Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE CrashDay #15


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wa4m89.png

 

Michael Cole: Panie i panowie, witamy serdecznie z Cleveland w Ohio! Nigdy nie lubiłem tego miasta, ale coraz bardziej zaczynam się do niego przekonywać.

 

Jerry Lawler: Dlaczego?

 

Michael Cole: Głównie ze względu na tą laske, która dała mi cheesburgera za darmo. Pozdrawiam!

 

Jerry Lawler: Ehh...dzisiejsze wydanie CrashDay będzie naprawdę wyjątkowe. Dziś w czerwonym brandzie zadebiutują tacy zawodnicy jak "Mr. High Stakes" Shelton Benjamin, Jeff Hardy czy też Alberto Del Rio!

 

Michael Cole: Na szczęście nie ma tu już tego nędznego Bryana...

 

Jerry Lawler: Nędznego...? Ten koleś trzymał Continental Championship najdłuższej w historii federacji!

 

Michael Cole: Dobra, dobra...

 

http://www.youtube.com/watch?v=IaeBR9H_9MA

 

Jerry Lawler: Jeff Hardy! Nowy a zarazem stary zawodnik brandu CrashDay! Jeff powrócił do domu!

 

Michael Cole: Wszyscy pamiętamy jego występ w drużynie CrashDay na PPV CrashTime. Witaj w domu Jeff!

 

Jeff zmierza powoli w kierunku ringu. Dokładnie ogląda salę, po czym przybija piątki swoim fanom. Jeff jest ubrany w jeansy i koszulę...

 

Jeff Hardy: Wow...ponownie jestem na CrashDay...dobrze znowu być w domu (Publiczność szaleje i skanduje "Jeff, Jeff, Jeff" ) . Tęskniłem za tą halą. Tęskniłem za tymi światłami, tęskniłem za...tęskniłem za wami. Być może narazę się kilku typom z garniturkach, ale muszę to powiedzieć - nigdzie nie ma takiej publiczności jak na CrashDay, nigdzie! Po moim drafcie na Showtime...nie było mi tam źle, czułem się dobrze, występowałem regularnie na galach, ale to nie było to. Dopiero na CrashDay czuję, że znowu żyje. Dopiero na CrashDay czuję, że mogę osiągnąć coś wielkiego. Panie i panowie, WCE Universe...na CrashDay powrócił...Chaaaarisssmaaaticcc Ennigggmaaaa Jeeeeeeef Haaaaardyyy!

 

http://www.youtube.com/watch?v=yH5PKk8e5k0

 

Michael Cole: Hooooly Shit! Czy to...

 

Jerry Lawler: CM Punk! Punk powrócił do Wrestle Championship Entertaiment! Jasna cholera! To nie może być prawda!

 

CM Punk zmierza w kierunku ringu. Jest ubrany w jeansy i t-shirt. Publiczność sama nie wie jak ma reagować na uśmiechniętego od ucha do ucha Punka...

 

CM Punk: Jeff...kope lat, stary. Dobrze cię widzieć. Ciesze się, że wróciłeś do domu. Ciesze się również, że wyglądasz całkiem normalnie...chyba, że to tylko pozory, co?

 

Jeff Hardy: O co ci chodzi, Punk...?

 

CM Punk: Nie udawaj idioty, Jeff. Obydwaj wiemy, co mam na myśli. Wszyscy wiedzą co mam na myśli. Chodzi mi o twoje słabości. Podobno kiedy byłeś na Showtime miałeś sporo problemów o których teraz nie mówisz...wiele osób uważa, że próbowałeś je rozwiązać poprzez alkohol i narkotyki...wiesz o czym to świadczy? Jesteś słaby. Jesteś zwykłym, słabym...

 

Jeff Hardy: Słuchaj, stary już to przerabialiśmy, ok? Być może kiedyś byłem młody i głupi, popełniałem błędy jak każdy, ale teraz wyzbyłem się swoich wszystkich słabości.

 

CM Punk: Ha! Typowe...proces wyparcia. Próbujesz mi wmówić, że nie wiem o czym mówię? Jeff, Jeff, Jeff...od zawsze byłem wybrańcem. Zostałem przeznaczony do tego żeby oczyścić świat z takich ścierw jak ty. Mówiłeś, że już to przerabialiśmy...? A więc teraz przerobimy to jeszcze raz!

 

Jeff Hardy: Heh...nie.

 

Jeff rzuca mikrofon pod nogi Punka, mija go i chce wyjść z ringu. Publiczność nagradza Hardy'ego brawami, jednak...Punk atakuje Hardy'ego od tyłu! Punk uderza Jeffa mikrofonem w głowę! Jeff pada na matę, a Punk bezlitośnie go kopie po całym ciele! W pewnym momencie jednak Hardy przechwytuje nogę Punka i sprowadza go do parteru! Jeff szybko siada na Punku i okłada go po twarzy, jednak Punk zdołał zrzucić z siebie Hardy'ego! Jeff wypada z ringu, jednak "Charismatic Enigma" praktycznie od razu się podnosi i wbiega na ring, jednak Punk ucieka przed nim. Na hali rozbrzmiewa theme Hardy'ego, a Punk rusza w stronę titantronu śmiejąc się w stronę Jeffa...

 

Jerry Lawler: Miałem nadzieje, że to się stanie! Znów móc zobaczyć Hardy'ego i Punka w jednym ringu...niesamowite!

 

Michael Cole: Już pierwszy segment powala na kolana. Ciekawe co będzie dalej!

 

 

Ashley Valance: Panie i panowie, zapraszam na pierwszą walkę wieczoru. Jeśli Mark Henry przegra - zostaje zwolniony. Jako pierwszy wchodzi na ring, pochodzący z Perry, Oklahoma, ważący 260 funtów..."The All American American" Jack Swagger!

 

http://www.youtube.com/watch?v=5LImJmcZD5A

 

Ashley Valance: Oraz jego przeciwnik...pochodzący z Silsbee w Texasie, ważący 418 funtów...Mark Henry!

 

 

 

GONG!!!

 

Mark Henry rzuca się na Swagger'a tak, że ten po potężnym clothesline odbija się głową od maty i wypada za ring. Henry zaczyna się śmiać ze swojego rywala, ale ten widząc roześmianego Marka wpada do ringu, odbija się od lin i deja vu po którym Mark pada, musi wygrać bo nagroda cenna, Swagger szybko przechodzi do pinu 1... Mark Henry odkopuje, a All American American szybko się podnosi i odbija od lin, jednak trafia na potężny shoulder block od rywala po którym pada znowu przejście do pinu 1...2... Tym razem też się nie udaje, ale było bliżej... World Strongest Man podnosi rywala za kostium i rzuca nim w narożnik, Swagger jednak jakimś cudem nie wpada w niego tylko znajduje się na 3 linie, próba monsault, ale Mark Henry go przejmuje w locie, jednak to nie koniec niespodzianek, Jack wykonuje pele kick w miejscu będąc trzymanym przez Marka, Henry pada jak ścięty. a Swagger szybko czołga się do niego kładzie na niego ręke sędzia odlicza 1...2... Mark odkopuje i Swagger odwrufa na drugi koniec ringu tam chwile leży po czym wstaje zmotywowany dotychczasowym powodzeniem... Jack rusza na Mark'a, ale ten łapie go za głowę i wyrzuca za ring, po czym trzymając się lin dochodzi do siebie i idzie do rywala, ale dość mozolnie przechodzi przez liny i kiedy jest po zewnętrznej stronie ringu All American American ma dla niego już gotową akcję, rozpędzony Swagger przeskakuję przez schodki i dropkick po którym Henry spada za ring, a Jack szybko wskakuje do ringu sędzia zaczyna odliczanie 1...2...3...4...5... Mark zaczyna się zbierać, ale bardzo, bardzo wolno może mu zabraknąć tych cennych sekund, a sędzia doliczył już 7...8... Henry wchodzi w ostatniej chwili do ring i cały czas ma prace, Swagger bez chwili zastanowienia rusza do niego, ale Henry sprytnie z wielką siłą przerzuca go przez siebie i pada w ringu, a sytuacja odwraca się jak w kalejdoskopie tym razem sędzia odlicza Jacka za ringiem 1...2...3...4...5...6...7...8...9 All American American w ostatniej chwili jak przed chwilą World Strongest Man wskakuję do ringu. a ten już na niego czekał i potężny big boot przy linach, ale tak sprytnie Swagger został wgnieciony, że odbił się od lin i wrócił do Marka, Henry już szykuje się do World Strongest Slamu! Tak wykonany za ring, ale nie! Co?! Swagger łapie się rękami za dolną linę i wyciąga rywala za ring... obaj padają, na nieszczęście tak, że to Henry leży na Jacku, który nie może go ruszyć, a sędzia z kolei odlicza ich dwóch 1...2...3...4...5...6...7...8... Mark zrywa się, jeszcze kopnięcie dla All American American i wpada do ringu 9... Jack też jakimś cudem zdąrzył na ring! Mark Henry powoli się podnosi, wstał, a Swagger już dawno stoi i czeka na ruch rywala. Mark pędzi do niego ten chce wykonać Hurracanrane, ale kiedy już zawinął nogi o szyję rywala Mark Henry mocno pchnął i power bomb! Swagger zwija się na środku ringu 1...2... Odbija! Mark Henry jest już zły, podnosi Jacka tak, że ten stoi mu na wprost i headbutt, nie unik i low kick, ale po low kick'u potężny headbutt! All American American tak odczuł ból, że aż wypada za ring, Henry zaczyna powoli za nim stąpać, a w tym czasie Swagger zaczyna do siebie dochodzić jednak czy to wszystko nie trwa za długo?!

 

Michael Cole: Ile jeszcze?

 

Jerry Lawler: Śpieszy Ci się?

 

Michael Cole: Taaaaaa.... Nuda....

