Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Szopka z Komentatorami.Warto to jeszcze ciągnąć??


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

michael-cole_in_wrestlemania_27.jpg

Witam.Postanowiłem dziś poruszyć temat feudu między komentatorami.Oczywiście główne role w nim grają Sir.Michael Cole i Jerry Lower.Z początku byłem pozytywnie nastawiony do tego feudu gdyż był świetnie prowadzony,bardzo dobry heel turn Cola no i oczywiście dalej odgrywa świetnie tą postać.Na dodatek zbliżała się Wrestlemania i taka nie typowa walka zawsze był na plus na gali.Jednak to co zobaczyliśmy na Wrestlemanii było porażką,mimo iż prestiż tej walki podniosło sędziowanie Steva Austina to i tak walka był jakby to powiedzieć.Ssąca i za długa.Komentatorzy mimo iż segmenty odgrywają wzorowo to już w walkach jest bardzo słabo.Może i ta walka nie była by tak zła gdyby właśnie długość bo razi mnie strasznie to gdy walka z Morrisonem trwa 1,5 min a taka walka ponad 9.Jednak okej Cole zasłużył na walkę na Wrestlemanii niech ma i taką długą.Jednak ten feud powinien się na Wrestlemanii skończyć.Jednak tak się nie stało po Wrestlemanii do storylineeu został wplątany Jim Ross i Jack Swagger czego efektem była walka na Extreme Rules!Walka tag teamowa w stypulacji Country Whipping Match czyli bicie się pasami.Tak więc zobaczyliśmy kolejną nudną walkę,z początku Cole próbował odegrać komediowy gimmick ale coś mu nie wyszło.I niestety team Cola wygrał i wszystko wskazuje na to że feud dalej będzie ciągnięty.Chyba nikogo już nie ciekawi ten feud i wszyscy nim rzygają.Przynajmniej ja tak mam.Tak więc co wy myślicie na temat tego feudu??Warto to ciągną i kiedy to powinno się skończyć??Oraz wiele innych pytań które wymyślicie wy.Bo mi płacą za robienie dyskusji a nie krzyżówek :).

Dyskusja Otwarta!
#SmartFanZone
  • Odpowiedzi 7
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Yao

    1

  • Yo

    1

  • fanfanfan

    1

  • the.game_hhh 19-1

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobrze, ze ktos pisze te dyskusje kiedy ja nie mam czasu :P Trzeba sie odwdzieczyc komentarzem :)

Fakt, że komentatorzy robia się już bardzo nudni. Kiedy jeszcze Lawler miał tę 1-2 walki z Mizem o pas, to jeszcze jakoś to wygladalo, ale szopka teraz z walkami Tag Team'owymi z m.in. tymi paskami była zbędna.Zrobić jedną taką walkę Tag Team'ową, zwykła, dac im 6 minut na przedstawienie, a potem niech na speechy się przekrzykują Lawler z Cole'em, ale po co do tego marnować Swaggera? Jack jest byłym mistrzem Wagi Ciężkiej, mógłby spokojnie siedziec przynajmniej przy pasie US, a on miota się za Cole'em i uczestniczy w tych przedstawieniach? No bez sens. Myślałem, że chociaż na gali Extreme Rules, na gali, która ma być Extreme'alna chociaż oszczędzą nam takiej walki, bo na WM można było to zrozumieć. Lawler - Cole, koniec feudu, rozgłos i taka walka jeszcze z SCSA nawet takim najgorszym pomysłem na zarobienie kasy nie była, ale teraz juz robi się to bez sensowne i bardzo zbędne. Najbardziej żal mi własnie tego Swaggera, który ma perspektywy na coś o wiele wiele większego. Jak dla mnie to za długo trwa i koniec tej szopki powinien nadejsc już na Over The Limit, może jakaś złamana noga Cole'a? :P Oby :D

yao, dzieki za dyskusje ;)

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  67
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zgadzam się w zupełności z przedmówcą. Pokazywanie się od czasu do czasu postaci związanych z wrestlingiem, ale nie z wiązanych z ringiem, czy też zawodników starszej daty (oczywiście - chodziło mi o Cole'a i Jawler'a) zapewne jest czymś nowym. Dodatkowym plusem jest to, że fani wrestlingu starszej daty mogą czasami znaleźć także coś dla siebie. Niestety WWE chyba nie ma w tej kwestii umiaru. Od rozpoczęcia konfliktu minęło już bardzo dużo czasu, a średnio - przynajmniej raz na dwa tygodnie widzimy panów w akcji, co staje się bardzo nudne. Reasumując - według mnie aktualnie nie ma już jakiegokolwiek sensu wciąż kontynuować ten jeden z najnudniejszych, przynajmniej w mojej skromnej opinii. Jak dla mnie mogłoby zakończyć się to wszystko po walce na jednym z PPV.


