Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE CrashDay #13


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wa4m89.png

 

Michael Cole: Witamy z Houston! Wrestle Championship Entertaiment nareszcie zagościło do Texasu!

 

Jerry Lawler: Od zawsze uwielbiałem ten stan, a szczególnie to miasto - Houston.

 

Michael Cole: Chcesz mi powiedzieć, że jesteś za Rockets'ami...?

 

Jerry Lawler: Czy jestem za Rockets'ami...nie wiem...wiem natomiast co stanie się za chwilę...

 

Michael Cole: Tak się składa, że ja również o tym wiem. Jednak nie będę o tym mówił. Czas na Cutting Edge.

 

 

Edge zmierza w stronę ringu w skórzanej kurtce i jeansach po drodze przybijając piątki fanom...

 

Edge: Cutting Edge. Właśnie tak. Ponownie tu jestem i ponownie mam zamiar ukraść całe show! Najbardziej kontrowersyjny program w historii ponownie zagościł na waszych domach. Ostatnimi czasy dzieje się naprawdę sporo. W ubiegłym tygodniu moja walka z Mattem Hardym zakończyła się remisem. Nie jestem pewny co do tego czy to sprawiedliwy wynik, gdyż prawda jest taka, że przeważałem praktycznie przez całą walkę. Racja, Matt miał swoje przebłyski, ale...to był mój mecz. Jednak to nie jest teraz najważniejsze. Już niedługo odbędzie się kolejna gala PPV o nazwie High () . Main Eventem gali będzie wielki ladder match. Czterech zawodników z CrashDay i czterech z Showtime. Zapowiada się nieźle, prawda? Oprócz mnie w tej walce z rosteru CrashDay wystąpią...Matt Hardy oraz...Volador...dobrze powiedziałem? Chyba tak, Volador...mniejsza o to. Nie znamy jeszcze ostatniego zawodnika z tego brandu. Jednak to jest nieważne. Kimkolwiek by nie był i tak wszyscy wiemy kto wygra ladder match. Zwycięzca może być tylko jeden, a tym zwycięzcą będzie "Rated R Superstar" Edg...

 

 

Michael Cole: To Christian! Przyjaciel Edge'a, który w ubiegłym tygodniu zaatakował Daniela Bryana, przez co ten stracił swój Continental Championship!

 

Edge widząc Christiana podchodzi do lin i od razu chce podać mu rękę, jednak Christian jedynie uśmiecha się do niego i prosi o mikrofon...

 

Christian: Edge...teraz pokazujesz jaki naprawdę jesteś. Jesteś zapatrzonym w siebie cwaniakiem, który uważa się za najlepszego na świecie. Widzisz chłopie...muszę cię rozczarować. Na pewno nie jesteś najlepszy a już tym bardziej nie zasługujesz na zwycięstwo w ladder matchu.

 

Publiczność zamarła. Nikt nie spodziewał się takiej reakcji ze strony Christiana...

 

Edge: Coś cię ugryzło, dude...? A może po prostu nie możesz pogodzić się z tym, że przegrałeś z Batistą, co...? Lecimy na żywo, jesteśmy na wizji, podziel się ze wszystkimi swoimi Peep's tym co naprawdę czujesz. Śmiało Christian.

 

Christian: Moi Peeps...? Heh...wiesz, Edge przez długi czas byłem ulubieńcem publiczności. Przez długi czas robiłem to co oni chcieli i wiesz co? Podobało mi się to, że mnie lubią. Podobało mi się to, że mnie szanują, ale teraz...teraz widzę, że wcześniej byłem nikim. Może nie w oczach innych, ale...tak czy inaczej...stary Christian odszedł i szybko nie wróci. Radzę ci to zapamiętać...duuuude...

 

Edge: Prawda jest taka, że boisz się ponownie wyzwać Batiste do walki, zgadłem? Obrałeś inny cel - Continental Championship. Co się z tobą dzieje, Christian? Czy naprawdę upadłeś tak nisko? Od kiedy trzęsiesz portkami przed kimś takim jak Batista, co...? No dalej Christian, wytłum...

 

W tej samej chwili Christian uderza Edge'a mikrofonem w twarz. Zdezorientowany Edge odchodzi na kilka kroków trzymając się za twarz, natomiast Christian chwyta krzesło i uderza swojego przyjaciela w bark! Edge pada na kolano, Christian bierze krótki rozbieg i wymierza mu silne kopnięcie w twarz. Publiczność jest niezadowolona z tego obrotu sprawy. Po chwili Captain Charisma podnosi Edge'a i...Killswitch! Po wszystkim Christian ponownie podnosi swojego byłego tag team partnera i wyrzuca go z ringu, po czym chwyta za mikrofon...

 

Christian: Tego chcieliście...?! Chcieliście show...? No to je macie! Edge...naprawde uważasz, że jesteś lepszy ode mnie...? Udowodnie ci, że tak nie jest. WCE Universe...już nigdy nie zobaczycie E&C razem! Nigdy! Wręcz przeciwnie...co najwyżej...Edge versus Christian! Dziś wieczór! Kiedy już udowodnię wszystkim, że byłem, jestem i będę lepszy od ciebie zajmę się Wade'm Barrett'em. Wade...to co stanie się dzisiaj jest tylko przedsmakiem tego co stanie się na najbliższym PPV. Captain Charisma powraca...bitches! Aha, Edge...pamiętaj o jednym...show must go on...

 

Christian rzuca mikrofonem w zwijającego się z bólu Edge'a i z uśmiechem na ustach opuszcza halę...

 

Jerry Lawler: Szok...po prostu szok...

 

Michael Cole: Ochłoń Jerry. Czas na walkę Voladora i Joeya Mercury'ego. Zapraszamy.

 

Ashley Valance: Czas na pierwszą walkę dzisiejszego wieczoru. Jako pierwszy wchodzi na ring, reprezentujący MNM, jeden z mistrzów Tag Team...Joey Mercury!

 

 

Ashley Valance: Oraz jego przeciwnik...pochodzący z Meksyku, ważący 190 funtów...Volador Jr!

 

 

Volador odbija się od lin od razu dropkick, który rozbija gardę Mercury'ego...

 

Michael Cole: Ta planeta myśli, że to boks czy co?

 

Jerry Lawler: WHAT?! Jaka planeta?

 

Michael Cole: Merkury nieuku.

