Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wa4m89.png

 

Michael Cole: Witamy na szesnastym już CrashDay! Jak ten czas szybko leci!

 

Jerry Lawler: Racja. Co więcej, już niedługo Nowhere to Hide! Będzie się działo!

 

http://www.youtube.com/results?search_query=Shelton+Benjamin+Titantron+2010&aq=f

 

Jerry Lawler: Nowy WCE Champion Shelton Benjamin zmierza w stronę ringu. Cole, chyba byłeś jedyną osobą, która wątpiła w to, że Shelton pokona Batiste.

 

Michael Cole: Oszalałeś...? Ten koleś miał szczęście i tyle.

 

Jerry Lawler: Bla, bla, bla...

 

Shelton Benjamin: Woooooooooooooo...!!! Powiedzcie mi wszyscy czy coś się zmieniło od ostatniego czasu, kiedy tu przed wami stałem...? Hm...? Jakieś pomysły...? Oczywiście...teraz jestem mistrzem całej federacji! Na moim ramieniu możecie zobaczyć najbardziej prestiżowy pas w historii Wrestle Championship Entertaiment - WCE Championship! Co więcej, jestem pierwszym w historii zawodnikiem, który posiadał World Heavyweight Championship oraz WCE Championship! Woooo! To jest to! Na pewno wszyscy widzieli moją walkę z Batistą...powiem szczerze, że nie było lekko. To była jedna z moich najtrudniejszych walk w karierze. Batista postawił mi ciężkie warunki, jednak wyszedłem ze wszystkiego cało. Wyszedłem z tej walki jako zwycięzca. Obiecałem sobie, że nie zawiodę moich fanów i co...? Sami sobie odpowiedzcie. Ostatnie miesiące to dla mnie pasmo sukcesów, najpierw wygrałem High Stakes Ladder Match, następnie zostałem przedraftowany na CrashDay, a teraz zdobyłem to cacko...heel yeah!

 

 

Jerry Lawler: Ooooo tak! Teraz dopiero będzie się działo!

 

Michael Cole: Pretendent do WCE Championship Edge! Zapowiada się bardzo ciekawie...

 

Jerry Lawler: Eee...

 

Michael Cole: No co...?! Wykonuje tylko swoją pracę...

 

Edge: Shelton...po pierwsze gratuluję zdobycia WCE Championship, to wielki sukces. Na Our World pokazałeś klasę i należą ci się za to brawa.

 

Shelton Benjamin: Dzięki stary, ty też się spisałeś...

 

Edge: Nawet nie wiesz jak długo i jak intensywnie przygotowywałem się do walki z Bookerem na Our World. Nie masz pojęcia ile pracy i wysiłku włożyłem w to żeby wygrać ten pojedynek. Nie było łatwo, ale...udało się. Wygrałem. Wygrałem i...teraz jestem pretendentem do WCE Championship...you hear it...?

 

Shelton Benjamin: Cóż...nie mam prawa ci odmówić, więc...czekam.

 

Edge: Heh...spokojnie, nie mam zamiaru dzisiaj walczyć...to znaczy nie mam zamiaru walczyć dziś z tobą. Przyszedłem tu tylko po to żeby omówić kilka spraw dotyczących naszej walki. Chcę zrealizować swój kontrakt na walkę o pas na następnej gali PPV.

 

Shelton Benjamin: Jasne...

 

Edge: Jeszcze nie skończyłem, dude. Nie myślisz chyba, że będzie to zwykła walka, co...? W żadnym razie. Wiesz kim jestem, a ja wiem kim jesteś ty. Nie na darmo nazywają mnie "Master of TLC" a ciebie "Mr. High Stakes". Obydwaj wiemy jak to jest z walkami na wysokości. Ja wychowałem się na tego typu walkach i...chciałbym ci coś zaproponować. Chcę żeby nasza walka na PPV skradła show. Chcę żeby ludzie o niej rozmawiali przez lata, chcę żeby moi Edgeheads mieli niezapomniane widowisko (Publiczność szaleje).

 

Shelton Benjamin: Co chcesz zaproponować...?

 

Edge: Powiem krótko...Tables...Ladders...and Chairs...co myślisz...?

 

Shelton Benjamin: Poczekaj...daj mi się zastanowić...chyba potrzebuje więcej czasu, nie wiem jakieś pięć minut...dobra, wchodzę w to.

 

Publiczność oszalała. Edge i Shelton Benjamin podają sobie dłonie. Znamy już pierwszą walkę na kolejną galę PPV!

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Zawodnicy zaczęli od zwarcia, jednak silniejszy okazał się być Hernandez. Wykonał Irish Whip i Clothesline. Aero Boy wstaje, i nadziewa się na spear. Leżący Aero, otrzymuje serię punchy po czym Hernandez naskakuje na jego nogi kilkakroć. Hernandez wykonuje Scoop Slam i spada na przeciwnika łokciem, podnosi go za głowę i uderza łokciem. Mamy irish whip, próba Clothesline, jednak Aero Boy wykonuje unik i Drop Kick. Łapie rywala za brzuch i podnosi po czym wykonuje enzuiguri i próbuje pinu 1...2..Kick Out! Hernandez odkopuje. Aero Boy podnosi przeciwnika i mamy Belly to Belly Suplex po czym kopie go w głowę. Oszołomiony Hernandez został na chwile zostawiony przez rywala, który tauntje i... podnosi się i wykonuje Roll-Up na rywalu! Pin…1..2..Kick Out! Hernandez uderza Aero Boy'a pięściami i idzie z nim do narożnika, wchodzi na narożnik razem z rywalem i... OMG! Super Plex! Woooo! Ależ akcja!

 

Michael Cole: Chłopcy z meksyku... GDZIE JEST MISTICO?! GDZIE JEST DEL RIO SIE PYTAM!

 

Jerry Lawler: Know Your Role... Eh... Tez wolałbym popatrzeć na Mistico...

 

Aero Boy jest już poza ringiem, wykonuje Irish Wip w stronę schodków. Hernandez spada na nie i cierpi, lecz po chwili zdołał wturlać się na ring. Hernandez zdążył wstać zanim Aero Boy wszedł na ring i mamy wymianę ciosów. Aero Boy wykonuje Clothesline, po czym wymierza Drop Kick w plecy wstawającemu przeciwnikowi a następnie podnosi przeciwnika i mamy Hurricanrane! I mamy pin, 1..2..Kick Out! Hernandez ledwo co wstaje ale uderza przeciwnika punchem i wykonuje Irish Whip do narożnika, bierze rozbieg i.... Łohoho! Crossbody! Piękny ruch ale to nie wszystko! Hernandez wykonuje War Sword, i Short-Arm Clothesline. Przypina, jednak tylko do dwóch. Oboje wstają i naraz pokładają się clotheslinem. Pierwszy wstaje Hernandez czeka, aż jego rywal powstanie i... Bicycle Kick! Bicycle Kick! No to teraz juz chyba po Aero Boy'u

 

Jerry Lawler: O niezła akcja!

