój przyjaciel zdobył pas WHC.. i co? Zdobył go, ale stracił! Dobra, The Rock nie będzie gadał o tym co się dzieje w innych federacjach. Edge, Rock szanował cię kiedyś, ale teraz stracił go totalnie.. Mówisz, że to The Rock się sprzedał? Naprawdę? Może i Rock występował w filmach, ale co z tego? The Rock wrócił do łask! The Rock powrócił do kopania tyłków, a jeśli masz coś do tego, to just bring it you little bitch!

"You hear it..? I hope so!" A potem podczas naszej walki, będziesz błagał Rock'a.. o właśnie tak "Rock, proszę cię bardzo. Od teraz nie będę krzyżował twoich wspaniałych planów. Zawsze byłeś moim ulubionym wrestlerem i jestem twoim największym fanem! Proszę cię! Nie bij!" Ta... Rock na tym Collision zrobi z tobą, Edge co tylko będzie się mu chciało. Włącznie ze skopaniem ci tego tłustego dupska, aż po skończenie twojej marnej kariery! Nazywasz Electrifying One'a nikim? To przecież ty robiłeś z siebie idiotę biegając w obciachowych okularach ze swoim przydupasem... o, przepraszam. Przyjacielem od dzieciństwa, Christianem, kiedy to Rock był najbardziej elektryzującą i najlepszą gwiazdą WWF w historii tej federacji! Ty, nadal biegałeś w tych okularkach, a Rock zostawał WWF Championem i najbardziej rozpoznawalną postacią w tamtych latach! Ludzie na ulicach rozchwytywali Rock'a, bo chcieli od niego autografy, a jak ktoś spotykał ciebie, nie spoglądał nawet na ciebie, a co dopiero brać od ciebie autograf lub zrobić zdjęcie! To ty właśnie po tym jak Rock zaczął robić filmy stałeś się facetem! To ty pokazywałeś, że masz jaja, ale Rock ma większe i pokaże ci, że też jest bardziej wytrzymały i bardziej brutalniejszy niż był wcześniej! Pamiętasz Royal Rumble 99'? Tak, właśnie ta gala, kiedy The Rock walił krzesłem Mankinda, to znaczy się Mick'a Foley'a, teraz GM'a WCE. Uderzał nim tyle razy, że sędziowie musieli interweniować.. Teraz Rock będzie bardziej brutalniejszy, pójdzie na całość. Bo wie, że potrafi cię pokonać i to zrobi. Tfu! Rock wie, że pokona cię! The Rock zniszczy cię! The Rock pokaże, że myliłeś się mówiąc, że jest słaby i jest nikim. To ty Edge jesteś nikim! Wiesz, myślenie, że jest się najlepszym w tej federacji i że się pozjadało wszystkie rozumy nie daje dużo. Właśnie jest mylne! Wiesz, Edge.. by osiągnąć coś w tym biznesie, nie trzeba wiedzieć i myśleć, że jest się najlepszym. Po prostu trzeba kochać to robić i robić to najlepiej! Tak jak Rock! Rock'a uwielbiają miliony! Miliony! O mój, Boże... MILIONY! Tak! Wiesz, Edge.. możesz sobie gadać swoją w ch... cholerę nudną linijkę.. Czyli.. no jak to szło. Aaa, już Rock wie. "You hear it?! I hope so..." Co to ma do cholery znaczyć? Chyba każdy cię dobrze słyszy, Adam! Każdy słyszy, co ty tam ględzisz pod nosem. The Rock mówi zawsze do wszystkich, głośno i wyraźnie! A teraz powie ci