 

Volador błyskawicznie przechodzi do pinu, ale taką akcją uczestnik najbliższego main event'u WCE PPV nie przypnie UTTC... Volador podbiega do swojego przeciwnika, któy właśnie się podniósł jest seria low kick'ów, jest seria high kick'ów, jest kopnięcie, które zwala z nóg Joey'a. Członek MNM jest w poważnych tarapatach, ale teraz Mercury kątem oka spogląda na Voladora, który wchodzi na trzecią linę, Volador wskakuje na narożnik, skacze, ale Mercury szybko się odsuwa sam wbiega na narożnik frog splash, ale nie trafiony! Volador też się odsunął i to w końcu Volador jest na trzeciej linie i to On trafia swojego rywala mocnym frog splash'em! Jest przejście do pinu 1...2... Mercury obija, ale widać, że jest strasznie słabo przygotowany do walki. Członek MNM szybko się podnosi, ale luchador już w niego wbiega i potężna hurricanrana! Mercury ląduje w narożniku!

 

Michael Cole: Nie powiem, jestem zaskoczony!

 

Jerry Lawler: Mercury zawsze był słaby!

 

Volador spokojnie łapie swojego przeciwnika za głowę i wymierza mu headbutt taki, że Joey wpada na liny chce wykorzystać to i odbija się, ale jest na to przygotowany Volador i sporytny scoop slam! Po czym Volador zapina zwykłe duszenie, ale Joey szybko się wydostaje z tej akcji. Volador odbija się od lin robi w nim gwiazdę, a kiedy jeszcze dokładnie nie stanął odbił się od lin wrócił i leg drop na leżącego rywala! Jest szybkie przejście do pinu 1...2... Ach! Rywal Volador'a odbija! Odbija! Volador spokojnie spaceruje sobie w ringu. Czeka aż jego rywal się podniesie, ale ten długo, długo nie wstaje. Jednak kiedy Volador do niego podszedł ten go podciął na liny. Ale to jest epicki błąd, Joey biegnie, ale Volador głową odbija się od lin iii sam podcina rywala, a ten odbija się od lin, jeszcze raz iii tiger feint kick! Volador Jr. wskakuje na liny, iii splash! Z błyskawicznym przejściem do pinu jest 1! Jest 2 iii jest noga na linach! Volador jest naprawdę zły rzuca się na nogę swojego rywala i zaczyna po niej skakać! Joey chce odsunąć, ale ruchy Voladora są zbyt szybkie i Mercury nie ma szans aby odsunąć nogę, ale to nie koniec, Volador łapie noge swojego rywala i zapina mu ankle lock! Ankle lock! Ankle lock! Ankle lock! Rywal Mercury'ego jest na fali, ale Mercury się w końcu wyrywa! Volador odbija się od lin wpada w rywala piekielnym kopnięciem po którym monco ściąga głowę rywala i DDT! DDT! DDT! A po DDT, Volador wskakuje na narożnik i monsault! Monsault! Przejście do pinu 1....2...3!!!

 

Michael Cole: Squash!

 

(Reklama...)

 

Ashley Valance: Panie i panowie, proszę powitajcie nową gwiazdę CrashDay...Koofi Kingston!

 

http://www.youtube.com/watch?v=e5t_dQaz4qM

 

Jerry Lawler: Boom...Booom...Booom!!! Kofi Kingston na CrashDay!!!

 

Michael Cole: Właśnie takich zawodników potrzebujemy - młodych, silnych, energicznych. Kofi posiada wszystkie te cechy. Wróżę mu wielką przyszłość w czerwonym brandzie!

 

Kingston zmierza w stronę ringu po drodze przybijając piątki fanom, którzy szaleją na jego widok...

 

Kofi Kingston: Booom...Booom...Booom!!! Kofi Kingston nareszcie wrócił do Wrestle Championship Entertaiment! Nareszcie jestem tutaj ponownie i wiecie co? Już mi się podoba! Podczas mojej nieobecności przyglądałem się CrashDay. Są tutaj świetni zawodnicy, wszyscy trzymają poziom, jednak teraz kiedy jestem tutaj ja wszystko się zmieni. Na jeszcze lepsze! WCE Universe...będziecie mieli możliwość zobaczenia perfekcji! Występowałem w wielu federacjach, we wszystkich odnosiłem sukcesy i nie wyobrażam sobie, żeby tutaj było inaczej. Wade Barrett...prędzej czy później Continental Championship trafi w moje ręce. To tylko kwestia czasu kiedy to się...

 

 

The Miz: Kofi...Kofi...Kofi...za kogo ty się uważasz, co? Myślisz że jesteś wyjątkowy...? Nie masz racji. Jesteś tutaj nowy. Na CrashDay panują pewne zasady, których musisz przestrzegać. To mój brand, rozumiesz? Mój!

 

Kofi Kingston: Miz...żartujesz, prawda? Być może jakiś czas temu odnosiłeś tutaj sukcesy, ale teraz...teraz jesteś jedynie przeciętniakiem do zapychania gal (publiczność szaleje i skanduje "Kofi, Kofi, Kofi"). Prawda boli, co nie Miz?

 

The Miz: Really...? Really...? Really...?! Popełniłeś błąd. Popełniłeś największy błąd w swoim marnym życiu. To mój brand i ja tu rządzę! Becouse I'm The Miz...and I'm...Aweeeesooooomeeeee....

 

Kingston bez zastanowienia rzuca mikrofon, wybiera z ringu i pędzi w stronę Miza, który nawołuje Kofi'ego żeby ten biegł szybciej. Kiedy Kofi jest już przy Mizie nawiązuje się walka! Miz i Kingston wymieniają po ciosie, ostatecznie tą próbę wytrzymałości wygrywa Kingston, który wymierza Miz'owi o kilka ciosów więcej. Zdezorientowany Miz już ma uciekać, jednak Kingston łapie go za rękę, odwraca i...Superkick! Superkick od Kingstona! Miz pada na rampę! Kofi ustawia się nad nim i...Leg Drop! Na hali rozbrzmiewa theme Kofi'ego, który zrywa z siebie koszulkę i rzuca nią w publiczność. Kofi podbiega teraz do fanów i ponownie przybija im piątki. W tym samym czasie Miz wstaje, podchodzi do Kofi'ego od tyłu, próbuje go złapać, jednak Kingston sprytnie się wyrywa i już ma rzucić Mizem o barierkę, jednak ten umiejętnie kontruje i to Kofi ląduje na barierce! Kingston dość mocno poczuł tą akcje, odchodzi na kilka kroków od barierki i...Closethline od Miza! Miz siada teraz na Kofim i okłada go po twarzy! Po chwili na halę wbiega ochrona i roździela walczących...