 

Henry jest już przy rywalu, chce wymierzyć cios, ale Swagger go blokuje jednak nawet i to mocno odczuł, teraz cios z drugiej ręki i znów zablokowany po czym low dropkick, Mark pada na kolana, Jack ustawia schodki, kładzie tam głowe Marka i zaczyna ją deptać, twarz Marka jest cała czerwona, a All American American puszcza i rzuca Markiem w stalowy narożnik, a po chwili są już w ringu, Jack bez litości okłada Marka, a ten ma spore problemy, z zatrzymaniem ataków rywala i jest ciągle obijany, Swagger przechodzi do pinu, ale to był ten moment, kiedy przestał atakować nachylił się a Mark wymierzył mu potężny cios prosto w nos, Swagger w swoim stylu odfrunął daleko, a Henry zebrał się i jest już na środku ringu, czeka aż jego rywal wstanie i się doczekał. Potężny running clothesline po którym All American American po raz enty jest na posadzce. Henry jest już jak wulkan teraz tylko czekać na erupcje, Jack Swagger powoli wstaje, Henry chce wymierzyć cios, ale ten robi unik i Henry zdzielił liny, Ponownie próbuje wymierzyć cios rywalowi, ale ten po raz drugi odskakuje na bok. Henry jest wściekły, próbuje dwoma rękoma na raz zaatakować Swagger'a, ale ten sprytnie prześlizguje się pod nim odbija od lin i deja vu, Mark Henry ląduje w narożniku. All American American podbiega i corner aided dropkick, Henry łapie się za klatke piersiową i upada w ringu trzymając się za pierś. Jack Swagger przeciąga go do środka ringu 1...2... Mark Henry odkopuje. Swagger czeka aż ten wstanie i chyba szykuje nam się koniec! Henry wstaje, jest troche zamroczony Swagger kopie go w brzuch i... Gutwrench Power Bomb! BIG GUTWRENCH POWER BOMB! SWAGGER PRZYPINA! 1........2..........3... SWAGGER WYGRYWA! HENRY ZWOLNIONY!

 

Lilian Garcia: Zwycięzcą tej walki zostaje... JACK "THE ALL AMERICAN AMERICAN" SWAGGER!

 

 

Michael Cole: A teraz czas na fieste!

 

Jerry Lawler: What...?

 

http://www.youtube.com/watch?v=CU4DZSG4BNw

 

Michael Cole: Właśnie o nim mówiłem!

 

Jerry Lawler: Zaraz...to Ricardo Rodriguez...?

 

Kamera pokazuje nam ustawionego na środku ringu Ricardo Rodrigueza. Ricardo jest niesamowicie szczęśliwy...

 

Ricardo Rodriguez: Panie i panowie, powitajcie debiutującego w czerwonym brandzie...debiutującego na CrashDay...najlepszy z najlepszych, najwspanialszy z najwspanialszych..."La Exelencia"...Aaaalbertoooooo...Del Rioooooo!

 

Del Rio wjeżdza do hali w białym, sportowym mercedesie. Chyba postanowił nieco zmienić swój styl. Alberto jest ubrandy w biały garnitu i czarną koszulę. Uśmiechnięty Del Rio drwi z fanów i zmierza w stronę ringu...

 

Alberto Del Rio: WCE Universe...Nazywam się Albertoooo Deeeeel Riooooo...ale to już wiecie! CrashDay! CrashDay...wiedziałem, że muszę tu przybyć, wiedziałem że ktoś taki jak ja będzie tutaj potrzebny. Na Showtime rządziłem i dzieliłem, byłem postrachem wszystkich, teraz przyszedł czas na czerwony brand! Tutaj moja dominacja będzie równie wielka. Miałem już dość złotego brandu, który przejadł się już prawie wszystkim! Prawdziwe życie zaczyna się tutaj, na CrashDay! Właśnie tak...na ostatnim show, na którym odbył się draft pokonałem małego chihuahue Reya Mysterio. Po raz kolejny udowodniłem, że jestem największą gwiazdą podchodzącą z Meksyku! Po raz kolejny udowodniłem wszystkim niedowiarkom, że jestem najlepszy! Jak myślicie kto ma większą szanse na zaistnienie w tym brandzie...? Me...I'm rich, powerfull...I'm everything! Ererything! Who is Rey Mysterio...?! Rey, cabron...jesteś z góry skazany na porażkę. CrashDay od dzisiaj należy do Alberto Del Rio. Ten brand...

 

 

 

Jerry Lawler: Rey Mysterio! Teraz będzie ciekawie!

 

Rey Mysterio: Alberto...dalej nic się nie nauczyłeś...jeszcze w konkurencyjnych federacjach wielokrotnie cię pokonywałem, wielokrotnie udowadniałem swoją wyższość nad tobą i...

 

Alberto Del Rio: Ci, ci, ci...ci...ostatnie CrashDay...mówi ci to coś...pendejo...? Pokonałem cię! Nie mogłem się doczekać aż stanę z tobą w ringu i zgniotę cię jak małego robaka, którym zresztą jesteś. Jesteś nikim. Spójrz na mnie. W moich żyłach płynie arystokracka krew...krew królów! A w twoich żyłach...w twoich żyłach płynie krew z ulicy...biednych, zapuszczonych i zapomnianych ulic Tijuany...

 

Rey Mysterio: Nie powinieneś obrażać ani mnie ani moich przodków, pendejo...nie pozwolę ci na to!

 

Mysterio bez słowa zastanowienia rzuca się na Del Rio! Rey oszalał, okłada Alberto tak wściekle, że ten po prostu opiera się o liny i przyjmuje serie ciosów od Reya! Ostatecznie Alberto odpycha od siebie Reya, który jednak odbija się od lin i...Hurricanrana! Del Rio na linach, Mysterio bierze rozbieg i...Mistico! Mistico jest na narożniku...Dropkick! Mysterio na macie! Del Rio nadal leży na linach, Mistico patrzy na niego, bierze rozbieg i...Tiger Feint Kick! Jasna cholera! Tiger Feint Kick! Del Rio pada nieprzytomny na matę...ale chwila...Mistico odwraca się i zostaje od razu zasypany falą low kicków przez Mysterio! Rey naciera, Mistico odpycha go od siebie, Rey odbija się od lin wraca do swojego przeciwnika i...Hurricanrana! Mistico wypada z ringu! Zapowiada nam się wielka walka!

 

 

Ashley Valance: Zapraszamy na ring pochodzącego z San Diego, California ważącego 175 funtów, Mastera Of 619, Reeey'aaa Myyyysteeeeriiiioooooooo!

 

 

Ashley Valance: Za rywala będzie miał powracającego na CrashDay, pochodzącego z Mexico City, Mexico ważącego 196 funtów, "El Principe de Plata y Oro" Mistico!!

 

 

GONG!!!

 

Zaczyna się wielkie high flyerowe widowisko! Mysterio odbija się od lin, Mistico go przeskakuje! Mistico teraz sam się odbija od lin i flying knee attack z ringu.

 

Jerry Lawler: Po tym co teraz zobaczyłem. Wiem, że obejrzę niesamowite widowisko, przecież nikt tej akcji nie wykonał jeszcze z miejsca!

 

Teraz to Mysterio odbija się od lin i hurricanrana z przejściem do pinu 1...2... Mistico odbija, obaj zawodnicy błyskawicznie się podnoszą, Mysterio się odbija od lin, a Mistico atakuje go splash'em! Mistico leży na swoim rywalu i pin 1...2... Jednak, nie doszło do przypięcia, Rey odbija. Mistico go podnosi wrzuca do narożnika, a rozpędzony Mysterio wbiega na narożnik i monsault na swojego rywala! Mistico upada, ale szybko się podnosi i wymiana low kick'ów, w której wygrywa Mysterio, Rey wpycha swojego rywala w narożnik, ale Mistico z niego wyskakuje i hurricanrana za ring! Mysterio podnosi się za ringiem, ale leci już na niego Mistico i tilt a-whirl armdrag! Mysterio leży przy bandach, Mistico nie zważa na publikę wskakuje na bandy przebiega po nich i tym razem jak na Mistico zwykła akcja bowiem leg drop na wstającego Rey'a, Mistico podnosi swojego rywala i wrzuca go do ringu. Mysterio się w ringu podnosi i baseball slide na wchodzącym do ringu Mistico! Mysterio schodzi za ring do swojego rywala i atakuje go serią low kick'ów, ale Mistico jednym doprowadza do tego, że odgania się od Mysterio obaj zawodnicy wskakują do ringu, Mistico odbija się od lin, próba ataku ze strony Rey'a, ale świetny unik po którym przejście do small package, ale roll-up, jeszcze jeden, roll-up który tym razem daje Mysterio dobrą pozycję 1...2... Mistico odbija! Rey podnosi swojego rywala chce nim rzucić w narożnik, ale Mistico się blokuje i sam wrzuca swojego rywala w narożnik! Mistico bierze rozpęd, wskakuje na swojego narożnika, który jest w narożniku, ale Rey go odpycha wskakuje na trzecią linę skacze z niej i piękny dropkick po którym Mistico upada i leży w środku ringu, Rey łapie go mocno i zapina armbar! Są w środku ringu, Mistico się strasznie męczy z Rey'em chyba się podda, ale Rey go puszcza i mówi: Jeszcze się pobawimy.

 

Jerry Lawler: Co On zrobił?!

 

Michael Cole: Mam pozdrowić Pawełka? Czy to nie etyczne?

