Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

The Corre–Nieunikniony rozpad wreszcie nastąpił


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

the-corre.jpg

 

 

The Corre, jak i na początku Nexus jeszcze z Barrettem w składzie zdobywali pasy TT. Jeszcze w Nexusie uczynili to Gabriel & Slater, a w Corre, te pasy tak dla urozmaicenia zdobyli Gabriel & Slater. Ostatnimi mistrzami byli Kozlov & Marella, teraz w zasadzie nie ma poważniejszych pretendentów do tych pasów. Jednak bardziej skupię się na tym co Wade Barrett dokonał na ostatnim Smackdown. W sumie to ni z gruchy ni z pietruchy Barrett zostaje pretendentem do pas IC. Kiedy wychodzi na ring wraz z całym Corre wiadome jest, że w razie czego mu pomogą. Szykuje się Trouble In Paradise dla Wade’a, lecz mamy Gabriela, który odwraca uwagę sędziego, Slatera, który inkasuje Trouble In Paradise i spada za ring! Czyżby Kofi poradził sobie z Corre?! Nic bardziej mylnego, Barrett fenomenalnie według mnie kontruje Trouble In Paradise tak, że ma rywala na barkach, a to oznacza The Wasteland! 1, 2, 3 … Wade Barrett is New Intercontinental Champion! W Corre tylko jeden członek bez pasów! Wydaje się, że to może oznaczać tylko totalną dominację, w końcu mają u siebie pasy, ale popatrzmy jakie pasy. Pas Intercontynentalny nie jest już tak wazny jak kiedyś, jest on na pewno 3 lub nawet 4 pasem. Na Smackdown przed zdobyciem tego pasa przed członka Corre, Kingston przegrał z nowym mistrzem US, Sheamus’em, który wyraźnie ma na celu podnieść z tym pasem swoja i jego reputację i to udało mu się kosztem pasa IC i Kingstona. To było takie starcie mistrzów by sprawdzić, który jest lepszy i wyszło, że pas w ostatnich miesiącach jest najgorszym pasem, bo jeszcze kiedy kręcił się koło niego Ziggler i Swagger od czasu do czasu to mogło być ciekawie, ale potem to raczej kosztem właśnie tego pasa i postaci Kofi’ego podbudowanie Alberto Del Rio, który pokonał mistrza IC chyba 3 razy z rzędu. W prawdzie Kingston od ponownego wygrania pasa chyba nie bronił go bądź raz i przez to pas tracił na wartości. Teraz zastanówmy się czy to na co Barrett pracował od początku wejścia do głównego brandu, pracował na sukces i czy pas IC jest tym sukcesem?! Zawsze lepiej latać z pasem ,ale on według mnie może tylko stracić, bo po tym jak z Ceną w garści walczył o pas WWE, to teraz spokojnie mógłby próbować tego na pasie WHC. Nie wiem, ale po Wrestlemanii, może WWE chce zrobić całe Corre z pasami Smackdown, bo Ezekiel nawet przez taki symboliczny miesiąc i wtedy można by to nazwać dominacją, a teraz prawdę mówią mają pasy, które są mało pożądane. Barrett ma pewnie ratować ten pas, ale Slater & Gabriel zapewne mieli to samo zadanie lecz dla nich pretendentów nie widać. Z pasem IC na WM’ce zapewne rewanż z Kofi’m, ale pomyśleliśmy z Brem’em chwilke na GG i doszliśmy do wniosku, że ciekawa byłaby walka Kingston & Show & Kane vs Slater & Gabriel & Barrett, a walka toczyła by się o pasy TT i IC. W takim starciu, gdyby Corre wygrali naprawdę można by mówić, że pokonali kilku znaczących ludzi, a tak raczej do Wrestlemanii z tymi swoimi nisko stojącymi pasami nie zrobią nic za ciekawego. Przejdźmy do konkretów i pytań, których macie nie kopiować w odpowiedziach!!!:

 

- Czy sądzicie, że Corre, a dokładniej Barrett nie zasługuje na więcej?

- Czy Wade’owi uda się podnieść reputację tego pasa, kogo byście widzieli w walce z nim na WM oraz czy ten łączony match o dwa rodzaje pasów jest dobrym pomysłem?

- Czy zepchnięcie tej grupy do pasów Midcard’owych i tam dominowanie jest odpowiednie?

