Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Daniel Bryan – Szybko wzleciał, szybko upadł/upadnie?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1963danielbryan.png

 

No to nadszedł czas na moją kolejną dyskusję. Otóż tym razem poruszę wątek Daniela Bryana, który już na początku kariery był dziwnie traktowany w WWE, potem zdawało się, że wszystko jest na swoim miejscu, ale teraz obawiam się, że ten zawodnik niestety ale może nawet wypaść z kart! Ale przybliżę trochę jego karierę w WWE.

 

Wpierw trafił do NXT, gdzie jako pierwszy został wyeliminowany, a tak właściwie sam się wyeliminował, mówiąc, że nie zasługuje by dalej być w tym programie. Do czasu eliminacji Bryan nie wygrał żadnej walki i opuścił NXT bez zwycięstwa. Warto jeszcze dodać, że jego Pro był the Miz z którym nie dogadywał się od pierwszego odcinka programu. Potem znalazł się on w Nexusie, który tworzyli wszyscy uczestnicy sezonu I NXT, ale za duszenie krawatem chyba Todda Grishama został … zwolniony! W tym momencie pomyślałem jakie głupie jest WWE zwalniając go, szczególnie, że chyba tej samej nocy czy tydzień później ktoś zrobił to samo na Cenie i nie poniósł konsekwencji. Coś mi śmierdziało, ale w sumie to WWE … decyzje Vincenta i pogodziłem się z tym. Summerslam 2010, Miz stara się o miejsce w meczu Teamu Ceny vs Nexusowi, ale to miejsce zajmuje … Daniel Bryan! Pomaga wygrać grupie Ceny, ale sam odpada po ataku Miza. Po tym zdarzeniu było wiadome, że mistrz US, nie może być pewny i że ich feud wisi w powietrzu. Bryan zdobył pas, Miz poszedł do ME, a Bryan … No toczył jakieś tam walki z DiBiase’m i kilkoma innymi, lecz po odejściu Miza wyżej „Tthe American Dragon” jako mistrz stal się zwyczajnie nudny. Gimmick kobieciarza i najpierw to z Bellas, potem z Gail jakoś mi nie pasowało do obojętnie jakiego mistrza, prócz Ceny, który może zrobić wszystko i tak będzie świetny. Bryan traci pas, na rzecz Sheamusa, na WM dostaje walke rewanżową, ale ... w Dark Matchu, a następnie nadchodzi draft na Smackdown. Bryan dla mnie był zawodnikiem utalentownym, który z fajnym gimmick’iem może zrobić fajne story, fajne walki, bo wie o co chodzi. Zdawało mi się, że Draft na Smackdown jeszcze przy małej ilości Main Event’erów na SD, może być dla niego przepustką do ME. Ma technikę, ma zwinność i nawet do jakiegoś tam feudu z Sheamusem ponownego gdzieś u góry nadawałby się, a tym czasem ma walkę (przegraną) z Sin Carą o pietruchę, z wyżej wspomnianym Sheamusem (przegrana), lecz Celtycki Wojownik poszedł w górę, na następnej gali walczył w ME, a Daniel został za nim i trafił na wypromowanie Sin Cary. Nie wiem czy to tylko moje odczucie, ale zadajmy sobie pytanie czy WWE robi mocne wejścia zawodnikom, po to by oni 6 miesięcy byli w blasku fleszy? Całe zajście z jego przegranymi, pierwszą eliminacja w NXT już się dobrze zapowiadała na coś więcej. Potem zdobycie pasa – super! Szybko wdarł się do pasa, był wysoko, ale kiedy nie miał już przeciwników z którymi mógłby sobie fajnie powalczyć jego notowania malały. Z tego co pamiętam to chyba otrzymal on nagrodę Slammy Awards za odkrycie 2010 roku i co z tym odkryciem? Po roku/pół roku (jak kto woli) sukcesów skończył się plan na takiego zawodnika? W feudzie na 2 PPV z Zigglerem pokazał świetne walki, a mimo wszystko one nie przysporzyły mu wejścia do ME, a raczej po nich staczał się w dół. Teraz jest na Smackdown, jak narazie bez konkretnego feudu i póki co nie zanosi się na coś grubszego. Ja przejrzałem roster SD i oprócz Sheamusa i kilku innych heeli mocno zastanawiałem się nad Alexem Riley! Alex to również Rookie Miza z NXT, tylko, że z drugiej edycji, on już nie jest w brandzie z Mizem i kiedyś tę solową karierę musi rozpocząć! Taki feud dwóch Rookie mógłby poruszyć cos w Bryanie, w jego karierze i może uchronić go przed wyleceniem z kart na Smackdown, bo bez konkretnego feudu do tego może dojść. Dobra, napisałem trochę, teraz pora na was:

 

Czy Daniel Bryan jak dla was zasługuje na to, aby znaleźć się w Main Event’cie, czy może to co jest z nim robione jest dla niego odpowiednie?

Myślicie, że Daniel spadnie jeszcze niżej, bo jak dla mnie i tak jest już nisko, a polepszenia nie widać.

Czy ewentualny feud z Alexem widzielibyście jako korzystny dla niego? W sumie lepsze to niż nic!

Widzicie w nim ambicje na pas WHC? Nie koniecznie w najbliższym czasie, ale po pół roku byłby gotowy?



 

Dyskusja Otwarta!

Pamiętaj, nie odpowiadaj na same pytania! Nie kopiuj ich! Dorzuć coś od siebie do dyskusji, a nie tylko odpowiadaj na pytania POMOCNICZE!!! Mówię z góry, że posty w których będziecie odpowiadać na same pytania to będę je prosił o edycję, a może nawet usuwał!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • Odpowiedzi 8
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SweetChinMusic

    2

  • Brem

    2

  • fanfanfan

    1

  • Vejder

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hmm Main Event dla Bryana. Zdecydowanie tak, ale nie co tydzień. Co dwa trzy tygodnie z chęcią bym go zobaczył w walce z jakimś bardziej wymagającym przeciwnikiem. Chociaż muszę powiedzieć, że ostatnia walka z Sin Carą była niczego sobie. Chyba jedna z najlepszych w jego wykonaniu nie licząc walki z Zigglerem bodajże na Night Of Champions. Nie podoba mi się to, że zawodnik tego pokroju jest poniewierany

Zdecydowanie przeciwnie. Myślę, że powoli bardzo powoli Daniel będzie pojawiał się na galach, nie chodzi tu o Superstarsy. Później rozkręci ładny feud i zobaczymy go wkońcu na jakimś PPV. Od poczatku 2011 roku zaczynało się robić z nim źle. Na Royal Rumble miał jakiś przebłysk. I bardzo ładnie walczył. Szkoda, że dostał taki niski numerek, bo mogłoby coś z tego być. No, ale trudno. Liczę na niego także zawsze w każdej walce jestem za nim.

Lepsze to niż nic ? Nic jest lepsze niż Riley. Ja już znam zwycięzcę tego feudu. Daniel Bryan. Riley po rozstaniu z Mizem, nic ciekawego nie pokazał. Po prostu jest za słaby. Może federacja chce go jakoś rozwinąć. Ale rozwijać go może z Yoshim Tatsu bądź z Ryderem bo są na podobnym poziomie. Teraz się powtórze. Nie podoba mi się to, że jest poniewierany. Powinien dostać kogoś lepszego od siebie lub równego. Nie odrazu feud o pas, ale np. chociażby Teda DiBiasiego. Walczył z nim kilka razy nawet o pas. I nie było źle.

Na razie na WHC nie zasługuje. Ale możliwe, że pójdzie na Wade'a Barretta/Ezekiela Jacksona. Po Over The Limit. Myślę, że byłby z tego dobry feud. Najważniejszy pas w federacji na razie chyba do tego nie dorósł. Ale tak jak było na RAW mniej ważniejszy US to na SmackDown! Intercontynentalny dla niego jest w sam raz.