 

Mysterio podnosi Mistico rzuca nim o liny, ale Mistico wraca z wielką prędkością jaką nabrał i tilt a whirl armdrag! Mysterio się szybko podnosi odbija od lin, ale Mistico bez problemu powtarza akcję, którą wykonał przed chwilą, Mysterio leży na środku ringu, a Mistico wskakuje na trzecią linę, spogląda na Rey'a i 450 splash, ale Rey się odsuwa z miejsca w którym ląduje Mistico, szybko przechodzi za liny i springboard diving headbutt! Mysterio przechodzi do pinu, publiczność odlicza razem z sędzią 1...2... Jednak jeszcze nie tym razem. Mysterio podnosi swojego rywala, potężne kopnięcie w brzuch, teraz w nogę, teraz w brzuch, teraz w nogę, teraz w brzuch, Mistico opada na liny, a Mysterio odbija się od przeciwległej liny i dropkick po którym jego rywal wypada za ring! Mysterio tauntuje, ale nie ma czasu na zbytne cieszenie się z dominacji bo Mistico się podnosi i wchodzi do ringu, ale nie wszedł sam bo kiedy stał po zewnętrznej stronie ringu, Mysterio mocno go złapał i wrzucił do ringu. Mistico jednak nie upadł tylko sprytnie wykonał pad i stanął na nogi, Mysterio się odwrócił i został złapany w potężny uścisk, ale po serii łokci spokojnie wyszedł z opresji. Mysterio odbija się od lin unika ciosu Mistico, wraca od przeciwległej liny i dropkick prosto w twarz luchadora. Rey spokojnie chodzi w ringu i poprawia maskę, a Mistico powoli się zbiera z ringu, Rey rusza na niego rozpędzony i Mistico go podcina, Mistico zaczyna udawać swojego przeciwnika i El Pendulo! Mysterio ośmieszony leży na środku ringu, a Mistico staje po zewnętrznej stronie ringu i springboard splash z przejściem do pinu 1...2... Rey spokojnie odbija zaraz po tym jak sędzia klepnął w matę po raz drugi. Mistico stoi za podnoszącym się Mysterio i tilt a whirl armdrag, ale Mysterio po nim staje strasznie szybko na nogach sam odbija się od lin i wykonuje identyczną akcję jak wykonano na nim przed chwilą. Mysterio podnosi swojego rywala rzuca nim w narożnik, sam powoli podchodzi wymierza mu kilka kick'ów to w udo to w brzuch, po czym jeszcze ryzykowna próba umiejętności bowiem przeskoczył nad stającym w narożniku Mistico i stanął na trzeciej linie, gdyby Mistico zachował się przytomniej to jednym ruchem wygrałby tą walkę przez zuchwałość Rey'a. Mysterio widać, że czeka aż swój ruch wykona Mistico, Mistico wyszedł sobie lekko z narożnika i piękne tornado DDT z narożnika w wykonaniu Rey'a!

 

Jerry Lawler: Czuję koniec.

 

Michael Cole: Ja czuję Twoje pachy.

 

Mysterio czeka na Mistico publiczność skanduje 619! Mistico zamroczony się podnosi i hurricanrana po której Mistico znajduje się na linach, Mysterio odbija się od lin i 619! 619! Mistico leży na środku ringu i oryginalny springboard splash, ale Mysterio po tej akcji nie przechodzi do pinu, On się cwaniacko uśmiecha podnosi Mistico irish whip i La Mistica! La Mistica w wykonaniu Rey'a! Mistico od razu zaczyna klepać!!!

 

Ashley Valance: Zwycięzcą tej walki zostaje Rey Mysterio!

 

 

 

Jerry Lawler: No, no, no...walka Mysterio i Mistico sprawiła nam sporo emocji. Ci goście mogą wykręcić coś naprawdę ciekawego...a teraz czas na ulubiony show Michaela Cole'a...

 

Michael Cole: Nie...

 

Jerry Lawler: Taaaak...Cutting Edge!

 

 

Edge zmierza w stronę ringu. Jest ubrany w jeansy i czarną koszulę...

 

Edge: Yeah...witajcie ponownie na moim Cutting Edge. W ubiegłym tygodniu zrobiłem coś co utrwaliło mnie w przekonaniu, że zostałem oszukany, że "Mr. High Stakes" wcale nie jest tak wspaniały jak to się może wydawać. Pokonałem Sheltona Benjamina i załatwiłem mu przeprowadzkę na CrashDay! Shelton...witaj w moim brandzie. Mam nadzieje, że udowodniłem Ci kto z nas jest lepszy. Twój temat uważam za zamknięty, ale walizka...hmm...czas zająć się poważniejszymi sprawami. Czas zająć się poważniejszymi sprawami. Czas zająć się gościem, który jest moim celem już od jakiegoś czasu. Niejaki Booker T. To przez niego przegrałem na High Stakes i nie zdobyłem walizki. Tylko przez niego. Wiem, że gdyby nie Booker już dawno stałbym tutaj przed moimi Edgeheads z WCE Championship! Nie przeciągajmy, wyłaź Booker!

 

http://www.youtube.com/watch?v=id67_S0O78g

 

Uśmiechnięty Booker zmierza wraz z Sharmelle w stronę ringu...

 

Edge: Yeah...fajnie, że przyprowadziłeś ze sobą żonkę. Szkoda tylko, że będzie patrzyła na to jak zbierasz ode mnie tęgie lanie...

 

Booker T: Ey, ey, ey...wróć, wróć, wróć...ja od ciebie? Chyba coś Ci się pomyliło, stary. To ja skopię twój biały zad! Przy twojej publiczności, przy twoich Edgeheads, przy wszystkich fanach zebranych na sali, przy wszystkich przed telewizorami! I'm gonna kick you ass...Can you dig that...Sucka...?!

 

Publiczność przez chwilę buczy na Bookera. Edge lekko się uśmiecha i ponownie zaczyna mówić do mikrofonu...

 

Edge: Widać jak fani Cię lubią, dude. Jak dobrze wiesz mamy dziś zaplanowaną walkę, więc będziesz miał okazję się wykazać. Chociaż...nie, nie będziesz miał takiej okazji. To będzie jednostronny pojedynek. Już na samym początku walki poczujesz ból wywołany moim Spearem...Spear...Spear...Spear...

 

Booker T: Spear, Spear, Spear, Spear, Spear...kogo to obchodzi...?! Myślisz, że ten nędzny ruch powstrzyma mnie przed dobraniem Ci się do skóry? Nie bądź żałosny, Edge. Wiesz kim ja jestem...?! Wiesz kim ja jestem...?!

 

Edge: Przyrodnim bratem Willa Smitha...?

 

Publiczność wybucha śmiechem. Booker przez chwilę patrzy na Edge'a, po czym odpycha swoją żonę, zrywa z siebie koszule. Edge już ustawia się w narożniku i zrzuca kurtkę...zaczyna się! Ale...

 

http://www.youtube.com/watch?v=HuE3nCDiW9g

 

Bret Hart: Dość, dość! Edge mam już dość walki na tym show! Cutting Edge przeradza się w zwykłą bijatykę! Czy za każdym razem twój program musi kończyć się walką...?! Skoro aż tak rwiecie się do walki to...wasza walka nie miała jak dotąd stpulacji, ale teraz...oficjalnie ogłaszam, że walka Egde kontra Booker T otrzyma stypulację...Extreme Rules!

 

Uszczęśliwiony Booker odwraca się teraz w stronę Edge'a i...Spear! Spear! Spear! Na hali rozbrzmiewa Metalingus, Edge unosi ręce do góry i wychodzi uśmiechnięty z ringu...

 

 

Ashley Valance: Czas na kolejną walkę. Jest to Submission Match! Jako pierwszy wchodzi na ring, pochodzący z Cameroon w Północnej Karolinie, ważący 240 funtów...Matt Hardy!

 

 

Ashley Valance: Oraz jego przeciwnik...pochodzący z Mexico City w Meksyku, ważący...

 

Ricardo Rodriguez: Ekhem...panie i panowie...powitajcie najwspanialszego zawodnika jakiego kiedykolwiek gościł ten brand...La Exelencia...Albertoooooooo...Deeeeeeel...Rioooooooo!

 

http://www.youtube.com/watch?v=BSPaSEoyNZY

 

Michael Cole: Heh...Rodriguez robi to lepiej niż Ashley...

 

Jerry Lawler: Co?

 

Michael Cole: ...sadzi choinki. No zapowiada idioto!

 

Gong. Alberto zaczyna krążyć wokół skupionego Matta. Po chwili Del Rio chce przechwycić nogę Hardy'ego, jednak ten sprytnie się wyrywa i chce wykonać szybki Elbow Drop, ale Alberto unika! Hardy ląduje na macie! Alberto od razu do niego podbiega, łapie za rękę, jednak Matt zdołał się wyrwać! Zarówno Hardy jak i Alberto wstają. Del Rio uśmiecha się do Hardy'ego po czym rzuca się na niego i...mamy zwarcie! Zwarcie praktycznie od razu wygrywa Del Rio, który sprowadza Matta do narożnika. Sędzia odrywa Del Rio od Hardy'ego, a meksykanin posłusznie odchodzi. Hardy patrzy na niego i...Hardy policzkuje Del Rio! Zdenerwowany Alberto rzuca się na Hardy'ego, okłada go po całym ciele! Del Rio policzkuje twarz Matta, po czym kopie go w brzuch! Po kilku mocniejszych kopnięciach Hardy pada na matę! Del Rio łapie Hardy'ego za rękę i przesuwa go troszkę dalej od narożnika, po czym sam wchodzi na narożnik. Del Rio ustawia się i...Hardy wstaje! Hardy szybko podbiega do Del Rio i...Superplex! Jasna cholera! Publiczność oszalała! Superplex na Del Rio! To musiało boleć! Alberto zwija się z bólu, natomiast Matt zdołał już wstać. Hardy ustawia się za Del Rio, Alberto również już zdołał, wstać odwraca się i...Side Effect od Hardy'ego! Matt jest w dobrej formie! Del Rio leży na środku ringu. Matt wchodzi teraz na narożnik i ustawia się tyłem...szykuje się Moonsault! Hardy skacze i...Del Rio odsuwa się! Hardy potężnie uderza o matę! Alberto zdołał już się podnieść, patrzy teraz na zwijającego się z bólu Hardy'ego. Matt zdołał już się podnieść, jednak Del Rio szybko do niego podbiega i...Superkick! Hardy aż się zachwiał! Del Rio szybko kopie go w brzuch i...Cross Armbreacker! Jasna cholera, to już chyba koniec! Hardy próbuje dostać się do lin, jednak są daleko, ale...Hardy dostaje się do lin! Udało się!

 

Michael Cole: No było blisko...

 

Jerry Lawler: Było...