 

Dyskusja Otwarta!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • Odpowiedzi 12
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Droopi

    2

  • Brem

    2

  • fanfanfan

    2

  • Mirai

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zacznijmy od tego, że nowa drużyna Barretta nigdy nie zagościła w Main Evencie. Wade zaatakował Big Showa, tydzień później dołączyła do niego pozostała trójka i od tego momentu nawet nie zajęli się nikim ważniejszym, a wciąż utrudniaja życie dwóm olbrzymom(do tego wszystkiego doszedł jeszcze Kane, co IMO jest świetnym pomysłem). Z początku byłem negatywnie nastawiony do tej stajni, new nexus spisywało się o wiele lepiej aż do feudu z Ortonem, kiedy to wszystko poszło się ekhem. Grupa ta powstała trochę za późno, bo nikt nie będzie się przecież nimi przejmował, gdyż mamy Road to WrestleManie i trudno jest o jakiś sensowniejszy program z ich udziałem. Teraz Corre zaczyna powoli się rozwijać, a we wszystkim może pomóc ich zwycięstwo na WrestleManii, po którym to w końcu będą mogli zająć się kimś pokroju Edge'a(oczywiście nie nim samym, on zajęty ma być Christianem). Sam skład również nie jest najgorszy, choć oczywiście to tej czwórki dodałbym Skippa Shieffielda, którego(mimo słabych umiejętności ringowych) nawet lubie. Co do Barretta - jest on jednym z moich ulubionych wrestlerów w WWE, z takim pierdol.ięciem w głównym rosterze chyba nikt nie zadebiutował. Wielka szkoda, że nie został na RAW i wielka szkoda, że nadal nie feuduje z Ceną, ale teraz z pewnością byłoby już nudno. Lubię Del Rio, ale uważam że Wade zasłużył na ten push wiele bardziej, bo co jak co, ale żeby z Johnem Ceną zrobić jedna z najlepszych MS walk w roku to trzeba mieć talent. IC title to jego pierwszy tytuł, ale kto wie, czy nie wypromuje on tego tytułu, bo jednak byłym main-eventerem jest.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po debiucie Barrett'a na SD i ataku na Show'a spodziewałem się po nim jak po reszcie ekipy która dołączyła tydzień później dużo więcej. Spekulowało się wtedy o feudzie z Taker'em. Opcja, że Barret niszczy Big Show'a po czym byłbym już bardzo umocniony na SD no i przechodzi do feudu z grabarzem z kulminacją na WM'ce napewno byłaby czymś fajnym, i czymś ciekawszym od przegadanego feudu Taker'a z HHH czy tym co dzieje się teraz z Corre, jednak tak się nie stało, widocznie było dla niego za wcześnie. Corre nie wypromowało się na olbrzymie tak jak mogło, no przynajmniej jeszcze nie. Prawie napewno zawalczą na WM'ce, z Kan'em i Show'em minimum, możliwe że dołączy do nich też Kofi i wtedy jak już napisał Fan moglibysmy zobaczyć walkę ktorej stawką byłyby nie tylko pasy TT ale i IC. Jackson pewnie by stał przy ringu, zresztą do jego postaci zaraz wróce. Najpierw krótko o Slater'ze. Dla mnie ten koleś jest wielkim nieporozumieniem, nie rozumiem czemu WWE go tak uparło się pchać do tych pasów TT, zarówno wtedy w Nexus jak i teraz byli lepsi kandydaci by z Gabrielem zdobyć pas. Slater nie ma w sobie nic, dosłownie jedno wielkie nic by zaistnieć, Gabriel chociaż jest bardzo dobry w ringu. Ale widocznie albo coś WWE w nim widzi albo ma jakieś plecy... No dobra to przejdźmy do sytuacji z IC. Po pierwsze po prostu nienawidze jak się dzieją takie rzeczy. Walka wzięta z dupy, z dosłownie niczego, zero podkładu, zero czegokolwiek, nagle na tygodniówce walka o pas i nowy mistrz. Idiotyzm totalny... I mi się osobiście nie podoba ta sytuacja, Barrett powienien czekać aż w ME będzie dla niego miejsce i wtedy uderzyć w WHC. A IC owszem, mogli zdobyć ale powinien to być własnie Jackson, wtedy mozna by było mówić o dominacji. Ezekiel, Gabriel i Slater trzymaliby swoje pasy a nieformalny lider cierpliwie czekałby na swoją szansę przy WHC. Wtedy osiągneliby coś czego nigdy nie udało się osiągnąć Nexus. No ale własnie o co chodzi z Jacksonem? Jego pojawienie się na SD było zapowiadane z parotygodniowym wy[przedzeniem więc szykowało się coś większego. Był na liście tych 11 do których ma należeć ten rok. Pojawił się, dołączył do Corre i od tego czasu ani razu, dosłownie ani razu nie brał udziału w oficjalnej walce. Cała jego rola polega na stanie przy ringu, interwencjach i rzucaniu Big Showem. I tak się zastanawiam czy możliwe jest że to własnie on dostanie szansę na najważniejszy pas. Nie wiem czy to jest realne no ale skoro Barrett dostał IC... No niewiem, zobaczymy jak potoczą się ich losy.