 

Michael Cole: Oh Come On! WHO FUCKIN CARES?! DAJCIE NAM EDGE'

 

Hernandez podnosi nogę rywala, i sędzia zaczyna liczyć 1.........2..........Kick Out!. Hernandez podnosi przeciwnika i wykonuje Reverse DDT, a po chwili zakłada Sleeper Hold. Aero Boy nie ma już siły aby wyjść cało z tego ciosu. Jednak nie odklepuje, Hernandez puszcza przeciwnika i robi wyniesienie na Slam. Aero Boy próbuje uniknąć tego ciosu i udaje mu się. Po tym od razu wykonuje Hurricanrane i mamy przypinanie, 1...........2....... Nie ma! Hernandez ledwo co zdołał wybić się ręką z pod Aero Boy'a, który teraz rozpacza, ale nie trwa to zbyt długo bo idzie do narożnika i będzie szykował się chyba na Spear. Najpierw zdejmuje poduszkę z trzeciej liny. Wykonuje Spear! Ależ zaskoczenie! Hernandez biegł na nic spodziewającego się Aero Boy'a a ten odwraca się i momentalnie wykonuje Spear! Aero Boy momentalnie chwyta głowę rywala i uderza nią o narożnik bez ochraniacza!. Na twarzy Meksykańskiego wojownika pojawiła się mała plamka krwi. Aero Boy puszcza go a Hernandez momentalnie upada... Aero Boy wykorzystuje moment nieuwagi sędziego, który opatruje przeciwnika i strasznie mocno zaczyna obijać krwawiące miejsce. Sędzia grozi dyskwalifikacją, Aero w tym momencie przestaje, bić swego meksykańskiego rywala i wchodzi na trzecią linę, zapowiada się nie lada akcja! Hernandez wstaje, jest zdezorientowany, odwraca się! Widzi swojego wyala na narożniku, ten pokazuje mu dwa środkowe palce i... O cholera! MooooooooooooonSault! Moonsault! Ależ akcja! Ale to nie koniec! Aero Boy Tauntuje i czeka aż jego rywal wstanie, ten powoli się podnosi, Aero próbuje wykonać Irish Whip na liny ale Hernandez kontruje i to Powietrzny Chłopiec biegnie wprost na rywala, ten nie wie co zrobić a Aero Boy wykonuje... O k&*%$a co to jest?! La Mistica! La Mistica! La Mistica! La Mistica! La Mistica! Hernandez nie odklepuje a Aero Boy cały czas ma rywala w potrzasku ... W pewnym momencie puszcza i znów czeka aż Hernandez podnosie swój tyłek... Mamy ładną Hurricanranę, czekaj! Co on... 6-1-9! 619!619! To musi być koniec! Aero Boy odlicza! 1.............2.................3.........Koniec!

 

Lilian Garcia: Zwycięzcą tej walki zostaje Aerooooooooooo Booooooooooooy!

 

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Kamera przenosi nas do szatni Christiana. Captain Charisma ogląda swoje stare walki...w tag teamie z Edgem...w pewnym momencie ktoś wchodzi do jego locker room'u...

 

Edge: Christian...

 

Christian: Czego znowu...a to ty...

 

Edge rozsiada się na kanapie obok swojego byłego przyjaciela...

 

Edge: Byliśmy nieźli, co...? To były czasy. Pamiętasz...? Byliśmy najlepszym tag teamem tamtych lat. Teraz też moglibyśmy przekopać kilka tyłków...

 

Christian: Urwałeś się z choinki czy co...? Nie wiesz co się teraz dzieje...? Jesteś żałosny. Lepiej wyjdź zanim...

 

Edge: Nie unoś się tak. Po prostu...

 

Christian: Zawsze byłeś sentymentalny. Wiesz dlaczego to oglądam...? Wiesz dlaczego...?! Bo wtedy byłem kimś! Wtedy byłem znaczącą postacią, a teraz...spójrz na mnie! Moja kariera zmierza do nikąd...

 

Edge: Christian...ostatnimi czasy nie było między nami kolorowo, ale to może się zmienić.

 

Christian: Nic już nie może się zmienić. Za późno. Wszystko stracone. Our World było moją jedyną szansą, a teraz...to koniec.

 

Edge: Nie podejmuj pochopnych decyzji, dude. Jeszcze możemy wszystko naprawić. Pomogę ci.

 

Christian: Czy ty mnie słuchasz...?! Nic nie możemy naprawić. Ta chwila nadeszła, Adam. Wiesz o czym mówię...

 

Christian wstaje i bez słowa opuszcza swój locker room. Edge natomiast bez słowa siedzi na kanapie, widać że słowa Christiana mocno go poruszyły. W tym samym czasie na ekranie telewizora widać jak Edge i Christian cieszą się ze zdobycia pasów tag team...

 

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Ashley Valance: Na ring zapraszam debiutującego na CrashDay pochodzącego z Hollywood, Florida ważącego 223 funty... Dolpha Zigglera!

 

http://www.youtube.com/watch?v=DqyfOZQFBZ4

 

Ashley Valance: Jego rywalem również będzie debiutanat pochodzący z Madrid, Spain ważący 323 funty ... Biiig Reed Moonsteeer... Kaaaaaneeeeeee!

 

 

 

GONG!!!

 

Dolph zaczyna krzyczeć do Kane'a.

 

Ziggler: Hi, Im Dolph Ziggler.

 

Kane do niego podchodzi, Dolph wystawia rękę, Kane go mocno łapie i chokeslam! Ziggler wypada za ring, a wściekły Kane wychodzi za nim. Kane nie atakuje swojego rywala tylko czeka aż ten się podniesie, Ziggler wstaje i potężny big boot od Kane'a! Kane wrzuca swojego rywala do ringu, a sam wchodzi na narożnik. Dolph się podnosi i flying clothesline! Po czym Kane siada mu na plecach i camel clutch, Ziggler się wije, ale nie poddaje, w końcu Kane go puszcza i spoglada spode łba na swojego rywala, który mocno trzyma się lin i poprawia włosy. Perfekcjonista nagle się odwraca i biegnie na swojego rywala, a Kane zdziela go pięknym clothesline'm! Ziggler błyskawicznie się podnosi i równie szybko Kane serią uppercoat'ów wbił go w narożnik. Tam kilka raz kopnął, oddalił się kilka kroków i piękny corner clothesline!

 

Jerry Lawler: Big Red Machine nie daje szans swojemu rywalowi.

 

Michael Cole: No i dobrze. Powiedz mi kim jest ten Ziggler?

 