Podsumowywując. Jestem cały czas za nim. I szkoda mi go, że został pominięty w kilku ważnych sprawach takich jak walka na Wrestlemanii (nie chodzi mi o dark match, tylko walke emitowaną). Po za tym dobra dyskusja :t_up:

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ME dla Daniela ? Jestem za ale nie wydaje mi się że na pas WHC ma szansę, może za jakiś rok to tak ale nie teraz

jak na razie to myślę że pas US albo IC to max. Ale nie podoba mi się że były posiadacz pasa US tak szybko zleciał

do midcardu. Na początku miał ciekawy feud z Mizem, potem był Sheamus no i właśnie to wtedy utracił swój pas

i od tamtej pory nic się z nim nie dzieje, nawet nie walczy na Raw. To już jest pomału przesadą bo myślałem że

mają jakieś plany co do Daniela ale okazało się inaczej dali mu pas US na jakiś czas i na tym tyle. Rywalizacja z

Alexem to może potrwać 2 lub 3 miesiące i na tym się skończy tylko nasuwa się pytanie co dalej ? Czy Brayan znowu

spadnie do midcardu czy może powróci do ME i zdobędzie jakiś pas. Może nawet heel turn byłby dobrym rozwiązaniem

w końcu jeszcze nie widzieliśmy go w roli heela. No może na początku kiedy to był w Nexusie ale trwało to bardzo krótko.

Tyle ode mnie wiem że krótko ale jakoś nie wiedziałem co jeszcze mogę napisać.

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ME dla Bryana? No chyba sobie żartujesz... Nie raz juz w róznych miejscach się wypowiedałem na jego temat ale pojeździć po Bryanie zawsze przyjemnie. Tak więc Bryan i ME to dwa słowa ktore sie wykluczają. Jest on beznadziejny i tyle, nie trawie gości, i tak dostał za dużo i szkodził zdolniejszym od siebie. Ok, w ringu jest niezły (są lepsi) ale to jak wszyscy wiemy nie wystarczy jeśli o mainstream chodzi. On ze swoja charyzmą a własciwie jej brakiem może sobie pomarzyć o byciu jakąs wielką gwiazdą. Nie lubiełem go od pierwszego momentu kiedy go zobaczyłem w NXT. Cieszyłem sie jak wyleciał po debiucie Nexus, najlepiej dla wszystkich byłoby żeby wrócił na scene niezależną i tam sobie może byc gwiazdą. W WWE nie ma to szans. Niestety potem wrócił i to z dużym pushem. Najpierw osmieszył Miz'a który zamiast się promować i umacniać przed wstąpiniem do ME jobbował na kazdym kroku sowjemu rookie. Potem zdobył pas i mistrzem był beznadziejnym, z pasem nie robił nic wartego uwagi, krótki progam z DiBiase'm, który miał na celu zmieszanie Ted'a z błotem. Ted'a który imo na ten pas zasługiwal o wiele bardziej. Po drodze jeszcze świetny ringowo i nie tylko Ziggler musiał naszemu małemu bohaterkowi pojjobować co mnie najbardziej denerwowało. Na szczeście pas juz stracił i niech do żadnego sie juz nie zbliża. No ewentualnmie TT. Jak był mentorem w NXT liczyłem że jego rookie czyli Bateman wygra i razem pójda po TT. Do tego jeszcze Bryan się nadaje, zwłaszcza że Bateman był bardzo charyzmatyczny i lubiany, bardzo dobrze by się dopełniali. Wspomniałeś o rywalizacji z Riley'em? Absolutnie nie! Czemu? Alex byłby kolejnym zdolnym muszącym jobbować Bryan'owi a prawda jest taka że miliard razy bardziej zasługuje na push. Ale najbardziej mnie rozwaliło Twoje ostatnie pytanie... Pas WHC? Bez jaj... Po tym fatalnym titlerunie chyba jasne jest że ten koleś nie zaśługuje nawet na IC a Wy się zastanawiacie nad WHC... Bez charyzmy nic nie osiagnie a z mina jaką robi jak jest zly wygląda jak sfochowany chłopczyk i bynajmniej nie jest przekonujący. Jak robi tą mine przypomina mi Hornswoogle, też tak smiesznie wyglada jak robi złą minkę. Dla mnie Bryan może sobie siedzieć na SS gdzie najwazniejsze są walki no i czasem zrobić jakąś dobrą walkę na SD, na nic więcej nie zasługuje.