coś, Edge... chociaż mówi do ciebie cały czas. Lepiej wracaj do swojego wsiowego kraju! Czyli, do tej... no... Kanady! Taa.. do Kanady. Lepiej wróć gdzieś do swojego domku na wsi i nie powracaj nigdy, przenigdy do WCE! Wiesz, dlaczego?! Bo nikt cię tu nie chce! Już nikt cię nie uwielbia! Fani są za kimś, kto skopie ci tyłek na Collision, czyli The Rock'iem! Jak już Rock mówił. Lepiej spadaj do Kanady i nie wracaj. To Ameryka jest lepszym krajem! To Amerykanie są lepsi we wszystkim od Kanadyjczyków! Może i to wy wymyśliliście tą głupią grę... no... hokej! Wiesz, to wy wymyśliliście tą debilną grę. No i co z tego? To Amerykanie są zawsze lepsi w koszykówkę, baseball i futbol amerykański... A do tego mamy więcej zasług od Kanady! Ameryka będzie zawsze uważana jako lepsza od Kanady i to jest prawda! To właśnie Amerykanie wykurzyli ze swojego kraju Meksykańców! To my skopaliśmy im tyłki! A teraz The Rock skopie tobie tyłek, Edge! Teraz Amerykanie wykurzą ze swojego kraju Kanadzyjczyków! Na zawsze! Na amen! Na Collision zagramy w grę The Rocka! Na jego zasadach i regułach! Wiesz jak to się skończy?! Tym, że The Rock zleje ci dupę! Taaa... ale już to mówił i wszyscy to wiedzą, że to zrobi. Chociaż gdyby nie mówił i tak każdy by wiedział, że tak się stanie. You hear it Edge..?! The Rock hope so! The Rock będzie następnym, a zarazem pierwszym w historii Intercontinental Championem! And that's the f'n truth! Understand The Rock?! The Rock will be the next and first WCE Intercontinental Champion in history! I żaden Booker T, Carlito, Alberto Del Rio, John Cena, Edge, Wade Barrett, CM Punk, The Undertaker, Kane albo inna miernota nie przeszkodzi The Great One'owi w zdobyciu tego tytułu! 15 czerwca 2011... tego właśnie dnia odbędzie się następne Collision. Na którym Rock przejdzie do następnej rundy tego turnieju o pas! Edge, powiedziałeś jeszcze, że potraktujesz Rock'a ulgowo... Myślisz, że Rock jest takim frajerem jak ty, jabroni?! Nie, nie, nie! The Rock jest inny! Może ty oszczędzisz jego, ale Rock nie oszczędza nikogo! Zawsze walczy do końca! Nigdy się nie poddaje! Team Bring It all day! All night long! Electrifying One ma za sobą tysiące fanów na hali i miliony za telewizorami! Edge ty masz tylko swój debilny finisher, nazywający się Spear, czy coś w tym stylu! Now the most electrifying line in all of sports entertainment... Ze specjalnym pozdrowieniem dla babci Edge'a. Tak, do ciebie mówię babciu! Zapamiętaj... 15 czerwca 2011... wtedy twój ukochany wnuś dostanie lańsko od samego Jabroni Beating, lalalahow, Pie Eating, Trail Blazing, Eye brow raising, heartstoppin', elbowdroppin'! The Brahma Bull, The Great One, The People's Champion, The Most Electrifying Man in all of Sports Entertainment... The Rock! Teraz Edge, słuchaj dobrze i wyraźnie, The Rock powie...

