Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Match 1



Christian pokonał Sheamus'a przez DQ

 

Match 2

Ted DiBiase pokonał Trent'a Barettę

 

Match 3

Six Man Tag Team Match

Kane, Big Show & Ezekiel Jackson pokonali The Corre

 

Match 4

Divas Match

Brie Bella pokonała Natalye

 

Match 5

Daniel Bryan pokonał Chavo Guerrero

 

Match 6

Randy Orton pokonał Mark'a Henry'ego przez DQ

:arrow: W pierwszym pojedynku interweniował Mark Henry, a Christian'owi pomógł Randy Orton

:arrow: Znowu zawrzało na lini The Corre - Jackson, Teddy Long ogłosił SIx Man Tag Team Match

:arrow: PO meczu div nie pojawiła się Kharma, co zdziwiło widzów

:arrow: Pojedynek Chavo i Bryana trwał 5 min

:arrow: Po ich pojedynku pojawił się Sin Cara i wykonał huracanrane na Chavo

:arrow: Możliwe, że dojdzie do ich pojedynki na OtL

:arrow: W meczy Randy'ego interweniował Sheamus, lecz Ortonowi pomógł Christian

:arrow: Odbył się Dark Match pomiędzy Randy Orton'em a Christianem, który zakończył się No-Contest po wkroczeniu Henry'ego i Sheamus'a

akerdrugi.png

 

 

  • Odpowiedzi 5
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Yao

    1

  • Yo

    1

  • El Gonzalito

    1

  • Housse

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Brakuje informacji o walce Khaliego i jego heel turnie :)

#SmartFanZone

  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W walce Rudego z Krystyną nie było przecież DQ bo Christian wygrał normalnie dopiero po walce Henryk go zaatakował. Match Chavo z Bryanem zakończył się No Contest :P. Brakuje wyniku walki Jey'a( ? ) z Khalim, który przeszedł turn wkońcu :P.

Rozjebało mnie to co zrobił Orton po RKO na Henryku myślałem, że spadne z krzesła =))

Gala nawet, nawet.

PS. Łooo. . . to już 400 post :lol

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  67
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Christian vs Sheamus:



Pojedynek mocno wyrównany. Początkowo lekką inicjatywę przejął Sheamus, trwała ona jednak, aż do momentu, kiedy niedawny mistrz wagi ciężkiej nie zablokował Suplexu, przy pomocy którego miał zostać wysłany poza ring. Zamiast tego Christian uderzył głową rywala o narożnik, po czym wrzucił go na ring. Nie dominował jednak długo, od razu wyszedł na liny szykując się na Tornado DDT, kiedy został zepchnięty z ringu przez Irlandczyka.

Wracamy po chwili, walka cały czas wyrównana. Shemus wykonał rywalowi Powerslam, po którym uzyskał tylko 2 count. Także 2 count uzyskał Christian po wykonaniu Inverted DDT, Flip Kicka i Crossbody. Szęścia nie przyniósł także Sunset Flip w wykonaniu Kanadyjczyka. Christian szykował się już na Killswitch, niemniej Rudzielec uwolnił się i zobaczyliśmy Irish Curse. Sheamus chciał ponownie zdominować rywala, w związku z czym usadowił go na najwyższej linie. Nie był to jednak dobry pomysł, ponieważ otrzymał Tornado DDT, po którym prawie został odliczony. Sheamus był już gotowy na Celtic Cross, niemniej Christian uwolnił się i po wykonaniu roll upu uzyskał zwycięstwo.

 

Sheamus nie był zadowolony z takiego rezultatu i wspólnie z Markiem Henry'm zaatakować Christiana. Z pomocą przybiegł jednak nie kto inny, jak mistrz wagi ciężkiej - Randy Orton.

 

Zapowiedziany został main event na dzisiejszy wieczór. Randy Orton stanie do walki z Markiem Henry'm.

 

Ujrzeliśmy także promo walki na zbliżającej się gali - Over the limit. Oficjalnie do karty została dodana walka o pas div, w której zmierzą się Kelly Kelly oraz Brie Bella.

 

Czas na wywiad z mistrzynią div - Brie oraz jej siostrą - Nikki. Między paniami doszło do małej sprzeczki, oczywiście wszystko "kręciło się" wokół Kharmy, która w ramach przypomnienia wykonała Implant Buster jednej z siostrzyczek. Po chwili jednak Bellas doszły do porozumienia i postanowiły skupić się na walce z Kelly Kelly.

 

Brie Bella vs Natayla:

Natayla cały czas trzymała rywalkę w defensywie. W czasie pojedynku popisała się kilkoma niezbyt ciekawymi akcjami, jak chociażby Clothesline i Vertical Suplex. Po chwili jednak Brie pchnęła ją w narożnik, następnie wykonując Facebustera, który przyniósł jej zwycięstwo.

 

Wszyscy oczekiwali chyba na Kharmę, której bookerzy postanowili dać dzisiaj wolne.

