Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE CrashDay #14 (cz.3)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kamera przenosi nas do szatni nowej gwiazdy rosteru CrashDay - Reya Mysterio. Rey rozmawia przez telefon, kiedy do pokoju wchodzi niespodziewany gość...



 

???: Rey Mysterio...kope lat, amigo.

 

Rey Mysterio: Przepraszam księżniczko, muszę kończyć...Kto pozwolił ci tu wejść, Alberto?

 

Alberto Del Rio: Nie widzieliśmy się od długiego czasu, więc pomyślałem, że cię odwiedzę. Nie jesteś zadowolony?

 

Rey Mysterio: Wszystko z tobą w porządku? Dobrze wiesz, że nigdy nie byliśmy, nie jesteśmy i nie zostaniemy kumplami. Teraz możesz opuścić moją szatnie, mam ważniejsze rzeczy na głowie niż rozmowa z tobą.

 

Alberto Del Rio: Proszę, proszę...nasz mały chichuachua zaczyna warczeć...szkoda tylko, że nie umiesz gryźć...pendejo...

 

Rey od razu doskakuje do Alberto, który jedynie się uśmiecha. Obydwaj patrzą na siebie. Po chwili Del Rio wychodzi z pokoju Reya głośno się śmiejąc...

 

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=284I-OZ5_yw

 

Lilian Garcia: Ta walka to One Fall Match! Jako pierwszy wchodzący na ring z Austin, Texas, ważący 260 funtów... STONE COLD! STEVE AUSTIN!

 

 

Lilian Garcia: I jego przeciwnik, reprezentujący brand ShowTime! Pochodzący z Ontario, Kanada, ważący 226 funtów... Y2J Chris Jericho!

 

 

Gong. Zawodnicy zaczynają krążyć wokół siebie i mamy zwarcie, które praktycznie od razu wygrywa Stone Cold. Jericho zostaje zepchnięty do narożnika, sędzia odpycha od niego Austina, który odchodzi od Y2J'a z uśmiechem na ustach. Jericho ponownie zaczyna krążyć wokół swojego przeciwnika...obydwaj są już coraz bliżej siebie...czyżby znowu zwarcie...nie, Jericho kopie rywala w brzuch a następnie okłada punchami po głowie. Stone próbuje się zasłonić przed tą falą ciosów jednak Jericho spycha go aż pod liny. Teraz sędzia odpycha Jericho, który w swoim stylu podnosi rękę do góry. Chris odwraca się do rywala plecami. SCSA zebrał się bardzo szybko i kiedy Y2J ponownie odwrócił się do niego przodem otrzymał potężny Closethline. Teraz to Stone tauntuje. I...elbow drop z wysunietym środkowym palcem....

 

Cole: Idiota się plecami odwraca....

 

Lawler: Cały Jericho...

 

Jericho podnosi się przy pomocy lin, jednak Stone Cold bez chwili zastanowienia wykonuje Swinging Neckbreacker. Jericho ześlizguje się z ringu.... Chris macha ręką na Stone'a i próbuje wyjść z hali...jednak Steve sam wyskakuje z ringu i popycha Jericho na barierkę bezpieczeństwa co spotyka się z owacją publiczności. Texas Rattlesnake nie czeka długo i wrzuca Chrisa spowrotem na ring. Kiedy tylko Jericho już w ringu odbija się od lin i drop kick dla Stone Cold'a, który dopiero wchodził w kwadratowy pierścień. SCSA poza ringiem. Sędzia odlicza...3...Stone Cold próbuje wstać, Jericho odbija się od lin i.... szybkim ruche wchodzi na narożn ik i.... MOONSAULT!!!! Stone Cold powalony a Y2J tauntuje i wraca na ring. Sędzia nie przestaje odliczać...6...7...8...9..Steve w ostatniej chwili wślizguje się na ring. Jericho od razu doskakuje do niego i zasypuje tors Austin'a kickami. Po chwili Jericho pomaga mu wstać i wykonuje Irish Whip na liny...Stone Cold Steve Austin odbija się od lin i...Jumping Closethline na Jericho!!! Chris wstaje jednak natychmiastowo, naciera na rywala, który ponownie wykonuje Closethline!!! Jericho znów wstaje zdezorientowany, SCSA kopie go w brzuch i DDT!!! Jericho na macie!!!

 

Cole: Woooooooooo! DDT! Najs!

 

Lawler: Stary odłóż to co bierzesz bo nie jest z tobą dobrze a Stone jak to Stone zawsze Cold...

 

 

Stone Cold odlicza...1...2...Kick out. SCSA nie ma zamiaru kłócić się z sędzią i idzie za ciosem, podnosi Jericho, irish whip na liny, Jericho biegnie już wprost na Stone Cold'a i...... Overhead Belly to Belly Suplex!!! Jericho wstaje ponownie, nie wie co się dzieje wokół niego Stone Cold szybko do niego podbiega i.... DDT! Stone Cold szybko pada na mate i zaczyna coś mówić do Jericho pokazująć mu przy tym dwa środkowe palce!!! Jericho leży bez ruchu!!! Po chwili Stone Cold odlicza...1...2...Kick out. Stone jest strasznie nerwowy, mówi coś do siebie i... łapie Chrisa za nogi...o cholera!...Walls Of Jericho!!!! Jericho jest teraz w sporych kłopotach!!! Ból na twarzy Chrisa...Jericho walczy z tym ogromnym bólem...i...lina. Jericho chwyta za linę. Austin nie ma wyboru odchodzi na kilka kroków i pozwala się zebrać swojemu przeciwnikowi... Jericho jest już na nogach, Austin podchodzi do niego...Y2J nadal wygląda na zamroczonego...SCSA chce wymierzyć cios...ale Y2J łapie go za nogi, sprowadza do parteru i....tak!!! Walls of Jericho!!! Walls of Jericho!!!! Jericho odgrywa się tym samym... Stone Cold nawet nie grymasi, nie widać nawet że go to boli, Jericho zaciska z całych sił a Stone Cold czołga się do lin i krzyczy coś w stylu "You Have Only This? What?" i łapie się lin, po czym Jericho puszcza uścisk...