 

Zdenerwowany Del Rio szybko wstaje po czym rusza na Hardy'ego, który jednak uchyla się i naciąga liny! Del Rio wylatuje z ringu! Hardy patrzy na niego, łapie za liny i skacze...Crossbody! Crossbody na Del Rio! Alberto uderza plecami o barierkę bezpieczeństwa! Hardy nie czeka długo, podnosi Del Rio i wrzuca go ponownie na ring po czym sam ustawia się na narożniku. Del Rio leży na macie, Hardy już stoi na trzeciej linie, skacze i...unik! Del Rio unika! Hardy potężnie upadł na matę! Nieudany legdrop! Del Rio bierze rozbieg, odbija się od lin i...kolano w twarz! Hardy pada na matę! Del Rio podnosi swojego przeciwnika i...Double Underhook DDT! Hardy aż odleciał na kilka metrów! Alberto przysłuch***je się buczeniu publiczności, po czym znowu podnosi Matta i...German Suplex! Obrót...i jeszcze raz! Hardy jest wyczerpany! Del Rio szybko łapie go za rękę i...Cross Armbreacker! Tym razem liny są już za daleko! Hardy próbuje walczyć, ale liny są za daleko...Hardy odklepuje!

 

Michael Cole: To już...?! Już po walce...?!

 

Jerry Lawler: Przecież ledwo się zaczęła...

 

Alberto Del Rio: Heh...widzieliście...?! Widzieliście...?! Nawet się nie zmęczyłem! Zniszczyłem tego nędznego, zalanego tłuszczem amerykanina! Zniszczyłem go! Jestem królem tych ringów! Jestem królem CrashDay! Jestem Alberto Del Rio!

 

Na hali rozbrzmiewa theme Alberto, który schodzi zadowolony z ringu...

 

 

(Reklama...)

 

 

 

Ashley Valance: Panie i panowie, powitajcie zwycięzcę pierwszego w historii High Stakes Ladder Match'u oraz byłego mistrza śwata wagi ciężkiej...Shelton Benjamin!

 

http://www.youtube.com/watch?v=Nk3GFtTVEe0

 

Jerry Lawler: Shelton Benjamin, nowy zawodnik brandu CrashDay! Były mistrz świata, zwycięzca High Stakes Ladder Match'u, wielka postać!

 

Michael Cole: "The Gold Standard"...nie powiedziałem tego jeszcze, ale...witaj na CrashDay!

 

Shelton zmierza w stronę ringu przy owacji fanów. Jest ubrany w jeansy i białą koszulę, ma przy sobie walizkę...

 

Shelton Benjamin: Wooo...CrashDay! Jak się macie...? (Publiczność szaleje) Uff...widzę, że nieźle. Po ostatnim drafcie zrobiło się tutaj strasznie ciasno, co? Pewnie większość tak uważa, racja? Otóż błąd, mylicie się moi drodzy...czy widzicie jakiegoś poważniejszego kandydata do WCE Championship poza mną...? Chyba nie ma nikogo takiego. Cóż mogę powiedzieć...widzicie to cacko w mojej dłoni? Właśnie dzięki tej malutkiej walizce zostanę przyszłym mistrzem całej federacji! Pierwszego maja odbędzie się gala o nazwie "WCE Our World". W ubiegłym roku gala ta nosiła trochę inną nazwę a mianowicie "WCE New World". Pamiętam to dokładnie, tak jakby to było wczoraj...Main Event gali...Shelton Benjamin vs Randy Orton vs Mr. Kennedy...Tables, Ladders & Chairs Match for WCE Championship. Wszyscy stawiali na mnie w tej walce, wszyscy byli pewni, że wygram i zostanę pierwszym w historii mistrzem federacji. Niestety, przegrałem. Kennedy wygrał dzięki swoim umiejętnościom manipulacji. Trzeba mu to przyznać, koleś potrafił zamącić w głowie. Wykorzystał mnie do zdobycia WCE Championship, wybił się na mojej postaci. Po tej gali to Kennedy stał się twarzą federacji, a ja...a ja osunąłem się w cień. Pozostawałem w cieniu przez wiele miesięcy aż w końcu postanowiłem powrócić do Wrestle Championship Entertaiment. Wróciłem i...zostałem drugim w historii mistrzem świata wagi ciężkiej, zostałem pierwszym w historii zwycięzcą High Stakes Ladder Match'u! Nie poddałem się! Przeszedłem naprawdę sporo żeby być tu gdzie teraz jestem. Przeszedłem przez piekło. Czekałem na WCE Championship przez cały rok...rok, wiecie ile to czasu...?! Tym razem nie zawiodę. Zrobię wszystko żeby pokonać Batistę i zrobię to już na najbliższej gali PPV! Przerwę klątwę "New World"!

 

http://www.youtube.com/watch?v=SM9WEABF5-0

 

Jerry Lawler: Hooooooly Shit! Kennedy! Jasna cholera!

 

Michael Cole: Oto Mister Kennedy! Dwukrotny WCE Champion, Unified oraz World Tag Team Champion, Superstar of The Year roku 2010! Dawno nie pokazywał się na żywo!

 

Mr. Kennedy: Shelton...dobrze widzieć Cię tutaj. CrashDay od zawsze było...jest...i już będzie moim show (Publiczność źle zareagowała na tą wypowiedź). Wspomniałeś o New World sprzed roku...ja również pamiętam tą galę. Pamiętam to tak...jakby to było wczoraj. Pamiętam te emocje, pamiętam skandowanie publiczności, pamiętam jak cię dopingowali...pamiętam również ich złość, kiedy to ja zerwałem pas. Po tej walce wszyscy cię przekreślili. Po tej walce wszyscy postawili na tobie krzyżyk, ale ty się nie poddałeś. To się chwali. Ta walizka...dzięki niej zostałeś automatycznie pretendentem do jednego z dwóch głównych pasów mistrzowskich i...

 

Shelton Benjamin: Do rzeczy Kennedy...

 

Mr. Kennedy: Shelton...po dzisiejszej walce z Batistą powinieneś wybrać stypulację do waszej walki na Our World. Wszystko zależy od ciebie. Teraz jesteś panem i władcą, ty ustalasz zasady. Wiesz Shelton...pamiętam, że kiedyś byliśmy przyjaciółmi. Naprawdę dobrymi przyjaciółmi. Kiedyś byłem głupi, byłem rządny sukcesów i dążyłem do swoich celów nawet po trupach...wykorzystałem cię i wszystkich innych do zdobycia mistrzostwa całej federacji. Shelton...wybaczysz mi...?

 

Kennedy wyciąga rękę do Sheltona. Benjamin patrzy przez chwilę na niego po czym...Shelton podaje rękę Kennedy'emu! Publiczność szaleje z radości, Shelton chce już odejść, jednak Kennedy trzyma go za rękę. Shelton ponownie patrzy na Kennedy'ego i znowu próbuje wyrwać rękę...tym razem się udało. Shelton odwraca się i...Spear! Batista na ringu! Spear od Batisty! Batista siada teraz na Sheltonie i okłada go po całej twarzy! Zdezorientowany Shelton nie ma nawet jak się obronić! Kennedy przez chwilę patrzy na walczących po czym wolnym krokiem i przy buczeniu publiczności opuszcza ring...

 

 

Ashley Valance: Panie i panowie, czas na walkę o miano pretendenta do Continental Championship! Jako pierwszy wchodzi na ring, pochodzący z Ghany, ważący 220 funtów...Kofi Kingston!

 

http://www.youtube.com/watch?v=e5t_dQaz4qM

 

Ashley Valance: Oraz jego przeciwnik...pochodzący z Los Angeles w Californii, ważący 224 funty...John Morrison!

 

 

Ashley Valance: Oraz ich przeciwnik...pochodzący z Toronto w Kanadzie, ważący 227 funtów..."Captain Charisma" Christian!

 

 

 

GONG!

 

Zawodnicy spokojnie chodzą po ringu. W pewnym momencie Christian odwrócił się i rzucił na Kofiego, jednak nic mu to nie dało, bo zaraz został zaatakowany przez Nitro. Zawodnicy podnieśli Christiana i wbili z całej siły w narożnik. Christian w narożniku, a Kofi pobiegł w jego stronę i jeszcze dobił Clotheslinem, Nitro chwilę później zrobił to samo. Udawał ze chce zaatakować leżącego Christiana, ale natychmiast obrócił się i seria pięści dla Kofiego! Irish Whip, Nitro czeka na jamajczyka, ale nadziewa się na Cross Body! 1..Nic z tego. Christian wstaje, biegnie na Kofiego, ale on również nadziewa się na Standing Cross Body! Kingston teraz dominuje w ringu. Podnosi najpierw Christiana i wbija w narożnik, a chwilę później to samo robi z Johnym Nitro. Chwilę poźniej rozpędza się i wbija ich jeszcze swoimi plecami! Kofi wynosi chwilę później Christiana na Crucyfix Powerbomb! Jednak Nitro podcina jamajczyka i ten puszcza rywala, a w dodatku pada na kolana. Johny więc odbija się od lin i wykonuje dropkick, Christian biegnie w jego stronę, ale również nadziewa się na Dropkick! Nitro Ustawia sobie Kofiego i Christiana obok siebie, wychodzi za liny i...Slingston Senton! Najpierw kładzie się na jamajczyku! 1..2..Nic z tego, teraz na Christianie, 1...2..ale jednak odkopuje. Johny odpoczywa chwilę, po czym wchodzi na narożnik i szykuje się na splash! Skacze, ale Christian odsuwa się! Wstaje, ale chwilę później znów wita się z matą, po Clothesline od Kofiego... Kingston szykuje się chyba na Trouble In Paradise! Christian wstaje, Kofi biegnie w jego stronę i... Trouble In Paradise! Nie! Christian schyla się i kontruje na Neckbracker! Obraca się, a tam Nitro skacze na niego z narożnika! 1..2.Kick Out. Johny podnosi Christiana i wbija w narożnik, chwilę później ustawiając go na nim. Dołącza do niego, zakłada ręke Christiana na plecy, będzie Superplex! Ale Kofi wstaje i łapie Johny'ego Nitro na SOS! Nitro wykonuje Superplex Christianowi, ale w tym samym momencie otrzymuje SOS od Kingstona! Kofi kilka sekund później próbuje przypiąć Nitro 1...2...Kick Out! Kick Out! Kick Out! Teraz podchodzi Christiana, 1..2..Kick Out! Kick Out! Zdenerwowany podnosi Christiana i wykonuje Backbracker! Chwilę później podnosi również Nitro i wykonuje tą samą akcję również jemu! Żeby tego było mało, dokłada jeszcze Iron Cruise! przechodzi do pinu, 1..2...Kick Out! Jamajczyk odpoczywa przez moment, po czym wstaje, obraca się, School Boy od Christiana, 1...2...Kick Out! Wstają w tym samym czasie, ale to Kofi Kingston ma więcej sił więc to on okłada punchami przeciwnika, Irosh whip i Back Body Drop! Kofi tauntuje, dominuje przez cały czas w ringu. Nitro wstaje powoli, Jamajczyk podchodzi do niego, ale zostaje natychmiast zaatakowany. Johny Nitro rzuca się na niego i okłada pięściami! Wynosi i wykonuje Power Bomb! 1...2...Nic z tego!