Czerowny potwór łapie swojego rywala za włosy i armdrag! Kane przechodzi do pinu 1...2... Ziggler odbija co jeszcze bardziej denerwuje Kane'a. Ziggler podnosi za włosy swojego rywala i scoop powerslam! Jeszcze jeden! Kane wpadł w szał! Następnie potężne wrzucenie rywala w narożnik tak, że ten wybija się z niego i upada na ring. Kane łapie swojego rywala i sidewalk slam! Ziggler jest po prostu niszczony to jest niesamowite jak człowiek jest bezradny w starciu z tym potworem. Kane spogląda na swojego rywala, który się wyraźnie boi zaatakować. Kane podbiega do przeciwnika, który właśnie się podniósł kopnięcie i enzughuri w wykonaniu Kane'a! Kane spokojnie chodzi w ringu, a Dolph się nie podnosi, więc Kane znów łapie mocno swojego rywala i potężne kopnięcie w brzuch, a zaraz potem DDT! Wielki czerwony potwór schodzi do pinu 1...2... Jeszcze nie, nie wiem jak Dolph to odbił, ale odbił! Kane już nad sobą nie panuje, kiedy Dolph się podniósł otrzymał potężne kopnięcie w splot słoneczny, po czym został wyniesiony i military press slam, ale Kane nie przechodzi do pinu tylko jeszcze raz podnosi swoejgo rywala i łapie go pod chokeslam, ale Dolph się wyrywa i big boot od Kane'a, ale tak trafiony, że Dolph wypada za ring! Kane przechodzi przez trzecią linę i idzie po swojego rywala, który przed nim panicznie ucieka, kiedy raz się odwraca zobaczyć gdzie jest Kane, wbiega w stalowe schodki, a Kane wybucha szaleńczym śmiechem i powoli podchodzi do swojego rywala. Kładzie jego głowę na schodkach i zaczyna ją deptać, Ziggler się wije, chce się wyrwać, ale nie daje rady! Kane w końcu go puszcza wrzuca do ringu aby przerwać odliczanie sędziego i sam też wchodzi, próba baseball slide'u w wykonaniu Dolph'a, ale już tradycyjnie nie udana, świetny unik Kane'a, a Dolph leży za ringiem, Kane stoi na zewnętrznej stronie ringu. Ziggler się odwraca i flying clothesline! Dolph leży przy bandach, a Kane podchodzi do niego i wibja mu nogę w szyję tak mocno, że Dolph zaczyna się dusić. Kane jednak po pewnym czasie puszcza, ale tylko po to żeby złapać Dolph'a jak lalkę wejść z nim na schodki i tilt a-whirl slam na stalowe schodki! Dolph zawył z bólu, ale On jest przecież bezradny w tej walce.

 

Michael Cole: Kto tu w ogóle zatrudnił tego Dolph'a?

 

Jerry Lawler: A Ciebie?

 

Michael Cole: Widzę, że Ci się dowcip wyostrzył.

 

Jerry Lawler: Jeszcze coś?

 

Kane wrzuca swojego rywala do ringu, a tam irish whip i running DDT!!! Ziggler pada na ring z wielkim trzaskiem, ale znów się podnosi, a to nie jest mądra decyzja. Dolph rusza na swojego rywala, a ten spokojnie łapie go i front powerslam! Szaleńczy uśmiech nawet na chwilkę nie znika z twarzy Kane'a! Kane podnosi swojego rywala, rzuca nim o liny jak lalką, Dolph już nawet nie stawia oporu wraca do swojego rywala i power bomb! Kane jednak tym też nie przypina swojego rywala...

 

Michael Cole: On nam chyba chce pokazać cały swój move-set.

Jerry Lawler: Przynajmniej ma co pokazać...

 

Kane spokojnie chodzi w ringu i czeka na ruch Dolph'a, a ten czołga się do narożnika staje w nim i no nie! Dolph ściąga ochraniacz z narożnika, ale ma szczęście w nieszczęściu bo zauważa to Kane, a sędzia nie! Kane łapie mocno Dolpha i zaczyna z wściekłością trzaskać jego głową w miejsce gdzie był ochraniacz! Głowa Dolpha krwawi! Jednak to nie koniec Kane wpycha Dolph'a w swoje krocze i falling powerbomb na miejsce gdzie był ochraniacz, Dolph ma zdartą całą skórę na plecach, a Kane wybucha szaleńczym śmiechem. Ziggler chodzi wystraszony w ringu, a Kane'a bardzo to bawi. Dolph zbliża się do rywala i prosi żeby ten go nie atakował a Kane'a wybucha śmiechem po raz kolejny wynosi swojego rywala i chokeslam!!! Dolph leży nieprzytomny w ringu, a Kane jeszcze raz go podnosi i jeszcze jeden chokeslam, ale nie przypina tylko ciska nim w narożnik, a tam szaleńcza seria ciosów po której Dolph osuwa się w narożnik i jeszcze sidewalk slam jakby tego było mało, Kane naprawdę walczy jak w amoku! Kane podnosi w końcu swojego rywala i tombstone pildriver, ale to nie koniec. Kane jest nie możliwy powtarza tą piekielną akcję po czym przechodzi do pinu 1...2...3! KANE wygrywa!

 

Kane tauntuje w ringu, a sfrustrowany Dolph szybko ucieka z ringu, ale nagle do niego wraca z krzesłem! Kane akurat odwraca się i spogląda na Dolpha i nagle wyrywa mu krzesło! Dolph cofa się i macha rękami, że nie chciał nic zrobić, ale kończy się to tym, że dostaje krzesłem solidne lanie, a na domiar złego Kane wykonuje na nim tombstone piledriver na krzesło!

 

Ashley Valance: A zwycięzcą tej walki jest Big Red Monster Machine KANE!

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Kamera przenosi nas na ring, gdzie widzimy ustawionych w kółku ubranych na czarno mężczyzn. Poza ringiem stoi trumna...

 

 

W pewnym momencie na hali rozlega gong. To The Undertaker! Trumna się otwiera a Deadman wychodzi ze środka i zmierza na ring! Ubrane na czarno postacie schodzą z ringu i ustawiają się poza nim...

 

Undertaker: Kane...tak wiele czasu...tak wiele czasu minęło odkąd walczyliśmy przeciwko sobie...teraz chcesz to powtórzyć...? Kane...wybacz bracie, ale muszę cię rozczarować. Twoja misja nie może zostać spełniona. Odkąd tu przybyłem również otrzymałem misję. Misję, którą muszę wypełnić...nikt nie może mnie pokonać. W szczególności ktoś taki jak ty. Bracie...niedługo Nowhere to Hide...Jeśli rzeczywiście chcesz spróbować mnie pokonać, dam ci szansę...jednak ta szansa nie zostanie przez ciebie wykorzystana. Polegniesz. Nie masz szans pokonać mnie w mojej walce...dokładnie tak Kane...w mojej walce. Ty i ja...Buried Alivie Match!

 

Publiczność oszalała! W pewnym momencie...

 

http://www.youtube.com/watch?v=QlS_w50iu-Y

 

Michael Cole: To Kane! Wielki czerwony potwór odpowiedział na wyzwanie i teraz zmierza w kierunku ringu!

 

Jerry Lawler: Teraz będzie się działo!

 

Kane zmierza wolnym krokiem w stronę ringu. Undertaker od razu dostrzega swojego brata i pokazuje na niego ręką po czym postacie ubrane na czarno zaczynają pędzić w stronę Kane'a! Kane powala ich po kolei, jednego po drugim! Ostatecznie jednemu udaje się podejść potwora od tyłu i złapać za szyję, jednak Kane również tego przerzuca przez siebie, następnie łapie za szyję i...Chokeslam! Undertaker widząc co wyprawia poza ringiem Kane zdejmuje płaszcz i szykuje się do walki. Big Red Machine bez chwili zastanowienia wbiega na ring i naciera na Undertakera, jednak ten wydaje się być odporny na jego ciosy! W pewnym momencie Kane łapie swojego brata za szyje, jednak Undertaker kopie Kane'a w brzuch, po czym to on łapie swojego brata za szyję i...Chokeslam od Undertakera! Kane leży jak martwy na środku ringu, Undertaker klęka obok swojego brata i unosi rękę do góry na znak zwycięstwa, ale...Kane łapie Undertakera za szyję! Jasna cholera! Kane wstaje, Undertaker wygląda jakby był sparaliżowany, ale...ubrani na czarno mężczyźni atakują Kane'a! Słudzy Undertakera powalają Czerwonego Potwora na matę i bezlitośnie go okładają! Po całej akcji "kaptury" ustawiają się obok Underetakera, ten jeszcze raz spogląda na zmasakrowanego Kane'a po czym unosi ręce do góry...światło na hali gaśnie, a kiedy się zapala na ringu nie ma ani Deadmana ani Kane'a...