 

Cole: Buuuu farciarski skur... Brawo Steve!

 

Lawler: Jericho coś kombinuje...

 

Jericho ustawia się tuż za rywalem, który przy pomocy lin się podnosi...SCSA odwraca się w stronę Jericho i...Codebreacker!!!! HELL YEAH!!!! STONE COLD UPADA ALE AUTOMATYCZNIE WSTAJE! OMG! OMG! STUNNER! STUNNER! STUNNER! Austin odlicza! 1......2.....Kick Out! Kick Out! Jericho odkopuje! Ależ walka!

 

Cole: STUNEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEER!

 

Jericho nie może uwierzyć w to co się stało, leży bez ruchu. Stone Cold wchodzi na narożnik. Czeka aż Jericho się podniesie...ten wstaje bardzo powoli...Panie i panowie po raz pierwszy w histori Stone Cold Steve Austin skacze z narożnika i.......Jericho odchyla się i łapie rywala za szyje!!! SCSA jest w bardzo złej pozycji!!! Jericho wykrzykuje coś prosto w twarz Stone'a i...i mamy Lifting Side Slam!!!!! Lifting Side Slam!!!! STONE COLD! STONE COLD! Jericho nie wie co się dzieje! Nie potrzebnie krzyczał do Stone'a ! To był Rock Bottom! Jericho pada na matę jak kawka, publiczność szaleje!!! Rock zdejmuje ochraniacz na łokieć...wszyscy wiedzą co to oznacza. Stone Cold czeka aż Chris wstanie, tak się własnie dzieje, SCSA odbija się od lin i... O jasna cholera! CODEBREAKER OD STONE'A! Austin odlicza...1...2..KICK OUT!!! KICK OUT!!! Jericho w ostatniej chwili spycha Stone'a...Austin lekko zdegustowany podnosi Jericho, odbija go od liny i...Spinebuster!!! Stone Cold odbija się od lin...i.... Fuck Elbow Drop! Nie! Chris się odchyla!!! W ostatniej chwili Jericho uchyla się od tej zduzgoczącej techniki, Stone Cold wstaje od razu i.... Stunner! Jericho ! Jericho! Stunner!

 

Cole: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Nie! Nie! Nie! .

 

Tenay: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Ryj! Ryj! Ryj! Stary nie posikaj się....

 

 

Jericho odlicza...1...2...Kick out!! Kick Out!! Stone Cold leży na macie bez ruchu...Jericho wstaje obolały i wykonuje Lionsault!!! Ponownie odlicza...1...2...i Austin kicks out. Jericho ustawia się za rywalem, ktory powoli wstaje...Jericho odbija się od lin i wykonuje One Hand Bulldog!!! SCSA łapie za liny...Jericho nie czeka długo...sam wskakuje na liny i wykonuje Springboard Dropkick!!! Stone Cold poza ringiem!!! Y2J nie czeka długo, wchodzi na narożnik i Frog Splash na Stone'a!!! Austin uderza barkiem o barierkę!!! Co za mecz!!! Jericho okłada go teraz punchami, a po chwili wrzuca go na ring. Austin chodzi teraz na czworaka...próbuje doczołgać się do lin, natomiast Jericho ponownie wchodzi na narożnik...Steve sam się podnosi...stoi tyłem do Jericho, który nie czeka długo i wykonuje Dropkick w plecy rywala, który uderza głową o narożnik. Austin zdezorientowany odwraca się w strone Jericho a ten wykonuje Step-Up enzuiguri!!!! Stone Cold Steve Austin stoi bez ruchu jak manekin...Jericho wchodzi na narożnik za Stone Cold'em...ten bezwładnie odwraca się do niego i...Tornado DDT!!! To koniec!!! Jericho odlicza...1...2...Kick out!!! He Kicks Out! He Kicks Out! Austin pomimo, że nie kontaktuje dalej walczy...Jericho ponownie odlicza...1...2...kick out...Jericho odlicza jeszcze raz...1...kick out. Chris łapie się za głowe, już sam nie wie co ma zrobić, wstaje. Biegnie na linę...Lionsault!!! Jericho znowu odlicza...1...2...kick out. Jericho siada na rywala, mówi coś do niego i okłada go punchami po twarzy. Jeden cios przedarł się przez praktycznie bezwładne ręce Stone Cold'a. Austin krwawi. Jericho wstaje. Wychodzi poza ring. Szuka czegoś pod ringiem...wyjmuje krzesło. Jericho wchodzi na ring z krzesłem. Sędzia od razu doskakuje do niego, że ten przedmiot jest niedozwolony i jeśli Jericho go użyje zostanie zdyskwalifikowany. Jericho kłóci się z sędzią, a Steve powoli zbiera siły i wstaje przy pomocy lin...Jericho w końcu z wielką złością wyrzuca krzesło poza ring, Chris spogląda na rywala i... SPEAR! SPEAR!. Austin mocno krwawi. Zaczyna tauntować, widać, że odczuwa spore zmęczenie, łapie Jericho za szyje, jednak ten wbija palec w ranę Stone Cold'a, Austin odchodzi na kilka kroków...Jericho ma szansę...biegnie na Austin'a, chce wykonać Codebraker i...jeee...nie!!! Stone Cold kontruje to w power bomb! Power Bomb! Stone Cold Bomb!

