Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Żużel - dyskusja ogólna


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Otwarcie przyznam, że do końca zadowolony nie jestem. Dlaczego? Otóż spodziewałem się, że zawodnicy z Bydgoszczy albo doznają porażki w skali około dziesięciu punktów, bądź pokażą że potrafią i urwą na swoim torze przynajmniej jeden skromny punkt, który z pewnością by cieszył. Jak widać niestety się nie udało, co pierwsze rzuciło mi się w uszy podczas podsłuchiwania transmisji radiowej to dziwne decyzje Roberta Sawiny, który poraz kolejny pokazuje że nie potrafi popisywać się od tej strony żużla. Głównie chodzi mi o zmiany taktyczne, które nie były dokonywane w najlepszych momentach, lub ich brak w biegach nominowanych. Liczyłem na nieco lepszy pokaz jazdy od strony Łaguty lub Gapy. Kościecha dosyć pozytywnie zaskoczył, juniorzy egzaminu niestety nie zdali. Tarnów swoją równością w składzie i paroma naprawdę mocnymi punktami okazał się zbyt dobry dla zawodników z Bydgoszczy. No cóż. Reszta wyników kompletnie nie zaskoczyła.

  • Odpowiedzi 50
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Zaq123

    18

  • Housse

    16

  • DonCarlos

    4

  • Kotleten

    4

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Stal Gorzów w jednym momencie została najbardziej znienawidzoną drużyną ever. Wstydem jest chęć dalszej jazdy w momencie gdy uderza wiadomość o śmierci jednego z ich kolegów po fachu. Wielkie propsy dla kibiców Falubazu którzy zdecydowali się opuścić stadion na znak protestu, wielki szacunek dla zawodników za oddanie tej szopki. Wieczny hejt dla typów jak Krzysztof Kasprzak czy Michael Jensen którzy widząc co robią rywale i tak jadą 4 kółka by zainkasować punkty. Mam wielką nadzieję że GKSŹ zajmie się tym co się stało i odpowiedzialni za to "widowisko" dostaną srogo po dupie.

Spoczywaj w pokoju Lee.


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Dokładnie zgadzam się z Carlosem to co kibice Gorzowa odwalali na stadionie jest okropne.Rozumiem że nie chcieli by mecz był przerwany bo by go wygrali ale w takiej sytuacji okrzyki "Je*ac Falubaz" itp. są nie na miejscu.Świetnie zachowali się komentatorzy TVP którzy powiedzieli że jak oni chcą to niech sobie jadą ale oni nie będą tego komentować, to samo kibice z Zielonej Góry którzy opuścili stadion nie chcąc dalej oglądać. To co potem działo się przez godzinę to wógóle nie porozumienie.Mecz powinien być dawno przerwany a nie dopiero jak zaczęło robić się gorąco.

Lee[*]

#SmartFanZone

  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W pełni zgodzę się z poprzednikami. Wczorajszy mecz w Gorzowie zamienił się w jeden wielki shit. Po pierwszych biegach do parku maszyn doszły wiadomości o ciężkim stanie Anglika, po siódmym biegu pojawiły się prośby przerwania zawodów (byłyby uznane jako nieodbyte), ale jak później dało się usłyszeć wspaniały pan Wojaczek nie będzie z siebie pajaca robił, pozabiera lincencje i teściową poszczuje. Jak widać paru zawodnikom z Gorzowa (bo nie wciągajam w to chociażby Tomka, który trzymał poziom) cała ta sytuacja była obojętna i poszczuli się na punkty. Oby teraz władze Ekstraligi uznały mecz za nieodbyty i wyznaczyły inny termin na jego odjechanie. Sędziemu powinno się ostro oberwać po dupie. Podziwiam zachowaine Dowhana, który zamiast dyskutować z debilami po prostu odjechał ze stadionu. Kibice Zielonki ku memu zdziwieniu również opuścili arene poczynając okrzyki ku pamięci Lee Richardsona. Wracając Lee z pewnością jest, a raczej był uznaną angielską marką, której ostatnio się nie powodziło, jednak nie oznacza to że dla czarnego sportu zrobił wiele. Niech spoczywa w pokoju.

Cyrk.