 

 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Kamera przenosi nas na backstage, gdzie widzimy rozmawiającego przez telefon Kofiego Kingstona. W pewnym momencie do Kofiego podchodzi Alberto Del Rio...

 

Alberto Del Rio: Kofi Kingston...nowy Continental Champion...wielkie brawa, amigo. To wspaniałe osiągnięcie. Szkoda tylko, że nie nacieszysz się swoim pasem dostatecznie długo. Zrobię wszystko żeby dołączyć do twojej walki z Morrisonem na Nowhere to Hide i wtedy zostanę nowym Continental Championem...this is my destiny...but you already know that (Del Rio zaczyna śmiać się na głos).

 

Kofi Kingston: Wiesz co Alberto...dziś spotkamy się w ringu. Myślisz, że jestem słaby...? Myślisz, że gdybym nie potrafił radzić sobie z takimi jak ty posiadałbym pas...? Jeśli rzeczywiście tak myślisz to oznacza, że jesteś zwykłym ignorantem, który widzi tylko czubek własnego nosa. W sumie taka prawda. Taki właśnie jesteś, Alberto. Ktoś taki jak ty nigdy nie położy rąk na Continental Championship.

 

Alberto Del Rio: Gringo...na przyszłość zastanów się kilka razy zanim powiesz mi prosto w oczy coś takiego. Za kogo ty się uważasz...?! Spójrz na mnie...jestem potężny...jestem przystojny...jestem bogaty! Ktoś taki jak ja jest przeznaczony do sukcesów! Ktoś taki jak ty...nawet jeśli teraz masz swoje pięć minut...zawsze będziesz o klasę niżej. Zawsze będziesz popychadłem dla ludzi z wyższych sfer. Już niedługo się o tym przekonasz...Kofi...

 

Kofi Kingston: Zobaczymy czy będziesz tak pewny siebie również w ringu.

 

W pewnym momencie rozmawiającym przeszkdza pretendent do Continental Championship...

 

John Morrison: Del Rio...znowu próbujesz na siłę zakręcić się wokół Continental Championship...? Żałosne...próbujesz się podłączyć do mojej walki z Kofim tak po prostu...?! Wiesz przez co musiałem przejść żeby zostać pretendentem do Continental Championship...?! Ladder Match z Christianem to była jedna z najtrudniejszych walk w mojej karierze, a ty teraz chcesz tak po prostu dołączyć do walki...?! Po moim trupie...

 

Alberto Del Rio: Da się zrobić, gringo...da się zrobić...

 

Del Rio uśmiecha się w swoim stylu i odchodzi...

 

John Morrison: Wszystko w porządku, stary...?

 

Kofi Kingston: Taa...ten śmieć zaczyna mnie denerwować.

 

John Morrison: Skop mu tyłek. Powodzenia, Kofi.

 

Kofi Kingston: To będzie jednostronna walka...Bom...Bom...Bom!

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Ashley Valance: Panie i panowie, czas na kolejną walkę! Jako pierwszy do ringu wchodzi, pochodzący z San Diego, California, ważący 79 kg - Rey Mysterio!

 

 

Ashley Valance: Jego przeciwnikiem jest pochodzący z Los Angeles, California, ważący 102 kg - John Morrison!

 

 

GONG! Mysterio oraz Morrison nie decydują się na szybki atak, krążą spokojnie w ringu i czekają, aż to rywal sprowokuje jako pierwszy. Rey śmiało podszedł do Morrisona z próbą przejścia do klinczu i tak też się właśnie dzieje. Był to błąd z jego strony, gdyż to John jest silinejszy i zyskuje powoli przewagę. Spycha rywala do narożnika, gdzie przytrzymuje jedną ręką, a drugą wykonuje chop. Nie zaprzestaje i robi to jeszcze raz! i jeszcze raz! Czwarta próba, ale tym razem Rey unika ataku i popycha JoMo w narożnik. Teraz od niego seria mocnych chopów! Irish whip w sąsiedni narożnik, Morrison wbity. Rey biegnie na niego, ale ten odsuwa się i Mysterio uderza głową w narożnik! JoMo wybija się z drugiej liny, flying chuck? Nie, Mysterio się schyla! Wskakuje na barki Morrisona, ten nie potrafi go ściągnąć, a Master of 619 wykonuje victory roll! 1...2...kick out! Wstają w tym samym czasie, a Shaman of Sexy znienacka podbiega do Reya i mamy school boy! 1..2..nic z tego. Panowie znów wstają w tym samym czasie, tym razem przy ogromnej owacji publiczności, która wyraźnie daje do zrozumienia, że taka walka jak najbardziej im się podoba. Znów klincz i znów Morrison zyskuje przewagę. Irish whip, Mysterio odbija się od lin, JoMo przeskakuje nad nim, Rey znów odbija się od lin, biegnie z próbą clothesline'u, ale Morrison kontruje akcję na STO backbreaker + neckbreacker! Mało tego, dodaje teraz dancing leg drop! 1..2..to za mało, by pokonać kogoś takiego jak Mysterio. John łapie więc go 'za szmaty' i wyrzuca za ring. Czeka, aż ulubieniec dzieci podniesie się i..corkscrew plancha! Shaman of Sexy popycha Reya Mysterio na barierki, ale ten niespodziewanie wskakuje na nie i zanim Morrison zdąrzył się obrócić, Rey wykonał już na niego crossbody! Wchodzi teraz na krawędź ringu, czeka aż John wstanie. Gdy już się tak dzieje, Mysterio wskakuje na niego, ale John łapie go na powerbomb! Chodzi z nim przez chwilę co było błędem, gdyż Rey otrząsnął się już i wykonał świetną hurricarane! 619 wcale nie zamierza przestawać, znów wchodzi na krawędź ringu! Czeka na przeciwnika, ten znów się podnosi, więc Rey wybija się z drugiej liny, przepiękny moonsault!

 

Jerry Lawler: Mysterio pokazuje wreszcie na co go stać!

 

Michael Cole: Oczywiście, ale wątpie, że Morrison tak łatwo się podda, to nie w jego stylu.