  • Posty:  71
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeżeli weżmiemy pod uwage fakt iż feud Lawlera z Colem rozpoczął się wtedy kiedy to Lawler dostał title shota na walkę o pas WWE z Mizem a Cole przeszkodził mu (na szczęście) w zdobyciu pasa to dziś mija już 159 dzień ich feudu ,a to normalne nie jest.Moim zdaniem ten feud powienien być rozpoczęty np. po elimination chamber i zapoczątkowany jakąś niewinna kłótnią przy stole komentatorskim, a nie pchaniem Jerrego do ME.Wtedy gdyby feud rozpoczął się zdecydowanie póżniej można byłoby zrobić finał w walce na wrestelmani i to wszystko.Póżniej być może nawet pogodzenie się obu panów i powrót do zwykłego komentowania czyli do rzeczy od której obaj tu są.No ale dobra , stało się i się nie odstanie.Pewnego dnia jednak kiedy ich walka na największej ze scen została zatwierdzona ,Michael Cole na jednej z tygodniówek powiedział mniej więcej coś w tym rodzaj "Chciałbym przedstawić wam człowieka który przygotuje mnie do walki na wrestelmani z Jerrym Lawlerem" ,no i okazało się że tym człowiekiem jest sam Jack Swagger.Od tego właśnie dnia tak znakomity zapaśnik jakim nie wątpliwie jest Jack został wplątany w ten beznadziejny feud.Co tydzień razem z Colem upokarzali Lawlera.Aż kolejnego pięknego dnia jakiś geniusz wpadł na genialny pomysł aby wplątać w ten feud jeszcze jedną osobę a mianowicie Jimma Rosa.To zaś zapoczątkowało kolejny pomysł na walkę tag teamowąna Extreme Rules.Zapomniałem dodać że walkę na Wrestelmani wygrą Cole przez dyskwalifikacje,na Extreme Rules mieliśmy zaś zwycięstwo tag teamu Cola z Jackiem Swaggerem,czyli wygląda na to że to jeszcze nie koniec tej szopki.Na Over The Limit prawdopodobnie znowu będziemy ich oglądać.Co jednak potem? Przecież po tym wszystkim chyba nie zasiądą ponownie do jednego stołu komentatorskiego.Mam jednak nadzieje że po tym feudzie nie będą się już zajmowali wrestlingiem jako zawodnicy.Przypominają mi się te piękne czasy kiedy byli jeszcze tylko zwykłymi komentatorami , bardzo przyjemnie oglądało mi się wtedy gale PPV oraz tygodniówki bo w komentowaniu oni są naprawde dobzi. Booker T moim zdaniem się do tego zupełnie nie nadaje.Pozostaje mi tylko marzyć że jeszcze kiedyś zobacze przy jednym stole komentatorskim Jerrego Lawlera i Michaela Cola.


  • Posty:  21
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niestety muszę delikatnie skopiować to co mówili przedmówcy - feud zdecydowanie za długi. Jeżeli trwa on już 159 dni, to niech mi ktoś pokaże taki feud między tymi, którzy powinni takie toczyć. Nie liczę co prawda poszczególnych, ale nie wiem czy jest inna para, która tak długo się tarmosi, chociaż Jasiek, cały czas koło WWE Champa latał, więc można go z Mizem dopisać, choć mieli przerwy... Ogólnie nie oglądam "walk" komentatorów, speeche raczej też już się zrobiły jednostajne, ogólnie nuda.

Moim zdaniem błędem było dawanie ciągłego maltretowania Lawlera, liczyłem cały czas, że chociaż raz pokażą coś odwrotnego, ale niestety się nie doczekałem, praktycznie każde zetknięcie się z Colem kończyło się Ankle Lockiem zakładanym przez Swaggera. No i jest jeszcze kwestia Jacka - ewidentnie nie mają na niego pomysłu i ładują go w tą żenadę... Myślę, że nawet w Midcardzie miałby lepiej...


  • Posty:  162
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jerry Lower

Zrobiłeś błędzik , chyba nie musze tłumaczyc jak sie to pisze.No więc troche dziwne bo Cole wygrał i na Wm i na Er , myślałem że pokaża że dobro zwycięża itd. A tu nie więc chyba na Over the limit jakieś starcie , chociaż błagam , oby nie zadługie , bo przez nich tacy ludzie jak Dolph Ziggler nie dostają walk na PPV a ten ich i ring skillem i mic skillem kładzie na kolana.