 

Cole: Jeszcze Stunner! Ku uciesze publiki! Dawaj!

 

Lawler: Siedź z debilem i komentuj walke.... DAWAJ STONE!

 

Stone Cold odlicza rywala 1...2..Kick Out! Jericho jeszcze odkopuje! Stone Cold nie moze uwierzyć... kłóci się z sędzią, Jericho tymczasem wstaje, odwraca rywala i próbuje go kopnąć w brzuch, jednak ten łapie go za noge i pokazuje środkowy palec, obkręca rywala i ... Kopniak w brzuch... NIE! Jericho łapie za noge Stone Cold'a i obkręca go jak to Stone zrobił z Jericho i... Codebreaker! Codebreaker od Stone Cold'a! Ale to nie koniec... Austin tupie w mate żeby obudzić Chrisa, ten zaczyna powolutku wstawać, Stone Cold tauntuje, Jericho odwraca się! Austin wysuwa dwa środkowe palce i... STUNNER! STONE COLD STUNNER! To musi być koniec! 1...2...3... Pin fall...

 

Lilian Garcia: Zwyciezcą tej walki zostaje.... STONE COLD! STEVE! AUSTIN!

 

 

Ashley Valance: Zapraszam na ring wporst z ShowTome ważącego 263 funty, pochodzącego z San Luis Potosí, Mexico, ALBERTO DEEEL RIOOO!

 

http://www.youtube.com/watch?v=6s_uBCJ6pN4

 

Ashley Valance: Jego przeciwnikiem będzie nowa stara gwiazda CrashDay ważący 175 funtów [ Przerywa wrzawa publiki ], pochodzący z San Diego, California Reeeey'a Mysteeeeriooo!

 

 

GONG!!!

 

Mysterio podaje rękę Alberto, a Del Rio wybucha śmiechem i spluwa na jego rękę. Rey kręci głową odbija się od lin i cała seria low kick'ów jak jakaś maszynka do kopnięć wyprowadził ich chyba z dziesięć, a Del Rio nie potrafi skontrować, kiedy chce uderzyć Rey'a ten blokuje jego cios ręką i sam wyprowadzą serię ciosów w żebra, Del RIo jest przy linach, Mysterio pcha go na nie, wracający Alberto chce wykonać clothesline, ale Rey łapie go za ręke, która leci w jego stronę wykręca i pcha znów Rio na liny. Rio wraca próba clotheslin'u po raz drugi, ale tym razem malutki Mysterio przechodzi pod ręką swojego rywala, odbija od lin i atakuje go od tyłu dropkick'iem w nogi, Alberto jest na drugiej linie, ale odsuwa się od niej jak poparzony, a Mysterio się do niego szyderzczo przez to uśmiecha. Rey spokojnie chodzi w ringu, a Alberto kiedy już wstał przechodzi do klinczu, Rey odpycha go, ale Alberto wraca z mocnym kopnięciem w brzuch, jednak po tym ciosie Mysterio wyprowadza znów swoją serię kopnięć!

 

Jerry Lawler: Mysterio zaskakuje po fali nie powodzeń w WCE, a tu proszę, proszę.

 

Jim Ross: Co nie zmienia faktu, że Del Rio wygra.

 

Del Rio tym razem wbity w narożnik, Rey widzi, że Alberto ma problem, Mysterio wskakuje na jego klatkę piersiową przebiega przez nią i przerzuca Del Rio przez siebie po czym błyskawicznie wskakuje na narożnik i splash, ale On jest niesamowity w tej walce jak za debiutu! Mysterio przechodzi do pinu 1...2... Jego rywal jednak odbija, Alberto pierwszy wstaje chce kopnąć Rey'a, ale ten przechodzi mu pod nogami, wstaje odbija się od lin i dropkick, po którym Del Rio znów pada, Mysterio go podnosi za głową i wyrzuca za ring, publiczność głupieje.

 

Jerry Lawler: No i teraz ich kupił.

 

Michael Cole: Muszę to powiedzieć... Podoba mnie się!

 

Mysterio podnosi swojego rywala za ringiem i zaczyna go obijać maczugami w plecy, po których Rio klęka przed nim, a Rey kopie go w głowę z kolanko po którym, Alberto leży na posadzce za ringiem, Mysterio go podnosi i irish whip w bandy po którym Rey łapie swojego przeciwnika i rzuca nim do ringu, Alberto w tej samej chwili wstaje i próba baseball slide'u, ale Mysterio się odsuwa i za nogi wyciąga swojego rywala za ring, zaczyna go tam okładać, Del Rio kompletnie sobie nie radzi z zawodnikiem dużo mniejszym i z brakami fizycznymi. Mysterio rzuca rywalem w stalowe schodki, a potem wbiega w swojego rywala high knee atack'iem no i rzut do ringu z przejściem do pinu, ale tylko 2, bo Alberto odbija. Rey spokojnie podnosi swojego rywala, rzuca nim do narożnika, Alberto wraca do niego z całym impetem, a Mysterio wykonuje piękny back elbwo drop, Alberto trzyma się za nos leżąc w ringu, a Mysterio siada na nim i zaczyna go uderzać właśnie po nosie, który nie wytrzymuje i zaczyna krwawić, Alberto zrzuca wściekle Rey'a z siebie, a Rey spada. Alberto się podnosi szaleńczo rzuca na swojego rywala, ależ On jest wściekły, a Rey spokojnie schodzi z toru lotu ciosu i sam wykonuje mocne kopnięcie w żebra swojego rywala.