Sam skład również nie jest najgorszy, choć oczywiście to tej czwórki dodałbym Skippa Shieffielda

Sheffield jest świetny ale moim zdaniem w jednej stajni Ezekiel i Skip nie mają racji bytu. Wystarczy jeden wielki osiłek. Zresztą on raczej wróci jako face, mówi się o tym no i ma charyzme by porwać publiczność. Jako heel tez był świetny ale nie wykorzystywał całego swojego potencjału moim zdaniem. No i powienien rozpocząć singlową karierę a nie dalej być przydupasem.

 

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na wstępie muszę przyznać, że walka o pas IC na ostatnim Smackdown wypadła całkiem nieźle. Zakończenie było mistrzowskie, tylko ten title shot dla Wade'a mnie zaskoczył. Bez żadnego feudu, bez niczego czyli WWE według mnie musi mieć a to jakiś plan. Taki rewanż na WM'ce bez żadnego podbudowania nie byłby dobrym rozwiązaniem. Dlatego też podobnie jak fan i Brem, uważam, że walka Barrett, Slater & Gabriel vs Kingston, Kane & Show byłaby dobrym rozwiązaniem. Zadajmy sobie jednak pytanie co będzie teraz z Jacksonem? Czy On miałby być jedynie ich "ochroniarzem"? Właśnie raczej nie. Przecież jakby nie było, Ezekiel jest rdzeniem The Corre. On często ratował tyłek całej grupie przed atakami Showa. Dlatego wydaje mi się, że jeśli dojdzie do walki na Wrestlemanii to będzie to pojedynek Eight Man Tag Team Match. Wtedy do The Corre mógłby dołączyć Jackson, a do ich rywali... Diesel? Tak, to mógłby być On. Nie lubię gościa, to muszę przyznać, ale mówiło się właśnie o nim. Pamiętamy jak fani powitali Go na Royal Rumble, WWE zaczęło kilka dni temu sprzedawać "jego" koszulki... To tylko moje przypuszczenia, które mają szansę się spełnić. Teraz przejdźmy do pasa IC. Właśnie midcardowy pas na Smackdown jest lepiej "prowadzony/promowany" od tego na Raw. Walki są dużo ciekawsze, Ziggler, Kaval, Kofi, Swagger właśnie Ci wrestlerzy wykręcali znakomite walki właśnie o ten tytuł. Myślę, że teraz gdy na swym ramieniu nosi go Wade, to nie powinno być gorzej... Ba! Może będzie nawet lepiej. Temu pasowi brakuje jedynie porządnych feudów z krwi i kości. Barrett i cała stajnia The Corre tak jak wspomniał Sebu, jeszcze nigdy na Smackdown nie gościła w main evencie. Dlatego myślę, że to wszystko nie odbije sie na reputcji Wade'a. Dobra, na Raw rzeczywiście był main eventerem, toczył dość długi i co ważne ciekawy feud z Johnem Ceną. Teraz na SD Barrett i jego stajnia odgrywa wielką rolę. The Corre leją bez przerwy Showa, a ostatnio Kane'a. To już jest powód do tego, by myśleć, że to jest już rzeczywiście totalna dominacja. Pamiętajmy, że Show rozwalił jedną stajnię jaką była Straight Edge Society. Kane ciągle pod koniec roku lał Tejkera i jak dobrze wiemy na zakończenie feudu, zakopał brata w grobie. Teraz Corre leją wszystkich i ta grupa rośnie w siłę. Trzech z czterech członków The Corre ma pas. Gołodupcem został jedynie Ezekiel. Brakuje tu jedynie pasa wagi ciężkiej. Powiem tak, Jackson nie zasługuje na ten tytuł, ale do jego postury nazwa tego tytułu pasuje jak ulał. Czy zdobędzie pas WHC? Może kiedyś tak, ale obecnie mamy Edge'a, Alberto i Christiana. Właśnie cała ta trójka kręci się wokół tego tytułu, więc Ezekielowi będzie ciężko się do niego dostać. Poza tym, gdyby Big Zeke miał dostać ten tytuł, to stałby się liderem Corre (przynajmniej tak by to wyglądało). Hmm... może po Wrestlemanii jakoś to wszystko się poukłada, albo Jackson poprostu nie będzie czuł zapotrzebowania na żaden z tytułów. Prędzej spodziewałbym się tego, że to właśnie Barrett, może gdzieś w okolicach wakacji będzie nosił najcenniejsze złoto w niebieskim brandzie. Bardzo bym tego chciał ponieważ Wade jest jak dla mnie przyszłością i napewno poradziłby sobie z udźwignięciem odpowiedzialności. Lider The Corre może oczywiście podnieść ważność pasa IC w WWE. Zresztą wydaje mi się, że nie tylko może, ale i napewno podniesie wagę pasa. Ciekawe z kim kolejny feud. Zobaczymy, Wade jest dopiero świeżo upieczonym mistrzem, więc spokojnie trzeba uzbroić się w cierpliwość. Krótko podsumowując mogę śmiało powiedzieć, że Wade i jego grupa już dominuje na Smackdown, może nie tak jak Nexus w swoich złotych czasach, ale przed The Corre jeszcze wszystkie drzwi są otwarte.


