Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Shrek- Nowy nabytek TNA


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

10-04-2011



Właśnie stoczylem zarzarty pojedynek w mojej porzegnalnej walce w CZW skończył mi się kontrakt a miałem kilka ciekawych propozycji ze znanych Federacji miedzy innymi AAA, RoH, oraz co mnie zdziwiło WWE, oczywiście bez zastanowienia chciałem wybrać tą ostatnią propozycję, lecz coś mnie tchneło żeby jeszcze z tym się przespać, tak też zrobiłem po wyciągnięciu z ciała ostatniego spinacza oraz szkła ze świetlówek pojechałem busem do domu gdzie gdy tylko się położyłem zasnołem jak zabity

 

11-04-2011

Obudziłem się o godzinie 5,00 jak to mam w zwyczaju lecz od dziś przecież nie musze tak wcześnie wstawać w końcu mam wolne o godzinie 8,26 obudziła mnie komórka, Numeru nie znałem więc odrzuciłem i chciałem jeszcze się zdrzemnąć, lecz natręt nie dawał za wygraną. Odebrałem więc moją lekko już zdezelowaną Nokię i wnerwionym głosem powiedziałem:

Shrek: Czego! nie wiesz że o tej porze ludzie jeszcze śpią zwłaszcza jak raz na ruski rok mają wolne?...

W słuchawce usłyszałem miły kobiecy głos, nie mogłem uwierzyć to sama...:

Dixie Carter: Och sory Shrek no tak nie zwróciłam uwagi na godzinę, ale pewnie wiesz jak to jest gdy nie ma się dnia wolnego...

Poczułem się lekko zmieszany, czego ta kobietam może chcieć odemnie... lecz ona kontynuowała

DC: Ponoc skończył ci się kontrakt z CZW? Czy to prawda??

S: Tak a o co chodzi?

DC: Bo szukamy właśnie kogoś do podniesienia Hardcoru w mojej federacji, zainteresowany?

S:musze to przemysleć..... TAK JASNE ZGADZAM SIĘ

DC: Ok zajrzyj na maila około południa tam dostaniesz szczegóły

S: Ok Dowidzenia

DC Bye

 

Do godziny 10.45 chciałem jeszcze zasnąć lecz cały czas myślałem, w sumie nie chciałem już obrywać non stop koszem na śmieci i innymi dziwnymi rzeczami po głowie, lecz z drugiej strony zawsze marzyłem o występach w TNA więc trzeba to jakoś pogodzić. Dochodziła 11.00 Wstałem z łóżka, poczłapałem do łazienki, gdzie zwziołem prysznic, potem kierunek Kuchnia, zrobiłem sobie kilka kanapek z którymi poszedłem do kompa była równo dwunasta, chciałem zobaczyć maila lecz w tym momencie net wysiadł, @$%^%$#@# %$@#% @#$%@$ pomyślałem, lecz na szczeście niedaleko była kawiarenka internetowa do której szybko pobiegłem, nie zauwazyłem nawet że mam na sobie dwie różne skarpetki i Sandały.

 

Godzina 12.15 Zalogowałem się na maila dowiedziałem się że o 20.15 mam samolot na Florydę, Bilety zabookowane, na miejcu ktoś mnie odbierze.

 

Do godziny 17 nie robiłem nic ciekawego, bagażu zbyt wielkiego nie miałem parę par Jeansów, kilka bluzek, czapkę z daszkiem oraz MP3, później pojechałem na lotnisko żeby wyrobić się z odpawą oraz wymienić w kantorze kasę na dolary.

 

20.00 wsiadam do Samolotu, lecę czymś takim pierwszy raz, jednak niedługo po starcie usnołem.

