Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Tony "GP" Goldplane - kartki z pamietnika wrestlera cz.1


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to nadszedł czas na pierwsza część mojej roboty. Liczę na liczne komenatrze, mam nadzieję, że się spodoba, no to do czytania ;) A i walka miała wyjść nieco krótsza, wyszła jak wyszła i fajnie mi się ją pisało więc jest jaka jest ;)

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



 

 

14 kwietnia 2011 rok - Czwartek

 

Dziś stało się coś niesamowitego! Nie chodzi o to, że GP zaczął pisać pamiętnik, ale zacząłem go pisać mając konkretny powód. Cos takiego trzeba uwiecznić bo dziś rano, przed śniadaniem podczas porannego joggingu otrzymałem telefon. Okazało się, że to sam VK McMahon. Wpadłem w szal, lecz przez telefon nie mogłem tego okazać i próbowałem być spokojny. Wszedłem do pierwszej lepszej restauracji, usiadłem i wsłuchiwałem się tylko w glos prezesa WWE.

 

- Słuchaj młody. Słyszałem wiele o tobie, widziałem kilka twoich walk, a ty nawet o tym nie wiesz. – Pewnym i głośnym głosem powiedział Vince.

- Ja za to wiele o panu słyszałem, podziwiałem pana i jestem zaskoczony telefonem, o co chodzi? – Spytałem dość niepewny. Pociłem się cały ze zdumienia i nie mogłem uwierzyć, że mam przyjemność usłyszeć, zamienić parę słów z żywą legendą WWE.

- Słuchaj, wpadnij do mnie do biura, niedługo wyślę Ci sms-em namiary na siedzibę, masz być jutro o 9. Niestety musze kończyć, bo do mojego biura przyszedł Rey Mysterio! Trzymaj się chłopcze, do zobaczenia.



 

Byłem podekscytowany, szybko skończyłem biegać i spokojnie podążyłem do domu. Tam aż do kolacji nosiło mnie, nie mogłem usiedzieć w jednym miejscu. Nawet próbowałem się przespać, lecz cały czas w głowie szumiał mi głos pana McMahon’a i to co może zdarzyć się jutro.

 

 

15 Kwietnia 2011 rok - Piątek

 

Godzina 8.55. Jestem w garniturze pod biurem Vince’a ubrany w najdroższy garnitur jaki udało mi się wczoraj znaleźć w jakimkolwiek sklepie. Równo o 9 jestem w gabinecie prezesa:

 

- Witaj. Nie będę owijał w bawełnę masz prace w WWE! – Pewny i zadowolony Vince powiedział w moja stronę wystawiając rękę. Uścisnąłem jego dłoń mocno.

- Bardzo się cieszę. Oczywiście zgadzam się! – Zadowolony z uśmiechem na twarzy odpowiedziałem.

- Będzie w rosterze Raw. Pierwszą walkę stoczysz już w poniedziałek. Opener na Raw to dobry debiut. A teraz przedstawię Ci twojego rywala.- Powiedział mój szef i pewnym krokiem podążył do drzwi, kiedy je otworzył nie mogłem uwierzyć w to co widzę, a w zasadzie kogo widzę! Ujrzałem samego Sheamusa!

- Jestem zaskoczony! Sheamus, to naprawdę ty! – Powiedziałem szybko i uścisnąłem jego dłoń.

- Też ciesze się, że mogę poznać nową gwiazdę WWE i mojego nowego rywala! – Z lekkim uśmiechem dokładnie oglądając mnie odpowiedział Irlandczyk. Byłem nieco wyższy od niego, dlatego w ramach żartu stanął na palcach by móc spojrzeć mi w oczy, a potem cała nasza trójka roześmiała się.

- Nie jesteś tu bez powodu „GP”! Zatrudnilem Cię, poznałeś rywala jednak czeka Cię ciężka praca. Już teraz idź z Sheamus’em za członkiem CT, a otrzymasz podpowiedzi co masz robić. Znamy twoje możliwości i je wykorzystamy. No to do roboty!