 

Jerry Lawler: Jim, nie oszukuj się nie widzisz, że Twoja gwiazdeczka z ShowTime jest bezradna?

 

Jim Ross: Co Ty gadasz? Del Rio ma świetną strategię...

 

Michael Cole; Tak, fantastyczna dostać tak, że potem nie będzie się umiało wstać, fantastyczna, chyba taką przyjmę jak spotkam jakiś dresów w nocy...

 

Alberto trzyma się za brzuch i nerwowo chodzi po ringu, a Mysterio zachodzi go od tyłu i mocne kopnięcia pod kolano, Alberto się ugina odwraca próba złapania Rey'a czy też trzaśnięcia go w głowę, nie wiadomo w każdym bądź razie ręka przeleciała nad unikającym Rey'em z prędkością światła. Mysterio po uniku, kopie w brzuch swojego rywala, ale ten go odpycha Mysterio upada, Alberto go atakuje i kick-up frankensteiner! Mysterio jest fantastyczny w tej walce! Niszczy system! Mysterio podnosi swojego, rozwścieczonego rywala, ten stara się go zdzielić jakimś ciosem, ale Mysterio świetnie unika, ponownie łapie swojego rywala i knee to face! Mysterio powala tym atakiem swojego rywala po czym szybko wchodzi na trzecią linę, ale nie wykonał żadnego ruchu, a Del Rio już się podniósł, jednak Mysterio skacze i dragonrana na zdezorientowanym przeciwniku, Mysterio świetnie sobie radzi, ale po dragonranie błyskawicznie przejście do pinu 1...2... Alberto odbija! On nie jest na tyle zmęczony aby zostać przypiętym, choć to Rey znacząco przeważa w tej walce. Alberto spokojnie się podnosi, łapie głęboki oddech, ale nagle otrzymuje potężny atak od Rey'a znów nawałanica kick'ów to jest ewidentnie mocna strona tej walki, mocna strona Rey'a, jednak Alberto trafia z jednym ciosem po czym chce wyprowadzić kopnięcie, ale Rey łapie go za nogę wykręca ją i elbow na kolano Del Rio, Rio pada w ringu i trzyma się za kolano w tym czasie Mysterio wchodzi na narożnik i 450 splash! Publiczność skanduje jednym tchem Rey! Rey! Rey! Mysterio przechodzi do pinu 1...2... Alberto odbija to jest nie możliwe nie realne! Rey się zaczyna wściekać, że sędzia celowo wolno odliczał, bo na co dzień sędziuje na ShowTime! Mysterio jednak przestaje kłótni bo Alberto się podnosi, wściekły Rey wymierza mu naprawdę mocne kopnięcie w plecy, ale Alberto jakby tego nie odczuł odbija się od lin próba clothesline'u, ale Rey nad nim przeskakuje.

 

Jerry Lawler: Ile razy jeszcze On odbije?

 

Jim Ross: Do czasu, kiedy przypnie Rey'a.

 

Jerry Lawler: Marzyciel.

 

Mysterio w końcu rzuca swoim rywalem na liny, próba 619, ale Alberto schodzi z toru lotu ciosu, obaj teraz leżą na środku ringu są wyczerpani, ale pierwszy wstaje Rey, który ma wielką motywację do zwycięstwa czyli publikę. Mysterio podnosi swojego rywala i rzuca nim do narożnika tam szaleńczo go okłada tak, że sędzia go odciąga i nie zwraca uwagi na Alberto, który ściąga ochraniacz z narożnika, Mysterio do niego znów rusza, ale Del Rio schodzi na bok w jednej chwili łapie głowę Mysterio i trzaska nią w miejsce gdzie powinien być ochraniacz, Mysterio odbija się od metalu i upada, a Del Rio wyciąga go na środek ringu zapina armbreaker! Armbreaker! Mysterio się wije, ale w końcu odklepuje zwycięzcą tej walki zostaje Alberto Del Rio! Del Rio szybko prosi Lillian o mikrofon ta mu go podaje...

 

Alberto Del Rio: Jak widzicie zniszczyłem tego małego pajaca po raz kolejny... Bo nazywam się Alberto Del Rio Jednak mam dość mojego brandu, ja jestem stworzony do tego aby dzielić i rządzić, a powiedzmy sobie szczerze w czym może się mnie przydać ST? Wykorzystałem ich, ale obecnie mam ich gdzieś, a więc poznajecie nową gwiazdę CrashDay! Alberto Del RIo! Nie dbam o to co powie zarząd, ja...

 

 

Jerry Lawler: To Mistico!

 

Mistico spokojnie idzie na ring, przy buczenie publiki, Alberto jest wyraźnie zdezorientowany, ale Mistico po wejściu na ring nie atakuje Alberto tylko rzuca się na Rey'a, Mysterio najpierw odpycha swojego rywala, ale ten nagle zapina La Mistica! Nie przytrzymał tej akcji jednak długo bo nieoczekiwanie do ringu wpadł Del Rio i uderzył krzesłem Mistico, który puścił Mysterio, Alberto szybko uciekł z ringu, przed Mistico, który teraz wygrażał mu się przy linach, a kiedy się odwrócił otrzymał hurricanrane od Mysterio i 6-1-9! Mistico leży nieprzytomny w środku ringu, a Rey tauntuje na narożniku, ale zaraz podnosi mikrofon, któyry podczas ucieczki upuścił Del Rio, Mysterio zaczyna mówić...