 

12-04-2011

Godzina 12.37

Po odprawie zgodnie z ustaleniami czekał na mnie Jakiś koleś, Pojechaliśmy do siedziyby TNA by dogadać czagóły. Po drodze okazało się że ten Facet to nie kto inny jak Rick Flair, w tym świetle wygląda całkiem inaczej niż w TV pogadaliśmy trochę o jego karierze, o układach panujacych w TNA, poradził mi bym trzymał się blisko niego jeśli chce tam do czegoś dojść.Gy dojechaliśmy pod budynek TNA była gdzieś godzina 14,05 może trochę więcej niewiem, z podniecienia nie sprawdziłem zegarka, Wjechałem Windą na samą górę, zatrzymałem się przed biurem pani Carter gdzie zatrzymała mnie sekretarka... Po upewnieniu się że ja to ja mogłem wreszcie dowiedzieć się o co chodzi.... Dixie okazała się być bardzo miła osobą, powiedziała mi iż niedługo planują zmienić nazwę pasa TV na Hardcore, oraz że kilku scoutów było na galach CZW i byli pod wrażeniem moich walk, w pewnym momencie dostałem do podpisania Contract, który podpisałem bez zwłocznie. Dostałem 2000 Dolcow na wynajem jakiegoś mieszkania w pobliżu iMPACT ZONE no i na podstawowe środki czystości. Dzień ten zleciał mi na zakupach i poszukiwaniu mieszkania, znalazłem coś małego, ale jak na moje potrzeby nieźle urządzonego, położyłem się spać gdzieś około godziny 21.15 zasnołem jak niedźwiedź....

 

Koniec części pierwszej, kolejna niedługo

 

13.04.2011

 

wstałem wcześnie bo o piątej nad ranem, jak zawsze zresztą gdy nie mam wolnego a dziś miałem jak się okazało podczas przeglądania maila bardzo pracowity dzień, już o 8 Rano miałem pojawić się na treningu. Tak więc około 6 po załatwieniu wszystkich porannych czynności postanowiłem potruchtać troszkę po okolicy i przy okazji poznać ją. O godzinie7.55 podbiegłem pod iMPCT ZONE gdzie było już kilku zawodników, między innymi AJ Styles, Abyss, Kazarian, Generation ME oraz sam Kurt Angle, wszyscy okazali się być bardzo wyluzowani, nawet Abyss bez maski nie zgrywał się, W pewnym momencie do Sali przyszedł jakiś koleś okazało się że to on będzie dziś naszym trenerem, dał nam nieźle popalić najpierw seria pompek, Generation Me w tym czasie mieli coś w rodzaju gimnastyki czyli rozciąganie Skoczność itp, Później już wspólnie ćwiczenia ze sztangą, a na koniec parę chwytów na manekinie, trening skończyłem o godzinie 11.00 wyszedłem właśnie z sali Treningowej lecz już na wejściu czekał nam nie samochód z kierowcą który zabrał mnie do Pewnego Baru na obrzeżach miasta, bar dosyć dziwny jak na gadkę o wrestlingu ponieważ był to bar dla Harleyowców, troszkę nieswojo tam się czułem lecz nikt nie miał do mnie problemu, wziołem piwo po czym usiadłem przy wolnym stoliku zastanawiając się kto jest na tyle szurnięty by spotykać się w takim miejscu po piętnastu minutach wszystko bylo jasne pod bar podjechał kolejny motor, po chwili podszedł do mnie człowiek w kasku, gdy go zdjoł okazało się że to Eric Bishoff, nieźle się uśmiał widząc moją minę, pogadaliśmy trochę o tym co dla mnie szykują w TNA, okazało się że nie bez powodu wybrał takie miejsce ponieważ mam mieć własnie gimnick Harleyowca, pościł mi nawet kawałek przy którym będę wchodził na ring