 

Michael Cole: Wow...ostry debiut, co?

 

Jerry Lawler: Rzeczywiście...Miz powinien uszanować to, że Kofi dopiero dołączył do CrashDay, ale cóż...zapraszamy na walkę Matt Hardy vs Robbie E!

 

Ashley Valance: Jako pierwszy wchodzi na ring pochdozący z Seaside Heights, New Jersey, ważący 195 funtów...Robbie E!

 

 

Ashley Valance: Oraz jego przeciwnik...pochodzący z Cameroon, North Carolina, ważący 235 funtów...Matt Hardy!

 

 

GONG!!!

 

Hardy krąży w okół swojego rywala i nagle rzuca się na niego i obaj krążą w klinczu, Matt odpycha w końcu Robbie'ego, Robbie E odbija się od lin, Hardy jest pochylony i przerzuca przez siebie swojego rywala. Robbie E stara się szybko podnieść robi to bez większych problemów, ale keidy wstał Matt wpada w niego serią kick'ów wbijając go w narożnik, Matt się odsuwa iii splash, ale nie były X-Division Champion odskakuje na bok z narożnika i gwiazdor WCE Matt Hardy trzaska o narożnik. Hardy odwraca się i Robbie pędzi do niego wbija go w narożnik nogą, którą teraz trzyma na krtani swojego rywala i wbija ją coraz mocniej, ale Matt łapie nogę swojego przeciwnika i zaczyna ją odciągać w koncu mu się udaje czym pokazuje wyraźną przewagą fizyczną nad rywalem. Robbie jednak od razu zaatakował swojego rywala próba clotheslin'u, ale Matt przytomnie i nadwyraz szybko przeszedł pod ręką swojego rywala, odbił od lin i clothesline.

 

Michael Cole: Proszę grubas w WCE daje nawet radę...

 

Jerry Lawler: Jakiś czas temu to na tym grubasie opierała się federacja...

 

Michael Cole: Chciałeś powiedzieć na dupku.

 

Matt podnosi swojego rywala kilka razy go uderza, po czym irish whip i back elbow, Robbie upada, Matt zaczyna pajacować w ringu odbija się od lin i leg drop! Matt po tej akcji szybko przechodzi do pinu 1...2... Robbie odbija, a Matt nie czeka wchodzi na narożnik, tauntuje, ale to chyba było zbędne próba leg drop'u Robbie się odsuwa rzuca w jednej chwili na Matt'a i sam przechodzi do pin'u 1...2... Hardy bez najmniejszego problemu odbija. Robbie odsuwa się chce zaatakować kopnięciem w głowę Matt'a, ale ten szybko czołgając się i lekko unosząc odskakuje w tył, Robbie jednak w końcu go łapie i stara się zapiąć ankle lock'a, ale starszy z braci Hardych bez najmniejszego problemu odbija bok tak, że jego rywal leci na bok.

 

Michael Cole: Gej i Grubas super match. Schodzimy na psy...

 

Hardy szybko się podnosi widzi, że jego rywal pędzi do niego, więc przytomnie go podcina. Robbie jest na drugiej linie, Hardy odbija się od lin 6-1-9?! Co?! NIE! Hardy wypada za ring, ależ to wyglądało, ale nie jednak to nie jego wina Robbie sprytnie poruszył linami i Hardy stracił na nich równowagę. Robbie powoli wychodzi za ring, ale tam kiedy zostaje zaatakowany błyskawicznie przez Matt'a kompletnie sobie nie radzi, Hardy sprowadza go do parteru i niszczy w parterze, Robbie leży teraz i się już nie broni wściekły Hardy go podnosi i rzuca nim w stół komentatorski, E odbija się od stołu i w nienaturalny sposób odgina się wygląda troszkę jak literka U. Robbie jednak stara się podnieść jednak, kiedy tylko się podniósł potężny dropkick od Matt'a, Hardy doprowadza do tego, że Robbie ląduje na stole, Matt zaczyna się wspinać na stół są na stole...

 

Michael Cole: Cholera! Złazić co to plac zabaw jest?!

 

Jerry Lawler: Patrz! Patrz!

 