 

Mysterio odpoczywa przez moment, po czym łapie Morrisona za głowę i przez moment zastanawia się co ma z nim zrobić. Wpadł na pomysł by...popchnąć go na schody. Jak pomyślał tak też uczynił - problem w tym, że Morrison na nie wskoczył! Rey podbiega do niego, jednak JoMo kontruje kopnięciem. Chwilę później wyskakuje, crossbody? Nie, Mysterio kontruje na fantastyczny dropkick! Chwilę później w końcu wrzuca rywala za ring i próbuje przypiąć - 1..2..kick out! Rey nie zamierza odpoczywać, natychmiast podnosi go i z całej siły wbija w narożnik, John bezsilny od razu pada na matę. Rey staje więc obok narożnika, wyskakuje do góry, split legged moonsault z jego strony?! Morrison odsuwa się w ostatniej chwili i Rey z całą siłą pada na ziemię! Morrison zmęczony, wstaje dość powoli opierając się o liny. Wreszcie łapie Mysterio, stawia na narożniku, ale dość niecodziennie, bo plecami. Wchodzi za nim, łapie w odpowiedni sposób i..wykonuje inverted superplex! Publiczność natychmiast podniosła się z miejsc! Czeka przez moment, aż jego rywal sam się podniesie. Dzieje się tak dopiero po jakichś dwudziestu sekundach, ale nie robi to Morrisonowi żadnej róznicy - Nitro Blast! Nie, Mysterio schyla się, biegnie w stronę lin, odbija się od nich - springboard crossbody! Morrison wstaje od razu, Rey jeszcze raz odbija się od lin...Nitro Blast ze strony Johna Morrisona! JoMo natychmiast kładzie rękę na Reyu - 1...2...kick out! Morrison nie wierzy, że to nie koniec, przez moment kłóci się z sędzią, po czym z nów to robi - 1...2..nadal nic z tego! Przesuwa sobie go więc pod liny, chce już wyskakiwać, ale Rey nieoczekiwanie zaskakuje go roll-up'em! 1...2..kick out! Panowie wstają w tym samym czasie, zmęczony Rey biegnie w stronę Morrisona, ale ten łapie go za bark - C4!

 

Jerry Lawler: Co za niesamowita akcja ze strony Johna Morrisona!

 

Michael Cole: Co prawda, to prawda...

 

John Morrison po wykonaniu niesamowitej akcji musi przez moment odpocząć, nawet nie ma siły by zbliżyć się do rywala. W końcu, bo kilkunastu sekundach udaje mu się to, próbuje odliczyć Reya - 1...2..nie ma! Sam sędzia ździwiony jest, że Rey był jeszcze w stanie się podnieść! Shaman of Sexy nie zamierza przestawać, podnosi Reya i natychmiast wrzuca na narożnik - będzie próblwał powtórzyć akcję, jednak tym razem z trzeciej liny! Rękę Mysterio przekłada już przez bark, jednak ten uderza go kilkakrotnie łokciem, dokłada headbutt, jeszcze jeden i JoMo spada z narożnika! Rey odpoczywa, czeka na opponenta, a gdy ten wstaje, crossbody?! Nie, John Morrison odsuwa się i Rey klatką piersiową, z całej siły uderza w matę! JoMo niepoprzestaje na tym, dokłada Mysterio standing shooting star press! 1..2...Rey stawia nogę na linie! John wręcz nie może uwierzyć w to, że to jeszcze nie koniec tej walki! Odsuwa Reya od lin, kładzie się na nim jeszcze raz - 1...2..kick out! Ale co to, w stronę ringu właśnie zmierza Jack Swagger, czego on chce?! Odwróciło to uwagę Morrisona, roll up ze strony Reya! 1..2..nic z tego! Swagger wbiega do ringu kopie Reya, kopie Morrisona i wyrzuca tego drugiego za ring. Znęca się na Reyem, seria punchy a następnie Ankle Lock! Mysterio nie wytrzymuje, odklepuje, ale przecież jest już po walce! Na pomoc przybiega mu Morrison, Swagger puszcza Reya, biegnie w stronę JoMo, ale nadziewa się na Nitro Blast! Morrison podnosi Reya, czeka aż ten dojdzie do siebie wystawia dłoń. Master of 619 chwilę się zastanawia, po czym podaje rękę swojemu dzisiejszemu przeciwnikowi i schodzi z ringu.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Kamera ponownie przenosi nas na backstage, gdzie widzimy Wade'a Barretta. W pewnym momencie Barrett wchodzi do swojego locker roomu i zastaje tam nieoczekiwanego gościa...

 

Wade Barrett: Punk...kto cię tu wpuścił...? Gdybyś nie zauważył to mój locker room...

 

CM Punk: Czy to ważne...? Ważniejsza jest nasza dzisiejsza walka, Wade. Przyznam, że obserwowałem cię od czasu, kiedy zdobyłeś Continental Championship i naprawdę widać w tobie spory potencjał. Ktoś taki jak ja może ci pomóc osiągnąć maksimum...nawet nie wiesz jak wielkim zaszczytem jest możliwość walki ze mną w jednej drużynie...

 

Wade Barrett: Słuchaj, stary...szanuje cię, ale znam swoje umiejętności i wiem na co mnie stać. Nieważne czy z twoją pomocą czy bez...tacy goście jak Hardy czy Edge są w moim zasięgu, nie wspomnę o Sheltonie. Jestem największą gwiazdą tego brandu i nikt nie może się ze mną równać.

 

CM Punk: Mocne słowa. Od zawsze byłeś pewny siebie. To bardzo dobrze o tobie świadczy. Wiedz jednak, że to ja...jestem naznaczony i to ja jestem przeznaczeniem. Naszym przeznaczeniem jest zwycięstwo, rozumiesz...? Nie możemy przegrać dzisiejszej walki. Dziś udowodnimy kto dominuje w tej federacji, a na Nowhere to Hide ostatecznie rozwiąże problem z Jeffem Hardym. Dziś dam mu ostrzeżenie, a na PPV...Hardy pozna co znaczy prawdziwy ból.

 

Do locker roomu wchodzi Booker T...

 

Booker T: Proszę, proszę...moi dzisiejsi partnerzy...o czym tak miło rozmawiacie, dzieciaki...? Zapewne rozważacie taktykę, dzięki której będziemy mogli wygrać...to na nic. Zapomnieliście, że macie w swojej drużynie kogoś takiego jak ja...? Po prostu słuchajcie moich poleceń. Zobaczycie, że dobrze na tym wyjdziecie.

 

CM Punk: Booker...już myślałem, że się tutaj nie pojawisz. Powiedz mi...

 

Booker T: Wiem o co chesz zapytać. Od razu odpowiem...nie interesuje mnie ani Hardy ani Benjamin. Moim celem jest Edge...on jest mój...czy to jasne...?!

 

Wade Barrett: Jak słońce...

 

Barrett podaje rękę Booker'owi a Punk z uśmiechem na ustach opuszcza locker room...

 

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

Jerry Lawler: To już teraz...? Jasna cholera, jak ten czas szybko leci...oto były WCE Champion, "Captain Charisma" Christian! Czas na Peep Show!

 

Michael Cole: Ciekawe co tym razem powie nam kapitan, który nigdy nawet nie był w wojsku...

 

Jerry Lawler: Zamknij się, Cole!

 

Christian zmierza wolnym krokiem w stronę ringu. Ma na sobie czarną kurtkę i jeansy...

 

Christian: Wielu z was pewnie zastanawia się dlaczego przegrałem z Johnem Morrisonem na ostatniej gali PPV...cóż...mogę powiedzieć tylko tyle, że Morrison to oszust, który nic nie znaczy w tym brandzie! Nic! Kompletnie nic! Myślisz, że skoro zostałeś pretendentem do Continental Championship to jesteś kimś...?! Nigdy! To ja jestem żywą legendą CrashDay! Captain Charisma jeszcze nie powiedział ostatniego słowa! Morrison...prędzej czy później staniemy ponownie naprzeciwko siebie w ringu i wtedy...nie będzie litości! Po naszej walce przychodziły mi do głowy różne rzeczy. Ta przegrana źle na mnie wpłynęła. Nie ukrywam, że myślałem o najgorszym, ale teraz...teraz wiem czego chcę! Morrison...na następnym CrashDay ponownie spotkamy się w ringu! Wtedy zobaczysz kto jest prawdziwą gwiazdą tej federacji, oraz kto jest królem tego brandu! Becouse...That...How...I...Rool!