Kawałek bardzo przypadł mi do gustu, omówiliśmy jeszcze mój moveset, okazało się że mam wykonywać dużo Akcji technicznych, w sumie nie wyobrażałem sobie by Hardcorowy zawodnik ma walczyć jak HF na koniec wisienka na torcie mój Finisher jak się okazało ma on się nazywać Death End a ma wyglądać jak Killswith. Pogadaliśmy jeszcze trochę po czym Eric odjechał, ja wypiłem jeszcze parę piw obeznając się z towarzystwem, Do domu wróciłem o godzinie 16. zobaczyłem maila w którym była karta na zbliżający się iMPACT w którym jak się okazało miałem wystapić jako przeciwnik Robbiego E w Dark Mathu, zdziwiło mnie to nie spodziewałem się debiutu tak szybko, w kolejnym mailu była informacja że mam się stawić godzinę wcześniej celem przymierzenia stroju oraz omówienia walki. później pogadałem ze znajomymi przez komunikator, wszyscy byli w szoku że jestem w USA, nikt nie wiedział nawet co to jest TNA wszyscy byli wpatrzeni tylko w konkurencję. Tak czas zleciał mi do wieczora o godzinie 22.34 się położyłem

kolejna część już niebawem

sig.png
  • Odpowiedzi 8
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • GMS

    5

  • Hunico

    2

  • Heib

    1

  • El Gonzalito

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Początek nie powala ale nie jest źle. Pilnuj się żeby wszystko nie działo się zbyt szybko. Dobrze że debiut będziesz miał w dark matchu. Mam nadzieję że nie zdominujesz go a nawet przegrasz. Trochę mi się nie podobał ten Rick Flair który na ciebie czekał no ale ujdzie. Ogólnie radzę ci postaw na realizm i wszystko pójdzie w dobrym kierunku. No i czekam na kolejną część :D

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

14.04.2011



Piąta rano, tradycyjnie obudził mnie budzik w telefonie, od razu wstałem wypiłem na sniadanie koktajl proteinowy po czym wyszłem pobiegać wróciłem o godzinie 6.20 wziołem prysznic zajrzałem na maila gdzie znów znalazłem list od mojego trenera aktorstwa, jak się okazało TNA ma zastrzeżenia do mojej wymowy i obawia się że moge niepodołać przy mikrofonie spotkanie miało nastąpić o godzinie 10.00 w ringu iMPACT Zone. Wyszłem o godzinie 9.20 byłem przed czasem, wypiłem kawę z automatu po czym poznałem typa który miał mnie nauczyć tego i owego, zajęcia były długie i żmudne ale myślę że się opłaciło, o godzinie 14.20 miałem już wychodzić lecz naltknołem się na Robbiego E z którym miałem walczyć w piątek, okazał się strasznym cwaniakiem, nie cierpię go to jeszcze bardziej zmotywowało mnie do dania bardzo dobrej walki na najbliższym iMPACIE. Poszedłem do restauracji coś przekąsić, nie zostało mi już zbyt wiele z kasy jaką otrzymałem po podpisaniu kontraktu, ale jakoś do piątku dociągnę a potem mam nadzieję że dostanę za tą walkę parę groszy, jesli nie może być krucho. O godzinie 17.42 wróciłem do domu, gdzie trochę pospałem o godzinie 18 zadzwonił telefon, to Bishoff powiadomił mnie że mam się niezwłocznie zjawić w iMPACT ZONE więc szybko wybiegłem, jak się okazało ten luj Robbie E uznał że nie jestem wart walki z nim powiedział ponoć że nie wyglądam na kogoś kto byłby w stanie mu zagrozić, potwornie się wnerwiłem, Eric jednak postanowił dać mi szansę lecz nie w Dark Mathu, miałem zostać czyimś menagerem, lecz wszystkiego dowiem się jutro, jak powiedział Eric mam być w iMPACT ZONE jutro już o 14.00 Gdzie wszystkiego się dowiem ponieważ trzeba trochę pozmieniać plany, wróciłem do domu o 22.10 posiedziałem przy kompie pogadałem ze znajomymi i około północy poszedłem spać