 

Rey: Mistico... Ty i Ja! Następne CrashDay!

 

 

 

Ashley Valance: Panie i panowie, czas na walkę w stypulacji Steel Cage Match! Jako pierwszy wchodzi na ring, pochodzący z College Station, Texas, ważący 283 funty...reprezentujący Showtime...World Heavyweight Champion...Skipp Sheffield!

 

Ashley Valance: Oraz jego przeciwnik...pochodzący z Washyngton D.C, ważący 290 funtów...reprezentujący CrashDay...WCE Champion...Baaaatistaaaaa!

 

 

Czas na dzisiejszy main event. World Heavyweight Champion kontra WCE Champion! Gong rozpoczynający walkę. Skipp zaczyna krążyć wokół Batisty, który wygląda jakby nie obchodziła go walka. Dave chodzi wokół klatki i uśmiecha się sam do siebie. W pewnym momencie Skipp rusza się na Dave'a i od razu sprowadza go do narożnika! Skipp wchodzi kilka razy barkiem w brzuch Batisty, po czym odchodzi na kilka kroków, bierze rozbieg i...Batista schodzi mu z drogi, Skipp wbija się w narożnik! Tym razem to Batista bierze rozbieg, Skipp odwraca się i...potężny Closethline od Dave'a! Skipp jednak od razu wstaje i...znowu Closethline! Skipp tym razem ponownie wstaje, ale jest lekko zamroczony, wchodzi prosto na ustawionego przed nim Batistę i...Spinebuster! Sheffield na macie! WCE Champion ustawia się teraz nad Skippem i...Elbow Drop! Batista wstaje...jeszcze raz...i znowu! Skipp zwija się z bólu, natomiast Batista podchodzi do ściany klatki i próbuje się wydostać. Batista wspina się dość powoli, Skipp sdołał już wstać! World Heavyweight Champion podchodzi do swojego przeciwnika, uderza go kilka razy po plecach ciosem młotkowym. Dave trzyma się klatki tylko jedną ręką, Skipp podchodzi do niego tyłem, łapie Dave'a za biodra, wynosi do góry i...Powerbomb! Powerbomb! Batista potężnie upadł na matę! Skipp szaleje wokół ringu, łapie za liny, uderza otwartą dłonią w ściany klatki, po prostu szaleje! Batista zdołał już wstać, nie wie gdzie jest jego przeciwnik, Skipp szybko podchodzi do niego od tyłu i...German Suplex! Batista od razu wstaje i...Closethline! Batista aż obrócił się w powietrzu! Co za potężny Closethline od mistrza świata wagi ciężkiej! Tym razem to Sheffield próbuje wydostać się z klatki. Skipp próbuje się wspinać, jednak przychodzi mu to ze sporym trudem. Batista zdołał już wstać, jest trochę poobijany, ale to nie przeszkadza mu w doskoczeniu do Sheffielda i zmasakrowaniu jego pleców ciosami młotkowymi! Po kilku silniejszych ciosach Skipp puszcza klatkę, rzuca się na Dave'a, który jednak unika, przechodzi za plecy swojego rywala i popycha go o ścianę klatki! Oszołomiony Skipp po prostu odbija się od klatki, jednak Batista nie ma zamiaru przestać, znowu łapie swojego rywala za kark i ponownie rzuca nim o ścianę klatki! Zdezorientowany Skipp odchodzi na kilka kroków jednak Batista bez chwili zastanowienia wykonuje Spear! World Heavyweight Champion leży teraz jak martwy na macie! Batista wstaje, ustawia się nad nim, po czym łapie go za szyję i chce poderwać do góry jednak Sheffield wbija swojemu rywalowi palce w oczy! Oślepiony Batista opiera się o liny, niczego nie widzi! Skipp wykorzystuje sytuacje, łapie Dave'a za rękę, obraca go i wymierza kilka silnych ciosów kolanem w brzuch, po czym zakłada Dave'a na barki i...Powerslam! Jasna cholera! Co za Powerslam! Batista leży jak martwy! Skipp wstaje i znowu zaczyna szaleć wokół ringu, jednak teraz podchodzi do Batisty i...Splash! Piękny Splash od Sheffielda! Ten koleś nie bez powodu jest mistrzem świata wagi ciężkiej! Sheffield wstaje i wchodzi szybko na narożnik. Czyżby Skipp chciał ponownie wykonać Splash?! Sheffield nie może się ustawić na narożniku, jednak...to Batista! Zdezorientowany i oszołomiony Dave ostatkiem sił dobiega do narożnika, doskakuje do Sheffielda i...Superplex! Jasna cholera! Sheffield potężnie upada na matę! Obydwaj leżą teraz jak martwi! Jako pierwszy podnosi się Batista dzięki pomocy lin. WCE Champion patrzy przez chwilę na swojego przeciwnika po czym zaczyna wspinać się po ścianie klatki. Batista wspina się bardzo powoli, ale po dłuższej chwili wspinaczki jest już na szczycie! Publiczność dopinguje Sheffielda, który dopiero teraz zdołał się podnieść! Skipp szybko dobiega do ściany klatki i łapie Dave'a za nogę! Batista próbuje odepchnąć Sheffielda, jest już prawie na szczycie i...Skipp'owi udaje się zrzucić Batistę! Batista mocno upada na matę, teraz to Sheffield wspina się po klatce! Batista szybko wstaje od razu doskakuje do ściany i również się po niej wspina. Skipp jest już prawie na szczycie, już ma wychodzić z klatki, kiedy chwyta go Batista! Sheffield nie może uwolnić swojej ręki, Batista próbuje go zrzucić, jednak ten mocno się trzyma! Batista jedną ręką trzyma Sheffielda a drugą wspina się. Ostatecznie Skipp wyrywa rękę, uderza Batiste kilka razy po twarz i...kopniak w głowę! Batista spada ze szczytu klatki na ring! Sheffield może teraz spokojnie wygrać, ale publiczność prosi o jeszcze...Skipp staje na szczycie klatki, rozkłada ręce i...skacze...!!! Sheffield skoczył ze szczytu klatki i...Batista wystawia kolana! Jasna cholera! Sheffield nadział się na kolana Batisty!