 

 

Michael Cole: Niemożliwe...

 

Jerry Lawler: Co do...czy to...

 

Michael Cole: Goldberg! To Goldberg! To naprawdę on!

 

Pod titantronem pojawia się...Goldberg! Goldberg przy ogromnej reakcji publiczności zmierza w stronę ringu! Christian nie wie o co chodzi...po chwili Goldberg jest już na ringu.

 

Christian: Słuchaj koleś, jak śmiesz...

 

Goldberg bez chwili zastanowienia rusza na Christiana...Spear! Spear! Spear! Potężny Spear od Goldberga! Christian wypada z ringu! Coś niesamowitego! Goldberg szybko wychodzi z ringu, podnosi Captaina Charisme i...Jackhammer! Jasna cholera! Publiczność oszalała! Goldberg wraca na ring i podnosi mikrofon Christiana...

 

Goldberg: Dominacja...tego poznacie nowe znaczenie tego słowa!

 

Po wypowiedzeniu tych słów Goldberg wyrzuca mikrofon w publiczność i wychodzi z hali...w międzyczasie na halę zostają wezwani lekarze! Christian nie może się podnieść!

 

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Ashley Valance: Panie i panowie, czas na dzisiejszy main event! Jako pierwszy wchodzi na ring, pochodzący z Orangeburg, North Carolina, ważący 250 funtów...WCE Champion..."The Gold Standard" Shelton Benjamin!

 

http://www.youtube.com/watch?v=Nk3GFtTVEe0

 

Ashley Valance: Jako drugi wchodzi na ring pochodzący z Cameroon, North Carolina, ważący 227 funtów...Jeeeeef Haaaaardy!

 

 

Ashley Valance: Jako trzeci wchodzi na ring, pochodzący z Toronto, Ontario w Kanadzie, ważący 240 funtów..."Rated R Superstar" ...Edge!

 

 

Ashley ValanceOraz ich przeciwnicy...jako pierwszy wchodzi na ring pochodzący z Manchesteru w Anglii, ważący 260 funtów...były Continental Champion...Wade Barrett!

 

 

Ashley Valance: Jako drugi wchodzi na ring pochodzący z Houston w Texasie, ważący 255 funtów...Booker T!

 

http://www.youtube.com/watch?v=id67_S0O78g

 

Ashley Valance: Jako trzeci wchodzi na ring pochodzący z Chicago, Illinois, ważący 223 funty...CM Punk!

 

http://www.youtube.com/watch?v=bDZHFpczKT4

 

A więc zaczynamy dzisiejszy main event. Obydwie drużyny dyskutują kto ma zacząć walkę. Wszystko już jasne, na ringu zostają Jeff Hardy oraz CM Punk. Punk wykrzykuje coś w stronę Jeffa, drażni się z nim, jednak Hardy z ogromnym spokojem przygląda się swojemu przeciwnikowi. Gong rozpoczynający walkę! Jeff od razu rusza na zaskoczonego Punka i od razu sprowadza go do narożnika! Zdezorientowany Punk próbuje zasłaniać się przed ciosami Hardy'ego, ale Jeff wygląda jakby wpadł w szał! Punk ostatecznie zostaje obity tak mocno, że aż usiada przy narożniku, Hardy bierze krótki rozbieg i...Rope Aided Corner Dropkick! Punk przyjmuje potężne kopnięcie na klatke piersiową! Hardy łapie go za nogę i przeciąga na środek ringu, jednak Punk z łatwością zrzuca go z siebie. Jeff ponownie podnosi Punka, wykonuje Irish Whip na liny, Punk wraca do Hardy'ego i...unik przed Closethlinem! Punk wskakuje na liny i chce wykonać Crossbody, ale Hardy kontruje w Dropkick! Co za kontra Hardy'ego! Jeff jest dzisiaj w świetnej formie! Punk wyturlał się z ringu i oparł o barierkę bezpieczeństwa, widać że nie spodziewał się tak szybkiej walki. Hardy nie ma zamiaru czekać, bierze rozbieg odbija się od lin i...Suicide Dive, ale...Punk kontruje! Punk odchodzi od barierki, Jeff potężnie o nią uderza! Punk uśmiecha się teraz w swoim stylu, podchodzi do Jeffa, łapie go za głowę i uderza nią kilka razy o barierke po czym wrzuca swojego przeciwnika na ring i próbuje odliczyć....1.....kick out. Nie za łatwo, Punk...? Punk złapał Hardy'ego za nogę i przeciągnął do swojego narożnika gdzie zmienił się z Wadem Barrettem. Wade od razu po wejściu na ring potężnie kopie Hardy'ego po całym ciele, a później dorzuca jeszcze dwa elbow dropy i próbuje odliczyć.....1.......2.....kick out, walka trwa dalej. Wade podnosi swojego przeciwnika i ustawia go na narożniku po czym bierze rozbieg. Szykuje się Big Boot...Barrett bierze rozbieg, biegnie w stronę Hardy'ego i...Jeff wystawia nogę! Hardy nadal walczy! Barrett przyjął kopnięcie prosto na twarz! Anglik odchodzi na kilka kroków, Hardy już ustawia się do skoku, ale...Punk kopie Jeffa w głowę od tyłu! Zdezorientowany Hardy utrzymał się na narożniku, ale...Barrett już się opamiętał, rozpędza się i...Big Boot! Hardy'ego aż wygięło na narożniku! Wade bez chwili zastanowienia podchodzi tyłem do Jeffa i zakłada go na barki...wszyscy wiemy co teraz nastąpi! Barrett już ma rzucać Jeffem o matę, jednak ten się wyrywa i kontruje w DDT! Piękna kontra w wykonaniu Jeffa! Obydwaj zawodnicy leżą teraz prawie na środku ringui próbują dostać się do swoich partnerów. Hardy już jest mocno poobijany, ale walczy, jest już blisko Edge'a i...Barrett łapie Hardy'ego za nogę i przeciąga w stronę swojego narożnika, jednak Jeff ładnie się wyrywa i przerzuca Barretta przez siebie! Zdenerwowany Wade od razu rzuca się na Jeffa, który jedynie schodzi mu z drogi, a Anglik wpada w narożnik. Oszołomiony Barrett odwraca się w stronę Hardy'ego, który kopie go w brzuch i...Barrett odpycha swojego przeciwnika, który uderza klatką piersiową o liny! Barrett szybko podchodzi do ustawionego tyłem Jeffa i...Belly to Belly! Barrett odlicza....1......2.....kick out!

 

Michael Cole: No, no...

 

Jerry Lawler: Hardy jest już coraz słabszy.

 

Michael Cole: Mówiłem ci, że Jeff nie nadaje się na CrashDay...