proszę o komentarze

15.04.2011



Wstałem standardowo o 5.00 i poszłem biegać o godzinie 7.30 wróciłe zwiołem prysznic,zjadłem śniadanie po czym siadłem na neta na mailu nie było nic ciekawego tylko kilku znajomych prosiło bym do nich wpadł, niestety było to obecnie nie możliwe. O godzinie 10.15 pomyślałem że skoro dziś nie ma treningu trzeba samemu zadbać o formę,. skończyłem o godzinie 11.15, po czym udałem się na spacer w ramach relaksu wziołem mapę z zaznaczonymi posesjami gwiazd kina, o daru pomyslałem że kiedyś w takiej chacie zamieszkam. skonczyłem przechadzkę około godziny 13.15 po czym udałem się busem pod studio iMPACTu. o godzinie 13.54 byłem już w hali, ogdzinie 14.05 przyszedł do mnie pracownik mówiąc że Easy E mnie oczekuje, weszłem więc do biura w którym przesiedziałem 2 godziny ponieważ Creative Teame nie wiedział co zrobić z moją postacią pomyslałem sobie " Fuck w co to ma być w CZW wiedziałem z kim walcze, wynik był wiadomy, na zapelczu dogadywaliśmy szczegóły i git, a tu to jakiś cyrk" w końcu doszlismy do porozumienia, miałem jednak zacząć od Dark Mathu, jednak nie przeciw Robbiemu E tylko przed Abyssem, który sam to zaproponował, widział bowiem że daje na treningach z siebie maksimum możliwości. po spotkaniu z Erickiem udałem się na poawędkę z moim oponentem który przywtał mnie sedecznie, omówiliśmy szczegółowo przebieg walki, skonczyliśmy tuz przed galą... więc czas na.....

 

15.04.2011

 

iMPACT

 

Dark Math:

Shrek VS Abyss

 

Zaczeliśmy po klinczu po paru minutach wymiana ciosów prawy za prawy lewy za lewy po tym wyraźnie osłabłem, Abyss uderzył moja głową parę razy o naroznik, po czym sędzia go odciągnoł, w efekcie czego miałem parę sekund wytchnienia, kopnołem potwora w brzuch po czym wykonałem na nim DDT, chciałem przypiąć:1... Abyss zrzucił mnie z siebie jak piórko po czym przeszedł do kontry rozpędził mnie odbił od lin i Big bot po czym rozpędził mnie jeszcze raz i Black Hole Slem, 1...2...3... Wygrał

 

Co do reszty walk proszę patrzeć w wyniki walk na ten dzień....

 

Po zakończeniu gali spotkaliśmy się wszyscy i poszliśmy na piwo do pobliskiego baru, ludzie mówili że to taka tradycja, byli nawet z nami Sting i Hulk Hogan lecz trochę się speszyłem ich towarzystwa i po wypiciu 3 piwek poszedłem do mieszkania, lecz nigdy nie zapomnę usmiechu Velvet Sky w moją stronę, Chri Sabin chyba będzie zazdrosny, usnołem gdzieś w okolicach godziny 1.00
sig.png

  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ok to skoro nikt tego nie skomentował to ja dam krótki komentarz. Jak na początek całekiem nieźle , ale też super nie jest oczywiście niezłe wejście Shreka i zobaczymy co dalej z tego wyniknie.

PS. Niech pare osób skomentuje bo on nie wie co ewentualnie poprawić i zrobić.

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widać poprawę w stosunku do pierwszego wpisu. Będzie dobrze tylko pamiętaj o realizmie. Powtarzam to każdemu ale to jest podstawa w udanym diary. Czytam każde które się tu pojawia i powiem szczerze że nie więcej niż dwa diary są realistyczne. Mam nadzieję że do nich dołączysz. Dobrze że przegrałeś z Abyssem bo wygrana byłaby można powiedzieć skandalem. Pamiętaj że nic nie przychodzi łatwo i z taką myślą kontynuuj. Powodzenia i nie trać chęci :)

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

16.04.2011



 