  • Posty:  732
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.09.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

dyskusjef.png

Ja się CIESZĘ. Barrett po przejściu na SmackDown zapowiedział się zajebiście razem z The Corre. Jednakże to szybko upadł - John Morrison style. Nie wiem czy inni też to zauważyli, ale danie pasa Intercontinental Barrettowi to na prawdę mądre posunięcie, porównywalne z tym co zrobili z pasem United States. O ile Barrett nigdy nie był aż taką gwiazdą jak Sheamus, to jego status ostatnimi czasy był znacznie wyżej niż Celtic Warriora. Użyłeś tam sformułowania "zepchnięcie" do mid-cardu. Jednakże, zastanówmy się czy the Corre było kiedykolwiek w main eventach na SmackDown? :roll: No właśnie. To, co teraz dzieje się z The Corre jest w moim mniemaniu bardzo dobre, bronią regularnie pasów tag team. Wielki żal do WWE za nie danie walki o pasy tagów na Wrestlemanii z np. New Nexus. Tak czy inaczej widziałbym Barretta w pojedynku na Wrestlemanii z Kofim Kingstonem. Czy The Corre wyjdzie na "salony", czyli na Main Eventy? Może tak się stać, ale szczerze to bym jeszcze z tym zaczekał, przynajmniej kilka miesięcy, chociażby dlatego, że Wade Barrett jest tam jedynym prawdziwie wypromowanym zawodnikiem. Z drugiej strony nie mamy się czarowac - z Ezekiela Jacksona nigdy nie będzie gwiazda. Już ktoś tam pisał, że jeszcze teraz tylko Zeke'owi brakuje pasa World Heavyweight i The Corre będzie miało komplet. Pomysł zajebisty jak spłuczka do toalety. Ezekiel jest spoko do momentu gdy trzeba albo z kimś powalczyć (czyli match) lub coś powiedziec (mic skille). On się po prostu nadaje do takich interwencji i widowiskowych body slamów na gigantach, niech na tym go skupią. Slater jeśli nie dostanie w przyszłości innego gimmicku to też może spokojnie spadac, chociaż ja tam niby coś w nim kiedyś widziałem, ale... Gabriel może się utrzymac sam, łatwo z takiego będzie zrobic kogoś a'la Evan Bourne. Widowiskowy, spektakularny ulubieniec publiczności "Master of 450 Splash". Można powiedzieć, że Wade dostając teraz pas "czeka" aż miejsce w main eventach się zwolni i tam uderzy.

jrthqr.jpg

  • Posty:  605
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Barrett miał wielkie wejście do WWE. Wydawało się że może być z niego ktoś więcej niż zwykły midercarder... Wiadomo pofeudował z Ceną co wydawało się to potwierdzać bo nie każdy może dostać program z Jasiem. Barrett świetnie się sprawował jako lider Nexus'a, chodzi mi o tego z samego początku tuż przed Summerslam potem skład zaczął się kruszyć i do Nexus'a zostali dodawani koleni jeszcze gorsi zawodnicy i nawet Wade nie dał rady za nic wyciągać Mic skili. Odejście na SD wydawało się super rozwiązanie i tu od razu robi się następna stajnia, ale według mnie jeszcze lepsza niż Nexus bo mają Jackson'a typowego jakby to powiedział pan Supron "Osiłka" i też Gabriel i Slater. Cała czwórka od początku zaczęła mieszać i do tego program z Show'em. Myślałem że jak przyszło EC że Barrett stanie się ME z rosteru SD bo mógłby spokojnie wygrać i jakiś fajny feud z Del Rio lub Edge'm. Dobra tak pisze bezsensu, czas na teraźniejszość. Barrrett po zdobyciu pas będzie na pewno miał dobry feud z Kofi'm pewnie będzie na WM'ce że Corre vs Kane & Big Show & Kingston i jeszcze ktoś bardzo fajna by na pewno walka wyszła. Barrett na pewno podniesie wartość tego pasa i zauważyłem że to samo na RAW z pas Stanów Zjednoczonych. Tu Barrett tam Sheamus. Może szykuje się to co było tak rozdmuchiwane czyli unifikacja pasów? W the Corre są jeszcze Gabriel i Slater z pasami, ale oni zapychają wielką dziurę w dywizji TT. Jeszcze jest "osiłek" Jackson choć jest bardzo dobry przy micku i w ringu też daje radę to na razie jest pushowany, a wielka szkoda. Dobra więc The Corre zdominowało Midcard i może w połowie szkoda bo tą stajnie stać na więcej jednak ktoś te pasy musi trzymać, może reputka tych pasów wzrośnie dzięki nim? Czas pokaże...