 

Barrett szybko zmienia się z Punkiem, który ustawia się teraz nad leżącym Jeffem, i rozstawia ręce co nie podoba się publiczności. Punk próbuje teraz podnieść Hardy'ego i zarzucić go na barki, ale Jeff wyrywa się i popycha Punka na liny! Punk zamiast się od nich odbić utrzymał się, Hardy rusza na niego i...Superkick od Punka! Jasna cholera! Jeff zatacza się teraz we wszystkie strony, Punk podchodzi do niego, kopie w brzuch, po czym ustawia i...Inverted Double Underhook Backbreacker! Wspaniały Backbreacker w wykonaniu Punka! Punk wchodzi teraz na narożnik i ustawia się na nim po czym parioduje gesty Jeffa, który leży jak martwy na macie. Punk bez dłuższego zastanowienia skacze i...Legdrop! Hardy nawet się nie ruszył! Punk ponownie zaczyna parodiować ruchy Hardy'ego i drażnić publiczność, Jeff próbuje się ocknąć...po chwili Punk podchodzi do Jeffa, ale...Small Package! Hardy odlicza.....1.......2......kick out! Było blisko! Punk nie może w to uwierzyć, Hardy prawie znowu go pokonał! Jeff zdołał już wstać przy pomocy lin, Punk również stoi już na nogach. Po chwili zastanowienia obydwaj rzucają się na siebie! Teraz to wygląda jak uliczna bójka, Jeff i Punk uderzają się gdzie tylko popadnie! Ten sprawdzian siły i wytrzymałości wygrywa Hardy, który zadał o jeden cios więcej, ale Punk umiejętnie wchodzi w jego brzuch kolanem, po czym łapie go za kark i wrzuca w narożnik! Hardy potężnie wbija się w narożnik, po czym ustawia się przy nim, widać że jest już strasznie zmęczony. Punk bierze rozbieg i...High Knee! Ale to nie koniec...Punk łapie Jeffa za głowę i...Bulldog! Świetna akcja w wykonaniu Punka! Punk próbuje odliczyć....1......2......kick out! To nadal nie koniec! Zdenerwowany Punk wchodzi ponownie na narożnik i czeka aż Jeff wstanie. Hardy podnosi się dopiero po dłuższej chwili, odwraca się w stronę Punka, który od razu skacze i...Hardy kontruje w Twist of Fate! Twist of Fate! Jasna cholera! Punk pada na matę jak martwy! Publiczność szaleje, co za kontra! Hardy próbuje się teraz doczołgać do swojego narożnika, to samo Punk. Jeff jest już blisko i...zmiana z Edge'm! Edge wchodzi na ring, ale Punk również się zmienił z Bookerem! Kolejna walka odwiecznych rywali! Edge rusza na Bookera, przebiega pod jego ręką, odbija się od lin i...Spear! Spear! Spear! Jasna cholera! To musi być koniec, Edge odlicza Bookera.....1......2......Barrett! Barrett łapie Edge'a za nogę i zrzuca ze swojego partnera, po czym podnosi Edge'a i...Wasterland! Edge leży teraz na macie jak nieprzytomny, nie rusza się! Booker zdołał się do niego doczołgać i położyć na nim rękę......1.......2..........kick out! Niesamowite! Rated R Superstar nadal jest w walce!

 

Michael Cole: Widzialeś to Wasterland...?! To się nazywa akcja kończąca! Ten beznadziejny Spear nawet się nie umywa!

 

Jerry Lawler: Akcja kończąca to taka, po której zazwyczaj przeciwnik nie wstaje, Cole...

 

Jako pierwszy wstaje Booker, który od razu ustawia się przy narożniku. Edge wstaje dopiero po dłuższej chwili, nadal chwieje się na nogach. Booker rusza na niego, chce wykonać Axe Kick, ale Edge sprytnie wykonuje unik, przechodzi za plecy Bookera i...Edge-O-Matic! Edge-O-Matic! Edge łapie Bookera za nogę i odlicza......1........2......kick out! Walczymy dalej! Zarówno Booker jak i Edge wstają od razu, Booker bez chwili zastanowienia rzuca się na Edge'a, który jednak sprytnie przechodzi pod jego ręką, odwraca i wymierza kilka silnych ciosów w twarz! Po kilku mocniejszych ciosach Booker wygląda jakby odpłynął, ale gdy Edge chciał wykonać Irish Whip ten skontrował i to Edge wylądował w narożniku! Booker od razu rusza w stronę narożnika, jednak Edge wystawia nogi! Booker nadziewa się na nogi Edge'a, który ostatecznie ustawia się na narożniku i...Tornado DDT! Jasna cholera! Piękna akcja w wykonaniu Edge'a! Na nieszczęście Kanadyjczyka, Booker upadł tuż pod swój narożnik, gdzie zmienił się z Barrettem, który od razu rzucił się na Edge'a i próbował sprowadzić do parteru, ale Edge sprytnie podcina mu nogi i próbuje założyć Sharpshooter! Pretendent do WCE Championship jest dzisiaj w świetnej formie! Ostatecznie jednak Barrett zdołał się wyrwać i odepchnąć Edge'a na liny. Rated R Superstar odbija się od lin, rusza na Barretta i...Spear! Spear! Spear! Jasna cholera, Edge czyści ring! Edge zamiast odliczyć Barretta zmienia się ze swoim przeciwnikiem na Nowhere to Hide - Sheltonem Benjaminem! Shelton wchodzi na narożnik i bez chwili zastanowienia skacze na Barretta wykonując 450 Splash! To musi być koniec! Benjamin odlicza.....1.......2.....Booker przerywa! Booker przerywa odliczanie! Edge od razu wchodzi na ring i wyrzuca z niego Bookera, jednak Booker zdołał przetrzymać Edge'a, który wyleciał z ringu razem z nim! Benjamin wstaje i od razu nadziewa się na Big Boot od Barretta, który ostatkiem sił podbiega do narożnika i zmienia się z CM Punkiem! Punk wchodzi na ring i od razu rzuca się na Sheltona, jednak ten powstrzymuje Punka serią closethline'ów! Po kilku silniejszych closethline'ach Punk wygląda na oszołomionego, Shelton bierze rozbieg i chce wykonać Paydirt, ale Punk sprytnie go odpycha! Edge i Booker wrócili już do swoich narożników, Punk rusza na Sheltona, który powstrzymuje go silnym Dropkickiem! Shelton łapie powietrze i zbiera siły przy swoim narożniku, ale...Edge klepie Sheltona po ramieniu! Zmiana! Shelton jest ździwiony tym co zrobił Edge! Edge ustawia się przy narożniku i czeka aż Punk wstanie. Punk wstaje dopiero po dłuższej chwili, Edge już na niego rusza, jednak Punk wystawia nogę na którą nadziewa się Edge! Punk od razu podnosi Edge'a i zarzuca go na barki po czym...G.T.S! Go To Sleep! Barrett i Booker nacierają teraz na Shelton i Hardy'ego i zrzucają ich z ringu,a Punk odlicza Edge'a.....1......2......3. Koniec walki!

 

Ashley Valance: Panie i panowie oto zwycięzcy walki...CM Punk...Wade Barrett...oraz Booker T!

 

Edge siedzi na środku ringu, widać że jest zły na siebie. Po chwili na ring wracają Shelton Benjamin oraz Jeff Hardy. Hardy ustawia się przy narożniku i tylko patrzy na podchodzącego do Edge'a Sheltona. WCE Champion pomaga wstać swojemu przyjacielowi, po czym unosi jego rękę do góry. Edge wymienia z Sheltonem uścisk dłoni i przy swojej nowej muzyce opuszcza ring, jednak Shelton ma mikrofon...

 

Shelton Benjamin: Edge...na Nowhere to Hide nie będzie tak łatwo.