 

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Daniel Bryan w żadnym wypadku nie jest materiałem na WWE'owskiego Main Eventera, nie ważne jak dobry byłby w ringu. Nie ma charyzmy, nie ma mic-skilla (choć tutaj oczywiście można się kłócić, zbyt wiele razy majka do łapy nie dostawał), ale mówienie, że jest beznadziejny totalnie mija się z celem. To nie jego wina, że nia ma pomysłu na jego postać. Trzeba totalnie zmienić mu gimmick, musi przejść heel-turn, dopiero wtedy może z czymś startować, bo tak, to większa część hali ziewa jak go widzi.

Ok, w ringu jest niezły (są lepsi)

Najpierw obejrzyj kilka walk w ROH, a potem mów, że jest 'niezły'. Oczywiście, Tobie ma prawo nie podobać się techniczny wrestling, rozumiem to, ale on naprawdę nie jest taki zły jak Ci się wydaje (kto wycisnął z Miza tyle co on? Jedynie Morrison, ale mieli fajną stypulację, więc się wcale nie dziwię).

Potem zdobył pas i mistrzem był beznadziejnym, z pasem nie robił nic wartego uwagi, krótki progam z DiBiase'm, który miał na celu zmieszanie Ted'a z błotem. Ted'a który imo na ten pas zasługiwal o wiele bardziej

No bez jaj. Ted jest najbardziej beznadziejną postacią w WWE, dano mu szanse, a ten nic się nie rozwinął i do teraz stoi w miejscu, wcale się nie dziwie, skoro każdy ma go w dupie.

Po drodze jeszcze świetny ringowo i nie tylko Ziggler musiał naszemu małemu bohaterkowi pojjobować co mnie najbardziej denerwowało.

Ej no, Ziggi przegrał z nim góra trzy razy i to raz bo świetnej, najlepszej ringowo w tamtym roku w WWE walce, której spokojnie można dać ****. I to oczywiście nie tylko zasługa Dolpha, nie wmówisz mi tego :P.

Nie wiem dlaczego uczepiłeś się tak tego Danielsona, ale staraj się być choć troszkę obiektywny. Rozumiem, że za nim nie przepadasz, rozumiem, że nie ma charyzmy, ale już czepiać się go o ring-skille i o to, że Alex Riley (kto to?), utalentowany Alex Riley (ta?) musiałby mu jobbować, to podchodzi pod niezłą wiochę Bremuś. Oczywiście, w żadnym wypadku nie zasługuje na WHC, nie wpasował się w standardy WWE, ale to nie zmienia faktu, ze jest zajebistym ringowo wrestlerem i tego odebrać mu nie możesz.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najpierw obejrzyj kilka walk w ROH, a potem mów, że jest 'niezły'. Oczywiście, Tobie ma prawo nie podobać się techniczny wrestling, rozumiem to, ale on naprawdę nie jest taki zły jak Ci się wydaje

Oceniam na podstawie tego co pokazuje w WWE. Co z tego że może i robił fenomelane walki kiedyś gdzieś skoro teraz ich nie robi. Znaczy robi dobre walki, może nawet ponadprzeciętne ale no jak napisałem są lepsi.

ale już czepiać się go o ring-skille i o to, że Alex Riley (kto to?), utalentowany Alex Riley (ta?) musiałby mu jobbować, to podchodzi pod niezłą wiochę Bremuś. Oczywiście, w żadnym wypadku nie zasługuje na WHC, nie wpasował się w standardy WWE, ale to nie zmienia faktu, ze jest zajebistym ringowo wrestlerem i tego odebrać mu nie możesz.