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

The Corre. Szczerze powiedziawszy to osobiście jestem zwolennikiem tego co aktualnie dzieje się z The Corre. Tworzą się z nimi fajne storyline, dominują można powiedzieć. Pasy TT, no i IC dla Barretta. Czy było to madrym posunięciem ? Moim zdaniem jak najbardziej. Barrett może poradzić sobie jako IC champion. Oby tylko dostał godnego przeciwnika. Jeśli chodzi o pas do zadajmy sobie pytanie czy było coś do stracenia ? Moim zdaniem nie. Wade nie zrobi z tego pase czegoś jeszcze bardziej niższego. Jeśli chodzi o to, sam Wade może jedynie podnieść rangę tego pasa i moim zdaniem mu się to uda. Czy dojdzie do Unifikacji pasów ? Sam nie wiem. Trudno jest to przewidzieć. Patrząc na to co dzieje się z pasem US i IC można przypuszczać takie posunięcie. Ale czy wyjdzie ono na dobre tutaj bym się zastanawiał. No ale dyskusja jest o The Corre. Więc moim zdaniem zdominowali Midcard ale jest to fajne. Co do pasów TT to wszyscy wiemy jaka jest sytuacja. Podsumowując ja uważam że ruchy które WWE wykonuje w związku z The Corre jak na razie są dobre, ale zobaczymy jak to wszystko potoczy się dalej.

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

corre.jpg

 

Postanowiłem reaktywować dyskusję o Corre, bo niedawno coraz częściej dochodzi między nimi do bójek i sprzeczek. Poprzednia dyskusja była o ich dokonaniach, jednak nie na najwyższym szczeblu w WWE, a teraz celem jest dyskusja o ich rozpadzie, który jeżeli już nie nastąpił to zapewne nastąpi bardzo niedługo.

 

Niedobrze zaczęło robić się już pod koniec kadencji Slatera & Gabriela z pasami TT. Tam już były drobne sprzeczki, lecz po utracie pasów na backstage Slater odepchnął Gabriela. Jeszcze po zakończeniu kariery przez Edge’a w dniu gali Battle Royalu o miano osoby, która zmierzy się z Del Rio o pas WHC, swoja walkę odbywał jeszcze Jackson. Wtedy rzucił swoim rywalem w pozostałych członków grupy siedzących przy stole komentatorskim. To już był wyraźny znak, że Ezekiel chciał wygrać miano pretendenta nawet kosztem swojej grupy. Następne co mocno zapadło mi w pamięć to sytuacja, która odbyła się nie tak dawno, czyli walka Lumberjack Match o pasy Tag Team, która odbyła się na Extreme Rules! Tam Barrett & Jackson spróbowali odebrać pasy Show’owi & Kane’owi. Nie udało im się to, lecz po jakiejś tam dobrej akcji Jacksona, Wade klepnął go w bark i zrobił zmianę. Jackson był troch zły, lecz ustąpił miejsca swojemu partnerowi, a za jakieś 30 sekund ten zaprzepaścił szanse Corre na odzyskanie pasów. No i do opisania pozostaje ostatnia sytuacja, która miała miejsce na ostatnim Smackdown, która chyba przesądziła o istnieniu tej dyskusji. A mianowicie jackson po swojej wygranej walce nie fetował z Corre lecz wyszedł z ringu, ale to nie tak wiele. W szatnii doszło do ataku Corre na Jacksona, właściwie sam zaczął całą bójkę. Barrett był niezadowolony z zachowania Ezekiela, również z tego, że ten na niego nie patrzy. Potem Jackson zaczął atakować Wade’a. Na początku miał kontrolę nad rywalami, ale 3 na 1 skończyło się jak zawsze. Kopnięcia, ciosy, chair shoty (chyba 2) i na koniec zwalenie na Jacksona jakieś metalowej szafki, kontenera nie może czegoś miłego, tylko raczej rozpad. Przedstawiłem wam kilka rzeczy, które raczej zapewniają rozpad, a to co było na SD to już ostateczny wyrok. Pytanie jest takie, czy Jackson będzie prowadził feud z 3 rywalami? Show radził sobie z całym SES sam, Jackson pokazywał, że umie powalić Showa, ale czy taki feud z Corre jest konieczny/potrzebny/korzystny dla niego? I to samo co do zawodników z Corre (już oczywiście nie wliczając Jacksona)! Przechodzę do pytań:

 

Co myślicie o rozpadzie Corre? Trwało to za długo, czy mogło być jeszcze kontynuowane?