Wersji wydarzeń w parkingu było wiele. Zielonogórzanie twierdzą, iż od początku nie chcieli kontynuowania zawodów. Innego zdania są gorzowianie. - Po siódmym biegu zaproponowałem trenerowi Dobruckiemu aby przerwać ten mecz. On chciał jednak jechać. Z tego co wiem zielonogórzanie już w okolicach trzeciego biegu dostali wieści z Wrocławia. Ja dostałem te informacje dopiero w trakcie trwania siódmego biegu i momentalnie zaproponowałem przerwanie spotkania. Trener Dobrucki koniecznie chciał ten mecz odjechać i dopiero po rozegraniu ósmego biegu rozgorzała dyskusja - komentował Mirosław Maszoński, wiceprezes Stali.

Słowa te potwierdza Piotr Paluch, trener gorzowskiej ekipy. - Po siódmym biegu wiceprezes Mirosław Maszoński poinformował trenera Dobruckiego o tym, że dowiedział się, iż Richardson nie żyje. Pan Maszoński przekazał taką informację także sędziemu. Mimo tego drużyna Rafała Dobruckiego odjechała jeszcze jeden bieg - powiedział.

- Dlaczego nie przerwaliśmy wtedy meczu? Bo moglibyśmy dostać walkowera - wyjaśnił Paluch. - Drużyna zielonogórska wyjechała do tego biegu, więc dlaczego my mielibyśmy nie wyjeżdżać? Oni zagrali na śmierci Richardsona, nie my! - zakończył w ostrych słowach.

Przypomniała mi się sytuacja, gdy po smierci ŚP. Rafała Kurmańskiego Zielona Góra kilka godzin później jednak odjechała zawody bez poszanowania dla ich wschodzącego zawodnika.

Co do Dobruckiego ten rzeczywiście wiedział już przed rozpoczęciem zawodów o wszystkim i nie zgodził się na ich przerwanie i to jest póki co potwierdzona informacja. 'Kibice ponad trenerem - Dobrucki jesteś zerem.'

Leigh Adams oraz część drużyny Unii Leszno w godzinach początku meczu Stali z Falubazem zapalili świeczki przed stadionem. Oba te kluby dały dupy po całości.


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Również się ze wszystkimi zgadzam, po prostu jeden wielki cyrk. Po tym jak Darżynkiewicz i Cegielski postanowili odpuścić komentarz, za co chwała im, też to wyłączyłem, bo jakoś odeszła mi ochota na oglądanie czegokolwiek. Obejrzałem dzisiaj materiał z parkingu, i to po prostu jest jedna wielka wieś... cały czas wyklinanie, kłótnie, debil Wojaczek, który nie powinien w ogóle sędziować, bo nie potrafi nad niczym zapanować.. kibice z Gorzowa, którzy zamiast siedzieć cicho, lub jak kibice ZG krzyczeć "Lee, Lee Richardson" to darli ryja w stylu "J***ć Falubaz", "Jedziemy" czy "Pedały".. całe realia tej drużyny.. w ogóle nie wiem jak to jest z tą informacją, bo wynika, że część wiedziała już na początku, że Lee zmarł, więc powinno się to przerwać, a jeśli nie to po 8 i spokój, ale oczywiście trzeba kombinować..

Podziwiam zachowaine Dowhana, który zamiast dyskutować z debilami po prostu odjechał ze stadionu

Dowhana ponoć wyrzucili z parku maszyn, znaczy kazali mu wyjść.

Widać właśnie, że obecnie kasa, punkty > człowiek, czekam tylko na niedzielę, kiedy Gorzów przyjedzie do Tarnowa, będzie jeden wielki gwizd i mam nadzieję, że i łomot na torze.

RIP Lee.

akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Oglądając ujęcia z parkingu jestem zażenowany. Już szczerze da się zrozumieć zawodników którzy z resztą w pewnym momencie jasno powiedzieli wspólnie że nikt nie chce jechać, ale cyrk kontynuował Marek Wojaczek który nie przyjmował informacji że mecz należy przerwać. Ciągłe rozmowy przez telefon (który często był zajęty - co to sędzia na linii prywatne rozmowy miał czy jak?), strasznie karami jakimiś... No i kulminacja kiedy po telefonie od kierowników obu drużyn że nie jadą dalej, schodzi do parkingu i zarzuca kierownikowi Falubazu że utrudnia mu pracę oraz nie wykonuje swoich obowiązków. Po czym znika i odnajduje go dopiero Tomasz Gollob który informuje że nikt nie pojedzie i można wpisać śmiało 0:0 przy każdym biegu. Sędzia chwilę potem ogłasza że z powodu takiej a nie innej postawy drużyn, szczególnie gości postanawia przerwać mecz. Nie wiem kto trzyma go na stołku bo to nie pierwszy, nie drugi, ale enty raz kiedy Wojaczek jest głównym bohaterem.

