Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Kontuzja Undertaker'a


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Grim, potwor rozdajacy chokeslamy na prawo i lewo, ktorego ostatnim "znaczacym" wygranym feudem indywidualnie bylo pokonanie Matta Hardy'ego latem 2004 :lol: :twisted:

 

Bez przesady SPoP ;) Ostatnim dosyć znaczącym wygranym feudem był ten z MVP, który odbył się nie tak dawno ;)

  • Odpowiedzi 52
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • LegendKiller

    6

  • evertonian

    5

  • kacperuss

    4

  • SPoP

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.12.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

SPoP: tak, ale Kane to Kane, nie da się przyłożyć do niego tej samej miarki, co do reszty rosteru... Wierny federacji, niezly w ringu i wciąż wiarygodny, a to bardzo dużo, żeby przy obecnej poszusze i bezkrólewiu na SD! dać mu znowu monster push... Nie możemy patrzyć oczyma przeciętnego amerykańskiego marka, który widzi szmaconego Kane'a i myśli, że ostatnią rzeczą, którą dostanie ten gość jest pas WHC... Kane wciąż ma potencjał, dwa-trzy segmenty, np. o odnalezieniu przez Kane'a "nowego sensu walki" (czy coś równie romantycznego), jakieś demolki backstage, to wszystko szybko uwiarygodni Jacobsa jako potencjalnego mistrza... No, a jeśli chodzi o interferencje, to Kane wciąż jest 'unstoppable monster'... W dodatku to "brat" Takera... I ogień jest mu posłuszny :lol:

  • Posty:  1 334
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.12.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kane to Kane, nie da się przyłożyć do niego tej samej miarki, co do reszty rosteru... Wierny federacji, niezly w ringu i wciąż wiarygodny

 

Ze wszystkim sie zgadzam, ale w podkreslonym wyrazie kryje sie pies pogrzebany. Nie wiem, jak w tej chwili Kane moglby byc wiarygodny dla kogokolwiek jako mistrz. Maszynka do put-overow i jobbowania, bardzo dobra w ringu zreszta i na pewno zaslugujaca na cos wiecej, a juz na pewno na kilka title reignow zdecydowanie dluzszych niz ten jedyny trwajacy niecala dobe. Ale na dzien dzisiejszy sorry, nawet Mark Henry bedzie dla mnie bardziej wiarygodnym mistrzem niz Kane (oczywiscie, bedzie to tez straszna porazka)

 

A na SUmmerslam mecz o unifikacje pasa Henry vs Khali :lol:

 

A powaznie mowiac, wizerunku Kane'a nie da sie zmienic w ciagu 2-3 Smackdownow. Pewnie daloby rade, gdyby wrocil z kilkumiesiecznego urlopu i z miejsca doskoczyl do czolowki peletonu, ale na chwile obecna...don't think so. Poza tym te wymienione w Twoim poprzednim poscie hajlajty z kariery Kane'a mialy miejsce...hmmm...ile lat temu? Czyzby kolo dekady?

 

Nie możemy patrzeć oczyma przeciętnego amerykańskiego marka, który widzi szmaconego Kane'a i myśli, że ostatnią rzeczą, którą dostanie ten gość jest pas

 

Zgadzam sie, ale nawet z punktu widzenia logiki bez sensu jest, zeby wiecznie szmacony Kane w ciagu 2-3 tygodni odbudowal swoja pozycje w karcie i zeby wygladalo to jakkolwiek wiarygodnie.

 

SPoP napisał/a:

Grim, potwor rozdajacy chokeslamy na prawo i lewo, ktorego ostatnim "znaczacym" wygranym feudem indywidualnie bylo pokonanie Matta Hardy'ego latem 2004

 

 

Bez przesady SPoP Ostatnim dosyć znaczącym wygranym feudem był ten z MVP, który odbył się nie tak dawno

 

No i w nagrode dostal role fillera w programie z Taylorem i Regalem, a Porter bawi sie w drugim najwazniejszym feudzie brandu.

 

I zeby nie bylo. Tez uwazam, ze Kane jest szmacony. Do momentu utraty przez niego maski bylo jeszcze jako tako, a potem...szkoda gadac. Czyzby klatwa luchadorow? :lol:

What is the difference between Sheamus and the World War II? WW II is over ;)

13629172384628ee9bd26ff.jpg


  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

A powaznie mowiac, wizerunku Kane'a nie da sie zmienic w ciagu 2-3 Smackdownow.

 

Moim zdaniem da się ;) Bardzo pomógł by w tym heel turn.