A czy ja sie czepiam jego ringskilli? :P Nie, ani razu nie napisałem nic złego na temat jego ringskilli. Jak pisalem wyzej, jest dobry i tego mu nie odbieram ale mnie jakos bardzo nie porywa. Po prostu nie nadaje się on do mainstream'u. Znaczy nadaje się do roli jaką teraz pełni ale mówienie że powinien być poshowany i latac z pasami jest bez sensu. A co do Riley'a to tak, jest on utelentowany i dużo bardziej zaśługuje na push. Nie wiem czy oglądałes NXT ale był tam zaraz po Kavalu najlepszy ringowo, może nie tak dobry jak Bryan ale za to ma tez świetnego mic'a więc imo Bryan sie do niego nie umywa. A to że go traktuja jak traktuja to juz inna historia. Może po tym drafcie się coś ruszy.Jeśli oczywiście nie zrobią z niego jobbera dla własnie np Bryana.

Ted jest najbardziej beznadziejną postacią w WWE, dano mu szanse, a ten nic się nie rozwinął i do teraz stoi w miejscu, wcale się nie dziwie, skoro każdy ma go w dupie.

Absolutnie się nie zgadzam ale to już temat na inną dyskusję :P

Ej no, Ziggi przegrał z nim góra trzy razy i to raz bo świetnej, najlepszej ringowo w tamtym roku w WWE walce, której spokojnie można dać ****. I to oczywiście nie tylko zasługa Dolpha, nie wmówisz mi tego

Powiedziałbym nawet że wszystkie 3 walki byłyu świetne i oczywiście że to nie tylko zasługa Zigglera, nic talkiego nie powiedziałem. Ale jak powiedzmy że feudowali w okolicach Bragging Rights i stoczyli te 3 walki no to minimum jedną powinien wygrać Dolph czyż nie? Bo jest zdecydowanie lepszym zawodnikiem i ma zdecydowanie większy potencjał na gwiazdę. I to własnie mi przeszkadza. Zwłaszca że Dolph 3 razy odklepywał i w całej otoczce feudu zachowyłem się jak ciotka uciekając od kolesia sięgającego mu do brody.

A jeszcze jedno. Napisałeś że musi przejśc heeltrun... :P Z tą jego minka sfochowanego chłopczyka napewno byłby mega przekonującym i świetnym heelem... :P

 

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bryan kiedyś wzleciał? Co prawda dostał pas US, ale to powiedzmy raczej takie jedno machnięcie skrzydłami, a nie wzlot. Tak naprawdę Daniel nigdy nie był jakąś supergwiazdą WWE, choć po zeszłorocznym SummerSlam wydawało mi się, że będzie inaczej. Bryan dostał ten pas pokonując Miza, ale co on znaczy w WWE obecnie? Mało, bardzo mało... Daniel wykręcał i wykręca nadal dobre walki (dla przykładu mamy niezłe starcie z Sin Carą na ostatnim SD), ale jako mistrz był nudny. W sumie to ten pan ciągle jest nudny. Ostatnio naprawdę nic nie dzieje się z jego postacią, ale to wszystko jest skutkiem braku charyzmy. Niestety taka jest prawda. Uważam, że Daniel nie nadaje się do main streamu. Powiedzmy sobie szczerze, żeby osiągnąć coś w WWE trzeba mieć zdolności aktorskie, a nie tylko dobrze walczyć. Dlatego też radziłbym Bryanowi zabierać manatki i wrócić do Indy. Tam liczą się głównie umiejętności ringowe, więc tam może rządzić bo zawsze wykręcał tam wspaniałe pojedynki. W WWE nie ma on szans na main event. Nie ma tu co dyskutować, na pas WHC też nie ma co liczyć. Na dodatek nie ma jeszcze odpowiednich warunków fizycznych by nosić na ramieniu ten tytuł. Teraz może mi ktoś wykrzyczeć Rey'a Mysterio i będzie miał rację, ale... Rey to wyjątek. Możliwe, że Daniel spadnie jeszcze niżej. Poprostu WWE nie ma na niego pomysłu i nie zdziwię się, jak wyląduje on na Superstarsie. Jeśli McIntyre, który jest gorszy w ringu, ale za to dużo lepszy przy micu od czasu do czasu zagląda na czwartkowe gale SS, to tym bardziej Daniel może tam zagrzać miejsce. Hmm... gdyby doszło do feudu Bryan vs Riley, to obstawiałbym raczej wypromowanie się tego drugiego. Alex jest materiałem nawet na main eventera, więc myślę, że Bryan nawet by tutaj nie pierdnął. Podsumowując, chciałbym by Daniel wrócił do scen Indy ponieważ wydaje mi się, że w WWE dużo nie osiągnie. Może będą chcieli mu dawać od czasu do czasu US czy IC title, ale co mu to da?