 

Ezekiel Jackson w ringu. Wrestler powiedział między innymi o tym, że dołączył do Corre, ponieważ chciał "zabłysnąć"... Jackson kontynuował swój monolog, ostatecznie zapewniając nas, że na jutrzejszym PPV Barret straci pas właśnie na jego rzecz. Wówczas ujrzeliśmy Corre, którego członkowie otoczyli ring. Na rampie zjawił się jednak Teddy Long, który poinformował nas, że przed nami 6 person tag team match, pomiędzy Corre a Jacksonem i ... rozległo się wówczas theme Showa & Kane'a.

 

Big Show, Kane, Ezekiel Jackson vs Corre (Heath Slater, Justin Gabriel, Wade Barret)

Kane został zepchnięty do defensywy już na samym początku tego pojedynku. Po chwili jednak udało mu się uwolnić i dokonać zmiany z Jacksonem. Ten kilkakrotnie powalił Gabriela Slamem. Niezadowolony Slater próbował interweniować, niemniej w nagrodę otrzymał Chokeslam od Big Showa. W ringu zrobiło się spore zamieszanie. Ostatnie słowa należały jednak do Jackson'a, który założył Gabriela swój nowy submision i zmusił go do poddanie się.

 

Chavo Guerrero vs Daniel Bryan:

Na życzenie Meksykanina w rogu pojawił się zegar, który odliczał pięć minut. Chavo zadeklarował, że właśnie tyle czasu potrzeba, aby zwyciężył nad byłym mistrzem Stanów Zjednoczonych. Początkowo całkiem lepiej radził sobie Chavo, po chwili jednak Bryan wykonał mu Dropkicka. Po chwili jednak to Bryan został zaatakowany poprzez wykonanie mu Belly to Belly Suplex. Chavo próbował unikać szarży ze strony rywala, przez co załapał się LeBell Lock, niemniej Guerrero uwolnił się. Seria roll up'ów nie przyniosła nikomu zwycięstwa. Bryan nie trafił z Dropkickiem, co próbował wykorzystać Chavo, przyniosło mu to jednak tylko 2 count. Three Amigos oraz Frog Splash także dało tylko 2 count. I... koniec! Czas minął. Meksykanin nie zdążył więc wyrobić się w podanym przez siebie czasie. Walka bez rezultatu.

 

Niezadowolony z takiego wyniku Chavo, pchnął rywala w kant narożnika. Z pomocą przyszedł jednak sam Sin Cara, który dzięki Hurricanie pozbył się przeciwnika z ringu. Szykuje się niezła walka na Over the limit ^^.

 

W drodze na ring Cody Rhodes, a z nim Ted DiBiase. Cody tradycyjnie rozdawał papierowe torby, ażeby ludzie mogli zatuszować swoje paskudne twarze. Podobnie jak w zeszłym tygodniu na jedną torbę załapał się także DiBiase, który tym razem ją założył.

 

Ted DiBiase vs Trent Barreta:

Walka trwała około minuty. Barreta wykonał Enzugiri, po którym chciał przejść do swojego Dudebuster DDT. Nic jednak z tego nie wyszło. DiBiase wykonał Spinebuster, a także swój firmowy Dream Street, po którym uzyskał pinfal.

 

Tuż po walce Ted założył Barrecie papierową torbę na głowę.

 

Great Khali vs Jey Uso:

Kolejna bardzo krótka walka. Uso wykopał rywala z ringu, przez co spotkała go kara - plaszczak od Jindara Mahala. Khali zmotywował się jednak i po powrocie na ring wykonał rywalowi Double Hand Chokeslam, po którym odliczył przeciwnika do trzech. Także Jimmy załapał się na finisher Khaliego, gdy przyszedł bratu na pomoc.

 

Randy Orton vs Mark Henry:

Henry całkowicie zdominował rywala. Dopiero po chwili Orton wykonał rywalowi Dropkick, po czym ponowił ten sam atak. Tym razem dzięki niemu wykopał rywala z ringu.

Po reklamach Henry powrócił do dominacji. Wykonał mistrzowi wagi ciężkiej Powerslam, po którym zyskał tylko 2 count. Orton uwolnił się jednak dzięki shuolderblockowi i szykował się na RKO, najsilniejszy człowiek świata uniknął jednak ataku. Niezadowolony Orton szykował się więcej na swoje DDT, kiedy niespodziewanie został zaatakowany przez Sheamus'a. Mieliśmy okazję zobaczyć zupełnie odwrotną sytuacją do tej z pierwszego pojedynku - Sheamus i Henry obijali Ortona, niemniej z pomocą przybiegł Christian, który pomógł swojemu przeciwnikowi na Over the limit. Tymże akcentem kończymy dzisiejsze SD!

 

To mój pierwszy raport, więc proszę o wyrozumiałość. Komentarze mile widziane. Enjoy!

  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeżeli chodzi o raport, to brakuje mi tutaj opisu segmentów (ciesze się, że Dibiase założył torbę na głowę, ale fajnie byłoby wiedzieć, co wraz z Codym mówił, to w raportach [szczególnie dla osób ze słabym angielskim] jest najważniejsze). Walki opisane w dobry sposób, ale możesz pisać ich skróty i skupić się przede wszystkim na scenach mówionych (oczywiście jakbyś miał zamiar zabrać się za PPV, wtedy robisz odwrotnie). Tak czy siak, gut dżop, fajnie, że ktoś się za to zabrał.

