Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Jack Brown - pamiętnik wrestlera, cz.2


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Środa, 11 maja 2011, godzina 7:45

Nie ma to jak długa drzemka. Dobrze, że spać położyłem się wcześniej niż zwykle, bo znając moje szczęscie - zaspałbym. Moje ręce całe się trzęsą, ale czy to dziwne? No nie, w końcu za dwie godziny spotkam się z właścicielem największej federacji wrestlingowej na świecie. No cóż, teraz trzeba coś zjesć, wczoraj nawet o tym zapomniałem. Większe zakupy zrobie na weekend, teraz trzeba zrobić sobie jajecznice, jajka chyba jeszcze mam, jakkolwiek to zabrzmi. Nawet nie zdąrzyłem usiąść, gdyż zadzwonił mój stary, dobry Samsung C305 - numer prywatny, ale chyba domyślam się kto to, przedstawie rozmowę telefoniczną z dobrze wszystkim znanym gostkiem:

Jack Brown: Słucham?

Scott Parker: Witaj Jack, z tej strony Scott Parker. Niestety wszystko trochę się skomplikowało, pan McMahon ma bardzo ważne sprawy prywatne i nie może przyjechać dziś do pana.

Tak myślałem, to było zbyt piękne by mogło być prawdziwe

Jack Brown: Tak więc, kiedy będziemy mogli się spotkać, o ile w ogóle będziemy mogli?

Scott Parker: Spokojnie Jack. To, że pan McMahon nie przyjedzie do Ciebie nie oznacza przecież, że się dziś nie spotkacie. Do godziny powinna przyjechać pod Twój blok limuzyna, kierowca zawiezie Cię pod siedzibe World Wrestling Entertainment, do Stamford.

Jack Brown: Dobrze, będę czekał...

No tak, zwykły człowiek pomyślałby sobie w tej chwili - świetnie, nigdy nie byłem w Stamford! Ze mną jest inaczej. Ciągle śmierdzi mi nieźle przygotowaną podpuchą, kto wie, czy to wszystko to nie jakieś 'Mamy Cię'? Najpierw chce przyjechać do mnie, a kilkanaście godzin później zmienia swoją decyzje? Sprawy prywatne to przejedzona ściema. Do Stamford kilka godzin drogi, trzeba zjeść tą jajecznice, umyć się, ubrać. A może w odwrotnej kolejności?

Środa, 10 Maja, godzina 8:30

Najedzony, umyty, ubrany. Garnitur ostatni raz założyłem siedem lat temu na ślubie mojego starszego brata, teraz znów się do czegoś przyda, w końcu muszę się jakoś prezentować. Pochodziłem trochę po pokoju, po czym wyjrzałem za okno i moim oczom ukazała się długa, czarna limuzyna - czas się zbierać. Po zejściu na dół zauważyłem, że miała ona przyciemniane szyby. Zapytałem więc kierowcy dlaczego, ten nawet nie spojrzał w moją stronę, już widzę tą piękną, długą podróż.

Środa, 10 maja, godzina 16:50

Ponad osiem godzin jazdy, nie można było zamówić jakiegoś samolotu? W dodatku ten kierowca taki niemrawy, nawet odezwać się nie raczył. Wujek Vince potrafi wytresować swoją ekpie, ale chyba mu tego nie powiem, w trosce o swoje bezpieczeństwo. Sam budynek wydawał się być naprawde przeogromny, niesamowicie się denerwowałem. Kierowca zaprowadził mnie pod drzwi i znów udał się do limuzyny. W drzwiach stanął jakiś wysoki facet, który zaprosił mnie do środka. Weszliśmy do windy by pojechać na czwarte piętro, na którym to znajdowała się sala konferencyjna. Facet otworzył drzwi i...prawie zemdlałęm. Na przeciwko mnie stał sam Vince McMahon. Nie da opisać się tego, co w tym momencie poczułem, jedna z najważniejszych chwil w moim życiu, zaraz po ślubowaniu pierwszoklasisty. Obok Vince'a stała jego żona Linda, Triple H, Scott Parker oraz kilku gostków, których niezbyt kojarzę. McMahon kazał mi usiąść, wszyscy inni zrobili to samo. Czas przedstawić naszą rozmowę:

Vince McMahon: Słuchaj synu - wiesz dobrze po co tutaj przyjechałeś. Obserwuje Cię od pewnego czasu i widzę w Tobie spory potencjał. Wierze, że uda mi się zrobić z Ciebie wielką gwiazdę, choć oczywiście będę potrzebował trochę czasu. Proszę - oto warunki kontraktu. Przeczytaj na spokojnie, potem albo go podpiszesz, albo nie - teraz wszystko zależy od Ciebie

Przeczytanie tego wszystkiego zajęło mi chyba z dziesięć minut, nie ma to jak się rozpisać. Cholera jasna, do tej pory zarabiałem marne grosze, teraz miesięcznie mogę zarabiać dziesięć razy tyle. Było tam napisane wszystko. Wszystko, oprócz jednego...

Jack Brown: Dobrze, ale zastanawia mnie tylko jedno - w jakim brandzie będę występował?