Hardy kopie w brzuch swojego rywala i próba wiadomej akcji twist of fate, ale NIE! NIE! NIE! Robbie odpycha głową i Hardy spada ze stołu, ale co On zrobił?! Pociągnął za sobą swojego rywala i w locie spadając wykonał DDT, a sędzia doliczył się już 5. Matt powoli się zbiera, a Robbie E kompletnie nie spodziewający się tego co zrobił jego rywal leży za ringiem. Matt powoli się zbiera bo widzi, że sędzia doliczył do 7, Matt Hardy podnosi po drodze jeszcze Robbiego cche go wrzucić do ringu, ale Robbie nagle się zapiera i pcha Matt'a w obramowanie ringu, a zaraz po tym szybko wskakuje do ringu. Sędzia przerywa liczenie w ostatniej chwili, a Robbie powoli przechodzi obok Matt'a zdziela go kilka razy po czym podnosi i wchodzi na stół, Hardy ledwo co się utrzymuje na nogach, Robbie kiedy Matt zwrócił się do niego twarzą skacze ze stołu i jumping cutter! Obaj padają jak rażeni piorunem za ringiem. Hardy jednak jest mniej zmęczony i zachowuje się jakby nie odczuł tej piekielnej akcji w wykonaniu Robbie'ego i powoli się podnosi, jego przeciwnik robi to samo, ale kiedy jest na nogach otrzymuje potężne ciosy od Matt'a tak, że nie umie ich oddać, Matt łapie mocno swojego rywala za majtki i rzuca go do ringu po czym przechodzi do pinu, ale sędzia ledwo doliczył 1. Hardy szybko wstaje sam rzuca rywala w narożnik, ale Robbie z niego wyskakuje próba clothesline'u, ale to nie koniec bo Robbie przechodzi pod ręką rywala i irish whip w narożnik, a sam pewny siebie odbija się od lin i biegnie za rywalem, a Hardy niespodziewanie wykonuje whisper in the wind! Publiczność zamarła, a Hardy przechodzi do pinu strasznie szybko to się wszystko potoczyło 1...2... Robbie odbija! Publiczność przez tą chwilę została dwa razy doszczętnie szokowany, sam Matt też nie wierzy... Hardy jest wściekły podnosi swojego rywala chce go kopnąć, udaje mu się to, ale Robbie odaje kopnięcie i sam przechodzi do reverse DDT! Którym ma Matt'a gotowego go przypięcia! Matt bardzo wyraźnie odczuł tą akcję i teraz leży przy narożniku, Robbie E na nic nie zważa i szybko przypina 1...2...3! WHAT?! CO?! WYGRAŁ?! NIE! NIE! Hardy miał nogę na linach sędzia wyraźnie na to teraz pokazuję, ale Robbie aż kipi ze złości podnosi swojego rywala z wielkim impetem wrzuca go w narożnik szybko doskakuje chce go uderzyć, ale Hardy się odsuwa od tyłu uderza swojego rywala w plecy ten teraz wpada w narożnik i w narożniku zaczyna się wojna w której przeważa Hardy w końcu doprowadzając do tego, iż jego rywal jest powalony. Matt wyciąga swojego przeciwnika na środek ringu odbija nim od lin potężne kopnięcie w brzuch i TWIST! OF! FATE! Matt dość powoli przechodzi do pinu 1...2...3!!! Starszy z braci Hardych wygrywa kolejną walkę na CrashDay! Robbie E zniszczony, ale to jednak nie koniec, Matt powoli zmierza za ring tam ma drabinę czyżby jakaś propaganda najbliższego PPV? Hardy wrzuca drabinę na ring kładzie ją przed Robbie'm, bardzo, bardzo powoli na nią wchodzi. Hardy jest na szczycie tauntuje i monsault! Monsault! Rywal Matt'a doszczętnie zniszczony! A Hardy przy swojej muzyce schodzi do szatni...

 

(Reklama...)

 

http://www.youtube.com/watch?v=cNmqC7CYpFQ

 

Michael Cole: Tak...High Stakes już niedługo, a teraz czas na przemowę Mr. Kennedy'ego, który przez kilka tygodni rządził na CrashDay. Dziś jednak jego rola jako General Manager'a się kończy gdyż do federacji po długiej nieobecności powraca Bret "Hitman" Hart!

 

Jerry Lawler: Właśnie tak. Już nie mogę się doczekać. Nie przedłużajmy...

 

http://www.youtube.com/watch?v=NaJ1XYAL428

 

Uśmiechnięty Kennedy zmierza w stronę ringu w garniturze. Ma przy sobie mikrofon i jakąś liste...

 

Mr. Kennedy: Panie i panowie...mógłbym mówić długo, ale po co? Wiem, że nie przyszliście tu po to żeby mnie słuchać, lecz po to żeby słuchać jego. Co z tego, że jestem pierwszym w historii WCE Championem, co z tego, że jestem pierwszym w historii Unified Tag Team Championem, co z tego, że jestem gwiazdą roku 2010...?! On i tak był, jest i będzie lepszy ode mnie. Panie i panowie...po wielu tygodniach przerwy...General Manager brandu CrashDay...Bret Hart!!!

 

http://www.youtube.com/watch?v=z6TQb_GxeMc

 

Jerry Lawler: Yeeeaaah...!!! Return the Hitman...!!! Bret Hart wrócił na CrashDay...!!!

 

Michale Cole: No już uspokój się...wyluzuj, ok?

 

Jerry Lawler: Zamknij się, Cole! Bret, witaj w domu!

 

Bret Hart: WCE Universe...przez te tygodnie nieobecności...cóż mogę powiedzieć...brakowało mi was. Brakowało mi was, brakowało mi tego ringu, brakowało mi tej atmosfery, ale wiecie co? Wróciłem i nie zamierzam stąd odchodzić! To mój dom, a wy jesteście moją rodziną (publiczność szaleje)! Podczas mojej nieobecności uważnie przyglądałem się temu co działo się na CrashDay. Kennedy...muszę przyznać, że jako general manager sprawowałeś się całkiem nieźle. Zmieńmy temat. Niedługo High Stakes. Na tej gali odbędzie się wielki ladder match. Będzie to pierwszy High Stakes Ladder Match w historii Wrestle Championship Entertaiment i już teraz obiecuje wam niezapomniane wrażenia! Ta gala przerośnie wasze największe oczekiwania! Mamy tylko jeden problem. Brakuje nam jednego uczestnika z tego brandu, który wziąłby udział w main evencie gali. Edge, Matt Hardy, Volador Jr...to chyba za mało, racja? Panie i panowie...WCE Universe...powitajcie czwartego uczestnika High Stakes Ladder Matchu!

 

Michael Cole: Kto to może być...?!

 

Jerry Lawler: Sam nie wiem...za chwilę się przekonamy...

 

Michael Cole: Emocje sięgają zenitu...chwila...chyba coś widzę, chociaż...zaraz...dlaczego zgasło światło? Co się tu dzieje do cholery...?!

 

Jerry Lawler: Zamknij się, Cole!

 

http://www.youtube.com/watch?v=mUY1QgeDwVo&feature=related

 

Michael Cole: Hoooooooooly shiiiitttt...!!!

 

Jerry Lawler: To Sting! Sting wrócił do WCE! Co za noc!

 

Publiczność szaleje, wszyscy patrzą w stronę titantronu, jednak Sting zaskakuje nawet samego Breta Harta zjeżdzając po linie na ring...

 

Sting: Wooo...ździwieni...? Spodziewaliście się kogoś innego, co? Nie bądźcie ździwieni kiedy wygram High Stakes...WCE Universe...wróciłem!

 

W tym samym momencie gaśnie światło, a kiedy ponownie się zapala Stinga już nie ma...

 

(Reklama...)

 

Ashley Valance: Panie i panowie czas na kolejną walkę. Jako pierwszy wchodzi na ring, pochodzący z Miami na Florydzie, ważący 270 funtów..."The Peoples Champion" The Rock!

 

 

Ashley Valance: Oraz jego przeciwnik...pochodzący z Washyngton D.C, ważący 270 funtów...WCE Champion...Baaaatistaaaa!