Dla tych zawodników z tej stajni taki feud 3 na 1 może być korzystny? Bo ja myślę, że nie dla wszystkich.

A może Jackson po prostu zostanie wyrzucony z Corre i pójdzie na pas WHC? Przecież jest dość mało Main Event’erów, a wiele gwiazd, które mogą do niego wejść w tym on.

A może ja jestem dziwny (znaczy dziwny to jestem :P), ale może tylko mi zdaje się, że to koniec tej stajni?

Co w ogóle wróżycie dla każdego z zawodników, bo może być również tak, że drogi tych wrestlerów się już nie spotkają.



 

Dyskusja Otwarta!

Pamiętaj, nie odpowiadaj na same pytania! Nie kopiuj ich! Dorzuć coś od siebie do dyskusji, a nie tylko odpowiadaj na pytania POMOCNICZE!!! Mówię z góry, że posty w których będziecie odpowiadać na same pytania to będę je prosił o edycję, a może nawet usuwał!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rozłam w The Corre, a nawet całkowity rozpad stajnie był do przewidzenia już kilka tygodni temu. Zaczęły się jakieś sprzeczki i nieporozumienia. W sumie można powiedzieć, że ta stajnia dominowała do czasu. Potem to już Big Show dyktował tu warunki. The Corre nie było drugim Nexus, które niszczyło wszystkich i wszystko co spotkali tylko na swojej drodze. Dlatego właśnie jakoś mi tej stajni specjalnie nie szkoda. W całej tej grupie najlepszym zawodnikiem jest Wade, Jackson był takim parobkiem, który ratował tyłki całej reszcie. Gabriel oraz Slater zdobyli pasy tag teamowe, ale zupełnie nic im to nie dało. Strasznie mało wyraziste osoby w całej grupie. I tak nijak się to jakoś ciągnęło. Atak na Jacksona na Smackdown w szatni przesądził po części losy tego teamu. Teraz nasuwa się pytanie czy dojdzie do feudu pomiędzy The Corre, a Jacksonem. Wydaje mi się, że tak. Na pewno Zeke nie odpuści Wade'owi, a ten będzie mógł zapewne liczyć na pomoc Heatha i Justina. Obawiam się, że Jackson jako face rozwali całą trójeczkę i niezwykle się wypromuje, ale niestety kosztem między innymi Barretta. WWE lubi potworów typu Ezekiel, a ten niestety jest drewniany. Z Barrettem jest zupełnie inaczej, lecz jak mówię, pewnie on stanie się ofiarą. Pewnie stoczą jakąś walkę między sobą o pas Interkontynentalny, a potem kto wie? Może będą chcieli zrobić z Ezekiela main eventera? Tego na pewno bym nie chciał i mam nadzieję, że taka sytuacja nie będzie mieć miejsca. Powiedzmy jeszcze coś krótko o Gabrielu i Slaterze. Pomiędzy nimi też widzieliśmy drobny spór na backstage. Jak wspomniał fanx3, Slater popchnął Gabriela. Takie małe nieporozumienie może doprowadzić do całkowitego rozpadu stajni. Panowie pójdą zapewne swoimi ścieżkami, ale raczej nie powinni osiągnąć za wiele. Będą zapewne zapychaczami Superstarsów bo w sumie tylko do tego się nadają. Widziałbym Gabriela jako face'a bo kompletnie nie potrafi odnaleźć się w roli heela. Hmmm... chyba już nie mam nic ciekawego do dodania. Choć zastanawiam się jeszcze ile razy Zeke będzie przechodził turny :thinking: .


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

O rozpadzie the Corre słychać już dobre parę tygodni, najprawdopodobniej Corre rozpadnie się

na Over The Limit, Na SmackDown kiedy odbywało się battle royal (w którym wygrał Christian)

Barrett został wyrzucony prze Gabriela potem Ezekiel zaatakował Wade który prawie stracił pas IC.

Rozpad Corre jest pewny na 100% po co to dłużej ciągnąć widać że WWE już nie ma pomysłu na tą

stajnie więc lepiej by było aby stajnia się rozpadła i rozpoczął się między nimi feud, ale chciałbym

aby Gabriel i Slater dalej by byli tag teamem a Wade i Jackson na Over the limit zmierzyli się o pas IC.