 

Michael Cole: Znów nuda... Ja pier...

 

Jerry Lawler: Marudzisz jak stara babka! To SOS było piękne!

 

Nitro podnosi szybko Kingstona, ale w narożniku stoi już Christian! Podwójny Missile Dropkick! Christian szybko rzuca się na Kingstona, 1...2..Kick Out! Chwilę później kładzie się na Nitro, 1...2...Kick Out! Christian tauntuje, a chwilę później wykonuje splash na Jamajczyka! Jeszcze raz przechodzi do pinu, 1...2...Nadal nic z tego! Podnosi Kofiego i łapie go, chce wykonać suplex! Kingston stoi jednak ja wryty w mate i ten sam nie daje rady. Podchodzi do niego Nitro i również łapie Kingstona, podwójny Suplex! Nitro kładzie się na Jamajczyku, 1..2..Christian przerywa i sam to robi, 1...2..Johny przerywa! Kingston leży, a Nitro i Christian kłócą się o to, kto ma przypiąć Jamajczyka. Christian spoliczkował Johny'ego, ten niesamowicie się zdenerwował i seria punchy w stronę Christian'a! Johny Nitro Dokłada Dropkick! Christian wstaje i otrzymuje jeszcze Enzeguri! Johny na fali! Wynosi swojego rywala na Crucyfix Powerbomb! Ma już wykonywać tę ackję, ale nagle wstaje Kofi i..Trouble In Paradise!! Christian spada na mate! Kingston podchodzi natychmiast do Johny'ego Nitro, 1....2...Kick Out! Jamajczyk nie może w to uwierzyć. Podchodzi więc do drugiego z rywali i robi to samo, chce wygrać tą walkę, 1....2...Nic z tego! Kofi Kingston czeka aż któryś z wrestlerów podniesie się, chce dobić go Trouble In Paradise! Christian wstaje jako pierwszy, więc biegnie na niego, ale ten schyla się i... KILLSWITCH! KILLSWITCH!! 1....2...Kick Out! Christian zdenerwowany, kładzie się na jamajczyku jeszcze raz, 1..2..Znów nic z tego! Nitro powoli wstaje. Christian wychodzi za ring, tylko nie wiadomo po co..Wyciąga krzesło! Sędzia jednak nie daje wejść mu spowrotem do ringu, kłóci się z nim, że ma w tej chwili wyrzucić krzesło! Ale co to! Swagger! Swagger pędzi w stronę ringu! Jack podbiega do Christiana i uderza go w tył głowy! Christian pada na podłogę, Swagger staje nad nim i kopie po całym ciele po czym podnosi Captaina Charisme i rzuca go o metalowe schodki! Jasna cholera! Christian aż krzyczy z bólu! Swagger nie ma zamiaru odpuścić, ponownie podchodzi do Christiana, podnosi go i...Guttwrench Powerbomb! Jasna cholera! Tutaj nie ma dyskwalifikacji! W tym samym momencie...zaraz...Morrison na narożniku! Morrison jest już w narożniku i...Starship P...unik! Kingston zszedł mu z drogi! Morrison zdołał wylądować na dwie nogi, po chwili odwraca się w stronę Kofiego i...Trouble in Paradise! Trouble in Paradise! To musi być koniec, Kingston odlicza....1....2....3. Koniec walki.

 

Lilian Garcia: Zwycięzcą tej walki i pretendentem do Continental Championship zostaje...Kofi Kingston!

 

Jerry Lawler: No przyznam, że to spore zaskoczenie...

 

Michael Cole: Pewnie chcą mu dać szanse na zaistnienie.

 

Jerry Lawler: No co ty nie powiesz...

 

Michael Cole: ...Shut up, King. What?!

 

Christian zdołał już wstać, Swaggera nie ma na arenie. Zdenerwowany Christian wraca na ring, pochodzi do leżącego na macie Morrisona, najpierw nad nim klęka i wymierza mu kilka naprawdę silnych ciosów w twarz, po czym podnosi go, ustawia i...Killswitch! Morrison pada na mate jak martwy! Christian jednak nie ma zamiaru rezygnować, ponownie podnosi Morrisona i...Killswitch! Jasna cholera, niech ktoś to przerwie!

 

http://www.youtube.com/watch?v=hJOUnKub3Z4

 

Bret Hart: Czekajcie, czekajcie, czekajcie...wyłączcie tą muzyke! Kofi Kingston...gratuluje zostałeś pretendentem do Continental Championship. Naprawdę wielkie gratulacje, możesz już opuścić ring, natomiast Morrison i Christian...Christian aż tak bardzo chcesz walczyć...?! Dobra! Być może teraz ty i Morrison zawiedliście, ale dam wam jeszcze jedną szanse. Postanowiłem ustalić nową walkę na Our World...walkę o miano pretendenta do Continental Championship! Właśnie tak! Ladder Match pomiędzy Christianem a John'em Morrisonem! Zwycięzca bierze wszystko! Kolejnej szansy już nie będzie!

 

Jerry Lawler: Wow! Kingston walczy z Barrettem o pas, a Morrison z Christianem o miano pretendenta do tego właśnie pasa! Zapowiada nam się wielka gala!

 

Michael Cole: Ja mam tylko jedno pytanie...Z jakiej cholery pojawił się tu Swagger...?!

 

Jerry Lawler: Myślę, że to prędzej czy później samo się wyjaśni.

 

 

(Reklama...)

 

http://www.youtube.com/watch?v=cNmqC7CYpFQ

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=284I-OZ5_yw&feature=related

 

Jerry Lawler: Stone Cold! Stone Cold Steve Austin!

 

Michael Cole: Nie dżyj się, wszyscy go widzimy!

 

Austin zmierza w stronę ringu, w ręku trzyma puszkę piwa. Bierze łyk i wyrzuca resztki w publiczność...

 

Stone Cold: ...What...?! (Publiczność szaleje) What...?! Jak to możliwe, że tacy goście jak Edge czy Booker T mają dziś swoje walki a ja nie...?! What...?! Co to ma być, he...?! Bret zaczynasz mnie powoli denerwować, a wiesz że nikt nie chce żebym był na niego zły, prawda...? Mam dla ciebie propozycję Hitman. Już niedługo wielka gala PPV Our World, yeah...?! Znając cię na pewno zorganizujesz walkę o miano pretendenta do WCE Championship, yeah...?! Znając ciebie wepchniesz do tej walki samych niedoświadczonych gówniarzy, którzy umieją tylko robić pod siebie. W takich walkach powinni występować goście tacy jak ja! Walczę w ringu odkąd pamiętam, jestem postrachem całej federacji, wszyscy czują do mnie respect. Wszyscy! Jeśli będziesz ustalał kartkę na najbliższe PPV...dobrze ci radzę, Hart...chcę się znaleźć w walce o miano pretendenta do WCE Championship. Jeśli mnie tam nie będzie ponownie poznasz ból wywołany...

 

http://www.youtube.com/watch?v=hJOUnKub3Z4

 

Jerry Lawler: Bret Hart! General Manager CrashDay! Return The Hitman!

 

Bret Hart: Steve...nie przesadzasz przypadkiem? W moim brandzie każdy ma równe prawa, ale wygrywają najlepsi. Nie uważasz, że trzeba dać szansę młodszym, silniejszym, bardziej głodnym sukcesu od ciebie? No pow...

 

Steve Austin: WHAT...?! WHAT...?! Coś ty powiedział...?! Silniejszym...?! Bardziej głodnym sukcesu...?! Ty różowy pajacu...jestem niepokonany w tej federacji, rozumiesz...?! Niepokonany! Walczyłem prawie z każdym w tym brandzie i wiesz co...? Gówno mi zrobili! Nawet za bardzo mnie nie drasneli! Jestem niepokonany! Nikt nie zdołał mnie jeszcze odliczyć, nikt! I ty chcesz mnie pominąć przy ustalaniu karty...?! What...?!

 

Bret Hart: Przykro mi, Steve...już postanowiłem.

 

Hitman opuszcza halę. Został wygwizdany przez publiczność. Zdenerwowany Austin wychodzi z ringu, pochodzi do stołu komentatorskiego, prosi Michaela Cole'a żeby ten wstał...przestraszony Cole nie wie co się dzieje, ale ostatecznie wstaje...Austin przez chwile patrzy na niego po czym kopie go w brzuch i...Stunner! Stunner! Stunner! Michael Cole pada jak martwy na podłogę! Na hali rozbrzmiewa theme Austina, który zabiera dwa piwa. Jedno rozpoczyna na miejscu, drugie zabiera ze sobą...

 

 

 

Ashley Valance: Panie i panowie, czas na walkę w stypulacji Extreme Rules! Zwycięzca będzie mógł wybrać stypulację walki na majową galę PPV - Our World. Jako pierwszy wchodzi na ring, pochodzący z Houston w Texasie, ważący 246 funtów...Boooker T!

 

http://www.youtube.com/watch?v=id67_S0O78g

 

Ashley Valance: Oraz jego przeciwnik...pochodzący z Toronto w Kanadzie, ważący 242 funty..."Rated R Superstar" ...Edge!