 

Po opuszczeniu gabinetu prezesa zaczęliśmy rozmawiać z Sheamusem, wymieniać się poglądami, telefonem, aż doszliśmy do sali treningowej, w której umieszczony był ring. Strój otrzymałem od członka Creative Teamu, był on złoty i bardzo błyszczał, pewnie to od początku mojego nazwiska. Wyszedłem na ring a tam jakby demon wkroczył w moje ciało, wszystko udawalo mi się 2 razy lepiej, wszystko lepiej wyglądało, a ja czułem się świetnie. Wyniku walki nie zdradzę, bo to ma być niespodzianka. W podsumowaniu: szło mi świetnie, Sheamus bardzo mi pomagał i stał się moim pierwszym kumplem w nowej federacji. Dalej w dniu odpoczywałem i musiałem ochłonąć, bo czegoś takiego jak spotkanie Sheamusa, trenowanie z nim walki i rozmawianie z nim i Mr. McMahon’em nie zdarza się codziennie. Już nie mogę się doczekać kolejnego dnia, życie nabiera nowego sensu!

 

 

16 Kwietnia 2011 rok - Sobota

 

„Trening czyni mistrza. Po to tu jesteś by trenować i przez to stać się mistrzem!”. Taki cytat widniał na plakacie umieszczonym na Sali treningowej WWE. Mojemu treningowi, a właściwie sparingowi z Primo przyglądał się sam Vince, wraz z kilkoma członkami CT. Poćwiczyliśmy kilka ciosów i wychodziło nam to świetnie, on jako doświadczony zawodnik świetnie pomagał mi przetrenować ciosy. Po treningu, kiedy wychodziłem z budynku zobaczyłem pusty parking, nikogo nie było, a kiedy wsiadłem do auta panowała zupełna cisza. Nagle z budynku rozbrzmiała strasznie głośna muzyka. Wbiegłem do budynku i spytałem się jakiegoś człowieka przy głośnikach co to za hałas. Wtedy usłyszałem krótka i stanowczą odpowiedź: - Twój theme! Tyle mi wystarczyło znów wsiadłem do auta i wróciłem zmęczony do domu. Dziś po za poznaniem Primo, trenowaniem z nim oraz usłyszenie swojego theme’u bez rewelacji, dzień jak dzień, lecz nadal mocno byłem poddenerwowanym tym jak wypadnę w swoim debiucie i czy zaprezentuje się z dobrej trony. Jutro już niedziela, a w poniedziałek pierwsza gala!

 

 

17 Kwietnia 2011 rok – Niedziela

 

Ostatni dzień do debiutu. Dziś prezes wyznaczył mi tylko pospać do południa i stawić się na siłowni, by tylko trochę „przypakować.” Więc o 15 byłem na siłowni, a tam podszedł do mnie nikt inny jak Stone Cold Steve Austin! Kiedy widziałem go idącego w moją stronę zaprzestałem ćwiczyć i w mojej głowie zrodziła się myśl, że niedawno byłem praktycznie nikim, mniej znanym, a teraz takie osoby jak Sheamus, Primo, sam Vince McMahon czy teraz SCSA znają mnie i rozmawiają ze mną. Przejście od zera do bohatera!

 

- Witaj. Słyszałem o tobie, bo miałeś wystąpić w moim programie WWE Tough Enough. – rozpoczal rozmowę Austin siadając koło mnie.

- Witam pana. Ciekawe czemu awansowałem od razu do głównego rosteru? – Zapytałem jednak czując jakby ten główny roster byłby mi przypisany od dziecka.

- Powiem Ci coś. Prezes dużo o tobie mówił, pokłada w tobie duże nadzieje i plany. Nie zmarnuj tego, powodzenia! – Powiedział Austin i wyszedł z siłowni.

 

Długo rozmyślałem nad słowami Stone Colda w domu. Jest on znany w tym biznesie, ma doświadczenie i raczej nie rzucał słów na wiatr. Z drugiej strony po głowie chodziło mi to, że powiedział tak tylko po to by mnie nie przestraszyć przed tym co mnie czeka, bym lepiej się poczuł, a będę jak każdy inny jobber. Postanowiłem zostać przy wersji, że zna się na rzeczy i czekać do jutra, do momentu mojego debiutu i zobaczymy jak to dalej się potoczy.