Dziś postanowiłem się wyspac więc obudziłem się o godzinie 9.00 co niestety przyniosło zgubne skutki, zajrzałem na maila i dowiedziałem się iż o tej porze mam być w sali treningowej, więc pobiegłem, spóxniłem się 20 minut za to czekała mnie sroga kara, gdy inni sobie w najlepsze sparingowali ja musialem latac po schodach, robić pompki, przysiady, odbierac na sobie ciosy. Piekło skończyło się o godzinie 13.15 gdy w końcu wyszedłem z sali i udałem się do domu byw koncu coś zjeść zajechał mi drogę stary mustang, jak się okazało to Abyss postanowił mnie zabarać, po drodze gadaliśmy o tym że nareszcie w TNA powstanie pas Hardcore, dowiedziałem się również że pierwszym posiadaczem ma być wlasnie on i nie ma nikogo z kim mógłby Feudować, przez parfę minut mówilismy o mnie lecz jestem zbyt świeży na to, w tym momencie rozbrzmiał telefon Abyssa, po rozmowie dowiedzieliśmy się że ma powrocić Mick Foley we własnej osobie i to on ma zacząć pierwszy Feud o ten pas w wraz a Abyssem. Troszke się wnerwqiłem że odsunięto mnie na dalszy plan lecz trłumaczyłem to sobie tym iż jestem za świeży, po dojechaniu do mieszkania zaprosiłem Abyssa na piwko do mnie, ten jednak odmuwił mówiąc iż jest umuwiony z laską. w domu wyladowałem o godzinie 14.03 do 17.00 posiedziałem na kompie, gdy rozdzwonił się telefon, to Easy E kazał mi się wstawić o 19 w iMPACT ZONE więc powoli wyszłem z mieszkania, wolac być troszkę szybciej niż się spóźnić, szlem po woli, czasu było dość, po drodze spotkałem kilku fanów TNA którzy poprosili mnie o o autografy zdziwiłem się bo to w końcu był Dark Math do tego przegrałem z kretesem lecz fanom się nie odmawia, o 18.50 siedziałem już przed biurem Bishoffa o 19.00 zapukałem i weszłem, okazalo się że zarządowi nie spodobał się mój strój w którym walczyłem (slipki moro, opaska na cole i spodnie ala John Cena) zostałem wysłany do przymierzalni kilka pokoi dalej, gdzie dostałem swój jak się okazało ostateczny strój który składał się z wojskowych butów, opaski na coło (bandera czy jakoś tak wybaczcie nie pamietam) w kolorze czarnym zresztą jak całe moje ubranie, Koszulki z namisem Harley 4 Life na to narzuconej kamizelki oraz skórzanych spodni wszystko świetnie pasowało. Wrólciłem do domu około godziny 22.30 zrobiłem sobie kolację, nic wysoko kalorycznego, po czym przejzałem dziś ostatni raz pocztę i poszedłem spać
sig.png

  • Posty:  236
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ostatni odcinek dość krótki... w dodatku ta ostatnia walka też nie powala na kolana. to wszystko niezbyt ładnie i estetycznie wygląda, ale myślę, że się poprawisz. ;)


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

17.04.2011



 