No to cytujemy:

Hmm Main Event dla Bryana. Zdecydowanie tak, ale nie co tydzień. Co dwa trzy tygodnie z chęcią bym go zobaczył w walce z jakimś bardziej wymagającym przeciwnikiem.

Jak to sobie wyobrażasz? Ja zdecydowanie nie widzę Bryana jako main eventera... A kto to dla ciebie jest wymagający przeciwnik? Orton? Henry? Toż to bardziej wymagającym rywalem dla niego był Ziggler czy Sin Cara.

Nic jest lepsze niż Riley. Ja już znam zwycięzcę tego feudu. Daniel Bryan. Riley po rozstaniu z Mizem, nic ciekawego nie pokazał. Po prostu jest za słaby. Może federacja chce go jakoś rozwinąć. Ale rozwijać go może z Yoshim Tatsu bądź z Ryderem bo są na podobnym poziomie.

WHAT?! Przepraszam co miał pokazać Riley po rozstaniu z Mizem hę? A poza tym, czy on się z nim do końca rozstał? Bo mi się wydaje, że nie. Nie wiem co można pokazać jeśli nie dostało się żadnej walki :shock: . Alex jest lepszy od Bryana i to mówię z pełną odpowiedzialnością. Bryan nie ma mica, ale za to wykręca dobre walki, a Riley ma to i to. Jeśli wyrażasz się podobnie o Ryderze to już tego nie skomentuję bo meliska mi się właśnie skończyła.

Czy Brayan znowu spadnie do midcardu czy może powróci do ME i zdobędzie jakiś pas.

A to Bryan kiedyś był main eventerem? Mógłbyś mi powiedzieć kiedy to było bo sobie nie przypominam? Może mam sklerozę, albo chodzi Ci o Indy, a nie o WWE.

Może nawet heel turn byłby dobrym rozwiązaniem w końcu jeszcze nie widzieliśmy go w roli heela. No może na początku kiedy to był w Nexusie ale trwało to bardzo krótko.

No bardzo krótko... jeden dzień :).

A jeszcze jedno. Napisałeś że musi przejśc heeltrun... :P Z tą jego minka sfochowanego chłopczyka napewno byłby mega przekonującym i świetnym heelem... :P

Sebu, tutaj akurat muszę się zgodzić z Bremem. Daniel nie potrafi poprostu grać twarzą. Komicznie to nieraz wygląda :D.


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A jeszcze jedno. Napisałeś że musi przejśc heeltrun... Z tą jego minka sfochowanego chłopczyka napewno byłby mega przekonującym i świetnym heelem... Sebu, tutaj akurat muszę się zgodzić z Bremem. Daniel nie potrafi poprostu grać twarzą. Komicznie to nieraz wygląda .

Przecież kiedy zaatkował Cene, wyglądał na w chaj przekonywującego człowieka, któremu nie dano szansy, to on sam jej poszuka. Heel-tun to jedyne rozwiązanie, jeżeli Danielson chciałby utrzymać się w głównym rosterze, bo jak nie - będzie jobbował beztalenciom typu Khali czy inny Henry (nie ważne, że jako zły jest lepszy). Ja tam bym Bryana chętnie widział w Corre, wtedy u boku Barrettta powalczył ile? Jeden dzień? Wystarczy, że nie dusiłby nikogo krawatem i mógłby jako ten zły szkolić się za mikrofonem (IMO heelom lepiej rozwinąć się z mikrofonem, wystarczy dwa/trzy razy wkurwić publiczność i już potrafisz być przekonywający.