 

 

Edge przy owacji publiczności wchodzi na ring w długim, szarym płaszczu. Na ringu już czeka Booker. Gong rozpoczynający walkę. Obydwaj zawodnicy zaczynają krążyć wokół siebie. Po chwili mamy pierwsze zwarcie, które wygrywa Booker! Booker sprowadza Edge'a do narożnika i już ma wymierzyć pierwszy cios, jednak Edge przebiega pod jego ręką i sprowadza swojego rywala do narożnika! "Rated R Superstar" wymierza serię silnych kopnięć prosto w brzuch Bookera po czym odchodzi na kilka kroków, bierze rozbieg i...Booker odkskauje! Edge wbija się barkiem w narożnik! Booker bez chwili zastanowienia łapie swojego rywala za kark i wyrzuca go z ringu! Edge dość szybko wstaje, jednak Booker wyszedł już z ringu i od razu zasypuje go lawiną ciosów młotkowych po czym szuka czegoś pod ringiem...krzesło! Edge wstaje, odwraca się w stronę Bookera i...Chair Shot! Edge zatacza się na wszystkie strony, nie wie co się wokół niego dzieje i...ponownie cios krzesłem, tylko tym razem w plecy! Edge pada na kolana, a Booker ponownie uderza go krzesłem w plecy! Edge zwija się z bólu, natomiast jego przeciwnik ponownie szuka czegoś pod ringiem...śmietnik! Publiczność wspiera Edge'a ale ten już na początku walki dostaje spore manto od Bookera, który teraz ustawia się nad nim i czeka. Edge podnosi się, Booker rusza na niego ze śmietnikiem i...Edge kopie go w brzuch! Booker upuszcza śmietnik i odwraca się, Edge podnosi przedmiot i rzuca nim w Bookera! Booker pada na podłogę, jednak Edge od razu się na niego rzuca! Edge siada na swoim przeciwniku i uderza go po twarzy! Po dłuższej chwili "Rated R Superstar" schodzi ze swojego przeciwnika, podchodzi do publiczności. Jeden z fanów trzyma gitarę. Edge bierze przedmiot i uderza nią Bookera! Gitara rozbija się na głowie Bookera! T pada na kolana, jest zdezorientowany. Edge od razu do niego podbiega i...Big Boot! Publiczność szaleje, Edge szuka czegoś pod ringiem...kendo stick! Edge od razu podchodzi do próbującego się podnieść Bookera i okłada go po plecach! T krzyczy z bólu, jednak Edge okłada go jeszcze mocniej! Po kilku silniejszych ciosach kij łamie się na pół! Uśmiechniętny Edge łapie swojego rywala za włosy i przeciąga w okolice stołu komentatorskiego przy okazji obijając go o barierki bezpieczeństwa! Kanadyjczyk zrzuca ze stołu wszystkie mikrofony i monitory po czym podnosi Bookera i próbuje wykonać suplex jednak T nie daje się wyrwać! Edge próbuje jeszcze raz i...Booker uderza po w brzuch! Edge od razu łapie się za brzuch, a Booker natychmiast wymierza mu silny cios w twarz po czym wrzuca go na stół.

 

Jerry Lawler: Patrz Cole, Booker wchodzi na narożnik, szykuje nam się akcja wysokiego ryzyka!

 

Michael Cole: Wow to wygląda groźnie...

 

Booker wchodzi na narożnik, już się na nim ustawia, kiedy...Edge zrywa się ze stołu! Edge od razu podbiega do Bookera, wymierza mu cios w twarz i...Superplex na stół komentatorski! Jasna cholera! Pomimo sporej odległości Edge trafił wyśmienicie! Booker leży teraz w gruzach stołu, natomiast Edge próbuje się podnieść przy pomocy metalowych schodków! Widać, że sam mocno ucierpiał przy tym upadku. Edge zdołał już wstać, jednak Booker nadal leży nieprzytomny w gruzach stołu. Edge podchodzi do niego, pomaga wstać i wrzuca na ring. "Rated R" sam również wchodzi na ring i od razu odlicza swojego przeciwnika....1.....2......kick out! Walka trwa dalej! Edge nie może w to uwierzyć, ale właśnie taka jest prawda! Edge wstaje i ustawia się przy narożniku...wszyscy wiemy co to oznacza! Booker próbuje się podnieść przy pomocy lin, udaje mu się to dopiero po dłuższej chwili, odwraca się i...unik! Edge wbija się barkiem w narożnik! Edge odwraca się w stronę Bookera, który od razu kopie go w brzuch, bierze rozbieg i...Scissors Kick! Scissors Kick! Edge na macie! Booker odlicza.....1......2.....kick out! Udało się! Booker przez chwilę łapie oddech po czym wychodzi z ringu i czegoś pod nim szuka...stół! Booker wchodzi ponownie na ring i ustawia stół przy narożniku. Edge zdołał już wstać, Booker odwraca się, Edge rusza w jego stronę i...Booker unika! Edge wpada na stół! Stół złamany! Spear na stół! Teraz to Edge leży w gruzach stołu! Booker łapie Edge'a za nogę i przeciąga go na środek ringu....1.....2......kick out! Jasna cholera! Booker nie może uwierzyć! Booker ponownie odlicza....1.....2....kick out! Zdenerwowany Booker postanawia ponownie stworzyć akcję wysokiego ryzyka, wchodzi na narożnik. T ustawia się na narożniku, skacze i...Edge wystawia kolana! Booker nadziewa się na kolana Edge'a! To musiało zaboleć! Booker zwija się z bólu, natomiast Edge zdołał już wstać. Booker wyturlał się z ringu, a Edge natychmiastowo podążył za nim. Edge ustawia się przed Bookerem, który próbuje wstać. Booker wstaje przy pomocy barierki bezpieczeństwa, odwraca się i...Spear! Spear! Spear! Spear od Edge'a! Booker potężnie upada na podłogę!

 

Jerry Lawler: Sporo się dzieje w tej walce, ale czy nie za szybko...?! To dopiero początek a oni już są wyczerpani!

 

Michael Cole: Kto o to dba...?! Ważne, że są emocje!

 

Edge wstaje i podchodzi do metalowych schodków. Widać, że ciężko oddycha ale nie ma zamiaru jeszcze zakończyć walki. Edge ustawia górną część schodków przy Bookerze, po czym podnosi go i...czy Edge chce wykonać Book End...?! Edge próbuje poderwać Bookera, jednak ponownie mu się to nie udaje! Booker wyrywa się, kopie Edge'a w brzuch, obraca go i...Book End! Book End na metalowe schodki! Jasna cholera! Edge krzyczy z bólu, publiczność jest niezadowolona z takiego obrotu sprawy! Booker opiera się ze zmęczenia o barierkę bezpieczeństwa, widać że to nie jest łatwa walka. Po dłuższej chwili Booker wyskakuje poza barierkę i wygania ze swojego miejsca jednego z fanów po czym zabiera mu krzesło i ponownie podchodzi do Edge'a, który leży teraz na metalowych schodkach. Booker ustawia się nad nim i...potężny cios krzesłem w klatke piersiową! Edge spada ze schodków i zwija się z bólu na podłodze! To wszystko dzieje się tak szybko! Edge próbuje wspiąć się na ring, ale Booker uderza go krzesłem po plecach! Poobijany Edge upada na podłogę i leży na niej dłuższą chwilę natomiast Booker zakłada mu krzesełko na nogę...to może być naprawdę niebezpieczne...Booker bierze rozbieg i...Edge wyrywa nogę! Booker nadepnął na krzesełko! Booker trzyma się za nogę, natomiast Edge powoli wstaje. Booker odwraca się w jego stronę i...Edgecution! Edgecution na krzesełko! Edge nie ma zamiaru czekać, wie że to jego szansa. "Rated R superstar" podnosi swojego przeciwnika i wrzuca go na ring po czym sam wchodzi na narożnik. Booker podnosi się, jednak jest mocno zdezorientowany, nie wie co się wokół niego dzieje. Edge skacze i...Tornado DDT! Booker ponownie na macie! Edge od razu podchodzi do Bookera i odlicza, to chyba koniec.....1......2.......kick out! Niesamowite, walka trwa dalej! Edge siedzi teraz na macie i łapie oddech. Publiczność go wspiera, jednak on ma coraz mniej sił. Edge wstaje i ze sporą trudnością wychodzi z ringu i czegoś pod nim szuka...kolejny stół! Edge próbuje wrzuca stół na ring, po czym sam probuje wejść w obręb kwadratowego pierścienia, jednak...Baseball Slide od Bookera! Edge upada na podłogę!

 

Michael Cole: Hmm...

 

Jerry Lawler: Co...?

 

Michael Cole: Jajco. To już się powoli robi nudne, tylko stoły i stoły...

 

Jerry Lawler: ...zamknij się, Cole.

 

Booker ustawia stół na środku ringu po czym znowu z niego wychodzi, podchodzi do Edge'a i wrzuca go na ring. Booker ustawia się na narożniku i czeka na to aż Edge wstanie. "Rated R Superstar" podnosi się dopiero po dłuższej chwili, Booker skacze i...Edge unika! Booker ląduje na macie, tuż obok stołu! Edge ustawia się w narożniku, Booker wstaje odwraca się, Edge biegnie w jego stronę i...Booker przeskakuje nad Edge'm! Edge zatrzymuje się tuż przy stole, odwraca się i...Booker kopie go w brzuch, wyrywa do góry i...Book End! Book End! Stół złamany! Edge leży w gruzach stołu, Booker znowu wchodzi na narożnik. Publiczność buczy i skanduje "You suck", ale Booker nie zwraca na to uwagi, skacze i...Elbow Drop! Booker od razu odlicza....1.....2....3. Koniec walki.

 

Ashley Valance: Panie i panowie, oto zwycięzca walki...Booker T!

 

 

(Reklama...)

 

http://www.youtube.com/watch?v=7fH2CqOK6QE

 

 

Ashley Valance: Na ring zapraszamy pochodzącego z Washington, D.C. ważącego 290 funtów WCE Champion'a, Destroyer'a... Batistę!

 

 

Ashley Valance: Jego rywalem będzie świeżo nabyta podczas draftu nowa gwiazda CrashDay, a zarazem debiutująca na CrashDay pochodzącego z Orangeburg, South Carolina ważącego 248 funtów Mr. High Stakes, Gold Standarda... Sheltona Benjamina!

 

http://www.youtube.com/watch?v=MFyU_R_Q5vQ

 

GONG!!!