Co do Smackdown:

Plusy:

- Całkiem zjadliwy pojedynek między Christianem a Sheamusem, odnoszę wrażenie, że ten drugi się ostatnio mocno poprawił jeżeli chodzi o strony ringowe. Blady nie został odliczony po akcji kończącej, więc po tej przegranej wiele nie stracił. Swoją drogą, jeszcze jakiś czas temu nie przepadałem za nim jakoś bardzo, a teraz chętnie widziałbym go z pasem Ortona.

- Rhodes, Rhodes i jeszcze raz Rhodes. O ile pomysł z powrotem tag teamu z Tedem jest beznadziejny (po prostu go nie trawię), tak te spicze czy przed walką czy po walce były genialne (i nawet Dibiase nie przeszkadzał)

Minusy:

- Wszystko co dzieje się wokół Khaliego. Nie mają co robić to niech przeznaczą ten czas na jakąś walkę, ale tylko nie z nim. Rozumiem, że chcą jakoś wprowadzić Mahala czy jak mu tam było, ale ja na to drewno patrzeć nie mogę. W dodatku heel-turn oznacza to, że będziemy widywali go częściej (mogli go nie przenosić, na RAW pokazywał się raz na 2 miesiące).

Inne:

- Walka Danielsona i Chavo nie była na tyle dobra, by można było umieścić ją w plusach no i trwała zdecydowanie za krótko. To, że nie podłożyli Guerrero musi oznaczać, że Cara gładko pojedzie go na Over The Limit, ale co z tego, skoro pojedynek ma szanse zostać najlepszym na gali (o ile Chavito nie jobbnie niczym JBL na WM 25).

- Próbują w jakiś sposób mieszać teraz tymi charakterami Christiana i Ortona i jestem przekonany, że któryś z nich przejdzie turn (oczywiście, wolałbym żeby był to Orton, ale to raczej niemożliwe). Ciągle dziwi mnie ten uśmieszek zapałki za każdym razem (nawet jak dostał wpierdol od Henryka i Sheamusa).

A co do Ortona, ktoś mu musił Jeffa polecić:

http://www.youtube.com/watch?v=zpoR03rys8Y&feature=player_embedded

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Smackdown całkiem niezły. Mimo strat jakie ponieśli przez draft, uważam że i tak jakoś nadal lepiej mi się Smacka niż RAW. Chritian z Sheamus'em zrobili bardzo przyzwoitą walkę. Interwencja Orton'a po walce w sumie pewna, ale trochę niepokoju na początku nieco wprowadził. Divy to taki standarcik. Dywizja kobietek wiele straciła przez rozpad Lay-Cool. Może gdy pojawią się "nowe" zawodniczki" to może się coś ruszy. Six Man Tag niezbyt ciekawy. Wiadome było, że to Jackson na koniec spinuje któregoś z Corre, ale w taki sposób?? Trochę dziwnie wygląda ten Submission. Chavo z Bryanem również zrobili nie najgorszy pojedynek, tylko po co dali im tylko 5 minut ?? Pozatym gdy czas się skończył i wchodził Sin Cara, możnaby to było ciut inaczej rozegrać. Dla przykładu Cara się wybija i wpada od razu na Chavo!! Wg mnie wyglądalo by to zajebiście, no ale ja walk nie piszę :) Ted i Trent również całkiem nieźle. Bardzo cieszy mnie, że Ted wreszcie dostaje trochę czadu antenowego. I czyżby powrót jego teamu z Codym ?? W sumie bym się nie obraził. Khali z którymś Usosów nic nie pokazali, tylko po to by Khalas mógł przejść heel turn. Ale heel turn na heelu ?? To mogli już dać takiego Yoshi'ego Tatsu i było by to bardziej wiarygodne. ME słabiutki, a wyczyn Orton'a po walce to masakra. Widać kto teraz robi za maskotkę dla dzieci.

Smackdown nieżly, ale mogło jak zawsze być lepiej. Ocena 3+ jest chyba na miejscu.

PS. Housse, zawiodłeś mnie tymi wynikami. Błędne wyniki, pomylone kolejności walk, pominięcie walki Kkaliego z Usem. Mam nadzieję, że za dwa tygodnie się poprawisz :) Ten tydzień jest mój :)

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dralistico jest bliski powrotu po kontuzji, która wyłączyła go z akcji od końca 2023 roku. W grudniu Dralistico ogłosił, że przeszedł nieujawnioną operację. Próbował występować mimo urazów ucha, ale pod koniec października został wycofany z akcji, a jego ostatnim meczem była walka trzyosobowa, w której La Faccion Ingobernable przegrała z Komanderem, Markiem Briscoe i Roderickiem Strongiem. Od tego występu minęły cztery miesiące, ale nasz Bryan Alvarez donosi, że zawodnik dostał zielone światło
    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...