 

 

GONG!!!

 

Batista z lekkim uśmieszkiem obchodzi Great One, ale ten szybko zdziela swoejgo rywala running clotheslinem! Rocky podnosi swojego rywala chce nim rzucić do narożnika, ale Batista nie jest jakimś chucherkiem i blokuje się przed akcją swojego rywala. Rock stara się podnieść Batistę, ale ten się nie daje i spokojnie, ale stanowczo odpycha Great One'a! Rocky odbija się od lin i big boot od Animala, który się przebudza. WCE Champion próbuje wykonać irish whip, ale Rock blokuje, kontruje i to Batista nadziewa się na potężny clothesline od Brahma Bull'a! Rocky wchodzi na trzecią line czeka aż Batista się podnosi Batista zwleka chyba zauważył co knuje Rock, ale mimo to Rocky skacze z narożnika diving clothesline? NIE! Batista świetnie, a zarazem przytomnie kontruje akcje swojego rywala na potężny powerslam po którym błyskawiczne przejście do pinu 1...2... Rock bez najmniejszego kłopotu odbija, ale w walce zaczyna się naprawdę dziać. Batista jest już na nogach Rocky też, Animal stara się zaatakować swojego rywala, ale Rock robi świetny unik, były lider Destination odbija się od lin i tutaj Rock kompletnie go zaskakuje świetny samoan drop którym powala swojego przeciwnika i bardzo szybko kładzie się na nim 1...2... Batista odbija, ale jest bardzo osłabiony to po nim widać jednak się nie poddaje i stara wstać, ale kiedy się podnosi otrzymuje serie ciosów w twarz od Rock'a tak, że przed nim klęczy, Rock kręci przecząco głową, mówiąc Wasz mistrz, Wasz mistrz... Rock podnosi swojego przeciwnika rzuca nim o liny, Batista wraca jak bumerang do swojego rywala, a ten jest pochylony to był definitywny błąd Batista wymierza mu potężne kopnięcie po czym patrząc na leżącego Rock'a zaczyna mówić... Nie żaden ich mistrz...

 

Michael Cole: Charakter przede wszystkim! Batista zniszczy tego Jabroni, w końcu to On był częścią najwspanialszego Destination!

 

Jerry Lawler: Tak, tak, a to The Great One był człowiekiem, który nie raz, nie dwa skopał im tyłki!

 

Batista łapie swojego przeciwnika i po chwili zdziela maczugą w plecy, ale Rocky uczepił się jego bioder i sprowadza go do parteru, a na ziemi wymierza mu kilka ciosów przy których Batista nie jest w stanie się obronić, ale w końcu The Rock przestaje atakować daje wstać swojemu rywalowi ten się dość szybko podnosi iu running clothesline od Rock'a po którym Batista znajduje się za ringiem. Rock wchodzi na narożnik, ale tylko żeby swoim peoples pokazać wyższość nad obecnym championem i zaczął tauntować na narożniku. Rock po pewnym czasie schodzi za ring widzi bowiem, że tam zbiera się już jego rywal - Batista. Kiedy Rock tylko zszedł Batista rzucił się na niego, ale ro był błąd i doświadczony Johnson skontrował świetnie akcje rywala na swinging neckbreaker! Rock jest wyraźnie usytasfakcjonowany akcją, którą wykonał szybko wrzuca Batiste na ring i sam też wchodzi, ale zatrzymują go słowa pewnego człowieka...

 

Michael Cole: Pieprzona gwiazdka, myśli, że przyszedł i wszyscy mu będą czyścić stopy...

 

Rocky podchodzi do Cole'a... Rock podnosi rękę, ale zaraz ją cofa i zaczyna tylko krzyczeć IF YOU... Nagle wpada w niego Batista, Rock się odruchowo odwraca cche zaatakować, ale nie ma to powodzenia i potężny spear od Batisty! Rock leży pod stołem komentatorskim. Batista podnosi go, ale tylko pot aby zdzielić go potężnym headbutt'em! Jeszcze jeden no i jeszcze raz, Rock leży wyczerpany za ringiem. Sędzia doliczył do 4! Batista powoli go podnosi, ale tylko po to żeby rzucić nim o stalowy narożnik, ale ta akcja się nie udaje zwierzakowi! Rocky kontruje i to Animal znajduje się na narożniku, a publiczność skanduje Rocky! Rocky! Rocky! Rock wsłuch***je się w te okrzyki... Głęboko oddycha po czym podnosi Batiste bo sędzia doliczył do 9 wrzuca go do ringu i sam też pośpiesznie wchodzi Rock jest już w ringu rzuca swim rywalem o liny ten do niego wraca, Batista jest jeszcze zamroczony po zderzeniu z narożnikiem i bardzo mocny back elbow od Rock'a po którym WCE Champion upada i trzyma się za nos. Rock wznosi rękę w geście tryumfu przyciąga swojego dzisiejszego przeciwnika na środek ringu iii tak! Rocky zapiął sharpshooter! Batista wije się jak... Orton! Ale to mu nic nie daje walczy sam ze sobą, jednak piekielny uścisk Ortona go niszczy nie ma sił aby się utrzymać w ringu, ale zaczyna powoli dochodzić do lin, ależ On jest silny. Rock chce poluzować uścisk aby dociągnąć Batistę na środek ringu, ale Destroyer się nie daje i szybko ucieka z submission'u wykorzystując okazję. Batista szybko wstaje wykorzystując element zaskoczenia swojego rywala odbija się od lin Rock wykonuje identyczną czynność, ale co?! WHAT?! Spinebuster! Spinebuster! Od Animala, publiczność buczy, a Batista szykuje się do swojej akcji koronnej, Rock się podnosi jest kopnięcie w brzuch iii BATISTA BOMB! Fani zamilkli, a Batista z szyderczym uśmieszkiem przechodzi do pinu 1...2... NO WAY! NO WAY! Rocky odbija! Rock się podnosi z małą pomocą zwierzaka, Batista kiedy widzi, że Rock stoi już o właśnych siłach na nogach, cche go uderzyć, ale jego przeciwnik bez najmniejszego problemu atakuje go ciosem w twarz jednak nie udaje się nic więcej Rock'owi i w ringu dochodzi do regularnej bijatyki w której zaczyna dominować Batista, ale kiedy już się zdaje, że Rocky upadnie to jego rywal uderza go złączonymi rękoma w brzuch Batista odskakuje na bok. Batista odbija się od lin Rock szybko wskakuje w niego i ROCK BOTTOM! ROCK BOTTOM! ROCK BOTTOM! Publiczność zgłupiała, a Rocky ściąga ochraniacz... Rzuca go publiczności ta wpada w ekstazę, Rock wykonuje już podstawowe czynności iii Peoples Elbow! Powolne przejście do pinu jeszcze w między czasie tauntuje i 1...2...3!!!