Wstałem jak zawsze gdy nie mam głupich myśli o dawaniu sobie luzu o 5.00 przekąsiłem małe co nieco i wybiegłem już tradycyjnie w trasę, wróciłem lekko zdyszany o godzinie 7.15 po czym poszedłem się okąpać, siadłem na kompa i zdziwiłem się bo na poczcie nie było nic od władz TNA, pomyślałem że coś jest nie tak lub po prostu dziś oni urządzili sobie wolne, lecz nie w sumie to nie możliwe, postanowiłem się tym nie przejmować, postanowiłem wybrać się na zakupy do sklepu ze zdrową żywnością który był nieopodal, o godzinie 13.40 rozdzwoniła się moja stara nokia, okazało się że dziś TNA organizuje wspólny obiad przed galą LOCKDOWN o godzinie 15.00 miałem pojawić się w budynku federacji, powiedziałem tylko że mogę się trochę spóxnić, lecz kilka minut później zadzwonił do mnie Abyss który czekał na mnie pod domem, facet okazał uratował mi życie, dojechaliśmy praktycznie na styk, weszliśmy na salę tuż za panią prezes. obiad trwał do 16.30 przerywany od czasu do czasu wypowiedziami Pani Carter, Bishoffa, Hogana i innych urzędasów, o godzinie 17.00 po krótkiej rozmowie z Jeffem Jarettem udałem się do iMPACT ZONE by zobaczyć jak to wszystko wygląda od środka, Jak się później okazało wyszło mi to na dobre, w Pewnym momencie podszedł do mnie sam legendarny Hulk Hogan, i powiedział mi że mają plany w stosunku do mojej osoby, otóż po walce z udziałem Robbiego E miałem podbiec do niego na Back Stage i się z nim lekko ponaparzać, kazał mi iść szybko do przebieralni wskakiwać w mój strój i czekać nie czekałem długo. Walka się zaczła a udział Robbiego w niej był znikomy.

 

Gdy tylko wszedł za kulisy kamera zaczeła nagrywać jak złapałem go za tą bujną czuprynę i walnołem nim o ścianę, później o jakiś stół, na końcu o automat z colą, Coockie próbowała mnie odciągnąć lecz gdy do niej podeszłem uciekła, wymierzyłem Robbiemu jeszcze kilka kopnięć po czym gdy usłyszałem nadbiegających ochroniarzy ulotniłem się,

 

Mój mały segment chyba się spodobał władzom, jak się potem okazało Robbie E ma przejść Face turn, i chciano go wyłaczyć z X Division wiec ja go miałem zająć. Po skończonym PPV wróciłem do domu, bylem padnięty, nie spoglądając na zegarek poszłem spać.

 

18.04.2011

 

KUR... zaspałem, zamiast o 5.00 obudziłem się o 10, pierwsze co zrobiłem to sprawdziłem pocztę oraz komórke, na szcześcię na mailu dowiedziałem się tylko żę mam kolejny trening z wymowy o 14.15 i wysiłkowy o 17.00.

zrobiłem więc sobie małe śniadanie po czym zrobiłem poranną toaletę i wyszedłem na mały spacer, wróciłem o godzinie13.15 wpakowalem Dresy do torby i ruszyłem do IMPACT ZONE, punktualnie o 14.15 do salki na której miało odbywać się to spotkanie wszedł starszy facet, usiedliśmy, chwile powiedział co chce byśmy dziś osiągneli, chodziło o oddawanie emocji przy mikrofonie, by publika nie pozasypiała. Skończyliśmy o 16.40 przebrałem się na szybko w dres po czy m weszłem na sale treningową, o dziwo nikogo innego tam nie bylo tylko ja i trener, dał mi niezły wycisk, najpierw biegałem, potem skakałem, potem znów biegalem, potem skłony, znów bieg, pompki i tak w kółko, po godzinie miałem serdecznie dość lecz jak się okazało to nie wszystko co dziś dla mnie ten sadysta przygotował, z sali treningowej poszliśmy na siłownię, gdzie siedziałem kolejne 2 godziny, po takim treningu miałem dość, poszłem do domu, lecz po drodze zadzwoniła moja komórka, poinstruowano mnie przez nią że mam założyć sobie konto na FaceBooku, a jutro o 13.15 wstawić się w iMPACT ZONE. więc gdy wróciłem do domu, wziołem się jeszcze za Facebooka, wziołem prysznic , wypiłem shakea proteinowego i poszedłem spać nieco obolały o godzinie 21.30
sig.png
  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