 

 

18 Kwietnia 2011 rok – Poniedziałek!, Dzień Debiutu na Raw

 

Historyczny moment dla mojej kariery, debiut w WWE na Raw i to jaki. Starcie w Non-Title Matchu z mistrzem USA – King’iem Sheamus’em! Lepiej już zacznę opowiadać o walce:

 

Słyszymy gong, ja z Sheamusem mierzymy się wzrokami, aż on szyderczo uśmiecha się i uderza mnie w twarz. Jestem wściekły, czuje się jak zwykły człowiek, nie jak wrestler WWE. Aż we mnie buzowało, zrobiłem się trochę czerwony i wymierzam clothesline rywalowi! Przeciągam go do narożnika i seria uppercutt’ów, aż sędzia musiał mnie odsunąć od rywala. Biorę rozbieg lecz przy próbie splashu nadziewam się na big boot. „The Celtic Warrior” śmieje się ze mnie i klepie mnie w głowę, ale wymierzam mu kilka ciosów w korpus, odbijam się od lin i wchodzę za rywala, backbreaker na kolano i neckbreaker! Moja pierwsza próba przypięcia w tej walce i w WWE – 1, 2 … King odkopuje! Obaj szybko wstajemy, unikam ciosu od rywala, lecz po odbiciu od lin inkasuje wejście łokciem. Rywal podnosi mnie i kilka double axe handle’ów, potem jeszcze potężny atomic drop i leżałem na macie. „Celtycki Wojownik” podniósł mnie, skontrowałem jego próbę irish whip’u i wykonałem big boot. Przeciwnik szybko powstał i po odbiciu od lin dołożyłem shoulder block dla niego. Nie czekałem długo i ustawiłem się pod Stunnera, który jest moim finisherem. Rywal wstaje, jest pod kopnięty, ale kiedy lapie go za głowę ten spycha mnie na liny, byłem blisko zainkasowania bicycle kick’u, ale przeszedłem pod nogą rywala, a następnie podciąłem ją! Sheamus padł na matę i chwyciłem jego nogi do góry, to próba Sharpshootera, lecz szybko przerwana gdyż rywal odkopnął mnie do narożnika i kiedy wstał otrzymałem jeszcze corner clothesline. „The Celtic Warrior” chwycił mnie za rekę w celu corner irish whipu, ja jednak byłem silniejszy, stanąłem w ringu i zaczęliśmy siłować się kto kogo przeciągnie, aż zaciagnałem mistrza US na barki i wykonałem mu samoan drop! Obaj padamy na matę, wstajemy przed wyliczeniem i ja zaczynam serią ciosów na korpus rywala. Sędzia odciąga mnie od narożnika w którym jest rywal, ale wtedy Sheamus wykonuje mi Bicycle Kick! Większość myślała, że to już koniec, ale 1, 2 i … Moja noga wędruje na liny! Rywal nie wierzy, ze popełnił taki prosty błąd, zarzuca mnie sobie na ręcę pod Celtic Cross, lecz ja zeskakuję z niego, unikam ciosu i po odbiciu od lin wykonuje spinning side slam! Chwytam jego nogi i zapinam Sharpshooter! Jesteśmy jednak blisko lin, szybko rywalowi udaje się dojść do nich! Sędzia odpycha mnie, bo przeciwnik mocno trzymal się lin, potem wstawal na zewnętrznej stronie lin i kiedy chciałem go zaatakować zaciągnął moją głowę na trzecią linę! Odsunalem się od niego, a on wszedł na drugi stopień narożnika, szykowal jakiś cios w locie, ale ja złapałem jego głowe i Stunner! Stunner! 1, 2 i 3…!