 

IF YOU SMELALALALALALALALALALALALALALALALALALAALALALALALALALALALALALALALALAU...

WHAT THE ROCK.. IS COOKIN?!

Słabo coś z weną... :/

Edytowane przez Gość

  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1214066184898_f.jpg

 

 

Kamera ukazuje nam Edge'a siedzącego spokojnie na pustej hali. Edge rozmawia przez telefon, jednak kiedy dostrzega kamerzystę, od razu się rozłącza i przywołuje go do siebie...

 

Życie, życie, życie jakie bywasz okrutne...dlaczego ktoś taki jak ja, indywidualista, oportunista, największa gwiazda w tej nędznej federacji musi pracować z takimi goścmi...coś strasznego. Nigdy nie myślałem, że los może mnie łączyć z takimi ludźmi. Od początku pomysł z połączeniem brandów mi się nie podobał, a teraz jedynie utwierdzam się w przekonaniu, że to był jeden wielki błąd. Na CrashDay byłem kimś, byłem największą gwiazdą, legendą a tutaj?! Zostałem zepchnięty z najwyższej półki i teraz muszę zmagać się ze zwykłymi frajerami. International Championship...to cholerny żart. Wielki, niesmaczny, żałosny żart. To jednak nie jest śmieszne. Ktoś taki jak ja jest przeznaczony do najwyższych celów, jestem stworzony do WCE Championship a ci idioci każą mi walczyć o nędzny International Championship...?! No bez jaj. Mój przeciwnik na najbliższe sho The Rock po prostu się mnie przestraszył, nie widać go na backstage. I bardzo dobrze. Chyba zdałeś sobie sprawę z tego, że nie masz ze mną najmniejszych szans. Ktoś taki jak ty, ktoś kto się sprzedał, ktoś kto nie zna swojej wartości jest w moich oczach nikim. Zwykłym pajacem, który leci na kasę. Jesteś głupcem Rock. Na twoim miejscu wycofał bym się z walki jak i z całego tego biznesu. Najlepiej wróć do nagrywania filmów, tutaj już nic nie osiągniesz. Kiedy byłem małym szczylem podziwiałem cię, byłem twoim fanem, zawsze uwielbiałem oglądać twoje walki a teraz? Teraz zniszcze cię przy najbliższej okazji. Nie masz ze mną najmniejszych szans, najlepiej jeśli zrozumiesz to teraz. Później będzie za późno. Pamiętam, że jak zaczynałem kariere w tym biznesie dobrze ze sobą żyliśmy, ale te czasy dawno minęły. Teraz nie dorastasz mi do pięt, i dopiero teraz uświadomiłem sobie, że zawsze byłeś jednym, wielkim zerem. Nie wiem co ludzie w tobie widzą, jak można podziwiać kogoś tak beznadziejnego jak ty? To zwykły skandal. Dowodzi to tylko jednego - twoi fani są tacy sami jak ty - beznadziejni. Nic nie znaczące śmiecie, które myślą że ich idol pokona największą gwiazdę tej federacji. Chce mi się śmiać. Nie dorastasz mi do pięt, Rocky. Twój czas już dawno minął, po prostu nie wychylaj się, nie wykonuj żadnych fałszywych ruchów a być może jakimś cudem zdołasz uniknąć mojego gniewu. Tak czy siak jesteś teraz moją zwierzyną. Ja jestem myśliwym, który nigdy nie zawodzi, który zawsze dostaje to czego chce. Nie zależy mi na International Championship, mam większe ambicje niż ten obskurny pas dla przeciętniaków. Mimo wszystko wygram ten turniej i będę pierwszym International Championem w historii tej federacji. Nie dlatego, że chcę zdobyć ten pas, lecz dlatego, że chcę udowodnić kilku osobom, że nie należało mi zabierać mojej szansy. Pracowałem na mój title shot o WCE Championship od bardzo dawna, przez wiele miesięcy starałem się, wygrywałem walki, spędzałem całe dnie na doskonaleniu swoich umiejętności, a teraz zostałem po prostu okradziony. Jeszcze wszyscy tego pożałujecie. Mój gniew będzie straszny i dopadnie każdego kto brał w tym udział. Nie jestem głupi i wiem, że to zwykła zmowa na moją osobę. Nie zostawię tak tego. Znam swoją wartość i nie pozwole, żeby takie miernoty jak ci goście zasiadający w zarządzie obrzucali mnie błotem. To ja jestem legendą wrestlingu, to ja jestem bogiem tego sportu! Nie Ric Flair, nie Hulk Hogan, nie Ultimate Warrior tylko ja! Rated R Superstar Edge! Mój czas nadejdzie prędzej czy później. (W pewnym momencie Edge odbiera telefon) Ooo...Rock, w końcu się pojawiłeś. Dobrze wiedzieć. Śmiesz obrażać mój kraj, nędzny amerykański pomiocie? Pożałujesz tego. Pożałujesz wszystkiego co powiedziałeś, pożałujesz wszystkiego! Wcześniej myślałem, że się nie pojawisz, myślałem że wziąłeś sobie do serca moje rady, ale ty widocznie nie zważasz na konsekwencje swoich czynów! Już niedługo przekonasz się jak wielki popełniłeś błąd. Nigdy więcej nie obrażaj mojego kraju, jasne...?! Obrażasz sport narodowy Kanady...heh...uważasz, że wasza nędzna koszykówka jest bardziej emocjonująca od hokeja...?! Nigdy w życiu. Widać, że nie wiesz o czym mówisz, już teraz nie jest z tobą dobrze, a po naszej walce będzie jeszcze gorzej! Przygotuj się na wielki ból, przygotuj się na ból jakiego nigdy nie doznałeś, przygotuj się na starcie ze mną! Tyle do ciebie, Rock. Jeśli masz jeszcze trochę oleju w głowie, lepiej przemyśl moją propozycje, tak będzie dla ciebie lepiej. Po prostu się tu więcej nie pokazuj nie dawaj mi pretekstu do tego żebym zrobił ci krzywde. Po prostu poddaj tą walkę. Tak będzie dla ciebie lepiej. You hear it, bitch...?! I hope so!