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie przepadam za tym feud'em więc się wypowiem. Lepszej nazwy na dyskusję o tym bym nie wymyślił... Szopka i to wielka. A może nawet gorzej. Jerry Lower ma tam jakieś doświadczenie w ringu, ale Michael Cole to już w ogóle NIC. Nie wiem dlaczego WWE nadal prowadzi ten feud, bo uważam, że takie coś nie powinno wyjść na światło dzienne. Moja babcia już lepiej walczy niż ten Cole. Sory, że porównuję "wspaniałego" komentatora do babci, ale tak to wszystko wygląda. A nie, boja babcia jest jak John Cena :) Dlaczego rodzą się tacy ludzie? Oczekuję odpowiedzi!! WHY?! Przez jakiś czas dobrze sobie radził jako komentator, ale teraz to dziękuję temu panu w świecie WWE. Dla Swagger'a to musi być upokażające. Były ECW Champion, WHC Champion i dają go do takiego feud'u, który nic dobrego mu nie przyniesie.. Miałem się wypowiedzieć i to zrobiłem bo myślę, że to jest gówno i dzięki ;)


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie fakt, że ten feud został pociągnięty po WM jest jednym wielkim kretynizmem. Ten feud jest tragiczny. Nie da się juz patrzec na przechwalającego się Cole'a jaki to on jest niepokonany. Niby możnaby powiedzieć, że jest w związku z tym dobrym heelem. Ale nie do końca się z tym zgodze, dobrym heel'em jest Jericho, Miz czy był Orton, ich gadania możnabyło słuchać i się wcale a wcale nie nudzi. Cole jest nudny jak flaki z olejem. Dodając do tego fakt ile ten feud dostaje czasu, poziom pojedynków w nim oraz to, że Lawler jest nieprzerwanie poniżany naprawdę żygać juz się tym chce. Jak Lawler wygrał mozliwość wyboru stypulacji, ucieszyłem się że weźmie jakiś steelcage albo chociaż strapmatch gdzie wgniecie Cole w ziemie bez mozliwości interwencji. On zamiast tego postawił u jego boku Swaggera a sam wziął spaślonego komentatora. Genialny ruch... Na szczęście po ER nie było jeszcze żadnego spięcia na linii Cole Lawler co może świadczyć że zakończą ten feud. I tak już dawno go przewijam ale jeśli dalej będą to ciągnąć będzie to przpotwornie żałosne. I w sumie nie chce mi się juz nawet o tej jak to słusznie nazwałeś szopce pisać... Przydaloby się żeby Lawler na koniec zgniutł Cole ale jezeli ma to zanczyć że będą to ciągnąc to neich już zostanie niepokonany.

 

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Turniej Champion Carnival 2026 w All Japan Pro-Wrestling nabiera tempa. 26 kwietnia akcja przeniosła się do Sanjo City Public Welfare Hall, gdzie zasiadło 728 kibiców. Main eventem wieczoru było starcie z Bloku A: aktualny Triple Crown Champion Kento Miyahara stanął naprzeciw Talosa, jednej połowy AJPW World Tag Team Champions. To rewanż za ich walkę o Triple Crown z 25 stycznia, kiedy Miyahara obronił tytuł przed tym siedmiostopowym olbrzymem. Tym razem Talos lepiej rozpr
    • Grok
      Tiffany Stratton oświadczyła, że jest zdeterminowana, aby nie zostać pominiętą z karty WrestleManii po raz kolejny. Stratton nie wystąpiła na WrestleManii 42 w tym roku, choć 26-letnia gwiazda silnie odbiła się po tym, pokonując Giulię i zdobywając WWE Women’s United States Championship w odcinku SmackDown z 24 kwietnia. W niedawnym wywiadzie dla Joey'ego Karniego Stratton stwierdziła, że skupia się na tym, co może kontrolować, i zamierza zrobić wszystko, by uniknąć kolejnego pominięcia Wres
    • estevez
      To ja Ci odpowiem również z poziomu twórcy. Przy okazji reaktywacji HVW 3 lata temu, liczyłem tam na oko ile zajmuje mi stworzenie gali. Wiadomo, ciężko to policzyć, bo pisanie to jedno. Drugie to wymyślanie storyline'ów i wszystkiego dookoła. Tego nawet nie da się policzyć, bo nie policzysz tego że gdzieś na spacerze rozkminiasz jak rozwiązać dane story, wymyślasz jakiś segment żeby miał ręce i nogi. Tego nawet nie da się z góry zaplanować, bo jesteś zależny od RPów uczestników, które potrafią
    • StuPH
      Wiadomo, że to już powolny zjazd WCW do bazy, ale zawsze mam taką zajawę jak słucham theme, które podrzuciliście, a do tego odpalę filmiki tego typu:      
    • VictorV2
      Po Intro, trafiamy do stołu komentatorskiego, razem z Renee Young i Sonyą.   Young: Witamy serdecznie! Po raz trzeci, Valkyries mają okazję pokazać co potrafią. A czeka nas dzisiaj kolejna okazja do zaprezentowania nowych twarzy - w tym Morgan Black!    Sonya: Morgan pojawiła się na koniec ostatniego show i tak jak pozostałe zawodniczki - pokazała otwarcie co - a raczej kto - jest jej celem.   Young: Katherine Edwards i Asian Doll zmierzą się ze sobą raz jeszcze, po
×
×
  • Dodaj nową pozycję...