Myślę że nie dadzą Jacksonowi szansy na pas WHC jedynie co to może na pas IC.

Wydaje mi się że Barrett możliwe że straci pas IC a dostanie szansę na pas WHC a na pewno na to

zasługuje bo ma na to dyspozycje.

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Koniec Corre jest już chyba pewny. Znaczy może nie koniec co rozpad, nie wykluczone, że będą dalej występować jako Corre tylko że już bez Jacksona. Teraz trzeba sobie postawić dwa kluczowe pytania. Czy Jackson po prostu odejdzie z zajmie się solową karierą czy będzie feudował ze starą ekipą. No i jeżeli dojdzie do tej drugiej opcji, która jets bardziej prawdoppodobna to kto tu będzie heelem a kto facem? Moim zdaniem w te sytuacji bardziej prawdopodobny jest faceturn Ezekiela. Ale w sumie nie koniecznie bo raz że Gabriel i Slater są beznadziejnymi heelami (znaczy Slater jest ogólnie tragiczny pod każdym względem ale to juz inny temat) a dwa co jest juz mozniejszym argumentem wysoce prawdopodobne jest, że w końcu potwierdzą się plotki o story między Nexus a Corre którę kiedys bylo podobno planowane na lato a w takim przypadku któraś z tych stajni juz faceturn powinna zacząć przechodzić. Jednak myślę, że publika łatwiej podłapie Jacksona w roli face'a niz Barrett'a no a poza tym nie przypomniam sobie kiedy ostatnio w WWE mielismy face'ową stajnie (apple sie nie liczy). Przyjęło się że stajnia bazuje na nieczystych zgaraniach i interwancjach partnerów co jest w przypadku faców niemozliwe. Jednak jeżeli WWE nie ma zamiaru robić feudu stajni to Corre może spokojnie się rozpadać bo nie jest juz potrzebne, bez Zeke byliby żałośnie słabi. W przypadku końca stajni Slater powinien czym prędzej wrócić do FCW albo w ogóle najlepiej zniknąć bo nic soba nie reprezentuje ani przy micu ani w ringu ani w ogóle a Gabriel facetrun i SS bo niestety charyzmy tez u niego za grosz ale za ro jest dobre w ringu. Barrett może spokojnie uderzac juz sam do ME a Jackson mógłbny się zakręcić koło jakiegoś IC. Ja nie jestm takim wielkim przeciwnikiem Jacksona jak większość. Dobrze pełni on role dominatora a chyba nikt nie spodziewa się od niego hifly'ingu. Przy micu jest tez dobry więc jest materiałem na solidnego midcardera. I z tych wszystkich opcji ja jestem własnie za rozpadem, Barrett i Jackson na tym skorzystaja i zrziucą balast w postaci pozostałem dwójki. A jeszcze jedno mnie zastanawia. Przez akcent Wade'a nie zawsze rozumiem co on mówi, na ostatnim SD tuż przed bójką wybełkotał on coś czego mimo wielokrotnych prób nie udało mi się rozszyfrować ale wydaje mi się że na końcu wypowiedzi, zanim oberwał od Zeke'a padło "Mark Henry". Może Corre zastąpi jednego olbrzyma drugim? Który w jakims celu ten heelturn przeszedł. Co o tym myślicie?

 

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

The Corre, kolejna stajnia, która rozpada się po kilku tygodniach... Szkoda, że w WWE każdy team, każda stajnia się rozpada. Chciałbym zobaczyć taki team, który będzie istniał więcej niż 6 miesięcy, ale bez kłótni i niczego. Wracając do The Corre, to ta stajnia od samego początku wydawała mi się zbędna. Może i zdobyli pasy TT i pas intercontynentalny, ale co z tego jak się rozpadają. FAN ty jesteś bardzo dziwny, ale w tym się nie mylisz. Corre w najbliższych miesiącach się rozpadnie i później znowu powstanie jakaś debilna stajnia, która przez chwilę będzie dominować ,a potem jobbować :P

Widziałbym Gabriela jako face'a bo kompletnie nie potrafi odnaleźć się w roli heela.

Zgadzam się. Nie wiem dlaczego, ale też chętnie zobaczyłbym Gabriela jako face'a. On niby jest heel'em, ale praktycznie to co on takiego złego robi? On robi to co mu każe szef. Tak było w Nexus i tak jest w Corre. Ogólnie to Gabriel jak najbardziej nadaje się na face'a i teraz tylko czekać aż się zmienii. Może być tak, że to właśnie Gabriel sprzeciwi się Corre i rozwali każdego. Teraz to robi Ezekiel, ale wszystko się może zmienić. Trzeba tylko czekać.

Może Corre zastąpi jednego olbrzyma drugim?