 

 

Ashley Valance: Panie i panowie, czas na dzisiejszy main event. Jako pierwszy wchodzi na ring, pochodzący z Toronto w Kanadzie, ważący 227 funtów...Christian!

 

 

Ashley Valance: Oraz jego przeciwnik...pochodzący z Toronto w Kanadzie, ważący 240 funtów..."Rated R Superstar"...Edge!

 

 

Edge idzie zdenerowany w stronę ringu. W drodze zrzuca płaszcz i wbiega na ring po czym od razu rzuca się na Christiana i przygważdza go do narożnika! Gong! Edge okłada Christiana po twarzy, Captain Charisma próbuje się bronić, jednak to nie takie łatwe! Edge odchodzi na kilka kroków, bierze rozbieg i...wejście barkiem w brzuch Christiana...i jeszcze raz! Christiana pada na kolana, Edge bez chwili zastanowienia podbiega do niego i...Big Boot! Christian na macie. Edge łapie Christiana za nogę i przeciąga go na środek ringu po czym od razu odlicza....1....kick out. Walka trwa dalej. Christian wstaje, patrzy na swojego byłego tag team partnera po czym wykrzukuje w jego stronę żeby atakował. Edge nie ma zamiaru czekać, szybko podchodzi do Christiana i mamy zwarcie. Ostatecznie zwarcie wygrywa Christian, który zdołał kopnąć Edge'a w brzuch. Były WCE Champion zasypuje swojego przeciwnika lawiną potężnych ciosów młotkowych po czym, bierze rozbieg odbija się od lin i...big boot! Edge na macie. Christian nie ma jednak zamiaru odliczać. Captain Charisma wchodzi na narożnik i czeka aż Edge wstanie. Po dłuższej chwili Rated R Superstar jest już na nogach, odwraca się w stronę Christiana, który skacze i...Dropkick! Dropkick od Edge'a! Christian od razu łapie się za brzuch i wypada z ringu! Świetna kontra. Edge wstaje, nie ma zamiaru tracić nawet chwili i wychodzi z ringu po czym od razu podchodzi do Christiana, łapie go za kark i rzuca nim o barierkę bezpieczeństwa! Plecy Christiana mocno odczuły to uderzenie. Edge szybko podchodzi do swojego przeciwnika łapie go za rękę i...closethline! Christian potężnie upadł na podłogę! Sędzia doliczył już do czterech. Edge chce podnieść swojego przeciwnika, jednak Christian wykonuje low blow! Sędzia jakimś cudem tego nie zauważył...Captain Charisma wraca na ring i spokojnie ustawia się w narożniku, cały czas trzymając się za brzuch. Edge zwija się z bólu poza ringiem, sędzia odliczył już do siedmiu....osiem....dziewięć...udało się! Edge zdołał wejść w obręb kwadratowego pierścienia! Christian od razu do niego doskakuje i kopie po całym ciele, jednak Edge sprytnie chwyta się lin! Sędzia odgania Christiana. Edge próbuje wstać przy pomocy lin, jednak za każdym razem Christian podbiega i podcina mu nogi! To chyba jakiś żart...w końcu Edge zdołał wstać i ustawić się przy narożniku. Christian podchodzi do niego, wymierza kilka silnych ciosów w twarz, po czym łapie go za głowę, obraca i sam wchodzi na narożnik. Szykuje się Tornado DDT! Christian skacze i...Edge go odpycha! Christian mocno upada na matę! Edge szybko podchodzi do swojego przeciwnika, podnosi go i...Edgecution! Edgecution! Edge odlicza....1......2.....kick out! Christian nadal jest w grze. Edge jest już wyraźnie zmęczony, jednak nie ma zamiaru odpuścić. Christian wstaje, jednak jest dość mocno oszołomiony. Edge od razu do niego podchodzi, wymierza mu kilka low kicków po łapie za szyję i...Reverse DDT! Christian ponownie na macie! Edge znowu odlicza....1....2....kick out. Nie ma tak łatwo. Rated R Superstar pomaga wstać swojemu rywalowi, wykonuje irish whip na liny, jednak Christian sprytnie złapał za nie i nie powrócił do Edge'a. Edge od razu rusza na Christiana, który jednak umiejętnie uchyla się i przerzuca Edge'a nad sobą! Rated R Wypada z ringu! Christian bez chwili zastanowienia wykonuje Crossbody! Piękna akcja w wykonaniu Christiana! Publiczność wspiera Edge'a, Christian podchodzi do małego chłopca, zabiera mu jego napój i wylewa na zwijającego się z bólu Edge'a. Publiczność skanduje "You suck, you suck, you suck!" . Christian podnosi Edge'a i wrzuca go ponownie na ring po czym sam wchodzi na narożnik i...Frog Splash! To już chyba koniec, Christian odlicza....1.......2........kick out! Udało się! Walka nadal trwa.

 

Michael Cole: No, no...trzeba przyznać, że chłopaki trzymają poziom.

 

Jerry Lawler: Żałuję, że nie jest to starcie z drabinami. Wtedy to byśmy zobaczyli show...