 

Jim Ross: Jasna cholera! Nadział się!

 

Jerry Lawler: Patrzcie na Sheffielda! Zwija się z bólu! Jest w stanie walczyć...?!

 

Michael Cole: Dobrze! Właśnie o to chodzi, Dave! W końcu jesteś mistrzem, nie...?! Dobra robota!

 

Publiczność zamarła, Skipp zwija się z bólu w okolicach lin, natomiast Batista zdołał już wstać. Widać, że Dave jest bardzo mocno poobijany, ale nie ma zamiaru odpuścić. Dave podchodzi do ledwo przytomnego Skippa, podnosi go, i wymierza kilka silnych ciosów w brzuch, po których Sheffield pada na kolana! Skipp jest strasznie poobijany, widać że nie może ustać na nogach! Batista ponownie podnosi Sheffielda i...znowu potężny cios w brzuch! A teraz kolano! Sheffield pada na matę i ponownie zwija się z bólu! Widać, że ten skok ze szczytu klatki sporo go kosztował. Batista zaczyna tauntować i rozkładać ręce na znak tego, że się nudzi. Batista po prostu co chwila podchodzi do Sheffielda i kopie go a to po plecach, po brzuchu, nogach. Po dłuższej chwili zabawy Batista ponownie podnosi Sheffielda, wymierza mu silne kopnięcie w brzuch, ustawia i...wszyscy wiemy co to może oznaczać...Batista Bomb! Jasna cholera! Sheffield pada na matę jak długi! Batista od razu wstaje i zaczyna szarpać liny! WCE Champion zyskuje wielką przewagę! Batista nie ma zamiaru rezygnować z przyjemności, ponownie podnosi Sheffielda i znowu go ustawia. Batista już chce wyrwać Skippa do góry, jednak to się nie udaje! Batista próbuje jeszcze raz i...Sheffield przerzuca Batiste przez siebie! Dave mocno upada na matę, jednak od razu wstaje podchodzi do Sheffielda, ten wymierza mu silnego kopniaka w brzuch i...Spinebuster! Spinebuster od Skippa! Batista leży na macie, jednak próbuje się podnieść, natomiast Skipp opiera się o lin i łapie oddech, widać że jest strasznie zmęczony. Batista wstaje od razu rzuca się na Skippa, który jedynie przechodzi pod jego ręką i...Northern Light Suplex! Batista ponownie na macie! Dave nie ma siły żeby się podnieść, Skipp zastanawia się co ma zrobić i...Sheffield patrzy na narożnik. Publiczność go wspiera, jednak widać że bardzo się wacha. Ostatecznie Skipp pakuje się na narożnik, ustawia i...Splash! Splash z trzeciej liny! To było coś! Sheffield ponownie zwija się z bólu, widać że upadł na bolące miejsce! Skipp doturlał się do lin i przy ich pomocy zdołał wstać. Sheffield opiera się teraz o narożnik i patrzy na zniszczonego Batistę, jednak...Dave wstaje! Niesamowite! Batista wstaje. Przychodzi mu to ze sporym trudem, ale udało się, Batista jest już na nogach! Sheffield patrzy na niego z niedowierzaniem, po czym rusza w stronę swojego przeciwnika i sprowadza go do parteru potężnym Spearem! Skipp siedzi teraz na Batiście, uderza go z całej siły po twarzy, kilka ciosów nawet przebija się przez ręce Batisty, jednak Dave zrzuca z siebie swojego przeciwnika i kiedy obydwaj wstają rzucają się na siebie! Tym razem to Batista sprowadza Skippa do parteru, jednak Sheffield prawie od razu zrzuca go z siebie! Obydwaj ponownie stoją na nogach, Skipp rzuca się na Batiste jednak...Big Boot! Big Boot od Batisty! Sheffield leży na macie! Batista pada na kolana z wycięczenia.

 

Michael Cole: I gdzie teraz jest to wasze "Jep, Jep, Jep" ...?! Batista rządzi! Widać, który roster ma lepszego mistrza!

 

Jim Ross: Zamknij się, Cole! Już mam cię dość!

 

Michael Cole: Ja...