 

Wyobraźmy sobie na przykład następujący scenariusz :

 

W openerz następnego SmackDowna Kane walczy dajmy na to z Taylorem. Regal ciągle interweniuje w walkę. Nagle pojawia się Boogeyman, absorbuje Regala, a Kane spokojnie rozprawia się z Taylorem. Po walce Boogeyman wskakuje na ring i rozpoczyna te swoje dzikie harce, jednak Taylor popycha go na Kane'a a ten częstuje go chokeslamem co już średnio podoba się publiczności.

 

Mniej więcej w środku gali Finlay i Kennedy obijają gdzieś backstage Batistę, Kennedy sypie mu w oczy jakiś proszek, przez co go oślepia. Kane przegania atakujących, po czym chce pomóc Batiście wstać, jednak ten zaślepiony popycha go na jakieś kraty. Kamera pokazuje wściekłego Jacobsa na ziemi.

 

Trwa main event, Batista zaczyna zdobywać przewagę jednak nagle pojawia się Kane. Wyrywa drzwi z klatki (co już da markom do myślenia, 'Ale on silny !') i wchodzi z nimi na ring. Big Red Monster ma zamiar uderzyć tymi drzwiami Batistę, jednak ten unika ciosu, a Kane nokautuje nimi Takera. Batista wykorzystuje moment dekoncentracji potwora i wyrzuca go z ringu, po czym spokojnie odlicza Takera i zdobywa pas.

 

Writerzy mają ułatwione zadanie, bo kontuzję Takera można wytłumaczyć atakiem Kane'a, Boogeyman kontynuuje program z Regalem i Taylorem, a Kane jako heel feuduje z Batistą przegrywając na JD przez dajmy na to DQ, a na Vengeance zdobywa pas.

 

Proste prawda ? :D


  • Posty:  234
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.01.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

LegendKiller- ale jezeli tytul mialby wrocic do Batisty pinujacego Takera, to po co kolejna zmiana pasa po miesiacu czy poltora?

 

A ogolnie powiem Wam, ze chyba troche przecieniacie wrestlingowy skill Kane'a. Troche to - w druga strone- przypomina wysmiewanie umiejetnosci Ceny.

 

Zgadzam sie ze SPoPem, ostra szybka wtopa z Khalim na Manii, a w szczegolosci jobberski pinfall po brass knuckles na SD! (nie znosze sztucznie wygladajaych "nokautow" po kastecie / pasie mistrzowskim, arghhh) ... To nie bylby dobry mistrz, ranga World Title by ucierpiala.

 

Moim zdaniem kandydatem na mistrza bylby Benoit... Bardzo ladnie dlugo trzyma US Title,

"awans" bylby naturalny, tym bardziej, ze Chris byl juz na szczycie, i to na "grand daddy of all" ;)


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W tej sytuacji zgadzam sie z Kravenem. W moim mniemaniu przeceniacie umiejetnosci Kane'a. Moze, jak na swoja wage, jest naprawde niezlym workerem, ale nie ma sie co rozwodzic, jaki to on nie jest wspanialy.

 

Mysle, ze plany odnosnie wykorzystania walizki przez Kennedy'ego tez trzeba odlozyc na pozniej. Osobiscie wolalbym, zeby Ken wykorzystal title shota na Wrestlemanii. Choc wtedy istnieje mozliwosc, ze wynik bylby z gory wiadomy (chyba, ze WWE zdecydowaloby sie na niespodzianke) i mozliwe, ze nie byloby juz takich emocji. Wszystko zalezy od Vince'a.


  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

ale jezeli tytul mialby wrocic do Batisty pinujacego Takera, to po co kolejna zmiana pasa po miesiacu czy poltora?

 

Ano po to, by w ciągu tego miesiąca, czy też półtora wypromować Kane'a na wiarygodnego champa podczas feudu z Batistą. W chwili obecnej nie ma on takiej pozycji, by sklepać Takera i już stać się champem.

 

Poza tym 1,5 miesiąca to wcale nie tak krótko, patrząc chociażby przez pryzmat tego, co ostatnimi czasy działo się w TNA. Tymbardziej, że sytuacja jest że tak powiem kryzysowa.


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Ciężka sprawa z tą kontuzją DeadMana (swoją drogą Callaway to twardziel, oglądałem Backlash bardzo uważnie i nawet po końcowym bump'ie nie było po nim widać, że coś jest nie tak...) Powrót pasa do Batisty to normalnie byłaby porażka. Wg mnie - jedynym rozwiązaniem byłoby przeniesienie Edge'a lub HBK'a (Orton jest za słabo obecnie wypromowany) na SmackDown i zapodanie któremuś z nich title'a (coś jak ten numer z Kurtem Angle i jego zmianą brandów). Na Kennedy'ego i jego walizeczkę jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie (Ken po ostatnich porażkach na galach z osobami pokroju Matta Hardy - byłby totalnie mało wiarygodny jako mistrz).