 

Edge uśmiecha się sam do siebie, po czym rozsiada się wygodnie na krzesełku, bierze łyk pepsi i zaczyna mówić...

 

Moja dzisiejsza wypowiedź nie jest skierowana wyłącznie do Rocka, o nie. Dowiedziałem się, że kilka osób ma ze mną jakiś problem. Głupcy...idioci...nie zdajecie sobie sprawy z powagi sytuacji? Nie zdajecie sobie sprawy z tego z kim zadzieracie? Żal mi was. Wszyscy jesteście tacy sami, myślicie że jesteście kimś a większość z was to jedynie zwykłe prostaczki, które jakimś cudem oderwały się od pola! Taka jest prawda! Jedną z takich osób na pewno jest niejaki Alberto Del Rio. Zwykła, żałosna, meksykańska kupa gó***, która uważa się za niewiadomo kogo. Pamiętam, że już kiedyś udowodniłem ci kto jest lepszy? Pamiętasz to Alberto? Nadal szukasz ze mną zwady? Chciałeś mojej uwagi? No to ją masz! Wiedz, że jesteś jedynie małą, szarą myszką, która nic nie znaczy w tym biznesie. Nie powinienem tracić więcej czasu na takiego frajera jak ty, ale co tam. Walczyliśmy ze sobą jeszcze u konkurencji, byłeś wielkim odkryciem, ale z czasem wszystkim się przejadłeś. Taka jest różnica między nami, stary. Jestem w tym biznesie od wielu lat, ludzie nadal mnie kochają, chcą mnie oglądać, a ty? Mają już ciebie dość. Od zawsze byłeś nikim. Meksyk...heh...jedno, wielkie gniazdo szczurów takich jak ty i twój przydupas wreszczący twoje imie na prawo i lewo. Kim on w ogóle jest? To twój chłopak? Wcale bym się nie ździwił. Jest w ciebie zapatrzony jak w obrazek i nie odstępuje cię na krok. Heh...żałosne. Wielokrotnie wygrywałeś walki przy jego pomocy, ktoś taki jak ty nie może liczyć na mój szacunek. Jeśli cię to pocieszy to nikt z tej brandy odszczepieńców nie może liczyć na mój szacunek! Szanuję tylko siebie, nikogo innego. Szkoda, że nie walczysz w masce bo z wielką chęcią bym ją z ciebie zdarł, rzucił na podłogę i zdeptał! Jednak skoro nie masz maski, jestem zmuszony zrobić to z tobą. Jeśli trafimy na siebie, nie będzie litości. Zniszcze cię, przejade po tobie jak czołg, nie będzie czego po tobie zbierać, słyszysz Alberto...?! Nikt cię nie uratuje, po prostu nikt! Ani twój koleżka Rodriguez, ani twoi koledzy z Meksyku...a sorry...ty nie masz kolegów. Jesteś zapatrzonym w siebie egoistą, który nie liczy się z nikim. Różnica między nami jest taka, że...ja jestem kimś. Ty nie osiągnąłeś w tym biznesie praktycznie nic a ja? Jestem jedenastokrotnym mistrzem świata, dziewięciokrotnym