 

Benjamin spokojnie stoi przy linach, a rusza na niego Batista, Animal wpada w Benjamina, ale ten go przerzuca przez siebie za pomocą suplexa. Batista jednak po tej akcji szybko się podnosi, ale Benjamin już na to czekał iii clothesline za ring, Shelton tauntuje, ale po chwili bierze rozpęd i suicide dive na podnoszącego się Animala. Batista leży za ringiem, Shelton go podnosi wymierza mu kilka ciosów w twarz i wrzuca go do ringu, Batista tam dochodzi do siebie, kiedy Shelton wchodzi do ringu chce go zdzielić clotheslin'em, ale Shelton szybko przechodzi mu pod ręką odbija się od lin, Batista na niego pędzi i northern lights suplex od Benjamin'a, Shelton sobie świetnie radzi. Benjamin przechodzi do pinu 1...2... Batista odbija, Shelton trzaska rękoma o matę i wstaje. Czeka aż Batista się podniesie krzyczy mu come on, come on, Animal się podnosi, Shelton mocno go łapie do kolejnego suplexa, ale Batista zaczyna łokciem walić w głowę swojego rywala i tak się uwalnia, Batista uderza clothesline'm w Shelton'a ten upada, ale zaraz wstaje, Animal odbija się od lin i próba big boot'a, ale Gold Standard przechodzi pod jego nogą łapie go za drugą i przechodzi do pinu 1...2... Batista odbija!

 

Michael Cole: Come On! Batista dupku walcz!

 

Jerry Lawler: Shelton jest świetny. Wiesz, że komentujemy walkę przyszłego WCE Champion'a?

 

Shelton wchodzi na drugą linę, ale zaraz kiedy Batista wstaje doskakuje jeszcze "piętro" wyżej i diving clothesline Animal upada, a Shelton spokojnie zaczyna w okół niego krążyć, czyhając na podniesienie się rywala. Batista klęka na kolano no i w tej właśnie chwili Mr. High Stakes podbiega do niego wynosi, trzyma w pionie do góry nogami i piękny vertical suplex na WCE Champion'ie. Benjamin po tej akcji przechodzi po raz kolejny do pinu 1...2... Animal już tradycyjnie odbija. Batista podnoszony przez Benjamin'a i irish whip w narożnik, Benjamin spokojnym krokiem dochodzi do narożnika, a w narożniku wściekły zwierzak szybko unika jednego ciosu sam wpycha Shelton'a w narożnik i cała nawałnica! Sędzia staje pomiędzy zawodnikami bo to się mogło skończyć strasznie. Shelton wychodzi z narożnika jest jednak dość zamroczony, rusza na niego Batista, ale świetne zejście Shelton'a z toru lotu ciosu i jeszcze wypchnięcie rywala za ring! Batista za ringiem, ale na nogach. W ringu Shelton bez zastanowienia wyskakuje przez trzecią linę i piękne crossbody! Batista znów powalony, Shelton go podnosi i próba wrzucenia do ringu, ale Animal się zapiera i chce wepchnąć swoją masą ciała Benjamin'a w bandy, ale Shelton się nie daje, kopie w brzuch Batistę i DDT! Po czym ucieka do ringu, a sędzia po chwili rozpoczyna odliczanie Batisty 1...2...3...4...5...6...7... Batista się podnosi i wskakuje do ringu!

 

Jerry Lawler: Już tak mało brakowało!

 

Michael Cole: Chyba nie myślałeś, że tak się pokona WCE Champion'a?

 

Jerry Lawler: Owszem. Tak, myślałem.

 

Shelton rzuca Batistą w narożnik i tam wymierza mu kilka ciosów były one na tyle silne, że Batista wyszedł z narożnika, a Shelton wskoczył na drugą linę i buldog na odchodzącym Animalu. Shelton przewraca swojego rywala na plecy i przechodzi do pinu 1...2... No i nie tym razem. Benjamin podnosi swojego rywala irish whip i stinger splash! Fantastyczna akcja w wykonaniu Benjamina! Shelton podnosi swojego rywala kilka razy go uderza i three amigos po ostatnim przejście do pinu, a kiedy sędzia doliczył do 2 noga Batisty powędrowała na liny. Shelton jest bardzo zły, ale powoli ochłonął rzuca rywalem na liny ten wraca i niespodziewany clothesline w wykonaniu Batisty! Shelton kompletnie się tej akcji nie spodziewał, a Batista przechodzi do pinu i tylko 1. Batista podnosi Shelton'a i zaczyna go uderzać maczugami w plecy, Shelton upada, ale za chwilę się błyskawicznie podnosi, ale sytuacja się kilka razy powtarza. Shelton w końcu na czworaka uwalania dochodząc w takiej pozycji do narożnika i tam podnosi, ale podchodzi do niego już Animal, ale jest przytomne uderzenie w brzuch, Batista się pochyla iii lifting DDT! Shelton wchodzi na trzecią linę, publika szaleję iii 450 splash, pierwszy raz od Shelton'a na CrashDay! Benjamin przechodzi do pinu 1...2... Nie możliwe! Zwierzak odbija! Shelton nie wierzy łapie się za głowę i prosi publikę o wsparcie. Publika reaguje natychmiastowo, Shelton podnosi swojego rywala próba paydirt, ale zablokowana przez zapierającego się Batistę, ale skoro On się tak mocno zapiera, Benjamin łapie go strasznie mocno w pasie i german suplex z pinem 1...2... Zwierzak odbija! Batista powoli wstaje, szybko się odbija od lin próba clotheslin'u, ale Shelton się uchyla sam się odbija od lin i inverted backbreaker na swoim rywalu! Jednak to nie koniec Shelton podnosi swojego rywala i teraz duży wysiłek shell bomb w narożnik, Batista wisi w narożniku trzymając ręce na linach, które znajdują się obok jest strasznie zmęczony. Dave stara się wyjść z narożnika i zaatakować swojego rywala, ale zostaje błyskawicznie zdzielony super kick'iem, który doprowadza do tego, że jego rywal upada i nie umie się podnieść choć bardzo się stara, Batista co chwilę łapie się lin i podciąga, ale przy każdej z prób upada. W końcu jedna z takich prób okazuje się skuteczna i Batista się podnosi, ale ledwo co się podniósł zostaje powalony rozpędzony Shelton wykonuje Yakuza Kick'a! Przejście do pinu 1...2... Ach kończy się jak zwykle. Shelton jednak nie rezygnuje podnosi swojego rywala i rzuca nim w narożnik.

 

Jerry Lawler: Dawaj Shelton zniszcz Go!

 

Michael Cole: Ja się jaram Miz'em?

 

Jerry Lawler: Tak, a może ja Shelton'em?

 

Michael Cole: Ja przynajmniej mam czym.

 

Jerry Lawler: Gej.

 

Shelton bierze troszkę miejsca i stinger splash! Batista upada w narożniku. Shelton stoi tyłem do swojego rywala odwraca się i potężny spear od Animala! Shelton leży pod narożnikiem i powoli zaczyna się zbierać, a Batista bardzo powoli wspina się na narożnik jest na drugiej linie Shelton jest na kolanach, Batista go nie widzi wspina się dalej na trzecią linę odwraca się, Benjamin błyskawicznie wskakuje na liny i avalanche belly to belly suplex! Opadający z sił Shelton przechodzi do pinu 1...2... To jest jeszcze za mało na Batistę. Animal o dziwo się podnosi, Shelton też wstaje obaj ciężko oddychają Shelton chce kopnąć rywala, ale Batista łapie jego nogę i błyskawicznie odpycha. Batista schodzi za ring, podnosi krzesło, Shelton się odwraca i zauważa rywala z krzesłem w ręku krzyczy Oh No! Batista już się przechyla przez drugą linę, ale to co robi Shelton przechodzi ludzkie pojęcie niesamowity sunset flip powerbomb! Obaj zawodnicy leżą wyczerpani za ringiem. Pierwszy co nie jest dziwne wstaje Shelton, podnosi ze sobą swojego rywala wrzuca go do ringu w tym czasie sędzia zatrzymuje swoje odliczanie na 8. Shelton podnosi swojego rywala, ale Batista wymierza mu cios w twarz niebywałe jest przygotowanie fizyczne Batisty co by się nie stało On potrafi później odpowiedzieć swoją akcją! Wymiana ciosów w której wygrywa człowiek z mniejszą masą mięśniową Shelton Benjamin! Benjamin doprowadza do tego, że punchami wbił w narożnik swojego rywala! Shelton tam jeszcze chwile okłada swojego rywala po czym wyciąga go na środek ringu. Benjamin rzuca swoim rywalem na liny i paydirt! 1...2...3!!!

 

Ashley Valance: : Zwycięzcą tej walki zostaje Shelton Benjamin!

 

http://www.youtube.com/watch?v=284I-OZ5_yw&feature=related

 

Michael Cole: A ten tu czego...

 

Bret Hart: WCE Universe...postanowiłem ogłosić kartę z brandu CrashDay na majową galę PPV - Our World! Po pierwsze...WCE Championship Match...Shelton Benjamin vs Batista! Po drugie...Continental Championship Match...Kofi Kingston vs Wade Barrett! Po trzecie...walka o miano pretendenta do WCE Championship...Edge vs Booker T vs...em...Steve Austin (Publiczność oszalała!) . Dalej...walka o miano pretendenta do Continental Championship...Christian vs John Morrison! Dalej, dalej...Jeff Hardy vs CM Punk!

 

Jerry Lawler: Wow! Dawno nie mieliśmy tak obiecującej karty!

 

Michael Cole: Ała, moja szczęka...

 

Jerry Lawler: Ok, rozumiem...na nas już czas. Żegnają się z państwem Jerry Lawler

 

Michael Cole: Oraz Michael...aaaała....

 

Jerry Lawler: Taa...dobranoc!