 

[ Dodano: 2007-05-08, 00:57 ]

Zgadzam się ze SPoP'em - Kane był tak szmacony przez lata, że nie dałoby się z niego zrobić wiarygodnego World Champa w 1,5 miecha. To nie działa tak, że kilka chokeslam'ów na main eventerach i każdy kupiłby Jacobsa jako gwiazdę #1 brandu. Po prostu LATA jobbów zrobiły swoje i push Kane'a musiałby być prowadzony powoli (np. przerwa w występach + powrót + zmiana gimmicku + heelturn) i z głową. "Szybka jazda bez trzymanki" nic by tu nie dała, mielibyśmy kolejnego papierowego mistrza, którego (nie tak łatwo i nie tak szybko o tym zapomnieć) kroiły największe ciule w federacji.

 

Moim zdaniem kandydatem na mistrza bylby Benoit... Bardzo ladnie dlugo trzyma US Title,

"awans" bylby naturalny, tym bardziej, ze Chris byl juz na szczycie, i to na "grand daddy of all"

 

Moim zdaniem to też byłby kiepski pomysł. Chris jest cieniem siebie sprzed kilku lat, trzyma pas US pokonując wyłącznie wrestlerów stojących niżej od niego w hierarchii WWE a jak dają mu walkę z jakimś prawdziwym main eventerem (np. z Ceną) to Benoit po prostu przestaje istnieć (nawet w głupich walkach z MVP bookowany jest na słabszego wrestlera - Porter spokojnie go dominuje - któremu udaje się jakoś "skraść" zwycięstwo). Jasne, że Chris zasługuje na tego title'a ale dla mnie - na dzień dzisiejszy także nie byłby wiarygodny jako HW Champ.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Kenny Omega pojawił się w środę w Sumo Hall w Japonii — ale nie na wrestlerską walkę. Były AEW World Champion pomógł otworzyć Capcom Cup 12, prestiżowy turniej w Street Fighter 6. Omega wystąpił w kostiumie postaci Alex, która zostanie dodana do gry 17 marca. To właśnie Omega wykonał motion capture dla Alexa — wiele jego ruchów i tauntów trafi do gry. Jego obecność na evencie oznacza, że Omega nie pojawi się na dzisiejszym odcinku Dynamite w San Jose w Kalifornii ani na nagrani
    • Grok
      Następny występ Konosuke Takeshity w NJPW zaplanowano na koniec marca. Na gali New Beginning USA Takeshita pokonał El Phantasmo i został nowym NJPW World Television Champion. Pojedynek początkowo zakończył się remisem z powodu limitu 15 minut, po czym ELP rzucił wyzwanie Takeshicie na dogrywkę. W niej wyłoniono nowego mistrza, a teraz Takeshita wystąpi na finałach New Japan Cup 21 marca. Jego rywal na tej gali nie został jeszcze ogłoszony. Finały New Japan Cup odbędą się w Niigacie i będą
    • MattDevitto
      Przejrzałem mecz Heat, przejrzałem komentarze i nie jestem zaskoczony - spora część fanów czepia się o rzuty wolne, o słabą obronę, bla bla bla...Rzucić tyle punktów na każdym poziomie to jest wyczyn, nawet ten % FT wygląda ok, a że naprzeciw stała druzyna pieśni i tańca ze stolicy to już inna sprawa. Koncówka momentami wyglądała komicznie, gdy jedni robili wszystko by piłka trafiła do Bama a drudzy by jakimś cudem ją stracił, ale i tak trzeba docenić tę chorą liczbę.
    • MattDevitto
      Będę musiał nadrobić, choć już komentatorzy w meczu LAL wspominali o tym, więc wiedziałem co się kroi. Oglądałem z nocy na razie mecz Lakersów i potwierdzili, że bez Lebrona może nie są lepszą druzyną, ale na pewno bardziej zbalansowaną. Duet Luka-Reaves są ich szansą w kolejnych sezonach na miśka, oczywiście jeśli odpowiednio ich obudują - tak jak to zrobili w Dallas z Luką. Wrócił vibe z początku sezonu w Lakers - w zasadzie od pewnego momentu bawili się z Edwardsem i spółką, La Zabawa
    • Grok
      Sobotonny odcinek AEW Collision przyciągnął średnio 370 000 widzów na TNT – to wzrost o 1,4 procenta w porównaniu z poprzednim tygodniem. Jest to drugi najniższy wynik widowni dla tego show od 24 stycznia. W kluczowej grupie 18-49 Collision zanotował rating 0,05. To spadek o 16,7 procenta względem zeszłego tygodnia i najniższy wynik w tej demografii od odcinka z 24 stycznia. Program musiał zmierzyć się z potężną konkurencją: Fox nadawał World Baseball Classic, który przyciągnął największą wi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...