 

Christian nie może uwierzyć w to, że walka trwa dalej. Od razu doskakuje do sędziego i zarzuca mu, że liczył za wolno. W tym samym czasie Edge zdołał już wstać przy pomocy lin. Christian nadal wykłóca się z sędzią, Edge podchodzi do niego od tyłu i...Edge-O-Matic! Cichy atak mistrza manipulacji doszedł do skutku! Edge złapał Christiana za nogę przy upadku i odlicza....1......2......kick out! Walczymy dalej. Edge od razu podnosi Christiana, wymierza mu kilka silnych ciosów w twarz, po czym posyła go w narożnik, bierze rozbieg i...Christian wystawia nogę, a Edge się na nią nadziewa! Edge odchodzi na kilka kroków trzymając się za twarz, po chwili odwraca się i...Tornado DDT! Piękna akcja w wykonaniu Christiana! Coś niesamowitego! Edge od razu wstaje, jednak jest oszołomiony, Christian od razu do niego podchodzi, kopie go w brzuch, odwraca i...Reverse DDT! Przewaga Christiana jest już widoczna! Christian od razu wstaje i zaczyna klaskać w ręce. Publiczność jest niezadowolona z przebiegu walki. Edge próbuje się podnieść, jednak nogi odmawiają mu posłuszeństwa. Po dłuższej chwili Edge wstaje, Christian od razu do niego podchodzi, łapie za ręce, szykuje się Killswitch i...Christian ostatecznie obraca Edge'a, jednak ten sprytnie popycha go na liny po czym szybko do niego podbiega i roll up......1.......2........kick out! Było blisko! Edge nie może w to uwierzyć, ale taka jest prawda - walka trwa dalej. Edge wstaje i od razu ustawia się przy narożniku...wszyscy wiemy co to oznacza! Christian również wstaje, odwraca się i dostrzega biegnącego w jego stronę Edge'a, po czym w ostatniej chwili schodzi mu z drogi! Edge wbija się w narożnik! Rated R Superstar powoli wstaje przy narożniku, jednak Christian od razu do niego podbiega i wykonuje dropkick w plecy! Edge mocno uderza klatką piersiową o narożnik i idzie teraz tyłem w stronę Christiana, który od razu łapie go za ręce i ponownie chce wykonać Killswitch, jednak Edge znowu się wyrywa! Ci dwaj doskonale się znają, znają wszystkie swoje słabe punkty, to dlatego Edge tak łatwo wyrywa się z uścisku Christiana! Christian jest zdenerwowany, od razu rusza w stronę Edge'a, który jednak przebiega pod jego ręką, Christian znowu odbija się od lin i...Scoopl Slam od Edge'a! Christian na macie! Captain Charisma próbuje wstać, jednak jest oszołomiony, nie wie co się wokół niego dzieje! Edge natomiast bez chwili zastanowienia wchodzi na narożnik i czeka aż jego przeciwnik wstanie. Po chwili Christian podnosi się, odwraca i...Tornado DDT od Edge'a! Tego już dawno nie widzieliśmy! Publiczność szaleje! Edge ustawia się przy narożniku, publiczność skanduje jednogłośnie "Spear, Spear, Spear!" Christian wstaje, odwraca się, Edge rusza w jego stronę i...Christian ponownie schodzi mu z drogi, jednak...Edge trafia w sędziego! Sędzia znokautowany, wypada z ringu! Edge od razu wstaje i patrzy na zwijającego się z bólu poza ringiem sędziego. Podczas kiedy Edge patrzy na sędziego Christian podchodzi do niego, łapie za ręce, znowu próbuje wykonać Killswitch, jednak Edge znowu go odpycha! To się powoli robi nudne! Christian rzuca się bez zastanowienia na Edge'a, jednak ten sprytnie przechodzi pod jego ręką i...Edge-O-Matic! Christian na macie! Edge chce go odliczyć, ale na ringu nie ma sędziego! Edge ponownie wchodzi na narożnik i czeka aż Christian wstanie, jednak...Edge spada z narożnika! Edge potężnie upadł na matę! Co się stało do...Batista! To Dave Batista! Batista uderzył Edge'a krzesłem po czym uciekł między publiczność! Christian zdołał już wstać, sędzia również już jako tako się rozbudził. Christian krzyczy do sędziego żeby ten wracał na ring. Captain Charisma podchodzi do Edge'a, podnosi go i...Killswitch! W końcu się udało! Christian odlicza.....1.....2.....3....koniec walki.

 

Ashley Valance: Panie i panowie, oto zwycięzca...Christian!

 

Jerry Lawler: Co do...tak nie może być! To nie do pomyślenia!

 

Christian siada na Edge'u i okłada go po twarzy! Sędzia go odgania, jednak Christian nie zwraca na niego najmniejszej uwagi! Edge krwawi! W tym samym czasie na hali rozbierza theme Breta Harta. Christian schodzi z Edge'a i patrzy w stronę titantronu...

 

Bret Hart: Christian! Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że to była czysta wygrana, co...? Być może jak mnie nie było to działy się tutaj różne dziwne rzeczy, ale teraz na CrashDay wraca porządek! Albo wygrasz czysto, albo nie wygrasz wcale. Anuluje wynik tego pojedynku. Walka trwa dalej!

 

Christian wykrzykuje coś w stronę Harta, szarpie liny, jest niezadowolony z decyzji general managera. Po chwili odwraca się i...Spear! Spear! Spear! Edge od razu odlicza swojego byłego przyjaciela.....1.....2.....3....koniec walki! Teraz już na pewno!

 

Ashley Valance: Panie i panowie, oto zwycięzca walki...Edge!

 

Rated R Superstar staje podchodzi do narożnika i podnosi krzesło rzucone przez Batiste, po czym wraca do zwijającego się na środku ringu Christiana, staje nad nim i...unosi krzesło do góry! Publiczność szaleje, na hali rozbrzmiewa theme Edge'a. Edge wychodzi z ringu i już ma iść w stronę titantronu, kiedy...Closethline! To Batista! Batista atakuje Edge'a od tyłu! Batista kopie bezbronnego Edge'a po całym ciele, po czym podnosi go i...Spinebuster na podłogę! Edge krzyczy z bólu, walka z Christianem strasznie go zmęczyła, widać że nie ma nawet siły na przeciwstawienie się Batiście! Destroyer przyciska swoim kolanem głowę Edge'a do podłogi i przysuwa mu pod nos pas mistrzowski. Batista wykrzukuje do Edge'a, że nigdy nie dostanie tego pasa, że jest za słaby i, że nie ma szans w walce z nim. Po chwili Dave wstaje, ponownie podnosi Edge'a, rzuca pas na podłogę, kopie kanadyjczyka w brzuch, ustawia i...Christian! Christian uderza Batiste krzesłem w plecy! O co tu do cholery chodzi...?! Christian bez przerwy uderza Batiste krzesłem po plecach! Po kilkunastu silniejszych uderzeniach Dave pada na podłogę i zwija się z bólu! Publiczność jest zmieszana, nie wiedzą jak mają reagować na to wszystko! Christian podnosi WCE Championship i patrzy na próbującego się podnieść Edge'a...w pewnym momencie Rated R Superstar odwraca się w stronę Christiana, który bez zastanowienia uderza go pasem w głowę! Edge pada na podłogę jak martwy, a Christian z uśmiechem na ustach wyrzuca pas i rusza w stronę titantronu...