  • Odpowiedzi 7
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • patryniu

    1

  • Turej

    1

  • LC Edgar

    1

  • fanfanfan

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo dobre Crashday , dopiero je przeczytałem i jestem pod sporym zaskoczeniem by wyszło jeszcze lepiej niż poprzednie , które również były na super poziomie. Akurat te Crashday było zaowocowane w wiele segmentów co bardzo mi się spodobało. Zacznę od początku powrót Jeffa na CD i kolejny już powrót CM Punka , na bs idą łeb w łeb i feud zapowiada się bardzo dobrze. Debiut Swaggera i zwycięstwo nad Henrym , który już nic nie pisał od dawna. Segment z Del Rio i Mysterio bardzo ciekawy , potem wtrącenie się Mistico i kolejna walka i zwycięstwo Rey'a co bardzo pozytywnie zaskoczyło ( Yao do roboty się bierz :P ). Ja chętnie bym zobaczył feud Mysterio vs Mistico vs Del Rio to mogłoby być jeszcze lepiej. Cutting Edge jak zawsze fajnie , ale wiadomo czym się kończy ten program :D , wejście Breta Harta i ogłoszenie stypulacji ER dla walki Bookera z Edge'm. Dalej bardzo krótka walka Del Rio z Hardym , ale niestety Hardy nie odzywał się już dość dawno na BS , a Del Rio sunie jak burza. "Mr. Stakes" Shelton Benjamin! Widać , że szykuje nam się zmiana mistrza ( Pro nie pozwól mu na to :P ). Moja walka i wygrana Kofiego chyba zasłużona , ale trochę się zdziwiłem bo miałoby mnie nie być na PPV?! Skandal! Jednak zobaczyłem co jest dalej i bardzo się ucieszyłem mając walke z Christianem gdzie feud jeszcze bardziej się pogłębi , ale co najlepsze będzie to Ladder Match więc będzie się działo : ). No i została najlepsza walka tej gali czyli Booker T vs Edge i zwycięstwo Bookera i wiadomo do czego to doprowadziło. Shelton pokonał Batiste i na Our World zapewne zgarnie tytuł choć może coś się wydarzy nieoczekiwanego ? Może interewencja Kenedy'ego? Byłoby ciekawie. Karta na PPV bardzo dobrze się zapowiada , teraz czekamy na walki z Showtime , ale nie wiem czy zdołają przebić te z Crashday.

PS. Bardzo dobra gala , super segmenty , może walki nie za długie , ale właśnie segmentami to nadrobiliście i powiem , że wyszło jeszcze lepiej :t_up:

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Świetne CrashDay. Już po pierwszym segmencie wiedziałem że będą same konkrety i rozkręcanie feudów. Nie spodziewałem się tak dobrego backstage. Może od początku. Pierwsza walka dobra. Swagger wygrał i w końcu zwolnienie Henrego. Fajerwerków nie było ale to tylko opener. Kolejna akcje Meksykańców czyli Mysterio, Del Rio oraz Mistico. Bardzo fajnie się to wszystko zapowiada. Storyline który z nich jest najlepszy może być bardzo ciekawy. Później sama walka Mistico vs Rey także nie zawiodła. Cutting Edge też ciekawy. Booker T i Edge no w sumie ciekawie to wygląda. Do tego wszystkiego wciął się SCSA i genialna walka na PPV gwarantowana. Submission match no cóż. Krótki ale się nie dziwie. Del Rio jest aktywny a Hardy no cóż. No i to pojawienie się Kena mogło zdezorientować. Osobiście myślałem że on powraca. Ale fajnie ta wymiana zdań wyszła i potem Batista. Walka o pretendenta nieprzewidywalna, szykuje się coś na lini Swagger i Christian. Ogólnie zdziwiło mnie to ze wygrał Kofi bo stawiałem na JoMo. Ale dostaną drugą szansę. Walka Booker T vs Edge jak dla mnie walka wieczoru. Genialnie, dużo emocji, zwroty akcji no nic dodać nic ująć. Jesli o Batiste i Sheltona chodzi to wynik był do przewidzenia. Batista zniknął na BS i są tego efekty. Podsumowując gala nieprzewidywalna. I mam walke na PPV ! Hardy szykuj sie :D

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No tak kolejny udane CrashDay, co bardzo cieszy. Zacznę o samego początku. Segment na samym początku na prawdę ładny napisany i dobrze że daliście na sam początek powrót Cm Punka do WCE, tylko podkreśliło to że to CD może być na prawdę ciekawe. Nawet długi ten segment z Punkiem i Jeffem, ale jakością też stoi na wysokim poziomie. Pierwsza walka trochę za krótka, ale tam... Nie czytałem ostatnio BS od CD i zdziwiło mnie to że Henry odszedł z WCE, ale już chyba od dawna miał to zrobić bo rzadko widywaliśmy go na CD. I znów kolejny speach, tym razem od Alberta, no zaszaleliście, także ładnie napisany - ciekawie :) Walka Mysterio vs Mistico też bez zarzutów, wiem że to nie PPV ale pasowała by mi tutaj jakaś specjalna stypulacja, wiecie co mam na myśli :) Walka Abercika z Fattem Hardym śmiesznie krótka, ale chyba Matt'a rzadko można widywać na BS więc nic dziwnego, a to szybkie zwycięstwo dało przewagę Albertowi do dominacji jak dla niego na nowiutkim brandzie CrashDay. Nie które hasła od komentatorów na prawdę dobre i chciałbym tego widzieć kolejnym razem więcej :D Ładnie że na sam koniec Menadżer CD przedstawił takie jakby podsumowanie CrashDay czyli kartę na najbliższe PPV. Ogólnie to CD chyba jeden z dłuższych i co najważniejsze ciekawe. Teraz tylko czekać na ShowTime! :D


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Walki - Dobre byly ale wiadomo, ze to nie to samo co PPV. Choc musze przyznac, ze 3 z nich na prawde mi sie podobaly - Booker T (dzieki fan :P ) vs Edge, Chrstian vs Kofi vs Morrsion oraz Main Event.

Segmenty - Bardzo liczylem na pojawienie sie ich w duzej ilosci...No i dostalem to, co chcialem. Calkiem sporo tego bylo, kazdy segment mi sie podobal lecz ten jeden jedyny to Shelton i Ken - zawialo historia, jakze przyjemnie sie to czytalo :) .

Komentatorzy - luzni, czyli tacy jacy byc powinni :) .

Karta na PPV - widze, ze ze strony CrashDay calkiem sporo walk bedzie na WCE Our World i co najwazniejsze, bedzie sie dzialo. Shelton vs Batista bedzie ciekawa...jesli Protoniusz sie odezwie, bo ja nie chce tak latwo pasa zdobyc, chce konfrontaji na BS :)...Ladder match oraz 3 way for nr 1 contender za pewne beda najlepsze...Odswiezenie starego feudu miedzu Hardym i Punkiem na najblizszym PPV mozna byloby nazwac historycznym, gdyby to Sebu mial tego zawodnika. Xeb powrocil do Jeffa, razem wlasnie z Sebem stoczyli kiedys swietny feud, ktorego walka koncowa byla jedna z najlepszych i najbardziej szalonych walk jaka kiedykolwiek czytalem (nie pamietam kto ja pisal wtedy). Szkoda, szkoda ale i tak wiem, ze bedzie widowisko. Osoba, ktora ta walke napisze ma pole do popisu. Licze na nia :P .

Ocena - tygodniowka to klasa sama w sobie, czytalo sie przyjemnie 9.5/10

ps.

...Mistico bierze rozpęd, wskakuje na swojego narożnika, który jest w narożniku, ale Rey go odpycha wskakuje na trzecią linę....

=))

Edytowane przez Gość

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Choc musze przyznac, ze 3 z nich na prawde mi sie podobaly - Matt Hardy vs Edge, Chrstian vs Kofi vs Morrsion oraz Main Event.

Edziu ty chyba CD pomyliles bo Hardy walczył z Del Rio ;)

Co do samego show to pod wzgledem show i BS wyszło bardzo dobrze, wręcz 10/10. Super segmenty, Cutting Edge. Starcia na poczatek już podniosły wysoko poprzeczkę i trzymaliście poziom aż do samego końca. Ciekawie zapowiada się feud Bookera z Edge'em, jednak teraz w to wszytsko wmieszał się Austin. No świetna trójka, jak dla mnie zależy jak po gali będą się spisywać panowie, bo przed galą wszyscy zasługiwali na miejsce w walce o miano pretendenta. Trochę martwi mnie, że mimo wygranej nie ma mnie w walce na PPV, lecz ufam wam, że takiego talentu nie zmarnujecie (ahhh ta skromność :D). Zwycięzcy sprawiedliwi, Henry nie pisał, został wyrzucony bo już minęły te 2 tygodnie i najwyższy czas by go zwolnić, a zyskał na tym tylko kolejny zawodnik! Myślę, że jeżeli Matt Hardy nie odezwie się na BS to może podzielić jego losy, stąd wynik mojej walki było łatwo przewidzieć. Shelton stara się na BS, Batista umilkł znacznie i raczej niedługo zobaczymy nowego mistrza, lecz Batista mógłby popisać, bo takie oddawanie pasów bez postów głupio wygląda w tak pro federacji jaką jest WCE. Podobnie z Barrett'em, który nic nie pisze i Kofi może zgarnąć pas, lecz ja tak tego nie zostawię! Walki trochę słabsze, jednak tylko niektóre jak m.in. moja, ale nie każda gala musi być najlepsza na świecie, mimo, że ta i tak wypadła good :t_up:

Ogólna ocena 9/10, Nie ma opier**lania sie i zasuwać na BS. Post Del Rio już jest, czekam na odpowiedzi moi little chichuaua :)

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jako, że nie jestem z tego rostery i nie wiem co się dzieje u was na BS, ale zawsze mogę skomentować :) Segmenty napisane profesionalnie. Zawsze na CD były fajne segmenty i myślę, że tak zostanie. Co do walk to może w niektórych miejscach są za krótkie, ale jak ktoś pisze mało postów na BS to czego mam oczekiwać :P Było też kilka błędów, komentarze komentratorów na poziomie i raczej gala należy do udanych :)

Ale i tak czekam na ST!! :D Ocena 9,5/10


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No trzeba przyznać, że gala wyszła świetnie, zresztą po raz kolejny, brawa dla bookerów ;). Co do samych walk to świetnie się czyta, bardzo się cieszę, że wygrałem walkę i mam nadzieję, że rozwinie się wkrótce jakiś feud Mistico-Mysterio-Del Rio bo może być bardzo ciekawie. BS też bardzo dobry, komentatorzy na luzie, czyli tak jak powinno być. Ocenka 6/6 ;).

akerdrugi.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...