 

Batista ostatkiem sił podchodzi do ściany klatki i próbuje się wydostać, jednak widać że to jedna z jego najtrudniejszych walk w tej federacji! Batista nadal się wspina, jednak widać że ręce odmawiają posłuszeństwa. Sheffield wstaje. Jest oszołomiony, widać że krwawi. Oby nos Sheffielda nie był złamany...Skipp podchodzi do wspinającego się Batisty, wymierza mu kilka ciosów w plecy po, których Batista jak dziecko puszcza się klatki i staje naprzeciwko Skippa. Sheffield bez zastanowienia wymierza Batiście potężny cios w twarz...i jeszcze raz...i znowu...nokaut! Batista pada na matę! Dave od razu próbuje się podnieść, jednak...Sheffield mu pomaga! Sheffield pomaga Batiście wstać, zakłada go na barki i...wszyscy wiemy co to może oznaczać...Backpack Stunner! Backpack Stunner! Jasna cholera! Batista leży jak martwy, to twoja szansa Skipp! Sheffield łapie za ścianę klatki i wspina sie po niej. Bardzo powoli...widać, że ta walka kosztowała go naprawdę sporo. Skipp jest już na szczycie, publiczność go wspiera i...udało się! Sheffield wychodzi z szatni! Mistrz świata wagi ciężkiej wygrywa! Batista pokonany jego własną bronią!

 

Ashley Valance: Panie i panowie, zwycięzcą walki zostaje World Heavyweight Champion - Skipp Sheffield! Teraz czas na draft dla Showtime!

 

Jim Ross: Wow, to może być ciekawe...kto może przejść na Showtime...mam kilka swoich typów - Edge, Christian, Wade Barrett...ktoś z nich, na pewno!

 

Michael Cole: Chciałbyś...

 

Na titantronie pokazują się twarze zawodników z CrashDay. Po chwili zaczyna się loteria...Edge...skreślony...Christian...skreślony...Wade Barrett...skreślony...Rey Mysterio...skreślony...Daniel Bryan...zaakceptowany! Daniel Bryan na Showtime!

 

Jim Ross: Hell yeah! Mamy Bryana! To jest to, Daniel Bryan na Showtime! Przyszły World Heavyweight Champion!

 

Michael Cole: Hell yeah! Nareszcie! Bryan na Showtime! W końcu pozbyliśmy się tego małego...

 

Jerry Lawler: Skończ. Na nas już czas. Wielkie emocje podczas draftu, ale...widzimy się na następnym CrashDay, już w sobotę!

  • Odpowiedzi 8
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • patryniu

    1

  • T0meq

    1

  • Turej

    1

  • Housse

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sporo czekaliśmy na CD, ale było warto!!! Każda walka, każde BS, każde komentarze, pełen profesionalizm :) Jestem zadowolony, że bookerka na BGZ jest na takim wysokim poziomie.. Wygrałem walkę i z tego się cieszę, ale to co się działo podczas losowania nie do opisania :D

ShowTime

- Miz

- Sting

- Daniel Bryan

CrashDay

- Jeff Hardy

- Shelton Benjamin

- Alberto Del Rio

Ale się porobiło. Teraz to BS będzie cały czas aktywny :) Dzięki za Drafta, ocena: 6/6 :t_up:


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No na tą galę oczekiwaliśmy sporo, ale dostaliśmy solidne wynagrodzenie w postaci świetnej gali. Walki świetnie napisane, a co cieszy i poziom BS trzyma mocny poziom. Co do draftu, to ogólnie co do niektórych postaci zaskoczenie, jednak dzięki temu wyrówna się poziom postów na BS, a raczej ich liczba. Co do swojej walki fajnie się czytało, myślałem, że dominując większość walki zakończę ją zwycięstwem, no ale cóż i tak jak na debiut na gali i ogólnie mój debiut w tego typu rzeczach myślę, że było dobrze, wejścia Mistico mimo wszystko się nie spodziewałem, ale to tylko podgrzało atmosferę, szczerze miałem inne plany co do Mistico, ale teraz trzeba będzie to zmienić ;). Podsumowując genialna gala, oby takich więcej, ocenka, oczywiście nie pozostaje nic innego jak dać 6/6!

akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak na CrashDay to chyba za długie, aż trzy części? :D Powiem że gala wam na prawdę wyszła, nie tylko ze względu na Draft tylko ogółem, mówię tutaj o walkach, segmentach i co najważniejsze miały one cel i były dobrane i ładnie napisane. Szkoda że przenieśliście Daniela Bryana na ShowTime, ale powiem szczerze - Ufam wam i wiem że wiecie co robicie :) Długa gala i o dziwo długość nie wpłynęła na zanudzanie, wręcz przeciwnie, chciało się więcej i szkoda że tylko trzy części :D Dzięki za galę biorę się za pisanie posta który uuu już dawno pojawił się na SHOWTIME!


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czekanie się opłaciło jak widzę. Gala długa jak na tygodniówkę ale nie zapominajmy że był to draft więc jednak coś wyjątkowego. Poziom walk zachwyca. Backstage też stoi na dobrym poziomie. W sumie na tym CD razem z draftem rozpoczęło się sporo nowych feudów i to dobrych mam nadzieję. Wszystko ciekawie i profesjonalnie. Zdarzały się błędy typu zamiast klatki było napisane że Skip wyszedł z szatni chyba ale poza tym nie ma do czego się przyczepić. Każdy aktywny miał swój moment i dostał szansę. Wyniki jak najbardziej sprawiedliwe. Nic tylko siedzieć i czytać. Brawa :applause:

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

No CrashDay wypadło super . Dopatrzyłem się kilku błędów ale to nie ważne : P Wygrałem swój debiut w WCE :) Backstage stał na wysokim poziomie z resztą walki również . Bardzo ciekawe drafty . Powitaliśmy kilku naprawdę dobrych zawodników na ShowTime . Galę oceniam 6/6 czekam na następne i :applause::applause: dla bookerów .