mistrzem tag team, pięciokrotnym Intercontinental Championem! To robi wrażenie, co?! Nigdy nie osiągniesz tego co ja, nigdy nie dostaniesz się na ten poziom, na którym teraz jestem ja! To dla ciebie nieosiągalne, to jak walka z wiatrakami. Nigdy nie będziesz tak dobry jak ja. Spójrz na mnie. Nie muszę się chwalić swoim bogactwem, nie potrzebuje przydupasa u boku, do wszystkiego w swojej karierze doszedłem sam! Nikt mi nie pomagał, nikt nie podał mi ręki w potrzebie, do wszystkiego doszedłem sam! Z drugiej strony znam swoją wartość, mam swój honor i nigdy nie zniżyłbym się do tego, żeby prosić kogokolwiek o pomoc! Nie zawsze było różowo, nie zawsze wszystko układało się po mojej myśli, ale nie poddałem się! Gdy niedawno zostałem okradziony z mojej szansy walki o WCE Championship poddałem się...?! Nie! Natomiast ty od razu byś odpuścił, zająbyś się czymś innymi. Typowe...żałosne! Ktoś taki jak ty nie jest dla mnie żadną konkurencją. Po prostu żadną. Jesteś ostatni na długiej liście moich wrogów, ale to wcale nie czyni cię bezpiecznym Del Rio. Oglądaj się za siebie, stary...dopóki ja tu jestem, nie jesteś bezpieczny...

 

Edge bierze ostatni łyk pepsi i wyrzuca puszkę w trybuny...

 

Taaa...to byłoby na tyle. Chociaż nie...jest jeszcze jeden koleś, który mi podpadł. Po jego wypowiedzi zrozumiałem, że jest po prostu zwykłym baranem, który porywa się na wilka. Carlito...koleś, nałogowo jedzący jabłka i krzyczący na prawo i lewo, że jest "Cool". Masz wysokie mniemanie o sobie, to się chwali, ale...spójrz w lusto. Jak ktoś kto tak wygląda może się pokazywać publicznie...?! Ta twoja fryzura...chyba zatrzymałeś się na latach 70-tych, co? Takie afro dawno wyszło z mody. Sam twój styl jest beznadziejny, ale nie o tym teraz mowa. Ty również chcesz zdobyć International Championship...? Robi się coraz ciekawiej. Carlito...jesteś taki sam jak Rock czy Del Rio. Jesteś zwykłym frajerem. Czy rodzice nie nauczyli cię żeby nie zadzierać z lepszymi od siebie...? Chyba nie, ale wszystko jest do nadrobienia. Widzisz jaki jestem dobry...? Chcę naprawić błędy rodzicielskie twoich twórców. Powinieneś mi za to dziękować, głupcze. Nie mam już więcej ochoty z tobą rozmawiać. Czuje, że niedługo się spotkamy...spójrz w moje oczy...co widzisz...? Powiem ci...jeśli w nie spojrzysz zobaczysz swoją porażkę...zobaczysz swój ból...poznasz prawdę! You hear it, bitch...?! I hope so!