 

Wygrana w debiucie! Co za uczucie, wręcz nie do opisania! Chwile zajęło mi w szatni aż ochłonąłem po tej walce i dobrze, że mam kierowcę, bo chyba z zadowolenia nie trafiłbym do domu. Dziś to na tyle, moja radość nie pozwalała mi na inne zadania w końcu dzisiejszego dnia, dlatego nic ważnego już się nie stało. Czekam już na kolejny dzień, bo odkąd jestem w WWE, każdy dzień jest warty czekania na niego!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • Odpowiedzi 8
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • patryniu

    1

  • SweetChinMusic

    1

  • Luks

    1

  • Ulicznik Xeb

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No więc czas na ocenke tego, cz.1 wyszła ci dobrze, nawet sporo tego, niezły pomysł z rozpoczęciem kariery, spotkania treingi i pierwsze Monday Night Raw i wygrana z Sheamusem widać że pomysły masz zobaczymy co będzie dalej no i czekam na cz. 2 i Zapraszam do mojej 3


  • Posty:  605
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiadomo jak fan za coś się bierze to będzie to dobre... Ten diar jest bardzo fajny, ale nigdy nie ma tak by nie mogło być lepiej... Wiele fajnych pomysłów. Podoba mi się wprowadzenie do kariery. Teraz tylko czekać na następną cześć...


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widać, że dobrze się za to wziąłeś i oby zapał nie opadł, bo szkoda tak dobrze zaczętego diary. Myślę, że mógłbyś zrobić lepszą atmosferę paroma spierankami na backstage, bądź przegraną walką, bo oby nie wyszło że od razu będzie terminatorem. Dobrze, że walka wyszła ci taka a nie krótsza, bo przynajmniej było co czytać. Mam nadzieję, że przez twoją postać przejdzie trochę załamań, dramatów i wyjście z dołka, bo wtedy czyta się to przyjemniej i aż chce się czekać na następną część. Powodzenia.


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo dobry początek i oby tak dalej. Dużo treści i to ciekawej treści. Jeśli tak będą rozwijały się kolejne części to możemy spodziewać się naprawdę dobrego diary. Fajnie się czyta i obyś nie zszedł z tego poziomu. Wprowadź troszeczkę różnorodności jeśli chodzi o wynik walki bo nie chcemy kolejnego jak to ujął Pro terminatora. No to tyle. Czekamy na kolejną część która miejmy nadzieję będzie jeszcze lepsza od poprzedniczki.

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po przeczytaniu całej tej kartki z pamiętnika (w końcu :D) muszę przyznać, że wykonałeś fajny początek całego diary. Bo chyba na tym się nie skończy? Jako, że pisałeś to pierwszy to należy Ci się ulga prawda? Ale ty nie potrzebujesz tej ulgi, bo cała praca jest fantastyczna. Są miejsca, w których mógłbyś bardziej się rozpisać, ale kto ich dopatrzy... Ogólnie to jestem zadowolony z tego, że chciałem coś takiego napisać. No i czekam na kolejną część Tony GP Goldplane :)


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widać, że wziąłeś się za to na poważnie. Mam nadzieję, że ten zapał ci się nie skończy, bo warto jest to kontynuować szczególnie po takim początku. Bardzo fajnie rozpoczęte, ciekawie opisane wszystkie bardzo dobrze, ale zawsze może być jeszcze lepiej. Ogólnie podoba mi się pomysł z tym, że to pamiętnik zawodnika, a nie wrestlera jak to bywało we wcześniejszych diary. Powodzenia w dalszym pisaniu :)

ksgj.png

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to tak - brakuje mi tutaj jakiegoś opisu postaci, bo co - żyje sobie Tony Goldplane i nagle dostaje telefon od samego Vince'a McMahona? Chciałbym wiedzieć kim jesteś, co robiłeś i dlaczego Vince zadzwonił akurat do Ciebie. To dopiero pierwsza część, więc za bardzo nie ma co oceniać. Nie dostrzegłem tutaj jakichś błędów, ale jak mówiłem - wszystko trochę za szybko się dzieje. Na kolejną częśc czekam z niecierpliwością, wierze, że będzie lepsza ;).

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mocne! Dobrze dobrałeś sobie wszystko, troszkę masz finisher zwykły, pierwsza wygrana, why not? Mam nadzieję, że nie zrezygnujesz oraz, że będziesz się dalej rozwijał, w moich oczach wypadłeś bardzo dobrze. :-)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • -Raven-
      „Miejsce pod słońcem”
×
×
  • Dodaj nową pozycję...