Absolutnie się nie zgadzam ale to już temat na inną dyskusję

Też go kiedyś lubiłem, wolałem bardziej od Rhodesa - odkąd rozwiązali Legacy nie istnieje i jest beznadziejny - tyle :P.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  42
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ME dla Bryana? Nie sądzę, przynajmniej nie teraz , jego postać nie ma charyzmy , jak mówił Sebu brak Mic-skilla . Poza tym jego postać jest jakaś mdła ,bez wyrazu.

Chociaż ringowo jest niezły. Przydałoby się żeby gwiazda typu Cena lub inny Orton wypromowały Danielsona, przez dobry feund. Co do spadania to sądze że Bryan nigdy nie był za wysoko to nie ma z czego spadać. Fakt był USA Champ'em ale pozycja tego pasa w federacji, jest niska a nawet bardzo niska. Z pasem czy bez zawsze był tylko dobrym mid carder'em. Feund z Alexem, uważam za niepotrzebny nie wypromuje to żadnego zawodnika, to mógłby być kolejny nieudany,nudny feund. Ale masz racje w sumie lepsze to niż nic. Co do pasa WHC teraz jest nie przygotowany i mi w ogóle nie pasuje do ME. Jak pisałem wcześniej jemu przydało by się wypromowanie przez Feund z dużą gwiazdą. Wtedy potrenował by Mic Skilla i byłby niezłym main event'erm z dobra techniką i mickiem . Ode mnie to tyle dziękuję za dyskusje :t_up:.

 

88d6a1014d80a93209fdd51f4888dc32.gif?1328745513

 

 

 

33723.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Stephanie Vaquer podzieliła się swoją historią z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet. W niedzielę mistrzyni Women’s World Championship wstawiła relację na Instagramie celebrującą to święto. „W tym Dniu Kobiet, wielki uścisk dla wszystkich kobiet, zwłaszcza tych, które jak ja, zabrały głos i zgłosiły sprawę mimo strachu i gróźb”, napisała. „On wciąż jest wolny, ale ja wciąż żyję i będę walczyć o prawdę i sprawiedliwość do końca.” W marcu 2023 roku Vaquer złożyła zawiadomienie o przestępstwi
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL/Barba Producciones Mega Funcion Data: 07.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre, Barba Producciones Typ: Event Lokalizacja: Saltillo, Coahuila, Meksyk Arena: Auditorio Saltillo Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • Grok
      Autor: Thom Fain Górki i doliny joshi puroresu potrafią przyprawić o zawroty głowy, a to szczególnie prawda na początku 2026 roku. Mistrzynie mogą przegrać we wtorek, a dwa tygodnie później te same mistrzynie wprawiają kibiców w Tokio w osłupienie. Na gali Dream Star Fighting w niedzielę w Nagoi pierwsze w historii mistrzynie Marigold 3D Trios Championship zaliczyły porażkę w walce trios zaledwie sześć dni przed swoją debiutancką obroną pasa. A zespół, który zmierzy się z nimi 14 marca, zgarną
    • Grok
      Nowy talent dołączył do WWE ID. W mediach społecznościowych ogłoszono, że Jimmy House otrzymał kontrakt WWE ID od trenera Timothy'ego Thatchera podczas eventu Rhodes Wrestling. Na X House przedstawia się jako trener siłowy, czarny pas BJJ, profesjonalny zapaśnik, powerlifter i kulturysta. Występował w Reality of Wrestling, RCW, RWA oraz Future Stars of Wrestling. Niedawno pojawił się w listopadowym odcinku ROH, gdzie przegrał z The Dark Order w trios squash matchu. Akademia Rhodes Wrestl
    • Grok
      Timothy Thatcher zmierza do Bloodsport. Josh Barnett ogłosił w niedzielę, że obecny trener WWE ID dołącza do Bloodsport XV, który odbędzie się 17 kwietnia w ramach tegorocznego The Collective. Thatcher został zwolniony z WWE w 2022 roku, ale niedawno wrócił jako trener prospektów WWE ID. Kontynuuje występy na niezależnej scenie z talentami ID, a także błyszczał na Evolve, gdzie mierzył się z takimi fighterami jak Charlie Dempsey i Keanu Carver. Pete Dunne, występujący obecnie w Raw jako
×
×
  • Dodaj nową pozycję...