 

Michael Cole: Wszystko się nam pomieszało...

 

Jerry Lawler: Cóż, przynajmniej będzie ciekawiej. Dziękujemy państwu za to, że byliście dzisiaj z nami. Do zobaczenia na HIgh Stakes w Seattle!

  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Zaq123

    1

  • GMS

    1

  • El Gonzalito

    1

  • Hunico

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo przyjemne CrashDay. Byłem kompletnie zaskoczony uczestnikiem High Stakes. Sting ? :shock: Zdziwienie totalne. No ale to dobrze że zaskakujecie. Ogólnie okres powrotów na CrashDay ale to wyjdzie tylko na dobre jeśli chodzi o nasz brand. Bardzo fajne walki, Main Event daje radę. Jednak mam pewien mały niedosyt. Chyba po ostatnim ShowTime spodziewałem się czegoś super. Było bardzo dobrze i jeśli miałbym oceniać to zdecydowanie 8/10. Tyle ode mnie :D

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No tak, Stingerr wrócił WOO :D co do samej gali bardzo fajnie się czytało, zwłaszcza ME, bardzo ciekawe i dłuie walki, BS także świetny, ale to w sumie norma już do której nas przyzwyczailiście :D

sig.png

  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Myślę, że to kolejne bardzo dobre CrashDay. W porównaniu do ostatniej gali segmentów jest chyba więcej, lecz z pewnością są ciekawsze. Co miło widzieć, to pojawienie się Cutting Edge, jakiegoś programu w brandzie brakowało, a jak widać szybko to rozwikłano. Pierwsza walka krótka, ale co się dziwić skoro Volador Jr. ostatnio bardzo stara się udzielać i idzie w jak najbardziej dobrym kierunku. Co jednak najlepsze w tym show, to powrót Breta Harta jako GMa i od razu taka niespodzianka - Stinger ponownie zawitał do WCE. Miejmy nadzieję, że tym razem będzie odgrywać większą rolę. Cieszę się, że w przerwach pojawiło się promo bo zdecydowanie wygląda to zachęcająco i widać, że co do pewnych postaci oferty są otwarte. Oczywiście dzięki za galę i mam nadzieję, że następne będą coraz to lepsze. Jak wiemy teraz czeka nas High Stakes, więc będzie się działo.


  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kurde czemu tak mało komentarzy ? :thinking: Pod każdą galą powinno być przynajmniej 10 komentarzy , także zachęcam do komentowania bo wiadomo , że ten komentarz się przyda i podniesie rating gali.

Zaczynając od początku to już w niusach była zapowiedź szykującego się fedu Edge'a z Christianem , ale wiadomo , że w spoilerze i rozpoczęcie genialne , naprawdę dobre wejście Chrystka. Teraz trzeba czekać na jakieś interwencje w walkach obu panów na PPV , taki mój scenariusz mógłby być , że Edge'e interweniuje w walce Christiana uniemożliwiając mu zdobycie pasa Continenta , a potem w geście zemsty to Captain Charisma interweniuje w Ladder Matchu i odbiera szanse Edge'owi na zdobycie kontraktu na walke o jeden z głównych pasów mistrzowskich przez co feud jeszcze bardziej się zaostrza. Dalej walka mocnego Voladora z Mercurym , który oczywiście zajobbował trochę za krótka , ale cóż tak chyba musiało być. " Debiut " Kingstona , krótka przemowa i wchodzi Miz no i mamy walke na PPV bez większego podbudowania fedu , ale może coś się wydarzy. Powrót starego GM'a no i Stinga , który dodatkowo wystąpi w Ladder Matchu. Znakomita walka Rocka z Batistą , który jakoś ostatnio ma zastój na BS oby tylko chwilowy , a ostatnia walka naprawdę wzbudziła respect i super się ją czytało trochę zaskoczony byłem , że Christian " wygrał " , ale potem wznowienie walki i szyko kontra Edge'a. Na PPV zapewne nadal będą rosły spory między zawodnikami mimo , że nie walczą w tej samej walce.

Dzięki panowie za kolejne już Crashday , naprawdę WCE to coś wspaniałego i obyście nie zaptrzestali dalej robić tego , tworzy się znakomita historia , a tymczasem czekamy na High Stakes , a co do CD to oceniam je 9/10

Dobra robota jak zawsze :t_up:

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mało komentarzy, ponieważ na gali nie było widać Daniela Bryana :D Oczywiście żartuję, ale na prawdę nie mam pojęcia dlaczego gdzieś go nie wcisnęliście. Ale dzięki temu miałem się czego doczepić na Backstage więc dziękuję, urlop się także i wrestlerowi należy :D A teraz coś o CrashDay... Co tutaj dużo pisać, znów trzeba się powtarzać, ale trudno. Segmenty znów na wysokim poziomie, walki ładnie napisane, lecz niektóre zbyt krótkie, np. walka - Matt Hardy vs Robbie E. Ciekawe story trzeba przyznać że wymyśliliście i mam nadzieję że z biegiem czasu będzie coraz to więcej działo się w WCE. Jak wiemy zbliża się gala PPV High Stakes i CD oraz ST muszą trzymać poziom aby gala wypadła jako kolejna z kolei wspaniale. Teraz nam pozostało tylko czekać na galę. Dzięki za CD i parę mile spędzonych chwil na czytaniu :D


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Całe CrashDay wyszło fajnie i miło się je czyta. Początkowy segment aż tak ciągnie by czytać dalej. Pierwsza walka niezła, trzyma poziom, druga też i komentarz Cole'a : "Gej i Grubas super match. Schodzimy na psy..." mnie po prostu rozwalił i nadal się z niego śmieje. Pozostałe walki też wyszły fajnie i jak zawsze długie i ciekawe jak nie wiem co. Zaskakujący powrót Stinga i ekstra Main Event. Wyszedł naprawdę fajnie i potem ta interwencja Batisty. Teraz tylko czekamy do niedzieli na High Stakes!

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Mr_Hardy
    • MattDevitto
    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...