19-04-2011 do 19-05-2011

Dnia 19-04-2011 tradycyjnie rano wybiegłem na poranny jogging przebiegłem kilkaset metrów gdy uderzył we mnie pijany kierowca, ma szczeście nie było to nic poważnego, tylko kilka śiniaków, niestety wykluczyło to moje story z Robbiem E.... LEcz co się odwlecze to nie uciecze. Dziś po rechabilitacji nareszcie znów odwiedziłem budynek TNA, zostałem miło przywitany, lecz na dzień dzisiejszy nie usłyszałem żadnych konkretów dotyczących mojej postaci. dowiedziałem się tylko że jutro mam się zgłosić na ostateczne badania lekarskie, a jeśli wszystko dobrze pójdzie to popołudniu na trening. Na całe szczęście nie będę musiał tłuc się już busami ani piechotą ponieważ dostałem nieco stary już samochód marki Ford. Dzień ogólnie minoł nudno, poszłem do domu gdzie poprzeglądałem pocztę, porozmawiałem ze znajomymi. To chyba wszystko co mam dziś do napisania.



 

20-05-2011

 

Wstałem o siódmej rano, lecz zamiast wybiec na poranną przebieżkę postanowiłem trochę oganąć dom, podczas mojej nieobecności nazbierało się trochę kurzu... Na badania lekarskie miałem być na godzinę dziesiątą w pobliskiej przychodni, więc po porządkach oraz porannej kąpieli wsiadłem do mojego samochodu i pomknołem ulicami Orlando, wyrobiłem się na czas, usiadłem po kilku godzinach weszłem do gainetu, a zniego do kolejnego, kolejnego i kolejnego.... Ile ich było nie wiem. Po szóstym przestałem liczyć. Na wyniki nie trzeba było długo czekać, na szczęście wszystko było ok lecz kazano mi się jeszcze przez parę dni zbytnio nie forsować. To oznaczło że mogę wracać do treningów, obdzwoniłem trenera oraz kilku znajomych... Trener powiedział mi że mam się zjawić o szesnastej na sali treningowej, zrobimy lekkie rozciąganie żeby troszkę rozruszać mięśnie, Zostało mi jeszcze troszkę czasu więc poszedłem do pobliskiej restauracji gdzie zjadłem lekki obiad, dochodziła 15.20 wsiadłem więc do auta podjechałem do mieszkania po rzeczy do treningu po czym udałem się na salę treningową gdzie spędziłem dwie godzinki, Było tam mnóstwo ludzi, głupio mi się zrobiło że oni dają z siebie wszystko a ja tylko skłony brzuszki itp i do tego z nakazem by się nie przemęczać... Wyszłem o godzinie 18.20 kierowałem się w stronę samochodu gdy podbiegł do mnie Abyss

 

Abyss (troche zdyszanym głosem) Siema i co tam jak się czujesz??

Shrek: A daj spokój tyle czasu mineło, mogłem już jakiś konkretny debiut zaliczyć i wszystko poszło się J***ć przez jakiegoś durnia...

A:EEEE tam nie przejmuj się co się odwlecze to nie uciecze, Brakuje tutaj prawdziwych hardcorowców, popatrz z nas są już powoli stae dziadki, za niedługo przejmniesz pałeczkę... Wiesz co idziemy z chłopakami na piwo chodź z na nami.

S Sory stray alke autem jestem nie mogę.

A:no dobra jak chcesz to ja spadam trzymaj się, bądź jutro na Tapingu, występujemy live

S:Shit nikt mi nic nie powiedział.... Ok bedę narka.

 

Podeszłem do samochodu troszkę wnerwiony takim stanem rzeczy i odjechałem, Chwilę później byłem w domu, lecz postanowiłem wpaść do pobliskiej knajpy na kufelek zimnego browca.... Kiedy do domu wróciłem?? Jak się w domu znalazłem?? Czy ktoś może mi to powiedzieć....
sig.png

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • -Raven-
      „Miejsce pod słońcem”
×
×
  • Dodaj nową pozycję...