Vince McMahon: Jak pewnie zauważyłeś, nie jest to kontrakt rozwojowy, nie rozpoczniesz swojej przygody w FCW. Masz dość spore doświadczenie w tym 'sporcie', więc umieszczenie Cię w Tough Enough również byłoby głupotą. Jak wiesz, lub nie, we wtorek rozpoczyna się kolejny, szósty już sezon NXT, w którym to ty miałbyś wystąpić. Nie mamy planów co do zwycięzcy, ale jeżeli tylko jeszcze bardziej nam zaimponujesz - możesz to być Ty.

No dobra, czyli za dużo sobie myślałem. NXT? No czemu nie, może wygram, bez celu by mnie tu chyba nie ściągał. Wziąłem długopis i podpisałem ten kontrakt.

Vince McMahon: Zdaje sobie sprawe z tego, że spodziewałeś się natychmiastowego przeniesienia do jednego z głównych rosterów. Jednak uważam, że mija się to z celem. Chcemy sprawdzic Twoje umiejętności za mikrofonem, chcemy sprawdzić jak publiczność będzie reagowała na Twoją osobe. Jeżeli się uda - wygrasz tą edycje i przeniesiemy Cię na RAW lub SmackDown.

Jack Brown: Dobrze, dobrze - będe robił co w mojej mocy.

Vince McMahon: A teraz słuchaj synu - limuzyna zawiezie Cię do domu, gdzie wyśpisz się i przygotujesz do poniedziałku. W poniedziałek zostaniesz zawieziony do hotelu, w którym przesiadywać będą supergwiazdy WWE, by tam przygotować Cię do występu we wtorkowym NXT. Tam na miejscu poznasz dopiero swoich kolegów, z którymi przez kilka tygodni będziesz rywalizował. Teraz niestety musimy zakończyć naszą rozmowę, gdyż mam bardzo ważne sprawy na głowie.

No nic, wstałem, pożegnałem się ze wszystkimi. Triple H wyglądał jakoś dziwnie, chyba nie jest zachwycony faktem, że Jack Brown od dziś jest wrestlerem WWE. Limuzyna zabrała mnie do domu, mam kilka dni wolnego...

Może jest to wielki krok do przodu jeśli chodzi o moją karierę, a może był to największy błąd mojego życia. Co się stało to się nie odstanie - podpisałem kontrakt z największą federacja na świecie i od teraz moim szefem jest Vince McMahon. Jednym się poszczęściło w WWE, innym nie, ja mam nadzieje, że znajde się w tej pierwszej grupie. Te dwa dni odmieniły moje życie, teraz już nic nie będzie takie samo. Mam nadzieję, że za kilka lat będe mógł streścić moją karierę w pięciu słowach - 'od frajera do wielkiego wrestlera'.

--------------------------------------------------------------------------------------------

Następna część jest, liczę na komentarze :).

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg

  • Odpowiedzi 5
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • pablo modjo

    1

  • SweetChinMusic

    1

  • Ulicznik Xeb

    1

  • Hunico

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zapowiada się ciekawie. Nie ma zbyt dużej ilości informacji ale jest dobrze. Jest to chyba jedyne diary w którym zawodnik dołącza do NXT. Spotykaliśmy się z FCW, RAW, SmackDown ale NXT jeszcze nie było dlatego też ogromny plus dla ciebie za innowacyjne rozwiązanie. Mam nadzieję że nie zawsze wszystko bedzie tak różowo. No co mogę więcej powiedzieć, zapowiada się bardzo fajnie i obyś nie stracił tej formy. Czekamy na kolejne części. Powodzenia :t_up:

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Looz. Jest dobrze, cieszy mnie, że każdego dnia u Ciebie nie ma szaleństw bo gdyby tak było to by ssało na maksa, pokazujesz, że nawet wrestler może mieć stosunkowo zwykły dzień. Poza tym trzymasz poziom. ;)


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Masz całkiem dobry styl pisania i za to wielki plus. :) Jeśli chodzi o scenariusz jest ok. Trochę krótko IMO, ale za dużo też nie dobrze, bo potem nikt nie przeczyta. Wizualnie też dobrze to wygląda. No i ciekawe co tam dalej wymyślisz.

Ale, że limuzynę po niego podesłali - nieeee :P

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czas na Ciebie Sebu. Przeczytanie tego było dla mnie przyjemnością. Dawno nie czytałem czegoś co by mnie wciągneło dalej. Fajny styl pisania, masz sporą wyobraźnię, pewnie też dużo pomysłów no i przede wszystkim chęci, bo bez tego ani bata. Nie chcę Cię za bardzo chwalić bo potem będzie gówno z tego, ale myślę, że dasz sobie radę :)


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A moim zdaniem właśnie dobrze, że części pamiętnika nie są zbyt długie, sam wiem jak pisałem pamiętnik Tomasa Howarda i kilka osób zarzucało mi, że nie chce im się tego czytać z wiadomego powodu, ale wróćmy do Jacka Browna. NXT? Gorzej wybrać nie mogłeś, chociaż z drugiej strony ciekawi mnie jak poradzisz sobie z tymi wszystkimi konkurencjami, oraz kto będzie twoim mentorem (Pro...nie, nie ten Pro). No co jeszcze mogę napisać...nie będę chwalił stylu pisania czy czegoś tam innego, gdyż koledzy wyżej już to pochwalili. Czekam na następne kartki z pamiętnika, zobaczymy jak to wszystko się rozkręci.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • -Raven-
      „Miejsce pod słońcem”
×
×
  • Dodaj nową pozycję...