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niezłe Crash Day, największy minus to to że wracam na Show Time, no ale cóż trudno się mówi. Walki oraz Segmenty świetne, zresztą jak zawsze.

sig.png

  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra, czas na ocenke waszego kurde niezawodnego Edzia :P .

Walki - No i tutaj wasza (ekhm, nasza :P ) tygodniowka osiagnela w tym aspekcie stopien calkiem dobrego PPV. KAZDA walka byla napisana bardzo dobrze lecz byly trzy, ktore zaciekawily mnie najbardziej - Morrison vs Hardy, za bardzo wysoki poziom, duzo akcji wysokiego ryzyka, a takie cos bardzo przyjemnie sie czyta, Cena vs Christian, za to, ze zostala bardzo ciekawie napisana - te teksty, emocje, brawo, no i Main Event za dramaturgie...Jest jedna sprawa, ktora podoba mi sie najbardziej - wiekszosc walk nie byla napisana cos w stylu dwoch duzych czesciach, ktore sa rozciete jednym slowem komentatora. Dobrym pomyslem jest napisanie z 6-7 linijek walki, komentarz, i tak dalej, wtedy czytanie nie jest uciazliwe...Brawo za to :)

Backstage / segmenty - byly takie, jakie byc powinny - na temat, to znaczy stworzone z glowa, nie chaotyczne, odnoszace sie do feudow badz do walk, ktore poprzedzaly.

Komentatorzy - lubie, kiedy sie kloca, ripostuja czyli lubie kiedy nie wieje nuda. Bylo to, co chcialem, to, co lubie wiec git...

Draft - No to CrashDay zostalo powaznie zasilone...Oj, bedzie ciasno, bedzie...ShowTime nie gorsze, rowniez dostalo cos wzamian - byly dluuuugi posiadacz pasa Continental, ktory mial byc przesuniety do Main Eventu, no i chyba tak sie tam stanie, Sting, ktorego posty mi sie podobaja, jak przystalo na nawet przyszla gwiazde no i nie wiem jak tam Miz, nie czytalem jego dziel...Ogolnie ciesze sie, ze zaszly zmiany, IMo najbardziej podoba mi sie moje przejscie na CD :P . TOmeq chcial, TOmeq owa decyzje podjal :t_up: (szkoda, ze znowu przeyebalem i nie udalo mi sie przerwac streak'u Skip'a podczas gdy bylem w Zlotym Brandzie ale teraz who cares ;)...)

Cala reszta i podsumowanie- teraz nie do konca wiem co z Sheltonem i Stefcia...Czy zostanie sprawa naglosniona, jakies wielkie rozstanie czy moze jakby nigdy nic bede wciaz sypiac z GM'em przeciwnego brandu? A moze bedzie cos w stylu "To tyle, dzieki za wszystko, powodzenia w dalszym zyciu" itp? No i myslalem, ze Pietrek przejdzie na ShowTime, w koncu jest teraz glownym bookerem, a granie we wlasnym brandzie byloby dla niego latwiejsze...

Ogolnie miala to byc "nad-tygodniowka" i byla, Draft dodal emocji i wyszlo swietnie. 9/10.

ps. Taka mala sugestia odnosnie wlasnie draftu - by bardziej podkrecic atmosfere, nastepnym razem umieszczajcie wrestlerow przeniesionych w spoilerze :) .

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No tygodniówka na poziomie ppv. Świetna gala, walki jak zawsze trzymają bardzo wysoki poziom, jakby WWE i TNA trzymały taki poziom walk tygodniówek jak i ppv to nie można by było się było ich o nic czepiać. Walki ze stypulacjami jak zawsze wypadły jeszcze lepiej. Zwłaszcza podobały mi się Tables Match i Steel Cage. No i czasem ponosi Was wyobraźnia, ale w pozytywnym znaczeniu jak np skok Sheffield'a z dachu klatki :8 Segmenty fajne, takie nie wiele wnoszące do ogółu storylinów ale konfrontujące ze sobą zawodników którzy zaraz będą walczyć a w wielu przypadkach nigdy wcześniej w WCE się ze sobą nie stykali, czyli pasujące do charakteru draftu. No i słówko o samym drafcie. Wydaje mi się że jednak CD bardziej zyskało. CXała trójka która odeszła z ST to bardzo wartościowi zawodnicy, Alberto i Shelton juz dawno na ME zasługują a Jeff teą od nich bardzo nie odbiega i tez koło jakiegoś pasa się pewnie zakręci. No ale my za to dostaliśmy Turka czyli jedną z najlepiej piszących osób całego WCE no i po karcie ST coś czuje że się zakręci wokół MOJEGO pasa :P Tak czy siak streak Skip'a dalej nie przerwany a to najważniejsze :D Kolejna bardzo udana gala :)

Skipp jest już na szczycie, publiczność go wspiera i...udało się! Sheffield wychodzi z szatni! Mistrz świata wagi ciężkiej wygrywa!

To to był Steel Lockerroom Match? :lol

Teraz Jeff ma nowego właściciela, więc o odstawaniu nie ma mowy :P // Xeb

T0meq - Przepraszam, że edytuje posta, ale nie chce mi się już pisać nowego. To z tą "szatnią" było zrobione specjalnie :P Chciałem zobaczyć czy ktoś znajdzie haczyk i...udało się :D

 

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...