 

Edge ponownie odbiera telefon, ostatni raz odwraca się w stronę kamery, po czym wychodzi z hali...


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1830johncena.png

*** John wchodzi do budynku WCE. Idzie w stronę swojej szatni, woła kamerzystę, który mu wszystko opowiada ***

Wróciłem!! Tak, tak, John Cena powrócił do WCE i już nigdzie się nie wybiera.. Ale co to? Jeden wielki brand?! Co tu się stało? Jednak nie mogę brać sobie urlopu no widzę, że beze mnie tutaj jest wielki nieporządek. Z jednej strony się cieszę, że brandy się połączyły, ale z drugiej mam pewne obawy bo nie wszyscy będą mogli walczyć na ringu. Nie chodzi o mnie, bo miejsce na Collision mam pewne, ale chodzi mi o takich słabych zawodników, którzy myślą, że są najlepsi i od razu dostaną najlepsze pasy. No cóż, takie jest życie, trzeba walczyć od nowa. Jest nowy właściciel, jest nowe logo, jest nowa nazwa, ale zawodnicy są tacy sami. Dla mnie to ta zmiana była tylko formalnością i nie ważne jest to czy walczymy pod nazwą Showtime czy Crashday, ważne jest jesteśmy w tym miejscu, w tym czasie.. No proszę. Ostatnio miałem walczyć z Skip'em i Daniel'em, a teraz jest zupełnie coś innego. Jestem zawiedziony zmianą tej decyzji bo chciałem się zrewanżować, ale na to przyjdzie jeszcze pora. Teraz czeka mnie WCE INTERNATIONAL CHAMPIONSHIP TOURNAMENT. Teraz czeka na mnie Alberto del Rio i teraz od teraz ten pas czeka na mnie!! Alberto Del Rio nie spotykamy się pierwszy raz, wiem na co Cię stać i jestem pewien, że to będzie najlepsza walka tego turnieju, lecz wiem, że ty tylko potrafisz gadać, gadać i nic więcej. Jestem świadomy, że nie można lekceważyć swoich przeciwników także ja tego nie zrobię, właściwie to nigdy tego nie robiłem. Znam Cię doskonale i wiem, że ty nie jesteś przykładem dobrego zawodnika za jakiego się uważasz. Miałeś już swój czas, niestety straciłeś go.. Pech! Teraz jest kolej na mnie! To ja mam ponownie wypowiadać słowa The Champ Is Here i mieć u swego boku pas. Lepiej trzymaj się ode mnie z daleka bo potrafię być groźny. Czasami nie mogę opanować swojej agresji i lepiej żebyś wtedy nie był przy mnie bo źle to się dla Ciebie skończy. HAHA!! Czyżbyś się przestaszył?! Przestań! Przecież wiesz, że żartowałem. Ja na ogół jestem bardzo spokojny, ale wiele rzaczy potrafi mnie z tej spokojności wybudzić. Jedną z tych rzeczy jesteś ty bo za rzecz Cię uważam, bardzo szanuję, ale traktuję jak parobka życiowego, z którym my wszyscy musimy się męczyć. Każdy wie jaki jesteś, każdy wie co ty potrafisz i każdy też wie, że nie jesteś dobrym materiałem na mistrza. Nie wiem dlaczego to czuję, ale wydaje mi się, że ty mi czegoś zazdrościsz. Tak jest prawda? Alberto ciągle w swoich wypowiedziach opowiadasz mase historii ze mną w roli głównej. Niektóre z nich są wymyślone, a nie czekaj wszystkie takie są. Wydaje mi się, że ty mnie nie doceniasz, tak jak ja Ciebie, ale to się skończy. Zazdrościsz mi moich koszulek? Moich fanów? Moich umiejętności? Mojego telantu? Coś wydaje mi się, że tak jest.. Ty nigdy tego nie miałeś i powiem Ci jedno, nigdy nie będziesz miał. Z