 

Edge uśmiecha się do Sheltona po czym rusza w stronę titantronu...

 

Bardo przepraszam za krótki Main Event, oraz ogólnie za długość gali, ale ostatnio nie miałem jak pisać z wiadomych powodów. Przepraszam, że musieliście tyle czekać, mam nadzieje że to się już nie powtórzy. Wiem, że gala wyszła słabo, ale nie chciałem już dłużej tego przeciągać, lepiej żeby była taka niż żeby nie było wcale. PS: To ostatnia gala napisana i dodana przeze mnie :)

 

Zwycięzca walki Kofi Kingston vs Alberto Del Rio - Non Title:

 

 

Alberto Del Rio

  • Odpowiedzi 5
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Illusion

    1

  • Blazi

    1

  • fanfanfan

    1

  • Kall

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

No przeczytałem długo oczekiwane CrashDay i należy je skomentować. Na początku dobra przemowa Sheltona no i nie zabrakło pretendenta do pasa WCE czyli Edga. Na Nowhere to Hide Ci dwaj zawodnicy zmierzą się w TLC matchu! Obydwaj świetnie sobie radzą w walkach z taką stypulacją. No i pierwsza walka czyli Hernandez vs Aero Boy. Walka lekko przykrótka ale jak na opener gali może być. Ciekawe spotkanie Edga z Christianem. Jeszcze nic nie wiadomo ale mi wydawało się jakby Edge zmierzałto reaktywacji tag teamu E&C. Pożyjemy, zobaczymy. Kolejna walka czyli Ziggler vs Kane. Od razu rzuciła mi się w oczy literówka jaką jest "uppercoat'ów". Powinno być "uppercut'ów". Kolejny błąd jaki dostrzegłem to jest takie zdanie. "Ziggler odbija co jeszcze bardziej denerwuje Kane'a. Ziggler podnosi za włosy swojego rywala i scoop powerslam!" Tutaj ktoś pomylił Zigglera z Kanem. Ale wiem jak to jest pisać walki i czasem takie błędy się zdarzają. Walka ta byłą jednostronna. Kane przeważał od początku do końca i wygrał walkę. Po walce ujrzeliśmy Undertakera, który zaproponował stypulacje swojej walki z Kanem na PPV. Potem mieliśmy segmencik z Albertem, Kofim i JoMo. Widać, że Del Rio koniecznie chce zdobył Continental Championship. Jestem ciekaw jaką rolę odegra na PPV. Walka Rey vs JoMo dość ciekawa. Zaciekawiło mnie pojawienie się Jacka Swaggera. Ciekawe czy na PPV Swagger znów zaatakuje Mysteria. Potem było Peep show! Bardzo krótkie to show :P Pojawił się Goldberg, który sprzedał Spear Christianowi. No i Main Event gali. Walka bardzo ciekawa. Dużo zwrotów akcji i kontr. Gdyby nie to, że Edge klepnął Sheltona po ramieniu i zmienił się z nim to drużyna mistrza WCE by wygrała. Niestety Edge zmienił się z WCE Championem, nie udał mu się Spear i Punk wykonał na nim swojego finishera. Podsumowując to gala nie była zła. Walki były bardzo dobre, Backstage również. Kolejny raz bookerzy odwalili kawał dobrej roboty. PPV zapowiada się bardzo ciekawie! Dzięki za gale! :applause:

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala bardzo dobra i TOmek nie przesadzaj tu, że gala wyszła słaba, bo wyszła bardzo dobra. segmenty na najwyższym poziomie, już opener gali zwiastował, że walki również będą dobre i tak było. aeroboy wygrywa - chyba zasłużenie. Obu śledziłem i szli praktycznie równo, więc wygranym mógł być i on jak i Hernandez. Dalej to ładnie zapowiada się to, że Rey znów może dostać bardzo ciekawy feud na któym może tylk ozyskać, po czym myślę, że pójdzie w górę. Ziggler vs Kane, no Kane dużo lepiej się prezentował na BS, Dolph zrezygnował bo nie umie sie opanować i raczej pewna wygrana, która teraz tylko nakręca feud pomiędzy nim a Takerem. Czekam na ich starcie na PPV jeżeli do takiego dojdzie. Segment ze mną, Kofim i Morrisonem bardzo ciekawy, fajna rozmowa i mam nadzieję, że po wygranej w Non Title Matchu dostanę szansę w walce o pas, bo staram się jak mogę! Dziś post na BS ;) Peep Show krótki, lecz ciekawy bo Goldberg ma szansę rozwinąć skrzydła na Christianie, ME bardzo dobry, nie za długi i dobrze, bo dało go się spokojnie, szybko przeczytać. Bardzo ciekawa akcja i drużyna Punka, Barretta i Sucki prezentowała się dużo lepiej dlatego zasłużenie wygrali. Gale oceniam na 9.5/10, bo jak dla mnie prawie ideał ;) Szkoda, że to twoja ostatnia gala spod szyldu WCE, mam nadzieję na twój powrót w wakacje lub po nich, a teraz wielkie dzięki za galę i trzymaj sie oraz powodzenia w szkole.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  254
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No TOmek super gala :) Jak zwykle miło i przyjemnie. Na początek dobry segment no i opener z AeroBoyem :) Jakże udany debiut dla mnie. Dalsze walki też były na poziomie. Warto było czekać na CD. Szkoda że to twoja ostatnia gala (mam nadzieje ze tylko urlop od WCE) i że jeszcze kiedyś przeczytam CD które ty napiszesz :)

Gala 9/10 :)

alexisy.png

 

 


  • Posty:  399
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Racja gala świetna. Szkoda że przegrałem, ale gratuluje Kondziomowi. Ostatnia gala w twoim wykonaniu, i dziękujemy ci za to że się tak poświęcałeś WCE. To że przegrałem to nie znaczy że odejdę z WCE :)

 

1.jpg

 

 

 

 

Iluzja.....

 

 


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na poczatek powiem tak: kondziom96 oraz hernandez66 - moze byscie sie odrobine wysilili i napisali cos wiecej o gali niz 2-3 mierne zdania. Booker'zy wkladaja w to duzo pracy i takie cos to tylko dla nich demotywacja...

Dobra, wracajac na wlasciwe tory... TOmeq, mnie sie gale dobrze czytalo, wcale nie jest taka zla, jak myslisz. Byly segmenty, calkiem niezle z reszta, dajace szanse sie rozpisac w postach tym, ktorzy zostali w nich uwzglednieni, walki jak walki, w koncu to tygodniowka ale tragedii nie bylo, nasz przegrany main event, bardzo ciekawy dark match :P ... Mam nadzieje, ze bedzie cie troche na BS, kiedy juz teraz jest ostatnia prosta przed Nowhere to Hide, do ktorego trzeba nasz feud rozwinac :) .

Musze przyznac, ze bardzo zaciekawila mnie sytuacja Christian'a. Przez mysl przeszla mi jedna...mysl, ze Pietrek zrezygnowal z gry :P . Mam nadzieje, ze to nie jest prawda :) . No i do tego doslo pojawienie sie Goldbaerg'a. Ktokolwiek nim bedzie grac, zrobilo sie ciekawie. Moze bedzie feud miedzy nim a Christian'em? Zobaczymy pozniej...

Ja na gale nie narzekam, mnie sie ona podobala.

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Mr_Hardy
    • MattDevitto
    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...