Fakt, do takiego posunięcia też może dojść. Po co rozwalać całą stajnię jak można tylko wymienić czekoladowych misi. Gdyby WWE dało się na to namówić to myślę, że dobrze by na tym wyszli. Ezekiel atakuje Corre, Henry wchodzi i robi terminatora. Ta rola może mu się udać, tylko, że jest problem, bo jak znam Mark'a to on zbytnio panować nad sobą nie da... Ale WWE jest w stanie zrobić wszystko, kompletnie wszystko :)


  • Posty:  268
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Koniec Corre. Od początku ta stajnia nie wywarła na mnie wrażenia. Próba reaktywacji starego Nexus na niebieskim brandzie. Teraz po tygodniach kłótni, sprzeczek doszło do rozłamu. Muszę przyznać, że sposób rozłamu nie jest zły. Dużo psychologicznej gry, chęci wybicia się poza resztę. Fajne. Z grupą pożegnał się Zeke. Nie jestem fanem tego zawodnika i nie byłem. Nie widzę go teraz w żadnym miejscu w rosterze SD. OK, zrobił bodyslam Big Showowi, ale co więcej. W ringu nic ciekawego, a mic słabo. A nie ukrywam, że to charyzma i umiejętność gadania jest dla mnie chyba nawet ważniejsza. W Corre zostało trzech gości. Jeden z nich jest pewnym i dobrym IC Champem, drugi ma jakieś tam racje bytu a Wendy niech spada :thinking: Z Gabriela mogłoby coś być, ale musiałoby to być na prawdę solidne prowadzenie jego gimmicku. Bo musi się coś zmienić. Ale większej kariery niż Superstars mu nie wróżę. I bądźmy szczerzy. Nie jest to High Flyer z najwyższej półki. Oprócz jego 450 i tego Slingshot Sentona nic nie kojarzę z jego movesetu. A co do Barreta. Myślę, że będzie on solidnie prowadzony, małymi kroczkami do Main Eventu. Jestem pewien, że mamy do czynienia z przyszłym World Champem.

Podsumowując. Według mnie Corre się rozpadnie. Może to trwać powoli, ale zawodnicy będą się nawzajem wykruszać.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Mance Warner i Steph De Lander wrócili do Game Changer Wrestling. Pojawili się podczas main eventu gali GCW So Alive w sobotę, łącząc siły z Second Gear Crew (AJ Gray & Matthew Justice), by odeprzeć VNDL48 (Atticus & Otis Cogar). Następnie ogłoszono six man tag match pomiędzy Second Gear Crew a Cogarami i Christianem Napierem, w którym górą była ta druga ekipa. Po gali De Lander zamieściła wideo w mediach społecznościowych, odnosząc się do ich niedawnego odejścia z TNA. „Nie pozwol
    • VictorV2
      Jeśli Vince dał mu ten gimmick, z myślą że go upokorzy bo to flopnie, nie możesz jednocześnie powiedzieć że to booking sprawił że był over z widownią. Zamysł Vince'a był dokładnie taki że on *nie* był over, pokazując go jako wyolbrzymionego, ekscentrycznego geja. To Dustin (z pomocą kilku osób typu Savio Vega) sprawił że zamiast flopnąć jako coś repulsywnego, gimmick został przyjęty przez fanów. Ale zamysłem bookingu było to żeby było odwrotnie.  Do pewnego stopnia, tak. Pamiętaj,   
    • Grok
      Zawodnik AEW Brody King zmierzy się z Zillą Fatu na nadchodzącej gali House of Glory Culture Clash w Las Vegas w stanie Nevada. 16 kwietnia 2026 roku, zaledwie kilka dni przed WrestleManią 42 WWE w Las Vegas, House of Glory zorganizuje galę Culture Clash w Palms Casino Resort. To będzie powrót Kinga do HOG Wrestling. Nadchodzące starcie z Fatu będzie jego pierwszym dla House of Glory od 2022 roku. Oba jego poprzednie mecze w HOG przeciwko Jacobowi Fatu zakończyły się dyskwalifikacją. Zilla
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE NXT Vengeance Day 2026 Data: 07.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: Premium Live Event Lokalizacja: Orlando, Florida, USA Arena: WWE Performance Center Format: Live Platforma: Peacock Komentarz: Booker T & Vic Joseph Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery,
    • Attitude
      Nazwa gali: wXw 16 Carat Gold 2026 - Dzień 2 Data: 07.03.2026 Federacja: Westside Xtreme Wrestling Typ: Online Stream Lokalizacja: Oberhausen, Nordrhein-Westfalen, Niemcy Arena: Turbinenhalle 1 Format: Live Platforma: independentwrestling.tv Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Independent Zone
×
×
  • Dodaj nową pozycję...