tym charakterem, z tym jak ty traktujesz innych ludzi nie zajdziesz daleko. Może i tutaj liczą się umiejętności, ale także trzeba szanować innych. Bez tego ani rusz. Każdy tutaj ma swoje miejsce i każdy wykonuje swoją pracę.. A ty tych wszystkich traktujesz jak niepotrzebne śmieci. Uważasz się za lepszego niż jesteś, za lepszego niż ja. W tym momencie uważasz się za gwiazdę, ale za pare lat będziesz potrzebował pracy czy pomocy i zobaczysz, że nikt nie będzie Cię szanował za to co zrobiłeś kiedyś. Powiem Ci teraz kilka słów, które powiedziała mi jedna pani: "Nie krzywdź, a nie będziesz krzywdzony". Właśnie jak byłem dzieckiem to przyjąłem sobie te słowa do serca i stosuję je na codzień, ale wątpie żebyś ty te słowa potraktował poważnie i zatrzymał je na długie lata swojego życia. Nie myślałem, że będę musiał Ci to powiedzieć, ale jestem zadowolony, że to powiedziałem. Może przez to wielu z nas postąpi według tych słów i zacznie docieniać to co się ma... Dobra powiedziałem to co miałem, lecz jeszcze do Ciebie wrócę Alberto, a teraz chciałbym wam przestawić mojego Tag Team partnera na wiele tygodni, a może jeszcze więcej. A dokładniej chodzi mi o osobę, która w tej federacji jest już gwiazdą, jest najlepszym lotnikiem i lubi akcje wysokiego ryzyka. Już się domyślacie kto to jest?! Ten Pan wykonuje słynne w świecie wrestlingu Swanton Bomb!! Tak to on! WCE Universe przedstawiam wam Charismatic Enigma Jeeeefffff Haaaaaaaaaaaaardyyyyyyy!!! Pewnie zastanawiacie się teraz po co, jaka nazwa.. Więc ja na te wasze pytania odpowiem. A mianowicie po co? Po to aby pokazać, że Tag Team w WCE może być możliwy i może dominować, a jaka nazwa to proste Extreme Champs. Nazwa ta pasuje do nas, a champs jest dlatego, że chcemy razem z Jeff'em przywrócić pasy TT!! TAK!! Chchemy być pierwszym team'em, który będzie trzymał te pasy bardzo długo... Oczywiście teraz bardziej chciałbym się skupić na wygraniu walki z meksykańskim psem, więc powiem coś jeszcze o nim. Alberto zaczynasz z każdym, masz do wszystkich pretensje, a teraz jeszcze wydaje Ci się, że możesz pokonać mnie w walce 1 na 1.. Nie mam pojęcia skąd wzieła Ci się ta nadzieja, ale jak chcesz to sobie w to wierz, ale doskonale wiesz, że wynik tej walki będzie na moją korzyść a ty jesteś tylko moim treningiem bo chcę być pierwszym w historii WCE International Championem!!! Moje marzenia są realne i dlatego tak o nich mówię otwarcie. Nie mam nic do ukrycia i powiem więcej, wszystko co mam w życiu jest poświęcone WCE i każdy fan WCE wie o mnie wszystko!! Nie skrywam uczuć bo takie jest życie, a ty Alberto widocznie z życiem nie możesz się pogodzić... Przez te ostatnie minuty wkurzyłeś mnie tak bardzo abym mógł skończyć i wydaje mi się, że to co powiedziałem jest wystarczające, ale to nie są ostatnie moje słowa co do Ciebie Albertoo.!! Na koniec tej przemowy należy Ci się coś specialnego, You Can't See Me.

*** John odchodzi od kamerzysty z uśmiechem na twarzy i idzie w stronę swojej szatni. ***

Jak widać powstał nowy TT, który będzie dominował ;)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...