Co do Dobruckiego ten rzeczywiście wiedział już przed rozpoczęciem zawodów o wszystkim i nie zgodził się na ich przerwanie i to jest póki co potwierdzona informacja. 'Kibice ponad trenerem - Dobrucki jesteś zerem.'

Tutaj stanę w obronie Rafała - co innego jednak jechać mecz gdy nikt o tym nie wie, i ogłosić to potem, co innego jechać po ogłoszeniu takiego info. Z resztą przed meczem nie było żadnych rozmów o przełożeniu spotkania, wszystko zaczęło się dopiero po ogłoszeniu tego. Ciężko wyrokować bo podobno nikt nie chciał jechać poza Panem Wojaczkiem oczywiście.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • VictorV2
      Mniej więcej od tego momentu zaczną się trochę schody. Około tego okresu zaczeliśmy też robić mniejsze "Indy" show różnych organizacji. Jeśli gdzieś w trakcie tekstu padnie skrót, zapewne chodzi o jakieś indysowe show. Same historie stamtąd nie mają dużego znaczenia w kontekście LoF, poza tym że wydarzyły się. Dla kontekstu sytuacji z początku show - SFE to dosyć hardcore/street fight organizacja.  --------------------------------------------------------------------- Show zaczęło się n
    • KyRenLo
      Ja jednak wolę sztampowy program Heel vs. Face niż sztampowy Face vs. Face. Blondas i tak będzie w tym wypadku sobą, a chociaż Randy od początku tej rywalizacji będzie robił to, co do niego należy bez zbędnego zamulania. To w czym jest najlepszy. Mnie niezbyt kręci jak dwóch fejsów wyraża sobie szacunek, a my tygodniami dostajemy znaki, czy to już teraz Randy jebnie mu RKO, czy jednak jeszcze trochę poczeka. Nie ma co czekać. Liczy się tu i teraz. Podobało mi się, że dostaliśmy już na start mocn
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan STARDOM CINDERELLA TOURNAMENT 2026, który wystartował 6 marca w Nagoi, doczekał się emocjonującego finału 15 marca w wyprzedanym Yokohama Budokan. Zwyciężczyni z 2024 roku, Hanan, zmierzyła się w finale z Riną o triumf w tym prestiżowym turnieju. Rina dotarła do finału po raz drugi z rzędu – rok temu uległa Sayace Kurarze. Hanan wyeliminowała w półfinale Ayę Sakurę, a Rina pokonała Miyu Amasaki, meldując się w wielkim finale. Obie walczące dały z siebie wszystko w zacięty
    • Grok
      Do poniedziałkowej karty WWE Raw dodano nowy segment. Podczas cotygodniowego przeglądu walk Generalny Menedżer Raw, Adam Pearce, ogłosił, że Dominik Mysterio wraz z Judgment Day pojawią się na żywo w programie. Pearce stwierdził: Mysterio wraca po sobotniej gali Rey de Reyes w meksykańskiej Puebli, gdzie obronił AAA Mega Championship w walce z El Hijo del Vikingo. On i reszta Judgment Day zaatakowali Finna Balora na poprzednim Raw, najwyraźniej wyrzucając go z grupy. WWE Raw w poniedzi
    • Grins
      No i właśnie tego się obawiam  A nie chce porażki Ortona, tym bardziej że jest na serio w dojebanej formie i dobrze mi się go ogląda, chociaż niech im dadzą ten Hell in a Cell żeby było trochę brutalu w tym abyśmy całkowicie się nie zesrali... Wgl coś czuje że ta decyzja z Turnem bardziej zaszkodzi Cody'emu bo fani będą cheerować Ortona bardziej niż Coldasa i to niemal niż pewne a jak jeszcze Orton to przerżnie to całkowicie Cody'ego zjedzą fani na arenie... No chyba że idą w nabijanie stat
×
×
  • Dodaj nową pozycję...